Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy rzeczywiście grozi nam islamizacja?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
13-04-2016 00:22Marian Janusz Paźddzioch (9 punktów)Czy rzeczywiście grozi nam islamizacja?
Ocena 3 na 3
Krytycy tezy o postępującej islamizacji Europy Zachodniej często wyśmiewają jej zwolenników. Posługują się przy tym stale kilkoma oklepanymi argumentami:

1. Dzietność wśród europejskich muzułmanów spada i nie jest obecnie dużo większa niż wśród rdzennych Europejczyków.
2. Dzietność w krajach islamskich również spada.
3. Rozwój ekonomiczny krajów muzułmańskich zahamuje z czasem imigrację ich obywateli do Europy.

Rozważmy po kolei te argumenty:

Argument 1: faktycznie, dzietność wśród muzułmanów spada, ale wśród rdzennych Europejczyków utrzymuje się nadal poniżej poziomu 2 dzieci na kobietę, czyli poniżej tzw. poziomu zastępowalności pokoleń. W Niemczech np. jest to zaledwie 1,4 dziecka na kobietę. Podobnie jest i w Polsce. Co to w praktyce oznacza? Oznacza to, że liczebność Europejczyków spada lub w najlepszym razie pozostaje na tym samym poziomie, a liczebność muzułmanów europejskich rośnie a ich udział w społeczeństwie sukcesywnie się zwiększa. Co więcej, ujemny przyrost naturalny w takich krajach jak Polska lub Niemcy będzie powodował stałą tendencję do depopulacji. Szacuje się np. że populacja Niemiec - nawet przy założeniu że będzie ją zasilać 200 tyś. imigrantów rocznie - skurczy się do roku 2060 o 13 milionów ludzi. Jeśli więc Niemcy będą chcieli utrzymać liczebność swojej populacji na aktualnym poziomie - a wymagają tego choćby względy gospodarcze i konstrukcja ich systemu emerytalnego - będą musiały przyjąć przez następne 40 lat nawet 20 milionów imigrantów. Biorąc pod uwagę że ich dotychczasowi dostarczyciele taniej siły roboczej, kraje Europy Wschodniej i południowej same zmagają się z depopulacją, najoczywistszym kandydatem do wypełnienia roziewu między kolejnymi pokoleniami są mieszkańcy krajów pozaeuropejskich. Przy założeniu imigracja z krajów islamskiego kręgu kulturowego nie zostanie zahamowana, oznacza to - nawet pomijając rozrost istniejącej w Niemczech już obecnie społeczności muzułmańskiej, kilkukrotne powiększenie liczby muzułmanów. A na tym się pewnie nie skończy. Prognozy przewidują że jeszcze bardziej dramatycznej depopulacji doświadczy Polska. Prognoza ZUS z 2013 r. przewiduje spadek jej populacji do 2060 r. o 8 milionów ludzi. Czy my także będziemy leczyć swoje problemy demograficzne imigracją z Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej, Afganistanu lub Pakistanu? Jeśli tak, możemy się spodziewać że liczebność naszej mniejszości muzułmańskiej na skutek samej tylko imigracji powiększy się w ciągu nadchodzących 40-50 lat z obecnego 0,1% do 20 lub 25%.

Argument 2: oczywiście prawdą jest że współczynnik dzietności w krajach muzułmańskich również w ostatnich dziesięcioleciach spadł, ale nadal pozostaje sporo wyższy niż w Europie. Co w praktyce oznacza że co najmniej przez następne 50 lat liczba ich ludności będzie stale rosła. Joel Cohen oszacował np. przed jedenastu laty (Human population grows up, "Scientific American", wrzesień 2005) wzrost populacji Afryki Północnej do roku 2050 o 63% (ze 191 do 312 milionów ludzi), a Bliskiego Wschodu (bez Iranu) o 79%, (czyli z 214 do 383 milionów ludzi), podobnie jak ludności Rogu Afryki. Dla regionu Sahelu na południe od Sahary, szacunki te są jeszcze wyższe. Tak więc mimo spadku dzietności, liczba mieszkańców krajów muzułmańskich co najmniej do połowy XXI w. znacznie wzrośnie.

Argument 3: postęp materialny w krajach muzułmańskich w drugiej połowie XX w. nie też ulega wątpliwości. Jednak zdecydowana większość z nich, wyjąwszy opływające w petrodolary monarchie znad Zatoki Perskiej i Brunei, nadal pozostaje daleko w tyle za krajami rozwiniętymi. Czasem są to różnice szokujące jak np. między Wielką Brytanią a Czadem, lub Szwecją a Afganistanem, a przecież nie trzeba aż takiej rozpiętości w poziomie PKB per capita, by wywołać masową migrację, vide: imigracja z Polski do Wielkiej Brytanii po naszym przystąpieniu do UE. Jakby tego było mało, ich rozwojowi gospodarczemu krajów nie sprzyjają wieloletnie wojny i niestabilna sytuacja polityczna, do czego w ostatnich latach przyczyniła się imperialna polityka Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, która przekształciła Irak, Libię, Syrię i Jemen de facto w państwa upadłe, nie przyniosła też jak dotąd stabilizacji i pokoju w Afganistanie i Somalii. Groźnym zjawiskiem zagrażającym mieszkańcom tych krajów, są również zmiany klimatyczne, powodujące wysychanie całej Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Przykładowo, w roku ubiegłym, 2015, klęska suszy doprowadziła do poważnego kryzysu gospodarczego w Maroku. PKB tego kraju skurczył się o prawie 1%. Długotrwałą posuchę wymienia się wśród przyczyn wybuchu wojny domowej w Syrii, regularne susze a w ślad za nimi klęski głodu, dotykają krajów Sahelu i Rogu Afryki (np. Somalię). Kurczenie się zasobów wód podziemnych zagraża rolnictwu Jemenu. Te i inne problemy sprawiają że trudno sobie wyobrazić by kraje muzułmańskie osiągnęły w ciągu najbliższych 50, a kto wie czy nie więcej lat, poziom rozwoju Europy Zachodniej. Będą więc stale źródłem potencjalnej migracji.

Reasumując: argumenty przeciwników tezy o islamizacji Europy, nie wytrzymują krytyki. Nie zauważają oni, że ludność islamska może powiększać się nie tylko dzięki wyższemu przyrostowi naturalnemu, ale i kolejnym falom migracji. Przy utrzymaniu liberalnej polityki migracyjnej wobec krajów muzułmańskich, gwałtowny wzrost udziału muzułmanów w populacji Europy jest tylko kwestią czasu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

piotr35 (1843 punktów)
>islamizacji Europy Zachodniej

Jak wielkie jest niebezpieczeństwo islamizacji Europy w porównaniu z innymi czynnikami?

Międzynarodowy system finansowy z wiodącym dolarem przynosi nam coraz większy korporacjonizm, egoizm i materializm. McDonaldy, Burger Kingi i inne podobne wynalazki zalewają Europe. W kinach i telewizji dominują filmy hollywoodzkie, muzyka pop made in USA wpływa na nasze myśli i uczucia. Amerykańskie agencje prasowe manipulują naszymi opiniami i rynkiem, a TTIP niszczy resztki zasad demokratycznych w Europie. Czy to islamskie wywiady mają bezkarne prawo do naszej inwigilacji? Czy to muzułmanie zakładają bazy wojskowe na całej planecie oraz zmusiły nasze rządy do nałożenia sankcji na naszych sąsiadów, zagrażając kruchej światowej stabilizacji?

Ta obecna imigracyjna fala to jest tylko efekt uboczny tej korporacyjnej rewolucji rozgrywającej się na naszych oczach, której nie zauważamy, będąc zalewani propagandowymi bajkami o innych rzekomych zagrożeniach.

Muzułmanie zalewają dostatnią i zdrową Europę?
Czy aby na pewno zdrową i dostatnią?
Dlaczego dziwi nas niezmiennie od lat, ze przepaść miedzy bogatymi i biednymi z matematyczną precyzją ciągle się pogłębia?
Dlaczego zwalczamy skutki, kompletnie ignorując przyczyny obecnej sytuacji?
Dlaczego taką "islamizującą" propagandą zajmują się ksenofobiczni prawicowo-nacjonalistyczni populiści?
Dlaczego jesteśmy ślepi i głusi na dominującą obecnie politykę "dziel i rządź"? Komu służy szerzenie nienawiści w "normalnym", nierządzącym społeczeństwie?

Wydaje mi się, ze to znacznie większy problem, niż ta rzekoma islamizacja.
Kiedyś była demokracja, potem feminizacja, potem genderyzacja, teraz znowu coś innego, mającego tylko za zadanie przykryć prawdziwą przyczynę obecnego stanu rzeczy.
13-04-2016 12:41 
 Ocena 6 na 6
Rupson (1793 punktów)
>>islamizacji Europy Zachodniej
>Jak wielkie jest niebezpieczeństwo islamizacji Europy w porównaniu z innymi czynnikami?
-Większego obecnie nie ma. Nic tak nie ogranicza swobód obywatelskich i praw człowieka jak religia, a islam w szczególności. W dodatku islam jest pod jakąś szczególną ochroną. Przestępstwa wyznawców tej religii są usprawiedliwiane na różne karkołomne sposoby, a nawet wyciszane. Krytycy tego systemu religijno-politycznego są oblepiani łatkami faszystów, ksenofobów i islamofobów.

>Międzynarodowy system finansowy z wiodącym dolarem przynosi nam coraz większy korporacjonizm, egoizm i materializm. McDonaldy, Burger Kingi i inne podobne wynalazki zalewają Europe. W kinach i telewizji dominują filmy hollywoodzkie, muzyka pop made in USA wpływa na nasze myśli i uczucia.
-Ależ to straszne! Bateria w pilocie ci siadła? Do McDonalda cię ciągną na siłę? Ja tam byłem 2 razy w życiu. Wolisz islamską muzykę i filmy? Zaraz, czy tam wolno w ogóle muzyki słuchać? Jednego ostatnio zabili za jej słuchanie, a z północnej Afryki masowo uciekają przed muzułmanami na południe, żeby nie stracić kończyny lub życia za zwykłe granie na instrumentach. Może powinieneś trochę w szariacie pożyć, by zasmakować tego, co naprawdę jest groźne. Wystarczy wśród większości muzułmańskiej. I ciesz się że nie jesteś kobietą.
>Amerykańskie agencje prasowe manipulują naszymi opiniami i rynkiem, a TTIP niszczy resztki zasad demokratycznych w Europie. Czy to islamskie wywiady mają bezkarne prawo do naszej inwigilacji?
-Aż strach pomyśleć kto tobą tak manipuluje, i co takiego podsłuchał. No muzułmanie nie muszą nic podsłuchiwać, analizować, oni zabijają jak leci winnych, niewinnych, przypadkowych. Allah rozpozna swoich.
>Czy to muzułmanie zakładają bazy wojskowe na całej planecie oraz zmusiły nasze rządy do nałożenia sankcji na naszych sąsiadów, zagrażając kruchej światowej stabilizacji?
-Po co im bazy, gdy wszędzie maja swoich ludzi w gettach, gdzie boi się zaglądać lokalna policja. Gdy zechcą, zabiją cie kiedykolwiek.
>Ta obecna imigracyjna fala to jest tylko efekt uboczny tej korporacyjnej rewolucji rozgrywającej się na naszych oczach, której nie zauważamy, będąc zalewani propagandowymi bajkami o innych rzekomych zagrożeniach.
-Te morderstwa, gwałty, obcięte głowy, wybuchy są rzekome i propagandowe? Największym zagrożeniem są właśnie tacy pożyteczni idioci jak ty. Pożyteczni dla islamistów.
>Muzułmanie zalewają dostatnią i zdrową Europę?
>Czy aby na pewno zdrową i dostatnią?
-Zalewają. A jej zdrowie, jakie by nie było, na pewno się od tego nie poprawia.

>Dlaczego taką "islamizującą" propagandą zajmują się ksenofobiczni prawicowo-nacjonalistyczni populiści?
-Zajmują się tym też rodzice dzieci prześladowanych w szkołach przez bandy muzułmańskich wyrostków. Przyklejanie im takich łatek to chamstwo. Lewica narobiła burdelu i brnie bezrefleksyjne na oślep, chcąc nie chcąc wzmacniając swoimi durnymi działaniami wszelkie ruchy prawicowe.
>Dlaczego jesteśmy ślepi i głusi na dominującą obecnie politykę "dziel i rządź"?
-??? W islamie zapewne jest wzorowa demokracja i prawa człowieka zagwarantowane?

>Komu służy szerzenie nienawiści w "normalnym", nierządzącym społeczeństwie?
-Skrajny populizm. Kto kogo nienawidzi? Czy bezpodstawnie? I komu służy zwiększanie ilości muzułmanów w "normalnym" społeczeństwie, największych na świecie ksenofobów, faszystów i wrogów demokracji? Masz w tym jakiś interes?
>Wydaje mi się, ze to znacznie większy problem, niż ta rzekoma islamizacja.
-Gdy przybywa meczetów, a nawet do 30 proc. mieszkańców niektórych zachodnich miast jest już muzułmanami, to nadal islamizacja jest rzekoma? Wspominałeś coś o ślepocie?
13-04-2016 12:50 
 Ocena 2 na 4
Celecrin (6386 punktów)Bzdury
>Ta obecna imigracyjna fala to jest tylko efekt uboczny tej korporacyjnej rewolucji rozgrywającej
Jest to totalna bzdura.
>Wydaje mi się, ze to znacznie większy problem, niż ta rzekoma islamizacja.
A to już jest nie tylko idiotyzm, ale zakrawa to na kłamstwo.

Pytanie tylko dlaczego kłamiesz? Dlaczego kłamałeś w sprawie gwałtów w Kolonii? Możemy porozmawiać w szerszej perspektywie, ale NAJPIERW musisz przyznać się go błędu w sprawie Kolonii.

wyborcza.p(*)ji-w-kolonii-wiedzielismy.html
13-04-2016 15:45 
 Ocena 3 na 3
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Czy rzeczywiście grozi nam islamizacja?
>Wydaje mi się, ze to znacznie większy problem, niż ta rzekoma islamizacja.

Oczywiście, że znacznie większy. Mnie się wydaje, że to zależy od tego na co zwrócisz największą uwagę. Jeśli na politykę migracyjną, powodowaną kryzysem demograficznym, to rzeczywiście można mieć bardzo poważne zastrzeżenia co do organizacji, i sposobu realizacji. Nie jestem przeciwny muzułmanom jak i żydom czy katolikom, nie interesuje mnie szczerze mówiąc, wyznanie, poglądy czy kolor skóry ludzi, którzy tu przybywają. Dlatego pod tym kątem nie drżę na myśl, że odbywa się "islamizacja", choć jednak lepszym słowem jest tu przywołana przez Celecrina "muzułmanizacja", bo równolegle z "nią" napływa do Europy znacznie poważniejszy i dużo bardziej niebezpieczny problem, siedzący w głowach radykałów i ekstremistów, to fanatyzm religijno polityczny, którego chyba jednak nie można w pierwszej linii i z automatu utożsamiać z konkretnym wyznaniem, wrzucając wszystkich do jednego wora. Wydaje się, że nie tyle sam islam stanowi problem, co ci najbardziej przebieglii i bezwzględni interesanci polityczni, którzy wystarczająco skutecznie posługują się tak religią jak jej wyznawcami. Właśnie w obliczu m.in. zagrożenia terroryzmem, warto wymagać dużo bardziej dalekowzrocznej polityki Unii, ale i od poszczególnych państw, głównie tych na obrzeżach wspólnoty.

Kolejną warstwą zdaje się być problem ekonomiczny, związany z tym, by powstało rozwiązanie ekonomiczne wewnątrz Unii. Mam tu na myśli pomysł na jak najszybsze zniwelowanie różnic w "poziomie życia", zarówno między poszczególnymi państwami wspólnoty, ale przede wszystkim, by ci, którzy tu przybywają byli ludźmi mającymi "coś" do zaoferowania (i pomijam tu uchodźców wojennych), bądź jeśli zajdzie taka konieczność, umożliwić jak najbardziej efektywną praktykę zawodową, żeby ci przybysze byli rzeczywistą siłą roboczą. Myślę, że dobry pomysł polityczny, moglby takie warunki stworzyć (patrz np. UK). Albo rozwiązania dotyczące socjalu, który mimo tego, że w Anglii czy Niemczech ma się dobrze, to przy takim tempie wzrostu pobierających świadczenia, może się szybko okazać również wadliwy. Warto jeszcze odnotować, że zarówno UK, jak Niemcy w ostatnich pięciu latach zaliczyli znaczny wzrost imigrantów z południa Europy (Italia, Hiszpania, Portugalia) i ze wschodu (Polska, Węgry, Rumunia). Także zgadzam się z tobą, że mamy do czynienia z jednym z tych problemów, który jest nie tylko wyzwaniem na dziś, ale i na ładnych parę lat w przód, i nie dotyczy tylko warstwy religijnej.

Można też na obecny problem spojrzeć z perspektywy tzw. "polityki mocarstw". W czyim interesie leży, by Unia Europejska jako stabilna wspólnota, i gwarant bezpieczeństwa ekonomicznego "zapadła" się w "morzu problemów"? Kto zyskuje kiedy słabnie Europa (szczególnie ta zachodnia)?

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
Celecrin (6386 punktów)
Islamizacja Europy to fakt. Choć wolałbym używania słowa "muzułmanizacja". Islamizacja bowiem dodatkowo dotyczy samych muzułmanów. Islamista to muzułmanin doktrynalny, radykalny. Niestety te procesy również zachodzą z dużą szybkością w Europie.
Mnie jako osoby nienawidządzej religii, w szczególności islamu nie podoba się postępująca muzułmanizacja. Nie uznaję muli-kulti. Nie ma kultur równych. Są wyższe i niższe. Islam jest kulturą niższą (islam to nie tylko religia, to system kulturowy obejmujący życie społeczne i gospodarcze)
Islam jest wrogiem postępu czyli jest moim wrogiem.

Za dużo uwagi poświęcasz rozrodczości. Mnie nie interesuje, kto gdzie się urodził ale co ma w głowie. Islamizacja a więc postępująca radykalizacja muzułmanów w Europie to narzędzie Arabii Saudyjskiej, Iranu i Turcji.
Jak nastepuje zamiana całego kraju "naszych" muzułmanów na radykalnych możesz zobaczyć na przykład w filmie: "Moja droga" Jasmili Žbanić bośniackiej reżyserki (choć aktorzy to Chorwaci).

To jest problem z którym Europa nie potrafi sobie poradzić. Napisałem kilka wątków o panoszącym się w Europie islamizmie i o przymykaniu na to oczu przez rządy, a nawet wspieraniu tego.
(Na przykład Wielka Brytania płaci alimenty dla wielu żon tego samego gościa, który żeni się po kilkakroć za granicą, a w Anglii niby się rozwodzi, podczas gdy kobiety te nadal są jego żonami (w islamie). Każde dziecko z takiego związku dostaje od państwa alimenty, a żony domy i pełny socjal jak samotna matka)
euroislam.pl/im-wiecej-zon-tym-wiekszy-socjal/
namzalezy.(*)ki-na-kolejne-zony-muzulmanow/

Problem który podnoszę to nierówność pomiędzy Anglikiem a muzułmaninem, którego NIEPRACUJĄCA rodzina może być kilkukrotnie od jego rodziny bogatsza!
Muzułmanin nie jest ścigany za alimenty ani też brytyjskie urzędy nie zabierają muzułmanom dzieci.
Nie mówiąc o tym, że Wielka Brytania traktuje na równi Szariat ze swoim prawem.
pl.blastin(*)a-prawo-szariatu-00791105.html
Jedno państwo dwa systemy TO JEST PROBLEM.
DyktaFon (9281 punktów)
Problemem nie jest islamizacja.... jest nim wzrost znaczenia religii (jakiejkolwiek!) w XXI wieku. Toż to chyba nie jest średniowiecze?

Zamiast kłócić się, która bajka gorsza (chrześcijańska, muzułmańska czy jakakolwiek inna) zastanówmy się, jak odejść od wszechogarniającego bajkopisarstwa. Nauka na tyle jest już rozwinięta, że może większość wymysłów bajarzy obalić.... Więc obalajmy, a nie dyskutujmy który wilk ma większe zęby. Przynajmniej na tym forum nie powinno być tak durnych wątków.
13-04-2016 18:35 
 Ocena 2 na 4
Celecrin (6386 punktów)
To nie jest takie proste. Lewica tak krytykująca chrześcijaństwo popiera islam. Dlaczego Anna Salman, ateistka, lewicowa anarchista i feministka w wątkach o islamie zajmowała stanowisko "a u nas też biją kobiety"?
Ostatnim bulwersującym przykładem jest Janina Ochojska:

"...Gdyby przeciętny muzułmanin zobaczył, jak się w Polsce traktuje kobiety, to by się przeraził. Przeraziłby się tym maltretowaniem, poniżaniem. Nie twierdzę, że aktów przemocy wobec kobiet w rodzinach muzułmańskich nie ma, ale popatrzmy na siebie... "

Jak zryty mózg trzeba mieć, żeby coś takiego bredzić?
Proszę bardzo:
Szokujące dane egipskiego ministerstwa zdrowia: nawet 92 proc. Egipcjanek jest poddawanych obrzezaniu
Przeciętny muzułmanin w Egipcie poddał swoją córkę obrzezaniu...widocznie wycięcie organu jest lepsze niż niezmierzone cierpienia przeciętnej Polki.

Osobiście uważam że przejście na chrześcijanizm jest dla muzułmanina krokiem w dobra stronę. Tak twierdzi Ayaan Hirsi Ali, która jako ateistka podkreśla, że muzułmanie mają tak namieszane we łbach, iż przejście od razu na ateizm jest niemożliwe.
wyborcza.p(*)-islamu-wedlug-heretyczki.html
13-04-2016 18:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Szokujące dane egipskiego ministerstwa zdrowia: nawet 92 proc. Egipcjanek jest poddawanych obrzezaniuPrzeciętny muzułmanin w Egipcie poddał swoją córkę obrzezaniu...widocznie wycięcie organu jest lepsze niż niezmierzone cierpienia przeciętnej Polki.

Tak, dane są szokujące. Jednak lepiej urodzić się w Polsce niż w Egipcie, tylko .. z jakiej religii wynika obrzezanie kobiet?
13-04-2016 21:45 
 0 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Jednak lepiej urodzić się w Polsce niż w Egipcie, tylko .. z jakiej religii wynika obrzezanie kobiet?
Nie interesuje mnie to. Dla mnie wazne jest porownanie slow idiotki z rzeczywistoscia. Ona mowila o terazniejszosci i ja tez chce.
Mozemy spokojnie znalezc przecietnego muzulmanina w Egipcie prawda? Moze w Iraku W Syrii?

''Jak podało Polskie Radio, Islamiści kontrolujący północny Irak i wschodnią Syrię ogłosili dziś przymusowe obrzezanie 4 milionów kobiet żyjących na tych terenach. Chcą je okaleczyć poprzez wycięcie łechtaczek.''

Przecietnego muzulmanina mozna znalezc glownie we: wschodniej, zachodniej- polnocnej Afryce. Srodkowym Wchodzie i w niektorych krajach Azji tak?
No to czytaj to :
WHO - Female genital mutilation
Who is at risk?
The practice is most common in the western, eastern, and north-eastern regions of Africa, in some countries the Middle East and Asia, as well as among migrants from these areas.

Uwaga po co isc na skoty? Zaczernijmy z krynicy WIEDZY!
Islam Question and Answer
Medical benefits of female circumcision
Praise be to Allaah.
Islam may enjoin or forbid something and the people - or most of them - may not be able to see the wisdom behind this command or prohibition.
Circumcision is one of the Sunnahs of the fitrah, as is indicated by the words of the Prophet (peace and blessings of Allaah be upon him): "The fitrah is five things - or five things are part of the fitrah - circumcision, shaving the pubes, plucking the armpit hairs, cutting the nails, and trimming the moustache." narrated by al-Bukhaari (5889) and Muslim (257).

Ten pan to napisal:
en.wikipedia.org/wiki/Muhammad_Al-Munajjid
13-04-2016 22:16 
 Ocena 4 na 8
piotr35 (1843 punktów)
>Jak podało Polskie Radio, Islamiści kontrolujący północny Irak i wschodnią Syrię ogłosili dziś przymusowe obrzezanie 4 milionów kobiet żyjących na tych terenach. Chcą je okaleczyć poprzez wycięcie łechtaczek.

Fejk sprzed 2 lat, zdementowany tez od razu 2 lata temu.
Kłamstwa i populistyczna propaganda służąca tylko do szerzenia nienawiści.
Wyjątkowo ohydne i wstrętne.
13-04-2016 22:39 
 0 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>Wyjątkowo ohydne i wstrętne.
I tak WIEKSZOSC Irakijek i Syryjek muzulmanek ma wycieta lechtaczke. Skoro w takim kraju jak Egipt ma je wyciete ponad 90% kobiet?

Jak oceniasz moja krynice wiedzy? Szerzy nienawisc?

P.S.
en.wikiped(*)_genital_mutilation_by_country

Irak to tylko 30% sunnickich Arabow. Szyici kobiet nie tna. 8% kobiet na 30% sunnitow to 25% obrzezanych kobiet w Iraku.
14-04-2016 08:40 
 Ocena 3 na 7
piotr35 (1843 punktów)
>I tak WIEKSZOSC Irakijek i Syryjek muzulmanek ma wycieta lechtaczke. Skoro w takim kraju jak Egipt ma je wyciete ponad 90% kobiet?
>Jak oceniasz moja krynice wiedzy? Szerzy nienawisc?

Dokładnie tak, bo "zapominasz" dodać, ze nie ma to żadnego związku z religiami, tylko jest spowodowane kontrolowaniem kobiecego seksu przez mężczyzn. Obrzezane są w takim samym stopniu egipskie muzułmanki, jak i egipskie chrześcijanki. "Zapominasz" również dodać, ze obrzezanie w Egipcie jest prawnie zabronione, ze na prowincji prowadzona jest szeroka akcja przeciw takim praktykom.

Ordynarnie kłamiesz na temat Syrii, bo jedynym krajem poza Afryką, w którym istnieją statystki na temat obrzezania kobiet jest Jemen, z 22% okaleczonych kobiet. Nie ma żadnych danych na temat Syrii, są niestety przesłanki, ze takie praktyki mają miejsce. Nie są jednak powszechne, a na pewno kłamstwem jest stwierdzenie o większości obrzezanych Syryjek. Tak samo jak kłamstwem były artykuły o nakazie obrzezania wydanmy przez tzw. państwo islamskie.

Kłamstwem jest również twoja sugestia, ze okaleczanie kobiet to jest zawsze wycięcie łechtaczki. Niekiedy obrzezanie kobiet polega dokładnie na tym samym, co obrzezanie mężczyzn - obcięciem naskórka, co jest moim zdaniem również naganne, tak samo jak obrzezanie chłopców.
14-04-2016 14:25 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Dokładnie tak, bo "zapominasz" dodać, ze nie ma to żadnego związku z religiami, tylko jest spowodowane kontrolowaniem kobiecego seksu przez mężczyzn.
Islam Question and Answer
Medical benefits of female circumcision
Praise be to Allaah.
Islam may enjoin or forbid something and the people - or most of them - may not be able to see the wisdom behind this command or prohibition.
Circumcision is one of the Sunnahs of the fitrah, as is indicated by the words of the Prophet (peace and blessings of Allaah be upon him): "The fitrah is five things - or five things are part of the fitrah - circumcision, shaving the pubes, plucking the armpit hairs, cutting the nails, and trimming the moustache." narrated by al-Bukhaari (5889) and Muslim (257).
Przetłumaczyć?
Na jakiej podstawie NIE DOSTRZEGASZ ZWIĄZKU Z RELIGIĄ? Praktyka jest transreligijna, ale w dzisiejszych czasach ZAWSZE związana jest z religią. Nie sposób znaleźć ateistycznych krajów w których obrzezanie występuje. Nie da się oddzielić ciemnoty od religii z drugiej strony.
> "Zapominasz" również dodać, ze obrzezanie w Egipcie jest prawnie zabronione, ze na prowincji prowadzona jest szeroka akcja przeciw takim praktykom
Detale mnie nie interesują. Prawo NIE DZIAŁA.
>Ordynarnie kłamiesz na temat Syrii, bo jedynym krajem poza Afryką, w którym istnieją statystki na temat obrzezania kobiet jest Jemen, z 22% okaleczonych kobiet. Nie ma żadnych danych na temat Syrii, są niestety przesłanki,
Skoro sa przesłanki, to skąd wiesz, ze kłamię?
>Kłamstwem jest również twoja sugestia, ze okaleczanie kobiet to jest zawsze wycięcie łechtaczki. Niekiedy obrzezanie kobiet polega dokładnie na tym samym, co obrzezanie mężczyzn - obcięciem naskórka, co jest moim zdaniem również naganne, tak samo jak obrzezanie chłopców.
"Umniejszasz" drastyczność obrzezania kobiet, by potem stwierdzić, że też jest naganne. Gdzie logika?

www.youtube.com/watch?v=Xx_ov2NiNo4
P.S.
>kłamstwem jest stwierdzenie o większości obrzezanych Syryjek.
Nie czytasz uważnie.
Na koniec jak to jest z fatwą o obrzezaniu kobiet w Syrii I Iraku.
www.stopfg(*)-the-hoax-of-a-hoax/#more-1307

Marian Janusz Paźddzioch (9 punktów)
>Problemem nie jest islamizacja.... jest nim wzrost znaczenia religii (jakiejkolwiek!) w XXI wieku. Toż to chyba nie jest średniowiecze?

Jaki wzrost? Ja jakoś tego wzrostu w Europie nie widzę, chyba że chodzi o Islam.

>Zamiast kłócić się, która bajka gorsza (chrześcijańska, muzułmańska czy jakakolwiek inna) zastanówmy się, jak odejść od wszechogarniającego bajkopisarstwa. Nauka na tyle jest już rozwinięta, że może większość wymysłów bajarzy obalić.... Więc obalajmy, a nie dyskutujmy który wilk ma większe zęby. Przynajmniej na tym forum nie powinno być tak durnych wątków.
>

Ha, ha, do niektórych chyba dalej nie dociera, że ugruntowanych przekonań religijnych nie da się tak po prostu wyperswadować. No dalej, niech pan się pochwali ilu dajmy na to, Świadków Jehowy skłonił pan do apostazji? Islamu nie wyplenili u siebie nawet Sowieci.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Problemem nie jest islamizacja.... jest nim wzrost znaczenia religii (jakiejkolwiek!) w XXI wieku. Toż to chyba nie jest średniowiecze?
>Jaki wzrost? Ja jakoś tego wzrostu w Europie nie widzę, chyba że chodzi o Islam.

A islam to co? Nie religia?

>>Zamiast kłócić się, która bajka gorsza (chrześcijańska, muzułmańska czy jakakolwiek inna) zastanówmy się, jak odejść od wszechogarniającego bajkopisarstwa. Nauka na tyle jest już rozwinięta, że może większość wymysłów bajarzy obalić.... Więc obalajmy, a nie dyskutujmy który wilk ma większe zęby. Przynajmniej na tym forum nie powinno być tak durnych wątków.
>>
>Ha, ha, do niektórych chyba dalej nie dociera, że ugruntowanych przekonań religijnych nie da się tak po prostu wyperswadować. No dalej, niech pan się pochwali ilu dajmy na to, Świadków Jehowy skłonił pan do apostazji? Islamu nie wyplenili u siebie nawet Sowieci.
>
To fakt. I dlatego tym bardziej należy zastanawiać się nad eliminacją religii (a nie zastępowaniem jednej - inną) - bo to nie stanie się w ciągu roku czy dwóch i nie za sprawą jednego portalu (bo i tu siedzą zagorzali religianci, którzy rozmyją zagadnienie sprytnie).
14-04-2016 08:42 
 Ocena 2 na 2
Rupson (1793 punktów)
>Problemem nie jest islamizacja.... jest nim wzrost znaczenia religii (jakiejkolwiek!) w XXI wieku. Toż to chyba nie jest średniowiecze?
>Zamiast kłócić się, która bajka gorsza
-Nie można lekceważyć istoty problemu. Bajka bajce nierówna. Żyję wśród katolików i nie boję się powiedzieć, że nie wierzę w ich bajkę. Choć paru będzie "fuczeć" to głowy nie utną, nie muszę zachowywać ich postów, ani nakazów Kościoła. Powiedz to wśród muzułmanów. Często widzimy jak wyznawcy bajki o Mahomecie i Allahu obcinają głowy wyznawcom bajki o Jezusie. Więc nie każda bajka jest tak samo groźna.

>(chrześcijańska, muzułmańska czy jakakolwiek inna) zastanówmy się, jak odejść od wszechogarniającego bajkopisarstwa.
>Nauka na tyle jest już rozwinięta, że może większość wymysłów bajarzy obalić.... Więc obalajmy, a nie dyskutujmy który wilk ma większe zęby. Przynajmniej na tym forum nie powinno być tak durnych wątków.
>
-Ja nie muszę się zastanawiać, bo bajek nie piszę, a tym bardziej ich nie wyznaję. Ale skieruj taki apel do muzułmanów, a zobaczysz od razu różnice, który wilk ma większe zęby. Przecież nie każdy drapieżnik jest dla nas tak samo groźny. I bynajmniej nie bronię chrześcijaństwa, mimo iż stosów już nie ma, ale właśnie dlatego, że tej bajki mam po dziurki w nosie, tym bardziej nie chce by wyznawcy kolejnej usiłowali ustawiać mi życie....ewentualnie je skrócić. Łatwiej sobie radzić z jednym wrogiem. No chyba że islam nieco zjednoczy bezbożników z katolikami, bo dla nich każdy niemuzułmanin to niewierny.
Kaszman (396 punktów)
Przydałoby się w takim razie przyjmować głównie kobiety imigrantki, a w większości są to mężczyźni, co prowadzi do jeszcze większych kłopotów.

Where's your god now ?
sales (11 punktów)
Mam nadzieję, że nie. Ale mam też świadomość, że taki scenariusz jest bardzo możliwy.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365