 |
Własność intelektualna a własność rzeczowa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2016 23:12 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Własność intelektualna a własność rzeczowa 0 na 4 | Mój znajomy Szarley ostro krytykuje mnie za moją krytykę własności intelektualnej twierdząc, że zniesienie własności intelektualnej odjęłoby twórcom wytworów intelektu wszelką motywację do tworzenia nowych wytworów, co zepchnęłoby ludzkość natychmiast w przepaść zacofania, a w konsekwencji zacofania czy raczej zatrzymania rozwoju w nędzę, choroby, nieszczęścia, konflikty i śmierć, słowem nastąpiłby armagedon. Za wiki: Cytat:Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych, tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing. Cytat:Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich. Cytat:Własność intelektualna – zbiorcze określenie grupy monopoli prawnych, obejmujące niektóre dobra niematerialne (prawo autorskie) oraz niektóre własności przemysłowe (patenty oraz znaki towarowe). Podobieństwem własności intelektualnej i własności rzeczowej jest surowa kara za jej naruszenie. Różnicą natomiast to, że naruszenie własności intelektualnej w odróżnieniu od własności rzeczowej nie pozbawia posiadacza możliwości posiadania i użytkowania ale pozbawia go możliwość rozporządzania i ogranicza możliwości czerpania pożytków. Ogranicza a nie pozbawia zdolności czerpania pożytków, bo idee potrzeba umieć jeszcze zastosować a nie każdy to potrafi. Niewielu osobom przydałby się w życiu pełny schemat budowy smartfona Samsung Galaxy S7 wraz z otwartym kodem oprogramowania systemowego ale niektórzy potrafiliby coś z tym uczynić. Zakładając, że dziś znosimy własność intelektualną i upadają prawa autorskie, patenty, znaki towarowe czy nawet identyfikacja tożsamości, znaczy znikają kary za naśladowanie, chciałbym aby ktoś zaproponował opis jak przebiegałby szarleyowski armagedon w krótkiej i w dłuższej perspektywie. Załóżmy także na chwilę, że nie byłoby już powrotu do własności intelektualnej i ludzie chcąc nie chcąc musieliby jednak przewalczyć ten armagedon, żeby przetrwać. Ktoś może potrafiłby wykrzesać z siebie scenariusz pozytywny jak ludzie z wykorzystaniem jedynie własności rzeczowej mogliby rozwijać idee i mogłoby im się to opłacić? Nie mam tu na myśli bynajmniej przedsięwzięć państwowych sterowanych przez zawsze dobrych urzędników lecz inicjatywę wyłącznie prywatną. Rozumiem, że większość tu, w interesie których własność intelektualna działa, zechce pójść na łatwiznę i dość do prostych wniosków, „nie da się”, „nie ma sensu”, „wszystko jest już super”. Chodzi jednak o to, żeby wbrew własnym interesom pójść na trudziznę i żeby dało się choć teoretycznie. Skoro własność intelektualna istnieje, funkcjonuje i jak wielu twierdzi musi istnieć, bo oni tego chcą, warto byłoby przekonać się, że istnieje i funkcjonuje ona w interesie wszystkich ludzi, których obowiązuje a nie w interesie grupki dominujących i zmówionych cwaniaków. Chce ktoś mnie przekonać, że powinienem iść z Szarleyem na kompromis w kwestii własności intelektualnej i postulować jedynie jej opodatkowanie w miejsce zniesienia? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | szarley (54928 punktów) | >Mój znajomy Szarley ostro krytykuje mnie ...
1 Nie jestem twoim znajomym 2 Jeśli chcesz przywoływać moje poglądy, to przywołuj MOJE a nie chochoła jaki wymyśliłeś 3 Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
Udowodnij lub przeproś
|
|
 | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >Mój znajomy Szarley ostro krytykuje mnie ...> 1 Nie jestem twoim znajomym [...] przeprośKogo miałby przepraszać, skoro Cię - jak twierdzisz - nie zna? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
4 na 4 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>jak ludzie z wykorzystaniem jedynie własności rzeczowej mogliby rozwijać idee i mogłoby im się to opłacić? [...] mam tu na myśli [...] inicjatywę wyłącznie prywatną Spróbuję zgadnąć: tak samo, jak dzieje się to z takim wspólnym dobrem jak internet, w który wielu inwestuje, i który mało kto (chyba tylko wariat) ma interes unicestwiać.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >jak ludzie z wykorzystaniem jedynie własności rzeczowej mogliby rozwijać idee i mogłoby im się to opłacić? [...] mam tu na myśli [...] inicjatywę wyłącznie prywatną> Spróbuję zgadnąć: tak samo, jak dzieje się to z takim wspólnym dobrem jak internet, w który wielu inwestuje, i który mało kto (chyba tylko wariat) ma interes unicestwiać.Interesuje, interesuje tylko Szarley z Jackiem groźbami odebrania mi dzieci skutecznie odwracają moją uwagę i gubię istotę wątku. Ja dam przykład podkategorii internetu. Wszystkie sieci Peer-to-peer pl.wikipedia.org/wiki/Peer-to-peerW tym mój ukochany bitcoin pl.wikipedia.org/wiki/Bitcoinktóry z uporem maniaka przedstawiam jako prototyp przyszłej, powszechnej, jawnej księgi kapitału. Idee nie mają swojego właściciela a działanie systemów opiera się wyłącznie na własności rzeczowej. Własność intelektualne w tych systemach nie istnieje. ------------ Własność intelektualna powinna zamykać się w zdolności pojmowania złożonych idei i umiejętności wykorzystania ich a już na pewno nie powinna obejmować kar za naśladowanie.
|
|
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Chce ktoś mnie przekonać, że powinienem iść z Szarleyem na kompromis w kwestii własności intelektualnej i postulować jedynie jej opodatkowanie w miejsce zniesienia? Własność intelektualna jest to zbiór praw będący wynikiem rozmaitej aktywności człowieka, która podlega ochronie w ramach różnych aktów prawnych, między innymi podlega ochronie praw autorskich. Zniesienie prawa do własności intelektualnej otwarłoby drogę różnej maści idiotom, pragnącym udoskonalić dzieła, a często i świat. I jeszcze pół biedy gdyby swoje trzy grosze dołożyli do już wydanych tekstów kabaretowych, gorzej, jeśli zajęliby się poprawianiem opublikwanych prac w dziedzinie naukowej i przemysłowej.
|
|
 | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gorzej?
Po pierwsze współcześnie autorzy idei są jedynie wyrobnikami a ich właścicielami stają się kapitaliści a po drugie kto poprawia lepiej na gorzej? Chyba tylko wariaci.
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >ich właścicielami stają się kapitaliści Nie odniosłem się do tej kwestii, bo nie była zawarta w pytaniu. Pytanie było proste i jednoznaczne. Odpowiedź, mam nadzieje również - zniesienie własności intelektualnej wniosłoby co najmniej chaos.
|
|
| |  | 1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | > Odpowiedź, mam nadzieje również - zniesienie własności intelektualnej wniosłoby co najmniej chaos.
Trochę szacunku dla setek tysięcy lat rozwoju intelektualnego naszych przodków, przez większość czasu nie znali tego idiotycznego prawa i jakoś nie wydaje mi się aby żyli w kompletnym chaosie...
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) |  > Trochę szacunku dla setek tysięcy lat rozwoju intelektualnego naszych przodków, przez większość czasu nie znali tego idiotycznego prawa i jakoś nie wydaje mi się aby żyli w kompletnym chaosie...Przyznam, że też ta myśl mnie naszła, ale jak widzisz za późno. W sumie to dzięki, że o tym wspomniałeś, jestem tutaj otwarty, choć przyznam, nie mam jakiejś pewności, czy to co kiedyś funkcjonowało sprawdziłoby się dzisiaj. Poza tym zwróć uwagę co robiono z Pismem, czy nie tak dawno poruszany tutaj temat dotyczący dzieł Szekspira (nie dostrzegasz tutaj chaosu?). Przykładów by się znalazło sporo, aczkolwiek twoja uwaga jest warta przedyskutowania.
|
|
| | |  | | szarley (54928 punktów) | >Trochę szacunku dla setek tysięcy lat rozwoju intelektualnego naszych przodków, przez większość czasu nie znali tego idiotycznego prawa i jakoś nie wydaje mi się aby żyli w kompletnym chaosie...
setki tysięcy lat rozwoju... w jakim tempie?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | >setki tysięcy lat rozwoju... w jakim tempie? > W "normalnym" dla układów biologicznych czyli w wykładniczym. Polecam się dokształcić, ostatnio bogatą bibliografię na ten temat znalazłem u Raya Kurzweila.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | >>setki tysięcy lat rozwoju... w jakim tempie? >> >W "normalnym" dla układów biologicznych czyli w wykładniczym. Polecam się dokształcić, ostatnio bogatą bibliografię na ten temat znalazłem u Raya Kurzweila.
Wykładniczym, "normalnym" dla układów biologicznych? A cóż ma wspólnego poziom myśli technicznej lub kultury z biologią? "przyspieszenie ewolucji" ?
Nazwałeś to prawo "idiotycznym" więc może wyjaśnij z czego ma pochodzić pensja przekładcy książki, kompozytora symfonii, twórców filmu, jeśli owoce ich pracy nie są objęte prawami autorskimi?
>Dobre dla kultury jest dzielenie się wiedzą a nie tylko bogacenie się na niej, które samo w sobie jest bezwartościowe.
Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium? Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy To pokaż jak się dzielisz za darmo.
|
|
| | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | >>>setki tysięcy lat rozwoju... w jakim tempie? >>> >>W "normalnym" dla układów biologicznych czyli w wykładniczym. Polecam się dokształcić, ostatnio bogatą bibliografię na ten temat znalazłem u Raya Kurzweila. >Wykładniczym, "normalnym" dla układów biologicznych? >A cóż ma wspólnego poziom myśli technicznej lub kultury z biologią?
Rozumiem, że mogę Cię nazwać zakutą betonową pałą?
>"przyspieszenie ewolucji" ? W dalszej perspektywie też.
>Nazwałeś to prawo "idiotycznym" więc może wyjaśnij z czego ma pochodzić pensja przekładcy książki, kompozytora symfonii, twórców filmu, jeśli owoce ich pracy nie są objęte prawami autorskimi? >>Dobre dla kultury jest dzielenie się wiedzą a nie tylko bogacenie się na niej, które samo w sobie jest bezwartościowe. >Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium? >Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy >To pokaż jak się dzielisz za darmo. > Zerknij sobie ignorancie na licencję GPL i dobra, które na niej powstały.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >>A cóż ma wspólnego poziom myśli technicznej lub kultury z biologią? >Rozumiem, że mogę Cię nazwać zakutą betonową pałą?
Jeśli Ci to sprawi przyjemność to możesz, ale tym w żaden sposób nie powiążesz kultury z biologią
>>Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium? >>Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy >>To pokaż jak się dzielisz za darmo. >> >Zerknij sobie ignorancie na licencję GPL i dobra, które na niej powstały.
Zerknąłem i cóż? Istnieją darmowe programy! Cóż stąd? Absolutnie nie wynika z tego że autor akademickiego podręcznika lub jego przekładca ma pracować za darmo
Nazwałeś prawo "idiotycznym" ale jedynymi Twoimi argumentoma są próby obelg. Chcesz je zastrzec?
Podałem przykład darmowego przekładu wiersza Fredry i jakości tego przekładu, nikt nie okazał się na tyle odważny, żeby skomentować tę jakość.
Pozostaje pytanie : >>Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium? >>Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy
Pozostaje pytanie : >>Nazwałeś to prawo "idiotycznym" więc może wyjaśnij z czego ma pochodzić pensja przekładcy książki, kompozytora symfonii, twórców filmu, jeśli owoce ich pracy nie są objęte prawami autorskimi?
Pozostaje wniosek: >>To pokaż jak się dzielisz za darmo.
Ja rozumiem, że niektórych bolą autorskie prawa, chcieliby korzystać z programów bez płacenia programistom, słuchać muzyki bez płacenia muzykom, nosić okulary D&G bez ich wiedzy i jeździć cudzym BMW...
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 | DKnoto (982 punktów) | >Jeśli Ci to sprawi przyjemność to możesz, ale tym w żaden sposób nie powiążesz kultury z biologią Póki co Zakuta Betonowa Pało nie znamy kultury opartej o inny nośnik niż biologiczny. Może za kilka lat się to zmieni, może.
>Istnieją darmowe programy! Cóż stąd?
Ano to, że kapitalistyczna propaganda zrobiła Ci breję z mózgu i nie widzisz innych możliwości rozwoju, a one istnieją, wystarczy tylko popatrzeć bez uprzedzeń.
>Absolutnie nie wynika z tego że autor akademickiego podręcznika lub jego przekładca ma pracować za darmo
Pokaż mi, w którym miejscu namawiałem autorów do pracowania za darmo?
>Nazwałeś prawo "idiotycznym" ale jedynymi Twoimi argumentoma są próby obelg. Chcesz je zastrzec?
To czego bronisz powinno się nazywać "luźną umową pozwalającą na handel cudzą własnością intelektualną" i z prawem nie ma nic wspólnego. Nie chcę przytaczać teraz całej plejady argumentów za tym, że należy tę umowę nazywać idiotyczną ale historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek dobitnie o tym świadczy.
[ciach]
>Ja rozumiem, że niektórych bolą autorskie prawa, chcieliby korzystać z programów bez płacenia programistom, słuchać muzyki bez płacenia muzykom, nosić okulary D&G bez ich wiedzy i jeździć cudzym BMW... >
Wolę pierdzieć w inne siedzenia niż w BMW i nie przykładam żadnej wagi do tego jakie literki mam na okularach. Sam jestem programistą i chętnie dzielę się swoją pracą z innymi.
Znudziło mnie już czytanie Twoich zapiekłych peanów na rzecz czegoś o czym masz wypaczone pojęcie. Genralenie uważam, że nie ma nic bardziej głupiego w cywilizacji ludzkiej jak "ochrona" wiedzy. Piszę "ochrona" bo z ochroną nie ma to nic wspólnego. To moja ostatnia wypowiedź w tej gałęzi tego wątku.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | >>Jeśli Ci to sprawi przyjemność to możesz, ale tym w żaden sposób nie powiążesz kultury z biologią >Póki co Zakuta Betonowa Pało nie znamy kultury opartej o inny nośnik niż biologiczny. Niemniej nie udowodniłeś, że ROZWÓJ kultury jest oparty WYŁĄCZNIE na rozwoju czynników biologicznych
>>Istnieją darmowe programy! Cóż stąd? >Ano to, że kapitalistyczna propaganda zrobiła Ci breję z mózgu i nie widzisz >innych możliwości rozwoju, a one istnieją, wystarczy tylko popatrzeć bez uprzedzeń.
Staram się patrzeć bez uprzedzeń (np na Ciebie mimo prób obelg) i nadal nie widzę źródła utrzymania autora i przekładcy akademickiego podręcznika bez praw autorskich
>>Absolutnie nie wynika z tego że autor akademickiego podręcznika lub jego przekładca ma pracować za darmo >Pokaż mi, w którym miejscu namawiałem autorów do pracowania za darmo? Nazywając prawa autorskie "idiotycznymi"
>>Nazwałeś prawo "idiotycznym" ale jedynymi Twoimi argumentoma są próby obelg. Chcesz je zastrzec? >To czego bronisz powinno się nazywać "luźną umową pozwalającą na handel cudzą własnością intelektualną" Uzasadnij
>i z prawem nie ma nic wspólnego. Uzasadnij
>Nie chcę przytaczać teraz całej plejady >argumentów za tym, że należy tę umowę nazywać idiotyczną ale historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek dobitnie o tym świadczy.
Nie musisz przytaczać plejady, przytocz JEDEN
>[ciach] >>Ja rozumiem, że niektórych bolą autorskie prawa, chcieliby korzystać z programów bez płacenia programistom, słuchać muzyki bez płacenia muzykom, nosić okulary D&G bez ich wiedzy i jeździć cudzym BMW... >> >Wolę pierdzieć w inne siedzenia niż w BMW i nie przykładam żadnej wagi do tego jakie literki mam na okularach. Sam jestem programistą i chętnie dzielę się swoją pracą z innymi. WOLNO CI!!!!! Wprost CHWALA CI ZA TO!!! 1 dlaczego chcesz, żebym szedł w Twoje ślady? Ja mogę przełożyć za darmo wierszyki Brzechwy, "Chłopów" Reymonta za darmo nie przełożę, bo to kilka miesięcy pracy 2 Z czego żyjesz skoro programujesz za darmo?
>Znudziło mnie już czytanie Twoich zapiekłych peanów na rzecz czegoś o czym masz wypaczone pojęcie. To Twój pogląd, możesz go opatentować, ale na racjonalistycznym forum trzeba raczej argumentoma swoich poglądów bronić. Kilka miesięcy pracowałem nad przekładami, wskaż mi za co miałbym kupić chleb bez ochrony mojej pracy Nie poradzisz? Cóż..... pech...
>Genralenie uważam, że nie ma nic bardziej głupiego w cywilizacji ludzkiej jak "ochrona" wiedzy. A ja pytam o UZASADNIENIE tej tezy
Nadal przypominam przykład darmowego przekładu Fredry i jego jakości. Wolę zapłacić niż czytać takie gówno
>Piszę "ochrona" bo z ochroną nie ma to nic wspólnego. To moja ostatnia wypowiedź w tej gałęzi tego wątku. Twoje prawo uciec od dyskusji
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | DKnoto (982 punktów) |
>Twoje prawo uciec od dyskusji > Dyskusja z Tobą to strata czasu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | > >Twoje prawo uciec od dyskusji> >> Dyskusja z Tobą to strata czasu.> Argument z wiary we własną wyższość ?  Nie przekonałeś mnie Nie użyłeś ARGUMENTÓW Nie uzasadniłeś poglądów, Nie odpowiedziałeś na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | >Argument z wiary we własną wyższość ?
Człowieku czy Ty masz nierówno pod sufitem? Jakiej wiary? Ja poddałem tylko w wątpliwość Twój bełkot na temat tzw. prawa własności intelektualnej.
PS. Nie bądź taki małostkowy i nachalny człowieczku! Twoje usposobienie zmusza mnie do pisania a obiecałem sobie, że z cymbałami dyskutować nie będę.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | szarley (54928 punktów) | > Ja poddałem tylko w wątpliwość Twój bełkot na temat tzw. prawa własności intelektualnej.Jakimi argumentoma???? Cytat:z cymbałami dyskutować nie będę. Cytat:Dyskusja z Tobą to strata czasu. Cytat:Zakuta Betonowa Pało Pytam: Podałem przykład darmowego przekładu wiersza Fredry i jakości tego przekładu, nikt nie okazał się na tyle odważny, żeby skomentować tę jakość. Pytam Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium? (Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy) Pytam Nazwałeś to prawo "idiotycznym" więc może wyjaśnij z czego ma pochodzić pensja przekładcy książki, kompozytora symfonii, twórców filmu, jeśli owoce ich pracy nie są objęte prawami autorskimi? To racjonalistyczne forum, tu trzeba argumentów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | > Cytat:z cymbałami dyskutować nie będę. > Cytat:Dyskusja z Tobą to strata czasu. > Cytat:Zakuta Betonowa Pało Pod tymi cytatami podpiszę się jeszcze raz, przecież grzecznie zapytałem czy mogę Cię tak nazywać a Ty się zgodziłeś. > Pytam:> Podałem przykład darmowego przekładu wiersza Fredry i jakości tego przekładu, nikt nie okazał się na tyle odważny, żeby skomentować tę jakość.To pytanie było do mnie? > Pytam> Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium?> (Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy)A czy ja coś takiego postulowałem? Nie wtykaj mi w moje usta swoich uprzedzeń to będę Cię traktował jak należy. > Pytam> Nazwałeś to prawo "idiotycznym" więc może wyjaśnij z czego ma pochodzić pensja przekładcy książki, kompozytora symfonii, twórców filmu, jeśli owoce ich pracy nie są objęte prawami autorskimi?> To racjonalistyczne forum, tu trzeba argumentów.To racjonalna ocena tzw. prawa autorskiego. Skoro jesteś taki "prawy" to może zapłacisz potomkom twórców piramid za dzieła, które wylądowały w Zachodnich muzeach. Może wypłacisz odszkodowania krewnym tych, którzy umarli dlatego, że nie opłacało się zrezygnować z tzw. praw autorskich przy produkcji leków. A może z własnej kieszeni opłacisz prawa intelektualne potomkom Edisona za wszystkie filmy nakręcone w Kalifornii bo tam jakoś nikt nie przejmował się tymi bzdurnymi prawami. No i jeszcze dobrze by było abyś potraktował należycie miliony potomków autorów książek, którzy mieli pecha i wydawali w XIX w. Nie mieli tyle szczęści i ich prawa do dzieł nie były tak wypasione jak autorów współczesnych. To "prawo" to jedna wielka patologia... PS. Ze współczesnej beczki, namów Obamę aby wyegzekwował prawa autorskie od Chińczyków, pośmiejemy się razem z Tobą jak Chińczycy egzekwują inny instrument od poddanych Obamy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | > >Podałem przykład darmowego przekładu wiersza Fredry i jakości tego przekładu, nikt nie okazał się na tyle odważny, żeby skomentować tę jakość.> To pytanie było do mnie?Do przeciwników praw autorskich, do przeciwników wynagradzania autorów, kompozytorów, przekładców Przypomnę darmowy przekład allskapones.cz/img/download/texty.pdf> >Pytam> >Autor akademickiego podręcznika ma rezygnować z honorarium?> >(Taki podręcznik to owoc wielu lat pracy)> A czy ja coś takiego postulowałem? Nie wtykaj mi w moje usta swoich uprzedzeń to będę Cię traktował jak należy.Skoro nie postulujesz niewynagradzania autorów podręczników, to napisz w jaki sposób mają być wynagradzani bez praw autorskich Podałeś przykład darmowego programu, napisałeś że sam się swoimi programami dzielisz, w tym nie ma mechanizmu nagradzania za dzieło, patent lub przekład Chwalisz się : Cytat:Sam jestem programistą i chętnie dzielę się swoją pracą z innymi. 1 Nie chciałbym siedzieć w samolocie schodzącym na lotnisko, na którym kontrolerzy lotów używają darmowego programu, którym ktoś się podzielił 2 Jakie ponosisz koszta? Opracowałem urządzenie poprawiające bezpieczeństwo pracy w atmosferze metanu. Na same testy w doświadczalnych kopalniach wydałem równowartość kilkumiesięcznej nauczycielskiej pensji. Też ponosisz takie koszta? > >To racjonalistyczne forum, tu trzeba argumentów.> To racjonalna ocena tzw. prawa autorskiego. Skoro jesteś taki "prawy" to może zapłacisz potomkom twórców piramid za dzieła, które wylądowały w Zachodnich muzeach.Twoje przykłady pachną demagogią , zazwyczaj używają ich ci, którzy chcą moralnie usprawiedliwić własne "korzystanie" z czyjejś pracy > PS. Ze współczesnej beczki, namów Obamę aby wyegzekwował prawa autorskie od Chińczyków,> pośmiejemy się razem z Tobą jak Chińczycy egzekwują inny instrument od poddanych Obamy.Jeśli tylko będę z nim rozmawiał. Znów przykład demagogicznego argumentu: inni kradną, mnie też wolno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | > Do przeciwników praw autorskich, do przeciwników wynagradzania autorów, kompozytorów, przekładcówZrozum, że pomyliłeś adres. Nie jestem przeciwnikiem wynagradzania kogokolwiek ale uważam, że obecne prawo autorskie to idiotyzm. > Przypomnę darmowy przekład> allskapones.cz/img/download/texty.pdfCo niby w tym przekładzie ma mnie zainteresować? Mogę podać Ci link do tego jak jest jakość produktu autorskiego za grube miliony i czy to coś zmieni? commitandr(*)hipoteczny_dla_poczatkujacych/> Cytat:Sam jestem programistą i chętnie dzielę się swoją pracą z innymi. Uważasz że dzielenie się z innymi to takie poniżające? Takie nie na kapitalistycznym czasie? Czy może jakiś inny powód ideologiczny? > 1 Nie chciałbym siedzieć w samolocie schodzącym na lotnisko, na którym kontrolerzy lotów używają darmowego programu, którym ktoś się podzieliłJak czytam takie bzdury to mi się niedobrze robi. Zrozum IGNORANCIE, że jesteś w głębokim błędzie. Mam za sobą 20 lat pracy w telekomunikacji lotniczej i mogę zaręczyć, że jest tam więcej wolnego oprogramowania niż jesteś sobie w stanie wyobrazić. W zasadzie to cud, że żyjesz jeżeli kiedykolwiek latałeś! Na Twoim miejscu nigdy bym nie wsiadał do samolotu. > 2 Jakie ponosisz koszta? Opracowałem urządzenie poprawiające bezpieczeństwo pracy w atmosferze metanu.Kolega z kopalni. Teraz rozumiem skąd takie kamienne zaparcie... > Na same testy w doświadczalnych kopalniach wydałem równowartość kilkumiesięcznej nauczycielskiej pensji. Też ponosisz takie koszta?Kolego, pracuję teraz od wielu lat dla międzynarodowej korporacji nad oprogramowaniem do zarządzania elektrowniami różnej maści, i całe to oprogramowanie stoi na wolnym oprogramowaniu, nawet jak docelowo pracuje pod jedynie słusznymi systemami dla plebsu. Zarabiam kilka czy kilkanaście pensji nauczycielskich miesięcznie (nie wiem ile dokładnie zarabia nauczyciel i czy da się z tego wyżyć przy zdrowych zmysłach). Nie jest źle ale kosztowało mnie to pozbycie się swoich wszelkich praw autorskich. Takie są reguły. Jak używam wolnego oprogramowania to staram się oddać to co dostałem najlepiej jak potrafię. Testuję, poprawiam, propaguję. Tak robi większość programistów takich gigantów jak choćby Google. > Twoje przykłady pachną demagogią , zazwyczaj używają ich ci, którzy chcą moralnie usprawiedliwić własne "korzystanie" z czyjejś pracyNie wiem co Ty kradniesz i mnie to nie interesuje ale nie insynuuj, że ja to robię. > Jeśli tylko będę z nim rozmawiał. Znów przykład demagogicznego argumentu: inni kradną, mnie też wolnoCzy Ty jesteś na poziomie przedszkola? Ja tylko pokazuję, że wielcy kradną na potęgę a małym i głupim lub niekumatym (niestety to Twój przypadek) tłumaczą, że trzeba "umierać za ideały".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | > >Do przeciwników praw autorskich, do przeciwników wynagradzania autorów, kompozytorów, przekładców> Zrozum, że pomyliłeś adres. Nie jestem przeciwnikiem wynagradzania kogokolwiek> ale uważam, że obecne prawo autorskie to idiotyzm. Więc wskaż inny sposób wynagradzania. Wijesz się jak piskorzy, obrażasz, a odpowiedź jest "wiem, ale nie powiem, ignorancie" > > Cytat:Sam jestem programistą i chętnie dzielę się swoją pracą z innymi. > Uważasz że dzielenie się z innymi to takie poniżające?Gdzie zasugerowałem coś takiego? Napisałem "Chwała Ci za to" i nie było w tym ironii > Czy może jakiś inny powód ideologiczny?> Mam za sobą 20 lat pracy w telekomunikacji lotniczej i mogę zaręczyć, że jest tam więcej wolnego oprogramowania niż jesteś sobie w stanie wyobrazić.Przyjmuję do wiadomości. > >2 Jakie ponosisz koszta? Opracowałem urządzenie poprawiające bezpieczeństwo pracy w atmosferze metanu.> Kolega z kopalni. Teraz rozumiem skąd takie kamienne zaparcie... Cytat:Uważasz że to ... takie poniżające? Takie nie na kapitalistycznym czasie? Czy może jakiś inny powód ideologiczny? > Zarabiam kilka czy kilkanaście pensji nauczycielskich miesięcznieGratuluję > >Twoje przykłady pachną demagogią , zazwyczaj używają ich ci, którzy chcą moralnie usprawiedliwić własne "korzystanie" z czyjejś pracy> Nie wiem co Ty kradniesz i mnie to nie interesuje ale nie insynuuj, że ja to robię.Nie insynuuję, tyko stwierdzam, że posługujesz się tymi samymi argumantoma co złodzieje > Czy Ty jesteś na poziomie przedszkola? Ja tylko pokazuję, że wielcy kradną na potęgę a> małym i głupim lub niekumatym (niestety to Twój przypadek) tłumaczą, że trzeba "umierać za ideały".Czyli potwierdzasz, że użyłeś argumentu: Cytat: Znów przykład demagogicznego argumentu: inni kradną, mnie też wolno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja znam sposób wynagradzania twórców idei bez tzw. "ochrony własności intelektualnej".
Otóż twórcy przeróżnych idei mogą swobodnie wymieniać wzajemne świadczenia z innymi bez funkcjonowania państwowych kar za naśladowanie cudzych pomysłów wymierzanych przez najętych za kasę funkcjonariuszy "państwa". Państwo w cudzysłowie, bo są to zasady i zbrojne ramię grupki zmówionych cwaniaków a nie wszystkich obywateli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Czy Ty jesteś na poziomie przedszkola? Czy ty nie umiesz z ludźmi rozmawiać bez obrażania ich? Co ma znaczyć to pyskowanie? Mamusia cię nie wychowała? Grzeczniej trochę, bo straszne buractwo z ciebie wychodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Argument z wiary we własną wyższość ? >Człowieku czy Ty masz nierówno pod sufitem? Jakiej wiary? >Ja poddałem tylko w wątpliwość Twój bełkot na temat tzw. prawa własności intelektualnej. >PS. Nie bądź taki małostkowy i nachalny człowieczku! Twoje usposobienie zmusza mnie do pisania a obiecałem sobie, że z cymbałami dyskutować nie będę. >
Dknoto warto pamiętać, ze wielu dyskutantów w głębi umysłu pod pozorem fałszywych uprzejmości kpi z twoich emocji, z twojego poczucia sprawiedliwości, z twoich wartości, wszystkich wniosków jakie możesz stworzyć i całego ciebie o ile nie jesteś zgodny z tym czego sami chcą.
Czasem to jest tak jakbyś próbował przemówić do rozsądku pedofila, ze dziecko cierpi. To, ze dziecko cierpi podnieca go akurat najbardziej.
Zanim zdenerwują cię odpowiedzi innych, uświadom sobie czego ci inni chcą i dokąd zmierzają.
Każde grabie ciągną w swoją stronę. Jeśli będziesz zagrazal patentom Szarleya to będziesz dla niego złym człowiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | > Czasem to jest tak jakbyś próbował przemówić do rozsądku pedofila, ze dziecko cierpi. To, ze dziecko cierpi podnieca go akurat najbardziej.Napisał człowiek, który własnemu dziecku zabiera jedzenie Cytat:Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. po to żeby nie przenieść się do mniej luksusowego mieszkania lub dojeżdżać do pracy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Czasem to jest tak jakbyś próbował przemówić do rozsądku pedofila, ze dziecko cierpi. To, ze dziecko cierpi podnieca go akurat najbardziej.> Napisał człowiek, który własnemu dziecku zabiera jedzenie> Cytat:Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. > po to żeby nie przenieść się do mniej luksusowego mieszkania lub dojeżdżać do pracy.Rywalizować nie znaczy nie karmić. Co ci zresztą będę tlumaczyl. Z moim bieżącym dochodem nie mogę zmienić mieszkania w Berlinie. Nikt mi innego nie wynajmie a w Swiecku możesz zamieszkać razem z Jackiem w wynajętym mieszkaniu, jesli macie na to ochotę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | > >Cytat:Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. > Rywalizować nie znaczy nie karmić. Co ci zresztą będę tlumaczyl.Rywalizować to znaczy Cytat:albo ono albo ja. Raz jesz ty, a raz dziecko? A może jako silniejszy zawsze tę rywalizację wygrywasz i dziecko jest głodne? > Z moim bieżącym dochodem nie mogę zmienić mieszkania w Berlinie.kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie dochodu, i MUSISZ mieszkać w mieszkaniu za 1000 Euro. Biedactwo.... Musi jeździć mercedesem, przy jego dochodach, nie stać go na opla  > Nikt mi innego nie wynajmieNie pyerdollll > a w Swiecku możesz zamieszkać razem z Jackiem w wynajętym mieszkaniu, jesli macie na to ochotę.Pewnie, to niewygodne, tylko ... moje dzieci nie chodzą głodne. Nadal nie udowodniłeś, że moja praca to nicnierobienie. Udowodnij lub przeproś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | > >>Cytat:Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. > >Rywalizować nie znaczy nie karmić. Co ci zresztą będę tlumaczyl.> Rywalizować to znaczy> Cytat:albo ono albo ja. > Raz jesz ty, a raz dziecko?> A może jako silniejszy zawsze tę rywalizację wygrywasz i dziecko jest głodne?Eee, daj spokój, sądzisz, że pieciolatek krystkona nie przechytrzy? Więcej wiary w dzieci. Pokolenie moich dziadków, a nawet rodziców, doskonale wiedziało, jak zajumać kawałek chleba, a czasem nawet i słoniny, z teoretycznie niedostępnej wysokości, kiedy nikt akurat nie patrzy, i szybko spierdzielać. Nie to, co dzisiejsze rozpuszczone bachory, które na złość mamie umrą z głodu, jak nie dostaną ulubionego dania na srebrnym półmisku. To nie żadne głodzenie, to dbanie o rozwój inteligencji, spostrzegawczości i sprawności fizycznej.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie przesadzaj. Srebrne talerze funkcjonują w klasie średniej i wyższej to nie dotyczy wszystkich a tylko biurokratów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | DKnoto (982 punktów) |
>Jeśli będziesz zagrazal patentom Szarleya to będziesz dla niego złym człowiekiem.
Szarley to KMIOTEK I IDIOTA. Powtórzę to tutaj tyle razy ile trzeba
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli będziesz zagrazal patentom Szarleya to będziesz dla niego złym człowiekiem. >Szarley to KMIOTEK I IDIOTA. Powtórzę to tutaj tyle razy ile trzeba > To nie ma sensu. To nie tworzy wartości. Trzeba porozumieć się mimo różnic. Szarley nazwał moją matkę kanalią, moją żonę suką, mnie to już lepiej nie będę wymieniał, życzy mi odebrania mi moich dzieci i chyba nie na żarty i mimo to spróbuję porozumieć się z nim. Koniec końców społeczeństwo to dobrowolne porozumienie każdego z każdym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >Szarley nazwał moją matkę kanalią, moją żonę suką,
1 Bo tylko małżeństwo suki z kanalią głodzi dzieci, żeby mieć na najm luksusowego mieszkania
2 Nie skarż się że cię obrażam , nie pozostajesz mi dłużny ze swoimi obelgami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>Szarley to KMIOTEK Miałam zaoponować, ale przypomniało mi się jak w/wym zażyczył sobie oceny przekładu NA czeski nie upewniwszy się, czy mający oceniać w ogóle zna ten język.
>I IDIOTA Tu tym bardziej chciałam się sprzeciwić, ale powstrzymała mnie myśl, że nawet średnio inteligentny człowiek nie porywałby się na wywodzenie ogólnej zasady z jednostkowego przykładu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | > >Szarley to KMIOTEKMiałam zaoponować, ale przypomniało mi się jak w/wym zażyczył sobie oceny przekładu NA czeski nie upewniwszy się, czy mający oceniać w ogóle zna ten język. Czyli jednak zajrzalaś bez czyszczenia Ci butów  Ocena przekładu nie jest trudna, języki bardzo podobne a oryginał znasz Żaden znany mi Polak nie miał z tym kłopotu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>Ocena przekładu nie jest trudna, języki bardzo podobne a oryginał znasz Podobieństwa języków starcza zaledwie na zidentyfikowanie wiersza.
>Żaden znany mi Polak nie miał z tym kłopotu Świat jest pełen ludzi gotowych oceniać innych bez względu na kompetencje, Polacy nie są tu wyjątkiem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | >>Ocena przekładu nie jest trudna, języki bardzo podobne a oryginał znasz >Podobieństwa języków starcza zaledwie na zidentyfikowanie wiersza.
Przy Twoim talencie do zabawy słowami? Nie żartuj!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Ocena przekładu nie jest trudna, języki bardzo podobne a oryginał znasz >>Podobieństwa języków starcza zaledwie na zidentyfikowanie wiersza. >Przy Twoim talencie do zabawy słowami? >Nie żartuj!
Dlaczego człowieku jesteś taki nieustępliwy. W imię wyższych wartości? Dojrzyj jak one działają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >Dlaczego człowieku jesteś taki nieustępliwy. W imię wyższych wartości? Dojrzyj jak one działają.
Bywam nieustępliwy Napisałeś, że moja praca polega na nicnierobieniu Udowodnij lub przeproś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Dlaczego człowieku jesteś taki nieustępliwy. W imię wyższych wartości? Dojrzyj jak one działają. >Bywam nieustępliwy >Napisałeś, że moja praca polega na nicnierobieniu >Udowodnij lub przeproś
Dochód z patentu, który opracowałeś miliony lat temu, jest dochodem za pracę? Pracowałeś nad wynalazkiem i chwala ci za to i kiedy juz wynalazłeś, co przecież chciałeś wynaleźć i raczej katorgą to wynajdowanie dla ciebie nie było, to następnie potrzebujesz odpocząć przez 20 lat? Kiedy inni zapieprzają na ciebie w fabrykach?
Wątpię.
Niczego nie wynalazłbyś gdybyś nie miał podniety jak podczas gry w lotto, ze tuz tuż wszyscy na ciebie robią, przynoszą drinki a ty leżysz w hamaku i tylko wydajesz polecenia?
Wątpię. Na ile poznałem naturę naukowców to wymyślają bo czują taki przymus i mogą przy tym nawet nie jeść.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >>Napisałeś, że moja praca polega na nicnierobieniu >>Udowodnij lub przeproś >Dochód z patentu, który opracowałeś miliony lat temu, jest dochodem za pracę?
1 PRACA jest pracą! Nie udowodniłeś, że nie pracuję 2 Dochód z patentów jest także owocem PRACY, tak samo jak zbiór jabłek przez sadownika przychodzi po kilku latach (lub wcale!) ale zawsze jest skutkiem PRACY
>Pracowałeś nad wynalazkiem i chwala ci za to i kiedy juz wynalazłeś, co przecież chciałeś wynaleźć i raczej katorgą to wynajdowanie dla ciebie nie było, to następnie potrzebujesz odpocząć przez 20 lat?
Udowodnij lub przeproś
>Kiedy inni zapieprzają na ciebie w fabrykach? Na mnie? Udowodnij lub przeproś
>Niczego nie wynalazłbyś gdybyś nie miał podniety jak podczas gry w lotto, ze tuz tuż wszyscy na ciebie robią, przynoszą drinki a ty leżysz w hamaku i tylko wydajesz polecenia? Udowodnij lub przeproś
Zamiast jednego dowodu twoich kłamstw, wymyślasz następne, żeby tylko kogoś obrazić
>Wątpię. Na ile poznałem naturę naukowców to wymyślają bo czują taki przymus i mogą przy tym nawet nie jeść. W twoim świecie na pewni nie mieliby czego jeść
Znów odleciałeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W takim razie Szarleyu mi twój dorosły świat nie odpowiada, odpowiada mi mój dziecinny. W twoim dorosłym świecie "odpowiedzialni" ludzie myślą kategoriami, w których wzrost dostępu do żywności wpływa na powiększenie się populacji homo sapiens i gotowi są brać na siebie "odpowiedzialność" za regulację liczebności populacji ludzi ograniczając im dostęp do pożywienia. W moim dziecinnym świecie takiej chińskiej odpowiedzialności nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54928 punktów) | >W takim razie Szarleyu mi twój dorosły świat nie odpowiada, odpowiada mi mój dziecinny. Jak każdemu dziecku, tylko, że większość dzieci dorasta. Tobie się nie udało
>W twoim dorosłym świecie Do jasnej k***y nędzy to jest tak samo mój świat jak i twój
Mnie winisz za to że jest głód na świecie? Dostaliśmy od społeczeństwa na początek taki sam kapitał, mamy takie same polityczne prawa, ale to ja kg ciebie mam ponosić winę za głód i nieszczęścia, ty jesteś czysty jak łza, bo nawet o wyborów nie chodzisz Mam wrażenie, że i tak w porównaniu z tobą, więcej dla społeczeństwa zrobiłem poprawiając bezpieczeństwo pracy wielu ludzi, za co ty odmawiasz mi nawet prawa do wynagrodzenia
Skup się na jednym. Zacznij od udowodnienia, że moja praca to nicnierobienie, znów uciekasz, znów rozwadniasz temat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Toteż próbuję zmieniać stosunki społeczne ale ty mi za nic nie chcesz na to pozwolić. Widocznie świat, w którym Solorz zarabia tysiąc milionów złotych w trzy lata na podpisywaniu kwitów, kiedy nauczyciel matematyki po długich studiach tyle co nic odpowiada ci. Większości odpowiada najwyraźniej.
Dla przypomnienia tysiąc milionów w trzy lata to jeden milion dziennie - codziennie.
Sądzisz, ze Polacy tego tysiąca milionów złotych nie potrzebują Solorzowi wyświadczyć? Ze nie potrzebują podporządkować się woli Solorza? Wg musieliby wpierw zwątpić w wartość nadrukowanej makulatury i wypełnionych kwitów ale nie wątpią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | Cytat:Dla przypomnienia tysiąc milionów w trzy lata to jeden milion dziennie - codziennie. Podobno kończyłeś ekonomiczny uniwersytet, jak to zrobiłeś bez ukończenia podstawówki? Twoja znajomość matematyki (fizyki, chemii, elektrotechniki )raczej sugeruje absolwenta szkoły pomocniczej > Toteż próbuję zmieniać stosunki społeczne ale ty mi za nic nie chcesz na to pozwolić.A w czym ci przeszkadzam? Nie zgadzam się z tobą, nie chcę ulegać twojej dominacji. Wolno mi > Widocznie świat, w którym Solorz zarabia tysiąc milionów złotych w trzy lata na podpisywaniu kwitów, kiedy nauczyciel matematyki po długich studiach tyle co nic odpowiada ci. Większości odpowiada najwyraźniej.I tobie się to na tyle podoba, że chcesz zwolnić Solorza z płacenia podatków, a nauczycielowi zabronić leczenia (przypomnę w twoim świecie wolno mieć tylko czteromiesięczne oszczędności i nie ma egzekucji polis, więc jeśli leczenie kosztuje ponad 20 000 złotych, nauczyciel idzie do piachu) > Dla przypomnienia tysiąc milionów w trzy lata to jeden milion dziennie - codziennie.Co ci się w tym podoba? > Sądzisz, ze Polacy tego tysiąca milionów złotych nie potrzebują Solorzowi wyświadczyć?Powtórzę: dlaczego chcesz go dodatkowo zwolnić z płacenia podatków?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) |
>Szarley to KMIOTEK I IDIOTA.
A masz na to jakieś argumenta oprócz tego że nie poradzisz odpowiedzieć na moje pytania?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie chcę przytaczać teraz całej plejady> argumentów za tym, że należy tę umowę nazywać idiotyczną> ale historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek> dobitnie o tym świadczy.A przytoczysz choć jeden argument z owej "całej plejady"? Może choć połówkę.. bardzom ciekaw 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | > > Nie chcę przytaczać teraz całej plejady> > argumentów za tym, że należy tę umowę nazywać idiotyczną> > ale historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek> > dobitnie o tym świadczy.> A przytoczysz choć jeden argument z owej "całej plejady"? Może choć połówkę.. bardzom ciekaw  Rozumiem, że czytać Pan umie i tylko zamglone okulary nie pozwoliły dostrzec wskazówki: "historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek"... Proszę porównać taki prosty parametr tej umowy jak długość trwania ochrony w momencie wprowadzania tych "praw" i obecnie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Proszę porównać taki prosty parametr tej umowy jak długość > trwania ochrony w momencie wprowadzania tych "praw" i obecnie.
A co w tym jest 'idiotycznego'?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | DKnoto (982 punktów) |
>A co w tym jest 'idiotycznego'?
To, że bogaci właściciele praw swobodnie ustalają sobie okres działania tego prawa. Co to za prawo co wygasa albo można się go pozbyć, to zwykła wymuszona umowa. Biedni w tej zabawie nie mają żadnych praw.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Bogaci właściciele praw, artyści i tłumacze z reguły nie są posłami, żeby ustalać prawo autorskie. Posłem z reguły zostaje się dla kasy i prestiżu a bogaci właściciele praw już to mają. W Twoich wpisach sprzeczność goni sprzeczność.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | >Bogaci właściciele praw, artyści i tłumacze z reguły nie są posłami, żeby ustalać prawo autorskie. >Posłem z reguły zostaje się dla kasy i prestiżu a bogaci właściciele praw już to mają. >W Twoich wpisach sprzeczność goni sprzeczność.
Twoje wypowiedzi są super klarowne. Ja piszę o idiotyczności szeroko rozumianych praw autorskich a Ty piszesz mi o posłach. Ci nasi mieli szczególnie wielki wpływ na zapędy USA aby egzekwować swoje "prawo" a omijać cudze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | > Ja piszę o idiotyczności szeroko rozumianych praw autorskich a Ty piszesz mi o posłach.Napisałeś Cytat:To, że bogaci właściciele praw swobodnie ustalają sobie okres działania tego prawa. To właśnie POSŁOWIE stanowią prawa, w tym także okres działania autorskich praw
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja piszę o idiotyczności szeroko rozumianych> praw autorskichTo zawęź i napisz co konkretnie w tym jest 'idiotycznego'. > Ci nasi mieli szczególnie wielki wpływ na zapędy> USA aby egzekwować swoje "prawo" a omijać cudze.Po pierwsze nie pisałem o naszych posłach, coś sobie wymyślasz. Po drugie nie wiem czy wiesz jak działa państwo - obojętnie czy Polska, czy USA. Stanowienie prawa to jedno, a egzekwowanie - drugie. Po trzecie popatrz tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,706334#w706881Ty wiesz w ogóle, jak jest stanowione prawo? Ile masz lat? Dziesięć?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54928 punktów) | > A przytoczysz choć jeden argument z owej "całej plejady"? Może choć połówkę.. bardzom ciekaw  Przypominają się sumeryjskie tabliczki, płonąca woda, orby i mikrotransze  Gwiazdozbiór się rozrasta
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przypominają się sumeryjskie tabliczki, płonąca woda, orby i mikrotransze  Chyba wiem, od kogo dostałeś minusa  (nie od Krystkona)
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | >> Odpowiedź, mam nadzieje również - zniesienie własności intelektualnej wniosłoby co najmniej chaos. >Trochę szacunku dla setek tysięcy lat rozwoju intelektualnego naszych przodków, przez większość czasu nie znali tego idiotycznego prawa i jakoś nie wydaje mi się aby żyli w kompletnym chaosie... > Nasi przodkowie nie znali też policji ale nie jestem przekonany, czy jej zlikwidowanie nie spowoduje żadnego chaosu.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | >Nasi przodkowie nie znali też policji ale nie jestem przekonany, czy jej zlikwidowanie nie spowoduje żadnego chaosu.
Likwidacja sprzężenia ograniczającego złe zachowania to chyba nie samo co zezwolenie na zachowania dobre. Dobre dla kultury jest dzielenie się wiedzą a nie tylko bogacenie się na niej, które samo w sobie jest bezwartościowe.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Nasi przodkowie nie znali też policji ale nie jestem przekonany, czy jej zlikwidowanie nie spowoduje żadnego chaosu. >Likwidacja sprzężenia ograniczającego złe zachowania to chyba nie samo co zezwolenie na zachowania dobre. Dobre dla kultury jest dzielenie się wiedzą a nie tylko bogacenie się na niej, które samo w sobie jest bezwartościowe. > A BOGACENIE SIĘ NA DZIELENIU dobrym jest, czy złym? Przecież autor nie jest wynagradzany za to, że coś stworzył (dzięki Bogu) tylko za to, że ktoś z tego korzysta. Skoro to jest dobre, to chyba się za to płaci, coś źle myślę?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | >A BOGACENIE SIĘ NA DZIELENIU dobrym jest, czy złym? Przecież autor nie jest wynagradzany za to, że coś stworzył (dzięki Bogu) tylko za to, że ktoś z tego korzysta. Skoro to jest dobre, to chyba się za to płaci, coś źle myślę?
Czteroetylek ołowiu to cholernie trująca substancja, kilka miliardów ludzi ochoczo za nią płaciło przez 80 lat (i truło się nieświadomie), i pewnie ktoś pełną gębą korzystał z prawa autorskiego za wynalezienie etyliny. Płacili ale czy to oznacza automatycznie, że etylina była dobra? Powstała w wyniku poważnego przestępstwa, 12 trupów w czasie jednego testu używania, zatuszowanego przez Kongres USA i konsorcjum kilku firm naftowych. Zrobiono to z jednego tylko powodu: chciwości u chęci bogacenia się, substancję konkurencyjną w stosunku do czteroetylku produkowały firmy spożywcze. To tak obśmiewany lata temu [bio]etanol.
Ten nieszczęsny czteroetylek ciągnie za sobą jeszcze inną ciekawą opowieść o relacji kupujący sprzedający i dobroci z tego płynącej. Niemcy w czasie II Wojny Światowej nie mieli własnych fabryk produkujących na masową skalę tę substancję. Kupowali ją więc od amerykanów przez całą wojnę, wozili na niej ludzi do gazu i w pierwszej fazie wojny tym szlachetnym paliwem uśmiercali całe samochody nieszczęśników. Ich samoloty, samochody i czołgi na tym prawy paliwie skutecznie penetrowały nasz kraj i nie tylko. Też uważasz, że to dobre bo się za to płaciło (pewnie w zgodzie z "prawem" autorskim)? Oczywiście autorzy byli sowicie wynagradzani za swoje oddanie sprawie praw autorskich...
Kolejny przykład to komory gazowe... Te też były budowane przez autorów w zgodzie z prawem autorskim...
Adolf na prawach autorskich do Main Kampf zarobił kilka milionów marek, które skrzętnie ukrywał. Niemcy płacili z uśmiechem za te prawa, to też było dobre tylko dlatego, że ktoś za to zapłacił?
Autorzy pierwszych bomb atomowych powinni być bohaterami, przecież ich dzieło zostało użyte w słusznej sprawie, to takie humanitarne wymordować dla kaprysu kilkaset tysięcy ludzi w zgodzie z prawem autorskim. Chyba, że skopiowali to nielegalnie ale nic mi o tym nie wiadomo. O cholera, skopiowali inni ale jakoś mieli więcej rozsądku i nie zrzucili tego na nikogo.
A właśnie ciekawi minie czy amerykanie zapłacili za plany uzbrojenia, które wywieźli z III Rzeszy, przecież to takie nieludzkie brać bez pytania a tym bardziej bez płacenia.
Kończę tę wyliczankę bo życia mi zbraknie a apologetów wyjaśniania dobroci wyzysku nigdy się nie przekona.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | szarley (54928 punktów) | Pipcys jak Inuit po syberyjskim samogonie
>>A BOGACENIE SIĘ NA DZIELENIU dobrym jest, czy złym? Przecież autor nie jest wynagradzany za to, że coś stworzył (dzięki Bogu) tylko za to, że ktoś z tego korzysta. Skoro to jest dobre, to chyba się za to płaci, coś źle myślę? >Czteroetylek ołowiu to cholernie trująca substancja, kilka miliardów ludzi ochoczo za nią płaciło przez 80 lat (i truło się nieświadomie),
Gdyby nie był objęty patentem, nie byłby stosowany? Powołany przez Ciebie (bio)etanol nie był opatentowany? Mary Anderson wynalazła wycieraczki samochodowe... Hekatomba ofiar!!!!
>Ten nieszczęsny czteroetylek ciągnie za sobą jeszcze inną ciekawą opowieść o relacji kupujący sprzedający i dobroci z tego płynącej. Niemcy w czasie II Wojny Światowej Gdyby nie był objęty patentem, nie byłby kupowany?
>Kolejny przykład to komory gazowe... Te też były budowane przez autorów w zgodzie z prawem autorskim... Nie słyszałem o tym patencie, ale gdyby nawet... czy bez patentu nie powstałyby?
>Adolf na prawach autorskich do Main Kampf zarobił kilka milionów marek, Szymborska też
>które skrzętnie ukrywał. Fakt, że ukrywał wynika z praw autorskich?
>Autorzy pierwszych bomb atomowych powinni być bohaterami, przecież ich dzieło zostało użyte w słusznej sprawie, to takie humanitarne wymordować dla kaprysu kilkaset tysięcy ludzi w zgodzie z prawem autorskim. 1 Gdyby nie było praw autorskich nie powstałaby bomba atomowa? 2 Co to "kaprysu" jej użycia i ilości ludzi, których uratowała przed śmiercią to temat na osobny wątek. Gdyby nie zrujnowano Hiroszimy, zginęłoby sporo więcej ludzi
>A właśnie ciekawi minie czy amerykanie zapłacili za plany uzbrojenia, które wywieźli z III Rzeszy, przecież to takie nieludzkie brać bez pytania a tym bardziej bez płacenia. Zapytaj Amerykanów.
>Kończę tę wyliczankę bo życia mi zbraknie a apologetów wyjaśniania dobroci wyzysku nigdy się nie przekona. Mam na swoim koncie kilka udanych patentów, a kiedy zdrowia brakło zabrałem się za przekłady, pokaż mi kogo wyzyskiwałem.
Krystkon twierdzi, że budując dom korzystałem z niewolniczej pracy, a mając ten dom mam nad nim władzę w relacji Pan - niewolnik, Ty zarzucasz mi wyzysk, bo przełożyłem podręcznik? Serio chcesz, żeby przekłady były na takim poziomie jak wiersz Fredry, który zalinkowałem Ci w innym wątku?
Krystkon zapewne uznałby też że wszystko zło, które opisałeś, jest skutkiem istnienia podatku od dochodów a nie od posiadanego kapitału , bo w każdej opisanej przez Ciebie sytuacji był podatek od dochodu a nie od kapitału
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54928 punktów) | Czytelnik 'DKnoto' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Własność intelektualna a własność rzeczowa' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,706334#w706880To jedyna odpowiedź na jaką Cię stać?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>To jedyna odpowiedź na jaką Cię stać? Skąd! Umie jeszcze wyrażać się nieparlamentarnie. Solidnie mnie zniesmaczył.
|
|
|  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | >Gorzej? >Po pierwsze współcześnie autorzy idei są jedynie wyrobnikami a ich właścicielami stają się kapitaliści
1 Znam sporo wynalazców nie będących kapitalistami 2 Tam gdzie na badania potrzebne są nawet miliardy dolarów, pojedynczy wynalazca nie ma szans
> a po drugie kto poprawia lepiej na gorzej? Chyba tylko wariaci. Tak, np. ty
Masz na koszt społeczeństwa taki dobrobyt, że marzipan ci analnie wpychają, a gębą jeszcze ulewa się zawiść, wobec ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>zawiść [...] wobec ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali Po czym poznaje się ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >>zawiść [...] wobec ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali >Po czym poznaje się ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali? > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Po ich dokonaniach
|
|
| | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>>>zawiść [...] wobec ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali >>Po czym poznaje się ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali? >Po ich dokonaniach A gdzie krystkon dowiódł zawiści wobec czyichś dokonań?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | | szarley (54928 punktów) |
> A gdzie krystkon dowiódł zawiści wobec czyichś dokonań? Cytat:(pisarz) Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem. i setka cytatów na temat innych bytowników fR
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >A gdzie krystkon dowiódł zawiści wobec czyichś dokonań?> Cytat:(pisarz) Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem. Ale jak relacje w których pisarz zacznie zarabiać jak inni ludzie miałby dowodzić krystkonowej zawiści wobec czyichś dokonań? > i setka cytatówAlbo tę setkę zalinkuj, albo przemilcz, boś przez nią tylko po stokroć gołosłowny.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | > Ale jak relacje w których pisarz zacznie zarabiać jak inni ludzie miałby dowodzić krystkonowej zawiści wobec czyichś dokonań?Przeczytałaś CAŁE cytowane zdanie? > >i setka cytatów> Albo tę setkę zalinkuj, albo przemilcz, boś przez nią tylko po stokroć gołosłowny.www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,64226Zaczyna mnie zniechęcać zabawa słowami. wolę wymianę argumentów
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >Ale jak relacje w których pisarz zacznie zarabiać jak inni ludzie miałby dowodzić krystkonowej zawiści wobec czyichś dokonań?> Przeczytałaś CAŁE cytowane zdanie?Przeczytałam CAŁY POST, z którego zdanie pochodziło. > >>i setka cytatów> >Albo tę setkę zalinkuj, albo przemilcz, boś przez nią tylko po stokroć gołosłowny.> www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,64226> Zaczyna mnie zniechęcać zabawa słowami. wolę wymianę argumentówMnie zniechęca zagrywka z zalinkowaniem całego dorobku uczestnika, ale staram się grać kartami jakie niesie ta gra zwana dyskusją. I w naszym przypadku zacznę od pierwszej wypowiedzi z tej tak śmiało zalinkowanej listy, gdzie w treści "Jeśli dobrze zrozumiałem, to w tej całej zabawie o "wszystko moje, wszystko tylko moje" właśnie o spowodowanie tej zazdrości chodzi. Więc będę zazdrosny no i co? To chyba dobrze?" nie znajduję dowodów krystonowej zawiści.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>zawiść [...] wobec ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali >Po czym poznaje się ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali? > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
No jak to po czym? Toteż proponuję chłopcom jawność kapitału, żeby mogli z dumy pęknąć a oni nie chcą. Dlaczego? Przecież to takie sprawiedliwe i juz nie będą potrzebowali logo na kurtce, żeby pokazać kim są.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> proponuję chłopcom jawność kapitału, żeby mogli z dumy pęknąć a oni nie chcą. Dlaczego?No jak Ty rozgrywasz, przecież Ci odpowiedzą, że z obawy o przejawy zawiści miernot formatu krystkona!!! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >proponuję chłopcom jawność kapitału, żeby mogli z dumy pęknąć a oni nie chcą. Dlaczego?> No jak Ty rozgrywasz, przecież Ci odpowiedzą, że z obawy o przejawy zawiści miernot formatu krystkona!!!  > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.Jeśli dobrze zrozumiałem, to w tej całej zabawie o "wszystko moje, wszystko tylko moje" właśnie o spowodowanie tej zazdrości chodzi. Więc będę zazdrosny no i co? To chyba dobrze?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>Jeśli dobrze zrozumiałem, to w tej całej zabawie o "wszystko moje, wszystko tylko moje" właśnie o spowodowanie tej zazdrości chodzi. Zapewne również, ale Twoi rozmówcy to tzw. dżentelmeni, a ci, jak wiadomo o pieniądzach nie rozmawiają.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | | DKnoto (982 punktów) | >Zapewne również, ale Twoi rozmówcy to tzw. dżentelmeni, a ci, jak wiadomo o pieniądzach nie rozmawiają.
Z prasy i radia to się ostatnio można dowiedzieć, że dżentelmeni pieniądze to raczej kradną, pardon, oszczędzają w rajach podatkowych...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zapewne również, ale Twoi rozmówcy to tzw. dżentelmeni, a ci, jak wiadomo o pieniądzach nie rozmawiają. >Z prasy i radia to się ostatnio można dowiedzieć, że dżentelmeni pieniądze to raczej kradną, pardon, oszczędzają w rajach podatkowych... > Nic nie kumasz a Jacek mógłby ci to wyjaśnić. Ten podwójny, potrójny, czy nawet poczwórny standard zasad społecznych jest dla biedoty dobry, bo gdyby nie on biedota pożerałaby wszystkie zasoby i rozmnażała się bez żadnej kontroli a to doprowadziłoby do wyczerpania zasobów, zdewastowania środowiska, walki i w efekcie nuklearnej zagłady.
Prawie wszystkie niemieckie banki uczestniczyły w otwieraniu kont dla firm "skrzynka pocztowa" zarejestrowanych na wyspach Ura Bura.
Na sugestię, że tu każdy co bogatszy przycina innych w chuja a bankierzy chętnie im w tym pomagają, bankier odpowiedział, że różne mogą być powody otwierania firm na wyspach Ura Bura, nie tylko przycinanie w chuja i jako przykład podał, że ktoś chce sobie np. zarejestrować kontenerowiec pod tanią banderą.
Jeśli biedota nie zechce powszechnej księgi kapitału to nigdy nie przestanie być biedotą. W to są uwikłani biznesmeni, politycy, urzędnicy, księża - wszyscy. Każdy chce zasad, w tym podatków tylko dla innych, siebie z nich wykluczając.
Motto na dziś. Buduj system społeczny tak tylko, żebyś sam nie dał rady ominąć jego zasad, nawet wtedy, gdybyś bardzo tego chciał.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | szarley (54928 punktów) | >>Po czym poznaje się ludzi, którzy czegokolwiek w życiu dokonali? >No jak to po czym? >Toteż proponuję chłopcom jawność kapitału,
1 Jak zwykle wychodzi zboczenie krystkona, dokonanie to jedynie kasa KASA KASA !!!!!
2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału
3 Twoja zawiść generuje skłonność do obrażania innych ludzi
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonegoLizusek 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego> Lizusek  > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?Po prostu rozumie, ze w tajeniu kapitału nie idzie o sprawiedliwość lecz idzie o niesprawiedliwość. Ach przecież ty także to rozumiesz. Z tym że ty niesprawiedliwość pojmujesz za sprawiedliwość? Czyli - nie wolno tłumaczyć robolowi co i jak, bo pojmując przestanie robić a jeść trzeba?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Po prostu rozumie, ze w tajeniu kapitału nie idzie o sprawiedliwość> lecz idzie o niesprawiedliwość.I skąd ten wniosek? Znów fantazjujesz na cudzy temat?  > Z tym że ty niesprawiedliwość pojmujesz za sprawiedliwość?Tak, niesprawiedliwość dla Kalego to społeczna sprawiedliwość w myśl zasady: Inni płacić na Kalego podatatki: dobrze. Kali płacić podatki na innych - też dobrze. Niech zgadnę: dla Ciebie powyższa zasada jest niesprawiedliwa, prawda? > Czyli - nie wolno tłumaczyć robolowi co i jakA tłumacz! Problem w tym, że robisz to bez ładu i składu. Od niegroźnego oryginała i jego "nauk" o jakości jego wiedzy z elektrotechniki z pewnością mu się nie polepszy, ale rozrywki zazna. Na wierzchu to śmieszne, głębiej coraz smutniejsze.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Po prostu rozumie, ze w tajeniu kapitału nie idzie o sprawiedliwość> > lecz idzie o niesprawiedliwość.> I skąd ten wniosek? Znów fantazjujesz na cudzy temat?  > >Z tym że ty niesprawiedliwość pojmujesz za sprawiedliwość?> Tak, niesprawiedliwość dla Kalego to społeczna sprawiedliwość w myśl zasady:> Inni płacić na Kalego podatatki: dobrze.> Kali płacić podatki na innych - też dobrze.> Niech zgadnę: dla Ciebie powyższa zasada jest niesprawiedliwa, prawda?> >Czyli - nie wolno tłumaczyć robolowi co i jak> A tłumacz! Problem w tym, że robisz to bez ładu i składu. Od niegroźnego oryginała i jego "nauk" o jakości jego wiedzy z elektrotechniki z pewnością mu się nie polepszy, ale rozrywki zazna.> Na wierzchu to śmieszne, głębiej coraz smutniejsze.> Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?Lepsze to niż wtłaczanie biedocie przekonań, ze jesteśmy w kryzysie i tuż tuż wszystkim będzie zaraz zajebiscie. A kiedy spytac o co chodzi w tym kryzysie, który tuz tuż przeminie to mur wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to o co chodzi? Powiedz sam, jest kryzys czy żadnego kryzysu nie ma? Niech zgadnę, kryzys to tylko biedoty, żeby spokojnie brala dalej na rączkę 1200zl miesięcznie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | >Powiedz sam, jest kryzys czy żadnego kryzysu nie ma?
Na piąte urodziny kupię ci wrotki
>Niech zgadnę, kryzys to tylko biedoty, żeby spokojnie brala dalej na rączkę 1200zl miesięcznie.
NAPISAŁ OBROŃCA BIEDNYCH Z 10-KROĆ WIĘKSZYM DOCHODEM, KTÓREGO JEDYNY POSTULATEM JEST PŁAĆCIE NA MNIE PODATKI
Co z pytaniami od których znów nawiałeś w sposób krystkohonorowy?
Co z dowodem na moje nicnierobienie??
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54928 punktów) | >Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja.
Mam nadzieję, że państwowe służby Rzeszy zabiorą ci to dziecko i nie pozwolą ci go głodzić ani deprawować
>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali.
Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie
Kanalia, a nie ojciec
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. >Mam nadzieję, że państwowe służby Rzeszy zabiorą ci to dziecko i nie pozwolą ci go głodzić ani deprawować >>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali. >Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie >Kanalia, a nie ojciec
Jestem pewien, z twój dom wyrwany z Syberyjskiej ziemi jest dużo bardziej luksusowy i należny ci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | > >>Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja.> >>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali.> >Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie> >Kanalia, a nie ojciec> Jestem pewien, z twój dom wyrwany z Syberyjskiej ziemi jest dużo bardziej luksusowy i należny ci.Nie głodziłem dzieci (ani nikogo) żeby go mieć Na wszystko w nim zarobiłem sam. PRACĄ a nie nicnierobieniem, które mi zarzucasz, a którego udowodnić nie poradzisz Jeśli jest bardziej luksusowy to zapracowałem na to PRACĄ a nie obrażaniem innych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >>>Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja.> >>>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali.> >>Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie> >>Kanalia, a nie ojciec> >Jestem pewien, z twój dom wyrwany z Syberyjskiej ziemi jest dużo bardziej luksusowy i należny ci.> Nie głodziłem dzieci (ani nikogo) żeby go mieć> Na wszystko w nim zarobiłem sam. PRACĄ a nie nicnierobieniem, które mi zarzucasz, a którego udowodnić nie poradzisz> Jeśli jest bardziej luksusowy to zapracowałem na to PRACĄ a nie obrażaniem innych>  Sam podkreślasz na każdym kroku, ze pracowałeś dawno temu a teraz za to dawno temu należy ci się ale nie należy w sensie emerytury bo przeciez ty wciąż pracujesz, znaczy pracowałeś ale z takim skutkiem jakbyś pracował dalej, bo cwaniaki ustalili pod groźbą kary, ze to dobrze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > bo cwaniaki ustalili pod groźbą kary, ze to dobrzeNie. Bo uczciwie to ustawili, żeby człowiek nie musiał mieć wypłacanych mikro-transz za mikro-postępy w projekcie systemów czujników metanu, albo literka po literce w tłumaczeniu książki. A jak napisał ,czy zaprojektował to zaraz po skończeniu won i marsz na zmywak! Żeby w d**pie się czasem nie przewróciło. Wot sprawiedliwość dla mądrych i inteligentnych ludzi po krystkońsku  (niemieckie oberkomando to przy tym piskuś)
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > bo cwaniaki ustalili pod groźbą kary, ze to dobrze> Nie. Bo uczciwie to ustawili, żeby człowiek nie musiał mieć wypłacanych mikro-transz za mikro-postępy w projekcie systemów czujników metanu, albo literka po literce w tłumaczeniu książki.Skąd ten brak zaufania do innych ludzi? Mierzysz innych swoją miarą? Sądzisz, że bez komorników Szarley musiałby pobierać opłatę za każde przetłumaczone zdanie? > A jak napisał ,czy zaprojektował to zaraz po skończeniu won i marsz na zmywak! Żeby w d**pie się czasem nie przewróciło.A kto miałby niby ten nakaz wydać "marsz!"? Kto miałby tę władzę? Każdy może robić co chce. Chcesz dalej zarabiać to projektujesz nową rzecz, nie chce nie projektujesz. > Wot sprawiedliwość dla mądrych i inteligentnych ludzi po krystkońsku (niemieckie oberkomando to przy tym piskuś)Skoro sprawiedliwie jest ukarać drugiego człowieka za naśladowanie cudzej idei to wykaż to. Na czym ta sprawiedliwość polega? Na tym, że ty z Szarleyem czerpiecie garściami z tego układu? To nie jest jeszcze sprawiedliwość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skąd ten brak zaufania do innych ludzi? > Mierzysz innych swoją miarą?
Nie, po prostu znam historię. Kiedyś też nie było Policji, powszechnych sądów, więzień itd. Czegoś ta ludzkość się przez te lata dorobiła, aby m.in. takim ryzykantom, nierobom i kanciarzom jak Ty nie powodziło się jak królom.
> Sądzisz, że bez komorników Szarley musiałby pobierać opłatę > za każde przetłumaczone zdanie?
Przypominam, że sam proponowałeś mikro-transze za mikro-postępy na budowie, nie ja ani Szarley. Tylko rozszerzam Twój "genialny" sposób na unikanie nieuczciwości w krystkonizmie.
> A kto miałby niby ten nakaz wydać "marsz!"? Kto miałby tę władzę?
Twój kochany system, który ambitnemu tłumaczowi dałby figę z makiem, za to pozwolił z tego czerpać głównie innym. Dziś żadne milionowe tantiemy z pisania książek ani tłumaczenia nikomu nie grożą. Przyśniło Ci się. Wiesz co groziłoby w tłumaczom Twoim systemie? głód. Dlatego w Twoim systemie nikt nie tłumaczy ani nawet nie wydaje książek. Panuje powszechny analfabetyzm, ale Ty właśnie tego w głębi duszy pragniesz.
> Każdy może robić co chce
No właśnie. Czyli np. ukatrupić czy okraść ci dziecko. A ty mu za to "kiś kiś" paluszkiem.
> Chcesz dalej zarabiać to projektujesz nową rzecz, nie chce nie projektujesz.
W Twoim systemie NIKT NIE ZARABIA na projektowaniu nowych rzeczy.
> Skoro sprawiedliwie jest ukarać drugiego człowieka za naśladowanie cudzej idei
Już deformujesz. Kopiowaniu, a nie naśladowaniu.
> Na czym ta sprawiedliwość polega?
Na zapłacie proporcjonalnej za włożonej w wysiłek i twórczą myśl. Jak myślisz, jak długo tłumaczy się 200 stronicową książkę?
> Na tym, że ty z Szarleyem czerpiecie garściami z tego układu?
Garściami tzn ile konkretnie? Jak myślisz, ile szarley z tego ma? Puść wodze fanatazji i coś napisz.
> To nie jest jeszcze sprawiedliwość
Wbrew pozorom jest, tylko że nie dla totalnych niezgodniaków którzy potrafią obsługiwać taśmę, ale literaturę obcą omijają na kilometr, więc tłumacze mogliby dla nich nie istnieć.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54928 punktów) | >Skąd ten brak zaufania do innych ludzi? Mierzysz innych swoją miarą? Sądzisz, że bez komorników Szarley musiałby pobierać opłatę za każde przetłumaczone zdanie?
Przecież to ty proponujesz żeby płacić budowlańcom mikrotranszami za położenie każdej cegły. To był twój pomysł bo wg ciebie płaca miesięczna to dominacja właściciela nad pracownikiem
Skleroza czy debilizm ?
>Chcesz dalej zarabiać to projektujesz nową rzecz, nie chce nie projektujesz. Jeśli mi nikt nie zapłaci to mogę nad wynalazkiem popracować kilka dni, ale nad czymś co wymaga miesięcy pracy i nakładów z mojej strony, pracował nie będę. NIE STAĆ MNIE. Mnie Rzesza nie funduje socjalu jak tobie, ja muszę P R A C O W A Ć
>Skoro sprawiedliwie jest ukarać drugiego człowieka za naśladowanie cudzej idei to wykaż to. Proste: Pisarz napisał książkę, pracował nad nią kilka miesięcy. teraz trzeba książkę wydać. koszt wydania 20 euro, zysk wydawcy 5 euro, honorarium pisarza 10 euro. Pirat wydaje za 25 euro Sprawiedliwie jest ukarać pirata za kradzież, za niezapłacenie pisarzowi za jego pracę. Każde niepłacenie za pracę powinno być karane , także za twoją pracę
>Na czym ta sprawiedliwość polega? Na tym, że ty z Szarleyem czerpiecie garściami z tego układu? To nie jest jeszcze sprawiedliwość. Z dzisiejszego świata to raczej ty pełnymi garściami czerpiesz, żaden polski robotnik nie ma takiego zarobku jak sam twój Kindergeld opłacany przez niemieckie kasjerki w niemieckim tesco,
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> ...uczciwie to ustawili, żeby człowiek nie musiał mieć wypłacanych mikro-transz za mikro-postępy w projekcie systemów czujników metanu, albo literka po literce w tłumaczeniu książki.> A jak napisał ,czy zaprojektował to zaraz po skończeniu won i marsz na zmywak!Twierdzisz, że leży w interesie zleceniodawców tracić z oczu wysoko wyspecjalizowanych wykonawców, oraz że zleceniodawcy ci swoją wypasioną  konsumpcją zdołają nabrudzić odpowiednio dużo półmisków?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | >Sam podkreślasz na każdym kroku, ze pracowałeś dawno temu 1 Qwa gdzie to podkreślałem !!!!! Znów matole wyczytałeś coś czego nie napisałem
>a teraz za to dawno temu należy ci się ale nie należy w sensie emerytury bo przeciez ty wciąż pracujesz, Niewiele mi do emerytury brakuje. A wtedy rozłożę sobie hamak w sadzie będę miał całkiem w dupie twoje "postulaty"
Nie udowodniłeś,że moja praca to nicnierobienie, więc przeproś
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. >Mam nadzieję, że państwowe służby Rzeszy zabiorą ci to dziecko i nie pozwolą ci go głodzić ani deprawować >>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali. >Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie >Kanalia, a nie ojciec
Masz taką nadzieję? Co z ciebie za człowiek, poważny czy niepoważny? I kto je wychowa? Ty czy Jacek? Jacek już otwarcie powiedział, ze ma zlewkę na cudze dzieci, zresztą chyba na wszystko ma zlewkę poza swoja własnością i oszczędnościami a ty? Ty nie olewasz losu cudzych dzieci? Nigdy w to nie uwierzę. Po co więc ci moje dzieci, żeby mi zrobić na złość bo ośmielam się mieć poglądy sprzeczne z twoimi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >>>Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja. >>Odbierasz dziecku chleb i wydajesz 1000 euro na luxusowe mieszkanie >>Kanalia, a nie ojciec >Masz taką nadzieję? Co z ciebie za człowiek, poważny czy niepoważny? >I kto je wychowa? Ty czy Jacek? Ktokolwiek, byle dał dziecku jeść. Jeśli będzie trzeba sam przyjmę pod swój dach, nie pierwszyzna mi
>Ty nie olewasz losu cudzych dzieci? Nigdy w to nie uwierzę. A to już w pełni twój problem. Znów wymyślasz mi życiorys.
>Po co więc ci moje dzieci, żeby mi zrobić na złość bo ośmielam się mieć poglądy sprzeczne z twoimi? Nie pojebie, bo je głodzisz!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli będzie trzeba sam przyjmę pod swój dach, nie pierwszyzna miNie rób tego. Krystianowi tylko o to chodzi, żeby obarczyć innych odpowiedzialnością za swoje życiowe nieudacznictwo. Wtedy będzie szczęśliwy, wyluzowany.. i całkiem już pozbawiony honoru. Mimo naszych ostrzeżeń myślę, że on mógłby z Twojej oferty skorzystać. Smutne. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Jeśli będzie trzeba sam przyjmę pod swój dach, nie pierwszyzna mi> Nie rób tego. Krystianowi tylko o to chodzi, żeby obarczyć innych odpowiedzialnością za swoje życiowe nieudacznictwo. Wtedy będzie szczęśliwy, wyluzowany.. i całkiem już pozbawiony honoru.> Mimo naszych ostrzeżeń myślę, że on mógłby z Twojej oferty skorzystać. Smutne.  > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?Ok, zmęczyłem się, jak Forrest Gump. Wrócimy do tego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wrócimy do tegoTja.. nauczony doświadczeniem K H-K nie napisał kiedy 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > > Wrócimy do tego> Tja.. nauczony doświadczeniem K H-K nie napisał kiedy  Wroci i splodzi kolejny watek o swietle, machaniu przewodami i mnozeniu gruszek z bananami  Ale jak zwykle po mitrzowsku nie odpowie na absolutnie zadne pytanie. A my idioci znowu damy sie kopnac w dupe
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie> Bóg raczy wiedzieć do kogo należąceAcha, luksusowe - no jasne. I wyszło szydło z wora  W Świecku byłoby z 700 Eur taniej, ale luksusy trzeba by odpuścić, parominutowy dojazd rowerem, a to po prostu rzecz niemożliwa jest. Biedactwo.. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Acha, luksusowe - no jasne. I wyszło szydło z wora  > W Świecku byłoby z 700 Eur taniej, ale luksusy trzeba by odpuścić, parominutowy dojazd rowerem, a to po prostu rzecz niemożliwa jest.> Biedactwo..  > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?> "Luksusowe" to powtórzenie po Szarleyu. Mieszkanie jest zwykłe. Pomalowany na biało Raufaser na ścianach, najtańsze panele na podłodze, trochę mebli z Ikei, raczej zimne bo okna w technologii sprzed 35 lat. Po prostu blisko miejsca zatrudnienia. Sam sobie dojeżdżaj ze Świecka do pracy jeśli masz na to ochotę. Co to miałoby być? 3 wymiar niewolnictwa? To już wolę niedojadać a w efekcie zwalczyć ten wasz ukochany system, żeby go nie było.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | >"Luksusowe" to powtórzenie po Szarleyu. Mieszkanie jest zwykłe.
Sam napisałeś że płacisz 1000 euro miesięcznie więc jest luksusowe. Miej sobie jakie chcesz, ale nie kosztem jedzenia dzieci
>Po prostu blisko miejsca zatrudnienia. Bo lenistwo nie pozwala na dojazd
>Sam sobie dojeżdżaj ze Świecka do pracy jeśli masz na to ochotę. Co to miałoby być? 3 wymiar niewolnictwa? To już wolę niedojadać a w efekcie zwalczyć ten wasz ukochany system, żeby go nie było.
Ty możesz nie dojadać, ale napisałeś że nie dojada twoje 5-letnie dziecko, a to świadczy o tym, że w imię twojej wygody dojazdu do "pracy" głodzisz dziecko
Chuj nie ojciec jesteś, a matkę ma sukę
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sam sobie dojeżdżaj ze Świecka do pracy jeśli masz na to ochotęPróbowałem Ci zaproponować coś wymiernie pomocnego. Nie chcesz pomocy, strzelasz focha - ok, Twój wybór. > To już wolę niedojadać a w efekcie zwalczyć ten wasz ukochany system, żeby go nie byłoA zwalczaj sobie dalej i niedojadaj, niezgodniaku. Jak dla mnie możesz to robić dalej w nieskończoność. Tylko dzieci szkoda. Wbrew pozorom nauczą się od Ciebie szybko jak być życiowym niedojdą. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mieszkanie jest zwykłe.(..) Po prostu blisko miejsca zatrudnienia. > Sam sobie dojeżdżaj ze Świecka (..) Co to miałoby być? 3 wymiar niewolnictwa?
Dla Ciebie niewolnictwo to aż wykonywanie poleceń przełożonego, więc czemu się dziwić? Ja się nie dziwię. No aby mieć na bułkę, luksusy trzeba by odpuścić - parominutowy dojazd rowerem (!) zamienić na jazdę w pociągu, a to wprost rzecz niemożliwa jest. Luksus mieszkania blisko pracy ważniejszy niż głód - dobre! Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. A może jedno i drugie. Z Tobą do niczego nie dojdzie, próżne nasze rozmowy. Nie wierzę w ani jedno Twoje słowo. Jesteś do cna zepsuty jak 2-miesięczna kiełbasa w mokrej saunie.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >Czasem czuję się jakbym miał 5 lat. Zwłaszcza kiedy z własnym dzieckiem w tym wieku muszę rywalizować o jedzenie albo ono albo ja.
Rozumiem, że jako silniejszy zawsze dziecku jedzenie zabierasz Jesteś podłym wrednym s*******nem skoro mając kilkanaście tysięcy zł miesięcznego dochodu głodzisz pięcioletnie dziecko Mam nadzieję, że odbiorą ci prawa wychowawcze a sam trafisz do wiezienia
>Nie zapominaj, ze całą kasę wydaję na luksusowe mieszkanie Bóg raczy wiedzieć do kogo należące, pewnie do jakiegoś kolesia co na tropikalnych wyspach przegląda statystyki bo przecież nie do tych, którzy to mieszkanie wybudowali.
Wg ciebie tylko ten, który wybudował mieszkanie ma prawo w nim mieszkać?
Debil z ciebie skoro sądzisz, że jeden człowiek jest w stanie wybudować cokolwiek poza szałasem
Debil z ciebie skoro sądzisz, że tylko piekarz ma prawo jeść chleb
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> Debil z ciebie skoro sądzisz, że...Cham z ciebie, skoro twierdzisz, że... > Debil z ciebie skoro sądzisz, że...Cham z ciebie, skoro twierdzisz, że... Edit: nie do wiary kto mi dał pierwszego plusa za ten post... 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Lepsze to niż wtłaczanie biedocie przekonań, ze jesteśmy w kryzysie> i tuż tuż wszystkim będzie zaraz zajebiscie.Oj tam, Tobie nikt tego nie wtłacza (mimo, że od wielu miesięcy próbujesz tutaj ponoć uchodzić za biedotę) Ja nawet mówię otwartym tekstem, że będzie Ci prawdopodobnie coraz gorzej z wysiudaniem od dzieci włącznie, jeśli nie ruszysz z nową pracą, niwelacją upokorzeń, wzięciem się za swoje schizy nt. kapitału, zawiść, zazdrość oraz szczodrobliwe obdzielanie bliźnich żółcią które to cacka w prostej linii prowadzą do samotności jak ten przysłowiowy palec stolarza - jedyny, który mu się ostał. > Powiedz sam, jest kryzys czy żadnego kryzysu nie ma?U Ciebie z pewnością w sposób widoczny od 2008r. (etycznie był zapewne dużo, dużo wcześniej) U mnie jest dobrze, bo m.in. potrafię się o to uczciwie zatroszczyć, ale też mam wokół siebie ludzi z głową na karku, których słucham i których częściowo sobie wybieram. > Niech zgadnę, kryzys to tylko biedoty, żeby spokojnie brala dalej> na rączkę 1200zl miesięcznie.Zależy co rozumie się przez kryzys i w jakiej rozpatruje się to skali. www.psz.pl(*)/kryzys-na-rynku-nieruchomosci
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ja nawet mówię otwartym tekstem, że będzie Ci prawdopodobnie coraz gorzej z wysiudaniem od dzieci włącznie, jeśli nie ruszysz z nową pracą, niwelacją upokorzeń, wzięciem się za swoje schizy nt. kapitału, zawiść, zazdrość oraz szczodrobliwe obdzielanie bliźnich żółcią które to cacka w prostej linii prowadzą do samotności jak ten przysłowiowy palec stolarza - jedyny, który mu się ostał.
Mam to potraktować jak przyjacielską radę?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mam to potraktować jak przyjacielską radę?
Potraktujesz to, jak musisz.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | |  | | szarley (54928 punktów) | >>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału >Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego.
1 Nie każdemu zależy na prestiżu wynikającym z majątku 2 Nie każdy sądzi innych stanem konta 3 Prestiż może wynikać z innych powodów 4 Majętność może nie być skutkiem zasług 5 Przymusowa jawność kapitału jest... przymusowa. Kto się chce pochwalić kapitałem, wolno mu.
Pytanie czemu ma służyć ten przymus. Budzeniu zawiści? Czy robotnik w Ciulatex SA będzie pracował/żył inaczej jeśli będzie wiedział czyje są akcje?
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału >>Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego. >1 Nie każdemu zależy na prestiżu wynikającym z majątku >2 Nie każdy sądzi innych stanem konta >3 Prestiż może wynikać z innych powodów >4 Majętność może nie być skutkiem zasług >5 Przymusowa jawność kapitału jest... przymusowa. Kto się chce pochwalić kapitałem, wolno mu. >Pytanie czemu ma służyć ten przymus. Budzeniu zawiści? Czy robotnik w Ciulatex SA będzie pracował/żył inaczej jeśli będzie wiedział czyje są akcje? >
Czyje akcje czyli kto wydaje mu polecenia i w jakim celu?
Jawna księga kapitału nie będzie przymusowa. Nie chcesz to nie musisz ale na uznanie twojej własności prywatnej przez innych też nie licz.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >Czyje akcje czyli kto wydaje mu polecenia i w jakim celu?
Nie, matole Górnik - akcjonariusz KGHM, musi wykonywać pośrednie polecenia prezesa - wynajętego pracownika bez własności akcji.
>Jawna księga kapitału nie będzie przymusowa.
Uffffffffffffffffff
>Nie chcesz to nie musisz ale na uznanie twojej własności prywatnej przez innych też nie licz. I co mi zrobisz kiedy tej własności nie uznasz???????????????????????????????????? Ile razy można ci stawiać to samo pytanie???????
Na uznanie przez ciebie ani nie liczę ani mi nie zależy. Ty nazywasz moją pracę nicnierobieniem, ale udowodnić tego nicnierobienia nie poradzisz Jesteś potwarcą, ale jeśli to z domu wyniosłeś, to współczuję twoim dzieciom, kto się kanalią urodził, ten słowikiem nie umrze
Przygotowanie ucznia do przedmiotowej olimpiady, zazwyczaj nie daje nauczycielowi ŻADNYCH materialnych korzyści, ale daje spory szacunek, ale to jest coś czego ty w swoim móżdżku nie pojmiesz
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czyje akcje czyli kto wydaje mu polecenia i w jakim celu? >Nie, matole >Górnik - akcjonariusz KGHM, musi wykonywać pośrednie polecenia prezesa - wynajętego pracownika bez własności akcji. >>Jawna księga kapitału nie będzie przymusowa. >Uffffffffffffffffff >>Nie chcesz to nie musisz ale na uznanie twojej własności prywatnej przez innych też nie licz. >I co mi zrobisz kiedy tej własności nie uznasz???????????????????????????????????? >Ile razy można ci stawiać to samo pytanie??????? >Na uznanie przez ciebie ani nie liczę ani mi nie zależy. Ty nazywasz moją pracę nicnierobieniem, ale udowodnić tego nicnierobienia nie poradzisz >Jesteś potwarcą, ale jeśli to z domu wyniosłeś, to współczuję twoim dzieciom, kto się kanalią urodził, ten słowikiem nie umrze >Przygotowanie ucznia do przedmiotowej olimpiady, zazwyczaj nie daje nauczycielowi ŻADNYCH materialnych korzyści, ale daje spory szacunek, ale to jest coś czego ty w swoim móżdżku nie pojmiesz > Normalnie, kiedy nauczyciel jest dobry w nauczaniu to się mu dobrze płaci i juz. Ty za to szanujesz ludzi tak bardzo, ze aż głodem z tego szacunku przymierają.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | Znów uciekłeś >>>Nie chcesz to nie musisz ale na uznanie twojej własności prywatnej przez innych też nie licz. >>I co mi zrobisz kiedy tej własności nie uznasz???????????????????????????????????? Ile razy można ci stawiać to samo pytanie????????????????????????
>Normalnie, kiedy nauczyciel jest dobry w nauczaniu to się mu dobrze płaci i juz. Taaaa? Ile dostaje za ucznia olimpijczyka?
>Ty za to szanujesz ludzi tak bardzo, ze aż głodem z tego szacunku przymierają. Przeze mnie nikt głodem nie przymiera, kolejna twoja potwarz Ty syt jesteś po gardło, twojego dochodu nie ma żaden polski robotnik a lamentujesz jakby ci się krzywda działa,
Twierdzisz, że nie moja praca to nicnierobienie . Udowodnij lub przeproś
>>>Czyje akcje czyli kto wydaje mu polecenia i w jakim celu? >>Nie, matole >>Górnik - akcjonariusz KGHM, musi wykonywać pośrednie polecenia prezesa - wynajętego pracownika bez własności akcji.
Nie odniosłeś się bo burzy twój świat?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Normalnie, kiedy nauczyciel jest dobry w nauczaniu to się mu dobrze płaci i juz. Normalnie? NORMALNIE? Ty to chyba na jakiejś innej planecie widziałeś... W Polsce (ale nie tylko, bo w większości krajów) nauczycielowi płaci się tyle, że pęknąć można ze śmiechu przez łzy - ciut więcej niż pielęgniarce. Naprawdę niewielki ciut. A za dodatkowy wysiłek w rodzaju przygotowania olimpijczyka nauczyciel dostaje osobistą satysfakcję. I tyle. Nie masz zielonego pojęcia o życiu i jego realiach. Stary chłop, a jak małe dziecko. Niepojęte. Nic dziwnego, że roisz sobie w łepetynie utopie na temat "sprawiedliwości" i ludzi, którzy jeszcze mają cierpliwość z Tobą rozmawiać. Weźże już raz dorośnij.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Normalnie, kiedy nauczyciel jest dobry w nauczaniu to się mu dobrze płaci i juz. >Normalnie? NORMALNIE? Ty to chyba na jakiejś innej planecie widziałeś... W Polsce (ale nie tylko, bo w większości krajów) nauczycielowi płaci się tyle, że pęknąć można ze śmiechu przez łzy - ciut więcej niż pielęgniarce. Naprawdę niewielki ciut. A za dodatkowy wysiłek w rodzaju przygotowania olimpijczyka nauczyciel dostaje osobistą satysfakcję. I tyle. >Nie masz zielonego pojęcia o życiu i jego realiach. Stary chłop, a jak małe dziecko. Niepojęte. Nic dziwnego, że roisz sobie w łepetynie utopie na temat "sprawiedliwości" i ludzi, którzy jeszcze mają cierpliwość z Tobą rozmawiać. Weźże już raz dorośnij.
W takim razie nie rozumiem dlaczego nie poprzesz moich postulatów. Postuluję między innymi płatną edukację obok płatnej służby zdrowia w miejsce tego czegoś, co opisujesz a ty, żebym dorósł. Zastanów się kto z nas jest bardziej poważny.
Znam jednego polskiego przedsiębiorcę budowlanego, który zatrudnia robotników budowlanych z wykorzystaniem zasiłków dla bezrobotnych, staży, pieniędzy na zatrudnienie osób bezrobotnych, wszystkie możliwe warianty, płacąc swoim ludziom na czarno. Oni to oczywiście akceptują bo alternatywą jest nędza a w umowy o pracę, podatki, składki czy nawet państwo nie wierzą. Dodatkowo dorabia na handlu i paserce. Można powiedzieć, że jak na warunki polskie zarabia kupę kasy. Nauczyciel ze swoją pensją to śmiech na sali wobec niego. Chcesz mi powiedzieć, że wasz ukochany system jest dla niego stworzony?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>>Jawna księga kapitału nie będzie przymusowa. >Uffffffffffffffffff
Cześć. Widzę że przez ostatnie 3 miesiące jak nie zaglądałem na forum to nie wiele ruszyło na przód.
Dużo już polikwidowane? Bo ostatnio to chyba na hutach się zatrzymałem i windach których nie będzie. A teraz widzę że Krystkon mocno wspiera grupy kapitałowe którym jeszcze łatwiej będzie pozyskać Know-how.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > >>Jawna księga kapitału nie będzie przymusowa.> >Uffffffffffffffffff> Cześć.> Widzę że przez ostatnie 3 miesiące jak nie zaglądałem na forum to nie wiele ruszyło na przód.Było trochę spokoju, nie wtrącałem się do tekstów "naukowych" w których pewien niedouk z Berlina postanowił zmieniać prawa fizyki i robić z prądu stałego, prąd przemienny metodą wprawienia przewodu w drgania jak u struny. Potem uznawał że całka to przyczyna a różniczka to wyniczek odejmowanka Niestety nie mam na tyle silnych jak struny nerwów, żeby każdej głupocie plac dać, choć starka uczyli, że kto głupiemu ustąpi ma siedem lat czyśćca darowane
|
|
| | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
> Niestety nie mam na tyle silnych jak struny nerwów, żeby każdej głupocie plac dać, choć starka uczyli, że kto głupiemu ustąpi ma siedem lat czyśćca darowane  Tak jest. Nic, zobaczę po wakacjach co słychać. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > No nie opuszczajże nas tak od razu. Sam nieraz Cię krytykowałem, bo styl masz ciężki ale jednak uważałem za przemyślane słowa  A tam ciężki  . W tym temacie inni to się nie pierd... w tańcu. 18.04.2016, Paryż (PAP/AFP) - Światowy handel podrobionymi towarami ma wartość 461 mld dolarów rocznie - wynika z raportu opublikowanego w poniedziałek. Stanowi to 2,5 proc. całej międzynarodowej wymiany handlowej. Blisko dwie trzecie podróbek pochodzi z Chin. stooq.pl/n/?f=1036117To nie jest kradzież z jednej firmy. Ktoś tam nie przytulił tej kasy. Raport, który nie obejmuje problemu piractwa w sieci, powstał na podstawie danych dotyczących pół miliona partii podrobionych towarów przechwyconych w latach 2011-13. (PAPPrzechwyconych...globalnie razy dwa pewnie to co idzie bokiem. Tymczasem.. Jak zauważa Lawrence Lessig, profesor prawa ze Stanford Law School, w swojej książce "Free Culture" przemysł filmowy w USA z Hollywood wyrósł właśnie na piractwie i pogwałceniu praw patentowych. Na początku XX wieku twórcy filmowi migrowali ze Wschodniego Wybrzeża do Kaliforni, by wyzwolić się spod kontroli, jaką patenty przyznawały twórcy techniki filmowej, Thomasowi Edisonowi. To nie przypadek, że właśnie Kalifornia stała się bastionem przemysłu filmowego, bo to właśnie tam twórcy filmu byli bezpieczni przed zakusami Edisona który bezwzględnie egzekwował swoje prawa patentowewww.haksio(*)ne-ekonomiczne-prawne-221.htmlKażde grabie grabią do siebie
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przygotowanie ucznia do przedmiotowej olimpiady, zazwyczaj nie daje nauczycielowi ŻADNYCH materialnych korzyści, ale daje spory szacunek, ale to jest coś czego ty w swoim móżdżku nie pojmiesz >
W moim świecie Szarleyu płaci się za edukację, tak jak należy. W twoim świecie nauczyciel dostaje goździka i podziękowanie a płaci się Solorz-Zakowi grube miliony za to, ze najal firmę ochroniarską i wywalił z buta drzwi siedziby spółki telekomunikacyjnej. Taki to jest szacunek Szarley, taki to szacunek.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54928 punktów) | >>Przygotowanie ucznia do przedmiotowej olimpiady, zazwyczaj nie daje nauczycielowi ŻADNYCH materialnych korzyści, ale daje spory szacunek, ale to jest coś czego ty w swoim móżdżku nie pojmiesz >> >W moim świecie Szarleyu płaci się za edukację, tak jak należy.
Daruj sobie twoje kretyńskie pomysły. W twoim świecie nie będzie szkół i nie będzie nauczycieli, bo robotnik będzie zad.piał 16 godzin za 1000 złotych a Solorz zapłaci 100 złotych podatku . Już ci to UDOWODNIŁEM. ale jesteś za tępy żeby nie wrócić do swoich fiksacyj
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału> >Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego.> 1 Nie każdemu zależy na prestiżu wynikającym z majątkuPiszę o prestiżu wynikającym z zasług. > 3 Prestiż może wynikać z innych powodówA z jakich? > 4 Majętność może nie być skutkiem zasługI może tak być w najlepszym z ustrojów?  > Pytanie czemu ma służyć ten przymus.Krystkon zaprzeczył, jakoby ten przymus planował.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > >>>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału> >>Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego.> >1 Nie każdemu zależy na prestiżu wynikającym z majątku> Piszę o prestiżu wynikającym z zasług.z zasług nie oznacza z majątku > >3 Prestiż może wynikać z innych powodów> A z jakich?Podałem przykład nauczyciela, który wykształcił olimpijczyka. Odniesiesz się? Masz zwyczaj nie odnosić się do niewygodnych Ci przykładów > >4 Majętność może nie być skutkiem zasług> I może tak być w najlepszym z ustrojów?  Nie rozumiem. > >Pytanie czemu ma służyć ten przymus.> Krystkon zaprzeczył, jakoby ten przymus planował.Taaaa jeśli nie ujawnisz majątku to go stracisz 1 To nie jest przymus? 2 Pytałem wiele razy (także dziś) JAK ma zamiar zabrać ten nieujawniony majątek, ale idiota po prostu unika odpowiedzi.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >>>>2 Ty nie proponujesz jawności kapitału, ty proponujesz PRZYMUSOWĄ jawność kapitału> >>>Skoro majętność wynika z zasług, ujawnienie jej słusznie podkreśla prestiż zasłużonego.> >>1 Nie każdemu zależy na prestiżu wynikającym z majątku> >Piszę o prestiżu wynikającym z zasług.> z zasług nie oznacza z majątkuDlatego nie piszę, że oznacza. > >>3 Prestiż może wynikać z innych powodów> >A z jakich?> Podałem przykład nauczyciela, który wykształcił olimpijczyka.To zasługa. > Odniesiesz się? Masz zwyczaj nie odnosić się do niewygodnych Ci przykładówLinkuj swoje zarzuty, gołosłowny szarleyu. > >>4 Majętność może nie być skutkiem zasług> >I może tak być w najlepszym z ustrojów?  > Nie rozumiem.Nie ma się czym chwalić. > Taaaa jeśli nie ujawnisz majątku to go straciszW takim razie masz tu odpowiedź na swoje pytanie "czemu ma służyć ten przymus?" - otóż zachowaniu majątku. > ale idiota po prostu unika odpowiedziJeśli ktoś unika odpowiedzi, to znaczy, że jego racja się nie obroniła i można odtrąbić własne zwycięstwo. Zwyciężanie idiotów niestety tak prestiżowe już nie jest, w końcu taki idiota to ostatnia liga. W każdym razie ja dbam, by wygrywać z intelektualistami. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >>Odniesiesz się? Masz zwyczaj nie odnosić się do niewygodnych Ci przykładów> >Linkuj swoje zarzuty, gołosłowny szarleyu.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,704167#w706391Tam nie ma mojego "nieodniesienia się do niewygodnego przykładu", lecz moje odniesienie się do Twojego żądania, bym odniosła się do podsuniętego materiału; Twoje żądanie odniesienia się było tak samo zasadne, jak moje żądanie glancowania mi butów.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > >>>Odniesiesz się? Masz zwyczaj nie odnosić się do niewygodnych Ci przykładów> >>Linkuj swoje zarzuty, gołosłowny szarleyu.> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,704167#w706391> Tam nie ma mojego "nieodniesienia się do niewygodnego przykładu", lecz moje odniesienie się do Twojego żądania, bym odniosła się do podsuniętego materiału;Zabawa słowem Cóż, wybaczenia proszę, każdy podany przeze mnie przykład wymaga "żądania" odniesienia się do niego Polska język, trudna język. Jak Twoim zdaniem powinienem był napisać, żebyś zajrzała do przykładu? *** Niemniej sprawdziłaś przykład lub nie, ale nie odniosłaś się do niego jako do przykładu darmowego przekładu w necie Ten właśnie przykład dowodzi, że przekłady należy powierzać FACHOWCOM lub ARTYSTOM i PŁACIĆ im za to, a nie bazować na tanich lub bezpłatnych amatorach allskapones.cz/img/download/texty.pdfTanie/darmowe netowe przekłady zniszczą kulturę.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> Zabawa słowemCzyli dobrze argumentowałam.  > każdy podany przeze mnie przykład wymaga "żądania" odniesienia się do niegoPrzykłady są dobre do obalania twierdzeń oponenta z kwantyfikatorem ogólnym. > Jak Twoim zdaniem powinienem był napisać, żebyś zajrzała do przykładu?Zajrzałabym do tekstu wskazanego jako [konkretny] dowód na błędność mojego [konkretnego] twierdzenia; ogólnie aby wywołać oponenta do odpowiedzi trzeba być w aktywnej i niegołosłownej do jego twierdzeń opozycji. > nie odniosłaś się do niego jako do przykładu darmowego przekładu w necieZaś Ty się nie odniosłeś do mojej propozycji wyglancowania moich bucików. > przykład dowodzi, że przekłady należy powierzać FACHOWCOM lub ARTYSTOM i PŁACIĆ im za to, a nie bazować na tanich lub bezpłatnych amatorachA spartolona przez profesjonalnego i opłaconego hydraulika instalacja dowodzi, że hydrauliką powinni się zajmować wyłącznie chętni wolontariusze.  > Tanie/darmowe netowe przekłady zniszczą kulturę.Hojnie wynagradzani hydraulicy wykończą armaturę. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > >Jak Twoim zdaniem powinienem był napisać, żebyś zajrzała do przykładu?> Zajrzałabym do tekstu wskazanego jako [konkretny] dowód na błędność mojego [konkretnego] twierdzenia; ogólnie aby wywołać oponenta do odpowiedzi trzeba być w aktywnej i niegołosłownej do jego twierdzeń opozycji.Rozumiem, że mam udowodnić swoją tezę, ale Ty nie zaglądasz do dowodu. Pyszne. Niestety tak rozumiem Twoje słowa, bo całe zdanie jest zbyt skomplikowane jak dla cudziziemca Co to jest kwantyfikator ogólny? > >nie odniosłaś się do niego jako do przykładu darmowego przekładu w necie> Zaś Ty się nie odniosłeś do mojej propozycji wyglancowania moich bucików.To jak mam użyć argumentów, skoro uzależniasz czytanie argumentów od glancowania butów? > >przykład dowodzi, że przekłady należy powierzać FACHOWCOM lub ARTYSTOM i PŁACIĆ im za to, a nie bazować na tanich lub bezpłatnych amatorach> A spartolona przez profesjonalnego i opłaconego hydraulika instalacja dowodzi, że hydrauliką powinni się zajmować wyłącznie chętni wolontariusze. > >Tanie/darmowe netowe przekłady zniszczą kulturę.> Hojnie wynagradzani hydraulicy wykończą armaturę. Super. zabawa słowem na Twoim poziomie Dobranoc
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> ...Ty nie zaglądasz do dowodu. Pyszne.Bo i po co, skoro jednostkowy przykład ogólnej zasady nie dowodzi. > Co to jest kwantyfikator ogólny? To zwrot "dla każdego". W odróżnieniu od kwantyfikatora szczegółowego wyrażanego zwrotem "istnieje taki", dla którego Twój jednostkowy przykład dowodem byłby. No ale przecież to tylko taka zabawa słówkami...  > uzależniasz czytanie argumentów od glancowania butów?Skądże, po prostu Cię parodiuję. Na Twoje "tak więc odnieś się do przykładu" odpowiedziałam "tak więc wyglancuj mi buty", bo oba te żądania łączy brak uzasadnienia. > >>przykład dowodzi, że przekłady należy powierzać FACHOWCOMJednostkowy przykład dowodzi, że "istnieje taki", ale przecież jeden przypadek może być tylko wyjątkiem. > >>Tanie/darmowe netowe przekłady zniszczą kulturę.> >Hojnie wynagradzani hydraulicy wykończą armaturę. > Super. zabawa słowem na Twoim poziomieParodia to raczej zabawa stylem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Toteż proponuję chłopcom jawność kapitału, żeby mogli> z dumy pęknąćNie zapominaj, że Twoja duma przeliczalna na euro i centy nie jest równa dumie innych. Jesteś wyjątkowy  > a oni nie chcą. Dlaczego?No właśnie, zastanów się.  > Przecież to takie sprawiedliweBaardzo  > i juz nie będą potrzebowali logo na kurtce> żeby pokazać kim są.Naprawdę myślisz, że teraz potrzebują logo i że w krystoinizmie będa jakieś solidne kurtki?  PS pewnie kuleczka musi jeszcze sporo postukać w łepetynę. Ale ja nie podpowiem. Taki samolub jestem - a na serio, nie śmiem odbierać Ci przyjemności samodzielnego wpadnięcia na pomysł, niczym Pomysłowy Dobromir 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
|  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Gorzej?
Oczywiście.
> Po pierwsze współcześnie autorzy idei są jedynie wyrobnikami > a ich właścicielami stają się kapitaliści
Z tym bywa różnie, zależy jak wynegocjujesz kontrakt z wydawcą. Szarley nie jest kapitalistą a ma patenty, co przeczy przyjętej przez Ciebie tezie.
> a po drugie kto poprawia lepiej na gorzej? Chyba tylko wariaci.
Nie tylko. Z pewnością wiesz co to grafomaństwo, kicz itd. Może kiedyś słyszałeś hit - w oryginale dopieszczony, a zaśpiewany przez wykonawcę disco-polo który nie jest wartatem, ale zarabia wielokrotnie więcej niż Ty kiedykolwiek miałeś w rękach. Swoją droga znów jak widzę ściągasz na siebie uwagę forumowiczów. I prowokujesz szarleya Chyba masz w domu lub o pracy zbyt dużo czasu.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>wykonawcę disco-polo który [...] zarabia wielokrotnie więcej niż Ty kiedykolwiek Tylko co w kontekście lepszości-gorszości mają do rzeczy takiego wykonawcy zarobki? (Czytaj: chyba tu zawiść przez Ciebie przemawia, ale ciekawe, czy na Twojej zawiści szarlej się pozna.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tylko co w kontekście lepszości-gorszościDokładniej poprawianie lepszego na grosze. > mają do rzeczy takiego wykonawcy zarobki?To, że będą zarabiać więcej bez płacenia innym tantiemów za szlagiery. Nich żyje disco polo, które wypuści na wolność PRAWDZIWE ETYCZNEGO RYNKU Krystkon!! > (Czytaj: chyba tu zawiść przez Ciebie przemawia, ale> ciekawe, czy na Twojej zawiści szarlej się pozna.)Najlepiej się przełamać i samej zapytać 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>będą zarabiać więcej bez płacenia innym tantiemów za szlagiery. Nich żyje disco polo... Czemu mieliby tak czynić mający własne szlagiery i własny target wykonawcy disco polo?
>> (Czytaj: chyba tu zawiść przez Ciebie przemawia, ale >> ciekawe, czy na Twojej zawiści szarlej się pozna.) >Najlepiej się przełamać i samej zapytać Skoro lepiej wiesz jak wsadzić Ci nóż miedzy łopatki, to się sam obsłuż.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czemu mieliby tak czynić mający własne szlagiery i własny target wykonawcy disco polo?Aby poszerzyć ofertę. Zresztą już tak robią, niekiedy narażajac się na kryminał i konfiskatę wypracowanych tantiemów. > >> (Czytaj: chyba tu zawiść przez Ciebie przemawia, ale> >> ciekawe, czy na Twojej zawiści szarlej się pozna.)> >Najlepiej się przełamać i samej zapytać> Skoro lepiej wiesz jak wsadzić Ci nóż miedzy łopatki, to się sam obsłuż.Ani mi to w głowie. Ciekawość jest Twoja, nie moja. Wiesz, dobrze ją czasem zaspokajać i wtedy może będzie gotowa recepta na nóż między łopatki. Może.. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>>Czemu mieliby tak czynić mający własne szlagiery i własny target wykonawcy disco polo? >Aby poszerzyć ofertę. Zresztą już tak robią, niekiedy narażajac się na kryminał i konfiskatę wypracowanych tantiemów. Zdecydowanie nie jedynie wykonawcy disco polo tak robią.
>>>> (Czytaj: chyba tu zawiść przez Ciebie przemawia, ale >>>> ciekawe, czy na Twojej zawiści szarlej się pozna.) >>>Najlepiej się przełamać i samej zapytać >>Skoro lepiej wiesz jak wsadzić Ci nóż miedzy łopatki, to się sam obsłuż. >Ani mi to w głowie. W sumie i tak za późno, bo sam Twój unik dowodzi celności mojego ciosu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zdecydowanie nie jedynie wykonawcy disco polo tak robią.Pewnie tak. Nie twierdziłem, że jedynie. > sam Twój unik dowodzi celności mojego ciosu.Najlepiej się przełamać i samej zapytać tego kogo się wymieniło, ale skoro już wiesz (doszłaś) to ok 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>> Zdecydowanie nie jedynie wykonawcy disco polo tak robią. >Pewnie tak. Nie twierdziłem, że jedynie. A miałeś na myśli kogoś poza tym?
>Najlepiej się przełamać Już to pisałeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > miałeś na myśli kogoś poza tym?Tak. > > Najlepiej się przełamać> Już to pisałeśMyśłałem, że niedojrzałaś albo się zawstydziłaś a tu nie ma kogo / czego. Wszyscy wokół jesteśmy omylnymi ludźmi 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>> miałeś na myśli kogoś poza tym? >Tak. A czemu w swoim wskazaniu ich pominąłeś?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Gdyż wyznaję taką zasadę w rozmowie, że mówię tylko minimum-minimorum, aby przekazać myśl. Nigdy nie wyczerpuję danego tematu pobocznego. Uważam, że to zbędny wysiłek.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Gdyż wyznaję taką zasadę w rozmowie, że mówię tylko minimum-minimorum, aby przekazać myśl. >Tyle, że [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,706334#w706450]jednocześnie twierdzisz, że
Zgadza się. Gdyż wyznaję taką zasadę w rozmowie, że mówię tylko minimum-minimorum aby człowiek zrozumiał, co chcę przekazać. Innymi słowy "mądrej głowie dość dwie słowie".
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>"mądrej głowie dość dwie słowie". Tyle, że to w Twojej głowie owe "dwie słowie" się nie znalazły.
Co specjalnie nie dziwi, bo zgrabnego określenia dla "wykonawców disco polo i innych, którzy wykonawcami disco polo wprawdzie nie są, ale mogą postąpić podobnie, bo i czemu nie" - nie ma.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zgrabnego określenia (..) nie ma.
Umarłem od tego pocisku. Uważam, że nie ma sensu dalej z Tobą rozmawiać.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>> zgrabnego określenia (..) nie ma. >[...] >Uważam, że nie ma sensu dalej z Tobą rozmawiać. A akurat na to zgrabniejszych określeń jest sporo.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> Zniesienie prawa do własności intelektualnej otwarłoby drogę różnej maści idiotom, pragnącym udoskonalić dzieła, a często i świat.Czyżbyś wykluczał, by wśród pragnących naprawiać świat znaleźli się mądrzy ludzie? Czy raczej zakładasz, że mądrzy ludzie zechcą świat zepsuć? A sam, starając się krystkonizm przykroić wg własnego pomysłu, masz się za mądrego, czy właśnie za idiotę?  > zajęliby się poprawianiem opublikwanych prac w dziedzinie naukowej i przemysłowej.Pozwolę sobie na małą poprawkę: "opublikowanych" nie "opublikwanych".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > A sam, starając się krystkonizm przykroić wg własnego pomysłu, masz się za mądrego, czy właśnie za idiotę?  W tej chwili za idiotę - chyba nim jestem skoro się wdaję w pogawędkę z Panią. Dziękuję za poprawienie mojej pracy. Z zawodu jest Pani korektorką? Prosz nie odpwiadać a zajonć sie tym co Pani naprawde potraf. Podrawiam
|
|
| |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >...masz się za mądrego, czy właśnie za idiotę?  > W tej chwili za idiotę - chyba nim jestem skoro się wdaję w pogawędkę z PaniąJa bym przyczynę widziała nie w fakcie, a w sposobie owej pogawędki prowadzenia. > Z zawodu jest Pani korektorką?Zajmuję się wykrywaniem idiotów. > Prosz nie odpwiadać a zajonć sie tym co Pani naprawde potraf.Zawsze do usług. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Zawsze do usługDoceniam umiejętność obrażania idiotów w taki sposób aby nawet nie zdali sobie sprawy z tego. Na drugi raz proszę się nie wysilać - nie obrażę się. Myli się Pani jakobym chciał obrazić Krystkona. Nie należę do jego wrogów i nie jego miałem na myśli pisząc o idiotach. Zresztą nie widzę nic złego w tym co pisze. Ma swoją wizję. Dzięki jego tekstom ścierają się rożne poglądy.Tyle gwoli wyjaśnienia, przede wszystkim pozostałym forumowiczom. > Zajmuję się wykrywaniem idiotów. Trzeba mierzyć siły na zamiary.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>Trzeba mierzyć siły na zamiary. Sorry kotku, ale chyba przeoczyłam prowadzący do powyższej konkluzji Twój dowód.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Zajmuję się wykrywaniem idiotów.Czyli siebie sama rowniez wykrylas? Za stwierdzenie idioty roku, ze usluge robi tylko biedny bogatemu
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> Za stwierdzenie idioty roku, ze usluge robi tylko biedny bogatemu  Tę kwestię rozstrzygnęłam w dialogu z szarleyem, możesz sobie poszukać, ale na rozmowę ze mną nie licz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Za stwierdzenie idioty roku, ze usluge robi tylko biedny bogatemu  > Tę kwestię rozstrzygnęłam w dialogu z szarleyem, możesz sobie poszukać, ale na rozmowę ze mną nie licz.Rostrzygnelad tym samym sposobem, ktorym krystkon rostrzygnal, ze prad zmienny robi die machaniem kabla. P.s. Jaka rozmowe? Ty Twoje infantylne p*****lenie o szopenie rozmowa nazywasz??
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Rostrzygnelad tym samym sposobem, ktorym krystkon rostrzygnal, ze prad zmienny robi die machaniem kabla.
A zdajesz ty sobie sprawę, że drgająca struna wydłuża się i skraca, że to naprzemiennie dłuższa i krótsza droga do pokonania? Nie bądź głupi zrób eksperyment. Napręż wąż ogrodowy, puść wodę, uderz w wąż jak w strunę i kiedy ten będzie drgał obserwuj wylot wody. Strumień będzie pulsował, ciśnienie na wylocie będzie przemienne.
Poinformuj mnie jak sprawdzisz, nagraj film, sam jestem ciekaw jak wyjdzie.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Rostrzygnelad tym samym sposobem, ktorym krystkon rostrzygnal, ze prad zmienny robi die machaniem kabla. >A zdajesz ty sobie sprawę, że drgająca struna wydłuża się i skraca, że to naprzemiennie dłuższa i krótsza droga do pokonania? >Nie bądź głupi zrób eksperyment. Napręż wąż ogrodowy, puść wodę, uderz w wąż jak w strunę i kiedy ten będzie drgał obserwuj wylot wody. Strumień będzie pulsował, ciśnienie na wylocie będzie przemienne. >Poinformuj mnie jak sprawdzisz, nagraj film, sam jestem ciekaw jak wyjdzie.
W po co bede sie taplal w wodzie. Podlacze do telewizora (z pominiecien prostownika, filtra i wszystkich innych ukladow przeksztalcajacych prad zmienny w prad staly) akumulator. I teraz:
1. Jak nie bede machal kablem to telewizor bedzie dzialal. 2. Jak bede machal kablem to telewizor nie bedzie dzialal bo prad staly z akumulatora zamienie machaniem na zmienny.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > >Rostrzygnelad tym samym sposobem, ktorym krystkon rostrzygnal, ze prad zmienny robi die machaniem kabla.> A zdajesz ty sobie sprawę, że drgająca struna wydłuża się i skraca, że to naprzemiennie dłuższa i krótsza droga do pokonania?> Nie bądź głupi zrób eksperyment. Napręż wąż ogrodowy, puść wodę, uderz w wąż jak w strunę i kiedy ten będzie drgał obserwuj wylot wody. Strumień będzie pulsował, ciśnienie na wylocie będzie przemienne.Skoro można w taki sposób zmienić prąd stały na przemienny, to.... OPATENTUJ TO!!!! www.dpma.de/
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54928 punktów) | > >Za stwierdzenie idioty roku, ze usluge robi tylko biedny bogatemu  > Tę kwestię rozstrzygnęłam w dialogu z szarleyem, możesz sobie poszukać,Doprawdy???? Uciekłaś jak nie przymierzając Krystkon
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> >>Za stwierdzenie idioty roku, ze usluge robi tylko biedny bogatemu  > >Tę kwestię rozstrzygnęłam w dialogu z szarleyem, możesz sobie poszukać,> Doprawdy????> UciekłaśProponuję byś tę moją domniemaną ucieczkę zalinkował.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | A pomijając główny temat tego wątku (czyli ogólną kłótnię  ), to czy ktoś zaznajomiony z tematyką ochrony własności intelektualnej mógłby odnieść się do pomysłu z założycielskiego wpisu? Tylko tak na sucho, bez ideologicznych wtrętów...  Ciekawym byłoby rozpatrzenie hipotetycznej sytuacji...
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > A pomijając główny temat tego wątku (czyli ogólną kłótnię ), to czy ktoś zaznajomiony z tematyką ochrony własności intelektualnej mógłby odnieść się do pomysłu z założycielskiego wpisu? Tylko tak na sucho, bez ideologicznych wtrętów...  > Ciekawym byłoby rozpatrzenie hipotetycznej sytuacji...> A jakiż to jest ten pomysł? Likwidacja praw do intelektualnej własności? Likwidacja praw patentowych, autorskich? Pójdźmy krok dalej, zlikwidujmy prawo własności materialnej Nie da się zwalczyć złodziejstwa? Zalegalizujmy je... Przyczyną chęci likwidacji praw majątkowych jest zawiść, o wiele większa jest zawiść o domy, samochody, konta niż o prawa do śpiewania piosenki
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | Miało być bez emocji  )))
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > Miało być bez emocji )))I jest. Tylko, że wniosek założyciela tematu jest absurdalny
|
|
| | |  | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Miało być bez emocji )))> I jest. Tylko, że wniosek założyciela tematu jest absurdalnyAle co wadzi rozważyć hipotetyczną sytuację i wykazać jej absurdalność? Moim zdaniem akurat to jest ciekawe: czy faktycznie ochrona własności intelektualnej ma więcej plusów, czy też minusów (bo niewątpliwie ma i to, i to...). Czy np. są w świecie kraje, które nie chronią własności intelektualnej (albo robią to inaczej, niż my) i czy w tych krajach jest totalna zapaść i degrengolada? A może dzięki nie chronieniu tej własności kraje te rozkwitają właśnie? Nie znam się za bardzo na tym temacie, a wydaje mi się ciekawy. I dlatego próbuję wyciągnąć jakieś informacje od wiedzących więcej...
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >>Miało być bez emocji )))> >I jest. Tylko, że wniosek założyciela tematu jest absurdalny> Ale co wadzi rozważyć hipotetyczną sytuację i wykazać jej absurdalność? Moim zdaniem akurat to jest ciekawe: czy faktycznie ochrona własności intelektualnej ma więcej plusów, czy też minusów (bo niewątpliwie ma i to, i to...). Czy np. są w świecie kraje, które nie chronią własności intelektualnej (albo robią to inaczej, niż my) i czy w tych krajach jest totalna zapaść i degrengolada? A może dzięki nie chronieniu tej własności kraje te rozkwitają właśnie?> Nie znam się za bardzo na tym temacie, a wydaje mi się ciekawy. I dlatego próbuję wyciągnąć jakieś informacje od wiedzących więcej...> Nie liczyłbym na to, że dyskusja potoczy się w temacie, właściwie już się nie toczy koncentrując się na mojej skromnej osobie. Nie liczyłbym także na możliwość swobodnego budowania niepomyślnych wniosków, nie po myśli dominujących na tym forum użytkowników, bez konsekwencji. Chińczycy nie przywiązują szczególnej wagi do własności intelektualnej ale Zachód nieustannie straszy ich zamknięcie swoich rynków, jeśli Chińczycy nie przyjmą zachodnich zasad za swoje.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Nie liczyłbym na to, że dyskusja potoczy się w temacie, właściwie już się nie toczy koncentrując się na mojej skromnej osobie.Ta skromność, moim zdaniem, to przesada. W niektórych tematach faktycznie przedstawiane poglądy są dość.... wysublimowane, bym powiedział  I stąd tak alergiczna reakcja innych czytelników tego forum. > Nie liczyłbym także na możliwość swobodnego budowania niepomyślnych wniosków, nie po myśli dominujących na tym forum użytkowników, bez konsekwencji.> Chińczycy nie przywiązują szczególnej wagi do własności intelektualnej ale Zachód nieustannie straszy ich zamknięcie swoich rynków, jeśli Chińczycy nie przyjmą zachodnich zasad za swoje.Właśnie kwestia chińska jest b. ciekawa. Ich historia jest znacznie bogatsza od naszej, starsza i prawdopodobnie niedługo to my się będziemy musieli dostosować do nich, a nie na odwrót. Dobrze by więc było poznać zasady panujące u nich, bo może nie są takie złe (a tylko inne). Ale pewnie w tym wątku ich nie poznamy...
|
|
| | | |  | | szarley (54928 punktów) | > >>Miało być bez emocji )))> >I jest. Tylko, że wniosek założyciela tematu jest absurdalny> Ale co wadzi rozważyć hipotetyczną sytuację i wykazać jej absurdalność?Wadzi. O wiele lepiej byłoby w spokoju skoncentrować się na Twojej kwestii: Cytat:czy faktycznie ochrona własności intelektualnej ma więcej plusów, czy też minusów (bo niewątpliwie ma i to, i to...). Ale na spokojnie bez debilnych odpowiedzi ze strony człowieka, który uważa korzystanie z praw własności za "wyżeranie innym z gara" Trudno poważnie rozmawiać w przytomności zawistnego idioty > Czy np. są w świecie kraje, które nie chronią własności intelektualnej (albo robią to inaczej, niż my) i czy w tych krajach jest totalna zapaść i degrengolada? A może dzięki nie chronieniu tej własności kraje te rozkwitają właśnie?Pakistan vs USA.... > Nie znam się za bardzo na tym temacie, a wydaje mi się ciekawy. I dlatego próbuję wyciągnąć jakieś informacje od wiedzących więcej...Cierpliwości, może na spokojnie pogadamy. Trochę doświadczenia w tym mam, choć nie według polskiego prawa
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>Miało być bez emocji )))> >>I jest. Tylko, że wniosek założyciela tematu jest absurdalny> >Ale co wadzi rozważyć hipotetyczną sytuację i wykazać jej absurdalność?> Wadzi. O wiele lepiej byłoby w spokoju skoncentrować się na Twojej kwestii:> Cytat:czy faktycznie ochrona własności intelektualnej ma więcej plusów, czy też minusów (bo niewątpliwie ma i to, i to...). > Ale na spokojnie bez debilnych odpowiedzi ze strony człowieka, który uważa korzystanie z praw własności za "wyżeranie innym z gara"Ale takie "debilne" wypowiedzi prowokują konieczność spojrzenia na temat z innej strony, niż na codzień patrzymy (bo zwykle uważamy, że wszystko jest super i hiper - a tylko jesteśmy do tego akurat przyzwyczajeni). > Trudno poważnie rozmawiać w przytomności zawistnego idioty> >Czy np. są w świecie kraje, które nie chronią własności intelektualnej (albo robią to inaczej, niż my) i czy w tych krajach jest totalna zapaść i degrengolada? A może dzięki nie chronieniu tej własności kraje te rozkwitają właśnie?> Pakistan vs USA....Przykład dość dobrze dobrany... dla potwierdzenia wyższości USA  Ale USA vs Chiny już nie jest tak jednoznaczny  > >Nie znam się za bardzo na tym temacie, a wydaje mi się ciekawy. I dlatego próbuję wyciągnąć jakieś informacje od wiedzących więcej...> Cierpliwości, może na spokojnie pogadamy. Trochę doświadczenia w tym mam, choć nie według polskiego prawaPolskie prawo to nie cały świat... więc spokojnie  Mnie właśnie by interesowały dokładnie odwrotne zwyczaje, niż w Polsce. Bo że takie pewnie gdzieś są, to jestem pewny.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > Ale takie "debilne" wypowiedzi prowokują konieczność spojrzenia na temat z innej strony,Niestety nie, jeśli ktoś uważa, że korzystanie z autorskich praw jest życiem na koszt biednych ludzi a co więcej z winy wynalazcy, pisarza lub kompozytora ktokolwiek żyje w głodzie (!) to z takim debilizmem należy jedynie walczyć. To nie jest wnoszenie intelektualnego fermentu, a jedynie durna zawiść wsparta konfabulacjami i niebezpiecznym zwalaniem wina na innych za własne lenistwo, niedbalstwo i inne wady > >Pakistan vs USA....> Przykład dość dobrze dobrany... dla potwierdzenia wyższości USA Ale USA vs Chiny już nie jest tak jednoznaczny  Nadal jest. Który z tych krajów jest w większym stopniu eksporterem a który importerem myśli technicznej? > Polskie prawo to nie cały świat... więc spokojnie Mnie właśnie by interesowały dokładnie odwrotne zwyczaje, niż w Polsce. Bo że takie pewnie gdzieś są, to jestem pewny.W cywilizowanych krajach prawo do ochrony intelektualnej własności istnieje zawsze. Różnice dotyczą czasu, zakresu, i innych szczegółów. Prawa autorskie wygasają z chwilą śmierci autora lub 100 lat później , można zastrzec chemiczną substancję lub tylko metodę syntezy, jest zasada "kto pierwszy ten lepszy" lub jest wyłożenie patentu do wglądu i udowodnienia że było się szybszym. Te różnice jednak nie wpływają na samą ideę. Autor książki, muzycznego utworu, przekładu, patentu, fotografii, znaku towarowego jest właścicielem zbywalnego (majątkowego) prawa, które może sprzedać, dać itd i/lub niezbywalnego prawa i nikt nie ma prawa podpisać jego dzieła swoim nazwiskiem W niektórych krajach istnieje na przykład prawo nacjonalizacji patentu (np leku lub rozwiązania chroniącego ludzkie życie) za godziwym odszkodowaniem. Oczywiście niektórym wydaje się, że można książkę pożyczyć, skopiować i oddać i płacić autorowi nie trzeba, piracka płyta, piracki program... "Będę kopiował, bo i tak bym nie kupił, więc artysta i tak by nie zarobił" "Będę kopiował dopóki płyta nie będzie po 1 Euro" "Będę kopiował, bo artysta i tak ma już willę z basenem" .... "Będę kopiowa dla zasady" "Będę kopiował, bo korzystanie z praw autorskich to wyżeranie innym z gara" .... Usprawiedliwień dla kradzieży znajdzie się mnóstwo. Ktoś, kto włożył wysiłek, czas, pieniądze w książkę, program, patent jakoś inaczej patrzy na autorskie prawa, podobnie jak ktoś , kto na targowisku widzi jak sprzedają ukradziony mu rower
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ale takie "debilne" wypowiedzi prowokują konieczność spojrzenia na temat z innej strony,> Niestety nie, jeśli ktoś uważa, że korzystanie z autorskich praw jest życiem na koszt biednych ludzi a co więcej z winy wynalazcy, pisarza lub kompozytora ktokolwiek żyje w głodzie (!) to z takim debilizmem należy jedynie walczyć. To nie jest wnoszenie intelektualnego fermentu, a jedynie durna zawiść wsparta konfabulacjami i niebezpiecznym zwalaniem wina na innych za własne lenistwo, niedbalstwo i inne wadyRozumiem, że jak ktoś krytykuje obecny stan (abstrahując czy jest dobry czy zły), to ktoś inny jest wkurzony  Ale zostawmy na moment emocje i po prostu puśćmy wodze fantazji...  > >>Pakistan vs USA....> >Przykład dość dobrze dobrany... dla potwierdzenia wyższości USA Ale USA vs Chiny już nie jest tak jednoznaczny  > Nadal jest. Który z tych krajów jest w większym stopniu eksporterem a który importerem myśli technicznej?Możemy się przerzucać argumentami. Np. który w kieszeni którego siedzi? Albo który w historii świata (nie Europy!) był zwykle na wyższym poziomie technicznym (a nie eksportowym)? Tylko to nie ma sensu w świetle tego wątku. Tu chodzi o rozpatrzenie sytuacji prawnej (innej w "naszym świecie", a innej np. w Chinach) bez wartościowania jej. (Choć jestem prawie pewny, że Chińczycy swoją sytuację uważają za lepszą  ) > >Polskie prawo to nie cały świat... więc spokojnie Mnie właśnie by interesowały dokładnie odwrotne zwyczaje, niż w Polsce. Bo że takie pewnie gdzieś są, to jestem pewny.> W cywilizowanych krajach prawo do ochrony intelektualnej własności istnieje zawsze. Różnice dotyczą czasu, zakresu, i innych szczegółów.Zawsze? A może tylko ostatnie 100, 500 lat?  A co z pozostałymi 100000 lat?  > Prawa autorskie wygasają z chwilą śmierci autora lub 100 lat później , można zastrzec chemiczną substancjęChyba akurat nie można  > lub tylko metodę syntezy, jest zasada "kto pierwszy ten lepszy" lub jest wyłożenie patentu do wglądu i udowodnienia że było się szybszym. Te różnice jednak nie wpływają na samą ideę. Autor książki, muzycznego utworu, przekładu, patentu, fotografii, znaku towarowego jest właścicielem zbywalnego (majątkowego) prawa, które może sprzedać, dać itd i/lub niezbywalnego prawa i nikt nie ma prawa podpisać jego dzieła swoim nazwiskiemTo w takim razie jak to przebiega w Chinach? Ktoś wie? Tam autorzy nie istnieją? > W niektórych krajach istnieje na przykład prawo nacjonalizacji patentu (np leku lub rozwiązania chroniącego ludzkie życie) za godziwym odszkodowaniem.To już pewne osłabienie działania prawa własności intelektualnej. Bo jak można nacjonalizować jedno, to dlaczego nie drugie? I kto decyduje, co można, a co nie? > Oczywiście niektórym wydaje się, że można książkę pożyczyć, skopiować i oddać i płacić autorowi nie trzeba, piracka płyta, piracki program...> "Będę kopiował, bo i tak bym nie kupił, więc artysta i tak by nie zarobił"> "Będę kopiował dopóki płyta nie będzie po 1 Euro"> "Będę kopiował, bo artysta i tak ma już willę z basenem" ....> "Będę kopiowa dla zasady"> "Będę kopiował, bo korzystanie z praw autorskich to wyżeranie innym z gara"> ....> Usprawiedliwień dla kradzieży znajdzie się mnóstwo. Ktoś, kto włożył wysiłek, czas, pieniądze w książkę, program, patent jakoś inaczej patrzy na autorskie prawa, podobnie jak ktoś , kto na targowisku widzi jak sprzedają ukradziony mu rower> Rower i patent - to nie to samo. Jak się komuś zabierze rower, to już on go nie ma... a jak zastrzeżone dzieło - to nadal go ma  To nie jest takie proste, jak się niektórym wydaje  Proszę tylko tej wypowiedzi nie traktować jako popierania piractwa. To tylko stwierdzenie faktu.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54928 punktów) | > Możemy się przerzucać argumentami. Np. który w kieszeni którego siedzi?To nie ma znaczenia. Mówimy o skali innowacyjności a nie o bogactwie. To jednak nie to samo. Innowacyjność jest jednym ze źródeł bogactwa, ale ani nie jedynym, ani nie jego gwarancją > To w takim razie jak to przebiega w Chinach? Ktoś wie?Nie wiem, nie mam do czynienia z Chinami, więc się nie wypowiem > To już pewne osłabienie działania prawa własności intelektualnej.Tak, ale są kraje w których tak się robi. > Bo jak można nacjonalizować jedno, to dlaczego nie drugie? I kto decyduje, co można, a co nie?Pytanie nie do mnie > >Usprawiedliwień dla kradzieży znajdzie się mnóstwo. Ktoś, kto włożył wysiłek, czas, pieniądze w książkę, program, patent jakoś inaczej patrzy na autorskie prawa, podobnie jak ktoś , kto na targowisku widzi jak sprzedają ukradziony mu rower> >> Rower i patent - to nie to samo. Jak się komuś zabierze rower, to już on go nie ma... a jak zastrzeżone dzieło - to nadal go ma  Ma? I co z tego, że ma, skoro nie ma z tego korzyści dla których pracował? Ja nie dostrzegam różnicy między kradzieżą roweru a piraceniem technicznego rozwiązania
|
|
| | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Możemy się przerzucać argumentami. Np. który w kieszeni którego siedzi?> To nie ma znaczenia. Mówimy o skali innowacyjności a nie o bogactwie. To jednak nie to samo. Innowacyjność jest jednym ze źródeł bogactwa, ale ani nie jedynym, ani nie jego gwarancją Polecam b. ciekawy filmik www.youtube.com/watch?v=HrczwOVX5Nk Wynika z niego kto komu podbierał innowacje
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > nie dostrzegam różnicy między kradzieżą roweru a piraceniem technicznego rozwiązaniaZgoda co do tego, że zawłaszczenie wynalazku zwykle można nazwać kradzieżą. Jednak czym innym jest prawo własności dotyczące rzeczy (ono z zasady nie wygasa), a czym innym np. posiadanie patentu. Cytat: W Polsce, patent jest ważny maksymalnie przez 20 lat od daty zgłoszenia wynalazku, po czym wygasa, a wynalazek przechodzi do tzw. domeny publicznej. Zatem ustawodawca dostrzega różnicę między własnością rzeczową, a własnością intelektualną - sprawa nie wydaje się więc oczywista. >
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
> czy ktoś zaznajomiony z tematyką ochrony własności intelektualnej mógłby odnieść się do pomysłu z założycielskiego wpisu?Istnieją dobra intelektualne od zarania uwspólnione, o czym wspomniałam tutaj, ale nawet Autora wątku niewiele moja uwaga obeszła.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > > czy ktoś zaznajomiony z tematyką ochrony własności intelektualnej mógłby odnieść się do pomysłu z założycielskiego wpisu?> Istnieją dobra intelektualne od zarania uwspólnione, o czym wspomniałam tutaj, ale nawet Autora wątku niewiele moja uwaga obeszła.Ale celem wątku nie jest przekonywanie się, jak obecna sytuacja jest świetna, tylko co by było, gdyby było odwrotnie z ochroną własności intelektualnej. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy warto by wykazać, że przy braku tej ochrony wszyscy byśmy tracili. Bo mówienie, że jest tak i tak, i jest super.... To o tym wiemy  ) No i co to znaczy "od zarania"? Bo moim zdaniem znaczy to tyle, że od niedawna... W ogóle, cokolwiek weźmiemy za przykład ze współczesności, to można mówić o ostatnich chwilach dziejów ludzkości, a nigdy, że "od zawsze". W takim mówieniu celują chrześcijanie: że przed nimi to nic nie było... i dopiero bóg ich stworzył
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29095 punktów) |
>warto by wykazać, że przy braku tej ochrony wszyscy byśmy tracili Dlatego podałam internet jako przykład istnienia takiego braku ochrony. Anonimowe gostki z Pentagonu, którzy nolens volens zainicjowały dzisiejszy internet, zupełnie nie chroniły swoich do niego praw. Bezsprzecznie wielkim beneficjentem tego darmowo rozpowszechnianego wynalazku jest ogół i to ów ogół poniósłby ogromne koszty, gdyby nagle okazało się, że trzeba słono dopłacać za korzystanie z patentu.
>No i co to znaczy "od zarania"? Bo moim zdaniem znaczy to tyle, że od niedawna... Zaranie, to początek, nie ma znaczenia jak dawny; Twój pogląd też jest nieistotny.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>warto by wykazać, że przy braku tej ochrony wszyscy byśmy tracili >Dlatego podałam internet jako przykład istnienia takiego braku ochrony. Anonimowe gostki z Pentagonu, którzy nolens volens zainicjowały dzisiejszy internet, zupełnie nie chroniły swoich do niego praw. Bezsprzecznie wielkim beneficjentem tego darmowo rozpowszechnianego wynalazku jest ogół i to ów ogół poniósłby ogromne koszty, gdyby nagle okazało się, że trzeba słono dopłacać za korzystanie z patentu. >>No i co to znaczy "od zarania"? Bo moim zdaniem znaczy to tyle, że od niedawna... >Zaranie, to początek, nie ma znaczenia jak dawny; Twój pogląd też jest nieistotny. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Ogół mógłby teoretycznie dopłacać do patentu od demokracji, do opatentowanego systemu podatkowego, czy systemu pieniężnego. Można byloby także opatentować samą idee opatentowywania. Wiele idei jedni naśladują od drugich. Czy to źle?
Ach tu chodzi o to, żeby twórcom idei chciało się myśleć bo bez kary za wykorzystanie pomyslu bez zgody jego autora, wróć bez zgody właściciela pomysłu, którym najczęściej autor idei nie jest, ludziom odechce się myślenia.
A to dziwne, bo kiedy idzie o docenianie innych to Szarley zawsze proponuje goździk i podziękowanie ale kiedy idzie o niego to liczy się tylko patent i kasa.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >A to dziwne, bo kiedy idzie o docenianie innych to Szarley zawsze proponuje goździk i podziękowanie ale kiedy idzie o niego to liczy się tylko patent i kasa.
Przestań wymyślać kłamstwa na mój temat
|
|
1 na 1 oregani (375 punktów) (zablokowany) | Wolne oprogramowanie jest przykładem tego, że wielu z nas chce się dzielić własnymi pomysłami i pracą nie zastrzegając dla siebie większych praw. Dalibyśmy sobie jakoś radę bez komercyjnego oprogramowania. Jednak nie to jest problemem, bo o ile wielu z nas chętnie dzieli się dorobkiem, to już niewielu jest chętnych by jeszcze dopłacać do tego biznesu. Likwidując prawa autorskie silnie ograniczamy wszelkie innowacyjne i badawcze projekty wymagające większych nakładów finansowych. Na przykład pracuję nad nowym, lepszym lekiem, powiedzmy na cukrzycę, opłacam laboratoria, naukowców, system wdrażania leku na rynek itd. Powiedzmy, że kosztowało mnie to jedynie 10 mln. Samo wyprodukowanie leku może być już tanie, jego receptura opiera się powiedzmy na jakimś powszechnie dostępnym związku. Myślę, że w świecie bez patentów już istnieją niewielkie fabryczki, gotowe wdrożyć nowy lek do produkcji, zbijając cenę do paru złotych za opakowanie. Teoretycznie można nie doszukać się w tym niczego złego, takie prawo, że się wszystkim dzielimy i tyle.
Jednak jako ten, który tworzył lek, w nakładach na jego stworzenie muszę uwzględnić moment, w którym konkurenci opanują już rynek niską ceną. Ile mam na to czasu? Miesiąc, dwa? A może jedynie tydzień, bo w procesie wdrażania receptura już dotarła do konkurencji. Czy te 10 mln zdąży mi się zwrócić? Liczę więc, 5 zł za opakowanie, muszę sprzedać 2 mln opakowań, ewentualnie 100 zł za opakowanie, wtedy tylko 100 000, ale mam na to mało czasu, tydzień, może miesiąc, potem rynek zaleją tanie leki.
Nie chodzi jednak o to, jaki wynik dadzą te moje kalkulacje, lecz o to, że raczej na pewno porzucę projekty z nakładami 100 czy 500 mln. Będę działał na krótką metę, przy ograniczonych nakładach, bo choć lubię się dzielić, to nie lubię ponosić kosztów tego dzielenia się.
Jak ten problem chciałbyś rozwiązać w świecie bez patentów? Jak zmusić kogoś do wydania miliarda na projekt badawczy, który następnie zostanie przejęty przez inne firmy? Możesz uznać, że nie potrzebujemy wielkonakładowych projektów i po kłopocie, albo, że firmy powinny je utajniać itd. ale to mało zachęcający sposób działania, zważywszy, że nawet konstrukcja bomby atomowej wyciekła. Można tymi nakładami próbować obciążać państwo, ale kto znowu zagwarantuje, że miliardy nie pójdą na badanie leku, który przypadkiem przydałby się obciążonej genetycznie rodzinie prezydenta, premiera, ministra czy jeszcze kogoś innego? Znając polityków pewnie opracowywalibyśmy leki dla tysięcy chorych, zamiast dla milionów.
Ale zgadam się, że nie potrzeba aż tak szerokiego stosowania różnego rodzaju praw ochronnych, że w wielu obszarach przynosi to więcej szkód niż pożytków, jednak całkowita likwidacja grozi poważnym wyhamowaniem badań w wielu istotnych dziedzinach życia, nakłady zostały drastycznie zmniejszone z dnia na dzień.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | Być może masz rację. Nie będę polemizował... ale jak radzą sobie z tym Chińczycy? Chyba nie podupadają z racji braku ochrony własności intelektualnej u siebie? (nie mówię w tej chwili o świecie, tylko o nich, wewnątrz kraju...)
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | > Wolne oprogramowanie jest przykładem tego, że wielu z nas chce się dzielić własnymi pomysłami i pracą nie zastrzegając dla siebie większych praw. Dalibyśmy sobie jakoś radę bez komercyjnego oprogramowania. Jednak nie to jest problemem, bo o ile wielu z nas chętnie dzieli się dorobkiem, to już niewielu jest chętnych by jeszcze dopłacać do tego biznesu.1 Tak, niewielu jest chętnych aby dopłacać 2 Równie niewielu jest chętnych, aby pracować miesiącami nad pomysłem/książką/symfonią i udostępnić to tak sobie, bo za coś też trzeba chleb kupić 3 Jeśli wymyślisz w tydzień popołudniami sympatyczną grę, puścisz w publiczną przestrzeń i niech sobie grają i tak byś na tym zarobił, ale jeśli wymyślisz coś za co jakaś firma gotowa jest zapłacić milion, to już opatentujesz? 4 Jakość!!!! Przywołałem pewnej damie przykład przekładu allskapones.cz/img/download/texty.pdfGdzie rym, gdzie rytm, gdzie poezja? Taki przekład wyrządza więcej szkody niż pożytku, ale za profesjonalny przekład trzeba ZAPŁACIĆ (czyli musi się to wydawcy OPŁACIĆ) > Na przykład pracuję nad nowym, lepszym lekiem, powiedzmy na cukrzycę, opłacam laboratoria, naukowców, system wdrażania leku na rynek itd. Powiedzmy, że kosztowało mnie to jedynie 10 mln.Cenię poczucie humoru  Z tym co napisałeś dalej zgadzam się w całej rozciągłości Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|