Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy demokracja jest dowodem na sprzeczne moralności?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-03-2016 22:01krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy demokracja jest dowodem na sprzeczne moralności?
0 na 2
Wszyscy doskonale znamy mechanizm dokonywania wyboru. Dokonujemy różnych wyborów wielokrotnie każdego dnia. Stałość naszych osobowości przejawia się w tym, że we względnie stabilnych warunkach dokonujemy wciąż podobnych wyborów.
Wszyscy dobrze znamy także zjawisko napięcia motywacyjnego, na wiki piszą o frustracji potrzeb lub czynniku skłaniającym osobę do podjęcia aktywności, która ma prowadzić do zaspokojenia. Wśród potrzeb ludzi pojawiają się potrzeby sprzeczne, takie, że zaspokojenie jednej z potrzeb wyklucza zaspokojenie innej, sprzecznej. Sprzeczność potrzeb wymusza wybór. Zwycięża ta potrzeba, która generuje największą frustrację i jednostka podejmuje tę aktywność, która prowadzi do zaspokojenia potrzeby najbardziej frustrującej, wykluczając tą aktywnością inne aktywności, prowadzące do zaspokojenia sprzecznych lecz słabiej frustrujących potrzeb.

Wybór prowadzi do możliwie najniższej frustracji.

Załóżmy pewien stan psychiczny pewnej osoby tuż przed dokonaniem wyboru. Przyjmijmy, że tą osobą jest kapitalista-przedsiębiorca-właściciel, którego w danej chwili silnie frustrują dwie potrzeby. Jedna to taka, iż czuje, że musi wywołać stres i poczucie zagrożenia wśród swoich 20-letnich pracowników, bo nadmiernie rozluźnili się podczas pracy, tworzą złą, w przekonaniu kapitalisty atmosferę i zamiast koncentrować swoje siły i uwagę na zleconych czynnościach, dyskutują, opowiadając własne historie, wyrażając własne marzenia, tracą czas i energię. Kapitalista potrzebuje przejść się z wkurwioną miną po wszystkich stanowiskach pracy i zamierza także jedną osobę zwolnić z pracy dla wywołania u pozostałych poczucia zagrożenia utratą pracy, co ma prowadzić do poprawy efektywności ich działania. Druga potrzeba, która frustruje kapitalistę jest taka, iż znajomy właściciel pobliskiego burdelu poinformował go telefonicznie, że zyskał nowy, młody narybek z biednych krajów i są to 18-20 letnie dziewczęta o znikomym przebiegu, jeszcze zaszokowane i zawstydzone swoim nowym zajęciem a kapitalista uwielbia młode dziewczęta, u których udaje się wyczuć jeszcze wstyd i opór. Chciałby być koniecznie pierwszy zanim dziewczęta zostaną rozwalcowane przez pół dzielnicy.

(Niektórym może nie podobać się taki realistyczny opis rzeczywistości przed wyborem i będą wypierać ten obraz jako nieprawdziwy, przekonując siebie samych, że rzeczywistość jest inna, ale chciałbym w tym miejscu przypomnieć, że znam się świetnie na systemach motywowania pracowników w firmach produkcyjnych, o czym niektórzy tu może nie mają żadnego pojęcia, a także dostrzegam burdel na każdym kroku, że już nie powiem, że w drodze do pracy przejeżdżam ulicą ulicznic pochodzących z biednych krajów, a jak mówią, na co nie ma zapotrzebowania tego w ogóle nie ma.)

Logicznie rozumujący kapitalista buduje wniosek, iż nie może jednocześnie stresować własnych pracowników we własnej firmie i folgować w burdelu położonym w innej części miasta, bo to się wyklucza, musi więc wartościować własną frustrację i dokonać wyboru. Kapitalista musi zbudować przekonanie co jest lepsze a co gorsze, co jest ważne a co nieważne, co jest dobre a co złe, co jest właściwe a co nie. Siła frustracji wyraźnie pokazuje mu, że czas jechać do burdelu, a zestresowanie własnych pracowników i zwolnienie jednego z nich przekłada na kolejny dzień.

Wyobraźmy sobie teraz, że mamy do czynienia ze stanem psychicznym już nie jednej osoby ale całej społeczności, zbudowanym z połączenia wielu stanów psychicznych pojedynczych osób. Społeczność podobnie jak jedna osoba posiada swoje potrzeby, odczuwa frustrację, czuje napięcie motywacyjne i podejmuje aktywność w celu wypełnienia wyraźnych braków. Sprzeczne potrzeby społeczności i sprzeczna frustracja wymusza konieczność wyboru. Konieczność wyboru prowadzi do wartościowania potrzeb, do określenia siły frustracji, do wytworzenia pojęć lepszy/gorszy, dobry/zły, właściwy/niewłaściwy, potrzebny/niepotrzebny, konieczny/niekonieczny a także w rozwinięciu pojęć takich jak prawdziwy/nieprawdziwy.
Demokracja jest wyborem pomiędzy dobry i zły. Demokracja nie jest wyborem osoby lecz poglądu na to co jest dobre a co jest złe, reprezentowanym przez określoną osobę. Demokracja jest próbą uśrednienia różnych, sprzecznych moralności ludzi. Demokracja jest wyborem prowadzącym do możliwie najniższej frustracji społeczności. Demokracja jest dominacją woli większości nad wolą mniejszości.

Zdaje się pewnie wielu, że demokracja i stojące za nią zakazy i nakazy, zagrożone karą wyczerpują już kwestię wyboru przez całą społeczność aktywności prowadzących do zniesienia społecznej frustracji. Tych wielu nie dostrzega być może roli kapitału w społeczeństwie. Kapitał jest sprzecznym, alternatywnym systemem wyborów społecznych. Kapitał obejmuje swym zakresem wymiar ludzkiej moralności dokładnie tak samo jak i demokracja.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Zwycięża ta potrzeba, która
>generuje największą frustrację i jednostka podejmuje tę aktywność, która prowadzi do zaspokojenia
>potrzeby najbardziej frustrującej, wykluczając tą aktywnością inne aktywności, prowadzące do
>zaspokojenia sprzecznych lecz słabiej frustrujących potrzeb.
>Wybór prowadzi do możliwie najniższej frustracji.

Byłoby to całkiem rozsądne, szkoda, że to nieprawda. Ludzie najczęściej wybierają tę potrzebę, którą zaspokoić najłatwiej, trudniejsze, chociaż znacznie bardziej frustrujące, zostawiając na później. Np. czyjaś sytuacja zawodowa może być dla niego maksymalnie frustrująca, ale zamiast próbować ją zmienić, co by go uszczęśliwiło, woli zaspokajać swoją potrzebę labidzenia i mękolenia, co wcale nie zmniejsza jego frustracji, za to jest łatwe.

>Załóżmy pewien stan psychiczny pewnej osoby tuż przed dokonaniem wyboru. Przyjmijmy, że tą osobą
>jest kapitalista-przedsiębiorca-właściciel, którego w danej chwili silnie frustrują dwie potrzeby.
>Jedna to taka, iż czuje, że musi wywołać stres i poczucie zagrożenia wśród swoich 20-letnich
>pracowników, bo nadmiernie rozluźnili się podczas pracy, tworzą złą, w przekonaniu kapitalisty
>atmosferę i zamiast koncentrować swoje siły i uwagę na zleconych czynnościach, dyskutują,
>opowiadając własne historie, wyrażając własne marzenia, tracą czas i energię. Kapitalista potrzebuje
>przejść się z wkurwioną miną po wszystkich stanowiskach pracy i zamierza także jedną osobę zwolnić z
>pracy dla wywołania u pozostałych poczucia zagrożenia utratą pracy, co ma prowadzić do poprawy
>efektywności ich działania. Druga potrzeba, która frustruje kapitalistę jest taka, iż znajomy
>właściciel pobliskiego burdelu poinformował go telefonicznie, że zyskał nowy, młody narybek z
>biednych krajów i są to 18-20 letnie dziewczęta

Twoja fantazja przerasta wszelkie osiągnięcia socrealizmu, to trzeba przyznać. Sam widziałem nieraz sfrustrowanych chamów na stanowiskach kierowniczych, ale trzeba mieć bolszewicką mentalność, aby ich chamstwo i debilizm - zawsze zmniejszający, a nie zwiekszający wydajność pracy ludzi podległych chamowi - przypisywać nie jego głupocie, lecz celowemu działaniu według metody. Posługując się tą samą logiką, można powiedzieć, że robotnik w już znacjonalizowanej - lub skrystkonizowanej - fabryce, gadając podczas pracy, dokonuje aktu zorganizowanego sabotażu, obniżając wydajność zakładu produkcyjnego dla korzyści wrogów ojczyzny. Wobec tego, nie op... od szefa mu się należy, lecz "dycha", tj. dziesięć lat w gułagu. To nie jest fantazja i to też już było.


Wzruszają mnie nutrie.
14-03-2016 09:32 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Musisz to wszystko zracjonalizowac, bo inaczej podobnie do mnie przestalbys akceptować otaczającą cie rzeczywistość a wówczas jak ja znalazlbys sie w czarnej dupie wykluczenia jeśli nie agresji. Nie polecam.

Nie bardzo wierzę w twoj czy innych zdrowy rozsądek. Powtarzasz utarte schematy bez wiedzy dokąd to prowadzi.

Jest burdel na każdym kroku, zwłaszcza tu w Niemczech, w Berlinie czy nie ma?
Można utrzymać taki przybytek bez ciągłego dopływu gotówki czy nie można?
Widziałeś chama w akcji? A to nie dziwne, współczesny system promuje chamstwo. Im więcej gardzisz drugim człowiekiem i bardziej kłamiesz, ze nie gardzisz choć gardzisz, tym więcej znaczysz tym więcej korzystasz.

A i jak mam szukac leoszej pracy, przez co akceptować otaczającą rzeczywistość kiedy nie znoszę innych ludzi.? Patrzę na ludzi ale widzę zwierzęta a potrzebuję obecności ludzi.
14-03-2016 11:22 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Widziałeś chama w akcji? A to nie dziwne, współczesny system promuje chamstwo. Im więcej gardzisz drugim człowiekiem i bardziej kłamiesz, ze nie gardzisz choć gardzisz, tym więcej znaczysz tym więcej korzystasz.

>A i jak mam szukac leoszej pracy, przez co akceptować otaczającą rzeczywistość kiedy nie znoszę innych ludzi.? Patrzę na ludzi ale widzę zwierzęta a potrzebuję obecności ludzi.

Napisałeś te zdania jedno po drugim. Sam zaprzeczasz swojemu twierdzeniu - widzisz, gardzisz ludźmi z całej siły, a jakoś system cię nie wypromował, nic nie znaczysz i nic nie korzystasz. Gdyby kapitalizm na każdego frustrata działał według tego schematu, byłbym jego absolutnym entuzjastą.

Wzruszają mnie nutrie.
14-03-2016 13:50 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Widziałeś chama w akcji? A to nie dziwne, współczesny system promuje chamstwo. Im więcej gardzisz drugim człowiekiem i bardziej kłamiesz, ze nie gardzisz choć gardzisz, tym więcej znaczysz tym więcej korzystasz.
>>A i jak mam szukac leoszej pracy, przez co akceptować otaczającą rzeczywistość kiedy nie znoszę innych ludzi.? Patrzę na ludzi ale widzę zwierzęta a potrzebuję obecności ludzi.
>Napisałeś te zdania jedno po drugim. Sam zaprzeczasz swojemu twierdzeniu - widzisz, gardzisz ludźmi z całej siły, a jakoś system cię nie wypromował, nic nie znaczysz i nic nie korzystasz. Gdyby kapitalizm na każdego frustrata działał według tego schematu, byłbym jego absolutnym entuzjastą.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Pisałem tez w innym wątku, ze właściwością naszej rzeczywistości jest jej sprzeczność.
Nie byłbyś nigdy w dobrym nastroju gdybyś nie bywał w złym.
Chciałbyś aby system nie rozladowywal frustracji? Myślę, ze mylisz się i nie chciałbyś tego chyba, że lubisz oglądać tornado od wewnątrz ale to wiąże się z porwaniem przez nie.

Teraz okazuje niezadowolenie ale ignorpowany w przyszłości może zdobędę się na agresję. Zobaczymy.
Nie opłaca się doprowadzić do tego, ze ludzie przestają sie wzajemnie lubić. Straty sa większe od zysków.
14-03-2016 22:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Teraz okazuje niezadowolenie ale ignorpowany w przyszłości
> może zdobędę się na agresję. Zobaczymy.

Kiedyś było łagodne udawanie intelektualnych odkryć ekonomicznych, teraz zostały tylko groźby..

> Nie opłaca się doprowadzić do tego, ze ludzie przestają sie
> wzajemnie lubić. Straty sa większe od zysków.

Czyżby? W ewolucji straty gorzej przystosowanych są wliczone w koszty.
Life is brutal & full od zasadzkas, cóż poradzić

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-03-2016 23:24 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Teraz okazuje niezadowolenie ale ignorpowany w przyszłości
>> może zdobędę się na agresję. Zobaczymy.
>Kiedyś było łagodne udawanie intelektualnych odkryć ekonomicznych, teraz zostały tylko groźby..

Przecież to są wszystkim dobrze znane mechanizmy funkcjonujące w ludzkiej psychice. Wciąż ignorowany czy wykluczany stajesz się agresywny i to jest naturalny mechanizm obronny przed wrogim otoczeniem. Chyba nie sądzisz, że jestem kosmitą?

>> Nie opłaca się doprowadzić do tego, ze ludzie przestają sie
>> wzajemnie lubić. Straty sa większe od zysków.
>Czyżby? W ewolucji straty gorzej przystosowanych są wliczone w koszty.
>Life is brutal & full od zasadzkas, cóż poradzić

Walka, jeśli już mówimy o walce, toczy się w mojej głowie. Muszę wybierać pomiędzy nieudawanym nielubieniem ludzi za ich wartości a koniecznością polubienia ich dla własnego dobra. Ale jak polubić ludzi kiedy tak poważnie odstaje od ich normy? Jak? Jak uwierzyć, że to co inni uznają za dobre jest dobre, kiedy czuję, że złe?

Powiedz mi jak mam zrezygnować z własnej utopii skoro wierzę w nią?
Jak przestać skoro czuję, że mógłbym temu podporządkować swoje życie?
Powinienem na powrót przyjąć powszechny system wartości za swój? Jakim cudem? Inni nie przekonują mnie.
15-03-2016 08:25 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> może zdobędę się na agresję. Zobaczymy.
>> Kiedyś było łagodne udawanie intelektualnych odkryć
>> ekonomicznych, teraz zostały tylko groźby..
>Przecież to są wszystkim dobrze znane mechanizmy funkcjonujące w ludzkiej psychice.

A Ty biedaku będąc niczego nieświadomy.. jesteś ich niewolnikiem, prawda?

> Wciąż ignorowany czy wykluczany stajesz się agresywny

A to oczywiście nasza wina, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia.
Bo to my mamy się zmuszać, żeby Ci przytaknąć. My tego potrzebujemy jak powietrza. Nie Ty

> Chyba nie sądzisz, że jestem kosmitą?

Hola hola, zbyt dobrze by było. Jesteś tylko zwykłym konformistą-konfabulantem, płyniesz z prądem rzeki własnych fantazji nie wiedząc, gdzie Cię poniesie, obserwując tylko biernie brzeg.

>Walka, jeśli już mówimy o walce, toczy się w mojej głowie

I tylko tam.

> Muszę wybierać pomiędzy nieudawanym nielubieniem ludzi
> za ich wartości

A może to Twoje są skrzywione, nie myślałeś o tym?
Pogąd "cały świat jest "be", tylko ja ok" - o czymś to chyba świadczy?

> a koniecznością polubienia ich dla własnego dobra

Nie można mechniacznie kogoś polubić, nawet życzliwego i sympatycznego. Czasem żeby to zrobić, trzeba usunąć przeszkody we własnej głowie, a to praca niełatwa.

> Ale jak polubić ludzi kiedy tak poważnie odstaje od ich normy?

Może przestałć hołubić własną niezgodność?

>Powiedz mi jak mam zrezygnować z własnej utopii skoro wierzę w nią?

Może przyglądnąć się jej założeniom, a przede wszystkim zadać sobie pytanie, czy działają?
Tu na tym forum masz sporą szansę nauczyć się od innych sceptycyzmu i choć po części porzucić ślepą wiarę. Tylko nie chcesz.

>Jak przestać skoro czuję, że mógłbym temu podporządkować swoje życie?

A chcesz?

>Powinienem na powrót przyjąć powszechny system wartości za swój?

Może rozpoczęcie wreszcie racjonalnego rozumowania coś tu zmieni.
Nie kopiuj od innych. Sam rusz głową i zrzuć w końcu z piedestału tą niezgodnosć.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-03-2016 10:27 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zakotem ja wiem, ze wszystko można przedstawić na różne sposoby i sam potrafiłbym wyrazić to zupełnie inaczej.
Wybieram taki obraz bo ten odpowiada moim emocjom.
Rzygam rzeczywistością. Chcę ją odmienić. Chcę zmienić ludzi i wiem, ze nie można tego robić na siłę.
15-03-2016 09:33 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rzygam rzeczywistością. Chcę ją odmienić. Chcę zmienić ludzi
> i wiem, ze nie można tego robić na siłę.

"Szlachetny człowiek wymaga najpierw od siebie, prostak najpierw od innych."
Konfucjusz

"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
Janusz Korczak

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 13:27 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
>Janusz Korczak
A jak ma zrealizować ten postulat ktoś chcący zmienić ustrój z niekapitalistycznego na kapitalistyczny, zaczynając jako pracownik, czy jako pracodawca?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-03-2016 14:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oczywiście jako pracodawca jednoosobowej firmy.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 16:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Oczywiście jako pracodawca...
Czyli kapitalizm wg Jacka Głodzika to społeczeństwo złożone z samych pracodawców?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-03-2016 16:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
:O
Nie cytujesz, a może nie czytasz do końca. Przecież jasno wynika z mojego wpisu, że pracowników też.
Choć nie tylko.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 17:13 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Nie cytujesz
Jak i Ty.

>Przecież jasno wynika z mojego wpisu, że pracowników też.
Zapytałam słowami (których nie cytujesz) "jako pracownik czy jako pracodawca", na co odpowiedziałeś słowami "jako pracodawca" i do tego Twojego rozstrzygnięcia się odniosłam. A o "pracowniku" nie wspomniałeś.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-03-2016 17:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zwróć uwagę na jednoosobowość firmy.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 20:01 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zwróć uwagę na jednoosobowość firmy.
I to ta jednoosobowość to nie pozwoliła Ci napisać "Oczywiście jako pracownik..."?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
16-03-2016 23:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie pozwoliła mi niezachwiana wiara w Twoją inteligencję

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 14:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
jeśli chcesz zmieniać świat, to najpierw warto go poznać
Jeśli ktoś chce zmieniać swoją wizję świata to niech to zrobi tam, gdzie ta wizja jest, czyli w swojej głowie

Rozumiem, że ktoś jest wrogiem niewolnictwa, jeśli chce walczyć z niewolnictwem to niech nie walczy z etatową pracą, która niewolnictwem nie jest.

Jeśli ktoś chce walczyć z biedą, niech ją zdefiniuje. K H-K był wielekroć pytany o definicję biedy i wyszło że kilkanaście tysięcy złotych miesięcznego dochodu jest GŁODEM

Ktoś chce walczyć z nadmierną władzą kapitalistów ... to akurat nie Krystian, który CHCE większej władzy kapitalistów tylko że... zatrudnianych w służbie niekapitalistów
16-03-2016 23:36 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jeśli chcesz zmieniać świat, to najpierw warto go poznać
Kwestię "Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." opublikował Jacek Głodzik, ja ją tylko cytowałam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Irracja (4721 punktów)

>Zdaje się pewnie wielu, że demokracja i stojące za nią zakazy i nakazy, zagrożone karą wyczerpują
>już kwestię wyboru przez całą społeczność aktywności prowadzących do zniesienia społecznej
>frustracji. Tych wielu nie dostrzega być może roli kapitału w społeczeństwie. Kapitał jest
>sprzecznym, alternatywnym systemem wyborów społecznych. Kapitał obejmuje swym zakresem wymiar
>ludzkiej moralności dokładnie tak samo jak i demokracja.<

... no dobrze, ale do jakiej konkluzji ma prowadzić ten wywód? Czyżby powrót do feudalizmu? Raczej nie. To pozostaje nawrócenie na katolicyzm. Tak, ta społeczność nie będzie sfrustrowana. Tam wszystkie decyzje podejmuje kler...

... a przy okazji, już wiem skąd tyle skandali seksualnych, majątkowych i innych w KRK. Stałe podejmowanie decyzji za siebie i wiernych musi prowadzić do ogromnej frustracji, więc muszą jakoś odreagować. Przecież muszą zadbać o własną psychikę, nieprawdaż?... 😂


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
14-03-2016 11:25 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.

A popęd seksualny zaspokaja ten kto tylko może, bez znaczenia czy ksiądz czy nieksiadz. Ksiądz to tylko funkcja społeczna i popędu seksualnego nie znosi a moze nawet potęguje przez poczucie władzy.
14-03-2016 11:53 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.

1.... skoro tak sądzisz, to UDOWODNIJ, że to jest realne.
2 Podatki od kapitału (wg twojej definicji kapitału!) są niemożliwe do zebrania, stanowią tak znikomy wpływ do budżetu, że nie pokryją wzrostu kosztów utrzymania "niewłaścieli"
2.1 Nikt nie będzie chciał płacić podatków WYŁĄCZNIE na konsumpcję innych w tym zamożniejszych
2.2 Twój system łatwo oszukać
2.2.1 Łatwo zaniżyć wartość majątku
2.2.2 Łatwo zaszantażować głosujących - stanowiących podatki
2.3 Nie będzie egzekucji - nie będzie podatków
3 Prowadzą do spadku frustracji krystkona i nikogo więcej
3.1 Nie udowodniłeś że prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.
3.2 Nikogo nie przekonałeś do likwidacji egzekucji alimentów ani likwidacji tajemnicy korespondencji

Oczywiście przed moimi argumentoma znów uciekniesz. Masz na to kilka sposobów

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.
>1.... skoro tak sądzisz, to UDOWODNIJ, że to jest realne.
>2 Podatki od kapitału (wg twojej definicji kapitału!) są niemożliwe do zebrania, stanowią tak znikomy wpływ do budżetu, że nie pokryją wzrostu kosztów utrzymania "niewłaścieli"
>2.1 Nikt nie będzie chciał płacić podatków WYŁĄCZNIE na konsumpcję innych w tym zamożniejszych
>2.2 Twój system łatwo oszukać
>2.2.1 Łatwo zaniżyć wartość majątku
>2.2.2 Łatwo zaszantażować głosujących - stanowiących podatki
>2.3 Nie będzie egzekucji - nie będzie podatków
>3 Prowadzą do spadku frustracji krystkona i nikogo więcej
>3.1 Nie udowodniłeś że prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.
>3.2 Nikogo nie przekonałeś do likwidacji egzekucji alimentów ani likwidacji tajemnicy korespondencji
>Oczywiście przed moimi argumentoma znów uciekniesz. Masz na to kilka sposobów
>

Nie uciekam. Odpisze wieczorem.
14-03-2016 17:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie uciekam. Odpisze wieczorem.

którym?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w700973
14-03-2016 22:01 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Cytat:
Najpierw fabryka potem nieprzyjemna walka z zachlannymi ludźmi


Ach, jacy Ci ludzie wielcy, nieprzyjemni, silni i zachłanni, nawet rąk do wyjadania jakoś tak 2x więcej niż u uczciwych-biednych obywateli..


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Cytat:
Najpierw fabryka potem nieprzyjemna walka z zachlannymi ludźmi

>Ach, jacy Ci ludzie wielcy, nieprzyjemni, silni i zachłanni, nawet rąk do wyjadania jakoś tak 2x więcej niż u uczciwych-biednych obywateli..

Tak, niby absurd a współczesne wzajemne wyceny już absurdem nie są lecz urzeczywistnieniem się sprawiedliwości społecznej.

Ja to wszystko widzę Jacku inaczej niż ty.
Dla ciebie podparcie stosunku społecznego, zbudowanego na dużej asymetrii wiedzy i zdolności analitycznych stron, przymusem egzekucyjnym jest moralne. Dla mnie to niemoralne. To jest po prostu złe i jak z tym nie walczyć?
15-03-2016 08:30 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja to wszystko widzę Jacku inaczej niż ty.

Trudno nie zauważyć.

> Dla ciebie podparcie stosunku społecznego, zbudowanego na dużej
> asymetrii wiedzy i zdolności analitycznych stron, przymusem
> egzekucyjnym jest moralne

Myślę, że nie warto odpowiadać na Twoje konfabulacje, nawet, jeśli będą aspirować do moich poglądów. Dam Ci znać, jeśli kiedyś celnie ujmiesz co jest dla mnie etyczne i moralne.
PS a odpowiedzi nie ma i nie będzie
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w701486


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 09:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> współczesne wzajemne wyceny

Kiedyś napisałeś, że wycena raty za spory dom który chciałeś kupić w dobrej lokalizacji była 1/10 Twojej wypłaty.
Biznes idzie, Kali roluje kolegów z branży - wyceny cacy.
Nagle koledzy wykolegowali Kalego - współczesne wzajemne wyceny be! Rozbój!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 09:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dla ciebie podparcie stosunku społecznego, zbudowanego na dużej
> asymetrii wiedzy i zdolności analitycznych stron, przymusem
> egzekucyjnym jest moralne. Dla mnie to niemoralne. To jest po
> prostu złe i jak z tym nie walczyć?

Walcz zachęcajac biedaka bez przymusu do nauki i chłonięcia wiedzy oraz mądrości, jak gąbka. Np. w szkole, lub ogólnie od mądrzejszych od niego ludzi.
Może mógłbyś nawet dać przykład z siebie za młodu..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-03-2016 22:30 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>2 Podatki od kapitału (wg twojej definicji kapitału!) są niemożliwe do zebrania, stanowią tak znikomy wpływ do budżetu, że nie pokryją wzrostu kosztów utrzymania "niewłaścieli"

Zastanówmy się nad tym. Wyobraźmy sobie, że nie istnieje własność państwowa i wspólna a jedynie indywidualna prywatna i ta prywatna własność jest w pełni zaewidencjonowana w jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księdze kapitału. Własność taka zostanie uznana za mienie określonej osoby pod warunkiem zapłaty przez tę osobę demokratycznie ustalonego podatku.
Indywidualna własność prywatna podlega podziałowi i wycenie uczynionym przez pozostałych członków systemu. Wycena innych uczestników określa wartość mienia, co stanowi podstawę opodatkowania kapitału, ale także stanowi obowiązującą ofertę nabycia mienia.

Weźmy pod rozwagę ilość istniejącego mienia a także jego wartość. Co tu jest niemożliwe?
Nie zapominaj, że jestem przeciwnikiem istnienia budżetu. Podatki powinny wpływać bezpośrednio do portfeli wszystkich osób z wyłączeniem portfela płatnika.

O jakim, na rany Chrystusa, utrzymaniu niewłaścicieli przez właścicieli piszesz? Sugerujesz, że zawodowi podpisywacze kwitów muszą nakarmić ludzi, którzy z fabryki nie wychodzą? A jeśli nie dadzą im własnego jedzenia to wytwórcy żywności należącej do właścicieli nie będę mieli co jeść? Nie rób jaj.

A co ty się tak znowu martwisz o budżet? Coś ci się z niego należy? Tylko nie mów, że idzie ci o szkoły i szpitale dla biedoty, gdybyś naprawdę martwił się biedotą, to nigdy być nie wycenił jej tak, żeby przymierała głodem.

>2.1 Nikt nie będzie chciał płacić podatków WYŁĄCZNIE na konsumpcję innych w tym zamożniejszych

Od roku tłumaczę ci, że kapitał i jego koncentracja to przywództwo i władza w społeczności. W rozkładzie kapitału chodzi o wybór przewodnika a za nim wybór kierunku działania wszystkich dla zaspokojenia potrzeb każdego, kto w tym uczestniczy. To nie jest żadne płacenie podatków na konsumpcję innych tylko władza ukierunkowana na dobro wspólne a nie na dobro przywódcy kosztem reszty.

Ty marzysz pewnie o tym, żeby biedota jak za dawnych czasów wzięła się za budowę piramid dla faraonów, do których biedocie nie będzie wolno nawet wejść, żeby popatrzeć co zbudowali, ja marzę o innym świecie.

>2.2 Twój system łatwo oszukać

Zakładasz, że ludzie będą kłamać i oszukiwać, żeby zaspokoić się po trupie drugiego człowieka? No co ty! Przecież ludzie są fajni, przyjaźni i w ogóle. Skąd to założenie?
Bitcoina nie dają rady złamać w pełni choć częściowo niektórym udało się. Stąd też jego nieprzerwana wartość. System musi być dobry a nie kiepski.

>2.2.1 Łatwo zaniżyć wartość majątku

Łatwo wspólnie opracować mechanizmy, które oszukańcze małpy utemperują.

>2.2.2 Łatwo zaszantażować głosujących - stanowiących podatki

Łatwo wspólnie zaszantażować tego, który próbuje szantażować wspólnotę. Tym bardziej, że wszystko widać jak na widelcu a świadomość intencji każdego aż boli.

>2.3 Nie będzie egzekucji - nie będzie podatków

Podatki rozliczane są automatycznie w rozproszonej księdze kapitału. To są przeksięgowania wg z góry założonego algorytmu. O ile tylko masz w portfelu środki lub dostępny debet cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie i bez żadnego komornika.
Jeśli kasa w portfelu się wyczerpie i nie będzie z czego podatku zapłacić, utracisz świadectwo własności w zamian za kasę z wyceny. Przestaniesz być właścicielem wycenionego i opodatkowanego mienia.
Zapytasz, kto i jak cię wyciągnie z twojego domu po utracie świadectwa własności? Dom nie będzie już twój ale ty nie będziesz miał żadnego długu i będziesz mógł zacząć po prostu od zera.

>3 Prowadzą do spadku frustracji krystkona i nikogo więcej

To się jeszcze okaże bo obecnie frustraci nikomu nie ufają, nikomu nie wierzą w to co głosi i sami głosu i poważania też nie mają.

Nie martw się, jeśli nikt prócz mnie tego nie zechce to nic w związku z tym się nie wydarzy. Jeszcze chyba nie było takiego systemu społecznego w historii ludzkości, którego chciałby tylko jeden człowiek?

>3.1 Nie udowodniłeś że prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.

No zastanów się. Teraz społeczeństwo zmuszone jest dyskusji o dupie Maryny a na kwestie zasadnicze dla własnego życia nie ma żadnego wpływu.
W moim modelu nie tylko wybierasz w demokracji bezpośredniej sposób kreacji i emisji pieniądza ale permanentnie określasz wysokość podatku od własności prywatnej i możesz decyzję co do niego zmienić w każdym dniu.
Wyobrażasz sobie to poczucie wpływu na własne życie? Że już nie powiem, że wszystko wyłącznie kupujesz prywatnie i niczego nie dostajesz od państwa "za darmo".

>3.2 Nikogo nie przekonałeś do likwidacji egzekucji alimentów ani likwidacji tajemnicy korespondencji

Nikogo nie zamierzam przekonywać do zniesienia egzekucji alimentów a jedynie do zniesienia dostępu osób trzecich do prywatnego portfela obywatela. A to dlatego, żeby uniemożliwić korporacjom wykorzystywania tego dostępu do portfela przez osoby trzecie do łapania zwykłych ludzi w pułapkę.
Dam prosty przykład. Cwaniaki często wykorzystują w swoich kwitach różne wielkości, grubości czcionek o różnym nasyceniu kolorem. W sądach przedstawiają treść pisaną czcionką na 1/4 strony intensywnym kolorem i treść pisaną prawie niewidzialną czcionką jako dwie części uzgodnień ale prawda jest taka, że tego co niewidzialną czcionką napisali wcale nie zamierzali uzgadniać.
O to w tym chodzi.

>Oczywiście przed moimi argumentoma znów uciekniesz. Masz na to kilka sposobów

Nie, ty po prostu nie przyjmujesz mojej argumentacji bo z góry zakładasz wnioski jakie mają powstać. Ty już zdecydowałeś co jest słuszne a co niesłuszne i nie masz wątpliwości. W gruncie rzeczy nie interesuje cię co mam do powiedzenia, chcesz jedynie podważyć moją wiarygodność, spowodować, żeby nikt nie potraktował mnie przypadkiem poważnie.
Może sądzisz, że ratujesz świat przed groźną utopią? Kto to zgadnie?
15-03-2016 08:11 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Jeśli kasa w portfelu się wyczerpie i nie będzie z czego podatku zapłacić, utracisz świadectwo własności w zamian za kasę z wyceny. Przestaniesz być właścicielem wycenionego i opodatkowanego mienia.
1 Nie przestanę być właścicielem bo nikt mojego domu nie wycenił. Nikt go nie widział
2 Nie przestanę być właścicielem bo w systemie zarejestrowałem płot. Do domu nikt nie wejdzie nie naruszając ogrodzenia a w twoim systemie nie wolno naruszać opodatkowanej własności
3 Nie przestanę być właścicielem bo ma w d. wycenę przez cwaniaków, to MÓJ dom, sam go zbudowałem, zainwestowałem w niego lata pracy i kręgosłup

4 przestanę być właścicielem i... co dalej? sąsiedzi w widłami przyjdą "zajad na Litwie" czynić?

>Zapytasz, kto i jak cię wyciągnie z twojego domu po utracie świadectwa własności? Dom nie będzie już twój ale ty nie będziesz miał żadnego długu i będziesz mógł zacząć po prostu od zera.
Cudowna propozycja dla prawie sześćdziesięcioletniego człowieka "zacznij od zera"
Traktuję cię poważnie ale to zdanie cię kompromituje

>>3 Prowadzą do spadku frustracji krystkona i nikogo więcej
>To się jeszcze okaże bo obecnie frustraci nikomu nie ufają, nikomu nie wierzą w to co głosi i sami głosu i poważania też nie mają.
To się nie okaże, nikt nie zbuduje domu mając w perspektywie na starość "zacznij od zera"

>Nie martw się, jeśli nikt prócz mnie tego nie zechce to nic w związku z tym się nie wydarzy. Jeszcze chyba nie było takiego systemu społecznego w historii ludzkości, którego chciałby tylko jeden człowiek?
Na szczęście

>W moim modelu nie tylko wybierasz w demokracji bezpośredniej sposób kreacji i emisji pieniądza
Nie, bo się na tym nie znam

>ale permanentnie określasz wysokość podatku od własności prywatnej i możesz decyzję co do niego zmienić w każdym dniu.
Nie, bo jak mu naliczę wysoki podatek, to mi odetnie prąd

>Wyobrażasz sobie to poczucie wpływu na własne życie?
Nie, bo to inni będą mieli wpływ na moje życie codziennie wyceniając mój sad

>Że już nie powiem, że wszystko wyłącznie kupujesz prywatnie i niczego nie dostajesz od państwa "za darmo".
Pisałem ci już jestem płatnikiem netto , to ty za darmo dostajesz Kindergeld

>>3.2 Nikogo nie przekonałeś do likwidacji egzekucji alimentów ani likwidacji tajemnicy korespondencji
>Nikogo nie zamierzam przekonywać do zniesienia egzekucji alimentów a jedynie do zniesienia dostępu osób trzecich do prywatnego portfela obywatela. A to dlatego, żeby uniemożliwić korporacjom wykorzystywania tego dostępu do portfela przez osoby trzecie do łapania zwykłych ludzi w pułapkę.
A że przy okazji nie trzeba będzie płacić mandatów, alimentów... Świat jest przeludniony ...

>Dam prosty przykład. Cwaniaki często wykorzystują w swoich kwitach różne wielkości, grubości czcionek o różnym nasyceniu kolorem. W sądach przedstawiają treść pisaną czcionką na 1/4 strony intensywnym kolorem i treść pisaną prawie niewidzialną czcionką jako dwie części uzgodnień ale prawda jest taka, że tego co niewidzialną czcionką napisali wcale nie zamierzali uzgadniać.

Masz rację to jest patologia, ale mam lepszy pomysł na jej likwidację. Zlikwidujmy wszystkie literki. Taki sam absurd jak twój . Paznokieć się złamał? Utnij dłoń.
Nocnik się opróżnia, nie wyrzuca.

>O to w tym chodzi.
>>Oczywiście przed moimi argumentoma znów uciekniesz. Masz na to kilka sposobów
>Nie, ty po prostu nie przyjmujesz mojej argumentacji bo z góry zakładasz wnioski jakie mają powstać. Ty już zdecydowałeś co jest słuszne a co niesłuszne i nie masz wątpliwości. W gruncie rzeczy nie interesuje cię co mam do powiedzenia, chcesz jedynie podważyć moją wiarygodność, spowodować, żeby nikt nie potraktował mnie przypadkiem poważnie.
Nie płacz, nie przyjmuję twoje argumentacji bo przeważnie twoim argumentem jest płacz że pracujesz, konfabulacje, ucieczki lub fantazjowanie na mój temat np to co pogrubiłem - to znów twój lament
Na poważne argumenta odpowiadam, choć trudno uznać za poważny argument:
"zaczniesz od zera"
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>1 Nie przestanę być właścicielem bo nikt mojego domu nie wycenił. Nikt go nie widział

Nikt nie widział, nikt nie wycenił, nikt go nie chce nawet za darmo to w czym problem? Masz świadectwo własności opisujące dom w stopniu dostatecznym, czyli tak, że wiadomo, o który dom chodzi to masz dom i żadnego podatku do zapłacenia. Nikt chyba nie może mieć do ciebie pretensji o to, że żadnego podatku nie płacisz skoro twoje mienie jest warte zero.

>2 Nie przestanę być właścicielem bo w systemie zarejestrowałem płot. Do domu nikt nie wejdzie nie naruszając ogrodzenia a w twoim systemie nie wolno naruszać opodatkowanej własności

No ale jednak jeśli ktoś zarejestruje świadectwo posiadania domu, którego ty nie zarejestrowałeś, to on będzie właścicielem domu nie ty.
Dom jest twój jeśli posiadasz świadectwo własności. Jeśli nie posiadasz to może być kogokolwiek. W moim modelu każdy może zgłosić świadectwo własności do mienia, którego nikt inny nie posiada. Jeśli większość się zgodzi i zaakceptuje to świadectwo, co zarejestrował będzie jego. Możesz kombinować, nie ma problemu ale niezarejestrowane mienie nie podlega ochronie. Zakopiesz pod ziemią diament, będziesz potrzebował i wreszcie pojedziesz do takiego, który kupi od ciebie niezarejestrowany diament, lecz on zamiast go kupić po prostu ci go odbierze a ty nie będziesz mógł zgłosić kradzieży, bo przecież nie miałeś żadnego diamentu i nikt palcem nie kiwnie.

>3 Nie przestanę być właścicielem bo ma w d. wycenę przez cwaniaków, to MÓJ dom, sam go zbudowałem, zainwestowałem w niego lata pracy i kręgosłup

równie dobrze możesz powiedzieć, że masz w dupie obowiązek podatkowy, bo to twoja kasa i sam ją zarobiłeś poświęcając dla jej zarobku lata pracy i kręgosłup
Nie rozumiesz Szarleyu tak prostej rzeczy jak ta, że nadmiar egoizmu prowadzi do dysfunkcji społeczeństwa a ta znowu do biedy. Wydaje ci się, że zyskujesz myśląc tylko o sobie ale w rzeczywistości tracisz, bo przez brak współdziałania i podziału wszystkiego jest mało.

>4 przestanę być właścicielem i... co dalej? sąsiedzi w widłami przyjdą "zajad na Litwie" czynić?
Prędzej pomogą znaleźć mieszkanie, przeprowadzić się, zapłacić czynsz.
Zróbmy Szarleyu takie założenie. Załóżmy, że ktoś na prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych zaraz po upadku komuny, dzięki temu, że wszyscy byli w stanie totalnej niewiedzy co dalej i jak dalej, zarobił krocie. Krocie zainwestował w wielki dom i nie zamierza niczego dla nikogo uczynić. Czy pozostali powinni dożywotnio uznać jego własność prywatną?

>Cudowna propozycja dla prawie sześćdziesięcioletniego człowieka "zacznij od zera"
>Traktuję cię poważnie ale to zdanie cię kompromituje

Ja mam czterdziestkę i o zaczęciu od zera nie mam nawet co marzyć. Nikt na to nie pozwoli.
W moim modelu masz dostawać kasę z podatków a kasa ta powinna wystarczyć na przeżycie. Ponadto nie rób z sześćdziesięciolatków chodzących trupów. Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny. Praca trzyma ludzi na nogach. Nie musi przecież pracować fizycznie może np uczyć dzieci.

>To się nie okaże, nikt nie zbuduje domu mając w perspektywie na starość "zacznij od zera"

W moim modelu każdy uzyskuje kasę z podatków, więc z niczym nie zostanie. Praca, ubezpieczenie i nie będzie potrzebował niczego stracić.

>Nie, bo się na tym nie znam
Cudowny pomysł. Życie każdego zależy wyłącznie od kasy i nikt nie rozumie jak się ją kreuje, jak emituje, ile jej jest i dlaczego tak a nie inaczej.

W moim modelu społecznym ludzie nie koncentrują uwagi na tym, czy dwóch mężczyzn może być mężem i żoną ale na tym jak kreować pieniądz i dlaczego tak.

>Nie, bo jak mu naliczę wysoki podatek, to mi odetnie prąd
To go, ktoś inny dostarczy.
W moim modelu są głównie drobne firmy, w twoim ukochanym dwie na krzyż, które rządzą swoimi klientami a docelowo już tylko jedna, która zaspokaja wszystkie potrzeby ludzi.

>Nie, bo to inni będą mieli wpływ na moje życie codziennie wyceniając mój sad
Zgadza się a to na twój stosunek do nich.
Każdy chciałby mieć wszystkich pozostałych ludzi w dupie a i żeby najlepiej byli podporządkowani. Ale tak to nie idzie.

>Pisałem ci już jestem płatnikiem netto , to ty za darmo dostajesz Kindergeld

Za jakie darmo? A kto ci tyłek podetrze na starość, kiedy sam już nie dasz rady? Kto w ogóle wówczas zrobi wszystko? Grupa niedołężnych i zdziecinniałych starców?

>A że przy okazji nie trzeba będzie płacić mandatów, alimentów... Świat jest przeludniony ...

Kto by nie chciał utrzymywać własnych dzieci, gdyby było go na to stać?
Kto nie jeździłby bezpiecznie po drogach, gdyby tylko miał poukładany świat wartości w głowie?
Sam jeździłem 200 po wsi a to dlatego tylko, że starsze od mnie pokolenie nie potrafiło przekazać mi przekonania, że to niszczycielskie dla wszystkich a przez to i bez sensu.
Przywiązałeś się go wiary w siłę groźby, ja wierzę w siłę zachęty.

>Masz rację to jest patologia, ale mam lepszy pomysł na jej likwidację. Zlikwidujmy wszystkie literki. Taki sam absurd jak twój . Paznokieć się złamał? Utnij dłoń.
>Nocnik się opróżnia, nie wyrzuca.

Chciałbyś coś jeszcze nakazać, czegoś zakazać, zagrozić karą, ukarać?
Zauważyłeś może taką zależność, że im kary surowsze tym kraj biedniejszy?
Zauważyłeś, że w Niemczech policjanci są wielokrotnie mniej agresywni niż w Polsce? Że wzbudzają znacznie mniej strachu i dużo więcej szacunku?

>Nie płacz, nie przyjmuję twoje argumentacji bo przeważnie twoim argumentem jest płacz że pracujesz, konfabulacje, ucieczki lub fantazjowanie na mój temat np to co pogrubiłem - to znów twój lament
>Na poważne argumenta odpowiadam, choć trudno uznać za poważny argument:
>"zaczniesz od zera"

Zaczęcie od zera w świecie złożonym z bilionowych długów jest nierealne. Dziś właśnie popracowałem tak, że padam na twarz więc idę spać.
19-03-2016 09:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>1 Nie przestanę być właścicielem bo nikt mojego domu nie wycenił. Nikt go nie widział
>Nikt nie widział, nikt nie wycenił, nikt go nie chce nawet za darmo to w czym problem?
W tym, że jeśli nikt nie zapłaci podatku to nie będzie pieniędzy na finansowanie szkół, ani w obecnej formie jako płatnych w podatkach ani w twoim świecie jako płatnych przez uczniów pozbawionych stypendiów.
Twoja teoria, że jeśli właściciele zapłacą na rzecz niewłaścicieli i ci niewłaściciele będą mieli z tego kasę na studia właśnie UPADŁA

>Masz świadectwo własności opisujące dom w stopniu dostatecznym, czyli tak, że wiadomo, o który dom chodzi to masz dom i żadnego podatku do zapłacenia. Nikt chyba nie może mieć do ciebie pretensji o to, że żadnego podatku nie płacisz skoro twoje mienie jest warte zero.
Każde mienie w twoim świecie będzie warte ZERO, podatki ZERO.
Pokaż mi teraz z czego utrzymasz sądownictwo?

>>2 Nie przestanę być właścicielem bo w systemie zarejestrowałem płot. Do domu nikt nie wejdzie nie naruszając ogrodzenia a w twoim systemie nie wolno naruszać opodatkowanej własności
>No ale jednak jeśli ktoś zarejestruje świadectwo posiadania domu, którego ty nie zarejestrowałeś, to on będzie właścicielem domu nie ty.
I co dalej? Wisi mi to. Bez przekroczenia płotu do niego nie wejdzie, więc może sobie mieć tonę świadectw i tak ja będę w tym domu mieszkał

>Dom jest twój jeśli posiadasz świadectwo własności. Jeśli nie posiadasz to może być kogokolwiek.

Wisi mi to i tak ja będę w tym domu mieszkał

>Jeśli większość się zgodzi i zaakceptuje to świadectwo, co zarejestrował będzie jego.
1 JAK ma wyglądać ta zgoda większości? *
2 Wisi mi to i tak ja będę w tym domu mieszkał

* Przy okazji jak będziesz głosował w sprawie mojego wynagrodzenia za projekt zabezpieczenia przeciwwybuchowego? Nie odpowiedziałeś

>Możesz kombinować, nie ma problemu ale niezarejestrowane mienie nie podlega ochronie.

Płot podlega bo jest zarejestrowany. każdy kto go naruszy jest przestępcą a bez naruszenia płotu, do domu nie wejdzie
19-03-2016 09:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)

>Nie rozumiesz Szarleyu tak prostej rzeczy jak ta, że nadmiar egoizmu prowadzi do dysfunkcji społeczeństwa a ta znowu do biedy.
Zdefiniuj biedę. Kilka osób cię o to pytało

>Wydaje ci się, że zyskujesz myśląc tylko o sobie ale w rzeczywistości tracisz,
Ty myślisz tylko o sobie i jakoś ci z tym dobrze

>>4 przestanę być właścicielem i... co dalej? sąsiedzi w widłami przyjdą "zajad na Litwie" czynić?
>Prędzej pomogą znaleźć mieszkanie, przeprowadzić się, zapłacić czynsz.
1 Udowodnij
2 użalasz się że płacisz drogo za najm mieszkania w Berlinie, jeśli :dobrzy ludzie" pomogą ci znaleźć tańsze w Słubicach to będziesz im wdzięczny?

>Zróbmy Szarleyu takie założenie. Załóżmy, że ktoś na prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych zaraz po upadku komuny, dzięki temu, że wszyscy byli w stanie totalnej niewiedzy co dalej i jak dalej, zarobił krocie. Krocie zainwestował w wielki dom i nie zamierza niczego dla nikogo uczynić. Czy pozostali powinni dożywotnio uznać jego własność prywatną?
Poczyńmy inne założenie: ktoś uczciwie pracując na dom zarobił...

>>Cudowna propozycja dla prawie sześćdziesięcioletniego człowieka "zacznij od zera"
>>Traktuję cię poważnie ale to zdanie cię kompromituje
>Ja mam czterdziestkę i o zaczęciu od zera nie mam nawet co marzyć. Nikt na to nie pozwoli.

A ja mam prawie 60 i wolę mieć dom i do spłaty kilkaset tysięcy koron niż zdychać pod mostem w krystkonizmie

>W moim modelu masz dostawać kasę z podatków a kasa ta powinna wystarczyć na przeżycie.
Właśnie udowodniłem, że żadnych podatków nie będzie a ty dalej swoje

>Ponadto nie rób z sześćdziesięciolatków chodzących trupów. Człowiek powinien pracować do śmierci,
Całuj mnie w rzyć, sam tak pracuj
Chcesz takimi hasłami zdobyć poparcie? Przecież cię każdy idiotą ogłosi

>inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny. Praca trzyma ludzi na nogach.
Nie musi przecież pracować fizycznie może np uczyć dzieci.
A WIESZ TY CO TO ZA HARÓWA JEST UCZENIE DZIECI?
A SKĄD KTOŚ KTO JEDYNIE GARY PORADZI MYĆ MOŻE WIEDZIEĆ CO TO JEST PRAWDZIWIE CIĘŻKA PRACA. TO TY MASZ LEKKĄ PRACĘ W PORÓWNANIU Z NAUCZYCIELEM
GARY TO NAWET IDIOTA UMYJE

>>To się nie okaże, nikt nie zbuduje domu mając w perspektywie na starość "zacznij od zera"
>W moim modelu każdy uzyskuje kasę z podatków, więc z niczym nie zostanie.
Nie ma podatków już to udowodniłem (z twoją pomocą)

>>Nie, bo się na tym nie znam
>Cudowny pomysł. Życie każdego zależy wyłącznie od kasy i nikt nie rozumie jak się ją kreuje, jak emituje, ile jej jest i dlaczego tak a nie inaczej.

Życie zależy od wielu czynników, jedynie ty jesteś zafixowany na kasę

>W moim modelu społecznym ludzie nie koncentrują uwagi na tym, czy dwóch mężczyzn może być mężem i żoną ale na tym jak kreować pieniądz i dlaczego tak.
jedynie ty jesteś zafixowany na kasę

>>Nie, bo jak mu naliczę wysoki podatek, to mi odetnie prąd
>To go, ktoś inny dostarczy.
I wokół domu będę miał siatkę linii energetycznych? Ta planeta nie wytrzyma takiego marnotrawstwa

>W moim modelu są głównie drobne firmy,
Drobna firma może umyć garnki Bahlsenowi. Wydobycie węgla wymaga pracy 1000 ludzi

>>Nie, bo to inni będą mieli wpływ na moje życie codziennie wyceniając mój sad
>Zgadza się a to na twój stosunek do nich.
A po polsku?

>Każdy chciałby mieć wszystkich pozostałych ludzi w dupie a i żeby najlepiej byli podporządkowani. Ale tak to nie idzie.

BREDZISZ. tylko ty chcesz podporządkować innych tylko w twoim mózgu jest prosty układ albo jesteś panem albo niewolnikiem
To tak nie idzie

>A kto ci tyłek podetrze na starość, kiedy sam już nie dasz rady?
No ty na pewno nie

>Kto w ogóle wówczas zrobi wszystko? Grupa niedołężnych i zdziecinniałych starców?
Pogarda się wylała jak rzygowina

>>A że przy okazji nie trzeba będzie płacić mandatów, alimentów... Świat jest przeludniony ...
>Kto by nie chciał utrzymywać własnych dzieci, gdyby było go na to stać?
O to pyta windykator? Mało miałeś przypadków kiedy bogaty biznesmen, prawnik, lekarz nie płacił alimentów?

>Kto nie jeździłby bezpiecznie po drogach, gdyby tylko miał poukładany świat wartości w głowie?
>Sam jeździłem 200 po wsi a to dlatego tylko, że starsze od mnie pokolenie nie potrafiło przekazać mi przekonania, że to niszczycielskie dla wszystkich a przez to i bez sensu.
Jak zwykle: Sam jeździłeś 200 po wsi , ale to wina innych nie twoja

>Zauważyłeś może taką zależność, że im kary surowsze tym kraj biedniejszy?
Nie

>Zauważyłeś, że w Niemczech policjanci są wielokrotnie mniej agresywni niż w Polsce?
Że wzbudzają znacznie mniej strachu i dużo więcej szacunku?
Ale istnieją ! a w twoim świecie nie będzie policji bo z czego ma być opłacana?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Sam jeździłem 200 po wsi a to dlatego tylko, że starsze od
>> mnie pokolenie nie potrafiło przekazać mi przekonania, że to
>> niszczycielskie dla wszystkich a przez to i bez sensu.
> Jak zwykle: Sam jeździłeś 200 po wsi , ale to wina innych nie twoja

Moja żona: dobrze, że K przynajmniej wyczuwa, że coś jest nie tak (choć nie do końca wie, kto i co powoduje).
Ja: smutny ten obraz. Dorosły facet degeneruje się z uśmiechem na ustach i pogardą wobec innych. Niewiele można poradzić.. właściwie nic.
Facet idzie na zatracenie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-03-2016 20:57 
 Ocena 6 na 6
Lilly Amina (4723 punktów)
>Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.
Wiesz, co Ci powiem? sam sobie pracuj, skoro przewidujesz własne zdziadzienie. Ja nie zamierzam dziadzieć.
19-03-2016 23:46 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.
>Wiesz, co Ci powiem? sam sobie pracuj, skoro przewidujesz własne zdziadzienie. Ja nie zamierzam dziadzieć.

Nie zapominaj tez, że wiele z tego co współcześnie uznaje się za "pracę" a co jest w rzeczywistości dojeniem bezsilnej biedoty z soków życiowych, stanowi także podstawę do obfitej emerytury, a takiej obfitej emeryturki nie da się określić inaczej jak dojenie bezsilnej biedoty z soków życiowych. I załóżmy taki gość, którego całożyciową rolą było wywoływanie u biedoty stresu, aby zestresowana biedota dawała z siebie wszystko, czyli tyle ile nigdy nie dałaby niezestresowana, zasłużenie zyskuje dożywotnie świadczenia biedoty?

Spójrzmy na to jednak z innej strony, weźmy za przykład choćby sędziego-rozjemcę z jego wysokim uposażeniem. Sędzia-rozjemca uspokaja biedotę w czasie licznych konfliktów, które bez sędziego-rozjemcy doprowadziłby biedotę do wzajemnej walki o zasoby i efekty ich przetworzenia. Dzięki sędziemu biedota zachowuje spokój, całe kończyny a nawet długie życie. Choć życie z sędzią jest biedne, bo sędzi doi jak tylko może, to jednak jest i trwa a przecież mogłoby go nie być.

Co jest zatem gorsze a co lepsze?
Zapłacić komuś 99% efektów własnej pracy tylko za zorganizowanie społeczeństwa, w którym efekty własnej pracy osiąga się czy osiągnąć tyle co 1% efektów pracy w dobrze zorganizowanym społeczeństwie jednak już bez społeczeństwa i w permanentnym konflikcie?
Co wybierasz?
20-03-2016 19:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie zapominaj tez, że wiele z tego co współcześnie uznaje się za "pracę" a co jest w rzeczywistości dojeniem bezsilnej biedoty z soków życiowych,

Kto to jest biedota?
Ile trzeba mieć dochodu, żeby nie być biednym?
Dopóki nie zdefiniujesz słów, rozmowa nie ma sensu
Twoje definicje za bardzo odbiegają od powszechnie przyjętych

>stanowi także podstawę do obfitej emerytury, a takiej obfitej emeryturki nie da się określić inaczej jak dojenie bezsilnej biedoty z soków życiowych.
Pipcys jak Inuit po samogonie. Daczegogóż to bogaci ludzi nie mają płacić podatku na moją emeryturę? jedynym argumentem ma być twoje bogactwo połączone z niechęcią do finansowania słabszych? (będąc stary będę moc słabszy)

>I załóżmy taki gość, którego całożyciową rolą było wywoływanie u biedoty stresu,
Założenie głupie, dopóki takiego nie wskażesz, ale znając twój talent do szukania chochoła to pewnie Jacek Głodzik
20-03-2016 21:13 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kto to jest biedota?
>Ile trzeba mieć dochodu, żeby nie być biednym?
>Dopóki nie zdefiniujesz słów, rozmowa nie ma sensu
>Twoje definicje za bardzo odbiegają od powszechnie przyjętych

Było już, ten który ma niezaspokojone potrzeby podstawowe, tzn. potrzeby fizjologiczne i potrzeby bezpieczeństwa ale także nie ma żadnego wpływu na działanie społeczeństwa. Nikt prócz niego samego nie liczy się z jego wolą.
Może niby robić co tylko chce, ale tyle rzeczy mu nie wolno, że w efekcie musi robić to, czego inni od niego żądają.

Dałbyś radę nakazy czyniące z człowieka niewolnika, wyrazić poprzez zakazy? Rób co chcesz lecz wszystkiego co chcesz nie wolno ci zrobić?

>Pipcys jak Inuit po samogonie. Daczegogóż to bogaci ludzi nie mają płacić podatku na moją emeryturę? jedynym argumentem ma być twoje bogactwo połączone z niechęcią do finansowania słabszych? (będąc stary będę moc słabszy)

Znowu jacyś bogaci kapitaliści finansujący ci emeryturę? Takie rzeczy to tylko w bajkach dla dzieci. I co? Może sami będą ci jeszcze pomoc wyświadczać? Producenci stresu podzielą się z tobą swoimi świadczeniami. Tak zestresują opiekunów, że ci, którzy mają siłę obsłużyć tylko 5 podopiecznych, ze szkodą dla wychowania własnych dzieci, obsłużą 30.

>>I załóżmy taki gość, którego całożyciową rolą było wywoływanie u biedoty stresu,
>Założenie głupie, dopóki takiego nie wskażesz, ale znając twój talent do szukania chochoła to pewnie Jacek Głodzik

Niestresujący szefowie i swobodna atmosfera pracy to tylko na państwowych posadach, w państwowych firmach albo w polskich serialach telewizyjnych na TVN, z których leje się niewyobrażalny fałsz.
21-03-2016 06:55 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Kto to jest biedota?
>>Ile trzeba mieć dochodu, żeby nie być biednym?
>>Dopóki nie zdefiniujesz słów, rozmowa nie ma sensu
>>Twoje definicje za bardzo odbiegają od powszechnie przyjętych
>Było już, ten który ma niezaspokojone potrzeby podstawowe, tzn. potrzeby fizjologiczne i potrzeby bezpieczeństwa ale także nie ma żadnego wpływu na działanie społeczeństwa. Nikt prócz niego samego nie liczy się z jego wolą.

Wg twojej definicji albo NIKT nie jest biedny, albo WSZYSCY są biedni

Kilka osób cię pytało o definicję biedy. Jeśli biednym jest ten który ma niezaspokojone potrzeby podstawowe, to napisz ile potrzebujesz na zaspokojenie tych potrzeb.
Bo skoro przy dochodach kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie uważasz się za biednego to co ma powiedzieć salowa z 1800 zł brutto?
Nie dostrzegasz pewnej niestosowności swojego użalania się?
Jeden z bytowników tego forum przyznał się że zarabia 1200 - 1500 zł miesięcznie, ma ci współczuć?
W twoim systemie dochód i konsumpcja nie będą opodatkowane, więc ja wydając jego pensję na cygara nie zapłacę ani grosza podatku, a on z 1200 ma płacić dzieciom czesne?

>Może niby robić co tylko chce, ale tyle rzeczy mu nie wolno, że w efekcie musi robić to, czego inni od niego żądają.
Tak, nawet musi się zatrzymać na czerwonym świetle, płacić w sklepie za chleb, w pracy wykonywać polecenia przełożonych...
Straszny świat

>Dałbyś radę nakazy czyniące z człowieka niewolnika, wyrazić poprzez zakazy? Rób co chcesz lecz wszystkiego co chcesz nie wolno ci zrobić?
Obudź się.

>>>I załóżmy taki gość, którego całożyciową rolą było wywoływanie u biedoty stresu,
>>Założenie głupie, dopóki takiego nie wskażesz, ale znając twój talent do szukania chochoła to pewnie Jacek Głodzik
>Niestresujący szefowie i swobodna atmosfera pracy to tylko na państwowych posadach, w państwowych firmach albo w polskich serialach telewizyjnych na TVN, z których leje się niewyobrażalny fałsz.

Nie unosisz stresu? Zmień pracę. W Berlinie praktycznie nie ma bezrobocia. ale uprzedzam, ty nie wiesz co to jest stres w pracy

Dla ciebie każda prac ajest zbyt ciężka i zbyt stresująca. ty po prostu masz dwie lewe ręce
20-03-2016 10:34 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>>Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.
>Wiesz, co Ci powiem? sam sobie pracuj, skoro przewidujesz własne zdziadzienie. Ja nie zamierzam dziadzieć.
Ale możesz zbabieć.

Wzruszają mnie nutrie.
20-03-2016 15:17 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
>Ja nie zamierzam dziadzieć.
>Ale możesz zbabieć.
Racja, tego nie wzięłam pod uwagę
15-03-2016 08:11 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>2 Podatki od kapitału (wg twojej definicji kapitału!) są niemożliwe do zebrania, stanowią tak znikomy wpływ do budżetu, że nie pokryją wzrostu kosztów utrzymania "niewłaścieli"
>Zastanówmy się nad tym. Wyobraźmy sobie, że nie istnieje własność państwowa i wspólna a jedynie indywidualna prywatna i ta prywatna własność jest w pełni zaewidencjonowana w jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księdze kapitału. Własność taka zostanie uznana za mienie określonej osoby pod warunkiem zapłaty przez tę osobę demokratycznie ustalonego podatku.

1 Zaewidencjonowana ... teraz też jest zaewidencjonowana tylko w inny sposób. Pokaż mi korzyści z twojego rozwiązania
2 jedynie prywatna własność (do tego zniesienie spółek, i spółdzielni) spowoduje niewyobrażalną dzisiaj koncentrację kapitału
3 Uznanie własności...
3.1 Kto uznaje?
3.2 Jak?
3.3 Co jeśli nie uzna?

>Indywidualna własność prywatna podlega podziałowi i wycenie uczynionym przez pozostałych członków systemu.
Czyli 80 milionów Niemców codziennie głosuje czy w twoim samochodzie wydzielić skrzynię biegów? a w mieszkaniu kuchnię?
Zdajesz sobie sprawę ILE CZASU trzeba na podejmowanie przemyslanego wyboru w takiej sytuacji? To jest nierealne

>Wycena innych uczestników określa wartość mienia, co stanowi podstawę opodatkowania kapitału, ale także stanowi obowiązującą ofertę nabycia mienia.
Oferty nie przyjmuję, podatku nie zapłacę. Co dalej? Egzekucji nie ma, więc....

>Weźmy pod rozwagę ilość istniejącego mienia a także jego wartość. Co tu jest niemożliwe?
Już ci napisałem co jest niemożliwe. Przede wszystkim niemożliwe jest zapełnienie budżetu z iluzorycznych groszowych dobrowolnych podatków

>Nie zapominaj, że jestem przeciwnikiem istnienia budżetu. Podatki powinny wpływać bezpośrednio do portfeli wszystkich osób z wyłączeniem portfela płatnika.
To też jest niemożliwe.
JAK to się ma odbywać?
Każdy płatnik ma sam sobie wybierać beneficjenta? Jak bez budżetu utrzymasz policję, badania naukowe?

>O jakim, na rany Chrystusa, utrzymaniu niewłaścicieli przez właścicieli piszesz?
o tym co sam napisałeś kilka linijek wyżej
Cytat:
Podatki powinny wpływać bezpośrednio do portfeli wszystkich osób z wyłączeniem portfela płatnika


>Sugerujesz, że zawodowi podpisywacze kwitów muszą nakarmić ludzi, którzy z fabryki nie wychodzą?
Nie ma w Europie ludzi , którzy z fabryk nie wychodzą, nie będę się odnosił do twojego urojonego świata

>A co ty się tak znowu martwisz o budżet? Coś ci się z niego należy?
Nie, ja jestem płatnikiem. Więcej do niego wpłacam niż zyskuję, ale jakoś mnie to nie martwi.

>Tylko nie mów, że idzie ci o szkoły i szpitale dla biedoty, gdybyś naprawdę martwił się biedotą, to nigdy być nie wycenił jej tak, żeby przymierała głodem.
A kogóż to ja wyceniam? Jeśli z kimś współpracuję w strukturze spółdzielni, to każdy na koniec pracy dostaje JEDNAKOWĄ zapłatę. Nikogo nie głodzę bardziej niż siebie.

>>2.1 Nikt nie będzie chciał płacić podatków WYŁĄCZNIE na konsumpcję innych w tym zamożniejszych
>Od roku tłumaczę ci, że kapitał i jego koncentracja to przywództwo i władza
Nie, od roku powtarzasz jak mantrę, nie udowadniasz

>w społeczności. W rozkładzie kapitału chodzi o wybór przewodnika a za nim wybór kierunku działania wszystkich dla zaspokojenia potrzeb każdego, kto w tym uczestniczy. To nie jest żadne płacenie podatków na konsumpcję innych tylko władza ukierunkowana na dobro wspólne a nie na dobro przywódcy kosztem reszty.
Czyli: pozwólmy maksymalnie skoncentrować kapitał, w ten sposób wyłoni się wódz, a my pójdziemy za nim. Wybacz, nie zaostaniesz wocdzem

>Ty marzysz pewnie o tym, żeby biedota jak za dawnych czasów wzięła się za budowę piramid dla faraonów,
Próbuję cię traktować poważnie, a ty znów piszesz ze swoją projekcją mnie

>>2.2 Twój system łatwo oszukać
>Zakładasz, że ludzie będą kłamać i oszukiwać, żeby zaspokoić się po trupie drugiego człowieka?
TAK! Tak zakładam! Ciebie uczciwi ludzie wydudkali w 2008?

>Bitcoina nie dają rady złamać w pełni choć częściowo niektórym udało się. Stąd też jego nieprzerwana wartość. System musi być dobry a nie kiepski.
Bitcoin to kolejna twoja "inwestycja" po której będziesz lamentował że cię oszukano

>>2.2.1 Łatwo zaniżyć wartość majątku
>Łatwo wspólnie opracować mechanizmy, które oszukańcze małpy utemperują.
Jak?
Oszukam twój system bardzo prosto. Wokół domu zasadzę gęste drzewa i nikt nie zobaczy jak mieszkam. Skoro nikt nie zobaczy domu, nikt go nie wyceni, wartość ZERO, podatek ZERO. Co ty na to?

>>2.2.2 Łatwo zaszantażować głosujących - stanowiących podatki
>Łatwo wspólnie zaszantażować tego, który próbuje szantażować wspólnotę.
Bzdura. Właściciel elektrowni odetnie prąd na tydzień tym, którzy wotowali za wysokim podatkiem dla niego, odwołają swoją JAWNĄ opinię

> Tym bardziej, że wszystko widać jak na widelcu
Właśnie dlatego, że wszystko widać jak na widelcu

>a świadomość intencji każdego aż boli.
Ciebie zaboli, właściciela elektrowni nie zaboli

>>2.3 Nie będzie egzekucji - nie będzie podatków
>Podatki rozliczane są automatycznie w rozproszonej księdze kapitału. To są przeksięgowania wg z góry założonego algorytmu. O ile tylko masz w portfelu środki lub dostępny debet cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie i bez żadnego komornika.
1 Sprzeczne z twoim postulatem nienaruszalności stanu prywatnego konta
2 Czy m różni się komputer w roli komornika od komornika?
3 mogę mieć super dom i na koncie 10 złotych. co mi zrobisz?
15-03-2016 08:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Pomyliłem kolejność odpowiedzi
ale chyba nie ma to znaczenia
15-03-2016 08:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przecież ludzie są fajni, przyjaźni i w ogóle. Skąd to założenie?

Są tacy tylko w Twoim systemie i to wcale nie założenie


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 08:43 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jestem przeciwnikiem istnienia budżetu. Podatki powinny
> wpływać bezpośrednio do portfeli wszystkich osób z wyłączeniem
> portfela płatnika.

I wtedy ludzie będą m.in. troskliwie dbać o własne miasto, jak Ci tutaj?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w700818
Będzie nowcześniej, bezpieczniej, wszechstronnie, tanio, komfortowo i higienicznie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 09:01 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> jestem przeciwnikiem istnienia budżetu. Podatki powinny
>> wpływać bezpośrednio do portfeli wszystkich osób z wyłączeniem
>> portfela płatnika.
>I wtedy ludzie będą m.in. troskliwie dbać o własne miasto, jak Ci tutaj?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w700818
>Będzie nowcześniej, bezpieczniej, wszechstronnie, tanio, komfortowo i higienicznie?
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Powiedz wprost, ze większość ludzi uznajesz za bydło a nie takie ceregiele.
15-03-2016 09:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Powiedz wprost, ze większość ludzi uznajesz za bydło a nie takie ceregiele.

Zostaw w końcu tych ludzi - są, jacy są.
Denerwujesz się i znów wchodzisz w konfabulacje o mnie, bo fakty są sprzeczne z Twoją wizją?
"Tym gorzej dla faktów" (pewnie wiesz, kto tak mawiał)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 09:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Powiedz wprost, ze większość ludzi uznajesz za bydło a nie takie ceregiele.

Nie chcę płacić podatków na twoją rozbuchaną konsumpcję np na wynajm coraz bardziej luksusowego mieszkania.
Nie traktuję cię jak bydło, ale uważam że sam na siebie i swoją rodzinę powinieneś zapracować.
15-03-2016 10:52 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie chcę płacić podatków na twoją rozbuchaną konsumpcję np
> na wynajem coraz bardziej luksusowego mieszkania.

.. i zaraz padnie (słowa, ach te słowa): "ależ szarleyu, będę konsumował minimum-minimorum, które mi do życia potrzebne i nie będę wyżerał, słowo harcerza!"

> uważam że sam na siebie i swoją rodzinę powinieneś zapracować

Wiadomo - rozdawnictwo zdrowym na umyśle i ciele ludziom jest w prostej linii odbieraniem im szansy na stanie na własnych nogach.
Rozdawnictwo nie dość, że jest niemoralne, to w historii ludzkości mamy dość przykładów jak się taka praktyka kończy. Nawet pomijając możliwości, zbyt szanuję Kryskona, żeby w obecnej sytuacji coś mu dawać za friko.

Ale nie o tym.

Myślę, że on w głębi duszy to wie (nie tylko jeśli chodzi o mnie czy Ciebie).
Nie ma przecież 2 lat i życie jakoś tam poznał.

W tym całym pisaniu chodzi mu o coś zupełnie innego..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Nie chcę płacić podatków na twoją rozbuchaną konsumpcję np
>> na wynajem coraz bardziej luksusowego mieszkania.
>.. i zaraz padnie (słowa, ach te słowa): "ależ szarleyu, będę konsumował minimum-minimorum, które mi do życia potrzebne i nie będę wyżerał, słowo harcerza!"
>> uważam że sam na siebie i swoją rodzinę powinieneś zapracować
>Wiadomo - rozdawnictwo zdrowym na umyśle i ciele ludziom jest w prostej linii odbieraniem im szansy na stanie na własnych nogach.
>Rozdawnictwo nie dość, że jest niemoralne, to w historii ludzkości mamy dość przykładów jak się taka praktyka kończy. Nawet pomijając możliwości, zbyt szanuję Kryskona, żeby w obecnej sytuacji coś mu dawać za friko.
>Ale nie o tym.
>Myślę, że on w głębi duszy to wie (nie tylko jeśli chodzi o mnie czy Ciebie).
>Nie ma przecież 2 lat i życie jakoś tam poznał.
>W tym całym pisaniu chodzi mu o coś zupełnie innego..
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Jacku dziś kończę 40 lat. Zycz mi spełnienia marzeń.
15-03-2016 13:47 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
W tą okrągłą rocznicę życzę Ci przede wszystkim podjęcia ciężkiej pracy nad zrozumieniem siebie i tego świata, który mamy.
Bez frywolnych ucieczek w fantazje przeplecione nienawiścią wbrew pozorom się da, a czasem nawet trzeba.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-03-2016 08:04 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Podatki rozliczane są automatycznie w rozproszonej księdze kapitału.
> To są przeksięgowania wg z góry założonego algorytmu.
> O ile tylko masz w portfelu środki lub dostępny debet cyklicznie
> nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie i bez żadnego komornika.

Czy Ty się w ogóle sam czytasz?
Krystkon Cytat:
wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela zawierającego oszczędności pieniężne i świadectwa własności i żaden inny człowiek, i żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela

Przeczytaj teraz uważnie, powtórzę kilka razy:
K H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie
K H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela
K H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie
K H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela
K H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nie
K H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czy Ty się w ogóle sam czytasz?
>Przeczytaj teraz uważnie, powtórzę kilka razy:
>K H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nieK H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właścicielaK H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nieK H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właścicielaK H-K: cyklicznie nastąpi przeksięgowanie chcesz tego czy nieK H-K: wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek, żaden funkcjonariusz państwa.

Odróżnij podstawy systemu od działań użytkowników w systemie.
Podstawą jest sposób kreacji jednostek pieniężnych, sposób rejestrowania świadectw własności, technika kryptograficzna, czy nawet wspomniane podatki od własności a przelew pieniężny już działaniem użytkownika w systemie.

Tak to sobie wyobraź.
Masz swój portfel w jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej a nawet cyfrowej księdze kapitału. Załóżmy, że istnieje 1000 identycznych kopii tej księgi utrzymywanych przez 1000 niezależnych od siebie użytkowników i w każdej z tych kopii jest kopia twojego portfela z zapisanymi tak środkami pieniężnymi, świadectwami własności, wycenami mienia, debetem, limitem oszczędności, wybranym przez ciebie podatkiem itd.
Każdy z użytkowników utrzymujący kopię księgi kapitału, wg zasad podstawowych tej księgi, dokonuje zmian zapisów we wszystkich portfelach, przeksięgowując podatki z jednych portfeli do innych. Robią to wszyscy prowadzący kopie księgi jednocześnie, niezależnie od siebie i wzajemnie dokonane zmiany weryfikują. Stan twojego portfela zmienia się o podatek od własności tylko na skutek zgodnych zmian zapisów w 1000 kopiach księgi przez 1000 niezależnych użytkowników.
Twój portfel jest widoczny dla każdego a zatem każdy i nie tylko użytkownicy utrzymujący kopię księgi, może sprawdzić czy wyliczenia i zmiany zapisów są poprawne. Każdy może policzyć to niezależnie od wszystkich jeśli ma na to tylko ochotę.

Więc jedyną osobą, która oprócz ciebie ma dostęp do twojego prywatnego portfela, są wszyscy użytkownicy systemu działający łącznie.
Ale oni - czyli wszyscy użytkownicy systemu mają już dostęp do twojego portfela poprzez stworzenie samych podstaw systemu.
System to w końcu powszechne uznanie pewnych zasad działania i zapisów czynności. Dostęp do systemu i możliwość zmiany jego zapisów "wszystkich działających łącznie" istnieje zawsze, tak jak zawsze istnieje możliwość zakwestionowania przez wszystkich dotychczasowego systemu. Tego nie da się wykluczyć a nawet gdyby było można to kto chciałby tego?
18-03-2016 07:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dostęp do systemu i możliwość zmiany jego zapisów
> "wszystkich działających łącznie" istnieje zawsze(..)
> Tego nie da się wykluczyć a nawet gdyby było można to kto chciałby tego?

To dlaczego napisałeś, że "właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek (..) Nikt prócz właściciela"?
Nikt prócz właściciela to nikt oprócz właściciela, bez "wszystkich działających łącznie".
Dobaj o to jak i co mówisz, jesteś b. nieprecyzyjny.

Pomijając już fakt, że praktycznie w takim systemie podatków i wycen nie robiliby wszyscy a garstka, pomijając już nadużycia i naciski - ktoś system musi przecież serwisować, koserwować, dorabiać kolejne moduły (życie nie stoi w miejscu) itp.
Czyli mieć nad nim władzę.

W Twojej wizji to człowiek, czy maszyna ma władzę?
Na wstępie swojego wpisu pisałeś o podstawach systemu.
Jeśli człowiek ma nad tym władzę, to kto zleca a kto pisze całe te procedury kryptograficzne, kto zna kody administracyjne, wejścia serwisowe itp?
Kto to jest?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2016 19:00 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To dlaczego napisałeś, że "właściciel ma dostęp do własnego portfela i żaden inny człowiek (..) Nikt prócz właściciela"?
>Nikt prócz właściciela to nikt oprócz właściciela, bez "wszystkich działających łącznie".
>Dobaj o to jak i co mówisz, jesteś b. nieprecyzyjny.

Pewnych rzeczy należy domyślić się. To oczywiste, że wszyscy działając łącznie mogą zakwestionować każdą umowę jaką kiedykolwiek zawarli.
Kiedy czytasz zasadę "umów należy dotrzymywać" potrzeba ci tłumaczyć, że dwie strony umowy działając łącznie mogą umowę rozwiązać i jej nie dotrzymać i choć ta czynność sprzeciwia się zasadzie to nikt tego zdarzenia jako złamania tej zasady nie potraktuje?

>Pomijając już fakt, że praktycznie w takim systemie podatków i wycen nie robiliby wszyscy a garstka, pomijając już nadużycia i naciski - ktoś system musi przecież serwisować, koserwować, dorabiać kolejne moduły (życie nie stoi w miejscu) itp.

Pisałem już o tym:
33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek.
34. Każdy użytkownik systemu będzie mógł samodzielnie zdecydować do którego węzła rozproszonej księgi kapitału zgłosi transakcję przepływu GODZINEK i świadectwa własności jako pierwszej.
35. Właściciel węzła/kopii księgi kapitału, do której zostanie zgłoszona transakcja uzyska opłatę transakcyjną od użytkownika dokonującego transakcji.
36. Rozproszona księga kapitału będzie oparta na oprogramowaniu open source a jej programiści będą mogli uzyskiwać wynagrodzenie za rozwój projektu od właścicieli węzłów księgi, od organizacji użytkowników i samych użytkowników.
37. Wszelkie zmiany oprogramowania księgi kapitału będą wymagały akceptacji większości użytkowników systemu.

Niezależni od siebie użytkownicy utrzymujący kolejne kopie księgi kapitału na wzór dzisiejszych banków pobieraliby opłaty transakcyjne.
Dlaczego nie chcesz dotrzeć, że taka księga kapitału pod postacią bitcoina już realnie funkcjonuje od 7 lat. Poczytaj sobie jakie tam zachodzi koncentracja, jak tam zachodzą zmiany w systemie, jakie tam są naciski a z tej namiastki będziesz wiedział dokładnie czego się spodziewać.
To nie jest niewiadoma, to już było, to jest. Nie chce wymyślać czegoś zupełnie nowego lecz oprzeć się o technologię łańcucha bloków i systemu bitcoin, które funkcjonują.

>Czyli mieć nad nim władzę.

Dziwię się, że próbujesz budować wniosek o tym, jakoby brak władzy nad czymkolwiek był właściwy i potrzebny. 1000x rozmawialiśmy o tym, że hierarchia jest konieczna i właściwa a ty po tym wszystkim próbujesz mi powiedzieć, że dobrze byłoby gdyby nikt nie miał władzy nad księgą kapitału.
Godzę się również na umiarkowaną koncentrację władzy nad rozproszoną księgą kapitału, umiarkowaną tym, że większością decydującą o wszelkich zmianach w konstrukcji tej księgi są kapitaliści, właściciele większości zarejestrowanego w niej kapitału.

>W Twojej wizji to człowiek, czy maszyna ma władzę?

Mój model kapitalizmu tym różni się od współczesnego, że zostaje zautomatyzowana większość czynności, które dziś wykonuje sektor finansowy, księgowość, sądownictwo cywilne czy aparat egzekucyjny. Proponuję budowę maszyny do realizacji czynności gospodarczych, jak widać nie tylko zastępowanie ludzkich czynności produkcyjnych przez maszyny jest możliwe lecz gospodarczych także.

Władza w moim modelu, tak samo jak dziś, pozostaje w rękach kapitalistów, właścicieli większości kapitału, lecz wiele czynności gospodarczych zostaje ogromnie uproszczona i ułatwiona przez co gospodarka może rozwijać się znacznie szybciej.

>Na wstępie swojego wpisu pisałeś o podstawach systemu.Jeśli człowiek ma nad tym władzę, to kto zleca a kto pisze całe te procedury kryptograficzne, kto zna kody administracyjne, wejścia serwisowe itp?

Open source. Wszyscy znają założenia systemu, Wszyscy znają kod kod systemu, każdy może zaproponować zmianę działania systemu, każdy może zaproponować zmianę kodu, działanie i kod zostaje zmieniony jeżeli "większość kapitału" się na to godzi. Ekonomiści czy programiści proponujący zmiany takiego systemu mogą być opłacani np. przez właścicieli węzłów utrzymujących kopie księgi kapitału, nie widzę przeciwwskazań.

>Kto to jest?
"większość kapitału" zapisanego w księdze kapitału, rządzi księgą.
Można założyć, że jeśli kapitał w tej księdze zostałby potężnie skoncentrowany to księgą kapitału rządziłby jeden człowiek.
Stąd zaproponowane przeze mnie podstawowe założenia tej księgi, które ograniczają zdolność nadmiernej koncentracji kapitału w tej księdze każdemu.
W żaden sposób nie chcę stawać na drodze umiarkowanej koncentracji kapitału, takiej która poprzez zdrową konkurencję prowadzi do wykształcenia się potrzebnej wszystkim kapitalistycznej hierarchii, wprost przeciwnie chcę umiarkowaną koncentrację kapitału wspierać.
Staje na drodze nadmiernej koncentracji kapitału, której efektem jest wyzysk człowieka przez człowieka.
Nie godzę się na to, żeby 100.000 miasto było oparte na 10 firmach, lecz godzę się na to, żeby takie miasto opierało się na 1000 firmach o ile te 1000 firm ma zbliżoną wielkość. Żadnego Google, żadnego Alphabetu, żadnego Amazonu, eBayu, PayPalu, mastercard itp. żadnych monopoli bo z monopolami przyjdzie w końcu dzień, że wszyscy się wzajemnie znienawidzimy.

Ja zresztą już nienawidzę i próbuję jakimś cudem nad tą emocją zapanować lecz ze wszystkimi poniżeniami jakich doznaję, wiadrami pogardy i obelg nie będzie mi łatwo tego dokonać.
20-03-2016 20:08 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Kiedy czytasz zasadę "umów należy dotrzymywać" potrzeba ci tłumaczyć, że dwie strony umowy działając łącznie mogą umowę rozwiązać i jej nie dotrzymać i choć ta czynność sprzeciwia się zasadzie to nikt tego zdarzenia jako złamania tej zasady nie potraktuje?

Jesteś sprzeczny sam ze sobą. Twój postulat dotyczył prawa do rezygnacji z umowy przez JEDNĄ ze stron

>33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek.
Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to ni ema sensu ich zadawać

>34. Każdy użytkownik systemu będzie mógł samodzielnie zdecydować do którego węzła rozproszonej księgi kapitału zgłosi transakcję przepływu GODZINEK i świadectwa własności jako pierwszej.
Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to nie ma sensu ich zadawać

>35. Właściciel węzła/kopii księgi kapitału, do której zostanie zgłoszona transakcja uzyska opłatę transakcyjną od użytkownika dokonującego transakcji.
Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to nie ma sensu ich zadawać

>36. Rozproszona księga kapitału będzie oparta na oprogramowaniu open source a jej programiści będą mogli uzyskiwać wynagrodzenie za rozwój projektu od właścicieli węzłów księgi, od organizacji użytkowników i samych użytkowników.

Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to nie ma sensu ich zadawać

>37. Wszelkie zmiany oprogramowania księgi kapitału będą wymagały akceptacji większości użytkowników systemu.
Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to nie ma sensu ich zadawać

>Dlaczego nie chcesz dotrzeć, że taka księga kapitału pod postacią bitcoina już realnie funkcjonuje od 7 lat.
Istnieje, bo jej twórcy jeszcze się nie nahabili kosztem naiwnej biedoty. Kiedy się nahabią, bitcoin przestanie istnieć, a naiwniacy będą płakać jak po Ambergold, Bioferm czy albańskich finansowych piramidach

>>Czyli mieć nad nim władzę.
>Dziwię się, że próbujesz budować wniosek o tym, jakoby brak władzy nad czymkolwiek był właściwy i potrzebny. 1000x rozmawialiśmy o tym, że hierarchia jest konieczna i właściwa
No to ją zaakceptuj skoro ci tak potrzebna. Nie rozumiem cię. jest potrzebna ale z nią walczysz...

>>W Twojej wizji to człowiek, czy maszyna ma władzę?
>Mój model kapitalizmu tym różni się od współczesnego, że zostaje zautomatyzowana większość czynności, ... aparat egzekucyjny.

Pyerdolisz jak potrzaskany. Od początku twierdzisz że jesteś przeciwny egzekucji, że tylko właściciel konta ma prawo do dostępu do niego, wielekroć rozmawialiśmy na temat egzekucji alimentów, a teraz okazuje się że jesteś ZA! tylko że ma to robić automat ?
Zastanów się ZANIM coś napiszesz!

>Władza w moim modelu, tak samo jak dziś, pozostaje w rękach kapitalistów, właścicieli większości kapitału,
... przy jednoczesnej likwidacji praw pracowniczych
Dlatego się z tobą nie zgodzę.
Nie zaakceptuję powrotu niewolnictwa, nawet z krystkonem jako panem!

>Staje na drodze nadmiernej koncentracji kapitału, której efektem jest wyzysk człowieka przez człowieka.
Stajesz na drodze nadmiernej koncentracji kapitału, proponując jeszcze większą koncentrację kapitału. Elasp przynajmniej rozumiał własne słowa.

>Nie godzę się na to, żeby 100.000 miasto było oparte na 10 firmach, lecz godzę się na to, żeby takie miasto opierało się na 1000 firmach o ile te 1000 firm ma zbliżoną wielkość. Żadnego Google, żadnego Alphabetu, żadnego Amazonu, eBayu, PayPalu,

Najpierw sam się zastanów na co się godzisz a na co nie . bo ty już sam siebie nie rozumiesz

>Ja zresztą już nienawidzę
To twój problem

>i próbuję jakimś cudem nad tą emocją zapanować lecz ze wszystkimi poniżeniami jakich doznaję, wiadrami pogardy i obelg nie będzie mi łatwo tego dokonać.
Przestań te wiadra pogardy wylewać , będzie ci lżej
Przestań w przytomności salowej z pensją 1800 zł brutto narzekać na biedę, bo to jest arogancja i pogarda
20-03-2016 21:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie zaakceptuję powrotu niewolnictwa, nawet z krystkonem jako panem!

Nawet? Chyba zaczynasz traktować K H-K jako okoliczność łagodząca.. ostrzegam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2016 23:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś sprzeczny sam ze sobą. Twój postulat dotyczył prawa do rezygnacji z umowy przez JEDNĄ ze stron

Mój postulat tego dotyczy i opisałem też jak umowy miałby w tych warunkach funkcjonować. Napisałem, że umowy cywilne mają zawierać się w natychmiastowych i nieodwracalnych przepływach świadectw własności i środków pieniężnych. Podtrzymuję, że każdą współczesną umowę można w ten sposób wyrazić i nie potrzeba przymusu egzekucyjnego.
Napisałem także jak ma funkcjonować w tych warunkach kredyt, ubezpieczenie, emerytura, opłacanie świadczeń zdrowotnych, edukacji itd.

>>33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek.
>Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to ni ema sensu ich zadawać
W tej chwili tak to funkcjonuje w BTC. Kto utrzymuje bloki transakcji, kto przetwarza nowe transakcje, ten uzyskuje opłaty transakcyjne.

>>Dlaczego nie chcesz dotrzeć, że taka księga kapitału pod postacią bitcoina już realnie funkcjonuje od 7 lat.
>Istnieje, bo jej twórcy jeszcze się nie nahabili kosztem naiwnej biedoty. Kiedy się nahabią, bitcoin przestanie istnieć, a naiwniacy będą płakać jak po Ambergold, Bioferm czy albańskich finansowych piramidach
Niewyobrażalnie złe intencje próbujesz przypisać innym ludziom kiedy sobie zawsze wspaniałe. Wiesz skąd w ogóle idea BTC? To jest sprzeciw wobec wielkich urzędników i sprzeciw wobec wielkich bankierów, w gruncie rzeczy to jest cios w podstawy współczesnego państwa, zwątpienie we właściwość zasad współczesnego państwa.
Idea bitcoin jest otwarta, możesz poznać jego ekonomię, możesz poznać jego kod programowy, możesz także włączyć się do tej idei, proponować jej rozwój i zmiany. Dlaczego nawet nie próbujesz tego zrozumieć tylko zakładasz, że wszyscy, którzy działają poza ideą współczesnego państwa to złodzieje i bandyci?

>>Dziwię się, że próbujesz budować wniosek o tym, jakoby brak władzy nad czymkolwiek był właściwy i potrzebny. 1000x rozmawialiśmy o tym, że hierarchia jest konieczna i właściwa
>No to ją zaakceptuj skoro ci tak potrzebna. Nie rozumiem cię. jest potrzebna ale z nią walczysz...
Z jej nadmiarem. Gdybyście nie stworzyli systemu, w którym człowiek ma nadmiar władzy nad człowiekiem już dawno spierdoliłbym z tej tzw. "pracy", nie znosiłbym tych wszystkich poniżeń i zacząłbym ludzkie życie.

>>Mój model kapitalizmu tym różni się od współczesnego, że zostaje zautomatyzowana większość czynności, ... aparat egzekucyjny.
>Pyerdolisz jak potrzaskany. Od początku twierdzisz że jesteś przeciwny egzekucji, że tylko właściciel konta ma prawo do dostępu do niego, wielekroć rozmawialiśmy na temat egzekucji alimentów, a teraz okazuje się że jesteś ZA! tylko że ma to robić automat ?
Tak, kiedy automat przydzieli ci automatycznie debet, także automat będzie ci ten debet odbierał o ile spełnią się pewne warunki. Gdyby debet nie był zwrotny, nie byłby debetem lecz prezentem.
Mój model tym różni się od współczesnego, że nie pozbawia ludzi podstaw egzystencji, nie sprowadza do roli niewolnika czy prostytutki, daje nieograniczoną szansę rozpoczęcia wszystkiego od zera. Współczesny model niszczy ludzi, robi z nich niewolników.
Poszedłbyś kiedyś do jakiejś fabryki, zakładu przetwórstwa, zobaczyłbyś jak ludzie żyją. Nikt normalny nie zgodziłby się na takie życie bez zagrożenia egzystencji. Stałbyś przez 12h na nogach bez przerwy wykonując jedną czynność tak szybko jak tylko potrafisz?
Zaraz ktoś tu napiszę, że za 50zł na godzinę gotów jest taką pracę podjąć. To ja pytam się przez jaki czas mógłby tak pracować? 1 dzień, 1 tydzień, 1 miesiąc, 1 rok, 10 lat, 30 lat, całe życie?

>>Władza w moim modelu, tak samo jak dziś, pozostaje w rękach kapitalistów, właścicieli większości kapitału,
>... przy jednoczesnej likwidacji praw pracowniczych

przy podatkach od własności jako jedynej formie opodatkowania, przy dochodach niewłaścicieli, zazwyczaj pracowników najemnych z podatków od własności stanowiących podstawę egzystencji, przy taniej własności bo opodatkowanej, przy jawnym kapitale i natychmiastowych wypłatach wynagrodzeń

>Dlatego się z tobą nie zgodzę.

Nie tylko ty lecz cała stara gwardia chciałaby zatrzymać czas. Sądzisz, że monarchię łatwo było obalić? A jakby tak w latach świetności monarchii ktoś wyskoczył z pomysłem, żeby wprowadzić parlament stanowiący prawo, jak potraktowaliby go ludzie z otoczenia? Poważnie?

>Nie zaakceptuję powrotu niewolnictwa, nawet z krystkonem jako panem!

Nie rób jaj.
Przypominam tylko, że w jednym poście potrafisz napisać, że przy podatkach od własności nie będzie żadnych podatków i nie będzie z czego sfinansować sądownictwa, którego zresztą nie potrzeba w moim modelu, przynajmniej tego cywilnego, i że podatki będą tak wysokie, że na starość straciłbyś swój dom i musiałbyś iść mieszkać pod most. To ta twarda argumentacja.

>Stajesz na drodze nadmiernej koncentracji kapitału, proponując jeszcze większą koncentrację kapitału. Elasp przynajmniej rozumiał własne słowa.

Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami, więc dla ciebie to jak kura znosząca złote jajko, bo ty akurat idziesz w górę i gromadzisz jeszcze więcej. W czym więc problem? Dla ciebie czysty zysk, wielokrotnie to podkreślałeś.
Martwisz się o innych, ze za bardzo zbiednieją kiedy ty się wzbogacisz???

>Najpierw sam się zastanów na co się godzisz a na co nie . bo ty już sam siebie nie rozumiesz
Za to wydaje się, że ty rozumiesz mnie świetnie.

>>Ja zresztą już nienawidzę
>To twój problem
Na razie tak i wolałbym, żeby już tak pozostało.
21-03-2016 06:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Mój postulat tego dotyczy i opisałem też jak umowy miałby w tych warunkach funkcjonować. Napisałem, że umowy cywilne mają zawierać się w natychmiastowych i nieodwracalnych przepływach świadectw własności i środków pieniężnych. Podtrzymuję, że każdą współczesną umowę można w ten sposób wyrazić i nie potrzeba przymusu egzekucyjnego.
Czyli sam udowadniasz, że nie istnieją ubezpieczenia.
Jak bowiem natychmiast wypłacić odszkodowanie? Wypłaca się je po zaistnieniu szkody.

>Napisałem także jak ma funkcjonować w tych warunkach kredyt, ubezpieczenie, emerytura, opłacanie świadczeń zdrowotnych, edukacji itd.
Napisałeś, ale to nierealna bajka.
1 Nikt nie udzieli kredytu nie mając gwarancji odzyskania długu, więc kredytu nie będzie (co najwyżej pożyczka od szwagra
2 O ubezpieczeniach już pisałem
3 świadczenia zdrowotne i edukacja w twoim systemie mają być płatne, a biedni mają na to dostawać podatki od bogatych, ale udowodniłem ci, że żadnych podatków nie będzie
Dowód przeciwko twoim marzeniom

>>>33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek.
>>Znów piszesz coś co prowokuje pytania, ale skoro i tak nie odpowiesz to ni ema sensu ich zadawać
>W tej chwili tak to funkcjonuje w BTC. Kto utrzymuje bloki transakcji, kto przetwarza nowe transakcje, ten uzyskuje opłaty transakcyjne.
Wiesz co sądzę o BTC? Winisz cały świat za swój dług, tak samo będzie świat winiła za utopione pieniądze w BTC, kiedy garstka cwaniaków już się nahabi i spuści BTC do szaletu. To są szklane paciorki krystjonie

>>>Dlaczego nie chcesz dotrzeć, że taka księga kapitału pod postacią bitcoina już realnie funkcjonuje od 7 lat.
>>Istnieje, bo jej twórcy jeszcze się nie nahabili kosztem naiwnej biedoty. Kiedy się nahabią, bitcoin przestanie istnieć, a naiwniacy będą płakać jak po Ambergold, Bioferm czy albańskich finansowych piramidach
>Niewyobrażalnie złe intencje próbujesz przypisać innym ludziom kiedy sobie zawsze wspaniałe.
Bo mój świat istniej eREALNI, twój w twoje wyobraźni

>Wiesz skąd w ogóle idea BTC? To jest sprzeciw wobec wielkich urzędników i sprzeciw wobec wielkich bankierów, w gruncie rzeczy to jest cios w podstawy współczesnego państwa, zwątpienie we właściwość zasad współczesnego państwa.
Tak, to anarchia. Nie jestem anarchistą. Uważam, że powinna istnieć sygnalizacja na skrzyżowaniach i mnóstwo innych organizacyjnych zdobyczy ludzkości

>Z jej nadmiarem. Gdybyście nie stworzyli systemu,
znów mnie za coś winisz? Siebie wiń, ja nie dawałem doopy każdemu "panu"
>w którym człowiek ma nadmiar władzy nad człowiekiem już dawno spierdoliłbym z tej tzw. "pracy", nie znosiłbym tych wszystkich poniżeń i zacząłbym ludzkie życie.

Miliony ludzi ryzykują życie, żeby żyć tak jak ty w Berlinie
Ile potrzebujesz na ludzkie życie?
Może wreszcie odpowiesz?

>>>Mój model kapitalizmu tym różni się od współczesnego, że zostaje zautomatyzowana większość czynności, ... aparat egzekucyjny.
>>Pyerdolisz jak potrzaskany. Od początku twierdzisz że jesteś przeciwny egzekucji, że tylko właściciel konta ma prawo do dostępu do niego, wielekroć rozmawialiśmy na temat egzekucji alimentów, a teraz okazuje się że jesteś ZA! tylko że ma to robić automat ?
>Tak, kiedy automat przydzieli ci automatycznie debet, także automat będzie ci ten debet odbierał o ile spełnią się pewne warunki. Gdyby debet nie był zwrotny, nie byłby debetem lecz prezentem.

Czyli nie jesteś przeciwny egzekucji a od początku jaja sobie robisz z czytelników?

>Mój model tym różni się od współczesnego, że nie pozbawia ludzi podstaw egzystencji, nie sprowadza do roli niewolnika czy prostytutki, daje nieograniczoną szansę rozpoczęcia wszystkiego od zera.
Dzięki za tak szansę. mam ją w dupie. wolę spokojnie dokończyć spłatę kredytu i nie zaczynać "od zera" w wieku 60 lat

>Współczesny model niszczy ludzi, robi z nich niewolników.
w twojej wyobraźni

>Poszedłbyś kiedyś do jakiejś fabryki, zakładu przetwórstwa, zobaczyłbyś jak ludzie żyją. Nikt normalny nie zgodziłby się na takie życie bez zagrożenia egzystencji.
Pipcys, jak zwykle.
1 Naucz się czytać analfabeto. Pisałem, że zaczynałem pracę jako górnik w kopalni, to ciężka praca
2 Nie masz pojęcia co to jest naprawdę ciężka praca, kiedy człowiek nie poradzi spać w nocy bo jeszcze myśli czy wszystko dobrze policzył, czy nie naraził życia innych ludzi
3 Nie masz pojęcia co to jest naprawdę ciężka praca, skoro uczenie dzieci nazywasz lekką

> Stałbyś przez 12h na nogach bez przerwy wykonując jedną czynność tak szybko jak tylko potrafisz?
Nie użalaj się, miliony ludzi tak pracują, a nawet ciężej

>Zaraz ktoś tu napiszę, że za 50zł na godzinę gotów jest taką pracę podjąć.
Miliony ludzi

>>>Władza w moim modelu, tak samo jak dziś, pozostaje w rękach kapitalistów, właścicieli większości kapitału,
>>... przy jednoczesnej likwidacji praw pracowniczych
>przy podatkach od własności jako jedynej formie opodatkowania, przy dochodach >niewłaścicieli, zazwyczaj pracowników najemnych z podatków od własności stanowiących podstawę egzystencji, przy taniej własności bo opodatkowanej, przy jawnym kapitale i natychmiastowych wypłatach wynagrodzeń

Już ci pisałem, że tych podatków po prostu nie będzie! A raczej będą tak symbolicznie niewielkie, że na nic nie wystarczy

>>Dlatego się z tobą nie zgodzę.
>Nie tylko ty lecz cała stara gwardia chciałaby zatrzymać czas. Sądzisz, że monarchię łatwo było obalić?
Bardzo łatwo
21-03-2016 06:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Stajesz na drodze nadmiernej koncentracji kapitału, proponując jeszcze większą koncentrację kapitału. Elasp przynajmniej rozumiał własne słowa.
>Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami,

Traktuję cię poważnie, a ty znów wymyślasz mi życiorys?


>>Nie zaakceptuję powrotu niewolnictwa, nawet z krystkonem jako panem!
>Nie rób jaj.
>Przypominam tylko, że w jednym poście potrafisz napisać, że przy podatkach od własności nie będzie żadnych podatków i nie będzie z czego sfinansować sądownictwa, którego zresztą nie potrzeba w moim modelu, przynajmniej tego cywilnego, i że podatki będą tak wysokie, że na starość straciłbyś swój dom i musiałbyś iść mieszkać pod most. To ta twarda argumentacja.

Czytaj co napisałem,
Podatków nie będzie, dom straciłbym, bo jakiś cwaniak by mi go wyceniał n a pierdylion dolarów, a na moje konto nie może wpłynąć więcej niż równowartość czteromiesięcznego dochodu
20-03-2016 23:12 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przestań te wiadra pogardy wylewać , będzie ci lżej
No i kim tak gardzę? Twoją pracą a zatem tobą? Bo ośmieliłem się zakwestionować konieczność karania ludzi za naśladowanie cudzych pomysłów bez zgody pomysłodawcy? Mówiłem ci już, twoje patenty są ostatnimi, które należą do człowieka, który nie jest właścicielem korporacji. Wkrótce już tylko właściciele korporacji będą właścicielami patentów a żaden z opatentowanych pomysłów nie będzie pochodził od nich. Koncentracja kapitału będzie zachodzić w każdym wymiarze kapitału, jeśli zdaje ci się, że patenty to ominie to przekonasz się.

>Przestań w przytomności salowej z pensją 1800 zł brutto narzekać na biedę, bo to jest arogancja i pogarda

Nie musi tak być. Nie musi być tej całej masy bezrobotnych i stosunków pracy z bezrobocia wynikających, kiedy inni słońca nie widują nie wychodząc z fabryki, nie musi być 2.000.000 pustych mieszkań i domów w Niemczech, żeby sobie starsze pokolenie mogło oszczędności skumulować, kiedy cała masa ludzi ie ma gdzie mieszkać.
Nie musi być jednym koszmarnie ciężko, żeby innym było niezmiernie łatwo. Może być inaczej i w ogólności z korzyścią dla każdego. Co prawda może wiązać się to ze zmianą stylu życia ale nie na gorszy.
21-03-2016 06:35 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Przestań te wiadra pogardy wylewać , będzie ci lżej
>No i kim tak gardzę? Twoją pracą a zatem tobą? Bo ośmieliłem się zakwestionować konieczność karania ludzi za naśladowanie cudzych pomysłów bez zgody pomysłodawcy? Mówiłem ci już, twoje patenty są ostatnimi, które należą do człowieka, który nie jest właścicielem korporacji.

Napisz ile trzeba mieć, żeby nie być biednym Kilka osób cię o to pytało. Brak odpowiedzi na sprowokowane przez ciebie pytanie jest pogardą

Gardzisz każdą moją pracą. Projektami technicznymi i przekładami książek.
Gardzisz nie tylko moją pracą. Inni też naczytali się od ciebie, że ich praca to wypisywanie kwitów i jazda windą na obiad

O patentach nie masz fioletowego pojęcia,
nie wiesz co to jest
nie wiesz ile korzyści przynosi
nie wiesz ile się trzeba napracować
nie wiesz ile trzeba zainwestować
nie wiesz jak długo żyją
nie wiesz ile z nich przynosi korzyści

>>Przestań w przytomności salowej z pensją 1800 zł brutto narzekać na biedę, bo to jest arogancja i pogarda
>Nie musi tak być. Nie musi być tej całej masy bezrobotnych i stosunków pracy z bezrobocia wynikających, kiedy inni słońca nie widują nie wychodząc z fabryki,

Znów cię fantazja ponosi z tym niewychodzeniem z fabryki. Przestań jarać to świństwo, ja ciebie poważnie traktuję a ty odpisujesz najarany że aż masz wizje

>nie musi być 2.000.000 pustych mieszkań i domów w Niemczech,
Znów cię fantazja ponosi. Przestań jarać to świństwo, ja ciebie poważnie traktuję a ty odpisujesz najarany że aż masz wizje

>żeby sobie starsze pokolenie mogło oszczędności skumulować, kiedy cała masa ludzi ie ma gdzie mieszkać.
Ja ciebie poważnie traktuję a ty odpisujesz najarany że aż masz wizje

>Nie musi być jednym koszmarnie ciężko, żeby innym było niezmiernie łatwo. Może być inaczej i w ogólności z korzyścią dla każdego. Co prawda może wiązać się to ze zmianą stylu życia ale nie na gorszy.

Masz piękne sny, ale kompletnie nierealne. żalisz się że ktoś pracuje 12 godzi i chcesz mu wydłużyć czas pracy do 16. ale właściciel fabryki w której pracuje dołoży mu markę więcej z tytułu podatku od posiadania
21-03-2016 07:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Inni też naczytali się od ciebie, że ich praca to
> wypisywanie kwitów i jazda windą na obiad

Tak niestety musi być aż do do momentu, kiedy Krystian nie zacznie szanować swojej pracy.
Ale czego wymagać od filogenetycznie niezgodnego, jeśli on nie zacznie od siebie wymagać?

Zrobi wszystko by nie wymagać, wymyśli wszystkie wartosci na opak (co nie znaczy, że twórczo) a później umrze w samotności, gdyż ten kto chciałby to sprawdzić choćby w małej cząstce na własnej skórze, musiałby nie mieć krzyty empatii (empatię też zresztą zdefiniuje na nowo).

Show must go on

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 10:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> twoje patenty są ostatnimi, które należą do człowieka, który nie jest właścicielem korporacji.
>[...]
>O patentach nie masz fioletowego pojęcia,
>nie wiesz co to jest
>nie wiesz ile korzyści przynosi
>nie wiesz ile się trzeba napracować
>nie wiesz ile trzeba zainwestować
>nie wiesz jak długo żyją
>nie wiesz ile z nich przynosi korzyści
Z zacytowanej wypowiedzi krystkona słuszność Twoich zarzutów nijak nie wynika, ergo krystkon ma tu 100% racji, Ty zaś - 0 (słownie zero).

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-03-2016 10:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>> twoje patenty są ostatnimi, które należą do człowieka, który nie jest właścicielem korporacji.
>>[...]
>>O patentach nie masz fioletowego pojęcia,
>>nie wiesz co to jest
>>nie wiesz ile korzyści przynosi
>>nie wiesz ile się trzeba napracować
>>nie wiesz ile trzeba zainwestować
>>nie wiesz jak długo żyją
>>nie wiesz ile z nich przynosi korzyści

>Z zacytowanej wypowiedzi krystkona słuszność Twoich zarzutów nijak nie wynika, ergo krystkon ma tu 100% racji, Ty zaś - 0 (słownie zero).

z wypowiedzi krystkona:
Cytat:
Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami, więc dla ciebie to jak kura znosząca złote jajko, bo ty akurat idziesz w górę i gromadzisz jeszcze więcej.

jak też kilkunastu innych na temat tego jak wygląda prawo o ochronie intelektualnej własności jak też na temat tego, jak wygląda moje życie w skutku tego prawa wynika, że
o patentach nie ma fioletowego pojęcia,
nie wie co to jest
nie wie ile korzyści przynosi
nie wie ile się trzeba napracować
nie wie ile trzeba zainwestować
nie wie jak długo żyją
nie wie ile z nich przynosi korzyści

Twoja próba ubrania sporu w słówka daje ci satysfakcję? Masz rację. nie udowodniłem sprzeczności, ale jeśli przyznajesz komuś 100% racji, to napisz ile milionów zawdzięczam patentom
21-03-2016 11:27 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> twoje patenty są ostatnimi, które należą do człowieka, który nie jest właścicielem korporacji.
>>>[...]
>>>O patentach nie masz fioletowego pojęcia,
>>>nie wiesz co to jest
>>>nie wiesz ile korzyści przynosi
>>>nie wiesz ile się trzeba napracować
>>>nie wiesz ile trzeba zainwestować
>>>nie wiesz jak długo żyją
>>>nie wiesz ile z nich przynosi korzyści
>>Z zacytowanej wypowiedzi krystkona słuszność Twoich zarzutów nijak nie wynika, ergo krystkon ma tu 100% racji, Ty zaś - 0 (słownie zero).
>z wypowiedzi krystkona:
> Cytat:
Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami, więc dla ciebie to jak kura znosząca złote jajko, bo ty akurat idziesz w górę i gromadzisz jeszcze więcej.

>jak też kilkunastu innych
W komentowanym przez Ciebie postcie takich treści nie było, więc dla skrupulatnego tropiciela prawdy nie dowiodłeś słuszności swojego twierdzenia.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-03-2016 11:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>W komentowanym przez Ciebie postcie takich treści nie było, więc dla skrupulatnego tropiciela prawdy nie dowiodłeś słuszności swojego twierdzenia.

Krystkon ma rację pisząc
Cytat:
Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami, więc dla ciebie to jak kura znosząca złote jajko, bo ty akurat idziesz w górę i gromadzisz jeszcze więcej.

czy nie ma, skrupulatny tropicielu prawdy
21-03-2016 17:59 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Krystkon ma rację pisząc
> Cytat:
Ty masz majątku za melona najmniej z tymi patentami, więc dla ciebie to jak kura znosząca złote jajko, bo ty akurat idziesz w górę i gromadzisz jeszcze więcej.
czy nie ma, skrupulatny tropicielu prawdy

Te rewelacje niech sobie rozważają zainteresowani stanem majątkowym uczestników forum.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-03-2016 08:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie musi być jednym koszmarnie ciężko, żeby innym było niezmiernie łatwo

Myślę, że zwłaszcza Tobie nie musi być dalej ciężko (skoro już jest). Nie musisz tkwić przyspawany przez lata do jednego pracodawcy, podczas gdy inni szukają bardziej komfortowych rozwiązań i zmieniają pracę po kilka razy, żeby trafić wreszcie na coś satysfakcjonującego.
By m.in. nie nauczyć narzekania na stałe własnych dzieci.

> Może być inaczej i w ogólności z korzyścią dla każdego

Zgadzam się.

> Co prawda może wiązać się to ze zmianą stylu życia ale nie na gorszy.

Domyślam się, że piszesz tu o zmianie stylu życia mojego, choć niekoniecznie Twojego.
Podasz może jakieś konkrety? Napisz, co mógłbym zmienić.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2016 20:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Pomijając już fakt, że praktycznie w takim systemie
>> podatków i wycen nie robiliby wszyscy a garstka, pomijając
>> już nadużycia i naciski - ktoś system musi przecież serwisować,
>> koserwować, dorabiać kolejne moduły (życie nie stoi w miejscu) itp.
> Pisałem już o tym:
> 33. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie
> rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg
> określonych przez nich samych stawek.

Twoja odpowiedź nie jest na temat. Taksy nie mają nic wspólnego z tym, kto konserwuje system.

> 34. Każdy użytkownik systemu będzie mógł samodzielnie
> zdecydować do którego węzła rozproszonej księgi kapitału zgłosi
> transakcję przepływu GODZINEK i świadectwa własności jako pierwszej.

Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę między użytkownikiem systemu a jego administratorem, twórcą i konserwatorem?

> 35. Właściciel węzła/kopii księgi kapitału, do której
>> zostanie zgłoszona transakcja uzyska opłatę transakcyjną od użytkownika dokonującego transakcji.

Kopiujesz punkty nie odnoszące się w żadnej części do mojego pytania.
Pewnie myślisz, że odsunie to choć na chwilę sedno mojego pytania, że zamydlisz tym komuś oczy - niestety nic z tego. Kto konserwuje Twój informatyczny system oparty na elektronicznym pieniądzu?

> 36. Rozproszona księga kapitału będzie oparta na oprogramowaniu
> open source a jej programiści będą mogli uzyskiwać wynagrodzenie

Kto zna kody dostępu do jego jądra?

> za rozwój projektu od właścicieli węzłów księgi, od
> organizacji użytkowników i samych użytkowników.

Kto tworzy jadro?

> 37. Wszelkie zmiany oprogramowania księgi kapitału będą
> wymagały akceptacji większości użytkowników systemu.

A bez akceptacji da się coś zrobić?
To tylko dobra wola programisty, czy funkcjonują jakieś realne zabezpieczenie przed nadużyciami?
Jeśli realne, to czy mógłbyś je jakoś bliżej opisać nie żądając ode mnie, bym sam to od początku do końca za Ciebie obmyślił?

> Niezależni od siebie użytkownicy utrzymujący kolejne
> kopie księgi kapitału na wzór dzisiejszych banków pobieraliby
> opłaty transakcyjne.

Jak już pisałem, kwestia opłat nie jest tematem moich zainteresowań.

> jak tam zachodzą zmiany w systemie

Jeśli jest to u Ciebie analogiczne, to je opisz - mam nadzieję że je dokładnie przemyślałeś i je rozumiesz, nie posługujesz się mechanizmem ślepej wiary jak w moich licznych przykładach "jakoś to tam działa, na pewno tak bezpiecznie by uogólnić to na cały świat. Módlmy się".

> 1000x rozmawialiśmy o tym, że hierarchia jest konieczna i właściwa
> a ty po tym wszystkim próbujesz mi powiedzieć, że dobrze byłoby
> gdyby nikt nie miał władzy nad księgą kapitału.

Ja Ci nic nie próbuję powiedzieć. Pytam o to, kto konkretnie jest konserwatorem jądra systemu, kto zna super-kody?

>> W Twojej wizji to człowiek, czy maszyna ma władzę?
> Mój model kapitalizmu tym różni się od współczesnego, że zostaje
> zautomatyzowana większość czynności, które dziś wykonuje sektor
> finansowy, księgowość, sądownictwo cywilne czy aparat egzekucyjny

W tym akurat nie jesteś oryginalny, automatyzacja wchodzi w życie od dziesiątków lat i bez Twoich pomysłów.
Pytanie było inne: kto konkretnie jest koserwatorem jądra systemu, kto zna super-kody?

> Proponuję budowę maszyny do realizacji czynności gospodarczych,
> jak widać nie tylko zastępowanie ludzkich czynności produkcyjnych
> przez maszyny jest możliwe lecz gospodarczych także.

Oczywiście, że budowa takiej czy innej założonej maszyny jest możliwe, pytanie jednak było inne: kto zna super kody, kto jest projektantem jądra sytemu i kto sprawuje nad nim nadzór, konserwuje itd?
Nawet Linux ma jądro.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Twoja odpowiedź nie jest na temat. Taksy nie mają nic wspólnego z tym, kto konserwuje system.
>Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę między użytkownikiem systemu a jego administratorem, twórcą i konserwatorem?

Nie ma, nie ma różnicy.
Wyobraź sobie parlamentarny system społeczny z 460 parlamentarzystami. Kto jest administratorem, twórcą i konserwatorem tego systemu?

Wykształcają się w systemie użytkownicy ważniejsi - właściciele i administratorzy węzłów utrzymujących kopie księgi kapitału - ale jest ich wielu i są od siebie niezależni.
Kopia księgi jest wtedy ważna, kiedy zgadza się z innymi kopiami księgi utrzymywanymi przez wielu innych użytkowników niezależnie. Niezgodna kopia księgi jest nieważna.
Ekonomia księgi i jej kod są jawne i upublicznione. Wszelkie zmiany kodu muszą być wprowadzone przez wszystkich administratorów wielu kopii księgi niezależnie. W efekcie wszystkie niezależne kopie jednej księgi muszą się ze sobą zgadzać.

>Pewnie myślisz, że odsunie to choć na chwilę sedno mojego pytania, że zamydlisz tym komuś oczy - niestety nic z tego. Kto konserwuje Twój informatyczny system oparty na elektronicznym pieniądzu?

Każdy kto utrzymuje jedną z kopii wspólnej księgi kapitału robi to samodzielnie i niezależnie od innych. Kopie muszą się ze sobą zgadzać.

>Kto zna kody dostępu do jego jądra?
Każdy - kod jest otwarty.

>Kto tworzy jadro?
Kto tylko chce. Zmiany muszą zostać zaakceptowanie przez "większość kapitału".

>A bez akceptacji da się coś zrobić?
>To tylko dobra wola programisty, czy funkcjonują jakieś realne zabezpieczenie przed nadużyciami?
Oprogramowanie otwarte. Wszyscy, którzy je rozumieją znają je.
To samo co Linux a raczej Bitcoin. Od Linuxa w tym względzie lepsze, że można i należy pobierać opłaty za istnienie i funkcjonowanie systemu.

>Jeśli jest to u Ciebie analogiczne, to je opisz - mam nadzieję że je dokładnie przemyślałeś i je rozumiesz, nie posługujesz się mechanizmem ślepej wiary jak w moich licznych przykładach "jakoś to tam działa, na pewno tak bezpiecznie by uogólnić to na cały świat. Módlmy się".
W moim modelu istnieją co najmniej 2 grupy mocno zainteresowane, żeby wszystko działało jak należy. 1. Właściciele węzłów - kopii księgi kapitału, którzy rejestrują transakcje i pobierają opłaty transakcyjne wg stawek przez siebie samych ustalonych. 2. Właściciele zaewidencjonowanego w księdze kapitału. Te grupy powinny dołożyć wszelkiej staranności pod postacią wynagradzania ekonomistów i programistów, żeby księga działała jak należy a przede wszystkim, żeby była bezpieczna.

Niełatwo jest zaatakować 1000 niezależnych od siebie kopii wspólnej księgi kapitału, które wzajemnie uzgadniają swoją poprawność. Zawsze jest jakieś ryzyko ale w porównaniu ze współczesnymi przekrętami, znikome.

>Ja Ci nic nie próbuję powiedzieć. Pytam o to, kto konkretnie jest konserwatorem jądra systemu, kto zna super-kody?
Każdy. Każdy też może kupić sprzęt, włączyć go do sieci i być jednym z wielu użytkowników utrzymującym kolejną kopię księgi kapitału. Nie musisz się nawet na tym specjalnie znać. Po prostu instalujesz oprogramowanie pobrane z odpowiedniego miejsca i uruchamiasz.

>W tym akurat nie jesteś oryginalny, automatyzacja wchodzi w życie od dziesiątków lat i bez Twoich pomysłów.

Wchodzi a sektor finansowy doi aż pięknie a nie musiałby gdyby korzyści z tej automatyzacji przypadły społeczeństwu a nie właścicielom korporacji.

>Pytanie było inne: kto konkretnie jest koserwatorem jądra systemu, kto zna super-kody?
Chociaż jeden raz przeczytaj jakiś skrótowy opis systemu bitcoina.
bitcoin.pl/o-bitcoinie/jak-dziala-bitcoin
doedukuj się trochę, bo warto być na czasie jak ktoś spyta.

>Oczywiście, że budowa takiej czy innej założonej maszyny jest możliwe, pytanie jednak było inne: kto zna super kody, kto jest projektantem jądra sytemu i kto sprawuje nad nim nadzór, konserwuje itd?
>Nawet Linux ma jądro.
Łańcuch bloków to już nie tylko waluta cyfrowa to już także zalążek świadectw własności
bitcoin.pl(*)praw-autorskich-w-blockchainie
bitcoin.pl(*)bitcoinie-i-walutach-cyfrowych
bitcoin.pl(*)ntel-testuje-wlasny-blockchain

Idę spać
21-03-2016 07:29 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Pewnie myślisz, że odsunie to choć na chwilę sedno mojego pytania, że zamydlisz
>> tym komuś oczy - niestety nic z tego. Kto konserwuje Twój informatyczny
>> system oparty na elektronicznym pieniądzu?

Odpowiedź K H-K: Cytat:

a) Każdy kto utrzymuje jedną z kopii wspólnej księgi kapitału robi to samodzielnie i niezależnie od innych.
b) Właściciele węzłów (..) Właściciele zaewidencjonowanego w księdze kapitału. Te grupy powinny dołożyć wszelkiej staranności pod postacią wynagradzania ekonomistów i programistów, żeby księga działała jak należy (..) Ekonomiści czy programiści proponujący zmiany takiego systemu mogą być(..)


Każdy samodzielnie, czy za pomocą programistów? Ty w ogóle łapiesz różnicę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 08:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> grupy powinny dołożyć wszelkiej staranności pod postacią
> wynagradzania ekonomistów i programistów, żeby księga działała
> jak należy a przede wszystkim, żeby była bezpieczna.

Acha, bezpieczna. Pewnie jak ta tutaj
comparic.p(*)wodow-brak-regulacji-prawnych/


>Chociaż jeden raz przeczytaj jakiś skrótowy opis systemu bitcoina.
>bitcoin.pl/o-bitcoinie/jak-dziala-bitcoin
>doedukuj się trochę, bo warto być na czasie jak ktoś spyta.

Coś tam czytam i edukuję się. Pytanie, co Ty czytasz a czego nie.
Czytałeś może ostatnio jakąś książkę np. o etyce, czy tylko na tapecie elektroniczna waluta, względnie ekonomia z internetu?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 09:30 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> grupy powinny dołożyć wszelkiej staranności pod postacią
>> wynagradzania ekonomistów i programistów, żeby księga działała
>> jak należy a przede wszystkim, żeby była bezpieczna.
>Acha, bezpieczna. Pewnie jak ta tutaj
>comparic.p(*)wodow-brak-regulacji-prawnych/
>>Chociaż jeden raz przeczytaj jakiś skrótowy opis systemu bitcoina.
>>bitcoin.pl/o-bitcoinie/jak-dziala-bitcoin
>>doedukuj się trochę, bo warto być na czasie jak ktoś spyta.
>Coś tam czytam i edukuję się. Pytanie, co Ty czytasz a czego nie.
>Czytałeś może ostatnio jakąś książkę np. o etyce, czy tylko na tapecie elektroniczna waluta, względnie ekonomia z internetu?
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Wskazujesz artykuł, w którym mowa o zwrocie depozytów, o wykonaniu zobowiązan. Depozyty, czyli zobowiązania wyrażone w danej walucie są nie tylko w sprzeczności z ideą BTC ale w sprzeczności z moim modelem.

To jest oznaką prawidłowego działania systemu pieniężnego. Nie ma państwowego przymusu wykonania zobowiązań to nie ma także i kreacji zobowiązan. W moim modelu zobowiązania inne niż te wyrażone przez natychmiastowe i nieodwracalne przepływy gotówki mają nie istnieć.
21-03-2016 09:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wskazujesz artykuł, w którym mowa o zwrocie depozytów, o wykonaniu zobowiązan

Nie tylko. Wnioski z tego artykułu płyną również inne:
a) brak obecnie prawa do wyegzekwowania prawidłowej i stabilnej pracy waluty elektronicznej.
b) taka waluta może mieć jedynie zasięg lokalny i działać wciąż na bazie istniejącej w obiegu waluty

> Depozyty, czyli zobowiązania wyrażone w danej walucie
> są nie tylko w sprzeczności z ideą BTC ale w sprzeczności z moim modelem.

Co w takim razie inicjuje obrót koła w Twoim modelu? Co go napędza? Wiara w cuda?

> Nie ma państwowego przymusu wykonania zobowiązań to nie ma także
> i kreacji zobowiązan

Jeśli już ktoś zechce ową strukturę przetestować, szybko straci ona swój rozpęd i puszczone w ruch koło stanie a rozlicznie potrzeb i zapłaty za ich zaspokojenie pójdzie inną ścieżką.

> W moim modelu zobowiązania inne niż te wyrażone przez
> natychmiastowe i nieodwracalne przepływy gotówki mają nie istnieć

Odpowiesz na moje pytania o konserwatorów systemu?

> żadnych monopoli bo z monopolami przyjdzie w końcu dzień,
> że wszyscy się wzajemnie znienawidzimy.

A kto w Twoim systemie jest właścicielem jamalskiego rurociągu?
Będzie w Twoim systemie ten rurociąg, czy go nie będzie? Będziemy tam latać w kosmos, na księżyc, czy nie? Będziemy wystrzelać w kosmos następców teleskopów Keppera / Hubble'a, czy nie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 13:37 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wskazujesz artykuł, w którym mowa o zwrocie depozytów, o wykonaniu zobowiązan
>Nie tylko. Wnioski z tego artykułu płyną również inne:
>a) brak obecnie prawa do wyegzekwowania prawidłowej i stabilnej pracy waluty elektronicznej.
>b) taka waluta może mieć jedynie zasięg lokalny i działać wciąż na bazie istniejącej w obiegu waluty
>> Depozyty, czyli zobowiązania wyrażone w danej walucie
>> są nie tylko w sprzeczności z ideą BTC ale w sprzeczności z moim modelem.
>Co w takim razie inicjuje obrót koła w Twoim modelu? Co go napędza? Wiara w cuda?
>> Nie ma państwowego przymusu wykonania zobowiązań to nie ma także
>> i kreacji zobowiązan
>Jeśli już ktoś zechce ową strukturę przetestować, szybko straci ona swój rozpęd i puszczone w ruch koło stanie a rozlicznie potrzeb i zapłaty za ich zaspokojenie pójdzie inną ścieżką.
>> W moim modelu zobowiązania inne niż te wyrażone przez
>> natychmiastowe i nieodwracalne przepływy gotówki mają nie istnieć
>Odpowiesz na moje pytania o konserwatorów systemu?
>> żadnych monopoli bo z monopolami przyjdzie w końcu dzień,
>> że wszyscy się wzajemnie znienawidzimy.
>A kto w Twoim systemie jest właścicielem jamalskiego rurociągu?
>Będzie w Twoim systemie ten rurociąg, czy go nie będzie? Będziemy tam latać w kosmos, na księżyc, czy nie? Będziemy wystrzelać w kosmos następców teleskopów Keppera / Hubble'a, czy nie?
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


I skąd ty budujesz wnioski a) i b). Przeczytałes przymiotnik "lokalny" w kontekście alternatywnych walut i uznales, że nada się jako argument?
Ktorabz właściwości BTC ma związek z twoim "lokalnie".

Nie napiszę, że to bzdura, bo to świadoma manipulacja, kłamstwo, oszustwo.

A może nie próbujesz nikogo oszukać?
Wyjaśnij jak zbudowales wnioski a) i b). Co je uzasadnia manipulacje?
Sam poczytaj coś o etyce. Przydałoby ci się.

A co to praca waluty to już nawet boję się spytać.
21-03-2016 13:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Kto w Twoim systemie będzie właścicielem jamalskiego rurociągu?
Będzie w Twoim systemie ten rurociąg, czy go nie będzie? Będziemy tam latać w kosmos, na księżyc, czy nie? Będziemy wystrzelać w kosmos następców teleskopów Keplera / Hubble'a, czy będziemy mieszkać w szałasach?

> I skąd ty budujesz wnioski a) i b). Przeczytałes przymiotnik
> "lokalny" w kontekście alternatywnych walut i uznales, że nada się jako argument?

No coś tam od czasu do czasu czytam i to w papierze.
Kiedy odpowiesz na moje pytania?

>Ktorabz właściwości BTC ma związek z twoim "lokalnie".
>Nie napiszę, że to bzdura, bo to świadoma manipulacja, kłamstwo, oszustwo.

Przeczytaj sobie zalinkowany artykuł jeszcze raz.
Jak dla mnie, uogólnienie bitcoinu na świat w tej postaci, w której jest (tzn bez obwarowwań prawnych i administracyjnych, których boisz się jak ognia) nie ma szans na pozyskanie poważnych zwolenników. Tylko takich fantastów jak Ty, którzy w budzeniu się z ręką w nocniku doszli do niejakiej wprawy.

>A może nie próbujesz nikogo oszukać?

Próbuję z Tobą rozmawiać - z miernymi rezultatami zwłaszcza wtedy, gdy odpowiadasz, na co Ci wygodnie i nie podejmujesz wyzwań tkwiącyh w pytaniach. Co np. z pytaniem o konserwatora Twojego systemu? Wydukasz coś z siebie w końcu?
Ty w ogóle rozumiesz, co to konserwator, programowałeś kiedyś komputery, czy ślizganie się było nie tylko na studiach?

>Wyjaśnij jak zbudowales wnioski a) i b). Co je uzasadnia manipulacje?
>Sam poczytaj coś o etyce. Przydałoby ci się

Hm. A wydałeś jakieś książki o etyce? Tom wtedy chętny

>A co to praca waluty to już nawet boję się spytać.

Powiedział Krystian Hamerlik-Konopka z kilkuset pytaniami za uszami pozostawionymi bez odpowiedzi. Bo po co odpowiadać, ważne jest przecież nadawanie w jedną stronę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kto w Twoim systemie będzie właścicielem jamalskiego rurociągu?
>Będzie w Twoim systemie ten rurociąg, czy go nie będzie? Będziemy tam latać w kosmos, na księżyc, czy nie? Będziemy wystrzelać w kosmos następców teleskopów Keplera / Hubble'a, czy będziemy mieszkać w szałasach?

Jak już wiesz w moim modelu każdy wycenia swoje świadczenia dowolnie, każdy określa wspólne podatki od własności dowolnie, budżet, jeśli będzie istniała państwowa osobowość i państwowy portfel, będzie określany w demokracji bezpośredniej.

Pytasz mnie czego chce lud? Czy lud chce zaangażować całą swoją energię w budowę domków jednorodzinnych czy w budowę rakiety lecącej na Marsa? Skąd mam wiedzieć - rynek, system podatkowy i budżet pokażą.
Na Marsa poleci rakieta jeśli tylko ludzie kupią to widowisko - z prywatnej kasy czy z budżetowej to już kwestia wtórna.

>Przeczytaj sobie zalinkowany artykuł jeszcze raz.
>Jak dla mnie, uogólnienie bitcoinu na świat w tej postaci, w której jest (tzn bez obwarowwań prawnych i administracyjnych, których boisz się jak ognia) nie ma szans na pozyskanie poważnych zwolenników. Tylko takich fantastów jak Ty, którzy w budzeniu się z ręką w nocniku doszli do niejakiej wprawy.
Jak już powinieneś wiedzieć, podobnie do bankierów, nie tyle jestem zainteresowany samym bitcoinem co technologią bitcoina.
Nie o bitcoina tu chodzi ale o łańcuch bloków jako pierwowzór rozproszonej księgi kapitału.
To na początek zanim pojawią się nowe rozwiązania rozproszonych baz danych posiadających zdecentralizowaną administrację.

>Próbuję z Tobą rozmawiać - z miernymi rezultatami zwłaszcza wtedy, gdy odpowiadasz, na co Ci wygodnie i nie podejmujesz wyzwań tkwiącyh w pytaniach. Co np. z pytaniem o konserwatora Twojego systemu? Wydukasz coś z siebie w końcu?
Z tym, że ja ci już odpowiedziałem. Każda kolejna kopia jednej księgi kapitału, podlegająca weryfikacji z innymi kopiami, ma swojego odrębnego, niezależnego od innych administratora.
Nikt nie ma kontroli nad rozproszoną księgą kapitału indywidualnie a co najwyżej wszyscy administratorzy działając łącznie.
Spróbuję ci to wytłumaczyć na przykładzie.
Istnieje pewien kod programu, na który wszyscy się zgadzają, zawierający w sobie pewną ekonomię księgi kapitału.
Kod jest otwarty i każdy może go przejrzeć. Kod pobiera 1000 niezależnych administratorów i instalują go na 1000 niezależnych od siebie sprzętach sieciowych. 1000 serwerów, 1000 różnych haseł do serwerów i 1000 niezależnych administratorów, z których każdy zna hasło tylko do jednej z 1000 kopii jednej księgi kapitału.
Administracja jest zdecentralizowana. Administratorem systemu jest 1000 administratorów działających łącznie. Jeśli nie ma łącznego działania 1000 administratorów systemu nie można zmienić.

Wszelkie zmiany księgi kapitału mają być przegłosowane przez "większość kapitału". Zmiana kodu ma przebiegać w ten sposób, że 1000 administratorów niezależnie od siebie pobierają poprawki i niezależnie od siebie instalują je na 1000 powiązanych lecz niezależnie administrowanych serwerach.

Wyobraź sobie komputer, który posiada 1000 odległych klawiatur. Żeby wcisnąć w nim ENTER potrzeba na 1000 klawiaturach wcisnąć ENTER. Każdą klawiaturę posiada jeden człowiek i niezależnie od pozostałych wciska ENTER lub nie.

>Ty w ogóle rozumiesz, co to konserwator, programowałeś kiedyś komputery, czy ślizganie się było nie tylko na studiach?
Czy ty wiesz co to jest rozproszona baza danych:
pl.wikipedia.org/wiki/Rozproszona_baza_danych
więc teraz dołóż do tej rozproszonej bazy danych rozproszoną administrację
jeszcze tego w wiki nie znajdziesz ale wkrótce pojawi się.

>Hm. A wydałeś jakieś książki o etyce? Tom wtedy chętny
>>A co to praca waluty to już nawet boję się spytać.
>Powiedział Krystian Hamerlik-Konopka z kilkuset pytaniami za uszami pozostawionymi bez odpowiedzi. Bo po co odpowiadać, ważne jest przecież nadawanie w jedną stronę.

Powiem ci coś o etyce. Etycznie jest w efekcie porozumieć się. Zbudować wartość. Zgodzić się.
Możemy się szarpać, nawet musimy się szarpać ale na koniec musimy się zgodzić.
Skoro tak kochasz zobowiązania, że jesteś gotów je siłą egzekwować, to uznaj, że zgoda i idące za nią współdziałanie, jest twoim zobowiązaniem wobec ludzkości. Chcesz pracować intelektem? Wysil go i stwórz nową wartość.

Nie jestem przeciwko tobie. Mylisz się co do mnie. Podejrzewasz podwójne dno, spróbuję cię rozczarować. Wiem, że łatwo nie będzie ale co dziś jest łatwe?
22-03-2016 09:35 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
krystkon skończ duuuuuuuuuuupcyć !
22-03-2016 09:46 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>krystkon skończ duuuuuuuuuuupcyć !
Szarleyu skończ te gierki słowneeeeee !


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
22-03-2016 13:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zmiana kodu ma przebiegać w ten sposób, że 1000 administratorów
> niezależnie od siebie pobierają poprawki

Co to znaczy "pobierają poprawki". Od kogo? Każdy moze robić poprawki, czy tylko wybrani?

> i niezależnie od siebie instalują je na 1000 powiązanych
> lecz niezależnie administrowanych serwerach.

Każdy na swoim, czy każdy na tysiącu innych i swoim?

> Wyobraź sobie komputer, który posiada 1000 odległych klawiatur.
> Żeby wcisnąć w nim ENTER potrzeba na 1000 klawiaturach wcisnąć
> ENTER(n). Każdą klawiaturę posiada jeden człowiek i niezależnie od
> pozostałych wciska ENTER lub nie.

Prowokujesz kolejne pytania:
Jeśli 999 wciśnie Enter(n) a jeden nie, to czy Twój zbiorczy ENTER się wcisnął, czy nie?
Oczywiście wiesz, co to liberum veto?
Rozumiem, że niezależni administratorzy sprawdzają cudze poprawki, czy nie ma w nich niekorzystnych treści. Czy też nie? Jeśli tak, to co się stanie, jeśli po sprawdzeniu powstanie grupa, która się z poprawką zgadza, a inna grupa nie? Co z ENTEREM?

Twoje słowa: "jeśli nie ma łącznego działania 1000 administratorów, systemu nie można zmienić."
Jak to jest, że Ty - niezgodny na wszystko wokół - wierzysz w zgodność tysiąca w temacie administrowania b. skomplikowanym i rozproszonym systemem? Odrzućmy fałsz: może w skrytości ducha marzysz o tym, by być w końcu zgodnym (ale na własnych warunkach) tylko o tym nie mówisz, bo się wstydzisz?

Moje pytania są po to, żeby sprawdzić czy wiesz w ogóle o czym piszesz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 12:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nikt nie ma kontroli nad rozproszoną księgą kapitału indywidualnie
> a co najwyżej wszyscy administratorzy działając łącznie.

Nieboże - informatyku, a gdzieś to wyczytał??
Ponawiam moje pytanie: programowałes kiedyś komputer?

Z Twojego cytatu z Wiki: Cytat:
Rozproszona baza danych - baza danych istniejąca fizycznie na dwóch lub większej liczbie komputerów, traktowana jednak jak jedna logiczna całość, dzięki czemu zmiany w zawartości bazy w jednym komputerze są uwzględniane również w innych maszynach. Rozproszone bazy danych są stosowane ze względu na zwiększoną wydajność przetwarzania na wielu komputerach jednocześnie. Rozproszone bazy danych można określić jako zespół baz danych znajdujących się na różnych komputerach połączonych ze sobą w taki sposób, że użytkownik nie wie, iż dane, z którymi pracuje, pochodzą z różnych baz i komputerów. W ramach takiej rozproszonej bazy danych mogą współpracować bazodanowe serwery należące nawet do kilku różnych firm.


Gdzie tu jest coś o rozproszonej administracji taką bazą danych?
Ty w ogóle rozróżniasz rozproszoną lokalizację od rozproszonej administracji??

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Nikt nie ma kontroli nad rozproszoną księgą kapitału indywidualnie
>> a co najwyżej wszyscy administratorzy działając łącznie.
>Nieboże - informatyku, a gdzieś to wyczytał??
>Ponawiam moje pytanie: programowałes kiedyś komputer?
>Z Twojego cytatu z Wiki: Cytat:
Rozproszona baza danych - baza danych istniejąca fizycznie na dwóch lub większej liczbie komputerów, traktowana jednak jak jedna logiczna całość, dzięki czemu zmiany w zawartości bazy w jednym komputerze są uwzględniane również w innych maszynach. Rozproszone bazy danych są stosowane ze względu na zwiększoną wydajność przetwarzania na wielu komputerach jednocześnie. Rozproszone bazy danych można określić jako zespół baz danych znajdujących się na różnych komputerach połączonych ze sobą w taki sposób, że użytkownik nie wie, iż dane, z którymi pracuje, pochodzą z różnych baz i komputerów. W ramach takiej rozproszonej bazy danych mogą współpracować bazodanowe serwery należące nawet do kilku różnych firm.

>Gdzie tu jest coś o rozproszonej administracji taką bazą danych?
>Ty w ogóle rozróżniasz rozproszoną lokalizację od rozproszonej administracji??
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Aż musiałem zastanowić się co możesz mieć na myśli pisząc "programowałeś":
- instalowałeś oprogramowanie
- konfigurowałeś oprogramowanie
- tworzyłeś oprogramowanie
- tworzyłeś języki programowania
- a może tworzyłeś schematy blokowe?
pl.wikipedia.org/wiki/Schemat_blokowy
Nie jestem pewien czy rozumiesz o co pytasz. Rozumiesz?
Znasz języki programowania?
pl.wikipedia.org/wiki/Język_programowania

Stworzyłem samodzielnie wiele serwisów internetowych i potrafię odróżnić język programowania niskiego poziomu
pl.wikipedia.org/wiki/Język_niskiego_poziomu
od języka programowania wysokiego poziomu
pl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomu
a nawet potrafię zrozumieć funkcję asemblera łączącego te dwa poziomy języków programowania
pl.wikipedia.org/wiki/Asembler
pl.wikiped(*)y_język_wysokiego_poziomu

Wskazując ci na wiki opis rozproszonej bazy danych wyraźnie napisałem
"dodaj do tego administrację rozproszoną" czego nie znajdziesz jeszcze w opisach na wiki a w ogóle to nie wiem czy takie opisy istnieją bo nie wiem na ile inni ludzie uzmysławiają sobie możliwość rozproszonej administracji rozproszoną bazą danych.

Block chain - łańcuch bloków
en.wikipedia.org/wiki/Block_chain_(database)
jest pierwszą i chyba na razie jedyną rozproszoną bazą danych o rozproszonej administracji. Po block chain przyjdą wkrótce zapewne nowe formy rozproszonej administracji bazą danych ale na razie jest to i na początek wystarczy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Aż musiałem zastanowić się co możesz mieć na myśli pisząc "programowałeś":
>- instalowałeś oprogramowanie
>- konfigurowałeś oprogramowanie
>- tworzyłeś oprogramowanie

To ostatnie

>Nie jestem pewien czy rozumiesz o co pytasz. Rozumiesz?

Raczej. Co dodam: jak już tu widać od ponad roku nie biorę wzorca z Ciebie.

>Znasz języki programowania?
>pl.wikipedia.org/wiki/Język_programowania

Kilka.

>Stworzyłem samodzielnie wiele serwisów internetowych i potrafię odróżnić język programowania niskiego poziomu
>pl.wikipedia.org/wiki/Język_niskiego_poziomu
>od języka programowania wysokiego poziomu
>pl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomu

Odróźnić je jakoś potrafisz. Dobre i to. Programowałeś w języku niskiego i wysokiego poziomu?
Z tego co piszesz widzę, że nie bardzo masz świadomosć iż strony internetowe to nie to samo, co tworzenie programu np. do księgowości, liczącego, opracowywanie protokołów komunikacji. etc. Co wiesz o algorytmach?

>a nawet potrafię zrozumieć funkcję asemblera łączącego te dwa poziomy języków programowania
>pl.wikipedia.org/wiki/Asembler

Potrafisz zrozumieć, a jakże. A teraz konkrety: programowałes w asemblerze?

>pl.wikiped(*)y_język_wysokiego_poziomu
>Wskazując ci na wiki opis rozproszonej bazy danych wyraźnie napisałem
>"dodaj do tego administrację rozproszoną" czego nie znajdziesz jeszcze w opisach na wiki

Zadałem Ci kilka pytań odnośnie owej "admimistracji rozproszonej".
W kwestii sprowadzonej do konkretów, odpowiedzi u Ciebie jak zwykle brak.
Za to jest małe, lub więsze pływanko. Względnie lanie wody.

> a w ogóle to nie wiem czy takie opisy istnieją bo nie wiem
> na ile inni ludzie uzmysławiają sobie możliwość rozproszonej
> administracji rozproszoną bazą danych.

Ty z pewnością sobie coś ogólnie uświadamiasz, nawet w bankowości. A reszta ma zrobić dobrze za Ciebie

>Block chain - łańcuch bloków
>en.wikipedia.org/wiki/Block_chain_(database)
>jest pierwszą i chyba na razie jedyną rozproszoną bazą danych
> o rozproszonej administracji

Gdzie tu jest choćby wspomniane o rozproszonej administracji?

> Po block chain przyjdą wkrótce zapewne nowe formy
> rozproszonej administracji bazą danych ale na razie jest to i na początek wystarczy.

Nowe formy Acha. Wątpię, czy wiesz co piszesz.
Tak na marginesie - nie jestem informatykiem, choć coś tam o niej wiem. Tutaj w naszej dyskusji jest to dla Ciebie dobrą bazą do czczego dywagwania np. o rugowaniu przemocy.
Czyli jak zwykle nic się nie zmienia a Twoja nieporadność życiowa jak była, tak trwa.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 08:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Możemy się szarpać, nawet musimy się szarpać ale na koniec musimy się zgodzić.

I ja mam sie z Tobą zgodzić.. żeby myśleć tak jak Ty. No tak

> Skoro tak kochasz zobowiązania, że jesteś gotów je siłą egzekwować

Siła to ostateczność. Poza tym też przecież pisałeś o odpowiedzialności.
Jak chciałbyś odpowiedzieć za niewywiązanie się ze zobowiązania, gdy to przynosi komuś szkodę? Słowem "przepraszam"? Stwierdzeniem na otarcie łez "tak bywa w życiu - mam prawo, bo jestem młodszy, silniejszy i mam gromadkę gąb do wyżywania, a ty nic"?
Zaiste twórcza i nowa odpowiedzialność. Baa.. NOWA ETYKA.

> to uznaj, że zgoda i idące za nią współdziałanie, jest twoim zobowiązaniem wobec ludzkości.

Mam się zgodzić, żeby myśleć podobnie do Ciebie - nigdy nie godzącego sie z nikim? Przyjąć Twój system wartości? Poza wszelkimi argumentami z pewnością sam czujesz absurd.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w702950

> Wiem, że łatwo nie będzie ale co dziś jest łatwe?

Piękny tekst, jak rozumiem pomaga Ci rano wstawać do pracy, z której z przyczyn ideologicznych i wmówionego poczucia lęku nie chcesz odejść.
Życie nabiera sensu i godności, jeśli potarfimy o to zadbać. A praca z poczuciem satysfakcji rzeczywiście niekiedy "pali się w rękach". Tylko trzeba mieć odwagę o taką powalczyć (również ze sobą).
Tak to jest. Dużo dobrego, wesołych Świąt!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 09:37 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> grupy powinny dołożyć wszelkiej staranności pod postacią
>> wynagradzania ekonomistów i programistów, żeby księga działała
>> jak należy a przede wszystkim, żeby była bezpieczna.
>Acha, bezpieczna. Pewnie jak ta tutaj
>comparic.p(*)wodow-brak-regulacji-prawnych/
>>Chociaż jeden raz przeczytaj jakiś skrótowy opis systemu bitcoina.
>>bitcoin.pl/o-bitcoinie/jak-dziala-bitcoin
>>doedukuj się trochę, bo warto być na czasie jak ktoś spyta.
>Coś tam czytam i edukuję się. Pytanie, co Ty czytasz a czego nie.
>Czytałeś może ostatnio jakąś książkę np. o etyce, czy tylko na tapecie elektroniczna waluta, względnie ekonomia z internetu?
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Nie znasz stopnia wyniszczenia organizmów ludzkich niskoplatna pracą fizyczną. Nie p*****l mi o etyce. Ręce dobrze dziś posmarowales kremem, żeby nie wyschły od suchego powietrza klimatyzowanych biur czy macie urządzenie do nawilżania?
21-03-2016 09:55 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)
>Nie znasz stopnia wyniszczenia organizmów ludzkich niskoplatna pracą fizyczną.

Sądząc po tym ile czasu spędzasz ze smartfonem w łapie i zważywszy na to, że pracujesz w Berlinie ty również oszołomie o niewolnictwie bełkocący.

>Nie p*****l mi o etyce. Ręce dobrze dziś posmarowales kremem, żeby nie wyschły od suchego powietrza klimatyzowanych biur czy macie urządzenie do nawilżania?

Z chama i prostaka zawsze w końcu cham i prostak wyjdzie choć akurat ty specjalnie zręczny w ukrywaniu swojego buractwa i małości z zawiścią wymieszanej nigdy nie byłeś.

Jesteś skazą na obliczu tego forum. Niestety nowa linia nawet takich rarogów jak ty tu dopuszcza być może w imię źle pojętej tolerancji dla innych punktów widzenia. Inny punkt widzenia bowiem to jedno, prostactwo, konfabulacje i bełkot to zupełnie co innego.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
21-03-2016 21:38 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Z chama i prostaka zawsze w końcu cham i prostak wyjdzie choć akurat ty specjalnie zręczny w ukrywaniu swojego buractwa i małości z zawiścią wymieszanej nigdy nie byłeś.
>Jesteś skazą na obliczu tego forum. Niestety nowa linia nawet takich rarogów jak ty tu dopuszcza być może w imię źle pojętej tolerancji dla innych punktów widzenia. Inny punkt widzenia bowiem to jedno, prostactwo, konfabulacje i bełkot to zupełnie co innego.

>Nie wiem jak inni ale w moich oczach na oszołoma, nieudacznika i głupca wyglądasz.

Czuję się jakbyś krzyknął mi wprost do ucha "nie krzycz!"
Sam nie krzycz!
21-03-2016 21:58 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>>Z chama i prostaka zawsze w końcu cham i prostak wyjdzie choć akurat ty specjalnie zręczny w ukrywaniu swojego buractwa i małości z zawiścią wymieszanej nigdy nie byłeś.
>>Jesteś skazą na obliczu tego forum. Niestety nowa linia nawet takich rarogów jak ty tu dopuszcza być może w imię źle pojętej tolerancji dla innych punktów widzenia. Inny punkt widzenia bowiem to jedno, prostactwo, konfabulacje i bełkot to zupełnie co innego.
>>Nie wiem jak inni ale w moich oczach na oszołoma, nieudacznika i głupca wyglądasz.
>Czuję się jakbyś krzyknął mi wprost do ucha "nie krzycz!"
>Sam nie krzycz!

Cóż tam znowu bełkocesz? Toż ja na ciebie niebożę nie krzyczę, jeno używam języka, który będziesz w stanie pojąć. Jakkolwiek nad tym ubolewam nie zawsze i nie wobec każdego winno się z kurtuazją zachowywać.

Choć tak po prawdzie to moje wpisy są daremne - inni i beze mnie widzą cóż z ciebie za persona a do ciebie i tak nic nie dotrze niezależnie od tego co bym napisał. Mimo to nie zamierzam fali oszołomstwa bez odpowiedzi zostawiać. Odpowiedź zaś będzie taka na jaką zasługujesz, wszak pereł przed wieprze rzucać nie lza.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
21-03-2016 22:29 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Choć tak po prawdzie to moje wpisy są daremne - inni i beze mnie widzą cóż z ciebie za persona a do ciebie i tak nic nie dotrze niezależnie od tego co bym napisał. Mimo to nie zamierzam fali oszołomstwa bez odpowiedzi zostawiać. Odpowiedź zaś będzie taka na jaką zasługujesz, wszak pereł przed wieprze rzucać nie lza.

Posłuchaj, zbudowałem kilka propozycji zmian zasad społecznych, przedstawiłem je, próbuję uzasadnić, przekonać do nich. Otwarcie wyrażam własne motywy, intencje, myśli, wnioski, dążenia. Reakcja to może w 10% ocena moich propozycji a w 90% ocena mnie samego i to raczej mało pozytywna. W czym problem? Nie można już normalnie, otwarcie, publicznie i w spokoju porozmawiać o podstawach życia społecznego?

Co jest grane?
Ustaliliście już w jakiejś nieludzkiej grupie jedynie słuszny model systemu podatkowego, systemu pieniężnego, systemu kar i przywilejów i zwykłym ludziom nie wolno o tym wspominać? Co się tak pieklisz? Robię ci krzywdę?

O co chodzi?

Tylko mi nie mów, że o to, iż oczekiwałeś, że twoja wola już zawsze będzie dominować w społeczeństwie? Wszystko się zmienia i nic nie jest na zawsze. Grunt, żeby było dobrze i nie tylko tobie lecz wszystkim, w tym także tobie.
21-03-2016 22:40 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>Posłuchaj, zbudowałem kilka propozycji zmian zasad społecznych, przedstawiłem je, próbuję uzasadnić, przekonać do nich. Otwarcie wyrażam własne motywy, intencje, myśli, wnioski, dążenia. Reakcja to może w 10% ocena moich propozycji a w 90% ocena mnie samego i to raczej mało pozytywna. W czym problem? Nie można już normalnie, otwarcie, publicznie i w spokoju porozmawiać o podstawach życia społecznego?

Porozmawiać można ale na forum zwącym się tak a nie inaczej miejsca na twój bełkot być nie powinno. Moderacja niestety ma w tej kwestii inne zdanie.

Co do faktu oceniania cię - czytasz ty w ogóle swoją pisaninę? Ukazuje cię ona jako małego, zawistnego człowieczka, skamlącego na swój los i fałszywie przekonanego o swoim geniuszu.

>Co jest grane?

To, że bełkocesz bez ładu i składu a jak coś nie za bardzo po twojej myśli idzie to chamstwo ci z łapci wyłazi. O idiotycznym skamleniu o niewolnictwie to już nawet nie wspomnę.

>Ustaliliście już w jakiejś nieludzkiej grupie jedynie słuszny model systemu podatkowego, systemu pieniężnego, systemu kar i przywilejów i zwykłym ludziom nie wolno o tym wspominać? Co się tak pieklisz? Robię ci krzywdę?

Wspominaj sobie kmiotku. Nie oczekuj jednak, że przyklasnę twoim chorym rojeniom. Bełkocesz a potem dziwisz się, że ktoś temu bełkotowi odpór daje?

Nie rób też z siebie ofiary. Znaczy się większej niż jesteś.

>O co chodzi?

O to, że bzdury nie mogą być zostawiane bez komentarza.

>Tylko mi nie mów, że o to, iż oczekiwałeś, że twoja wola już zawsze będzie dominować w społeczeństwie? Wszystko się zmienia i nic nie jest na zawsze. Grunt, żeby było dobrze i nie tylko tobie lecz wszystkim, w tym także tobie.

Żałosny jesteś chłopie. Zafiksowałeś się na tej dominacji zupełnie jakby ci czegoś brakowało. Pójdźże do jakiegoś domu rozpusty daj się batem zdzielić i może ci przejdzie. Te fantazje o niewolnictwie i dominacji znikąd się przecież nie biorą.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
21-03-2016 23:53 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wspominaj sobie kmiotku. Nie oczekuj jednak, że przyklasnę twoim chorym rojeniom. Bełkocesz a potem dziwisz się, że ktoś temu bełkotowi odpór daje?

Rozważanie zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza bełkotem jest czy rojeniem? Naprawdę wierzysz, że tylko na jeden sposób można wytwarzać pieniądz?

Rozmowa o zmianie systemu podatkowego bełkotem jest czy rojeniem? Ustaliłeś już, że podatki pośrednie są najlepszych co się może ludzkości przytrafić? Wszechmocny szepnął podczas snu do ucha?

Kwestionowanie konieczności karania ludzi przez ludzi za zdradę tajemnic rojeniem jest czy bełkotem?

Jednak powszechna księga kapitału rojeniem jest czy bełkotem?

Zniesienie osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności rojeniem jest czy bełkotem?

Ktoś podpowiedział ci, że wszystko musi pozostać jakim jest?

Tłumaczyłem już Jackowi, tłumaczyłem Szarleyowi, tłumaczę i tobie.
Wdziałem skurwysyńskie stosunki społeczne, byłem częścią skurwysyńskich stosunków społecznych, skurwysyńskie stosunki społeczne są częścią naszej rzeczywistości zakrywaną i zakłamywaną obrazami seriali telewizyjnych, są częścią naszego życia.

Stop! Koniec! Dłużej nie! Ktoś przecież musi to zatrzymać. Ktoś musi coś zrobić.

Sądzisz, że jestem dziwadłem i kmiotkiem?
Wkrótce dziwadeł i kmiotów pojawi się więcej. Może i inne dziwadła i kmiotki nie będą zgodni ze mną lecz będą sprzeczni z powszechnymi wartościami.
Mam przynajmniej taką k***a nadzieję, że się pojawią. Nie po to wymyślono internet, żeby świat się nie zmienił i żeby w najlepsze panowało prawo rzymskie.
22-03-2016 00:17 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Rozważanie zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza bełkotem jest czy rojeniem? Naprawdę wierzysz, że tylko na jeden sposób można wytwarzać pieniądz?

W twoim wykonaniu zarówno bełkotem jak i rojeniem.

>Rozmowa o zmianie systemu podatkowego bełkotem jest czy rojeniem? Ustaliłeś już, że podatki pośrednie są najlepszych co się może ludzkości przytrafić? Wszechmocny szepnął podczas snu do ucha?

"Rozmowa" przez ciebie inicjowana to nic innego jak mentalna masturbacja. Tobie może się zdawać, że twój bełkot to coś więcej niż bełkot właśnie, ale raczej niewielu tu takich co się z twoimi pierdołami zgadzają.

>Kwestionowanie konieczności karania ludzi przez ludzi za zdradę tajemnic rojeniem jest czy bełkotem?

Bełkotem.

>Jednak powszechna księga kapitału rojeniem jest czy bełkotem?

Idiotyzmem ze złodziejską mordą. Jednakże jakoś mnie nie dziwi twoje forsowanie tak idiotycznego rozwiązania.

>Zniesienie osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności rojeniem jest czy bełkotem?
>Ktoś podpowiedział ci, że wszystko musi pozostać jakim jest?
>Tłumaczyłem już Jackowi, tłumaczyłem Szarleyowi, tłumaczę i tobie.

Gucio nie tłumaczyłeś. Ty sobie coś roisz a inni cię punktują jak chcą. Nie moja wina, iż nie jesteś w stanie zauważyć skrajnego debilizmu swoich pomysłów. Cóż, "rewolucjoniści" już tak mają.

>Wdziałem skurwysyńskie stosunki społeczne, byłem częścią skurwysyńskich stosunków społecznych, skurwysyńskie stosunki społeczne są częścią naszej rzeczywistości zakrywaną i zakłamywaną obrazami seriali telewizyjnych, są częścią naszego życia.

W to, że byłeś to bez trudu wierzę. W to, że jesteś na tyle tępy żeby dawać się zwodzić serialom i jednocześnie naiwnie sądzić, iż inni również się na to nabierają również.

>Stop! Koniec! Dłużej nie! Ktoś przecież musi to zatrzymać. Ktoś musi coś zrobić.

Co zatrzymać? Niewolnictwo i dominację o których bez ustanku bełkocesz?

W kwestii robienia - zajmij się swoim życiem niewydarzony nieudaczniku, którego znienawidzony kapitalista-wyzyskiwacz-dominator musi dokarmiać. Do zajmowania się życiem innych brak ci kwalifikacji. Spójrzmy prawdzie w oczy, nieudaczny robol twojego pokroju wyżej rzyci nie skoczy.

>Sądzisz, że jestem dziwadłem i kmiotkiem?

Dziwadłem chyba cię nie nazwałem ale określenie w sumie pasuje. Dodałbym jeszcze parę innych wśród których oszołom byłby tylko jednym z wielu.

>Wkrótce dziwadeł i kmiotów pojawi się więcej. Może i inne dziwadła i kmiotki nie będą zgodni ze mną lecz będą sprzeczni z powszechnymi wartościami.

Już teraz debili nie brak. Jednakowoż liczenie na zidiocenie ludzi w takim stopniu, że twój szajs zaakceptują to nawet nie naiwność. To zwykła durnota.

>Mam przynajmniej taką k***a nadzieję, że się pojawią. Nie po to wymyślono internet, żeby świat się nie zmienił i żeby w najlepsze panowało prawo rzymskie.

Wyklęty powstań ludu ziemi. krystykon na wodza

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
22-03-2016 00:36 
 Ocena-2 na 4
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Idiotyzmem ze złodziejską mordą. Jednakże jakoś mnie nie dziwi twoje forsowanie tak idiotycznego rozwiązania.

To tylko taka pierwsza reakcja. Nie ty jedyny w pierwszym zetknięciu doznajesz wstrząsu. Z czasem przyzwyczaisz się a twoje szykany złagodnieją. Jacek z początku też wyklinał teraz przechodzi powoli do właściwej obrony swoich wartości. Nie wie jeszcze, że ostatecznie przegra.

Za 5 lat wszystko będzie miało już inny obraz. Twoja pewność siebie z czasem osłabnie a moja przybierz na sile. Muszę tylko wreszcie znaleźć sprzymierzeńców. Znajdę, jeszcze trochę i znajdę.
22-03-2016 08:25 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>>Idiotyzmem ze złodziejską mordą. Jednakże jakoś mnie nie dziwi twoje forsowanie tak idiotycznego rozwiązania.
>To tylko taka pierwsza reakcja. Nie ty jedyny w pierwszym zetknięciu doznajesz wstrząsu. Z czasem przyzwyczaisz się a twoje szykany złagodnieją. Jacek z początku też wyklinał teraz przechodzi powoli do właściwej obrony swoich wartości. Nie wie jeszcze, że ostatecznie przegra.

A tak poza tym to się dobrze czujesz? Przypominać zaczynasz tych kretynów co na widok ateisty zaczynają z błyskiem w oku bełkotać, że jak trwoga to do boga.

Tego, że jesteś podejrzanie zainteresowany cudzą wartością nijak nie ukryjesz człowieku o mentalności chłopa pańszczyźnianego.

>Za 5 lat wszystko będzie miało już inny obraz. Twoja pewność siebie z czasem osłabnie a moja przybierz na sile. Muszę tylko wreszcie znaleźć sprzymierzeńców. Znajdę, jeszcze trochę i znajdę.

Rozumiem, że fanatycy są pewni siebie bez żadnej ku temu podstawy ale ty to już szczyty osiągasz. Twój bełkot jest słusznie wyśmiewany a tobie się roi, że jakichś zwolenników znajdziesz? Cóż, gratuluję dobrego samopoczucia, choć niczego więcej bo ty chłopie własnego życia nie potrafisz ogarnąć. Nieudaczny, wiecznie skamlący robol rojący sobie, iż jest niewolnikiem zostanie przywódcą rewolucji? W bajki nie wierzę.

Ps. Poczucia humoru - nietypowego wprawdzie - gratuluję.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
22-03-2016 09:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Posłuchaj, zbudowałem kilka propozycji zmian zasad społecznych, przedstawiłem je, próbuję uzasadnić,
a na kontrargumenta odpowiadasz pogardliwym milczeniem
Wyliczyłem ci ile TYSIĘCY godzin na DOBĘ musiałby każdy siedzieć przed kompem ,żeby twój system ogarnąć, ale jak widać długość doby też można poddać pod głosowanie w bezpośredniej demokracji
Wymyśliłeś swoje urojenia, które w szczegółach są nierealne, matematycznie niemożliwe, a ty nadal twierdzisz, że 2+2 = 7,5

>przekonać do nich.
Płaczem, milczeniem, obrażaniem, pogardą, płaczem, milczeniem, obrażaniem, pogardą, płaczem, milczeniem, obrażaniem, pogardą ....

>Nie można już normalnie, otwarcie, publicznie i w spokoju porozmawiać o podstawach życia społecznego?
płaczem, milczeniem obrażaniem pogardą
Rozmawiać z płaczem, milczeniem, obrażaniem i pogardą?

>Co jest grane?
>Ustaliliście już w jakiejś nieludzkiej grupie jedynie słuszny model systemu podatkowego, systemu pieniężnego, systemu kar i przywilejów i zwykłym ludziom nie wolno o tym wspominać?
WOLNO!!!!!!!! ale trzeba użyć ARGUMENTÓW i odpowiadać na pytania
Niemal każde z zadanych ci pytań zostaje zbyte pełnym twojej pogardy milczeniem

Ile musiałbyś mieć dochodu, żeby nie głosić się biednym?

Odp Krystkona: Płacz, milczenie, obrażanie, pogarda.

>Tylko mi nie mów, że o to, iż oczekiwałeś, że twoja wola już zawsze będzie dominować w społeczeństwie?
Ma dominować twoja?
22-03-2016 23:35 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wyliczyłem ci ile TYSIĘCY godzin na DOBĘ musiałby każdy siedzieć przed kompem ,żeby twój system ogarnąć, ale jak widać długość doby też można poddać pod głosowanie w bezpośredniej demokracji
>Wymyśliłeś swoje urojenia, które w szczegółach są nierealne, matematycznie niemożliwe, a ty nadal twierdzisz, że 2+2 = 7,5

Szarleyu dla ciebie niemożliwe jest wszystko czego akurat nie chcesz.
Dobrze wiem, że nie chcesz, podobnie zresztą do Jacka aby zwykli ludzie mogli zdecydować o takich podstawowych dla ich własnego życia sprawach jak kreacja i emisja pieniądza, jak system podatkowy, wydatki budżetowe.
Sądzisz, że będzie lepiej jeśli za zwykłych ludzi zdecydują wybrani?
Pytam dla kogo będzie lepiej bo już na pewno nie dla tych, którzy nie decydują a decyzjom podlegają?

>WOLNO!!!!!!!! ale trzeba użyć ARGUMENTÓW i odpowiadać na pytania
>Niemal każde z zadanych ci pytań zostaje zbyte pełnym twojej pogardy milczeniem

Używam prawie wyłącznie argumentów czasem tylko poniżony prowokuję, nie pozostawiam pytań bez odpowiedzi. Twoje zarzuty są fałszywe.

>Ile musiałbyś mieć dochodu, żeby nie głosić się biednym?
>Odp Krystkona: Płacz, milczenie, obrażanie, pogarda.

To niepojęte, przecież odpowiedziałem ci - być biednym to mieć niezaspokojone potrzeby podstawowe (fizjologiczne, bezpieczeństwa) oraz nie mieć żadnego wpływu na społeczeństwo, na społeczne cele i funkcjonowanie społeczeństwa.

Co za chore warunki mi stawiasz do konstruowania przeze mnie odpowiedzi? Mam ci napisać 1400zł, żebyś mi odpowiedział, że sprzątaczka z dwójką dzieci dostaje 800zł z czego 400zł na śmieciówkę a 400zł pod stołem i szczęśliwa nie narzeka? Czy to ja stworzyłem system, w którym ludzie są tak bardzo poniżani ale mimo to cieszą się z możliwości przeżycia, bo nie widzą innych możliwości?
Nie! Ja proponuję odmienny model.

>Ma dominować twoja?
Moja ma mieć znaczenie dla społeczeństwa, podobnie jak i innych a tej chwili dla społeczeństwa znaczenie ma jedynie wola kapitalistów i minimalnie polityków, przydupasów kapitalistów.
25-03-2016 08:15 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ma dominować twoja?
> Moja ma mieć znaczenie dla społeczeństwa,
> podobnie jak i innych

Tylko że Ty chcesz to robić tworzeniem monopoli z pięknym hasłem na ustach "Śmierć monopolom!!".
Co da głosowanie nawet setek tysięcy, skoro jeden kapitalista dogada się z drugim kapitalistą i podzielą się produkcją i dystrybucją prądu dla jednego, a dla drugiego importem i dystrybucją gazu?

Ludzie uchwalą dla owych krystkońskich biznesmenów drakońskie podatki. Ci nie zapołacą i co dalej? W ramach ponaglenia tamci pogrożą im paluszkiem?
Druga uchwała społeczności gniewnych ludzi będzie taka, że nie będą od nich brać prądu ni gazu.
Na parę lat zainstalują sobie w domu piece / lampy naftowe, a w pracy (np. hucie) do wytopu stali dymarki.

Ale co tam, "śmierć monopolom, kiś kiś!!"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 09:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie znasz stopnia wyniszczenia organizmów ludzkich niskoplatna pracą fizyczną

Synku - pracowałem na budowach w różnych warunkach, gdy Ty na wakacjach jeździłeś na kolonie, obozy harcerskie albo grałeś w piłkę z kolegami pod blokiem.
Żadna praca nie hańbi, ale gloryfikowanie swojej beznadziejnej harówki i poniżenia w pracy zakrawa o perwersję. Panie Konopka, zastanówcie się minutę czy iść dalej tą drogą, gdyż to się źle dla Pana skończy.

> Nie p*****l mi o etyce.

Powtarzam pytanie, gdyż pewnie nie doczytałeś: czytałeś może ostatnio jakąś książkę np. o etyce, czy tylko na tapecie elektroniczna waluta, względnie ekonomia z internetu?

> Ręce dobrze dziś posmarowales kremem, żeby nie wyschły od
> suchego powietrza klimatyzowanych biur czy macie urządzenie do nawilżania?

Zbyt długo i żmudnie się uczyłem na studiach, by coś więcej przyswoić niż trajektoria machania młotkiem, a wcześniej dorabiałem tu i tam, aby je min. skończyć, a później mieć gdzie mieszkać, żeby przypadkowy nieudacznik życiowy poprawiający sobie samopoczucie płodzeniem dzieci(wszystko to oczywiście ku niwelacji ujemnego przyrostu naturalnego) pouczał mnie, że fizyczna robota jest lepsza od umysłowej.
Ale cóż, nikt człowiekowi ślepej wiary we własną ideę nie będzie mówił, że białe jest białe, a czarne czarne, gdy on chce wierzyć inaczej gdyż na tym oparł swoją życiową nadzieję.
Wiem dobrze Krystianie, że dla Ciebie to przedstawienie musi dalej trwać, gdyż nie dasz sobie innego wyjścia.
Idź zatem w kierunku, który sobie wybrałeś - alleluja i do przodu!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 21:54 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zbyt długo i żmudnie się uczyłem na studiach, by coś więcej przyswoić niż trajektoria machania młotkiem, a wcześniej dorabiałem tu i tam, aby je min. skończyć, a później mieć gdzie mieszkać, żeby przypadkowy nieudacznik życiowy poprawiający sobie samopoczucie płodzeniem dzieci(wszystko to oczywiście ku niwelacji ujemnego przyrostu naturalnego) pouczał mnie, że fizyczna robota jest lepsza od umysłowej.Ale cóż, nikt człowiekowi ślepej wiary we własną ideę nie będzie mówił, że białe jest białe, a czarne czarne, gdy on chce wierzyć inaczej gdyż na tym oparł swoją życiową nadzieję.
>Wiem dobrze Krystianie, że dla Ciebie to przedstawienie musi dalej trwać, gdyż nie dasz sobie innego wyjścia.
>Idź zatem w kierunku, który sobie wybrałeś - alleluja i do przodu!

Nie zliczyłbym twoich pouczeń, poniżeń, ocen i osądów skierowanych w moją stronę. Oburza cię pytanie o to czy nakremowałeś ręce do pracy? Kto ich nie kremuje?

Niesprawiedliwie mnie oceniasz i niewłaściwie rozumiesz moje intencje.
Mam złe doświadczenia, poznałem ciemną stronę stosunków społecznych, próbuję coś poprawić, próbuję coś zmienić.

Mylisz się sądząc, że nieuczciwie i bezmyślnie atakuję twój dobrobyt.
Musisz jednak Jacku podzielić swój dobrobyt na ten, który wynika ze złożonej i doskonałej współpracy między ludźmi i na ten który wynika z ciężkiego życia innych ludzi.
Powinieneś zrezygnować ze swojego dobrobytu, który jest obciążeniem dla innych ludzi, mówię poważnie. Jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, chcesz tego czy nie.
21-03-2016 22:11 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Oburza cię pytanie o to czy nakremowałeś ręce do pracy?

Oburza. Całokształt twoich wypowiedzi pozwala mi mniemać, że nie o bzdurkę jakąś zapytać się chciałeś a obrazić Jacka Głodzika sugestią, że jakąś lekką a podejrzaną pracę wykonuje i trudu nieudacznych roboli twojego pokroju nie docenia.

>Niesprawiedliwie mnie oceniasz i niewłaściwie rozumiesz moje intencje.

Doprawdy?

>Mam złe doświadczenia, poznałem ciemną stronę stosunków społecznych, próbuję coś poprawić, próbuję coś zmienić.

Lenin też próbował. Dobre chęci lub to co za dobre chęci uważasz możesz sobie wsadzić tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.

>Musisz jednak Jacku podzielić swój dobrobyt na ten, który wynika ze złożonej i doskonałej współpracy między ludźmi i na ten który wynika z ciężkiego życia innych ludzi.

Musi?

>Powinieneś zrezygnować ze swojego dobrobytu, który jest obciążeniem dla innych ludzi, mówię poważnie. Jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, chcesz tego czy nie.

Sądzę, że ty pierwszy powinieneś z dobrobytu zrezygnować. Tak dla przykładu.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
22-03-2016 07:42 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oburza cię pytanie o to czy nakremowałeś ręce do pracy? Kto ich nie kremuje?

Oburza mnie prymitywizm, chamstwo i arogancja, jakie tu od lat sączysz w żyły forumowiczom, którym własnym sumptem udało się odrobinę, lub dużo więcej od Ciebie.
Smuci zawiść.

> Niesprawiedliwie mnie oceniasz i niewłaściwie rozumiesz moje intencje.

To argumentuj za swoimi poglądami. Na razie uprawiasz chciejstwo i indukcję poczucia winy za to, że ktoś inny a nie Ty dorobił się szacunku w swojej firmie, doceniania go pracodawca tak jakbyś nie mógł zakasać rękawów i postarać się o to samo - jeśli nie dla siebie, to dla swoich dzieci

> Musisz jednak Jacku podzielić swój dobrobyt na ten, który wynika
> ze złożonej i doskonałej współpracy między ludźmi i na ten który
> wynika z ciężkiego życia innych ludzi.

Wiele razy Ci pisano, że ciężkim życiem innych ludzi, którzy urodzili się na dole drabiny społecznej, mieli utrudniony start to Ty sobie gęby nie wycieraj, bo nic z nim wspólnego nie masz. Może już pora zrobić ten drobny kroczek w myśleniu i zrozumieć, z jakiego powodu przez tyle lat Twoje słowa czuć hipokryzją na kilometr, a to co głosisz jest zupełnie nieprzekonujące.

> Powinieneś zrezygnować ze swojego dobrobytu, który jest
> obciążeniem dla innych ludzi, mówię poważnie

Sorry, ale jakoś nie bardzo to widać. Patrz niżej.

> Jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, chcesz tego czy nie.

Wiele razy już pisałem, jaki porządek panuje w podpowiedzialności za bliźnich
Ty chciałbyś, aby ktoś inny niż Ty był odpowiedzialny za Ciebie, Twoje wybory a nawet Twoją rodzinę. Gotów jesteś oddać pole, zamiast nadgryźć poglądy które tylko sprowadziły Cię na manowce lub nawet na skraj depresji. Takiej krzywdy nikt zdrowy na umyśle Ci nie zrobi. Jeśli sam nie poprosisz kogoś o pomoc (i nie zaoferujesz mu czegoś w zamian), nie udasz się do coacha, psychoterapeuty, nie znajdziesz sobie przyjaciela z któego rad nie będziesz umiał w pokorze korzystać - takie wybijanie w myślach w bliźnich szpileczek w a kacie zemsty za własną porażkę życiową będzie dominować. Wierzę, że zdajesz sobie sprawę, do czego to ostatecznie prowadzi.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-03-2016 09:18 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Oburza cię pytanie o to czy nakremowałeś ręce do pracy? Kto ich nie kremuje?
>Oburza mnie prymitywizm, chamstwo i arogancja, jakie tu od lat sączysz w żyły forumowiczom, którym własnym sumptem udało się odrobinę, lub dużo więcej od Ciebie.
>Smuci zawiść.
>> Niesprawiedliwie mnie oceniasz i niewłaściwie rozumiesz moje intencje.
>To argumentuj za swoimi poglądami. Na razie uprawiasz chciejstwo i indukcję poczucia winy za to, że ktoś inny a nie Ty dorobił się szacunku w swojej firmie, doceniania go pracodawca tak jakbyś nie mógł zakasać rękawów i postarać się o to samo - jeśli nie dla siebie, to dla swoich dzieci
>> Musisz jednak Jacku podzielić swój dobrobyt na ten, który wynika
>> ze złożonej i doskonałej współpracy między ludźmi i na ten który
>> wynika z ciężkiego życia innych ludzi.
>Wiele razy Ci pisano, że ciężkim życiem innych ludzi, którzy urodzili się na dole drabiny społecznej, mieli utrudniony start to Ty sobie gęby nie wycieraj, bo nic z nim wspólnego nie masz. Może już pora zrobić ten drobny kroczek w myśleniu i zrozumieć, z jakiego powodu przez tyle lat Twoje słowa czuć hipokryzją na kilometr, a to co głosisz jest zupełnie nieprzekonujące.
>> Powinieneś zrezygnować ze swojego dobrobytu, który jest
>> obciążeniem dla innych ludzi, mówię poważnie
>Sorry, ale jakoś nie bardzo to widać. Patrz niżej.
>> Jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, chcesz tego czy nie.
>Wiele razy już pisałem, jaki porządek panuje w podpowiedzialności za bliźnich
>Ty chciałbyś, aby ktoś inny niż Ty był odpowiedzialny za Ciebie, Twoje wybory a nawet Twoją rodzinę. Gotów jesteś oddać pole, zamiast nadgryźć poglądy które tylko sprowadziły Cię na manowce lub nawet na skraj depresji. Takiej krzywdy nikt zdrowy na umyśle Ci nie zrobi. Jeśli sam nie poprosisz kogoś o pomoc (i nie zaoferujesz mu czegoś w zamian), nie udasz się do coacha, psychoterapeuty, nie znajdziesz sobie przyjaciela z któego rad nie będziesz umiał w pokorze korzystać - takie wybijanie w myślach w bliźnich szpileczek w a kacie zemsty za własną porażkę życiową będzie dominować. Wierzę, że zdajesz sobie sprawę, do czego to ostatecznie prowadzi.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>

Och Jacku próbowałem ci wytłumaczyć, że na wzór współczesnych pracodawców, ty nie jesteś sympatycznym gościem a jedynie budujesz takie fałszywe wrażenie.
Wiesz ilu ja znam ludzi sprawiających wrażenie sympatycznych dopóki nie pójdzie o kasę?

Toteż pracownicy powinni mieć świadomość, ze ich pracodawca be głębi duszy srą na nich i nie czuje za nich żadnej odpowiedzialności i jeśli oni sami odpowiednimi zasadami tej odpowiedzialności nie wymusza to on się po prostu na nich wysra.

Jeśli ty publicznie i jawnie wyrazasz brak poczucia odpowiedzialności za innych a potem prawisz o etyce i o wartościach dobrych i złych to biedak powinien się na ciebie także wysrac albo jego życie będzie pełne klęsk i cierpień. Tak to widzę.
22-03-2016 09:53 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>Och Jacku próbowałem ci wytłumaczyć, że na wzór współczesnych pracodawców, ty nie jesteś sympatycznym gościem a jedynie budujesz takie fałszywe wrażenie.

Ty nawet sympatycznego wrażenia nie sprawiasz. Wcale mnie to jednak nie dziwi gdyż ukrycie twojego zburaczenia wymagałoby wielkich umiejętności aktorskich.

>Wiesz ilu ja znam ludzi sprawiających wrażenie sympatycznych dopóki nie pójdzie o kasę?

Nie wiem.

>Toteż pracownicy powinni mieć świadomość, ze ich pracodawca be głębi duszy srą na nich i nie czuje za nich żadnej odpowiedzialności i jeśli oni sami odpowiednimi zasadami tej odpowiedzialności nie wymusza to on się po prostu na nich wysra.

Pracodawcy zaś powinni mieć świadomość, że ich pracownicy srają na nich i interesują się tylko kolejną wypłatą a nie kondycją firmy. Co poniektórzy zaś są a tyle bezczelni, że w godzinach pracy fora przeglądają pokazując tym samym swój "etos" pracy.

>Jeśli ty publicznie i jawnie wyrazasz brak poczucia odpowiedzialności za innych a potem prawisz o etyce i o wartościach dobrych i złych to biedak powinien się na ciebie także wysrac albo jego życie będzie pełne klęsk i cierpień. Tak to widzę.

Szczęśliwie ludzie wolą srać na ciebie i twoje pomysły jeśli już po taki język sięgnąć.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 00:33 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ty nawet sympatycznego wrażenia nie sprawiasz. Wcale mnie to jednak nie dziwi gdyż ukrycie twojego zburaczenia wymagałoby wielkich umiejętności aktorskich.

Razi cię mój język? Czasem celowo prowokuję w odpowiedzi na liczne szykany, żeby rozmówca nie czuł się zbyt wyśmienicie poniżając mnie. Zmień ton i ja go zmienię.

>Pracodawcy zaś powinni mieć świadomość, że ich pracownicy srają na nich i interesują się tylko kolejną wypłatą a nie kondycją firmy.

Sam widzisz, że nie jest dobrze skoro pracodawcy nie są odpowiedzialni za swoich pracowników a pracownicy nie respektują wysiłków pracodawców. Chcesz żyć w takim świecie?

Wasz ukochany system wygenerował bezrobocie, wypluł z siebie śmieciówki, dochody, z których nie sposób wyżyć, że o gromadzeniu własnego mienia już nie wspomnę. I co dalej? Będzie lepiej? Wszystko się samo naprawi? Jakim cudem?

>Co poniektórzy zaś są a tyle bezczelni, że w godzinach pracy fora przeglądają pokazując tym samym swój "etos" pracy.

O etosie której pracy wspominasz. Tej, w której pracodawca, właściciel jednoosobowej firmy budowlanej polewa z kumplem z problemów własnego pracownika, który błaga o zaliczkę czy takiej, która polega na tworzeniu swapów, zakładaniu się dla zysku, posługując się środkami drobnych inwestorów?

Na pisanie w pracy poświęcam dosłownie parę minut, żeby w opinii publicznej nie panowały wyłącznie przekonania, wierzenia i wola cwaniaków takich jak ty. Masz coś naprzeciw?

Każdy w ciągu 10 godzin pracy znajdzie 10 minut na odpoczynek, ja wykorzystuję je na walkę z zmową cwaniaków i co poradzisz? Wolałbyś, żebym milczał, kiedy wy będziecie swoje mądrości prawić? Za nic!

>Szczęśliwie ludzie wolą srać na ciebie i twoje pomysły jeśli już po taki język sięgnąć.
Na razie i tylko niektórzy, Przyszłość pokaże co dalej.
23-03-2016 08:42 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Razi cię mój język? Czasem celowo prowokuję w odpowiedzi na liczne szykany, żeby rozmówca nie czuł się zbyt wyśmienicie poniżając mnie. Zmień ton i ja go zmienię.

Razi mnie twój prymitywizm, konfabulacje, chamstwo i psie skamlenie. Do tego fanatyzm i łzawe pieprzenie jak to masz źle. Tonu więc zmieniać nie zamierzam; na bardziej kulturalny sposób formułowania wypowiedzi zwyczajnie nie zasługujesz.

>Sam widzisz, że nie jest dobrze skoro pracodawcy nie są odpowiedzialni za swoich pracowników a pracownicy nie respektują wysiłków pracodawców. Chcesz żyć w takim świecie?

Ty mi chłopie nie próbuj wmawiać co ja widzę. Wiem, że żeś mistrz w tworzeniu chochołów, ale choć trochę się ogarnij.

>Wasz ukochany system wygenerował bezrobocie, wypluł z siebie śmieciówki, dochody, z których nie sposób wyżyć, że o gromadzeniu własnego mienia już nie wspomnę. I co dalej? Będzie lepiej? Wszystko się samo naprawi? Jakim cudem?

Wasz? A czekaj, faktycznie Balcerowiczowi doradzałem .

Co dalej? Zobaczymy co wyborcy zdecydują i co politycy zrealizują.

>O etosie której pracy wspominasz.

No. Bo może cud jakiś się zdarzy i przestaniesz na ów etos srać i jednocześnie jęczeć jak to ci źle.

>Tej, w której pracodawca, właściciel jednoosobowej firmy budowlanej polewa z kumplem z problemów własnego pracownika, który błaga o zaliczkę czy takiej, która polega na tworzeniu swapów, zakładaniu się dla zysku, posługując się środkami drobnych inwestorów?

To zmień pracę nieudaczniku. Jak cię pyerdolą to ty jeszcze dupą ruszasz. Zakładając, że prawdą jest to co piszesz, ale akurat w to mocno powątpiewam.

>Na pisanie w pracy poświęcam dosłownie parę minut, żeby w opinii publicznej nie panowały wyłącznie przekonania, wierzenia i wola cwaniaków takich jak ty. Masz coś naprzeciw?

Naprzeciw? Mam. Tory kolejowe.

Pracy nie szanujesz to dlaczego niby pracodawca ma cię lepiej traktować? On cię tam chyba z litości trzyma bo za skarby świata nie potrafię sobie wyobrazić ciebie jako produktywnego pracownika.

>Każdy w ciągu 10 godzin pracy znajdzie 10 minut na odpoczynek, ja wykorzystuję je na walkę z zmową cwaniaków i co poradzisz?

Ze zmową cwaniaków? Ze swoimi rojeniami chciałeś powiedzieć. Tyś taki współczesny Don Quixote tylko, że dalece głupszy i z tendencją do użalania się nad sobą.

>Wolałbyś, żebym milczał, kiedy wy będziecie swoje mądrości prawić? Za nic!

Faktycznie wolałbym żebyś milczał. Nie wszyscy są na tyle kumaci by zabierać głos na publicznym forum. Ty zdecydowanie nie jesteś.

I odpuść też sobie facet ten ton krzyżowca. To sprawia, że wyglądasz na większego debila niż nim jesteś, co jest sztuką niemałą.

>Na razie i tylko niektórzy, Przyszłość pokaże co dalej.

Śnij dalej. To o wiele łatwiejsze niż wzięcie się za siebie.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 09:07 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Razi cię mój język? Czasem celowo prowokuję w odpowiedzi na liczne szykany, żeby rozmówca nie czuł się zbyt wyśmienicie poniżając mnie. Zmień ton i ja go zmienię.
>Razi mnie twój prymitywizm, konfabulacje, chamstwo i psie skamlenie. Do tego fanatyzm i łzawe pieprzenie jak to masz źle. Tonu więc zmieniać nie zamierzam; na bardziej kulturalny sposób formułowania wypowiedzi zwyczajnie nie zasługujesz.
>>Sam widzisz, że nie jest dobrze skoro pracodawcy nie są odpowiedzialni za swoich pracowników a pracownicy nie respektują wysiłków pracodawców. Chcesz żyć w takim świecie?
>Ty mi chłopie nie próbuj wmawiać co ja widzę. Wiem, że żeś mistrz w tworzeniu chochołów, ale choć trochę się ogarnij.
>>Wasz ukochany system wygenerował bezrobocie, wypluł z siebie śmieciówki, dochody, z których nie sposób wyżyć, że o gromadzeniu własnego mienia już nie wspomnę. I co dalej? Będzie lepiej? Wszystko się samo naprawi? Jakim cudem?
>Wasz? A czekaj, faktycznie Balcerowiczowi doradzałem .
>Co dalej? Zobaczymy co wyborcy zdecydują i co politycy zrealizują.
>>O etosie której pracy wspominasz.
>No. Bo może cud jakiś się zdarzy i przestaniesz na ów etos srać i jednocześnie jęczeć jak to ci źle.
>>Tej, w której pracodawca, właściciel jednoosobowej firmy budowlanej polewa z kumplem z problemów własnego pracownika, który błaga o zaliczkę czy takiej, która polega na tworzeniu swapów, zakładaniu się dla zysku, posługując się środkami drobnych inwestorów?
>To zmień pracę nieudaczniku. Jak cię pyerdolą to ty jeszcze dupą ruszasz. Zakładając, że prawdą jest to co piszesz, ale akurat w to mocno powątpiewam.
>>Na pisanie w pracy poświęcam dosłownie parę minut, żeby w opinii publicznej nie panowały wyłącznie przekonania, wierzenia i wola cwaniaków takich jak ty. Masz coś naprzeciw?
>Naprzeciw? Mam. Tory kolejowe.
>Pracy nie szanujesz to dlaczego niby pracodawca ma cię lepiej traktować? On cię tam chyba z litości trzyma bo za skarby świata nie potrafię sobie wyobrazić ciebie jako produktywnego pracownika.
>>Każdy w ciągu 10 godzin pracy znajdzie 10 minut na odpoczynek, ja wykorzystuję je na walkę z zmową cwaniaków i co poradzisz?
>Ze zmową cwaniaków? Ze swoimi rojeniami chciałeś powiedzieć. Tyś taki współczesny Don Quixote tylko, że dalece głupszy i z tendencją do użalania się nad sobą.
>>Wolałbyś, żebym milczał, kiedy wy będziecie swoje mądrości prawić? Za nic!
>Faktycznie wolałbym żebyś milczał. Nie wszyscy są na tyle kumaci by zabierać głos na publicznym forum. Ty zdecydowanie nie jesteś.
>I odpuść też sobie facet ten ton krzyżowca. To sprawia, że wyglądasz na większego debila niż nim jesteś, co jest sztuką niemałą.
>>Na razie i tylko niektórzy, Przyszłość pokaże co dalej.
>Śnij dalej. To o wiele łatwiejsze niż wzięcie się za siebie.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Fiedia i ty mi chamstwo zarzucasz? O matko zawsze dziewico!

Mam nadzieję, że twoja wiara w tajnie wybieranych polityków, którzy słowa prawdy w swoim życiu nie wypowiedzieli, nie przetrwa i skończy na śmietniku historii.
23-03-2016 09:27 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Fiedia i ty mi chamstwo zarzucasz? O matko zawsze dziewico!

Owszem. Chamstwo i ogólne skretynienie, nie zapominaj o tym. Błazen twojego pokroju na bardziej kulturalne odpowiedzi nie zasługuje, tym bardziej, że swoim buractwem do uprzejmości nie skłaniasz.

>Mam nadzieję, że twoja wiara w tajnie wybieranych polityków, którzy słowa prawdy w swoim życiu nie wypowiedzieli, nie przetrwa i skończy na śmietniku historii.

Wiary to lepiej innym nie zarzucaj fanatyku. Co do śmietnika historii to ideologia, z której zdaje się czerpiesz inspirację już dawno na śmietniku historii skończyła.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 10:00 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Z czego czerpię wyjasnij bo sam się nie domyśle. Z komunizmu czy z kapitalizmu Dzikiego Zachodu?
23-03-2016 10:45 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Z czego czerpię wyjasnij bo sam się nie domyśle.

Ty generalnie mało domyślny jesteś.

>Z komunizmu czy z kapitalizmu Dzikiego Zachodu?

Z rzyci wzięte debilizmy o jawności majątku pozwalające mi powątpiewać w twoją uczciwość komunistyczną demagogią śmierdzą.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 13:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Z czego czerpię wyjasnij bo sam się nie domyśle.
>Ty generalnie mało domyślny jesteś.
>>Z komunizmu czy z kapitalizmu Dzikiego Zachodu?
>Z rzyci wzięte debilizmy o jawności majątku pozwalające mi powątpiewać w twoją uczciwość komunistyczną demagogią śmierdzą.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Nie zapominaj, że obok jawności kapitału, który jest e końcu hierarchią wśród homo sapiens i warto byłoby wiedzieć kto komu podlega i jakie cele w tej podległości realizuje, poszukuję jednocześnie taką konstrukcję księgi kapitału, że żaden funkcjonariusz państwa nie zdoła zmienić jej zapisów nawet jeśli będzie tego bardzo chciał.

Jawność kapitału ma służyć zmianie wycen wzajemnych świadczeń na korzyść biedaków, wpływać na ludzką świadomość i decyzje. Nie ma służyć super funkcjonariuszom do korekty sprawiedliwości. To wy kochacie się w super funkcjonariuszach państwa mających niewyobrażalna władzę. E moim modelu każdy funkcjonariusz jest bezsilny albo jego władza jest niewielka.

Dlaczego chcesz taic rozkład i przepływy kapitału? W sytuacji, w której nikt prócz właścicieli na ten rozkład i przepływy nie ma wpływu?

Nie zgadnę. Budujesz wycenę własnych świadczeń na asymetrii wiedzy i kłamstwach?
23-03-2016 13:51 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Nie zapominaj, że obok jawności kapitału, który jest e końcu hierarchią wśród homo sapiens i warto byłoby wiedzieć kto komu podlega i jakie cele w tej podległości realizuje, poszukuję jednocześnie taką konstrukcję księgi kapitału, że żaden funkcjonariusz państwa nie zdoła zmienić jej zapisów nawet jeśli będzie tego bardzo chciał.

Jak ciągle te same dyrdymały z kleszym namaszczeniem chcesz międlić to na frondę spływaj. Mnie twoje wyznanie wiary na temat hierarchii nie przekonuje.

Myślisz, że jak po raz kolejny swoją bzdurkę powtórzysz to stanie się ona prawdą?

>Jawność kapitału ma służyć zmianie wycen wzajemnych świadczeń na korzyść biedaków, wpływać na ludzką świadomość i decyzje.

Jasne. Złodziej nic innego by nie powiedział. Nie przyzna się przecież, że to ma jego proceder ułatwić.

>Nie ma służyć super funkcjonariuszom do korekty sprawiedliwości. To wy kochacie się w super funkcjonariuszach państwa mających niewyobrażalna władzę. E moim modelu każdy funkcjonariusz jest bezsilny albo jego władza jest niewielka.

W twoim urojonym modelu podobne tobie złodziejolubne mordy byłyby bardzo szczęśliwe. Amatorzy cudzej własności żadnych zwiadów by nie musiały przeprowadzać, wszystko byłoby widoczne.

>Dlaczego chcesz taic rozkład i przepływy kapitału? W sytuacji, w której nikt prócz właścicieli na ten rozkład i przepływy nie ma wpływu?

Dlaczego chcesz jawności? Oprócz bycia oszołomem i konfabulantem jesteś złodziejem? Czy może "tylko" zwolennikiem złodziejstwa?

>Nie zgadnę. Budujesz wycenę własnych świadczeń na asymetrii wiedzy i kłamstwach?

Racja. Nie zgadniesz. Do łba pustego ci nie przyjdzie myśl, że uczciwi ludzi się stanem posiadania innych nie interesują.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 22:46 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie zapominaj, że obok jawności kapitału, który jest e końcu hierarchią wśród homo sapiens i warto byłoby wiedzieć kto komu podlega i jakie cele w tej podległości realizuje, poszukuję jednocześnie taką konstrukcję księgi kapitału, że żaden funkcjonariusz pańsatwa nie zdoła zmienić jej zapisów nawet jeśli będzie tego bardzo chciał.
>Jak ciągle te same dyrdymały z kleszym namaszczeniem chcesz międlić to na frondę spływaj. Mnie twoje wyznanie wiary na temat hierarchii nie przekonuje.
>Myślisz, że jak po raz kolejny swoją bzdurkę powtórzysz to stanie się ona prawdą?

Liczysz się z wolą właściciela w przestrzeni jego własności czy nie liczysz? Ma dla ciebie znaczenie czego chce czy żadnego.

Załóżmy, że jesteś pracownikiem najemnym w prywatnej firmie należącej do jednego gościa pod postacią jego prawnej osobowości z ograniczoną odpowiedzialnością. Gość przychodzi i mówi - wszyscy natychmiast wyjść, wszyscy opuścić teren, w tej chwili! Wychodzisz czy zostajesz? Ważne jest dla ciebie czego gość chce czy masz go w dupie? "czego chce właściciel?"

>>Jawność kapitału ma służyć zmianie wycen wzajemnych świadczeń na korzyść biedaków, wpływać na ludzką świadomość i decyzje.
>Jasne. Złodziej nic innego by nie powiedział. Nie przyzna się przecież, że to ma jego proceder ułatwić.

Raczyłbyś, choć raz bez kłamstw, powiedzieć ile razy w życiu zostałeś okradziony? Boisz się, że złodzieje, wyniosą ci dom wraz z ogrodem ujawniony w księdze kapitału?
Przestań, obaj świetnie wiemy o co chodzi. Boisz się silnego poczucia niesprawiedliwości u innych. Boisz się, że trudno będzie już zyskać na niewiedzy innych i niełatwo będzie ich okłamać. I dobrze - bój się!

>>Nie ma służyć super funkcjonariuszom do korekty sprawiedliwości. To wy kochacie się w super funkcjonariuszach państwa mających niewyobrażalna władzę. E moim modelu każdy funkcjonariusz jest bezsilny albo jego władza jest niewielka.
>W twoim urojonym modelu podobne tobie złodziejolubne mordy byłyby bardzo szczęśliwe. Amatorzy cudzej własności żadnych zwiadów by nie musiały przeprowadzać, wszystko byłoby widoczne.

Zwiadywał cię już ktoś? Przeszukiwał twoje skarpety w poszukiwaniu zielonej makulatury? Chciał, żeby w zamian za twoją makulaturę to jemu osiemnastki tańczyły na rurze, kiedy ten taniec ci przysługuje?

Wyjaśnij mi co bardziej jest złodziejstwem nachapać się w sprzeczności z zasadami społecznymi czy nachapać się zgodnie z wadliwymi zasadami społecznymi?

Fiedia ja poznałem już na takich jak ty. Wy zawsze jesteście jedynymi sprawiedliwymi a złodziejami są inni ludzie, przy czym złodzieje ci nie przypadkiem biedni są jak myszy kościelne.

Okradł cię ktoś? Ile razy 100x, 1000x, że tak się boisz kradzieży? Ile ci odebrał, podaj najlepiej jako udział w dochodach rocznych? Z twojego strachu przez złodziejami wynika, że musieli ci odebrać najmniej 5 letnie dochody, wówczas twój strach jest zrozumiały.

>>Dlaczego chcesz taic rozkład i przepływy kapitału? W sytuacji, w której nikt prócz właścicieli na ten rozkład i przepływy nie ma wpływu?
>Dlaczego chcesz jawności? Oprócz bycia oszołomem i konfabulantem jesteś złodziejem? Czy może "tylko" zwolennikiem złodziejstwa?

Wyjaśniłem ci ale ty najwyraźniej masz problem z pojęciem mojego wyjaśnienia.
Chcę jawności kapitału dla jej wpływu na wzajemne wyceny świadczeń. Chcę by pod wpływem jawności kapitału biedacy zaczęli żądać więcej a bogaci nie dali razy tyle co współcześnie zatrzymywać dla siebie.
Jawność kapitału ma wpływać na ludzkie motywacje podczas tworzenia wzajemnych stosunków gospodarczych.

>>Nie zgadnę. Budujesz wycenę własnych świadczeń na asymetrii wiedzy i kłamstwach?
>Racja. Nie zgadniesz. Do łba pustego ci nie przyjdzie myśl, że uczciwi ludzi się stanem posiadania innych nie interesują.

Takie rzeczy to tylko w systemach obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa. "Uczciwość" do jakiej nawiązujesz to musi być jakaś uczciwość katolicka. Wszechmogący ci szepnął podczas snu do ucha, ze to dobrze a inaczej to źle?

Po obrazie świata wnioskuję, że tak twoja "uczciwość" to zwykłe złodziejstwo z fałszywą łatką i nie przekonuje mnie argument, że bez tej "uczciwości" ludzie umieraliby z głodu na ulicy, nie wierzę w takie wygodne historyjki dobre do straszenia dzieci.

>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Może poprawię ci stopkę - co ty na to?

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii prawa własności, przeciw widmu wszechmogącego w przestrzeni swojej własności właściciela. Dopóki mamy pana nieopodatkowanej własności prywatnej, dopóty będziemy niewolnikami.
krystkon

Własność prywatną można i należy w pewnym stopniu kwestionować dla własnego dobra.
Własność prywatną należy opodatkować.
23-03-2016 23:06 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Liczysz się z wolą właściciela w przestrzeni jego własności czy nie liczysz?

Liczysz się z tym, że bełkocesz czy nie liczysz?

>Załóżmy, że jesteś pracownikiem najemnym w prywatnej firmie należącej do jednego gościa pod postacią jego prawnej osobowości z ograniczoną odpowiedzialnością. Gość przychodzi i mówi - wszyscy natychmiast wyjść, wszyscy opuścić teren, w tej chwili! Wychodzisz czy zostajesz? Ważne jest dla ciebie czego gość chce czy masz go w dupie? "czego chce właściciel?"

Ty się dobrze czujesz chłopie? Widzisz w ogóle co ty pyerdolisz?

>Raczyłbyś, choć raz bez kłamstw, powiedzieć ile razy w życiu zostałeś okradziony?

Raczyłbyś choć raz w życiu paszczękę otworzyć tak aby nie sączył się z niej jad i łgarstwa?

>Boisz się, że złodzieje, wyniosą ci dom wraz z ogrodem ujawniony w księdze kapitału?

Chcesz to wiedzieć żeby łatwiej ci było kraść?

>Przestań, obaj świetnie wiemy o co chodzi. Boisz się silnego poczucia niesprawiedliwości u innych. Boisz się, że trudno będzie już zyskać na niewiedzy innych i niełatwo będzie ich okłamać. I dobrze - bój się!

Rozgryzłeś mnie oszołomie. Aż potem spływam ze strachu przed tobą i tobie podobnymi indywiduami

>Zwiadywał cię już ktoś?

Czemu pytasz? Chcesz być pierwszy?

>Przeszukiwał twoje skarpety w poszukiwaniu zielonej makulatury? Chciał, żeby w zamian za twoją makulaturę to jemu osiemnastki tańczyły na rurze, kiedy ten taniec ci przysługuje?

Cokolwiek bierzesz to przestań. Twoje insynuacje już nawet żałosne nie są, one świadczą o tak dogłębnym skretynieniu, że zastanawiam się czy potrafisz jednocześnie chodzić i oddychać.

>Wyjaśnij mi co bardziej jest złodziejstwem nachapać się w sprzeczności z zasadami społecznymi czy nachapać się zgodnie z wadliwymi zasadami społecznymi?

Twój bełkot skłonnościami do złodziejstwa zajeżdża.

>Fiedia ja poznałem już na takich jak ty. Wy zawsze jesteście jedynymi sprawiedliwymi a złodziejami są inni ludzie, przy czym złodzieje ci nie przypadkiem biedni są jak myszy kościelne.

Ja poznałem się na tobie. Jesteś łgarzem, oszołomem i skamlącym, pełnym jadu nieudacznikiem, któremu roi się, że potrafi zapewnić szczęście całej ludzkości.

>Okradł cię ktoś? Ile razy 100x, 1000x, że tak się boisz kradzieży? Ile ci odebrał, podaj najlepiej jako udział w dochodach rocznych? Z twojego strachu przez złodziejami wynika, że musieli ci odebrać najmniej 5 letnie dochody, wówczas twój strach jest zrozumiały.

Gucio ci do tego tak krótko mówiąc.

>Wyjaśniłem ci ale ty najwyraźniej masz problem z pojęciem mojego wyjaśnienia.

Coś tam niby bełkotałeś, racja.

>Chcę jawności kapitału dla jej wpływu na wzajemne wyceny świadczeń. Chcę by pod wpływem jawności kapitału biedacy zaczęli żądać więcej a bogaci nie dali razy tyle co współcześnie zatrzymywać dla siebie.

Złodziej nie przyznałby się dlaczego chce tej jawności.

>Jawność kapitału ma wpływać na ludzkie motywacje podczas tworzenia wzajemnych stosunków gospodarczych.

Patrz wyżej.

>Takie rzeczy to tylko w systemach obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa. "Uczciwość" do jakiej nawiązujesz to musi być jakaś uczciwość katolicka. Wszechmogący ci szepnął podczas snu do ucha, ze to dobrze a inaczej to źle?

Ty byś nieudaczniku uczciwości nie poznał gdyby cię w rzyć kopnęła.

>Po obrazie świata wnioskuję, że tak twoja "uczciwość" to zwykłe złodziejstwo z fałszywą łatką i nie przekonuje mnie argument, że bez tej "uczciwości" ludzie umieraliby z głodu na ulicy, nie wierzę w takie wygodne historyjki dobre do straszenia dzieci.

Po twoich rojeniach wnioskuję, że gdyby tylko miało ci to ujść na sucho kradł byś ile wlezie. Uczciwy specjalnie nie jesteś - niski etos pracy - a i zainteresowanie cudzym majątkiem jakieś podejrzane jest.

>Może poprawię ci stopkę - co ty na to?

Życie sobie popraw pełen jadu nieudaczniku. Wątpię jednak iżbyś podołał bo jest to trudniejsze niż wylewanie z siebie werbalnych wymiotów.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 11:08 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>Wasz ukochany system wygenerował bezrobocie, wypluł z siebie śmieciówki, dochody, z których nie sposób wyżyć, że o gromadzeniu własnego mienia już nie wspomnę.

Nie system wygenerował, tylko ludzie używający go we właściwy dla swoich priorytetów sposób.
Ty zaś, wydumałeś sobie taki, w którym mógłbyś w sposób nieograniczony realizować swoje.


No gods, no masters...I am who I am.
23-03-2016 22:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wasz ukochany system wygenerował bezrobocie, wypluł z siebie śmieciówki, dochody, z których nie sposób wyżyć, że o gromadzeniu własnego mienia już nie wspomnę.
>Nie system wygenerował, tylko ludzie używający go we właściwy dla swoich priorytetów sposób.
Skoro złe są nie systemy, a używający ich we własnym interesie ludzie, to proponuję i krystkonizmu nie oceniać przez pryzmat ludzi wykorzystujących system (niepłacących alimentów czy korzystających z czyjejś własności intelektualnej).

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-03-2016 00:17 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>Skoro złe są nie systemy, a używający ich we własnym interesie ludzie, to proponuję i krystkonizmu nie oceniać przez pryzmat ludzi wykorzystujących system (niepłacących alimentów czy korzystających z czyjejś własności intelektualnej

System to tylko zestaw narzędzi dostępnych każdemu, kto znajduje się w jego kręgu działania albo zadeklaruje doń akces. Narzędzia mają zaś tę paskudną cechę, że większość jest użyteczna jako broń. W większości obosieczna, bo niebezpieczne jest używanie owoców wiedzy większej, niż posiadana.
Krystkonizm bazuje na elementach różnych systemów, które jednak w procesie eliminacji ludzie na poszczególnych etapach rozwoju cywilizacyjnego odrzucili jako patogenne. Jawności kapitału próbowano w komunizmie. Z opłakanymi efektami, bo koniec końców, ideologia będąca fundamentem systemu, obracała nastroje społeczeńw i aparat państwowy przeciwko skupiskom pieniądza. Jeszcze raz przywołuję na pamięć odkułaczanie wsi.
Z kolei społeczne przyzwolenie na gromadzenie kapitału znajdziesz w systemach mafijnych. Ludzie to stadny gatunek. Prędzej czy później, na szczyt grupy wpłynie alfa/ojciec chrzestny i wolna wola ludu stanie się wolą z namaszczenia. Zwłaszcza przy tak znikomej, jak postuluje Krystkon, kontroli państwa nad poczuciem przyzwoitości jednostki.
Krystkonizmy, i owszem, funkcjonują jako patologia na obrzeżach oficjalnego obiegu gospodarczego, biorąc z żywiciela to czego same nie generują, np socjalu. Dlaczego nie? Tam gdzie władza państwa nad roszczonymi terenami rozciąga się w kategoriach teoretycznych (Meksyk jako państwo upadłe) jest to możliwe. Samodzielnie, krystkonizm zacznie zjadać sam siebie... albo ruszy na wojnę po łupy.

No gods, no masters...I am who I am.
24-03-2016 01:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>System to tylko zestaw narzędzi...
No przecież zgodziłam się z Twoją tezą o nieistotnością systemów.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-03-2016 10:55 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Skoro złe są nie systemy, a używający ich we własnym interesie ludzie, to proponuję i krystkonizmu nie oceniać przez pryzmat ludzi wykorzystujących system (niepłacących alimentów czy korzystających z czyjejś własności intelektualnej
>System to tylko zestaw narzędzi dostępnych każdemu, kto znajduje się w jego kręgu działania albo zadeklaruje doń akces. Narzędzia mają zaś tę paskudną cechę, że większość jest użyteczna jako broń. W większości obosieczna, bo niebezpieczne jest używanie owoców wiedzy większej, niż posiadana.
>Krystkonizm bazuje na elementach różnych systemów, które jednak w procesie eliminacji ludzie na poszczególnych etapach rozwoju cywilizacyjnego odrzucili jako patogenne. Jawności kapitału próbowano w komunizmie. Z opłakanymi efektami, bo koniec końców, ideologia będąca fundamentem systemu, obracała nastroje społeczeńw i aparat państwowy przeciwko skupiskom pieniądza. Jeszcze raz przywołuję na pamięć odkułaczanie wsi.
>Z kolei społeczne przyzwolenie na gromadzenie kapitału znajdziesz w systemach mafijnych. Ludzie to stadny gatunek. Prędzej czy później, na szczyt grupy wpłynie alfa/ojciec chrzestny i wolna wola ludu stanie się wolą z namaszczenia. Zwłaszcza przy tak znikomej, jak postuluje Krystkon, kontroli państwa nad poczuciem przyzwoitości jednostki.
>Krystkonizmy, i owszem, funkcjonują jako patologia na obrzeżach oficjalnego obiegu gospodarczego, biorąc z żywiciela to czego same nie generują, np socjalu. Dlaczego nie? Tam gdzie władza państwa nad roszczonymi terenami rozciąga się w kategoriach teoretycznych (Meksyk jako państwo upadłe) jest to możliwe. Samodzielnie, krystkonizm zacznie zjadać sam siebie... albo ruszy na wojnę po łupy.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Christos naprawdę wierzysz w to, że jawność kapitału to patologia?
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że jawne wybór urzędników to patologia.

Patologią jest tajenie kapitału, patologią jest tajenie wyboru urzędnika.
To niesie za sobą bardzo jasny przekaz. Wszyscy jesteśmy klamcami i potrzebujemy tajemnic, żeby nasze kłamstwa ukryć.

Wszyscy pozorujac fałszywe postawy chcemy sobą wzajemnie manipulować.

I ja mówię nie dla wymiaru władzy człowieka nad człowiekiem. Nie dla kłamstw.
Chcesz się wysoko wycenić? Niech inni wiedzą i rozumieją jak się wyceniles.

Ja nie ci mówić jak masz się wycenić ani nie chcę mieć na to wpływu innego niż świadomość innych jak się wyceniles.
Osiagnij swoją wycenę poprzez akceptację tej wyceny przez innych a nie poprzez tajemnice.
Christos (2696 punktów)

>Christos naprawdę wierzysz w to, że jawność kapitału to patologia?

Jak zwykle nadinterpretujesz. Wiedza kreuje nastroje. Naprawdę chcesz szczuć ludzi na siebie, pozwalając zaglądać wzajemnie do portfeli?

No gods, no masters...I am who I am.
22-03-2016 11:33 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Och Jacku próbowałem ci wytłumaczyć, że na wzór współczesnych
> pracodawców, ty nie jesteś sympatycznym gościem a jedynie budujesz
> takie fałszywe wrażenie.

Idź tłumaczyć swoje wciski innym, może z biednymi ludźmi pójdzie lepiej.

> Toteż pracownicy powinni mieć świadomość, ze ich pracodawca be głębi
> duszy srą na nich i nie czuje za nich żadnej odpowiedzialności i jeśli
> oni sami odpowiednimi zasadami tej odpowiedzialności nie wymusza to on
> się po prostu na nich wysra.

Można to całkiem logicznie zrozumieć, gdyż swoje doświadczenia zbierasz z bogatej kariery windykatora, bezrobocia, stresu związanego z brakiem fachu w ręku (obijania się na studiach) i ucieczki do Reichu przed płaceniem długów, oraz panicznego trzymania się jednego pracodawcy w imię swojej chorej ideologii.
Dla takich ludzi zawsze ktoś inny musi być winny jego porażek - typowe.

> Jeśli ty publicznie i jawnie wyrazasz brak poczucia
> odpowiedzialności za innych

Jak zwykle wredne manipulacje analfabety, nie potrafiącego zrozumień cudzych intencji.
Wobec 4ki dzieci, którym dajesz taki przykład jaki dajesz, jesteś ostatnią osobą, która powinna mówić o poczuciu odpowiedzialności.

> biedak powinien się na ciebie także wysrac albo jego życie
> będzie pełne klęsk i cierpień. Tak to widzę.

Acha, a w realu takie jest Twoje.
Co powinien zrobić biedak to on dobrze wie, Ty nie musisz mu sprzedawać żadnych kitów.

Weź się w końcu za siebie, bo poziom Twojej arogancji, zawiście i jadu sięga już nieba.
Podkreślam: nikt tego za Ciebie nie zrobi, tylko Ty. Nie miej złudzeń.
Na koniec aż chce się powtórzyć słowa szarleya: bez względu na Twoje ciulowe rojenia chleb bierze się z pracy. Z PRACY, a nie ze śledzenia ile kto ma, skąd ma, czy już kwalifikuje się do okradania i jak gęsta jest sraczka, gdy okraść się nie da.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-03-2016 12:22 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Można to całkiem logicznie zrozumieć, gdyż swoje doświadczenia zbierasz z bogatej kariery windykatora, bezrobocia, stresu związanego z brakiem fachu w ręku (obijania się na studiach) i ucieczki do Reichu przed płaceniem długów, oraz panicznego trzymania się jednego pracodawcy w imię swojej chorej ideologii.

Myślę, Panie Jacku, że tu jest haczyk i Krystkon wszystkiego nie powiedział.

www.ete-europa.eu/?co=36&lang=PL


No gods, no masters...I am who I am.
22-03-2016 12:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jeśli tak, to ciekawe dlaczego ów haczyk chowa. Jeśli podlega ETE, Niemcy zostawiają mu tyle Eur, żeby przeżył.
Wyszłaby wtedy kolejna hipokryzja: swoją bidę zawsze łatwiej zwalić na kogoś: forumowicza czy pracodawcę-oprawcę, niż uderzyć się w piersi (swoje) i otwartą przyłbicą odpowiadać za błędy młodości.
Ale do takiej 'etyki' K H-K zdążył nas tu już przyzwyczaić.. show must go on

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli tak, to ciekawe dlaczego ów haczyk chowa. Jeśli podlega ETE, Niemcy zostawiają mu tyle Eur, żeby przeżył.
>Wyszłaby wtedy kolejna hipokryzja: swoją bidę zawsze łatwiej zwalić na kogoś: forumowicza czy pracodawcę-oprawcę, niż uderzyć się w piersi (swoje) i otwartą przyłbicą odpowiadać za błędy młodości.
>Ale do takiej 'etyki' K H-K zdążył nas tu już przyzwyczaić.. show must go on
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

To nie jest żaden show a jeśli już tworzysz go w stopniu niemniejszym ode mnie.

To spór o wartości, który ma prowadzić do rozwiązania problemów życia społecznego.

Wiem, ze ty nie chcesz mieć z życiem społecznym żadnego problemu ale rozwiązanie moich jest w związku z powstaniem twoich.
Potrzeba jakiegos kompromisu ale ty na razie próbujesz być bezkompromisowy.
22-03-2016 13:29 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>To spór o wartości, który ma prowadzić do rozwiązania problemów życia społecznego.
zaprzeczając matematyce?

>Potrzeba jakiegos kompromisu ale ty na razie próbujesz być bezkompromisowy.
Kompromis z długością doby?
22-03-2016 15:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Potrzeba jakiegos kompromisu ale ty na razie próbujesz być bezkompromisowy.
> Kompromis z długością doby?

Krystkon próbuje wymusić 'kompromis' na rolniku, aby partycypował w kosztach jego wynajmowanego mieszkania nic nie dając w zamian. Oto 'kompromis' po krystkoniańsku
Pisałem już tu kilka razy - stratę takich fantastów społeczeństwo ma wliczone koszty.
Nie pierwszy raz taki gagatek staczał się w niebyt, nie drugi się stoczy.
No nie wiem. Jeśli nie rozumie tak prostego tekstu, to nic nie można poradzić i próżne nasze starania. On chce nic nie rozumieć i ślepo brnąć w niebyt.
Trudno, codzienne stawanie na drodze jego szczęścia może być ponad siły cierpliwego człowieka.
Show must go on.. aż do przewidywalnego końca. Smutne

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-03-2016 13:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiem, ze ty nie chcesz mieć z życiem społecznym żadnego problemu

Dbam o to, by mieć tyle z nim problemów, ile jest naturalne i by je wszystkie unieść. Ty o to nie dbałeś i nie dbasz, różnimy się.

> ale rozwiązanie moich jest w związku z powstaniem twoich.

A moje nie jest. Rozwiązuję swoje problemy samodzielnie i etycznie, szanując prawa i reguły społeczeństwa wokół mnie. Różnimy się.

>Potrzeba jakiegos kompromisu ale ty na razie
> próbujesz być bezkompromisowy.

Aby dojść do kompromisu zawsze trzeba coś zaoferować w zamian.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-03-2016 14:01 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>To spór o wartości, który ma prowadzić do rozwiązania problemów życia społecznego.

Postulując likwidację administracyjnej egzekucji zobowiązań?
A nie przyszło ci do głowy, że za podobny twojemu numer, w swoim systemie pojechałbyś w bagażniku do lasu?


No gods, no masters...I am who I am.
22-03-2016 13:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli tak, to ciekawe dlaczego ów haczyk chowa. Jeśli podlega ETE, Niemcy zostawiają mu tyle Eur, żeby przeżył.
>Wyszłaby wtedy kolejna hipokryzja: swoją bidę zawsze łatwiej zwalić na kogoś: forumowicza czy pracodawcę-oprawcę, niż uderzyć się w piersi (swoje) i otwartą przyłbicą odpowiadać za błędy młodości.
>Ale do takiej 'etyki' K H-K zdążył nas tu już przyzwyczaić.. show must go on
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Piszesz - Niemcy zostawiają mu tyle zeby przeżył. Sadzisz, że to może być taka forma ograniczonej odpowiedzialności jaka już jest w spółkach kapitałowych?
22-03-2016 13:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Piszesz - Niemcy zostawiają mu tyle zeby przeżył. Sadzisz, że
> to może być taka forma ograniczonej odpowiedzialności jaka już
> jest w spółkach kapitałowych?

Najpierw napisz, czy podlegasz ETE, czy nie.
Nie lubię rozmawiać o du*ie Maryny.
22-03-2016 13:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Sadzisz, że to może być taka forma ograniczonej odpowiedzialności jaka już jest w spółkach kapitałowych?

Sądzę, że:
doba ma 24 godziny
2+2=4
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To argumentuj za swoimi poglądami. Na razie uprawiasz chciejstwo i indukcję poczucia winy za to, że ktoś inny a nie Ty dorobił się szacunku w swojej firmie, doceniania go pracodawca tak jakbyś nie mógł zakasać rękawów i postarać się o to samo - jeśli nie dla siebie, to dla swoich dzieci

>Ty chciałbyś, aby ktoś inny niż Ty był odpowiedzialny za Ciebie, Twoje wybory a nawet Twoją rodzinę. Gotów jesteś oddać pole, zamiast nadgryźć poglądy które tylko sprowadziły Cię na manowce lub nawet na skraj depresji. Takiej krzywdy nikt zdrowy na umyśle Ci nie zrobi. Jeśli sam nie poprosisz kogoś o pomoc (i nie zaoferujesz mu czegoś w zamian), nie udasz się do coacha, psychoterapeuty, nie znajdziesz sobie przyjaciela z któego rad nie będziesz umiał w pokorze korzystać - takie wybijanie w myślach w bliźnich szpileczek w a kacie zemsty za własną porażkę życiową będzie dominować. Wierzę, że zdajesz sobie sprawę, do czego to ostatecznie prowadzi.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Prowadzisz Jacku małoprzyjemną dla mnie grę, której celem jest naprowadzenie innych na z góry założony przez ciebie wniosek, iż kwestionowanie współczesnego porządku społecznego pozbawione jest sensu i nie może przynieść żadnych korzyści. Jesteś głuchy na moje argumenty. W moim wypowiedziach doszukujesz się wyłącznie sposobności do kolejnych, personalnych ataków, skierowanych we mnie poniżeń. Jak tu rozmawiać, kiedy ciebie w rzeczywistości nie interesuje co mam do powiedzenia?

Ty nie tylko jesteś nieodpowiedzialny za innych, nie tylko obojętny na los innych, przede wszystkim jesteś potężnie egoistyczny. Z takich właśnie egoizmów wyrasta współczesny kapitalizm. Ty, na ile cię już poznałem, uznajesz, że to dobrze ale ja nie potrafię uwierzyć w twoje dobro i zło.
23-03-2016 07:36 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Prowadzisz Jacku małoprzyjemną dla mnie grę, której celem jest
> naprowadzenie innych na z góry założony przez ciebie wniosek,
> iż kwestionowanie współczesnego porządku społecznego pozbawione
> jest sensu i nie może przynieść żadnych korzyści

Wyrażam tylko swoje zdanie po rocznej lekturze Twoich wpisów - nie tylko rozmów ze mną, ale i z innymi forumowiczami.
Ludzie są inteligentni i szybko zorientowali się, na czym opiera się Twoja motywacja przezierajaca z rzucanych argumentów przepojonych co chwilę jadem i zawiścią. Zwłaszcza nasi forumowicze. To dlatego m.in. nie zyskałeś tutaj żadnych zwolenników. Po cóż Twoim zdaniem miałbym naprowadzać ich jeszcze na jakiś mój wniosek?

> Jesteś głuchy na moje argumenty

W przeszłości analizowałem je dość dokładnie, znam ich wartość, a raczej bezwartościowość. Jak już pisałem, wg mnie to Twoje zwykłe projekcje wieloletniej perspektywy praczki. Wiem, że trudno Ci się zgodzić iż mam takie zdanie, ale nic nie możesz na to poradzić. Tak jak ja na Twoje zdanie.

> W moim wypowiedziach doszukujesz się wyłącznie sposobności
> do kolejnych, personalnych ataków, skierowanych we mnie poniżeń

I znów robisz z siebie ofiarę, a ze mnie oprawcę (wzruszenie ramionami). Cóż powiedzieć - miesiące temu zdążyłeś przyzwyczaić mnie, że chochoły, chłopcy do bicia i wiatraki to Twoja specjalność.
Jeśli wyrażam moją dezaprobatę, to głównie z powodu Twoich licznych ucieczek przed argumentacją i trudnymi pytaniami pokroju np. administracji Twoim wyobrazonym systemem.
Na marginesie sam wiesz, że uciekasz nie tylko w obecności pytań moich, zasłaniając się brakiem czasu - podczas gdy na boku snujesz bogate pseudo-fizyczne pogaduszki.
To irytuje, ale taki już Tówj cel: utemperować, powstrzymać cudzy krytycyzm i nadawać swoją propagandę dalej. Cóż poradzić

> Ty nie tylko jesteś nieodpowiedzialny za innych,
> nie tylko obojętny na los innych

Krystianie, powiem C coś: uprawiasz zwykłe emocjonalne żebractwo.
Dalszą moją odpowiedź w kwestii odpowiedzialnosci zamieściłem tutaj
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w702551
Nie ma sensu się powtarzać.

> Z takich właśnie egoizmów wyrasta współczesny kapitalizm

Z nieustannie powtarzanym festiwalem cierpiętniczych oskarżeń nie warto dyskutować.

> Ty, na ile cię już poznałem, uznajesz, że to dobrze

Bynajmniej nie uznaję, że egoizm w nadmiarze jest dobry. Korzystny jest złoty środek: tzn domieszka egoizmu i altruizmu + cały wachlarz innych postaw z innymi motywacjami np. ojcowskimi, macierzyńskimi itp. Czasem zastanawia mnie, z jakiego powodu wolność w wyrażaniu altruizmu Twojej pazernej na kapitał osobowości tak trudno przyjąć i uznać.
Jednak pewnie nigdy nie będę wiedział.
Z tym Cię zostawiam. Dbaj o siebie, życzę dużo zdrowia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 08:17 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zawsze unikasz konkretnych argumentów i skupiasz się wyłącznie na osadach postaw, ocenach cech.
Potem stawiasz fałszywe zarzuty o nie reagowaniu na argumenty o nie odpowiadaniu na pytanie.
Zawsze kiedy manipulujesz, zawsze kiedy oszukujesz używasz wygladzonego języka, po tym można rozpoznać kiedy nie wyrazasz tego co myślisz.
Mam nadzieję, że inni widzą cię takim, jakim naprawdę jesteś, że nie kupują twoich manipulacji.
23-03-2016 08:52 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zawsze unikasz konkretnych argumentów i skupiasz się wyłącznie na osadach postaw, ocenach cech.

Jasne. Gdyż to ja:
a) pozostawiłem czyjeś pytanie o mikro-transze, mikro-postępy i codzienny żmudny nadzór na budowie swojego domu bez odpowiedzi
b) pozostawiłem czyjeś pytanie o rzetelność ocen użytkowników danych firm w internecie bez odpowiedzi
c) pozostawiłem czyjeś pytanie o nadzór nad Twoim systemem informatycznym bez odpowiedzi
d) to ja pozostawiłem czyjeś pytanie o właściciela jamalskiego rurociągu (ponoć postulujesz zniesienie monopolów) bez odpowiedzi
e) pozostawiłem czyjeś pytanie o sposób naliczania podatków wyższych niż zero głównemu dostawcy gazy, prądu, benzyny etc. bez odpowiedzi ("zanim gruby schudnie, chudy umrze")
f) pozostawiłem czyjąś sugestię mieszkania w tańszym Świecku lub Słubicach versus Berlin bez odpowiedzi
g) pozostawiłem czyjeś pytanie o ETE bez odpowiedzi
h) pozostawiłem czyjeś pytanie o próg ubóstwa = ... PLN bez odpowiedzi
i) itd. itp.

>Potem stawiasz fałszywe zarzuty o nie reagowaniu na argumenty o nie odpowiadaniu na pytanie.

J.w.

> Mam nadzieję, że inni widzą cię takim, jakim naprawdę
> jesteś, że nie kupują twoich manipulacji.

Wyraźnie widać Twoje zapędy, aby każdy odbierał mnie jak Ty. No bo Ty jeden widzisz więcej lepiej i wyraźniej. Później długo długo nic, a na końcu reszta gawiedzi (w tym ja) która ma tylko jedną rolę: zaakceptowac Twoją narcystyczną zbawczość.
A skoro fakty przeczą rzeczywistości, tym gorzej dla faktów.. na szczęście nie jesteś Stalinem, tylko upadłym windykatorem. Czyli osobą z charakterem i przeszłością której lepiej nie wspominać, jakich wiele.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 23:33 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jasne. Gdyż to ja:
>a) pozostawiłem czyjeś pytanie o mikro-transze, mikro-postępy i codzienny żmudny nadzór na budowie swojego domu bez odpowiedzib) pozostawiłem czyjeś pytanie o rzetelność ocen użytkowników danych firm w internecie bez odpowiedzic) pozostawiłem czyjeś pytanie o nadzór nad Twoim systemem informatycznym bez odpowiedzid) to ja pozostawiłem czyjeś pytanie o właściciela jamalskiego rurociągu (ponoć postulujesz zniesienie monopolów) bez odpowiedzie) pozostawiłem czyjeś pytanie o sposób naliczania podatków wyższych niż zero głównemu dostawcy gazy, prądu, benzyny etc. bez odpowiedzi ("zanim gruby schudnie, chudy umrze")
>f) pozostawiłem czyjąś sugestię mieszkania w tańszym Świecku lub Słubicach versus Berlin bez odpowiedzig) pozostawiłem czyjeś pytanie o ETE bez odpowiedzih) pozostawiłem czyjeś pytanie o próg ubóstwa = ... PLN bez odpowiedzii) itd. itp.

>Wyraźnie widać Twoje zapędy, aby każdy odbierał mnie jak Ty. No bo Ty jeden widzisz więcej lepiej i wyraźniej. Później długo długo nic, a na końcu reszta gawiedzi (w tym ja) która ma tylko jedną rolę: zaakceptowac Twoją narcystyczną zbawczość.
>A skoro fakty przeczą rzeczywistości, tym gorzej dla faktów.. na szczęście nie jesteś Stalinem, tylko upadłym windykatorem. Czyli osobą z charakterem i przeszłością której lepiej nie wspominać, jakich wiele.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Jacku dziś już nie odpowiem bo przewrócę się ze zmęczenia. Specjalnie to cytuję, żeby przenieść na jutro, żeby nie zginęło.

Zbawić zamierzam głównie siebie, nie jestem więc mesjaszem. Jeśli inni mogliby przy tym uniknąć pewnych negatywnych zdarzeń, które mi się przytrafiły, to jestem za.
Jestem tylko kolejnym egoistą, jakich wiele - tak jak lubisz.
24-03-2016 07:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zbawić zamierzam głównie siebie

.. i dlatego ciągle oprócz użalania się nad sobą gadasz o innych, o których motywacjach, historii życiowej i ścieżkach, które zaprowadziły ich tam gdzie są nie masz zielonego pojęcia.
"Przecwanił wszystkich nie płacąc podatków i dorobił się zdeformowanych kolan i samochodu takiego, że nikt nie wziąłby go nawet za darmo".

> nie jestem więc mesjaszem

Już blisko.

> Jeśli inni mogliby przy tym uniknąć pewnych negatywnych
> zdarzeń, które mi się przytrafiły, to jestem za.

Zostaw w końcu tych innych. Weź się w końcu za siebie.

>Jestem tylko kolejnym egoistą, jakich wiele - tak jak lubisz.

Niestety znów pudło. Nie lubię monotematycznych egoistów, zwłaszcza roniących nad sobą krokodyle łzy, a pod spodem pazernych i zazdrosnych o cudze zdolności oraz bezsilnych w swojej złości.
Może tu leży klucz Twoich nieustannych porażek? Może tu leży powód wstrętu innych i dlatego nie chcą mieć z Tobą nic do czynienia?
Powód w tym jak się do nich odnosisz.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w702834
Pomyśl chwilę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 07:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Specjalnie to cytuję, żeby przenieść na jutro, żeby nie zginęło

"Na jutro" . Oby w tym roku
Trzymaj się, życzę dużo zdrowia i wypoczynku w te Święta.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jasne. Gdyż to ja:
>a) pozostawiłem czyjeś pytanie o mikro-transze, mikro-postępy i codzienny żmudny nadzór na budowie swojego domu bez odpowiedzi

Jacku rozmawiamy już od ponad roku a ty zapomniałeś powiedzieć co właściwie robisz w życiu? Wchodzisz już w moje relacje z żoną, znaczy na razie delikatnie następujesz na nie a zapomniało ci się wspomnieć o twoim życiowym zajęciu? Sądzisz, że tajenie twojej tożsamości może być w związku z potrzebą tajenia kapitału? Że twoja tajemnica zapewni ci zysk a brak mojej spowoduje u mnie stratę? Co ci chodzi po głowie? Czy to fajne?

Raz napisałeś, może w amoku, że zarządzałeś dużą budową. Może jako planista, może jako kosztorysant, może jako prawnik na kierownika budowy nie wyglądasz, cholera cię tam wie. Przez doświadczenie mówisz więc, że budowy nie da się wykonać płacąc jedynie gotówką lecz konieczna jest groźba przymusu?
Przyjmijmy taki oto scenariusz. Masz melona w walizce, w zielonej makulaturze, co ledwo z wydruku wyszedł i farba jeszcze nie całkiem sucha. Masz plan wybudowania domu zaraz obok domu Szarleya. "Powiedz szczerze" (zaznaczyłem w cudzysłów bo to oksymoron) na podstawie własnego doświadczenia. Dałbyś radę z tym melonem w walizce zbudować ten dom bez komornika, czy bez komornika nie widzisz żadnej szansy?

>b) pozostawiłem czyjeś pytanie o rzetelność ocen użytkowników danych firm w internecie bez odpowiedzi

Nie rozumiem pytania. Chodzi ci o wiarygodność pracodawcy pod katem wypłaty wynagrodzenia? To proste, zaglądasz do portfela pracodawcy, do którego masz wgląd, tam stoi ile ma kasy, ile wypłaca swoim pracownikom, widzisz czy zapłacił i już wiesz czy tobie też zapłaci za dniówkę. Więcej nie potrzebujesz.

>c) pozostawiłem czyjeś pytanie o nadzór nad Twoim systemem informatycznym bez odpowiedzi

Odpowiedziałem ci już, wskazałem łańcuch bloków bitcoina.
Wskaż mi kto konkretnie ma nadzór nad związaniem adresu portfela z ilością bitcoinów? Który z ludzi na świecie mógłby zmieć ilość bitcoinów w twoim portfelu?
Jeśli ciebie nie przekonuje system działający od 7 lat to nawet Jezus Chrystus cię nie przekona. Widać nie obchodzą cię racjonalne wnioski bo masz swoje, lepsze.

>d) to ja pozostawiłem czyjeś pytanie o właściciela jamalskiego rurociągu (ponoć postulujesz zniesienie monopolów) bez odpowiedzi

Pojęcie monopolu należałoby podzielić na 2 części. 1. organizacja działalności, 2. kierunek zaspokojenia potrzeb.
Nie walczę z organizacją działalności. Jeśli pewną działalność ma zrealizować jedna tylko ogólnoświatowa organizacja w miejsce 1.000.000 odrębnych organizacji to niech tak będzie.
Walczę natomiast o utrzymanie kierunku zaspokojenia potrzeb wszystkich a nie tylko paru cwaniaków. Przedsiębiorstwo może należeć do jednego człowieka o ile będzie zaspokajało potrzeby wszystkich a nie jego własne i jego kumpli.
Nie chcę odbierać ludziom władzy, nawet tej ogromnej.
Chcę jednak oddziaływać na cel tej władzy i celem tej władzy musi być zaspokojenia potrzeb każdego człowieka.
Dopuszczam więc totalny monopol o ile właściciel monopolu jest kontrolowany przez społeczeństwo. W moim modelu właściciel monopolu nie ma więc swobody wyboru celu działania, ma jednak swobodę organizacji działania.

>e) pozostawiłem czyjeś pytanie o sposób naliczania podatków wyższych niż zero głównemu dostawcy gazy, prądu, benzyny etc. bez odpowiedzi ("zanim gruby schudnie, chudy umrze")

Pisałem już wielokrotnie. Podatek od własności, podatek na podstawie średniej wartości wyceny mienia, wycena będącej obowiązującą ofertą zakupu, funkcja portfela do określania wielu związków wartości mienia i stawek podatku, podatek określany w demokracji bezpośredniej.
Nie możesz zarzucać mi, że nie odpowiedziałem, kiedy odpowiedziałem już 100x.
Ach możesz? Możesz co tylko chcesz? Czas biegnie, zasady społeczne stoją w miejscu a ty czerpiesz garściami? No tak.

>f) pozostawiłem czyjąś sugestię mieszkania w tańszym Świecku lub Słubicach versus Berlin bez odpowiedzi

Mówisz Słubice - połączenie w dwie strony 3h 40m transportem publicznym
+ 10h w fabryce to już 13h 40m
Sądzisz, że jakieś przedszkola w Słubicach są czynne przez 14h?
A jak się pociąg spóźni?
Sądzisz, że na tle Słubczan z dochodem z niemieckiej fabryki poczułbym się jak Pan Młody?
Sądzisz, że po 14h nie licząc już dojazdów transportem publicznym w Berlinie do stacji kolejowej nie chciałoby mi się pisać na FR ani nigdzie indziej i wszystko byłoby tak jak lubisz?
Po prostu NIE!
NIE! to jest moja odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będziesz potrzebował powtarzać tego pytania.

>g) pozostawiłem czyjeś pytanie o ETE bez odpowiedzi

Czy podlegam ETE? A ty nie podlegasz? Kto nie podlega, że takie pytanie zadajesz? Skąd ten pomysł?

>h) pozostawiłem czyjeś pytanie o próg ubóstwa = ... PLN bez odpowiedzii) itd. itp.

Dlaczego nie postawisz pytania czy jestem głupi czy naiwny?
Coś już wiem o twojej naturze i wcale ona mi się nie podoba.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat.

>Wyraźnie widać Twoje zapędy, aby każdy odbierał mnie jak Ty. No bo Ty jeden widzisz więcej lepiej i wyraźniej. Później długo długo nic, a na końcu reszta gawiedzi (w tym ja) która ma tylko jedną rolę: zaakceptowac Twoją narcystyczną zbawczość.
Nie porównałbym cię tak łatwo z innymi. Ty masz inną naturę. Wrogą należy podkreślić, pozujesz tylko przyjazną naturę.

>A skoro fakty przeczą rzeczywistości, tym gorzej dla faktów.. na szczęście nie jesteś Stalinem, tylko upadłym windykatorem. Czyli osobą z charakterem i przeszłością której lepiej nie wspominać, jakich wiele.

Gardzisz windykacją? Przecież to czyste dobro, nieunikniona konieczność, ręka sprawiedliwości!

Skoro jednak gardzisz znieś ją. Aaaaa nie zniesiesz? Co wzmocnisz może nawet? Jak to? Pytania retoryczne. Znam odpowiedź.
26-03-2016 07:03 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Dopuszczam więc totalny monopol o ile właściciel monopolu jest kontrolowany przez społeczeństwo. W moim modelu właściciel monopolu nie ma więc swobody wyboru celu działania, ma jednak swobodę organizacji działania.

1 Totalnie sprzeczny z twoją definicją własności jako prawa nieograniczonego użytkowania swoje własności
2 Totalnie sprzeczny w twoją zasadą pełnej dobrowolności umów i ich obowiązywania tylko do czasu dopóki obie strony tego chcą

>Pisałem już wielokrotnie. Podatek od własności, podatek na podstawie średniej wartości wyceny mienia, wycena będącej obowiązującą ofertą zakupu, funkcja portfela do określania wielu związków wartości mienia i stawek podatku, podatek określany w demokracji bezpośredniej.

A ja już wielokrotnie udowodniłem ci, że taki podatek będzie znikomy
1 Nikt mnie wyceni wartości mojego domu bo otoczę go murem i nikt go nie zobaczy
2 Co zrobisz kiedy nie zapłacę?
Nie dokończyłeś tematu, ZNOWU OMINĄŁEŚ PYTANIA

>Nie możesz zarzucać mi, że nie odpowiedziałem, kiedy odpowiedziałem już 100x.
Ani razu
co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od domu ?

>>f) pozostawiłem czyjąś sugestię mieszkania w tańszym Świecku lub Słubicach versus Berlin bez odpowiedziMówisz Słubice - połączenie w dwie strony 3h 40m transportem publicznym
>+ 10h w fabryce to już 13h 40m
>Sądzisz, że jakieś przedszkola w Słubicach są czynne przez 14h?

yyyyy... ponoć twoja żona nie pracuje.....
W Berlinie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy

>Sądzisz, że na tle Słubczan z dochodem z niemieckiej fabryki poczułbym się jak Pan Młody?

Sądzę, że zarabiasz kilkakroć więcej od nich. Znam ludzi, którzy do pracy w Berlinie dojeżdżają nawet spod Świebodzina!

>Sądzisz, że po 14h nie licząc już dojazdów transportem publicznym w Berlinie do stacji kolejowej nie chciałoby mi się pisać na FR ani nigdzie indziej i wszystko byłoby tak jak lubisz?
Sądzę, że zaoszczędziłbyś tyle, że wkrótce kupiłbyś sobie mieszkanie lub dom

>NIE! to jest moja odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będziesz potrzebował powtarzać tego pytania.

No to ja na twoją propozycję żeby płacić podatki na twoje luksusowe mieszkanie mam odpowiedzieć...

>>h) pozostawiłem czyjeś pytanie o próg ubóstwa = ... PLN bez odpowiedzii) itd. itp.
>Dlaczego nie postawisz pytania czy jestem głupi czy naiwny?

Jacek nie jest jedynym, który o to pytał. 4 osoby zadały ci pytanie o próg ubóstwa
Nie odpowiedziałeś

>Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat.

Gówno. Bidny to ten, który musi oszczędzać na zaspokojeniu podstawowych potrzeb
TY NIE JESTEŚ BIEDNY, TOBIE DOBROBYT W DUPIE PRZEWRÓCIŁ
Dlatego biedy nie umiesz zdefiniować. Wyszłoby że jesteś kilkakrotnie powyżej tej granicy a fakt, że twoje dzieci są głodne czyni cię nie biednym, ale wyrodnym ojcem
27-03-2016 09:14 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>1 Totalnie sprzeczny z twoją definicją własności jako prawa nieograniczonego użytkowania swoje własności

Wielokrotnie używałem pojęcia "kwestionowania współczesnej własności prywatnej" teraz dorzucam jeszcze "negację swobody zawierania umów".

TAK. W gruncie rzeczy mój model powszechnej ewidencji własności i podatków od własności prywatnej jest zakwestionowaniem współczesnego prawa własności. Możesz w sposób dowolny i nieograniczony użytkować swoją własność prywatną ale to użytkowanie kosztuje podatek. Musisz kilka razy zastanowić się jak będziesz użytkował swojej własności bo jeśli nie wygenerujesz tym użytkowaniem dochodu to "tik, tak, tik, tak" podatek pozbawi cię własności. Mój model niejako zmusza cię do użytkowania własności prywatnej tak jak tego chcieliby inni w twoim otoczeniu, co skutkuje osiągnięciem przez ciebie dochodu wystarczającego na pokrycie podatku.

>2 Totalnie sprzeczny w twoją zasadą pełnej dobrowolności umów i ich obowiązywania tylko do czasu dopóki obie strony tego chcą

Swoboda zawierania umów także jest ograniczona w moim modelu 1. "tik, tak, tik, tak" podatkiem, 2. jawnością kapitału a zatem wiedzą twojego kontrahenta ile kasy kosztuje cię ta umowa ile kasy zyskujesz dzięki umowie, ile kasy jego kosztuje ta umowa, ile kasy on zyskuje dzięki niej. Kupiłeś swój samochód za 5000 jednostek waluty, próbujesz sprzedać za 10.000 jednostek, wciskasz kit nabywcy, że zapłaciłeś 10.000 jednostek to mój model ma uniemożliwić ci wciśnięcie kitu dla zmiany decyzji nabywcy. Musisz osiągnąć 10.000 jednostek za samochód ze świadomością nabywcy, że zapłaciłeś za niego 5000 jednostek. Jeśli nabywca nie zaakceptuje tej różnicy to masz pecha i samochodu nie sprzedałeś. 3. Ograniczona jest także tzw. "swoboda" współczesnych umów w zakresie możliwości tworzenia przyszłych zobowiązań, przymusowo egzekwowanych przez funkcjonariuszy państwa. Piszę o ograniczeniu współczesnej "swobody" umów w cudzysłowie, bo w gruncie rzeczy jest to ograniczenie współczesnej przemocy. Funkcjonariusz państwa ma być zupełnie bezsilny wobec zapisów powszechnej księgi kapitału. Nawet gdyby wespół z 5000 innych funkcjonariuszy państwa zechciał przy użyciu czołgów i karabinów zmienić zapisy księgi kapitału to jej konstrukcja ma to uniemożliwić i grożenie ludziom ma w tej kwestii niczego nie zmieniać.

>A ja już wielokrotnie udowodniłem ci, że taki podatek będzie znikomy
>1 Nikt mnie wyceni wartości mojego domu bo otoczę go murem i nikt go nie zobaczy

Ja nie potrzebuję twojego podatku! Ja potrzebuję zmiany stosunków społecznych! Nie obchodzi mnie czy obsadzisz swój dom drzewami i zmieni to twoją sytuację podatkową, koncentruję się na stosunkach społecznych panujących w fabrykach, w magazynach Amazonu, w dyskontach, w biurach google, w siedzibach banków. Sadź krzaki - pal licho!. Weź pod uwagę to, że kiedy zaprosisz swojego pracodawcę do domu, kontrahenta, kolegę, czy potencjalnego nabywcę domu, z którym nie porozumiesz się co do ceny, oni mogą także wycenić twój dom w systemie podatkowym.

>2 Co zrobisz kiedy nie zapłacę?

Wg konstrukcji księgi kapitału dopóki masz cokolwiek w portfelu, w tym dostępny debet związany z wycenioną własnością prywatną to nie możesz nie zapłacić, bo system zapłaci za ciebie. System dokonuje automatycznie zmiany zapisów księgi kapitału w wymiarze działania podatków na kontach - w portfelach wszystkich. Nie masz wyboru.
Kiedy kasa ci się skończy w portfelu wraz z całym przyznanym ci debetem, twoje świadectwo własności przepłynie do tego, kto wycenił jej najwyżej a do ciebie przepłynie kasa, pokrywająca ujemny debet, który już został wykorzystany na wielomiesięczne opłacanie podatku.
Zostaniesz z niczym ale już skonsumowałeś swoją własność.
Jeśli chcesz zachować własność dysponują nią tak abyś osiągnął dochód wystarczający na pokrycie podatku. Rób co chcesz ale twoim obowiązkiem jest osiągnięcie wystarczającego dochodu.

>Nie dokończyłeś tematu, ZNOWU OMINĄŁEŚ PYTANIA

Próbuję odpowiadać na wszystko, czasem z opóźnieniem.

>co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od domu ?

Zapłacisz, a kiedy skończy ci się kasa utracisz świadectwo własności.

>yyyyy... ponoć twoja żona nie pracuje.....

Właśnie zaczęła w niepełnym wymiarze godzin. Oczywiście stawka minimalna po 100 latach studiowania bo paru cwaniaków opanowało świat. No cóż, trzeba ten świat im odebrać. Po dobroci albo i siłą.

>W Berlinie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy
Nie rób jaj. Z choinki się urwałeś? Człowieka obowiązuje głód. potrzeba ogrzania ciała jak i potrzeba zachowania minimum higieny.

potem dalej
27-03-2016 18:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>1 Totalnie sprzeczny z twoją definicją własności jako prawa nieograniczonego użytkowania swoje własności
>Wielokrotnie używałem pojęcia "kwestionowania współczesnej własności prywatnej" teraz dorzucam jeszcze "negację swobody zawierania umów".

Czyli nawołujesz do masowego złodziejstwa i masowego niewolnictwa?
A może napiszesz JAK ma się to odbyć? Masowym powszechnym głosowaniem wymagającym setek tysięcy godzin głosowań na dobę?

>TAK. W gruncie rzeczy mój model powszechnej ewidencji własności i podatków od własności prywatnej jest zakwestionowaniem współczesnego prawa własności.
Krystkon.... skup się. Skup się na jednym temacie i doprowadź go do końca
Rozmawialiśmy już o twoich podatkach i doszliśmy do etapu w którym UDOWODNIŁEM ci, że takie podatki to będą marne grosze. Uciekłeś z rozmowy a teraz wracasz znow na jej początkowy etap czyli bajdurzysz o podatku od własności

To będzie groszowy podatek!!!!
Z całej dyskusji utknąłeś na pytaniu
CO ZROBISZ KIEDY GO NIE ZAPŁACĘ?
odpowiedziałeś, że stracę akt własności i kto inny będzie mógł mój dom zarejestrować jako swój
I CO DALEJ!?!?

Postulujesz, żeby społeczeństwo uznawało w głosowaniu moje prawo wlasności czyli akceptowało kupno/sprzedaż domów i wszelkiej innej rejestrowanej własności. Wyliczyłem ci, że to wymaga od każdego KILKU TYSIĘCY GODZIN NA DOBĘ przy kompie
Uciekłeś, a teraz znów wracasz do początku dyskusji o podatkach

SKUP SIĘ I JEDEN TEMAT DOPROWADŹ DO KOŃCA

>Możesz w sposób dowolny i nieograniczony użytkować swoją własność prywatną ale to użytkowanie kosztuje podatek. Musisz kilka razy zastanowić się jak będziesz użytkował swojej własności bo jeśli nie wygenerujesz tym użytkowaniem dochodu to "tik, tak, tik, tak" podatek pozbawi cię własności. Mój model niejako zmusza cię do użytkowania własności prywatnej tak jak tego chcieliby inni w twoim otoczeniu, co skutkuje osiągnięciem przez ciebie dochodu wystarczającego na pokrycie podatku.
Właśnie tym piszę, że tu się totalnie mylisz. Podatki będą groszowe, śmiesznie niskie, i ponawiam apel
SKUP SIĘ I JEDEN TEMAT DOPROWADŹ DO KOŃCA

>Swoboda zawierania umów także jest ograniczona w moim modelu 1. "tik, tak, tik, tak" podatkiem, 2. jawnością kapitału a zatem wiedzą twojego kontrahenta ile kasy kosztuje cię ta umowa ile kasy zyskujesz dzięki umowie, ile kasy jego kosztuje ta umowa, ile kasy on zyskuje dzięki niej. Kupiłeś swój samochód za 5000 jednostek waluty, próbujesz sprzedać za 10.000 jednostek, wciskasz kit nabywcy,

Przypomnę, że z dyskusji na temat akceptowania wysokości umów też uciekłeś kiedy zapytałem czy głosowałbyś za czy przeciw, gdybym zażądał 10 000 złotych za projekt zabezpieczenia przeciwwybuchowego kopalni
Znów pomijam nierealność systemu głosownia, bo doba ma tylko 24 godziny

>Ja nie potrzebuję twojego podatku! Ja potrzebuję zmiany stosunków społecznych!
Skup się , bo się plączesz. potrzebujesz zmiany społecznych stosunków w kierunku opodatkowania własności, a nie chcesz podatku od własności?
SPRZECZNOŚĆ!

>koncentruję się na stosunkach społecznych panujących w fabrykach, w magazynach Amazonu, w dyskontach, w biurach google, w siedzibach banków.
Dla tych ludzi jesteś po prostu jako bogacz niewiarygodny

>Sadź krzaki - pal licho!. Weź pod uwagę to, że kiedy zaprosisz swojego pracodawcę do domu, kontrahenta, kolegę, czy potencjalnego nabywcę domu, z którym nie porozumiesz się co do ceny, oni mogą także wycenić twój dom w systemie podatkowym.

Zadeklarują kupno kota w worku? Przecież wyceniając mój dom = określając podstawę opodatkowania muszą deklarować zakup mojego domu , inaczej każdy procent podatku od zera wynosi zero
Czy twoi rodzice już świadectwo podstawowej szkoły za gęsi ci kupowali????

>>2 Co zrobisz kiedy nie zapłacę?
>Kiedy kasa ci się skończy w portfelu wraz z całym przyznanym ci debetem, twoje świadectwo własności przepłynie do tego, kto wycenił jej najwyżej a do ciebie przepłynie kasa, pokrywająca ujemny debet, który już został wykorzystany na wielomiesięczne opłacanie podatku.

NO I CO DALEJ!!!!!!! Ja się nie wyprowadzam, bo za stary jestem . CO MI ZROBISZ?

>Zostaniesz z niczym ale już skonsumowałeś swoją własność.
I CO MI ZROBISZ?

>Próbuję odpowiadać na wszystko, czasem z opóźnieniem.
Nie, zamiast odpowiadać zawiązujesz nowe wątki, to twoja miara aroganckiej pogardy dla innych

>>co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od domu ?
>Zapłacisz, a kiedy skończy ci się kasa utracisz świadectwo własności.
I CO DALEJ!?

>>yyyyy... ponoć twoja żona nie pracuje.....
>Właśnie zaczęła w niepełnym wymiarze godzin. Oczywiście stawka minimalna po 100 latach studiowania
Jest aż tak tępa że studiowała 100 lat?
(w niepełnym wymiarze? czyli te 14 godzin dla dzieci w przedszkolu to kolejna konfabulacja)
Stawka minimalna to 35 złotych za godzinę, Większość bytowników tego forum tyle nie dostaje

Irytujesz tymi swoimi konfabulacjami
Tobie naprawdę nie powiedziano że przed sraniem trzeba zdjąć spodnie i zamiast się umyć i następnym razem spodnie zdjąć, srasz w gacie nadal i winisz cały świat i wymyślasz nowe powody że śmierdzisz

>>W Berlinie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy
>Nie rób jaj. Z choinki się urwałeś? Człowieka obowiązuje głód. potrzeba ogrzania ciała jak i potrzeba zachowania minimum higieny.

PYERDOLISZ JAK POTRZASKANY, NIE JESTEŚ GŁODNY, z dobrobytu z dupie ci się poprzewracało Nie jest ci zimno w mieszkaniu za 1000 euro miesięcznie
Marzipan już się przejadł i tylko doodbytniczo wchodzi?

Znów pominąłeś pytanie o granice biedy

Głodni są ludzie biedni, z twoim dochodem polski robotnik buduje dom!
Ci z amazona oszczędzają na kupno samochodu nie po to, żeby płacić od niego podatek na twoje luxusowe mieszkanie
27-03-2016 20:34 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>f) pozostawiłem czyjąś sugestię mieszkania w tańszym Świecku lub
> Słubicach versus Berlin bez
>odpowiedzi
> Mówisz Słubice - połączenie w dwie strony 3h 40m transportem publicznym
+ 10h w fabryce to już 13h 40m

Robisz z tego niemożliwość, ale to wcale nie jest niemożliwe. U mnie w firmie pracuje kilka osób mieszkających 80 km od Krakowa. Dojazd zajmuje im dziś około 3h dziennie, do niedawna 4h gdyż kilka lat remontowano trasę. Jeden kolega pracuje tak od 16 lat, drugi od 10. Jeden z nich ma tak liczną rodzinę, jak Ty. Da się? Da się.
Na marginesie: oczywiście zaraz będziesz nam tu wciskał kit, że 80 tys. małych i średnich firm w Berlinie trzyma pracowników wbrew przepisom 10 h i dłużej / dzień i nie można w nich zarobić na analogicznym do Twojego stanowisku więcej, niż w firmie w której aktualnie pracujesz.

> Sądzisz, że jakieś przedszkola w Słubicach są czynne przez 14h?

Sądzę, że Twoja żona nie pracuje, a mogłaby zatrudnić się np. 30 km od Słubic w Niemczech.
Poruszam to, bo sam wielokrotnie wspominałeś o swojej żonie (m.in. że nie pracuje a teraz coś zaczęłaś w ograniczonym wymiarze godzin).
Ponowię więc pytanie: z jakiego powodu nie mieszkałeś w Słubicach?
Twoje usiłowanie odpowiedzi nie można uznać za odpowiedź.


> Sądzisz, że po 14h nie licząc już dojazdów transportem
> publicznym w Berlinie do stacji kolejowej nie chciałoby mi się pisać na FR
> ani nigdzie indziej i wszystko byłoby tak jak lubisz?

Pisałbyś z pociągu dużo więcej, nawet mógłbyś się zrelaksować. A 700 Euro w kieszeni by zostało.
Jednak musi być w tym jakiś haczyk, który starasz się zakryć.
W końcu z jakiegoś powodu te 1000 Eur wydajesz, choć mógłbyś mniej. Miej choć odwagę przyznać otwarcie: masz forumowiczów Racjonalisty za naiwnych.
Zdecyduj się w końcu: albo jesteśmy bogatymi krwiopijcami, albo biednymi naiwniakami.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-03-2016 21:36 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Pisałbyś z pociągu dużo więcej, nawet mógłbyś się zrelaksować. A 700 Euro w kieszeni by zostało.

Czyli zostałoby w kieszeni więcej niż zarabia zdecydowana większość polskich robotników. Nie ma to jak użalać się nad "biedą"

"Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka"
29-03-2016 08:39 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> h) pozostawiłem czyjeś pytanie o próg ubóstwa = ... PLN bez odpowiedzii) itd. itp.
> Coś już wiem o twojej naturze i wcale ona mi się nie podoba.

Szczerze nie dziwię się. Nie spodoba Ci się się nikt, kto ślepo nie zaufa Twoim postulatom i choć odrobinę potrafi samodzielnie myśleć - co do tego brak jakichkolwiek wątpliwości.
Wiedz, że jak dla mnie jedziesz na tym samym wózku z przywódcami sekt.

> Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie.
> Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat.

Tu masz sporo racji. Oznacza to ni mniej ni więcej, że umysłowa bieda może być niezależna od stanu portfela. Stanowi umysłowej biedy nie zaradzi żadna suma, żadna zmiana stosunków społecznych, żaden fetysz.
Przypuszczam, że filogenetycznie biedny w ten sposób pozostanie nieprzystosowany, niezgodny i nieszczęśliwy nawet w krystkonizmie, gdyż jemu nie zmiana wycen, transparentność kapitału, czy obdarowanie dobrami podstawowymi mogą pomóc.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystan Hamerlik-Konopka
29-03-2016 15:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> a) pozostawiłem czyjeś pytanie o mikro-transze, mikro-postępy i
>> codzienny żmudny nadzór na budowie swojego domu bez odpowiedzi

Odpowiem na Twoją próbę odpowiedzi w kwestii mikro-transz i mikro-postępów, bo aż żołądek skręca się od Twojej indolencji. Widać że absolutnie nic nie miałeś do czynienia z budowami, a jak coś miałeś - zapewne woziłeś głównie cegły lub wierciłeś otwory w ścianie. Cośw tym stylu.

> Jacku rozmawiamy już od ponad roku a ty zapomniałeś
> powiedzieć co właściwie robisz w życiu?

A po co Ci to wiedzieć? Patrz na argumenty i sam wyciąga wnioski, nie na to, jak kto ładnie wygląda. O mojej profesji można wyczytać również na tym forum.

> Wchodzisz już w moje relacje z żoną, znaczy na razie
> delikatnie następujesz na nie a zapomniało ci się wspomnieć
> o twoim życiowym zajęciu?

Rozumiem ten zapewne wygodny wykręt, ale przypominam że teraz rozmawiamy o mikro-transzach a nie Twojej żonie.

> Raz napisałeś, może w amoku, że zarządzałeś dużą budową

Bywam inspektorem nadzoru na budowie w przemysle cieżkim. Wcześniej byłem również inżynierem budowy. Ponadto projektuję i mam uprawnienia do projektowania i prowadzenia budów bez ograniczeń.

> Może jako planista, może jako kosztorysant

Mam za sobą również sporo kosztorysów. Jak widzisz, nie ograniczam się ani do wożenia cegieł, (choć to też mi się w karierze zdarzyło tj. zanim zacząłem studiować) ani nadzoru, ani projektowania. I Co zadowolony? Teraz łaskawie spojrzysz na moje pytanie, czy nadal będziesz wymyślał żeby na nie nie odpowiedzieć?

> może jako prawnik na kierownika budowy nie wyglądasz,
> cholera cię tam wie

Uruchom myślenie, jak dotąd uruchamiasz tylko uprzedzenia.
To jak z moim pytaniem i mikro transze i mikro postępy? Liczysz, że w tym słowotoku zapomnę, o co pytam?

> Przez doświadczenie mówisz więc, że budowy nie da się wykonać
> płacąc jedynie gotówką lecz konieczna jest groźba przymusu?

Powtórzę dokładnie pytanie, które wisi nad Tobą od miesięcy, a do którego nijak nie umiesz się ustosunkować. Powoli:
a) Jak zamierzasz wybudować dom, skoro proponujesz płacić firmie wybranej za pomocą Internetu za mikro-postępy?
b) Jak chcesz sprawdzać postępy? Sam?
c) Pomijając już niekompetencję ludzką w innych rzeczach niż się specjalizują, czy każdego stać tak jak Ciebie, żeby wziąć sobie urlop na 2 lata i sterczeć na własnej budowie?
d) Ile trzeba mieć wg Twojego modelu kasy, żeby wybudować dom: milion, dwa zamiast połówki? Wygodnie sie czujesz, jak ktoś Ci sterczy nad głową i sprawdza co chwilę, czy nie gwarzysz sobie na smart-fonie?

> Masz melona w walizce, w zielonej makulaturze, co ledwo
> z wydruku wyszedł i farba jeszcze nie całkiem sucha

Ty chyba chcesz mnie przekonać, że Twoja metoda to jeżdżenie na własną budowę z melonem zielonych w walizce..
Oj.

> "Powiedz szczerze" (zaznaczyłem w cudzysłów bo to oksymoron)
> na podstawie własnego doświadczenia. Dałbyś radę z tym melonem
> w walizce zbudować ten dom bez komornika, czy bez komornika
> nie widzisz żadnej szansy?

Odbiegasz od tematu. Nie widzę sensu w jakichś głupich fantazjach. Ty żyjesz w rzeczywistości, czy w świecie urojonym? Bo jak fantazji to nie ma sensu dalej rozmawiać.
Skoncentruj się.
Jak zamierzasz wybudować dom, skoro proponujesz płacić po dolarze firmie za mikro-postępy? Jak chcesz sprawdzać te postępy? Sam? Pomijając już brak wiedzy w innych dziedzinach niż nasza własna, czy każdego stać jak Ciebie, żeby wziąć sobie urlop na 2 lata i siedzieć na własnej budowie? Ile trzeba mieć wg Twojego modelu w zapasie kasy, żeby wybudować sobie dom? Może rozbić bank usprawiedliwiając się niezgodnoscią?

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
29-03-2016 16:15 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Na koncie wolno Ci mieć nie więcej niż czteromiesięczne dochody, więc po czterech miesiącach bez pracy system zabiera Ci wszystkie oszczędności zgodnie z zasadą, że konto jest prywatną własnością i nikt poza właścicielem nie może z niego wypłacić.

Życzę Ci, żebyś swój dom zbudował zanim nastanie kretyniskonizm
29-03-2016 19:44 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Życzę Ci, żebyś swój dom zbudował zanim nastanie kretyniskonizm

Spokojna Twoja rozczochrana. Skretynienie ala krystkonizm nigdy nie nastanie, na szczęście paru normalnych ludzi na tym świecie chodzi i wciąż ma się dobrze. Wot, co za przykrość..

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Życzę Ci, żebyś swój dom zbudował zanim nastanie kretyniskonizm
>Spokojna Twoja rozczochrana. Skretynienie ala krystkonizm nigdy nie nastanie, na szczęście paru normalnych ludzi na tym świecie chodzi i wciąż ma się dobrze. Wot, co za przykrość..
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Teraz przez chwilę jesteś sobą.
Normalność to pojęcie względne. Nie twierdzę, że można łatwo pokonać powszechność twoich wartości, twierdzę, że warto ją pokonać.

Na pytania odpowiem później.
Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś staje się biedny, odpowiem.
Każdy ma inne wyobrażenie biedy, wg mnie bieda i bogactwo pojawiają się już przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:20. Przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:50 wg mnie istnieje już obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo.

Możecie to przeliczyć na złotówki czy EUR. Można też liczyć w BTC.
30-03-2016 07:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Na pytania odpowiem później.
Jak krystkon obiecuje to obiecuje
Nie dokończyłeś rozmowy o podatkach, dokończysz?

>Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś staje się biedny, odpowiem.
>Każdy ma inne wyobrażenie biedy, wg mnie bieda i bogactwo pojawiają się już przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:20. Przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:50 wg mnie istnieje już obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo.

Czyli twoja bieda nie zależy od TWOICH dochodów tylko od dochodów innych ?

Jeśli zarabiasz 100 euro ale sąsiad zarabia 120 euro, to obaj jesteście głodni, ale żaden nie jest biedny?

Głupie to. Głupie i SPRZECZNE z twoim poprzednim poglądem , w którym przywoływałeś piramidę potrzeb
30-03-2016 08:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Głupie to. Głupie i SPRZECZNE z twoim poprzednim poglądem,
> w którym przywoływałeś piramidę potrzeb

Dziwię się całej tej pisaninie o piramidzie potrzeb, wzajemnych wycenach itp.
Sądzę, że krócej (i prawdziwiej) byłoby mu napisać, że bieda jest wtedy, kiedy biedniejsi i bogatsi społem nie łożą na konsumpcyjnego krystkona płodzącego dzieci jak królik, nie zapewniając mu lepszego / pewniejszego jutra -> bunt.

Dla mnie liczenie na własne siły, wykorzystywanie zdolności i wobec sił mierzenie zamiarów to wolność. Dla krystkona bieda.
I cóż poradzisz, jak nic nie poradzisz. Tak widać musi być

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 07:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie twierdzę, że można łatwo pokonać powszechność
> twoich wartości, twierdzę, że warto ją pokonać.

Wartości, które rozumiem i szanuję nie wymyśliłem sam.
Wierzę że będą ewoluować w korzystnym dla społeczeństwa kierunku - tylko tym zmianom przyklasnę.
Natomiast Twoje wymyślone modele odnajdują od lat tylko krytykę, a powody takiego stanu rzeczy dla co poniektórych ludzi to tajemnica. I pewnie tak zostanie.

>Na pytania odpowiem później

(wzruszenie ramionami) przyzwyczaiłeś nas do swoich obietnic bez pokrycia
> Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś
> staje się biedny, odpowiem.
> Każdy ma inne wyobrażenie biedy, wg mnie bieda i bogactwo pojawiają
> się już przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:20

Kolejna redukcjonistyczna bzdura.
a) w Afryce czy Indiach ludzie potrafią przeżyć za 2 dolary / m-c. I to faktycznie jest bieda. 40 dolarów m-c to dużo, czy mało?
b) dzisiejsza liczba milionerów w USA to około 10 mln. Zarobki tej klasy to około 200 tys. dolarów / rok. Zarobki na poziomie 830 $ m-c w amerykańskiej prowincji (3100 PLN) gdzie żywność kosztuje 2x więcej niż w Polsce, ale już benzyna, wyroby przemysłu itd. 2x mniej - to już próg ubóstwa, czy nie?

Kolejny raz się kompromitujesz podając pseudo-statystyczną papkę.

Moim zdaniem bieda pojawia się wtedy, gdy zdolny człowiek blokowany jest przez swoje położenie, lub niemożność kształcenia się.
Bieda bywa też wyborem - osobiście znam podkrakowskiego rolnika na 50 ha, który mając spore manualne zdolności i łep na karku, mając do wyboru zmianę dotychczasowych nawyków lub niskie dochody woli wolne życie jak dotąd. Co człowiek, to historia.

Twojego obecnego stanu nie nazwałbym biedą. To po prostu brak bogactwa, do którego tak tęsknisz, bo do 2008r. przyzwyczaiłeś się. A powody są dwa - niestety nie chcesz ich znać i ja to szanuję.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 08:06 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Na koncie wolno Ci mieć nie więcej niż czteromiesięczne dochody, więc po czterech miesiącach bez pracy system zabiera Ci wszystkie oszczędności
Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 08:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?

A może to pytanie powinnaś zadać autorowi koncepcji?
Jest szansa, że odpowie
(znikoma)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?
>A może to pytanie powinnaś zadać autorowi koncepcji?
Autorem koncepcji, do której się odniosłam jesteś Ty.

>Jest szansa, że odpowie
>(znikoma)
A jaka jest szansa, że Ty odpowiesz?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 10:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?
>>A może to pytanie powinnaś zadać autorowi koncepcji?
>Autorem koncepcji, do której się odniosłam jesteś Ty.
Nie. Cytowałem.
Uprzedzam : Brak znaków " " wynika z faktu, że nie był to dosłowny cytat

>>Jest szansa, że odpowie
>>(znikoma)
>A jaka jest szansa, że Ty odpowiesz?

Pełna
>Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?
Tak
30-03-2016 10:32 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Czyli "czteromiesięczne dochody" = "dochody z ostatnich czterech miesięcy", tak?
>>>A może to pytanie powinnaś zadać autorowi koncepcji?
>>Autorem koncepcji, do której się odniosłam jesteś Ty.
>Nie. Cytowałem.
Czyli to krystkon twierdził, że po czterech miesiącach bez pracy system zabiera wszystkie oszczędności?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 10:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czyli to krystkon twierdził, że po czterech miesiącach bez pracy system zabiera wszystkie oszczędności?

Tak.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639157 :
Cytat:
13. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,639642#w639749:
Cytat:
I przestań kłamać z tymi oszczędnościami bo mój postulat brzmi:
13. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej.
Co oznaczałoby współcześnie, że o ile posiadasz własność o wartości 500.000 PLN to możesz oszczędzić do 500.000 PLN. 2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia to miałby być limit dla osób, które nie posiadają dokładnie nic na własność.


Pogrubienie moje.
Czteromiesięczne oszczędności to max!

Wniosek : Nie masz nic, nie wolno ci oszczędzać a ponieważ nie ma instytucji kredytu... I to podobno ma spowodować rozproszenie kapitału
30-03-2016 11:27 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli to krystkon twierdził, że po czterech miesiącach bez pracy system zabiera wszystkie oszczędności?
>Tak.
>[...]
> Cytat:
2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia to miałby być limit dla osób, które nie posiadają dokładnie nic na własność.

>Pogrubienie moje.
>Czteromiesięczne oszczędności to max!
Tutaj max, to oszczędności o określonej wysokości, a nie uzyskane w określonym czasie.

Sformułowanie krystkona jest rażąco nieprecyzyjne, ale przy Twojej jego wykładni nie widzę byś jakkolwiek zinterpretował jego wzmiankę o przeciętnym wynagrodzeniu, a przecież i ją pogrubiłeś.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 11:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
sjp.pl/znów
sjp.pl/ważniejsze
sjp.pl/słówka
?

Szkoda.

>Tutaj max, to oszczędności o określonej wysokości, a nie uzyskane w określonym czasie.
>Sformułowanie krystkona jest rażąco nieprecyzyjne, ale przy Twojej jego wykładni nie widzę byś jakkolwiek zinterpretował jego wzmiankę o przeciętnym wynagrodzeniu, a przecież i ją pogrubiłeś.

precyzja, wykładnia, interpretacja...
Wybacz, nie interesuje mnie rozmowa o rozmowie
Wolę polemizować z poglądami. niż zastanawiać się czy należycie precyzyjnie została zinterpretowana ich wykładnia

Resztę wątpliwości wyjaśnij u źródła
30-03-2016 12:38 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>sjp.pl/znów
>sjp.pl/ważniejsze
>sjp.pl/słówka
>?
>Szkoda.
Czego mianowicie szkoda, bo nie cytujesz?

>>Tutaj max, to oszczędności o określonej wysokości, a nie uzyskane w określonym czasie.
>>Sformułowanie krystkona jest rażąco nieprecyzyjne, ale przy Twojej jego wykładni nie widzę byś jakkolwiek zinterpretował jego wzmiankę o przeciętnym wynagrodzeniu, a przecież i ją pogrubiłeś.
>precyzja, wykładnia, interpretacja...
>Wybacz, nie interesuje mnie rozmowa o rozmowie
To dlaczego odnosisz się do tego, co uważasz za rozmowę o rozmowie, a nie do meritum, czyli do mojego zdania "Tutaj max, to oszczędności o określonej wysokości, a nie uzyskane w określonym czasie." stanowiącego odpowiedź na Twoją kwestię "Czteromiesięczne oszczędności to max!"???

>Wolę polemizować z poglądami
Mój pogląd nie dotyczy meritum tego wątku bardziej niż innych: uważam, że należy ustalać jakie są fakty.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 13:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Chciałaś, żebym uzasadnił że cytuję i że nie ja jestem autorem koncepcji

Udowodniłem cytatami

O szczegóły proszę pytać autora "koncepcji"

Będę ironiczny: Powodzenia
30-03-2016 13:29 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chciałaś, żebym uzasadnił że cytuję i że nie ja jestem autorem koncepcji
Chciałam, żebyś tego dowiódł, skoro tak twierdzisz. Ale nie pokazałeś, by krystkon gdzieś napisał, że zakazane mają być oszczędności dawniejsze niż czteromiesięczne.

>Udowodniłem cytatami
Twoje cytaty pokazały, że krystkonizm w oszczędnościach ma ograniczać kwotę (do czterech średnich wynagrodzeń), a nie okres oszczędzania (do czterech ostatnich - jak twierdziłeś - miesięcy).

>O szczegóły proszę pytać autora "koncepcji"
Ustaliłam, że Ty nim jesteś.

Ergo: nie miałeś tutaj racji.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 14:11 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Krystkomizm wymusza bieżącą konsumpcję dochodów lub przeznaczenie dochodow na opodatkowana własność.

Zdolność koncentracji nieopodatkowanego kapitału prowadzi do wykluczenia gospodarczego całej masy ludzi.

Niewlasciciel w moim modelu może zarabiać miliony i bez żadnego podatku byleby je natychmiast skonsumowal kupując świadczenia innych ludzi.

Szarley uważa, ze lepiej gromadzić z tym, że nie rozumie, że to gromadzić sprowadza się do stosunku jednego człowieka do drugiego człowieka i zamienia wielu ludzi w bezpańskie bezpańskie psy, które nie zdobędą pracy nawet wtedy jeśli bardzo będą tego chcieli.
30-03-2016 14:47 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szarley uważa, ze lepiej gromadzić z tym, że nie rozumie,
> że to gromadzić sprowadza się do stosunku jednego człowieka
> do drugiego człowieka i zamienia wielu ludzi w bezpańskie
> psy, które nie zdobędą pracy nawet wtedy jeśli bardzo będą tego chcieli.

Jeśli psy, to chciały.
Polecam lekturę "Folwark zwierzęcy" (ang. Animal Farm) angielskiego dziennikarza i pisarza George'a Orwella. Tam znajdziesz m.in. pańskie psy.
Polecam gdyż z kontekstu wnoszę, że jeszcze nie czytałeś.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 14:58 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Krystkomizm wymusza
Kryst-komizm to tylko śmiech wymusza.

>Niewlasciciel w moim modelu może zarabiać miliony i bez żadnego podatku byleby je natychmiast skonsumowal kupując świadczenia innych ludzi.
Konsumpcja jako główny cel spożytkowywania dochodów charakteryzuje utracjuszy.

>Szarley uważa, ze lepiej gromadzić z tym, że nie rozumie, że to gromadzić sprowadza się do stosunku jednego człowieka do drugiego człowieka
Całkiem możliwe, że nie rozumie, ale to pewnie ta bariera językowa.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 15:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Całkiem możliwe, że nie rozumie, ale to pewnie ta bariera językowa.

Plus za grubymi nićmi bawełny owinięty eufemizm.
Bardzo dbasz o krystkona..

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:07 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bardzo dbasz o krystkona..
Tyle, co trzeba.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 15:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
A o mnie czasem nie trzeba?

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:23 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A o mnie czasem nie trzeba?
Jak będzie trzeba, to zadbam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Uuuu....U!
Już czuję sie zadbany

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Krystkomizm wymusza bieżącą konsumpcję dochodów lub
> przeznaczenie dochodow na opodatkowana własność.

Nic, o nasz forumowy Komiku na nikim system nie wymusza, przypominam - u Ciebie aparatu przymusu nie ma.
Np. ludzie za pomocą systemu uchwalą utratę domu dla niepłacącego podatków, ale wyprowadzenia się z domu na nim nikt nie wymusi.
On tam dalej mieszka, jak długo chce.

A nawet czasem ma się dobrze, hoduje np. świniaki i handelek wymienny kwitnie. Krystko-bitcoin nikomu niepotrzebny.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:21 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Nic, o nasz forumowy Komiku na nikim system nie wymusza, przypominam - u Ciebie aparatu przymusu nie ma.
To będzie tzw. przymus ekonomiczny.
30-03-2016 15:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To będzie tzw. przymus ekonomiczny.

Przymus ekonomiczny zawsze kreował drugi obieg - to zjawisko, którego ekonomista K H-K widać nie zna, a jakby poznał - nigdy by nie przyjął do wiadomości we własnym pędzie, by być do czegoś przydatnym prócz liczenia produktów na taśmie.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:18 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Krystkomizm
Hmm... ciekawa nazwa.
Obawiam się, że może się przyjąć
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> 2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego
>>> wynagrodzenia to miałby być limit dla osób, które nie
>>> posiadają dokładnie nic na własność.
>> Czteromiesięczne oszczędności to max!
> Tutaj max, to oszczędności o określonej wysokości, a nie uzyskane w określonym czasie

"2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia" to faktycznie ani nie brzmi dobrze, ani precyzyjnie. Jak zresztą przeważnie wszystko u Krystiana
Jak już, ja bym napisał "2-4 miesiące oszczędności statystycznego pracownika o średnich zarobkach posiadającego jedno źródło dochodu", ale to ja.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 15:05 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia" to faktycznie ani nie brzmi dobrze, ani precyzyjnie. Jak zresztą przeważnie wszystko u Krystiana
>Jak już, ja bym napisał "2-4 miesiące oszczędności statystycznego pracownika o średnich zarobkach posiadającego jedno źródło dochodu", ale to ja.
Optowałabym za interpretacją, że idzie o "oszczędności nie przekraczające równowartości 2-4 średnich ("statystycznych") miesięcznych wynagrodzeń".


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-03-2016 15:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zasugerowałem się dopłeniaczem "kogo/czego". A jak oszczędność, to kogoś .
Twoja poprawka jest jednak krótsza i nadal ok - myślę, że Krystkon przyzna jej palmę pierwszeństwa, może nawet jaka nagroda się trafi...

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
30-03-2016 18:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Optowałabym za interpretacją, że idzie o "oszczędności nie przekraczające równowartości 2-4 średnich ("statystycznych") miesięcznych wynagrodzeń".

Nie ma większego znaczenia czy wolno mieć na koncie 4-krorność średniej pensji czy własnej. W żadnym z tych przypadków małżeństwo mające dochód na poziomie 6 000 - 8 000 złotych nie będzie w stanie kupić działki pod budowę domu, a co za tym idzie nie zbuduje domu.
Jeśli system ma pozwalać na budowanie domów jedynie bardzo zamożnym ludziom, to ja głosuję przeciw.
30-03-2016 20:44 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)
>W żadnym z tych przypadków małżeństwo mające dochód na poziomie 6 000 - 8 000 złotych nie będzie w stanie kupić działki pod budowę domu, a co za tym idzie nie zbuduje domu.
>Jeśli system ma pozwalać na budowanie domów jedynie bardzo zamożnym ludziom, to ja głosuję przeciw.
>
To nie tak. Przecież w krystkomizmie i tak nie da się zorganizować budowy, bo budowlańcy w każdej chwili mogą sobie pójść z kasą i tyle ich będziesz widział. Budowa (domu, fabryki czy elektrowni) będzie się odbywać tak, że będziesz kupować cegłę, ułożysz ją albo ktoś ci ją ułoży, nazajutrz kupisz drugą cegłę, i tak dalej...

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To nie tak. Przecież w krystkomizmie i tak nie da się zorganizować budowy, bo budowlańcy w każdej chwili mogą sobie pójść z kasą i tyle ich będziesz widział. Budowa (domu, fabryki czy elektrowni) będzie się odbywać tak, że będziesz kupować cegłę, ułożysz ją albo ktoś ci ją ułoży, nazajutrz kupisz drugą cegłę, i tak dalej...
>
Wzruszają mnie nutrie.


Dobrze rozważmy zatem czym rożni się złożenie podpisu na umowie budowlanej, złożenie podpisu na częściowym protokole odbioru, zaciągnięcie zobowiązania wobec budowlańca od proponowanej przeze mnie alternatywy w postaci wypłaty gotówki.

Zobowiązanie do zapłaty kontra natychmiastowa zapłata.

Wielokrotnie już tłumaczyłem, że gotówka - nadrukowana, zielona makulatura, złoto, diamenty są zaledwie nośnikiem ludzkich zobowiązań. Każda gotówka, każde złoto, największy diament świata w posiadaniu jednego człowieka nie mają żadnej wartości bez istnienia innych ludzi. Wartością złota jest to, CO INNI LUDZIE ZROBIĄ w zamian za nie. Pisząc więc "zobowiązanie do zapłaty vs natychmiastowa zapłata gotówką" mam w gruncie rzeczy na myśli zobowiązanie forma 1 vs zobowiązanie forma 2.

Czym różni się zatem należność od gotówki?
Należność przysługuje od jednego człowieka i jest zależna od jego woli, zdolności, ograniczeń.
Gotówka jest nośnikiem należności przysługującej od wszystkich ludzi, zawierającej się w pragnieniu jej posiadania przez wszystkich ludzi, nie zawierającej w sobie sprzeciwu jednego człowieka, braku jego zdolności czy jego ograniczeń.

Chłopcy kwestionując możliwość zastąpienia umownego zobowiązania do zapłaty podczas budowy domu natychmiastowym przelewem własności gotówki w rzeczywistości stawiają siebie w roli inwestora i dają do zrozumienia, że nie zamierzają zmienić swojego stosunku do budowlańca. Tu chodzi o stosunek człowieka do człowieka. Tu chodzi o możliwość dominowania nad budowlańcem w tym zdarzeniu gospodarczym.

Bardzo ciekawe, że żaden z nich ani na chwilę nie postawił się w roli budowlańca. Żaden nie wyraził poglądu, że z pozycji budowlańca niemożliwe jest zbudowanie domu uzyskując wyłącznie gotówkę w miejsce powstawania należności. Zapytamy może jakiegoś budowlańca czy ten uzyskując wyłącznie gotówkę częściami zapłaty za dom dałby radę ten dom wybudować?

Dlatego właśnie w moim modelu nie ma miejsca dla zobowiązań w miejsce natychmiastowej płatności gotówką, żeby silniejszy nie manipulował słabszym, żeby silniejszy nie dominował nad słabszym.

Nawet Jacek, który jest przecież budowlańcem stawia siebie w roli inwestora oczywiście dla obrony pewnego porządku.

Otóż zbudowanie domu za gotówkę jest możliwe. Osiągnięcie czegokolwiek za gotówkę jest łatwe i możliwe. Wy jednak tego po prostu nie chcecie. Nie chcecie, bo to zmienia stosunek inwestora do budowlańca, to uniezależnia budowlańca od inwestora.

Zobowiązanie w miejsce natychmiastowej płatności to tylko jeden z elementów układanki dominacji cwaniaków nad biedakami, to jeden z podstawowych elementów wyzysku człowieka przez człowieka.

Dlatego mój model ten element podważa i dlatego także protestujecie.

To wszystko jest trochę nieładnie napisane ale po całym dniu w fabryce tam musi zostać.
31-03-2016 07:29 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Dobrze rozważmy zatem czym rożni się złożenie podpisu na umowie budowlanej, złożenie podpisu na częściowym protokole odbioru, zaciągnięcie zobowiązania wobec budowlańca od proponowanej przeze mnie alternatywy w postaci wypłaty gotówki.
>Zobowiązanie do zapłaty kontra natychmiastowa zapłata.

Doprowadź choć jeden temat do końca. o tym też już rozmawiałeś i ze mną i z Jackiem, a potem uciekłeś kiedy pojawiły się pytania

www.racjonalista.pl/forum.php/s,663384#w664651

Nie odpowiedziałeś co z zapłatą robotnikowi z góry,
Nie odpowiedziałeś dlaczego w najemca w bloku ma być szczęśliwszy od właściciela domu
Nie odpowiedziałeś jak nauczyciel ma zapłacić codziennie robotnikowi kiedy musi zostać na wywiadówce
Nie odpowiedziałeś jak kolejarz ma zapłacić codziennie budowlańcowi kiedy dojeżdża do domu po północy
Nie odpowiedziałeś jaką emeryt ma władzę nad tobą kiedy ma zwykły wiejski 100-metrowy domek
Nie odpowiedziałeś na argumenta - obliczenia! że 1% podatek od własności jest wyższy niż 50% suma podatków dochodowych
Nie odpowiedziałeś jak chcesz zapewnić tworzenie miejsc pracy przy 12%-towym opodatkowaniu inwestycji przynoszących 8%-towy zysk
Nie odpowiedziałeś jak nauczyciel który odziedziczył dom, ma uprawiać pole
Nie odpowiedziałeś jak zapewnić postęp techniczny bez prawa do intelektualnej własności
Nie odpowiedziałeś dlaczego sprawiedliwe jest pozbawienie emeryta domu, przy pozwoleniu Kulczykowi na podróż dookoła świata
Nie odpowiedziałeś dlaczego robotnikowi ma się opłacać codzienna pensja zamiast comiesięcznej,
Nie odpowiedziałeś z czego pokryjesz koszta codziennego obliczania pensji

Taki był stan twoich zaległych pytań 11 miesięcy temu, od tego czasu pytań przybyło
co prawda napisałeś że odpowiadasz na wszystkie pytania, ale zamiast odpowiedzi zaczynasz tylko nowe tematy w sprawach o których nie masz pojęcia lub konfabulujesz :
Cytat:
To jest niewola nie praca. Czasem nazywam to pracą ale nie w prawdzie nie wyobrażam sobie już większego poniżenia. No może w obozie zagłady.
Każdego dnia resztką sił próbuję nie zwariować. Nie znoszę robić tego co robię ale nie mogę przestać bo wylecę z dziećmi na ulicę, więc robię, jednak moje uczucia są koszmarne, dzień w dzień. Pisałem ci już, jestem martwy za życia.
Poczucie niesprawiedliwości, nienawiść do współczesnego systemu społecznego, złość na powszechne wartości i odrzucenie ludzi, którzy są wg mnie źródłem tego wszystkiego, nie daje mi żadnych szans na wkroczenie na ścieżkę postępu tak jak ty sobie to wyobrażasz.


Przypomnę: mieszkasz w Berlinie, za sam najm mieszkania płacisz 1000 euro miesięcznie, a samego Kindergeldu dostajesz tyle, ile polski robotnik nie zarabia przez kwartał
Cytat:

Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
To właśnie ja jestem uczciwy, kiedy ty ze swoimi podatkami i wartościami uczciwy nie jesteś.
31-03-2016 07:47 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bardzo ciekawe, że żaden z nich ani na chwilę nie postawił się w roli budowlańca

Firma, w której pracuję, również na budowie jest stricte w Twoim rozumieniu budowlańcem. Buduje instalacje i sprzedaje je Klientowi końcowemu.

> Żaden nie wyraził poglądu, że z pozycji budowlańca
> niemożliwe jest zbudowanie domu uzyskując wyłącznie gotówkę
> w miejsce powstawania należności

Nie wyraził, bo jest możliwe. Sam o tym nawet napisałeś niżej.

> Zapytamy może jakiegoś budowlańca czy ten uzyskując
> wyłącznie gotówkę częściami zapłaty za dom dałby radę
> ten dom wybudować?

Nie musimy pytać. Praktyka codziennie pokazuje, że można. Trzeba tylko otworzyć oczy.

> Dlatego właśnie w moim modelu nie ma miejsca dla
> zobowiązań w miejsce natychmiastowej płatności gotówką,
> żeby silniejszy nie manipulował słabszym
> żeby silniejszy nie dominował nad słabszym.

I znów same fantazje pokazujące jedynie Twoją indolencję przemieszaną z nikłą wiedzą na temat procesu inwestycyjnego, związku inwestora z wykonawcą, projektantem etc.
Popatrz uważnie na poniższy rysunek. Jeśli nic Ci nie powie, raczej nie ma szans by rzeczywistość dotarła. Ale też na chwilę obecną nie widzę takiej potrzeby. Będziesz kimś innym niż robotnik, coś osiągniesz więcej, to może taka potrzeba powstanie.


> Otóż zbudowanie domu za gotówkę jest możliwe

No właśnie.

> Osiągnięcie czegokolwiek za gotówkę jest łatwe i możliwe

Łatwe było tylko dla Krystkona i to zdaje się do 2008r.

> Nie chcecie, bo to zmienia stosunek inwestora do budowlańca,
> to uniezależnia budowlańca od inwestora.

.. co z kolei zaburzyłoby obecną równowagę.
Krystkonizm jak widać to mina, której skutki stosunkowo łatwo przewidzić, zwłaszcza forumowiczom fR.

> Zobowiązanie w miejsce natychmiastowej płatności to tylko
> jeden z elementów układanki dominacji cwaniaków nad biedakami

Z pensją kilka tys Eur / mies żaden tam z Ciebie biedak. Chyba, że mentalny.
Po drugie, nie stawiałbym wykonawcy - którym jest przecież m.in. moja firma - w roli biedaka zwłaszcza, że wtedy jesteś sprzeczny sam z sobą. Z drugiej strony to dla Ciebie typowe i widać tak musi być.

> to jeden z podstawowych elementów wyzysku człowieka przez człowieka

Jasne. Zmień pracę Krystian, dokształć się, może przenieś się do Świecka. 80 tys. małych i średnich firm w Berlinie to naprawdę nie jest mało.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 08:41 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie stawiałbym wykonawcy - którym jest przecież m.in. moja firma - w roli biedaka
Niesłusznie, bo to inwestor ma pieniądze, dla których zdobycia Twoja firma będzie się siliła; inwestor ma to, czego wykonawcy tak dojmująco brak, że gotów coś wykonać; oczywiście, że inwestor - wykonawca to relacja bogatego z biednym.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 09:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> oczywiście, że inwestor - wykonawca to relacja bogatego z biednym.

Pogląd laika. Podzielasz ślepo optykę 'biedaka' Krystkona.
W firmach takich jak moja zarabia się więcej, niż na analogicznym stanowisku u inwestora. Wielokrotnie to konfrontowaliśmy. Dużo zależy też od firmy, jej zdolności oraz umiejętności wyszukiwania kontraktów / inwestowania itp.
Przypominam, że nie zawsze % zysku idzie do kieszeni pracownika - to po pierwsze.
Po drugie obecne prawo chroni zarówno wykonawcę, jak i inwestora. Bogactwo / bieda nie ma tu nic do rzeczy. Ważna jest kwestia wywiązania się z kontraktu, który wykonawca przeciez nie podpisuje pod pręgierzem.

Bardzo mi przykro, że nie czuję sie biedny. Baardzo

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 10:44 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W firmach takich jak moja zarabia się więcej, niż na analogicznym stanowisku u inwestora.
Ale jako wykonawca jesteście biedniejsi niż suma inwestorów, dla których budujecie, inaczej nie byłoby ich stać na wasze usługi.

>Przypominam, że nie zawsze % zysku idzie do kieszeni pracownika - to po pierwsze.
>Po drugie...
To są wszystko szczegóły, realia aktualnych relacji gospodarczych, ale krystkon omawia relacje ekonomiczne z poziomu takiego uogólnienia, który te szczegóły pomija.

>Bardzo mi przykro, że nie czuję sie biedny.
Nie ma takiej potrzeby, tylko teoretyzujemy.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 11:12 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale jako wykonawca jesteście biedniejsi niż suma inwestorów
> dla których budujecie, inaczej nie byłoby ich stać na wasze usługi.

To zestawienie nic nie daje. Poza tym nie bardzo wiadomo, co znaczy w tym kontekscie 'biedniejsi'. Mamy mniejszy kapitał, czy jak?
Rosja ma więszy PKB od Polski, ale żyje się tam gorzej.

>To są wszystko szczegóły

Diabeł tkwi w szczegółach.

> krystkon omawia relacje ekonomiczne z poziomu
> takiego uogólnienia, który te szczegóły pomija

Owszem. I wszystko się o te szczegóły właśnie rozbija.
Dla mnie płynie z tego wniosek, że nie dość że jego fantazje są nieprzemyślane i niczym nie poparte (zwłaszcza wiedzą ekonomiczną) to wynikają z pobudek czysto prywatnych m.in. żeby się nachapać. Gdy nie można mądrze i uczciwie zarobić wszelkie metody są dobre. Gdy wszystko zawodzi i nie ma się miesięcznie 10x raty za dom dochodów, trzeba pracować ciężko by wyżywić spłodzone gęby, to warto sobie przynajmniej popipcyć - obniża ciśnienie.
Pod presją dojmującej rzeczywistości jedni piją, drudzy uprawiają kompulstwnie seks, inni pipcą. Co człek, to historia.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 11:48 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>nie bardzo wiadomo, co znaczy w tym kontekscie 'biedniejsi'. Mamy mniejszy kapitał, czy jak?
To zadanie dla arcy wytrawnych księgowych. Ale właśnie przez krystkonowe uproszczenia widać kto jest biedny: ten mianowicie, kogo stać na korzystanie z czyjejś pracy.

>Rosja ma więszy PKB od Polski, ale żyje się tam gorzej.
Zimy mają ciężkie.

>Diabeł tkwi w szczegółach.
Dlatego krystkon upraszcza.

>> krystkon omawia relacje ekonomiczne z poziomu takiego uogólnienia, który te szczegóły pomija
>Owszem. I wszystko się o te szczegóły właśnie rozbija.
Ale nie jemu, skoro on szczegóły pomija.

>Dla mnie płynie z tego wniosek...
W tej sytuacji najpewniej chybiony.

>Gdy nie można mądrze i uczciwie zarobić wszelkie metody są dobre.
Rzekłeś.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 11:57 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Diabeł tkwi w szczegółach.
>Dlatego krystkon upraszcza.
Nie. Dlatego ucieka od odpowiedzi
31-03-2016 12:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Diabeł tkwi w szczegółach.
>>Dlatego krystkon upraszcza.
>Nie. Dlatego ucieka od odpowiedzi
Nie "nie", bo jedno drugiemu nie przeczy.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:01 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale właśnie przez krystkonowe uproszczenia widać kto jest biedny:
> ten mianowicie, kogo stać na korzystanie z czyjejś pracy.

U naszego Mistrza Paradoksów tak właśnie jest

>> Rosja ma więszy PKB od Polski, ale żyje się tam gorzej.
>Zimy mają ciężkie

Latem nie polecam pracy na otwartej przestrzeni w rejonach Morza Kaspijskiego. Zmoczona czapka schła mi w 10 min. Oj, jaki ja biedny.. (zasłużyłem choc trochę na Twoją troskę? )

>> Diabeł tkwi w szczegółach.
> Dlatego krystkon upraszcza.

Fakt. Diabeł zagraża marzeniom.

>> Owszem. I wszystko się o te szczegóły właśnie rozbija.
> Ale nie jemu, skoro on szczegóły pomija.

Jeśli komuś chodzi jedynie o łudzenie się, nie pozytywne zmiany, to rzeczywiscie lepiej i łatwiej owe szczegóły pomijać i on tak robi.

> Rzekłeś.

Howgh

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 12:16 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Ale właśnie przez krystkonowe uproszczenia widać kto jest biedny:
>> ten mianowicie, kogo stać na korzystanie z czyjejś pracy.
>U naszego Mistrza Paradoksów tak właśnie jest
I tylko paradoksu rzeczonego nie widać.

>Zmoczona czapka schła mi w 10 min. Oj, jaki ja biedny.. (zasłużyłem choc trochę na Twoją troskę? )
Ojej, kłopoty z czapeczką, ojej...

>Jeśli komuś chodzi jedynie o łudzenie się, nie pozytywne zmiany, to rzeczywiscie lepiej i łatwiej owe szczegóły pomijać i on tak robi.
Dobrze się chłopak do dzieła bierze, wszak od ogółu do szczegółu.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> U naszego Mistrza Paradoksów tak właśnie jest
> I tylko paradoksu rzeczonego nie widać.

I tak ładnie Ci z oczu patrzy

>Dobrze się chłopak do dzieła bierze, wszak od ogółu do szczegółu.

Ale czy się w jednym życiu biedaczysko wyrobi..

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 11:16 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)

>Ale jako wykonawca jesteście biedniejsi niż suma inwestorów, dla których budujecie, inaczej nie byłoby ich stać na wasze usługi.

Na jakiej podstawie uważasz, że człowiek świadczący na twoją rzecz usługę jest od ciebie biedniejszy? Zwłaszcza, że przez lata uprawiania rzemiosła zarobił tyle, że z oszczędności stać go na przedsięwzięcia, które ty możesz zrealizować na kredyt.


No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 11:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Na jakiej podstawie uważasz, że człowiek świadczący na twoją rzecz usługę jest od ciebie biedniejszy?
Na podstawie skuteczności naszej umowy, która jest możliwa dzięki temu, że mnie na jego usługę stać, a jego na uchylenie się od jej wykonania nie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:31 
 Ocena 5 na 5
Christos (2696 punktów)

>Na podstawie skuteczności naszej umowy, która jest możliwa dzięki temu, że mnie na jego usługę stać, a jego na uchylenie się od jej wykonania nie.

Stać cię na jego usługę, ale nie na majątek, który zgromadził dzięki temu, że podejmował się wykonawstwa. I w żadnym wypadku nie będzie bankrutem, jeśli dla świętego spokoju odmówi sobie zerżnięcia z ciebie 20-u złotych za wymianę uszczelki w kranie. Zwłaszcza, jeśli podejdziesz do negocjacji cenowych na wzór dyskusji na fR.

No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 17:56 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Stać cię na jego usługę, ale nie na majątek, który zgromadził dzięki temu, że podejmował się wykonawstwa.
Nie zgromadzi tyle, by zaniechać wyświadczenia mi usługi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 20:25 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Nie zgromadzi tyle, by zaniechać wyświadczenia mi usługi.

Podobnie jak ty nie zgromadzisz tyle, aby zaniechać świadczenia pracy na rzecz swojego pracodawcy, gdyż siedzenie na du*** nie generuje dochodów. Możesz jakiś czas przeżyć z oszczędności. Tak samo pracodawca, który okaże się wyjątkowym sk*****em albo antytalentem menadżerskim. Ludzie nie są samowystarczalni w zaspokajaniu swoich potrzeb i potrzebują się nawzajem.

No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 20:58 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie zgromadzi tyle, by zaniechać wyświadczenia mi usługi.
>Podobnie jak ty nie zgromadzisz tyle, aby zaniechać świadczenia pracy na rzecz swojego pracodawcy, gdyż siedzenie na du*** nie generuje dochodów.
Masz rację, że przy zbliżonych poziomach zamożności różnice się co rusz zacierają, ale w przypadku bardzo bogatego i bardzo biednego, to kto kogo ma szansę wynająć do wyczyszczenia swoich butów, a kogo zupełnie na usługę drugiego nie stać?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 22:27 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Nie zgromadzi tyle, by zaniechać wyświadczenia mi usługi.
>>Podobnie jak ty nie zgromadzisz tyle, aby zaniechać świadczenia pracy na rzecz swojego pracodawcy, gdyż siedzenie na du*** nie generuje dochodów.
>Masz rację, że przy zbliżonych poziomach zamożności różnice się co rusz zacierają, ale w przypadku bardzo bogatego i bardzo biednego, to kto kogo ma szansę wynająć do wyczyszczenia swoich butów, a kogo zupełnie na usługę drugiego nie stać?
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Nie po to zaistniała gotówka (pochodna znaczonych, pisemnych, przymusowo egzekwowanych zobowiązań), żeby obok gotówki musiały funkcjonować znaczone, pisemne, przymusowo egzekwowane zobowiązania.
Nie po to powstał samochód, żeby człowiek musiał podróżować powozem konnym.

Kwestia porozumienia się jak gotówka będzie kreowana, w jakiej ilości, jak będzie emitowana, czyli do czyich rąk trafi po wykreowaniu, jednak kreacja zobowiązań wyrażanych w gotówce obok kreacji i emisji samej gotówki to kwestionowanie istoty gotówki i jej funkcji.

Funkcją zobowiązania - istotą zobowiązania wobec istnienia gotówki jest zawsze pogorszenie sytuacji biedaka i poprawienie sytuacji kapitalisty. Funkcją zobowiązania jest jeszcze głębsza koncentracja kapitału.
Kiedy przepływy gotówkowe są bardzo łatwe w pojęciu dla wszystkich, przez co ciężko jest wykorzystać drugiego człowieka, który rozumie swoje położenie, umowy zobowiązaniowe są bardzo niezrozumiałe i nieprzewidywalne dla zwykłych ludzi dlatego bardzo często pełnią funkcję pułapek.

Wszelkie zobowiązania można wyrazić poprzez natychmiastowe przelewy własności gotówki. Kto gotówki nie ma, żeby zapłacić, ten powinien natychmiast podjąć pracę i gotówkę zarobić lub ten potrzebuje pomocy finansowej. Pożyczki istnieją po to, żeby człowieka przypartego do ściany, przyprzeć do podłogi.

0zł to jest granica wydatków z portfela.
Nie -100zł nie -100.000zł nie -1.000.000zł lecz 0zł. Przy stanie portfela 0zł człowiek musi natychmiast podjąć pracę lub potrzebuje pomocy - ale nie "pomocy" w postaci chwilówki, którą spłaci kolejną chwilówką.
31-03-2016 23:06 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wszelkie zobowiązania można wyrazić poprzez natychmiastowe przelewy własności gotówki.
Czy nie jest czasem tak, że przelanie gotówki, czyli zapłacenie, zaistnienie zobowiązania wyklucza, bo zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać, a dłużnik powinien żądanie spełnić?

>kto gotówki nie ma [...] powinien natychmiast podjąć pracę i gotówkę zarobić
Ja bym użyła zwrotu "powinien zacząć zarobkować", "praca" to niejasny termin.

>Pożyczki istnieją po to, żeby człowieka przypartego do ściany, przyprzeć do podłogi.
Uzależnienie dłużnika opłaca się wierzycielowi, więc im jest ono większe, tym lepiej.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czy nie jest czasem tak, że przelanie gotówki, czyli zapłacenie, zaistnienie zobowiązania wyklucza, bo zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać, a dłużnik powinien żądanie spełnić?

Załóżmy, że istnieje wyłącznie gotówka, nie ma zobowiązań i że po wykreowaniu gotówki i wyemitowaniu, czyli rozdaniu, mamy jej po tyle samo, np. 100 jednostek.
Stan, w którym każdy gotówki ma tyle samo można uznać za brak wzajemnych zobowiązań.
Ktokolwiek z nas, komukolwiek, za cokolwiek zapłaci i rozkład gotówki przestanie być "po równo", wówczas taki nierówny rozkład gotówki należy już uznać za istnienie zobowiązania. Istnienie zobowiązania będzie przejawiać się w różnym pragnieniu gotówki i różnej skłonności do podjęcia zarobkowania. Ten kto gotówki ma dużo może żądać i odmawiać, ten kto gotówki nie ma wcale nie ma podstaw do żądań i nie ma podstaw do odmowy.

>Ja bym użyła zwrotu "powinien zacząć zarobkować", "praca" to niejasny termin.
Rzeczywiście lepsze określenie. Kto nie ma kasy musi kasę zarobić, robiąc to za co ci, którzy kasę mają, gotowi są zapłacić. Musi się podporządkować innym za kasę.

>Uzależnienie dłużnika opłaca się wierzycielowi, więc im jest ono większe, tym lepiej.

To "lepiej" to sarkazm?
Kryzys gospodarczy pięknie pokazuje, że nawet wierzycielowi nie opłaca się całkowicie uzależnić od siebie dłużnika. Wierzyciel odnosi korzyści z dłużnika dopóki ten jest zdolny samodzielnie wytwarzać to czego wierzyciel chce. Jeśli wierzyciel pozbawi dłużnika zdolności wytworzenia czegokolwiek jego potężne należności przestają mieć jakąkolwiek wartość.
01-04-2016 00:06 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Stan, w którym każdy gotówki ma tyle samo można uznać za brak wzajemnych zobowiązań.
Niekoniecznie, mogło dojść do spełnienia umówionego świadczenia i niezapłacenia za nie.

>Ktokolwiek z nas, komukolwiek, za cokolwiek zapłaci i rozkład gotówki przestanie być "po równo", wówczas taki nierówny rozkład gotówki należy już uznać za istnienie zobowiązania.
Z definicji "zobowiązania" wynika, że trwa ono w czasie spełnienia świadczenia przez tylko jedną z umawiających się stron.

>>Uzależnienie dłużnika opłaca się wierzycielowi, więc im jest ono większe, tym lepiej.
>To "lepiej" to sarkazm?
Tak. "Lepiej dla wierzyciela."

>Wierzyciel odnosi korzyści z dłużnika dopóki ten jest zdolny samodzielnie wytwarzać to czego wierzyciel chce. Jeśli wierzyciel pozbawi dłużnika zdolności wytworzenia czegokolwiek jego potężne należności przestają mieć jakąkolwiek wartość.
Inaczej mówiąc o niewolników warto dbać.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Niekoniecznie, mogło dojść do spełnienia umówionego świadczenia i niezapłacenia za nie.

Ludzie nie są głupi, zwłaszcza kiedy idzie o kasę. Umówią się na wypłatę pieniędzy zgodnie z poziomem zaufania do nabywcy świadczenia. Nie będą świadczyć za frajer. Prostytutki radzą sobie w tej kwestii na co dzień nawet z silniejszymi, pijanymi i agresywnymi.

>Z definicji "zobowiązania" wynika, że trwa ono w czasie spełnienia świadczenia przez tylko jedną z umawiających się stron.

To ja zmieniam tę definicję i tworzę nową.

Zobowiązanie istnieje w czasie, kiedy jednocześnie wierzyciel czuje należność a dłużnik czuje zobowiązanie. Gdy jeden lub obaj tracą pouczycie zobowiązania, ono przestaje istnieć.

Zobowiązanie zawarte w rozkładzie gotówki istnieje w czasie, kiedy ludzie pragną gotówki. Gdy przestają jej pragnąć zobowiązanie zanika.
01-04-2016 01:09 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Z definicji "zobowiązania" wynika, że trwa ono w czasie spełnienia świadczenia przez tylko jedną z umawiających się stron.
>To ja zmieniam tę definicję i tworzę nową.
>Zobowiązanie istnieje w czasie, kiedy jednocześnie wierzyciel czuje należność a dłużnik czuje zobowiązanie.
>Zobowiązanie zawarte w rozkładzie gotówki istnieje w czasie, kiedy ludzie pragną gotówki. Gdy przestają jej pragnąć zobowiązanie zanika.
Prima aprilis?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Z definicji "zobowiązania" wynika, że trwa ono w czasie spełnienia świadczenia przez tylko jedną z umawiających się stron.
>>To ja zmieniam tę definicję i tworzę nową.
>>Zobowiązanie istnieje w czasie, kiedy jednocześnie wierzyciel czuje należność a dłużnik czuje zobowiązanie.
>>Zobowiązanie zawarte w rozkładzie gotówki istnieje w czasie, kiedy ludzie pragną gotówki. Gdy przestają jej pragnąć zobowiązanie zanika.
>Prima aprilis?
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Nie. Zauważ, że zobowiązanie to wbudowana w ludzki umysł emocja, która kształtuje decyzje człowieka. U większości ta emocja działa podobnie. Takich mechanizmów psychicznych a za nimi specyficznych zachowań nie znajdziesz wśród mniej złożonych organizmów.
Zobowiązanie to instynkt stadny, który rozwinął się w pragnienie gotówki, w pragnienie złota.

Gdyby nie emocja poczucia długu, poczucia należności to nie byłoby także decyzji z tym związanych.
To wszystko, to zwierzęce instynkty, które zwiększają zdolności przetrwania.
01-04-2016 11:30 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zauważ, że zobowiązanie to wbudowana w ludzki umysł emocja
Skądże, zobowiązanie to stosunek cywilnoprawny, nie powstaje z powodu emocji, lecz działań.

>Gdyby nie emocja poczucia długu, poczucia należności to nie byłoby także decyzji z tym związanych.
Do podjęcia decyzji dotyczących długu wystarczy świadomość jego istnienia.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
01-04-2016 14:49 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Masz rację, że przy zbliżonych poziomach zamożności różnice się co rusz zacierają, ale w przypadku bardzo bogatego i bardzo biednego, to kto kogo ma szansę wynająć do wyczyszczenia swoich butów, a kogo zupełnie na usługę drugiego nie stać?

Zgoda, tylko czemu ma służyć takie porównanie? Przecież obaj panowie są świadomi tych różnic, co ma w sobie coś z poczucia właściwego miejsca w szeregu. Czyli ambicji dostosowanych do potencjału możliwości.

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Masz rację, że przy zbliżonych poziomach zamożności różnice się co rusz zacierają, ale w przypadku bardzo bogatego i bardzo biednego, to kto kogo ma szansę wynająć do wyczyszczenia swoich butów, a kogo zupełnie na usługę drugiego nie stać?
>Zgoda, tylko czemu ma służyć takie porównanie? Przecież obaj panowie są świadomi tych różnic, co ma w sobie coś z poczucia właściwego miejsca w szeregu. Czyli ambicji dostosowanych do potencjału możliwości.
>
No gods, no masters...I am who I am.

Chętnie odniose się do twojego postu jak tylko wydostane się z fabryki abtymczasem napisz dlaczego dzieci w szkołach nie nauczą się o istnieniu szeregu? Naucza się o jakiś tam rownosciach ale nie o szeregu.

Nie mówimy dzieciom całej prawdy?
Żeby ich małe umysły nie zalamaly się?
01-04-2016 17:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Chętnie odniose się do twojego postu jak tylko wydostane się z fabryki

Ja bym napisał "kiedy wyjdę z fabryki" albo "kiedy skończę pracę"
Ty traktujesz swoją pracę jak dopust boży, karę, pokutę, niewolę i to poznać w każdej twojej wypowiedzi

Zmień pracę skoro ci aż tak nie leży!

Jest taka praca, którą byś polubił i za którą ktoś jest gotów ci zapłacić?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ty traktujesz swoją pracę jak dopust boży, karę, pokutę, niewolę i to poznać w każdej twojej wypowiedzi
Sądzisz, że nienawidziłbym ludzi, gdyby to nie była niewola? Ktoś inny może i mógłby to polubić, ja niestety odbieram mu tę możliwość i muszę męczyć się.

>Zmień pracę skoro ci aż tak nie leży!
Myślisz, że nie chciałbym? W waszym systemie to jednak bardzo skomplikowane. Ja z zadłużeniem wobec banku i opinią w sieci mam możliwości ograniczone praktycznie do zera, choć staram się nie tracić nadziei. Grunt, żeby nie zabrakło mi wynagrodzenia w żadnym miesiącu, żebym mógł opłacić czynsz za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu. Czyim? Bóg raczy wiedzieć. Koncern, od którego je wynajmuje posiada ich milion w samych Niemczech.
02-04-2016 07:20 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Ty traktujesz swoją pracę jak dopust boży, karę, pokutę, niewolę i to poznać w każdej twojej wypowiedzi
>Sądzisz, że nienawidziłbym ludzi, gdyby to nie była niewola?

Przestań konfabulować

>>Zmień pracę skoro ci aż tak nie leży!
>Myślisz, że nie chciałbym? W waszym systemie to jednak bardzo skomplikowane. Ja z zadłużeniem wobec banku i opinią w sieci mam możliwości ograniczone praktycznie do zera,

Ty pokaż mi pracodawcę, który pyta o zadłużenie w banku.
Znów konfabulacja, choć mam coraz większe przekonanie, że to już psychiczna choroba i niestety ta choroba jest potencjalnie niebezpieczna dla otoczenia

>Grunt, żeby nie zabrakło mi wynagrodzenia w żadnym miesiącu, żebym mógł opłacić czynsz za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu. Czyim? Bóg raczy wiedzieć. Koncern, od którego je wynajmuje posiada ich milion w samych Niemczech.

1 Jak będziesz wiedział czyim to będzie ci lżej?
2 Jacek wielekroć cię pytał dlaczego nie przeniesiesz się do Słubic, zaoszczędziłbyś tyle, że spłaciłbyś długi lub zbudował dom
3 Podpisałeś umowę na kredyt i nie poradzisz spłacić i dlatego chcesz pozbawić emerytów ich dochodów? To nie emeryci podpisali umowę ale TY! tylko zamiast wyjść z długu, wynajmujesz luksusowe mieszkanie i ... płaczesz że nie wiesz czyje

Zbudowałem dom korzystając z kredytu. Warto było
Christos (2696 punktów)

>Chętnie odniose się do twojego postu jak tylko wydostane się z fabryki abtymczasem napisz dlaczego dzieci w szkołach nie nauczą się o istnieniu szeregu?

Naucza się w ramach WOS-u.

>Naucza się o jakiś tam rownosciach ale nie o szeregu.
>Nie mówimy dzieciom całej prawdy?
>Żeby ich małe umysły nie zalamaly się?

Mówimy całą prawdę. Każdy ma jednakowe szanse zostać zarówno milionerem jak i pucybutem. Nie każdy jednak potrafi ukierunkować swoje zdolności na pomnażanie pieniędzy. Oto dlaczego z dwojga rodzeństwa, jedno będzie lekarzem, a drugie obszczymurem, choć szanse na start mają jednakowe.
Jak się pewnie domyśliłeś, szereg to pochodna indywidualnych predyspozycji.

No gods, no masters...I am who I am.
01-04-2016 22:44 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Mówimy całą prawdę. Każdy ma jednakowe szanse zostać zarówno milionerem jak i pucybutem. Nie każdy jednak potrafi ukierunkować swoje zdolności na pomnażanie pieniędzy. Oto dlaczego z dwojga rodzeństwa, jedno będzie lekarzem, a drugie obszczymurem, choć szanse na start mają jednakowe.
>Jak się pewnie domyśliłeś, szereg to pochodna indywidualnych predyspozycji.

Kiedyś sądziłem, że lekarzem nie jest się dla pieniędzy, dziś rozumiem już, że wszystko robi się dla pieniędzy, choć właściwie można to opisać i w taki sposób, że wszystko robi się dla dominacji własnej woli w społeczeństwie.

I nie mów, nie mów. Nie po to wymyślono dziedziczenie mienia, prywatne szkoły, drogie kursy, płatne ośrodki, zatrudnianie po znajomości, kumoterstwo, że o wychowaniu w odmiennym warunkach socjalnych już nie wspomnę, żeby każdy miał równe szanse.

Nie wiem na ile poznałeś już naszą rzeczywistość ale żeby tak "na poważnie" wyrazić przekonanie, że każdy może zostać milionerem? Prima aprilis? Jaja sobie ze mnie robisz? Z tym, że ja chciałbym porozmawiać poważnie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>obaj panowie są świadomi tych różnic, co ma w sobie coś z poczucia właściwego miejsca w szeregu. Czyli ambicji dostosowanych do potencjału możliwości.

Potencjał i możliwości każdego człowieka, jak domyślam się w społeczeństwie, bo nie na bezludnej wyspie, są zdeterminowane obowiązującymi zasadami społecznymi, rozdziałem dobra i zła. Wobec jednych zasad potencjał określonego człowieka będzie ogromny a wobec innych znikomy. Wobec jednej moralności człowiek stałby się królem, kiedy wobec sprzecznej co najwyżej pomywaczem. Upadek komunistycznych hierarchów pięknie ukazuje jak jeden człowiek w jednym społeczeństwie podczas zmiany powszechnej moralności przemienia się z króla w pomywacza.

Jak poznać swoje miejsce w szeregu? Podporządkować się innym czy zdominować innych? Poddać się cudzej moralności czy narzucić własną? Uznać cudze wartości czy być wiernym wyłącznie swoim.

Jak poznać swoje miejsce w szeregu ludzi sprzecznych moralnie?
Co kiedy chcesz sprzecznie z innymi, kiedy inni wchodzą ci w drogę a ty im?
02-04-2016 07:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Infantylizm twoich pytań i wypowiedzi jest porażający.
Na jedenaste urodziny kupię ci lalkę Barbie
za ile lat to będzie?
02-04-2016 00:51 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>są świadomi tych różnic, co ma w sobie coś z poczucia właściwego miejsca w szeregu
Ale my mamy świadomość, że byłoby to tylko ich kulturowe tabu i jesteśmy w stanie takie motywy w naszym myślowym eksperymencie pominąć.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Christos (2696 punktów)

>jesteśmy w stanie takie motywy w naszym myślowym eksperymencie pominąć.

Nie, ponieważ drobne, trudne do zauważenia, bądź dla wygody pomijane czynniki skumulowane w czasie stają się elementem bardzo istotnym. Jednocześnie ignorowanie takich nawarstwiających się drobiazgów wypacza rozumienie tych analizowanych.


No gods, no masters...I am who I am.
02-04-2016 09:39 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>jesteśmy w stanie takie motywy w naszym myślowym eksperymencie pominąć.
>Nie, ponieważ drobne, trudne do zauważenia, bądź dla wygody pomijane czynniki...
Ale przecież nie rozpatrujemy kulturowych zahamowań bogatego i biednego, lecz ich ekonomiczno-cielesny potencjał. To jest myślowy eksperyment, a ten z definicji operuje na elementach zaproponowanych w hipotezie. I twierdzę, że bogaty nie będzie nadwerężał sił organizmu w celu wykonania groszowej usługi wyczyszczenia butów, no chyba, że za zadowalający go zarobek, ale na taki biednego nie stać. Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu.

A kto twierdzi, że jakiś czynnik ekonomiczny jest w stanie sprawić, że role się mogą odwrócić, niechaj mój eksperyment kontynuuje.

I dodam, że wiadomo mi, że aby moją teorię empirycznie obalić zaraz jakiś bogacz w rodzaju szarley, Jacek lub Głodzik przybieży za pinć zeta wyczyścić buty bidnemu jak mysz kościelna krystkonowi, ale jak tylko zostanie to wykonane, przystąpię do dowodzenia na czym polega wadliwość takiego "dowodu".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 09:47 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu.
Totalna bzdura.

>A kto twierdzi, że jakiś czynnik ekonomiczny jest w stanie sprawić, że role się mogą odwrócić, niechaj mój eksperyment kontynuuje.
Jeszcze czego?

Twierdzisz? Uzasadnij. Mnie wystarczy że podważę prawdziwość Twojego twierdzenia

>I dodam, że wiadomo mi, że aby moją teorię empirycznie obalić zaraz jakiś bogacz w rodzaju szarley, Jacek lub Głodzik przybieży za pinć zeta wyczyścić buty bidnemu jak mysz kościelna krystkonowi, ale jak tylko zostanie to wykonane, przystąpię do dowodzenia na czym polega wadliwość takiego "dowodu".
1 Sam sobie buty czyszczę. Zawsze
2 Krystkon jest bidny? to chyba żart
3 Twoją teorię obalić empirycznie jest bardzo prosto
02-04-2016 09:57 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Totalna bzdura.
Totalne chamstwo.

>>A kto twierdzi, że jakiś czynnik ekonomiczny jest w stanie sprawić, że role się mogą odwrócić, niechaj mój eksperyment kontynuuje.
>Jeszcze czego?
>Twierdzisz?
Niby co? Napisałam "kto twierdzi".

>Mnie wystarczy że podważę prawdziwość Twojego twierdzenia
Tobie wystarcza, że napiszesz "totalna bzdura".

>3 Twoją teorię obalić empirycznie jest bardzo prosto
Twierdzisz to gołosłownie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 10:03 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>Totalna bzdura.
>Totalne chamstwo.

Nazywanie bzdury bzdurą jest chamstwem?
Toż nie Ciebie brzydkimi słowy nazwałem jedynie głupstwa które pleciesz
Cytat:

Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu


>>>A kto twierdzi, że jakiś czynnik ekonomiczny jest w stanie sprawić, że role się mogą odwrócić, niechaj mój eksperyment kontynuuje.
>>Jeszcze czego?
>>Twierdzisz?
>Niby co?
To:
Cytat:

Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu


>>Mnie wystarczy że podważę prawdziwość Twojego twierdzenia
>Tobie wystarcza, że napiszesz "totalna bzdura".
Mogę udowodnić

>>3 Twoją teorię obalić empirycznie jest bardzo prosto
>Twierdzisz to gołosłownie.
Udowodnić ?
02-04-2016 15:32 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Totalna bzdura.
>>Totalne chamstwo.
>Nazywanie bzdury bzdurą jest chamstwem?
Pejoratywne określanie wypowiedzi rozmówcy jest chamstwem.

>Toż nie Ciebie brzydkimi słowy nazwałem jedynie głupstwa które pleciesz
Nie wiem czemu drążysz temat, skoro nie Ciebie nazwałam brzydkim słowem.

>>>Twierdzisz?
>>Niby co?
>To:
> Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

Pytasz, bo nie wiesz kogo cytujesz?

>>>Mnie wystarczy że podważę prawdziwość Twojego twierdzenia
>>Tobie wystarcza, że napiszesz "totalna bzdura".
>Mogę udowodnić
Udowodnić to można alogiczność, "dowód na bzdurę" dowodzi "klasy" dowodzącego.

>>>3 Twoją teorię obalić empirycznie jest bardzo prosto
>>Twierdzisz to gołosłownie.
>Udowodnić ?
Nie zależy mi, możesz sobie zostać gołosłownym.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 15:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Pejoratywne określanie wypowiedzi rozmówcy jest chamstwem.
Przepraszam

>> Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

>Pytasz, bo nie wiesz kogo cytujesz?
To Twoje zdanie

>Udowodnić to można alogiczność, "dowód na bzdurę" dowodzi "klasy" dowodzącego.
Udowodnić można że się mylisz

>>Udowodnić ?
>Nie zależy mi, możesz sobie zostać gołosłownym.
A to świadczy o Twojej klasie

Napisałaś rzecz nieprawdziwą, niekoniecznie wewnętrznie sprzeczną.
Gdyby ktoś napisał że Słońce krąży wokół Ziemi też napisałby rzecz niesprzeczną wewnętrznie ale sprzeczną z rzeczywistością

Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

jest niesprzeczne wewnętrznie, ale sprzeczne z rzeczywistością

Niestety mnie bardziej interesuje rzeczywistość niż śpekupacje
02-04-2016 23:24 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Udowodnić ?
>>Nie zależy mi, możesz sobie zostać gołosłownym.
>A to świadczy o Twojej klasie
Jak wszystko co piszę.

>Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

>jest [...] sprzeczne z rzeczywistością
Udowodnione twierdzenie negujesz bez dowodu.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-04-2016 07:05 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

>>jest [...] sprzeczne z rzeczywistością
>Udowodnione twierdzenie
Gdzie dowód?

>negujesz bez dowodu.
Oto dowód
Kafelkarz płytkuje lekarzowi łazienkę. Jest biedniejszy, ale następnego dnia korzysta z usługi tego samego lekarza.

Sprzeczność wykazana
Niezgodność z rzeczywistością wykazana

Pozostaje Ci bawić się słówkami i przecinkami
12-04-2016 02:55 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Cytat:
Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

>>>jest [...] sprzeczne z rzeczywistością
>>Udowodnione twierdzenie
>Gdzie dowód?
Tam gdzie wyłuszczyłam to, co każdy i tak sam rozumie, a tylko nie zawsze chce pamiętać, że czyścibuta nie będzie stać na usługę wyczyszczenia butów przez milionera, bo ten za drogo sobie za fatygę policzy.

>Kafelkarz płytkuje lekarzowi łazienkę. Jest biedniejszy, ale następnego dnia korzysta z usługi tego samego lekarza.
>Sprzeczność wykazana
>Niezgodność z rzeczywistością wykazana
Sprzeczność ta jest pozorna, bo na relację płytkarza z lekarzem wpływają czynniki pozaekonomiczne (głównie ich nierównowaga kompetencyjna), a zasada "biedniejszy usługuje bogatszemu" dotyczy jak pisałam, ekonomiczno-cielesnego potencjału stron.

>Pozostaje Ci bawić się słówkami i przecinkami
Najlepszą zabawę mam wtedy, gdy trafię na takie oto "grupy wsparcia po ze mną starciach".

A serio mówiąc, to mam szczęście, że mogłam powrócić do obrony, bo gdyby mi się to nie udało, powyżej zalinkowane opluwanie mnie najpewniej uznano by za uprawnione. Po tym doświadczeniu i rozwiązaniu bieżącej dyskusji rozważę dalszą swą aktywność w tak "zacnym" gronie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 12:44 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)
>I twierdzę, że bogaty nie będzie nadwerężał sił organizmu w celu wykonania groszowej usługi wyczyszczenia butów, no chyba, że za zadowalający go zarobek, ale na taki biednego nie stać.

Stare rosyjskie powiedzenie, w wolnym tłumaczeniu mówi, że po kopiejkę i car schyli. Polskie zaś, że z ziarnka dorzucanego do ziarnka, zbiera się miarka.
Ze swojego podwórka mogę Ci podać przykład firmy, której właściciel zaczynał biznes od jednego autobusu. Jeździł nim sam. W tej chwili jego przedsiębiorstwo ma około trzydziestu wozów. Nie starych Autosanów, ale Bova'y. I jakoś szefowi korona z głowy nie spada, kiedy siada za fajerę i podstawia drugi wóz, bo w sezonie weekend-owych wyjazdów zdarza się, że pasażerowie nie mieszczą do jednego autobusu obsługującego kurs. Przez szacunek dla klienta, bo olany pójdzie do konkurencji.

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>I twierdzę, że bogaty nie będzie nadwerężał sił organizmu w celu wykonania groszowej usługi wyczyszczenia butów, no chyba, że za zadowalający go zarobek, ale na taki biednego nie stać.
>Stare rosyjskie powiedzenie, w wolnym tłumaczeniu mówi, że po kopiejkę i car schyli. Polskie zaś, że z ziarnka dorzucanego do ziarnka, zbiera się miarka.
>Ze swojego podwórka mogę Ci podać przykład firmy, której właściciel zaczynał biznes od jednego autobusu. Jeździł nim sam. W tej chwili jego przedsiębiorstwo ma około trzydziestu wozów. Nie starych Autosanów, ale Bova'y. I jakoś szefowi korona z głowy nie spada, kiedy siada za fajerę i podstawia drugi wóz, bo w sezonie weekend-owych wyjazdów zdarza się, że pasażerowie nie mieszczą do jednego autobusu obsługującego kurs. Przez szacunek dla klienta, bo olany pójdzie do konkurencji.
>
No gods, no masters...I am who I am.


No i dlaczego on posiada te 30 pojazdów? Dla klientów, dla pracowników, dla siebie samego?
Skoro 30 to może i 100? Może 1000 albo po prostu wszystkie? Tylko kogo będzie stać wówczas na przejazd?

Dobrze niech sobie będą rządy człowieka nad człowiekiem ale co ma zapewniać we współczesnym kapitalizmie, ze będą to rządy nie tylko dla władcy lecz także dla podwładnego?
Pamiętasz, ze system kapitalistycznej władzy juz raz został zakwestionowany bo ludziom byli tak źle i ciężko, ze juz nie chcieli dłużej? Nie chcieli brnąć w to dalej.
Robimy ZAKWESTIONOWANIE KAPITAŁU 2? Bo ba w swojej głowie juz go zakwestionowałem, tylko brakuje parę glow i już paru potężnym zmięknie rura.

Kto podporządkowuje się złej władzy ten sam na siebie sprowadza nieszczęście.
Kapitalizm to struktura społeczna to hierarchia, to rząd, dominacja woli jednego nad wolą drugiego.
Kapitalizm to system władzy.

Władza nad ludem dla samego władcy i nie dla ludu w szerokim kontekście nawet dla władcy jest niedobra, bo przyjdzie dzień, ze ta władza go zniszczy.
02-04-2016 16:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>No i dlaczego on posiada te 30 pojazdów? Dla klientów, dla pracowników, dla siebie samego?
Żeby spełniać twój cel - świadcząc pracę dla społeczeństwa służyć mu. Dawać pracę setce kierowców, których na swoje autobusy nie byłoby stać

TY NAPRAWDĘ STUDIOWAŁEŚ EKONOMIĘ?

>Skoro 30 to może i 100? Może 1000 albo po prostu wszystkie? Tylko kogo będzie stać wówczas na przejazd?
Kogo będzie stać na gaz w twoim systemie jednopersonalnej własności jamalskiego rurociągu

Nie zauważyłeś że dotąd nie odpowiedziałeś na to pytanie?
Łatwiej kupić autobus i robić konkurencję niż kupić wiadro i z Jamału gaz nosić

>Dobrze niech sobie będą rządy człowieka nad człowiekiem
PRZECIEŻ SĄ! O CO CI CHODZI!

>Pamiętasz, ze system kapitalistycznej władzy juz raz został zakwestionowany bo ludziom byli tak źle i ciężko, ze juz nie chcieli dłużej? Nie chcieli brnąć w to dalej.
A teraz to akceptują, także dlatego że mają minimum 8,5 euro za godzinę pracy

>Robimy ZAKWESTIONOWANIE KAPITAŁU 2? Bo ba w swojej głowie juz go zakwestionowałem, tylko brakuje parę glow i już paru potężnym zmięknie rura.
No brakuje, brakuje... jakoś nikt nie chce przystać do systemu w którym Amazon płaci kilka groszy podatku a pracownicy będą pracować po 20 godzin

>Kto podporządkowuje się złej władzy ten sam na siebie sprowadza nieszczęście.

Kto? Cóż.... ja znam tylko jednego człowieka, który aż tak się podporządkował że czuje się niewolnikiem
Cytat:
nieszczęśnik, frustrat, niewolnik, dłużnik, robotnik, biedak, ojciec 4 dzieci - człowiek potrzebujący zmiany - krystkon
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40 lat
Miejscowość: Berlin


>Kapitalizm to struktura społeczna to hierarchia, to rząd, dominacja woli jednego nad wolą drugiego.
a gówno to miód
>Kapitalizm to system władzy.
a gówno to miód

Co z tym jamalskim rurociągiem, nadal rżniesz głupa, że będzie w ręku dobrotliwego człowieczka, który z ochotą podatek zapłaci i obniży cenę gazu dla publicznego dobra

CZY MÓGŁBYŚ WRESZCIE SKOŃCZYĆ ROBIĆ Z SIEBIE IDIOTĘ?
GRZECZNIE PROSZĘ.....
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A ja twierdzę, ze wpierw własnym pracownikom, jeszcze jako konkurentom zrujnował przedsiębiorstwa i odebrał pracę, potem odkupił autobusy od ludzi bezrobotnych bez dochodu, którzy przecież muszą jeść. A potem zatrudnił ich juz jako swoich pracowników, do prowadzenia odkupionych od nich autobusów lecz za psie pieniadze.

Tak to kapitalista z wolnych ludzi uczynił swoich niewolników dając im pracę dla dobra ogółu. Wyłączając tych pracowników z ogółu a pozostawiając w ogóle samych kapitalistów.

Wcześniej właściciel i kierowca autobusu był jak król - każdy liczył się z jego zdaniem.
Teraz pracownik i kierowca autobusu jest jak pies. Klienci skarżą się jego PANU nawet za 1 minutę spóźnienia i maja gdzieś, ze byl korek.
02-04-2016 17:21 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>A ja twierdzę, ze wpierw własnym pracownikom, jeszcze jako konkurentom zrujnował przedsiębiorstwa i odebrał pracę, potem odkupił autobusy od ludzi bezrobotnych bez dochodu, którzy przecież muszą jeść.

Przestań jarać to gówno bo masz wizje. Wątrobę wykończysz, albo płuca bo mózg już ci wysiadł

Z twoimi wymysłami nawet polemizować nie warto bo jak polemizować z fantazjami??

Zamiast fabryk farmaceutycznych z budżetami na badania mają być małe apteki z młynkiem do ziół?

pl.wikipedia.org/wiki/James_Watt to wg ciebie największy złoczyńca ludzkości?

>A potem zatrudnił ich juz jako swoich pracowników, do prowadzenia odkupionych od nich autobusów lecz za psie pieniadze.
Ile to wg ciebie psie pieniądze? Kierowca w Berlinie zarabia 15 - 20 Euro za godzinę.
Pociągi też były każdy ze swoim właścicielem? każdy właściciel pociągu osobno dróżnikowi płacił za zamknięcie zapór?
Skończ jarać to gówno!!!

>Tak to kapitalista z wolnych ludzi uczynił swoich niewolników
Przestań jarać to gówno, bo wykończysz organizm

>Wcześniej właściciel i kierowca autobusu był jak król - każdy liczył się z jego zdaniem.

Czyli... dominował w obrębie swojej własności, To kanalia podła!!!!

Nadal uciekłeś od przykładu jednopersonalnej własności jamalskiego gazociągu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Z tym, ze jak wiesz nie walczę ani z hierarchią ani z kapitałem. Wprost przeciwnie.
Walczę z nieopodatkowanym kapitałem i hierarchią dla władcy nie dla podwładnych.
02-04-2016 17:57 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Z tym, ze jak wiesz nie walczę ani z hierarchią ani z kapitałem. Wprost przeciwnie.
>Walczę z nieopodatkowanym kapitałem i hierarchią dla władcy nie dla podwładnych.

Ty sam już nie rozumiesz z kim i z czym walczysz
Najskuteczniej to walczysz ze zdrowym rozsądkiem, normalnym obrazem świata i polską gramatyką
Dobrobyt ci tak w dupie poprzewracał, że się gówno na klawiaturę wylewa

Walczysz z nieopodatkowanym kapitałem uciekając jak przed dżumą z każdej rozmowy na temat podatków od kapitału
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Z tym, ze jak wiesz nie walczę ani z hierarchią ani z kapitałem. Wprost przeciwnie.
>>Walczę z nieopodatkowanym kapitałem i hierarchią dla władcy nie dla podwładnych.
>Ty sam już nie rozumiesz z kim i z czym walczysz
>Najskuteczniej to walczysz ze zdrowym rozsądkiem, normalnym obrazem świata i polską gramatyką
>Dobrobyt ci tak w dupie poprzewracał, że się gówno na klawiaturę wylewa
>Walczysz z nieopodatkowanym kapitałem uciekając jak przed dżumą z każdej rozmowy na temat podatków od kapitału

A czego ty w opodatkowaniu kapitału możesz nie rozumieć?
Kto posiada ten płaci podatek.
Kto nie posiada ten nie płaci.
Ukryjesz posiadanie? No ale ktoś musi to posiadanie przecież uznać inaczej co będzie z ciebie za właściciel?

I naprawdę obojętne mi jest czy posiadasz dobra materialne, należności czy gotówkę podatek od kapitału jest zawsze gdy posiadasz.
Choć wprawdzie zaproponowałem aby od należności i gotówki nie bylo podatku po spełnieniu dodatkowych założeń jak uniemożliwienie przymusowej egzekucji długów i istnienia limitu oszczędności pieniężnych.
02-04-2016 18:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>A czego ty w opodatkowaniu kapitału możesz nie rozumieć?
Twoich permanentnych ucieczek od dyskusji

>Kto posiada ten płaci podatek.
No i słusznie

>Kto nie posiada ten nie płaci.
No i słusznie

>Ukryjesz posiadanie?
Bez trudu a nawet jeśli nie ukryję to nie zapłacę podatku

>No ale ktoś musi to posiadanie przecież uznać inaczej co będzie z ciebie za właściciel?
No i zaczyna się polka. Bo pytanie o to dostawałeś dziesiątki razy
JAK!
Jak ma uznać
O reszcie się nie wypowiadam, skup się na tym JAK

I odpowiedz wreszcie co z tym jamalskim gazociągiem, bo krętaczysz jak krętek w .. naturalnym środowisku
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Co z tym gazociągiem?
Ktoś kto go posiada lub grupa osób posiadająca jego części tworzy jego całościową funkcjonalność - placac podatki.
Wart jest chociaż więcej niż współczesne mienie Gatesa?
Wart jest więcej niż €50.000.000.000?
Oburzasz się tak, ze jedna osoba może go posiadać więc ustalmy czy ludzie nie mają takich majątków i bez żadnych podatków od ich posiadania.
02-04-2016 19:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Co z tym gazociągiem?
>Ktoś kto go posiada lub grupa osób posiadająca jego części tworzy jego całościową funkcjonalność - placac podatki.
>Wart jest więcej niż €50.000.000.000?

1 w twoim systemie nie będzie tyle wart, bo jego wartość określi potencjalny nabywca. Są trzy możliwości
1.1 tak bogatych nabywców nie ma, więc rurociąg będzie wart mniej (podatek też)
1.2 są nabywcy jeszcze bogatsi i po kupieniu jamalskiego rurociągu będą jeszcze bogatsi i jeszcze bogatsi... tobie przeszkadza, że ktoś ma 100 mieszkań... nie będzie ci przeszkadzało że ma WSZYSTKIE rurociągi świata?
1.3 jest grupa ca 100 ludzi równie bogatych, spotykają się na konferencji w Dubaju... trufle, najstarsze szampany, najluksusowsze dziwki płci obojga, pieczyste z chronionych zwierząt i... setka ludzi poradzi się zmówić, że nie będą sobie wzajem przeszkadzać. Jamalski rurociąg będzie wart nie 50 mld ale 5 mln
2 w twoim systemie podatek ma być uchwalany jawnie
2.1 JAK? JAK ? JAK?
2.2 każdy kto zagłosuje za podatkiem przekraczającym 1000 Euro miesięcznie zapłaci za gaz 100% więcej. Ile podatku zapłaci właściciel jamalskiego rurociągu? Państwową kontrolę cen wykluczasz

>Oburzasz się tak, ze jedna osoba może go posiadać więc ustalmy czy ludzie nie mają takich majątków i bez żadnych podatków od ich posiadania.
Tak oburza mnie to i to nas różni. Uważam że nie należy dopuszczać do takiej koncentracji majątku

Niestety znów dostałeś serię pytań, spodziewam się kolejnej rejterady
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Co z tym gazociągiem?
>>Ktoś kto go posiada lub grupa osób posiadająca jego części tworzy jego całościową funkcjonalność - placac podatki.
>>Wart jest więcej niż €50.000.000.000?
>1 w twoim systemie nie będzie tyle wart, bo jego wartość określi potencjalny nabywca. Są trzy możliwości
>1.1 tak bogatych nabywców nie ma, więc rurociąg będzie wart mniej (podatek też)
>1.2 są nabywcy jeszcze bogatsi i po kupieniu jamalskiego rurociągu będą jeszcze bogatsi i jeszcze bogatsi... tobie przeszkadza, że ktoś ma 100 mieszkań... nie będzie ci przeszkadzało że ma WSZYSTKIE rurociągi świata?
>1.3 jest grupa ca 100 ludzi równie bogatych, spotykają się na konferencji w Dubaju... trufle, najstarsze szampany, najluksusowsze dziwki płci obojga, pieczyste z chronionych zwierząt i... setka ludzi poradzi się zmówić, że nie będą sobie wzajem przeszkadzać. Jamalski rurociąg będzie wart nie 50 mld ale 5 mln
>2 w twoim systemie podatek ma być uchwalany jawnie
>2.1 JAK? JAK ? JAK?
>2.2 każdy kto zagłosuje za podatkiem przekraczającym 1000 Euro miesięcznie zapłaci za gaz 100% więcej. Ile podatku zapłaci właściciel jamalskiego rurociągu? Państwową kontrolę cen wykluczasz
>>Oburzasz się tak, ze jedna osoba może go posiadać więc ustalmy czy ludzie nie mają takich majątków i bez żadnych podatków od ich posiadania.
>Tak oburza mnie to i to nas różni. Uważam że nie należy dopuszczać do takiej koncentracji majątku
>Niestety znów dostałeś serię pytań, spodziewam się kolejnej rejterady

Kapitał kapitałowi nie równy.
Nieopodatkowany kapitał opodatkowanemu kapitałowi nie równy.

Wyszedłem z pozycji walki z koncentracją nieopodatkowanego kapitału lecz przechodzę na pozycję dopuszczalności silnej koncentracji opodatkowanego kapitału.

Skoro hierarchia i istnienie kapitałowego króla zapewnia ludziom dobrobyt, motywuje i zmusza ich do wysiłku, którego nie podjęliby samodzielnie, to niech tak będzie. Byleby władza była dla ludu nie dla władców.

Nie będę walczył z koncentracją kapitału jeśli kapitał będzie opodatkowany.

Jeśli właściciel gazociągu będzie dyskryminował i wykluczał klientów ze względu na określony przez nich podatek to rolą klientów jest znalezienie alternatywy dla dostaw gazu. Natura dostarcza wiele możliwości, potrzeba tylko po nie sięgnąć. Ludzkość nie musi funkcjonować wyłącznie w oparciu o gaz. Z całą pewnością są inne możliwości. Dyskryminujący klientów dostawca gazu starci na tej dyskryminacji, straci kapitał.
02-04-2016 19:51 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Kapitał kapitałowi nie równy.
>Nieopodatkowany kapitał opodatkowanemu kapitałowi nie równy.
A czym się różnią? za opodatkowany możesz kupić chleb a za nieopodatkowany chleb z szynką?

>Wyszedłem z pozycji walki z koncentracją nieopodatkowanego kapitału lecz przechodzę na pozycję dopuszczalności silnej koncentracji opodatkowanego kapitału.
I tu jest jeden z dwóch podstawowych problemów rozmowy z tobą
Nie rozumiesz własnych słów

>Skoro hierarchia i istnienie kapitałowego króla zapewnia ludziom dobrobyt, motywuje i zmusza ich do wysiłku, którego nie podjęliby samodzielnie, to niech tak będzie. Byleby władza była dla ludu nie dla władców.

Władzę w twoim systemie będzie miał właściciel gazociągu pozbawiony jakiejkolwiek kontroli

>Nie będę walczył z koncentracją kapitału jeśli kapitał będzie opodatkowany.
NIE BĘDZIE ! już ci to udowodniłem

>Jeśli właściciel gazociągu będzie dyskryminował i wykluczał klientów ze względu na określony przez nich podatek to rolą klientów jest znalezienie alternatywy dla dostaw gazu.

Jasne, rolą klientów, zanim coś wymyślą, UMRĄ z zimna. Znów kompletnie odjechałeś.
JAK mają to zrobić? Ciągnąc z Jamału kilka rurociągów? JAK bez kapitału? bez możliwości zawiązania spółki, spółdzielni?
(ta planeta nie wytrzyma takiego marnotrawstwa)

>Natura dostarcza wiele możliwości, potrzeba tylko po nie sięgnąć. Ludzkość nie musi funkcjonować wyłącznie w oparciu o gaz. Z całą pewnością są inne możliwości.
Jakie? Spalanie starych opon?

>Dyskryminujący klientów dostawca gazu starci na tej dyskryminacji, straci kapitał.
Gówno straci. wyśmieje cię kiedy zaniesiesz mu swoje dzieci w pokornej prośbie, żeby je wyd.pczył w zamian za gaz. Twoja żona będzie mu obciągać chętniej niż tobie w zamian za żywot marznących dzieci. Piszesz o swoim "niewolnictwie" ty byś się dopiero dowiedział co to znaczy niewolnictwo! Widać, że żyjesz w takim dobrobycie, że ci się ulewa, nie wiesz jak można popaść w zależność.

Najpierw zrozum świat, zanim zaczniesz go burzyć
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Gówno straci. wyśmieje cię kiedy zaniesiesz mu swoje dzieci w pokornej prośbie, żeby je wyd.pczył w zamian za gaz. Twoja żona będzie mu obciągać chętniej niż tobie w zamian za żywot marznących dzieci. Piszesz o swoim "niewolnictwie" ty byś się dopiero dowiedział co to znaczy niewolnictwo! Widać, że żyjesz w takim dobrobycie, że ci się ulewa, nie wiesz jak można popaść w zależność.

Zauważ, że nasza dyskusja wciąż rozbija się o skały forsowanego tu przez ciebie i innych kochanków współczesnego modelu społecznego, ogromnego talentu, wielkiego intelektu, niezwykłej wiedzy, kosmicznej konsekwencji, umiejętności, kompetencji i najwyższych wartości moralnych KAPITALISTY. To ponoć wspaniałość KAPITALISTÓW i marność zwykłych pracowników najemnych usprawiedliwia wszelkie różnice społeczne na tym globie.

A ty nagle wyjeżdżasz z takimi intencjami WSPANIAŁYCH!!!
Jak to traktować? Poważnie.
Przecież Jacek opowiadał, z którym się tak chętnie zgadzasz, że jego szef to ZŁOTY CZŁOWIEK, jednocześnie doskonały i prawie święty a ty chciałbyś mu takie intencje przypisać (nie wiadomo nawet czy ten szef to właściciel, czy siódma woda po kisielu).

Wiesz co?
Ja chyba przyjmę trochę twój pt. widzenia i podobnie do ciebie będę przypisywał WSPANIAŁYM KAPITALISTOM takie intencje jakie tu wyraziłeś. Uznam, że to co mówisz, nie jest zupełnie bezpodstawne. Masz swoje lata i trochę znasz życie więc muszę ci uwierzyć.

Może połączę różne pt widzenia i uznam, że kapitalista może być OK a może też być na przeciwnym biegunie od OK - zależy od zasad społecznych.

>Najpierw zrozum świat, zanim zaczniesz go burzyć
Ale nie chciałbym podczas próby zrozumienia świata zostać całkowicie wydrenowany przez innych. Nie ma czasu do stracenia.
03-04-2016 07:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Zacznij czytać MOJE teksty zanim się do nich odniesiesz a nie teksty chochoła, którego sam wymyśliłeś.

Niestety nie odpowiem na twój list do chochoła, napisz go do mnie
02-04-2016 21:05 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Skoro 30 to może i 100? Może 1000 albo po prostu wszystkie? Tylko kogo będzie stać wówczas na przejazd?

Niech tam, poświęcę jeszcze jedną garść grochu.
Te 30 wozów, to kompromis pomiędzy oczekiwaniami pasażerów odnośnie komfortu podróży, a ich możliwościami finansowymi. Do tego dochodzi czynnik wtórny w postaci uzależnienia źródeł dochodu lokalnego rynku od istnienia przewoźnika zapewniającego dojazd do pracy. Sam zaś rynek jest ograniczony liczbą ludzi czynnych zawodowo. Dla kogo więc 100 pojazdów wożących głównie powietrze? Aby zarobiły na siebie i pracowników je obsługujących, bilety musiałby być wielokrotnie droższe. Jeśliby właściciel firmy dość był głupi na takie posunięcie, albo w porę się nie opamiętał, rychło stanąłby w kolejce do pośredniaka tuż za ludźmi, których wystawił do wiatru.

>Pamiętasz, ze system kapitalistycznej władzy juz raz został zakwestionowany bo ludziom byli tak źle i ciężko, ze juz nie chcieli dłużej?

I to co zbudowali, zawaliło się z hukiem po siedemdziesięciu latach. Po drugiej stronie kontynentu ludzie byli mądrzejsi i zamiast podcinać gałąź, na której siedzą, ociosali tylko sęki.

>Robimy ZAKWESTIONOWANIE KAPITAŁU 2?

Jasne, na barykady!


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Niech tam, poświęcę jeszcze jedną garść grochu.

Nie rzucaj więc grochem o ścianę, zwracając się wyłącznie do mnie, tylko poczuj się choć przez chwilę jakbyś tłumaczył podstawy systemowe przeciętnemu biedakowi, który nie może zdobyć pracy, zlecenia, klientów, dochodu, ubezpieczenia, mieszkania, który nie może zaspokoić podstawowych potrzeb a przecież porównuje się z innymi ludźmi i niepodstawowe potrzeby także chciałby zaspokoić, którego życie jest koszmarem bez perspektyw wybudzenia z niego, że dobre to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne.
Wyjaśnij biedakowi, który ciągnie już resztką sił, że do tej pory było z górki a teraz zaczną się schody, więc lepiej niech psychicznie nastawi się na wysiłek.

>Te 30 wozów, to kompromis pomiędzy oczekiwaniami pasażerów odnośnie komfortu podróży, a ich możliwościami finansowymi. Do tego dochodzi czynnik wtórny w postaci uzależnienia źródeł dochodu lokalnego rynku od istnienia przewoźnika zapewniającego dojazd do pracy. Sam zaś rynek jest ograniczony liczbą ludzi czynnych zawodowo. Dla kogo więc 100 pojazdów wożących głównie powietrze? Aby zarobiły na siebie i pracowników je obsługujących, bilety musiałby być wielokrotnie droższe. Jeśliby właściciel firmy dość był głupi na takie posunięcie, albo w porę się nie opamiętał, rychło stanąłby w kolejce do pośredniaka tuż za ludźmi, których wystawił do wiatru.

Myślisz lokalnie ale zasady społeczne działają globalnie. Dlaczego ten przedsiębiorca nie miałby przejąć interesu swoich konkurentów sprowadzając ich do roli pracowników najemnych, dzieląc się z klientami różnicą pomiędzy dochodami konkurentów jako przedsiębiorców a dochodami byłych już konkurentów jako pracowników najemnych? Czyż nie o to chodzi we współczesnym kapitalizmie? Nie tyle dobrze zorganizować przedsięwzięcie co zaoszczędzić na zysku małych przedsiębiorców sprowadzając ich do roli pracowników na śmieciówce?

Próbujesz mi tu wtłaczać przekonania o działaniach mechanizmów "wolnego" rynku z tym, że ja wobec współczesnej niejawności kapitału, karania zdrady tajemnic, sposobie emisji pieniądza, przymusowych egzekucjach zobowiązań wyrażonych w kwitach, przymusowo egzekwowanych podatkach pośrednich, pełnomocnictwach, osobowości prawnej, ograniczonej odpowiedzialności tej "wolności" rynku nie widzę wcale.
Widzę za to system, który wypluwa z siebie złote piramidy i głodową biedę, co rzekomo ma znajdować swoje usprawiedliwienie w różnicach intelektualnych i moralnych.

>I to co zbudowali, zawaliło się z hukiem po siedemdziesięciu latach. Po drugiej stronie kontynentu ludzie byli mądrzejsi i zamiast podcinać gałąź, na której siedzą, ociosali tylko sęki.

Popełnili kardynalny błąd. Zakwestionowali najbardziej naturalną i efektywną hierarchię jaką jest kapitał, żeby zastąpić ją urzędniczym gniotem, urzędniczymi nakazami i egzekucjami. Aż dziw bierze, że to przetrwało tak długo i że ludzie nie wymarli z głodu.
Pierwsza i najważniejsza zasada przy modelowaniu społeczeństwa
społeczeństwo = hierarchia
bez hierarchii społeczeństwo nie istnieje, bez rządu społeczeństwo nie istnieje, bez ludzi nadrzędnych i podrzędnych nie ma społeczeństwa.

Dopiero pojęcie, zrozumienie, zaakceptowanie tego, że struktura hierarchiczna jest podstawą społeczeństwa, źródłem współdziałania, czynnikiem zwiększającym zdolność przetrwania każdego daje szansę na poprawę społeczeństwa.

>>Robimy ZAKWESTIONOWANIE KAPITAŁU 2?
>Jasne, na barykady!

Barykady służą do obrony. Przed kim należałoby się bronić? Przed współczesnymi kapitalistami?

Nie tak sobie to wyobrażam. Wyobrażam sobie np. wzbudzić powszechne wątpliwości w kwestii sprawiedliwości systemu podatkowego czy sposobu emisji pieniądza. Tak aby zwykły człowiek zaczął zadawać sobie uporczywe pytanie - dlaczego nie rozumiem tego jak kreowany i emitowany jest pieniądz? Czy mogę zgodzić się ze współczesnym sposobem skoro go nie rozumiem?

Staram się wypierać z własnej świadomość obraz kapitalisty, który po trupach własnych pracowników, matek z dziećmi, będzie gromadził zyski na 18-letnie prostytutki. Staram się uwierzyć w obraz kapitalisty jako człowieka, który wciąż nie pojął, że w dłuższej perspektywie opłaca się mu być odpowiedzialnym za los własnych pracowników.

Moja rola ma polegać na przekonaniu wszystkich, że mój model opłaca się, przynosi korzyści, buduje sprawniejsze, lepsze społeczeństwo.
03-04-2016 08:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wyjaśnij biedakowi, który ciągnie już resztką sił, że do tej pory było z górki a teraz zaczną się schody, więc lepiej niech psychicznie nastawi się na wysiłek.

Nigdy nie twierdziłem, że nie ma ludzi biednych, natomiast twierdzę że:
1 Twój system wygeneruje jeszcze większe rozwarstwienie dochodów co przy zwolnieniu ludzi bogatych od podatków spowoduje poszerzenie marginesu nędzy
2 Jeśli chcesz zmieniać świat to najpierw go poznaj

>Myślisz lokalnie ale zasady społeczne działają globalnie. Dlaczego ten przedsiębiorca nie miałby przejąć interesu swoich konkurentów sprowadzając ich do roli pracowników najemnych, dzieląc się z klientami różnicą pomiędzy dochodami
>konkurentów jako przedsiębiorców a dochodami byłych już konkurentów jako pracowników najemnych? Czyż nie o to chodzi we współczesnym kapitalizmie? Nie tyle dobrze zorganizować przedsięwzięcie co zaoszczędzić na zysku małych przedsiębiorców sprowadzając ich do roli pracowników na śmieciówce?

Bzdury pleciesz, Organizacja komunikacji to nie jest wyścig pojedynczych kierowców w ich małych busikach. W Berlinie to wymaga ustalenia rozkładu jazdy, organizacji przystanków, dystrybucji biletów, budowy warsztatów naprawczych. Ty chcesz cofnąć świat w XVIII - ty wiek

Czy kolej to to też efekt wykupywania pojedynczych prywatnych pociągów?

I najważniejsze:
Sam napisałeś że nie jesteś przeciwnikiem monopolizacji, napisałeś też że jesteś przeciwnikiem praw pracowniczych DLACZEGO NAGLE UŻALASZ SIĘ NAD LUDŹMI ZATRUDNIONYMI NA ŚMIECIÓWKACH?????

>Widzę za to system, który wypluwa z siebie złote piramidy i głodową biedę,
To przestań jarać to gówno po którym masz takie wizje

>Dopiero pojęcie, zrozumienie, zaakceptowanie tego, że struktura hierarchiczna jest podstawą społeczeństwa, źródłem współdziałania, czynnikiem zwiększającym zdolność

Czyli Krystkon jest zwolennikiem NIEWOLNICTWA,, ale takiego, żeby NIEWOLNIK akceptował swoje położenie
Ty starałeś się zrozumieć własny bełkot?

>Moja rola ma polegać na przekonaniu wszystkich, że mój model opłaca się, przynosi korzyści, buduje sprawniejsze, lepsze społeczeństwo.
No to przekonuj, tego nikt ci nie zabrania. Społeczeństwo daje ci nawet możliwości: Załóż polityczną partię, w Berlinie wystarczy chyba 50 osób.... kandyduj w wyborach ... wolno ci

Nikogo nie przekonałeś? Przykro mi, znaczy, że nie masz racji
03-04-2016 09:16 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)
>Czyż nie o to chodzi we współczesnym kapitalizmie? Nie tyle dobrze zorganizować przedsięwzięcie co zaoszczędzić na zysku małych przedsiębiorców sprowadzając ich do roli pracowników na śmieciówce?

Lekką ręką chciałbyś odebrać prawa, które rzesze robotników przełomu XIX i XX wieku wywalczyły bijąc się z policją na ulicach.
Heh, może i tobie trzeba bezpośredniej wdzięczności mas pracujących za system? Jeśli nie słowem, to... dopowiedz sobie czym.


No gods, no masters...I am who I am.
03-04-2016 10:21 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czyż nie o to chodzi we współczesnym kapitalizmie? Nie tyle dobrze zorganizować przedsięwzięcie co zaoszczędzić na zysku małych przedsiębiorców sprowadzając ich do roli pracowników na śmieciówce?
>Lekką ręką chciałbyś odebrać prawa, które rzesze robotników przełomu XIX i XX wieku wywalczyły bijąc się z policją na ulicach.
>Heh, może i tobie trzeba bezpośredniej wdzięczności mas pracujących za system? Jeśli nie słowem, to... dopowiedz sobie czym.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Prawo do urlopu kontra urzędnicze ściąganie długów dla korporacji.
Prawo do placy minimalnej kontra urzędnicze egzekwowanie własności prywatnej.
Prawo do opieki zdrowotnej kontra urzędnicze karanie zdrady prywatnych tajemnic.
Prawo do emerytury konta emisja państwowego pieniądza za pośrednictwem prywatnych banków.
Prawo do urlopu macierzyńskiego kontra ograniczona odpowiedzialność.

Proponując powszechną rozproszona, elektroniczna księgę kapitału, elektroniczny, bezodsetkowy pieniądz kreowany na podstawie wartości posiadanych dóbr jest cofaniem społeczeństwa do lepianek?

Wspanialy organizator potrzebnych przedsięwzięć, utalentowany kapitalista (ten, którego szarley opisal także, jako zmuszającego innych do obciagania mu), lepiej sprawdzi się w warunkach jawnego kapitału aniżeli tajonego kapitału. Chyba się z tym zgodzisz, ze talent i konsekwencja jak oliwa zawsze na wierzch wypływa? Czy jednak urzędnicze karanie zdrady prywatnych tajemnic ma sprawić, żeby oliwa jednak nie wypłynęła na wierzch?
03-04-2016 11:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Prawo do urlopu kontra urzędnicze ściąganie długów dla korporacji.
>Prawo do placy minimalnej kontra urzędnicze egzekwowanie własności prywatnej.
>Prawo do opieki zdrowotnej kontra urzędnicze karanie zdrady prywatnych tajemnic.
>Prawo do emerytury konta emisja państwowego pieniądza za pośrednictwem prywatnych banków.

Kolejny minus
Znów się najarałeś i pieprzysz od rzeczy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czyż nie o to chodzi we współczesnym kapitalizmie? Nie tyle dobrze zorganizować przedsięwzięcie co zaoszczędzić na zysku małych przedsiębiorców sprowadzając ich do roli pracowników na śmieciówce?
>Lekką ręką chciałbyś odebrać prawa, które rzesze robotników przełomu XIX i XX wieku wywalczyły bijąc się z policją na ulicach.
>Heh, może i tobie trzeba bezpośredniej wdzięczności mas pracujących za system? Jeśli nie słowem, to... dopowiedz sobie czym.
>
No gods, no masters...I am who I am.


A w ogóle to też wyjaśnij mi jak ta wasza cudowna kapitalistyczna organizacja działa, ze kiedy tłumy śpią na ulicy miliony mieszkan stoi pustych?
Czy to część planu?
Takiego, ze człowiek glodny i zmarznięty za kromkę chleba zrobi co zechcesz?
A ci wszyscy którzy maja zdolność do pracy i nic do zrobienia? Leniwi są?
Sądzisz, ze gdyby mieli do większej ilości pożywienia to rozmnażaliby się na potęgę? Jak szarańcza?
03-04-2016 11:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A w ogóle to też wyjaśnij mi jak ta wasza cudowna kapitalistyczna organizacja działa, ze kiedy tłumy śpią na ulicy miliony mieszkan stoi pustych?
>Takiego, ze człowiek glodny i zmarznięty za kromkę chleba zrobi co zechcesz?

Skończ jarać to świństwo, bo mózg ci już wypaliło ale może jeszcze stopy uratujesz

ma nadzieję że socjalna pomoc odbierze ci dzieci zanim wpadną w sidła tego samego narkotyku
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A w ogóle to też wyjaśnij mi jak ta wasza cudowna kapitalistyczna organizacja działa, ze kiedy tłumy śpią na ulicy miliony mieszkan stoi pustych?
>>Takiego, ze człowiek glodny i zmarznięty za kromkę chleba zrobi co zechcesz?
>Skończ jarać to świństwo, bo mózg ci już wypaliło ale może jeszcze stopy uratujesz
>ma nadzieję że socjalna pomoc odbierze ci dzieci zanim wpadną w sidła tego samego narkotyku

Sądzisz, ze pracownicy socjalni podzielają twoje przekonania o potrzebie wolności kapitału od opodatkowania, potrzebie tajenia jego rozkładu, konieczności ograniczonej odpowiedzialności kapitalistów i nieograniczonej zwykłych ludzi?
Uważasz, ze podobnie do ciebie czuja potrzebę powierzenia przymusowej windykacji przeterminowanych chwilówek, prywatnym firmom windykacyjnym?

Bo może oni akurat dostrzegają lepiej od ciebie wadliwość tego systemu?
03-04-2016 12:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Sądzisz, ze pracownicy socjalni podzielają twoje przekonania o potrzebie wolności kapitału od opodatkowania, potrzebie tajenia jego rozkładu, konieczności ograniczonej odpowiedzialności kapitalistów i nieograniczonej zwykłych ludzi?

Sądzę, że pracownicy socjalni powini zauważyć patologiczną rodzinę w której ojciec przepuszcza Kindergeld na narkotyki po których ma wizje, a potem skarży się, że dzieci chodzą głodne

Cytat:
tłumy śpią na ulicy miliony mieszkan stoi pustych?
Czy to część planu?
Takiego, ze człowiek glodny i zmarznięty za kromkę chleba zrobi co zechcesz?


Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Nie wiem co jarasz, ale po raz kolejny apeluję rzuć to gówno i daj dzieciom jeść
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Sądzisz, ze pracownicy socjalni podzielają twoje przekonania o potrzebie wolności kapitału od opodatkowania, potrzebie tajenia jego rozkładu, konieczności ograniczonej odpowiedzialności kapitalistów i nieograniczonej zwykłych ludzi?
>Sądzę, że pracownicy socjalni powini zauważyć patologiczną rodzinę w której ojciec przepuszcza Kindergeld na narkotyki po których ma wizje, a potem skarży się, że dzieci chodzą głodne
> Cytat:
tłumy śpią na ulicy miliony mieszkan stoi pustych?
>Czy to część planu?
>Takiego, ze człowiek glodny i zmarznięty za kromkę chleba zrobi co zechcesz?

> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

>Nie wiem co jarasz, ale po raz kolejny apeluję rzuć to gówno i daj dzieciom jeść

Ostatnio mówili w radio o opiece jednej tylko organizacji nad 2000 bezdomnych głównie z Polski w samym tylko Hamburgu. Wczesniej mówili o tym, ze 2.000.000 w Niemczech stoi pusta w oczekiwaniu na lepszą cenę lub po prostu jako zamrożona wartość.

Co do drogi to rzeczywiście, myślałem o drodze z dziećmi na urlop lub na prywatne spotkanie ze znajomymi. Nie brałem pod uwagę drogi do pracy.
02-04-2016 23:44 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>I twierdzę, że bogaty nie będzie nadwerężał sił organizmu w celu wykonania groszowej usługi wyczyszczenia butów, no chyba, że za zadowalający go zarobek, ale na taki biednego nie stać.
>mogę Ci podać przykład firmy, której właściciel zaczynał biznes od jednego autobusu. Jeździł nim sam.
Bogacz o którym ja piszę także może zarządzać armią rozstawionych po całym mieście pucybutów, takich samych, jakim kiedyś był on sam.

Więc może bogacze nie istnieją, hm?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-04-2016 08:12 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Więc może bogacze nie istnieją, hm?

A czy napisałem, że nie istnieją?
Bogacz jest bogaczem, bo umie zorganizować pracę wielu ludziom - zrobić coś, czego oni sami nie potrafią. Najlepszy dowód jest w tym, że robią to co robią. Więc korzyść jest obopólna. Osobisty majątek właściciela zaś grantem za tę umiejętność. I nie wynika z pazerności, tylko ze skumulowanych w czasie drobnych wpływów.
I na marginesie - spółki pracownicze za grube pieniądze zatrudniają profesjonalnych menadżerów. Dopowiedz sobie dlaczego.

No gods, no masters...I am who I am.
12-04-2016 02:58 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Więc może bogacze nie istnieją, hm?
>A czy napisałem, że nie istnieją?
Zaczynasz się uchylać od dzielenia ludzi na bogatych i biednych:
>Bogacz jest bogaczem, bo...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>ma w sobie coś z poczucia właściwego miejsca w szeregu

Ach i przepraszam, bo powtarzam po tobie bezmyślnie pojęcie szeregu kiedy wiadomo, że idzie o rząd

Chodzi oczywiście o miejsce rzędzie. (czy też rządzie a to już jak kto woli)
02-04-2016 08:25 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Chodzi oczywiście o miejsce rzędzie. (czy też rządzie a to już jak kto woli)

To zależy czy ustawiasz pododdział na zbiórkę, czy w kolumnę marszową. W obu przypadkach ordung muß sein, czyli od najwyższego do najniższego.

Tuszę, żeś Waść w życiu prochu nie wąchał.


No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 11:20 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Ale jako wykonawca jesteście biedniejsi niż suma inwestorów, dla których budujecie, inaczej nie byłoby ich stać na wasze usługi.

Wlasnie kupilem sobie iPhona 6s plus. Czy to znaczy, ze Apple jet biedniejsze ode mnie bo mnie stac na kupno ich produktu?
31-03-2016 11:44 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wlasnie kupilem sobie iPhona 6s plus. Czy to znaczy, ze Apple
> jet biedniejsze ode mnie bo mnie stac na kupno ich produktu?

Wielokrotnie moja firma realizowała inwestycje dla małych przetwórni bio-paliw.
Oni są od nas wielokrotnie mniejsi jeśli chodzi o kapitał, liczbę pracowników, być może średnią płacę na analogicznym stanowisku etc.
Mogli pójść gdzie indziej, ale przyszli do nas - spółki notowanej na giełdzie we F-cie.

Rafal.. Ty kapitalisto-bogaczo-biedaku z iPhonem 6s plus!

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 11:48 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Ty kapitalisto-bogaczo-biedaku z iPhonem 6s plus!

Niestety bogacz tylko z definicji forumowej, na wszystkim sie znajacej przekupy
31-03-2016 11:54 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale jako wykonawca jesteście biedniejsi niż suma inwestorów, dla których budujecie, inaczej nie byłoby ich stać na wasze usługi.
>Wlasnie kupilem sobie iPhona 6s plus. Czy to znaczy, ze Apple jet biedniejsze ode mnie bo mnie stac na kupno ich produktu?
Apple jest zależna od wszystkich swoich klientów razem wziętych. (Choć to nadal b. duże uproszczenie.)

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:00 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Apple jest zależna od wszystkich swoich klientów razem wziętych. (Choć to nadal b. duże uproszczenie.)

No i? Jest biedniejsza czy bogatsza niz wszyscy jej klienci?
31-03-2016 12:11 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Apple jest zależna od wszystkich swoich klientów razem wziętych. (Choć to nadal b. duże uproszczenie.)
>No i? Jest biedniejsza czy bogatsza niz wszyscy jej klienci?
Biedniejsza.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:47 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Biedniejsza.

Ale tylko jak policzysz wszystkich klientow. Milion klientow jest biedniejszych od Apple i dopiero milion i pierwszy klient sprawia, ze Apple staje sie biedniejsze niz ten milion i jeden.

Czyli definicja, ze biedny jest ten, ktory wykonuje usluge nie jest automatycznie poprawna.

Firma Jacka moze wiec byc bogatsza nit jego 100 klientow. Dopiero 101-szy klient sprawilby, ze firma jacka bylaby biedniejsza niz ta 101 razem wzieta. Ale jesli ma tylko tych 100 klientow wiec jest bogatsza niz ta 100. A wiec definicje krystkona mozna sobie a kant dupy potluc. Tak samo jak twoje p*****lenie o szopenie
31-03-2016 18:05 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>twoje p*****lenie
I to by było z Tobą na tyle. Stać mnie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 13:55 
 Ocena 8 na 8
Lilly Amina (4723 punktów)
No i na co Ci to było?
Z "chętnie racjonalistką" już tak jest - najpierw długo i smacznie p***li o szopenie, a jak jej to wytkniesz, strzela focha jak zdetronizowana Jej Wysokość
02-04-2016 15:06 
 Ocena 7 na 7
romaro (25211 punktów)
>Z "chętnie racjonalistką" już tak jest - najpierw długo i smacznie p***li o szopenie, a jak jej to wytkniesz, strzela focha jak zdetronizowana Jej Wysokość
Same chęci nie wystarczą by racjonalnie się zachowywać.
02-04-2016 19:47 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>No i na co Ci to było?
>Z "chętnie racjonalistką" już tak jest - najpierw długo i smacznie p***li o szopenie, a jak jej to wytkniesz, strzela focha jak zdetronizowana Jej Wysokość

Wiem, wiem

Ona dyskutuje z sama dyskusja a nie z tematem dyskusji.

Ja: nie lubue szarlotki
Ona: Acha, czyli nie lubisz ciasta.
Ja: Nigdzie nie napisalem, ze nie lubie ciasta.
Ona: Ale ja tez nigdzie nie napisalam, ze Ty napisales, ze nie lubisz ciasta.
Ja: To po co pieprzysz?
Ona: Ja nie pieprze, ino stwierdzam, ze ze zbioru "ciasto" nie lubisz elementu "szarlotka". A ze element "szarlotka" nalezy do zbioru "ciasto" wiec prawidlowo zdefiniowalam, ze nie lubisz ciasta.

A niech ma Skoro nie ma innych zabawek to niech na fR sie bawi. Tutaj zmienilo sie motto i kazdy idiota moze liczyc na dialog
02-04-2016 19:56 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
Chyba jednak po swoim ostatnim wygłupie Cytat:

Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu


musi trochę odczekać aż inni zapomną o błazeństwie
02-04-2016 20:02 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Chyba jednak po swoim ostatnim wygłupie Cytat:

>Dlatego zasadą ekonomiczną jest, iż zawsze biedny świadczy usługę bogatemu

>musi trochę odczekać aż inni zapomną o błazeństwie
>

Czyli PKP, ktore swiadczy mi usluge transportowa, jest biedniejsze ode mnie?????
Nie wiedzialem
W O2 mam umowe na telefon. Skoro swiadcza mi usluge telekomunikacyjna to musza byc biedniejsi ode mnie?? )
02-04-2016 20:14 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
Zazdroszczę Ci
mam nadzieję że nie jesteś kutwą i jak przerośniesz BP to postawisz flaszkę

(ja miałem na myśli zwykłego lekarza)
02-04-2016 20:28 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Zazdroszczę Ci
>mam nadzieję że nie jesteś kutwą i jak przerośniesz BP to postawisz flaszkę
>(ja miałem na myśli zwykłego lekarza)

BP? Nie wiem ale ostatnuo w ARALu tankowalem
02-04-2016 20:39 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Zazdroszczę Ci
>>mam nadzieję że nie jesteś kutwą i jak przerośniesz BP to postawisz flaszkę
>>(ja miałem na myśli zwykłego lekarza)
>BP? Nie wiem ale ostatnuo w ARALu tankowalem

ARAL?
oRALnie czy AnALnie, ty to jednak jesteś dominator
02-04-2016 20:48 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>oRALnie czy AnALnie, ty to jednak jesteś dominator

BOGATY dominator!!!!
02-04-2016 23:43 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>BP? Nie wiem ale ostatnuo w ARALu tankowalem
>ARAL?
>oRALnie czy AnALnie, ty to jednak jesteś dominator

Mam nadzieję, że nie jest to zapożyczenie z erotyków do żony, których zawartości znaczeniowej gotów jesteś bronić przy użyciu broni palnej.

BP i ARAL to nie są osoby, z którymi możecie powymieniać sobie wzajemnie świadczenia. BP i Aral to maszynki finansowe do sprzedaży świadczeń gastarbeiterów krajów arabskich, którzy za drobne zatruwają własne organizmy wydobyciem ropy.

Kupcie świadczenia właścicieli BP lub Aral, zobaczymy jak wam to wyjdzie.

Opowiadacie o jednej z większych wad waszego ukochanego systemu w taki sposób jakby to było korzystne. Naturalnie jest tak, że zobowiązanie powstaje tylko wówczas, kiedy ludzie nie mogą natychmiast spełnić wzajemnie świadczeń i wygasa zaraz po tym kiedy spełnienie świadczenia wzajemnego staje się tylko możliwe. Natomiast w waszym ukochanym modelu społecznych ta pierwotna istota zobowiązania wynaturzyła się a zobowiązanie stało się sposobem przechowywania wartości. Ludzie sprzedają świadczenia nawet wówczas, kiedy zgromadzili już potężne należności wynikające z ogromnych oszczędności pieniężnych.
Warto zrozumieć, że nie ma takiej należności, również tej zawartej w oszczędnościach pieniężnych, która nie byłaby jednocześnie długiem. Nie ma wierzyciela jeśli nie istnieje dłużnik.
Wartość oszczędności pieniężnych jest taka duża tylko dlatego, że cała masa ludzi nie ma ani grosza lub wręcz same długi. Gdyby inni ludzie mieli także zgromadzone oszczędności pieniężne wartość tych oszczędności byłaby żadna.

Mój model znosi zdolność ludzi do gromadzenia wartości w należnościach od innych ludzi, znosząc tym samym zdolność do zadłużenia innych i do życia w warunkach permanentnego zadłużenia.

Bardzo martwisz się tym, że proponuję limit oszczędności pieniężnych w sytuacji kiedy człowiek niczego nie ma. Twierdzisz, że biedni, bo nic nie posiadający ludzie nie będą mogli sobie zgromadzić nawet oszczędności ale czy słusznie martwisz się? Jest o co? Może idzie o to, że zwykły człowiek nie będzie mógł ostro pikowań poniżej 0? Wydając kasę na twoje oszczędności?
03-04-2016 07:03 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Mam nadzieję, że nie jest to zapożyczenie z erotyków do żony, których zawartości znaczeniowej gotów jesteś bronić przy użyciu broni palnej.

Minus za fantazjowanie na mój temat.

>BP i ARAL to nie są osoby, z którymi możecie powymieniać sobie wzajemnie świadczenia. BP i Aral to maszynki finansowe do sprzedaży świadczeń gastarbeiterów krajów arabskich, którzy za drobne zatruwają własne organizmy wydobyciem ropy.

Kto będzie wydobywał ropę w twoim świecie?

>Mój model znosi zdolność ludzi do gromadzenia wartości w należnościach od innych ludzi, znosząc tym samym zdolność do zadłużenia innych i do życia w warunkach permanentnego zadłużenia.

Twój model może znieść co najwyżej jajko, pytałem cię też o to jak zaoszczędzić na podróż dookoła świata

Zamiast użalać się nad biedakami (nadal nie wiem co w twoim języku znaczy słowo "bierdak") może podziel się z nimi?

>Bardzo martwisz się tym, że proponuję limit oszczędności pieniężnych w sytuacji kiedy człowiek niczego nie ma. Twierdzisz, że biedni, bo nic nie posiadający ludzie nie będą mogli sobie zgromadzić nawet oszczędności ale czy słusznie martwisz się? Jest o co? Może idzie o to, że zwykły człowiek nie będzie mógł ostro pikowań poniżej 0? Wydając kasę na twoje oszczędności?
Tak, jest o co! Biedy człowiek też ma prawo do dachu nad głową
12-04-2016 03:08 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No i na co Ci to było?
>Z "chętnie racjonalistką" już tak jest - najpierw długo i smacznie p***li o szopenie
Dopilnowałaś okazji, więc należy Ci się: póki nie zapomnę coś tu napisała, to i Ty nie będziesz musiała się przejmować, że się zajmę merytoryczną i logiczną stroną swoich forumowych p***oleń.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Christos (2696 punktów)
>>>Apple jest zależna od wszystkich swoich klientów razem wziętych. (Choć to nadal b. duże uproszczenie.)
>>No i? Jest biedniejsza czy bogatsza niz wszyscy jej klienci?
>Biedniejsza.

Zdaje się, że wspólnie z Krystkonem nie ominęło was polskie spacznie widzenia PARTNRSKIEJ relacji klient-usługodawca, przez feudalną optykę pana-poddanego.

No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 13:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Apple jest zależna od wszystkich swoich klientów razem wziętych. (Choć to nadal b. duże uproszczenie.)
>>>No i? Jest biedniejsza czy bogatsza niz wszyscy jej klienci?
>>Biedniejsza.
>Zdaje się, że wspólnie z Krystkonem nie ominęło was polskie spacznie widzenia PARTNRSKIEJ relacji klient-usługodawca, przez feudalną optykę pana-poddanego.
>
No gods, no masters...I am who I am.

>
Chcesz porozmawiać o partnerstwie właściciela banku z Janem Kowalskim budowlancem, który nie załapał fuchy a dzieci potrzebują jeść, podczas zawierania umowy mikropozyczki?

Wiesz o co chodzi w tym całym sporze o wartości? O strukturę społeczną jaka z tych wartości wyrasta, o stosunek człowieka do człowieka, o punkt równowagi społecznej, o to jak jednym jest trudno a innym łatwo, o to jaki jest stosunek konkurencji do współpracy.

Wytlumacze ci jeszcze, że Jacek z Szarleyem w gruncie rzeczy walczą o utrzymanie władzy nad innymi ludzi o zachowanie własnych strumieni dochodów i przywilejów, w celu zachowania dominacji ich woli.
Kapitalizm to struktura hierarchii.
31-03-2016 13:50 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wytlumacze ci jeszcze, że Jacek z Szarleyem w gruncie rzeczy walczą o utrzymanie władzy nad innymi ludzi o zachowanie własnych strumieni dochodów i przywilejów, w celu zachowania dominacji ich woli.

Banki dominuja, Aral i Shell dominuja, Tesco i Real dominuja, wlasciciele mieszkan dominuja, kierowca autobusu dominuje, szarley Jacek i ja dominujemy.
Tylko k***a krystkon nie dominuje

31-03-2016 13:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tylko k***a krystkon nie dominuje

Oj tam. Oddaj K H-K szacunek choćby w historii. Dominował do 2008r. U niego w dół, u innych w górę. Wot, życie

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 15:54 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wytlumacze ci jeszcze, że Jacek z Szarleyem w gruncie rzeczy walczą o utrzymanie władzy nad innymi ludzi o zachowanie własnych strumieni dochodów i przywilejów, w celu zachowania dominacji ich woli.
>Banki dominuja, Aral i Shell dominuja, Tesco i Real dominuja, wlasciciele mieszkan dominuja, kierowca autobusu dominuje, szarley Jacek i ja dominujemy.
>Tylko k***a krystkon nie dominuje
>
Zgadza się.
Rzeczywistymi władcami ludzkości są właściciele korporacji. Politycy pełnią rolę kogos w stylu kaznodziei, roznicujac dobro ze zlem.
05-04-2016 07:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Tylko k***a krystkon nie dominuje
> Zgadza się.

Nie dominuje, gdyż aby spełnić swoje marzenie, musiałby nadrobić zaległości z liceum i studiów, a na to prozaicznie go nie stać. Zbyt polubił swoje leserstwo i paplanie, nadto rolę życiowej ofiary.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>> Tylko k***a krystkon nie dominuje
>> Zgadza się.
>Nie dominuje, gdyż aby spełnić swoje marzenie, musiałby nadrobić zaległości z liceum i studiów, a na to prozaicznie go nie stać. Zbyt polubił swoje leserstwo i paplanie, nadto rolę życiowej ofiary.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Ty zawsze znajdujesz usprawiedliwienie dla nadmiernych i szkodliwych roznic społecznych w niedouczeniu innych. Wczesniej piszesz, ze płacisz podatki na edukację niedouczonych, żeby choć w ułamku dorownali twojemu douczeniu i stali się na tyle wartościowi, ze zachcesz im rzucić 1 zeta za to co potrafią dla ciebie zrobić.

Ja pytam jednak z czego ty te podatki płacisz?
Z dochodu od wynajmu drugiego mieszkania biedocie, które zakupiłeś w dołku licząc, ze zrobisz na wzroście ceny?
Jak wygląda w rzeczywistości ten twój podatkowy gest wykonany w kierunku głupich kur grzebiących w ziemii łaskawco? Czy to nie aż nadto?
05-04-2016 11:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ty zawsze znajdujesz usprawiedliwienie dla nadmiernych i szkodliwych
> roznic społecznych w niedouczeniu innych

Bynajmniej. Pomogłem w swoim życiu naprawdę biednym znacznie bardziej, niż przyszła liczba Twoich zwolenników.

> Wczesniej piszesz, ze płacisz podatki na edukację niedouczonych

Gdzie napisałem, że niedouczonych?
Za te ciągłe kłamstwa zgłoszę Cię w końcu moderacji.

> żeby choć w ułamku dorownali twojemu douczeniu i stali się na tyle
> wartościowi, ze zachcesz im rzucić 1 zeta za to co potrafią dla ciebie zrobić.

Jak zwykle same bluzgi i fantazjowanie na temat interlokutora.

>Ja pytam jednak z czego ty te podatki płacisz?

Podpowiem jeśli sam się nie domyślasz: może z pracy?

> Z dochodu od wynajmu drugiego mieszkania biedocie, które
> zakupiłeś w dołku licząc, ze zrobisz na wzroście ceny?

Jak zwykle same bluzgi i fantazjowanie na temat interlokutora.
Swoją drogą zakupiłem niewiele przed górką, ale nie byłem tak naiwny, żeby brać 110% kredytu.

> Jak wygląda w rzeczywistości ten twój podatkowy gest wykonany
> w kierunku głupich kur grzebiących w ziemii łaskawco? Czy to nie aż nadto?

Oj tam. Mój jakiś jest. Nie mówię że wielki, ale jednak.
Oto próba znalezienia Twojego:


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
05-04-2016 11:31 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ty zawsze znajdujesz usprawiedliwienie dla nadmiernych i szkodliwych roznic społecznych

Czy ty mógłbyś czasem pomyśleć nad własnymi słowy?

Przecież to TY proponujesz świat z maksymalnym społecznym rozwarstwieniem !!!!

Ktoś chce kupić mój dom, oferuje cenę od której muszę zapłacić podatek a kiedy mnie nie stać bo debet się wyczerpał, to on kupuje ten dom przymusem.
Teraz ma dwa i limit oszczędności i debetu na dwa domy i "proponuje" następnemu gospodarzowi "kupno" jego domu ZAWSZE bogatszy kupuje dom biedniejszego i po jakimś czasie ma już wszystkie domy we wsi. Co z tego, że płaci podatek, skoro byli właściciele wynajmują od niego domy które sami zbudowali i płacą mu komorne i głosują za zwolnieniem go z podatku w obawie, że rozwiąże umowę i każe iść precz. Ile tygodni trzeba, żeby najbogatszy gospodarz we wsi miał już całą wieś?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ty zawsze znajdujesz usprawiedliwienie dla nadmiernych i szkodliwych roznic społecznych
>Czy ty mógłbyś czasem pomyśleć nad własnymi słowy?
>Przecież to TY proponujesz świat z maksymalnym społecznym rozwarstwieniem !!!!
>Ktoś chce kupić mój dom, oferuje cenę od której muszę zapłacić podatek a kiedy mnie nie stać bo debet się wyczerpał, to on kupuje ten dom przymusem.
>Teraz ma dwa i limit oszczędności i debetu na dwa domy i "proponuje" następnemu gospodarzowi "kupno" jego domu ZAWSZE bogatszy kupuje dom biedniejszego i po jakimś czasie ma już wszystkie domy we wsi. Co z tego, że płaci podatek, skoro byli właściciele wynajmują od niego domy które sami zbudowali i płacą mu komorne i głosują za zwolnieniem go z podatku w obawie, że rozwiąże umowę i każe iść precz. Ile tygodni trzeba, żeby najbogatszy gospodarz we wsi miał już całą wieś?
>

Nie zapominaj, ze biedacy płacą w moim modelu komorne właścicielowi mieszkania, w ktorym mieszkają, np. z dochodów jakie uzyskują z podatków od właścicieli.

Czy opłaca ci się zdobyć kolejne mieszkanie na własność skoro za tym idzie progresja podatkowa?
szarley (54913 punktów)
>Nie zapominaj, ze biedacy płacą w moim modelu komorne właścicielowi mieszkania, w ktorym mieszkają, np. z dochodów jakie uzyskują z podatków od właścicieli.

Czyli uchwalają że ma płacić podatek od każdego domu w wysokości 1% miesięcznie czyli
5000 złotych a on podnosi im komorne do 6000. Część z nich głosuje za podniesieniem mu podatku do 7000 i tych wyrzuca z domu, pozostali grzecznie opuszczają podatek do 3000 a kiedy ma już wszystkie domy przestaje płacić, bo nikt we wsi nie ma możliwości wycenić któregokolwiek domu na więcej niż równowartość czteromiesięcznego dochodu więc jego domy tracą na wartości do opodatkowania, ale i tak nikt ich nie kupi

Powstaje maksymalna koncentracja kapitału i maksymalne rozwarstwienie społeczeństwa
Zawsze to bogatszy kupuje dom biedniejszego i robi się jeszcze bogatszy

Q.E.D

Dotyczy to nie tylko domów, ale w przypadku dużych firm, zmowa 100 najbogatszych wystarczy, żeby ich firmy nie były wyceniane a co za tym idzie opodatkowane

>Czy opłaca ci się zdobyć kolejne mieszkanie na własność skoro za tym idzie progresja podatkowa?

Tak, jak widzisz
05-04-2016 12:30 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie zapominaj, ze biedacy płacą w moim modelu komorne właścicielowi mieszkania, w ktorym mieszkają, np. z dochodów jakie uzyskują z podatków od właścicieli.
>Czyli uchwalają że ma płacić podatek od każdego domu w wysokości 1% miesięcznie czyli
>5000 złotych a on podnosi im komorne do 6000. Część z nich głosuje za podniesieniem mu podatku do 7000 i tych wyrzuca z domu, pozostali grzecznie opuszczają podatek do 3000 a kiedy ma już wszystkie domy przestaje płacić, bo nikt we wsi nie ma możliwości wycenić któregokolwiek domu na więcej niż równowartość czteromiesięcznego dochodu więc jego domy tracą na wartości do opodatkowania, ale i tak nikt ich nie kupi
>Powstaje maksymalna koncentracja kapitału i maksymalne rozwarstwienie społeczeństwa
>Zawsze to bogatszy kupuje dom biedniejszego i robi się jeszcze bogatszy
>Q.E.D
>Dotyczy to nie tylko domów, ale w przypadku dużych firm, zmowa 100 najbogatszych wystarczy, żeby ich firmy nie były wyceniane a co za tym idzie opodatkowane
>>Czy opłaca ci się zdobyć kolejne mieszkanie na własność skoro za tym idzie progresja podatkowa?
>Tak, jak widzisz

Mechanizm ma działać tak, ze kiedy ludzie zorientują się, ze na skutek.ciągłego obniżania podatków kapitalistom jest im w życiu źle to maja zsolidaryzować się i wspólnie podnieść te podatki.
Mają do tego narzędzie wystarczy zadziałać.

Teraz możesz kapitalistom skoczyć i obtoczyć bo kościół naucza, ze Bóg chce abyś nie kradł.
A to w ogóle zadziwiające, ze Bóg także czegoś chce. Znaczy potrzebuje? Czyli musi?
Zresztą olewać bożków chodzi o wyjście z klinczu w jakim ludzie znaleźli się.
05-04-2016 12:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Mechanizm ma działać tak, ze kiedy ludzie zorientują się, ze na skutek.ciągłego obniżania podatków kapitalistom jest im w życiu źle to maja zsolidaryzować się i wspólnie podnieść te podatki.
>Mają do tego narzędzie wystarczy zadziałać.

Jak twoje dzieci wyślą pod most to nie będziesz z nikim solidarny, tylko grzecznie pośladki przed właścicielem rozchylisz i zagłosujesz tak, jak on chce.

>A to w ogóle zadziwiające, ze Bóg także czegoś chce. Znaczy potrzebuje? Czyli musi?
Kiedy skończysz mentalnie 15 lat to ci odpowiem.

Znów uciekłeś:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704361
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mechanizm ma działać tak, ze kiedy ludzie zorientują się, ze na skutek.ciągłego obniżania podatków kapitalistom jest im w życiu źle to maja zsolidaryzować się i wspólnie podnieść te podatki.
>>Mają do tego narzędzie wystarczy zadziałać.
>Jak twoje dzieci wyślą pod most to nie będziesz z nikim solidarny, tylko grzecznie pośladki przed właścicielem rozchylisz i zagłosujesz tak, jak on chce.
>>A to w ogóle zadziwiające, ze Bóg także czegoś chce. Znaczy potrzebuje? Czyli musi?
>Kiedy skończysz mentalnie 15 lat to ci odpowiem.
>Znów uciekłeś:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704361
>

Wszystko co się wydarzy w społeczeństwie będzie, dzieki jawnej księdze kapitału, widoczne jak na widelcu. To będzie wpływać na przekonania i zachowania ludzi.

Nie mogę zakładać że kapitalista to wyłącznie beznamiętny człowiek. Wg Jacka to sól tej ziemi będąca w strukturze społecznej gdzie być powinna.

Kościół i jego nauki odgrywa potężną rolę w tworzeniu współczesnego kapitalizmu.
Można wręcz zbudować wniosek, ze współczesny kapitalizm wprost wywodzi się z religii katolickiej.
Nie jestem mentalnie dzieckiem a żałuję. Życie byloby prostsze.
05-04-2016 13:03 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Znów uciekłeś:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704361

>Wszystko co się wydarzy w społeczeństwie będzie, dzieki jawnej księdze kapitału, widoczne jak na widelcu. To będzie wpływać na przekonania i zachowania ludzi.

Tak i będzie można temu właścicielowi wszystkich domów we wsi zrobić paluszkiem kiś - kiś
Podobnie jak jawne ma być ile kto i za co mandatu dobrowolnie zapłacił. Co z tego wynika?

>Nie mogę zakładać że kapitalista to wyłącznie beznamiętny człowiek.
Ci beznamiętni łajdacy osiągną taką ekonomiczną przewagę że tych "namiętnych" wykupią. Największy cwaniak największy łajdak we wsi wykupi wszystkich I CO MU ZROBISZ?

>Kościół i jego nauki odgrywa potężną rolę w tworzeniu współczesnego kapitalizmu.
>Można wręcz zbudować wniosek, ze współczesny kapitalizm wprost wywodzi się z religii katolickiej.
pl.wikipedia.org/wiki/Max_Weber się kłania

>Nie jestem mentalnie dzieckiem a żałuję.
Niestety infantylizm twoich pytań do dorosłych cię nie klasyfikuje
05-04-2016 15:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wszystko co się wydarzy w społeczeństwie będzie, dzieki jawnej
> księdze kapitału, widoczne jak na widelcu

Wszystko będzie widoczne.. oprócz tego, co nie będzie. Czyli drugiego obiegu.

> Nie mogę zakładać że kapitalista to wyłącznie beznamiętny człowiek.
> Wg Jacka to sól tej ziemi będąca w strukturze społecznej gdzie być powinna.

Wg Jacka, to Ty chcesz stworzyć kapitalizm pomieszany z tyranią cwaniaków, jak nawet w XVIII i XIX w. nie było, wtedy już działały Policja i służby porządkowe.

> Można wręcz zbudować wniosek, ze współczesny kapitalizm
> wprost wywodzi się z religii katolickiej.

.. a krystkonizm z feudalizmu.

> Nie jestem mentalnie dzieckiem a żałuję

Ocenianie siebie, dodawanie sobie kurażu, woalek, makijażu itd. to jedno, a to jak Cię widzą inni - drugie.
Powiadasz, ze ludzie się skrzykną i ustalą wyższy podatek. A jak kapitalista nie będzie chciał go zapłacić tylko skrzyknie się z drugim i odetną prąd / wodę gaz / dostęp do piekarni, to co wtedy? Huzia na Józia z widłami?
Ależ Ty chłopie żyjesz w wirtualnym świecie. Co jedna idea, to głupsza.
Tego już nie można nazwać pomysłami. To zwykłe bezmyślne upieranie się przy swoim.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Tak, tak, tak.
W niewirtualnym świecie pełnym mądrej idei, życie zwykłego człowieka calkowicie zależne jest od pieniądza, którego kreacji w ogóle nie pojmuje.

I co masz takiemu człowiekowi do powiedzenia?
Nie rozumiesz jak powstaje pieniądz? Nie interesuj się. Wystarczy, ze mądrzejsi od ciebie wiedza a ty do roboty za psi grosz.
06-04-2016 07:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> którego kreacji w ogóle nie pojmuje.

Ty niby pojmujesz i co z tego masz?

>I co masz takiemu człowiekowi do powiedzenia?

Wielokrotnie mówiłem Ci, co mam na Twój temat oraz tego co robisz oficjalnie i w ukryciu do powiedzenia. Nigdy nie chciałes tego słuchać, szanuję to i myślę, że nie ma sensu się powtarzać.

> Wystarczy, ze mądrzejsi od ciebie wiedza

K H-K z pewnością wsród nich

> a ty do roboty za psi grosz.

Ja? Acha.
Pokazałeś nam dośc dokładnie, że w Twoim systemie będzie gorzej niż jest teraz. Wymyśl może jakiś naprawdę lepszy i nie pipc tutaj o biedzie oraz jakimś psim groszu. Kto jak kto, ale ślizgający się na studiach życiowy ryzykant, zarabiajacy dziś kilka tys Eur / mies. nie ma do tego żadnego moralnego prawa.
A od naprawdę biednych radzę odpieprz się. Chyba, że oni sami zechą abyś ich reprezentował z tym, że jak dotąd to tylko Twoje chciejstwo. Jeśli się temu ktokolwiek z nich przypatrzy - z pewnością dostrzeże, że ich wydymasz w pierwszej kolejnosci.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 01:32 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wiesz, świadomość tego, ze kapitał jest dominacją woli jednego człowieka nad wolą drugiego jest naprawdę bolesna. Zwłaszcza z pozycji dłużnika.
To jak ujrzeć ludzi jako termity, ktore dzialajac instynktownie w swoim najbliższym otoczeniu nie maja nawet świadomości istnienia termitiery.
06-04-2016 07:38 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiesz, świadomość tego, ze kapitał jest dominacją woli jednego
> człowieka nad wolą drugiego jest naprawdę bolesna

Nie myślałeś o tym w ten sposób gdy zaciągałeś 110% kredytu na swój perspektywiczny dom, choc najprawdopodobniej w danym czasie wcale takowego nie potrzebowałeś. Nie myślałeś o tym w ten sposób, gdy pracowałeś uczciwie, ale bazując na cudzym nieszczęściu i mając u boku kolegów niegodnych zaufania.
Nie oceniałeś ryzyka, bo po cóż oceniać ryzyko mając co miesiąc 10x ratę za dom?
Nie kalkulowałeś tego w ten sposób, gdy ślizgałeś się w szkole i uczyłeś po łepkach, licząc na miękkie serce nauczyciela. Poświęcając czas innym rzeczom, niż nauka.

> Zwłaszcza z pozycji dłużnika.

Ano tak. Powiedz, kto za ten brak pomyślunku ma zapłacić? Twoja mama? Żona? Może Twoje dzieci?
Ty płacisz i to jest najlepsza droga do utrzymania honoru.

> To jak ujrzeć ludzi jako termity, ktore dzialajac instynktownie
> w swoim najbliższym otoczeniu nie maja nawet świadomości istnienia termitiery.

W kwestii sporej liczby tematów świadomości nie miałeś, nadal nie masz a co gorsza nie chcesz mieć. Wiesz, mnie Twoja sytuacja wcale nie dziwi.
Obserwowanie innych, stawianie diagnoz i obmyślanie agitko-naklejek - oto co zostaje, gdy nie umie się wyciągnąć w pokorze wniosków z błędów, hołdowania intelektualnemu lenistwu, niewiedzy i niezgodności.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 09:12 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku może i zgodnie z twoimi radami i koncentrując się na własnej funkcjonalności - użyteczności społecznej dalbym radę nieco poprawić swoje położenie i swój los ale brak mi do tego motywacji. Trawi mnie ogromne poczucie niesprawiedliwości. Nie mogę działać w świecie, którego nie akceptuję. Nie mogę kręcić się wokół wartości, które odrzucam. Nie jestem pewien czy będziesz w stanie mnie zrozumieć.
Muszę zmienić świat to ważniejsze dla mnie niż moje własne położenie. Do tego jestem zmotywowany co chyba można zauważyć. Nie mam niejako wyboru, bo takie są moje emocje. Co poradzisz? Nie ja jestem twórca moim emocji jestem zaledwie ich wykonawcą.
06-04-2016 10:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> brak mi do tego motywacji. Trawi mnie ogromne poczucie niesprawiedliwości.
> Nie mogę działać w świecie, którego nie akceptuję. Nie mogę kręcić się
> wokół wartości, które odrzucam
> (..) Nie ja jestem twórca moim emocji jestem zaledwie ich wykonawcą.

Dobrze, że choc wykonawcą. Można by pomyśleć, że zamiast być ich gospodarzem jesteś niewolnikiem. Na resztę odpowiedziałem w tym wpisie
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703905

> Muszę zmienić świat to ważniejsze dla mnie niż moje własne położenie.

"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
Janusz Korczak

"Szlachetny człowiek wymaga najpierw od siebie, prostak najpierw od innych."
Konfucjusz

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Wiesz, świadomość tego, ze kapitał jest dominacją woli jednego
>> człowieka nad wolą drugiego jest naprawdę bolesna
>Nie myślałeś o tym w ten sposób gdy zaciągałeś 110% kredytu na swój perspektywiczny dom, choc najprawdopodobniej w danym czasie wcale takowego nie potrzebowałeś. Nie myślałeś o tym w ten sposób, gdy pracowałeś uczciwie, ale bazując na cudzym nieszczęściu i mając u boku kolegów niegodnych zaufania.
>Nie oceniałeś ryzyka, bo po cóż oceniać ryzyko mając co miesiąc 10x ratę za dom?
>Nie kalkulowałeś tego w ten sposób, gdy ślizgałeś się w szkole i uczyłeś po łepkach, licząc na miękkie serce nauczyciela. Poświęcając czas innym rzeczom, niż nauka.
>> Zwłaszcza z pozycji dłużnika.
>Ano tak. Powiedz, kto za ten brak pomyślunku ma zapłacić? Twoja mama? Żona? Może Twoje dzieci?
>Ty płacisz i to jest najlepsza droga do utrzymania honoru.
>> To jak ujrzeć ludzi jako termity, ktore dzialajac instynktownie
>> w swoim najbliższym otoczeniu nie maja nawet świadomości istnienia termitiery.
>W kwestii sporej liczby tematów świadomości nie miałeś, nadal nie masz a co gorsza nie chcesz mieć. Wiesz, mnie Twoja sytuacja wcale nie dziwi.
>Obserwowanie innych, stawianie diagnoz i obmyślanie agitko-naklejek - oto co zostaje, gdy nie umie się wyciągnąć w pokorze wniosków z błędów, hołdowania intelektualnemu lenistwu, niewiedzy i niezgodności.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka

>

Znam jednego bardzo rodzinnego mężczyznę i nie jestem nim sam, który na początku swojego życia rodzinnego dymal wszystkie panienki we wsi nie bacząc na konsekwencje dla swojej rodziny. Teraz pozwoliby się zabić dla tej samej rodziny.
Chcesz go może rozliczyć? Pierwszy rzucisz kamieniem?
06-04-2016 10:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chcesz go może rozliczyć? Pierwszy rzucisz kamieniem?

Jestem daleki od rozliczania i rzucania kamieniem w kogokolwiek.
Warto jednak pamiętać, że Twój kolega ponosi konsekwencje swoich wcześniejszych uciech czy decyzji na równi z Tobą, czy ze mną. Tylko każdy za swoje.
Jeśli on nie poniesie - poniesie je jego syn lub córka w drugiej rodzinie, których nie wychowuje. Dziwię się, że tak trudno Ci pojąć i przyjąć wagę tego, na co wskazuje słowo "konsekwencja".

Ty konsekwencje i tak ponosisz. A gdy się z nimi nie zgadzasz dokładasz sobie ciężar, tylko przesunięty w czasie. Tak jest zawsze i to nie jest żadna zasada wymyślona przez człowieka. Tak działa natura. Nikomu się nie upiecze, to dlaczego Tobie miałoby?

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Chcesz go może rozliczyć? Pierwszy rzucisz kamieniem?
>Jestem daleki od rozliczania i rzucania kamieniem w kogokolwiek.
>Warto jednak pamiętać, że Twój kolega ponosi konsekwencje swoich wcześniejszych uciech czy decyzji na równi z Tobą, czy ze mną. Tylko każdy za swoje.
>Jeśli on nie poniesie - poniesie je jego syn lub córka w drugiej rodzinie, których nie wychowuje. Dziwię się, że tak trudno Ci pojąć i przyjąć wagę tego, na co wskazuje słowo "konsekwencja".
>Ty konsekwencje i tak ponosisz. A gdy się z nimi nie zgadzasz dokładasz sobie ciężar, tylko przesunięty w czasie. Tak jest zawsze i to nie jest żadna zasada wymyślona przez człowieka. Tak działa natura. Nikomu się nie upiecze, to dlaczego Tobie miałoby?
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Jacku nie wiem ile masz lat ale załóżmy, ze 50 no i załóżmy masę doświadczeń życiowych.
Chcesz konkurować z 25-latkiem po studiach jak równy z równym?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zupełnie nie wiem o czym piszesz, o jakim konkurowaniu z 25 latkiem?

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zupełnie nie wiem o czym piszesz, o jakim konkurowaniu z 25 latkiem?
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka

>

A jak funkcjonuje konkurencja we współczesnym modelu społecznym?

50 latek przeciw 20 latkowi.
Chciwy 50 letni kapitalista, który z niejednego pieca już jadł i żaden kozak mu nie straszny przeciw 20 letniej dziewczynce właściwie, która nie chcąc tego zaszła w ciążę.

To jest właśnie wasz chory system, który sam określasz jako zbawienie dla świata.
06-04-2016 11:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Acha, warto tu przy okazji podkreślić, że Twój genialny system usuwa egzekwowanie kar za gwałty. Przecież w nim dziewczyna "po prostu ma pecha" i powinna to "wziąć na klatę".
Naszą rozmowę uważam za zakończoną.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 12:24 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Acha, warto tu przy okazji podkreślić, że Twój genialny system usuwa egzekwowanie kar za gwałty. Przecież w nim dziewczyna "po prostu ma pecha" i powinna to "wziąć na klatę".
>Naszą rozmowę uważam za zakończoną.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Prawo karne tknąłem tylko ostatnim postulatem proponując wygnanie zamiast więzienia.
Podtrzymuję ten postulat.
Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt, z tego powodu, ze chcą wbrew woli większości jest złym rozwiązaniem.
Osobowość człowieka nie ma szans rozwinąć się, w kierunku społecznej wartości w klatce dla zwierząt. Jedyne co to może jeszcze bardziej zredukować się, stać się jeszcze bardziej prymitywna jak w świecie prostszych od homo sapiens gatunków.

Karą za gwałt ma być naznaczenie i wygnanie do obcych, którzy być może na niechcianym przybyszu dokonają tego samego gwałtu, którego sam przybysz dopuścił się.

Nie pierwszy raz próbujesz skończyć rozmowę kiedy wnioski nie idą po twojej myśli.
Myślę, ze też nie ostatni.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Kończę, bo nic wartościowego nie piszesz, tylko pleciesz trzy po trzy o jakimś wygnaniu w bliżej nieokreślone miejsce (na Księżyc?), jakby więzienie z siłownią, prysznicami i biblioteką było czymś gorszym od gwałcenia gwałcicieli przez tak samo zdegradowanych moralnie 'obcych'. To już może powiedz, że kodeks Hammurabiego dla Ciebie najlepszy lub kara śmierci.
Co postulat, to mentalna indolencja, a z butów słoma. Nie ma sensu z Tobą rozmawiać - na każdym kroku albo fantazje o zemście, albo oskarżanie interlokutora o 100 plag.
Bywaj.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 13:11 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kończę, bo nic wartościowego nie piszesz, tylko pleciesz trzy po trzy o jakimś wygnaniu w bliżej nieokreślone miejsce (na Księżyc?), jakby więzienie z siłownią, prysznicami i biblioteką było czymś gorszym od gwałcenia gwałcicieli przez tak samo zdegradowanych moralnie 'obcych'. To już może powiedz, że kodeks Hammurabiego dla Ciebie najlepszy lub kara śmierci.
>Co postulat, to mentalna indolencja, a z butów słoma. Nie ma sensu z Tobą rozmawiać - na każdym kroku albo fantazje o zemście, albo oskarżanie interlokutora o 100 plag.
>Bywaj.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka

>

Wierzysz, ze więzienie ludzi w klatkach jest dobre? Siła przyzwyczajeń ci to podpowiada?
Nie wiem czy zostanie zgwalcony przez obcych, nie obchodzi mnie to. Będzie wolny i będzie mógł robić to co chce, co lubi jednak w izolacji od niezgodnej z nim pewnej dominującej większości.

Moralność nie jest uniwersalna.
Moralności są różne i nierzadko sprzeczne. Twoja jest lepsza od sprzecznych? Tylko w twoim umyśle i juz nigdzie poza nim.
06-04-2016 13:16 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Wierzysz, ze więzienie ludzi w klatkach jest dobre? Siła przyzwyczajeń ci to podpowiada?
Gdzie ty widzisz te klatki, znów się najarałeś jakiegoś gówna, które ci mózg wyżera?

>Nie wiem czy zostanie zgwalcony przez obcych, nie obchodzi mnie to. Będzie wolny i będzie mógł robić to co chce, co lubi jednak w izolacji od niezgodnej z nim pewnej dominującej większości.

Tak, wg ciebie gwałciciel, morderca, złodziej ma być WOLNY, przecież nie zrobił niczego złego, jest tylko moralni niezgodny

>Moralności są różne i nierzadko sprzeczne. Twoja jest lepsza od sprzecznych? Tylko w twoim umyśle i juz nigdzie poza nim.

Jesteś kanalią, mam nadzieję, że odbiorą ci prawo do wychowywania dzieci zanim wychowasz je na moralnie niezgodnych zabójców i gwałcicieli
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wierzysz, ze więzienie ludzi w klatkach jest dobre? Siła przyzwyczajeń ci to podpowiada?
>Gdzie ty widzisz te klatki, znów się najarałeś jakiegoś gówna, które ci mózg wyżera?
>>Nie wiem czy zostanie zgwalcony przez obcych, nie obchodzi mnie to. Będzie wolny i będzie mógł robić to co chce, co lubi jednak w izolacji od niezgodnej z nim pewnej dominującej większości.
>Tak, wg ciebie gwałciciel, morderca, złodziej ma być WOLNY, przecież nie zrobił niczego złego, jest tylko moralni niezgodny
>>Moralności są różne i nierzadko sprzeczne. Twoja jest lepsza od sprzecznych? Tylko w twoim umyśle i juz nigdzie poza nim.
>Jesteś kanalią, mam nadzieję, że odbiorą ci prawo do wychowywania dzieci zanim wychowasz je na moralnie niezgodnych zabójców i gwałcicieli
>

Gdzie widzę klatki dla zwierząt? Widziałem w TV cele. Znowu fałszywy obraz rzeczywistości? Jak w serialach TVN?

Dlaczego jestem kanalią? Bo widzę w gwałcicielu popędliwe, prymitywne zwierzę, które w chorym systemie społecznym nie dalo rady wykształcić się w człowieka? Nie znasz się na mechanizmach psychicznych? Każdy może być bohaterem i przestępcą, nawet ty.

Ale rozumiem takie spojrzenie na gwałciciela czyniłoby cię odpowiedzialnym za jego psychiczny rozwój. A ty chcesz mieć w dupie tę odpowiedzialność. Łatwiej ci pomyśleć o nim jako o złym człowieku, którego należy ukarać.

Za każdym razem kiedy wyczuwam taką prymitywną agresje i ucieczkę od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści wydaje mi się, ze urodziłem sie w piekle, z którego nie ma ucieczki.
06-04-2016 13:52 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Gdzie widzę klatki dla zwierząt? Widziałem w TV cele. Znowu fałszywy obraz rzeczywistości? Jak w serialach TVN?
Ty już tak najarany jesteś że nie pamiętasz co pisałeś 80 minut temu?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704530

Cytat:
Prawo karne tknąłem tylko ostatnim postulatem proponując wygnanie zamiast więzienia. Podtrzymuję ten postulat. Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt, z tego powodu, ze chcą wbrew woli większości jest złym rozwiązaniem.


SKOŃCZ JARAĆ TO GÓWNO.

>Dlaczego jestem kanalią? Bo widzę w gwałcicielu popędliwe, prymitywne zwierzę, które w chorym systemie społecznym nie dalo rady wykształcić się w człowieka?
Pewnie dlatego, że był VAT a nie podatek od mieszkań. Wystarczy opodatkować właścicieli i nie będzie gwałtów.

>Ale rozumiem takie spojrzenie na gwałciciela czyniłoby cię odpowiedzialnym za jego psychiczny rozwój.
Mam nadzieję, że Rzesza okaże się choć trochę odpowiedzialna za psychiczny rozwój twoich dzieci i pozbawi cię praw rodzicielskich

>Za każdym razem kiedy wyczuwam taką prymitywną agresje i ucieczkę od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści wydaje mi się, ze urodziłem sie w piekle, z którego nie ma ucieczki.

Cieszę się że żyję w dzisiejszym świcie, a nie w krystkonizmie w którym gwałciciel ma prawo chodzić wolnym, bo jest "moralnie niezgodnym"

Ciekawe co powiesz, kiedy moralnie niezgodna kanalia równa tobie będzie potrzebować nerkę twojego dziecka

06-04-2016 14:09 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Gdzie widzę klatki dla zwierząt? Widziałem w TV cele. Znowu fałszywy obraz rzeczywistości? Jak w serialach TVN?
>Ty już tak najarany jesteś że nie pamiętasz co pisałeś 80 minut temu?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704530
> Cytat:
Prawo karne tknąłem tylko ostatnim postulatem proponując wygnanie zamiast więzienia. Podtrzymuję ten postulat. Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt, z tego powodu, ze chcą wbrew woli większości jest złym rozwiązaniem.

>SKOŃCZ JARAĆ TO GÓWNO.
>>Dlaczego jestem kanalią? Bo widzę w gwałcicielu popędliwe, prymitywne zwierzę, które w chorym systemie społecznym nie dalo rady wykształcić się w człowieka?
>Pewnie dlatego, że był VAT a nie podatek od mieszkań. Wystarczy opodatkować właścicieli i nie będzie gwałtów.
>>Ale rozumiem takie spojrzenie na gwałciciela czyniłoby cię odpowiedzialnym za jego psychiczny rozwój.
>Mam nadzieję, że Rzesza okaże się choć trochę odpowiedzialna za psychiczny rozwój twoich dzieci i pozbawi cię praw rodzicielskich
>>Za każdym razem kiedy wyczuwam taką prymitywną agresje i ucieczkę od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści wydaje mi się, ze urodziłem sie w piekle, z którego nie ma ucieczki.
>Cieszę się że żyję w dzisiejszym świcie, a nie w krystkonizmie w którym gwałciciel ma prawo chodzić wolnym, bo jest "moralnie niezgodnym"
>Ciekawe co powiesz, kiedy moralnie niezgodna kanalia równa tobie będzie potrzebować nerkę twojego dziecka
>

A żebyś wiedział, ze fundamenty kapitalizmu w tym system podatkowy jest w związku z rozwojem psychicznym jednostki społecznej.
06-04-2016 14:09 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ciekawe co powiesz, kiedy moralnie niezgodna kanalia
> równa tobie będzie potrzebować nerkę twojego dziecka

Wtedy zmieni zdanie - a jakże - jak q**no się wyleje. Ale nigdy wcześniej przy odrobinie intelektualnego wysiłku. To ponad możliwości zdeklarowanego niezgodniaka.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 14:32 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Ciekawe co powiesz, kiedy moralnie niezgodna kanalia
>> równa tobie będzie potrzebować nerkę twojego dziecka
>Wtedy zmieni zdanie - a jakże - jak q**no się wyleje. Ale nigdy wcześniej przy odrobinie intelektualnego wysiłku. To ponad możliwości zdeklarowanego niezgodniaka.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Nie zapominaj Jacku, ze wychodzę z pozycji zniszczonego życia, braku jakichkolwiek perspektyw, bardzo zlych doświadczeń.
Mam uwierzyć w zbawienie przez twój system społeczny? Nie wierzę w cuda.
06-04-2016 14:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie zapominaj Jacku, ze wychodzę z pozycji zniszczonego życia

.. zapomniałeś ekshibicjonisto dodać, że przez własną głupotę.

> braku jakichkolwiek perspektyw

.. zapomniałeś dodać: przez wyproszoną z Nieba niezgodność, która określa Twój charakter i którą kochasz i wciąż trzymasz na piedestale.

> bardzo zlych doświadczeń

.. których doświadczyłeś przez swoich kolegów z branży, sam się na nią decydując.

> Mam uwierzyć w zbawienie przez twój system społeczny? Nie wierzę w cuda

A zbawiaj się już, jak chcesz.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 15:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Za każdym razem kiedy wyczuwam taką prymitywną agresje
> i ucieczkę od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści

Ty naprawdę czujesz się odpowiedzialny za gwałciciela?
Nie jego rodzina, nie ojciec, matka, dziadkowie, nie ich purytanski styl życia, może hołdowanie kościółkowemu ujęciu seksu, nie ksiądz lub nauczyciel który może go molestował.. tylko właśnie Ty jesteś odpowiedzialny?

Jak wychowasz swoje dziecko na złodzieja, to ja mam czuć się odpowiedzialny? Nie Ty?

Aleś świętojebliwe miłosierdzie nam tu zaserwował.
Odpowiedzialność, że ho ho!! I co z tym jego pociągiem zrobisz? Jak odpowiesz na gwałt? NIC NIE ZROBISZ. NIC ISTOTNEGO NIE POWIESZ. MOŻE POZA JĘCZENIEM O BIEDZIE. A wiesz, dlaczego?

Ucieczka od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści - to jest dobre.
To właśnie robiłeś do 2008r aby później zasłaniać się, że niby nic nie możesz zrobić, niczego zmienić - nawet siebie. KURDE, NIE POZWALAJĄ MI CI WSTRĘTNI FORUMOWICZE. ICH WIELKA WINA, MOJA NIE.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Za każdym razem kiedy wyczuwam taką prymitywną agresje
>> i ucieczkę od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyściTy naprawdę czujesz się odpowiedzialny za gwałciciela?
>Nie jego rodzina, nie ojciec, matka, dziadkowie, nie ich purytanski styl życia, może hołdowanie kościółkowemu ujęciu seksu, nie ksiądz lub nauczyciel który może go molestował.. tylko właśnie Ty jesteś odpowiedzialny?
>Jak wychowasz swoje dziecko na złodzieja, to ja mam czuć się odpowiedzialny? Nie Ty?
>Aleś świętojebliwe miłosierdzie nam tu zaserwował.Odpowiedzialność, że ho ho!! I co z tym jego pociągiem zrobisz? Jak odpowiesz na gwałt? NIC NIE ZROBISZ. NIC ISTOTNEGO NIE POWIESZ. MOŻE POZA JĘCZENIEM O BIEDZIE. A wiesz, dlaczego?
>Ucieczka od wszelkiej odpowiedzialności dla własnych korzyści - to jest dobre.
>To właśnie robiłeś do 2008r aby później zasłaniać się, że niby nic nie możesz zrobić, niczego zmienić - nawet siebie. KURDE, NIE POZWALAJĄ MI CI WSTRĘTNI FORUMOWICZE. ICH WIELKA WINA, MOJA NIE.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Jacku teraz jest gwałciciel na wokandzie, wczesniej alimenty, odbieranie domów listonoszom byleby z dala od istoty kapitalizmu i stosunków w nim panujących. Porozmawiajmy o stosunkach właściciel firmy - pracownik najemny z wynagrodzeniem minimalnym. Chciałbyś?
06-04-2016 16:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Porozmawiajmy o stosunkach właściciel firmy - pracownik najemny z
> wynagrodzeniem minimalnym. Chciałbyś?

To się zobaczy, jeśli odpowiesz na pytania, w tym:
a) jak prowadzić nadzór na własnej budowie (zwalniać mikro-transze za mikro-postępy)
b) jak wdrożyć administrację i konserwację systemu informatycznego.. rozproszoną na jego użytkowników

Choć zaraz, przecież odpowiedź jest: Tworzę tylko zręby nowego ładu, dalsze ich konsekwencje ma przewidzieć i ewent. skorykować ktoś inny, ja za nie odpowiedzialności nie biorę.

W takim razie, jeśli skutek będzie podobny to nie, nie chciałbym.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
07-04-2016 07:17 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> dala od istoty kapitalizmu i stosunków w nim panujących
> Porozmawiajmy o stosunkach właściciel firmy - pracownik
> najemny z wynagrodzeniem minimalnym.

Odmawiam z trzech powodów (pierwszy był wyżej)
2. Z nie do końca jasnych przyczyn rościsz sobie prawo do reprezentowania pracowników najemnych z wynagrodzeniem minimalnym.
3. Wiadomo, jakby to się skończyło: wyrażona nienawiść Krystkona do chochoła i tymczasowe upuszczenie ciśnienia + w konsekwencji większy dystans forumowiczów do rzeczonego, a on bardziej wściekły, gdyż zamiast zyskać poplecznika(ów) traci resztki kredytu zaufania. Tym bardziej rozpaczliwie szuka później kolejnych partnerów do rozmowy i tak w koło Wojtek.

Nie widzę sensu wchodzenia w tego typu rozmowy, zwłaszcza że zaproponujesz jeszcze wiele takich kółek, z których absolutnie nic nie wynika.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 14:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jesteś kanalią, mam nadzieję, że odbiorą ci prawo do wychowywania
> dzieci

Szarley, czy warto? Przecież H-K wprost delektuje się Twoimi negatywnymi emocjjami. Spija je, tylko takie umie dostrzec i chce nimi napełnić swój głód.

Pozytywnymi nie, bo będzie ziazi.

Będzie je wymuszał marudzeniem, arogancją czy też klepaniem w klawisze jak tylko się da.
At defecum morum.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
06-04-2016 13:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Moralność nie jest uniwersalna.
> Moralności są różne i nierzadko sprzeczne. Twoja jest lepsza od
> sprzecznych? Tylko w twoim umyśle i juz nigdzie poza nim.

Problem dla Ciebie w tym, że nie jestem tak sromotnie samotny i na darmo szukajacy popleczników, jak K H-K.
Tak, zdecydowanie nie odpowiada mi Twoja moralnosć Kalego. I zdaje się, że nie tylko mi.

Moralność za PWN:
1. «zespół ocen, norm i zasad określających zakres poglądów i zachowań uważanych za właściwe»
2. «całokształt zachowań i postaw jednostki lub grupy, oceniany według jakiegoś społecznie funkcjonującego systemu ocen i norm moralnych»

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
07-04-2016 21:32 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Będzie wolny i będzie mógł robić to co chce, co lubi
> jednak w izolacji od niezgodnej z nim pewnej dominującej większości

Aaaa.. tu Cię boli.
Chciałbyś zaznać takiej wolności j.w. prawda niezgodniaku?
Tylko powstaje jeden problem: gotując się do drogi, jak dotąd nie znalazłeś ani jednego towarzysza.
Jednocześnie nie chcesz być tam sam, chcesz być w nowym miejscu odizolowany od dominującej większości, lecz nie sam, bo samotność doskwiera.
I tak w kółko.

Nawet gdybyś znalazł podobnego do siebie ktosia, będziecie ze sobą niezgodni i nici z towarzyskiego planu.

Oj chłopie, co Ty ze sobą masz..
Masz sporo pracy ze sobą, a nawet jej nie tknąłeś. Smutne.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
08-04-2016 01:47 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Będzie wolny i będzie mógł robić to co chce, co lubi
>> jednak w izolacji od niezgodnej z nim pewnej dominującej większości
>Aaaa.. tu Cię boli.
>Chciałbyś zaznać takiej wolności j.w. prawda niezgodniaku?
>Tylko powstaje jeden problem: gotując się do drogi, jak dotąd nie znalazłeś ani jednego towarzysza.
>Jednocześnie nie chcesz być tam sam, chcesz być w nowym miejscu odizolowany od dominującej większości, lecz nie sam, bo samotność doskwiera.
>I tak w kółko.
>Nawet gdybyś znalazł podobnego do siebie ktosia, będziecie ze sobą niezgodni i nici z towarzyskiego planu.
>Oj chłopie, co Ty ze sobą masz..
>Masz sporo pracy ze sobą, a nawet jej nie tknąłeś. Smutne.
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


A co jeśli inni podobni są do mnie lecz nie odkryli tego jeszcze?
Np. ty?
Mógłbyś ten cały czas spędzić z kimś innym lecz spędziłeś go ze mną. Tkwisz w mojej głowie a na w twojej. Może właśnie okazuje się, ze jesteśmy do siebie podobni? Zaprzeczysz? Ale czy to będzie szczere? Nikt nie zna przyszłości bo przecież możemy ją zmienić.
08-04-2016 08:24 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A co jeśli inni podobni są do mnie lecz nie odkryli tego jeszcze?

A co jeśli Czajniczek Russela jednak krąży po swojej orbicie?
pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella

> Mógłbyś ten cały czas spędzić z kimś innym

Znaczną większość czasu spędzam z kimś innym ale rozumiem abimcje, chcesz nie przypadkiem być w centrum mojej uwagi
Niestety przestanę do Ciebie pisać jak mi się spodoba.

> Może właśnie okazuje się, ze jesteśmy do siebie podobni?
> Zaprzeczysz?

Nie, gdyż obydwaj jesteśmy ludźmi. Ja przeszedłem pewną drogą, w której Ty utknąłeś.
To czasem budzi litość, bo widzę, co się święci. Poza tym lubię doświadczać różnych emocji oraz rozmawiać. A Ty lubisz patroszyć, co i jak kiedyś lubiłem (na szczęście to już przeszłość).

> Nikt nie zna przyszłości

Wbrew pozorom można ją w jakiejś mierze pzrewidzeć (im dalej w przód, tym z mniejszym prawodpodobieństwem)

> bo przecież możemy ją zmienić.

Dokładnie: przeszłości nie da się zmienić. Zmieniać można tylko teraźniejszość, a w konsekwencji przyszłość. Jeśli jednak nie rozliczysz się do końca z przeszłością - nie będziesz miał siły by być wolnym i normalnie żyć. To właśnie dzieje się od lat w życiu podobnych do Ciebie ludzi, związanym głównie z ucieczkami od trudnych tematów / wyzwań i fantazjowaniem.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku podważam współczesne zasady społeczne a ty wciąż tylko o mnie tak jakby rzeczywiście problem był tylko ze mną a zasady społeczne cudowne.

Nie są cudowne. Nie są najlepsze a nawet dobre.
Podważam "dobro" podatku VAT, podważam "dobro" kreacji pieniądza, podważam " dobro" nieopodatkowanej własności prywatnej a także "dobro" karania zdrady tajemnic. I co ty na to?
08-04-2016 12:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Podważam "dobro" podatku VAT, podważam "dobro" kreacji pieniądza, podważam " dobro" nieopodatkowanej własności prywatnej a także "dobro" karania zdrady tajemnic. I co ty na to?
Podważasz? I co w zamian?

Twoje mantry o tym, że właściciel jamalskiego gazociągu okaże się tak dobry człowiekiem, że nie będzie chciał zarabiać tylko będzie chciał się dzielić?
Twoje mantry o tym, że likwidacja praw autorskich i patentów pchnie postęp do przodu, bo wszyscy rzucą się do prac nad wynalazkami?
Twoje mantry o tym, że jak rolnik straci pole na skutek choroby, to będzie mu dobrze bo będzie mógł zaczynać wszystko od nowa kupując grządkę po grządce i mając hektar w 1000 kawałkach?
Twoje mantry o tym, że jak inwestor chce zbudować dom, to nie wolno mu pracować, bo cały czas musi siedzieć na budowie i patrzeć robotnikom na ręce i płacić im od każdej cegły?
Twoje mantry o tym, że nie ma egzekucji ale jest egzekucja?
Pieprzenie, o tym że przestępcy to "niezgodni moralnie" i pedofila nie należy karać tylko wysyłać o innego kraju niech tam dupczy dzieci?
Pieprzenie, o tym że jesteś biedny przy dochodzie niemal dziesięciokrotnie większym niż polska salowa?

W zamian brak alimentów, mandatów, prawa do wynagrodzenia, urlopu, bezpłatnej szkoły, ratunkowego pogotowia, brak możliwości ubezpieczenia siebie i majątku, złożenia reklamacji i gwarancji że taksówkarz nie wysadzi mnie w środku lasu lub dostawca prądu wody nie dźwignie ceny kiedy jestem poza domem i nie oczyści mi konta...
W zamian faktyczny zakaz oszczędzania i kredytu

I rekord głupoty czyli wymyślanie, że każdy powinien kilka tysięcy godzin na dobę siedzieć przy kompie i głosować, szpiclować, śledzić, sprawdzać wiarogodność, głosować, szpiclować, śledzić, sprawdzać wiarogodność, głosować, szpiclować, śledzić, sprawdzać wiarogodność, głosować, szpiclować, śledzić, sprawdzać wiarogodność...

Tylko... skąd w ziemiankach komputery? Kto je wyprodukuje jeśli nie będzie fabryk, bo każda duża własność pali podatkiem po kieszeni?
08-04-2016 13:27 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ależ moje postulaty nie maja zabijać pędu do bogacenia się i z tego co piszesz nie zabija, wprost przeciwnie, ktoś spróbuje przejąć gazociąg jamalski lecz moje postulaty mają ograniczyć władzę kapitalistów nad własnymi pracownikami najemnymi tak aby władza kapitalisty kończyła się wraz ze skierowaniem energii podległych mu pracowników z działania w celu zaspokojenia własnych potrzeb na wybudowanie kapitaliscie zlotej piramidy, w której korzystając z władzy będzie mógł posuwac osiemnastoletnie córki robotników.

Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.
08-04-2016 13:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>ale ty martwisz się o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.

Udowodnij lub przeproś
08-04-2016 20:17 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)
>(...) wybudowanie kapitaliscie zlotej piramidy, w której korzystając z władzy będzie mógł posuwac osiemnastoletnie córki robotników.
Jeśli za ich zgodą, to nic Ci do tego, pełnoletnie są. Jeśli bez ich zgody, to się nazywa "gwałt" i grozi za to od 2 do 12 lat bez względu na to, czy sprawca jest kapitalistą, czy lumpem. Ach prawda, gwałty w Twoim systemie też mają być bezkarne...
>Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.
Jedziesz po bandzie, wiesz?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>(...) wybudowanie kapitaliscie zlotej piramidy, w której korzystając z władzy będzie mógł posuwac osiemnastoletnie córki robotników.
>Jeśli za ich zgodą, to nic Ci do tego, pełnoletnie są. Jeśli bez ich zgody, to się nazywa "gwałt" i grozi za to od 2 do 12 lat bez względu na to, czy sprawca jest kapitalistą, czy lumpem. Ach prawda, gwałty w Twoim systemie też mają być bezkarne...
>>Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.
>Jedziesz po bandzie, wiesz?
>
Za ich zgodą, bo będą pragnąć luksusu jakim kapitalista otoczy się i będzie imponować im władza kapitalisty nad innymi ludźmi. Co z tego, ze pełnoletnie, co z tego ze za ich zgodą? Wg mnie osiemnastolatki powinny sypiać z osiemnastolatkami a nie ze starymi, chciwymi, wyrachowanymi zgredami udającymi sympatycznych ludzi.

Oczywiście nikomu nie mogę tego zabronić lecz mogę próbować oddziaływać na system, który do takiej patologii prowadzi.
08-04-2016 21:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Oczywiście nikomu nie mogę tego zabronić lecz mogę próbować oddziaływać na system, który do takiej patologii prowadzi.



zamiast oddziaływać powinno być tworzyć

Jak ci właściciel elektrowni nagle odetnie prąd, bo mu się twoje głosowanie nie spodoba, to sam będziesz kanalio namawiał swoją samkę żeby mu poszła dać dupy.
Dziecko ci umrze z zimna ale będziesz szczęśliwy bo będziesz wiedział kto jest właścicilem elektrowni
Oto krystkonizm

Jesteś najgorszym typem kanalii, jesteś durnym kanalią
Jesteś pozbawiony nie tylko moralnych zasad, ale też rozumu, to bardzo niebezpieczne połączenie

Jesteś ofiarą losu, kretynem wychowanym bez zasad, ale ślepo wierzącym we własną, wymyśloną krzywdę i we własną rację. Tacy jak ty mordowali w Dachau i wbijali samoloty w WTC

może nie jestem dobrym człowiekiem , ale życzę ci żebyś spędził miesiąc w takim świecie jaki opisujesz życzę ci żebyś razem z dziećmi żył przez miesiąc w takim jaki chcesz stworzyć. z twoją moralną niezgodnością pewnie jedynym problemem będzie które najpierw zjeść

Ale dzięki jawnej księdze kapitału będziesz wiedział jaki dom ma Jacek
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak ci właściciel elektrowni nagle odetnie prąd, bo mu się twoje głosowanie nie spodoba, to sam będziesz kanalio namawiał swoją samkę żeby mu poszła dać dupy.

Rzeczywiście partnerskie podejście.
Ja to widzę tak. Jeśli jeden kapitalista, właściciel elektrowni, zacznie uzależniać dostawy prądu od wysokości stawki podatku określonej przez klienta, w dobie internetu ta sprawa zostanie natychmiast nagłośniona. Część klientów, którzy mają podatki gdzieś i chcą zmowy "nadludzi", w której będą mogli bogacić się bez żadnych ograniczeń zwyczajnie to oleje. Inna część klientów uzna to za działanie niemoralne kapitalisty i zacznie usilnie szukać alternatywy dla dostaw prądu. Na horyzoncie ma wówczas pojawić się inny kapitalista, z inną elektrownią, z innym stosunkiem do klientów, który ma przejąć niezadowoloną część klientów. Pierwszy cwaniak swoim szantażem klientów ma stworzyć próżnię dla swojego konkurenta a konkurent z innym stosunkiem do klientów, ma spowodować utratę przychodów cwaniaka dążącego do monopolu.

W moim modelu, w którym kapitaliści działający na podstawie powszechnej księgi kapitału są niezależni od urzędników, ich zakazów, nakazów, gróźb i kar, rozwinięcie się alternatywnej, niewielkiej elektrowni zapewniającej dostawy prądu do klientów niezadowolonych z szantażującego ich kapitalisty, np. w postaci paru wiatraków, jest więcej niż prawdopodobne. W moim modelu społecznym, w odróżnieniu od współczesnego, nie potrzeba zgody prezydenta, premiera i prymasa, żeby wystawić prądnicę na wiatr i podłączyć się do niej kablami. Każdy robi co chce w wymiarze swojej własności prywatnej o ile uiścił od niej podatek.
10-04-2016 13:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896

Cytat:
Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.


Udowodnij lub przeproś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Dziecko ci umrze z zimna ale będziesz szczęśliwy bo będziesz wiedział kto jest właścicilem elektrowni

I mam uwierzyć, że w twoim ukochanym modelu każde dziecko zostanie ogrzane pod warunkiem, że nie będzie wiadomo kto naprawdę rządzi? W jakim celu rządzi? Jakie są konsekwencje tych rządów?

Dobrobyt na Zachodzie zbudowany jest z nędzy na Wschodzie. Ludzie Zachodu wyżerają co wytworzą ludzie Wschodu. Nie tłumacz mi wiec, że pomimo tajemnic, każde dziecko w Niemczech jest ogrzane, bo ono jest ogrzane kosztem wyziębienia innych dzieci. Bez zagranicznej współpracy gospodarczej w Niemczech panowałaby zwykła bieda. Bez Gastarbeiterów Niemcy padłyby z głodu i chłodu, choć z wiedzą jak budować maszyny.

>Oto krystkonizm
>Jesteś najgorszym typem kanalii, jesteś durnym kanalią
>Jesteś pozbawiony nie tylko moralnych zasad, ale też rozumu, to bardzo niebezpieczne połączenie

Jesteśmy po prostu niezgodni. Chcemy tworzyć odmienne światy.
Ja w odróżnieniu od ciebie nie chcę osądzać innych ludzi, nie chcę im grozić ani ich ukarać, lecz chcę ich zmieniać w kogoś dobrego. Tłumić zło i uwalniać dobro.
Człowiek potrzebuje chcieć trzymać się zasad społecznych a nie bać się je naruszyć.

>Jesteś ofiarą losu, kretynem wychowanym bez zasad, ale ślepo wierzącym we własną, wymyśloną krzywdę i we własną rację. Tacy jak ty mordowali w Dachau i wbijali samoloty w WTC

Co ty pieprzysz? Nie szukam winnych zła więc kogo będę mordował?
Sądzisz, że nie jestem w stanie zrozumieć twoich motywów? Że nie pojmuję twoich intencji?
Chcę przekształcać świat na swoją modłę. Sprzeciwiam się współczesnym, powszechnym wartościom, chcę zmienić świat i co poradzisz? Wg twoich wartości nawet mogę mieć dowolne poglądy, no i mam te, które mam. Ty masz inne i trudno. Potrzebny jest jakiś kompromis.

>może nie jestem dobrym człowiekiem , ale życzę ci żebyś spędził miesiąc w takim świecie jaki opisujesz życzę ci żebyś razem z dziećmi żył przez miesiąc w takim jaki chcesz stworzyć. z twoją moralną niezgodnością pewnie jedynym problemem będzie które najpierw zjeść
>Ale dzięki jawnej księdze kapitału będziesz wiedział jaki dom ma Jacek

Zaprojektowałeś sobie w głowie negatywne wyobrażenie spełnienie moich postulatów i tego się trzymasz. Niepotrzebnie. Wiedza nie może niszczyć, wiedza może jedynie rozwijać.
Chyba w ogóle nie bierzesz pod uwagę jaki wpływ na ludzką świadomość miałby powszechna, jawna, rozproszona i niezależna od wszelkich rządów z wyboru księga kapitału. Wg mnie ogromy. Ludzie przestaliby być współczesnymi ludźmi i staliby się ludźmi jutra.
Ty sadzisz, że ludzkie umysły opanowałaby złość, zawiść, demotywacja, pragnienie kłamstw, oszustw, nadużyć, wyzysku i ogólnie wszystkie negatywne emocje.
Ja twierdzę, że nie ma podstaw do takich projekcji. Ja spodziewałbym się jedynie rozwoju ludzkiej świadomości, zwłaszcza tej w wymiarze stosunków społecznych.
10-04-2016 13:12 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896

Cytat:
Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.


Udowodnij lub przeproś
10-04-2016 13:35 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896
> Cytat:
Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.
>

>Udowodnij lub przeproś

Udowodnilem. Masz kupę wolnego czasu na robienie co tylko chcesz kiedy innym proponujesz 4h dziennie dojeżdżać do miejsca, w którym przez caly dzień mają robic to czego chcą od nich inni.

W zamian za to, znaczy za swój wolny czas, który spędzasz jak chcesz, oczekujesz, ze będziesz władał tymi, którzy nie maja nawet 1 sekundy i nawet 1 możliwości na zrobienie tego czego sami chcą.

Oczekujesz posiadania, oczekujesz władztwa, własnych rządów na innymi.
Ty chcesz być właścicielem kiedy inni maja być użytkownikami twojego mienia.

Po samej twojej aktywności na forum widać o co w tym wszystkim chodzi.
Zaspokojenie potrzeb jednych ludzi po trupach drugich ludzi.
10-04-2016 13:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>W zamian za to, znaczy za swój wolny czas, który spędzasz jak chcesz, oczekujesz, ze będziesz władał tymi, którzy nie maja nawet 1 sekundy i nawet 1 możliwości na zrobienie tego czego sami chcą.

Udowodnij lub przeproś

>Oczekujesz posiadania, oczekujesz władztwa, własnych rządów na innymi.
>Ty chcesz być właścicielem kiedy inni maja być użytkownikami twojego mienia.

Udowodnij lub przeproś

>Zaspokojenie potrzeb jednych ludzi po trupach drugich ludzi.

Udowodnij lub przeproś
10-04-2016 18:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>W zamian za to, znaczy za swój wolny czas, który spędzasz jak chcesz, oczekujesz, ze będziesz władał tymi, którzy nie maja nawet 1 sekundy i nawet 1 możliwości na zrobienie tego czego sami chcą.
>Udowodnij lub przeproś
>>Oczekujesz posiadania, oczekujesz władztwa, własnych rządów na innymi.
>>Ty chcesz być właścicielem kiedy inni maja być użytkownikami twojego mienia.
>Udowodnij lub przeproś
>>Zaspokojenie potrzeb jednych ludzi po trupach drugich ludzi.
>Udowodnij lub przeproś

No i po co skoro ty sam świetnie wiesz jak jest. Sądzisz, że wykazanie sobie czegokolwiek, cokolwiek zmieni? Życia nie znasz?

Gdyby wszystko było już jak na widelcu i nikt z nas nie miałby najmniejszych wątpliwości co jest czym, spojrzelibyśmy sobie prosto w oczy i zwróciłbyś się do mnie z takimi słowami:

"Co wydaje ci się, że to niesprawiedliwe? Mam to w dupie. Będzie tak, jak ja chcę, żeby było."

Czy ty sądzisz Szarleyu, że inteligentni ludzie, którzy rządzą światem ludzi nie zdają sobie sprawy, że dobrobyt jednego człowieka jest zbudowany na nędzy drugiego człowieka? Doskonale sobie z tego zdają sprawę i srają na to, bo z dobrobytu nie zamierzają rezygnować, a to że ktoś tam cierpi, kogo to obchodzi, przecież to gorszy gen, że już po samym wyrazie twarzy widać.

Także z tymi argumentami to nie przesadzajmy, bo one nic a nic nie zmienią.

Czasem Szarleyu ogląda się filmy o stosunkach panujących w grupach przestępczych czy wśród młodzieży, gdzie dominacja jednych nad drugimi zarysowuje się bardzo wyraźnie. Więc Szarleyu w normalnym życiu działa to dokładnie tak samo tylko do tego dobudowuje się ideologię "pic na wodę, fotomontaż" o jakiejś tam równości ludzi co ta ideologia nic k***a nie znaczy. To nic nie znaczy. Praktykujemy prymitywne życie instynktownych zwierząt może nieco wyższego rzędu niż pawianów ale tylko ciut ciut. Generalnie kiedy dominator pojawia się na horyzoncie, wszystkie pawiany podskakują i krzyczą.

Niemniej zdaje mi się, że potrafię odróżnić jeszcze zdominować dla własnej korzyści od przewodniczyć dla własnej korzyści.
10-04-2016 18:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
> dobrobyt jednego człowieka jest zbudowany na nędzy drugiego człowieka?

Nie wiem na czyjej nędzy zbudowałeś swój dobrobyt i luksusy w jakie opływasz
na mój temat napisałeś

www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896

Cytat:
Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.


Udowodnij, że moja praca to nicnierobienie lub przeproś, to warunek rozmowy z tobą
12-04-2016 12:46 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> dobrobyt jednego człowieka jest zbudowany na nędzy drugiego człowieka?
>Nie wiem na czyjej nędzy zbudowałeś swój dobrobyt i luksusy w jakie opływasz

Na windykowanych (wtedy, gdy ich ssał mając 10x ratę kredytu za dom na miesiąc).
Jeśli nie ostał mu się luksus mając taką sznasę, to trudno. Widać idiotów do kwadratu dopada sprawiedliwość dziejowa do kwadratu szybciej.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
12-04-2016 13:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Udowodnilem. Masz kupę wolnego czasu na robienie co tylko chcesz kiedy
> innym proponujesz 4h dziennie

I jak, miło Ci pracusiu ze smartfonem w ręku, wypiekami na twarzy i 1001 ostrzeżeniem szefa? Poważniejsze ryzyko w kwestii zmiany pracy strach podjąć? Lepiej nieustannie narzekać?
Ryzyko kredytu na dom, to była zdaje się betka. Nie przejąłeś się nim zbytnio, dlatego teraz znów przyszło i gnębi bardziej.
Uznasz w końcu w życiu naturę ryzyka, czy jednak dalej lepiej hołubić nienawiść i lepić chochoły?

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
07-04-2016 20:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt (..)

6.04.2016 12:24 krystkon_1976: Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt, z tego powodu, ze chcą wbrew woli większości jest złym rozwiązaniem. Osobowość człowieka nie ma szans rozwinąć się, w kierunku społecznej wartości w klatce dla zwierząt.
6.04.2016 13:41 krystkon_1976: Gdzie widzę klatki dla zwierząt? Widziałem w TV cele. Znowu fałszywy obraz rzeczywistości? Jak w serialach TVN?
6.04.2016 12:24 krystkon_1976: Trzymanie ludzi w klatkach dla zwierząt, z tego powodu, ze chcą wbrew woli większości jest złym rozwiązaniem. Osobowość człowieka nie ma szans rozwinąć się, w kierunku społecznej wartości w klatce dla zwierząt.
6.04.2016 13:41 krystkon_1976: Gdzie widzę klatki dla zwierząt? Widziałem w TV cele. Znowu fałszywy obraz rzeczywistości? Jak w serialach TVN?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704538
Na razie rekord w amnezji: 1 h 17 min.
Aż strach pomyśleć, co będzie dalej..
06-04-2016 12:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Chciwy 50 letni kapitalista, który z niejednego pieca już jadł i żaden kozak mu nie straszny przeciw 20 letniej dziewczynce właściwie, która nie chcąc tego zaszła w ciążę.

... i w twoim systemie nie ma prawa do alimentów, za to ma prawo do wpływów z podatków od właścicieli

Szacuję 5zł 20 gr rocznie

>To jest właśnie wasz chory system, który sam określasz jako zbawienie dla świata.
Znów rozmawiasz z chochołem

SKUP SIĘ NA TYM CO TYYYYYYYY proponujesz tej 20-latce.

udowodniłem, że twój system spowoduje zanik podatków lub ich redukcję do groszy.
UCIEKŁEŚ
05-04-2016 11:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie zapominaj, ze biedacy płacą w moim modelu komorne
> właścicielowi mieszkania, w ktorym mieszkają, np. z dochodów
> jakie uzyskują z podatków od właścicieli.

Jakich podatków? Kto uchwali właścicielom mieszkania podatki wyższe, niż zero? Najemcy? Nie rozśmieszaj.

> Czy opłaca ci się zdobyć kolejne mieszkanie na własność
> skoro za tym idzie progresja podatkowa?

O, to już ktoś miał odwagę uchwalić progersję podatkową?
Ty zdaje się pierwszy jesteś gotów powiedzieć swojemu szefowi "stop"


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
05-04-2016 11:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nadmiernych i szkodliwych roznic społecznych w niedouczeniu innych

Swoją drogą mylenie obowiązku (jeśli nie mieszka się całe życie w lesie) podatkowego z altruizmem to już chyba wtórny analfabetyzm.
Zmień tą pracę Krystkon. 80 tys. małych i średnich firm w Berlinie czeka, a Ty ciągle przyspawany pępowiną - liną okrętową do jednej.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 14:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wytlumacze ci jeszcze, że Jacek z Szarleyem w gruncie
> rzeczy walczą o utrzymanie władzy nad innymi

No tłumaczysz i nie wchodzi do łba. My to jacyś krnąbrni musimy być. I chyba głupi.
Do rzeczy: Tobie wcale nie chodzi o to, żeby tłumaczyć. Nawet nie o to, żeby coś poprawić (zwłaszcza u siebie).
Chodzi Ci o to, aby skupić na sobie uwagę forumowiczów. Jest Ci to potrzebne jak powietrze, bo teraźniejszość jaką na siebie w przeszłości długo ściągałeś, jest dla Ciebie b. dojmująca. I dlatego chcesz podpalać (ogień ściąga uwagę). Spójrz na moją stopkę.

Jak, miło Ci tam ze smartfonem w ręku, wypiekami na twarzy i 1001 ostrzeżeniem szefa?
Poważniejsze ryzyko w kwestii zmiany pracy strach podjąć?
Ryzyko kredytu na dom, to była zdaje się betka. Nie przejąłeś się nim zbytnio, dlatego teraz znów przyszło i gnębi bardziej.
Czy je w końcu uznasz w życiu i z odwagą podejmiesz - Twój wybór.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 23:24 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chodzi Ci o to, aby skupić na sobie uwagę forumowiczów.
Jeśli Ci to przeszkadza, to się na nim nie skupiaj.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chodzi Ci o to, aby skupić na sobie uwagę forumowiczów.
>Jeśli Ci to przeszkadza, to się na nim nie skupiaj.

Jacek prowadzi grę a ta pozbawia go głębszej refleksji. Skupia się wyłącznie na tym, żeby pokonać przeciwnika i nie widzi już nic ponadto.

Jacek podejrzewa mnie o to, że nie wyrażam pełnych intencji, że kryję najistotniejsze.
Jacek nie wierzy, że można działać w ten sposób co ja wyłącznie dla zwykłego życia, dla zwykłej pracy, dla stabilności, bezpieczeństwa, normalności. Jacek nie wierzy, że można czuć się odpowiedzialnym za innych.

Sądzę, że Jacek wyobraża sobie, że mam ambicje zostać WIELKIM CZŁOWIEKIEM, że pragnę tego, że chciałbym aby ludzie podporządkowywali się mojej woli. Nie bierze pod uwagę, że wystarczy mi zgodność z innymi ludźmi. Nie potrzebuję posłuchu. Potrzebuję podobnie myślących ludzi. Potrzebuję podobieństwa.
01-04-2016 00:26 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jacek prowadzi grę..
>Jacek podejrzewa...
>Jacek nie wierzy, że...
>Jacek nie wierzy...
>Jacek wyobraża sobie...
Aleś mu ego podbudował!

>Nie potrzebuję posłuchu. Potrzebuję podobnie myślących ludzi. Potrzebuję podobieństwa.
Aha...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
01-04-2016 12:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Aleś mu ego podbudował!

Podchody pode mnie, jak ta lala

>> Nie potrzebuję posłuchu. Potrzebuję podobnie
>> myślących ludzi. Potrzebuję podobieństwa.
> Aha...

A tak. Gdyż przeciwieństwa na nic się nie zdadzą w tym 'misternym' planie, a nawet mogą zaszkodzić..


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 07:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Chodzi Ci o to, aby skupić na sobie uwagę forumowiczów.
> Jeśli Ci to przeszkadza, to się na nim nie skupiaj.

Skąd domysł, że przeszkadza?


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 11:14 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Chodzi Ci o to, aby skupić na sobie uwagę forumowiczów.
>> Jeśli Ci to przeszkadza, to się na nim nie skupiaj.
>Skąd domysł, że przeszkadza?
Dostrzegasz, a nie pochwalasz.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
01-04-2016 12:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dostrzegasz, a nie pochwalasz.

Ty też nie
I przeszkadza i nie. Jak powiedział pewien mój kolega: są ludzie, którzy lubią się kleić do innych, prowokować - nie jest to zbyt przyjemne.
Z drugiej strony rozmowa to rozrywka i trening umysłu, ta tutaj jeszcze pozwala na wyrażanie siły racjonalnej argumentacji (od której K niestety ledwo zipie zamiast docenić).

W ogóle to jestem zdania, ze ludzie nie powinni uprawiać pseudo auto-leczenia na forach, tylko swobodnie rozmawiać, dzielić się zdobytą wiedzą / doświadczeniem. Mnie głównie to daje frajdę, bom ciekaw zdania bliźniego .
A jak jest u Ciebie? (wiem wiem, pytam tylko i wyłącznie przez przekorę )


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Z tym, ze ty Jacku chciałbyś wyleczyć mnie z moich wartości by w moim zdrowym wyleczonym umysle zapanowała twoje wartości.

To może ja już pozostanę chory.
01-04-2016 12:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To może ja już pozostanę chory.

W porządku. Jak zechcesz - zostaniesz i nic nowego nie zrobisz.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Widziałem jak ten świat funkcjonuje i nie godze się na to.
Może ci się zdawać, że mój protest naprzeciw poteznej zmowie i wielowiekowej strukturze społecznej nic nie znaczy ale to się jeszcze okaże.
01-04-2016 13:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> mój protest (..) to się jeszcze okaże

Twój wybór.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> mój protest (..) to się jeszcze okaże
>Twój wybór.

Tobie może i zdaje się, że ludzie, zwłaszcza na zachodzie, są juz w najlepszej konstelacji że sobą, że lepiej być już niewiele może ale gorzej i owszem.
Ja jednak postrzegam te "najlepszą konstelacje" jako coś niedobrego.
Nie mam w gruncie rzeczy wyboru. Walczę o zwycięstwo dobra nad złem. Przykro mi, że moje dobro jest twoim złem a twoje dobro moim złem. Widać nie jesteśmy podobni, jesteśmy sprzeczni.
01-04-2016 13:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Walczę o zwycięstwo dobra nad złem.



> Ja jednak postrzegam te "najlepszą konstelacje" jako coś niedobrego.
> Widać nie jesteśmy podobni, jesteśmy sprzeczni.



Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


Byłem Jacku na robocie na zmywaku w firmie cateringowej. Kiedy nie ma co zjeść człowiek chwyta się wszystkiego. To nie było ani dobre doświadczenie ani dobre miejsce. Odniosłem wrażenie, że w tym miejscu człowiek redukuje się, przemienia się w zwierzę próbujące jedynie przetrwać.

Tak funkcjonujący świat gotów jestem podpalić.Nie zapomnę tego miejsca, nie zapomnę ludzi, którzy są tam nawet w tej chwili, nie wybaczę innym moich ówczesnych emocji.

Nie pielęgnuję swojej niezgodności ze współczesnymi zasadami społecznymi, po prostu nie wierzę, że są dobre, wierzę że są złe i nie przekomarzam się teraz z tobą.

Cytujesz moje słowa o biedzie bazując zapewne na przekonaniu, że bieda powinna budzić litość i jak sądzę w nadziei, że dla innych moja wypowiedź będzie oburzająca. Patrzysz na to Jacku jednak z perspektywy "niebiednego" i z tej perspektywy może i to jest oburzające. Zapewniam cię jednak, że z perspektywy "biedaka" to wygląda inaczej i inaczej przez biedaków będzie odebrane.

Jeśli chcesz podpalić świat, jeśli chcesz zniszczyć system to znak, że jesteś biedakiem ale wstyd ci przez sobą samym do tego przyznać się.
Krystian Hamerlik-Konopka
02-04-2016 07:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Byłem Jacku na robocie na zmywaku w firmie cateringowej. Kiedy nie ma co zjeść człowiek chwyta się wszystkiego. To nie było ani dobre doświadczenie ani dobre miejsce. Odniosłem wrażenie, że w tym miejscu człowiek redukuje się, przemienia się w zwierzę próbujące jedynie przetrwać.

Gdzie to k***a było ? W Birkenau?
Skończ jarać to świństwo bo cię dołuje.

>Tak funkcjonujący świat gotów jestem podpalić.
>nie wybaczę innym moich ówczesnych emocji.
>Jeśli chcesz podpalić świat, jeśli chcesz zniszczyć system to znak, że jesteś biedakiem ale wstyd ci przez sobą samym do tego przyznać się.

Stajesz się niebezpiecznym dla otoczenia
Mam nadzieję, że ktoś w Berlinie zorientuje się i odbiorą ci dzieci zanim je zamordujesz w antyspołecznym amoku.

>Patrzysz na to Jacku jednak z perspektywy "niebiednego" i z tej perspektywy może i to jest oburzające. Zapewniam cię jednak, że z perspektywy "biedaka" to wygląda inaczej i inaczej przez biedaków będzie odebrane.

A skąd ty, berliński robotnik z dochodem o równowartości KILKUNASTU TYSIĘCY ZŁOTYCH, którego stać na najm mieszkania za kwotę przekraczającą pensję nauczyciela może wiedzieć co to jest bieda?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Byłem Jacku na robocie na zmywaku w firmie cateringowej. Kiedy nie ma co zjeść człowiek chwyta się wszystkiego. To nie było ani dobre doświadczenie ani dobre miejsce. Odniosłem wrażenie, że w tym miejscu człowiek redukuje się, przemienia się w zwierzę próbujące jedynie przetrwać.
>Gdzie to k***a było ? W Birkenau?
>Skończ jarać to świństwo bo cię dołuje.
>>Tak funkcjonujący świat gotów jestem podpalić.
>>nie wybaczę innym moich ówczesnych emocji.
>>Jeśli chcesz podpalić świat, jeśli chcesz zniszczyć system to znak, że jesteś biedakiem ale wstyd ci przez sobą samym do tego przyznać się.
>Stajesz się niebezpiecznym dla otoczenia
>Mam nadzieję, że ktoś w Berlinie zorientuje się i odbiorą ci dzieci zanim je zamordujesz w antyspołecznym amoku.
>>Patrzysz na to Jacku jednak z perspektywy "niebiednego" i z tej perspektywy może i to jest oburzające. Zapewniam cię jednak, że z perspektywy "biedaka" to wygląda inaczej i inaczej przez biedaków będzie odebrane.
>A skąd ty, berliński robotnik z dochodem o równowartości KILKUNASTU TYSIĘCY ZŁOTYCH, którego stać na najm mieszkania za kwotę przekraczającą pensję nauczyciela może wiedzieć co to jest bieda?

Sam przyznajesz, ze w twoim ukochanym modelu społecznym funkcjonariusze MALEGO państwa nie tylko egzekwuja własność prywatna właścicieli koncernów z ograniczoną odpowiedzialnością od biedoty, nie tylko ściągają dla nich od biedoty długi, emitują pieniądz za pomocą prywatnych instytucji finansowych, ściągają podatki pośrednie od biedoty na pokrycie braków w kasie banków ale jeszcze poradza dzieci odebrać jeśli jest w tym interes.

Nie martw się nadto nie planuje ataku terrorystycznego. Nie zapominaj, że nie walczę z ludźmi lecz z obcymi mi wartościami.
02-04-2016 09:31 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>A skąd ty, berliński robotnik z dochodem o równowartości KILKUNASTU TYSIĘCY ZŁOTYCH, którego stać na najm mieszkania za kwotę przekraczającą pensję nauczyciela może wiedzieć co to jest bieda?
>Sam przyznajesz, ze w twoim ukochanym modelu społecznym

Znów ustawiasz sobie chochoła?
04-04-2016 07:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Byłem Jacku na robocie na zmywaku
> w firmie cateringowej(..) Nie zapomnę tego miejsca, nie
> zapomnę ludzi (..) Tak funkcjonujący świat gotów jestem podpalić.

A co z tym ma wspólnego świat i po co chcesz go podpalać? Zupełnie tego nie rozumiem.
Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi. Przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi szukając glist i robaków. Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu. No bo przecież, czy nie tak właśnie fruwają koguty? Minęły lata i orzeł zestarzał się. Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami. Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
- Co to jest? - zapytał kurę stojącą obok.
- To jest orzeł, król ptaków - odrzekła kura - Ale nie myśl o tym Ty i ja jesteśmy inni niż on.
Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał. I umarł wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.
tekst z książki Anthony de Mello "Śpiew ptaka"

Jesteś cżłowiekiem Krystian. Zamień zmywaki na normalną pracę, nadrób w końcu zaległosci z liceum i studiów. Tyle firm w Niemczech czeka na specjalistów, zwłaszcza zawodowych instalatorów pracujących fizycznie. Mam członków rodziny i wielu znajomych, którzy pracowali fizycznie w Niemczech. Przestań wciskać swój jękliwy kit, bo to po prostu nieprawda, że nie można sobie w Niemczech znaleźć sensownej nieogłupiającej pracy.
Wyjdź ze swojej perspektywy praczki.

> Cytujesz moje słowa o biedzie bazując zapewne na przekonaniu,
> że bieda powinna budzić litość

I znów ustawiasz sobie tezę pasujacą do założeń. Bo po co pytać drugiego człowieka, co o tym myśli?

> i jak sądzę w nadziei, że dla innych moja wypowiedź będzie oburzająca.

J.w.

> Patrzysz na to Jacku jednak z perspektywy "niebiednego" i
> z tej perspektywy może i to jest oburzające.

Oczywiscie. A z jakiej perspektywy mam patrzeć? Chcesz żebym podzielił Twój los?
Pamiętajmy, że to Ty chcesz dzielic mój.

> Zapewniam cię jednak, że z perspektywy "biedaka"

Pytam po raz 10ty: skąd znasz perspektywę biedaka, zarabiając kilka tys Eur / mies?
Twojego obecnego stanu nie nazwałbym biedą. To po prostu brak bogactwa, do którego tak tęsknisz, bo do 2008r. przyzwyczaiłeś się. A powody są dwa - niestety nie chcesz ich znać i ja to szanuję.

> Jeśli chcesz podpalić świat, jeśli chcesz zniszczyć system
> to znak, że jesteś biedakiem ale wstyd ci przez sobą samym do
> tego przyznać się. Krystian Hamerlik-Konopka

Moim zdaniem to przede wszystkim znak, że coś z Tobą jest nie tak. Znak, że powinieneś sobie znaleść kogoś, kto Ci pomoże. Dzieci wychowywane bez ojca, z ojcem mającym obsesję na temat walki z całym światem nie wyrosną na szczęśliwych ludzi. Cuda były kiedyś i to też nic pewnego.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku aby działać jak mówisz wpierw musiałbym wybaczyć innym ludziom, pogodzić się z nimi i zaakceptować ich wartości.
Na razie nie widzę żadnej szansy na to. Na pewno NIE!

Jeśli moje dzieci będą musiały cierpieć tak jak ja, niewiele mogę na to poradzić. Mój wpływ na otoczenie jest znikomy.

Po moich doświadczeniach z pewnością nie stanę po stronie zła nawet jeśli będzie mnie to kosztować ciężkie życie.

Zmienię ten system, nie wiem jeszcze jak ale zrobię to, bo go nienawidzę.
Z tym, ze muszę rozumieć wlasne ograniczenia, rozumieć dążenia innych ludzi i dbać o formę psychiczną bo słaby nic nie poradzę. Mam jednak na walkę z systemem wciąż jeszcze parę lat.
04-04-2016 09:52 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeśli moje dzieci będą musiały cierpieć tak jak ja, niewiele
> mogę na to poradzić. Mój wpływ na otoczenie jest znikomy.

Nie mówię o wpływie na otoczenie. Mówię o wpływie na siebie, co w konsekwencji wpływa na dzieci.

> Po moich doświadczeniach z pewnością nie stanę po stronie
> zła nawet jeśli będzie mnie to kosztować ciężkie życie.

Patrz Don Kichot.

> Zmienię ten system, nie wiem jeszcze jak ale zrobię to, bo go nienawidzę.

Nienawiść nigdy nie była dobrym doradcą, ale o tym sza! My nic o tym nie wiemy!!

>Z tym, ze muszę rozumieć (..) rozumieć dążenia innych ludzi

To przede wszystkim.

> i dbać o formę psychiczną bo słaby nic nie poradzę.

Moja rada: znajdź dobrego psychoterapeutę.

> Mam jednak na walkę z systemem wciąż jeszcze parę lat.

Pytanie, czy Twoje dzieci mają na Twoje walki z wiatrakami czas i kto je w tym czasie wychowa. Ale chyba znam odpowiedź: żona (ich matka). Wszystko spadnie na nią - zresztą i tak spada od lat.
Na koniec: ktoś się w końcu w tym Berlinie - może to będzie Twoja żona, może jej rodzina, a może ktos jeszcze - zorientuje i odbiorą Ci te dzieci, zanim sam je porzucisz dla swojej fanatycznej walki. Ale nie odbiorą Ci obowiazku alimentacyjnego, a sobie nie odbiorą prawa do windykacji.
I co wtedy zrobisz? Będziesz dalej bił głową w mur i jednocześnie tego żałował?
Wiesz co, rozmowa z Tobą jest niewarta poświeconego jej czasu.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
04-04-2016 10:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Jacku aby działać jak mówisz wpierw musiałbym wybaczyć innym ludziom,
A co ty mi masz do wybaczania??

>pogodzić się z nimi i zaakceptować ich wartości.
Nie musisz się z niczym godzić, możesz zaproponować inny, lepszy system i przekonać do niego innych ludzi. Niestety ignorując odpowiedzi na prowokowane przez siebie pytania nie przekonasz nikogo
Uciekłeś z rozmowy o podatkach, nie wyjaśniłeś do końca sporawy jamalskiego rurociągu. jedyne do czego się przyznałeś to do obrzydliwego bogactwa bo twoje dochody są jak 1:50 wobec biedniejszych o ciebie

>Jeśli moje dzieci będą musiały cierpieć tak jak ja, niewiele mogę na to poradzić. Mój wpływ na otoczenie jest znikomy.
Cały czas ma nadzieję że ci odbiorą prawa wychowawcze, bo twoje dzieci wychowywane w świecie takich wartości nie wyrosną na wartościowe jednostki

>Po moich doświadczeniach z pewnością nie stanę po stronie zła nawet jeśli będzie mnie to kosztować ciężkie życie.
Dobro - zło mają u ciebie proste definicje: dobro inni płacą na ciebie, zło - ty płacisz na innych

>Zmienię ten system, nie wiem jeszcze jak ale zrobię to, bo go nienawidzę.
Tym bardziej boję się o stan psychiczny twoich dzieci

>Z tym, ze muszę rozumieć wlasne ograniczenia, rozumieć dążenia innych ludzi
NIE ROZUMIESZ DĄŻEŃ innych ludzi. Inni ludzie chcą normalnie żyć, dorabiać się mieszkań, domów, samochodów, jeździć na wakacje. Nie chcą spędzać dziesiątek tysięcy godzin na dobę przed kompem, żeby sprawdzić czy sąsiad zapłacił mandat, kupił krowę czy rower. Inni ludzie WIEDZĄ, że doba nie ma kilku tysięcy godzin, a ty nie poradzisz obronić swojego systemu "uznawania prywatnej własności"
Dlatego inni ludzie nie przyjmują twojego systemu. Jesteś sam.
04-04-2016 10:43 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Co jak co ale podparcia tu rzeczywiście nie zyskuję.
Wyjaśniam to w ten sposób, ze prowadze dyskusje z inteligencja i klasa średnią a moje postulaty są na swój sposób w tę klasę wymierzone.
04-04-2016 10:58 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Co jak co ale podparcia tu rzeczywiście nie zyskuję.
>Wyjaśniam to w ten sposób, ze prowadze dyskusje z inteligencja i klasa średnią a moje postulaty są na swój sposób w tę klasę wymierzone.

Twoje postulaty są wymierzone w emerytów , rolników , proletariat i prekariat

ja na twoim systemie bym zyskał, ile razy jeszcze mam ci to napisac żebyś przeczytał?
04-04-2016 11:12 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Co jak co ale podparcia tu rzeczywiście nie zyskuję.
>>Wyjaśniam to w ten sposób, ze prowadze dyskusje z inteligencja i klasa średnią a moje postulaty są na swój sposób w tę klasę wymierzone.
>Twoje postulaty są wymierzone w emerytów , rolników , proletariat i prekariat
>ja na twoim systemie bym zyskał, ile razy jeszcze mam ci to napisac żebyś przeczytał?
Pojęcie systemu można zredukować do wizji wspólnego działania, podziału, poczucia celu i sprawiedliwości.
Mój system nie jest przeciw ludziom.
04-04-2016 11:31 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Pojęcie systemu można zredukować do wizji wspólnego działania, podziału, poczucia celu i sprawiedliwości.
Bez względu na to jak zredukujesz, zawsze będzie to system wrogi biedniejszym ludziom.
Jak ma pomóc pracownikom Amazona (których tak często przywołujesz jako wyzyskiwanym) zwolnienie Amazona z podatków?

Przykład Jamalskiego rurociągu jest nadal dla ciebie problemem nierozwiązywalnym.
Nie ma możliwości, aby każdy sam sobie gaz nosił w wiadrze a konkurencyjny rurociąg będzie kosztował zbyt wiele

>Mój system nie jest przeciw ludziom.
Czyżby?
likwidacja praw pracowniczych odbije się na ludziach. Podatki będą groszowe i nie wynagrodzą im strat. Proponujesz powrót niewolnictwa tylko... uświadomionego "koniecznością istnienia struktury"
04-04-2016 12:15 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie ma możliwości, aby każdy sam sobie gaz nosił w wiadrze

Ale jest, aby każdy sobie sam nadzorował budowę własnego domu przez 2 lata, zwalniał co chwilę mikro-transze za mikro-postępy itd. Trochę się dziwię i trochę nie, brakowi reakcji na ten stabilny idiotyzm pokazywany mu co chwilę.
Tu nie o to chodzi, żeby rozmawiać. Ale żeby rozmową załatwić sobie chwilowe upuszczenie ciśnienia.
Rozmowa, cudza uwagą, paplanie często jest w zastępswie uznania konieczności prawdziwych zmian w swoim życiu. Często robimy to aby nie zobaczyć, że nie mamy na owe zmiany odwagi. Że nas to po prostu przerasta, że nas nie stać.
Smutne

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Nie ma możliwości, aby każdy sam sobie gaz nosił w wiadrze
>Ale jest, aby każdy sobie sam nadzorował budowę własnego domu przez 2 lata, zwalniał co chwilę mikro-transze za mikro-postępy itd. Trochę się dziwię i trochę nie, brakowi reakcji na ten stabilny idiotyzm pokazywany mu co chwilę.
>Tu nie o to chodzi, żeby rozmawiać. Ale żeby rozmową załatwić sobie chwilowe upuszczenie ciśnienia.
>Rozmowa, cudza uwagą, paplanie często jest w zastępswie uznania konieczności prawdziwych zmian w swoim życiu. Często robimy to aby nie zobaczyć, że nie mamy na owe zmiany odwagi. Że nas to po prostu przerasta, że nas nie stać.
>Smutne

Jesteś budowlańcem to znasz zasady i wiesz, że ostatnich faktur nie płaci się.
Kto nie znajdzie czegoś do czego nie mógłby się doczepić? Szantażujesz takiego długotrwałym i kosztownym procesem sądowym, którego wynik będzie dla niego niekorzystny i zmuszasz, żeby odpuścił 15% wartości robót. Albo jeszcze lepiej bujasz takiego budowlańca od początku na spółkę z o.o. z kapitałem 5000zł, który nigdy nie został nawet wpłacony, kupujesz materiały, płacisz mu zaliczkę a potem smutny stwierdzasz, że spółka zbankrutowała. Oczywiście budowa była dla innego podmiotu od tego, który zawierał umowę na wykonanie robót.

Ciężko płaci się gotówką za wykonanie robót? Bo potem nie ma jak człowieka sfrajerować?

Przypuszczam, że zdajesz sobie sprawę, że wraz ze wzrostem twojego zadłużenia jako inwestora wobec budowlańca i wzrostem jego należności możesz żądać od budowlańca zawsze więcej i więcej? Bo on zadłuża się, nierzadko wobec własnych pracowników, żeby wykonać robotę dla ciebie a jednocześnie jest całkowicie zależny od twojej dobrej woli.

Nie zapominaj, że ściągałem należności i byłby to należności głównie za roboty budowlane.
Co tam się wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. To nie ma nic wspólnego z uczciwością. To są chamskie, agresywne, złodziejskie rozgrywki "przedsiębiorców", których koszty ponoszą zawsze zwykli pracownicy.
05-04-2016 07:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jesteś budowlańcem to znasz zasady i wiesz, że ostatnich faktur nie płaci się.

Czy to czasem nie jest zasada rodem z firm windykacyjnych?
Jak się nie płaci, to sąd rozstrzyga słuszność. Mojej firmie z zasady płacą za dobrze wykonaną pracę, ale jak może wykorzystać kary umowne np. za opóźnienie, to też to robi. Wiesz, dlaczego?
Napisz lepiej, skąd weźmiesz czas, pieniądz i wiedzę, by nadzorować budowę własnego domu przez 2 lata, zwalniać co chwilę mikro-transze za mikro-postępy wykonawcom.

> Kto nie znajdzie czegoś do czego nie mógłby się doczepić? Szantażujesz
> takiego długotrwałym i kosztownym procesem sądowym, którego wynik
> będzie dla niego niekorzystny

Tak, nie ma, jak krystkoński optymizm

> i zmuszasz, żeby odpuścił 15% wartości robót. Albo jeszcze lepiej
> bujasz takiego budowlańca od początku na spółkę z o.o. z kapitałem 5000zł,
> który nigdy nie został nawet wpłacony, kupujesz materiały, płacisz
> mu zaliczkę a potem smutny stwierdzasz, że spółka zbankrutowała. Oczywiście
> budowa była dla innego podmiotu od tego, który zawierał umowę na wykonanie robót.

Widziałeś Ty choć raz na oczy budowę?
Piękne masz doświadczenia w tej windykacji. Pewnie stąd ten cały krystkomizm.

> Przypuszczam, że zdajesz sobie sprawę, że wraz ze wzrostem twojego
> zadłużenia jako inwestora wobec budowlańca i wzrostem jego należności
> możesz żądać od budowlańca zawsze więcej i więcej?

I tak działałeś, czy może windykowałeś w ten sposób biedaków?

> Bo on zadłuża się, nierzadko wobec własnych pracowników, żeby
> wykonać robotę dla ciebie a jednocześnie jest całkowicie
> zależny od twojej dobrej woli.

Współczuję Ci Twojej moralności.

>Nie zapominaj, że ściągałem należności

Czy możliwe byłoby o tym zapomnieć? Nie.

> i byłby to należności głównie za roboty budowlane.

Jak myślisz, ile % takich spraw jest w ogólnej liczbie wszystkich? Jaka jest tendencja?
Czy napiszesz w końcu, skąd weźmiesz czas, pieniądz i wiedzę by samemu nadzorować budowę własnego domu przez 2 lata, zwalniać co chwilę mikro-transze za mikro-postępy wykonawcom.
Dopytuję Cię o to 25 raz. Rozumiem, że umiesz czytać i wiesz, co to znak zapytania?

>Co tam się wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie

A sfrustrowana praczka nadal narzeka, jakie to brudy ludzie dają jej do prania.

> To nie ma nic wspólnego z uczciwością. To są chamskie, agresywne,
> złodziejskie rozgrywki "przedsiębiorców", których koszty ponoszą
> zawsze zwykli pracownicy.

Widzę że Twój poprzedni zawód skrzywił Cię na zawsze.
Chyba nic nie można poradzić.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Bez względu na to jak zredukujesz, zawsze będzie to system wrogi biedniejszym ludziom.
>Jak ma pomóc pracownikom Amazona (których tak często przywołujesz jako wyzyskiwanym) zwolnienie Amazona z podatków?

A kto to jest Amazon? Czy to jakaś osoba?
Amazon chciałbym zwolnić nie z podatków lecz z egzystencji. Zaproponowałem zniesienie osobowości prawnej, zaproponowałem zniesienie ograniczonej odpowiedzialności i pełnomocnictwa, zaproponowałem zniesienie wspólnych portfeli, wspólnej własności prywatnej, zaproponowałem zniesienie państwowej egzekucji wartości niematerialnych i prawnych.

Sądzisz, że właściciele Amazonu płacą jakiekolwiek podatki? Głupi jesteś czy co?

>Przykład Jamalskiego rurociągu jest nadal dla ciebie problemem nierozwiązywalnym.
Zaproponowałem pewien nowy model kapitału. Niech się rurociągi w proponowanym przeze mnie nowym kapitalizmie rozwijają tak jak potrafią. Proponuję pewne zasady podstawowe a nie wszystkie implikacje tych zasad. Tworzenie implikacji należy do innych.

>Nie ma możliwości, aby każdy sam sobie gaz nosił w wiadrze a konkurencyjny rurociąg będzie kosztował zbyt wiele
Chciałbyś abym rozwiązał w moim modelu wszystkie problemy biznesowe, organizacyjne i co może jeszcze techniczne?
Kilka zasad, wg których ludzie mogą się organizować jak tylko chcą. Co mi do tego? Nie proponuję gospodarki nakazowo-rozdzielczej więc nie pytaj mnie o organizację konkretnych przedsięwzięć. W ramach zasad mojego modelu obowiązuje "róbta co chceta".

>>Mój system nie jest przeciw ludziom.
>Czyżby?
>likwidacja praw pracowniczych odbije się na ludziach.
Prawa pracownicze stały się koniecznością w kontekście przymusowo egzekwowanej nieopodatkowanej własności prywatnej.
Nie udawaj,że nie rozumiesz, że prawa pracownicze są pochodną własności prywatnej. Prawa pracownicze są konsekwencją praw kapitalistów do swojej własności prywatnej.

Nie zapominaj, że ja kwestionuję własność prywatną podatkiem od kapitału. Przy opodatkowanym kapitale i dochodach zwykłych ludzi z podatku od kapitału prawa pracownicze tracą sens, byłby wręcz szkodliwe.

>Podatki będą groszowe i nie wynagrodzą im strat. Proponujesz powrót niewolnictwa tylko... uświadomionego "koniecznością istnienia struktury"

Nagrodą ma być odzyskanie ludzkiej godności, życie, w którym polityk nie będzie określał człowiekowi jego płacy minimalnej.
Pozbawiliście ludzi wszelkiej godności, ktoś musi im ją przywrócić. Ja przywrócę ją sobie i spróbuję pomóc innym ją także odzyskać.
05-04-2016 07:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A kto to jest Amazon? Czy to jakaś osoba?
>>Przykład Jamalskiego rurociągu jest nadal dla ciebie problemem nierozwiązywalnym.
>Zaproponowałem pewien nowy model kapitału. Niech się rurociągi w proponowanym przeze mnie nowym kapitalizmie rozwijają tak jak potrafią.

A kto to jest rurociąg , to jakaś osoba?

>Proponuję pewne zasady podstawowe a nie wszystkie implikacje tych zasad. Tworzenie implikacji należy do innych.
Błaźnisz się

>>Nie ma możliwości, aby każdy sam sobie gaz nosił w wiadrze a konkurencyjny rurociąg będzie kosztował zbyt wiele
>Chciałbyś abym rozwiązał w moim modelu wszystkie problemy biznesowe, organizacyjne i co może jeszcze techniczne?
No.... chociaż te podstawowe n a poziomie idei

>Kilka zasad, wg których ludzie mogą się organizować jak tylko chcą. Co mi do tego?
Jesteś przeciwnikiem spółek i spółdzielni
przeczysz sam sobie

>>>Mój system nie jest przeciw ludziom.
>>Czyżby?
>>likwidacja praw pracowniczych odbije się na ludziach.
>Prawa pracownicze stały się koniecznością w kontekście przymusowo egzekwowanej nieopodatkowanej własności prywatnej.
Jakiś dowód tej mantry?

>Nie udawaj,że nie rozumiesz, że prawa pracownicze są pochodną własności prywatnej.
1 W państwowej gospodarce też istniały
2 Przecież ty jesteś ZWOLENNIKIEM własności prywatnej

>Prawa pracownicze są konsekwencją praw kapitalistów do swojej własności prywatnej.
Bełkot

>Nie zapominaj, że ja kwestionuję własność prywatną podatkiem od kapitału.
>Przy opodatkowanym kapitale i dochodach zwykłych ludzi z podatku od kapitału prawa pracownicze tracą sens, byłby wręcz szkodliwe.
W innym miejscu odpisałem ci, że ten podatek będzie groszowy, na nic nie wystarczy, a do tego niemożliwe będzie jego uchwalenie

>>Podatki będą groszowe i nie wynagrodzą im strat. Proponujesz powrót niewolnictwa tylko... uświadomionego "koniecznością istnienia struktury"
>Nagrodą ma być odzyskanie ludzkiej godności,
Jak wyślesz żonę, żeby usłużyła dystrybutorowi gazu to poczuje godność w...

>Pozbawiliście ludzi wszelkiej godności, ktoś musi im ją przywrócić. Ja przywrócę ją sobie i spróbuję pomóc innym ją także odzyskać.

Nikogo niczego nie pozbawiałem, to się nazywa potwarz
Ty nie będziesz miał godności, bo tę trzeba najpierw mieć w sobie
05-04-2016 09:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Proponuję pewne zasady podstawowe a nie wszystkie implikacje
>> tych zasad. Tworzenie implikacji należy do innych.
> Błaźnisz się

A może gościu mógłby prościej? Z tego, co ja tu od ponad roku widzę, Krystkon proponuje zemstę na bogatszych od siebie (m.in. bankierach) za to, że nie skalkulował sobie ryzyka zaciągajac kredyt na dom, oraz za to, że 'oglądał kolorowe obrazki w TV'.
Jeszcze jeden mały szczegół przy okazji: magiczny reset jego zobowiazania oraz zniknięcie panów w czarnych prochowacach (był jednym z nich).
Tworzenie implikacji reszty należy do innych, ja-Krystian za to odpowiedzialnosci nie ponoszę
I tyle warte to pipcenie m.in. o odpowiedzialności
krystkon_1976 Cytat:
Jesteś odpowiedzialny za innych ludzi, chcesz tego czy nie
04-04-2016 12:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> ja na twoim systemie bym zyskał, ile razy jeszcze mam ci
> to napisac żebyś przeczytał?

Nie sądzę, że byś zyskał - a jeśli już, to na krótką metę. Myślę, że relacje panujące w drugim obiegu (poza krystko-bitcoinem) szybko by Cię wykończyły w sytuacji, gdzie musiałbyś zorganizować sobie armię ochroniarzy.
W tym systemie garstka cwaniaków szybko zastępuje poprzednich cwaniaków, a niemoralność (lub inaczej: krystko-morlaność) staje się chlebem powszednim nieomal wszystkich, którzy chcą żyć.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że relacje panujące w drugim obiegu (poza krystko-bitcoinem) szybko by Cię wykończyły w sytuacji, gdzie musiałbyś zorganizować sobie armię ochroniarzy.

Myślę, że rozliczenia w alternatywnych walutach nie miałby tu znaczenia w odróżnieniu od ewidencji własności prywatnej w jawnej księdze kapitału i podatku od kapitału rozliczanego w walucie kreowanej i emitowanej wg mojej koncepcji.
Zauważ, że w moim modelu wymiana handlowa jest wolna od opodatkowania i nie ma nawet potrzeby jej ewidencjonować. Może dziać się jak sobie tam ludzie chcą. Liczy się wynik ostateczny - posiadanie mienia.

>W tym systemie garstka cwaniaków szybko zastępuje poprzednich cwaniaków, a niemoralność (lub inaczej: krystko-morlaność) staje się chlebem powszednim nieomal wszystkich, którzy chcą żyć.

Dla ciebie niemoralna jest odpowiedzialność za drugiego człowieka, która zapewne rozciąga się także na nieodpowiedzialność za własnych pracowników, bo jakby inaczej.
Martwisz się tym, że panienka obsługująca cię w restauracji ciągnie już 12h a jej dziecko nie ma w domu opieki a także rodzica, którego mogłoby uczyć dorosłego życia?
Tylko, żebyś nie zamartwiał się tym na śmierć.
05-04-2016 07:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Myślę, że relacje panujące w drugim obiegu (poza krystko-bitcoinem)
>> szybko by Cię wykończyły w sytuacji, gdzie musiałbyś zorganizować
>> sobie armię ochroniarzy.
> Myślę, że rozliczenia w alternatywnych walutach nie miałby tu znaczenia
> w odróżnieniu od ewidencji własności prywatnej w jawnej księdze kapitału
> i podatku od kapitału rozliczanego w walucie kreowanej i emitowanej wg mojej koncepcji.

Nie wydaje mi się. Twoje liczne ograniczenia temu przeczą.

> Zauważ, że w moim modelu wymiana handlowa jest wolna od opodatkowania
> i nie ma nawet potrzeby jej ewidencjonować

A 'jedynie' wprowadza liczne ograniczenia np. w kwestii maks. wysokości stanu konta, automatycznych spłat (a ponoć jesteś 'jedyno'-dysponującym właścicielem 'nienaruszalnego' konta) etc.
I któż miałby się na taki dziwoląg zgodzić?

> Martwisz się tym, że panienka obsługująca cię w restauracji
> ciągnie już 12h a jej dziecko nie ma w domu opieki a także rodzica,
> którego mogłoby uczyć dorosłego życia?

Oczywiście. I dlatego m.in. płace podatki na publiczną oświatę, służbę zdrowia etc.
A Ty? Martwisz się o nią podobnie jak o uchodźcę, któego wpuściłbyś do domu jedynie pod warunkiem przytaknięcia Twojej ideologii?

>Tylko, żebyś nie zamartwiał się tym na śmierć.

Dobrze by było, gdybyś marwił się realnie choć przyszłością własnych dzieci.
Choć ociupinkę.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
04-04-2016 12:06 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wyjaśniam to w ten sposób, ze prowadze dyskusje z inteligencja
> i klasa średnią a moje postulaty są na swój sposób w tę klasę wymierzone.

Od początku było wiadomo, że źle sobie dobrałeś elektorat i agitujesz tu nie tych, co 'trzeba'.
Ale Ty się uwziąłeś, bo pzrecież tak naprawdę nie chodzi Ci o zmianę rzeczywistosci wg Twoich postulatów, nie chodzi Ci o jakąś zachętę.
Chodzi Ci o coś zupełnie innego. Więc jest, jak jest.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Od początku było wiadomo, że źle sobie dobrałeś elektorat i agitujesz tu nie tych, co 'trzeba'.
>Ale Ty się uwziąłeś, bo pzrecież tak naprawdę nie chodzi Ci o zmianę rzeczywistosci wg Twoich postulatów, nie chodzi Ci o jakąś zachętę.
>Chodzi Ci o coś zupełnie innego. Więc jest, jak jest.

Przypuszczam, że rozumiesz, że zmiany potrzeba jednocześnie wymuszać i zachęcać do nich. Trochę argumentów, trochę gróźb, trochę poszukiwania wspólnych korzyści, trochę oskarżania o zło. Inaczej to nie idzie.

Bez gróźb nie zrezygnujesz z tego co wg współczesnych zasad należy ci się.
Bez zachęty nie ulegniesz wizji twoich nowych perspektyw.

Naprawdę próbuję przekonać cię do innej od współczesnej wizji świata. Próbuję przekonać cię, że wzięcie na siebie odpowiedzialności za innych ludzi przynosi korzyści. Kiedy spojrzysz na historię wszystkich wielkich przedsiębiorców to może dostrzeżesz taką prawidłowość, że budowali sukces swoich firm na programach socjalnych dla własnych pracowników. Kiedy inni drenowali swoich ludzi ci, którzy akurat na przekór innym zmartwili się o opiekę nad dziećmi pracowników, o ochronę zdrowia pracowników, o edukację pracowników rozwijali swoje firmy i trwali, kiedy firmy innych padały na pysk.

Zapewniam cię także, że jeśli będziesz uporczywie sprzeciwiał się proponowanym zmianom wścieknę się na ciebie nie na żarty i będę szukał sprzymierzeńców w tej wściekłości. Będę szukał ludzi, u których będę próbował wzbudzić złość podobną do mojej, żebyś poczuł ciężar nie tylko mojej złości ale także złości innych. Będę dzielił, judził, budził agresję i niepokój aż wymuszę na innych kompromis ze mną.

Nie zamierzam nikogo krzywdzić ale też nie pozwolę krzywdzić siebie.

Mój model to zdecydowanie więcej prawdy, to więcej świadomości, to więcej wzajemnej odpowiedzialności. To zwyczajnie musi się opłacać.
Tobie może zdawać się, że to co proponuję jest wbrew naturalnym właściwościom człowieka i natychmiast odbiłoby się na motywacji ludzi prowadząc do patologicznych zachowań aż ciężko przewidzieć jakich dokładnie.
A ja na to, że czasy zmieniły się i że człowiek nie jest już tym samym prymitywnym zwierzęciem, którym był jeszcze parę lat temu. Internet zmienia wszystko.
05-04-2016 07:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Trochę argumentów, trochę gróźb, trochę poszukiwania wspólnych
>> korzyści, trochę oskarżania o zło. Inaczej to nie idzie.

I Tobie idzie?

> Próbuję przekonać cię, że wzięcie na siebie odpowiedzialności
> za innych ludzi przynosi korzyści

Problem w tym, że ciągle próbujesz coś robić, coś powiedzieć, sklecić jakiś tok rozumowania (bez sukcesu) ale nigdy, przenigdy nie próbujesz nikogo wysłuchać.

> Kiedy inni drenowali swoich ludzi ci, którzy akurat na przekór
> innym zmartwili się o opiekę nad dziećmi pracowników, o ochronę
> zdrowia pracowników, o edukację pracowników rozwijali swoje firmy i trwali

Myślałeś kiedyś, żeby przenieść się do takiej firmy?

> Zapewniam cię także, że jeśli będziesz uporczywie sprzeciwiał
> się proponowanym zmianom wścieknę się na ciebie nie na żarty i będę
> szukał sprzymierzeńców w tej wściekłości

Twoją wściekłość widzimy tu co chwilę, a sprzymierzeńców przecież szukasz sobie od lat.
Skutek jest widoczny gołym okiem, ale też przyczyny m.in. widoczne w Twoich postulatach odbierania pracownikom ich praw, matkom praw do windykacji należności od niepłacących ojców ich dzieci, a wynalazcom ochrony autorskiej ich dzieł. Ludzie walą za Tobą drzwiami i oknami.
Mnie patrząc na Ciebie naprawdę niewiele więcej potrzeba. Nie musisz się wciąż na nowo kompromitować.

> Będę dzielił, judził, budził agresję i niepokój aż wymuszę na innych kompromis ze mną.

Wymusił? Jak Państwo Islamskie?

>Nie zamierzam nikogo krzywdzić (..)

Acha.I właśnie z tych pacyfistycznych pobudek będziesz budził agresję i niepokój, aż coś wymuszisz
Nie warto z Tobą rozmawiać - dociśnięty zaczytasz gadać głupoty.

> Mój model to zdecydowanie więcej (..) wzajemnej odpowiedzialności.
> To zwyczajnie musi się opłacać.

Tobie? Pewnie!
Krystkon płacić - zło i rozbój w biały dzień!
Płacić na Krystklona - dobro.

> Tobie może zdawać się, że to co proponuję jest wbrew naturalnym
> właściwościom człowieka

Oczywiście, mnie tylko się zdaje i nie mogę pojąć, że Mesjasz K H-K będąc ekspertem w temacie naturalnych właściwości człowieka zna lek na całe zło tego świata. Pora kończyć.

> człowiek nie jest już tym samym prymitywnym zwierzęciem,
> którym był jeszcze parę lat temu. Internet zmienia wszystko.

.. a zwłaszcza zawód windykatora.
Bez komentarza. Bywaj.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
05-04-2016 08:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mój model to zdecydowanie więcej (..) wzajemnej odpowiedzialności.
> To zwyczajnie musi się opłacać.

Twoja agitka skierowana do skołowanych biednych jest jaskrawo populistyczna.
Zwykłe owijanie w bawełnę. Zamiast pisać o odpowiedzialności, napisałbyś o rozdawnictwie i wszystko byłoby ok.
No cóż, zasada z tego świata jest taka, że człowiek przez dłuży czas obdarowywany traci motywację do zdobywania czegokolwiek. Już nie tylko forumowicze to kontestują, ale i fakty.
Swoja drogą dziwne, że piszesz do inteligentnej klasy średniej (sam nas tak nazywasz) jakby byli półgłówkami i mieli udawać (chyba dla podniesienia Ci nastroju) że sami nie rozumieją w czym rzecz.
Jeśli to ma być Twoja główna strategia przyciągania mas, to jestem jak najbardziej za

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Mój model to zdecydowanie więcej (..) wzajemnej odpowiedzialności.
>> To zwyczajnie musi się opłacać.
>Twoja agitka skierowana do skołowanych biednych jest jaskrawo populistyczna.
>Zwykłe owijanie w bawełnę. Zamiast pisać o odpowiedzialności, napisałbyś o rozdawnictwie i wszystko byłoby ok.
>No cóż, zasada z tego świata jest taka, że człowiek przez dłuży czas obdarowywany traci motywację do zdobywania czegokolwiek. Już nie tylko forumowicze to kontestują, ale i fakty.
>Swoja drogą dziwne, że piszesz do inteligentnej klasy średniej (sam nas tak nazywasz) jakby byli półgłówkami i mieli udawać (chyba dla podniesienia Ci nastroju) że sami nie rozumieją w czym rzecz.
>Jeśli to ma być Twoja główna strategia przyciągania mas, to jestem jak najbardziej za
>
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka


W zniesieniu praw pracowniczych, dni wolnych od pracy, platnych urlopów, bezpłatnej służby zdrowia, bezpłatnej edukacji naprawdę widzisz rozdawnictwo?
W potrzebie pracy na emeryturze na utrzymanie swojego opodatkowanego domu też?
05-04-2016 11:10 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W zniesieniu praw pracowniczych, dni wolnych od pracy, platnych
> urlopów, bezpłatnej służby zdrowia, bezpłatnej edukacji naprawdę
> widzisz rozdawnictwo?

Krystian opamiętaj się. Przecież ciągle płaczesz nad chochołem, w którym bogacze nie łożą dostatecznie na biednych / nie uczą biednych mądrości życiowej. A mogliby z obowiązku.
W przykładzie, który napisałeś wyżej to nie rozdawnictwo tylko organizacja sprawnych dla sprawnych, z czego co jakiś czas korzysta taki szkodnik niepłacący podatku, jak Ty. Czyli to współpraca połączona niekiedy z pasożytnictwem. Niewiele więcej.
A co widzę w zniesieniu? Patrz niżej.

>W potrzebie pracy na emeryturze na utrzymanie swojego opodatkowanego domu też?

W potrzebie pracy listonosza na emeryturze do śmierci na utrzymanie krystkona w wynajmowanym w Berlinie za 1000 Eur / mies. mieszkaniu widzę perfidię, lub bardziej łagodnie: etykę ala Krystian H-K.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
12-04-2016 13:13 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy nie ma co zjeść człowiek chwyta się wszystkiego.

Chwaliłeś się kiedyś, że zarabiałeś 10x rata kredytu na miesiąc.
To było ponoć przez kilka lat. Co się stało z tą kasą? U nas w Polsce nie sposób 40-60 tys. PLN /m-c wydać na jedzenie, czy wynajmowane mieszkanie.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 13:16 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Z tym, ze ty Jacku chciałbyś wyleczyć mnie z moich wartości by w moim zdrowym wyleczonym umysle zapanowała twoje wartości.

Na szczęście, na twoje wartości raczej nikt nie zachoruje, bo nie masz argumentów na ich obronę. postulujesz opodatkowanie kapitału a potem uciekając od rozmowy sam przyznajesz, że te podatki praktycznie nie będą miały znaczenia

Postulujesz, aby wszystko było prywatne razem z drogami a narzekasz że wszystko jest prywatne (choć drogi przeważnie nie są) Narzekasz na biedę żyjąc w słodkim dostatku, także na koszt sklepowych z niemieckich sklepów płacących VAT na twój Kindergeld

>To może ja już pozostanę chory.
Twój wybór. Tętno 120, ciśnienie 160/100, wieczna zawiść utrudniająca erekcję, wieczna nienawiść generująca wrzody na dwunastniku i w konsekwencji żywot krótszy o 30 lat.
I po co? I tak nie przekonasz robotnika w Amazonie, że będzie mu lepiej kiedy zlikwidujesz pracownicze prawa a Amazonowi obniżysz podatki.
01-04-2016 13:25 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Twój wybór. Tętno 120, ciśnienie 160/100, wieczna zawiść
> utrudniająca erekcję, wieczna nienawiść generująca wrzody
> na dwunastniku i w konsekwencji żywot krótszy o 30 lat.

Dodam niechęć do wszystkich ludzi oprócz żony i dzieci.. ogarniająca z czasem tych ostatnich.
Efekt? Schorowany mega-samotny człowiek. Takich opryskilwych starych ludzi w koło trochę jest, z b. podobnym scenariuszem życiowym, ambicjami, metodami i wartościami.
Smutne.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
02-04-2016 00:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mnie głównie to daje frajdę, bom ciekaw zdania bliźniego .
>A jak jest u Ciebie? [...] pytam tylko i wyłącznie przez przekorę
Na nic Twoja przekora, bo ja zdania nie mam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Na nic Twoja przekora, bo ja zdania nie mam.

Acha

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 16:41 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Chcesz porozmawiać o partnerstwie właściciela banku z Janem Kowalskim budowlancem, który nie załapał fuchy a dzieci potrzebują jeść, podczas zawierania umowy mikropozyczki?

Nie ma chyba potrzeby wałkowania po raz wtóry tego samego tematu, w którym zresztą, oponenci za każdym razem rozsmarowywali cię na asfalcie. Dla zdrowia psychicznego chćby.
youtu.be/2oRIpLgqM8M

Ze względu na specyfikę z tobą dyskusji.
youtu.be/JsTvrSvqmBk


No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 16:55 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chcesz porozmawiać o partnerstwie właściciela banku z Janem Kowalskim budowlancem, który nie załapał fuchy a dzieci potrzebują jeść, podczas zawierania umowy mikropozyczki?
>Nie ma chyba potrzeby wałkowania po raz wtóry tego samego tematu, w którym zresztą, oponenci za każdym razem rozsmarowywali cię na asfalcie. Dla zdrowia psychicznego chćby.
>youtu.be/2oRIpLgqM8M
>Ze względu na specyfikę z tobą dyskusji.
>youtu.be/JsTvrSvqmBk
>
No gods, no masters...I am who I am.


Sam przyznajesz zatem, że ta dyskusja ma charakter rywalizacji skoro ponoć przegrywam. O co toczy się ta walka?

Filmów nie mogę obejrzeć w robocie. Może później.

Czyja Wola zwycięży? Cwaniaków czy biedaków?
31-03-2016 17:12 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)

>O co toczy się ta walka?

O udowodnienie wyższości zdrowego rozsądku nad absurdem.


No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 18:46 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Czyja Wola zwycięży? Cwaniaków czy biedaków?

Ty biedakiem nie jesteś....

Dziwne, że 40-letni facet ma tak nasrane pod deklem, że widzi na świecie jedynie cwaniaków lub biedaków, jedynie dominujących i niewolników

Czterolatek już dostrzega pewne niuanse.

Dorośnij, bo twoje dzieci cię mogą przegonić intelektem
31-03-2016 23:18 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Dziwne, że 40-letni facet ma tak nasrane pod deklem, że widzi na świecie jedynie cwaniaków lub biedaków, jedynie dominujących i niewolników

Ocena władzy człowieka nad człowiekiem powinna dotyczyć celu, dla którego władza dzieje się.
Jeśli władza dzieje się dla wspólnego dobra zwierzchnika i podwładnego, dla zaspokojenia potrzeb obu to nazywam to korzystną hierarchią stanowiącą podstawę współpracy.
Jeśli władza dzieje się dla złotej piramidy zwierzchnika, bez korzyści podwładnego, wprost przeciwnie ze stratą podwładnego to nazywam to niewolnictwem lub inaczej systemem cwaniaków i biedaków.

Widziałem jak ludzie pracują, za jakie pieniądze, jak są traktowani sam pracowałem razem z nimi, widziałem jak inni ludzie nie mogą znaleźć pracy, sam też nie mogłem jej znaleźć.

Bez wątpienia mamy tu do czynienia z systemem cwaniaków i biedaków i nie jest to korzystna hierarchia. Władza człowieka nad człowiekiem dzieje się dla złotych piramid a nie dla łącznego zaspokojenia potrzeb.

Nie jestem pewien czy cwaniak zdoła to dostrzec. Tu potrzeba wpierw tego doświadczyć. Dostrzeże?
31-03-2016 23:35 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dziwne, że 40-letni facet ma tak nasrane pod deklem, że widzi na świecie jedynie cwaniaków lub biedaków, jedynie dominujących i niewolników
A nie jest czasem tak, że to Ty dzielisz ludzi na cwaniaków gotowych za friko wykorzystać czyjś wynalazek i wycyckanych wynalazców?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 18:10 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zdaje się, że wspólnie z Krystkonem
Nie mam z krystkonem niczego wspólnego, jesteśmy odrębni.

>nie ominęło was polskie spacznie widzenia PARTNRSKIEJ relacji klient-usługodawca, przez feudalną optykę pana-poddanego.
To tyle o "nas", a coś na temat?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 20:04 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>To tyle o "nas", a coś na temat?

Proszę bardzo. Zwracam uwagę na konkretną postawę przyjmowaną wobec osoby określanej przymiotnikiem "biedniejszy". Mieszankę buty, pogardy i arogancji (czasem ledwie wyczuwalnej dla wyczulonego powonienia, wiec subtelną) w pozornie bezemocjonalnym mówieniu o kimś takim.


No gods, no masters...I am who I am.
31-03-2016 20:58 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zwracam uwagę na konkretną postawę przyjmowaną wobec osoby określanej przymiotnikiem "biedniejszy". Mieszankę buty, pogardy i arogancji...
A o co konkretnie z tą przyjmowaną postawą chodzi?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 22:55 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>To tyle o "nas", a coś na temat?
>Proszę bardzo. Zwracam uwagę na konkretną postawę przyjmowaną wobec osoby określanej przymiotnikiem "biedniejszy". Mieszankę buty, pogardy i arogancji (czasem ledwie wyczuwalnej dla wyczulonego powonienia, wiec subtelną) w pozornie bezemocjonalnym mówieniu o kimś takim.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Christos wyobraź sobie takie utopijne społeczeństwo, w którym jedyną formą przemocy jest odmowa współdziałania a jedyną formą przymusu konieczność akceptacji cudzej odmowy, zagrożona odmową współdziałania przez wszystkich członków tego społeczeństwa.

Czy w takim utopijnym społeczeństwie rozwinąłby się pasożyt społeczny?
Człowiek, który brałby wszystko jak swoje, rezygnując ze współdziałania na rzecz zabierania i ze świadomością, że wszystko co mu grozi to zaledwie odmowa współdziałania?

Wierzę, że tak. Natura tak działa. Gdzie pojawia się potencjalna ofiara tam natychmiast rozwija się i drapieżnik.

Wiesz czego dowiedziałem się na tym forum między innymi? Że biedakowi wolno odmówić. Może odmówić jeśli nie chce. Właściwie to wyszło w rozmowie na to, że biedak nie dysponuje niczym innym jak tylko tą możliwością odmowy, ale możliwości tej została tu przypisana ogromna wartość. Człowiek nie jest niewolnikiem bo może odmówić.

Wg mnie chłopcy zapomnieli jednak dodać, że biedakowi wolno odmówić lecz poza terenem prywatnym.
Zapomnieli też dodać, że cały teren został podzielony i jest prywatny.
01-04-2016 08:02 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiesz czego dowiedziałem się na tym forum między innymi? Że
> biedakowi wolno odmówić. Może odmówić jeśli nie chce

Czy taka możliwość nie wydaje Ci się w porządku?

> wyszło w rozmowie na to, że biedak nie dysponuje niczym
> innym jak tylko tą możliwością odmowy (..) Człowiek nie jest
> niewolnikiem bo może odmówić.

No właśnie. Zdaje się odkryłeś dla siebie Amerykę.

> Wg mnie chłopcy zapomnieli jednak dodać, że biedakowi
> wolno odmówić lecz poza terenem prywatnym.
>Zapomnieli też dodać, że cały teren został podzielony i jest prywatny.

Po pierwsze z kontekstu wynika, że czujesz się biedakiem (identyfikujesz się) ale nic na to na zewnątrz nie wskazuje. Czyli tak, jak u mnie.
Po drugie nic nie zapomnieli.
Po trzecie drogi, lasy, część budowli użyteczności publicznej np. place zabaw czy parki nie są w rękach prywatnych.
Po czwarte zdaje się jesteś gorącym zwolennikiem kapitalizmu, w każdym razie do 2008r. czułeś się w nim jak ryba w wodzie.
I po piąte, w terenie prywatnym np. firmie każdemu: biedakowi, czy niebiedakowi wolno odmówić.
Jak już Ci kilka mies. temu tu pisałem (a co skrzętnie zapominasz) robiłem to wobec własnego szefa wielokrotnie: w kwestii urlopu, nadgodzin, dociążenia nadmiernymi obowiązkami przekraczającymi kompetencje itd.
Kontestowałem też decyzje równoległego szefa, które konfliktowały z moją. Obnażałem szkodliwe działania managerów związane np. z gnębieniem mojego pracownika. Bardzo im się to nie podobało. Gdybym chciał, bez problemu mógłbym odmówić pracy za stawkę, którą mam. Oczywiście ma to swoje konsekwencje.
Ty byś chciał odmawiać (taka natura) ale nie umiesz unieść konsekwencji. Nie umiesz konstruktywnie się spierać i dbać o swoje. Pewnie boisz się nawet myśli pt. 'konsekwencje'.
Działasz i myślisz jak dziecko przesiąknięte lękiem o odciętą pępowinę, w tym zdaje się problem.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 10:31 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku jak dotąd rządzi mną nienawiść do czego się otwarcie i publicznie przyznaje. Nie mam zdolności układać się z kimś kogo chciałbym zniszczyć.

Szukam drogi wyjścia z nienawiści ale jak na razie nie mogę jej znaleźć. Nie będę układał się wg cudzych zasad i wbrew własnym.

Masz rację nie udzwigne ponownego zagrożenia egzystencji własnych dzieci. To jest mój konstruktywny sprzeciw. To co robię na tym forum.
01-04-2016 10:50 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szukam drogi wyjścia z nienawiści ale jak na razie
> nie mogę jej znaleźć (..) Masz rację nie udzwigne ponownego
> zagrożenia egzystencji własnych dzieci

Powtórzę to, choć już wcześniej o tym pisałem.
Znajdź sobie dobrego terapeutę, mówię to śmiertelnie poważnie. To nie jest żaden przytyk ani pogarda. Ludzie z takimi rzeczami się zmagą, właśnie psychoterapeuci w takich sprawach pomogą.
Wg mnie żaden konstruktywny, ani destruktywny protest (a Twój wg mnie taki od lat jest) tudzież inne tego typu działania nie pomogą. Ratuj siebie i rodzinę, póki czas.
Podzielam Twój osąd: nie udźwigniesz.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 19:45 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Czy w takim utopijnym społeczeństwie rozwinąłby się pasożyt społeczny?

Rozwinąłby się. Świadomość społeczna jest wypadkową osobowości tworzących społeczeństwo pojedynczych ludzi. A ci, jak wiesz, mają różne charaktery i idące za nimi priorytety.
Przez to, stworzenie ludzkiego planktonu jest niemożliwe.

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przez to, stworzenie ludzkiego planktonu jest niemożliwe.

Zauważyłeś może, że wszystkie gatunki społeczne cechuje hierarchia? Wszystkie gatunki społeczne wyróżnia istnienie "króla"
Czy to może mieć związek z jednomyślnością społeczeństwa? Istnienie króla jako istnienie ośrodka decyzyjnego w społecznym organizmie.
Czy społeczeństwo jest zalążkiem organizmu? Bo może nasze życie społeczne pokazuje nam jak istoty jednokomórkowe ewoluowały w wielokomórkowy organizm?

Zauważ, kiedy znakomita większość "niezadowolonych" kontestuje system i pragnie zwalczyć system ja próbuję system istotnie pogłębić. Chcę powstania jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej, elektronicznej księgi kapitału, która ma za zadanie całkowicie determinować życie każdego człowieka.
Czy taka księga kapitału a zatem księga hierarchii byłaby ewolucją społeczeństwa? Pogłębieniem wzajemnych zależności?
31-03-2016 11:55 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Wlasnie kupilem sobie iPhona 6s plus.
Szacun, zdominowałeś Apple

>Czy to znaczy, ze Apple jet biedniejsze ode mnie bo mnie stac na kupno ich produktu?
Pewnie! Ich nie stać na kupno Twojej usługi. Dowód? Nie kupili!
30-03-2016 21:08 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie ma większego znaczenia czy wolno mieć na koncie 4-krorność średniej pensji czy własnej.
Nie twierdziłam, że TO ma znaczenie, lecz że tutaj przypisałeś krystkonowi własne fantazje.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma większego znaczenia czy wolno mieć na koncie 4-krorność średniej pensji czy własnej. W żadnym z tych przypadków małżeństwo mające dochód na poziomie 6 000 - 8 000 złotych nie będzie w stanie kupić działki pod budowę domu, a co za tym idzie nie zbuduje domu.
>Jeśli system ma pozwalać na budowanie domów jedynie bardzo zamożnym ludziom, to ja głosuję przeciw.

Nikt kto nie ma stałego przez lata strumienia dochodów, opodatkowanej własności prywatnej, rozwiniętego limitu portfela w tym dostępnego debetu, zapłaconych przez lata podatków nie powinien w moim modelu kupować domu.

W moim modelu 150m2 dom to zaledwie etap pomiędzy 100m2 mieszkaniem a 200m2 domem.

To tylko w twoim ukochanym modelu społecznym ludzie, którzy posiadają jedną parę spodni, 2-miesięczną historię dochodów w całym życiu, przy "wsparciu" starszych, cwańszych PANÓW, mogą kupić sobie dom, podpisując cyrograf napisany własną krwią, dom, który w ciągu kolejnych lat stanie się przedmiotem spekulacji starszych, cwańszych PANÓW, dla ich zysku i ze stratą dla nabywcy.

Dom buduje się długo i nikt takiego nie powinien posiąść szybciej niż sam go zbuduje lub innym wyświadczy.
31-03-2016 07:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nikt kto nie ma stałego przez lata strumienia dochodów, opodatkowanej własności prywatnej, rozwiniętego limitu portfela w tym dostępnego debetu, zapłaconych przez lata podatków nie powinien w moim modelu kupować domu.

A kimże ty jesteś, żeby decydować kto może, a kto nie może budować domu?

>W moim modelu 150m2 dom to zaledwie etap pomiędzy 100m2 mieszkaniem a 200m2 domem.

czyli najpierw mam zbudować szopkę, potem garaż, potem kawalerkę, potem małe mieszkanie, duże mieszkanie , mały dom...

Zamiast dorobić się domu wydam wszystkie pieniądze na przeprowadzki!

>To tylko w twoim ukochanym modelu społecznym ludzie, którzy posiadają jedną parę spodni, 2-miesięczną historię dochodów w całym życiu, przy "wsparciu" starszych, cwańszych PANÓW, mogą kupić sobie dom,
TAK MOGĄ! w twoim modelu będą bezdomni!

>Dom buduje się długo i nikt takiego nie powinien posiąść szybciej niż sam go zbuduje lub innym wyświadczy.
w "moim" modelu 2 - 3 lat (można krócej, ale to trudne, dłużej jest kosztowniejsze)
w twoim modelu domu nie da się zbudować wcale. Bezrobocie wśród budowlańców będzie generować wzrost PKB?
31-03-2016 07:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> w "moim" modelu 2 - 3 lat (można krócej, ale to trudne,
> dłużej jest kosztowniejsze)

Ja wierzę, że można krócej

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 08:50 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A kimże ty jesteś, żeby decydować kto może, a kto nie może budować domu?
Krystkon tylko proponuje. A jest ekonomistą oraz ideologiem krystkonizmu.

>Zamiast dorobić się domu wydam wszystkie pieniądze na przeprowadzki!
Statystyczny Polak przeprowadza się raz na 15 lat, Amerykanin raz na 5.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>>Zamiast dorobić się domu wydam wszystkie pieniądze na przeprowadzki!
>Statystyczny Polak przeprowadza się raz na 15 lat, Amerykanin raz na 5.

To dobrze czy źle?
31-03-2016 09:14 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Zamiast dorobić się domu wydam wszystkie pieniądze na przeprowadzki!
>>Statystyczny Polak przeprowadza się raz na 15 lat, Amerykanin raz na 5.
>To dobrze czy źle?
To znaczy, że spoko da się żyć przeprowadzając się 3x częściej niż Polak.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 09:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>Zamiast dorobić się domu wydam wszystkie pieniądze na przeprowadzki!
>>>Statystyczny Polak przeprowadza się raz na 15 lat, Amerykanin raz na 5.
>>To dobrze czy źle?
>To znaczy, że spoko da się żyć przeprowadzając się 3x częściej niż Polak.

Da się, cóż stąd?
1 Ja nie mam ochoty się przeprowadzać, od nowa budować, ani rezygnować ze swojego sadu i jestem przeciwny systemowi, który mnie do tego zmusza
2 Jeśli chcę zbudować dom i osiąść w nim na stałe, to mam zrezygnować bo wg krystkona trzeba najpierw po kawałeczku pozyskiwać opodatkowane mienie lub wg Ciebie patrzeć jak żyje przeciętny Amerykanin?

Przyznaję, nie rozumiem, co chciałaś udowodnić cytując te statystyki
31-03-2016 10:25 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To znaczy, że spoko da się żyć przeprowadzając się 3x częściej niż Polak.
>Da się, cóż stąd?
To, że przesadzasz z tymi wysokimi kosztami przeprowadzek.

>1 Ja nie mam ochoty [... jestem przeciwny systemowi
Ale liczą się argumenty, a nie chęci czy intencje.

>2 Jeśli chcę zbudować dom i osiąść w nim na stałe, to mam zrezygnować bo wg krystkona trzeba najpierw po kawałeczku pozyskiwać opodatkowane mienie
Nie panikuj, nie robimy rewolucji, tylko sobie gawędzimy czy faktycznie krystkonizm może być dla ogółu lepszy niż dotąd znane systemy.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>>>To znaczy, że spoko da się żyć przeprowadzając się 3x częściej niż Polak.
>>Da się, cóż stąd?
>To, że przesadzasz z tymi wysokimi kosztami przeprowadzek.
Każdy zbędny koszt jest za duży. Jeśli mogę zbudować dom i w nim zamieszkać, to po co "po drodze" kupować coraz większe mieszkania i budować coraz większe domy?
Każdy taki poniesiony koszt oddala mnie czasowo od celu, którym jest budowa domu. A w imię czego? jaka jest korzyść ; moja czy społeczna?

>Ale liczą się argumenty, a nie chęci czy intencje.
No to użyj argumentu za tym, żebym się co 5 lat przeprowadzał.

>>2 Jeśli chcę zbudować dom i osiąść w nim na stałe, to mam zrezygnować bo wg krystkona trzeba najpierw po kawałeczku pozyskiwać opodatkowane mienie
>Nie panikuj, nie robimy rewolucji, tylko sobie gawędzimy czy faktycznie krystkonizm może być dla ogółu lepszy niż dotąd znane systemy.

Może być lepszy?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639182

Cytat:

Socjalzm to przede wszystkim prosta, jasna, zrozumiala dla kazdego i powszechnie akceptowana hierarchia spoleczna bez zadnego falszu o równości ludzi oraz prosty, jasny, zrozumialy dla kazdego, powszechnie akceptowany podzial wytworzonych wspolnie dobr, którego nierownosci nie powoduja utraty motywacji do wspolpracy i nie wyzwalaja potrzeby agresywnych zachowan.

Ludzie nie sa sobie rowni, nie będą sobie równi, nie maja jednakowego dostepu do zasobow i dobr i rownego dostepu miec nie będą.

Ludzie nie beda jednakowo leczeni, nie będą jednakowo nauczani. Skoro tak musi byc i nie moze byc inaczej potrzeba to usprawiedliwic azeby kazdy z homo sapiens mogl to zaakceptowac. Na tym polega sprawiedliwosc.
W moim socjalizmie chodzi o to , zeby nierownosci te pokazac kazdemu jak na widelcu a potem je usprawiedliwic tak aby kazdy mogl je zaakceptowac.


po czym następuje "definicja biedy"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703579
Cytat:

Na pytania odpowiem później.
Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś staje się biedny, odpowiem.
Każdy ma inne wyobrażenie biedy, wg mnie bieda i bogactwo pojawiają się już przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:20. Przy różnicy wyceny wzajemnych świadczeń jak 1:50 wg mnie istnieje już obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo.


Najcenniejszą część wypowiedzi pogrubiłem
31-03-2016 11:11 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Każdy zbędny koszt jest za duży.
Pytanie czy ten jest zbędny, ja nie wykluczam, że w krystkonizmie per saldo się to opłaca.

>Jeśli mogę zbudować dom i w nim zamieszkać, to po co "po drodze" kupować coraz większe mieszkania i budować coraz większe domy?
A jeśli można jeść ciastka, po co piec chleb? Pytanie więc, czy można jeść ciastka. Krystkon proponuje system ekonomiczny, a nie ściele wygodne posłanie dla pana szarleya.

>>Ale liczą się argumenty, a nie chęci czy intencje.
>No to użyj argumentu za tym, żebym się co 5 lat przeprowadzał.
Twoje decyzje podlegają Twoje woli, a nie czyimkolwiek argumentom.

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639182
Rozumiem, że chcesz bym Cię nazwała samicą pingwina.

>po czym następuje "definicja biedy"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703579
>Cytat:
Na pytania odpowiem później.Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś staje się biedny, odpowiem...

>Najcenniejszą część wypowiedzi pogrubiłem
Nietrafnie pogrubiłeś, pogrubiony tekst nie należy do definicji biedy.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>>Każdy zbędny koszt jest za duży.
>Pytanie czy ten jest zbędny, ja nie wykluczam, że w krystkonizmie per saldo się to opłaca.
>>Jeśli mogę zbudować dom i w nim zamieszkać, to po co "po drodze" kupować coraz większe mieszkania i budować coraz większe domy?
>A jeśli można jeść ciastka, po co piec chleb?
Bo od ciastek zemdli
Jakoś nie odpowiedziałaś na moje pytanie

>Krystkon proponuje system ekonomiczny, a nie ściele wygodne posłanie dla pana szarleya.
System ekonomiczny, który jest wygodny tylko dla moc zamożniejszych ode mnie (a ja biedny nie jestem) zepchnie uboższych ode mnie (czyli znakomitą większość społeczeństwa) w strefę nędzy. Tym bardziej, że K. postuluje pełnopłatną opiekę zdrowotną i edukację. I to wszystko w imię nienawiści i zawiści. Folwark zwierzęcy się kłania, tam też biednego konia uwolniono od pracy na rzecz pana.
Nie chcę systemu, w którym tylko bardzo bogaci ludzie mogą mieć domy.

>>>Ale liczą się argumenty, a nie chęci czy intencje.
>>No to użyj argumentu za tym, żebym się co 5 lat przeprowadzał.
>Twoje decyzje podlegają Twoje woli, a nie czyimkolwiek argumentom.
To po co piszesz o częstotliwości przeprowadzek? To miał być jakiś wzór do naśladowania?

>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639182
> Rozumiem, że chcesz bym Cię nazwała samicą pingwina.

A nazywaj czym chcesz

>>po czym następuje "definicja biedy"
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703579
>>Cytat:
Na pytania odpowiem później.Jeśli chcecie koniecznie poznać stawkę, przy której ktoś staje się biedny, odpowiem...

>>Najcenniejszą część wypowiedzi pogrubiłem
>Nietrafnie pogrubiłeś, pogrubiony tekst nie należy do definicji biedy.
Pogrubiłem najcenniejszą część wypowiedzi, nie definicji biedy
31-03-2016 12:08 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Jeśli mogę zbudować dom i w nim zamieszkać, to po co "po drodze" kupować coraz większe mieszkania i budować coraz większe domy?
>>A jeśli można jeść ciastka, po co piec chleb?
>Bo od ciastek zemdli
Zła odpowiedź: ciastek nie można jeść, bo ich nie ma.
I podobnie Ty w krystkonizmie nie zbudujesz domu na obecnych zasadach.

>Jakoś nie odpowiedziałaś na moje pytanie
Nie poznałeś się na retoryce z ciastkami.

>>Twoje decyzje podlegają Twoje woli, a nie czyimkolwiek argumentom.
>To po co piszesz o częstotliwości przeprowadzek?
Przecież to Ty zacząłeś o częstotliwości przeprowadzek.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>I podobnie Ty w krystkonizmie nie zbudujesz domu na obecnych zasadach.

Na krystkonowych zasadach nie da się zbudować domu nie mając dochodu na poziomie, który wskazałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703761

Czyli tak naprawdę bardzo niewielu ludzi mogłoby zbudować dom, a znaczna część z nich nie budowałaby ponieważ jako właściciele płaciliby podatki a jako hotelowi lokatorzy dostawaliby pieniądze (teoretycznie bo te podatki byłyby groszowe)

Z tych, którzy zdecydowaliby się na budowę, jeszcze spora część wymiękłaby musząc na czas budowy zrezygnować z pracy, żeby na bieżąco pilnować murarzy i codziennie im płacić, bo przecież nie ma praw do egzekwowania umów, w tym także nikt nie ma prawa do reklamacji.

Nie widzę żadnej korzyści, ani mojej, ani Twojej, ani społecznej w takim utrudnieniu budowania domów
01-04-2016 12:08 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>I podobnie Ty w krystkonizmie nie zbudujesz domu na obecnych zasadach.
>Na krystkonowych zasadach nie da się zbudować domu nie mając dochodu na poziomie...
Jasne, że aby zbudować dom jest potrzebny jakiś tam poziom dochodów.

>który wskazałem...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w703761
To tam odnosiłeś się do krystkonizmu, nie do realiów? A skąd wiedziałeś jak przy jego zasadach ukształtują się koszty?

>Nie widzę żadnej korzyści, ani mojej, ani Twojej, ani społecznej w takim utrudnieniu budowania domów
Jakieś utrudnienia są zawsze, a w krystkonizmie korzyścią ma być polepszenie relacji społecznych, wiesz, że tej korzyści nie będzie?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
01-04-2016 12:59 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nie widzę żadnej korzyści, ani mojej, ani Twojej, ani społecznej w takim utrudnieniu budowania domów
>Jakieś utrudnienia są zawsze, a w krystkonizmie korzyścią ma być polepszenie relacji społecznych, wiesz, że tej korzyści nie będzie?

Rzeczą mądrej administracji jest te utrudnienia zmniejszać
Polepszenie relacji społecznych ?
Chyba żartujesz. Chyba że rozumiesz to tak :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,671707#w672469

Cytat:
Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb.


Jaką poprawę społecznych relacji można proponować takimi słowy:
Cytat:
Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału tak długo na ile starczy mi sił. I może nic nie osiągnę, lecz przyjdą po mnie następni, którzy podejmą tę samą walkę. Choć reprezentujesz dominującą współcześnie większość, wasze siły kiedyś w końcu opadną i poddacie się zmianie, nie będziecie mieli więcej zdolności stawiać oporu. Łatwo nie poddam się ale nie jestem głupi i widzę, że naprzeciw mnie jest ściana a głową muru nie przebiję.

?

Polepszenie relacji społecznych w ten sposób, że nikt nikogo za swój próg nie wpuści w obawie, że gość zobaczy majątek gospodarza i już mu podatek podniesie?
01-04-2016 13:11 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie przychodzi ci do głowy że podatek od własności można chcieć zapłacić bo wynikają z tego dla ciebie większe korzyści niż 5zl w kieszeni? Że tworzysz w ten sposób system wzajemnych zależności, który zapewnia ci dobrobyt?
A może specjalnie zaprosisz do domu potencjalnych nabywców aby poprzez wysoka wycenę zyskać wysoki limit oszczędności i wysoki debet a dzięki nim zarobisz znacznie więcej niż podatek?
szarley (54913 punktów)
>Nie przychodzi ci do głowy że podatek od własności można chcieć zapłacić bo wynikają z tego dla ciebie większe korzyści niż 5zl w kieszeni? Że tworzysz w ten sposób system wzajemnych zależności, który zapewnia ci dobrobyt?

Owszem! Przychodzi mi do głowy, że płacenie podatków jest społecznie korzystne, dlatego głosowałem na partię postulującą podwyższenie podatków.
Ale:
1 Jeśli moje podatki mają iść bezpośrednio do kieszeni mieszkańców luksusowych hoteli, którzy wolą mieć hotelową obsługę zamiast domu to jakoś ochota do podatków mnei opuszcza
2 Jeśli mam być jednym z nielicznych, który płaci a pozostali nie płacą, to... splajtuję i nie zapłacę nawet tego groszowego podatku, który płaciłbym w twoim systemie

>A może specjalnie zaprosisz do domu potencjalnych nabywców aby poprzez wysoka wycenę zyskać wysoki limit oszczędności i wysoki debet a dzięki nim zarobisz znacznie więcej niż podatek?

Debet nie jest mi do niczego potrzebny. Limit oszczędności jest nieopłacalny bo pójdzie na zapłacenie podatku i na nic więcej

Skup się na jednym temacie.
Jeśli chcesz wrócić do rozmowy o podatkach, obiecałem być do twojej dyspozycji, ale nie chcę, żebyś znów uciekł i zaczynał od nowa swoje mantry

Jak więc ma wyglądać uznawanie przez społeczeństwo prawa opodatkowanej własności?
Jak? Technicznie JAK?
02-04-2016 00:49 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Polepszenie relacji społecznych ?
>Chyba żartujesz. Chyba że rozumiesz to tak [...] Cytat:
...nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom [...] stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi...

Tak właśnie to rozumiem, ponieważ przebywanie z życzliwymi ludźmi zdecydowanie jest poprawianiem sobie relacji społecznych.

>Jaką poprawę społecznych relacji można proponować takimi słowy [...]Cytat:
Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału...

Każdą.

>Polepszenie relacji społecznych w ten sposób, że nikt nikogo za swój próg nie wpuści w obawie, że gość zobaczy majątek gospodarza i już mu podatek podniesie?
To Twoja wizja, krystkon przedstawił inną.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 07:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Polepszenie relacji społecznych ?
>>Chyba żartujesz. Chyba że rozumiesz to tak [...] Cytat:
...nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom [...] stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi...

>Tak właśnie to rozumiem, ponieważ przebywanie z życzliwymi ludźmi zdecydowanie jest poprawianiem sobie relacji społecznych.

No to uruchom odrobinę wyobraźnię
Przebywanie wśród ludzi, którzy stracili domy (w praktyce oddali je cwaniakom, którzy zamienili je w miejsca przynoszące zysk) nie jest przebywaniem wśród życzliwych ludzi ale wśród ludzi sfrustrowanych

>>Polepszenie relacji społecznych w ten sposób, że nikt nikogo za swój próg nie wpuści w obawie, że gość zobaczy majątek gospodarza i już mu podatek podniesie?
>To Twoja wizja, krystkon przedstawił inną.
Tak, przedstawił taką

Cytat:
gdybyś stracił swój wspaniały dom ..lecz zamiennie ..stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd


Po czym okazuje się że owe kursy i szkolenia jakoś wcale pozytywną wartością nie są. Budzą taką samą zawiść
Cytat:
Nie po to wymyślono ... prywatne szkoły, drogie kursy, płatne ośrodki, ...żeby każdy miał równe szanse.


Środowisko zawistników nie jest życzliwym środowiskiem
Chciałaś sprzeczności? Masz sprzeczność .

>>Jaką poprawę społecznych relacji można proponować takimi słowy [...]Cytat:
Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału...

>Każdą.
Żadną
Trzeba udowodnić że to cokolwiek może zmienić. każe pytanie o dowód jest zbywane milczeniem
Skoro ten "system" ma być w interesie ciężko pracujących wyzyskiwanych ludzi, to w jaki sposób im pomoże likwidacja społecznych ubezpieczeń, praw pracowniczych w zamian za zmniejszenie opodatkowania bogatych?

Tu naprawdę kłania się propaganda świń u Orwella
02-04-2016 08:50 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Polepszenie relacji społecznych ?
>>>Chyba żartujesz. Chyba że rozumiesz to tak [...] Cytat:
...nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom [...] stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi...

>>Tak właśnie to rozumiem, ponieważ przebywanie z życzliwymi ludźmi zdecydowanie jest poprawianiem sobie relacji społecznych.
>No to uruchom odrobinę wyobraźnię
Na co mi wytwory własnej wyobraźni, skoro sam podsunąłeś mi do ew. zaakceptowania idealnie oddającego dobre relacje społeczne "gotowca"?

> Cytat:
Nie po to wymyślono ... prywatne szkoły, drogie kursy, płatne ośrodki, ...żeby każdy miał równe szanse.

>Środowisko zawistników nie jest życzliwym środowiskiem
>Chciałaś sprzeczności? Masz sprzeczność .
Toż obecnie mamy tego typu prywatną własność, a jakoś ją sobie chwalisz i ponad krystkonizm stawiasz.

>>>Jaką poprawę społecznych relacji można proponować takimi słowy [...]Cytat:
Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału...

>>Każdą.
>Żadną
>Trzeba udowodnić że to cokolwiek może zmienić.
Takiś wywrotowy, że chcesz dowód najpierw, a hipotezę po nim? To Ci powiem, że tak rewolucyjny, to nawet krystkonizm nie jest.

>każe pytanie o dowód jest zbywane milczeniem
A Ty wolałbyś, żeby Ci zarzucał "zabawę słówkami"?

Jeśli natkniesz się na twierdzenie przeczące logice, to wytknij autorowi takiej wypowiedzi tę alogiczność; od razu przypominam, że aby takie wytknięcie było skuteczne, powinno być dowodem (a nie oceną).

>Skoro ten "system" ma być w interesie ciężko pracujących wyzyskiwanych ludzi, to w jaki sposób im pomoże likwidacja społecznych ubezpieczeń, praw pracowniczych w zamian za zmniejszenie opodatkowania bogatych?
A krystkon pisze, że ta likwidacja ma takiej pomocy służyć? Bo przecież może być tylko nieszkodliwą konsekwencją zmian systemowych.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-04-2016 09:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Na co mi wytwory własnej wyobraźni, skoro sam podsunąłeś mi do ew. zaakceptowania idealnie oddającego dobre relacje społeczne "gotowca"?

Dobre relacje w świecie, w którym cwaniak dostaje do ręki narzędzie do dymania słabego ekonomicznie człowieka?

Wyobraź sobie... (wszystkie elementy przykładu w 100% z "systemu"
Masz dom, wartości 500 000 zł od którego płacisz 1% podatku miesięcznie i obfitą emeryturę ca 4000 złotych. Oczywiście mając 500 000 jako dom masz prawo do długu w wysokości 500 000 złotych czyli stać Cię na uiszczanie podatku przez 8 lat . a potem
Krystkon rozbrajająco:
Cytat:
Zaczynasz od zera


Sugerujesz, że można byś w dobrych społecznych relacjach wśród siedemdziesięcio - osiemdziesięciolatków zaczynających od zera?

Przykład drugi:
Masz dom, który bardzo się spodobał cwaniakowi, który postanowił Ci go zabrać.
Oferuje za niego 1 000 000 złotych i twój podatek natychmiast wzrasta do 10 000 złotych miesięcznie. Nie stać Cię, więc zabiera Ci dom zostawiając milion (czyli od tej pory Twoje konto nie ma prawa przyjmować wpływów bo jego stan przekracza czterokrotność miesięcznego dochodu, bez znaczenia twojego czy średniego. Korzystając z tego ten cwaniak wycenia Twój sad, ogród, garaż i albo z tego miliona płacisz określone przez niego podatki, albo kupuje, nie płacąc

Sądzisz że życie w takim świecie uczyni kogokolwiek oprócz cwaniaków ludźmi szczęśliwymi?

>> Cytat:
Nie po to wymyślono ... prywatne szkoły, drogie kursy, płatne ośrodki, ...żeby każdy miał równe szanse.

>>Środowisko zawistników nie jest życzliwym środowiskiem
>>Chciałaś sprzeczności? Masz sprzeczność .
>Toż obecnie mamy tego typu prywatną własność, a jakoś ją sobie chwalisz i ponad krystkonizm stawiasz.

Chwalę? Gdzie? Uważam, że szkoła powinna dawać szansę odpowiednią do zdolności a nie do stanu majątkowego rodziców. Poza tym wykazałem sprzeczność, kiedyś o nią pytałaś

>Takiś wywrotowy, że chcesz dowód najpierw, a hipotezę po nim? To Ci powiem, że tak rewolucyjny, to nawet krystkonizm nie jest.

Zabawa słówkami

>>każe pytanie o dowód jest zbywane milczeniem
>A Ty wolałbyś, żeby Ci zarzucał "zabawę słówkami"?
Nie. wolałbym, żeby odpowiadał na pytania

>>Skoro ten "system" ma być w interesie ciężko pracujących wyzyskiwanych ludzi, to w jaki sposób im pomoże likwidacja społecznych ubezpieczeń, praw pracowniczych w zamian za zmniejszenie opodatkowania bogatych?
>A krystkon pisze, że ta likwidacja ma takiej pomocy służyć? Bo przecież może być tylko nieszkodliwą konsekwencją zmian systemowych.
Tak, pisze że "działa" w interesie biednych.
31-03-2016 11:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie panikuj, nie robimy rewolucji, tylko sobie gawędzimy czy faktycznie krystkonizm może być dla ogółu lepszy niż dotąd znane systemy.

CD
Jeśli chcesz zbudować dom, musisz mieć ziemię. Wyobraź sobie, że chcesz kupić 2000 m2 czyli bardzo przyzwoity teren, żeby mieć też kawałek sadu i dla wnucząt zdrowe niepryskane owoce. 2000 m2 x 80 zł = 160 000 (80 zł/m2 to nie jest wygórowana cena)

Żeby kupić tę ziemie jednorazowo musisz zarabiać 40 000 zł/mies (przy założeniu, że wolno Ci mieć na koncie czterokrotność własnego dochodu) lub ok. 140 000 zł/mies (przy założeniu, że wolno Ci mieć czterokrotną średnią)
Życzę Ci takich dochodów, ale ilu ludzi byłoby stać na budowę domu?

Oczywiście można pójść dwoma drogami
1 kupujesz po kawałku, a kiedy masz już 500 m2 sprzedawca dźwiga cenę 10-krotnie i albo kupić musisz, albo zostajesz z bezwartościowym kawałkiem ziemi i możesz co najwyżej opisać w necie złego sprzedawcę (który odkupi od Ciebie zbędną Ci ziemię za 10%)
2 kupujesz działkę 100 m2, sprzedajesz, kupujesz 200m2 itd itd itd

Pamiętaj jednak że:
2.1 działki o powierzchni 100m2 nikt od Ciebie nie kupi, więc 200 metrowej już nie kupisz
2.2 każda transakcja wymaga uznania przez społeczeństwo czyli ludzi, którzy przez kilkaset tysięcy godzin na dobę głosują nad uznaniem twojego zakupu i podatku od niego

Czy nie lepiej zaoszczędzić bez limitu, kupić ziemię, zacząć budowę, wziąć kredyt , skończyć budowę, kupić śliwowicę i opić dom, a zaoszczędzony czas i nieponiesione koszta przeznaczyć na zakup jabłonek, żeby wnuczęta miały owoce z sadu a nie z hipermarketu?
31-03-2016 11:33 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Wyobraź sobie, że chcesz kupić 2000 m2
Prawie połowę już mam! Chodziłoby więc o ten drugi kawałek, a do sprzedania jest sąsiednia działka 1200, ale się cenią dwa razy drożej, bo to strategiczne miejsce, niestety... ...

>kupujesz po kawałku, a kiedy masz już 500 m2 sprzedawca...
A skąd się w krystkonizmie weźmie taki zamożny posiadacz?

Ty nim będziesz?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 12:55 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> kupujesz po kawałku, a kiedy masz już 500 m2 sprzedawca...
> A skąd się w krystkonizmie weźmie taki zamożny posiadacz?
> Ty nim będziesz?

Właśnie o to chodzi, że nie jest zamożny i chce szybko się wzbogacić.
A ziemię odziedziczył, może kupił rolę 20 lat temu za grosze, gdy miasto było 10 km dalej.
Mam! W krystkonizmie można kupić rolę za oszczędności z 3.5 wypłat i czekać 20 lat, aż miasto samo do niej przyjdzie (płacąc przez te 20 lat podatki żeby rozproszyć kapitał gdyby niebezpiecznie przyrósł) To jest to!!
PS okres 20 lat może się przedłużyć z uwagi na ujemny przyrost naturalny. Poza tym miasto raczej bedzie się kurczyć, obecne budynki stawać slumsami


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 17:51 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Właśnie o to chodzi, że nie jest zamożny i chce szybko się wzbogacić.
Kto ma ziemię, na którą jest popyt ten bogatym jest.

>Mam! W krystkonizmie można kupić rolę za oszczędności z 3.5 wypłat i czekać 20 lat, aż miasto samo do niej przyjdzie (płacąc przez te 20 lat podatki żeby rozproszyć kapitał gdyby niebezpiecznie przyrósł) To jest to!!
Rozumiem, że znalazłeś sposób na przechytrzenie krystkonizmu. Jeśli tak, to gratuluję Ci przedsiębiorczości. A krystkonowi przenikliwości w przewidywaniu skłonności ludzi do bogacenia się.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
01-04-2016 07:40 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kto ma ziemię, na którą jest popyt ten bogatym jest.

Odpowiedziałaś sobie zatem na pytanie "A skąd się w krystkonizmie weźmie taki zamożny posiadacz?".

> gratuluję (..) krystkonowi przenikliwości w przewidywaniu
> skłonności ludzi do bogacenia się.

Nie, to było od początku jego 'genialne' założenie: bogacić się wbrew etyce, po trupach i nawet wbrew mechnizmom do tego zniechęcajacym.

Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
01-04-2016 11:03 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Kto ma ziemię, na którą jest popyt ten bogatym jest.
>Odpowiedziałaś sobie zatem na pytanie "A skąd się w krystkonizmie weźmie taki zamożny posiadacz?".
A nie widzę tej swojej odpowiedzi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
31-03-2016 09:48 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>To znaczy, że spoko da się żyć przeprowadzając się 3x częściej niż Polak.

Spoko, da się. Należy jednak żywić upodobanie do życia na walizkach. Ba, można nawet przez całe życie mieszkać w przyczepie kempingowej.
Jeśli jednak dokładnie przyjrzysz się infrastrukturze budowlanej amerykańskiej klasy średniej, łatwo zauważysz, że preferuje ona tanie budynki, których żywotność wynosi około pięćdziesięciu lat.
Taki dom można zbudować w dwa - trzy tygodnie. Zupełnie inaczej niż nad Wisłą, gdzie preferuje się solidne ale drogie domy murowane wytrzymujące i dwieście lat.

Easy come, easy go.


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czyli to krystkon twierdził, że po czterech miesiącach bez pracy system zabiera wszystkie oszczędności?
>Tak.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639157 :
> Cytat:
13. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej.

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,639642#w639749:
> Cytat:
I przestań kłamać z tymi oszczędnościami bo mój postulat brzmi:
>13. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej.
>Co oznaczałoby współcześnie, że o ile posiadasz własność o wartości 500.000 PLN to możesz oszczędzić do 500.000 PLN. 2-4 miesiące oszczędności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia to miałby być limit dla osób, które nie posiadają dokładnie nic na własność.

>Pogrubienie moje.
>Czteromiesięczne oszczędności to max!
>Wniosek : Nie masz nic, nie wolno ci oszczędzać a ponieważ nie ma instytucji kredytu... I to podobno ma spowodować rozproszenie kapitału

Pamietasz o rozproszeniu kapitału poprzez podatek? O dochodach niewlascicieli z podatków?

Każdy kto nic nie ma moze oszczędzać kupując opodatkowana własność nie może oszczędzać w pieniądzu i także nie w naleznosciach.
30-03-2016 12:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Skup się, dokończ choć jeden temat rozmowy

Jak dotąd zawsze uciekałeś, a potem od nowa zaczynałeś temat powtórzeniem swojej mantry.

>Pamietasz o rozproszeniu kapitału poprzez podatek? O dochodach niewlascicieli z podatków?

Właśnie w tym temacie uciekłeś, kiedy udowodniłem, że nie będzie żadnych dochodów "niewłaścicieli" bo podatki płacone przez właścieli będą znikome
30-03-2016 14:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pamietasz o rozproszeniu kapitału poprzez podatek?
> O dochodach niewlascicieli z podatków?
> Każdy kto nic nie ma moze oszczędzać kupując opodatkowana własność

Krystian, tu nie napisałeś nic nowego. Takie systemy centralnej regulacji wielokrotnie już były.
Przypominam, że rewolucyjność Twojego podejścia opiera się o brak aparatu przymusu.
Swoją drogą aparat przymusu nie działa na tych, którzy system szanują i działają wg jego reguł.
Ale na tych, którzy ów system podkopują. Nie chciałbyś, aby podwaliny były chronione w ten właśnie sposób?

Z konkretnej rozmowy o systemach informatycznych zrejterowałeś, brnąc w absurdy typu konserwacja / administracja rozproszona = scedowana na użytkowników.

Już nie pytam Cię o umiejętność programowania w asemblerze lub języku wyższego poziomu, bo wiem przecież, że tego nigdy nie robiłeś.

Nie chciałbyś, aby informatyczne podwaliny krystkonizmu były chronione przed takimi manipulantami i krętaczami jak ja, czy szarley?
Jak pokazuje praktyka, nie ma systemów w 100% bezpiecznych.


Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
31-03-2016 00:11 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Na koncie wolno Ci mieć nie więcej niż czteromiesięczne dochody, więc po czterech miesiącach bez pracy system zabiera Ci wszystkie oszczędności zgodnie z zasadą, że konto jest prywatną własnością i nikt poza właścicielem nie może z niego wypłacić.
> Życzę Ci, żebyś swój dom zbudował zanim nastanie kretyniskonizm

Same bzdury a raczej manipulacje, bo wątpię, żeby Szarley tego nie rozumiał. Rozmawiamy już ze 2 lata.

Zaproponowałem podstawowy limit oszczędności w przedziale 0-400G w walucie Godzinka. Zakładając, że 1G jest warty 1 godzinę pracy przeciętnego człowieka to osoba bez żadnej opodatkowanej własności może na bieżąco przechowywać w portfelu zapas o wartości 400 godzin pracy innych ludzi. Warto przy tym podkreślić, że podstawowa kreacja godzinek to 8G na 1 osobę + kreacja ujemnych G związanych z własnością. Żeby jedna osoba mogła zgromadzić w portfelu 400G to 49 osób musi mieć portfele ze stanem 0G lub musi istnieć właściciel opodatkowanej własności, który zdebetował swój portfel do -400G. Szarleyowi może się w jego naiwności zdaje, że oto wszyscy ludzie na świecie mogą sobie oszczędzić 400G a może nawet więcej i już nic nie robić tylko konsumować oszczędności lecz niestety jest to system naczyń połączonych. Jeden człowiek z 400G oszczędności to 49 ludzi bez żadnych oszczędności, nawet na chleb i mleko nie mają.

Szarley kłamie w sprawie zabierania przez system komukolwiek oszczędności, podkreślam, że nie ma na myśli podatków lecz limit. Czy w pojęciu limit zawiera się sens odbierania?
Szarley, który nie ma żadnej opodatkowanej własności i zgromadził w portfelu już 400G wyczerpując limit, nie może po prostu przyjmować kolejnych wpłat od ludzi bez jednoczesnego wydania pieniędzy. Aby przyjąć kolejne 50G Szarley musi wpierw z portfela wydać 50G i zrobić miejsce na nową kasę, a starą może wydać na co tylko ma ochotę. Może coś kupić na opodatkowaną własność, może skonsumować.

Szarley używa argumentu, że oto człowiek z limitem oszczędności 400G w portfelu nie podoła zbudować domu.
Po pierwsze taki bufor oszczędności pieniężnych nie stanowi żadnej przeszkody dla strumienia dochodów i strumienia wydatków podczas budowy domu, Szarley każdego dnia może zarabiać 400G i 400G wydawać na materiały i usługi, może to robić nawet wielokrotnie każdego dnia.
Po drugie mój system jest celowo skonstruowany tak, żeby niedoceniany finansowo przez całe społeczeństwo człowiek, nieposiadający żadnej własności prywatnej nie zaczynał zakupów od zakupu domu. Taki człowiek musi zdobyć wpierw drobną opodatkowaną własność prywatną, rozwijać swój limit portfela, płacić podatki, budować swój strumień dochodów, zanim dojdzie do zakupu domu. Rozmawiałem o tym z Szarleyem ze 100x ale jemu wygodnie udać, że nie rozumie o co chodzi.

Starszym,wyrachowanym osobom wygodnie jest wkopać młodego człowieka już na starcie w 40-letni kredyt, bo potem tak uwikłana młoda osoba, tkwi w systemie i nie ma odwagi, poza system wychylić się. Jakiekolwiek sprzeciwienie się zasadom z 40-letnim kredytem na karku groziłoby poważnymi konsekwencjami odbierającymi zdolność normalnej egzystencji.
31-03-2016 07:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Same bzdury a raczej manipulacje, bo wątpię, żeby Szarley tego nie rozumiał. Rozmawiamy już ze 2 lata.

Doprowadź choć jeden temat do końca.
Zawsze uciekasz, kiedy pojawiają się pytania, a potem znów zaczynasz swoją swoją mantrę na początek

>Szarley kłamie w sprawie zabierania przez system komukolwiek oszczędności, podkreślam, że nie ma na myśli podatków lecz limit. Czy w pojęciu limit zawiera się sens odbierania?
Tak. Jeśli nie wolno na moje konto przeksięgować mojego zarobku, bo na koncie jest limit to gdzie podzieje się mój zarobek? Skoro nie będzie go na moim koncie to zostanie mi zabrany

>Szarley, który nie ma żadnej opodatkowanej własności i zgromadził w portfelu już 400G wyczerpując limit, nie może po prostu przyjmować kolejnych wpłat od ludzi bez jednoczesnego wydania pieniędzy. Aby przyjąć kolejne 50G Szarley musi wpierw z portfela wydać 50G i zrobić miejsce na nową kasę, a starą może wydać na co tylko ma ochotę. Może coś kupić na opodatkowaną własność, może skonsumować.

MUSI wydać, a co jeśli nie chce wydawać? jeśli chce zaoszczędzić i za rok pojechać w podróż dookoła świata?

>Szarley używa argumentu, że oto człowiek z limitem oszczędności 400G w portfelu nie podoła zbudować domu.
>Po pierwsze taki bufor oszczędności pieniężnych nie stanowi żadnej przeszkody dla strumienia dochodów i strumienia wydatków podczas budowy domu, Szarley każdego dnia może zarabiać 400G i 400G wydawać na materiały i usługi, może to robić nawet wielokrotnie każdego dnia.

1 Jak kupić ziemię pod budowę? Po kawałku? a co jak sprzedający nagle się rozmyśli i zostaniesz z działeczką 500 m 2? Co na niej postawisz? Komu ją sprzedasz?
2 Widać, że nie miałeś nigdy cegły w ręku, domu nie da się budować po kawałku, Jak zostawisz niezadaszone na zimę to... burzysz i od nowa. Koszta wzrosną w kosmos
3 Dom budować "po kawałku", a jak "po kawałku" odbyć podróż dookoła świata?

>Po drugie mój system jest celowo skonstruowany tak, żeby niedoceniany finansowo przez całe społeczeństwo człowiek, nieposiadający żadnej własności prywatnej nie zaczynał zakupów od zakupu domu. Taki człowiek musi zdobyć wpierw drobną opodatkowaną własność prywatną, rozwijać swój limit portfela, płacić podatki, budować swój strumień dochodów, zanim dojdzie do zakupu domu. Rozmawiałem o tym z Szarleyem ze 100x ale jemu wygodnie udać, że nie rozumie o co chodzi.
Nie rozmawiałeś, za każdym razem uciekałeś z rozmowy kiedy zaczęły się pojawiać pytania i wracałeś z mantrą, tak jak robisz to teraz. Uciekłeś z rozmowy o podatkach a teraz znów zaczynasz od "opodatkowanej własności"

>Starszym,wyrachowanym osobom wygodnie jest wkopać młodego człowieka już na starcie w 40-letni kredyt, bo potem tak uwikłana młoda osoba, tkwi w systemie i nie ma odwagi, poza system wychylić się. Jakiekolwiek sprzeciwienie się zasadom z 40-letnim kredytem na karku groziłoby poważnymi konsekwencjami odbierającymi zdolność normalnej egzystencji.
Na starcie 40-letni kredyt i własny dom a co ty proponujesz?
Na starcie szopka, potem kawalerka? co 10 lat przeprowadzka, każde mieszkanie sprzedawane ze stratą i dom po 60-tce?
a po 60-tce:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,663384#w664186
Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam.


21-03-2016 10:06 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie znasz stopnia wyniszczenia organizmów ludzkich niskoplatna pracą fizyczną.
>Nie p*****l mi o etyce.

Ciebie każda robota fizycznie wyniszczy bo masz dwie lewe ręce
W życiu nie spotkałem kogoś , kto tak narzekałby na swoją pracę a wmówił sobie że nie może jej zmienić. Chłopie, Birekau to dziś muzeum, tobie nikt o tym nie powiedział?

>Ręce dobrze dziś posmarowales kremem, żeby nie wyschły od suchego powietrza klimatyzowanych biur czy macie urządzenie do nawilżania?
Dupę dobrze nasmarowałeś żeby nadstawić?
21-03-2016 10:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dupę dobrze nasmarowałeś żeby nadstawić?

Logicznie rzecz biorąc powinna pomóc poduszka włożona w portki - może być ta sama, na której się śpi (jeśli oczywiście starczy na jej kupienie kilka tys. Eur /mies).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 10:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wmówił sobie że nie może jej zmienić

Wbrew pozorom takie wmawianie sobie (żeby dalej snuć fantazje nadające niby tożsamość) bywa potrzebne. A że to perwersja (narcystyczna), to cóż i któż poradzi? Chyba tylko lekarz.
Cytat:
pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć)
zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości
wiara, że jest się kimś "szczególnym" oraz wyjątkowym i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych "szczególnych" ludzi
przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o szczególnym bądź wysokim statusie
wymaganie nadmiernego podziwu
poczucie wyjątkowych uprawnień (entitlement), czyli wygórowane oczekiwania co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się przez innych narzucanym im oczekiwaniom
eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów
brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych
częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub zazdroszczą nam
okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw

pl.wikiped(*)zne_zaburzenie_osobowości


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 22:04 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ciebie każda robota fizycznie wyniszczy bo masz dwie lewe ręce
>W życiu nie spotkałem kogoś , kto tak narzekałby na swoją pracę a wmówił sobie że nie może jej zmienić. Chłopie, Birekau to dziś muzeum, tobie nikt o tym nie powiedział?

>Dupę dobrze nasmarowałeś żeby nadstawić?

Wszystko odnosisz do mnie ale ja nie jestem w próżni. Pracując na budowach wciąż stykałem się z ludźmi zniszczonymi tą pracą. Widzisz 65 letniego mężczyznę ze zdeformowanymi kolanami od kładzenia płytek na kolanach w 10.000 łazienek, który pracuje bez żadnych świadczeń, ubezpieczeń, składek i co myślisz? Przecwanił wszystkich nie płacąc podatków i dorobił się zdeformowanych kolan i samochodu takiego, że nikt nie wziąłby go nawet za darmo czy dał się wydoić cwaniakom tak, że została z niego już tylko karykatura człowieka?
22-03-2016 09:58 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Widzisz 65 letniego mężczyznę ze zdeformowanymi kolanami od kładzenia płytek na kolanach w 10.000 łazienek, który pracuje bez żadnych świadczeń, ubezpieczeń, składek i co myślisz?

Myślę, że obecny system, w którym świadczenia, ubezpieczenia i składką są możiwe (a nawet obowiązkowe) jest lepszy od krystkonizmu, który opisałeś

Proponujesz temu schorowanemu człowiekowi:
1 Pracę do śmierci
2 likwidację 8-godzinnego dnia pracy
3 likwidację urlopu
4 zakaz egzekwowania wynagrodzenia
5 umowę o pracę dopóki się szef nie rozmyśli , bez wypowiedzenia
6 pełnopłatną opiekę medyczną, bez ubezpieczenia

w zamian oferujesz mu podatek "od właścicieli", choć udowodniłem ci, że ten podatek będzie znikomy (jak zwykle brakło ci argumentów

Odporny na matematykę ciulu! bez względu na to co uroisz sobie w swoim łbie, 2 + 2 będzie 4 i ani twój płacz, ani rojenia tego nie zmienią
Bez względu na twoje rojenia, nikt nie będzie siedział tysiące godzin na dobę przed kompem, bo doba ma 24 godziny
Bez względu na twoje rojenia, chleb bierze się z pracy. z PRACY a nie z śledzenia ile kto ma, skąd ma czy mu to zabrać.

Trzeba orać siać i żąć. Trzeba mleć zboże i piec chleb. od głosowania nad uznaniem każdej sprzedaży wrotek, nie przybywa ani chleba ani wrotek
23-03-2016 00:55 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że obecny system, w którym świadczenia, ubezpieczenia i składką są możiwe (a nawet obowiązkowe) jest lepszy od krystkonizmu, który opisałeś

W kółko piszecie takie bzdury.
Świadczenia w twoim ukochanym systemie są możliwe a w moim niemożliwe? Co to w ogóle znaczy? Sam to choć rozumiesz, czy treść krytyki nie ma już żadnego znaczenia byleby krytyka była?

Składki teraz są możliwe a w moim modelu nie będą? Już nawet nie pytam cię co to znaczy bo domyślam się, że kręcisz się wciąż koło tego samego wniosku - życie bez przymusowo egzekwowanych zobowiązań cywilnych jest niemożliwe. Jesteś tak odporny na argumenty, że to aż niezwykłe. Rozkład gotówki wyraża wzajemne zobowiązania. Naprawdę wierzysz, że nadrukowany papier toaletowy z jedynkami i zerami nań miałby wartość taką, że ludzie używając karabinów zabijaliby się o nadrukowaną makulaturę, gdyby rozkład tego papieru toaletowego nie wyrażał wzajemnych zobowiązań?

Pisałem ci już 1000x i piszę 1001x. Wyrażaj zobowiązania poprzez natychmiastowe i nieodwracalne przelewy gotówki i nigdy w kwitach podlegających przymusowej egzekucji. Nie możesz tego zrozumieć?
Zabraknie gotówki, żeby wszystkie zobowiązania wyrazić w nadrukowanych jedynkach i zerach? To dodrukuj papieru toaletowego jeszcze więcej. Jest papieru toaletowego w nadmiarze? Spal część w kominku. Tak to działa.
Nie potrzeba żadnych umów zobowiązujących, żadnych sądów, żadnych komorników. Po prostu wyciągasz portfel i płacisz. W portfelu pusto? Nie kupujesz tylko bierzesz się do roboty dla innych, żeby zarobić i portfel zapełnić.

Sądzisz, że komornik jest podstawą ubezpieczenia i bez komornika system ubezpieczeń nie istnieje? Stwórz w takim razie sam system ubezpieczeń, w którym ubezpieczenie będzie wypłacane dobrowolnie, podobnie jak dobrowolnie będzie opłacana składka, bez gróźb i przymusów.
Przestań kłamać, że jakikolwiek komornik bywa w towarzystwach ubezpieczeniowych, żeby zmusić te spółki kapitałowe do wypłaty ubezpieczeń. Komornicy chodzą wyłącznie do zwykłych ludzi po składki i po roszczenia nabyte od banków z tytułu wypłaty im odszkodowania.
Mówiłem ci już 100x, kiedy prywatne towarzystwo ubezpieczeniowe większych cwaniaków z ograniczoną odpowiedzialnością nie ma kasy, nie wysyła się do towarzystwa komornika, tylko dopłaca się do towarzystwa z podatków zebranych od biedoty w VATcie tyle, żeby jeszcze starczyło na tłuste premie dla menadżerki towarzystwa.
23-03-2016 01:26 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Proponujesz temu schorowanemu człowiekowi:
>1 Pracę do śmierci
>2 likwidację 8-godzinnego dnia pracy
>3 likwidację urlopu
>4 zakaz egzekwowania wynagrodzenia
>5 umowę o pracę dopóki się szef nie rozmyśli , bez wypowiedzenia
>6 pełnopłatną opiekę medyczną, bez ubezpieczenia
>w zamian oferujesz mu podatek "od właścicieli", choć udowodniłem ci, że ten podatek będzie znikomy (jak zwykle brakło ci argumentów
>Odporny na matematykę ciulu! bez względu na to co uroisz sobie w swoim łbie, 2 + 2 będzie 4 i ani twój płacz, ani rojenia tego nie zmienią

Poparz jaka doskonałość.

Z jednej strony odpowiedzialność kapitalistów za pracowników najemnych i niewłaścicieli w podatkach określanych w demokracji bezpośredniej.

Z drugiej strony respektowanie wysiłków kapitalistów poprzez:
>1 Pracę do śmierci
>2 likwidację 8-godzinnego dnia pracy
>3 likwidację urlopu
>4 zakaz egzekwowania wynagrodzenia
>5 umowę o pracę dopóki się szef nie rozmyśli , bez wypowiedzenia
>6 pełnopłatną opiekę medyczną, bez ubezpieczenia

Czyż to nie jest uczciwy deal?
Kapitalista zapłaci podatek od własności ale nie potrzebuje już zawierać żadnej umowy z pracownikiem, nie potrzebuje płacić żadnych składek za pracowników, nie potrzebuje niczego świadczyć swoim pracownikom, martwić się o ich urlopy, w tym zdrowotne, macierzyńskie. Kapitalista nie potrzebuje prowadzić żadnej rachunkowości, przechodzić jakichkolwiek kontroli ze strony "dobrych" funkcjonariuszy państwa.
Jest praca, pracownik pracuje przez 2 dni, nie ma pracy pracownik nie pracuje. Kasę dostaje tylko za pracę a za brak pracy nie otrzymuje żadnej kasy.

Próbuję więc Jacka okraść z jego dobrego radzenia sobie, czy w zamian za całkowitą swobodę kapitalisty kupić jego podatek od własności?

>Bez względu na twoje rojenia, nikt nie będzie siedział tysiące godzin na dobę przed kompem, bo doba ma 24 godziny

Po co? Ty być może chciałbyś wycenić wszystko co należy do innych licząc, że przypadkiem, za niską cenę stanie się twoje, jednak nie wszyscy potrzebują tak robić.

Będziesz potrzebował tysiąca godzin na podzielenie i przypisanie 100% pozycjom budżetowym? 2000 godzin na określenie pozycji budżetowych?
Mi wystarczy godzinka. I pal licho mogę poświęcić tę godzinkę na życie społeczne jeden raz do roku. To może być nawet przyjemne czuć, że ma się jakikolwiek wpływ.
Współczesne głosowania na kłamców i aktorów, którzy w całym swoim dorosłym życiu słowa prawy nie wyrazili, nie pociąga mnie jakoś.

>Bez względu na twoje rojenia, chleb bierze się z pracy. z PRACY a nie z śledzenia ile kto ma, skąd ma czy mu to zabrać.

Ty ja chcesz to wyceniaj mienie sąsiadów. Ja zajmę się produkcją chleba. I tak siedzę w branży produkcyjnej więc może być i chleb - dlaczego nie?
Stoi w moich postulatach przymus wyceny cudzego mienia? Czy taka możliwość tylko?

>Trzeba orać siać i żąć. Trzeba mleć zboże i piec chleb. od głosowania nad uznaniem każdej sprzedaży wrotek, nie przybywa ani chleba ani wrotek

Szarleyu ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki na noc, bo ta pieluszka przykleja się do moich rąk jak do rzepa, tak mam zniszczoną skórę. Nie mogę jej ustawić i prawidłowo zakleić. Co ty mi tu o oraniu, sianiu i żąciu człowieku klawiatury komputerowej.

Powiedz mi jak ty chcesz wylądować pod tym mostem na starość wyrzucony ze swojego domu za niezapłacenie od niego podatku skoro jak piszesz:
>w zamian oferujesz mu podatek "od właścicieli", choć udowodniłem ci, że ten podatek będzie znikomy (jak zwykle brakło ci argumentów

Ten znikomy podatek wysiedli cię z twojego domu czy jak zawsze jaja sobie ze mnie robisz i nieważne jakie krytyka niesie ze sobą znaczenia byleby była jakaś krytyka?

To poważny argument "udowodniony znikomy podatek od własności" i twoje wysiedlenie z powodu wysokich podatków na trufle i pięciogwiazdkowe hotele krystkona, w których będzie pomieszkiwał z 4 własnych dzieci?
Czy to po prostu będzie tak, że akurat na twój dom wszyscy się uprą i kiedy wszystko inne wycenią znikomo, praktyczne zero, to akurat twój dom na miliard pierdylionów?
A ty akurat tego miliarda pierdylionów, który wystarczyłby ci na 100 nowych pałaców nie będziesz chciał, bo tak jesteś przywiązany do swojej ziemi i swojego sadu, których nie widujesz, bo całymi dniami przesiadujesz przed ekranem komputera?

--------------
Idę już spać, bo znowu wszystko co do stanę w odpowiedzi to rzekomo poważne argumenty, które jak przyjrzeć się ich znaczeniu z bliska to wyjdzie "mamy cię w dupie, nic się nie zmieni, bo nie, bo mamy cię w dupie".

Względnie zmowa milczenia. W zmowach akurat jesteście nieźli.
23-03-2016 06:39 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki na noc,

O jakże mi cię, (----) żal!

Jedyny pracujący na tym świecie

Nie odpiszę na twoje wpisy, szkoda czasu na rozmowę z kołkiem w płocie, który i tak nie rozumie tego co sam pisze

Na żaden argument nie odpowiedziałeś
pytania ignorujesz
tworzysz system który wymaga tysięcy godzin na dobę przy kompie
tworzysz system, który opiera się an fundamencie twoich urojeń
dobrowolne podatki, dobrowolne świadczenia dobrowolne odszkodowania, wszyscy są tak dobrzy, że będą dobrowolnie płacić i uśmiechać się...

Pisz do Strażnicy ...

szkoda czasu
23-03-2016 10:56 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wszyscy są tak dobrzy, że będą dobrowolnie płacić i uśmiechać się...

A pierwszy będzie Krystkon, który po wielu dziesiątkach lat tułaczki, poniżeń i niezgodności stanie się w końcu w swoim wymarzonym systemie zgodny m.in. do płacenia na innych.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 20:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Szarleyu ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki na noc,
>O jakże mi cię, (----) żal!

krystkon_1976 05.03.2016 Cytat:
Tobie też polecam pracę fizyczną bo fizycznie czujesz się po prostu doskonale. Wcześniej kiedy spędziłem 10 lat przy biurku w fotelu wpatrzony w monitor czułem się koszmarnie. Bóle pleców, bóle głowy, bezsenność.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 21:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Szarleyu ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki na noc,
>>O jakże mi cię, (----) żal!
>krystkon_1976 05.03.2016 Cytat:
Tobie też polecam pracę fizyczną bo fizycznie czujesz się po prostu doskonale. Wcześniej kiedy spędziłem 10 lat przy biurku w fotelu wpatrzony w monitor czułem się koszmarnie. Bóle pleców, bóle głowy, bezsenność.


Trafna diagnóza!
Mnie dziś opuściła jakakolwiek ochota na dyskusję z kimś nierozumiejącym własnych poglądów
23-03-2016 21:56 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Mnie dziś opuściła jakakolwiek ochota na dyskusję z kimś nierozumiejącym własnych poglądów

Kiedyś próbowałem też już tłumaczyć, że miejsce do którego zmierzają ludzie dostatecznie niezgodni można określić jako "NIE, bo nie - NIE, bo nie chcę"

Nie sądzisz chyba, że mury chińskie, berlińskie, oświęcimskie i inne zimne i gorące wojny to przypadek bez fundamentów? To nie przypadek, zapewniam.

Jeżeli ja i ty Szarleyu jesteśmy dostatecznie niezgodni, wówczas nie zgodzimy się ze sobą i ostatecznie nie będziemy się lubić. Tak działa ludzka psychika i co poradzisz. Nie my jesteśmy twórcami oprogramowania ludzkich mózgów.
24-03-2016 07:04 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie sądzisz chyba, że mury chińskie, berlińskie, oświęcimskie i inne zimne i gorące wojny to przypadek bez fundamentów? To nie przypadek, zapewniam.

Sądzę, że doba ma 24 godziny, a ty proponujesz system, w którym każdy będzie siedział przed kompem kilka tysięcy godzin na dobę. Co to ma wspólnego z murami to ju tylko ty wiesz

>Jeżeli ja i ty Szarleyu jesteśmy dostatecznie niezgodni, wówczas nie zgodzimy się ze sobą i ostatecznie nie będziemy się lubić. Tak działa ludzka psychika i co poradzisz. Nie my jesteśmy twórcami oprogramowania ludzkich mózgów.

Nie lubię twojej cynicznej pogardy dla innych,
twierdzenia, że odpowiadasz na każde pytania choć nie odpowiadasz na prawie żadne
Nie lubię narzekania na pracę, którą inni normalnie wykonują, a ty nie chcesz jej zmienić
Nie lubię, kiedy zamożny człowiek użala się że nie ma co jeść, domaga się żeby wielokroć biedniejsi łożyli na niego i jeszcze wmawia im, że to w ich interesie
Nie lubię twoich ucieczek z dyskusji kiedy zapadają niewygodne pytania
Nie lubię kiedy wiesz o mnie rzeczy, które sam sobie wymyśliłeś
23-03-2016 22:05 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Szarleyu ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki na noc,
>>O jakże mi cię, (----) żal!
>krystkon_1976 05.03.2016 Cytat:
Tobie też polecam pracę fizyczną bo fizycznie czujesz się po prostu doskonale. Wcześniej kiedy spędziłem 10 lat przy biurku w fotelu wpatrzony w monitor czułem się koszmarnie. Bóle pleców, bóle głowy, bezsenność.


Wciąż polecam pracę fizyczną, lecz nie taką jak dziś, że gość po 8h pracy na nogach wyciąga nową w przeznaczeniu dla dwóch osób, o której wiemy już z doświadczenia, że 2 osoby wykonują ją w ciągu całego dnia.
W 2h ją wykonaliśmy nieludzkim wysiłkiem, kiedy inni nie mają zupełnie nic do roboty albo ich robota polega na zakupach jednostek funduszy inwestycyjnych, tak bardzo chcieliśmy już pójść do domu. Jestem jednak totalnie wyeksploatowany, jak każdego dnia siadam na kanapie i praktycznie zasypiam. Niczego już nie jestem w stanie zrobić dla swojej rodziny poza wyrażeniem sprzeciwu w tym miejscu.

Praca fizyczna jest pozytywna i wg mnie korzystna dla zdrowia, zarówno cielesnego jak i psychicznego, chyba, że jest to wyzysk nastawiony na wydrenowanie człowieka, niszczący go fizycznie i psychicznie, wówczas można o korzyściach zapomnieć i należy liczyć straty.
23-03-2016 22:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Chyba zagiąłeś swoich dyżurnych oponentów, skoro całkiem już porzucili meritum i leją na Ciebie pomyje kubłami?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-03-2016 22:54 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chyba zagiąłeś swoich dyżurnych oponentów, skoro całkiem już porzucili meritum i leją na Ciebie pomyje kubłami?
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Z tym, że z konfliktu nie ma żadnej korzyści, z najlepszych nawet argumentów, jeśli oponenci ich nie zaakceptują, nie ma żadnego pożytku.

Nie chcę zbudować kolejnego muru, kolejnego nierozwiązywalnego konfliktu wartości, w którym przeciwne strony są przekonane, że w imię dobra walczą ze złem.

Na razie, niestety, nie zbudowałem nowej, wspólnej wartości ale nie poddaję się. Łatwo nie pójdzie.
24-03-2016 01:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>z najlepszych nawet argumentów, jeśli oponenci ich nie zaakceptują, nie ma żadnego pożytku
Dobrze wyeksponowanym argumentom oponenci łaski nie robią.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dobrze wyeksponowanym argumentom oponenci łaski
> nie robią.

Pytanie, czy chodzi tylko o ładne opakowanie.



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 08:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Dobrze wyeksponowanym argumentom oponenci łaski nie robią.
>Pytanie, czy chodzi tylko o ładne opakowanie.
Brzydkie pytanie, gdyż dobry nie równa się ładny.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Brzydkie pytanie, gdyż dobry nie równa się ładny.

A dobry argument nie równa się dobrze wyeksponowany

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 14:45 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dobry argument nie równa się dobrze wyeksponowany
Ktoś temu przeczy?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Pewnie źle zrozumiałem Twoje "łaski nie robią".

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 09:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie chcę zbudować kolejnego muru

Za tą wypowiedź dostajesz jednego z nielicznych plusów.
Mówią: chcieć budować coś bardziej wartościowego niż kolejny mur to móc..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 09:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wciąż polecam pracę fizyczną, lecz nie taką jak dziś (..)
> W 2h ją wykonaliśmy nieludzkim wysiłkiem (..)
> Jestem jednak totalnie wyeksploatowany (..)
> wyzysk nastawiony na wydrenowanie człowieka, niszczący go
> fizycznie i psychicznie

Coś się u Ciebie zmieniło? Napisałeś "polecam pracę fizyczną bo fizycznie czujesz się po prostu doskonale".
K**wa albo się tak czułeś i polecasz z autopsji, albo to znów jedna z Twoich licznych ściem domorosłego mądrali.
Nie wciskaj forumowiczom kitu, bo to zły adres.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 10:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wciąż polecam pracę fizyczną, lecz nie taką jak dziś, że gość po 8h pracy na nogach wyciąga nową w przeznaczeniu dla dwóch osób, o której wiemy już z doświadczenia, że 2 osoby wykonują ją w ciągu całego dnia.
>W 2h ją wykonaliśmy nieludzkim wysiłkiem,

Gratuluję, Алексе́й Григо́рьевич Стаха́нов. W dwie godziny zrobić to, co normalnie robi się przez cały dzień w dodatku już po szychcie, to wzbudza podziw.

>Praca fizyczna jest pozytywna i wg mnie korzystna dla zdrowia, zarówno cielesnego jak i psychicznego, chyba, że jest to wyzysk nastawiony na wydrenowanie człowieka, niszczący go fizycznie i psychicznie, wówczas można o korzyściach zapomnieć i należy liczyć straty.

Oczywiście pytanie o definicję wyzysku pozostanie bez odpowiedzi, podobnie jak pytanie o granice biedy.
Ty przecież odpowiadasz na wszystkie pytania
24-03-2016 14:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W dwie godziny zrobić to, co normalnie robi się przez
> cały dzień w dodatku już po szychcie, to wzbudza podziw.

Szarley, nie zgodzę się z Tobą. Owa orka jednak jest warta swojej ceny: pomaga podtrzymywać w wyobraźni etos wyzyskiwanego do cna niewolnika.

Oj, co by się stało, gdyby nagle K H-K zaproponowano nową, lżejszą i lepiej płatną pracę (a już broń boże związaną np. z kierowaniem brygadą robotników).
Oj co by sie stało.. aż trudno ten huk walących sie w gruzy przesądów sobie wybrazić
Za to można sobie wyobrazić podwinięty pod siebie ogon i nieśmiało rzucone "nie, dziękuję".

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 15:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Oj, co by się stało, gdyby nagle K H-K zaproponowano nową, lżejszą i lepiej płatną pracę
Rozumiem zatem, że przyznajesz, że krystkona praca jest gorzej płatna, chociaż cięższa?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-03-2016 15:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rozumiem zatem, że przyznajesz, że krystkona praca jest gorzej płatna

Gorzej płatna od tej lepiej płatnej? Oczywiście.
Cięższa od lżejszej? Dokładnie!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 15:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Gorzej płatna od tej lepiej płatnej?
Gorzej płatna, od tej, którą określiłeś jako "nową zaproponowaną krystkonowi".

>Cięższa od lżejszej?
Cięższa od tej, którą określiłeś jako "nową zaproponowaną krystkonowi".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-03-2016 15:37 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Przyznaję.
Na marginesie nietrudno zgadnąć, że dla niego wszystko, co robi jest dramatycznie ciężkie i za skandalicznie psie pieniądze, a na domiar złego upokarzające
A to, co robią inni (zwłaszcza forumowicze fR) lekkie, opływające w niedosiężne wynagrodzenie oraz nieuprawnione względy, w których promyku chciałby sie skąpać choć przez chwilę (marzenie ściętej głowy).
24-03-2016 15:59 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dla niego wszystko, co robi jest dramatycznie ciężkie i za skandalicznie psie pieniądze, a na domiar złego upokarzające
Jak Ci się nie podoba jak krystkon siebie ocenia, to po co się tymi jego wynurzeniami zajmujesz?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-03-2016 18:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tobie się podoba? Chce z nami rozmawiać, ja też poza pewnymi wyjątkami. Gdybyśmy nie chcieli, to byśmy nie rozmawiali.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 23:09 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tobie się podoba?
Dbam, byś tego nie wiedział.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zakładam, że sama wiesz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-03-2016 23:47 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zakładam, że sama wiesz.
Właśnie: sama.

I daję radę!


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 07:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ze spokojem stwierdzam że ja i reszta też, jak widzisz dyskusja wre, choć powoli zmienia temat i skład pomimo nierzadkich nawoływań "Możemy się szarpać, nawet musimy się szarpać ale na koniec musimy się zgodzić. (..) uznaj, że zgoda i idące za nią współdziałanie, jest twoim zobowiązaniem wobec ludzkości"
Aż cisną się na usta słowa Józefa Becka z 5 maja 1939 roku "My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelka cenę".
Ech Ci wstrętni agresorzy, dokonują kanibalizmu na Bogu ducha winnym Krystkonie, zaparli się rękami / nogami i z nieznanych przyczyn nie chcąc się z Nim zgodzić, a co gorsza okazują powoli znużenie a nawet brak zainteresowania..


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 08:16 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jak widzisz dyskusja wre
Ale nie widać o co poszło.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 08:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie zawsze musi "iść o coś" konkretnie.
Czasem rozmawia się dla emocji, rozrywki, żeby wyrazić swoje zdanie, poznać cudze i zobaczyć jak na nas działa, żeby ktoś docenił, żeby zobaczyć jak my działamy na innych etc.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 08:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie zawsze musi "iść o coś" konkretnie.
W dyskusji zawsze.

>Czasem rozmawia się dla emocji, rozrywki, żeby wyrazić swoje zdanie, poznać cudze i zobaczyć jak na nas działa, żeby ktoś docenił, żeby zobaczyć jak my działamy na innych etc.
Dlatego nie każdą rozmowę da się nazwać dyskusją.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 09:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie zawsze musi "iść o coś" konkretnie.
>W dyskusji zawsze.

J.w.

> Dlatego nie każdą rozmowę da się nazwać dyskusją.

Parlamentarną faktycznie nie zawsze.
Jednej rzeczy nie bierzesz w tym pod uwagę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 09:23 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie zawsze musi "iść o coś" konkretnie.
>>W dyskusji zawsze.
>J.w.
PWN-owska definicja dyskusji jest przeciwko Tobie: "wymiana zdań na jakiś temat mająca prowadzić do wspólnych wniosków".

>Jednej rzeczy nie bierzesz w tym pod uwagę.
Wielu rzeczy. Z powodu ich nieistotności.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 09:34 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> PWN-owska definicja dyskusji jest przeciwko Tobie: "wymiana
> zdań na jakiś temat mająca prowadzić do wspólnych wniosków".

Nie do końca przeciwko mnie. Liczyłem się z tym. Jak się okazło - połonnie.

>> Jednej rzeczy nie bierzesz w tym pod uwagę.
> Wielu rzeczy. Z powodu ich nieistotności.

.. jak mniemasz
Pozdrawiam prawie świątecznie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 09:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> PWN-owska definicja dyskusji jest przeciwko Tobie: "wymiana
>> zdań na jakiś temat mająca prowadzić do wspólnych wniosków".
>Nie do końca przeciwko mnie. Liczyłem się z tym. Jak się okazło - połonnie.
A czymże w zapodanym kontekście jest "to"?

>>> Jednej rzeczy nie bierzesz w tym pod uwagę.
>> Wielu rzeczy. Z powodu ich nieistotności.
>.. jak mniemasz
Nie bez kozery.

>Pozdrawiam prawie świątecznie
Prawie robiąc sobie jaja dziękuję.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 10:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A czymże w zapodanym kontekście jest "to"?

Dojście samemu nie było trudne. Jakoś nie czuję się Twoim pytaniem zachęcony do udzielania dalszych wskazówek.

>Nie bez kozery

Teraz i zawsze

>>Pozdrawiam prawie świątecznie
>Prawie robiąc sobie jaja dziękuję.

Prawie proszę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 11:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A czymże w zapodanym kontekście jest "to"?
>Dojście samemu nie było trudne.
O ile niemożliwe jest nietrudne, to masz rację.

W twierdzeniu Nie do końca przeciwko mnie. wskazałeś aż dwie okoliczności:
1.że przeciwko
2.i że nie do końca;
skąd mam wiedzieć którą z nich wskazałeś jako "TĘ z którą się liczyłeś"? Dla "ułatwienia" przypomnę, że wcześniej byłeś "za" (a więc nie "przeciwko") bez stawiania warunków.

>Jakoś nie czuję się Twoim pytaniem zachęcony do udzielania dalszych wskazówek.
Zachęcam Cię zatem co sił w klawiaturze!

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 11:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zachęcam Cię zatem co sił w klawiaturze!

A siły słabe, czy mocne?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 12:02 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dla "ułatwienia" przypomnę, że wcześniej byłeś "za"
> (a więc nie "przeciwko") bez stawiania warunków.

Warunki ludzka rzecz
Pisałaś za PWN o dochodzeniu do wspólnych wniosków. Na początku, czyli ponad rok temu byłem dobrej myśli i liczyłem na wspólne wnioski w dyskusji. Później już nie. Dlatego "przeciwko" nie jest całkowite. No cóż, teraz już definicja PWN jest przeciwko, co nie znaczy, że trzeba przestać odpisywać. Są inne powody, które notabene zawsze można nie uznać, lub uznać za wystarczające.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 12:41 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pisałaś za PWN o dochodzeniu do wspólnych wniosków.
Ale nie o "dojściu", dyskusja to rzecz intencjonalna.

>definicja PWN jest przeciwko, co nie znaczy, że trzeba przestać odpisywać
Lecz można sobie spokojnie odpuścić nazywanie takiego odpisywania dyskusją.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 12:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Pisałaś za PWN o dochodzeniu do wspólnych wniosków.
>Ale nie o "dojściu", dyskusja to rzecz intencjonalna.

Zgadzam się. Dyskusja "ma prowadzić".

>> definicja PWN jest przeciwko, co nie znaczy, że trzeba przestać odpisywać
> Lecz można sobie spokojnie odpuścić nazywanie takiego odpisywania dyskusją.

Co wtedy, gdy dyskusja w założeniu "ma prowadzić", choć nie prowadzi?


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 14:04 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Co wtedy, gdy dyskusja w założeniu "ma prowadzić", choć nie prowadzi?
Gdy nie doprowadza, nie jest skuteczna, jeśli nie prowadzi - nie jest dyskusją.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 14:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Co wtedy, gdy dyskusja w założeniu "ma prowadzić", choć nie prowadzi?
>Gdy nie doprowadza, nie jest skuteczna, jeśli nie prowadzi - nie jest dyskusją.

Jednakowoż PWN wyraźnie podaje "mająca prowadzić", a nie "zawsze prowadząca".
"Mająca" to założenie nieraz odbiegające od tu i teraz.
Nigdy nie wiesz w środku, co będzie na końcu, choć spodziewać się można różnych rzeczy.
W świetle tego myśmy jeszcze dyskusji nie skończyli, więc na prawdziwość swojego osądu naszej dyskusji musisz trochę poczkakać. Zawsze jest szansa, nawet gdy nie ma intencji.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 20:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>PWN wyraźnie podaje "mająca prowadzić", a nie "zawsze prowadząca".
To całkiem jak ja. Pewnie dlatego, że tę definicję cytowałam.

>Nigdy nie wiesz w środku, co będzie na końcu
Nie trafiłeś, znaczy wcale nie strzelałeś?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nigdy nie wiesz w środku, co będzie na końcu
>Nie trafiłeś, znaczy wcale nie strzelałeś?

Nie wiesz, czy trafiłaś w trakcie strzału, a zwłaszcza przed.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-03-2016 20:28 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie trafiłeś, znaczy wcale nie strzelałeś?
>Nie wiesz, czy trafiłaś w trakcie strzału, a zwłaszcza przed.
Nie musisz wiedzieć w żadnym momencie, bo nieskuteczność dyskusji nie uchybia jej istocie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 15:48 
 Ocena 2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Nie zawsze musi "iść o coś" konkretnie.
>Czasem rozmawia się dla emocji, rozrywki, żeby wyrazić swoje zdanie, poznać cudze i zobaczyć jak na nas działa, żeby ktoś docenił, żeby zobaczyć jak my działamy na innych etc.

Czują pogardę dla takich trolli, co odchodami swoimi zaśmiecają forum racjonalisty.

(25marzec2016-ZbyszekzWarszawy)
25-03-2016 18:58 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zbyszku, długo Cię u nas nie było.
A jak tam sławna, ponoć 10 tys. letnia tabliczka sumeryjska z planetami?
Znalazłeś źródła datowania? ZJeśłi tak, to zapewne warto je szerzej opublikować - więcej ludzi Ci uwierzy.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-03-2016 14:48 
 Ocena 2 na 4
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>Zbyszku, długo Cię u nas nie było.
>A jak tam sławna, ponoć 10 tys. letnia tabliczka sumeryjska z planetami?
>Znalazłeś źródła datowania? ZJeśłi tak, to zapewne warto je szerzej opublikować - więcej ludzi Ci uwierzy.
>Pozdrowienia
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>

Toś znamy jego metodę datowania. Jest to metoda myślowa oparta na zasadzie wydaje mi się. Ta metoda każe mu ignorować datowania C14 bo nie są po jego myśli i nie zgadzają się z urojoną wizją wojen atomowych i krzyżówek planet. Ba ta metoda każe mu negować sens archeologii bo ta domaga się czegoś więcej poza wydaje mi się. No a on ma przecież tylko to wydaje mi się i nic ponadto.
25-03-2016 08:27 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Właśnie: sama.
>I daję radę!

No bo Ty sama sobie wystarczasz. A ja lubię ludzi

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 08:53 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> A ja lubię ludzi...
Kopać. Widzę.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 09:11 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kopać. Widzę.

Domyśłam się że chciałbyś, abym w odpowiedzi np. na to "Nie p*****l mi o etyce. Ręce dobrze dziś posmarowales kremem, żeby nie wyschły od suchego powietrza klimatyzowanych biur czy macie urządzenie do nawilżania?" głaskał po główce.
Z niektórymi ludźmi da się rozmawiać tylko w ich własnym języku.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 09:30 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Kopać. Widzę.
>Domyśłam się że chciałbyś, abym [...] głaskał po główce.
Można się i od tego powstrzymać.

>Z niektórymi ludźmi da się rozmawiać tylko w ich własnym języku.
Jeśli masz lepszy "własny język", sam stań się takim człowiekiem.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 09:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jeśli masz lepszy "własny język", sam stań się takim człowiekiem.

Nie napisałem, że mam lepszy. Mam po prostu swój. Poza tym nie trzeba stawać sie Rosjaninem, żeby rozmawiać po rosyjsku z Rosjaninem (znane z autopsji).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2016 09:45 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jeśli masz lepszy "własny język", sam stań się takim człowiekiem.
>Nie napisałem, że mam lepszy.
Ja tez tego nie napisałam. Napisałam "jeśli".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
25-03-2016 09:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ok masz rację, szanuję to.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 10:48 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> ja akurat mam tak zniszczoną skórę na rękach od pracy, że
> nie mogę swojemu najmłodszemu dziecku założyć nawet pieluszki
> na noc

Wcześniej pisałeś, że uważasz pracę fizyczną za swoje powołanie, a jej wyzwania nawet lubisz.
03.03.2016 o godz. 23:27 napisałeś nawet Cytat:
No przecież tu wykorzystuję to czego nauczyłem się i to czego doświadczyłem

Zmiłujże się z tym nieustającym jęczeniem, bądź choć raz konsekwentny..
Jedyny facet na swiecie który pracuje fizycznie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-03-2016 10:50 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Idę już spać, bo znowu wszystko co do stanę w odpowiedzi to rzekomo poważne argumenty, które jak przyjrzeć się ich znaczeniu z bliska to wyjdzie "mamy cię w dupie, nic się nie zmieni, bo nie, bo mamy cię w dupie".

Otrzeć dzidzi łezki i dać lizaczka?

>Względnie zmowa milczenia. W zmowach akurat jesteście nieźli.

Ty jesteś mistrzem nad mistrze w sączeniu jadu, bełkotaniu oraz idiotycznych i ujawniających twoją małość insynuacjach. Ot taki sfrustrowany robol nieudacznik psioczący na tych, którym się powiodło i myślący, że jego sytuacja jest wynikiem spisku złych kapitalistów.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
22-03-2016 12:13 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przecwanił wszystkich nie płacąc podatków i dorobił się
> zdeformowanych kolan i samochodu takiego, że nikt nie wziąłby
> go nawet za darmo czy dał się

Widzę, że nieustannie chcesz być nowym Jezusem Chrystusem ludzkości.
pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Mesjasza
Niestety, od tego Twoje dzieci nie będa miały dłużej w domu ojca, żona męża, a mąż spłaconych długów, wypoczynku, wakacji i własnego domu.
Tylko tak dalej Krystianie-Jezusie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2016 21:04 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wszyscy znają założenia systemu, Wszyscy znają kod kod systemu,
> każdy może zaproponować zmianę działania systemu, każdy może zaproponować zmianę kodu

I każdy może zmienić zapis w rozproszonej księdze kapitału?
Pewnie nie. Tylko uprawniony. Jest wiec zapewne jakiś kod. Kto go zna?
Z tego co piszesz wizja jest taka: trzeba coś zmienić, użytkownicy ustalają zakres zmian i godzą się pospołu przesłać cząstkowy kod dostępu konserwatorowi, który stosowne zamiany ma wprowadzić. Kim on jest? Kto to jest i skąd? Jakimi cechami się charakteryzuje, jak się je weryfikuje?

> działanie i kod zostaje zmieniony jeżeli "większość kapitału" się na to godzi.
> Ekonomiści czy programiści proponujący zmiany takiego systemu mogą być
> opłacani np. przez właścicieli węzłów utrzymujących kopie księgi kapitału,
> nie widzę przeciwwskazań.

Jeszcze raz, nie pytałem o źródła opłacania. Co się np. dzieje, jeśli wyselekcjowany programista zmieni zawartość bazy danych i przypisze sobie kosztem kogoś innego duży zastrzyk gotówki?

>>Kto to jest?"większość kapitału" zapisanego w księdze kapitału, rządzi księgą.
> Można założyć, że jeśli kapitał w tej księdze zostałby
> potężnie skoncentrowany to księgą kapitału rządziłby jeden człowiek.
> Stąd zaproponowane przeze mnie podstawowe założenia tej księgi,
> które ograniczają zdolność nadmiernej koncentracji kapitału w tej księdze każdemu.

Widzę, że wciąż nie rozumiesz o co pytam. Naprawdę nie rozróżniasz użytkowników systemu od jego administratorów i twórców? Ja pytam o tych drugich. Kim oni są? Kto jest Twórcą i konserwatorem jądra?

> W żaden sposób nie chcę stawać na drodze umiarkowanej koncentracji
> kapitału,

To już od dawna wiem i nie o to pytam.

> żadnych monopoli bo z monopolami przyjdzie w końcu dzień,
> że wszyscy się wzajemnie znienawidzimy.

Hm. Powiedz w takim razie, kto w Twoim systemie jest właścicielem jamalskiego rurociągu?
Będzie w Twoim systemie ten rurociąg, czy go nie będzie? Będziemy tam latać w kosmos, na księżyc, czy nie? Będziemy wystrzelać w kosmos następców teleskopów Kepera / Hubble'a, czy nie? Bo mnie to się zdaje, że tylko będziemy palić ogniska, polować i cieszyć się z upolowanego żubra, tudzież pobitego konkurenta niczym w Mad-Maxie.
Ale ale, nie będzie też pożyczek ponad stan konta tj. inni będą nas ekonomicznie bronić przed nami samymi, hurra!!!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 07:07 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.
>1.... skoro tak sądzisz, to UDOWODNIJ, że to jest realne.
Może ja spróbuję Ci to udowodnić (na moje szczęście nie każdy dowód wymaga zaraz znajomości przedmiotu): otóż realne, czyli potencjalnie mogące się zdarzyć jest wszystko, co nie jest nielogiczne, a więc dopóki w krystkonowym twierdzeniu sam nie wskażesz sprzeczności, nie możesz mu odmówić realności.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
szarley (54913 punktów)
>Może ja spróbuję Ci to udowodnić (na moje szczęście nie każdy dowód wymaga zaraz znajomości przedmiotu): otóż realne, czyli potencjalnie mogące się zdarzyć jest wszystko, co nie jest nielogiczne, a więc dopóki w krystkonowym twierdzeniu sam nie wskażesz sprzeczności, nie możesz mu odmówić realności.

A nie wystarczy udowodnić że coś jest niemożliwe?
18-03-2016 08:15 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A nie wystarczy udowodnić że coś jest niemożliwe?
Wystarczy, tylko niby jak tego dokonać bez logiki?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
18-03-2016 08:38 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>A nie wystarczy udowodnić że coś jest niemożliwe?
>Wystarczy, tylko niby jak tego dokonać bez logiki?

Piszę, że coś jest niemożliwe stosując w pełni uprawniony skrót myślowy. Powinienem był napisać, że jest niemożliwe przy pewnych założeniach, którymi są obecne warunki, ale uważam za zbędne pisanie aż tak precyzyjnie (a przez to rozwlekłe)

Rzuć pionowo do góry kostkę granitowa.
Oczywiście jest możliwe że nie spadnie na Ziemię...
Możesz rzucić z taką siłą, że kostka znajdzie się na orbicie
Możesz rzucić w środowisku o gęstości większej niż granit i też nie spadnie
Możesz rzucić w chwili kiedy prędkość obrotowa Ziemi zapewni kostce taką siłę odśrodkową, że ta odleci w kosmos

Pozwolisz jednak że kiedy rzucisz tę kostkę, ja odsunę swój organizm w bezpieczne miejsce?

Gdzie tu jakaś logiczna sprzeczność?
19-03-2016 00:03 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>A nie wystarczy udowodnić że coś jest niemożliwe?
>>Wystarczy, tylko niby jak tego dokonać bez logiki?
>Piszę, że coś jest niemożliwe stosując [...] skrót myślowy.
Czyli bez tego skrótu to prawdziwość krystkonowych twierdzeń masz za mało prawdopodobną. OK, nie myślę się targować.

>Pozwolisz jednak że kiedy rzucisz tę kostkę, ja odsunę swój organizm w bezpieczne miejsce?
>Gdzie tu jakaś logiczna sprzeczność?
Powiem więcej: gdzie tu jest jakaś logika?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 08:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Pozwolisz jednak że kiedy rzucisz tę kostkę, ja odsunę swój organizm w bezpieczne miejsce?
>>Gdzie tu jakaś logiczna sprzeczność?
>Powiem więcej: gdzie tu jest jakaś logika?

Rzucasz kamieniem w moją głowę, to się odsuwam.
Masz rację, w tym nie ma logiki
19-03-2016 09:27 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Rzucasz kamieniem w moją głowę, to się odsuwam.
Ale pamiętasz jeszcze, że sam to moje rzucanie wymyśliłeś?

>Masz rację, w tym nie ma logiki
W wymysłach to nade wszystko nie ma faktów.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 09:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Wczoraj przeszedłem przez ulicę na zielonym świetle, gdyby było czerwone byłoby to tak samo logiczne
19-03-2016 10:55 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wczoraj przeszedłem przez ulicę na zielonym świetle, gdyby było czerwone byłoby to tak samo logiczne
Przechodzenie na czerwonym świetle jest nieprzepisowe, a nie nielogiczne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 11:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Wczoraj przeszedłem przez ulicę na zielonym świetle, gdyby było czerwone byłoby to tak samo logiczne
>Przechodzenie na czerwonym świetle jest nieprzepisowe, a nie nielogiczne.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Tak. Dlaczego więc mam doszukiwać się logiki w odsuwaniu od rzuconego przez Ciebie kamienia?
Dlaczego mam wyszukiwać sprzeczności w twierdzeniu Krystkona dotyczącym emerytur:
Cytat:
Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.


Dlaczego mam udowadniać że to nielogiczne?
Cytat:
dopóki w krystkonowym twierdzeniu sam nie wskażesz sprzeczności, nie możesz mu odmówić realności.


W twierdzeniu, że nie powinno być emerytur, że ludzie powinni pracować do śmierci nie ma sprzeczności, jest logiczne, ale idiotyczne.
19-03-2016 13:20 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu proponuję zrezygnować z tych wszystkich - zły, nielogiczny, nierealny i zastąpić to określeniami - chcę tego i nie chcę tego. Będzie przejrzyście.

Ja też postaram siebie trochę hamować w opisach - źli ludzie.

W ten sposób w jaki rozmawiamy sprawiamy fałszywe wrażenie , że dyskutujemy o jakiś uniwersalnych wartościach a tu po prostu każdy ciągnie w swoją stronę.

Wciąż podkreślam, że mój model uznaję za lepszy i że nie potrafisz prawidłowo przewidzieć jego konsekwencji. W moim modelu człowiek byłby człowiekowi człowiekiem w twoim jest wilkiem i większość musi być przez całe swoje życie wkurwiona albo w depresji.
19-03-2016 13:52 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu proponuję zrezygnować z tych wszystkich - zły, nielogiczny, nierealny i zastąpić to określeniami - chcę tego i nie chcę tego. Będzie przejrzyście.

Nie
1 Dlaczego ja mam w rozmowie z tobą rezygnować z nazywania czegoś dobrym lub złym, skoro ty samemu sobie takich ograniczeń nie nakładasz?
2 Będzie przejrzyście jeśli zaczniesz uczciwie odpowiadać na sprowokowane przez siebie (!) pytania

>Ja też postaram siebie trochę hamować w opisach - źli ludzie.
Powodzenia
Różni nas to, że ja rzadko nazywam ludzi złymi, częściej złe bywają idee np twoja idea żeby człowiek pracował nie do emerytury, ale do śmierci. Np twoja idea, aby w głosowaniu decydować czy mogę zażądać honorarium za pracę czy nie
(też nie odpowiedziałeś)

>W ten sposób w jaki rozmawiamy sprawiamy fałszywe wrażenie , że dyskutujemy o jakiś uniwersalnych wartościach a tu po prostu każdy ciągnie w swoją stronę.
Dobrze, że się przyznajesz, że ciągniesz w swoją stronę, pozwól jednak, że ja pozostanę przy pewnych wartościach. Np uznawam, że życie społeczne w tym ruch na ulicach wymaga organizacji, a alimenta od bogatych tatuśków powinny być egzekwowane nawet siłą, a staremu człowiekowi należy się obficie posmarowana kromka chleba.

Znów zalegasz z odpowiedzią co będzie jeśli ktoś zarejestruje sobie MÓJ dom i jak mnie wysiedli. Uprzedzam mam widły

>Wciąż podkreślam, że mój model uznaję za lepszy i że nie potrafisz prawidłowo przewidzieć jego konsekwencji.
Tak, uważasz go za lepszy i jesteś w tym poglądzie całkowicie odosobniony . Przyczyny są dwie:
1 model jest zły
2 Ty jesteś arogancki i nie odpowiadasz na pytania co przyjaciół ci nie przysparza

Potrafię przewidzieć jego konsekwencje i to ci jasno napisałem
1 Nikt nie będzie chętnie płacił na bogatszych od siebie utracjuszy, a więc sam w sobie znajdzie moralne uzasadnienie aby podatków nie płacić
2 Twój system podatkowy można oszukiwać nie płacąc podatków - nie zaprzeczyłeś moim argumentom
3 Twój system sprzyja koncentracji kapitał (znów PRZYZNAŁEŚ mi rację nie polemizując z przykładem jamalskiego rurociągu, a skoncentrowany kapitał wykorzysta swoją władzę (większą niż dziś) do wymuszenia szantażem niskich podatków
4 Twój system pozornej demonopolizacji spowoduje, że do mojego domu będą musiały być doprowadzone przewody elektryczne wielu dostawców
4.1 to marnowanie zasobów planety (stali)
4.2 gdzie posiejesz pszenicę?

>W moim modelu człowiek byłby człowiekowi człowiekiem
U Z A S A D N I J !!!!
Znów wymyśliłeś pobożne życzenie i marzysz o tym że tak będzie.
W twoim systemie nikt nikogo od domu na herbatę nie zaprosi żeby nie pokazać jak mieszka bo wtedy ujawniłby wartość domu. W Twoim systemie starzy ludzie pójdą pod most bo nie będą mieli z czego zapłacić za chleb i bardzo cię proszę, nie wciskaj ciemnoty, że właściciele czegokolwiek z radością wezmą ich na utrzymanie
1 podatków nie będzie
2 podatków nie będzie
3 podatków nie będzie

Powtórz to sobie jeszcze kilka razy
albo udowodnij że jest inaczej

Zalegasz z odpowiedziami na pytania:
np co znaczy bieda?
Ile powinieneś zarabiać, żeby uznać że nie jesteś biedny ?
Jak głosowałbyś za moim honorarium za projekt?
i... setka innych pytań

>w twoim jest wilkiem i większość musi być przez całe swoje życie wkurwiona albo w depresji.
To twoja wizja, ja w Berlinie widziałem normalnych spokojnych ludzi. i tacy stanowili WIĘKSZOŚĆ. Ty patrzysz jak wilk po ludziach, masz wokół wilków
21-03-2016 10:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ty patrzysz jak wilk po ludziach, masz wokół wilków

W samotności dobry obok i drugi wilk, czy nawet sam Lucyfer (oprócz tych wymyślonych).
Smutno na to umysłowe wyjałowienie K H-K patrzyć, ale jeszcze smutniej na monstrualną obronę owego bastionu pustki.
Zastanawiam się, czy indukowanie w bliźnich antypatii bierze się od wyboru zawodu np. windykacji. Ale chyba nie, to musiało być już wcześniej.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-03-2016 14:05 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Wczoraj przeszedłem przez ulicę na zielonym świetle, gdyby było czerwone byłoby to tak samo logiczne
>>Przechodzenie na czerwonym świetle jest nieprzepisowe, a nie nielogiczne.
>Tak. Dlaczego więc mam doszukiwać się logiki w odsuwaniu od rzuconego przez Ciebie kamienia?
A kto twierdzi, że masz?

>Dlaczego mam wyszukiwać sprzeczności w twierdzeniu Krystkona
By nie być gołosłownym w swoim twierdzeniu, że realizacja jego propozycji jest niemożliwa.

> Cytat:
Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.

>Dlaczego mam udowadniać że to nielogiczne?
Jeśli nie chcesz w sposób uprawniony twierdzić, że to niewykonalne, to nie musisz.

>W twierdzeniu, że [...] nie ma sprzeczności, jest logiczne, ale idiotyczne.
Zarzut idiotyczności to opinia, ale jeśli komuś na Twojej zależy, lżyj go do woli.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 14:22 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>Wczoraj przeszedłem przez ulicę na zielonym świetle, gdyby było czerwone byłoby to tak samo logiczne
>>>Przechodzenie na czerwonym świetle jest nieprzepisowe, a nie nielogiczne.
>>Tak. Dlaczego więc mam doszukiwać się logiki w odsuwaniu od rzuconego przez Ciebie kamienia?
>A kto twierdzi, że masz?
Ty
Cytat:
otóż realne, czyli potencjalnie mogące się zdarzyć jest wszystko, co nie jest nielogiczne, a więc dopóki w krystkonowym twierdzeniu sam nie wskażesz sprzeczności, nie możesz mu odmówić realności.


>>Dlaczego mam wyszukiwać sprzeczności w twierdzeniu Krystkona
>By nie być gołosłownym w swoim twierdzeniu, że realizacja jego propozycji jest niemożliwa.
>> Cytat:
Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.

>>Dlaczego mam udowadniać że to nielogiczne?
>Jeśli nie chcesz w sposób uprawniony twierdzić, że to niewykonalne, to nie musisz.
To jest niewykonalne (ale wybaczenia proszę znów posłużyłem się uprawnionym skrótem myślowym moja wypowiedź powinna brzmieć jest to niewykonalne w następujących państwach : Andora Argentyna Armenia Australia Austria Belgia Bułgaria Chorwacja ... Wymieniać dalej?
Czyli w tych państwach w których obywatele mają cokolwiek do powiedzenia i w demokratycznych wyborach niewybiorą kogoś,kto postanowi emerytury zlikwidować
Tak więc w tych państwach likwidacja emerytur jest niemożliwa, mimo ze w twierdzenia krystkona, że człowiek powinien pracować do śmierci żadnej logicznej sprzeczności nie ma

>>W twierdzeniu, że [...] nie ma sprzeczności, jest logiczne, ale idiotyczne.
>Zarzut idiotyczności to opinia, ale jeśli komuś na Twojej zależy, lżyj go do woli.
Tak, to opinia, ale nie lżąca nikogo, bo nie jest to opinia o człowieku ale o twierdzeniu. Znów uciekasz w słówka zamiast argumentów, strasznie nudna jesteś z tym chowaniem się za parafialno - powiatową logikę zamiast podjąć rozmowę na argumenta.

Jeśli ktoś twierdzi, że nie powinno być emerytur, że człowiek powinien pracować do śmierci a jeśli nie ma sił do ciężkiej pracy to powinien uczyć(!) , to napisz czy się z tym zgadzasz czy nie, zamiast miauczeć jedynie że to jest niesprzeczne i udowodnić nierealność można jedynie udowadniając sprzeczność.
19-03-2016 14:58 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Przechodzenie na czerwonym świetle jest nieprzepisowe, a nie nielogiczne.
>>>Tak. Dlaczego więc mam doszukiwać się logiki w odsuwaniu od rzuconego przez Ciebie kamienia?
>>A kto twierdzi, że masz?
>Ty
> Cytat:
otóż realne, czyli potencjalnie mogące się zdarzyć jest wszystko, co nie jest nielogiczne, a więc dopóki w krystkonowym twierdzeniu sam nie wskażesz sprzeczności, nie możesz mu odmówić realności.
>

Nie piszę tu o żadnym kamieniu.

>>> Cytat:
Człowiek powinien pracować do śmierci, inaczej dziadzieje i robi się zupełnie niesprawny.

>>>Dlaczego mam udowadniać że to nielogiczne?
>>Jeśli nie chcesz w sposób uprawniony twierdzić, że to niewykonalne, to nie musisz.
>To jest niewykonalne
Wykonalne, no niby czemu człowiek miałby nie móc pracować do śmierci?

>Czyli w tych państwach w których obywatele mają cokolwiek do powiedzenia i w demokratycznych wyborach niewybiorą kogoś,kto postanowi emerytury zlikwidować
Chodzi Ci więc o to, że takich szarleyów twierdzących że jest to niewykonalne jest więcej, najpewniej masz rację, jest to jednak argument polityczny, logicznie twierdzenie krystkona jest OK.

>Tak, to opinia, ale nie lżąca nikogo, bo nie jest to opinia o człowieku ale o twierdzeniu.
Niestety jest to idiotyzm. (Aż się prosiłeś.)

>Znów uciekasz w słówka zamiast argumentów
Robisz postępy zarzucając mi ucieczkę w słówka dopiero po tak wielu postach.

> strasznie nudna jesteś z tym chowaniem się za parafialno - powiatową logikę zamiast podjąć rozmowę na argumenta.
Dla mnie nudne jest Twoje nieogarnianie logiki na elementarnym poziomie wspierane arogancją na poziomie graniczącym z tym od arogancji niższym; zgadniesz jak ów poziom zwie się?

>Jeśli ktoś twierdzi, że nie powinno być emerytur, że człowiek powinien pracować do śmierci a jeśli nie ma sił do ciężkiej pracy to powinien uczyć(!) , to napisz czy się z tym zgadzasz
Pisać, czy się z tym zgadzam czy nie mogę, ale nie muszę; jaki masz problem jakie poglądy inni wyrażają?

>zamiast miauczeć jedynie że to jest niesprzeczne
Miauczę, bo nie muszę ryczeć, by Cię zagnać w kozi róg.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 15:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Czyli w tych państwach w których obywatele mają cokolwiek do powiedzenia i w demokratycznych wyborach niewybiorą kogoś,kto postanowi emerytury zlikwidować
>Chodzi Ci więc o to, że takich szarleyów twierdzących że jest to niewykonalne jest więcej, najpewniej masz rację, jest to jednak argument polityczny, logicznie twierdzenie krystkona jest OK.

Czy kiedykolwiek twierdziłem, że twierdzenie krystkona jest nielogiczne?
postawiłaś sobie chochoła. Takich szarleyów jest więcej i ty też do nich należysz.

>>Tak, to opinia, ale nie lżąca nikogo, bo nie jest to opinia o człowieku ale o twierdzeniu.
>Niestety jest to idiotyzm. (Aż się prosiłeś.)
(emotikon wzruszenia ramion)

>> strasznie nudna jesteś z tym chowaniem się za parafialno - powiatową logikę zamiast podjąć rozmowę na argumenta.
>Dla mnie nudne jest Twoje nieogarnianie logiki na elementarnym poziomie wspierane arogancją na poziomie graniczącym z tym od arogancji niższym;
Aby stwierdzic że nie przejdzie system nakazujący człowiekowi pracę do śmierci bez prawa do emerytury nie potrzebuję logiki, ale odrobiny umiejętności obserwowania świata

>zgadniesz jak ów poziom zwie się?
Nie i nie interesuje mnie to

>>Jeśli ktoś twierdzi, że nie powinno być emerytur, że człowiek powinien pracować do śmierci a jeśli nie ma sił do ciężkiej pracy to powinien uczyć(!) , to napisz czy się z tym zgadzasz
>Pisać, czy się z tym zgadzam czy nie mogę, ale nie muszę; jaki masz problem jakie poglądy inni wyrażają?
Żadnych , ale wolę znać poglądy niż poglądy o sposobie prezentacji poglądów

>>zamiast miauczeć jedynie że to jest niesprzeczne
>Miauczę, bo nie muszę ryczeć, by Cię zagnać w kozi róg.
Zagnałaś? Gratuluję
Bardziej uważam kogoś kto mnie PRZEKONA niż kogoś kto udowodni, że posłużyłem się łańcuchem niepasującym do piły
19-03-2016 16:49 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy kiedykolwiek twierdziłem, że twierdzenie krystkona jest nielogiczne?
Twierdziłeś, że jest niemożliwe, ale dowodzisz ze statystyki, że niby szarleye w dużej masie się nie zgodzą.

>Aby stwierdzic że nie przejdzie system nakazujący człowiekowi pracę do śmierci bez prawa do emerytury nie potrzebuję logiki, ale odrobiny umiejętności obserwowania świata
Państwa w których nie ma emerytur były w przeszłości i najpewniej istnieją po dziś dzień, np w Afryce. I nawet nie można zakładać, że na pewno nam się on nie przytrafi.

>wolę znać poglądy niż poglądy o sposobie prezentacji poglądów
Jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.

>Bardziej uważam kogoś kto mnie PRZEKONA niż kogoś kto udowodni...
A może kogoś kto UDOWODNI przedkładasz nad tego, kto przekona?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
19-03-2016 17:59 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>Czy kiedykolwiek twierdziłem, że twierdzenie krystkona jest nielogiczne?
>Twierdziłeś, że jest niemożliwe, ale dowodzisz ze statystyki, że niby szarleye w dużej masie się nie zgodzą.
Twierdziłem że niemożliwe. Niemożliwe jest (choć logicznie niesprzeczne) aby ze 100 losowo wybranych ludzi, każdy odgryzł sobie nogę

>>Aby stwierdzic że nie przejdzie system nakazujący człowiekowi pracę do śmierci bez prawa do emerytury nie potrzebuję logiki, ale odrobiny umiejętności obserwowania świata
>Państwa w których nie ma emerytur były w przeszłości i najpewniej istnieją po dziś

Owszem istnieją i cóż stąd?

>>wolę znać poglądy niż poglądy o sposobie prezentacji poglądów
>Jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.
A gdzie sprzeczność?

>>Bardziej uważam kogoś kto mnie PRZEKONA niż kogoś kto udowodni...
>A może kogoś kto UDOWODNI przedkładasz nad tego, kto przekona?
Nie poradzisz niczego udowodnić, bo nie można udowodnić zdania, którego się nie ma
20-03-2016 02:05 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Niemożliwe jest (choć logicznie niesprzeczne) aby ze 100 losowo wybranych ludzi, każdy odgryzł sobie nogę
Mało prawdopodobne.

>>Państwa w których nie ma emerytur były w przeszłości i najpewniej istnieją po dziś
>Owszem istnieją i cóż stąd?
Empiryczny dowód na możliwość zaistnienia takich zasad.

>>>wolę znać poglądy niż poglądy o sposobie prezentacji poglądów
>>Jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.
>A gdzie sprzeczność?
A gdzie jakieś twierdzenie n/t faktów?

>Nie poradzisz niczego udowodnić, bo nie można udowodnić zdania, którego się nie ma
Mam zdanie na temat prawdziwości Twojego zdania.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
20-03-2016 19:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.
>>A gdzie sprzeczność?
>A gdzie jakieś twierdzenie n/t faktów?
Znów tylko zabawa słowami? Przyznajesz sobie przewagę znając lepiej język dyskusji, to i dyskusję wygrywasz jak pięściarz wagi ciężkiej z kogucim

>>Nie poradzisz niczego udowodnić, bo nie można udowodnić zdania, którego się nie ma
>Mam zdanie na temat prawdziwości Twojego zdania.

fajny greps
21-03-2016 00:27 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.
>>>A gdzie sprzeczność?
>>A gdzie jakieś twierdzenie n/t faktów?
>Znów tylko zabawa słowami?
Pojęciami.

Chodzi o to, że nie zajdzie sprzeczność bez kategorii logicznych, a kategorie te mogą być atrybutami twierdzenia (zdania) o faktach, tymczasem Ty nie pisałeś o faktach, a tylko zadeklarowałeś coś na temat swoich preferencji: wolę to i to.

>Przyznajesz sobie przewagę znając lepiej język dyskusji
Nie widać byś miał istotne trudności z polszczyzną.

>>>Nie poradzisz niczego udowodnić, bo nie można udowodnić zdania, którego się nie ma
>>Mam zdanie na temat prawdziwości Twojego zdania.
>fajny greps
Jesteś poniekąd współautorem.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Państwa w których nie ma emerytur były w przeszłości i najpewniej istnieją po dziś dzień, np w Afryce. I nawet nie można zakładać, że na pewno nam się on nie przytrafi.

Szarley nie rozumie, że kiedyś młodych Polaków było pełno a do obsłużenia jedynie trochę polskich emerytów.
Teraz młodych będzie niewielu a do obsłużenia oprócz tłumu polskich emerytów pozostaje cała stara Europa Północo-Zachodnia a i to nie wszystko. Do tego dochodzą starzy, zagraniczni, doświadczeni, wyrafinowani cwaniacy, którzy potrafią w swojej bezwzględności wydoić młodzież aż pięknie.

Na przekór Jackowi na wzór Europy Zachodniej do Polski zacznie sprowadzać się ludzi z innych kultur płodzących dzieci nieodpowiedzialnie. Aż przyjdzie dzień, że ludzie z innych krajów, z innych kultur, krew z krwi obcych dojdzie do wniosku, że została ściągnięta wyłącznie do wydojenia a nie do stania się kimś równym. Aż społeczeństwo utknie w totalnym konflikcie.

A teraz kto mi odpowie na takie pytanie:
Kto chodzi na wybory?
a) emeryci
b) ludzie młodzi

Nie tylko ja nie wierzę we współczesne państwo. Znam też innych, którzy nie wierzą. W końcu państwo próbuje mnie zniszczyć, więc mam wierzyć w nieuchronność własnego zniszczenia? To już wolę fantazjować o własnym przetrwaniu.
20-03-2016 09:34 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>kiedyś młodych Polaków było pełno a do obsłużenia jedynie trochę polskich emerytów.
Natura nie znosi próżni, stąd gotowe społeczeństwo napływowe (czasem dosłownie).

>na wzór Europy Zachodniej do Polski zacznie sprowadzać się ludzi z innych kultur płodzących dzieci nieodpowiedzialnie
Nieodpowiedzialne płodzenie dzieci jest antidotum na nieodpowiedzialne ich niepłodzenie.

>Aż przyjdzie dzień, że [...] społeczeństwo utknie w totalnym konflikcie.
No ale konflikty są obecnie, więc może przyjdzie dzień, że się to odetka?

>A teraz kto mi odpowie na takie pytanie:
>Kto chodzi na wybory?
>a) emeryci
>b) ludzie młodzi
Obstawiam c): znasz odpowiedź.

>wolę fantazjować o własnym przetrwaniu
Fantazjować? A to krystkonizm upadł?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
20-03-2016 10:52 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie, nie upadł, w mojej głowie pozostaje względnie niezmienny pomimo licznych negatywnych ocen i znikomych ocen pozytywnych. Niemniej retoryka innych przenika do mojej świadomości i czasem mimowolnie sam się nią posługuję. Zwłaszcza kiedy tracę nadzieję.

Muszę się trochę zebrać w sobie i uporządkować swoje myśli, żeby lepiej odpierać obce mi poglądy.
20-03-2016 12:09 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie, nie upadł, w mojej głowie pozostaje względnie niezmienny pomimo licznych negatywnych ocen i znikomych ocen pozytywnych.
Odpuść sobie oceny, rozważaj argumenty.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
21-03-2016 10:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> wolę fantazjować o własnym przetrwaniu
> Fantazjować? A to krystkonizm upadł?

Oooo.. to kiedyś stał?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2016 19:31 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Państwa w których nie ma emerytur były w przeszłości i najpewniej istnieją po dziś dzień, np w Afryce. I nawet nie można zakładać, że na pewno nam się on nie przytrafi.
>Szarley nie rozumie, że kiedyś młodych Polaków było pełno a do obsłużenia jedynie trochę polskich emerytów.
Polacy nie będą pracować na moje utrzymanie na starość podobnie jak ty choć za pieniądze dzisiejszych emerytów całą edukację odbyłeś, jakoś na ich emerytury nie łożysz

>A teraz kto mi odpowie na takie pytanie:
>Kto chodzi na wybory?
>a) emeryci
>b) ludzie młodzi

Zajrzyj do sprawozdania PKW, to dostaniesz odpowedź
Jak śmiesz pytać, sam unikając odpowiedzi na setkę pytań?
Znów hipokryzja wylazła jak słoma z butów?

>W końcu państwo próbuje mnie zniszczyć,
Ojeeeeej, wypłacając ci Kindergeld?

Wiesz... takie obsesje się leczy
20-03-2016 21:52 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Polacy nie będą pracować na moje utrzymanie na starość podobnie jak ty choć za pieniądze dzisiejszych emerytów całą edukację odbyłeś, jakoś na ich emerytury nie łożysz

Po pierwsze, przez moje wszystkie lata w Polsce płaciłem składki, po drugie to wy nie ja przekształciliście polski socjalizm w kapitalizm oparty na umowach z krajami od stuleci kapitalistycznymi otwierający rynek bez osłony niedoświadczonych obywateli, skazując tym samym Polaków we własnym kraju na utratę kapitału a młodych na migrację ekonomiczną, po trzecie łożę na emerytury Niemców choć tak wprawdzie to prostu świadczę Niemcom a oni się tak już dzielą tym jak chcą, no ale to tak po europejsku, to chyba dobrze? Nie tego chcieli Polacy? Ponadto w Polsce jestem spalony, nie ma tam dla mnie miejsca, nikogo nie obchodzą tam moje umiejętności, nikt mnie tam nie doceni podobnie jak na tym forum, ludzie żyją własnym życiem nie zamierzając niczego zmieniać. Miałbym się czuć winny? Nie mam na to wszystko żadnego wpływu.

>Zajrzyj do sprawozdania PKW, to dostaniesz odpowedź
pliki.parlamentarny.pl/i/00/75/36/007536_940.jpg
Dolicz różnie w liczbach bezwzględnych - czyja wola panuje? Już pomijając to, że młodzi ludzie sami nie wiedzą czego chcą a starsi świetnie potrafią to wykorzystać. No cóż wolna konkurencja - nauczyciel przeciw uczniowi.

>Jak śmiesz pytać, sam unikając odpowiedzi na setkę pytań?
Odpowiadam, kawałek po kawałku. Mam wolny smartfon, 1000 zarzutów o przeglądanie forum w pracy, liczne nadgodziny, małe dzieci a pracę taką, po której człowiek usiadłwszy natychmiast zasypia ze zmęczenia.

>Znów hipokryzja wylazła jak słoma z butów?
Co?

>>W końcu państwo próbuje mnie zniszczyć,
>Ojeeeeej, wypłacając ci Kindergeld?
>Wiesz... takie obsesje się leczy
Nie dając mi szansy poczuć się bezpiecznie. Dobry bożek da jednak i idea tego państwa zostanie podważona, zły nie da pozostanie w ludzkich umysłach dożywotnio.
21-03-2016 07:05 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>po drugie to wy nie ja przekształciliście polski socjalizm w kapitalizm oparty na umowach z krajami od stuleci kapitalistycznymi
Minus za wymyślanie mi życiorysu

>Ponadto w Polsce jestem spalony, nie ma tam dla mnie miejsca, nikogo nie obchodzą tam moje umiejętności, nikt mnie tam nie doceni podobnie jak na tym forum,



>>Zajrzyj do sprawozdania PKW, to dostaniesz odpowedź
>pliki.parlamentarny.pl/i/00/75/36/007536_940.jpg
No to po co pytasz innych ?
Odpowiedz na pytania które sam sprowokowałeś

>Dolicz różnie w liczbach bezwzględnych - czyja wola panuje?
Znów o panowaniu woli, a nie jest to czasem po prostu demokracja z jej założeniem jeden obywatel = jeden głos?
Idący do wyborów panuje?
no to idź głosować

>>Jak śmiesz pytać, sam unikając odpowiedzi na setkę pytań?
>Odpowiadam, kawałek po kawałku. Mam wolny smartfon, 1000 zarzutów o przeglądanie forum w pracy, liczne nadgodziny, małe dzieci a pracę taką, po której człowiek usiadłwszy natychmiast zasypia ze zmęczenia.
Pipcys
Kilkanaście razy zapytano cię o definicję biedy , znajdujesz czas na odpisywanie sążnistymi epistołami a nie masz czasu napisać:

"2000 złotych miesięcznie na osobę to jeszcze bieda
Krystian Hamerlik Konopka"

>>>W końcu państwo próbuje mnie zniszczyć,
>>Ojeeeeej, wypłacając ci Kindergeld?
>>Wiesz... takie obsesje się leczy
>Nie dając mi szansy poczuć się bezpiecznie. Dobry bożek da jednak i idea tego państwa zostanie podważona, zły nie da pozostanie w ludzkich umysłach dożywotnio.
Ty się nie czujesz bezpiecznie? To pojedź do Polski, do Rosji...
21-03-2016 10:18 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ty się nie czujesz bezpiecznie? To pojedź do Polski, do Rosji...

Źle bym sie czuł w Polsce, gdyby niepłacący alimentów, podatków lub nie spłacający swoich zobowiązań mógł się czuć bezpieczny, posyłając dzieci do państwowej szkoły, czy też jeżdżąc po państwowych drogach prywatnym samochodem.. na który ktoś lepiej sobie radzący musi mu dołożyć bo tak skonstruowano system.
Źle bym sie czuł w Polsce, gdzie na mieszkającego w wynajętej luksusowej rezydencji człowieka płaci kilkuset właścicieli 50letnich drewnianych domów z przed dwóch epok.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 23:33 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Źle bym sie czuł w Polsce, gdyby niepłacący alimentów, podatków lub nie spłacający swoich zobowiązań mógł się czuć bezpieczny, posyłając dzieci do państwowej szkoły, czy też jeżdżąc po państwowych drogach prywatnym samochodem.. na który ktoś lepiej sobie radzący musi mu dołożyć bo tak skonstruowano system.

Próbując iść twoim tokiem rozumowania, naprawdę widzisz niesprawiedliwość w związku jeżdżenia po państwowych drogach i niepłaceniu alimentów?
W ogóle to irytujące próbować odpowiedzieć na ten zbitek rzekom powiązanych ze sobą rzeczy, niemniej
- Alimenty to sprawa pomiędzy rodzicem i dzieckiem bardzo silnie skorelowana z wzajemnymi, negatywnymi emocjami byłych partnerów życiowych. Alimenty zostały wmieszane do naszej rozmowy przez Szarleya tylko dlatego, że związane są z dziećmi a powszechnie szczególny stosunek wszystkich do dzieci w pomieszaniu z przymusem państwowym ma zapewnić Szarleyowi w tej rozmowie przychylność dla jego poglądu o konieczności istnienia przymusu państwowego w egzekucji zobowiązań cywilnych. Jaki jest udział alimentów w całkowitym obrocie gospodarczym? Spójrz na swoją wypowiedź. Jej istotą jest zestawienie obowiązku podatkowego z korzystaniem z mienia państwowego i ze świadczeń państwowych. Jak do istoty tej wypowiedzi mają się alimenty? Kolejna perfidna manipulacja. (mam dla ciebie Jacku jednak pewien przekaz, tu niepotrzebne są kłamstwa, bo tu nikt nie pragnie prawdy)
- niewłaściwie posługujesz się określeniem "niepłacenia podatków" w odniesieniu do tych, którzy w moim modelu nie mieliby takiego obowiązku
- niewłaściwie posługujesz się określeniem "niespłacania zobowiązań" w odniesieniu do tych, którzy w moim modelu nie byli by inaczej zobowiązani wobec innych ludzi niż poprzez pragnienie gotówki czy świadectw własności należących do innych i gotowość podporządkowania się woli innych w zamian za pieniądze czy własność
- konieczność korzystania z państwowego mienia czy państwowych świadczeń wynika z ustroju, w którym wielu ludzi nie jest w stanie zdobyć niezbędnego mienia czy świadczeń w zamian za własną pracę. Biedota nie korzysta z państwowych dróg, bo nie ma samochodów, nie ma na paliwo, nie ma na ubezpieczenie, nie ma na autobus, nie ma wolnego czasu, nie ma uprawnień, nie ma zdolności. Państwowe kształcą tak dobrze, że dzieci biedoty staną się biedotą w kolejnym pokoleniu a wierzenia, myśli, wartości i problemy biednych rodziców stają się wierzeniami, myślami, wartościami i problemami dzieci.
- konieczność finansowania wszystkiego biedocie przez świetnie radzących sobie odbiera możliwość ukierunkowania biedoty przez dobrze radzącego sobie na budowę dla niego złotej piramidy i prowokuje biedotę do życia dla samej siebie i rozkoszowania się życiem nieobciążonym budową złotej piramidy.

>Źle bym sie czuł w Polsce, gdzie na mieszkającego w wynajętej luksusowej rezydencji człowieka płaci kilkuset właścicieli 50letnich drewnianych domów z przed dwóch epok.

Ty Jacku możesz zamieszkać w takiej wynajętej luksusowej rezydencji. Wyobraź sobie ten komfort! Nic nie posiadasz i jesteś całkowicie zależny od dochodu wypłacanego ci przez właściciela firmy, w której pracujesz, od domu wynajmowanego od jego właściciela, od samochodu wydzierżawionego od jego właściciela. Nie ma przymusowej egzekucji zobowiązań a wiec wszystko od czego jesteś zależny może nagle zniknąć, przestać być dla ciebie dostępne. Wchodzisz w ten komfort?
Tak bardzo zazdrościłbyś ludziom, którzy niczego nie posiadają lecz mają co zjeść i gdzie położyć się spać, że z tego poczucia niesprawiedliwości czułbyś się źle?
23-03-2016 11:42 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jaki jest udział alimentów w całkowitym obrocie gospodarczym?

I to jest właśnie Twoja znajomość zagadnień etyki, powyższy wiersz znakomicie to pokazuje.

> Alimenty to sprawa pomiędzy rodzicem i dzieckiem

A jeszcze: dziecko i niezdołowana finansowo matka są potrzebni społeczeństwu.
Nie pomyślałeś o tym?

> bardzo silnie skorelowana z wzajemnymi, negatywnymi
> emocjami byłych partnerów życiowych

Acha, a Ty masz w tych emocjach znakomite rozeznanie i doświadczenie
Pytałeś kiedyś opuszczonej matki o te emocje? ROZMAWIAŁEŚ Z NIĄ?
Poza tym czy aby chodzi tylko o emocje? Dzieci z kimś w końcu mieszkają. Nie mieszkają codziennie u innego rodzica. Pomyślałeś o tym, uświadomiłeś to sobie?

> Alimenty zostały wmieszane do naszej rozmowy przez Szarleya
> tylko dlatego, że związane są z dziećmi a powszechnie szczególny
> stosunek wszystkich do dzieci

Z tego, co pamiętam zostały przytoczone by obnażyć nieludzkość Twojego systemu. No i obnażyły.

> w pomieszaniu z przymusem państwowym ma zapewnić Szarleyowi
> w tej rozmowie przychylność dla jego poglądu o konieczności
> istnienia przymusu państwowego w egzekucji zobowiązań cywilnych.

Typowa dla Twojego poziomu strategia: gdy brakuje argumentów obrzućmy interlokutora g**nem, może coś się przylepi.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-03-2016 10:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> W końcu państwo próbuje mnie zniszczyć,
>> Ojeeeeej, wypłacając ci Kindergeld?
>> Wiesz... takie obsesje się leczy
>>> Nie dając mi szansy poczuć się bezpiecznie.

Biedactwo... nikt nie daje Ci szansy poczuć się bezpiecznie, tak jak Ty ją miłościwie rozdawałeś, pracując onegdaj w windykacji.
Ty naprawdę powinieneś się urodzić w 1917r. u zarania opiekuńczych państw, albo w 1948r. z początku PRL. Wtedy z pewnością dano by Ci szansę poczuć się bezpiecznie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przecież wg mojego modelu każdy dostaje pewne świadczenie podstawowe a obok tego zarabia kasę za pracę.

Zarzuciles mi, że wykonuje niewiele warte prace fizyczne, choć tlumaczylem, że nie lubię tego ale sprowqdziliscie mnie do parteru i nie mam chwilowo innej możliwości ale ludzie starsi mogą przecież wykonywać pracę nie fizyczna lecz psychiczną, znaczy umysłową.
To i tak będzie konieczne no stworzyliscie system takiej konkurencji, w którym nikt już nie chce posiadać dzieci. To kto będzie pracował dla emerytów skoro będą sami emeryci?
19-03-2016 17:55 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Przecież wg mojego modelu każdy dostaje pewne świadczenie podstawowe a obok tego zarabia kasę za pracę.
Z czego to świadczenie?
Przecież podatki nie istnieją! Każdy będzie się starał płacić jak najmniej i pokazałem Ci na to skuteczne sposoby. Sam się z tym zgodziłeś

Cytat:
Masz świadectwo własności opisujące dom w stopniu dostatecznym, czyli tak, że wiadomo, o który dom chodzi to masz dom i żadnego podatku do zapłacenia. Nikt chyba nie może mieć do ciebie pretensji o to, że żadnego podatku nie płacisz skoro twoje mienie jest warte zero.


Ja nie płacę, ty nie płacisz, on, ona ono nie płaci. Nikt nie płaci lub płaci grosze, z czego te świadczenia?
Kolejne pytanie bez odpowiedzi

>Zarzuciles mi, że wykonuje niewiele warte prace fizyczne, choć tlumaczylem, że nie lubię tego ale sprowqdziliscie mnie do parteru
Nigdzie cie nie sprowadzałem.

>i nie mam chwilowo innej możliwości ale ludzie starsi mogą przecież wykonywać pracę nie fizyczna lecz psychiczną, znaczy umysłową.
Starsi ludzie powinni odpoczywać po pracy

>To i tak będzie konieczne no stworzyliscie system takiej konkurencji,
Kto ? Ja? Palnijże się w łeb z tymi twoimi oskarżeniami o całe zło tego świata. Jeśli uważasz że jestem temu winien to podziękuj mi też za Kindergeld, prawo twoich dzieci do bezpłatnej opieki medycznej (wraz z darmowymi lekami) i prawo do edukacji

>To kto będzie pracował dla emerytów skoro będą sami emeryci?
To do mnie pytanie? No zastanówże się się czasem

Nadal zalegasz z odpowiedziami na pytania:
Ile powinieneś zarabiać, żeby uznać że nie jesteś biedny ?
Jak głosowałbyś za moim honorarium za projekt?
i... setka innych pytań
14-03-2016 12:06 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach<

... hmmm, czy aby Polska nie jest trochę większa od Aten, czy innych miast-państw starożytnej Grecji, by stosować "demokrację bezpośrednią"? Poza tym referenda są kosztowne, a Polska i Polacy podobno "biedni". Nie gwarantują również odporności na różne patologie. Np. umiejętnie postawione pytanie referendalne potrafi zmanipulować wynikiem referendum... I mamy następny stres...

>oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.<

... chciałby pan by każdy składał roczne i ogólnodostępne zeznanie majątkowe? Bo jak inaczej mój kapitał miałby być jawny dla ogółu?...

>A popęd seksualny zaspokaja ten kto tylko może, bez znaczenia czy ksiądz czy nieksiadz. Ksiądz to tylko funkcja społeczna i popędu seksualnego nie znosi a moze nawet potęguje przez poczucie władzy.<

... nie tylko o seksie wspomniałem. Skąd więc pana zainteresowanie tylko seksualną stroną?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
14-03-2016 16:04 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>... chciałby pan by każdy składał roczne i ogólnodostępne
> zeznanie majątkowe? Bo jak inaczej mój kapitał miałby być
> jawny dla ogółu?...

Krystian? Pewnie, że chiałby. W końcu o niczym innym nie myśli, tylko by poznać imię i nazwisko, oraz stan posiadania najmujacego mu mieszkanie (zresztą wielokrotnie o tym pisał).
Zapewne uważa, że wtedy osiągnie nirwanę

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
14-03-2016 15:49 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych
> dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od
> kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.

Po pierwsze nie prowadzą, gdyż nikt nie zapłaci podatku na coś, z czym się nie identyfikuje np. na wyżeranie z garów pociumanym przez niepociumanych.

Chyba, że należy do grupy niepociumanych i otwarcie to przed sobą przyzna.

Po drugie, w biednym i regulowanym odgórnie kraju bez sprawnie i transparentnie działającego aparatu przymusu argument siły (a nie prawa) będzie górą, stąd nieetyczny wpływ lub szantaż wyceniających będzie chlebem powszednim całkiem sporej liczby cwaniaków.
Nawet do spadku Twojej frustracji takie działania nie doprowadzą - w gronie silniejszych i bardziej 'odważnych' od siebie będziesz musiał kluczyć i chronić własne środki do życia, jak nigdy dotąd. Będziesz to robił aż do śmiertelnego zmęczenia, albo niemoralnego wykiwania innych (to ostatnie zdaje się znasz z autopsji).
Tak czy siak: w krystkonizmie każdego czeka porażka włącznie z bogatym cwaniakiem, który na tronie długo nie posiedzi (już inni cwaniacy się o to zatroszczą).
Pisałeś wcześniej, że demokracja jest próbą uśrednienia różnych, sprzecznych ludzkich moralności.
Nieprawda. Demokracja ani nie jest próbą, ani nie dotyczy formowania moralności, a jedynie jej zastaną uśrednioną postać prawnie wyraża i wypełnia pozostawiając indywidualną moralność w spokoju.
Pisałeś również, że demokracja jest wyborem prowadzącym do możliwie najniższej frustracji społeczności.
Też nieprawda, to tylko Twoja projekcja demokracji, a raczej zadanie, którym chciałbyś ją obarczyć.
W demokratycznym społeczeństwie prawa frustracja nielicznych (np. dłużników, biedaków) nie ma nadmuchanego znaczenia dopóki, dopóty nie staną się oni większością.

Oczywiście znaczenie ma, takie zresztą, jakie jest adekwatne:
www.mops.com.pl/

I tu przypominam paradoks, w którym tkwisz po uszy: aby urzeczywistnić choć po części Twój model musiałbyś działać w kierunku zubożenia znacznie większej liczby ludzi, niż ma to miejsce teraz.
Nigdy nie potrafiłeś wytłumaczyć tego paradoksu, wymigując się potrzebą zmiany świadomości ludzkiej (panie inżynierze dusz) co prowadzi Cię do jeszcze bardziej karkołomnych wygibasów, a najłagodniej mówiąc wykpiwania przez innych i pogłębiania swoje żarliwej wiary w wiatraki.
Może jednak tak trzeba, skoro nie ma się wyjścia, gdy jedyne co zostało to wierzyć..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 09:59 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)
>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.

To co proponujesz, to w istocie kolejna wariacja na temat komunizmu. Różnych form "sprawiedliwego podziału" już próbowano i za każdym razem kończyło się to rozdmuchanym do absurdalnych rozmiarów aparatem przymusu państwowego. Więc końcem wolności ekonomicznej i osobistej. Dlaczego, to Ci szarley wyjaśnił.


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Konkluzja jest taka, ze moje idee demokracji bezpośredniej w najistotniejszych dla zycia kwestiach oraz jawnego kapitału z podatkiem od kapitału prowadzą do najniższej frustracji społeczeństwa.
>To co proponujesz, to w istocie kolejna wariacja na temat komunizmu. Różnych form "sprawiedliwego podziału" już próbowano i za każdym razem kończyło się to rozdmuchanym do absurdalnych rozmiarów aparatem przymusu państwowego. Więc końcem wolności ekonomicznej i osobistej. Dlaczego, to Ci szarley wyjaśnił.
>
No gods, no masters...I am who I am.


1. Co to za komunizm, który opiera sie na kapitale, wolnej wymianie i roznicach majatkowych tak duzych, ze jedrn posiada gazaciag Jamalski a drugi zupełnie nic?
2. Nawet jesli juz chcesz robić takie nawiązania to wszelka forma opodatkowania jest juz wariacja komunizmu. Wolalbys bez żadnych podatków? Wówczas jak długo twoje byłoby twoje?
3. Sądzisz, ze uznanie twojej własności prywatnej przez biedote jest zapisane w gwiazdach? Ze biedota nie może postawić ci zadnego warunku w podatkach? A założysz sie, ze jednak może?
4. Skoro juz mówisz o sprawiedliwości to czyjej twojej czy mojej bo nie sądzę by były do siebie podobne. A jeśli budujesz wniosek, ze współczesny system juz dziala dobrze to ja pytam dla kogo dobrze a dla kogo źle?

Uznanie cudzej i nieopdatkowanej własności jest szkodzeniem sobie samemu.
15-03-2016 14:18 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wolnej wymianie i roznicach majatkowych tak duzych,
> ze jedrn posiada gazaciag Jamalski a drugi zupełnie nic?

Przypomnijmy dla innych, że zarabiałeś kiedyś przez lata ponad 10x rata kredytu za dom (dokładnie 10x3000 do 10x5000 PLN/ mies) Gdzie się podziały te pieniądze?
Przypomnijmy dla innych, że dziś zarabiasz kilka tys. Eur/mies - to jest kwotę, której większość polskich robotników, rolników, salowych, sprzątaczek a nawet ekonomistów, inżynierów i nauczycieli nigdy nie zobaczy na oczy.

>3. Sądzisz, ze uznanie twojej własności prywatnej przez biedote jest zapisane w gwiazdach?

Kto Ci dał parawo wypowiadania się w imieniu biedoty?

> Ze biedota nie może postawić ci zadnego warunku w podatkach?

Kto Ci dał prawo wypowiadania się w imieniu biedoty? Sam sobie dałeś? Ty - robotnik zarabiający kilka tys. Eur / mies?

> jeśli budujesz wniosek, ze współczesny system juz dziala dobrze
> to ja pytam dla kogo dobrze a dla kogo źle?

Wbrew pozorom dla Ciebie również dobrze.
www.kindergeld.org/
W krystkonizmie, który broni zażarcie człowieka przed samym sobą i dorastaniem, miałbyś znacznie gorzej. Spłacaj długi, a obronisz przynajmniej godność, chyba że Ci na niej nie zależy.

> Uznanie cudzej i nieopdatkowanej własności
> jest szkodzeniem sobie samemu

Możesz nie uznawać, raczej nikt nie ma tym problemu (wiem wiem, zatroszczysz się jakoś żebyśmy mieli - to machanie paluszkiem też już znamy).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 14:25 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)
>Kto Ci dał prawo wypowiadania się w imieniu biedoty? Sam sobie dałeś? Ty - robotnik zarabiający kilka tys. Eur / mies?

Rewolucjoniści a w tym przypadku "rewolucjonista" już tak mają. Szlachcic Lenin też sobie przyznał prawo do reprezentowania proletariatu.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 15:07 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Kto Ci dał prawo wypowiadania się w imieniu biedoty? Sam sobie dałeś? Ty - robotnik zarabiający kilka tys. Eur / mies?
>Rewolucjoniści a w tym przypadku "rewolucjonista" już tak mają. Szlachcic Lenin też sobie przyznał prawo do reprezentowania proletariatu.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Mówię za siebie samego.
Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego mieszkania. Reszta ledwie starcza na jedzenie o nowych ubraniach czy dentyscie zapomnij.
15-03-2016 15:20 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Mówię za siebie samego.
>Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego mieszkania.

Kłamiesz.
15-03-2016 15:22 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego
> mieszkania

1. Dlaczego nie chcesz mieszkać w Słubicach?
2. Gdybyś miał 10 dzieci, "głodowa" pensja 6 tys. Eur też by ledwo starczała

Było myśleć wcześniej i realnie o własnych możliwościach? I taki to z Ciebie "biedak", który nie ma na dentystę, czy ubrania na ponoć świadomie powołane przez siebie na świat dzieci.
Troskliwy ojciec

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego
>> mieszkania
>1. Dlaczego nie chcesz mieszkać w Słubicach?
>2. Gdybyś miał 10 dzieci, "głodowa" pensja 6 tys. Eur też by ledwo starczała
>Było myśleć wcześniej i realnie o własnych możliwościach? I taki to z Ciebie "biedak", który nie ma na dentystę, czy ubrania na ponoć świadomie powołane przez siebie na świat dzieci.
>Troskliwy ojciec
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Znów zataczasz kolo i zaczynasz budować wniosek, ze troska o dzieci polega na tym, żeby ich w ogóle nie było.
Będę starał się przetrwać bez względu na to gdzie znalazłem się. Nie licz ze po prostu poddam się. Prędzej umrę.
15-03-2016 15:58 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Będę starał się przetrwać bez względu na to gdzie znalazłem się. Nie licz ze po prostu poddam się. Prędzej umrę.

O jakiem przetrwaniu ty piszesz!!!!!
Zarabiasz wielokrotność pensji polskiego robotnika, na samo komorne dajesz więcej niż zarabia górnik w Polsce a ty labidzisz o przetrwaniu?

Jakiego poziomu życia ty chcesz skoro nie wystarcza ci kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie!

WYTRZEŹWIEJ !
15-03-2016 19:33 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Znów zataczasz kolo i zaczynasz budować wniosek, ze troska
> o dzieci polega na tym, żeby ich w ogóle nie było.

Miejmy dzieci, oczywiście. Tylko z głową.
Chyba nawet najsłabszy student-ekonomista rozumie, że ojciec z marnej renty 15ki dzieci i żony godnie nie utrzyma. Rozumiesz to?

Dla Ciebie płodzenie dzieci i przyjemność z tym związana to chyba główny profit, a wychowywać, ubierać, żywić, jeździć na wakacje i finansować edukację a potem wystartować w życiu mogą same za swoje - wspieranie ich do Twoich obowiązków oczywiście nie należy. Bo przecież dzieci to inwestycja, na Twoją starość mają zadanie i to dla nich ma być główny sens: utrzymywać tatusia.

> Będę starał się przetrwać bez względu na to gdzie znalazłem się

Krystian, mam tylko nadzieję, że wszystkie swoje dzieci spłodziłeś do okresu bezrobocia.
Życie w iluzji windykacyjnego raju i łykanych obrazków z TV jakoś to tłumaczy, szkoda tylko że nie rozgrzesza.

> Nie licz ze po prostu poddam się. Prędzej umrę.

Nie liczę na to, że się poddasz. Wręcz przeciwnie. Śmierć byłaby rozwiązaniem zbyt prostym. Spłodziłeś dzieci to miej godność by je godziwie utrzymać. To Twój psi obowiązek. Walcz o ich godne życie i wychowanie. Tylko błagam: rób to z głową, strategia życiowa powinna wybiegać dalej niż 1 dzień do przodu, logika mówi że facet z licencjatem powinien wykorzystać to co włożono mu do głowy na studiach, a nie to co ma w mięśniach. I MYŚL MYŚL MYŚL - myślenie w rodzaju projektowania robotów popłaca dziś znacznie bardziej, niż bycie robotem.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 22:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Miejmy dzieci, oczywiście. Tylko z głową.

Czyli nie miejmy.
Współcześni młodzi ludzie rozumieją to świetnie. Ja wywodzę się jeszcze z innej kultury i z innej sytuacji. Niedługo będziecie musieli sprowadzać dzieci z krajów, w których ludzie mają dzieci bez głowy, tak jak Niemcy, w przeciwnym razie będziecie mieli zagęszczenie 100 starców ma metr kwadratowy i jednego dyżurnego młodego na dzielnicy.

>Chyba nawet najsłabszy student-ekonomista rozumie, że ojciec z marnej renty 15ki dzieci i żony godnie nie utrzyma. Rozumiesz to?
Teraz rozumiem więcej nawet niż chciałbym. Nie jest mi z tym rozumieniem przyjemnie ale co mam zrobić? Umysłów innych ludzi nie wymienię bo jak? Rozumiesz to?

>Dla Ciebie płodzenie dzieci i przyjemność z tym związana to chyba główny profit, a wychowywać, ubierać, żywić, jeździć na wakacje i finansować edukację a potem wystartować w życiu mogą same za swoje - wspieranie ich do Twoich obowiązków oczywiście nie należy. Bo przecież dzieci to inwestycja, na Twoją starość mają zadanie i to dla nich ma być główny sens: utrzymywać tatusia.
Płodzenie dzieci rzeczywiście jest przyjemne. Chętnie też wychowam własne dzieci, wyżywię je i zapewnię im wszystko co potrzebne. Nie będzie to łatwe w otoczeniu wrogich, egoistycznych i nie doceniających cię ludzi ale mimo to spróbuję. Cóż innego powinienem zrobić?

>Krystian, mam tylko nadzieję, że wszystkie swoje dzieci spłodziłeś do okresu bezrobocia.
Obaj świetnie rozumiemy, że masz dokładnie odwrotną nadzieję, tylko dlaczego?
Znaczy nie dlaczego kłamiesz, tylko dlaczego masz odwrotną nadzieję? Mówiłeś, że nie masz z tym wszystkim żadnego problemu a jednak wyrażając takie zdanie próbujesz manipulować mną a może innymi ale dlaczego?
Nie sądzę abyś obawiał się moim poglądów i ich konsekwencji a więc podejrzewam jakąś chorą akcję. To jest jakaś niezdrowa zabawa w doktora - psychologa Jacka. Zdaje mi się, że zabawiasz się w badanie swojego wpływu na umysły innych ludzi, tak czy siak to co robisz na pewno nie jest czymś fajnym.

>Życie w iluzji windykacyjnego raju i łykanych obrazków z TV jakoś to tłumaczy, szkoda tylko że nie rozgrzesza.

Zarzucasz mi grzech? Zarzucasz mi czynienie zła? Twoja wizja dobra i zła nie przekonują mnie. Moja jest sprzeczna z twoją.

>Nie liczę na to, że się poddasz. Wręcz przeciwnie. Śmierć byłaby rozwiązaniem zbyt prostym. Spłodziłeś dzieci to miej godność by je godziwie utrzymać. To Twój psi obowiązek. Walcz o ich godne życie i wychowanie.

Wpierw zarzucasz mi, że mam swoje dzieci w dupie, że wychowają się same w biedzie a płodząc je przypadkiem wymyśliłem wykorzystać je do utrzymywania mnie na starość. Za chwilę pouczasz mnie w kwestii obowiązków psa, iż chyba sam masz gromadkę dzieci, skoro to wszystko tak świetnie znasz i rozumiesz. Jak ty jesteś mi niewyobrażalnie przeciwny ale dlaczego, nie mam pojęcia. Daję słowo, że nie rozumiem twojej motywacji, podejrzewam tylko, że to jakaś chora akcja, ale nie wiem. Mógłbyś mi zdradzić swoją motywację? Tak bez kłamstw?

>Tylko błagam: rób to z głową, strategia życiowa powinna wybiegać dalej niż 1 dzień do przodu, logika mówi że facet z licencjatem powinien wykorzystać to co włożono mu do głowy na studiach, a nie to co ma w mięśniach. I MYŚL MYŚL MYŚL - myślenie w rodzaju projektowania robotów popłaca dziś znacznie bardziej, niż bycie robotem.
Łechcesz chyba tu trochę swoje ego myślicielu. Przecież wciąż myślę budując dla ciebie odpowiedź. Co zła strategia? No ale kiedy usłyszę z twoich ust, że reprezentuję dobro to wydarzy się cud.
16-03-2016 07:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Krystian, mam tylko nadzieję, że wszystkie swoje dzieci spłodziłeś
>> do okresu bezrobocia.
> Obaj świetnie rozumiemy, że masz dokładnie odwrotną nadzieję, tylko dlaczego?
> Znaczy nie dlaczego kłamiesz

Krystian, bardzo Cię przepraszam, że mam na myśli dokładnie to, napisałem wyżej. Naprawdę, sorry

>> Życie w iluzji windykacyjnego raju i łykanych obrazków z TV jakoś
>> to tłumaczy, szkoda tylko że nie rozgrzesza.
> Zarzucasz mi grzech? Zarzucasz mi czynienie zła?

Ten, kto działa nierozumnie - czyni zło. Ty jeszcze jesteś daleki od podobnych wizji, ale mam nadzieję, że rozumiesz, do czego folgowanie instynktowi versus rozumowi prowadzi.
www.se.pl/(*)-jej-glowe-o-beton_516776.html
"Teraz rozumiem" - łaskawca.

> Twoja wizja dobra i zła nie przekonują mnie. Moja jest sprzeczna z twoją.

Dawno już tu pojąłem, że Ciebie żadna argumentacja nie przekona, jesteś odporny na argumenty jak teflonowy płaszcz i nikt nie będzie Ci mówił, że czarne jest czarne a białe białe.

> Jak ty jesteś mi niewyobrażalnie przeciwny

Tak, jestem w życiu przeciwny przede wszystkim głupocie. Powiem Ci coś jeszcze, permanentny Niezgodniaku: nie porywają mnie ludzie, którzy w niej trwają w imię zasady "lepsze znane piekło, niż nieznany raj".

> Przecież wciąż myślę budując dla ciebie odpowiedź. Co zła strategia?

Używanie rozumu i myślenie a kofabulacje przemieszane z fantazjowaniem to dwie różne rzeczy. Mimo wszystko oczywiście nikt nie będzie Ci mówił, że czarne jest czarne a białe białe, wszedłeś na to forum tylko po to, aby nawracać Racjonalistów na krystkonizm. Nikt i nic Cię więcej nie interesuje, tylko czy się kto nawróci, czy jakiś skołowany forumowicz przytaknie chorej ideologii. Ktoś! Wreszcie, choć jeden!!!
Niestety, nic na taką postawę nie można poradzić.
Żegnam, nie oczekuję że odpowiesz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 16:02 
 Ocena 6 na 6
Fiedia (1636 punktów)
>Mówię za siebie samego.
>Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego mieszkania. Reszta ledwie starcza na jedzenie o nowych ubraniach czy dentyscie zapomnij.

Jeżu przenajświętszy a pańszczyzny przypadkiem odrabiać nie musisz?

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 16:15 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Jeżu przenajświętszy a pańszczyzny przypadkiem odrabiać nie musisz?

Ja tam nie wiem
www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w693332

Straszne miasto ten Berlin.
15-03-2016 16:37 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mówię za siebie samego.
>>Większość zarobionych w fabryce pieniędzy wydaję na czynsz za wynajem cudzego mieszkania. Reszta ledwie starcza na jedzenie o nowych ubraniach czy dentyscie zapomnij.
>Jeżu przenajświętszy a pańszczyzny przypadkiem odrabiać nie musisz?
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Arogancji nie ma końca. Miło reprezentuje się powszechne wartości? Łatwo?
Dobry Bozek da tez będę arogancki. Zly nie da trzeba będzie żyć w upokorzeniu.
15-03-2016 16:51 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)
>Arogancji nie ma końca.

Głupocie niestety też nie czego jesteś świetnym przykładem.

>Miło reprezentuje się powszechne wartości? Łatwo?

Wspaniale chłopie od pługa oderwany.

>Dobry Bozek da tez będę arogancki. Zly nie da trzeba będzie żyć w upokorzeniu.

Przede wszystkim to w skretynieniu żyjesz, później zaś w Berlinie. Upokorzenie to tylko w twoim rojeniami wypełnionym łbie.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 17:11 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Arogancji nie ma końca.
>Głupocie niestety też nie czego jesteś świetnym przykładem.
>>Miło reprezentuje się powszechne wartości? Łatwo?
>Wspaniale chłopie od pługa oderwany.
>>Dobry Bozek da tez będę arogancki. Zly nie da trzeba będzie żyć w upokorzeniu.
>Przede wszystkim to w skretynieniu żyjesz, później zaś w Berlinie. Upokorzenie to tylko w twoim rojeniami wypełnionym łbie.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.
>
No ale mam nadzieję, ze w swym nieskretynieniu czaisz już trochę przynajmniej gdzie jest źródło obrzydliwego bogactwa i obrzydliwej biedy na tym świecie pogrzebane?
I ze to nie dlatego, ze komuś się do szkółki nie chcialo a na wagary tylko zwykłe panowanie s*******nstwa we wszystkich wymiarach życia społecznego?

Czaisz to s*******nstwo czy nic a nic?
15-03-2016 17:22 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>No ale mam nadzieję, ze w swym nieskretynieniu czaisz już trochę przynajmniej gdzie jest źródło obrzydliwego bogactwa i obrzydliwej biedy na tym świecie pogrzebane?
>I ze to nie dlatego, ze komuś się do szkółki nie chcialo a na wagary tylko zwykłe panowanie s*******nstwa we wszystkich wymiarach życia społecznego?
>Czaisz to s*******nstwo czy nic a nic?

Leków dzisiaj zapomniałeś oszołomie?

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 18:13 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>No ale mam nadzieję, ze w swym nieskretynieniu czaisz już trochę przynajmniej gdzie jest źródło obrzydliwego bogactwa i obrzydliwej biedy na tym świecie pogrzebane?
>>I ze to nie dlatego, ze komuś się do szkółki nie chcialo a na wagary tylko zwykłe panowanie s*******nstwa we wszystkich wymiarach życia społecznego?
>>Czaisz to s*******nstwo czy nic a nic?
>Leków dzisiaj zapomniałeś oszołomie?
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

I tu mnie zaskoczyles.
Spójrz, próbowałem tłumaczyć innym na czym polega współczesny świat, iz nie wystarczy tylko służyć swemu PANU ale PAN musi jeszcze dostrzegać twoje szczęście, z tego powodu, ze mu służysz. Jeśli tego szczęścia nie widzi to mimo dobrej służby nie jest z niej zadowolony. Tak to działa ale inni wypierają niewygodna rzeczywistość i co poradzisz?
15-03-2016 19:09 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)
>Spójrz, próbowałem tłumaczyć innym na czym polega współczesny świat, iz nie wystarczy tylko służyć swemu PANU ale PAN musi jeszcze dostrzegać twoje szczęście, z tego powodu, ze mu służysz.

Ty się chłopie w czasie nie cofnąłeś? Ty już nie o pańszczyźnie bełkocesz ale o despotii jakiejś.

>Jeśli tego szczęścia nie widzi to mimo dobrej służby nie jest z niej zadowolony. Tak to działa ale inni wypierają niewygodna rzeczywistość i co poradzisz?

Inni wypierają rzeczywistość? W takim razie pozostaje mi tylko pytanie o leki powtórzyć.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 22:40 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Inni wypierają rzeczywistość? W takim razie pozostaje mi tylko pytanie o leki powtórzyć.

Pracowałeś kiedyś na budowie na czarno albo w jakiejś fabryce tymczasowo? Wiesz ty cokolwiek o rzeczywistych stosunkach społecznych tworzących ten świat czy znasz te tylko zza swojego biurka?

Wychodzisz ty w ogóle zza swojego biurka na świat, czy tylko windą do restauracji 5 pięter wyżej? Rozumiesz o czym mówię? Tego nie ma w książkach ani w czasopismach.
16-03-2016 08:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pracowałeś kiedyś na budowie na czarno (..)
> Wychodzisz ty w ogóle zza swojego biurka na świat,
> czy tylko windą do restauracji 5 pięter wyżej?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w701737

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 08:40 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>Pracowałeś kiedyś na budowie na czarno albo w jakiejś fabryce tymczasowo?

Gdzie tam. Już od kołyski proletariatu krwawicę wysysam i co ładniejsze chłopki niewolę. Szlacheckie pochodzenie ma swoje zalety.

>Wiesz ty cokolwiek o rzeczywistych stosunkach społecznych tworzących ten świat czy znasz te tylko zza swojego biurka?

Potrafisz oszołomie z kimś rozmawiać bez tworzenia chochołów? Czy może całkiem ci się nienawiść do lepszych od siebie na łeb rzuciła?

>Wychodzisz ty w ogóle zza swojego biurka na świat, czy tylko windą do restauracji 5 pięter wyżej?

Po co miałbym wychodzić? Każe swoim niewolnikom przynosić mi jedzenie a jak się dobrze sprawią to daje im kości do obgryzienia

>Rozumiesz o czym mówię?

Rozumiem, że masz poważne problemy z psychiką.

>Tego nie ma w książkach ani w czasopismach.

Czego? Żałosnego skamlenia oszołomów nie potrafiących "rozmawiać" bez tworzenia chochołów? Tego faktycznie nie ma.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-03-2016 09:13 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Fiedia lepszy to stopniowanie od dobry.
Wiesz co DOBRY w ogóle znaczy?

To pracowales na czarno na budowie czy tylko zdaje ci się, że to rozumiesz bo raz widziales na filmie?
16-03-2016 09:20 
 Ocena 4 na 4
Fiedia (1636 punktów)
>Fiedia lepszy to stopniowanie od dobry.
>Wiesz co DOBRY w ogóle znaczy?

Dobry to taki co zgadza się z twoimi rojeniami. Zgadłem?

>To pracowales na czarno na budowie czy tylko zdaje ci się, że to rozumiesz bo raz widziales na filmie?

Potrafisz człowieku o mentalności chłopa pańszczyźnianego bez tworzenia chochołów rozmawiać? Świta ci czasem w tym idiotyzmem wypełnionym łbie, że ludzie nie dzielą się na podobnych tobie nieudaczników skamlających jak to mają źle i krwiożerczych kapitalistów?



Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Fiedia lepszy to stopniowanie od dobry.
>>Wiesz co DOBRY w ogóle znaczy?
>Dobry to taki co zgadza się z twoimi rojeniami. Zgadłem?
>>To pracowales na czarno na budowie czy tylko zdaje ci się, że to rozumiesz bo raz widziales na filmie?
>Potrafisz człowieku o mentalności chłopa pańszczyźnianego bez tworzenia chochołów rozmawiać? Świta ci czasem w tym idiotyzmem wypełnionym łbie, że ludzie nie dzielą się na podobnych tobie nieudaczników skamlających jak to mają źle i krwiożerczych kapitalistów?
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Potrafisz człowieku zrozumieć, że współczesny świat jest wynikiem wierności pewnym wartościom a nie ich sprzeciwianiu się?

Cały ten syf,którego nawet nie znasz, nie wynika z oszustw lecz z prawości.

I zrozum także, ją nie chce tego świata, ty chcesz, moja wolą przeciw twojej.
16-03-2016 11:47 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Potrafisz człowieku zrozumieć, że współczesny świat jest wynikiem wierności pewnym wartościom a nie ich sprzeciwianiu się?

Potrafisz człowieku o mentalności chłopa pańszczyźnianego zrozumieć, że pieprzysz bez ładu i składu?

>Cały ten syf,którego nawet nie znasz, nie wynika z oszustw lecz z prawości.

Chyba takiej "prawości" po twojemu pojmowanej.

>I zrozum także, ją nie chce tego świata, ty chcesz, moja wolą przeciw twojej.

Gucio mnie obchodzi czego nieudacznik twojego pokroju potrafiący jeno skamleć jak to mu źle i bełkotać o Panach i Dominacjach chce.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-03-2016 14:50 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dobrze wiem że masz gdzieś nie tylko to czego chcę ja ale także czego chce masa bezsilmych ludzi.

Toteż tłumacze, że wzrost znaczenia mojej woli czy innych bezsilnych ludzi wiedzie poprzez zakwewtionowanie twoich wartości.

E przeciwnym razie nasze życie będzie wyglądać tak już do śmierci a przecież nikt nie chce żyć źle.
16-03-2016 15:08 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Dobrze wiem że masz gdzieś nie tylko to czego chcę ja ale także czego chce masa bezsilmych ludzi.

To czego ty chcesz to istotnie mam gdzieś. Co do innych jakoby bezsilnych ludzi to nie wiem czego chcą, nie mogę więc mieć tego w poważaniu.

>Toteż tłumacze, że wzrost znaczenia mojej woli czy innych bezsilnych ludzi wiedzie poprzez zakwewtionowanie twoich wartości.

Toteż roisz sobie, że jesteś w stanie doprowadzić do jakiejkolwiek zmiany. Roisz sobie, że twoje z rzyci wzięte pomysły ulepszą komuś życie. Cóż fantazjuj sobie dalej, tego nawet niewolnikom nie bronią

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-03-2016 16:26 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Dobrze wiem że masz gdzieś nie tylko to czego chcę ja ale także czego chce masa bezsilmych ludzi.
Nie masz pojęcia czego chcą biedni bezsilni ludzie, żyjesz w zbyt wielkim dostatku, żeby to rozumieć. Tobie po prostu dobrobyt się z rzyci wylał

>Toteż tłumacze, że wzrost znaczenia mojej woli czy innych bezsilnych ludzi wiedzie poprzez zakwewtionowanie twoich wartości.
Trynkiewicz też kwestionował moje wartości

>E przeciwnym razie nasze życie będzie wyglądać tak już do śmierci a przecież nikt nie chce żyć źle.

Odpowiedz wreszcie ile powinieneś zarabiać żeby twoje dzieci nie chodziły głodne a ciebie było stać na dentystę i okulary, bo ja mam wrażenie że na waciki potrzebujesz SETEK TYSIĘCY EURO

ILE!?

Znów uciekłeś z rozmowy o podatkach, znów ignorujesz (ach ta pogarda!) wszelkie rzeczowe argumenta bajukając tylko o swojej nędzy i autoupokorzeniu
16-03-2016 19:29 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dobrze wiem że masz gdzieś nie tylko to czego chcę ja ale także czego chce masa bezsilmych ludzi.

Tak? To ja sie pytam: skąd nieboraku wiesz czego chce masa bezsilnych ludzi?
Odpowiesz, czy nadal zamierzasz pieprzyć, mając co miesiąc w kieszeni kilka tys. Eur / mies. czyli tyle, ile ma znacznie mniej niż 2.14% Polaków? Niż ta ELITA?
wynagrodze(*)kategoria_glowna.504/wpis.2791

> Toteż tłumacze, że wzrost znaczenia mojej woli czy
> innych bezsilnych ludzi

A w czym Ty jesteś bezsilny? W tym, żeby ukraść od gorzej i lepiej sytuowanych finansowanie Twoich zachcianek?

> wiedzie poprzez zakwewtionowanie twoich wartości.

No ładnie, facet swoimi konfabulacjami bez ładu i składu chce kwestionować zastany ład.
Tak oklepane, że aż nudne.

> przeciwnym razie nasze życie będzie wyglądać tak już do
> śmierci a przecież nikt nie chce żyć źle.

Ty żyjesz źle? A przyjemność płodzenia 4 dzieci? A spijanie kolorowych obrazków z TV? A władza nad życiem i śmiercią windykowanych, którą się kiedyś upajałeś? A świadomość przynależności do elity Polaków znajdujących się znacznie poza granicą 3 progu?
Przyszło Ci do tej Twojej zakutej pały, że masz za co dziękować Bogu?
Chcesz więcej? To zapracuj, bądź przydatny społeczeństwu a nie tylko "daj daj i daj", żebyś mógł bezmyślnie ucztować w swojej świątyni konsumpcji i bawić się w kwestionowanie cudzych wartości.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 19:36 
 Ocena 7 na 7
Lilly Amina (4723 punktów)

>Wychodzisz ty w ogóle zza swojego biurka na świat, czy tylko windą do restauracji 5 pięter wyżej?
Pracuję na 2 piętrze, a nade mną jest tylko dach. Wybacz, że nie mogę nijak pojechać do restauracji... Zwłaszcza że windy nie mam...
15-03-2016 19:50 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeśli tego szczęścia nie widzi to mimo dobrej służby nie jest z
> niej zadowolony. Tak to działa ale inni wypierają niewygodna
> rzeczywistość i co poradzisz?

Oczywiście cały świat w mrokach średniowiecza tonie i syci się narkotycznym transem niewolnictwa. Aż tu nagle Krystkon-oświecony daje światu 10 nowych przykazań, z których kilka niżej:

1. Nie będziesz egzekwował alimentów
2. Nie będziesz egzekwował mandatu od sprawcy wypadku
3. Nie będziesz egzekwował praw pracowniczych, ni kary na złodzieja
4. Twoje dzieci będą na Ciebie w starości pracować.
5. Będziesz budował dom swój, studiując przez pół roku oceny firm budowlanych w internecie. Potem zwolnisz się na 2 lata z pracy, aby zwalniać firmie budowlanej mikro-transze za mikro-postępy. A potem nagle tracąc przypadkiem płynność stracisz dom i zaczniesz wszystko od nowa.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 09:31 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Oczywiście cały świat w mrokach średniowiecza tonie i syci się narkotycznym transem niewolnictwa.

Brak kapitału to opium mas

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
15-03-2016 20:48 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Spójrz, próbowałem tłumaczyć innym na czym polega współczesny świat,

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Sądzisz, że ktoś da się przekonać opisowi, którego NIKT inny nie potwierdza?
Tłumaczysz swój UROJONY świat, świat w którym twoja krociowa pensja nie wystarcza na jedzenie dla dzieci a ty nie wychodzisz z fabryki

>iz nie wystarczy tylko służyć swemu PANU ale PAN musi jeszcze dostrzegać twoje szczęście, z tego powodu, ze mu służysz.

Hau hau
"Potom chłop, żeby służyć"
St. Rembek

Ja jestem WOLNYM człowiekiem ty masz naturę kundla, to nie wiń innych że zachowujesz się jak przybłęda, że musisz mieć Pana. Ja sam sobie Panem
15-03-2016 22:45 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ja jestem WOLNYM człowiekiem ty masz naturę kundla, to nie wiń innych że zachowujesz się jak przybłęda, że musisz mieć Pana. Ja sam sobie Panem

Coś mi się zdaje, że z takich poglądów wyrasta zniewolenie wielu, bo co innego mogłoby tych wielu zniewolić? Homo sapiens w końcu ma tylko jednego wroga naturalnego - homo sapiens.

Ach nikt nie jest zniewolony!? Każdy robi co chce!? No tak, zapomniałem.
16-03-2016 06:28 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>>Ja jestem WOLNYM człowiekiem ty masz naturę kundla, to nie wiń innych że zachowujesz się jak przybłęda, że musisz mieć Pana. Ja sam sobie Panem
>Coś mi się zdaje, że z takich poglądów wyrasta zniewolenie wielu,
To ci się źle wydaje. Moja wolność nikogo nie zniewala, a za twoje urojenia nie ponoszę odpowiedzialności

>Ach nikt nie jest zniewolony!? Każdy robi co chce!? No tak, zapomniałem.
Między niewolą a anarchią są wszystkie barwy tęczy, których ty, ślepcze, nie widzisz
Nie wolno ci wjeżdżać na skrzyżowanie na czerwonym świetle i twoja moralna niezgodność nie ma tu znaczenia. W fabryce musisz słuchać szefa i to nie jest niewolnictwo ale organizacja pracy. Za drogowe wykroczenie płacisz mandat i to nie jest dominacja policjanta tylko zdrowa organizacja społeczeństwa.

Możesz zmienić pracę bo nie jesteś niewolnikiem, możesz zmienić mieszkanie bo nie jesteś niewolnikiem, możesz nawet wyjechać z Niemiec i nikt cię na granicy nie zatrzyma

I przestań pieprzyć o swojej pracy na budowie, bo nigdy cegły w ręku nie miałeś, gdybyś miał, nie waliłbyś głupot o mikropłatnościach na budowie

Oczywiście z dyskusji o podatkach znów zrejterowałeś, łatwiej się użalać nad sobą jaka to bieda odstawać kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie.
16-03-2016 07:31 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I przestań pieprzyć o swojej pracy na budowie, bo nigdy cegły
> w ręku nie miałeś, gdybyś miał, nie waliłbyś głupot o
> mikropłatnościach na budowie

Krystkon mógł być robotnikiem najemnym w drugiej części swojego życia.
Zmagał się tam fizycznie z ułamkiem tego, co się na budowie robi, ale tu usiłuje robić za mędrca.
Nigdy natomiast nie napisał, jak budowano mu dom. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że znalazł sobie wtedy drogą firmę deweloperską, która zaprezentowała mu w klimatyzowanej sali ze skórzanymi fotelami kilka wizualizacji (bo przecież nie projektów) - wybrał najdroższy i najwięszy, później oni zaczęli (on zrealizował 2-3 przelewy) i tyle budowy swojego niedoszłego domu widział od środka.
Kto bogatemu zabroni? Teraz w ekspresowym tempie nadrabia zaległości prawdziwego życia i w widoczny sposób się tym dławi. Cóż poradzić? Lepiej, późno niż wcale.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 09:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Coś mi się zdaje, że z takich poglądów wyrasta zniewolenie
> wielu, bo co innego mogłoby tych wielu zniewolić?

I tu się mylisz. Są inne przyczyny

Pomóż mi, zapadam się
I moje serce ledwo bije
I te demony skradają się wokół
Zabierz mnie, tonę
I moje płuca ledwo oddychają
Kiedy anioły zakopują mnie pod ziemią

I wszyscy się gapią
Nikt się nie odzywa
Cienie są mylące
Paranoiczne i pobudzone

Otrząśnij mnie, jestem roztrzęsiony
I strasznie ściska mnie we wnętrznościach
I te demony śmieją się do rozpuku
Oszczędź mnie, gasnę
I moja wola się załamuje
Kiedy anioły zakopują mnie pod ziemią

I wszyscy się gapią
Nikt się nie odzywa
Cienie są mylące
Paranoiczne i pobudzone

Moja dusza rozważa:
Krzywdy, które wyrządzam
Leki, które mnie uspokajają
Moc, która mnie przytłacza
Bzdury, z którymi się mierzę
Moje uczucia nienawiści
Rzeczywistość zawodzi
To g**no jest poniżające


I wszyscy się gapią
Nikt się nie odzywa
Cienie są mylące
Paranoiczne i pobudzone

Bzdury, z którymi się mierzę
Moje uczucia nienawiści
Rzeczywistość zawodzi
To g**no jest poniżające


Korn, Paranoid and Aroused

I jeszcze jedno:
"Żadna niewola nie jest haniebniejsza od dobrowolnej"
Seneka

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 17:31 
 Ocena 8 na 8
szarley (54913 punktów)
Nikt nie podważa nadmiernych społecznych rozwarstwień ale
1 Tobie się dobrze finansowo powodzi
2 Ty chcesz je zwiększyć
3 Użalasz się nad swoją wykonfabulowaną nędzą nie zastanawiając się że większość bytowników tego forum ma bardzo mniejsze dochody niż ty. To budzi niesmak.

Nie użalaj się na zgagę z przeżarcia w hospicjum
15-03-2016 16:52 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Arogancji nie ma końca. Miło reprezentuje się powszechne wartości? Łatwo?
>Dobry Bozek da tez będę arogancki. Zly nie da trzeba będzie żyć w upokorzeniu.

Zesrała się bida i płacze

w moje wsi mieszka może trzech bogatszych od ciebie, ale takiego lamentu jak ty nad swoim dobrobytem to cała reszta nad swoją biedą nie robi

Masz urodziny...
Życzę ci przeżycia kilku miesięcy za pensję polskiej salowej , życzę ci żebyś nauczył się cenić dobrobyt który masz , jak się tego nauczysz to skończy się twoja frustracja że za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie czujesz się głodny

Na pewno nie życzę ci spełnienia marzeń, bo twoim marzeniem jest zabrać emerytom emerytury.

Twojej żonie życzę zmiany męża
15-03-2016 19:37 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dobry Bozek da tez będę arogancki

Nie musisz się do niego modlić - jesteś od wielu lat.
"Daj daj daj mi!! Ja nic nie muszę, nic nie powinienem i wewnętrznie nie uznaję żadnych narzucanych mi obowiązków - ale ty daj, no dawaj wyjadaczu, przecież mnie-biedakowi się należy!!"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
15-03-2016 17:38 
 Ocena 7 na 7
Christos (2696 punktów)

>Jeżu przenajświętszy a pańszczyzny przypadkiem odrabiać nie musisz?

Koń zdechł, a orać trzeba...


No gods, no masters...I am who I am.
15-03-2016 18:17 
 Ocena 6 na 6
Christos (2696 punktów)
Sposób, w jaki wykręcasz kota ogonem jest godny, nie tyle podziwu, ile przynajmniej zauważenia. Ja odnoszę się do twojego komunistycznego piętnowania kapitalistów, a ty mi z podatkami wyskakujesz.
Stan posiadania jest prywatną sprawą każdego właśnie po to, aby zbyt wielu ludzi serca nie bolały. Możesz to sobie nazwać społeczną frustracją. Ci, którzy z ramienia państwa posiadają takie informacje, są związani tajemnicą.
Było Ci z tym całkiem dobrze, nieprawdaż? Tylko trochę za wcześnie chciałeś pokazać gadżety stanu posiadania, żeby w oczy kłuło. Wypełniłeś stereotyp polskiego biznesmena, który zaczyna interes od kupienia sobie merca i wystawienia chałupy. I na kim chcesz się teraz odegrać, na mądrzejszych od siebie?
To dlatego uczepiłeś się kapitalistów? Komuniści też mieli na tym punkcie obsesję, rozpieprzyć bo nie rozumiem.

Najlepszego z okazji urodzin.

No gods, no masters...I am who I am.
15-03-2016 23:17 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Sposób, w jaki wykręcasz kota ogonem jest godny, nie tyle podziwu, ile przynajmniej zauważenia. Ja odnoszę się do twojego komunistycznego piętnowania kapitalistów, a ty mi z podatkami wyskakujesz.

Nie ja odwracam kota ogonem tylko ty manipulujesz. Wpierw "zarzucasz" mi, że postulowane przeze mnie zmiany zasad społecznych, zmiany zasad kapitalizmu, zasad systemu pieniężnego i podatkowego są wariacją komunizmu a kiedy ja wykluczam zasadniczo podobieństwa, ty płynnie przechodzisz do stwierdzenia, iż twój zarzut "komunistycznej wariaci" dotyczył piętnowania kapitalistów. Czy w ogóle potrafiłbyś z sensem powiedzieć, że samo piętnowanie kapitalistów jest już "wariacją komunizmu" bez postulowania jakiejkolwiek zmiany?

>Stan posiadania jest prywatną sprawą każdego właśnie po to, aby zbyt wielu ludzi serca nie bolały. Możesz to sobie nazwać społeczną frustracją. Ci, którzy z ramienia państwa posiadają takie informacje, są związani tajemnicą.

Zupełny fałsz. Kapitalizm jest systemem hierarchii a podporządkowanie się prawu cudzej własności ma na celu wspólne dobro właściciela i niewłaścicieli. Jakiekolwiek tajemnice w wymiarze kapitalistycznej hierarchii są zawsze na szkodę podporządkowanych kapitałowi. Biedota uznająca zatajoną, nieopodatkowaną cudzą własność prywatną działa na własną szkodę.
Stan posiadania z całą pewnością nie jest prywatną sprawą lecz sprawą publiczną a ból serca spowodowany świadomością różnic majątkowych ma prowadzić do zmiany wzajemnych wycen i zmian stanu posiadania. Świadomość różnic i ból z nią związany mają być jednymi z podstawowych czynników oddziałujących na wzajemne, wolne wyceny.

>Było Ci z tym całkiem dobrze, nieprawdaż? Tylko trochę za wcześnie chciałeś pokazać gadżety stanu posiadania, żeby w oczy kłuło. Wypełniłeś stereotyp polskiego biznesmena, który zaczyna interes od kupienia sobie merca i wystawienia chałupy. I na kim chcesz się teraz odegrać, na mądrzejszych od siebie?

Nie chce wcale odgrywać się na mądrzejszych ode mnie lecz powstrzymać cwaniaków od wydrenowania mnie do cna. Nie mogę pozwolić dać zniszczyć się. Mam instynkt przetrwania.

>To dlatego uczepiłeś się kapitalistów? Komuniści też mieli na tym punkcie obsesję, rozpieprzyć bo nie rozumiem.

Miałem w życiu bardzo wiele do czynienia z drobnymi i średnimi przedsiębiorcami. Znam ich prawdziwą motywację, znam ich myśli i dążenia, wiem co myślą o swoich pracownikach, wiem jak działają.
To nie jest żadna obsesja. Próbuję ratować siebie wpływając na innych. Tu chodzi o moje życie.

>Najlepszego z okazji urodzin.
Dzięki, jeśli to tylko szczerze. Chciałbym, żeby działo mi się lepiej, bo któż by nie chciał? Kupiłbym sobie normalne okulary. Wow, rozmarzyłem się.
16-03-2016 08:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Stan posiadania z całą pewnością nie jest prywatną sprawą
> lecz sprawą publiczną a ból serca spowodowany świadomością
> różnic majątkowych

Ty zamiast pracować na drobną nawet niwelację tych różnic, mieć wizję i kształcić się ku lepiej płatnej pracy.. chcesz kraść innym i nie wychodzi (jakoś nawet biedacy tej strategii nie przytakują) - to jest esensja owego bólu.
"Człowiek dobrze mówi o innych, gdy im nie zazdrości i stąd wziął się zapewne zwyczaj chwalenia nieboszczyków".
Andrzej Majewski

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 09:00 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Stan posiadania z całą pewnością nie jest prywatną sprawą
>> lecz sprawą publiczną a ból serca spowodowany świadomością
>> różnic majątkowych
>Ty zamiast pracować na drobną nawet niwelację tych różnic, mieć wizję i kształcić się ku lepiej płatnej pracy.. chcesz kraść innym i nie wychodzi (jakoś nawet biedacy tej strategii nie przytakują) - to jest esensja owego bólu.
>"Człowiek dobrze mówi o innych, gdy im nie zazdrości i stąd wziął się zapewne zwyczaj chwalenia nieboszczyków".
>Andrzej Majewski
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Widziałes tu jakiegoś biedaka?
Biedak przez 10h dziennie codziennie odrywa natke pietruszki od korzenia z dyszacym oszolomem na karku kiedy ty sobie swobodnie sefujesz po sieci serwujac wszystkim przykazania o tym co dobre a co złe.

W tym miejscu są praktycznie sami beneficjenci współczesnego systemu a ty już dbaszno to, żeby przypadkiem ktoś biedny w przyszłości nie zaufał mi. Już mieszasz ludziom w głowach choć nie zdążyli jeszcze pomyśleć, że może być inaczej a wszystko po to żeby ci obsługi w hotelu i restauracji nie odmówili kiedy zrobisz sobie wypad na narty.
16-03-2016 10:03 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Widziałes tu jakiegoś biedaka?

Tu? Nie, a zwłaszcza Ty nim nie jesteś.

> Biedak przez 10h dziennie codziennie odrywa natke pietruszki
> od korzenia z dyszacym oszolomem na karku

.. powiedział Krystian Hamerlik-Konopka, zarabiający kilka tys. Eur / mies.

> ty już dbaszno to, żeby przypadkiem ktoś biedny w przyszłości
> nie zaufał mi

Przyzwyczaiłem się do Twoich kofabulacji na mój temat.
Sam dbasz o to b. sumiennie i nieustannie od kilku lat pisząc na otwartym forum Racjonalisty.
W Twoim interesie leży, aby mniej osób tu wchodziło i to czytało, ale cóż - na fR wejść teraz może każdy i pisać nieomal wszystko dowolnie długo. Masz pecha.

> mieszasz ludziom w głowach choć nie zdążyli jeszcze pomyśleć,
> że może być inaczej a wszystko po to żeby ci obsługi w hotelu
> i restauracji nie odmówili kiedy zrobisz sobie wypad na narty.

O tym mieszaniu w głowie i jego celach sensownie napisał nasz froumowy kolega Fiedia tutaj, plecam:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w701745

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 11:36 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Widziałes tu jakiegoś biedaka?

Proponuję, abyś KONKRETNIE napisał, jakie maksymalnie dochody ma człowiek, którego uznajesz za biedaka. Wtedy zobaczymy, ilu ich tu jest.

>Biedak przez 10h dziennie codziennie odrywa natke pietruszki od korzenia z dyszacym oszolomem na karku

Za 50 zł za godzinę chętnie bym sobie poodrywał te natki w towarzystwie oszołoma. Byłbym wtedy biedakiem? Czy obecnie jestem wariatem, który pragnie być biedakiem?

>kiedy ty sobie swobodnie sefujesz po sieci serwujac wszystkim przykazania o tym co dobre a co złe.

W przeciwieństwie do ciebie, bo jako niewolnik internetu nie masz, tylko grypsy zza krat wysyłasz, a wolontariusze z MCK je tutaj przepisują.

>W tym miejscu są praktycznie sami beneficjenci współczesnego systemu a ty już dbaszno to, żeby przypadkiem ktoś biedny w przyszłości nie zaufał mi.

Skoro tu sami beneficjenci, biedakow ani widu, a ty koniecznie chcesz jakiegoś przekonać, to na ch... tu piszesz? Czy Lenin na Wall Street agitował?

>Już mieszasz ludziom w głowach choć nie zdążyli jeszcze pomyśleć, że może być inaczej a wszystko po to żeby ci obsługi w hotelu i restauracji nie odmówili kiedy zrobisz sobie wypad na narty.
>
A jakby hoteli i restauracji nie było, to już by była sprawiedliwość?

Wzruszają mnie nutrie.
16-03-2016 09:29 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Ty zamiast pracować na drobną nawet niwelację tych różnic, mieć wizję i kształcić się ku lepiej płatnej pracy.. chcesz kraść innym i nie wychodzi (jakoś nawet biedacy tej strategii nie przytakują) - to jest esensja owego bólu.

Jest w tym jakaś logika. Gdybym chciał okradać innych to popierałbym całkowitą jawność majątkową. Gdybym chciał okradać innych to bym głośno szczekał na tych, którzy by się takim rojeniom sprzeciwiali.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
16-03-2016 11:26 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
> Biedota uznająca zatajoną, nieopodatkowaną cudzą własność prywatną działa na własną szkodę.
Wielokrotnie podkreślasz nieopodatkowaną własność prywatną - zatem cudzy majątek, od którego odprowadzono stosowne podatki nie powinien chyba interesować "biedoty" - czy tak?
Jawność kapitałowa miałaby wg Ciebie umożliwiać także powszechną kontrolę społeczną czy wymiar podatku był wystarczający? Ale tym się chyba zajmują urzędy skarbowe.
Może wystarczyłaby pełna jawność samej tylko proporcji między zapłaconymi przez dany podmiot podatkami a posiadanym przezeń majątkiem?
[Jeśli ktoś ma przykładowo półmilionowy kapitał a uiścił w sumie milion w podatkach, to jego 'wskaźnik profiskalny' (w jakimś sensie prospołeczny) wynosiłby 2. Z kolei "bogacz" unikający podatków (lub nowobogacki, który jeszcze nie zdążył się wykazać)) nosiłby jawne znamię wskaźnika [podatki/kapitał] ułamkowego!]
Czy taka pośrednia jawność byłaby dla Ciebie choć trochę satysfakcjonująca i jaką wartość wskaźnika P/K sobie byś przypisał?

> Świadomość różnic i ból z nią związany mają być jednymi z podstawowych czynników oddziałujących na wzajemne, wolne wyceny.
Chcesz budować nowy model społeczny bazując na "bólu serca", który jest tylko przebraniem pospolitej zawiści? Nie życzę powodzenia w takiej misji, gdyż byłoby to wtórne zdziczenie - niech kolega nie idzie tą drogą.

>Miałem w życiu bardzo wiele do czynienia z drobnymi i średnimi przedsiębiorcami. Znam ich prawdziwą motywację, znam ich myśli i dążenia, wiem co myślą o swoich pracownikach, wiem jak działają.
Po co się dręczyć cudzymi myślami i dążeniami? Czy przez hodowanie w sobie negatywnego(?) o kimś wyobrażenia nie przesiąkasz nim aby?

PS
Życzę poprawy warunków ekonomicznych i dobrej kondycji psychicznej.
16-03-2016 12:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Po co się dręczyć cudzymi myślami i dążeniami? Czy przez
> hodowanie w sobie negatywnego(?) o kimś wyobrażenia nie przesiąkasz nim aby?

Rozmawiam z nim od ponad roku. Krystkon ma inaczej, ponoć jego to ubogaca, dodaje siły i energiii (?).
Z tego co sam pisał przesiąkł już dawno, nikt inny temu nie zaradzi tylko on sam.
Z tym że wątpię, czy chce - wszak wszelkiej maści perwersje chodzą po ludziach.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.

Kapitał to zaledwie hierarchia wśród homo sapiens, dominacja woli jednostek w woli całej społeczności. Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasozytnictwem.

Popieram istnienie hierarchii dla wspólnego dobra a sprzeciwiał się pasozytnictwu społecznemu.

Pieniądz bez otoczenia innych ktorzy go chcą nie ma żadnej wartości
16-03-2016 15:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.
JAK!!!!!
Po raz kolejny pytam JAK ma ten postulat być spełniony?
J A K !

Postulujesz codzienne wynagradzanie, codziennie 80 milionów obywateli twojego kraju ma głosować nad tym czy 79 999 999 ma coś zarobić?
Jeśli nad każdym głosowaniem trzeba się zastanowić 20 sekund (!) a wyceń w 20 sekund operację neurochirurga, to potrzebujesz ok 450 000 godzin na dobę na realizację twojego postulatu

450 000 godzin na dobę POKAŻ JAK to zrobisz

>Kapitał to zaledwie hierarchia wśród homo sapiens,
Mantra, czekam na dowód

>Popieram istnienie hierarchii dla wspólnego dobra a sprzeciwiał się pasozytnictwu społecznemu.
To gdzie widzisz różnicę między twoimi poglądami a moimi? Toż ja popieram DOKŁADNIE to samo

>Pieniądz bez otoczenia innych ktorzy go chcą nie ma żadnej wartości
Aleś Hameryjkę odkrył!!!!!
Nobel ci za to!
16-03-2016 19:43 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Nobel ci za to!
A przypadkiem nie wynalazek Nobla?
16-03-2016 15:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy
> kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.

A kto się na to zgodzi? Ty? Wszyscy, nawet Ci niezgodni? (opanowuje mnie wesołość).
Ok, w Twoim systemie można faktycznie się na to z bólem zgodzić, w końcu realnie prawie nikt tam nie zarabia miliardów, ani nawet setek. Wszyscy walczą w biedzie w Twoim systemie o życie, poza paroma krystko-cwaniakami chwilowo na górze, więc ślepa ambicja i zazdrość reszty będzie nieustannie zaspokajana strącaniem ich z piedestrału przez pnących się ku górze po plecach kolejnych cwaniaków. Czyli krwawe igrzyska bez końca, jatka - przecież tego chcesz, prawda?

> Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasozytnictwem.

Załóż firmę, pokaż prawdziwą hierarchię bez tajemnic dla wspólnego dobra i bez pasożytnictwa społecznego (nota bene populizm wart niejednego polityka czy partii).
Bądź mężczyzną i załóż. Czekamy na wyniki.

>Pieniądz bez otoczenia innych ktorzy go chcą nie ma żadnej wartości

Dziś każdy chce pieniądza, bo ludzie zgodzili się, że ma pewną watość - no cóż, grunt to odkryć dla siebie wynalazek Fenicjan Każdy chce, ale nie każdy tak łapczywie jak Ty.
I odpowiedz w końcu na moje pytanie, z jakiego powodu nie mieszkasz w Słubicach lub Świecku? Narzekasz na wysoki czynsz w Berlinie, a te polskie miasta z bliskim dojazdem do pracy w Berlinie są, jak znalazł. Czynsz jest tańszy od 2 do 4 razy. Jesteś oszczędny? Nie mieszkasz tam? Dziwne. Ciekaw jestem, dlaczego nie chcesz tej alternatywy nawet wziąć pod uwagę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-03-2016 21:17 
 Ocena 4 na 4
tarkos (10757 punktów)
>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.
To w końcu kryterium legalności dochodów lub majątku ma być odprowadzenie stosownych podatków, czy głosowanie innych? Zgoda pozostałych ( w skali gminy, kraju, czy świata?) na pstrym koniu jeździ, więc łatwo by się znaleźli "mający coś naprzeciwko". Da się wreszcie unormować (przez opodatkowanie) jakiś akceptowalny stan posiadania, czy niezależnie od rzetelności fiskalnej będzie się dręczyć kapitalistów domiarem (a może przewidujesz ew. zwrot nadpłaty)?

[Jeśli jednak "ból serca" ma dotyczyć tylko własności nieopodatkowanej, to jak się zapatrujesz na mój pomysł jawności proporcji między sumą zapłaconych przez dany podmiot podatków, a wartością jego kapitału (P/K)?]

> Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasozytnictwem.
Nie bardzo rozumiem - chyba hierarchia z założenia służy stojącym wyżej w tejże hierarchii.

>Pieniądz bez otoczenia innych ktorzy go chcą nie ma żadnej wartości
Wiadomo - wart tylko tyle, na ile dóbr można go wymienić - sam się do niczego nie nadaje.
17-03-2016 10:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>To w końcu kryterium legalności dochodów lub majątku ma być odprowadzenie stosownych podatków, czy głosowanie innych? Zgoda pozostałych ( w skali gminy, kraju, czy świata?) na pstrym koniu jeździ, więc łatwo by się znaleźli "mający coś naprzeciwko". Da się wreszcie unormować (przez opodatkowanie) jakiś akceptowalny stan posiadania, czy niezależnie od rzetelności fiskalnej będzie się dręczyć kapitalistów domiarem (a może przewidujesz ew. zwrot nadpłaty)?

Kardiochirurg życzy sobie za bardzo skomplikowaną operację 5000 złotych, w powszechnym głosowaniu (pomijam że niemożliwym do przeprowadzenia, co udowodniłem), "społeczeństwo akceptuje tę cenę, ale po 12 godzinach operacji to samo "społeczeństwo" się rozmyśla.
Dołóż do tego, że umowy trwają jedynie tak długo jak długo chcą ich obie strony.

Nie życzę Ci znaleźć się na stole operacji
16-03-2016 21:46 
 Ocena 3 na 3
Sierota (349 punktów)Zgoda Krystkona
>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.

Zarabiam 5 melonów miesięcznie. Wiedzę o tym więc już masz.

Proszę uprzejmie, wyraź zgodę, że tyle mogę zarabiać!

>Kapitał to zaledwie hierarchia wśród homo sapiens, dominacja woli jednostek w woli całej społeczności. Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasozytnictwem.

Więc co? Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra czy jest pasożytnictwem?

>Popieram istnienie hierarchii dla wspólnego dobra a sprzeciwiał się pasozytnictwu społecznemu.

Czyli popierasz twoją hierarchię, która istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasożytnictwem?

>Pieniądz bez otoczenia innych ktorzy go chcą nie ma żadnej wartości

Rozumiem, że moich zarobionych 5 melonów nie chcesz, bo nie mają dla ciebie żadnej wartości. Mam jednak jeszcze trochę szczęścia w życiu.

Ale mimo wszystko pozwól mi, że je będę zarabiało. Dla mnie mają one dużą wartość.

>
17-03-2016 00:31 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zgoda Krystkona
>Zarabiam 5 melonów miesięcznie. Wiedzę o tym więc już masz.
>Proszę uprzejmie, wyraź zgodę, że tyle mogę zarabiać!

To trochę bardziej skomplikowane. Twoje zarobki będące różnicą wzajemnych wycen twoich świadczeń dla innych i świadczeń innych dla ciebie w warunkach względnie stałej ilości pieniądza w obiegu muszą zubożyć innych. Abyś ty mógł zyskać 5 melonów, ktoś inny 5 melonów musi stracić.

Zanim ty zyskałeś 5 melonów od tych, którzy je stracili, wola tych innych miała znaczenie społeczne, i ty tej woli podporządkowywałeś się zdobywając te 5 melonów. Twoje stosunki społeczne, z tymi, którzy pieniądze tracili były dla tych ludzi korzystne.

W konsekwencji zyskania przez ciebie 5 melonów i stracenia przez innych 5 melonów wasze stosunki drastycznie zmieniają się. Szanowanych do tej pory przez ciebie klientów, za sprawą twojego zysku, spróbujesz przekształcić we własne prostytutki.

To jest właśnie nadmierna koncentracja kapitału i do niej właśnie nie wolno dopuszczać, bowiem nawet jeśli utracjusze pozwolą chwilowo sprowadzić ci się na kolana i zrobią co zechcesz, to w efekcie gniew weźmie górę a rozkład kapitału zostanie zakwestionowany.
Może wyrażę to tak.
Nadmierna koncentracja kapitału to taka, która prowadzi do zakwestionowania kapitału.

>Więc co? Hierarchia istnieje dla wspólnego dobra czy jest pasożytnictwem?

Umiarkowana koncentracja kapitału - dobrze
Nadmierna koncentracja kapitału - źle
Skąd wiadomo, że kapitał jest już nadmiernie skoncentrowany? Zwykli ludzie zaczynają wierzyć, że źli Żydzi poprzez korporacje rządzą światem na ich szkodę.

>Czyli popierasz twoją hierarchię, która istnieje dla wspólnego dobra albo jest pasożytnictwem?

Po prostu dzielę koncentrację kapitału na umiarkowaną i nadmierną. Nadmierna to taka, kiedy wola paru cwaniaków dominuje w całym społeczeństwie, umiarkowana to taka gdzie wola ludu jeszcze ma znaczenie.

Stopień koncentracji kapitału łatwo poznać również po tym, że przy umiarkowanej koncentracji buduje się małe domy i mieszkania dla zwykłych ludzi, przy nadmiernej wyłącznie wieże i piramidy dla cwaniaków.

>Rozumiem, że moich zarobionych 5 melonów nie chcesz, bo nie mają dla ciebie żadnej wartości. Mam jednak jeszcze trochę szczęścia w życiu.
>Ale mimo wszystko pozwól mi, że je będę zarabiało. Dla mnie mają one dużą wartość.

Zaproponowany przeze mnie model gospodarczy nie tylko nie ogranicza twojej wolności wymiany handlowej co jeszcze wzmacnia ją poprzez całkowite zniesienie podatków pośrednich, zniesienie obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek rachunkowości czy wreszcie poprzez taką konstrukcję powszechnej, rozproszonej, jawnej księgi kapitału, z użyciem technik kryptograficznych, że wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela zawierającego oszczędności pieniężne i świadectwa własności i żaden inny człowiek, i żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela.

W ogólności proponowany przeze mnie model społeczny to zysk dla ludzi pracowitych, zdolnych i utalentowanych bo odpadają im z konkurencji promowani przez współczesny system oszuści, kłamcy, złodzieje i niewyobrażalni egoiści.
17-03-2016 01:24 
 Ocena 4 na 4
Sierota (349 punktów)

>W konsekwencji zyskania przez ciebie 5 melonów i stracenia przez innych 5 melonów wasze stosunki drastycznie zmieniają się. Szanowanych do tej pory przez ciebie klientów, za sprawą twojego zysku, spróbujesz przekształcić we własne prostytutki.

To znaczy, że gdy ja zarabiam jako najemny pracownik 5 melonów, to próbuję kogokolwiek przekształcać we własne prostytutki?

Podaj mi przyczynę, dla której mnie obrażasz! Bo jestem po takiej twojej insynuacji obrażone!

>To jest właśnie nadmierna koncentracja kapitału i do niej właśnie nie wolno dopuszczać, ...

Ty twierdzisz, że jak ja zarabiam 5 melonów, to jest to właśnie nadmierna koncentracja kapitału?

Uważasz, że należy cię pytać o zgodę? ile ja mogę zarabiać. Ile więc powiniennom według ciebie zarabiać?

>Skąd wiadomo, że kapitał jest już nadmiernie skoncentrowany? Zwykli ludzie zaczynają wierzyć, że źli Żydzi poprzez korporacje rządzą światem na ich szkodę.

Ty Krystkon czy Arminius?

>Stopień koncentracji kapitału łatwo poznać również po tym, że przy umiarkowanej koncentracji buduje się małe domy i mieszkania dla zwykłych ludzi, przy nadmiernej wyłącznie wieże i piramidy dla cwaniaków.

Jedno wcale nie wklucza drugiego.

>Zaproponowany przeze mnie model gospodarczy nie tylko nie ogranicza twojej wolności wymiany handlowej ...

A co z tymi prostytutkami? To twoje insynuacje, ja ich nie chcę!

>.. co jeszcze wzmacnia ją poprzez całkowite zniesienie podatków pośrednich, zniesienie obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek rachunkowości czy wreszcie poprzez taką konstrukcję powszechnej, rozproszonej, jawnej księgi kapitału, z użyciem technik kryptograficznych, ...

Jawnej, to znaczy, że dla wszystkich obywateli dostępnej.

>... że wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela zawierającego oszczędności pieniężne i świadectwa własności i żaden inny człowiek, i żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela.

Mrzonki! Ale po co to wszystko, kiedy tylko właściciel ma dostęp do swojego portfela w konstrukcji powszechnej jawnej księgi kapitału. Nikt prócz właściciela!

Jawne ale tajne?

>W ogólności proponowany przeze mnie model społeczny to zysk dla ludzi pracowitych, zdolnych i utalentowanych ...

A pisałeś mi, że ja pracowity, zdolny i utalentowany pracownik najemny próbuję przekształcić kogoś we własne prostytutki.

>... bo odpadają im z konkurencji promowani przez współczesny system oszuści, kłamcy, złodzieje i niewyobrażalni egoiści.

Czyżbyś mnie zaliczał do tych wymienionych w ostatnim zdaniu? Na jakiej podstawie?

Cieszę się, że wkrótce się obudzę i że świat będzie jeszcze taki sam jak wczoraj!

>
17-03-2016 08:20 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>To trochę bardziej skomplikowane. Twoje zarobki będące różnicą wzajemnych wycen twoich świadczeń dla innych i świadczeń innych dla ciebie w warunkach względnie stałej ilości pieniądza w obiegu muszą zubożyć innych. Abyś ty mógł zyskać 5 melonów, ktoś inny 5 melonów musi stracić.

Chłopie, ZMIEŃ DILERA bo ta chemia cię zabije. Jak WYDAM sto złotych, to znaczy, że je TRACĘ? Tym samym jest kupienie sobie butów, co wyrzucenie banknotu w błoto?

>Zanim ty zyskałeś 5 melonów od tych, którzy je stracili, wola tych innych miała znaczenie społeczne, i ty tej woli podporządkowywałeś się zdobywając te 5 melonów. Twoje stosunki społeczne, z tymi, którzy pieniądze tracili były dla tych ludzi korzystne.

Jeśli wolą stu tysięcy ludzi jest wydanie 50 złotych na koncert, to artysta zarobi 5 melonów - czy ktoś STRACIŁ te pieniądze, czy też wydał je na swoją korzyść?

>W konsekwencji zyskania przez ciebie 5 melonów i stracenia przez innych 5 melonów wasze stosunki drastycznie zmieniają się. Szanowanych do tej pory przez ciebie klientów, za sprawą twojego zysku, spróbujesz przekształcić we własne prostytutki.

Na prostytutki się WYDAJE pieniądze - widziałeś żeby ktoś płacił swoim klientom? A może w twojej utopii tak będzie?


Wzruszają mnie nutrie.
17-03-2016 09:38 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie rozumiesz może tego, że bez względu na to czy kasę wydasz na koncert czy kasą napalisz w kominku to jedno i drugie zdarzenie natychmiast zmienia twoje stosunki z innymi ludźmi zmieniając wpływ twojej woli na zachowanie innych osób?

Że w kapitale chodzi o wpływ poszczególnej woli na wolę łączna?
17-03-2016 10:28 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
Oczywiście z rozmowy o podatkach nawiałeś

Za klika dni znów wrócisz blukaniem w nowym wątku o tym, że jedyne słuszne podatki to te dobrowolne od posiadanego kapitału, uzasadniając to oczywiście swoją wyimaginowaną nędzą, ale na dziś na argumenta nie odpowiesz

Twoja arogancja nie ma sobie równych, dać takiemu dobrobyt i już gardzi wszystkimi wokół
17-03-2016 12:11 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>Nie rozumiesz może tego, że bez względu na to czy kasę wydasz na koncert czy kasą napalisz w kominku to jedno i drugie zdarzenie natychmiast zmienia twoje stosunki z innymi ludźmi zmieniając wpływ twojej woli na zachowanie innych osób?
Tak po prawdzie, to nie. Ale chyba przyzwyczaiłeś się już do tego, że nikt cię nie rozumie. Wszystko, co robię, wpływa jakoś na stosunki miedzy ludźmi. To, jak wydaję pieniądze też. Na przykład gdybym wydał stówke na dziwki, jakoś wpłynęłoby to na stosunki z żoną. Gdybym napalił kasą w kominku, zapewne również.

A odpowiesz mi na pytanie, ile zarabia ktoś, kogo masz za biedaka? ( w Polsce, nie na Madagaskarze )

Wzruszają mnie nutrie.
17-03-2016 13:44 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Naprawdę nie rozumiesz, że paląc gotówką w piecu zmieniasz rozkład kapitału wśród ludzi a zatem i wpływ woli poszczególnych ludzi na funkcjonowanie wszystkich łącznie.

Dopóki gotówki nie spalisz twoja wola będzie miała istotny wpływ na innych ludzi, będą zachowywać się tak jak ty tego chcesz. Spalisz gotówkę to nikogo nie obejdzie już czego chcesz. Zmieniles rozkład kapitału zatem wszyscy cię zignoruja.

Kapitał to sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens. To różnicowanie wpływu woli poszczególnych jednostek na działanie wszystkich łącznie. Kapitał to ta sama hierarchia, którą obserwujemy u innych gatunków zwierząt współdziałających.
17-03-2016 13:58 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Naprawdę nie rozumiesz, że paląc gotówką w piecu zmieniasz rozkład kapitału wśród ludzi a zatem i wpływ woli poszczególnych ludzi na funkcjonowanie wszystkich łącznie.
Nie tylko ZaKotem nie rozumie
Ja też nie, to twoja nieudowadnialna mantra, którą przykrywasz pogardę dla innych

>Dopóki gotówki nie spalisz twoja wola będzie miała istotny wpływ na innych ludzi, będą zachowywać się tak jak ty tego chcesz.

Wg ciebie ludzie zachowują się tak jak chce posiadacz gotówki i to świadczy o twojej skundlonej aberracji na punkcie posiadania pieniędzy. Wg ciebie za pieniądze można kupić nawet szacunek innych ludzi. Ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa, Mnie najbogatszy człowiek świata może zatrudnić, aleŁ
1 Jego wolę będę uważał tylko w zakresie służbowych obowiązków i tylko w czasie pracy
2 Mogę w każdej chwili wypowiedzieć umowę i jego wolę mieć tam gdzie twoją.

>Spalisz gotówkę to nikogo nie obejdzie już czego chcesz. Zmieniles rozkład kapitału zatem wszyscy cię zignoruja.
Gówno
Ty jesteś jednym z zamożniejszych na tym forum, a nikt się z tobą nie chce zgodzić. Gotówka na nic ci się nie przydaje, szacunku nie kupiłeś i nie kupisz
Biedny, emerytowany nauczyciel na wiejskim zebraniu mówi cicho, a wszyscy milkną, żeby go słyszeć, bogatemu biznesmenowi gwiżdżą.
Ty jesteś ostatnim pańszczyźnianym chłopem Europy. Gratuluję!

>Kapitał to sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens.
A gówno to miód (lipowy)

>To różnicowanie wpływu woli poszczególnych jednostek na działanie wszystkich łącznie.
A gówno to miód (lipowy)

>Kapitał to ta sama hierarchia, którą obserwujemy u innych gatunków zwierząt współdziałających.
A gówno to miód (lipowy)

Też umiem wymyślać mantry.
17-03-2016 19:57 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu całe twoje życie kręci się wokół kasy i własności tak bardzo, że na samą myśl o zmianach w tym zakresie dostajesz histerii. Wyzywasz mnie od kanalii, zlodziei i już nie warto pisać kogo jeszcze za same postulaty dotyczące zmian w wymiarze kapitału a potem piszesz a co tam kasa a co tam własność?

Typowe

I jak mam ci odpisać skoro dopiero z fabryki wyszedlem w domu małe dzieci czekają z czego dwójka chora a ja już w tej chwili padam na twarz. Nie mogę myśleć że zmęczenia a co dopiero pisać.

Dobrze, że choć pizzę dostałem od swojego kapitalisty to przynajmniej nie muszę być głodny bo gdybym miał ją kupić samemu to nie ma szans, nie miałbym nic na zamianę. Taka bieda. Co poradzić kiedy inni nie chcą cię docenić?
17-03-2016 20:21 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu całe twoje życie kręci się wokół kasy i własności tak bardzo, że na samą myśl o zmianach w tym zakresie dostajesz histerii.

Pyerdolisz. Tak po prostu. Znów stawiasz sobie chochoła i wymyślasz co chochoł myśli i co powiedział

>Wyzywasz mnie od kanalii,
Tak
>zlodziei
Nie

>i już nie warto pisać kogo jeszcze za same postulaty dotyczące zmian w wymiarze kapitału a potem piszesz a co tam kasa a co tam własność?
Nie za postulaty, a za pogardę z jaką odnosisz się do kogoś kto pyta o szczegóły tych postulatów
Znów uciekłeś z rozmowy o podatkach. Rozmowy przez CIEBIE zainicjowanej

>Typowe
>I jak mam ci odpisać skoro dopiero z fabryki wyszedlem w domu małe dzieci czekają z czego dwójka chora a ja już w tej chwili padam na twarz. Nie mogę myśleć że zmęczenia a co dopiero pisać.
Typowe. Krystkon użala się nad sobą

>Dobrze, że choć pizzę dostałem od swojego kapitalisty to przynajmniej nie muszę być głodny bo gdybym miał ją kupić samemu to nie ma szans,
Znów pyerdolisz, z twoimi dochodami nie stać cię na pizzę. KONFABULUJESZ!!!!!!!

>Taka bieda.
Do tej "biedy", ryzykując życie walą miliony imigrantów
Tej "biedy" nie ma znakomita większość polskich robotników
Każdy polski górnik mając POŁOWĘ twoich dochodów, budowałby dom

>Co poradzić kiedy inni nie chcą cię docenić?
1 zacznij sam się cenić pańszczyźniany chłopie
2 zacznij cenić innych . wymyślając mój życiorys mojego cenienia nie dostaniesz

Przy okazji przyłączam się do pytania
Jakie dochody mają ludzie uważani przez Ciebie za biedaków?
i proponuję, żebyś jednak odniósł się do moich argumentów w TWOIM wątku o podatkach

Przypomnę jeszcze jedno pytanie
Mam zlecenie na projekt zabezpieczeń przeciwwbuchowych w nowobudowanej kopalni węgla. Chcę za to 10000 euro. Jak będziesz głosował? za moim prawem do wynagrodzenia czy przeciwko?
Nie ma trzeciej odpowiedzi w bezpośredniej demokracji
WIĘC ODPOWIEDZ JAK BĘDZIESZ GŁOSOWAŁ

Wiem , że twoja pogarda dla rozmówców jest tak wielka że utrudnia rozmowę, w końcu po to wyjechałeś do Rzeszy żeby dostawiać sporą kasę a nie po to żeby rozmawiać z polskojęzycznym motłochem, ale może choć raz wyjątek zrobisz i odpowiesz.....
17-03-2016 20:41 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Szarleyu całe twoje życie kręci się wokół kasy i własności tak bardzo, że na samą myśl o zmianach w tym zakresie dostajesz histerii. Wyzywasz mnie od kanalii, zlodziei i już nie warto pisać kogo jeszcze za same postulaty dotyczące zmian w wymiarze kapitału a potem piszesz a co tam kasa a co tam własność?
>Typowe
>I jak mam ci odpisać skoro dopiero z fabryki wyszedlem w domu małe dzieci czekają z czego dwójka chora a ja już w tej chwili padam na twarz. Nie mogę myśleć że zmęczenia a co dopiero pisać.
>Dobrze, że choć pizzę dostałem od swojego kapitalisty to przynajmniej nie muszę być głodny bo gdybym miał ją kupić samemu to nie ma szans, nie miałbym nic na zamianę. Taka bieda. Co poradzić kiedy inni nie chcą cię docenić?

W użalaniu się nad sobą i swym "ciężkim losem" przechodzisz wszelkie granice. Jesteś chłopie żałosny.

Dziwisz się, że cię nie doceniają? Ja komuś takiemu jak ty rowów bym nie pozwolił kopać. "Twój kapitalista" musi być człowiekiem o gołębim sercu.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
17-03-2016 21:05 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Fiedia wspominałem już, że nie wystarczy podporządkować się woli innych ludzi ale potrzeba jeszcze być z tego powodu szczęśliwym albowiem jeśli wyczuja twoje poczucie niesprawiedliwości to nie dadzą ci nawet rowu do kopania za kaszę choćbyś kopał jak koparka?
17-03-2016 21:07 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Fiedia wspominałem już, że nie wystarczy podporządkować się woli innych ludzi ale potrzeba jeszcze być z tego powodu szczęśliwym albowiem jeśli wyczuja twoje poczucie niesprawiedliwości to nie dadzą ci nawet rowu do kopania za kaszę choćbyś kopał jak koparka?

Przychodzi Krystkon do hospicjum i umierającemu na raka żali się na swój łupież


Odpowiesz na pytania czy twoja pogarda jest zbyt silna! ?
18-03-2016 00:56 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Fiedia wspominałem już, że nie wystarczy podporządkować się woli innych ludzi ale potrzeba jeszcze być z tego powodu szczęśliwym albowiem jeśli wyczuja twoje poczucie niesprawiedliwości to nie dadzą ci nawet rowu do kopania za kaszę choćbyś kopał jak koparka?
>Przychodzi Krystkon do hospicjum i umierającemu na raka żali się na swój łupież
>
>Odpowiesz na pytania czy twoja pogarda jest zbyt silna! ?
>
Dziś widziałem bezdomnego mężczyznę. Zastygł, zasnął, odpoczywał, zawiesił się, trudno to nazwać. Stał nieruchomo ze spuszczoną głową. Przez 30 minut mogłem go obserwować i nawet nie drgnął. Jak figura. Tłum ludzi się obok niego przewijał, przejeżdżały samochody, zero reakcji. Ręce miał lekko uniesione do góry a więc i napięte mięśnie. Nie położył się, nie usiadł lecz w napiętej wyprostowanej postawie zastygł jak robot, który zawiesił się.

Sądzisz, że ten człowiek miał możliwość rozwinąć się inaczej? Podążyć w innym kierunku?
Czy to wszystko jego wina? Jego bardzo wielka wina?

Dziś podchodzi do mnie szef, ze swoim 16-letnim doświadczeniem w branży, załapał fazę, w której próbował wszystko przyśpieszyć, wskazał mi jedną pracę, na którą potrzeba 2-3 godziny pracy, o czym świetnie wie, idiotą w końcu nie jest i sugeruje, żebym zrobił to w 30 minut i poszedł pomóc komuś innemu.
W pierwszym odruchu, kiedy ktoś okazuje ci całkowity brak szacunku, zawsze masz ochotę ...., potem jednak przypominasz sobie jak ten świat jest zbudowany i jak działa i ogarnia cię tylko i przenika poczucie całkowitej bezsilności.

Oto twój świat Szarleyu.
Nie zapomnij go ochronić przez zmianą.
18-03-2016 07:30 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Dziś widziałem bezdomnego mężczyznę.
Pomogłeś mu?
W twoim świecie nie będzie bezdomnych?

>Sądzisz, że ten człowiek miał możliwość rozwinąć się inaczej? Podążyć w innym kierunku?
Nie wiem, nie znam go, należy pomagać bezdomnym, biednym, słabym, POMAGAĆ a nie niszczyć cały świat żeby wypchnąć na szczyt innych cwaniaków.
Nie pomożesz temu bezdomnemu tworząc monopol na dostawy gazu, nie pomożesz mu tworząc podatki od własności bo właśnie :
SAM SWOIM MILCZENIEM UDOWODNIŁEŚ ŻE TE PODATKI SĄ NIEREALNE

>Dziś podchodzi do mnie szef, ze swoim 16-letnim doświadczeniem w branży, załapał fazę, w której próbował wszystko przyśpieszyć, wskazał mi jedną pracę, na którą potrzeba 2-3 godziny pracy, o czym świetnie wie, idiotą w końcu nie jest i sugeruje, żebym zrobił to w 30 minut i poszedł pomóc komuś innemu.

Zmień pracę, masz uniwersyteckie wykształcenie,

>W pierwszym odruchu, kiedy ktoś okazuje ci całkowity brak szacunku, zawsze masz ochotę ...., potem jednak przypominasz sobie jak ten świat jest zbudowany i jak działa i ogarnia cię tylko i przenika poczucie całkowitej bezsilności.
Nie świat, ale ty jesteś tak zbudowany. Ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa, pańszczyznę zniesiono 200 lat temu

>Oto twój świat Szarleyu.


I znów zamiast odpowiedzi na poważne pytania jest jakiś pseudoromantyczny bełkot że świat jest zły .
18-03-2016 10:06 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>I znów zamiast odpowiedzi na poważne pytania jest jakiś pseudoromantyczny bełkot że świat jest zły .

A nie jest ów świat zły? "Rewolucjonista" pragnący dobra całej ludzkości - no może oprócz kapitalistów, ale kapitalista nie człowiek - jest zniewalany, dominowany i żeby żyć musi wpieprzać pizzę od "swojego kapitalisty". No i na dentystę go nie stać, czy coś takiego.

I Ty wstrętny wyzyskiwaczu śmiesz twierdzić, że świat nie jest zły? Pewnie bogactwo przysłoniło Ci cierpienia proletariatu
.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 09:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> potem jednak przypominasz sobie jak ten świat jest zbudowany
> i jak działa i ogarnia cię tylko i przenika poczucie całkowitej bezsilności.

Jeśli przy tym boisz się nawet myśli o zmianie pracy, to tak będzie - możesz tkwić w poczuciu całkowitej bezsilności do końca życia.

Więc albo dopuszczenie do siebie myśli o zmianie pracy, dokształceniu się, rozwoju i daniu sobie szansy na zmianę dotychczasowych profesjonalnych zainteresowań - albo poczucie całkowitej bezsilności i mentalne niewolnictwo -> depresja. Ty wybierasz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 10:00 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> potem jednak przypominasz sobie jak ten świat jest zbudowany
>> i jak działa i ogarnia cię tylko i przenika poczucie całkowitej bezsilności.
>Jeśli przy tym boisz się nawet myśli o zmianie pracy, to tak będzie - możesz tkwić w poczuciu całkowitej bezsilności do końca życia.
>Więc albo dopuszczenie do siebie myśli o zmianie pracy, dokształceniu się, rozwoju i daniu sobie szansy na zmianę dotychczasowych profesjonalnych zainteresowań - albo poczucie całkowitej bezsilności i mentalne niewolnictwo -> depresja. Ty wybierasz.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>

Mylisz się. Nie czuję strachu czuję za to bardzo wyraźnie nienawiść. Nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości.

Nie strach mnie paraliżuje lecz nienawiść, wstręt, złość.

Czuję, że nie chcę robić niczego wspólnie, niczego zgodnie a wszystko przeciw.

To jest trudne do wyjaśnienia ale można przedstawić jako myśl - nigdy tego nie wybaczę. Tak to działa.
18-03-2016 10:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czuję, że nie chcę robić niczego wspólnie, niczego zgodnie a wszystko przeciw

.. ale jednocześnie marzysz o zgodności w przyszłych "innych" warunkach.
Trochę jak dziecko, które w jednym momencie chce zbić matkę, która skarciła go za używanie siły wobec młodszej siostry i jednocześnie chce się do matki przytulić.

Nie umiesz godzić się, wybaczać i iść dalej.
Mnie czasem pomaga stwierdzenie prostego faktu, że zwierzęta robią to znacznie łatwiej od nas - ludzi
No to masz ze sobą problem chłopie. Nie myślałeś o psychologu, lub psychoterapeucie? Z tego co wiem, w Niemczech jest masa dobrych. Niemcy i Austria to w ogóle kolebka psychoterapii.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-03-2016 21:14 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Fiedia wspominałem już, że nie wystarczy podporządkować się woli innych ludzi ale potrzeba jeszcze być z tego powodu szczęśliwym albowiem jeśli wyczuja twoje poczucie niesprawiedliwości to nie dadzą ci nawet rowu do kopania za kaszę choćbyś kopał jak koparka?

Pieprzysz chłopie takie głupoty, że aż mi cię żal*. Ty mentalnie to nie w feudalizmie a w jakiejś despotii się znajdujesz.

*Niezbyt. Nie mam współczucia dla użalających się nad sobą głupców.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 01:01 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Fiedia wspominałem już, że nie wystarczy podporządkować się woli innych ludzi ale potrzeba jeszcze być z tego powodu szczęśliwym albowiem jeśli wyczuja twoje poczucie niesprawiedliwości to nie dadzą ci nawet rowu do kopania za kaszę choćbyś kopał jak koparka?
>Pieprzysz chłopie takie głupoty, że aż mi cię żal*. Ty mentalnie to nie w feudalizmie a w jakiejś despotii się znajdujesz.
>*Niezbyt. Nie mam współczucia dla użalających się nad sobą głupców.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Nie tylko się użalam lecz próbuję także zmieniać. Użalanie się jest na razie dla mnie lepszym wyjściem od agresji. Cierpię to się żalę.

Wiesz jak czasem pomyślę o moim zupełnym położeniu to od razu wiem, że bez kłamstw i oszustw nie jestem w stanie podnieść się. Nie chcę kłamać więc liczę na cud.
18-03-2016 08:12 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Nie tylko się użalam lecz próbuję także zmieniać.

Jasne.

>Użalanie się jest na razie dla mnie lepszym wyjściem od agresji. Cierpię to się żalę.

Ty się nawet nie żalisz, ty skamlesz. Nadto zaś bełkocesz o jakichś nowych porządkach a nie potrafisz własnego życia dobrze ułożyć. Ot nieudaczny "rewolucjonista" chcący zemścić się na świecie za własne nieudacznictwo.

>Wiesz jak czasem pomyślę o moim zupełnym położeniu to od razu wiem, że bez kłamstw i oszustw nie jestem w stanie podnieść się. Nie chcę kłamać więc liczę na cud.

A jak myślisz o swoim niezupełnym położeniu?

W kwestii cudu - całkiem to słuszne podejście. Twój poziom intelektualny na nic innego nie pozwala.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 09:47 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie tylko się użalam lecz próbuję także zmieniać.
>Jasne.
>>Użalanie się jest na razie dla mnie lepszym wyjściem od agresji. Cierpię to się żalę.
>Ty się nawet nie żalisz, ty skamlesz. Nadto zaś bełkocesz o jakichś nowych porządkach a nie potrafisz własnego życia dobrze ułożyć. Ot nieudaczny "rewolucjonista" chcący zemścić się na świecie za własne nieudacznictwo.
>>Wiesz jak czasem pomyślę o moim zupełnym położeniu to od razu wiem, że bez kłamstw i oszustw nie jestem w stanie podnieść się. Nie chcę kłamać więc liczę na cud.
>A jak myślisz o swoim niezupełnym położeniu?
>W kwestii cudu - całkiem to słuszne podejście. Twój poziom intelektualny na nic innego nie pozwala.
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

Toteż namawiam serdecznie wszystkich ludzi na niskim poziomie intelektualnym jak ja i trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości dla obrony siebie przed wyzyskiem.
18-03-2016 09:59 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Toteż namawiam serdecznie wszystkich ludzi na niskim poziomie
> intelektualnym jak ja i trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania
> współczesnych wartości dla obrony siebie przed wyzyskiem.

Wiesz, to mnie zaciekawiłeś. Jak wpadłeś na pomysł, żeby robić to akurat tutaj na fR?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 10:01 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Toteż namawiam serdecznie wszystkich ludzi na niskim poziomie intelektualnym jak ja i trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości dla obrony siebie przed wyzyskiem.

Jeśli ktoś jest tak głupi aby ci uwierzyć to na lepsze życie nie zasługuje. Co wo wyzysku to skończ chłopie te pieprzenie, ten wyzysk to tylko w twojej chorej wyobraźni istnieje i razem z twoim urojonym niewolnictwem tam pomieszkuje.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 10:03 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 10:08 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości
>K H-K: Widziałes tu jakiegoś biedaka?
>K H-K: namawiam (..) wszystkich ludzi (..) o trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości

Chyba zbyt wiele od krystykona wymagasz. Toż on razów okrutnego nadzorcy musi unikać korzystając w robocie z internetu. W takiej sytuacji ciężko pisać sensownie.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 10:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Toteż namawiam serdecznie wszystkich ludzi na niskim poziomie intelektualnym jak ja i trudnym życiu do wspólnego zakwestionowania współczesnych wartości dla obrony siebie przed wyzyskiem.

I co masz tym ludziom do zaproponowania ? Wspólny płacz?
A może NIEREALNY (co swoim milczeniem udowodniłeś) system podatkowy?
Może swoją pogardę wobec biedniejszych, bo przecież twój kapitał to twoja dominacja?

Twoja propozycja to propozycja orwelowych świń
18-03-2016 10:48 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>I co masz tym ludziom do zaproponowania? Wspólny płacz?

K H-K nie ma im nic do zaproponowania. Tu od początku do końca chodzi o jego prywatny chory zysk:
1. Napiętnowanie winnych jego położenia (winnych jego zdaniem). Wszak zemsta smakuje.
2. Docenienie przez społeczeństwo za to, że K H-K jest i nic więcej, jak matka wobec noworodka.
3. Żerowanie na innych vide postulowane, obowiazkowe dzielenie się.
4. Poprawienie sobie nastroju poprzez używanie smarfona -> ucieczka od realu pracy, zony i dzieci

Król krystkonizmu jest nagi

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>I co masz tym ludziom do zaproponowania? Wspólny płacz?
>K H-K nie ma im nic do zaproponowania. Tu od początku do końca chodzi o jego prywatny chory zysk:
>1. Napiętnowanie winnych jego położenia (winnych jego zdaniem). Wszak zemsta smakuje.
>2. Docenienie przez społeczeństwo za to, że K H-K jest i nic więcej, jak matka wobec noworodka.
>3. Żerowanie na innych vide postulowane, obowiazkowe dzielenie się.
>4. Poprawienie sobie nastroju poprzez używanie smarfona -> ucieczka od realu pracy, zony i dzieci
>Król krystkonizmu jest nagi
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

>

Przynajmniej wiadomo, że IM, czyli siebie do nich nie zaliczasz.
A więc istnieje podział na ich i was, który sam jak widać dobrze rozumiesz.

Już pisałem Wola człowieka przeciw woli człowieka. Która zwycięży?
18-03-2016 11:51 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Przynajmniej wiadomo, że IM, czyli siebie do nich nie zaliczasz.

Pytałem co TY masz im do zaproponowania.
Ale pytania do ciebie obijają sie od muru twojej pogardy i arogancji

>Już pisałem Wola człowieka przeciw woli człowieka. Która zwycięży?
Wola człowieka , a raczej wielu ludzi, bo na tym polega demokracja. Nikt mnie weźmie na poważnie kogoś, kto tylko się nad sobą użala

Proponujesz system w którym Babią zapłaci 500 euro rocznie podatku i z tego wszyscy mieszkańcy Republiki mają wykształcić dzieci. A jak nie zapłaci to mu zrobią kiś - kiś paluszkiem

Odnieś się do argumentów o podatkach zamiast hipokrytycznie płakać w imieniu biednych
18-03-2016 12:18 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Przynajmniej wiadomo, że IM, czyli siebie do nich nie zaliczasz.

Ależ Ty strasznie mieszkasz. Prostej rzeczy nie potrafisz zrozumieć.
Ja nie usiłuję IM (ludziom) nic takiego (a wyżej opisanego) proponować jak krystkonizm. To Ty masz takie ambicje, nie ja. Forumowicze to oceniają, stąd rozmowa.

>A więc istnieje podział na ich i was

W tym sensie oczywiście. Tak samo, jak ja to nie gmina, jeśli proponuję IM (gminie) odkupienie zaprojektowanej i zrealizowanej moim nakładem kanalizacji.
Rozumiesz, co to są strony działania?

> Już pisałem Wola człowieka przeciw woli człowieka. Która zwycięży?

Nie rób z siebie ofiary tylko naucz się czytać ze zrozumieniem co kto napisał.
Masz wyjątkowy talent do robienia z rosnącego w ogródku pachnącego kwiatka kłody leżącej na autostradzie (a czasem nawet belki w oku bliźniego).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 01:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wg ciebie ludzie zachowują się tak jak chce posiadacz gotówki i to świadczy o twojej skundlonej aberracji na punkcie posiadania pieniędzy. Wg ciebie za pieniądze można kupić nawet szacunek innych ludzi. Ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa, Mnie najbogatszy człowiek świata może zatrudnić, aleŁ
>1 Jego wolę będę uważał tylko w zakresie służbowych obowiązków i tylko w czasie pracy

Co z tego, że nazwiesz sobie to obowiązkiem służbowym? Poddajesz się woli innego człowieka.
Poddałbyś się jego woli gdybyś wiedział, że jego intencją jest zupełne wykorzystanie cię? Okradzenie się z wszelkich sił, z wszelkiego czasu, z wszelkiej energii życiowej?

>2 Mogę w każdej chwili wypowiedzieć umowę i jego wolę mieć tam gdzie twoją.
Porozmawialibyśmy o tym, gdybyś niczego nie posiadał, mieszkał w cudzym mieszkaniu, najlepiej z maleńkimi dziećmi, był całkowicie zależny od wynagrodzenia, tak, że odmawiasz tylko raz a natychmiast brakuje ci pożywienia a mało przyjemni ludzie każą ci wynosić się gdzie tylko chcesz byleby z dala od nich.
Zobaczyłbym Szarleya Kozaka jak mówi swojemu szefowi, żeby wypieprzał, bo Szarley będzie teraz robił co tylko chce.

A jak mi ktoś powie jeszcze raz, trzeba było myśleć wcześniej, to wyjaśniam, że bez kłamstw, oszustw i kradzieży, czyli działań silnie promowanych przez współczesny model społeczny, innego rozwiązania jak walki ze współczesnym systemem nawet nie widzę. Ja już tylko próbuje przetrwać, zaspokoić najbardziej podstawowe potrzeby
18-03-2016 07:30 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Wg ciebie ludzie zachowują się tak jak chce posiadacz gotówki i to świadczy o twojej skundlonej aberracji na punkcie posiadania pieniędzy. Wg ciebie za pieniądze można kupić nawet szacunek innych ludzi. Ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa, Mnie najbogatszy człowiek świata może zatrudnić, aleŁ
>>1 Jego wolę będę uważał tylko w zakresie służbowych obowiązków i tylko w czasie pracy
>Co z tego, że nazwiesz sobie to obowiązkiem służbowym? Poddajesz się woli innego człowieka.
O jakież to straszne!!!!! Wchodzę do sklepu mówię "proszę chleb" i sklepowa poddaje się mojej woli bo mam kapitał (5,50 zł)

>Poddałbyś się jego woli gdybyś wiedział, że jego intencją jest zupełne wykorzystanie cię?
Nie

>Okradzenie się z wszelkich sił, z wszelkiego czasu, z wszelkiej energii życiowej?
Nie

Tak samo nie wykonałbym jego polecenia gdyby było sprzeczne z prawem, lub groziło uszkodzeniem zdrowia. Ty masz chorą mentalność. Widzisz "Pana" i merdasz ogonem, gotuje się w tobie złość? - obracasz ją przeciwko Jackowi, Rafałowi, Lilly, mnie. Nas winisz za to, że jako życiowy nieudacznik nie poradzisz po prostu zmienić pracy. Nas winisz, że uciekłeś do Berlina, choć nie znałeś niemieckiego, nas winisz, że twoja żona zna perfektnie trzy języki, ale podpisałeś umowę w języku, którego nie zna żadne z was. Wbijasz sobie gwoździa w stopę i winnych winisz za to że boli. Nadałeś sobie prawo do bycia moralnie niezgodnym i masz pretensje do wszystkich że policjant nie pozwala ci jeździć lewą stroną. O jakiż on złyyyyyyy , jak dominujeeeeeeeee
Wbijasz gwoździa w nogę, społeczeństwo ci pomaga, opatruje, a ty jeszcze wydziwiasz że jest złeeeeeeeee, że nie sznuje twojej moralnej niezgodności bo powinno zlikwidować wszytskie gwoździe i wszystkie młotki. Nie poradzisz wykorzystać swojego wykształcenia? winne jest społeczeństwo a rozwiązaniem jest zakaz kształcenia biedoty.

>>2 Mogę w każdej chwili wypowiedzieć umowę i jego wolę mieć tam gdzie twoją.
>Porozmawialibyśmy o tym, gdybyś niczego nie posiadał, mieszkał w cudzym mieszkaniu, najlepiej z maleńkimi dziećmi, był całkowicie zależny od wynagrodzenia, tak, że odmawiasz tylko raz a natychmiast brakuje ci pożywienia a mało przyjemni ludzie każą ci wynosić się gdzie tylko chcesz byleby z dala od nich.

Znów konfabulacja. Mieszkasz w berlinie, zarabiasz równowartość kilkunastu tysięcy złotych najmujesz luksusowe mieszkanie na najm którego polska salowa musiałaby pracować prawie 3 miesiące i....

OPDOWIEDZ JAKA JEST GRANICA BIEDY, ZAMIAST W KÓŁKO

>Zobaczyłbym Szarleya Kozaka jak mówi swojemu szefowi, żeby wypieprzał, bo Szarley będzie teraz robił co tylko chce.

Wyjaśnij mi dlaczego miałbym odmówić wykonania służbowego polecenia!
Po to godzę się na pracę, żeby pracować, tak jak to organizuje szef.

Dla ciebie dyscyplina, organizacja pracy to koszmar dominacji.
(Pomińmy fakt, że dostawszy taki sam kapitał jak ty , pracuję na swoim, a nawet kiedy pracowałem na cudzym, a była to i kopalnia i szkoła, nikt mną nie pomiatał.)

>A jak mi ktoś powie jeszcze raz, trzeba było myśleć wcześniej, to wyjaśniam, że bez kłamstw,

Odpowiadaj na pytania

>Ja już tylko próbuje przetrwać, zaspokoić najbardziej podstawowe potrzeby
Za kilakanaście tysiecy złotych
Przychodzi Krystkon do hospicjum i żal się że ma łupież


Jaka jest granica biedy?
Ile musiałbyś dostawać, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby?

MILION LUDZI CIĄGNIE DO TWOJEGO MIASTA, ŻEBY ŻYĆ W TAKIM "UBÓSTWIE" !
17-03-2016 14:00 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Dopóki gotówki nie spalisz twoja wola będzie miała istotny wpływ na innych ludzi, będą zachowywać się tak jak ty tego chcesz. Spalisz gotówkę to nikogo nie obejdzie już czego chcesz. Zmieniles rozkład kapitału zatem wszyscy cię zignoruja.

Czy tak wiele słów musiałeś użyć, aby stwierdzić niezwykle odkrywczą prawdę, że BOGATY MOŻE WIĘCEJ, NIŻ BIEDNY?

>Kapitał to sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens. To różnicowanie wpływu woli poszczególnych jednostek na działanie wszystkich łącznie. Kapitał to ta sama hierarchia, którą obserwujemy u innych gatunków zwierząt współdziałających.

A jaką hierarchię obserwujemy wśród zwierząt i na czym polega podobieństwo? Bogaty samiec może mieć więcej samic? OK - zgoda, tak zazwyczaj jest. Czy bogaty może dać w ryja biednemu? Otóż tak nie jest i to różni kapitalizm od feudalizmu, czego w swym maniactwie nie chcesz zauważyć. Lepiej jest być bogatym, niż biednym. Lepiej jest być zdrowym, niż chorym, lepiej być młodym, niż starym, lepiej być silnym, niż słabym. Ale nie jest tak, że zdrowi dominują nad chorymi, młodzi nad starymi a silni nad słabymi, a jeśli gdzieś lokalnie tak jest, to nie wynika to z ustroju, lecz jest z nim sprzeczne i zazwyczaj wiąże się z jakąś przestępczością. Bogaty nie dominuje nad biednym, bo moze co najwyzej zaproponować mu pieniądze za jakieś usługi A TEN MOŻE ODMÓWIĆ, co różni go od chłopa pańszczyźnianego. Jeśli twój klient jest butzem, a ty go nie chcesz słuchać, to CO CI ZROBI? Wybatoży? Każe hajdukom twoją babę pohańbić? Nie, najwyżej ci nie da pieniędzy. To takie groźne? Ty mnie też nie dajesz pieniędzy, czy to oznacza, że dominujesz nade mną?

No i odpowiedz proszę, jakie dochody mają ludzie uważani przez ciebie za biedaków.

Wzruszają mnie nutrie.
17-03-2016 16:50 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)
>>A odpowiesz mi na pytanie, ile zarabia ktoś, kogo masz za biedaka? ( w Polsce, nie na Madagaskarze )
>Kapitał to sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens.
Najpierw odpowiedz na pytanie ZaKotem. Potem możesz sobie snuć dywagacje, ile chcesz.
17-03-2016 18:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kapitał to sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens

Jakie dochody mają ludzie uważani przez Ciebie za biedaków?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 01:05 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jakie dochody mają ludzie uważani przez Ciebie za biedaków?

Był już o tym cały wątek.
Biedakiem jest ten, który bez względu na dochody, bez względu na system, bez względu na własne wpływy społeczne lub ich całkowity brak, bez względu na układ gwiazd na nieboskłonie ma niezaspokojone potrzeby podstawowe



A było już o tym, jak długotrwałe niezaspokojenie potrzeb podstawowych wpływa na psyche? Co robi z ludzką moralnością?
Może podpowiem, psyche przestaje widzieć ludzi dookoła siebie a zaczyna widzieć wrogów. Krok za kroczkiem taki człowiek staje się nacjonalistą, faszystą, nazistą, komunistą, terrorystą. Jakoś tak to działa. Kiedy złość jest już w człowieku, przed wybuchem potrzebuje się już tylko ukierunkować.
szarley (54913 punktów)
>>Jakie dochody mają ludzie uważani przez Ciebie za biedaków?
>Był już o tym cały wątek.
>Biedakiem jest ten, który bez względu na dochody, bez względu na system, bez względu na własne wpływy społeczne lub ich całkowity brak, bez względu na układ gwiazd na nieboskłonie ma niezaspokojone potrzeby podstawowe
>

I o to cię cztery osoby pytały ILE potrzebujesz na zaspokojenie tych potrzeb podstawowych !
18-03-2016 07:43 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Jakie dochody mają ludzie uważani przez Ciebie za biedaków?
> bez względu na dochody (..) ma niezaspokojone potrzeby podstawowe

Bez względu na dochody?
Bardzo pokrętne. A mi się zdaje Krystian, że coś przed nami tu ukrywasz - niestety sorry, ale jest to widoczne.
Nieważne.
Wyobraź sobie teraz faceta, który zarabia 6000 PLN / m-c i który chodzi po jedzenie tylko do sklepu obok hotelu "Prezydent" w Moskwie.
Są tam starannie przebrane jabłka obrócone do klienta czerwoną stroną i dobrze oświetlone, kosztują 100 PLN za kilogram (byliśmy z kolegami kiedyś popatrzeć). Nie mówiąc o nabiale, pieczywie, wędlinach itp.
On chodzi tylko tam kupować. Powiedz mi, w jaki sposób ten człowiek jest biedny? Chodzi o jego kieszeń, biedę na umyśle a może coś jeszcze?

I jak u Ciebie stoi ten próg niezaspokojonych potrzeb podstawowych?
Moja propozycja jest taka: podaj mi, jakie potrzeby masz niezaspokojone, a postaram się je wycenić.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 07:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy złość jest już w człowieku, przed wybuchem
> potrzebuje się już tylko ukierunkować

Lub coś zrobić, a konkretnie zniwelować jej przyczynę: zmienić sklep, pracę, dogadac się w końcu z żoną. Pomyślałeś o tym?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2016 08:21 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Lub coś zrobić, a konkretnie zniwelować jej przyczynę: zmienić sklep, pracę, dogadac się w końcu z żoną. Pomyślałeś o tym?

Zrobić coś sensownego jest o wiele trudniej niż bełkotać o niewolnictwie i opyerdalać się w robocie pisząc posty na forum. Podejrzewam więc, że nic takiego nie zrobił.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
17-03-2016 15:02 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Zarabiam 5 melonów miesięcznie. Wiedzę o tym więc już masz.
>>Proszę uprzejmie, wyraź zgodę, że tyle mogę zarabiać!
>To trochę bardziej skomplikowane.

Skomplikowane?
Przecież sam napisałeś, że dochód wymaga społecznej akceptacji wyrażanej w bezpośredniej demokracji, więc to nie może być skomplikowane!
Każdy ma prawo głosu! TO NIE MOŻE BYĆ SKOMPLIKOWANE!

Mam zlecenie na projekt zabezpieczeń przeciwwbuchowych w nowobudowanej kopalni węgla. Chcę za to 10000 euro. Jak będziesz głosował? za moim prawem do wynagrodzenia czy przeciwko?
Nie ma trzeciej odpowiedzi w bezpośredniej demokracji
WIĘC ODPOWIEDZ JAK BĘDZIESZ GŁOSOWAŁ
Ach niestety pogarda Krystkona dla takich jak ja jest już za wielka, żeby odpowiedział

>Może wyrażę to tak.
>Nadmierna koncentracja kapitału to taka, która prowadzi do zakwestionowania kapitału.
Czyli dziś jest OK, a każdemu kto nie chce burzyć obecnego systemu masz to za złe

>Umiarkowana koncentracja kapitału - dobrze
>Nadmierna koncentracja kapitału - źle
Czyli dziś jest OK, a każdemu kto nie chce burzyć obecnego systemu masz to za złe

>Skąd wiadomo, że kapitał jest już nadmiernie skoncentrowany? Zwykli ludzie zaczynają wierzyć, że źli Żydzi poprzez korporacje rządzą światem na ich szkodę.
Czyli dziś jest OK, a każdemu kto nie chce burzyć obecnego systemu masz to za złe

>Po prostu dzielę koncentrację kapitału na umiarkowaną i nadmierną. Nadmierna to taka, kiedy wola paru cwaniaków dominuje w całym społeczeństwie, umiarkowana to taka gdzie wola ludu jeszcze ma znaczenie.
Czyli dziś jest OK, a każdemu kto nie chce burzyć obecnego systemu masz to za złe

>Stopień koncentracji kapitału łatwo poznać również po tym, że przy umiarkowanej koncentracji buduje się małe domy i mieszkania dla zwykłych ludzi, przy nadmiernej wyłącznie wieże i piramidy dla cwaniaków.
Czyli dziś jest OK, a każdemu kto nie chce burzyć obecnego systemu masz to za złe

>Zaproponowany przeze mnie model gospodarczy nie tylko nie ogranicza twojej wolności wymiany handlowej co jeszcze wzmacnia ją poprzez całkowite zniesienie podatków pośrednich, zniesienie obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek rachunkowości czy wreszcie poprzez taką konstrukcję powszechnej, rozproszonej, jawnej księgi kapitału, z użyciem technik kryptograficznych, że wyłącznie właściciel ma dostęp do własnego portfela zawierającego oszczędności pieniężne i świadectwa własności i żaden inny człowiek, i żaden funkcjonariusz państwa. Nikt prócz właściciela.
Nikt prócz właściciela? To jak to jest z jednopersonalną własnością jamalskiego rurociągu?
Będzie głosowanie nad podziałem rury czy nie ?
QWA czy mógłbyś wreszcie LOGICZNIE odpowiedzieć na sprowokowane przez siebie pytania?
Raz piszesz tak, raz siak, a odpowiedzi brak
No to jak jest z tymi podatkami, bo znów uciekłeś od tematu...

>W ogólności proponowany przeze mnie model społeczny to zysk dla ludzi pracowitych, zdolnych i utalentowanych bo odpadają im z konkurencji promowani przez współczesny system oszuści, kłamcy, złodzieje i niewyobrażalni egoiści.
Ależ ty masz fantazję!!!!!!!
Pracowity, zdolny, ale... raz się rozchoruje i ... zaczyna od zera, a jego majątek przejmują właśnie cwaniacy

Mógłbyś choć głębiej schować swoją hipokryzję?
18-03-2016 17:21 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Przecież sam napisałeś, że dochód wymaga społecznej akceptacji wyrażanej w bezpośredniej demokracji, więc to nie może być skomplikowane!
>Każdy ma prawo głosu! TO NIE MOŻE BYĆ SKOMPLIKOWANE!

Jeśli mogę wysnuć przypuszczenie, intencje Krystkona są dość przejrzyste. Za wszelką cenę chciałby wyjść obronną ręką z okoliczności, które zrobiły z niego robotnika.
Niech, dajmy na to, znajdzie się kilku takich jak on biznesmenów, którzy przeszacowali swoje możliwości. Bank się upomina o swoje i straszy komornikiem. Wtedy na trybunę wchodzi on, Krystkon-sprawiedliwy i płomiennymi słowy nie daje zgody na dochód. A lud głosuje za jego wezwaniem. Rzeczywiście, nieskomplikowane.


No gods, no masters...I am who I am.
szarley (54913 punktów)
>Jeśli mogę wysnuć przypuszczenie, intencje Krystkona są dość przejrzyste. Za wszelką cenę chciałby wyjść obronną ręką z okoliczności, które zrobiły z niego robotnika.

Nie. Jego główny postulat to obowiązek płacenia podatków wyłącznie od posiadania (w tym np mieszkań) bezpośrednio na rzecz tych którzy niczego nie posiadają (np mieszkają w hotelach i jadają trufle)

>Niech, dajmy na to, znajdzie się kilku takich jak on biznesmenów, którzy przeszacowali swoje możliwości. Bank się upomina o swoje i straszy komornikiem. Wtedy na trybunę wchodzi on, Krystkon-sprawiedliwy i płomiennymi słowy nie daje zgody na dochód. A lud głosuje za jego wezwaniem. Rzeczywiście, nieskomplikowane.

Na szczęście nie jest tak prosto
1 K. H-K był członkiem zarządu firmy windykacyjnej
2 Postulaty K. H-K są nie do przyjęcia dla społeczeństwa (dlatego jest tak sfrustrowany) np nikt nie zgodzi się na likwidację alimentów, emerytur, na konfiskatę majątku osobie chorej z "dobrą radą" buduj dom od nowa
3 K. H-K nie odpowiadając na sprowokowane przez siebie pytania nikogo do swojej pychy i arogancji nie przekona
4 mając kilkanaście tysięcy złotych dochodu i lamentując, że nie może kupić jedzenia dzieciom zyskuje odpowiednią opinię kanalii lub idioty

Niestety wadzę się z nim wbrew rozsądkowi, ale czy należy aroganckiej głupocie plac dać?
18-03-2016 19:50 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Przecież sam napisałeś, że dochód wymaga społecznej akceptacji wyrażanej w bezpośredniej demokracji, więc to nie może być skomplikowane!
>>Każdy ma prawo głosu! TO NIE MOŻE BYĆ SKOMPLIKOWANE!
>Jeśli mogę wysnuć przypuszczenie, intencje Krystkona są dość przejrzyste. Za wszelką cenę chciałby wyjść obronną ręką z okoliczności, które zrobiły z niego robotnika.
>Niech, dajmy na to, znajdzie się kilku takich jak on biznesmenów, którzy przeszacowali swoje możliwości. Bank się upomina o swoje i straszy komornikiem. Wtedy na trybunę wchodzi on, Krystkon-sprawiedliwy i płomiennymi słowy nie daje zgody na dochód. A lud głosuje za jego wezwaniem. Rzeczywiście, nieskomplikowane.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Pokaz mi człowieka, który nie chce wyjść obronną ręką lecz idzie na zatracenie.
Wyjasnij mi motywy człowieka, który zechce zmienić zasady spolrczne.
Nie wybieram się jak widzisz na żadne głosowania lecz próbuję zmienić poglądy innych osób.
Myślisz, że tylko dłużnicy mogliby się że mną zgodzić a już wszyscy pozostali są niezmiernie szczęśliwi? No to mam już trzy grupy docelowe złodzieje wskazani przez szarleya, oszuści wskazani przez Jacka i teraz jeszcze dłużnicy. Jeszcze trochę i zbierze się całe społeczeństwo. Ach zapomnialbym o alimenciarzach

Wiesz coś o tym może jak czuje się człowiek, który próbuje być dobry, szczery i autentyczny lecz inni oceniają go jako złego, zaklamanego oszusta? I jak tu się lubić lub choć znosić?

Wiesz jak się czuję kiedy czytam takie posty? W moich oczach żyję w otoczeniu złych ludzi. Wiem, ze w oczach innych ludzi wygląda to inaczej ale w moich właśnie tak.
18-03-2016 20:02 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie wybieram się jak widzisz na żadne głosowania lecz próbuję zmienić poglądy innych osób.

Jedynie chcesz inne osoby wqrwić swoją butą, arogancją i pogardą

>Myślisz, że tylko dłużnicy mogliby się że mną zgodzić a już wszyscy pozostali są niezmiernie szczęśliwi? No to mam już trzy grupy docelowe złodzieje wskazani przez szarleya,
Skoro piszesz moje imię to odpowiedz na moje (i nie tylko moje) pytania

>Wiesz coś o tym może jak czuje się człowiek, który próbuje być dobry, szczery i autentyczny lecz inni oceniają go jako złego, zaklamanego oszusta? I jak tu się lubić lub choć znosić?
Ty nie wiesz na pewno.
>dobry
preferujący wilcze prawa
>szczery
unikający odpowiadania na proste pytania. To ma być "szczerość" zakłamany hipokryto?
>autentyczny


>Wiesz jak się czuję kiedy czytam takie posty?
Jak głupek, ale próbowałem z tobą poważnie rozmawiać i co? Nawiałeś przed argumentoma. Twoja butna arogancja jako odpowiedź

>W moich oczach żyję w otoczeniu złych ludzi.
To może ty coś masz z oczyma?

Skoro gardzisz innymi, nie licz na okazywanie uważania
18-03-2016 20:21 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>Nie wybieram się jak widzisz na żadne głosowania lecz próbuję zmienić poglądy innych osób.

Inteligentnych inaczej, którzy na lep twojej chorych rojeń by się złapali raczej nie ma. Ludzie w swej masie nie są może zbyt mądrzy, ale są jakieś granice głupoty.

>Myślisz, że tylko dłużnicy mogliby się że mną zgodzić a już wszyscy pozostali są niezmiernie szczęśliwi?

Myślę, że złodzieje by się z tobą chętnie zgodzili. Względnie jeszcze totalni nieudacznicy potrafiący jeno skamleć jak to im źle.

>Wiesz coś o tym może jak czuje się człowiek, który próbuje być dobry, szczery i autentyczny lecz inni oceniają go jako złego, zaklamanego oszusta?

Ten dobry, szczery i autentyczny to niby ty? Tu mnie chłopie rozbawiłeś.

>Wiesz jak się czuję kiedy czytam takie posty?

Łezki ci nie otrzeć czasem?

>W moich oczach żyję w otoczeniu złych ludzi.

Dla ciebie to chyba każdy kto twoje bełkotliwe rojenia zlewa to zły człowiek.

>Wiem, ze w oczach innych ludzi wygląda to inaczej ale w moich właśnie tak.

Nie wiem jak inni ale w moich oczach na oszołoma, nieudacznika i głupca wyglądasz. Nadto pragnienie jawności majątkowej również sympatyczną cechą nie jest, bo takie zainteresowanie cudzym majątkiem podejrzanym mi się jawi.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 23:25 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że złodzieje by się z tobą chętnie zgodzili. Względnie jeszcze totalni nieudacznicy potrafiący jeno skamleć jak to im źle.

Zauważ, że coś nie udaje się tylko do momentu, w którym uda się. Potrzeba tylko znaleźć odpowiedni sposób a to nie zawsze jest łatwe.

>Dla ciebie to chyba każdy kto twoje bełkotliwe rojenia zlewa to zły człowiek.

Chcąc nie chcąc do twojej świadomości i świadomości innych powoli dociera, że własność prywatna to nie dar od Boga ojca zapisany w przykazaniach boskich lecz zapisany w genach sposób zachowań społecznych mający postać zachowań przymusowych na wzór innych popędów i zahamowań.
Instynkt, który ma prowadzić do wykształcenia się hierarchii, która ma prowadzić znowu do działania całej społeczności jak jednego organizmu. Jeden myśli jak wszyscy, wszyscy myślą jak jeden.

>Nie wiem jak inni ale w moich oczach na oszołoma, nieudacznika i głupca wyglądasz. Nadto pragnienie jawności majątkowej również sympatyczną cechą nie jest, bo takie zainteresowanie cudzym majątkiem podejrzanym mi się jawi.

Czyli jesteśmy po prostu niezgodni. Niezgodnymi zawsze pogardza się.
Jawność majątkowa to tylko wiedza, która ma kształtować wzajemne wyceny. Po to mienie ma być jawne, żeby nie udawało ci się już z łatwością wyzyskiwać innych, bo ci inni w warunkach jawności mienia będą podejmować odmienne, korzystniejsze dla nich samych decyzje.

Zauważ, że w moich postulatach nie ma nic o tym jak masz się z kimś innym umówić. Możesz cenić się tak wysoko jak ci się tylko podoba. Ktoś inny będzie musiał się jednak na tę wysoką wycenę zgodzić a będzie miał podczas decyzji znaczenie większą wiedzę niż współcześnie.
18-03-2016 23:53 
 Ocena 2 na 2
Fiedia (1636 punktów)
>Zauważ, że coś nie udaje się tylko do momentu, w którym uda się. Potrzeba tylko znaleźć odpowiedni sposób a to nie zawsze jest łatwe.

Śnij dalej. To chyba nawet niewolnikom wzbronione nie jest.

>Chcąc nie chcąc do twojej świadomości i świadomości innych powoli dociera, że własność prywatna to nie dar od Boga ojca zapisany w przykazaniach boskich lecz zapisany w genach sposób zachowań społecznych mający postać zachowań przymusowych na wzór innych popędów i zahamowań.

Jasne, chłopski proroku.

>Czyli jesteśmy po prostu niezgodni. Niezgodnymi zawsze pogardza się.

Bredzisz. Gardzę tobą za twoją durnotę, łgarstwa i żałosne, psie skamlenie nie dlatego, że się z tobą nie zgadzam.

>Jawność majątkowa to tylko wiedza, która ma kształtować wzajemne wyceny.

Jakoś niezbyt ci wierzę. Nadto się cudzym majątkiem interesujesz.

>Po to mienie ma być jawne, żeby nie udawało ci się już z łatwością wyzyskiwać innych, bo ci inni w warunkach jawności mienia będą podejmować odmienne, korzystniejsze dla nich samych decyzje.

Złodziej nie powiedziałby przecież, że wszystko ma być jawne, iżby mu było wygodniej kraść.

>Zauważ, że w moich postulatach nie ma nic o tym jak masz się z kimś innym umówić. Możesz cenić się tak wysoko jak ci się tylko podoba. Ktoś inny będzie musiał się jednak na tę wysoką wycenę zgodzić a będzie miał podczas decyzji znaczenie większą wiedzę niż współcześnie.

Zauważam, że twoje "postulaty" to stek bzdur będący rezultatem rojeń nieudacznika podejrzanie zainteresowanego cudzym majątkiem. Nieudacznika uważającego się za niewolnika i chcącego się zemścić na społeczeństwie, które nie poznało się na jego "wielkości".

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
18-03-2016 20:40 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Pokaz mi człowieka, który nie chce wyjść obronną ręką lecz idzie na zatracenie.

A ty poszedłeś?

>Wyjasnij mi motywy człowieka, który zechce zmienić zasady spolrczne.

W twoim przypadku, utrzymanie stanu posiadania przez przerzucenie kosztów nietrafionych decyzji na społeczeństwo.

>Nie wybieram się jak widzisz na żadne głosowania lecz próbuję zmienić poglądy innych osób.

Gratuluję ambicji.

>Myślisz, że tylko dłużnicy mogliby się że mną zgodzić a już wszyscy pozostali są niezmiernie szczęśliwi?

Może nie są szczęśliwi, ale bardziej niż ty znają swoje miejsce w szeregu.

>Wiesz coś o tym może jak czuje się człowiek, który próbuje być dobry, szczery i autentyczny lecz inni oceniają go jako złego, zaklamanego oszusta?

Ciebie za takiego nikt raczej nie uważa. Bardziej za lawiranta i fantastę. Aczkolwiek, to tylko moje wnioski z lektury fR.

>Wiesz jak się czuję kiedy czytam takie posty? W moich oczach żyję w otoczeniu złych ludzi. Wiem, ze w oczach innych ludzi wygląda to inaczej ale w moich właśnie tak.
>
Próbowano cię całować w czółko na pocieszenie, potrząsać na otrzeźwienie i nic. Ty dalej swoje. Nie dziw się, że w końcu, ktoś cię wysłał do psychiatry.


No gods, no masters...I am who I am.
18-03-2016 22:57 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>W twoim przypadku, utrzymanie stanu posiadania przez przerzucenie kosztów nietrafionych decyzji na społeczeństwo.

Weź pod uwagę, że decyzje podejmuje się w pewnych warunkach. Dla przykładu 14-letnie dziecko podejmuje decyzję o współżyciu seksualnym w warunkach obowiązywania zakazu współżycia dorosłych z dziećmi obostrzonego groźbą kary. Dla innego przykładu ludzie dowolnie umawiają się ze sobą w warunkach istnienia niedozwolonych klauzul umownych.

Czy ja próbuję w tej chwili przerzucić koszty nietrafionych decyzji na społeczeństwo?

Nie, ja w tej chwili bronię się przed konsekwencjami funkcjonowania zmowy elit i przed wyzyskiem przez innych ludzi.

Tobie zdaje się, że przysługuje ci wszystko co jest w zgodzie, ze współczesnymi zasadami społecznymi. Panom niewolników też się tak zdawało aż inni przekonali ich, że jednak nie przysługuje a dotychczasowe zasady przestają być ważne.
20-03-2016 17:24 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Weź pod uwagę, że decyzje podejmuje się w pewnych warunkach.

Pełna zgoda. Decyzję podejmuje się analizując fakty i przewidując przyszłość w oparciu o znane sobie mechanizmy. Tylko, widzisz, nie jesteś wszechwiedzący. Temu służy doradztwo finansowe.
Bardzo zgrubny przykład :
Chcesz, sobie kupić auto. O.K. Upatrzyłeś sobie model i markę, gotówki, oczywiście nie masz. Ale masz zdolność kredytową. Więc taki doradca wytłumaczy ci, że:
1. We łbie ci się poprzewracało skoro dla pięcioosobowej rodziny przewidziałeś Mercedesa CLK z silnikiem 3,2 l.
2. Furę sobie kupisz, ale na koszty obsługi serwisowej ci nie wystarczy bo masz kredyt, za który kupiłeś auto.
3. Benzyna w tej chwili kosztuje 4 zł/l, ale przy obecnych prognozach, za pół roku może kosztować 6 zł.
4. Myślisz kategoriami "zastaw się, a postaw się".
Można jeszcze wyliczać, ale takie doradztwo, np. w UK dość popularne, w Polsce na życzenie i odpłatne, służy temu, aby obie strony - bank i kredytobiorca nie miały ze sobą problemów. Ty wystarczająco mocno podrapałeś się po głowie?

>Dla przykładu 14-letnie dziecko podejmuje decyzję o współżyciu seksualnym w warunkach obowiązywania zakazu współżycia dorosłych z dziećmi obostrzonego groźbą kary.

I tyś tą wyd...ą 14-olatką, która płacze: "jezdem w cionrzy" i wykastrować wszystkich chłopów.

>Dla innego przykładu ludzie dowolnie umawiają się ze sobą w warunkach istnienia niedozwolonych klauzul umownych.

Z definicji, takie klauzule stanowią przestępstwo.

>Czy ja próbuję w tej chwili przerzucić koszty nietrafionych decyzji na społeczeństwo?

Nie, próbujesz wykreować idealny dla siebie system, który w retrospekcji uniemożliwiłby ci degradację w hierarchii społecznej.

>Nie, ja w tej chwili bronię się przed konsekwencjami funkcjonowania zmowy elit i przed wyzyskiem przez innych ludzi.

Wymyślając system gospodarczy bez np. sprawozdawczości? Przepisy i papierologia jest po to, aby wyeliminować indywidualne poczucie przyzwoitości tam gdzie w grę wchodzi dobro wymierne. A i tak nie każde ludzkie zachowanie daje się skodyfikować.

>Tobie zdaje się, że przysługuje ci wszystko co jest w zgodzie, ze współczesnymi zasadami społecznymi.

Nie wszystko.

No gods, no masters...I am who I am.
20-03-2016 19:42 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Czy ja próbuję w tej chwili przerzucić koszty nietrafionych decyzji na społeczeństwo?

Oczywiście, że tak! TAK!
Skoro ty podjąłeś błędną decyzję kredytową, chcesz zlikwidować instytucję kredytu, skoro bank wyegzekwował od ciebie kredyt chcesz zlikwidować banki.
Twoja nietrafiona decyzja ma spowodować zubożenie większości społeczeństwa, likwidację podatków, kredytów, banków....

Ja współczuję ci złej inwestycji ale to, że mając skończony ekonomiczny uniwersytet nie poradzisz liczyć pieniędzy, nie świadczy o tym, że mam go spłacać za ciebie, zwłaszcza, że jesteś bardzo bogatym człowiekiem
20-03-2016 22:19 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Czy ja próbuję w tej chwili przerzucić koszty nietrafionych decyzji na społeczeństwo?
>Oczywiście, że tak! TAK!
>Skoro ty podjąłeś błędną decyzję kredytową, chcesz zlikwidować instytucję kredytu, skoro bank wyegzekwował od ciebie kredyt chcesz zlikwidować banki.
>Twoja nietrafiona decyzja ma spowodować zubożenie większości społeczeństwa, likwidację podatków, kredytów, banków....

Tu napisałem tak:

13. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością prywatną.
14. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy oraz zgłosić takie świadectwo do systemu.
15. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do świadectw wyłącznie właścicielom. System transakcji przelewów własności musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu.
16. Jeśli zgłoszone świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system ewidencjonuje je i świadectwo zaczyna podlegać wycenie przez pozostałych użytkowników systemu.
17. Akceptacja świadectw własności pochodzących od określonych użytkowników lub potwierdzonych przez wybrane organizacje użytkowników może odbywać się automatycznie
18. Wycena zarejestrowanych świadectw własności przez pozostałych użytkowników odbywa się do maksymalnej wysokości posiadanych przez pozostałych użytkowników środków w portfelu.
19. Wartość świadectwa będzie średnią wszystkich obowiązujących wycen.
20. Dla każdego wycenionego świadectwa własności, system wykreuje nowe ujemne GODZINKI o wartości świadectwa w taki sposób, iż przesunie dolną granicę limitu portfela posiadacza świadectwa z poziomu 0 do poziomu ujemnego. Właściciel będzie mógł zatem wydać GODZINKI ujemne, przelewając je na konta innych użytkowników, osiągając ujemny stan własnego portfela.

Jak widzisz nie zrezygnowałem wcale z kredytu a zaproponowałem jego automatyzację. Miast kredytu odsetkowego nabijającego kabzy bankom prywatnym biorącym udział w kreacji i emisji pieniądza, kredyt, w którym odsetki od kredytu zostają zastąpione procentowym podatkiem od własności. Zamiast kasy na złote piramidy, kasa dla społeczeństwa. Czyż to nie 1000x lepsze rozwiązanie od współczesnego?
To nie jest tylko kredyt automatyczny i bezodsetkowy ale to także kredyt, który nie wymaga aparatu sądownictwa do funkcjonowania a aparat przymusu ogranicza się zaledwie do egzekucji własności prywatnej.

>Ja współczuję ci złej inwestycji ale to, że mając skończony ekonomiczny uniwersytet nie poradzisz liczyć pieniędzy, nie świadczy o tym, że mam go spłacać za ciebie, zwłaszcza, że jesteś bardzo bogatym człowiekiem

Już ci wielokrotnie tłumaczyłem, że w rozkład kapitału to hierarchia, dominacja woli człowieka w społeczeństwie. Niczego takiego nie uzyskałem, żeby być zobowiązanym świadczyć innym ludziom do końca życia. Jestem ofiarą wadliwych zasad społecznych, wadliwego państwa. Kiedy porównam to z ograniczoną odpowiedzialnością cwaniaków krew gotuje mi się w żyłach.
Nie mam jednak zamiaru dać się innym tak po prostu wykorzystać. Będę walczył z tym państwem. Może i przegram niezauważony ale przynajmniej stanę do walki. Do walki muszę się jednak odpowiednio przygotować co też niniejszym czynię.
21-03-2016 07:22 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>Ja współczuję ci złej inwestycji ale to, że mając skończony ekonomiczny uniwersytet nie poradzisz liczyć pieniędzy, nie świadczy o tym, że mam go spłacać za ciebie, zwłaszcza, że jesteś bardzo bogatym człowiekiem
>Już ci wielokrotnie tłumaczyłem, że w rozkład kapitału to hierarchia, dominacja woli człowieka w społeczeństwie.

Wielokrotnie tłumaczyłeś, nigdy nie udowodniłeś. Nie dyskutuję z mantrą

>Niczego takiego nie uzyskałem, żeby być zobowiązanym świadczyć innym ludziom do końca życia.
i to cię boli!
Każda praca jest świadczona innym, ty mylisz pracę z niewolnictwem, bo... wcale nie chcesz pracować

>Jestem ofiarą wadliwych zasad społecznych, wadliwego państwa.
Nie. Jesteś ofiarą własnych urojeń i własnej zawiści

>Kiedy porównam to z ograniczoną odpowiedzialnością cwaniaków krew gotuje mi się w żyłach.
Tylko dlatego, że nie jesteś jednym z nich, że próbowałeś być cwaniakiem, ale cię przecwanili

>Nie mam jednak zamiaru dać się innym tak po prostu wykorzystać.
Mam złe wiadomości. Bez pracy nie ma kołaczy. Drinki z palemką na Hawajach to nie dla ciebie

>Będę walczył z tym państwem.
Solo? Bo zwolenników nie masz

>Może i przegram niezauważony ale przynajmniej stanę do walki. Do walki muszę się jednak odpowiednio przygotować co też niniejszym czynię.
Goowno, a nie przygotowanie. kilka wyuczonych na pamięć mantr i ignorowanie pytań to nie jest przygotowanie.

Jedyne co sobie przygotowałeś to mój życiorys wraz z historią mojego konta i źródłami dochodu, ale niestety... to tylko twoja imaginacja.
21-03-2016 19:05 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>13. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością prywatną.
>14. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy oraz zgłosić takie świadectwo do systemu.
>15. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do świadectw wyłącznie właścicielom. System transakcji przelewów własności musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu... itd.

Jakiś specjalnie oryginalny nie jesteś, www.jhi.pl/psj/chazaka
Przynajmniej w roszczeniu prawa własności i zgody na gromadzenie kapitału. Oczywiście, twój projekt nie zawiera elementów religijnych jako przyczynku do roszczenia prawa posiadania, jest w skali makro, ale świadomie czy nie, skopiowałeś istniejący mechanizm. Wymieniłeś tylko trybiki na bardziej współczesne.


No gods, no masters...I am who I am.
21-03-2016 19:48 
 Ocena 7 na 7
szarley (54913 punktów)
>16. Jeśli zgłoszone świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system ewidencjonuje je i świadectwo zaczyna podlegać wycenie przez pozostałych użytkowników systemu.

Użytkowników w Niemczech jest 80 milionów, każdy z nich dokonuje średnio 5 transakcji dziennie. Oznacza to 400 000 000 transakcji dziennie. Jeśli nad każdą transakcją chcesz się zastanowić pół minuty to potrzebujesz ponad 8 milionów godzin dziennie na głosowanie. Nawet jeśli zredukujesz ilość transakcji, wycofując z nich podstawowe zakupy (99%) to i tak musisz dobowo poświęcić 80 000 godzin
Nawet jeśli zredukujesz o 99,99% to nadal potrzebujesz 8 000 godzin na dobę

Odpowiedz jak w ciągu doby przesiedzisz przed kompem 80 000 godzin na akceptowanie transakcji, 450 tysięcy godzin na akceptowanie zarobków i jeszcze głosować za
podatkami?

Tylko chętnie racjonalistka uważa to za możliwe. Ja niestety sądzę że jesteś złośliwym idiotą, odpornym na matematykę (czyli najgorszym rodzajem zadufanego w sobie idioty)

Odpowiesz w końcu jaki dochód musi osiągnąć twoja rodzina, żeby dzieci nie były głodne?

Ile gęsi musieli zabić twoi rodzice żebyś "zdał" maturę?
21-03-2016 21:19 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Ile gęsi musieli zabić twoi rodzice żebyś "zdał" maturę?
Mam nadzieję, że obyło się bez zabijania, wystarczyły jajka
22-03-2016 09:38 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Mam nadzieję, że obyło się bez zabijania, wystarczyły jajka

Bez jaj!
18-03-2016 11:40 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)Odp: Czy demokracja jest dowodem na sprzeczne moralności?
>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.

Jakiś konkretny pomysł 💡? Rady ludowe w tym celu chcesz powołać?
Jeszcze raz Ci powtórzę - tego już próbowano. Brak woli ludu na gromadzenie kapitału owocował, na przykład, akcją odkułaczania wsi.
Twój utopijny system uzależnia wyższy stan posiadania od woli ludzi, którzy tego stanu nie potrafili się dobić. Wolna konkurencja ma to do siebie, że stawia jednostkę w hierarchii podług zdolności. Oczywiście ludzie ustanowili reguły, których zdolności nie wolno wykorzystywać. Co jasne, jeśli ktoś okaże się arcypierdołą do sześcianu, to też nie zdechnie z głodu. Dostanie chlebek, zamiast masełka margarynę i salceson, a nie szynkę. A Wy tow. Krystkon, chcielibyście ręcznie - komu szyneczkę, komu salceson.
I jeszcze o podatku Twojego/Waszego pomysłu - od kapitału.
Kapitał, to oprócz rachunku bankowego, także środki produkcji, które podlegają amortyzacji. Maszyna, (przy której, jak twierdzisz, wypruwasz żyły dzieląc uwagę między batem kapitalisty, a smartfonem), z biegiem czasu traci na wartości. Jak chcesz szacować tę wartość? Fundujemy firmie comiesięczny wjazd skarbówki z rzeczoznawcą, czy na Bolka oko, sami szanujemy?

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.
>Jakiś konkretny pomysł 💡? Rady ludowe w tym celu chcesz powołać?
>Jeszcze raz Ci powtórzę - tego już próbowano. Brak woli ludu na gromadzenie kapitału owocował, na przykład, akcją odkułaczania wsi.
>Twój utopijny system uzależnia wyższy stan posiadania od woli ludzi, którzy tego stanu nie potrafili się dobić. Wolna konkurencja ma to do siebie, że stawia jednostkę w hierarchii podług zdolności. Oczywiście ludzie ustanowili reguły, których zdolności nie wolno wykorzystywać. Co jasne, jeśli ktoś okaże się arcypierdołą do sześcianu, to też nie zdechnie z głodu. Dostanie chlebek, zamiast masełka margarynę i salceson, a nie szynkę. A Wy tow. Krystkon, chcielibyście ręcznie - komu szyneczkę, komu salceson.
>I jeszcze o podatku Twojego/Waszego pomysłu - od kapitału.
>Kapitał, to oprócz rachunku bankowego, także środki produkcji, które podlegają amortyzacji. Maszyna, (przy której, jak twierdzisz, wypruwasz żyły dzieląc uwagę między batem kapitalisty, a smartfonem), z biegiem czasu traci na wartości. Jak chcesz szacować tę wartość? Fundujemy firmie comiesięczny wjazd skarbówki z rzeczoznawcą, czy na Bolka oko, sami szanujemy?
>
No gods, no masters...I am who I am.


Totez wolną wreszcie konkurencję poszukuję i nikomu nie mówię jak ma się wycenić.
A skoro o radach ludowych piszesz to albo kompletnie nic nie wiesz o tym co postuluje i wtraciles się bez sensu albo nic z tego nie pojmujesz.
18-03-2016 12:15 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>A skoro o radach ludowych piszesz to albo kompletnie nic nie wiesz o tym co postuluje i wtraciles się bez sensu albo nic z tego nie pojmujesz.

Raczej ty kompletnie nie umiesz wytłumaczyć o co ci chodzi
Ale skoro jedyną odpowiedzią na wszystkie pytania jest pogarda arogancja i płacz....
18-03-2016 12:47 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
>>>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.

Więc zapytam łopatologicznie - jak od strony technicznej chcesz zapewnić zgodę i wiedzę na koncentrację majątku w rękach wybranych? Dóbr, których owi "pozostali" także pożądają.


No gods, no masters...I am who I am.
18-03-2016 13:59 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nie mam nic naprzeciw aby któryś z ludzi zarabiał miliardy kiedy inni tyle co nic pod warunkiem, że zarabia za wiedzą i zgodą pozostałych.
>Więc zapytam łopatologicznie - jak od strony technicznej chcesz zapewnić zgodę i wiedzę na koncentrację majątku w rękach wybranych? Dóbr, których owi "pozostali" także pożądają.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Lopatologicznie i w dwóch zdaniach w systemie wzajemnych wycen zaproponowałem tylko 2 zmiany wobec tego jak jest dziś.
1. Kapitał jest jawny, 2. Egzekucja komornicza jest niemożliwa a poza tym wyceniaj się jak tam chcesz.

Dodam jeszcze trzecie i pomyśleć, że z tego powodu Jacek sugeruje mi jak powinienem budować swoje stosunki z własną żoną - w głowie się nie mieści - mi, bo inni przyznają mu za te wywody po 100 punktów.
18-03-2016 15:00 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)

>1. Kapitał jest jawny,

A nie jest, np w przypadku spółek giełdowych? Jeśli zaś chodzi o firmy z jednoosobową własnością, to system szanuje prawo obywateli do prywatności, ustalając dozwolone metody konkurencji i nie ingerując w jej wynik.

>2. Egzekucja komornicza jest niemożliwa

I tu cię boli. Chciałbyś, aby wszyscy klienci, np banków zrzucali się na nieudaczników i utracjuszy. Trochę to społecznie niesprawiedliwe.

>Dodam jeszcze trzecie i pomyśleć, że z tego powodu Jacek sugeruje mi jak powinienem budować swoje stosunki z własną żoną

Zapędziłeś się w dyskusji na niwę prywatności i tyle. Poza tym, zwykle oponenci wytykają absurdalne efekty interakcji proponowanych przez ciebie zmian z nietkniętymi elementami systemu.

>- w głowie się nie mieści - mi, bo inni przyznają mu za te wywody po 100 punktów.

Ty dostałbyś i 1000, gdyby kryterium punktacji był ubaw po pachy.

P.S. Nie odpowiedziałeś na pytanie.


No gods, no masters...I am who I am.
25-03-2016 14:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dodam jeszcze trzecie i pomyśleć, że z tego powodu Jacek sugeruje
> mi jak powinienem budować swoje stosunki z własną żoną - w głowie
> się nie mieści - mi, bo inni przyznają mu za te wywody po 100 punktów.

Ty nigdy nie zrozumiesz za co.
Nie sugerowałem jak powinieneś budować swoje stosunki z własną żoną, bo prozaicznie ich nie znam. Jeszcze się tymi stosunkami przed nikim nie chwalisz. Ale chętnie zaobaczę jakiś cytat, bo pewnie wiesz, co mówisz

Swoją drogą, czy w zwiazku z tą setką punktów czasem Ci nie zazdrość?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365