 |
Kto chce zasad społecznych? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2016 14:57 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kto chce zasad społecznych?
-1 na 3 | Zasady społeczne to pewne uogólnienie woli i sprzeciwu ludu, ogólny obraz tego czego lud chce i czego lud nie chce. Jednak kto konkretnie chce konkretnej zasady?
Podam dwa przykłady zasad.
Pierwszą niech będzie zakaz podrabiania gotówki i wpuszczania fałszywek w obieg. Tworzymy tę zasadę w połączeniu z państwową organizacją funkcjonariuszy ścigającą i karzącą ludzi naruszających ten zakaz, spodziewając się istnienia ludzi, którzy nie uznają tej zasady społecznej za własną i będą wbrew woli ludu ją łamać. Zastanawiam się czy fałszerze gotówki, rzeczywiście nie chcą funkcjonowania zasady o zakazie podrabiania pieniędzy i wydawania podróbek. Wszyscy wiemy, że ilość pieniądza w obiegu wpływa na jego wartość, zatem ilość banknotów 100zł w posiadaniu wszystkich ludzi wpływa także na wartość fałszywki 100zł. Gdyby pieniądze można było swobodnie podrabiać, wówczas wartość fałszywki wytworzonej przez fałszerza byłaby znikoma, zatem i wysiłek przestępcy nie zostałby przez nikogo doceniony. Czy fałszerz chciałby aby pieniądze można było swobodnie podrabiać?
Drugą zasadą niech będzie ograniczenie przewozu papierosów przez granicę państwa. Tu także spodziewamy się łamania tej zasady organizując funkcjonariuszy wyspecjalizowanych w przeszukiwaniu toreb, plecaków czy samochodów. Analogicznie rozważmy wolę szmuglera, który zarabia na szmuglowaniu papierosów, załóżmy, przez zieloną granicę. Czy szmugler chce obowiązywania zasady o ograniczeniu przewozu papierosów pomiędzy krajami, która go karmi, czy jest tej zasadzie przeciwny i uznaje, że każdy powinien móc swobodnie przewieźć ciężarówkę papierosów jeśli ma tylko na to ochotę?
W Niemczech, w których mieszkam bardzo często mówi się o europejskich wartościach, o prawach człowieka, prawach pracownika, prawach rodzica i takie tam p*****lenie o Szopenie, wartości te nie stają jednak w żaden sposób Niemcom na drodze do podjęcia współpracy gospodarczej z krajami wyzysku człowieka przez człowieka czy sprzedaży broni do krajów reżimowych, w których na słowo demokracja dostaje się kulkę w łeb.
Prawdziwe te europejskie wartości czy tylko udawane? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Degre (752 punktów) | Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie postawione w poprzednim wątku, ciągle tylko zaśmiecasz forum nowymi. Tchórzysz?
|
|
 | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie postawione w poprzednim wątku, ciągle tylko zaśmiecasz forum nowymi. >Tchórzysz?
Odpowiedziałem przecież. Odpowiem po raz kolejny. Wg mojej oceny a każdy ma inną, różnica w wycenie wzajemnych świadczeń jak 1:20 oznacza już istnienie biedy i bogactwa, różnica jak 1:50 oznacza już istnienie obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa.
Przelicz sobie to na EUR, PLN czy jak tam chcesz.
Jeśli zechcesz wyciągnąć wniosek, że mimo zaspokojenia głodu, odizolowania chłodu i zaspokojeniu potrzeb podstawowych wymienionych w piramidzie potrzeb może istnieć nadal bieda w oparciu o różnicę wyceny wzajemnych świadczeń - to potwierdzam słuszność tego wniosku. Zaspokojenie głodu wszystkich powoduje, że pojęcie biedy i bogactwa przesuwa się na poziom potrzeb wyższego rzędu lecz nadal funkcjonuje, bowiem bieda i bogactwo zawiera się w wymiarze stosunków społecznych a zatem stosunku jednego człowieka do drugiego człowieka.
A teraz możesz mi ponownie zarzucić,że nadal nie odpowiedziałem na to pytanie jak i na 1000 innych. Myślę, że ten zarzut to co poniektórzy mogliby sobie wkleić do treści stopki.
------------- I nie zaśmiecam forum tylko walczę z dominacją obcych mi wartości. To, że moje wartości wydają ci się w tej chwili śmieciowe nie znaczy jeszcze, że nie pokonają twoich. Wszystko w końcu ma jakiś swój początek. Nawet sekwoja bywa małym kiełkiem zanim urośnie.
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Odpowiedziałem przecież. Odpowiem po raz kolejny. >Wg mojej oceny a każdy ma inną, różnica w wycenie wzajemnych świadczeń jak 1:20 oznacza już istnienie biedy i bogactwa, różnica jak 1:50 oznacza już istnienie obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa. >Przelicz sobie to na EUR, PLN czy jak tam chcesz.
Najbogatsi ludzie świata mają majątki o wartości ok. 50 miliardów dolarów. Czyli każdy, kogo majątek jest mniejszy, niż 1 miliard dolarów, dla krystkona jest obrzydliwie biedny.
Aha.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Najbogatsi ludzie świata mają majątki o wartości ok. 50 miliardów dolarów. >Czyli każdy, kogo majątek jest mniejszy, niż 1 miliard dolarów, dla krystkona jest obrzydliwie biedny. >Aha.
Nie bez przyczyny na tym świecie jeden człowiek potrafi mieć stosunek do drugiego człowieka jak pies do swojego PANA i PAN do własnego psa. Nie ma w tym żadnej przekory ani żadnej przesady. Stosunki między ludźmi bywają identyczne jak stosunki pomiędzy ludźmi i zwierzętami innych gatunków.
Widziałem, doznałem a nawet uczestniczyłem w takich stosunkach społecznych, że z pewnością wiem, że ja tego nie chcę, nie akceptuję tego i nie pozwolę, żeby takie stosunki pomiędzy ludźmi istniały. Ktoś zapyta - co ja mogę naprzeciw woli miliardów ludzi, którzy nigdy nie usłyszą nawet o moim istnieniu? No więc to się jeszcze okaże. Chwilami tracę nadzieję ale zaraz pocieszam się, że początek jest zawsze najtrudniejszy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chwilami tracę nadzieję ale zaraz pocieszam się, że > początek jest zawsze najtrudniejszy
Z tego co nam napisałeś wynika, że trochę ten początek już trwa - zdaje się coś około 8 lat. Za 20 lat też pewnie będzie początek, grunt to się nie zrażać. "Never Give Up" jak głosi hasło Amwaya wypowiadane tysiące razy na jego meetingach.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
|  | 3 na 3 | Degre (752 punktów) | Przecież to bełkot a nie odpowiedź. Zadałem proste pytanie - kto z nas jest biedny, ja czy Ty
Podpowiem, że odpowiedzi mogą być następujące a) obaj b) żaden z nas c) ja biedny, Ty bogaty d) ja bogaty, Ty biedny
Więc jak?
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Przecież to bełkot a nie odpowiedź. >Zadałem proste pytanie - kto z nas jest biedny, ja czy Ty >Podpowiem, że odpowiedzi mogą być następujące >a) obaj >b) żaden z nas >c) ja biedny, Ty bogaty >d) ja bogaty, Ty biedny >Więc jak? > Czytając wypowiedź, która Ciebie oburzyła, już wiedziałem kto może być jej autorem. Zaglądnąłem głębiej i co? Zgadnąłem/zgadłem, że nieoceniony przez nikogo na tym forum Krystkon1976. Wchodzi wszędzie ze swoimi "przemyśleniami", jak koszula w dupę. Wybacz ale zobaczę jak się potoczy dalsza wymiana zdań. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | 1 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie postawione w poprzednim wątku, ciągle tylko zaśmiecasz forum nowymi. >Tchórzysz? Zaśmiecając wątek swoimi obsesjami na temat osoby Autora uciekasz od przedstawionych przez niego problemów. Tchórzysz?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Zaśmiecając wątek swoimi obsesjami na temat osoby Autora uciekasz od przedstawionych przez niego problemów.Pozwolę sobie uzupełnić Twoim cytatem Cytat:A i ja nie napisałam, że ktoś napisał, Jak widać odnosisz się merytorycznie i wyłącznie do sedna problemu > Tchórzysz?Jestem zmęczony
|
|
| |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jak widać odnosisz się merytorycznie i wyłącznie do sedna problemu Ano nie, ale zauważ, że gdy czynił tak Degre, jakoś Ci to nie przeszkadzało.
>>Tchórzysz? >Jestem zmęczony Pytałam Degre.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Degre (752 punktów) | Zadałem mu proste pytanie, na które nie uzyskałem odpowiedzi, potem tylko jakiś bezsensowny bełkot. Skoro autor nie potrafi odpowiedzieć wprost na tak banalne pytania to po co zakłada nowe wątki? Dodatkowo, gdybym się nie doprosił o odpowiedz to by mnie olał - a jak twierdzi, odpowiada na każde pytanie.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zadałem mu proste pytanie, na które nie uzyskałem odpowiedzi, potem tylko jakiś bezsensowny bełkot.Wałkujesz to swoje niezaspokojone pytanie od jakiegoś czasu po różnych wątkach, chyba najwyższa pora w miejscu gdzie ono padło obwieścić tę swoją jakąś wiekopomną konkluzję, której dowiedzeniu owo pytanie służyło. W każdym razie mnie cel dla którego z taką determinacją nękasz krystkona zaciekawił, więc zasubskrybuję sobie Twoje wypowiedzi, żeby broń boże czegoś wartościowego nie przeoczyć. > Skoro autor nie potrafi odpowiedzieć wprost na tak banalne pytania to po co zakłada nowe wątki?Na Twoim miejscu uznałabym, że w innym niż odpowiadanie na banalne pytania celu. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > uciekasz od przedstawionych przez niego problemów. > Tchórzysz?
Jednych oskarżasz o tchórzostwo naganiajac do polemik z tezami i "problemami" naświetlonymi przez K H-K, a jak ktoś się zaanagażuje i chce je dokładnie przegladnąć oraz poddać pod dyskusje ich kosekwencje / przyczyny - jest złym misiem. Trochę to niekonsekwentne.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > uciekasz od przedstawionych przez niego problemów.> > Tchórzysz?> Jednych oskarżasz o tchórzostwo...Tylko parodiuję ICH oskarżenia.> ...a jak ktoś się zaanagażuje i chce je dokładnie przegladnąć oraz poddać pod dyskusje ich kosekwencje / przyczyny - jest złym misiem.Bo dobre misie nie zaczepiają innych misiów.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Jednych oskarżasz o tchórzostwo...> Tylko parodiuję ICH oskarżenia.Z tego, co widzę ich oskarżenia bywają trafnę.. ale faktycznie, z nieodgadnionych prywatnych pobudek można je parodiować, czemu nie? > Bo dobre misie nie zaczepiają innych misiów.Raczej nie odpowiadają, nie widzą, a jak widzą to milczą. Krócej: dobry miś wg ch. r. żyje w samotności. Zresztą podobny los wg programu ch. r. czeka również "innych misiów". 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ich oskarżenia bywają trafnęDla zainteresowanych rozmówcą. > dobry miś wg ch. r. żyje w samotności  Dobry miś żyje w realu, dzięki czemu tam, gdzie misiuje, nie musi szukać namiastek życia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dobry real to ten bez "innych misiów", zainteresowania rozmówcą, argumentów, polemik, uwagi, uczenia się i wyciągania wniosków - czyli bez tych wszystkich erzaców prawdziwego życia . Brzmi nieźle 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dobry real to Prywatna rzecz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Publiczna gorszy?  Np. Ciebie - owszem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tyś rzekła. A w przestrzeni prywatnej domyślasz się, że lepszy 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> domyślasz sięDomyślasz się, że się domyślam? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Przecież to jasno z tego wynikaZaczynam się domyślać,  że ta jasność zachodzi dla interpretujących Twoje "gorszy" jako przymiotnik...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dobrze się domyślasz 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Dobrze się domyślasz  A dopiero zaczynam!
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Lepiej późno, niż wcale. Brawo Ty! 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Lepiej późno, niż wcale. Z tą lepszością to bywa różnie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 | Matix (5786 punktów) | >Czy fałszerz chciałby aby pieniądze można było swobodnie podrabiać?
Gdybym był fałszerzem to jak najbardziej. Załóżmy, że rząd jutro znosi taki zakaz, a ja mam w szafie kilogramy sfałszowanych banknotów. Od razu bym to wymienił na złoto, działkę, samochody itd. A frajerzy, którzy nie zdążą zanim wartość pieniądza spadnie - no właśnie, frajerzy.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy fałszerz chciałby aby pieniądze można było swobodnie podrabiać? >Gdybym był fałszerzem to jak najbardziej. Załóżmy, że rząd jutro znosi taki zakaz, a ja mam w szafie kilogramy sfałszowanych banknotów. Od razu bym to wymienił na złoto, działkę, samochody itd. A frajerzy, którzy nie zdążą zanim wartość pieniądza spadnie - no właśnie, frajerzy. > "Głupi jak Niemiec"
Skoro kwestionujemy jedną z zasad to czemu nie dwie? Zamieniasz fałszywki na złoto a podczas wymiany pojawia się ktoś trzeci i pyta - a co wy robicie z moimi rzeczami? Zaraz mi je tu oddać albo!
I koniec końców naprodukowales się falszywek i wracasz z niczym bo znalazł się większy kozak od ciebie. Taki pech.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy fałszerz chciałby aby pieniądze można było swobodnie podrabiać? >Gdybym był fałszerzem to jak najbardziej. Załóżmy, że rząd jutro znosi taki zakaz, a ja mam w szafie kilogramy sfałszowanych banknotów. Od razu bym to wymienił na złoto, działkę, samochody itd. A frajerzy, którzy nie zdążą zanim wartość pieniądza spadnie - no właśnie, frajerzy. > "Głupi jak Niemiec"
I dlaczego zakładasz, ze jesteś kimś innym niż jesteś i za tego założonego decydujesz a nie za siebie samego? Bywa, ze korzystasz z funkcjonowania zasad, które sam omijasz? A jesli tak to chcesz tych zasad czy nie? Zdarzylo ci się wejść na basen przez płot? A jeśli tak to czy popierasz istnienie płotu?
Wydaje mi się, ze człowiek nie ma stałej moralności. Zachodzi jakiś taki proces psychiczny, który dostosowuje moralność do warunków w jakich człowiek się znajduje. W zależności od warunków COŚ stanowi wartość dla człowieka lub w odmiennych warunkach budzi jego sprzeciw. Raz COŚ potrafi być dobre a drugim razem jest juz zle. Każdy może być bohaterem i przestępca. Zależy jak się życie ułoży. Tak czy siak wszystko to instynkt przetrwania. Jesteśmy zaprogramowani.
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Można też pójść dalej. Gdyby wolno było, kraść, to w ogóle przestałaby istnieć jakakolwiek własność, a skoro tak, to i złodziej by się nie obłowił. A więc dla złodzieja prawo własności też jest dobre.
Ale co z tej oczywistej oczywistości właściwie ma wynic?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Można też pójść dalej. Gdyby wolno było, kraść, to w ogóle przestałaby istnieć jakakolwiek własność, a skoro tak, to i złodziej by się nie obłowił. A więc dla złodzieja prawo własności też jest dobre. >Ale co z tej oczywistej oczywistości właściwie ma wynic?
Czy prawo własności jest dla złodzieja DOBRE?
Masz na myśli, że dla złodzieja dobre jest naruszenie cudzej własności w sytuacji kiedy inni cudzą własność respektują?
Złodziej jest typowym w naturze pasożytem, wysysa niepostrzeżenie cudzą krew. Niezwykłe jest to, że w każdym człowieku istnieje złodziejskie nasienie, gotowe wykiełkować zawsze gdy tylko padnie na nie światło. Homo sapiens ma wbudowane w umysł zarówno karcenie złodziejstwa jak i samo złodziejstwo, który mechanizm psychiczny uruchomi się zależy od warunków w jakich się osobnik znajdzie. Człowiek może być albo osobnikiem społecznym albo osobnikiem aspołecznym.
Nie można o drugim człowieku powiedzieć, że jest taki czy owaki, bo to jaki jest zależy od warunków otoczenia. Z mojego doświadczenia wiem już, że mechanizmy psychiczne człowieka są w silnym związku ze zgodnością umysłową ludzi z otoczenia. Określona moralność opanowuje ludzki umysł tak jak moda.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Owszem. Wszak i mądrość ludowa głosi, że "okazja czyni złodzieja". Zgadzam się z tym. Dlatego najlepszy system gospodarczy i polityczny to taki, w którym okazji jest jak najmniej. Obecny nie jest z pewnością doskonały, ale ten proponowany przez ciebie jest JESZCZE GORSZY, co z uporem wołającego na puszczy próbuje ci uzmysłowić usilnie ignorowany przez ciebie szarley. Teraz na świecie jest sporo złodziei - w twojej utopii byliby TYLKO złodzieje - no i trupy tych, co kraść nie umieją.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Owszem. Wszak i mądrość ludowa głosi, że "okazja czyni złodzieja". Zgadzam się z tym. Dlatego najlepszy system gospodarczy i polityczny to taki, w którym okazji jest jak najmniej. Obecny nie jest z pewnością doskonały, ale ten proponowany przez ciebie jest JESZCZE GORSZY, co z uporem wołającego na puszczy próbuje ci uzmysłowić usilnie ignorowany przez ciebie szarley. Teraz na świecie jest sporo złodziei - w twojej utopii byliby TYLKO złodzieje - no i trupy tych, co kraść nie umieją. > Wzruszają mnie nutrie.
Mówisz zatem o panowaniu złodziei w warunkach funkcjonowania jednej, powszechnej, rozproszonej, elektronicznej księgi kapitału?
Chyba, ze złodziejstwem nazywasz propozycję podatku od kapitału bo uznajesz, ze podatki powinna płacić wyłącznie biedota na dopłaty do kas prywatnych banków a kapitalista powinien wyłącznie władać. To byloby zrozumiałe.
|
|
| | |  | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Mówisz zatem o panowaniu złodziei w warunkach funkcjonowania jednej, powszechnej, rozproszonej, elektronicznej księgi kapitału?
Tak, właśnie o tym mówię. W takim systemie absolutna władzę będą sprawować cwaniacy o mentalności windykatora, obsesyjnie zainteresowani cudzą własnością. Z powodu braku kredytów i umów o pracę nie powstanie żaden większy zakład przemysłowy. Jedynym sposobem na wzbogacenie się będzie zabranie innemu. Bogaci nie będą płacić podatków, bo ukryją swój majątek za wysokimi murami swych zamków, z których będą sprawować absolutna władzę nad ludźmi, którzy nie będą mieć NIC prócz tych bezwartosciowyvh pseudo-pieniędzy. To jest antyutopia, jak jakiś świat po wojnie atomowej.
>Chyba, ze złodziejstwem nazywasz propozycję podatku od kapitału bo uznajesz, ze podatki powinna płacić wyłącznie biedota na dopłaty do kas prywatnych banków a kapitalista powinien wyłącznie władać. To byloby zrozumiałe.
Uważam, że podatki powinien płacić ten, kto się bogaci, czyli zwiększa swój stan posiadania, a nie powinien płacić ten, kto biednieje. Uważam, że taka zasada jest sprawiedliwa i taka właśnie obowiązuje. Inna sprawa, czy zawsze działa prawidłowo - ale jeśli nie, to należy raczej zastanowic się, jak uszczelnić system, a nie, jak go obalić. Jak cieknie nam z rury, to ją łatamy, spawamy, zmieniamy uszczelki, a nie wyrzucamy i zamieniamy na sito.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W moim modelu nie wystarczy, ze zdobędziesz własność.potrzeba jeszcze od niej opłacać podatek. Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz?
Nie skryjesz kapitału przed jawną księgą kapitału bo kapitał poza nią kapitałem nie będzie.
Ciekawe ze za sprawiedliwe uznajesz posiadać bez podatku o ile się nie bogacisz bardziej. Powinniście opracować jakieś dopłaty dla tych, którzy biednieją.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu nie wystarczy, ze zdobędziesz własność.potrzeba jeszcze od niej opłacać podatek. Kilka groszy, co już ci udowodniłem! Uciekłeś
>Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz? I co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od pałacu? Uciekłeś
Udowodniłem, że trzeba będzie spędzać kilka tysięcy godzin na dobę w necie i głosować Uciekłeś
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie skryjesz kapitału przed jawną księgą kapitału bo kapitał > poza nią kapitałem nie będzie.
Nowy i staranie wykonany dom jednak jest kapitałem niezależnie od tego, kto go na ile ceni. Żadna księga nie jest do tego potrzebna. Dom służy, niezbyt łatwo go wybudować i nie spada z nieba.
Wspomnę też zdaje się niewygodne dla Ciebie określenie: drugi obieg.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Nowy i staranie wykonany dom jednak jest kapitałem niezależnie od tego, kto go na ile ceni. Żadna księga nie jest do tego potrzebna.Mylisz się, Dom nie jest, nigdy nie był i nie będzie kapitałem. Kapitałem jest wyłącznie posiadanie domu - własność. Mówiąc o kapitale nie mówimy o fizycznych właściwościach obiektu "dom" i związkach tych właściwości z fizycznymi właściwościami ludzkiego ciała lecz o posiadaniu, które dotyczy wyłącznie nadrzędności woli jednego człowieka na wolą drugiego człowieka i które zawiera się wyłącznie w wymiarze stosunków społecznych. Dla określenia, wg pewnych zasad, nadrzędności jednego człowieka i podrzędności drugiego człowieka, niestety lecz księga jest już potrzeba, bo homo sapiens to zwierzę, które kłamie i oszukuje. Nie byłaby potrzeba gdyby homo sapiens nie kłamał i nie oszukiwał lecz ten i kłamie i oszukuje i manipuluje. Po trupach innych ludzi do wypchania wyłącznie własnego otworu gębowego. > Dom służy, niezbyt łatwo go wybudować i nie spada z nieba.Rzadko kto buduje dom wyłącznie własnymi siłami od wydobycia gliny do jej wmurowania a nawet jeśli to zajmuje ziemię. Skoro nie robi tego sam, skoro zajmuje ziemię, to dzieje się to w wymiarze stosunków społecznych. Jak wiesz ja jestem przeciwny takim stosunkom, że jeden wciąga kreskę a drugi przez 12h próbuje w fabryce wykonać pracę, której zawsze jest za dużo. > Wspomnę też zdaje się niewygodne dla Ciebie określenie: drugi obieg.Drugi obieg jako zmowa silnych przeciw słabym. Drugi obieg jako konkurencja, którą zasady społeczne wykluczają. Potrzeba ludziom jakoś wytłumaczyć, że skoro drugi obieg i drugi standard zasad społecznych to dlaczego nie trzeci. Może, żeby ludzie dobrze zrozumieli czym jest ostatni standard zasad społecznych czyli 10 obieg wprowadzić noc oczyszczenia? Oglądałeś? www.filmwe(*)czenia: Anarchia-2014-691078Przez jedną noc w roku nie ma żadnych zasad społecznych. Przez 12h robisz co chcesz i cokolwiek nie zrobisz w ciągu tych 12h nie ponosisz za to żadnej odpowiedzialności karnej. Potem syrena i zasady społeczne powracają. Jak sądzisz czy dzięki takiej nocy oczyszczenia ludzie zrozumieliby, że drugi obieg nie opłaca się. Księga kapitału to nie jest żadna kara dla przedsiębiorczych, nie możesz tego zrozumieć. Może zrozumiesz kiedy dotrze do ciebie wreszcie świadomość, że ludzie w swej masie stali się nieszczęśliwi. Możesz oczywiście przyjąć, że to tylko moja projekcja. Przed faktami jednak nie uciekniesz. Już mówiłem wielokrotnie i powtórzę się. Skoro ludzie są szczęśliwi nie masz czego obawiać się, bo nie będę miał zupełnie nikogo do zagospodarowania. Natomiast jeśli wiesz o tym, że istnieją nieszczęśliwi ludzie i widzisz ludzki potencjał, który mógłby się sprzeciwić twoim wartościom, to znak, że świadomie i z wyboru budujesz zły świat. Wybierasz świat, w którym masa ludzi jest nieszczęśliwa. Więc szczęśliwi są ludzie w swej masie czy nieszczęśliwi? Istnieje potencjał sprzeciwienia się współczesnym wartościom czy nie ma tego potencjału?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Dla określenia, wg pewnych zasad, nadrzędności jednego człowieka i podrzędności drugiego człowieka, niestety lecz księga jest już potrzeba, bo homo sapiens to zwierzę, które kłamie i oszukuje. Nie byłaby potrzeba gdyby homo sapiens nie kłamał i nie oszukiwał lecz ten i kłamie i oszukuje i manipuluje. Po trupach innych ludzi do wypchania wyłącznie własnego otworu gębowego.I co ta księga zmieni? Będę widział, kto oszukawszy przejął ziemię i co dalej? Kiś - kiś? Będę wiedział, kto jest właścicielem jamalskiego gazociągu i co dalej? Czemu ma służyć ta twoja święta księga kapitału?????? > Rzadko kto buduje dom wyłącznie własnymi siłami od wydobycia gliny do jej wmurowania a nawet jeśli to zajmuje ziemię. Skoro nie robi tego sam, skoro zajmuje ziemię, to dzieje się to w wymiarze stosunków społecznych. Jak wiesz ja jestem przeciwny takim stosunkom, że jeden wciąga kreskę a drugi przez 12h próbuje w fabryce wykonać pracę, której zawsze jest za dużo.Nikt nie wybuduje domu własnymi siłami, po użyciu słowa "rzadko" widać że kłamałeś twierdząc, że pracowałeś na budowie Tylko dlaczego twierdzisz, że ktoś, kto sam nie buduje, od razu wciąga kreskę?? Jacek pytał wielokrotnie skąd wziąć pieniądze, żeby inwestując w dom nie pracować i dozorować murarzy. Ja zapytam, DLACZEGO W TWOIM CHORYM PRZEKONANIU, KAŻDY KTO BUDUJE DOM WYKORZYSTUJE INNYCH ? > Może, żeby ludzie dobrze zrozumieli czym jest ostatni standard zasad społecznych czyli 10 obieg wprowadzić noc oczyszczenia? Oglądałeś?> www.filmwe(*)czenia: Anarchia-2014-691078> Przez jedną noc w roku nie ma żadnych zasad społecznych. Przez 12h robisz co chcesz i cokolwiek nie zrobisz w ciągu tych 12h nie ponosisz za to żadnej odpowiedzialności karnej. Potem syrena i zasady społeczne powracają. Jak sądzisz czy dzięki takiej nocy oczyszczenia ludzie zrozumieliby, że drugi obieg nie opłaca się.Nie, nie zrozumieją. Taki "eksperyment" już był. Strajk policji w Kanadzie, awarie zasilania w USA.. Zamieszki, rabunki, gwałty, a potem wszystko wracało do normy, czyli nadal były kradzieże, oszustwa i gwałty tylko na mniejszą skalę. POZNAJ NAJPIERW ŚWIAT ZANIM ZACZNIESZ PROPONOWAĆ ZMIANY Wenancjusz cię już kilka razy do książek odsyłał i miał rację > Księga kapitału to nie jest żadna kara dla przedsiębiorczych, nie możesz tego zrozumieć. Może zrozumiesz kiedy dotrze do ciebie wreszcie świadomość, że ludzie w swej masie stali się nieszczęśliwi.Ty jesteś ta masa ludzi? Ja tej masy ludzi nieszczęśliwych nie widzę, a jeśli ktoś jest nieszczęśliwy to bywa, że przyczyną jest miłosny zawód, zła pogoda lub hemoroidy a nie brak księgi kapitału Kiedy ty wreszcie zrozumiesz co inni do ciebie piszą? Czy ja protestuję przeciwko tej twojej rozproszonej księdze kapitału? Nie, ja tylko nie widzę jej przydatności. Ty chcesz, żeby wszelka własność była akceptowana przez społeczeństwo, po kilkunastu miesiącach pytań !!!!!!!!! zaproponowałeś, żeby zamiast bezpośredniej demokracji robili to przedstawiciele, za kolejnych kilkanaście miesięcy wymyślisz, żeby ci przedstawiciele brali za to pieniądze z podatków, czyli będą wg ciebie URZĘDNICY. Tylko... po co wymyślać coś co istnieje? > Możesz oczywiście przyjąć, że to tylko moja projekcja. Przed faktami jednak nie uciekniesz.Bo to jest twoja projekcja, a nie żadne fakty > Więc szczęśliwi są ludzie w swej masie czy nieszczęśliwi? Istnieje potencjał sprzeciwienia się współczesnym wartościom czy nie ma tego potencjału?Na 12 urodziny kupię wrotki, będziesz szczęśliwy? Chłopie jak ty przy żonie w łóżku zachowujesz się tak infantylnie jak tu, to mam wątpliwości czy twoje dzieci mają twoje geny
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No więc skoro tylko już wszyscy są szczęśliwi i zadowoleni to głupotą wręcz byłoby cokolwiek zmieniać. Widać jestem sam naprzeciw całej ludzkości. Jedyny niezadowolony, jedyny z poczuciem niesprawiedliwości. No cóż, kiedyś ta świadomość musi wreszcie do mnie dotrzeć lecz na razie wciąż nie wierzę w to. To jest kłamstwo choć może niezamierzone, bo wyrażone z perspektywy pływania w maśle.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >No więc skoro tylko już wszyscy są szczęśliwi i zadowoleni to głupotą wręcz byłoby cokolwiek zmieniać. Na 12 urodziny kupię ci wrotki
>Widać jestem sam naprzeciw całej ludzkości. Jedyny niezadowolony, jedyny z poczuciem niesprawiedliwości. Na 11?
>No cóż, kiedyś ta świadomość musi wreszcie do mnie dotrzeć lecz na razie wciąż nie wierzę w to. To jest kłamstwo choć może niezamierzone, bo wyrażone z perspektywy pływania w maśle.
Skoro pływasz w maśle to się ciesz.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No cóż, kiedyś ta świadomość musi wreszcie do mnie dotrzeć lecz > na razie wciąż nie wierzę w to. To jest kłamstwo choć może niezamierzone, > bo wyrażone z perspektywy pływania w maśle.
Widać gołym okiem w jakiej chorej sytuacji jesteś, ale czy stawianie auto-diagnoz jest tu komukolwiek potrzebne? My wiemy, że u Ciebie białe jest czarne, a czarne białe i tak na tą chwilę widać musi być. "Perspektywy pływania w maśle" - przyszłość może obrócić to w unoszenie się na powierzchni gnojówki. I oby unoszenie. Cóż, Twoja przyszłość - Twój wybór.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Widać gołym okiem w jakiej chorej sytuacji jesteś, ale czy stawianie auto-diagnoz jest tu komukolwiek potrzebne? My wiemy, że u Ciebie białe jest czarne, a czarne białe i tak na tą chwilę widać musi być. >"Perspektywy pływania w maśle" - przyszłość może obrócić to w unoszenie się na powierzchni gnojówki. I oby unoszenie. Cóż, Twoja przyszłość - Twój wybór.
Sam napisałeś, że każdemu wg jego ambicji i możliwości. Moją ambicją jest zatem przebudować wartości biedoty tak, żeby przestali wierzyć w możliwość wygrania w lotto i w ogóle chcieć żyć za tak zdobyte pieniądze, bo to zwykłe świństwo, a zaczęli wierzyć, że jawność kapitału akurat im szczególnie przyniesienie korzyść, bo głębszego dna społecznego i tak już nie zaliczą. Takie przewartościowanie biedoty stworzyłoby nowe możliwości wszystkim, także mi. Biorę więc pod rozwagę to, co chcesz mi przekazać.
Na moją ponowną wiarę we współczesne wartości nie licz. Będąc zdrowym na ciele i umyśle, mając dobrą pamięć, zdolność do analizy otaczającej mnie rzeczywistości, umiejętność wyciągania wniosków świadomie wybieram sprzeciw wobec współczesnych wartości, które zresztą w moim umyśle, żadnymi wartościami nie są, nawet wówczas, jeśli będzie mnie to kosztować trudne życie.
Także szykuj się nie niekończący się spór, który oczywiście możesz spróbować olać, choć ja będę szukał sposobu, żebyś nie mógł olać. To jeszcze potrwa ale liczę, że już za parę lat zintensyfikuje się. Nie od razu Rzym zbudowano.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sam napisałeś, że każdemu wg jego ambicji i możliwości.> Moją ambicją jestZnamy na wylot Twoje ambicje z których niewiele wynika, powtarzasz je tu od lat. Niestety o możliwościach z wiadomych przyczyn nie powiesz ani słowa. > zatem przebudować wartości biedoty tak, żeby przestali wierzyć w> możliwość wygrania w lotto i w ogóle chcieć żyć za tak zdobyte> pieniądze, bo to zwykłe świństwoNa prawdziwym celu Twoich tyrad aż do wyczerpania sił pozna się nawet biedota. > a zaczęli wierzyć, że jawność kapitału akurat im szczególnie> przyniesienie korzyśćJasne. A na argument szarleya o szkodliwości jawnego głosowania biedaków w kwestii wyższego ustalenia podatku potentata, który wynajmuje im domy milczysz nie przypadkiem. Show must go on. > Takie przewartościowanie biedoty stworzyłoby nowe możliwości wszystkim, także miBynajmniej. Powiększy to tylko rozwarstwienie: ich sprowadzi do parteru niższego niż teraz, Ciebie być może wyniesie na szczyt na kilka dni. Ale rozumiem, że nie możesz tego przyjąć. Są pewne psychologiczne uwarunkowania które zabraniają Ci używać logiki. Ten od początku do końca koślawo wymyślony system to ostatnia Twoja deska rachunku i ja Ci go nie zamierzam odbierać. Fantazjuj dalej, jeśli chcesz. > Będąc zdrowym na ciele i umyśle, mając dobrą pamięć, zdolność> do analizy otaczającej mnie rzeczywistości, umiejętność wyciągania wnioskówAcha, zwłaszcza umiejętność wyciągania wniosków i zdolność do analizy otaczającej rzeczywistości www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704776Jak to dobrze czasem samemu dodać sobie kurażu. Czytając forumowiczów widzę, że niewiele takich cech w tobie zauważyli. Oczywiście to dlatego, że wszyscy się na Ciebie uwzięli - zresztą nie tylko tu na tym forum. Nie ma rady, musisz tkwić w iluzji również a propos siebie. > świadomie wybieram sprzeciw wobec współczesnych wartości,> które zresztą w moim umyśle, żadnymi wartościami nie są, nawet> wówczas, jeśli będzie mnie to kosztować trudne życie.Pół biedy, gdybyś był sam ale spłodziłeś kierując się kolorowymi obrazkami w TV żywe istoty, na które cedujesz trudne życie w imię Twoich chorych fantazji.. Ech szkoda gadać do ściany. > szykuj się nie niekończący się spór (..) już za parę lat> zintensyfikuje się. Nie od razu Rzym zbudowano.Ty wybierasz. Życzę powodzenia w życiu (będzie potrzebne)
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku wg mnie wielu spraw także nie rozumiesz. Po pierwsze tego, że wcale nie chcę dla ciebie źle lecz tylko inaczej. Porównam to wysiłku fizycznego. Jeśli ktoś zostaje zmuszony do systematycznego wysiłku fizycznego, który jest nieprzyjemny i na który ten przymuszony człowiek nie ma najmniejszej ochoty, wydawać może się, że ten wysiłek jest zły dla tego człowieka. Po pewnym czasie ten człowiek dostrzega jednak, że zaczyna być w lepszej formie, ma poczucie bycia sprawniejszym i zdrowszym, zauważa swój lepszy humor, dobre nastawienie do innych, większy pęd do życia i dochodzi do wniosku, że choć pierwotnie nie zdawał sobie z tego sprawy, to chciał znaleźć się w tym swoim nowym położeniu, nowym samopoczuciu. Wysyłek fizyczny, przed którym ten człowiek bronił się, zmienił jego świadomość tak, że ten człowiek rozwija się już w innym kierunku. Po drugie to nie rozumiesz nadchodzących czasów. Stare nie przetrwa choćbyś tego chciał najbardziej na świecie. Tajemnice nie wytrzymają próby czasu. Zauważ w tej chwili wypaliła lista panamskich firm co to każdy świetnie rozumie, że istnieją one po to tylko, żeby ukryć kasę. Co zabawne wszystkie te panamskie firmy są odpalone na członków rodziny lub najlepszych przyjaciół co jednoznacznie pokazuje, że na tym świecie nikt nikomu nie ufa poza rodziną i może przyjacielem od dziecka. Tobie wydawać się może w tej chwili, że twoje konto bankowe jest tajne i że tajne pozostanie. Muszę cię jednak zmartwić, że to wszystko zobaczy jeszcze swoje światło dzienne. Zrozum ludziom się kiełbie w łbie. W tej chwili taki powiedzmy informatyk banku z dostępem do pełnej bazy kont i pogardzany przez swojego przełożonego sądzi jeszcze, że musi dochować tajemnicy bankowej, że nie wolno mu zdradzić tajemnic ale ja ci mówię, że to tylko kwestia czasu kiedy zdradzi te tajemnice. Sprzeda je lub anonimowo opublikuje bo uzna to działanie za słuszne.
Odpowiedziałem Szarleyowi i odpowiem także tobie. W moim modelu kapitalista nie da rady szantażować swoich klientów dostawami prądu w kwestii wyboru podatku od własności nawet wtedy kiedy będzie bardzo tego chciał. Taki szantaż natychmiast stałby się powszechnie znany i natychmiast odbiłby się na sytuacji finansowej szantażującego klientów kapitalisty sprowadzając na jego kark konkurenta zdolnego przejąć jego wszelkie funkcje bez szantażu klientów. Taki szantaż klientów w parę chwil przemieniłby się w upadłość tego kapitalisty. Nie odważy się zaszantażować klientów, a ten który się odważy skończy szybciej niż zaczął.
Monopole to cecha waszego ukochanego modelu. Nie mojego. Nie sądź, że w moim modelu byłoby tyle samo miejsca dla kłamców, chciwców i bezwzględnych padalców, ile jest go w twoim modelu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odpowiem na istotniejszą część Twojej wypowiedzi. > moim modelu kapitalista nie da rady szantażować swoich> klientów dostawami prądu w kwestii wyboru podatku od> własności nawet wtedy kiedy będzie bardzo tego chciał.Mantra. > Taki szantaż natychmiast stałby się powszechnie znany i> natychmiast odbiłby się na sytuacji finansowej szantażującego klientów kapitalistyMantra. > sprowadzając na jego kark konkurenta zdolnego przejąć jego> wszelkie funkcje bez szantażu klientów.Musiałby wybudować infrastrukturę w klika tygodni. Np. rurociąg jamalski. Poza tym sam wiesz, jak to jest z konkurencją, próbowałeś przejąć sporą firmę za grosze. Facet Cię zastraszył i po kłopocie Ty przynajmniej gdyby sumienie Cię nie gryzło mogłeś pójść na Policję. Analogicznie będzie w Twoim systemie, tylko bardziej intensywnie. Walka między cwaniakami, zmienność na stołku dominującego, a dla zwykłych ludzi zawsze tak samo: depresja egzystencjalna i udój. > Taki szantaż klientów w parę chwil przemieniłby się w upadłość tego kapitalisty'W parę chwil'  Gratuluję wyobraźni, w zasadzie nie mam co komentować. > Nie odważy się zaszantażować klientów, a ten który się> odważy skończy szybciej niż zaczął... gdyż bohaterski i szlachetny kapitalista zesłany z nieba przyjdzie z odsieczą  Jak Ty to robisz, że tak namiętnie umiesz przekraczać granice śmieszności. Podziwiam. > Monopole to cecha waszego ukochanego modeluProblem w tym, że jak widać dla chcących, Twojego dużo większa. > Nie sądź, że w moim modelu byłoby tyle samo miejsca dla> kłamców, chciwców i bezwzględnych padalców, ile jest go w> twoim modelu.Bardzo chciałbym, abyś w końcu przedstawił za tym solidny argument. Ale raczej się nie doczekam. Wiem, że będziesz mnie tu jeszcze pary razy wciągał w rozmowę, manipulował, próbował indoktrynować itd. Jak w większości tego typu przypadkach, potrzebna Ci uwaga i widzowie. Trzymaj się Krystian, życzę udanego życia. Bez odbioru.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Bardzo chciałbym, abyś w końcu przedstawił za tym solidny argument.
>Trzymaj się Krystian, życzę udanego życia. Bez odbioru.
Trochę to nielogiczne połączenie ale któż dziś bywa spójny? Za każdym razem kiedy trafię argumentem w sprzeczny, z założonym przez ciebie z góry, wniosek, ty żegnasz się z rozmową. Już się przyzwyczaiłem.
Przestawię ci kolejny argument przeciw zdolność szantażowania przez kapitalistę, właściciela elektrowni, własnych klientów w kwestii wyboru wysokości podatku od własności prywatnej.
Otóż uważam, że uzależnienie połowy ludzkości od jednego źródła energii jest równie niedobre dla niej jak i uzależnienie tej połowy ludzkości od woli Billa Gatesa i jego widzimisię. Zmuszasz mnie do obrony moich postulatów przy początkowym założeniu, że oto istnieje jedna jedyna elektrownia atomowa zasilająca pół globu w energię elektryczną. Jesteś przeciwnikiem takiego zaopatrzeniu ludzkości w energię. Nie po to homo sapiens przywędrował z Afryki do Europy, żeby ciągnąć za sobą z Afryki źródła energii.
Mój model to nie tylko ograniczona centralizacja władzy przez kapitalistę, to także ograniczona centralizacja przedsięwzięć gospodarczych. Nie chcę istnienia gazociągu Jamalskiego, wybieram odrębny wiatrak i bateria słoneczna słoneczna przy każdym domu z wielu różnych powodów. Nie tylko dlatego, że ma to bardzo istotny wpływ na stosunki społeczne ale również dlatego, że ma to ogromny wpływ na zmiany środowiskowe. Oczywiście ktoś powie natychmiast, że zmiany środowiska wywołane 20 milionami baterii słonecznych a jedną elektrownią atomową są nieporównywalne na korzyść elektrowni atomowej ale tu nie o to chodzi. Tu chodzi o stosunek każdego człowieka do zużycia energii i jego osobistą odpowiedzialność za zmiany środowiskowe. Co innego będzie miał człowiek w głowie z wiatrakiem na podwórku a co innego z prądem w gniazdku z elektrowni atomowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przestawię ci kolejny argument przeciw zdolność szantażowania przez kapitalistę, Zanim się ostatecznie pożegnałem - trafiłeś i zamarłem na chwilę w oczekiwaniu na cud.. > Zmuszasz mnie do obrony moich postulatów przy początkowym> założeniu, że oto istnieje jedna jedyna elektrownia atomowa> zasilająca pół globu w energię elektrycznąKorekta: końcowym. Twoje postulaty prowadzą w prostej linii do maksymalnej koncentracji kapitału w rękach kilku-kilkunastu możnowładców. > Mój model to nie tylko ograniczona centralizacja władzy przez> kapitalistę, to także ograniczona centralizacja przedsięwzięć gospodarczych.Widzę, że zaczynasz stosować moją radę z przed kilku miesięcy. Przypomnę, że radziłem Ci wtedy byś nie schodził nigdy ze swoimi postulatami do poziomu konkretów. Gdyż wówczas będzie bęckowanie, jak w przypadku nadzoru nad własną budową przez 2 lata dzień noc, oraz zwalaniania miliona mikro-transz za milion mikro-postępów. > Nie chcę istnienia gazociągu Jamalskiego,Dobry argument  > wybieram odrębny wiatrak i bateria słoneczna słoneczna przy> każdym domu z wielu różnych powodówDodałbym również osobistą dymarkę do wytopu stali vide Wielki Skok Naprzód (wielki skok) - kampania gospodarcza przeprowadzona w latach 1958-1962 w Chińskiej Republice Ludowej w ramach realizacji ogłoszonej przez Mao Zedonga polityki trzech czerwonych sztandarów. Ty to oryginalny jesteś  Wybierać to sobie możesz. W Twoim biednym systemie nikogo nie będzie na to stać, poza tym albo nikt nie będzie takich rzeczy produkował, albo będą w ręku monopolisty - odpowiedni ludzie już o to zadbają. Swoja drogą ciekawe, czy wiesz jakie są typowe koszty inwestycyjne dla solaru o mocy 1 kW energii el. > ma to ogromny wpływ na zmiany środowiskoweNie mogę wyjść z podziwu dla Twojej oryginalności  > Tu chodzi o stosunek każdego człowieka do zużycia energii i jego> osobistą odpowiedzialność za zmiany środowiskowe. Co innego będzie> miał człowiek w głowie z wiatrakiem na podwórku a co innego z prądem> w gniazdku z elektrowni atomowej.Na Twoim miejscu dowiedziałbym się chociaż, jaki jest w Niemczech ustawowy % udziału energii odnawialnej w całkowitej energii, którą czerpiesz z gniazdka i jaki jest program Niemców ze względu na przyszłość elektrowni atomowych. Będzie to jeden z nielicznych pożytków czytelnictwa internetu. Bywaj Krystian, życzę udanego życia. Bez odbioru.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Korekta: końcowym. Twoje postulaty prowadzą w prostej linii do maksymalnej koncentracji kapitału w rękach kilku-kilkunastu możnowładców.W warunkach jawnej księgi kapitału? Zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza? Ograniczenia oszczędności pieniężnych? Uniemożliwienia przymusowej egzekucji długów? Podatku od własności prywatnej? Braku kar za zdradę tajemnic gospodarczych? Braku osobowości prawnej, pełnomocnictw, ograniczonej odpowiedzialności, wyboru czy zapłacisz podatek czy nie zapłacisz? Wg tego co twierdzisz cwaniacy wietrzący potężny interes i mający za nic zwykłego człowieka powinni popierać moje postulaty rękami i nogami a kasa na moją działalność polityczną powinna lać się rzeką nie strumieniem bo przecież każda zainwestowana w taką politykę złotówka to 5zł zysku. Dlaczego tak nie jest? Dlaczego nie znajduję poparcia kandydatów na możnowładców - PANÓW życia i śmierci? Dlaczego wcześniej z Szarleyem przez kilka miesięcy kwestionowaliście mój pogląd o tym, jakoby kapitał był władzą a teraz przewidujesz ponoć silną koncentrację kapitału powodowaną realizacją moich postulatach i mówisz o władzy. Jak możesz mówić o władzy? Nie powinieneś wspomnieć pojęcia mantry lub aberracji? > Widzę, że zaczynasz stosować moją radę z przed kilku miesięcy. Przypomnę, że radziłem Ci wtedy byś nie schodził nigdy ze swoimi postulatami do poziomu konkretów.Radziłeś mi cokolwiek? Na moją korzyść? Nigdy w to nie uwierzę? > Gdyż wówczas będzie bęckowanie, jak w przypadku nadzoru nad własną budową przez 2 lata dzień noc, oraz zwalaniania miliona mikro-transz za milion mikro-postępów.Tak, tak, tak. Czyli budowlaniec ma zaufać Jackowi oczekiwaniem zapłaty na 100.000zł a Jacek nie może zaufać budowlańcowi przelewem za wykonaną pracę na 200zł? Uff, uff. Pokazujesz ty choć budowlańcowi wyciąg ze swojego konta, upewniając, że masz tę kasę i wykazując, że nie jest to tylko wpłata do odbiorcy za sprzedany towar, którą natychmiast musisz przelać do producenta i dostawcy towaru? Czy generalnie wykorzystując położenie budowlańca masz go centralnie i wystarczy zapewnienie, że masz mieć tę kasę? > > Nie chcę istnienia gazociągu Jamalskiego,> Dobry argument  No nie chcę wiedząc jaką społeczną patologię to za sobą pociąga i co mi zrobisz? Ludzie nie będą mogli tyle energii dalej zużywać? A to pech. > Dodałbym również osobistą dymarkę do wytopu stali vide Wielki Skok Naprzód (wielki skok) - kampania gospodarcza przeprowadzona w latach 1958-1962 w Chińskiej Republice Ludowej w ramach realizacji ogłoszonej przez Mao Zedonga polityki trzech czerwonych sztandarów.A co? Chciałbyś wybudować kontenerowiec na 1.000.000 kontenerów? Zapewnić każdemu Polakowi 5kg wieprzowiny dziennie po 1zł za kg? Czasem opłaca się wykonać coś trudniejszą metodą jeśli dzieło przez to będzie bardziej cenione. Każdy artysta ci to powie. > Ty to oryginalny jesteś  Traktuję to jako komplement w obliczu tego, że jest nas 7.000.000.000 i w głowie każdego praktycznie to samo. > Wybierać to sobie możesz. W Twoim biednym systemie nikogo nie będzie na to stać, poza tym albo nikt nie będzie takich rzeczy produkował, albo będą w ręku monopolisty - odpowiedni ludzie już o to zadbają. Swoja drogą ciekawe, czy wiesz jakie są typowe koszty inwestycyjne dla solaru o mocy 1 kW energii el.Zapomniałeś dodać, że upadek gospodarzy połączy się z potopem, zlodowaceniem, deszczem meteorów i w ogóle nastąpi Armagedon. Co we wzajemnej wymianie świadczeń oznacza pojęcie kosztów? Ilość zużytej energii? O jakim zużyciu energii mówimy? Energii zużytej na wytworzenie baterii słonecznej? Energii zużytej na wytworzenie koncepcji budowy baterii słonecznej? Energii zużytej na wypełnienie kwitów księgowych towarzyszących produkcji tych baterii czy może energii zużytej na walkę kapitalistów o własność i odwalania takich patentów jak kiedyś Soloż, który najął firmę ochroniarką do przejęcia budynku siedziby zarządu spółki telekomunikacyjnej wraz z dokumentacją, bo sąd rejestrowy dał ciała i czegoś tam nie zarejestrował, więc ten mógł, choć nie mógł a zresztą kogo to obchodzi skoro tylko ten, który ma dostęp do zapisków jedynek i zer przez bankierów może wszystko co chce. Kto mu zabroni? Poseł? Bez jaj. Poseł to może sobie co najwyżej zjeść obiad w stołówce Sejmowej, na koszt robotników najemnych. > Na Twoim miejscu dowiedziałbym się chociaż, jaki jest w Niemczech ustawowy % udziału energii odnawialnej w całkowitej energii, którą czerpiesz z gniazdka i jaki jest program Niemców ze względu na przyszłość elektrowni atomowych. Będzie to jeden z nielicznych pożytków czytelnictwa internetu.Dlaczego nie zaproponujesz abyśmy się z internetu dowiedzieli do kogo ten cały bajzel należy? Aaa bo niczego o tym nie znajdziemy? Niczego się nie dowiemy? Czyli, że z internetu można dowiedzieć się ile co do sztuki wiatraków jest w Niemczech oraz położenie każdego jednego na mapie, ile wytwarza energii elektrycznej i takie tam ale kiedy idzie o to, który wiatrak do którego człowieka należy to nagle bariera informacyjna nie do pokonania? Jak tajemnica bankowa? Ale dlaczego to tak? Po co to tak? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze? Ja myślę, że goście przy własności, należnościach i kasie świetnie sobie zdają sprawę jakie to wszystko jest kurewsko niesprawiedliwe stąd te SUPER TAJEMNICE! Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Szara masa mogłaby się wkurwić nie na żarty ale dopóki nie wie o co biega, siedzi potulnie w fabrykach i zawija czekoladki w sreberka, którymi kapitaliści karmią swoje 18-letnie kochanice, które niekoniecznie ukończyły liceum. Zresztą widziałem takie historie, że mózg w poprzek staje, choć wtedy myślałem, że tak właśnie ma wyglądać świat. Nie rozumiałem jeszcze, że to stare, chciwe, bezwzględne dziadki zgotowały nam ten los. Odrzucam wartości w jakich się wykształciłem i które przez pewien czas były także i moimi wartościami. Nie chcę tego dziedzictwa, fe, to prowadzi do chorego świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Twoje postulaty prowadzą w prostej linii do maksymalnej> > koncentracji kapitału w rękach kilku-kilkunastu możnowładców.> W warunkach jawnej księgi kapitału? Zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza? Ograniczenia oszczędności pieniężnych? Uniemożliwienia przymusowej egzekucji długów? Podatku od własności prywatnej? Braku kar za zdradę tajemnic gospodarczych? Braku osobowości prawnej, pełnomocnictw, ograniczonej odpowiedzialności, wyboru czy zapłacisz podatek czy nie zapłacisz?Nie inaczej. > Wg tego co twierdzisz cwaniacy wietrzący potężny interes> i mający za nic zwykłego człowieka powinni popierać moje postulaty> rękami i nogami a kasa na moją działalność polityczną powinna lać się> rzeką nie strumieniem bo przecież każda zainwestowana w taką politykę> złotówka to 5zł zysku.W odróżnieniu od Ciebie, ludzie przeważnie jeszcze maja jakieś sumienie. > Dlaczego wcześniej z Szarleyem przez kilka miesięcy kwestionowaliście> mój pogląd o tym, jakoby kapitał był władząBłędny wniosek nt. tego, co robiliśmy - wynikajacy jak zwykle z Twoich projekcji i perspektywy praczki. > Jak możesz mówić o władzy?Napisałem Ci co wynika z Twoich postulatów. Tu co by się stało m.in. z biednymi. > Radziłeś mi cokolwiek? Na moją korzyść? Nigdy w to nie uwierzę?Raczej. > budowlaniec ma zaufać Jackowi oczekiwaniem zapłaty na 100.000złTeraz ma takie same prawa, jak ja. Przypomnijmy, że Twój system jak zwykle foruje budowlańców - cwaniaków. Notabene patrząc na Twój charakter, dość dobrze widoczne jest po co Ci to potrzebne. > Pokazujesz ty choć budowlańcowi wyciąg ze swojego konta,> upewniając, że masz tę kasę i wykazując, że nie jest to tylko> wpłata do odbiorcy za sprzedany towar, którą natychmiast> musisz przelać do producenta i dostawcy towaru?Wiem co Cię boli. W razie czego pójdą do widykatora, czyli gdy Ciebie brakło - do Twojego kolegi. > >> Nie chcę istnienia gazociągu Jamalskiego,> >Dobry argument  > No nie chcę wiedząc jaką społeczną patologię to za sobą pociąga i co mi zrobisz?Nic. Jak chcesz, to żyj z dziećmi w lesie. Ja tam jednak wolę dom a w nim prąd i gaz. > A co? Chciałbyś wybudować kontenerowiec na 1.000.000 kontenerów?Boże uchowaj! > Zapewnić każdemu Polakowi 5kg wieprzowiny dziennie po 1zł za kg?Z tego co wiem, to Ty chcesz coś zapewniać. > Czasem opłaca się wykonać coś trudniejszą metodą jeśli> dzieło przez to będzie bardziej cenione. Każdy artysta ci to powie.Przekonuj tak dalej  > > Ty to oryginalny jesteś  > Traktuję to jako komplement w obliczu tego, że jest nas 7.000.000.000> i w głowie każdego praktycznie to samo.Oj, jakiś Ty teraz na piśmie zgodny.. Dalszy bełkot przemieszany z żalami czytam pobieżnie i w większości pomijam. > jak kiedyś Soloż, który najął firmę ochroniarką do przejęcia> budynku siedziby zarządu spółki telekomunikacyjnej wraz z dokumentacją,> bo sąd rejestrowy dał ciała i czegoś tam nie zarejestrowałTy też próbowałeś (napisałeś o tym) ale widać daleko Ci do swojego mistrza. > takie tamNo comments. > ale kiedy idzie o to, który wiatrak do którego człowieka należy> to nagle bariera informacyjna nie do pokonania? Jak tajemnica bankowa?Handlowa tajemnica. Tu przed cwaniaczkiem-krystkonem uchwalona m.in. dla jego dobra, by do reszty się nie udawił zazdrością. > Ale dlaczego to tak? Po co to tak?Nie ma sensu tłumaczyć czegoś, co i tak pojąć nie możesz. A jak pojmiesz, to powięszy tylko Twoją nienawiść. > stąd te SUPER TAJEMNICEHandlowe. > zawija czekoladki w sreberka, którymi kapitaliści karmią swoje> 18-letnie kochanice, które niekoniecznie ukończyły liceum.Uważaj, bo sie Mesjaszu udławisz swoją żółcią. > Zresztą widziałem takie historie, że mózg w poprzek> staje, choć wtedy myślałem, że tak właśnie ma wyglądać świat.> Nie rozumiałem jeszcze, że to stare, chciwe, bezwzględne> dziadki zgotowały nam ten los.Na brykady zatem, albo kopia w rękę i na wiatraki z okrzykiem "alleluja i do przodu"! > Odrzucam wartości w jakich się wykształciłemWiemy. > Nie chcę tego dziedzictwa, fe, to prowadzi do chorego świata.To też.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >> zawija czekoladki w sreberka, którymi kapitaliści karmią swoje >> 18-letnie kochanice, które niekoniecznie ukończyły liceum. >Uważaj, bo sie Mesjaszu udławisz swoją żółcią. >> Zresztą widziałem takie historie, że mózg w poprzek >> staje, choć wtedy myślałem, że tak właśnie ma wyglądać świat. >> Nie rozumiałem jeszcze, że to stare, chciwe, bezwzględne >> dziadki zgotowały nam ten los. >Na brykady zatem, albo kopia w rękę i na wiatraki z okrzykiem "alleluja i do przodu"! >>Odrzucam wartości w jakich się wykształciłem >Wiemy. >> Nie chcę tego dziedzictwa, fe, to prowadzi do chorego świata. >To też. >Uważaj, bo sie Mesjaszu udławisz swoją żółcią.
... i pomyśleć, że niektórzy widzą tylko w islamie źródło terroryzmu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ... i pomyśleć, że niektórzy widzą tylko w islamie źródło terroryzmuDla mnie to doskonały przykład jak narcyzm, pranie mózgu + pazernosć na bogactwo może prowadzić do większej, czy mniejszej krzywdy bliźnich. Ja się nie boję, ale dzieci krystkona, oraz żona mają kogo / czego. Smutne, tym bardziej że i my Polacy też mamy swoich mikro-Brevików o podobnej mentalności dziecka. A Brevikowi plus za to, że - nomen-omen - nie postarał się o dzieci. 
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>W odróżnieniu od Ciebie, ludzie przeważnie jeszcze maja jakieś sumienie. Gdyby ludzie "przeważnie mieli sumienie", sprawiedliwość przeważnie zachodziłaby bez przymusu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Twoje analogie są tyleż naciągane, co mocno tendencyjne. Rusz głową, to nie boli. Tu przeważnie = w przeważającej liczbie.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Twoje analogie są tyleż naciągane, co mocno tendencyjne.To tylko Twoja ocena, po co ona komu, zarozumialcze? > Rusz głową, to nie boli.Próbuję ruszyć Twoją, to może zaboleć.  > Tu przeważnie = w przeważającej liczbie.Nie tylko tu, etymologia aż w oczy kole. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Twoje analogie są tyleż naciągane, co mocno tendencyjne.> To tylko Twoja ocena, po co ona komu, zarozumialcze?Pewnie nikomu Panno Czepialska  > >Rusz głową, to nie boli.> Próbuję ruszyć Twoją, to może zaboleć.  Uf zaczynam czuć nieprzyjemny dreszczyk...  > >Tu przeważnie = w przeważającej liczbie.> Nie tylko tu, etymologia aż w oczy kole.  Nie powiedziałem że tylko, ale tu. Nie mniej faktycznie dobrze rozwijać myśli forumowiczów.. byle w jakiejkolwiek analogii, a przede wszystkim z głową 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> dobrze rozwijać myśli forumowiczów.. byle w jakiejkolwiek analogii, a przede wszystkim z głowąZakładasz, że myśli można rozwijać i bez głowy? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >dobrze rozwijać myśli forumowiczów.. byle w jakiejkolwiek analogii, a przede wszystkim z głową> Zakładasz, że myśli można rozwijać i bez głowy?  Jeśli rozwijać czyjeś myśli, to z głową. Inaczej często wychodzi takie sobie bla bla bla, choć w pewnych szczególnych przypadkach zakwestionowanie uwielbienia rozumu i intelektu bywa - nie bójmy się powiedzieć - ze wszech miar korzystne. www.filmwe(*)wiat bez komputerów-63jastrzabpo(*)-stefano-terrazzino_48415.htmlA wprost do chętnie racjonalistki: no pewnie, że można. Kwestia licznych pobudek, a przykłady tuż tuż.. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wg tego co twierdzisz cwaniacy wietrzący potężny interes > i mający za nic zwykłego człowieka powinni popierać moje postulaty > rękami i nogami a kasa na moją działalność polityczną powinna lać się > rzeką nie strumieniem bo przecież każda zainwestowana w taką politykę > złotówka to 5zł zysku.
W odróżnieniu od Ciebie ludzie przeważnie jeszcze maja jakieś sumienie. Sytem kształtuje sumienie, stąd w Twoim byłoby ich więcej, bez skrupułów, bardziej pazernych i ryzykanckich. W końcu to co tworzymy daje świadectwo o nas samych.
PS Na marginesie: wątpię czy wiesz, co to demoralizacja na przykładzie K H-K.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wg tego co twierdzisz cwaniacy wietrzący potężny interes> i mający za nic zwykłego człowieka powinni popierać moje> postulaty rękami i nogami a kasa na moją działalność polityczną> powinna lać się rzeką nie strumieniemNie robią tego, bo z pewnością widzą jego absurdalność. To stare wygi - nikt się na ten lep nie łapie, to po co wietrzyć? Myślę też, że przeczuwają iż ta cała argumentacja o systemie potrzebna jest tylko Tobie. Szkoda, że w tych pseudo ekonomicznych dywagacjach nie stać Cię nawet na pozory racjonalnosci, nie mówiąc o logice. Na pewno słyszałeś dowcip, jak to pogłoska wśród ludu głosiła, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdawano brylanty. Na szczęście Radio Erewań tą pogłoskę sprostowało, inaczej biznesmeni i reszta ludzi zalali by ten Plac w 3 min, a może nawet zadeptali z Kremlem i całym miastem. I tak Radio Erewań uratowało Moskwę 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Moją ambicją jest zatem przebudować wartości biedoty tak,> żeby przestali wierzyć w możliwość wygrania w lottoHm. Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? 
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? Proponuję analogię: ambicji Kopernika także "na zewnątrz" (poza jego umysłem?) raczej nie uznawano.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Czyli zdaje się chcesz powiedzieć, że w jego czasach na zewnątrz to nie był kapitał, ale w środku Kopernika tak.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli zdaje się chcesz powiedzieć, że w jego czasach na zewnątrz to nie był kapitał, ale w środku Kopernika tak. > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
Jacku wspominasz o sumieniu większości a ustaliliśmy już przecież, ze ludzie są różni moralnie, więc czyje sumienie tu przywołujesz? Niech zgadnę, twoje jedynie słuszne i sprawiedliwe?
No ale twoje wartości to między innymi koncentracja wysiłku ludzi na budowie luksusowego jachtu dla barona, kiedy sami nie maja gdzie mieszkać. Wierzysz, ze jesteś tym baronem? Że to dobrze? Ze tak być powinno? Czujesz się wyższą formą życia? Kiedy swinia nie atakuje cię czy to znak, ze należy ją zjeść?
Uznaj moje postulaty za obronę podczlowieka przed nadludzmi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > czyje sumienie tu przywołujesz? Niech zgadnę, twoje jedynie słuszne i sprawiedliwe?
Nie bardzo wiem, o jakim sumieniu piszesz. Mozesz podać jakiś cyctat? Wyżej nic nie ma nt. sumienia. Krystian, odpowiedz proszę na pytanie: czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to wg Ciebie kapitał, czy jeszcze nie?
>Uznaj moje postulaty za obronę podczlowieka przed nadludzmi.
Nie jesteś żadnym podczłowiekiem (choc wiem że b. wygodnie jest Ci się za takiego uważać). Choć czasem pleciesz, traktuję Cię jak partnera w dyskusji i tylko takie relacje mnie interesują. Gdybyś był moim podwładnym, miałbym prawo wydawać Ci polecenia służbowe w zakresie wyznaczonym Kodeksem Pracy, oraz wymaganiami stanowiska. Gdybym był Twoim pracownikiem, byłbym winny wobec Ciebie to samo.
O żadnych podludziach, czy nadludziach mowy być nie może, u nas nikt nikogo nie trzyma w firmie na łańcuchu a drzwi są zawsze otwarte w obydwie strony. Robisz tylko tyle, do czego sam się zobowiążesz.
Tu na forum mamy w zasadzie to samo: piszesz tylko tyle, do czego sam się zobowiążesz, chcesz, ale nie musisz. Ja nic od Ciebie nie chcę. Ale możesz od siebie coś dać. Jeśli chcesz.
Swoją drogą, czy mozesz powiedzieć, co stało się z Twoimi niegdysiejszymi poborami 40-60 tys. PLN / m-c przez kilka lat? Ta kasa Ci zginęła, czy jak?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To wszystko o czym piszesz dzieje się przy panowaniu pewnych wartosci. Zakwestionowałem te wartości i przestawiłem inne w ich miejsce. Twierdzisz, ze tych fundamentalnych wartości nie należy kwestionować bo wynikają z natury człowieka a ja twierdzę, ze moja natura jest juz inna.
I nie żadne 60 a 20 kiedy rata wynosiła 2. I nie latami ale miesiącami, wczesniej byli slabiej później dużo gorzej ale w chwili zawierania umowy właśnie tak mniej więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To wszystko o czym piszesz dzieje się przy panowaniu pewnych wartosci.> Zakwestionowałem te wartości i przestawiłem inne w ich miejsce.Nagadałeś się, a tu wciąż brakuje odpowiedzi na moje pytanie: czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to wg Ciebie kapitał, czy jeszcze nie? > nie żadne 60 a 20 kiedy rata wynosiła 2. I nie latami> ale miesiącami, wczesniej byli slabiej później dużo gorzejA ile wcześniej? Chcesz powiedzieć, że umowę kredytową na 0.5 mln na dziesiątki lat zawierałeś na podstawie kilkumiesięcznego huraoptymizmu? www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w705513
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>chcesz powiedzieć, że w jego czasach Pisałam o jego ambicjach, nie czasach.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Trudno oddzielić ambicje od czasów, w których znajdują lub nie znajdują docenienia.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Trudno oddzielić ambicje od czasów, w których znajdują lub nie znajdują docenienia.A jak tutaj udało ci się tę "trudność"  pokonać?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tutaj to pytam, a nie "pokonuję" 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> pytam, a nie "pokonuję"  Skoro nie pokonujesz, gdzie podziewa się trudność, o której piszesz tutaj?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | W ukryciu.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> W ukryciu.Więc i tu ją ukryj.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie wiem po co.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie wiem po co. Dla ułatwienia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie wiem czego.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Docenianie, lub niedocenianie danych ambicji jest w relacji do czasów. Gdzie tu trudność?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Docenianie, lub niedocenianie danych ambicji jest w relacji do czasów. Gdzie tu trudność? > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
Czujemy odmiennie, przez to nie potrafimy się porozumieć. Dla ciebie świat kończy się z chwilą twojej śmierci dla mnie nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dla ciebie świat kończy się z chwilą twojej śmierci dla mnie nie
To wiara, przeczucie, pewność czy coś jeszcze?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Dla ciebie świat kończy się z chwilą twojej śmierci dla mnie nie >To wiara, przeczucie, pewność czy coś jeszcze? > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
Wybór. To jest mój wybór i ty też możesz to wybrać. Możesz być czymś więcej niż wypadem na narty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Wybór. To jest mój wybór i ty też możesz to wybrać
Ty już wybrałeś w 2008r. dom i kredyt na 110% na bazie kilkumiesięcznych wypłat, oraz zapewnień kolegów od serca o dalszej prospericie. Ja tam wolę używane narty na polskich stokach. A propos wyborów jeszcze - wybieram godne życie w świecie, jaki mamy. Nic na to nie poradzisz.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Wybór. To jest mój wybór i ty też możesz to wybrać >Ty już wybrałeś w 2008r. dom i kredyt na 110% na bazie kilkumiesięcznych wypłat, oraz zapewnień kolegów od serca o dalszej prospericie. >Ja tam wolę używane narty na polskich stokach.
Taki skromny a taki obrońca wartości współczesnego kapitalizmu? Czyli jeśli dobrze zrozumiałem odrzucasz postawę altruistyczną dla używanych nart? A ile razy te narty używałeś? Jeden raz? Z najwyższej półki?
>A propos wyborów jeszcze - wybieram godne życie w świecie, jaki mamy. >Nic na to nie poradzisz.
Godne dla kogo? I dla kogo niegodne?
> Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
Przypuszczam, że masz tu na myśli własności, właściwości nie ambicje. Człowiek jest społeczny ale potrafi być także aspołeczny, zwłaszcza jeśli jest niezgodny. Jaką wartość miałoby docenienie cię przez ludzi, których ty sam nie cenisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Daruj sobie ten jad. Sobie zaszkodzisz, a innych zrazisz. Ale Tobie chyba to już obojętne.
>>Nic na to nie poradzisz. >Godne dla kogo?
Dla logicznie spójnego i potrafiącego przewidywać zdarzenia dalej, niż czubek własnego nosa.
> I dla kogo niegodne?
To już sam wiesz. Raczej nie muszę pisać.
>> Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz >> nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? >Przypuszczam, że masz tu na myśli własności, właściwości nie ambicje.
Jeśli piszę o ambicji, to mam na myśli ambicję. A nie np. gruszki. Cóż, ja mam tak, ale Ty pewnie inaczej.
> Człowiek jest społeczny ale potrafi być także aspołeczny, > zwłaszcza jeśli jest niezgodny
Gadasz w kółko o tym samym, ale tak widać musi być.
> Jaką wartość miałoby docenienie cię przez ludzi, których ty sam nie cenisz?
Ty w ogóle kogoś cenisz w życiu? Znając mentalność podobnych Tobie, będziesz gardził zwłaszcza tymi, którzy Ci choć przez pomyłkę przytakną. W takich przypadkach problem jest w głowie, nie w innych. Może sam powinieneś się wybrać na swoje długie wygnanie?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Gdzie tu trudność? O 7:45 wiedziałeś gdzie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Gdzie tu trudność?> O 7:45 wiedziałeś gdzie.Ale ja nie chce oddzielać, więc nie mam trudności 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Gdzie tu trudność?> > O 7:45 wiedziałeś gdzie.> Ale ja nie chce oddzielać, więc nie mam trudności  Co faktu, że o 7:45 wiedziałeś gdzie jest trudność, nie zmienia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co faktu, że o 7:45 wiedziałeś gdzie jest trudność, nie zmieniaFaktycznie, podobnie jak dłuższe utrzymywanie, że 2+2=5 lub że do upadku ZSRR przyczynił się wielki przyjaciel Polski i Polaków Władimir Putin byłoby trudne. Czyli rozłączanie połączonego (jak tu opisane) byłoby trudne www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w705836
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > odnosiłam się do trudności, na którą Ty się powołałeś o 7:45
Chodzi o to samo. Rozłączanie z natury połączonego bywa trudne.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Rozłączanie z natury połączonego bywa trudne.A co z czym jest "z natury połączone" w zaproponowanej przeze mnie analogii zachodzącej między nieuznawaniem ambicji krystkona a nieuznawaniem ambicji Kopernika?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Więc i tu ją ukryj.Krystkonowi-ekshibicjoniście coś byś w tym temacie poradziła. Większy pożytek a i troska o bardziej potrzebującego lepiej ulokowana 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Więc i tu ją ukryj.> Krystkonowi-ekshibicjoniście coś byś w tym temacie poradziła.Krystkona nie dotyczy podlinkowane "tu".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Więc i tu ją ukryj.> Krystkonowi-ekshibicjoniście coś byś w tym temacie poradziła. Większy pożytek a i troska o bardziej potrzebującego lepiej ulokowana  > Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?W tym zarzucie o ekshibicjonizm masz w sobie coś z babci, która nie chce słyszeć od wnuczka, że ksiądz bawi się jego ptaszkiem i coś z matki, która nie chce widzieć, że jej mąż znika godzinami w pokoju ich córki. Świetnie rozumiem, że byłoby ci wygodniej gdybym palił się ze wstydu. Pech chce, że ja nie chcę. Prowokujesz mnie do rozważenia roli wstydu w społeczeństwie. pl.wikipedia.org/wiki/Wstyd_(emocja)Znowu przychodzi mi do głowy, że jego funkcją jest zrobić zgodnych z tych, którzy w rzeczywistości zgodni nie są.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Znowu przychodzi mi do głowy, że jego funkcją jest zrobić > zgodnych z tych, którzy w rzeczywistości zgodni nie są.
A bądź sobie ekshibicjonistą ile chcesz, ale nie dziw się, że jedni ludzie na widok Twoich 'osiągnięć' czują zażenowanie, innym zbiera się na wymioty.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >jedni ludzie ... czują zażenowanie, innym zbiera się na wymioty
No to już wiesz jak działa różnica wartości. Powtórzę się. Ludzie zgodni moralni są przyjaciółmi, niezgodni moralnie wrogami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ludzie zgodni moralni są przyjaciółmi, niezgodni moralnie wrogami
Trafne. Trochę mi Cię żal. Dlatego, że m.in. wybierasz codziennie ową niezgodność.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Prowokujesz mnie do rozważenia roli wstydu w społeczeństwie. Taka myśl pewnego mojego znajomego: "Kto się wstydzi, powinien się wstydzić, bo nie powinien się wstydzić."
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Prowokujesz mnie do rozważenia roli wstydu w społeczeństwie. >Taka myśl pewnego mojego znajomego: >"Kto się wstydzi, powinien się wstydzić, bo nie powinien się wstydzić." > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. >
Kto się wstydzi, ten udaje kogoś kim nie jest. Kto się wstydzi, ten niczego nie zmienia Jackowi i Szarleyowi pasowałoby, abym wstydził się, bo kiedy ja chowałbym się pod miotłą jak mysz, oni prawiliby tu innym morały.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Jackowi i Szarleyowi pasowałoby, abym wstydził się, bo kiedy ja chowałbym się pod miotłą jak mysz, oni prawiliby tu innym morały.Uważasz, że nie masz się czego wstydzić? Bezzasadnie, publicznie obrażasz innych ludzi Cytat:Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz. To nie jest powód do wstydu? To twoja "moralna niezgodność" pozwala dopisywać innym poglądy, myśli, cytaty, stan majątkowy i życiorysy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > "moralna niezgodność" pozwala dopisywać innym poglądy, > myśli, cytaty, stan majątkowy i życiorysy?
"Moralna niezgodność" to tylko wykręt, by nie ruszyć realnie z bagna. Podobnie postulaty p.t. "teoria krystkonizmu".
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Uważasz, że nie masz się czego wstydzić?Myślę, że tak. On już nie ma, wszystko co cenne - przegrał na swojej karuzeli zabawy i hazardu. To już końcowe stadium gościa opisującego na forum m.in. że jeździł po wioskach 200 km/h. wyborcza.pl/1,75968,19669514,wstyd-i-bezwstyd.html
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Uważasz, że nie masz się czego wstydzić?> Myślę, że tak. On już nie ma, wszystko co cenne - przegrał na swojej karuzeli zabawy i hazardu.> To już końcowe stadium gościa opisującego na forum m.in. że jeździł po wioskach 200 km/h.> wyborcza.pl/1,75968,19669514,wstyd-i-bezwstyd.html> Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?Cytat:Kartezjusz twierdził, że w poczuciu wstydu tkwią początki moralności; wstyd się pojawia, gdy czujemy, że inni mają o nas złą opinię; duma - gdy ta opinia jest dobra. Z tego wynika, że funkcjonuje jakiś mechanizm psychiczny, który nakazuje poddać się woli większości. Cytat:Wstyd jest korelatem szacunku wobec samego siebie, bo szanując samego siebie, nigdy nie będziemy się tak zachowywać, byśmy musieli się tego wstydzić. No więc nie mam czego wstydzić się lecz ty twierdzisz, że mimo to powinienem. Mój wstyd byłby ci na rękę, nie miałbym wówczas jak uzasadnić własnych postulatów i propozycji zmiany społecznych wartości, bo wszystko powinienem wg ciebie ukryć ze wstydu, a nieuzasadnione nie miałby żadnej siły. Tego chciałbyś? Cytat:Przez dziesiątki lat było więc czymś wstydliwym zachować się grubiańsko, nieprzyzwoicie, niegodziwie, kłamliwie, agresywnie. Nawet ludzie bez sumienia, zawistni, okrutni i nieokrzesani starali się nie okazywać swojej zawiści, okrucieństwa i nieokrzesania, by wstydu nie było. Aha, czyli ja jestem ten zły a ty ten dobry? To ja powinienem wstydzić się swojej niegodziwości, kiedy ty nie masz się czego wstydzić? Wstydź się Jacku, naprawdę wstyd! To nie są ani fajne przekonania. Coś mi się zdaje, że autorka tego artykułu też próbuje zawstydzić złych ludzi, kiedy sama, dobra nie ma się czego wstydzić. Cytat:Poczucie wstydu zawsze stało na straży rygorystycznych i powszechnych zasad, które Erazm z Rotterdamu wiązał z ucywilizowaniem. Ci, którzy byli nieucywilizowani, wstydzili się cywilizowanych i ich naśladowali: w grzeczności, powściągliwości, w przyzwoitości. Teraz to wszystko runęło. Z tym, że ja już poznałem się nieco na praktycznym działaniu tej cywilizacji. Np. w środę jakieś 1500m od mieszkania, w którym pomieszkuję 900 policjantów przeszukiwało burdel ARTEMIS w Berlinie, dokonywało aresztowań i takie tam. Wyobrażasz sobie rozmiary tego burdelu, żeby potrzeba było do tego 900 funkcjonariuszy? www.berlin(*)berlin-charlottenburg-23883004www.fkk-artemis.de/Albo np. to?  Sądzisz, że to skutek bilansu w handlu zagranicznym? Że kraje rozwinięte dzięki Gastarbeiterom takim jak ja, exportem zabiły gospodarki krajów słabo rozwiniętych, pozbawiając tym samym ludzi pracy i dochodu? Bo w Niemczech wyniki gospodarcze tak dobre jak jeszcze nigdy, ja mam ręce pełne roboty, a czasem nie ma co zjeść. de.statist(*)huss-in-deutschland-seit-1999/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Uważasz, że nie masz się czego wstydzić?To już końcowe stadium wstydu gościa, opisującego na forum m.in. że jeździł po wioskach 200 km/h lub "ma ręce pełne roboty, a czasem nie ma co zjeść" zarabiając w Berlinie kilka tys. Eur/mies i płacąc 1000 Eur/mies za czynsz, gdyż ze Świecka jeździć mu się ponoć nie opłaca. www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w706030Końcowy etap wstydu to czasem początkowy etap choroby psychiki.  Smutne.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Końcowy etap wstydu to czasem początkowy etap choroby psychiki.  > Smutne.W tym artkule, który przywołałeś było, ze człowiek, o którym inni mają złą opinię powinien wstydzić się, a kiedy dobrą być dumnym. Myślisz, ze ta zła i dobra opinia może mieć związek z docenieniem ludzi przez ludzi? Uważasz, ze biedni powinni wstydzić się, kiedy bogaci być dumni? Zarzucasz mi psychiczną chorobę? Sądzisz, ze może być genetyczna?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W tym artkule, który przywołałeś było, ze człowiek, > o którym inni mają złą opinię powinien wstydzić się, a > kiedy dobrą być dumnym.
Bzdura, znów imaginujesz pod z góry założoną, tezę. W Twoim pierwszym cytacie jak wół stoi napisane, że "pojawia się" a nie "powinien". To różnica.
>Zarzucasz mi psychiczną chorobę?
Zarzucam Ci fantzjowanie na nieomal każdy temat, byle z dala od rzeczywistości która uwiera w bucie podobnych do Ciebie niedostosowańców. Ale tak widać na tą chwilę musi być. Nie umiesz inaczej, co gorsza nie chcesz inaczej więc w konsekwencji uwierać musi. Nie ma wyjścia.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zarzucam Ci fantzjowanie na nieomal każdy temat, byle z dala od rzeczywistości która uwiera w bucie podobnych do Ciebie niedostosowańców. >Ale tak widać na tą chwilę musi być. Nie umiesz inaczej, co gorsza nie chcesz inaczej więc w konsekwencji uwierać musi. Nie ma wyjścia.
Rzeczywistość to niefajni ludzie, niefajne ich myśli, niefajne ich emocje, niefajne ich wartości, niefajne ich intencje, niefajne ich działania i co mam z tym niby zrobić? Zarzucisz mi 1000 raz, że to wszystko moja wina, że to konsekwencja uczynionego przeze mnie zła? Zaproponujesz podporządkowanie się zasadom i pokutę to może przeżyję a jeśli będę sprzeciwiał się nadal to nie przeżyję?
Teraz chwilami bywa naprawdę marnie. Wymiotować mi się chce tak jak i tobie skutkiem świadomości moich osiągnięć. Liczę jednak, że jeszcze trochę i najgorsze będzie już za mną. Nie chcę wierzyć, aby ludzie mogli pozostać takimi jakimi są ale na tym padole łez wszystko jest możliwe. Na razie pozostaje zwalczać jednoczesny głód i odruch wymiotny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zarzucisz mi 1000 raz, że to wszystko moja wina
Nie wina, a wybór. Spokojnie informuję, że tak to widzę.
> że to konsekwencja uczynionego przeze mnie zła?
A konkretnie: leserki w czasach szkolnych, nadmiernego ryzykanctwa, ignorancji na płynące z zewnątrz sygnały i kiepskiego dobierania sobie doradców.
> Zaproponujesz podporządkowanie się zasadom i pokutę to może przeżyję
Wielokrotnie proponowałem coś, co faktycznie da ulgę (nie tylko Tobie). Zainteresowany nie byłeś i nie jesteś.
> Teraz chwilami bywa naprawdę marnie. Wymiotować mi się chce tak jak > i tobie skutkiem świadomości moich osiągnięć
Szczerze się nie dziwię.
> Liczę jednak, że jeszcze trochę i najgorsze będzie już za mną
Zależy od Twoich dalszych wyborów i działań. Cudów nie ma, nic się samo nie zrobi, podłoga sama nie pozamiata etc.
> Nie chcę wierzyć, aby ludzie mogli pozostać takimi jakimi są
Zostaną, to pewne jak w banku.
> Na razie pozostaje zwalczać jednoczesny głód i odruch wymiotny
Powodzenia w zwalczaniu i staniu w miejscu.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kto się wstydzi, ten udaje kogoś kim nie jest. Niee, udawanie to akt woli, a wstyd to uczucie.
>Jackowi i Szarleyowi pasowałoby, abym wstydził się, bo kiedy ja... A mnie by pasowało, abyś się wstydził nie wycinać zbędnych cytowań.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jackowi i Szarleyowi pasowałoby, abym wstydził się, bo kiedy> ja chowałbym się pod miotłą jak mysz, oni prawiliby tu innym> morały.Nic z tego nie rozumiem. Nie chowaj się. Pisz, krzycz, klej naklejki i głoś. Robisz to zresztą od lat i ja w tym problemu nie widzę. Naprawdę sądzisz, że czujemy od Ciebie jakieś zagrożenie?  Dawny gnębiciel po pokazaniu mu przez społeczeństwo miejsca w szeregu zawsze będzie innym mydlił oczy, że właściwie to jest ofiarą. Będzie tak robił, by od owego bolesnego miejsca uciec. W tym miejscu zyskuje się człowieczeństwo, więc "jakże to tak? Ja - zwykły człowiek?" Ofierze "trzeba pomagać" i to jest w marzeniach jakoś atrakcyjne. Jeśli ktoś coś zrobi nie po jego myśli, oscyluje się nerwowo między rolą ofiary i oprawcy (krystkon w akcie desperacji wielokrotnie stosował tu zastraszanie). Bardzo mało jest przeszłych gnębicieli, którzy po catharsis potrafią godnie wziąć odpowiedzialność za to, co sobie nagrabili. Dlatego z lekkim sercem K H-K m.in. mówi, że to inni maja precyzować szczegóły w jego systemie - on określa zręby, a za szczegóły odpowiedzialności nie bierze.Zachowanie bardzo typowe u tysięcy ludzi, którzy lekką ręką popadli w biedę i duma nie pozwala im teraz w zgodzie i pokorze szukać dojrzałych rozwiązań. Wielka szkoda, że ciągną w tą otchłań jeszcze innych - zależnych od nich ludzi. Np. swoje dzieci. Smutne.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mylisz się, Dom nie jest, nigdy nie był i nie będzie kapitałem.> Kapitałem jest wyłącznie posiadanie domu - własność.Toż o tym właśnie mówię. W Twoim systemie banda mięśniaków wygania dotychczasowego właściciela i tyle, on nie korzysta już z kapitału. Piękny cwaniacki system stworzyłeś. A bronisz go, jak onegdaj obrońcy Częstochowy. > Mówiąc o kapitale nie mówimy o fizycznych właściwościach> obiektu "dom" i związkach tych właściwości z fizycznymi właściwościami> ludzkiego ciała lecz o posiadaniuPosiadanie to jedno, a wartość rynkowa rzeczy - drugie. Wiesz, co to operat np. dla nieruchomości. Robi się go bez związku z jakimś konkretnym właścicielem. > Dla określenia, wg pewnych zasad, nadrzędności jednego człowieka> i podrzędności drugiego człowiekaBędę opuszczał lekturę Twoich aberracji. > Nie byłaby potrzeba gdyby homo sapiens nie kłamał i nie> oszukiwał lecz ten i kłamie i oszukuje i manipulujeOk. A księgi nikt nie zmanipuluje, jest dana od Boga - prawda?  > > Dom służy, niezbyt łatwo go wybudować i nie spada z nieba.> Rzadko kto buduje dom wyłącznie własnymi siłamiOczywiście, choć nie o tym mowa. > jestem przeciwny takim stosunkom, że jeden wciąga> kreskę a drugi przez 12h próbuje w fabryce wykonać pracę,> której zawsze jest za dużo.Jesteś przeciwny, więc się kształć, by zmienić swoje machanie młotkiem. Każdemu wg jego woli ambicji i możliwości, ale i też przeszłych sytuacji, w których albo dał ciała albo czegoś się nauczył i wyciągnął wnioski. > Drugi obieg jako zmowa silnych przeciw słabymNie tylko. Również słabych przeciw silnym. W Twoim wieku powinieneś choć trochę pamiętać komunę. > Potrzeba ludziom jakoś wytłumaczyć, że skoro drugi obieg i drugi> standard zasad społecznych to dlaczego nie trzeci.Jak będzie potrzeba, to stworzą i trzeci. Z Twojego pisania wynika, że drugi w krystkonizmie będzie chlebem powszednim. > Przez 12h robisz co chcesz i cokolwiek nie zrobisz w ciągu tych> 12h nie ponosisz za to żadnej odpowiedzialności karnej. Potem syrena> i zasady społeczne powracają. Jak sądzisz czy dzięki takiej nocy> oczyszczenia ludzie zrozumieliby, że drugi obieg nie opłaca się.Próbujesz mnie sprowokować do wejścia w czcze dywagacje. Ale to Twoja domena. > Księga kapitału to nie jest żadna kara dla przedsiębiorczych,> nie możesz tego zrozumieć. Może zrozumiesz kiedy dotrze do ciebie> wreszcie świadomość, że ludzie w swej masie stali się nieszczęśliwiZnów zaczynasz głosić jak Mesjasz. Jak już pisałem, radzę zmień swoją perspektywę praczki, przełam swoje ograniczenia i wystaw szyję za okno pralni, a może zobaczysz coś jeszcze oprócz brudnych spodni, koszul i majtek. > Możesz oczywiście przyjąć, że to tylko moja projekcjaDzięki łaskawco, że mi pozwalasz. To nie kwestia przyjęcia, ale spojrzenia na statystyki np. samozadowolenia Polaków z życia, albo innych mieszkańców krajów rozwiniętych. Oczywiście Ty nie patrzysz do statystyk, które nie pasują Ci do koncepcji, nie słuchasz argumentów, które są odmienne. Bo po co, skoro krystkonizm daje Ci słodką narkotyczną iluzję że coś zrobisz? Potwierdzam, w Twoim przypadku nie ma sensu słuchać bliźnich. > Skoro ludzie są szczęśliwi nie masz czego obawiać się, bo nie będę> miał zupełnie nikogo do zagospodarowania.Nie są w 100% szczęśliwi, zawsze jest pewien margines przeciętniaków, wiecznych malkontentów (spójrz w lusterko) oraz uczciwych biednych, którzy widząc swoją biedę chcą się z niej uczciwie wydźwignąć - niektóym się udaje - innym nie. > Natomiast jeśli wiesz o tym, że istnieją nieszczęśliwi ludzie> i widzisz ludzki potencjał, który mógłby się sprzeciwić twoim wartościomTak, widzę w Tobie spory potencjał do sprzeciwiania się wartościom społecznym, które.. i Tobie służą. Tylko tak dalej. > to znak, że świadomie i z wyboru budujesz zły świat.> Wybierasz świat, w którym masa ludzi jest nieszczęśliwa.Po pierwsze to nie ja wybrałem świat, ale świat mnie. Po drugie to nie ja wybrałem sobie zawód windykatora, w którym "z wyboru buduje się zły świat relacji, w którym masa ludzi po określonych działaniach jest nieszczęśliwa". Zmień perspektywę praczki dobrze radzę. > Istnieje potencjał sprzeciwienia się współczesnym wartościom> czy nie ma tego potencjału?Oczywiście, w ludziach chorych na manię swojej wielkości lub po prostu chorych na chroniczną niezgodność jakiś potencjał do kwestionowania wszystkiego - niezależnie czy złego czy dobrego - jest. Myślę jednak, że to bardziej temat dla specjalisty konkretnej profesji. Osobiście nie jest to dla mnie zbyt interesujące.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A właściwie to przecież juz są dopłaty dla biedniejacych. Czyż nie o to chodzi w dopłatach z podatkow do prywatnych banków na pokrycie brakujących depozytów?
Ponadto mój kryptograficzny pieniądz o przejrzystej kreacji i emisji nie jest bynajmniej pseudo wobec drukowanej współcześnie makulatury. Jest 1000x lepszym rozwiązaniem dla wyrażenia wzajemnych zobowiązań.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu nie wystarczy, ze zdobędziesz własność.potrzeba jeszcze od niej opłacać podatek. Kilka groszy, co już ci udowodniłem! Uciekłeś
>Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz? I co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od pałacu? Uciekłeś
Udowodniłem, że trzeba będzie spędzać kilka tysięcy godzin na dobę w necie i głosować Uciekłeś
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>W moim modelu nie wystarczy, ze zdobędziesz własność.potrzeba jeszcze od niej opłacać podatek. >Kilka groszy, co już ci udowodniłem!
Szarleyu nie skupiam się na dobrach osobistych lecz na środkach produkcji. Środki produkcji mają tę właściwość, że są użytkowane i zazwyczaj kręci się wokół nich masa ludzi. W księdze kapitału, którą postuluję, każde dobro, dla którego istnieje świadectwo własności a za nim i własność prywatna, musi być opisane w stopniu wystarczającym do identyfikacji.
Zaproponowałem wstępnie 1% wartości mieni miesięcznie. Dlaczego przedsiębiorca, który używa w swojej działalności np. floty samochodów, miałby płacić kilka groszy podatku? Bo nikt nie wyceni jego samochodów? Zrobią to kierowcy tych samochodów, przypadkiem zainteresowani, konkurent. Środku produkcji są na widoku, są używane w produkcji. Jeśli sobie schowasz kilogram złota pal licho! To złoto to tylko kupa żelastwa i nic ponadto.
> Uciekłeś>Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz? >I co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od pałacu?
Pisałem, że nie możesz nie zapłacić. Nie masz wyboru. Nikt nie ma, system dokonuje zmian zapisów na kontach automatycznie, czy ktoś tego chce czy nie. Jeśli nie masz kasy system będzie wykorzystywał twój debet związany z wartością mienia, a jeśli wyczerpie debet to automatyczni przeleje własność twojego mienia do majątku tego, który wycenił je najwyżej w zamian za kasę, która w pierwszej kolejności pokryje ujemny debet.
Jeśli utracisz świadectwo własności bo zostanie przelane do elektronicznego portfela innej osoby, w związku z nieopłaceniem podatku po wyczerpaniu debetu, wówczas przestajesz być właścicielem. Podtrzymuję egzekucję własności prywatnej. Nie będąc właścicielem zostaniesz wysiedlony siłą. Chcesz tego czy nie.
> UciekłeśUdowodniłem, że trzeba będzie spędzać kilka tysięcy godzin na dobę w necie i głosować > Uciekłeś
Wystarczy, że wykształci się wiarygodna dla ciebie organizacja zgłaszająca kandydatów na uczestników systemu oraz zgłaszająca świadectwa własności a ty jednym klikniecie będziesz mógł zaakceptować wszystko co taka organizacja zgłosi. Wyceniać cudzego mienia nie musisz, wystarczy, że określisz podatek.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Szarleyu nie skupiam się na dobrach osobistych lecz na środkach produkcji. Cytat:Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz? Pałac jest środkiem produkcji? Mieszkanie jest środkiem produkcji? > Środki produkcji mają tę właściwość, że są użytkowane i zazwyczaj kręci się wokół nich masa ludzi. W księdze kapitału, którą postuluję, każde dobro, dla którego istnieje świadectwo własności a za nim i własność prywatna, musi być opisane w stopniu wystarczającym do identyfikacji.1 Co z tego, skoro ci ludzie nie mają możliwości wyceniania tego majątku? Przecież wg twoich słów, wycenę majątku może zrobić jedynie potencjalny nabywca. Robotnik u VW nie określi wartości firmy, a to od wartości chcesz pobierać podatki. Cóż więc stąd, że się kręci mnóstwo ludzi, skoro nie mają środków na złożenie oferty kupna firmy. 2 Są firmy, których majątek jest znikomy. Już ci tłumaczyłem,że moja firma to komputer o wartości ok. 1000 euro, jak wycenisz tę firmę? > Zaproponowałem wstępnie 1% wartości mieni miesięcznie.Czyli nikt nie podejmie inwestycji przy 18% stopie zwrotu. 18% to baaaardzo dużo Nikt nie kupi środków produkcji, nikt ich nie wytworzy. > Dlaczego przedsiębiorca, który używa w swojej działalności np. floty samochodów, miałby płacić kilka groszy podatku? Bo nikt nie wyceni jego samochodów? Zrobią to kierowcy tych samochodów, przypadkiem zainteresowani, konkurent.Tak, w tym przypadku tak. (choć pojedyncze ciężarówki bez zapewnienia ładunku powrotnego, będą miały puste przebiegi - strata dla społeczeństwa i planety) Ale już autobusy "każdy sobie" to bezsens. To wymaga rozkładu jazdy, przystanków, ORGANIZACJI. A kopalnia? huta? gazociąg? Firmę transportową możesz podzielić, jak podzielisz taśmę produkcyjną? rafinerię? port? Kontenerowiec? Pociąg? Podatek ma być od wartości a wartość określa się jedynie składając ofertę zakupu. Ilu ludzi stać na rafinerię? kilku. Kilku się dogada, żeby nie wchodzić sobie w drogę i wartość rafinerii będzie na poziomie 100 000 złotych. od tego 1% miesięcznie daje 12 tysięcy złotych rocznie. z czego ty chcesz płacić tym "niewłaścicielom? Tak naprawdę ten podatek obciąży jedyne masy emerytów i listonoszy, bo tylko mieszkania i domy znajdą taką liczbę potencjalnych nabywców, że będzie można nadać jakąś opodatkowaną wartość. Kulczyk zapłaci 12 tys zł rocznie za rafinerię, a emeryt 6 tysięcy za mieszkanie. Twój system uderzy w ludzi ubogich, cwaniaki jeszcze się utuczą Nadal pomijasz jeden ważny element twoje koncepcji. Każdy właściciel ma wgląd w to jak głosowali jego pracownicy/nabywcy/najemcy. Zwolni takiego, który zagłosuje za wysokim opodatkowaniem. Zakręci gaz komuś kto będzie optował za wysokimi podatkami > Podtrzymuję egzekucję własności prywatnej. Nie będąc właścicielem zostaniesz wysiedlony siłą. Chcesz tego czy nie.1 Jest to sprzeczne z twoją koncepcją likwidacji egzekucji 2 jest to sprzeczne z twoją koncepcją nienaruszalności prywatnego konta 3 kto to ma robić? 4 skoro z konta można ściągać podatek (automatycznie) to dlaczego nie alimenta? Jak widzisz każda twoja odpowiedź rodzi następne pytania. skup się, żeby doprowadzić temat do końca > Wystarczy, że wykształci się wiarygodna dla ciebie organizacja zgłaszająca kandydatów na uczestników systemu oraz zgłaszająca świadectwa własności a ty jednym klikniecie będziesz mógł zaakceptować wszystko co taka organizacja zgłosi.Mości anarchisto! proponujesz samopowstawania państwa? Toż taka organizacja JEST ! Powstała w inny sposób niż postulujesz, ale jest! Ci "kandydaci" zostali wybrani, w twoim kraju nazywa się to Bundestag. > Wyceniać cudzego mienia nie musisz, wystarczy, że określisz podatek.Podatek zależy do stopy podatkowej i wartości majątku Już udowodniłem, że określanie stóp jest niewykonalne w twoim systemie a do tego zagrożone szantażem właścicieli wielkich majątków wtedy uciekłeśWyceniać nie mogę, bo wycena wg ciebie jest tożsama z oferowaniem kupna.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podtrzymuję egzekucję własności prywatnej. Nie będąc> właścicielem zostaniesz wysiedlony siłą. Chcesz tego czy niekrystkon_1976 22-03-2016, 00:26 Cytat: Skoro tak kochasz zobowiązania, że jesteś gotów je siłą egzekwować, to uznaj, że zgoda i idące za nią współdziałanie, jest twoim zobowiązaniem wobec ludzkości www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w702546Krystian - czyli uznajesz że zgoda i idące za nią współdziałanie jest Twoim zobowiązaniem wobec ludzkości 
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Podtrzymuję egzekucję własności prywatnej. Nie będąc> > właścicielem zostaniesz wysiedlony siłą. Chcesz tego czy nie> krystkon_1976 22-03-2016, 00:26 Cytat: Skoro tak kochasz zobowiązania, że jesteś gotów je siłą egzekwować, to uznaj, że zgoda i idące za nią współdziałanie, jest twoim zobowiązaniem wobec ludzkości www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w702546> Krystian - czyli uznajesz że zgoda i idące za nią współdziałanie jest Twoim zobowiązaniem wobec ludzkości  > Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-KonopkaJacku zarzuciłeś mi populistyczną agitkę, w której obiecuję rozdać cudze, na co tu ponoć nikt nie nabierze się, bo po pierwsze każdy inteligentny człowiek nie godzi się na rozdawanie cudzego a po drugie pojmuje konsekwencje rozdawnictwa. Podsunąłeś mi tym pomysł na rozpoczęcie pewnej drobnej działalności politycznej ponad pisane na na tym forum, choć w związku z pisaniem na tym forum. Mógłbyś może mi nawet w tym pomóc. Wydaje mi się, że byłoby ciekawiej gdybyśmy kontynuowali naszą dyskusję na jeszcze szerszym forum, gdyby ktoś jeszcze dołączył się do rozmowy, ktoś jeszcze naszą rozmową zainteresował. Co uważasz? Wpadłem dzięki tobie na taki pomysł, że mógłbym wyprodukować naklejki i dzięki pomocy młodych ludzi rozkleić ich nieco w dziwnych miejscach różnych miast w Polsce. Zrobiłem na szybko dwa przykłady, byle jak i kradnąc grafiki z internetu aby tylko pokazać i zapytać o opinię.   Nie chciałbyś przedstawić swoich racji na jeszcze szerszym forum? Kto wie, może w przyszłości zajmiesz się polityką profesjonalnie jeśli jeszcze tego nie robisz. Pisałem, że mógłbyś mi w tym pomóc, każdy mógłby wspierając finansowo taką moją działalność polityczną. Co ty na to? Takie naklejki nie mogą być drogie, ich rozklejenie też, wystarczyłoby drobne wsparcie. Ściągnęlibyśmy na siebie choć trochę zainteresowania. Może i taka kampania byłaby nieco infantylna ale we współczesnych czasach i za drobne? Gdyby się komuś taki pomysł spodobał, mógłby mnie wesprzeć wpłatą w bitcoinach przelewając ja na adres portfela: 12XYZ7rVr4kLoKgTRfQLr7hmyzYE3djFfZ Cokolwiek na ten adres BTC nie dostałbym i cokolwiek z niego nie wydałbym będzie to widoczne np. na stronie blockchain.info po wklejeniu tego adresu portfela w okno wyszukiwania. Zachęcam wszystkich serdecznie, bo ileż można rozmawiać o polityce w sposób narzucony przez prywatne media należące do koncernów czy uznane "autorytety". Bitcoiny można kupić np. w tych miejscach inpay.pl/, bitcurex.com/
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Znów uciekłeś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704361Wciskasz ciemnotę jaki to VAT jest zły, nawet po udowodnieniu , że twój system podatkowy przyniesie groszowe wpływy i na nic nie będzie pieniędzy > Może i taka kampania byłaby nieco infantylna ale we współczesnych czasach i za drobne?Kupię ci kilka samoklejek na 12-ste urodziny > Gdyby się komuś taki pomysł spodobał, mógłby mnie wesprzeć wpłatą w bitcoinach przelewając ja na adres portfela: 12XYZ7rVr4kLoKgTRfQLr7hmyzYE3djFfZ1 Na to nie licz 2 Winisz całą ludzkość za swój kredyt, kogo będziesz winił jak padnie bitcoin?
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Znów uciekłeś:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704361> Wciskasz ciemnotę jaki to VAT jest zły, nawet po udowodnieniu , że twój system podatkowy przyniesie groszowe wpływy i na nic nie będzie pieniędzy> >Może i taka kampania byłaby nieco infantylna ale we współczesnych czasach i za drobne?> Kupię ci kilka samoklejek na 12-ste urodziny> >Gdyby się komuś taki pomysł spodobał, mógłby mnie wesprzeć wpłatą w bitcoinach przelewając ja na adres portfela: 12XYZ7rVr4kLoKgTRfQLr7hmyzYE3djFfZ> 1 Na to nie licz> 2 Winisz całą ludzkość za swój kredyt, kogo będziesz winił jak padnie bitcoin?> Znowu odmawiasz, nieustannie odmawiasz, kazda moja propozycja nie jest dobra. Do jakiego innego wniosku mogę dojść, jeśli nie takiego, ze jesteśmy niezgodni? Nasza wola podąża w sprzecznych kierunkach. Moja wola przeciw twojej. Jesteśmy skazani na bycie swoimi wrogami. Ja innej możliwości nie widzę a ty?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Znowu odmawiasz, nieustannie odmawiasz, kazda moja propozycja nie jest dobra.Udowadniam (!!!) że jest zła. UDOWODNIŁEM, że twój system spowoduje maksymalną wprost jednopersonalną własność i powszechne niewolnictwo wobec tego jednego PANA UDOWODNIŁEM. Znajdź błąd w dowodzie, lub przestań powtarzać mantry > Do jakiego innego wniosku mogę dojść, jeśli nie takiego, ze jesteśmy niezgodni?Tak, ja jeżdżę prawą stroną ulicy, ty lewą > Nasza wola podąża w sprzecznych kierunkach. Moja wola przeciw twojej.Wprost przeciwnie, gdybyś czytał moje wpisy a nie wpisy stworzonego przez siebie chochoła imieniem szarley, dostrzegłbyś wiele wspólnego, ale nawet nie starasz się zrozumieć moich słów i wyliczeń > Jesteśmy skazani na bycie swoimi wrogami. Ja innej możliwości nie widzę a ty?Ja nie mam wrogów, ciebie traktuję jak partnera w rozmowie, choć czasem swoim brakiem szacunku, swoją pogardą zachowujesz się tak, że na to nie zasługujesz Przypomnę : > Szarleyu nie skupiam się na dobrach osobistych lecz na środkach produkcji. Cytat:Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz?
Pałac jest środkiem produkcji? Mieszkanie jest środkiem produkcji? > Środki produkcji mają tę właściwość, że są użytkowane i zazwyczaj kręci się wokół nich masa ludzi. W księdze kapitału, którą postuluję, każde dobro, dla którego istnieje świadectwo własności a za nim i własność prywatna, musi być opisane w stopniu wystarczającym do identyfikacji.1 Co z tego, skoro ci ludzie nie mają możliwości wyceniania tego majątku? Przecież wg twoich słów, wycenę majątku może zrobić jedynie potencjalny nabywca. Robotnik u VW nie określi wartości firmy, a to od wartości chcesz pobierać podatki. Cóż więc stąd, że się kręci mnóstwo ludzi, skoro nie mają środków na złożenie oferty kupna firmy. 2 Są firmy, których majątek jest znikomy. Już ci tłumaczyłem,że moja firma to komputer o wartości ok. 1000 euro, jak wycenisz tę firmę? > Zaproponowałem wstępnie 1% wartości mieni miesięcznie.Czyli nikt nie podejmie inwestycji przy 18% stopie zwrotu. 18% to baaaardzo dużo Nikt nie kupi środków produkcji, nikt ich nie wytworzy. > Dlaczego przedsiębiorca, który używa w swojej działalności np. floty samochodów, miałby płacić kilka groszy podatku? Bo nikt nie wyceni jego samochodów? Zrobią to kierowcy tych samochodów, przypadkiem zainteresowani, konkurent.Tak, w tym przypadku tak. (choć pojedyncze ciężarówki bez zapewnienia ładunku powrotnego, będą miały puste przebiegi - strata dla społeczeństwa i planety) Ale już autobusy "każdy sobie" to bezsens. To wymaga rozkładu jazdy, przystanków, ORGANIZACJI. A kopalnia? huta? gazociąg? Firmę transportową możesz podzielić, jak podzielisz taśmę produkcyjną? rafinerię? port? Kontenerowiec? Pociąg? Podatek ma być od wartości a wartość określa się jedynie składając ofertę zakupu. Ilu ludzi stać na rafinerię? kilku. Kilku się dogada, żeby nie wchodzić sobie w drogę i wartość rafinerii będzie na poziomie 100 000 złotych. od tego 1% miesięcznie daje 12 tysięcy złotych rocznie. z czego ty chcesz płacić tym "niewłaścicielom? Tak naprawdę ten podatek obciąży jedyne masy emerytów i listonoszy, bo tylko mieszkania i domy znajdą taką liczbę potencjalnych nabywców, że będzie można nadać jakąś opodatkowaną wartość. Kulczyk zapłaci 12 tys zł rocznie za rafinerię, a emeryt 6 tysięcy za mieszkanie. Twój system uderzy w ludzi ubogich, cwaniaki jeszcze się utuczą Nadal pomijasz jeden ważny element twoje koncepcji. Każdy właściciel ma wgląd w to jak głosowali jego pracownicy/nabywcy/najemcy. Zwolni takiego, który zagłosuje za wysokim opodatkowaniem. Zakręci gaz komuś kto będzie optował za wysokimi podatkami > Podtrzymuję egzekucję własności prywatnej. Nie będąc właścicielem zostaniesz wysiedlony siłą. Chcesz tego czy nie.1 Jest to sprzeczne z twoją koncepcją likwidacji egzekucji 2 jest to sprzeczne z twoją koncepcją nienaruszalności prywatnego konta 3 kto to ma robić? 4 skoro z konta można ściągać podatek (automatycznie) to dlaczego nie alimenta? Jak widzisz każda twoja odpowiedź rodzi następne pytania. skup się, żeby doprowadzić temat do końca
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Udowadniam (!!!) że jest zła. UDOWODNIŁEM, że twój system spowoduje maksymalną wprost jednopersonalną własność i powszechne niewolnictwo wobec tego jednego PANA >UDOWODNIŁEM. Znajdź błąd w dowodzie, lub przestań powtarzać mantry
Znajduję twój błąd. Podzieliłeś świat na jednego kapitalistę, podległych mu pracowników i innych zwykłych ludzi, sugerując, że pracownicy i zwykli ludzie nie będą w stanie wycenić mienia kapitalisty bo nie będą mieli nic w portfelach a i zależni od niego nie odważą się, podobnie jak nie odważą się jawnie podnosić podatku.
Świat to nie jest jeden kapitalista. Natychmiast znajdą się inni kapitaliści, którzy spróbują pożreć jego biznes. Twierdzisz, że kapitaliści zmówią się dla zaniżenia podatków i nie będą sobie wzajemnie wyceniać mienia. Na ile jednak poznałem już kapitalistów taka zmowa nie zadziała i chciwość zwycięży. Nie będą chcieli się umawiać, będą chcieli za to przejąć biznes innych, zatem wycenią cudze mienie.
Jest pełno ludzi o naturze kapitalisty. Tacy ludzie nie będą z nikim umawiać się na "trochę". Spróbują zdobyć "wszystko". Walka pomiędzy kapitalistami o własność będzie skutkować wzrostem podatku. Kapitaliści przez własną chciwość nie dadzą rady zmówić się. W biznesie podobnie jak i w polityce nie ma przyjaciół. W końcu i to i to to system władzy, obowiązują podobne zasady.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Udowadniam (!!!) że jest zła. UDOWODNIŁEM, że twój system spowoduje maksymalną wprost jednopersonalną własność i powszechne niewolnictwo wobec tego jednego PANA >>UDOWODNIŁEM. Znajdź błąd w dowodzie, lub przestań powtarzać mantry >Znajduję twój błąd. Nie znalazłeś, udowodniłeś, że mam rację
>Na ile jednak poznałem już kapitalistów taka zmowa nie zadziała i chciwość zwycięży. Nie będą chcieli się umawiać, będą chcieli za to przejąć biznes innych, zatem wycenią cudze mienie. Jeśli będzie im się opłacała zmowa, to się zmówią. Twój system preferuje zmowę, a jeśli się nie zmówią, to chciwość zwycięży i jeden pokona pozostałych
>Jest pełno ludzi o naturze kapitalisty. Tacy ludzie nie będą z nikim umawiać się na "trochę". Spróbują zdobyć "wszystko". Walka pomiędzy kapitalistami o własność będzie skutkować wzrostem podatku. Jest pełno takich ludzi, ale nie mają kapitału żeby cokolwiek wycenić, a cwaniak wpuści takiego w ruiny fabryki jak w Ambergold, Garstka zmówionych cwaniaków, ta, jak ty to określiłeś "wytworzona w kapitalizmie struktura" poradzi sobie z ambitnymi gołodupcami i przywróci ich w odpowiednie miejsce. W dodatku jesteś przeciwny bezpłatnej edukacji, więc wyrwanie się z nizin będzie jeszcze trudniejsze
>Kapitaliści przez własną chciwość nie dadzą rady zmówić się. W biznesie podobnie jak i w polityce nie ma przyjaciół. W końcu i to i to to system władzy, obowiązują podobne zasady. 1 Jest mnóstwo przykładów monopolistycznych zmów 2 Są też tzw naturalne monopole , bardzo niebezpieczne w twoim świecie
Tak, chciwość zwycięży, jeden lub kilku opanuje, wieś, kraj , planetę Twój system stwarza mechanizm zarówno zmowy jak i monopolizacji
Przykład jamalskiego rurociągu, nadal dla ciebie nierozwiązywalny...
JEDYNYM twoim argumentem przeciwko VAT i dochodowemu podatkowi, jest to, że TY musisz je płacić. Więcej argumentów nie masz mości Kali
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tak, chciwość zwycięży, jeden lub kilku opanuje, wieś,> kraj , planetę Twój system stwarza mechanizm zarówno> zmowy jak i monopolizacjiWręcz do nich zachęca. Krystkon płacze, że banki zachęciły go do wzięcia w 2008r. kredytu nic nie wyjaśniając, więc zdanie "dlaczego obcy ma mieć inaczej, niż ja" daje mu pewną ulgę  Tylko szkoda, że o tym otwarcie nie powie nomen-omen zatajając  prawdziwą motywację. > JEDYNYM twoim argumentem przeciwko VAT i dochodowemu podatkowi,> jest to, że TY musisz je płacić. Więcej argumentów nie masz> mości KaliDawny gnębiciel po pokazaniu mu przez społeczeństwo miejsca w szeregu, zawsze postawi się w roli ofiary by od owego bolesnego miejsca uciec. Ofierze trzeba pomagać "bo tak" i to jest zawsze w marzeniach atrakcyjne. Bardzo mało jest gnębicieli, którzy po catharsis potrafią godnie wziąć odpowiedzialność za to, co sobie nagrabili. Dlatego z lekkim sercem K H-K mówi, że to inni maja precyzować szczegóły w jego systemie - on określa zręby, a za szczegóły odpowiedzialności nie bierze. Typowe. 
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Powtórka będzie po upadku BTC
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tacy ludzie nie będą z nikim umawiać się na "trochę". > Spróbują zdobyć "wszystko". Walka pomiędzy kapitalistami o własność (..) > przez własną chciwość nie dadzą rady zmówić się (..) nie ma przyjaciół. > W końcu i to i to to system władzy, obowiązują podobne zasady.
Częściowo masz rację - na rynku jest nieustająca wojna na przejęcia i wpływy, tyle, że bezkrwawa. Teraz wyobraź sobie co się dzieje po likwidacji sądów, Policji i Agencji Bezpieczeństwa. (Wiem co powiesz, od razu odpowiadam: nie dość, że nie ma systemów informatycznych w 100% nie do złamania, to administracja systemami informatycznymi do rozliczeń finansowych rozproszona na użytkowników jest bardzo potrzebną.. Ci fikcją)
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Znowu odmawiasz, nieustannie odmawiasz, kazda moja propozycja nie jest dobra.
Porzucisz symbiotyczny związek z perspektywą praczki i wymyślisz coś lepszego - nie omieszkaj napisać. Myślę, że wielu użytkowników fR chętnie zapozna się z czymś nowym - Twoje dotychczasowe treści stały się już dość nudne.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Porzucisz symbiotyczny związek z perspektywą praczki i wymyślisz coś lepszego - nie omieszkaj napisać. Myślę, że wielu użytkowników fR chętnie zapozna się z czymś nowym - Twoje dotychczasowe treści stały się już dość nudne.
A z jaką perspektywą powinienem wyskoczyć. Specjalisty od derywatów? Raz w przeszłości próbowałem przejąć spółkę ze znacznym majątkiem za drobne, wykorzystując niewiedzę przedsiębiorcy - cesja praw na zabezpieczenie. Oczywiście zgodnie z prawem, zgodnie z zasadami twojego ukochanego systemu. Kiedy wreszcie przedsiębiorca zorientował się po wnioskach w rejestrze spółek o co chodzi, wynajął przestępców, którzy bez żadnej dyskrecji nawet grozili mi śmiercią. Wtedy urodziło mi się pierwsze dziecko, gość był totalnie zdesperowany, ja młody, uwierzyłem, że groźba jest realna, odpuściłem sobie, wycofałem wniosek.
To doświadczenie nie mieści się jak sądzę w perspektywie praczki. Wtedy sądziłem, że jeśli coś jest zgodne z prawem to można. Dziś już wiem, że chcę rozpieprzyć ten świat lecz konstruktywnie - czyli nie niszcz, jeśli nie wiesz dokładnie czym to zastąpić.
Chcę jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej, elektronicznej księgi kapitału. Daj mi ją a ja dam ci spokój. Nie dasz, to pomocą dobrego Bożka wyrwę ją od ciebie a potem przekonam cię, że było warto. Kto wie, z pomocą mechanizmów, które postuluję być może jeszcze z wyrobnika na garnuszku zagranicznego kapitalisty, którego być może raz udało ci się pocałować w ręką, sam przekształcisz się w kapitalistę i będziesz rządził samodzielnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Raz w przeszłości próbowałem przejąć spółkę ze znacznym majątkiem za drobne
I mieści się to w Twoim pojęciu uczciwości, czy nie? Chodzi mi o Twoje własne sumienie, nie prawo.
> odpuściłem sobie, wycofałem wniosek.
Jak już tu wielokrotnie pisałem: w Twoim systemie jedni cwaniacy szybko będą zamieniać się na miejsca z poprzednimi, przemyśl to, bo przykład, który podajesz jest nieprzypadkowy.
>Wtedy sądziłem, że jeśli coś jest zgodne z prawem to można.
Gdybyś był większym cwaniakiem, otoczyłbyś się bandą ochroniarzy i nasłał na gościa zbirów. Na szczęście (dla Ciebie) jesteś tylko cwaniaczkiem. To dlatego m.in. jeździłeś 200 km / h po wiejskich drogach i to Cię jara, zamiast 250 km / h w wyścigu z równymi sobie po torze Nürburgring.
> Nie dasz, to pomocą dobrego Bożka wyrwę ją od ciebie a potem > przekonam cię, że było warto
Czyli jednak werbalne groźby i przemoc. Ok, wreszcie masz odrobinę odwagi i przestałeś owijać w bawełnę. Po pierwsze Twoja księga kapitału nie jest nikomu potrzebna (zwłaszcza Tobie). Po drugie uważam, że nie ma co się bać podobnych do Ciebie niegroźnych cwaniaczków (czasem oryginałów). Strach jest tylko dla nich paliwem i ja to wbrew pozorom dość dobrze rozumiem. Już zapewne czujesz, dlaczego nikt Ci tu nie odpuszcza.
> Kto wie(.) może (..) sam przekształcisz się w kapitalistę i > będziesz rządził samodzielnie.
Ja rządzę od 18 roku życia samodzielnie swoim życiem (wiem wiem - czarna magia dla K H-K, i co ciekawe, rodząca zawiść i werbalne groźby) Przy okazji podzielę się z Tobą jednym moim spostrzeżeniem: dla chcącego nietrudno zauważyć, że takie proroctwa świadczą tylko o ich autorze t.zn. gdzie by się chciał z powrotem wydźwignąć (patrz początek mojego wpisu nt. cwaniaczkowania).
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>cwaniacy o mentalności windykatora, obsesyjnie zainteresowani cudzą własnością Windykator to nie cwaniak, lecz ktoś przywracający właścicielowi jego własność.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > cwaniacy o mentalności windykatora, obsesyjnie zainteresowani> > cudzą własnością> Windykator to nie cwaniak, lecz ktoś przywracający właścicielowi jego własność.Nie bardzo widać z kim lub czym polemizujesz. Nieśmiało i usłużnie podpowiadam: nikt nigdzie nie napisał, że windykator to cwaniak. Zasłużyłem na troskę? 
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Windykator to nie cwaniak, lecz ktoś przywracający właścicielowi jego własność.> nikt nigdzie nie napisał, że windykator to cwaniak.A i ja nie napisałam, że ktoś napisał, ale szansa, że ktoś poczuje się wywołany jest.  > Zasłużyłem na troskę?  
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >> Windykator to nie cwaniak, lecz ktoś przywracający właścicielowi jego własność.> >nikt nigdzie nie napisał, że windykator to cwaniak.> A i ja nie napisałam, że ktoś napisał, ale szansa, że ktoś poczuje się wywołany jest.  > >Zasłużyłem na troskę?  >  > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.Jacek uważa, ze powinienem wrócić do windykacji i przykosic nieco kasy na niedoświadczonych młodzikach i przestraszonych staruszkach to zaspokojny pierwszym od 2 lat urlopem przestanę myśleć o zmianie świata a jego własność i oszczędności będą bezpieczne.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jacek uważa, ze powinienem wrócić do windykacji i przynosić nieco kasy na niedoświadczonych młodzikach to zaspokojny pierwszym od 2 lat urlopem przestanę myśleć o zmianie świata a jego własność i oszczędności będą bezpieczne. To zdumiewające, że tak bardzo się Ciebie boją.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jacek uważa, ze powinienem wrócić do windykacji i przynosić nieco kasy na niedoświadczonych młodzikach to zaspokojny pierwszym od 2 lat urlopem przestanę myśleć o zmianie świata a jego własność i oszczędności będą bezpieczne. >To zdumiewające, że tak bardzo się Ciebie boją. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Myślę, ze wszystkie negatywne emocje przeminą. Widać za malo się wciąż rozumiemy. Wierzę, ze Jacek wierzy, ze chce dobrze. Ja tez chcę dobrze. Problem w tym, ze chcemy sprzecznie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Jacek wierzy, ze chce dobrze. Ja tez chcę dobrze.> Problem w tym, ze chcemy sprzecznie.Problem w tym, że to głównie dla Ciebie problem  PS Krystkon wierzy, że nie tyle wierzy, ale chce dobrze.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zaspokojny pierwszym od 2 lat urlopem przestanę myśleć> o zmianie świata a jego własność i oszczędności będą bezpieczneNiech Cię przed tym broni bożek Krystkona! (władza i kapitał). Nie przestawaj!! Tego typu myślenie przecież Cię uspokaja.. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A i ja nie napisałam, że ktoś napisałNo nie. I ja też nie 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| dzentelmen (2000 punktów) | > Zasady społeczne to pewne uogólnienie woli i sprzeciwu ludu, ogólny obraz tego czego lud chce i> czego lud nie chce. Jednak kto konkretnie chce konkretnej zasady?Z tego co powszechnie wiadomo, w ślad za niejakim Johnem Locke -iem, to te twoje "zasady społeczne" to nic innego jak "umowa społeczna". Cytat:Locke twierdził, że przede wszystkimi taka wspólnota musi być tworzona przez świadomych ludzi, rozumiejących podstawy jej funkcjonowania. Umowa społeczna jasno zawarta w konstytucji. Podstawy te można zawrzeć w formalnej umowie, zwanej konstytucją, którą w pewnym sensie każdy z członków wspólnoty zawierałby z innym członkiem wspólnoty. Umowa ta stanowić musi podstawowe prawo danej wspólnoty, nie może być "tajna" i wszystkie późniejsze akty prawne nie mogą być z nią sprzeczne. Umowa ta powinna być tak sporządzona, aby dawać tylko absolutnie niezbędną władzę wspólnocie nad jej członkami, tak aby każdy z jej członków musiał rezygnować w jak najmniejszym stopniu z interesu własnego. Umowa ta staje się pewnego rodzaju suwerenem takiej wspólnoty, tj. cała władza we wspólnocie ma swoje źródło w tym tekście, a nie w osobistym zdaniu jakiegoś pojedynczego człowieka (np. króla). pl.m.wikipedia.org/wiki/John_Locke> Prawdziwe te europejskie wartości czy tylko udawane?Wartości prawdziwe, tylko komu się one dziś opłacają? Cnota cnotą, a interes interesem. Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wartości prawdziwe, tylko komu się one dziś opłacają? Cnota cnotą, a interes interesem.
A kiedyś, wcześniej, czy wartości opłacały się? Bo może okaże się, że wartości opłacają się, kiedy upadną zasady?
|
|
|  | | dzentelmen (2000 punktów) | >A kiedyś, wcześniej, czy wartości opłacały się?
Zależy jak spojrzeć. Na przykład UE, kieruje się ponoć "wartościami" i ideałami dokładnie takimi jakimi kierowali się ci, którzy ją powołali. Oczywiście okoliczności mają tu istotne znaczenie, ale dziś nie można powiedzieć, że to wygląda dobrze. Chyba jest tak, że te wartości są dobre, które przynoszą korzyść, w zależności od czasu i potrzeby. Równość, wolność itp, itd, kiedy to się dobrze nie niosło na sztandarach? Jak dla mnie, to piękne słowa dla pięknoduchów, reszta to polityka, ekonomia i gruby pieniądz. Spójrz choćby na działania Niemców w Unii, mam tu na myśli ten ich tzw. "pragmatyzm". Na prawo interes z Francją, UK, Italią czy Polską, ale jak trza to i na "lewo" z Rosją też biją grube kontrakty (patrz choćby projekty Nord Stream).
>Bo może okaże się, że wartości opłacają się, kiedy upadną zasady?
Jakie zasady? Współczesnej ekonomii/polityki? Nie wydaje się, żeby się zanosiło.
Pozdrawiam.
<i>"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty"</i>. - Hegel.
|
|
| |  | | ZaKotem (8733 punktów) | >Równość, wolność itp, itd, kiedy to się dobrze nie niosło na sztandarach? Jak dla mnie, to piękne słowa dla pięknoduchów, reszta to polityka, ekonomia i gruby pieniądz. Spójrz choćby na działania Niemców w Unii, mam tu na myśli ten ich tzw. "pragmatyzm". Na prawo interes z Francją, UK, Italią czy Polską, ale jak trza to i na "lewo" z Rosją też biją grube kontrakty (patrz choćby projekty Nord Stream).
A bicie grubych kontraktów z Rosją narusza czyjąś równość, wolność itp? Może to był jakiś skrót myślowy, ale nie jestem w stanie tego rozwikłać.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | >A bicie grubych kontraktów z Rosją narusza czyjąś równość, wolność itp? Może to był jakiś skrót myślowy, ale nie jestem w stanie tego rozwikłać.
Nie to żaden skrót myślowy. Zwracam tylko uwagę, że w świetle głoszonych wartości, pewne działania podejmowane są i będą niezależnie od tego co na transparentach. Taki "deal" energetyczny z Rosją, to według Ciebie praktykowanie w duchu jakich wartości? Na stole sankcje, kraje wschodniej flanki szczute są na Moskwę, a Berlin swoje. To jest równe partnerstwo Unijne według Ciebie?
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>A bicie grubych kontraktów z Rosją narusza czyjąś równość, wolność itp? Może to był jakiś skrót myślowy, ale nie jestem w stanie tego rozwikłać. >Nie to żaden skrót myślowy. Zwracam tylko uwagę, że w świetle głoszonych wartości, pewne działania podejmowane są i będą niezależnie od tego co na transparentach. Taki "deal" energetyczny z Rosją, to według Ciebie praktykowanie w duchu jakich wartości? Na stole sankcje, kraje wschodniej flanki szczute są na Moskwę, a Berlin swoje. To jest równe partnerstwo Unijne według Ciebie? >Pozdrawiam. > "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
Każdy gruby deal, każda inicjatywa gospodarcza prowadząca do współdziałania jest dobra dla wspólnoty. Poszedłbym dalej i powiedział, że skłonność do robienia wspólnych interesów jest wyrazem wyższej moralności. Wojna jest przeciw wspólnocie.
Wspólne interesy są dobre. Dążenie do przejęcia wszystkiego na własność już nie. Jeśli celem interesu jest to, żeby biznes był niemiecki, wtedy już deal nie jest taki fajny.
Polska wstępując do UE powinna była postawić taki warunek. Polskie ziemie, polskie przedsiębiorstwa, polskie banki mogą być niemieckie ale w zamian za to Niemcy dopłacają do polskiego socjalu tyle, żeby był też niemiecki.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Masz w sobie coś z dziwki, za pieniądze dajesz d....
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Sierota (349 punktów) | >Masz w sobie coś z dziwki, za pieniądze dajesz d....
O to to
>
|
|
| | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | >Każdy gruby deal, każda inicjatywa gospodarcza prowadząca do współdziałania jest dobra dla wspólnoty. Poszedłbym dalej i powiedział, że skłonność do robienia wspólnych interesów jest wyrazem wyższej moralności.
Gdzie Ty widzisz "wyższą moralność" w dealu między Berlinem a Moskwą, który realizowany jest z pominięciem m.in. tak ważnego partnera Unijnego jakim dla Niemiec jest Polska? Ja tu widzę czysty polityczny cynizm i wyrachowanie, które oczywiście nie jest ani zaskoczeniem, ani żadną nowością, i pomijając nawet już to, że jest to abstrahowaniem od wartości o które pytasz, to jest to zwyczajne walenie w tyłek tych mniej zamożnych.
>Jeśli celem interesu jest to, żeby biznes był niemiecki, wtedy już deal nie jest taki fajny. >Polska wstępując do UE powinna była postawić taki warunek.
No właśnie o to mi idzie. Tylko jest właśnie ten problem, powinna była . Choć z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że Polska w głównej mierze warunki musiała spełnić a nie stawiać. Błędy popełnio w kolejnych latach członkostwa.
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że Polska w głównej mierze warunki musiała spełnić a nie stawiać.
Zawsze można istniejącą umowę zakwestionować i postawić nowe żądania. W każdej sekundzie. Warto zrobić to jednak w taki sposób, żeby druga strona zgodziła się na nowe żądania a nie odrzuciła ich.
Na ile poznałem Niemców i o ile można tak uogólniać, to są po 1000-kroć MNIEJ cyniczni, mniej bezwzględni, mniej egoistyczni, mniej zakłamani i po 1000-kroć BARDZIEJ przywiązani do zasad społecznych od Polaków co skutkuje ich powszechnym dobrobytem.
Działają w swoim interesie? A co biedactwa mają zrobić? Działać w cudzym interesie i wbrew własnym? W końcu każdy dąży do poprawy własnego życia.
------------ Z Kaczyńskim nie będą współpracować. Mają złą opinię o Kaczyńskim. Jak wcześniej o Polsce słyszałem niewiele w niemieckich mediach to od kiedy wygrał PiS, Polski jest nagle bardzo dużo w niemieckich mediach. I bynajmniej Polska nie jest przedstawiana tak jak chciałby Kaczyński, że oto Polacy wyzwalają się spod niemieckiej okupacji-kolonizacji, lecz "katole zwariowali".
Dziś słyszałem pytanie redaktora do profesora "czy ludzie są zbyt głupi na Unię Europejską" a kontekstem była wyraźnie Polska.
|
|
| | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Zawsze można istniejącą umowę zakwestionować i postawić nowe żądania. W każdej sekundzie. Warto zrobić to jednak w taki sposób, żeby druga strona zgodziła się na nowe żądania a nie odrzuciła ich.No tak, tylko że wtedy Polska stała w obliczu konkretnych zagrożeń, ale i w perspektywie wejścia, w obliczu konkretnych korzyści. A zmiany w umowie po jej odpaleniu to chyba nie w tej branży.  > Na ile poznałem Niemców i o ile można tak uogólniać, to są po 1000-kroć MNIEJ cyniczni, mniej bezwzględni, mniej egoistyczni, mniej zakłamani i po 1000-kroć BARDZIEJ przywiązani do zasad społecznych od Polaków co skutkuje ich powszechnym dobrobytem.Ja nie lubię nas porównywać do Niemców. Mieliśmy nierówne szanse. Porównywać się z nimi to nie znać historii. Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Sierota (349 punktów) |
>Ja nie lubię nas porównywać do Niemców. Mieliśmy nierówne szanse.
Zgoda! Kto miał jakie?
>Porównywać się z nimi to nie znać historii.
Zgoda. Nauka historii nigdy nie zaszkodzi.
>
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Na ile poznałem Niemców i o ile można tak uogólniać, to są po 1000-kroć MNIEJ cyniczni, mniej bezwzględni, mniej egoistyczni, mniej zakłamani i po 1000-kroć BARDZIEJ przywiązani do zasad społecznych od Polaków co skutkuje ich powszechnym dobrobytem.
Zaraz, zaraz, powszechny dobrobyt to taki, w którym niewolnicy nie opuszczają fabryki i nie wolno im poruszać się po drogach publicznych, a dzieci głodują?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Na ile poznałem Niemców i o ile można tak uogólniać, to są po 1000-kroć MNIEJ cyniczni, mniej bezwzględni, mniej egoistyczni, mniej zakłamani i po 1000-kroć BARDZIEJ przywiązani do zasad społecznych od Polaków co skutkuje ich powszechnym dobrobytem. >Zaraz, zaraz, powszechny dobrobyt to taki, w którym niewolnicy nie opuszczają fabryki i nie wolno im poruszać się po drogach publicznych, a dzieci głodują? > Wzruszają mnie nutrie. >
Tu jest parę kategorii ludzi ale dwie kategorie klarują się bardzo wyraźnie. Niemcy i Nieniemcy. Pisałem o powszechnym dobrobycie Niemców. Nie sadz, ze Niemcy sprowadzają sobie do kraju realną konkurencję. Takie opinie o tym, ze oto islamiści opanują Deutschland są nawet bardziej niż głupie.
Niemcy sprowadzają wyrobników z przemieszanych kultur, którzy nigdy nie zorganizują się. Budują społeczeństwo klasowe oparte na narodowości. Nie bez przyczyny ludzie mieszkający w Niemczech po 20 lat i dłużej oraz ich dzieci nie mają obywatelstwa niemieckiego.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Dziś słyszałem pytanie redaktora do profesora "czy ludzie są zbyt głupi na Unię Europejską" a kontekstem była wyraźnie Polska.Infantylizm tego pytania sugeruje, kto jest jego autorem. ZaKotem celnie odniósł się do twoich konfabulacji www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w704850 ************** Przypomnę : > Szarleyu nie skupiam się na dobrach osobistych lecz na środkach produkcji. Cytat:Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz?
Pałac jest środkiem produkcji? Mieszkanie jest środkiem produkcji?
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Szarleyu nie skupiam się na dobrach osobistych lecz na środkach produkcji.> Cytat:Po co ci pałac skoro go nie utrzymasz? > > Pałac jest środkiem produkcji?> Mieszkanie jest środkiem produkcji?Podzielmy produkcję na czynniki produkcji i skutki produkcji. Pałac niech będzie tu skutkiem produkcji. Wiemy już od Marksa, że osobisty wpływ na czynniki produkcji jest w związku z osobistymi możliwościami zaspokojenia potrzeb. Ja teraz dopisuję kolejny związek - osobisty wpływ na skutki produkcji jest w związku z osobistymi możliwościami zaspokojenia potrzeb. To jest zależność bardzo łatwa do zaobserwowania. 10 współpracujących ze sobą osób może budować 10 domków, jeden po drugim, dla każdego z budowniczych po jednym lub zużywając tyle samo energii 10 osób może budować 1 pałac tylko dla wybrańca. Wpływ na skutek produkcji, wpływ na cel współdziałania ma tu więc znaczenie nie mniejsze niż wpływ na czynniki produkcji. Opodatkowani pałacu ma zwykłym ludziom wpływ na skutki współprodukowania zapewnić. Albo budujemy domki jednorodzinne i niewiele większy dom dla Fuehrera albo budujemy blokowisko, na którym zwykli ludzie będą mieszkali po 5 osób w pokoju i jeden drapacz chmur cały ze złota dla Fuhrera. I ja nawet nie wykluczam możliwości budowy złotej piramidy kosztem wszystkich dla przewodniczącego jeśli większość tak chce, potrzebuje i tak lubi. Chcę jednak dać zwykłym ludziom narzędzie do kontrolowania celów narzucanych wszystkim przez przewodnika, poprzez opodatkowanie pałacu. Przy odpowiednim opodatkowaniu pałacu przewodniczącemu odechce się kierowania energii wszystkich na wybudowanie złotej piramidy dla niego i skieruje tę energię w inny obszar działania i O TO W TYM CHODZI!!!
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896> Cytat:Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz. > Udowodnij lub przeproś> Wiem, wiem. 10 minut swojej uwagi potrafisz zamienić w kilogram złota kiedy inni całego dnia wysiłku nie zmienią nawet w kilogram złomu. Po prostu nadgatunek wobec podgatunku. Dziw jednak, ze to wszystko dzieje się w obliczu pewnych zasad wyrytych w kamieniu ponoć przez samego stwórcę nieba i ziemi. Bo on tak chce więc tak być musi. Ja dostrzegam jednak możliwość innych zasad i możliwość mniejszych podziałów na nad i pod ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Ja dostrzegam jednak możliwość innych zasad i możliwość mniejszych podziałów na nad i pod ludzi.www.racjonalista.pl/forum.php/s,701426#w704896 Cytat:Ty stwierdzisz, ze moje postulaty tego nie zrealizują ale ty martwisz się o swoje patenty i o swoje nicnierobienie nazywane pracą więc skłamiesz.
Udowodnij lub przeproś
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Chyba jest tak, że te wartości są dobre, które przynoszą korzyść
Nie chyba lecz na pewno. Czegoś co przynosi straty nie można w ogóle nazwać wartością. Tylko wariaci działają dla straty.
Zdawać mogłoby się, że udzielenie pomocy przynosi straty. Potrzeba umieć na to jednak spojrzeć szerzej i zrozumieć jakie konsekwencje przyniosłoby nie udzielnie pomocy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Potrzeba umieć na to jednak spojrzeć szerzej i zrozumieć > jakie konsekwencje przyniosłoby nie udzielnie pomocy.
A jeszcze szerzej - jakie straty przyniosłoby udzielnie pomocy temu, kto sam sobie może pomóc, tylko strzela focha pt. "niezgodność" i nie chce.
Nie jest biedny ten, który toleruje swoje położenie. Biedny jest ten, który w akcie sprzeciwu gotów jest podpalić świat. Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|