Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wspólnota

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-04-2016 23:35Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Wspólnota
Ocena 2 na 2
Pani zaciągająca głosem płaczki pogrzebowej1 oraz pan nerwowo zacierający rączki2 mają ulubione słowo: WSPÓLNOTA.
Nie wiadomo o jaką wspólnotę im chodzi, można się jednak domyślać, że chodzi im o Polaków-katolików-wyborców-PiS-u.

W bloku, w którym mieszkam zapewne są takie osoby. Spotykam się z przejawami ich wspólnoty: ulotki wyjęte ze skrzynek pocztowych, rozrzucone po podłodze; psie kupy na schodach prowadzących do budynku; gnijąca żywność/wpół opróżnione słoiki w foliówkach wystawiane na podeście; papierki, plwociny, plamy moczu w windach itd. itp.

Widzę też inną wspólnotę w Polsce: hejterzy internetowi.

Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota oparta na pozytywnych emocjach, na pozytywnym przesłaniu? Czy np. KOD jest taką wspólnotą?

1) Szydło, 2) Duda
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Pani zaciągająca głosem płaczki pogrzebowej1 oraz pan nerwowo zacierający rączki2 mają ulubione słowo: WSPÓLNOTA. Nie wiadomo o jaką wspólnotę im chodzi...

Zdaje się, że chodzi o tzw. dobro wspólne rodem z katolickiej nauki kościoła (bo chyba nie o dobro wspólne jakim jest Polska w preambule do konstytucji z 1997 r.), czyli dobro plebanii, albo po prostu o dobro PiS'u.

>Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota oparta na pozytywnych emocjach, na pozytywnym przesłaniu?

Wszystko zależy od tego, jaki zakres i treść obejmie owa wspólnota (państwo, naród, partia, jakieś mniejsze społeczności,...).

>Czy np. KOD jest taką wspólnotą?

Trudno jest stawiać na obronę demokracji, która wyłania z siebie jak nie PO, to PiS. O wspólnocie prawią filozofowie, politycy, kapłani, ale na ogół jednostka gdzieś znika: przesłanie Monteskiusza - dobro wspólne jest ważniejsze od własnego - było wyryte na monetach w III Rzeszy, może mieć więc przewrotne interpretacje.

>Spotykam się z przejawami ich wspólnoty: ulotki wyjęte ze skrzynek pocztowych, rozrzucone po podłodze; psie kupy na schodach prowadzących do budynku; gnijąca żywność/wpół opróżnione słoiki w foliówkach wystawiane na podeście; papierki, plwociny, plamy moczu w windach...

Dystans od wspólnoty bywa formą uczestnictwa.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Pani zaciągająca głosem płaczki pogrzebowej1 oraz pan nerwowo zacierający
>rączki2 mają ulubione słowo: WSPÓLNOTA.
>Nie wiadomo o jaką wspólnotę im chodzi, można się jednak domyślać, że chodzi im o
>Polaków-katolików-wyborców-PiS-u.
>W bloku, w którym mieszkam zapewne są takie osoby. Spotykam się z przejawami ich wspólnoty: ulotki
>wyjęte ze skrzynek pocztowych, rozrzucone po podłodze; psie kupy na schodach prowadzących do
>budynku; gnijąca żywność/wpół opróżnione słoiki w foliówkach wystawiane na podeście; papierki,
>plwociny, plamy moczu w windach itd. itp.
>Widzę też inną wspólnotę w Polsce: hejterzy internetowi.
>Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota oparta na pozytywnych emocjach, na pozytywnym przesłaniu? Czy
>np. KOD jest taką wspólnotą?
>
1) Szydło, 2) Duda


A co kiedy ktoś nosi w sobie wyłącznie negatywne emocje?
Jak ma przystąpić do tej pozytywnej wspólnoty skoro miałby ochotę spalić jej członków?
Czujesz sie odpowiedzialny za to jakie emocje noszą w sobie inni ludzie? Czy ktokolwiek jest za to odpowiedzialny?

Twoja wypowiedź w stylu ONI robią syf ja tylko sprzątam i dbam o wszystko to zwykła pogarda dla innych ludzi. Sadzisz, ze z takiej pogardy wypłyną pozytywne emocje, które staną się fundamentem wspólnoty? Wątpię. Z tego wypłynie raczej złość i nastawienie człowieka przeciwko człowiekowi.

Też mi odkrycie.
ONI są źli ja jestem dobry.
Wiesz ilu ludzi przed tobą wpadło na ten pomysl? Miliardy. To nie jest żadne odkrycie.
22-04-2016 09:43 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>>Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota oparta na pozytywnych emocjach, na pozytywnym przesłaniu? Czy
>>np. KOD jest taką wspólnotą?
>>
1) Szydło, 2) Duda

>A co kiedy ktoś nosi w sobie wyłącznie negatywne emocje?
>Jak ma przystąpić do tej pozytywnej wspólnoty skoro miałby ochotę spalić jej członków?

Dla niego jest wspólnota oparta na negatywnych emocjach, na przykład Wódz Kukiz z noworockowym hasłem "niszcz system, popieraj rząd".

Wzruszają mnie nutrie.
Pan Leming (674 punktów)
>A co kiedy ktoś nosi w sobie wyłącznie negatywne emocje?
>Jak ma przystąpić do tej pozytywnej wspólnoty skoro miałby ochotę spalić jej członków?

Palenie członków prawdopodobnie będzie zakazane w statucie wspólnoty. Jednak są organizacje, ruchy, gdzie nienawiść i agresję można wynieść na zewnątrz. Kibole, ONR, czasem organizacje Pro-Life. W obronie HONORU, NARODU, BOGA, ŻYCIA, parę gęb można obić. W imię pozytywnych wartości. Czasem z poparciem przedstawicieli Kościoła Katolickiego. Ruch na świeżym powietrzu, poczucie przynależności, znaczenia, więzi emocjonalne to również same pozytywy.

Dla obecnej władzy jednak wspólnotami, których jedynym celem jest zniszczenie panującego porządku i przerobienie rzeczywistości na swoją podłą modłę są cykliści, weganie, no i KODowcy.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A co kiedy ktoś nosi w sobie wyłącznie negatywne emocje?
>>Jak ma przystąpić do tej pozytywnej wspólnoty skoro miałby ochotę spalić jej członków?
>Palenie członków prawdopodobnie będzie zakazane w statucie wspólnoty. Jednak są organizacje, ruchy, gdzie nienawiść i agresję można wynieść na zewnątrz. Kibole, ONR, czasem organizacje Pro-Life. W obronie HONORU, NARODU, BOGA, ŻYCIA, parę gęb można obić. W imię pozytywnych wartości. Czasem z poparciem przedstawicieli Kościoła Katolickiego. Ruch na świeżym powietrzu, poczucie przynależności, znaczenia, więzi emocjonalne to również same pozytywy.
>Dla obecnej władzy jednak wspólnotami, których jedynym celem jest zniszczenie panującego porządku i przerobienie rzeczywistości na swoją podłą modłę są cykliści, weganie, no i KODowcy.
>
www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157


Troszkę manipulujesz określając wroga współczesnej władzy. Widac bowiem, ze dla współczesnej władzy wrogiem nr 1 jest zagraniczny - zachodni kapitał w Polsce a nie weganie. Walczą z utratą wpływu Polaków na własne życie i stąd ich poparcie.
22-04-2016 15:33 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
>Widac bowiem, ze dla współczesnej władzy wrogiem nr 1 jest zagraniczny - zachodni kapitał

Czyżby? A jak Ci się wydaje, skąd się biorą środki na wyjątkową szczodrość władzy w rzucaniu na tacę? Szydło, ot tak sobie, pojechała do USA tamtejszych biznesmenów po łapach całować?


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Widac bowiem, ze dla współczesnej władzy wrogiem nr 1 jest zagraniczny - zachodni kapitał
>Czyżby? A jak Ci się wydaje, skąd się biorą środki na wyjątkową szczodrość władzy w rzucaniu na tacę? Szydło, ot tak sobie, pojechała do USA tamtejszych biznesmenów po łapach całować?
>
No gods, no masters...I am who I am.


Sądzisz, ze popieram PIS? Jeszcze nie oszalałem zupełnie. Popieram tylko siebie samego.

Napisałem, kapitał zagraniczny w Polsce. Ty zdaje się piszesz o polskim kapitale w USA.
Ja mam na myśli ludzi nie mówiących w jezyku polskim, mających Polskę, Polaków i wszystko co polskie gdzieś poza zarabianiem kasy w Polsce.
To jest wróg PISu.
22-04-2016 16:54 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Sądzisz, ze popieram PIS?

Nie. Nie sądzę również, abyś dostrzegł mechanizm, dzięki któremu PiS jest skuteczny w działaniu. Bo tego akurat, pomijając polityczne chamstwo wobec opozycji, nie można kaczopartii odmówić.

>Jeszcze nie oszalałem zupełnie.

Nie mnie stawiać diagnozę.

>Popieram tylko siebie samego.

Wyrzutek stada, zwykle skazany jest na zagładę.

>Ja mam na myśli ludzi nie mówiących w jezyku polskim, mających Polskę, Polaków i wszystko co polskie gdzieś poza zarabianiem kasy w Polsce.

Pozwól Polakom rządzić firmą, a zrobią z niej kołchoz. Wolę pracować w Polsce dla Duńczyka niż dla Polaka.


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Sądzisz, ze popieram PIS?
>Nie. Nie sądzę również, abyś dostrzegł mechanizm, dzięki któremu PiS jest skuteczny w działaniu. Bo tego akurat, pomijając polityczne chamstwo wobec opozycji, nie można kaczopartii odmówić.
>>Jeszcze nie oszalałem zupełnie.
>Nie mnie stawiać diagnozę.
>>Popieram tylko siebie samego.
>Wyrzutek stada, zwykle skazany jest na zagładę.
>>Ja mam na myśli ludzi nie mówiących w jezyku polskim, mających Polskę, Polaków i wszystko co polskie gdzieś poza zarabianiem kasy w Polsce.
>Pozwól Polakom rządzić firmą, a zrobią z niej kołchoz. Wolę pracować w Polsce dla Duńczyka niż dla Polaka.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Za granicą poznałem główny problemy Polaków.
1. Udają trzymanie się zasad społecznych a w rzeczywistości zasady mają w dupie. Zasady są dla innych, dla frajerów.
2. Chcą bardzo surowo karać tych, którzy zostają przyłapani na nietrzymaniu się zasad, co do których udają, ze się ich trzymają a tak naprawdę mają je za nic.
3. Udają, ze są sympatyczni i solidarni a w rzeczywistości są bardzo agresywni, egoistyczni i bezwzględni. Nie p*****la się z bliźnim w tańcu.

Dlatego wybierasz Duńczyka, dlatego, ze taki nie jest.
22-04-2016 18:18 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Za granicą poznałem główny problemy Polaków.
>1. Udają trzymanie się zasad społecznych a w rzeczywistości zasady mają w dupie. Zasady są dla innych, dla frajerów.
>2. Chcą bardzo surowo karać tych, którzy zostają przyłapani na nietrzymaniu się zasad, co do których udają, ze się ich trzymają a tak naprawdę mają je za nic.
>3. Udają, ze są sympatyczni i solidarni a w rzeczywistości są bardzo agresywni, egoistyczni i bezwzględni. Nie p*****la się z bliźnim w tańcu.

Aż tylu słów potrzebowałeś aby opisać moralność Kalego?

>Dlatego wybierasz Duńczyka, dlatego, ze taki nie jest.

Z doświadczenia wiem, że nie jest.


No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Za granicą poznałem główny problemy Polaków.
>>1. Udają trzymanie się zasad społecznych a w rzeczywistości zasady mają w dupie. Zasady są dla innych, dla frajerów.
>>2. Chcą bardzo surowo karać tych, którzy zostają przyłapani na nietrzymaniu się zasad, co do których udają, ze się ich trzymają a tak naprawdę mają je za nic.
>>3. Udają, ze są sympatyczni i solidarni a w rzeczywistości są bardzo agresywni, egoistyczni i bezwzględni. Nie p*****la się z bliźnim w tańcu.
>Aż tylu słów potrzebowałeś aby opisać moralność Kalego?
>>Dlatego wybierasz Duńczyka, dlatego, ze taki nie jest.
>Z doświadczenia wiem, że nie jest.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Jesteś Polakiem, nie wstydź się, bo o tobie mowa.
Dlaczego ty nie staniesz się tym Duńczykiem w Polsce tylko chcesz wykonywać polecenia Duńczyka?
Christos (2696 punktów)

>Dlaczego ty nie staniesz się tym Duńczykiem w Polsce tylko chcesz wykonywać polecenia Duńczyka?

Dlatego, że kilkadziesiąt lat gapienia się z rozdziawionymi gębami i wyobrażeń o cudownościach Zachodu, wytworzyły podstawę czołobitności wobec wszystkiego, co zza Odry. Z ludźmi włącznie.
Mając porównanie, wolę Polaków merdających ogonami do cudzoziemca, niż skaczących sobie do gardeł.

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego ty nie staniesz się tym Duńczykiem w Polsce tylko chcesz wykonywać polecenia Duńczyka?
>Dlatego, że kilkadziesiąt lat gapienia się z rozdziawionymi gębami i wyobrażeń o cudownościach Zachodu, wytworzyły podstawę czołobitności wobec wszystkiego, co zza Odry. Z ludźmi włącznie.
>Mając porównanie, wolę Polaków merdających ogonami do cudzoziemca, niż skaczących sobie do gardeł.
>
No gods, no masters...I am who I am.


I dlatego mój model jawnej księgi kapitału jest poprawny.
Musimy zacząć sobie mówić prawdę nawet tę niewygodną. Tu trzeba powiedzieć prosto w oczy - ja zarabiam 1000zl na godzinę i mam piękną żonę a ty 5zl a żonę masz koszmarną a juz najbardziej to z charakteru i tak będzie bo tego chcę czy ci się to podoba czy tez nie.
Zamiast wciąż kłamać i klamac a juz najbardziej o tej polskiej solidarności, której nie ma w ogóle, zero, nic, zupelny fałsz.
22-04-2016 19:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Zamiast wciąż kłamać i klamac

Napisał człowiek który łże częściej niż mruga oczyma

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zamiast wciąż kłamać i klamac
>Napisał człowiek który łże częściej niż mruga oczyma
> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

>

No i się dogadaliśmy jak z Polak z Polakiem.
Jakość twojego życia rośnie w oczach. Nie pęknij ze szczęścia i ja tez się postaram. Kanał Szarleyu, normalny kanał.
Nie tylko ja jestem w dupie, ty też. Oczami wyobraźni widzę twoją szczerą radość.
22-04-2016 19:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>>Zamiast wciąż kłamać i klamac
>>Napisał człowiek który łże częściej niż mruga oczyma
>> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

>>
>No i się dogadaliśmy jak z Polak z Polakiem.
Nie jestem Polakiem, gdybyś umiał czytać a nie tylko składać literki dawno byś to wiedział, ale ty wolisz sobie nawet z moją narodowością chochoła ustawić
Jesteś totalny bezmózg, który nie poradzi nawet przeczytać prostego komunikatu

>Jakość twojego życia rośnie w oczach.
Tak, bo PRACUJĘ (wiem że nie rozumiesz tego komunikatu, ale już po twoim kretynizmie nie spodziewam się niczego)

>Nie pęknij ze szczęścia i ja tez się postaram. Kanał Szarleyu, normalny kanał.

To przestań kłamać !!!!!!!!!!!!!!!
Przestań wymyślać że ja nie pracuję, przestań wymyślać, że nie opuszczasz miejsca pracy
Skończ swoje konfabulacje, choć już w nie uwierzyłeś

>Nie tylko ja jestem w dupie, ty też. Oczami wyobraźni widzę twoją szczerą radość.
Sam jesteś w dupie, ja żyję normalnie dzięki swojej pracy (słowo, którego nie rozumiesz)
To co widzisz oczyma twojej CHOREJ wyobraźni to kolejne twoje urojenie
Żyjesz w świecie własnych urojeń i niestety stajesz się coraz bardziej niebezpiecznym fantasto-frustrato-idiotą

Jesteś leniwą debilokanalią głodzącą własne dzieci w imię swojego lenistwa, mam nadzieję że stracisz prawa wychowawcze i dzieci ktoś jednak uratuje przed suką matką i łotrem ojcem
22-04-2016 21:31 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Zamiast wciąż kłamać i klamac
>>>Napisał człowiek który łże częściej niż mruga oczyma
>>> Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

>>>
>>No i się dogadaliśmy jak z Polak z Polakiem.
>Nie jestem Polakiem, gdybyś umiał czytać a nie tylko składać literki dawno byś to wiedział, ale ty wolisz sobie nawet z moją narodowością chochoła ustawić
>Jesteś totalny bezmózg, który nie poradzi nawet przeczytać prostego komunikatu
>>Jakość twojego życia rośnie w oczach.
>Tak, bo PRACUJĘ (wiem że nie rozumiesz tego komunikatu, ale już po twoim kretynizmie nie spodziewam się niczego)
>>Nie pęknij ze szczęścia i ja tez się postaram. Kanał Szarleyu, normalny kanał.
>To przestań kłamać !!!!!!!!!!!!!!!
>Przestań wymyślać że ja nie pracuję, przestań wymyślać, że nie opuszczasz miejsca pracy
>Skończ swoje konfabulacje, choć już w nie uwierzyłeś
>>Nie tylko ja jestem w dupie, ty też. Oczami wyobraźni widzę twoją szczerą radość.
>Sam jesteś w dupie, ja żyję normalnie dzięki swojej pracy (słowo, którego nie rozumiesz)
>To co widzisz oczyma twojej CHOREJ wyobraźni to kolejne twoje urojenie
>Żyjesz w świecie własnych urojeń i niestety stajesz się coraz bardziej niebezpiecznym fantasto-frustrato-idiotą
>Jesteś leniwą debilokanalią głodzącą własne dzieci w imię swojego lenistwa, mam nadzieję że stracisz prawa wychowawcze i dzieci ktoś jednak uratuje przed suką matką i łotrem ojcem

Czy to jest wytrysk twojego szczęścia?
A ja wiem dlaczego tak cię boli to nicnierobienie. Nic nie robisz dla nikogo, palcem w bucie nawet nie kiwniesz a kasa płynie. Chciałbyś myśleć, ze to super ale ja ci na to nie pozwalam. To się chyba w psychologii określa jako dysonans poznawczy.

Kto nie jest Polakiem? Ty? Nie rób jaj i przeczytaj swój post. Od razu widać, ze jesteś Polakiem, ze kwity masz na inne obywatelstwa? Co mnie obchodzą jakieś wasze kwity Polaka wyczuwam w tobie natychmiast. No może mieszaniec z Ruskimi, oni tez nie stronią od agresywnych zachowań.
23-04-2016 06:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>A ja wiem dlaczego tak cię boli to nicnierobienie. Nic nie robisz dla nikogo, palcem w bucie nawet nie kiwniesz a kasa płynie.

Udowodnij

>Kto nie jest Polakiem? Ty? Nie rób jaj i przeczytaj swój post. Od razu widać, ze jesteś Polakiem,

Fantazja cię ponosi

>No może mieszaniec z Ruskimi,

23-04-2016 06:55 
 Ocena-1 na 1
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
No to Panowie Szarley i Krzystkom sobie pogadali. Fascynująca argumentacja !
22-04-2016 19:52 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>I dlatego mój model jawnej księgi kapitału jest poprawny.

Jakie to w swojej prostocie genialne! Wystarczy tylko podać do publicznej wiadomości stan kont i ludzie zapałają do siebie szacunkiem, będą się do siebie uśmiechać, itp.
A już zacząłem podejrzewać cię o zdrowy rozsądek.


No gods, no masters...I am who I am.
22-04-2016 21:00 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>I dlatego mój model jawnej księgi kapitału jest poprawny.
>Jakie to w swojej prostocie genialne! Wystarczy tylko podać do publicznej wiadomości stan kont i ludzie zapałają do siebie szacunkiem, będą się do siebie uśmiechać, itp.
>A już zacząłem podejrzewać cię o zdrowy rozsądek.
>
No gods, no masters...I am who I am.


To jest sposób, żeby pojąć, ze hierarchia jest korzystna zarówno dla jednostki nadrzędnej jak i podporządkowanej i sposób na zaakceptowanie hierarchii, pogodzenie się z nią i ze swoim miejscem w niej.

Oczywiście, ze będzie temu towarzyszyć bolesne dla wielu poczucie niesprawiedliwości ale to poczucie będzie krok po kroku naprawiać stosunki społeczne kiedy fałsz i tajemnice wyłącznie niszczą.

Stosunki społeczne są jak stosunki w małżeństwie. Stworzysz dobre małżeństwo na tajemnicach i kłamstwach? To będzie tylko parodia małżeństwa.

Ból towarzyszący jawności kapitału jest wszystkim potrzebny do naprawy społeczeństwa.
Biedakom, żeby zrozumieli, ze nie duch święty na nich się uwziął lecz są po prostu bardzo nisko wyceniani przez innych, ze inni nie cenią ich.
Bogatym, żeby przestali traktować innych ludzi jak śmieci.

Nie patrz na to jak na chwilowe zdenerwowanie wszystkich świadomością wpływów i podziałów.
Spójrz na to jak na przemianę świadomości społecznej.

Nie chcę wpływać na wzajemne wyceny inaczej niż poprzez świadomość jak wszyscy zostali wycenieni. Nie w głowie mi żadne wynagrodzenia minimalne, wprost przeciwnie, robta co chceta byle jawnie w wymiarze kapitału.

Nie dałbyś rady powiedziec swojemu robolowi - biorę tę robotę budowalną ty robisz wszystko od A do Z ja tylko ciebie pilnuję, ja zgarniam 1000 a ty 100? Jak nie dasz rady to musisz się inaczej podzielić tak, żebyś dal radę.
23-04-2016 03:04 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Bogatym, żeby przestali traktować innych ludzi jak śmieci.

Może trudno będzie Ci to zrozumieć, ale takie firmy wykańcza rynek, o ile załoga nie potrafi postawić się pracodawcy. W moim regionie funkcjonuje filia dużego, międzynarodowego koncernu. Kierownictwo w swojej arogancji stwierdziło, że praca na stanowisku robotniczym warta jest 8 zł netto. Ludzie pracowali, dopóki nie pojawiła się alternatywa w postaci kilkuset miejsc w rozbudowywanej przez niemieckiego inwestora, odległej o kilka kilometrów, fabryce. Z niemieckimi standardami zaopatrzenia socjalnego pracowników i płacami na poziomie średniej krajowej. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W tej pierwszej, z braku obsady zaczęło się od zamknięcia działu, a skończyło audytem centrali i wywaleniem na zbity pysk szefostwa. Niestety, o półtora roku za późno. Tylko takie rynkowe wypracowywanie standardów płacowych i wzajemnego szacunku pracodawcy i pracownika trwa latami. Bo na tej płaszczyźnie, nie wszystko można uregulować prawnie. Wiele zależy od tak fundamentalnej kwestii, jak kultura osobista.
Z drugiej strony, ciągle trwa PRL-owski etos pracy, skoro pracownik nie widzi nic niewłaściwego w przyjściu do pracy po pijaku albo podprowadzeniu z firmy tego i owego. Prawda, jak zwykle, leży po środku.

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Bogatym, żeby przestali traktować innych ludzi jak śmieci.
>Może trudno będzie Ci to zrozumieć, ale takie firmy wykańcza rynek, o ile załoga nie potrafi postawić się pracodawcy. W moim regionie funkcjonuje filia dużego, międzynarodowego koncernu. Kierownictwo w swojej arogancji stwierdziło, że praca na stanowisku robotniczym warta jest 8 zł netto. Ludzie pracowali, dopóki nie pojawiła się alternatywa w postaci kilkuset miejsc w rozbudowywanej przez niemieckiego inwestora, odległej o kilka kilometrów, fabryce. Z niemieckimi standardami zaopatrzenia socjalnego pracowników i płacami na poziomie średniej krajowej. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W tej pierwszej, z braku obsady zaczęło się od zamknięcia działu, a skończyło audytem centrali i wywaleniem na zbity pysk szefostwa. Niestety, o półtora roku za późno. Tylko takie rynkowe wypracowywanie standardów płacowych i wzajemnego szacunku pracodawcy i pracownika trwa latami. Bo na tej płaszczyźnie, nie wszystko można uregulować prawnie. Wiele zależy od tak fundamentalnej kwestii, jak kultura osobista.
>Z drugiej strony, ciągle trwa PRL-owski etos pracy, skoro pracownik nie widzi nic niewłaściwego w przyjściu do pracy po pijaku albo podprowadzeniu z firmy tego i owego. Prawda, jak zwykle, leży po środku.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Nie bardzo rozumiem sens twojej wypowiedzi.
Po pierwsze sugerujesz, że kierownictwo filii koncernu zostało wywalone przez kierownictwo koncernu wyższego rzędu z powodu zbyt niskich stawek płacowych i być może ogólnie wyzysku swoich pracowników w filii, kiedy to jest oczywiste, że ci ludzie wylecieli za to, że nie zarobili wystarczająco kasy dla właścicieli. Dla właściciel koncernu lokalni pracownicy filii mogliby zarabiać i 1zł na godzinę i 100zł byleby na koniec był znaczący zysk. Dla właścicieli koncernów najemni pracownicy to zwyczajnie masa kosztów i nic ponadto.

Po drugie sugerujesz, że istnieje rynkowa tendencja wzrostu najniższych płac i poprawy warunków socjalnych a to zupełna bzdura jest. Z czego taka tendencja miałaby wynikać? Jest dokładnie odwrotnie co da się obserwować w ostatnich latach choćby po przyroście różnic pomiędzy biednymi i bogatymi, po wzrastającym bezrobociu czy przypływie przepisów o płacach minimalnych.

Wg mnie należy spodziewać się wyłącznie pogorszenia.
Nie ma żadnych podstaw dla poprawy.
24-04-2016 06:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Dla właściciel koncernu lokalni pracownicy filii mogliby zarabiać i 1zł na godzinę i 100zł byleby na koniec był znaczący zysk. Dla właścicieli koncernów najemni pracownicy to zwyczajnie masa kosztów i nic ponadto.

Napisał przeciwnik płacy minimalnej i jakichkolwiek innych praw pracowniczych
Elasp rozumiał WŁASNE słowa, tobie się nawet to nie udaje
24-04-2016 10:14 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dla właściciel koncernu lokalni pracownicy filii mogliby zarabiać i 1zł na godzinę i 100zł byleby na koniec był znaczący zysk. Dla właścicieli koncernów najemni pracownicy to zwyczajnie masa kosztów i nic ponadto.
>Napisał przeciwnik płacy minimalnej i jakichkolwiek innych praw pracowniczych
>Elasp rozumiał WŁASNE słowa, tobie się nawet to nie udaje

Zgadza się. Jestem przeciwnikiem istnienia jakiekolwiek prawa pracy. Jestem przeciwnikiem nie tylko plac minimalnych ale także płatnych urlopów wypoczynkowych, zdrowotnych, wszelakich świadczeń socjalnych czy obowiązku zapewnienia pracownikowi odzieży ochronnej.

W moim modelu wszelkie uprzywilejowanie we wzajemnych stosunkach gospodarczych zawiera się w jednym dochodzie każdego z podatków od własności prywatnej. Innych form uprzywilejowania już nie ma. Z tym dochodem z podatków każdy musi być juz samodzielny.

Ja nawet mogę zrozumieć, ze ty Szarleyu czy Jacek czy wam podobni w swoim poczuciu wyższości chcielibyście regulować życie ludzi, których uznajecie za gorszy sort - ludzki odpad - od A do Z, żeby w ogóle z fabryki nie mieli potrzeby wychodzić ale NIE! Nie zgadzam się na to.
24-04-2016 12:23 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Zgadza się. Jestem przeciwnikiem istnienia jakiekolwiek prawa pracy. Jestem przeciwnikiem nie tylko plac minimalnych ale także płatnych urlopów wypoczynkowych, zdrowotnych, wszelakich świadczeń socjalnych czy obowiązku zapewnienia pracownikowi odzieży ochronnej.
>Ja nawet mogę zrozumieć, ze ty Szarleyu czy Jacek czy wam podobni w swoim poczuciu wyższości chcielibyście regulować życie ludzi, których uznajecie za gorszy sort - ludzki odpad - od A do Z, żeby w ogóle z fabryki nie mieli potrzeby wychodzić ale NIE! Nie zgadzam się na to.

Rozumiesz co sam piszesz? Chcesz pozbawić pracowników wszelkich praw, a o tych którzy tych praw bronią piszesz, że mają pracowników za gorszy sort i odpad.

ROZUMIESZ WŁASNE SŁOWA???

>W moim modelu wszelkie uprzywilejowanie we wzajemnych stosunkach gospodarczych zawiera się w jednym dochodzie każdego z podatków od własności prywatnej. Innych form uprzywilejowania już nie ma. Z tym dochodem z podatków każdy musi być juz samodzielny.

Napisałem ci ile ten "podatek" będzie wynosił, udowodniłem, że to będą grosze, a ty chcesz żeby z tych groszowych podatków robotnik był w stanie sfinansować sobie nawet operację raka mózgu (bez prawa do oszczędności i bez prawa do ubezpieczenia)
UDOWODNIŁEM, a ty po prostu zrejterowałeś z dalszej dyskusji, żeby teraz od nowa zacząć swoją mantrę.

Proponuję, oszczędź sobie wstydu i zamilcz
24-04-2016 13:54 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Praw pracowniczych z pełnym przekonaniem nie postrzegam jako człowieczeństwa, nie tak sobie wyobrażam człowieczeństwo, prawa pracownicze to próba pogodzenia się z wartościami, w których jeden człowiek sprowadza drugiego do roli niewolnika do roli bezwolnego, bezsilnego termita. Prawa pracownicze są objawem tego, ze społeczeństwo zbudowane jest na parszywych wartościach, sa objawem choroby. Kiedy ty chcesz walczyć z objawami choroby ja chcę walczyć z jej przyczynami.

Niczego nie udowodniłeś. Założyłeś sobie, ze własność prywatna nie będzie miała żadnej wartości a wszyscy ludzie staną się zakładnikami jawności kapitału i nikt nie odważy sprzeciwić się kapitaliście. To jest oczywista bzdura nie żaden dowód.

A juz największą bzdurą jest to, ze powszechną, jawną księga kapitału próbuję cofnąć cywilizację do średniowiecza.
24-04-2016 14:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Praw pracowniczych z pełnym przekonaniem nie postrzegam jako człowieczeństwa,
Bez komentarza

>Niczego nie udowodniłeś.
To co z tym jamalskim rurociągiem???

Co do reszty, nie mam ochoty powtarzać po raz kolejny matołowi, który nie poradzi zrozumieć nawet własnych wypowiedzi
24-04-2016 15:02 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Praw pracowniczych z pełnym przekonaniem nie postrzegam jako człowieczeństwa,
>Bez komentarza
>>Niczego nie udowodniłeś.
>To co z tym jamalskim rurociągiem???
>Co do reszty, nie mam ochoty powtarzać po raz kolejny matołowi, który nie poradzi zrozumieć nawet własnych wypowiedzi

I pomyśleć, ze ty i tobie podobni rządzą współczesnym światem, prawiąc innym od siebie morały.

Ja naprawdę nie mam żadnego wyboru czy zwalczać twoje wartości czy też nie. Nie potrafiłbym ich nie zwalczać, nie mógłbym. To przymus.
24-04-2016 15:15 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Niczego nie udowodniłeś.
To co z tym jamalskim rurociągiem???

Znów uciekłeś, znów udajesz że nie ma pytań, znów wrócisz z mantrami debila i oznajmisz, że nie udowodniłem niczego

>I pomyśleć, ze ty i tobie podobni rządzą współczesnym światem, prawiąc innym od siebie morały.

Znów sobie coś ubzdurałeś w swojej tępej główce.
Mam takie same polityczne prawa jak ty tylko ja z nich korzystam, a ty robisz z siebie kundla. Ja przed defekacją zdejmuję spodnie, ty chodzisz obsrany i mnie za to winisz

>Ja naprawdę nie mam żadnego wyboru czy zwalczać twoje wartości czy też nie.
Niestety boję się takiego zwalczania, którego fundamentum jest urojenie o nieszczęściu własnym i innych ludzi.
Wmówiłeś sobie, że przyczyną głodu twoich dzieci nei jest twój kilkunastotysięczny(!) dochód ale niewiedza o tym kto jest właścicielem najmowanego mieszkania i gotów jesteś krzywdę temu właścicielowi zrobić
Wmówiłeś sobie, że nie wolno ci poruszać się ulicami bo niewolnik nie może opuszczać miejsca pracy i sam w ten kretynizm uwierzyłeś.

Ty już uwierzyłeś w chore defekacje twojego mózgu jakoby moja praca była nicnierobieniem i gotów jesteś dom mi podpalić bo w twojej chorej z zawiści wizji jestem winien twojej "biedzie"
Masz jakieś uzasadnienie ?

Jedyne czym "rządzę światem" to głosowanie w wyborach - też ci wolno ale tacy jak ty, kierowani urojeniami i złu tego świata nie głosują , wbijają samoloty w WTC, podkładają bomby w Czerwonych brygadach Lub Baader - Meinhof.

>Nie potrafiłbym ich nie zwalczać, nie mógłbym. To przymus.
Dlatego się boję, bo żyjesz w świecie urojeń i jak każdy urojeniec poradzisz niewinnym ludziom zrobić krzywdę
24-04-2016 17:01 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu nie tylko bronisz współczesny system karania człowieka przez człowieka ale takze przejawiasz gotowość wykonywania kar. System, który mnie osobiście dotknął i całą masę ludzi, których poznałem.

Sam chyba juz wątpisz w sprawiedliwość tego systemu skoro próbujesz odwoływać się do wartości demokracji pośredniej.

Rzeczywiście nie pamiętam już kiedy ostatnio głosowałem. Wiele lat wstecz. Nie zamierzam przykładać do tego ręki.
24-04-2016 17:14 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Szarleyu nie tylko bronisz współczesny system karania człowieka przez człowieka ale takze przejawiasz gotowość wykonywania kar.

Jak zwykle pieprzysz od rzeczy

Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem. Udowodnij lub przeproś

Co z tym jamalskim rurociągiem?

>Rzeczywiście nie pamiętam już kiedy ostatnio głosowałem.
Nie odpowiadam zni za twoje lenistwo ani za głupotę
>Wiele lat wstecz. Nie zamierzam przykładać do tego ręki.
Pewnie, lepiej wysadzić w powietrze uczciwie pracujących ludzi rojąc sobie, że są wyzyskiwani bo nie wiedzą kto jest właścicielem sklepu gdzie kupują jajka
24-04-2016 18:07 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Mój model ma znieść rurociąg jamalski, Google, Amazon, Master Card.
Zaspokojenie ma zapewnić rozproszona różnorodność. Nie chce być termitem i nie poddam się woli prezesa ogólnoświatowego koncernu reprezentującego wolę utajnionych właścicieli.

Jak na razie od wielu miesięcy bezskutecznie próbuję wysadzić twoją arogancję i pychę na tym forum.
24-04-2016 18:14 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Mój model ma znieść rurociąg jamalski,
Wiele razy cię pytałem JAK chcesz to zrobić? Nosić gaz z Jamału wiaderkami?
Pewnie znów uciekniesz od odpowiedzi...

>Nie chce być termitem i nie poddam się woli prezesa ogólnoświatowego koncernu reprezentującego wolę utajnionych właścicieli.
Tego się właśnie boję, w urojeniu swoim możesz go chcieć skrzywdzić, a nie mając doń dostępu skrzywdzisz jakiegoś listonosza

>Jak na razie od wielu miesięcy bezskutecznie próbuję wysadzić twoją arogancję i pychę na tym forum.
To raczej ty wykazujesz się pychą i arogancją nie odpowiadając na pytania i zarzucając innym że ich praca to nicnierobienie

UDOWODNIJ.
24-04-2016 18:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Proponowałem, żeby każdy zamontowal sobie baterię słoneczną na dachu, wiatrak w ogródku i olał gaz. Gaz nie będzie potrzebny także w fabryce ciastek bo ciastka niech pieką sobie male lokalne piekarnie - ręczni. Inteligencja akurat zabiega o produkcję lokalną ręcznej roboty więc powinieneś docenić moje idee. Sam pewnie kupujesz mleko u gospodarza a gdyby tylko wiedział, ze chcesz go przerobić na bezwolnego wyrobnika koncernu to by psami cię poszczuł.
24-04-2016 18:56 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
Napisałeś że moja praca to nicnierobienie udowodnij lub przeproś

****

>Proponowałem, żeby każdy zamontowal sobie baterię słoneczną na dachu, wiatrak w ogródku i olał gaz.

Ręce opadają kiedy rozmawia się z ignorantem na tematy naukowe
Wiesz to jest energetyczny bilans?
Wiesz ile energii potrzebuje tramwaj?
Nie masz pojęcia o rzeczach o których swój pogląd chcesz narzucić światu

>Gaz nie będzie potrzebny także w fabryce ciastek bo ciastka niech pieką sobie male lokalne piekarnie - ręczni.
Małe lokalne piekarnie, małe lokalne dymarki, małe kopanki ropy, małe rafineryjki koksownijki, małe wielkie piecyki.... małe rodzinne szałasiki opalane liśćmi i żołędziami

>Inteligencja akurat zabiega o produkcję lokalną ręcznej roboty
Jasne. Stal ręcznego wytopu, energię ręcznego wytwarzania, miedź ręcznie kopaną i ręcznie sianą pszenicę

>więc powinieneś docenić moje idee.
Sorki, nie doceniam. nie mam ochoty płacić za samochód tyle ile w czasach przed Fordem i Ledwinką.

>Sam pewnie kupujesz mleko u gospodarza
Wręcz przeciwnie. Wcale nie kupuję mleka, teść ma krowy
>a gdyby tylko wiedział, ze chcesz go przerobić na bezwolnego wyrobnika koncernu

Nie kupuję mleka dostaję je od teściów za pomoc w gospodarce, a twoja debilna fantazja głosi że chcę z niego zrobić wyrobnika
k***a KRYSTKON SKOŃCZ FANTAZJOWAĆ NA MÓJ TEMAT !!!!!!!
SKOŃCZ ROZMAWIAĆ ZE SWOIM UROJENIEM. DEBILU NIE WIESZ CZEGO JA CHCĘ I CZEGO NIE CHCĘ
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wiesz ty Szarleyu co oznaczać może dla twojego życia oparcie calej twojej egzystencji o usługi google? Sądzisz, ze skąd biorą się powiedzonka polskich polityków o tym, ze Polska istnieje tylko teoretycznie? Nawet politycy rozumieją, ze nikt poza właścicielami Google nie ma już wpływu na swoją egzystencję.

Doświadczyłem w życiu bardzo wyraźnie koncentracji kapitału i za nic nie zgodzę się nawet na stan bieżącym a ty i tobie podobni obrońcy parszywych wartości najwyraźniej chcecie uczynić z ludzkości jeden koncern. Ktoś musi was powstrzymać zanim zniszczycie miliony może miliardy istnień.

Przez ostatnie 5 lat bylem psem innych ludzi. Jakiś czas jeszcze nim będę, mam male dzieci ale tak to się nie skończy.

--------
Zapytam tylko retorycznie. Wiesz o co może chodzić właścicielom Google w nowej nazwie ich biznesu Alphabet Inc.? Czego jeszcze chcą?

Jesteś z innymi tak zaślepiony tymi ochłapami z PAŃSKIEGO stolu, ze nie widzisz nawet w co ludzie zmieniają się - a zmieniają się w bezmyślną szarańczę, ktora będzie wkrótce myślała myślami jednego prezesa.
24-04-2016 19:47 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
no i odpowiedziałeś kompletnie nie na temat

Jak zwykle uciekłeś od odpowiedzi na pytania
Co z tym jamalskim rurociągiem? zastąpić solarami?
POLICZ ILE TRZEBA SOLARÓW żeby go zastąpić
Za głupi na to jesteś? to przestań głosić postulaty debila

Ile czasu trzeba na twoje głosowania? kilka tysięcy godzin na dobę
Przestań głosić postulaty kretyna

nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
udowodnij lub przeproś
25-04-2016 15:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Co z tym jamalskim rurociągiem? zastąpić solarami?
>POLICZ ILE TRZEBA SOLARÓW żeby go zastąpić

Ktoś by jeszcze musiał je w tym cudownym krystkońskim systemie wyprodukować.
Idee Mao Tse Tunga wiecznie żywe!!!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 15:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zastąpić solarami?

Gdyby krystkon uważniej czytał internet, użyłby argumentu o syntezie jądrowej w domowym reaktorze, którą w krystkonizmie każdy będzie dysponował (nie będzie praw autorskich)

Szarley, mam do Ciebie pytanie: gdzie tu jest Bóg, że pozwala na taki analfabetyzm, na trwanie w takiej ignorancji, a co gorsze - głoszenie jej?
Miałem napisać wtórny, ale zdaje się nigdy lepiej nie było. Smutne.

Czy człowiek (w tym Krystian) nie jest dziełem Boga?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 15:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przez ostatnie 5 lat bylem psem innych ludzi

Oczywiście wiesz, co to pokuta za przeszłe grzechy.
A że je masz na sumieniu, to sam wielokrotnie tu przyznałeś.

> Jakiś czas jeszcze nim będę, mam male dzieci ale tak to się nie skończy.

Powiem ci coś: skończy się niestety pozbawieniem Cię praw rodzicielskich i jeszcze większą niemocą i biedą. Tym razem już generujacą nieustanny narkotyczny trans bez fR.

> ludzie zmieniają się (..) w bezmyślną szarańczę, ktora będzie wkrótce
> myślała myślami jednego prezesa.

Oto typowy przykład myślenia kategoriami neo-feudalizmu.
Tendencja światowa idzie w odwrotnym kierunku dzięki m.in. zdobyczom cywilizacji np. Internetowi.
Oprzytomniej i zrób krok z twojego prywatnego XVIII w.
Byle nie w tył.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku nie odezwałeś się przez pewien czas przez to, ze porównałem się do Forresta?
Nie jestem głupi. Dyskutujemy półtora roku i nic się nie zmienia a twojej świadomości to już wcale.
25-04-2016 15:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Sorki, ale nie bardzo pamiętam o czym piszesz i do czego pijesz.
Swoją drogą nie odpowiadasz na temat, ale to już chyba od pewnego czasu u ciebie norma.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 15:42 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dyskutujemy półtora roku i nic się nie zmienia
> a twojej świadomości to już wcale

Wbrew pozorom bardzo wiele się zmienia (m.in. w moim życiu) tylko akurat nie przy tobie.
Swoją drogą jeśli chodzi o wartości, nie mogę z ręką na sercu powiedzieć o tobie tego samego. Znacznie więcej grozisz, więcej wydzielasz jadu, mniej rozumnie formujesz myśli, brniesz nieomal w każdy absurd aby ciut dłużej trzymać się swojej brzytwy.
Grunt coraz bardziej pali ci się pod nogami. Kiedyś tak nie było.
Smutne.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Dyskutujemy półtora roku i nic się nie zmienia
>> a twojej świadomości to już wcale
>Wbrew pozorom bardzo wiele się zmienia (m.in. w moim życiu) tylko akurat nie przy tobie.
>Swoją drogą jeśli chodzi o wartości, nie mogę z ręką na sercu powiedzieć o tobie tego samego. Znacznie więcej grozisz, więcej wydzielasz jadu, mniej rozumnie formujesz myśli, brniesz nieomal w każdy absurd aby ciut dłużej trzymać się swojej brzytwy.
>Grunt coraz bardziej pali ci się pod nogami. Kiedyś tak nie było.
>Smutne.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Może ty to tak odbierasz. Może dlatego, ze pierwotnie bylem dla ciebie klaunem a teraz przestaje być już śmiesznie.

Obcowanie wciąż z obcymi mi poglądami i wartościami na pewno ryje mi psychikę ale liczę, ze nie jest to zniszczenie tylko jakaś pozytywna przemiana.

Przestań mi grozić odbieraniem dzieci. Jak to miałoby się zdarzyć? W zgodzie z twoimi wartościami? Odebranie dzieci za sprzeczne poglądy? Tak to nie idzie.
25-04-2016 17:32 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Może ty to tak odbierasz

To ktoś inaczej odbiera Twoje postulaty, niż jednoznacznie negatywnie?

> Może dlatego, ze pierwotnie bylem dla ciebie klaunem
> a teraz przestaje być już śmiesznie.

Odwrotnie. Na początku traktowałem cię po partnersko. Jednak Twoja teflonowatść nie pozawala traktować tego co tu piszesz inaczej, niż maligna mściwego człowieka, który nigdy nie potrafił ponieść konsekwencji własnych decyzji i lenistwa w szkole.
Teraz jest to po prostu smutne.

> Obcowanie wciąż z obcymi mi poglądami i wartościami
> na pewno ryje mi psychikę

Paradoksalnie nie nadwyrężyło zbytnio zasad którymi się kierujesz. W końcu nad nieprzemakalnością pracujesz od dziesiątek lat.

> ale liczę, ze nie jest to zniszczenie tylko jakaś pozytywna przemiana.

Łaska wiary nie dana jest każdemu. Jesteś wybrańcem.
No cóż, tak widać musi być.

> Przestań mi grozić odbieraniem dzieci

To jest prosta konsekwenecja tego, co wyznajesz i robisz.
Stanie się tak bez fanfar, ot po prostu kolejny człowiek od którego społeczeństwo lub własna żona zechce odizolować dzieci, gdyż będzie się bać, że spotka je to samo: intelektualne ubóstwo i mamrotanie przekleństw pod adresem tych, którym się "udało" - np. szarleya.

> W zgodzie z twoimi wartościami?

Moje zostaw w spokoju. Nie znasz ich.
Z pewnością do końca w niezgodzie z Twoimi.

> Odebranie dzieci za sprzeczne poglądy?

Nie o poglądy tu idzie, ale zwykły zły przykład sączenia jadu. Tacy jak ty kończą idąc ulicą i mamrocząc pod nosem przekleństwa pod adresem wszystkich tych ludzi, którzy nie zapłacili za nich podatku, nie pociągnęli w porę za kołnierz itd.
Smutne ale cóż, tak bywa w życiu.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 18:36 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Może ty to tak odbierasz
>To ktoś inaczej odbiera Twoje postulaty, niż jednoznacznie negatywnie?
>> Może dlatego, ze pierwotnie bylem dla ciebie klaunem
>> a teraz przestaje być już śmiesznie.
>Odwrotnie. Na początku traktowałem cię po partnersko. Jednak Twoja teflonowatść nie pozawala traktować tego co tu piszesz inaczej, niż maligna mściwego człowieka, który nigdy nie potrafił ponieść konsekwencji własnych decyzji i lenistwa w szkole.
>Teraz jest to po prostu smutne.
>> Obcowanie wciąż z obcymi mi poglądami i wartościami
>> na pewno ryje mi psychikę
>Paradoksalnie nie nadwyrężyło zbytnio zasad którymi się kierujesz. W końcu nad nieprzemakalnością pracujesz od dziesiątek lat.
>> ale liczę, ze nie jest to zniszczenie tylko jakaś pozytywna przemiana.
>Łaska wiary nie dana jest każdemu. Jesteś wybrańcem.
>No cóż, tak widać musi być.
>> Przestań mi grozić odbieraniem dzieci
>To jest prosta konsekwenecja tego, co wyznajesz i robisz.
>Stanie się tak bez fanfar, ot po prostu kolejny człowiek od którego społeczeństwo lub własna żona zechce odizolować dzieci, gdyż będzie się bać, że spotka je to samo: intelektualne ubóstwo i mamrotanie przekleństw pod adresem tych, którym się "udało" - np. szarleya.
>> W zgodzie z twoimi wartościami?
>Moje zostaw w spokoju. Nie znasz ich.
>Z pewnością do końca w niezgodzie z Twoimi.
>> Odebranie dzieci za sprzeczne poglądy?
>Nie o poglądy tu idzie, ale zwykły zły przykład sączenia jadu. Tacy jak ty kończą idąc ulicą i mamrocząc pod nosem przekleństwa pod adresem wszystkich tych ludzi, którzy nie zapłacili za nich podatku, nie pociągnęli w porę za kołnierz itd.
>Smutne ale cóż, tak bywa w życiu.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Widzę Jacku, ze stworzyłeś koncepcję iż przerabiam się na twoją modłę albo wypierdalaj!
Koncepcja nie jest nowa. Niektórzy w oparciu o podobne zabijali się na polach śmierci, inni palili sobą w piecach jeszcze inni stawiali mury i wieżyczki z uzbrojonymi obserwatorami. Historia kolem się toczy. Dajesz wyraźnie do zrozumienia, ze nie będzie żadnego kompromisu a jedyna zgoda wynikać może z przyjęcia przeze mnie twoich wartości za swoje. Smutne, ze tak stawiasz sprawy ale dostrzegam w tym prawo natury.

Nie licz, ze wszystkim uda ci się dyktować warunki w jakich mają funkcjonować, zawsze ktoś się wyłamie.

Mam ponieść konsekwencje po 5 latach upodlenia? Znaczy jeszcze więcej upodlenia? Jakim cudem, tego nikt nie udźwignie.
25-04-2016 21:16 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Mam ponieść konsekwencje po 5 latach upodlenia? Znaczy jeszcze więcej upodlenia?

Rusz dupsko z tego autoupodlenia i wyjdź na powietrze, zesrałeś się, to się umyj a nie wywieszaj na sztandar obsranych kalesonów

Społeczeństwo zafundowało ci studia
Zmarnowałeś

Społeczeństwo daje ci prawa
Zmarnowałeś

Społeczeństwo funduje ci poziom życia niedostępny polskiemu robotnikowi, a ty rywalizujesz z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie

Wszytsko zmarnowałeś na własne życzenie i winisz za to wszystkich wokół.

25-04-2016 22:46 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mam ponieść konsekwencje po 5 latach upodlenia? Znaczy jeszcze więcej upodlenia?
>Rusz dupsko z tego autoupodlenia i wyjdź na powietrze, zesrałeś się, to się umyj a nie wywieszaj na sztandar obsranych kalesonów
>Społeczeństwo zafundowało ci studia
>Zmarnowałeś
>Społeczeństwo daje ci prawa
>Zmarnowałeś
>Społeczeństwo funduje ci poziom życia niedostępny polskiemu robotnikowi, a ty rywalizujesz z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie
>Wszytsko zmarnowałeś na własne życzenie i winisz za to wszystkich wokół.
>

Społeczeństwo wywaliło mnie na bezrobocie kiedy potrzebowałem pracy. Nie można o tym zapominać i też nie zamierzam. Nie jestem społeczeństwu nic winien. Co dostałem zostało mi odebrane. Niemniej czuję, że porozumienie jest konieczne. Brak porozumienia nikomu nie wyszedłby na zdrowie. Toteż skłonny jestem do budowania porozumienia i kompromisu ale nie ma z kim, bo jeśli dobrze rozumiem ty Szarleyu i tobie podobni ustaliliście już jak świat ma funkcjonować?

Gotowy jesteś na kompromisowe zmiany społeczne czy w ogóle nie dopuszczasz takiej myśli do siebie?
26-04-2016 06:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Społeczeństwo wywaliło mnie na bezrobocie kiedy potrzebowałem pracy. Nie można o tym zapominać i też nie zamierzam.
Będziesz to rozpamiętywał przez następne 40 lat, zamiast popatrzeć w przyszłość?

>Toteż skłonny jestem do budowania porozumienia i kompromisu ale nie ma z kim, bo jeśli dobrze rozumiem ty Szarleyu i tobie podobni ustaliliście już jak świat ma funkcjonować?

1 Nie szukasz porozumienia, tylko okazji do odreagowania, stąd obrażanie innych
2 Nie szukasz porozumienia, bo gdybyś szukał nie uciekałbyś od odpowiedzi na sprowokowane przez siebie pytania

>Gotowy jesteś na kompromisowe zmiany społeczne czy w ogóle nie dopuszczasz takiej myśli do siebie?
Kompromis? JASNE!
z którym z twoich poglądów? z tym, że wartość nieruchomości mocno spadnie (= podatki będą groszowe)czy z tym, że z tych podatków robotnicy będą dostatnio żyli , bo to jest sprzeczność
z którym z twoich poglądów? z tym, że przedsiębiorcy z radością zapłacą twój podatek, czy z tym, że to bestie dążące tylko do zysku i dominacji?

Kompromis z poglądem, że każdy może sam sobie energię wytworzyć?
Kompromis z poglądem, że za pracę nie należy się wynagrodzenie?
26-04-2016 10:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Widzę Jacku, ze stworzyłeś koncepcję iż przerabiam
> się na twoją modłę albo wypierdalaj!

Przede wszystkim nie jestem przyzwyczajony do chamskiego słownictwa.
Wiem, że w Twoich poprzednich i obecnych firmach tak się mówiło (może i w rodzinie) ale tutaj sobie odpuść.

> Niektórzy w oparciu o podobne zabijali się na polach
> śmierci, inni palili sobą w piecach jeszcze inni stawiali mury i wieżyczki
> z uzbrojonymi obserwatorami

Hehe no ładnie Od początku uważam Cię za niegroźnego filozofa, polemizuję z Twoimi idiotyzmami i na tym chcę poprzestać. Co jakiś czas udaje Ci się mnie zirytować np. pomijaniem odpowiedzi na istotne kwestie, prowokowaniem i chamstwem. Jak dla mnie, możesz sobie snuć swoje teorie. Z pewnością pamiętasz że naprawdę nie mam z tym problemu.

> Dajesz wyraźnie do zrozumienia, ze nie będzie żadnego
> kompromisu a jedyna zgoda wynikać może z przyjęcia przeze mnie
> twoich wartości za swoje

My tu niczego nie negocjujemy Krystian, to po pierwsze.
Po drugie radzę jednak trzymać się tematu rozmowy. Zostań jaki chcesz, jeśli już musisz.

> Nie licz, ze wszystkim uda ci się dyktować warunki
> w jakich mają funkcjonować, zawsze ktoś się wyłamie.

O.. to już jestem dykatorem - radosna ta Twoja twórczość
Mówię o tym, jak potraktuje Cię w przyszłości społeczeństwo. To różnica.

>Mam ponieść konsekwencje po 5 latach upodlenia?

Już ponosisz i będziesz ponosił dalej, jeśli nic nie zrobisz.
Pisanie na forach i wylewanie jadu jak widać nie pomaga. Ja to zauważam, inni również - ty masz mózgowe zatwardzenie i nie możesz. Trudno.

> Znaczy jeszcze więcej upodlenia? Jakim
> cudem, tego nikt nie udźwignie

Zgadzam się. Dlatego od ponad roku trąbimy Ci abyś jeśli Cię stać - zróbił coś więcej, tzn. poszedł do technikum wieczorowego, zmienił pracę itd.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Dyskutujemy półtora roku i nic się nie zmienia
>> a twojej świadomości to już wcale
>Wbrew pozorom bardzo wiele się zmienia (m.in. w moim życiu) tylko akurat nie przy tobie.
>Swoją drogą jeśli chodzi o wartości, nie mogę z ręką na sercu powiedzieć o tobie tego samego. Znacznie więcej grozisz, więcej wydzielasz jadu, mniej rozumnie formujesz myśli, brniesz nieomal w każdy absurd aby ciut dłużej trzymać się swojej brzytwy.
>Grunt coraz bardziej pali ci się pod nogami. Kiedyś tak nie było.
>Smutne.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


I to nie jest żadna brzytwa a droga przez życie.
Każdy przecież jakąś ma. Ja tez.
25-04-2016 17:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I to nie jest żadna brzytwa a droga przez życie.

Błogosławieni, którzy wybrali fantazjowanie n.t. do czego wybrana droga ich prowadzi.
Błogosławieni jeszcze chwilę..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 10:35 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>Proponowałem, żeby każdy zamontowal sobie baterię słoneczną na dachu, wiatrak w ogródku i olał gaz. Gaz nie będzie potrzebny także w fabryce ciastek bo ciastka niech pieką sobie male lokalne piekarnie - ręczni. Inteligencja akurat zabiega o produkcję lokalną ręcznej roboty więc powinieneś docenić moje idee. Sam pewnie kupujesz mleko u gospodarza a gdyby tylko wiedział, ze chcesz go przerobić na bezwolnego wyrobnika koncernu to by psami cię poszczuł.

A jakby jeszcze każdy miał ziemię, na niej krowę i zboże, mielone na zarnach, to by już żaden kapitał nikomu nie zagroził, nawet Żyd karczmarz, bo i samogon każdy sam by pędził. Tylko, kurna, brakuje puszczy w której można sobie pole wyciąć dla każdego.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Proponowałem, żeby każdy zamontowal sobie baterię słoneczną na dachu, wiatrak w ogródku i olał gaz. Gaz nie będzie potrzebny także w fabryce ciastek bo ciastka niech pieką sobie male lokalne piekarnie - ręczni. Inteligencja akurat zabiega o produkcję lokalną ręcznej roboty więc powinieneś docenić moje idee. Sam pewnie kupujesz mleko u gospodarza a gdyby tylko wiedział, ze chcesz go przerobić na bezwolnego wyrobnika koncernu to by psami cię poszczuł.
>A jakby jeszcze każdy miał ziemię, na niej krowę i zboże, mielone na zarnach, to by już żaden kapitał nikomu nie zagroził, nawet Żyd karczmarz, bo i samogon każdy sam by pędził. Tylko, kurna, brakuje puszczy w której można sobie pole wyciąć dla każdego.
>
Wzruszają mnie nutrie.

>

Nie każdy lubi zapach gnojówki a niektórzy pól mają tyle, ze gdyby mieli tylko przez nie szybko przejechać to kilka dni byłoby malo.
25-04-2016 10:59 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>>
>Nie każdy lubi zapach gnojówki a niektórzy pól mają tyle, ze gdyby mieli tylko przez nie szybko przejechać to kilka dni byłoby malo.

W Polsce jest jakieś 19mln ha. gruntów rolnych, więc przypada po pół hektara na obywatela. Jakieś 3-5 ha. na rodzinę. Z tego dałoby się, jak najbardziej, wyżyć, z tym, że na takim poziomie jak chłop sto lat temu. Mało kto hy tak chciał, ale jeśli ktoś chce, to jest to wykonalne. Polecam każdemu fanowi samowystarczalności gospodarczej. Amisze w USA całkiem nieźle z tym sobie radzą, ich dzieci mają co jeść, pracują, kiedy sami chcą, mogą poruszać się po drogach publicznych, mają własne chaty, w ogóle żadnego z twoich problemów. Podatków nie płacą, bo nic nie sprzedają ani nie kupują, korporacje ich nie obchodzą, państwo ich nie obchodzi, nie warto pozbyć się tych wszystkich problemów za cenę zapachu naturalnego nawozu? Więc czemu, kurtyzana, siedzisz w tej fabryce zamiast kupić parę hektarów nieużytków i zacząć rąbać drwa na chatę?

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem przeciwnikiem koncentracji kapitału ale zwolennikiem ograniczenia zdolności koncentracji kapitału demokratycznie określanym podatkiem od własności prywatnej.

Nie chcę żyć.w.świecie należącym do jednej korporacji Alphabet Inc. w którym każdy człowiek jest jej pracownikiem i klientem jednocześnie.

Nie jestem termitem. Jestem indywidualny, mam osobowość i chcę ją zachować. Nie pozwolę zamienić siebie w mrówkę robotnicę.
25-04-2016 11:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Nie jestem przeciwnikiem koncentracji kapitału
Czyli cały twój system, realizuje cele sprzeczne z założonymi

>ale zwolennikiem ograniczenia zdolności koncentracji kapitału demokratycznie określanym podatkiem od własności prywatnej.

Rozmawialiśmy już na ten temat. Udowodniłem ci, że taki podatek będzie groszowy. Uciekłeś.
Pytałem co zrobisz jeśli nie zapłacę podatku od mojej własności.
Uciekłeś i teraz znów wracasz z nieudowadnialną mantrą

>Nie chcę żyć.w.świecie należącym do jednej korporacji Alphabet Inc. w którym każdy człowiek jest jej pracownikiem i klientem jednocześnie.

Nie musisz, przestań to sobie wmawiać

>Nie jestem termitem. Jestem indywidualny.
Znasz jakieś termity? Ja nie znam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Niczego nie udowodniłeś a jedynie założyłeś sobie, ze własność prywatna nie będzie nic warta a i każdy ulegnie szantażowi kapitalisty w kwestii podatków, który będzie zresztą jawnym szantażem.

A widziałeś ostatnio jakieś nowe projekty siedzib koncernów? Pooglądałbym sobie jakie palace będziemy budować. Średniowiecze normalnie ale co poradzisz?
25-04-2016 12:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Niczego nie udowodniłeś a jedynie założyłeś sobie, ze własność prywatna nie będzie nic warta
Bo nie będzie. Jeśli nikt jej nie wyceni, to podatek będzie zerowy.
Sam zresztą na początku przekonywałeś, że ceny nieruchomości polecą tak mocno w dół, że nauczyciela z pensją 3000 złotych będzie spokojnie stać na 1% miesięcznie podatek od mieszkania! TO TWOJE SŁOWA

Jeśli fabrykę mają wycenić robotnicy to fabryka będzie warta czterokrotność pensji robotnika = podatek od tej kwoty będzie znikomy. Konkurenta do fabryki się nie wpuści, kota w worku nikt nie kupi
Rozmawialiśmy o tym wiele razy zawsze uciekałeś

Nadal nie odpowiedziałeś co zrobisz jeśli podatku nie zapłacę. i tu cały twój plan się sypie. Pytanie CO DALEJ padło już wiele razy. Zawsze uciekałeś

>a i każdy ulegnie szantażowi kapitalisty w kwestii podatków, który będzie zresztą jawnym szantażem.

Jawnym i co z tego. Umowa wg ciebie obowiązuje tylko do czasu dopóki obie strony tego chcą. Właściciel elektrowni odetnie ci prąd w środku nocy i podniesie cenę 1000- krotnie jeśli zagłosujesz za wysokim podatkiem. Obniżysz. Jeśli właściciel gazociągu podniesie ci cenę gazu to zrobisz mu kiś - kiś paluszkiem.

>A widziałeś ostatnio jakieś nowe projekty siedzib koncernów?
NIE I G. MNIE TO OBCHODZI
JA SIĘ NIE ŻYWIĘ ZAWIŚCIĄ

>Pooglądałbym sobie jakie palace będziemy budować. Średniowiecze normalnie ale co poradzisz?
Uwierz, że mam to w nosie. Ja tego nie buduję.
W twoim systemie podatek od tych pałaców będzie zerowy !
Nikt tego nie zechce kupić, bo PO CO TO KOMU oprócz tej korporacji?
Nie ma oferty kupna = nie ma ceny = nie ma podatku
25-04-2016 14:46 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>
>>Nie każdy lubi zapach gnojówki a niektórzy pól mają tyle, ze gdyby mieli tylko przez nie szybko przejechać to kilka dni byłoby malo.
>W Polsce jest jakieś 19mln ha. gruntów rolnych, więc przypada po pół hektara na obywatela. Jakieś 3-5 ha. na rodzinę. Z tego dałoby się, jak najbardziej, wyżyć, z tym, że na takim poziomie jak chłop sto lat temu. Mało kto hy tak chciał, ale jeśli ktoś chce, to jest to wykonalne. Polecam każdemu fanowi samowystarczalności gospodarczej. Amisze w USA całkiem nieźle z tym sobie radzą, ich dzieci mają co jeść, pracują, kiedy sami chcą, mogą poruszać się po drogach publicznych, mają własne chaty, w ogóle żadnego z twoich problemów. Podatków nie płacą, bo nic nie sprzedają ani nie kupują, korporacje ich nie obchodzą, państwo ich nie obchodzi, nie warto pozbyć się tych wszystkich problemów za cenę zapachu naturalnego nawozu? Więc czemu, kurtyzana, siedzisz w tej fabryce zamiast kupić parę hektarów nieużytków i zacząć rąbać drwa na chatę?
>
Wzruszają mnie nutrie.

>
No bo widzisz, że Krystkon jest od radzenia gwoli swoich teorii i zarządzania oraz wynoszenia się swoją erudycją w jego pojęciu niezwykłą, a nie od fizycznej, organicznej pracy co w swej istocie tworzy rzeczywisty dobrobyt, pomysłowość i zaradność, a nie kwękanie o niesprawiedliwości dotykającej zwłaszcza krystkona. Czytałem jego wypowiedzi (bo trudno, by tego natręta niedouczonego nie widzieć), podobno głęboko ekonomiczne, i jestem nadal w niewiedzy. O co mu chodzi w końcu!Tylu sprzeczności nie czytałem już dawno, zresztą nie tylko na tym polu jego przemyśleń, bo jest dobrym odkrywcą nowych praw i zasad fizyki i co ciekawsze matematyki, a co za tym idzie techniki powszechnej. Proponuje wszystkim doświadczenia, których sam nie robił ale jest pewien tego co mówi/pisze! Np. latarki obracającej się w polu grawitacyjnym, lub stukotem kół samochodu jadącego po kocich łbach drogi wybrukowanej na zakręcie, lub co to jest liczba i czy nią jest, czy to tylko abstrakcja czy rzeczywistość, lub alternatywa i koniunkcja w algebrze Bool'a na przykładzie węży ogrodowych i meandrów delty rzeki wpadającej do ujścia, jak i istoty prądu i fali e.m. oraz przemiany ni stąd ni z owąd prądu przemiennego w prąd stały, nie wspominając teorii fal odbitych (ewenement już niezwykły!). Wracając do ekonomii, to sam pisze wszelkie sprzeczności, jakie są tylko możliwe. Zwłaszcza prawie traktat o niewolnictwie i dominacji człowieka nad człowiekiem w kapitalizmie podając panaceum uzdrawiające w postaci jawności/otwartej księgi kapitału i podatku od własności, czego jakby niezauważalnie nie wyjaśnia jasno i zrozumiale , bo podatek i tak się płaci. W moich oczach to on jest jak ta "komunistyczna" herbata chińska jaką ferowano w sprzedaży powszechnej. Moja matka zaraz by się zapytała: "Gdzie un taki się "Ulung"?Trudno ominąć jego wypowiedzi, bo jest go pełno w każdej dziedzinie poruszanych tematów na tym forum. Gdzie się nie obrócisz, tam zawsze dupa z tyłu (nie powiem kto ta dupa). Wszędzie daje wnioski i rady niezawodne, więc kim on do cholery jest w końcu?? Sam cierpiąc biedę okrutną, czym się poskarżył? Taki mądry i taki niezaradny? Majster od wszystkiego? Czyli od niczego!? No ileż można ścierpieć takie męczące bajdurzenie?? Nie wiem na ile stać cierpliwości forumowiczów, ale mnie z jego powodu nie staje (cierpliwości). Dosłownie i w przenośni. Przecież ta żałosna postać wystawia się sama na nie tylko na krytykę, ale na pośmiewisko! Nie widzi tego?? To co z jego inteligencją! To nie Wenancjusz z niego pokpiwa w tej chwili. Wenancjusz mu tylko wypomina, że nie stać go na ani odrobinę auto refleksji! Bo uwag krytycznych ma na koncie swoim więcej od innych forumowiczów, a nie tylko od Wenancjusza! Zachowuje się jak kaczka, na którą splunąć i tak jej nie zamoczysz bo spłynie po niej, lub splunąć do morza i tak nie zauważysz reakcji, że wody przybyło. Współczuję dyskutantom z nim na tym forum. Nauczyliście go czegoś? Jako grochem o ścianę rzucając, efektem jest, że ściana stoi nieporuszona. Nawet głową można walić też. Efekt ten sam. Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
25-04-2016 18:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> trudno ominąć jego wypowiedzi, bo jest go pełno w każdej
> dziedzinie poruszanych tematów na tym forum

Właściwie rozmawia się z nim (już teraz) dla rozrywki, ćwicząc się w zdolności do racjonalnego myślenia. Jego nic nie obróci w rozpromienionego siłami życia młodziaczka, skoro on już swoją drogą wybrał i trzyma się jej, jak ostatniej deski ratunku.

Wypowiedzi jest pełno w każdej dziedzinie moim zdaniem dlatego, żeby uciec od dojmującej rzeczywistości życia popychadła z czwórką dzieci na karku i nieszczęśliwą zapewne małżonką.

Zaiste krystkon powinien ufundować pomnik odkrywcy smarfona. Ale nie zrobi tego, gdyż to kapitalista, a takim krwiopicjom śmierć!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Kapitalista odkrywcą smartfona? Znasz nazwisko czy to też tajne?

Zarzuć mi choć, ze nie przestawiłem żadnego argumentu i żebym powtórzył choć z 20, zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.
25-04-2016 21:16 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Zarzuć mi choć, ze nie przestawiłem żadnego argumentu i żebym powtórzył choć z 20, zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.

Napisałeś że moja praca to nicnierobienie

Nie przedstawiłeś żadnego argumentu

Udowodnij lub przeproś

>zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.

No to czekam... nadaremnie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zarzuć mi choć, ze nie przestawiłem żadnego argumentu i żebym powtórzył choć z 20, zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.
>Napisałeś że moja praca to nicnierobienie
>Nie przedstawiłeś żadnego argumentu
>Udowodnij lub przeproś
>>zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.
>No to czekam... nadaremnie
>

No dobrze Szarleyu powiedz ile poświęcasz dziennie energii i czasu na przekład tej jednej książki? Godzinę, 2 godziny, 3 godziny? Widziałem jak inni ludzie pracują, ile pracują i co z tego mają.

Co ty Szarleyu masz z przekładu tej jednej książki? Utrzymujesz siebie, żonę, dom, samochód, starcza ci na urlop? Ile dni zająłby ci ten przekład gdybyś pracował nad nim po 12 godzin dziennie, codziennie, 7 dni w tygodniu, tak intensywnie jak to tylko możliwe?

Bo inni tego nie potrafią a ty potrafisz? To ze sprawiedliwością nie ma nawet wspólnego zapachu.

Ja ci Szarleyu nie będę wyliczał ile powinieneś zarobić a ile zapłacić innym.
Pozwól jednak, że nie zgodzę się na współczesny system podatkowym, że nie zgodzę się ze współczesnym systemem pieniężnym, z nieopodatkowaną własnością prywatną, z karaniem zdrady tajemnic, z karaniem naśladownictwa a nierzadko z karaniem zbieżności idei, z osobowością prawną, z ograniczoną odpowiedzialnością, z pełnomocnictwem.

Wolno mi się z tym nie zgodzić? Czy muszę się z tym pogodzić bo tak chce natura?
Sądzisz, że natura chce aby jeden człowiek podróżował prywatnym odrzutowcem z pięcioosobową obsługą na pokładzie a drugi nie miał pracy i nie miał co jeść? A jeśli moja natura podpowiada mi co innego? Co mi zrobisz?
26-04-2016 06:35 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>>Zarzuć mi choć, ze nie przestawiłem żadnego argumentu i żebym powtórzył choć z 20, zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.
>>Napisałeś że moja praca to nicnierobienie
>>Nie przedstawiłeś żadnego argumentu
>>Udowodnij lub przeproś
>>>zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.
>>No to czekam... nadaremnie
>>
>No dobrze Szarleyu powiedz ile poświęcasz dziennie energii i czasu na przekład tej jednej książki? Godzinę, 2 godziny, 3 godziny?

TY napisałeś, że nie pracuję, TY udowodnij, lub przeproś.

>Co ty Szarleyu masz z przekładu tej jednej książki? Utrzymujesz siebie, żonę, dom, samochód, starcza ci na urlop? Ile dni zająłby ci ten przekład gdybyś pracował nad nim po 12 godzin dziennie, codziennie, 7 dni w tygodniu, tak intensywnie jak to tylko możliwe?
Widać że po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz. Cały świat mieści się w twojej wyobraźni. Znasz języki, skoro przekład to taka prosta sprawa to, weź się za tę robotę. Proste. (Gdybyś jednak czytał MOJE wpisy, wiedziałbyś, że za przekłady biorę się wtedy, kiedy zdrowie nie pozwala mi pracować w swoim fachu)

>Ja ci Szarleyu nie będę wyliczał ile powinieneś zarobić a ile zapłacić innym.
Czyżby?

>z karaniem zdrady tajemnic, z karaniem naśladownictwa
A jednak wyliczasz, że powinienem zarobić... ZERO

>Wolno mi się z tym nie zgodzić? Czy muszę się z tym pogodzić bo tak chce natura?
Na czwarte urodziny kupię ci wrotki

>Sądzisz, że natura chce aby jeden człowiek podróżował prywatnym odrzutowcem z pięcioosobową obsługą na pokładzie a drugi nie miał pracy i nie miał co jeść? A jeśli moja natura podpowiada mi co innego? Co mi zrobisz?
Na czwarte urodziny kupię ci wrotki
26-04-2016 12:29 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>No dobrze Szarleyu powiedz ile poświęcasz dziennie energii i czasu na przekład tej jednej książki? Godzinę, 2 godziny, 3 godziny? Widziałem jak inni ludzie pracują, ile pracują i co z tego mają.
>Co ty Szarleyu masz z przekładu tej jednej książki? Utrzymujesz siebie, żonę, dom, samochód, starcza ci na urlop? Ile dni zająłby ci ten przekład gdybyś pracował nad nim po 12 godzin dziennie, codziennie, 7 dni w tygodniu, tak intensywnie jak to tylko możliwe?

Czekam wciąż cierpliwie, kiedy krystkon, zwolennik absolutnej jawności, tak szczerze zainteresowany wysokością dochodów wszystkich swych rozmówców, ujawni wreszcie, ile zarabia na godzinę.

Wzruszają mnie nutrie.
26-04-2016 13:50 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Czekam wciąż cierpliwie, kiedy krystkon, zwolennik absolutnej jawności, tak szczerze zainteresowany wysokością dochodów wszystkich swych rozmówców, ujawni wreszcie, ile zarabia na godzinę.

Minimum 8,5 Euro na godzinę, Rafał policzył ile dostaje Kindegeldu i dopłaty do czynszu
W sumie dochód na poziomie kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie... Musi rywalizować ze swoim pięcioletnim dzieckiem o pożywienie. Nędza!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czekam wciąż cierpliwie, kiedy krystkon, zwolennik absolutnej jawności, tak szczerze zainteresowany wysokością dochodów wszystkich swych rozmówców, ujawni wreszcie, ile zarabia na godzinę.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Tania sensacja, której łatwo domyślić się, a która zostanie przez Jacka z Szarleyem użyta jako kolejny z 1000 zarzutów. 11,50 brutto.
Nie mam oporu przed ujawnieniem takiej informacji, co Jacek nazywa bezwstydnym ekshibicjonizmem, który jest dla niego nieprzyjemny, bo przyjemnie byłoby a raczej normalnie wówczas gdybym wił się unikając odpowiedzi. Z tym, że ja noszę w sobie niepowszechne emocje i moje myśli biegną niepowszechnym torem więc nie mogę nadziwić się z mojej perspektywy innym, którzy mają w sobie taki opór i czują wstyd. Ja nic nie czuję.
27-04-2016 08:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> 11,50 brutto

Biorąc pod uwagę, że pracujesz 6 dni w tygodniu (z czego w sobotę 4 a reszta 8 h/dzień) masz jakieś 2200 Eur = 9600 PLN brutto / mies
Nadgodziny i kindergeld pomijam, choć to pewnie jakieś dodatkowe 1500 Eur.
Wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 09:14 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> 11,50 brutto
>Biorąc pod uwagę, że pracujesz 6 dni w tygodniu (z czego w sobotę 4 a reszta 8 h/dzień) masz jakieś 2200 Eur = 9600 PLN brutto / miesNadgodziny i kindergeld pomijam, choć to pewnie jakieś dodatkowe 1500 Eur.
>Wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce?
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jesteś Jacku niewiarygodny i mam nadzieję, ze inni też to.dostrzegają.
Wylewa się z ciebie wyłączenie krytyka wobec wszelkich przejawów mojej aktywności. Wg ciebie niczego nie zrobiłem dobrze, źle nawet spuszczam wodę w toalecie.
To nie jest konstruktywna krytyka to jest krytyka destruktywna człowieka, który udaje tylko racjonalne podejście do życia.
27-04-2016 09:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
W mojej odpowiedzi nie ma krytyki, jest za to wyliczenie i pytanie, które powtarzam: wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce, czy nie?


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 09:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>W mojej odpowiedzi nie ma krytyki, jest za to wyliczenie i pytanie, które powtarzam: wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce, czy nie?

Należałoby tę kwotę porównać do płacy robotnika myjącego garnki w przemyśle produkcji ciastek czyli ok... 2000 - 2500 zł/mies brutto
27-04-2016 09:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Racja. Co ciekawe, ci robotnicy równeiż posiadają wianuszek dzieci, często nawet więcej niż Krystkon. Ale jazda do pracy rowerem 10 min. alejkami rowerowymi wzdłuż zatłoczonych ulic Berlina to podstawa

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 09:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Wystarczy spojrzeć na statystyki: Krsytkon ze swoimi dochodami w Polsce dawno wszedłby w 3 próg podatkowy (choć podatków jak wiadomo nie płaci)
W konsekwencji jest w 2.5% najwyższych zarobków w Polsce. A realnie nawet w 1%.
Po prostu Wybraniec.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 09:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Wystarczy spojrzeć na statystyki: Krsytkon ze swoimi dochodami w Polsce dawno wszedłby w 3 próg podatkowy (choć podatków jak wiadomo nie płaci)
>W konsekwencji jest w 2.5% najwyższych zarobków w Polsce. A realnie nawet w 1%.
>Po prostu Wybraniec.

... a nie stać go na jedzenie
Ot siła wyobraźni. Wmówić sobie głód, to dopiero sztuka!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wylewa się z ciebie wyłączenie krytyka wobec wszelkich przejawów mojej aktywności

www.racjonalista.pl/forum.php/s,706717#w707426

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 10:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wg ciebie niczego nie zrobiłem dobrze

Napisz w końcu coś z sensem, a nieomieszkam docenić.
Jeśli jednak kłamiesz, że przymierasz głodem będąc jednocześniej w 1% najlepiej zarabiających jak na zarobki w Polsce, to się nie dziw, że nikt nie głaszcze za to po główce (choc wrotki już ci proponował).

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 11:16 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Wg ciebie niczego nie zrobiłem dobrze
>Napisz w końcu coś z sensem, a nieomieszkam docenić.
>Jeśli jednak kłamiesz, że przymierasz głodem będąc jednocześniej w 1% najlepiej zarabiających jak na zarobki w Polsce, to się nie dziw, że nikt nie głaszcze za to po główce (choc wrotki już ci proponował).
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Czyli napisz co Jacek chce usłyszeć.
Co mam ci napisać? Iż, kiedy podczas twojej zabawy ns nartach 20-letnia kelnerka obsługuje cię już 10 godzinę zamiast wychowywać swoje male dziecko to jest to super sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Bo ty za jej 4 godziny pracy będziesz przez 5 minut wypełniał kwit, którego ona nie potrafi zrozumieć?

Nie jest sprawiedliwe i wcale nie wybawi planety nd nadmiaru potomstwa kelnerki czego boisz się najbardziej.
27-04-2016 11:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Co mam ci napisać?

Wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce, czy nie?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Co mam ci napisać?
>Wiesz, ile wynosi średnia płaca w Polsce, czy nie?
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Wiesz ile kosztuje mnie cudze mieszkanie?
1050 EUR miesięcznie + oplaty
27-04-2016 11:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Wiesz, że masz na niego dopłaty od Rzeszy, poza tym mógłbyś mieszkać za 1/3 tej sumy w Świecku, gdzie koszty życia są niższe?
Wyduś z siebie w końcu ile wynosi średnia płaca w Polsce ponoć ekonomisto Krystianie Hamerlik-Konopka-Kawko.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 12:03 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Wiesz ile kosztuje mnie cudze mieszkanie?
>1050 EUR miesięcznie + oplaty

Skoro cię na takie stać.... mnie byłoby szkoda pieniędzy
27-04-2016 12:09 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Skoro cię na takie stać.... mnie byłoby szkoda pieniędzy

Kto bogatemu zabroni?
Luksus dojeżdżania rowerem do pracy w stolicy kosztuje.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 12:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> o mam ci napisać? Iż, kiedy podczas twojej zabawy ns nartach
> 20-letnia kelnerka obsługuje cię już 10 godzinę zamiast
> wychowywać swoje male dziecko to jest to super
> sprawiedliwe, słuszne i zbawienne.

A kto powiedział, że takie musi być? Świat nie jest sprawiedliwy.
Tobie rodzice, ani nauczyciele nie zdołali wlać oleju do głowy, choć na pewno bardzo się starali, a taki Leszek Balcerowicz jest wciąż na topie.

Tobie - hiper dbającemu o zdrowie swoje i małżonki - urodzi się upośledzone dziecko, sąsiadce co piła w czasie ciąży bobas rośnie jak na drożdżach i wyrywa się do poznawania świata.
Krystkonizmem chcesz na to wszystko poradzić? Kabaret mości Don Kichcie uprawiacie i tyle, a 20-letnią kelnerką tylko podcieracie sobie tyłek.
Używacie jej jak papieru, bo bycie w 1% Polaków z najwyższą pensją to mało, trzeba być w 0.01% (a i wtedy pewnie będzie mało).

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 13:29 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Co mam ci napisać? Iż, kiedy podczas twojej zabawy ns nartach 20-letnia kelnerka obsługuje cię już 10 godzinę zamiast wychowywać swoje male dziecko to jest to super sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Bo ty za jej 4 godziny pracy będziesz przez 5 minut wypełniał kwit, którego ona nie potrafi zrozumieć?

Ty zaś za 4 godziny jej pracy - albo mojej - będziesz pracował godzinę, a pozostałe trzy poświęcisz na biadolenie, jak ciężko pracujesz za grosze. Nas na to nie stać. Czy to jest sprawiedliwe? To, że jedni są bogatsi, inni ubozsi, samo w sobie nie jest niesprawiedliwe. Natomiast w kwestii sprawiedliwości ważne jest, czy i jak ci bogatsi dzielą się z bieeniejszymi, czy i jak zwracają to, co od nich dostali? Czy np. zarabiający cztery razy więcej ode mnie krystkon płaci w Polsce cztery razy większe podatki, splacajac dług, jaki zaciągnął np. kształcąc się za pieniądze m.in. moich rodziców? (jego, oczywiście, też). Chociaż, biorąc pod uwagę efekty tej edukacji, to w sumie był to chyba zmarnowany wydatek.

Wzruszają mnie nutrie.
27-04-2016 13:55 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Co mam ci napisać? Iż, kiedy podczas twojej zabawy ns nartach 20-letnia kelnerka obsługuje cię już 10 godzinę zamiast wychowywać swoje male dziecko to jest to super sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Bo ty za jej 4 godziny pracy będziesz przez 5 minut wypełniał kwit, którego ona nie potrafi zrozumieć?
>Ty zaś za 4 godziny jej pracy - albo mojej - będziesz pracował godzinę, a pozostałe trzy poświęcisz na biadolenie, jak ciężko pracujesz za grosze. Nas na to nie stać. Czy to jest sprawiedliwe? To, że jedni są bogatsi, inni ubozsi, samo w sobie nie jest niesprawiedliwe. Natomiast w kwestii sprawiedliwości ważne jest, czy i jak ci bogatsi dzielą się z bieeniejszymi, czy i jak zwracają to, co od nich dostali? Czy np. zarabiający cztery razy więcej ode mnie krystkon płaci w Polsce cztery razy większe podatki, splacajac dług, jaki zaciągnął np. kształcąc się za pieniądze m.in. moich rodziców? (jego, oczywiście, też). Chociaż, biorąc pod uwagę efekty tej edukacji, to w sumie był to chyba zmarnowany wydatek.
>
Wzruszają mnie nutrie.


W kwestii sprawiedliwości jest ważne czy obywatel państwa rozumie, ze ma alternatywę. Ze może uczestniczyć w społeczeństwie budowanym na wzór organizmu gdzie kazda komórka jest ważna albo na wzór kolonii bakterii gdzie reszta w pizdu byle ja bym się nażarła.
To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
27-04-2016 14:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.

Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
Wiesz co to Sejm i Senat?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
>Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
>Wiesz co to Sejm i Senat?
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Nie kosmici tylko Jacek, Szarley i banda.
27-04-2016 15:17 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Banda wszystkich na fR którzy rozmawali kiedykolwiek z Krystkonam (dobrze, że nie rozmawiał z całym swiatem, wtedy banda liczyłaby trochę ponad 7.3 mld szt. )

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 15:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
>>Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
>Nie kosmici tylko Jacek, Szarley i banda.

Udowodnij
27-04-2016 18:45 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
>>>Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
>>Nie kosmici tylko Jacek, Szarley i banda.
>Udowodnij

Czego mam dowieść? Twojej obrony podatków pośrednich, podatku dochodowego, podatku akcyzowego, miliarda najrozmaitszych urzędniczych opłat? Twojego sprzeciwu wobec opodatkowania własności prywatnej? Nie rób jaj mamy chyba jeszcze resztki rozumu?

A zresztą udowodnię ci. Odpowiedz na proste pytania nie pytaniami i nie tworząc nowych warunków dzięki, którym twoja odpowiedź będzie wybrzmiewać - może tak, może nie a może nie tak:
1. Czy popierasz przymusowy podatek od zjedzenia jednego trufla bo to jest czyste dobro, gdyż Bóg - natura, bożek ojciec i duch święty w trójcy jedyny tak chce?
2. Jeśli popierasz podatek od zjedzenia jednego trufla to czy zaspokoisz się akcyzą od trufla czy żądasz jeszcze VATu od trufla?
3. Czy sprzeciwiasz się opodatkowaniu własności prywatnej i nie mam tu na myśli ugorów czy pustostanów, których wykorzystanie będą sprawdzać za niezłą kasę najęci przez ciebie funkcjonariusze państwa, lecz normalnie użytkowaną własność - zasiane pole, pełną zwierząt stodołę, ciągnik, czy dom mieszkalny? Odpowiedz wprost czy sprzeciwiasz się opodatkowaniu budynku firmy, czy sprzeciwiasz się opodatkowaniu budynku mieszkalnego?

Oto dowód. Ja znam twoje odpowiedzi więc nie potrzebujesz lawirować. Po prostu odpowiedz, nie odpowiadając, najpierw ty odpowiedz.
27-04-2016 18:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
>>>>Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
>>>Nie kosmici tylko Jacek, Szarley i banda.
>>Udowodnij
>Czego mam dowieść? Twojej obrony podatków pośrednich, podatku dochodowego,

Nie, twojego twierdzenia, że moja praca to nicnierobienie

Czym innym jest różnić się w poglądach , ja nie muszę być ci uległy, a czym innym opowiadać obraźliwe brednie na temat innego człowieka

>A zresztą udowodnię ci. Odpowiedz na proste pytania nie pytaniami
Nie zamierzam. Twierdzisz? obrażasz?- Udowodnij !

>1. Czy popierasz przymusowy podatek od zjedzenia jednego trufla bo to jest czyste dobro,
Nie ma niczego wspólnego z moją pracą
Odpowiem kiedy udowodnisz lub przeprosisz
27-04-2016 15:16 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny.
>Rozumieć należy, że obecne podatki i system pieniężny narzucili nam kosmici
>Wiesz co to Sejm i Senat?
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Ja juz nie pamiętam co to jest Sejm i Senat. Wiele lat nie głosowałem i bynajmniej nie zamierzam. Nie wierzę w taki system, to nie jest sprawiedliwe.
27-04-2016 15:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wierzę w taki system, to nie jest sprawiedliwe.

Nie pytałem czy wierzysz, czy nie i czy głosujesz. To mnie nie obchodzi. Pytałem, czy wiesz co to Sejm i Senat i jak się tych ludzi wybiera.
A tak, no przecież: to kolejni Twoi wrogowie.
No comments.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 14:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny

Dziękuj swojemu Bożkowi, że nie zrobił cudu i ludzkość nie obudziła się pewnego 'pięknego' dnia w krystkonizmie.
Naprawdę jest za co dziękować. Logika nakazywałaby być wtedy zgodnym..
Ty byś o tym zapomniał, ale byłby to jeden z mniejszych problemów.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 15:07 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> To jest ważne, żeby człowiek sam sobie wybrał podatek i system pieniężny
>Dziękuj swojemu Bożkowi, że nie zrobił cudu i ludzkość nie obudziła się pewnego 'pięknego' dnia w krystkonizmie.
>Naprawdę jest za co dziękować. Logika nakazywałaby być wtedy zgodnym..
>Ty byś o tym zapomniał, ale byłby to jeden z mniejszych problemów.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


W krystkonizmie nie ma monopolu państwa ani monopolu gospodarczego a mimo to lokalnie kształtuje się pożyteczna hierarchia. W krystkonizmie panuje względna wolność.

Nie mylić ze współczesnym pojęciem wolności, w którym państwo walczy z koncernem o całkowite podporządkowanie sobie zwykłego człowieka.

Opowiedz Jacku cos o wolności wyboru na waszym wolnym rynku.
4 dostawców na krzyż należących do jednej grupy kapitałowej i wybieraj
Zwykłe jaja nie wolność. Pieprzone mrowisko, termitiera. Albo robisz co każdy robi albo myślisz co każdy myśli albo gin.
27-04-2016 15:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W krystkonizmie nie ma monopolu państwa ani monopolu gospodarczego

Mantra. A uzasadnienia jak zwykle brak.

> a mimo to lokalnie kształtuje się pożyteczna hierarchia

Cokolwiek w twoich ustach znaczy słowo "pożyteczna".
Po namyśle chyba wiem, pożyteczna oznacza łożenie na utracjusza Krystkona, jego dzieci i żonę

> W krystkonizmie panuje względna wolność.

A wolnosć oznacza tutaj bezkarne bandy bojówek, których nikt nie kontroluje bo nie ma ani uczciwych sądów, ani policji.
Wolnosć po krystkońsku: kto silniejszy w mięśniach, ten lepszy.

Bo Krystian mięśnie ma, że ho ho!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 15:34 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> W krystkonizmie nie ma monopolu państwa ani monopolu gospodarczego
>Mantra. A uzasadnienia jak zwykle brak.
>> a mimo to lokalnie kształtuje się pożyteczna hierarchia
>Cokolwiek w twoich ustach znaczy słowo "pożyteczna".
>Po namyśle chyba wiem, pożyteczna oznacza łożenie na utracjusza Krystkona, jego dzieci i żonę
>> W krystkonizmie panuje względna wolność.
>A wolnosć oznacza tutaj bezkarne bandy bojówek, których nikt nie kontroluje bo nie ma ani uczciwych sądów, ani policji.
>Wolnosć po krystkońsku: kto silniejszy w mięśniach, ten lepszy.
>Bo Krystian mięśnie ma, że ho ho!
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Tak, tak buz znam to.
Jacek i Szarley dobrzy, inni ludzie źli. Spuść broń a wszyscy rzuca ci się do gardła. Całe 7.3 mld moich wrogów -2 , bo dwóch jest dobrych.
Kiedy nastanie już krystkonizm musisz uważać, żeby cię chętnie racjonalistka nie spalowala gdzieś w ciemnej bramie, bo jak tylko poczuje bezkarność to nie odpowiadam za nią.
27-04-2016 19:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jacek i Szarley dobrzy, inni ludzie źli

To ludzie są źli? Wow! Może jeszcze wszyscy?
Nie ma, jak dodanie sobie kurażu

> Całe 7.3 mld moich wrogów -2 , bo dwóch jest dobrych

Hoho! Ty znajdziesz sobie w głowie wrogów nawet na Księżycu, Wenus czy Marsie

> chętnie racjonalistka nie spalowala gdzieś w ciemnej bramie, bo
> jak tylko poczuje bezkarność to nie odpowiadam za nią.

Chyba chciałeś mnie zadziwić i jak zwykle nie wyszło.
Znajdź choć jedną osobę za którą w życiu odpowiadasz. Ze świecą szukać.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 20:25 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Prawie każdym wpisem próbujesz mnie upokorzyć. Jaki masz cel? Jak ty sam to pojmujesz? Po co ci to? Jestem dla ciebie niegroźnym fantastą a tu taka masa jadu?
Chcesz zatruć mi umysł? Chcesz innym zatruć umysł?

Jestem odpowiedzialny za innych. Przeżyłem dwa lata w takiej pracy, że o malo od tego nie zwariowałem albo nawet i zwariowałem a zapowiada się na kolejne. Czy to nie odpowiedzialność? Podporządkowałem się ludziom, których nie znoszę i nie szanuję. To malo na odpowiedzialność?
27-04-2016 20:51 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Prawie każdym wpisem próbujesz mnie upokorzyć.
To TY jesteś mistrzem w upokarzaniu innych. Lilly, Rafał, Jacek tylko "wypisują kwity", mojej pracy jako nicnierobienia nie poradzisz udowodnić, Pytania Degre, Wenancjusza, Jacka, moje pozostają bez odpowiedzi bo twoja arogancja nie pozwala odpowiedzieć

Jesteś mistrzem buty, pychy i arogancji

>Jestem odpowiedzialny za innych.
I dlatego rywalizujesz z własnym pięcioletnim dzieckiem o pożywienie mając dochód na poziomie 1% najbogatszych Palaków

Ty zwykły s*******n jesteś głodząc własne dziecko, a twoja żona to suka nie matka
Dowód? W twoich własnych słowach o tym, że rywalizujesz o pożywienie ze swoim pięcioletnim dzieckiem.

>Przeżyłem dwa lata w takiej pracy, że o malo od tego nie zwariowałem
... a inni spokojnie po tej "pracy" szli do domu
Ty nie wiesz co to praca. Nigdy nie pracowałeś naprawdę ciężko, jako nauczyciel, projektant... Nigdy za nikogo nie odpowiadałeś. Nie wiesz co to znaczy budzić się w nocy i nerwowo sprawdzać obliczenia, bo od tego zależy ludzkie życie. Dla ciebie to... "kwity". Poradzisz myć gary u Bahlsena i użalać się że nasrałeś w swoje kalesony.

>Czy to nie odpowiedzialność?
Nie
>Podporządkowałem się ludziom, których nie znoszę i nie szanuję. To malo na odpowiedzialność?
Mało. To świadczy tylko o braku godności

Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem UDOWODNIJ lub PRZEPROŚ
Ja ciebie głoszę kanalią, świńskim penisem, człowiekiem pozbawionym honoru skoro obrażasz innych ludzi nie mając dowodów, i wijesz się jak piskorz, żeby nieudowodnić swojej obelgi

Nie zasługujesz na miano człowieka honoru, a co za tym idzie wolno na ciebie narzygać, napluć, nasrać. Wolno pisać o tobie różne słowa, bo i tak nie trafiają na twój honor, bo go nie masz. Gdybyś miał honor udowodniłbyś swoje kłamstwa lub przeprosił BUTNY I AROGANCKI WIEPRZU.
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Ja ciebie głoszę kanalią, świńskim penisem, człowiekiem pozbawionym honoru [...] wolno na ciebie narzygać, napluć, nasrać. Wolno pisać o tobie różne słowa [...] BUTNY I AROGANCKI WIEPRZU.
Skąd u ciebie taka straszna agresja?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ja ciebie głoszę kanalią, świńskim penisem, człowiekiem pozbawionym honoru [...] wolno na ciebie narzygać, napluć, nasrać. Wolno pisać o tobie różne słowa [...] BUTNY I AROGANCKI WIEPRZU.
>Skąd u ciebie taka straszna agresja?
>

Uświadamiam Szarleyowi rzeczywistość, której nie chce być świadomy.
Wyobraź sobie, ze ludzie, którzy sprowadzają innych ludzi do roli psów, w swoich oczach pozostają dobrodziejami niosącymi innym bezinteresowną pomoc.

Szarley np. funduje biedocie stypendia z kasy z patentów.
Ale nie byle jakiej biedocie, robi selekcję, biedak musi mu przypominać jego samego, być gotów do zwycięstw. Wsparcie tylko dla najlepszych, bo tylko oni mogą tu wygrać a trzeba się bratać ze zwycięzcami nie z frajerami. Niech ci będzie wdzięczny premier a nie menel żebrzący o kasę.
28-04-2016 15:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale nie byle jakiej biedocie, robi selekcję

Jak w twoich starych-dobrych czasach windykcji?

> biedak musi mu przypominać jego samego, być gotów do zwycięstw

A przede wszystkim gotów do nieustannej walki o przetrwanie, wypisz-wymaluj krystkonizm.

> Wsparcie tylko dla najlepszych

Czytaj: Krystian Hamerlik-Konopka wspiera biednych.

> bo tylko oni mogą tu wygrać a trzeba się bratać ze zwycięzcami

Czytaj: Krystian Hamerlik-Konopka brata się z przegranymi. W bólu.

> nie z frajerami

Czytaj: Krystian Hamerlik-Konopka uwielbia przestawiać z frajerami.

> Niech ci będzie wdzięczny premier a nie menel żebrzący o kasę.

Czytaj: Krystian Hamerlik-Konopka zawsze daje kilka euro żebrzącym o kasę menelom i m.in. dlatego musi ze swoimi dziećmi rywalizować o bułkę.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 18:02 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku dlaczego ty jesteś dla mnie taki niedobry? Próbuję rozmawiać z tobą o zasadach społecznych. Zgodnie z twoimi wartościami mogę mieć sprzeczne poglądy a nawet je wyrażać. Czy nie mogę?
28-04-2016 20:14 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zgodnie z twoimi wartościami mogę mieć sprzeczne poglądy
> a nawet je wyrażać. Czy nie mogę?

Oczywiście że możesz. Ale piszesz na forum publicznym. Naprawdę sądzisz, że mega-hipokryzja którą tu czytamy pozostanie niedostrzeżona, a głupota postulatów przejdzie bez echa, lub nawet wszyscy ją kupią niczym ciepłe bułeczki?

Miej odwagę stawić czoło krytyce, a nie ciągle skomleć czy też pokazywać innym drogę, którą sam nie masz odwagi ni chęci pójść.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>piszesz na forum publicznym. Naprawdę sądzisz, że mega-hipokryzja którą tu czytamy pozostanie niedostrzeżona, a głupota postulatów przejdzie bez echa

Zarzucasz mi fałsz? Kłamstwa?
Głupotę? Półtora roku poświęciłeś głupocie? Dobra, zresztą nie odpowiadaj. Znam twoją odpowiedź. Ręce opadają, najbardziej od tego, że twoje wartości wciąż dominują.
29-04-2016 07:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zarzucasz mi fałsz? Kłamstwa?

Od wielu miesięcy. A że nie zauważyłeś - to naprawdę kuriozalne.
Zwłaszcza, że zarzuca ci mniej-więcej te same rzeczy jeszcze kilku forumowiczów.

>Głupotę?

Dokładnie. Mega.

> Półtora roku poświęciłeś głupocie?

Lubię wykazywać jej fałsz i podstawy, obnażać i na jej tle używać siły zwykłych racjonalnych argumentów.

> Ręce opadają, najbardziej od tego, że twoje wartości wciąż dominują

Tak, jeszcze jest na tym świecie paru uczcwych ludzi, którzy wyciąganie ręki po cudze nazywają po prostu kradzieżą, na których słowie można polegać, są odpowiedzialni w zwykły sposób, a przede wszystkim próbują zrozumieć jak działa świat, może być dla niego bardziej pożytecznym od robota w fabryce.
Rzeczywiscie ręce opadają.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 09:04 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Zarzucasz mi fałsz? Kłamstwa?
>Od wielu miesięcy. A że nie zauważyłeś - to naprawdę kuriozalne.
>Zwłaszcza, że zarzuca ci mniej-więcej te same rzeczy jeszcze kilku forumowiczów.
>>Głupotę?
>Dokładnie. Mega.
>> Półtora roku poświęciłeś głupocie?
>Lubię wykazywać jej fałsz i podstawy, obnażać i na jej tle używać siły zwykłych racjonalnych argumentów.
>> Ręce opadają, najbardziej od tego, że twoje wartości wciąż dominują
>Tak, jeszcze jest na tym świecie paru uczcwych ludzi, którzy wyciąganie ręki po cudze nazywają po prostu kradzieżą, na których słowie można polegać, są odpowiedzialni w zwykły sposób, a przede wszystkim próbują zrozumieć jak działa świat, może być dla niego bardziej pożytecznym od robota w fabryce.
>Rzeczywiscie ręce opadają.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Zarzucasz mi złodziejstwo i nieodpowiedzialność?
Nie małpuj.

Zmowa działa, więc możesz liczyć na zmówionych?
Skoro uczciwie zdobywasz swoje mienie, w zgodzie z wartościami i wolą innych to dumą dla ciebie będzie je ujawnić. Czy jednak lepiej nie? Bo gdy wszystko okaże się to nie będzie juz można tak łatwo przerobić roboli?
29-04-2016 09:19 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zarzucasz mi złodziejstwo i nieodpowiedzialność?

Obnażam twój fałsz, kłamliwą argumentację, hipokryzję, mega-głupotę, teorie spiskowe, umysłowe lenistwo, naiwność, promowanie złodziejstwa itd.
Trudno to wszystko znieść, prawda?

> Skoro uczciwie zdobywasz swoje mienie, w zgodzie z wartościami
> i wolą innych to dumą dla ciebie będzie je ujawnić

Mój stan posiadania nie jest tajemnicą dla tych, którzy robią z tego odpowiedni użytek.

> Czy jednak lepiej nie? Bo gdy wszystko okaże się to nie
> będzie juz można tak łatwo przerobić roboli?

Szanuję uczciwych ludzi-robotników i oni szanują mnie. Wielokrotnie mi to okazywano.
Radzę pojedź do Rosji i troche popracuj, tam nie jest łatwo zdobyć szacunek np. wiecznie uśmiechniętego brygadzisty z Syberii który ma biceps jak twoje dwie nogi.

Ale niestety masz pecha: nie szanuję robotników kupczących fałszem, kłamliwą argumentacją, hipokryzją, wciskających innym swoją głupotę, teorie spiskowe, dumnych ze swojego umysłowgo lenistwa a nawet głodzenia własnych dzieci, nadto nie nagradzam za naiwność i promowanie złodziejstwa.

Trafiłeś pod zły adres. Może zacznij od mamy, ona z pewnością przytuli do serca bez wymagań.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 09:24 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Obnażasz jedynie agresję i bezwzględność, które rządzą światem ludzi.
Pokazujesz, ze chamstwo i arogancja popłaca i im ktoś jest cwanszy tym bardziej szanowany przez innych cwaniaków.
29-04-2016 09:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pokazujesz, ze chamstwo i arogancja popłaca i im ktoś jest
> cwanszy tym bardziej szanowany przez innych cwaniaków.

Tak właśnie działa organizowany przez ciebie świat i wyznawane zasady (wielokrotnie tu wyrażone) a znane z doświadczenia gdy byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i goriwie ich używałeś. Radzę jednak nie mieszać swoich wartosci z cudzymi.
Cwaniak Krystian Hamerlik-Konopka, który m.in. chciał przejąć cudzą firmę za grosze.
Podziękuj koniecznie swojemu Bożkowi, że nie pozwolił ci rozszerzytć twoich pogladów.
Inaczej obudziłbyś się w prawdziwym piekle.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 10:00 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Pokazujesz, ze chamstwo i arogancja popłaca i im ktoś jest
>> cwanszy tym bardziej szanowany przez innych cwaniaków.
>Tak właśnie działa organizowany przez ciebie świat i wyznawane zasady (wielokrotnie tu wyrażone) a znane z doświadczenia gdy byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i goriwie ich używałeś. Radzę jednak nie mieszać swoich wartosci z cudzymi.
>Cwaniak Krystian Hamerlik-Konopka, który m.in. chciał przejąć cudzą firmę za grosze.Podziękuj koniecznie swojemu Bożkowi, że nie pozwolił ci rozszerzytć twoich pogladów.
>Inaczej obudziłbyś się w prawdziwym piekle.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Ja juz obudziłem się w piekle i jestem w nim. Twoje proroctwo już jest spełnione.
Teraz próbuję się z piekła wydostać ale łatwo jak widzisz nie idzie.
29-04-2016 10:07 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Teraz próbuję

Próbujesz ściągnąć sobie do owego piekła towarzystwo inne, niż czarty w postaci niskiej samooceny, licznych projekcji, rozdętego ego, braku szacunku dla kogokolwiek łącznie z sobą samym, pazerności na owoce cudzej pracy, mega-zazdrości i zawiści, oraz wrodzonego kombinatorstwa.
Naprawdę sądzisz, że zrobi ci się od ludzkiego towarzystwa lepiej?
Naprawdę sądzisz, że im zrobi się od twojego towarzystwa lepiej?
Cóż - jedni posiadają łaskę wiary, innym nie jest ona dana i radzą sobie bez niej całkiem nieźle.
C'est la vie.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Teraz próbuję
>Próbujesz ściągnąć sobie do owego piekła towarzystwo inne, niż czarty w postaci niskiej samooceny, licznych projekcji, rozdętego ego, braku szacunku dla kogokolwiek łącznie z sobą samym, pazerności na owoce cudzej pracy, mega-zazdrości i zawiści, oraz wrodzonego kombinatorstwa.
>Naprawdę sądzisz, że zrobi ci się od ludzkiego towarzystwa lepiej?
>Naprawdę sądzisz, że im zrobi się od twojego towarzystwa lepiej?
>Cóż - jedni posiadają łaskę wiary, innym nie jest ona dana i radzą sobie bez niej całkiem nieźle.
>C'est la vie.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Nie Jacku. Po prostu wierzę, ze nadmierna koncentracja kapitału i stojąca za nią absolutna władza człowieka nad człowiekiem jest zła zarówno dla podporządkowanego jak i nadrzędnego.
Twierdzę, ze nadmierna koncentracja kapitału to nie tylko patologie społeczne jak burdele na abonament i nie tylko wzajemna nienawiść i powszechna agresja ale także prawdziwa przyczyna wojen.

Jawnością nie można spieprzyc nawet gdyby się chciało.
Ograniczaniem przymusu nie można niczego spieprzyc czy nawet demokratycznie określanym podatkiem od własności prywatnej. Nie da się w ten sposób niczego zepsuć a można poprawić.
29-04-2016 11:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wierzę, ze nadmierna koncentracja kapitału i stojąca za nią
> absolutna władza człowieka nad człowiekiem jest zła zarówno dla
> podporządkowanego jak i nadrzędnego.

Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary.

> Twierdzę, ze nadmierna koncentracja kapitału to nie tylko
> patologie społeczne jak burdele na abonament i nie tylko wzajemna
> nienawiść i powszechna agresja ale także prawdziwa przyczyna wojen.

Twierdź.

>Jawnością nie można spieprzyc nawet gdyby się chciało.

Twierdź.

>Ograniczaniem przymusu nie można niczego spieprzyc czy nawet
> demokratycznie określanym podatkiem od własności prywatnej.
> Nie da się w ten sposób niczego zepsuć a można poprawić.

Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 11:43 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> wierzę, ze nadmierna koncentracja kapitału i stojąca za nią
>> absolutna władza człowieka nad człowiekiem jest zła zarówno dla
>> podporządkowanego jak i nadrzędnego.
>Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary.
>> Twierdzę, ze nadmierna koncentracja kapitału to nie tylko
>> patologie społeczne jak burdele na abonament i nie tylko wzajemna
>> nienawiść i powszechna agresja ale także prawdziwa przyczyna wojen.
>Twierdź.
>>Jawnością nie można spieprzyc nawet gdyby się chciało.
>Twierdź.
>>Ograniczaniem przymusu nie można niczego spieprzyc czy nawet
>> demokratycznie określanym podatkiem od własności prywatnej.
>> Nie da się w ten sposób niczego zepsuć a można poprawić.
>Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Człowiek musi w coś wierzyć inaczej zwariuje.
Zauważ ludzie 70 lat wstecz nie byli specjalnie głupsi od nas, po prostu nienawidzili się jak trudno sobie nawet wyobrazić choć ja juz potrafię.
Chwilkę pogadaliśmy sobie z Szarleyem o kapitale a ten, ze można już na mnie napluć. Co dalej?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Człowiek musi w coś wierzyć inaczej zwariuje.

Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary, ani nie każdy posiada jej potrzebę.

> Zauważ ludzie 70 lat wstecz nie byli specjalnie głupsi od nas,
> po prostu nienawidzili się

Nie bardziej, ani mniej niż dzisiaj - to po pierwsze.
Po drugie nienawiść, a wprowadzanie jej w czyn to dwie różne rzeczy.

> jak trudno sobie nawet wyobrazić choć ja juz potrafię.

Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz sobie wyobrazić

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Człowiek musi w coś wierzyć inaczej zwariuje.
>Wiara jest darem od Boga. Nie każdy posiada łaskę wiary, ani nie każdy posiada jej potrzebę.
>> Zauważ ludzie 70 lat wstecz nie byli specjalnie głupsi od nas,
>> po prostu nienawidzili się
>Nie bardziej, ani mniej niż dzisiaj - to po pierwsze.
>Po drugie nienawiść, a wprowadzanie jej w czyn to dwie różne rzeczy.
>> jak trudno sobie nawet wyobrazić choć ja juz potrafię.
>Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz sobie wyobrazić
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Potrafię sobie wyobrazić, że klientom burdeli na abonament nie leży wizja zmiany stosunków społecznych, ze uważają, ze tak juz jest dobrze bo natura tak chce, ze żeby uchronić się przed gniewem smoka trzeba go po prostu zaspokoić.
A inni sobie to jakoś racjonalizują, w końcu to forum racjonalistów.
29-04-2016 12:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Potrafię sobie wyobrazić, że klientom burdeli na
> abonament nie leży wizja zmiany stosunków społecznych, ze (ciach)

Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz sobie wyobrazić

> natura tak chce, ze żeby uchronić się przed gniewem
> smoka trzeba go po prostu zaspokoić.

Byłbyś dobrym ideowcem np. u Świadków Jehowy. Wymyśiłbyś nawet straszniejsze kontr-argument w temacie przetaczania krwi.

>A inni sobie to jakoś racjonalizują, w końcu to forum racjonalistów.

Inni widzą przyczyny. Ty chcesz ekonomicznie zmuszać ludzi do pójścia do 'nieba', które tak naprawdę jest twoim piekłem.
Efekt? Już jest: od lat zerowe poparcie.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 12:51 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Potrafię sobie wyobrazić, że klientom burdeli na
>> abonament nie leży wizja zmiany stosunków społecznych, ze (ciach)
>Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz sobie wyobrazić
>> natura tak chce, ze żeby uchronić się przed gniewem
>> smoka trzeba go po prostu zaspokoić.
>Byłbyś dobrym ideowcem np. u Świadków Jehowy. Wymyśiłbyś nawet straszniejsze kontr-argument w temacie przetaczania krwi.
>>A inni sobie to jakoś racjonalizują, w końcu to forum racjonalistów.
>Inni widzą przyczyny. Ty chcesz ekonomicznie zmuszać ludzi do pójścia do 'nieba', które tak naprawdę jest twoim piekłem.
>Efekt? Już jest: od lat zerowe poparcie.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jacku próbuję zakwestionować system pieniężny, który kształtował się setki lat, proponuję podatek, którego jeszcze nie było, kwestionuję zasadę funkcjonujaca przez tysiąclecia - umów należy dotrzymywać. Kwestionuję kary za zdradę tajemnic, kiedy zdrada tajemnic przez ostatnie setki lat byla gorszym zlem niż gwałt na noworodku.

Nie licz, ze pójdzie tak hop siup.
29-04-2016 13:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacku próbuję zakwestionować system pieniężny, który kształtował się setki lat,
> proponuję podatek, którego jeszcze nie było

Próbuj, wiara ponoć przenosi góry. Ty ewidentnie masz jej łaskę

> kwestionuję zasadę funkcjonujaca przez tysiąclecia - umów należy dotrzymywać

A kwestionuj sobie.

> Kwestionuję kary za zdradę tajemnic

Proszę bardzo. Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz zakwestionować, czy wymyślić we własnej wyobraźni. O wartości tego lepiej nie wspominać.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 13:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Jacku próbuję zakwestionować system pieniężny, który kształtował się setki lat,
>> proponuję podatek, którego jeszcze nie było
>Próbuj, wiara ponoć przenosi góry. Ty ewidentnie masz jej łaskę
>> kwestionuję zasadę funkcjonujaca przez tysiąclecia - umów należy dotrzymywać
>A kwestionuj sobie.
>> Kwestionuję kary za zdradę tajemnic
>Proszę bardzo. Faktycznie bardzo wiele rzeczy potrafisz zakwestionować, czy wymyślić we własnej wyobraźni. O wartości tego lepiej nie wspominać.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

>

Oj Jacku to ma wartość, tyle że niedocenianą przez klientelę, która uznaje że nadal może mieć co już ma.
Taka tajemnica, dobrze wiesz, ze nie może istnieć w interesie wszystkich lecz istnieje w interesie jednych wbrew interesom drugich. Jakim cudem więc kara za zdradę tajemnic jest zaliczana do dobra wspólnego?

Ale ty to wszystko przecież świetnie znasz i rozumiesz i ustaliłeś już, ze świat taki ma być, bo tobie to opłaca się.
Poszukaj innego wariantu, który opłaci się wszystkim nie tylko tobie.
Możesz osiągnąć to samo innym sposobom.

Ale twoim celem jest władza nad innymi ludźmi a nie dobra czy wolny czas dla rodziny?
A to rzeczywiście mamy spór, bo ja chcę być wolny od twojej władzy nade mną.
29-04-2016 13:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oj Jacku to ma wartość, tyle że niedocenianą przez klientelę, która
> uznaje że nadal może mieć co już ma.

Wiara ponoć przenosi góry.

> Taka tajemnica, dobrze wiesz, ze nie może istnieć w interesie wszystkich
> lecz istnieje w interesie jednych wbrew interesom drugich. Jakim cudem
> więc kara za zdradę tajemnic jest zaliczana do dobra wspólnego?

Cóż, łaska wiary to podstawa

> Ale ty (..) ustaliłeś już, ze
> świat taki ma być, bo tobie to opłaca się.

Kolejna Twoja chorobliwa projekcja mnie.

>Poszukaj innego wariantu, który opłaci się wszystkim nie tylko tobie.

Nieustannie szukam, a nawet znajduję. Tyle, że nie mam mentalości Mesjasza. Jesteśmy inni
pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Mesjasza

> Możesz osiągnąć to samo innym sposobom

I ty nam tutaj właśnie powiedziałeś jakim
Dziękuję (nni zdaje się też).

>Ale twoim celem jest władza nad innymi ludźmi a nie dobra czy wolny czas dla rodziny?

Wiara przenosi góry, a nawet niektórym osobom pozwala widzieć niestworzone rzeczy.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Siebie próbuję ratować. Zapomniałeś?
A wychodząc z piekła warto byłoby zawalić za sobą wejście, żeby nikt więcej się tam nie pałętał dla uciechy cwaniaków.
Taka to misja.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Taka to misja.

.. misja cudownego rozmożenia cwaniaków i cwaniactwa
Wierz sobie dalej, alleluja i do przodu!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
29-04-2016 15:31 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Taka to misja.
>.. misja cudownego rozmożenia cwaniaków i cwaniactwa
>Wierz sobie dalej, alleluja i do przodu!
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Nie wszyscy są podobni do ciebie. Uzurpujesz sobie reprezentację myśli nacjonalistycznej ale niewielu ci wtóruje. Reszta powstrzymuje się od poparcia cię. Tu, na tym forum jest więcej niż 5 ludzi, zdaj sobie z tego sprawę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wszyscy są podobni do ciebie.

Nikt nie musi być podobny do mnie, żeby gadał składnie i widział jasno konsekwencje swoich postulatów.

> Uzurpujesz sobie reprezentację myśli nacjonalistycznej

Bzdura.

> Reszta powstrzymuje się od poparcia cię

Nie piszę moich słów by uzyskać czyjeś poparcie.
To tylko nagląca potrzeba K H-K. Widzisz w innych ludziach swoje cechy i wady.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 01:34 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Prawie każdym wpisem próbujesz mnie upokorzyć.
>To TY jesteś mistrzem w upokarzaniu innych. Lilly, Rafał, Jacek tylko "wypisują kwity", mojej pracy jako nicnierobienia nie poradzisz udowodnić, Pytania Degre, Wenancjusza, Jacka, moje pozostają bez odpowiedzi bo twoja arogancja nie pozwala odpowiedzieć
>Jesteś mistrzem buty, pychy i arogancji
>>Jestem odpowiedzialny za innych.
>I dlatego rywalizujesz z własnym pięcioletnim dzieckiem o pożywienie mając dochód na poziomie 1% najbogatszych Palaków
>Ty zwykły s*******n jesteś głodząc własne dziecko, a twoja żona to suka nie matka Dowód? W twoich własnych słowach o tym, że rywalizujesz o pożywienie ze swoim pięcioletnim dzieckiem.
>>Przeżyłem dwa lata w takiej pracy, że o malo od tego nie zwariowałem
>... a inni spokojnie po tej "pracy" szli do domu
>Ty nie wiesz co to praca. Nigdy nie pracowałeś naprawdę ciężko, jako nauczyciel, projektant... Nigdy za nikogo nie odpowiadałeś. Nie wiesz co to znaczy budzić się w nocy i nerwowo sprawdzać obliczenia, bo od tego zależy ludzkie życie. Dla ciebie to... "kwity". Poradzisz myć gary u Bahlsena i użalać się że nasrałeś w swoje kalesony.
>>Czy to nie odpowiedzialność?
>Nie
>>Podporządkowałem się ludziom, których nie znoszę i nie szanuję. To malo na odpowiedzialność?
>Mało. To świadczy tylko o braku godności
>Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem UDOWODNIJ lub PRZEPROŚ
>Ja ciebie głoszę kanalią, świńskim penisem, człowiekiem pozbawionym honoru skoro obrażasz innych ludzi nie mając dowodów, i wijesz się jak piskorz, żeby nieudowodnić swojej obelgi
>Nie zasługujesz na miano człowieka honoru, a co za tym idzie wolno na ciebie narzygać, napluć, nasrać. Wolno pisać o tobie różne słowa, bo i tak nie trafiają na twój honor, bo go nie masz. Gdybyś miał honor udowodniłbyś swoje kłamstwa lub przeprosił BUTNY I AROGANCKI WIEPRZU.

Zarzuciłeś mi, ze chciałbym wesprzeć dzieci Kulczyka zwolnieniami od podatków za przespanie się w apartamencie królewskim za $28.000 za dobę. Sądzisz, ze w tym apartamencie spal choć raz człowiek, który nic nie ma? Sadzisz, ze dzieci Kulczyka mic nie mają? Jak ty wyciągasz te wnioski?
Przyjeżdża ktoś do siedmiogwiazdkowego hotelu z czterema przeciętnymi pensjami w portfelu i bez żadnej własności i śpi za $28.000? Tak to wykombinowałeś?

Wyobraź sobie jakie stosunki panują w tych hotelach. Średniowieczne dwory nie umywają się.
28-04-2016 13:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Zarzuciłeś mi...
Zarzuciłeś mi, że moja praca to nicnierobienie, nadal czekam na przeprosiny, bo dowodu nie wymyśliłeś.

>Zarzuciłeś mi, ze chciałbym wesprzeć dzieci Kulczyka zwolnieniami od podatków za przespanie się w apartamencie królewskim za $28.000 za dobę.

Nie "za przespanie się w apartamencie" tylko od wszelkiego dochodu i majątku. Już ci udowodniłem, że Kulczyk w twoim systemie zapłaciłby groszowy podatek. Mogę ci to udowodnić jeszcze raz skoroś zbyt tępy żeby poprzednie trzy razy zrozumieć, ale jeśli wprzódy udowodnisz że moja praca to nicnierobienie, lub za tę obelgę przeprosisz.

Od "przespania się w apartamencie królewskim za $28.000" w twoim systemie żadnego podatku nie przewidujesz, bo jesteś przeciwny opodatkowaniu konsumpcji, a to jest właśnie konsumpcja. Protestujesz przeciwko opodatkowaniu trufli, wyśmiałeś wprost taki pomysł, choć taki jeden grzyb kosztuje więcej niż 28 000 $

>Sądzisz, ze w tym apartamencie spal choć raz człowiek, który nic nie ma?
Nie, ale sądzę, że takie hotele w twoim świecie byłyby bardzo pospolite, bo bardziej opłaci się nocować w hotelu i nie płacić podatku niż budować dom i płacić co miesiąc inną i nieprzewidywalną kwotę podatku

>Wyobraź sobie jakie stosunki panują w tych hotelach. Średniowieczne dwory nie umywają się.
Sądzę,że bardzo sympatyczne. Obsługa zarabia więcej niż dyrektor niemieckiej szkoły, a goście to elita.

Nie rozumiem dlaczego wg ciebie fakt, że ktoś usługuje mi jako kelner, recepcjonista, krawiec, dentysta, kucharz, kierowca jest czymś złym. Ja też pracując usługuję innym.
Smuci mnie to, że są społeczne nierówności, że kelner zarabia na dniówkę tyle ile ty za godzinę, ale na to nic nie mogę
28-04-2016 14:17 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Sądzisz, ze gość hotelowy, załóżmy właściciel dużej firmy i właściciel 10.000 pracowników najemnych traktuje kelnera jeszcze jak człowieka czy juz raczej jak inteligentne zwierzę?

Nie mówię tu o udawanej powierzchowności, na która nawet ciebie stać dla, tylko o głębii umysłu.

Sądzisz, ze współczesne różnice majątkowe są po to, żebyśmy potrzebowali traktować się jeszcze po ludzku?

Ten świat Szarleyu jest nieźle zrobiony a ty go jeszcze bronisz. Myślę, ze to element jakiejś chorej rywalizacji, który pozostał w twoim umyśle po danych czasach. Naprawdę chcesz żyć w takim świecie? Jesteś tego pewien? Bo to nie będzie sympatyczny świat, spotkasz się z potężną agresją, włącz telewizję i sam się przekonaj. A to jest tylko początek ludzkiej złości, która wynika z patologicznej koncentracji kapitału. Z niszczącej wszystkich koncentracji kapitału - nawet tych, którzy są teraz PANAMI ludzkości.
28-04-2016 14:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Zacznijmy od tego że zarzuciłeś mi że moja praca to nicnierobienie

Na resztę odpowiem po przeprosinach
28-04-2016 18:52 
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)
>Sądzisz, ze gość hotelowy, załóżmy właściciel dużej firmy i właściciel 10.000 pracowników najemnych traktuje kelnera jeszcze jak człowieka czy juz raczej jak inteligentne zwierzę?
Krystkon, ja się do Ciebie długo nie odzywałam, bo nie mam do Ciebie siły, ale teraz to już przegiąłeś. Jaki "właściciel" pracowników? Kota masz? Niewolnictwo jest zakazane we wszystkich krajach świata, aczkolwiek tu i ówdzie jeszcze praktykowane - w Chinach (laogai), w Birmie, jako handel ludźmi (nie tylko kobietami) przez organizacje przestępcze, za co wszędzie na świecie grozi surowa kara (którą Ty, oczywiście, chciałbyś zlikwidować). Nie w cywilizowanym państwie, jak Niemcy czy Polska. Nie przez właścicieli legalnych firm. Odbiło Ci całkiem?
>Sądzisz, ze współczesne różnice majątkowe są po to, żebyśmy potrzebowali traktować się jeszcze po ludzku?
A co to ma jedno z drugim wspólnego? Przyzwoity człowiek traktuje innych po ludzku bez względu na to, czy ma 20 groszy, czy 20 miliardów dolarów. I bez względu na to, ile ma ten drugi.
>Ten świat Szarleyu jest nieźle zrobiony a ty go jeszcze bronisz. Myślę, ze to element jakiejś chorej rywalizacji, który pozostał w twoim umyśle po danych czasach.
Znowu sobie chochoła ustawiłeś. Włącz ze dwie komórki w mózgu, bo zaraz całkiem odjedziesz.
28-04-2016 19:13 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Oj lilly gdyby stosunek do człowieka, który posiada 20gr miał być jakkolwiek podobny do stosunku do człowieka, który posiada $20.000.000.000 to w ogóle nie potrzebowalibyśmy systemu pieniężnego, bo i po co?

Po co ci €100.000 na koncie skoro bez nich wszyscy potraktują cię podobnie?
28-04-2016 19:46 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)
>w ogóle nie potrzebowalibyśmy systemu pieniężnego, bo i po co?
Nie wiesz, po co istnieje system pieniężny?
>Po co ci €100.000 na koncie skoro bez nich wszyscy potraktują cię podobnie?
Bo chcę sobie kupić nowe buty i pojechać na urlop?
Powiem Ci tak: ludzie tak Cię traktują, jak Ty traktujesz ich. Jak Ty wszystkimi gardzisz, to się nie dziw wzajemności.
28-04-2016 20:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>w ogóle nie potrzebowalibyśmy systemu pieniężnego, bo i po co?
>Nie wiesz, po co istnieje system pieniężny?
>>Po co ci €100.000 na koncie skoro bez nich wszyscy potraktują cię podobnie?
>Bo chcę sobie kupić nowe buty i pojechać na urlop?
>Powiem Ci tak: ludzie tak Cię traktują, jak Ty traktujesz ich. Jak Ty wszystkimi gardzisz, to się nie dziw wzajemności.
>

Gardzę?
Napisałem, że Szarley nie przepracowuje się i nie można tego równać z 12h na stojąco przy maszynie w hałasie, oparach chemii i monotonii.
To jest pogarda?
Szarley przepracowuje się?

Jak jeszcze gardziłem innymi?
28-04-2016 20:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Napisałem, że Szarley nie przepracowuje się

KŁAMCO
CESARZU KŁAMSTW
napisałeś że moja praca to nicnierobienie

>i nie można tego równać z 12h na stojąco przy maszynie w hałasie, oparach chemii i monotonii.

To zjedź kiedyś do syberyjskiej kopalni, a jeszcze lepiej umiej zaprojektować w niej system bezpieczeństwa
Odpowiadaj za życie kilkuset ludzi. Wtedy się przekonasz że twoje stanie OSIEM godzin to lekka robota

CIĘŻKIEJ PRACY TO TY NA OCZY NIE WIDZIAŁEŚ

jedyne co poradzisz to wymyślanie innym życiorysów
30-04-2016 07:56 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>napisałeś że moja praca to nicnierobienie
>>i nie można tego równać z 12h na stojąco przy maszynie w hałasie, oparach chemii i monotonii.
>To zjedź kiedyś do syberyjskiej kopalni, a jeszcze lepiej umiej zaprojektować w niej system bezpieczeństwa
>Odpowiadaj za życie kilkuset ludzi. Wtedy się przekonasz że twoje stanie OSIEM godzin to lekka robota
Ani czegokolwiek "umienie", ani za cokolwiek "odpowiadanie", ani "zjechanie do kopalni" jako takie nie jest jeszcze pracą; z tym nicnierobieniem krystkon może mieć sporo racji.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
30-04-2016 11:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Ani czegokolwiek "umienie",
Umienie nie, wykorzystywanie umiejętności już tak

Znów nastąpiło czepianie się słówek przez mistrzynię w tym fachu
29-04-2016 07:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Napisałem, że Szarley nie przepracowuje się

Nie kłam. Napisałeś, że praca szarleya to nic nierobienie.
Jeszcze, że wyjada innym z gara. O tym, że się nie przepracowuje piszesz hipokryto pierwszy raz.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 20:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>w ogóle nie potrzebowalibyśmy systemu pieniężnego, bo i po co?
>Nie wiesz, po co istnieje system pieniężny?
>>Po co ci €100.000 na koncie skoro bez nich wszyscy potraktują cię podobnie?
>Bo chcę sobie kupić nowe buty i pojechać na urlop?

A jak chcę kupić konia (lub osła)
Niestety niektórzy traktują ludzi jak widzą ich portfel

Jechałem kiedyś rowerem, drogą krajową. Na przydrożnych parkingach stały kobiety w bardzo kusych spódniczkach i machały kierowcom. Mnie żadna nie machała..
One widziały różnicę między właścicielem Favoritki a Mercedesa

Krystkon też tę różnicę widzi, może wyniósł to z domu???
28-04-2016 23:43 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>One widziały różnicę między właścicielem Favoritki a Mercedesa
>Krystkon też tę różnicę widzi, może wyniósł to z domu???

Oczywiście, ty zresztą też, w końcu nie bez przyczyny gotujesz się na samą myśl o opodatkowaniu twojego prywatnego mienia, pomimo, że zaproponowałem jednoczesne zniesienie wszelkich innych podatków i opłat państwowych, których jest z tysiąc form jeśli nie dwa tysiące, ale któż to może wiedzieć. Dziwię się, że jeszcze nikt nie podjął się stworzenia indeksu podatków i opłat. Ale gdzie szukać informacji. Urzędnicy wszystko tają i gmatwają tak samo jak biznesmeni. Jednak w tej biurokracji jest metoda. Sterowanie ludźmi i pozbawianie ich indywidualności.
28-04-2016 23:48 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiesz, po co istnieje system pieniężny?

Wiem, to system hierarchii i sposób identyfikacji. Dzięki cyferkom wiemy jak się zachowywać wobec obcych ludzi.
29-04-2016 06:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Nie wiesz, po co istnieje system pieniężny?
>Wiem, to system hierarchii i sposób identyfikacji. Dzięki cyferkom wiemy jak się zachowywać wobec obcych ludzi.

To się nazywa kurestwo
28-04-2016 20:00 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I powinnaś Lilly popracować w Berlinie na czarno na budowie albo w kuchni, bo na przykład nie będziesz miała innego wyjścia a wówczas przekonasz się jak to nie ma już niewolnictwa i jak to nikt już z niewolnictwa nie czerpie korzyści.

Sądzisz, że ktokolwiek miałby w ogóle potrzebę karania zdrady tajemnic, gdyby świat homo sapiens nie opierał się na fałszu?
Sądzisz, że jeśli wyrażasz publicznie, ze niewolnictwa w rozwiniętych krajach nie ma to go nie ma?

Zauważ takie Niemcy to królestwo burdeli do których przez lata zwożone są młode dziewczęta z biednych zakątków świata, które ani be ani me w obcym języku a ich wyobrażenie świata, kończy się na perspektywie wioski, której nigdy wcześniej nie opuszczały.

Wiesz co to za imprezka, ze płacisz raz i w ramach jednorazowej opłaty dymasz ile wlezie, na środkach dopingujących, w dwudziestu chłopa? Nie myśl sobie, że to jest świat z serialu TVN. Wyraziłem nieco sprzecznych poglądów i już Szarley wypisuje, ze można na mnie i narzygac, matkę zwyzywać od kanalii, żonę od suk, bo śmiałem wyrazić, ze się nie narobi w życiu a nieźle zarobi. Taki to świat.
28-04-2016 20:13 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)
>I powinnaś Lilly popracować w Berlinie na czarno na budowie albo w kuchni, bo na przykład nie będziesz miała innego wyjścia
Nie pitol, zawsze jest inne wyjście, Chyba, że ktoś ucieka przed wierzycielami albo wymiarem sprawiedliwości. Ja nie, więc możliwości mam różne.
>Zauważ takie Niemcy to królestwo burdeli do których przez lata zwożone są młode dziewczęta z biednych zakątków świata
Wiesz o takich? To donieś policji. To jest karalne, Krystkon. Nie legalne, tylko karalne. Pojmujesz? Ale Ty chcesz kary zlikwidować... Handlarzowi kobietami kiś, kiś paluszkiem zrobić. Dlatego nie doniesiesz. A ja, gdybym wiedziała, gdzie taki burdel jest, bym migiem poleciała na policję, do prokuratury, do organizacji pozarządowych i gdzie się tylko da. I taka jest między nami różnica, Krystkon. Właśnie taka. Zresztą jedna z wielu.
29-04-2016 00:47 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie pitol, zawsze jest inne wyjście, Chyba, że ktoś ucieka przed wierzycielami albo wymiarem sprawiedliwości. Ja nie, więc możliwości mam różne.

A widzisz? W jednym poście piszesz, że niewolnictwa nie ma, w drugim, że wiesz, że jest ale ciebie nie dotyczy. Ale nie przejmuj się tymi sprzecznościami. Ach nie zamierzałaś?

>Wiesz o takich? To donieś policji. To jest karalne, Krystkon. Nie legalne, tylko karalne. Pojmujesz?

Proszę mnie nie rozśmieszać. Ktoś ukarze sprawców brutalnego wydymania 19-latki w stanie umysłu ze wsi, której granicy nie opuszczała, bo nie potrafiła sprzeciwić się wielkomiejskim pijanym japiszonom a pierwotnie sądziła, że będzie jak w pretty woman? Kto? Ktoś moralnie wyższy od japiszonów? Prezydent?

Ja już poznałem się na tych wartościach i na tych karach.
Raz robiłem na budowie z chłopakami z Polski, robiliśmy łazienki w hotelu Berlin.
www.hotel-berlin.de/de/
W sumie ze 40 osób. Byłem zdesperowany potrzebowałem pilnie kasy. Ryszard Piegrzyk
www.imsig.(*)_GRZEGORZ,PIEGRZYK,afda7afaabc
znany już ze sprawy choćby takiej jak ta:
www.rmf24.(*)iazania-w-pkn-orlen,nId,157874
za pomocą spółki krzak z Warszawy już w zamyśle przedsięwzięcia od początku zamierzał nas, wszystkich roboli przerobić na nabiał, nie płacąc zupełnie nic.
Kogo ja nie powiadomiłem, wszystkie służby, prasę, Jezusa Chrystusa. Sądzisz, że przyszedł wielki PAN urzędnik i ukarał winnych? Nie Polaczki po wykonanej robocie pożyczali kasę w ambasadzie, bo nie mieli za co wrócić do Polski.

3 tygodnie pracy za frajer ale wiesz ile można zarobić na 40 osobach kiedy przez blisko miesiąc pracują za darmo? Kupę kasy.

>Ale Ty chcesz kary zlikwidować... Handlarzowi kobietami kiś, kiś paluszkiem zrobić. Dlatego nie doniesiesz. A ja, gdybym wiedziała, gdzie taki burdel jest, bym migiem poleciała na policję, do prokuratury, do organizacji pozarządowych i gdzie się tylko da. I taka jest między nami różnica, Krystkon. Właśnie taka. Zresztą jedna z wielu.

Przestań. Tu masz artykuł
wiadomosci(*)raj-dla-klientow-burdeli/n7wd2
a tu listę burdeli gdzie płaci się ryczałtem - 109 EUR na wejściu i dymasz ile wlezie
preussensex.de/flatrate-bordell-berlin/

Zrób coś z tym.
28-04-2016 20:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Sądzisz, że ktokolwiek miałby w ogóle potrzebę karania zdrady tajemnic, gdyby świat homo sapiens nie opierał się na fałszu?

O Królu fałszu
O CESARZU FAŁSZU!!!!!!!

>Wyraziłem nieco sprzecznych poglądów i już Szarley wypisuje, ze można na mnie i narzygac, matkę zwyzywać od kanalii, żonę od suk,

Przepraszam wszystkie suki
Twoja samka jest gorsza. Każda suka walczy o pożywienie dla swoich dzieci, broni ich, twoja samka pozwala, żebyś rywalizował z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie, a ponieważ masz 40 lat, łatwo przewidzieć, kto z tej rywalizacji wychodzi z głodem.
Jest poniżej SUK.

>bo śmiałem wyrazić, ze się nie narobi w życiu a nieźle zarobi.
Bo sam się przyznałeś
bo "wyraziłeś", obraziłeś, ale nie udowodniłeś

PRZEDSTAW WRESZCIE DOWÓD ŻE MOJA PRACA TO NICNIEROBIENIE
przestaw dowód że się nie narobiłem, że nie pracuję

Jesteś człowiekiem pozbawionym elementarnego honoru skoro rzucasz obelgi bez dowodów.



29-04-2016 07:52 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I powinnaś Lilly popracować w Berlinie na czarno na budowie albo w kuchni,
> bo na przykład nie będziesz miała innego wyjścia

Niestety ma inne wyjście, uczyła się w szkole i jest bardziej potrzebna społeczeństwu, niż 40letnia praczka w pralni na przedmieściach. W tym właśnie tkwi twoja zawiść?

> Zauważ takie Niemcy to królestwo burdeli do których przez lata
> zwożone są młode dziewczęta z biednych zakątków świata, które ani
> be ani me w obcym języku a ich wyobrażenie świata, kończy się
> na perspektywie wioski, której nigdy wcześniej nie opuszczały.

Skoro tak bronisz tych kobiet, to może byś się tak się przeszedł i choć z jedną z nich porozmawiał, moze przyjął pod swój dach i troskliwie zajmował się, jak chroniłeś windykowanych przez siebie biedaków.

> Wiesz co to za imprezka, ze płacisz raz i w ramach jednorazowej
> opłaty dymasz ile wlezie, na środkach dopingujących, w dwudziestu chłopa?

Pewnie opis z autopsji.

> Nie myśl sobie, że to jest świat z serialu TVN

A skąd pomysł, że Lily ogląda tylko seriale? Znów bujna fantazja nt. blźnich.

> śmiałem wyrazić, ze się nie narobi w życiu a nieźle zarobi.
> Taki to świat.

To że nieźle zarabiasz jest faktem. Jesteś w 1% najwyższych polskich zarobków, ludzie o poborach 2x mniejszych od ciebie wchodzą w Polsce w trzeci próg podatkowy, czyli są w 2.5% pracujacego społeczeńśtwa.
PO POROSTU ELITA.
Ale wybrana przez ciebie praca widać zbyt ciężka. Było o tym trochę po myśleć, jak ślizgałeś się na studiach? Ja w technikum zapierdzielałem na budowie i nie narzekałem, bo wiedziałem po co to robię i czego chcę w życiu uniknąć.
A To wg ciebie - wielkiego ekonomisty - który "w krystkonizmie będzie robił to, co będzie potrzebne" wprost karygodne. Obce. Niemoralne. Wyzyskujące. Dominujące.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 22:51 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jestem dla ciebie niegroźnym fantastą a tu taka masa jadu?

Mniej-więcej w połowie zeszłego roku zaczął wylewać się z ciebie jad, domyślam się, że z bezsilności gdyż nie możesz tu nikogo zmanipulować i przekabacić. Sami samodzielnie myślący ludzie. Źle trafiłeś i zgrzytasz zębami. Mniej-więcej od tego czasu zacząłeś radykalizować swoje poglądy, a nawet grozić forumowiczom przemocą, co jest w wielu miejscach udowodnione.
Zarzucać innym swoje grzechy, fanaberie i ułomności - to Twoja kolejny metoda? Ty naprawdę myślisz, że jest nowa? Wprost niebywały poziom arogancji i buty.

>Jestem odpowiedzialny za innych

A w którym to miejscu? Może płodząc w biedzie i naiwności dzieci i nie potrafiąc dać im ciepła, oparcia, sensownej opieki, ostoi finansowej i uczuciowej na przyszłość? TO NAZYWASZ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, widząc w swoich upadkach wartość? Ucząc własne dzieci jak być moralanie niezgodnym i intelektualnie ubogim? Niebywałe.

> Przeżyłem dwa lata w takiej pracy, że o malo od tego nie zwariowałem
> albo nawet i zwariowałem a zapowiada się na kolejne

I Ty widzisz w tym wartość? To jest dla ciebie powód do ekshibicjonistycznego chwalenia się na forach Racjonalisty?
Powiem ci coś: to jest powód do wstydu. Normalny człowiek zamknąłby się w mieszkaniu ze wstydu, później zapisał do szkoły wieczorowej aby nigdy, ale to nigdy takie upokorzenie nie spotkało jego i całej jego rodziny. Ale Ty widzisz w tym opał do dalszego kwękania, stękania i narzekania, jaką to niską pensję dostaje kelnerka, podczas gdy Ty ze swoimi poborami mieścisz się w 1% najbogatszych Polaków.
HIPOKRYTA!!!

> Czy to nie odpowiedzialność?

W normalnym świecie (nie mylić z krystkonizmem) to odwrotność odpowiedzialności, ale w Twoim pokręconym świecie, gdzie czarne jest białe a białe czarne, gdzie ludzie zarabiają 'fortunę' zastanawiając się całe boże dnie komu obniżyć a komu podwyższyć podatek oraz co i jak wycenić - w tym świecie możesz karykaturę dorosłego funkcjonowania nazywać jak chcesz.
Ale wiedz, że NIKT TEGO NIE KUPI, BO PROWADZI TO W PROSTEJ LINII DO INTELEKTUALNEGO I MORALNEGO UBÓSTWA WZOREM JEGO TWÓRCY.

> Podporządkowałem się ludziom, których nie znoszę i nie szanuję

I to ma być usprawiedliwienie? I to ma być argument - takie rzygowiny?
Ani jedna minuta rozmowy z Tobą nie jest warta swojej ceny. Teraz zastanów się, po co ludzie pokroju szarleya ci czasem odpisują t.j. z jakich pobudek.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 00:30 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Może płodząc w biedzie i naiwności dzieci ... nie potrafiąc dać im ... ostoi finansowej

Proponuję zmienić nick z Jacek Głodzik na Jacek Gadzina.
Dopóki miałem poglądy i wartości zbliżone do twoich byłem finansowo doceniany, kiedy zmieniły się wycena spadła. Taka kolej rzeczy. Dziwię się twojemu stosunkowi do mnie, naprawdę. Zachowujesz się jakbym rzeczywiście mógł coś zmienić. Może jednak mogę?
28-04-2016 07:50 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Może płodząc w biedzie i naiwności dzieci ... nie potrafiąc dać im ... ostoi finansowej
>Proponuję zmienić nick z Jacek Głodzik na Jacek Gadzina.

Prawda będzie cię kuła dotąd, aż coś z tą bidą nie zrobisz, przede wszystkim dotąd, aż nie zrozumiesz iż sam jesteś powodem takiego, a nie innego stanu rzeczy. Nie inni.
Za sznurki w 2008r. pociągnąleś sam i co trzeba powiedzieć - opisane tu przez ciebie osobiste motywacje i intelektualna kondycja nie napawają optymizmem.

>Dopóki miałem poglądy i wartości zbliżone do twoich byłem finansowo doceniany

Dorabianie teorii. Żerowałeś na windykowanych, a cwaniactwo, pogardę i poglądy miałeś dokładnie te same. Teraz je tylko nieco przylukrowałeś (z naciskiem na nieco). Bezrobocie i upokorzenie w nowej pracy nic cię absolutnie nie nauczyły. Jesteś arogantem i teraz biernym gnębicielem lubującym ubierać się w szaty ofiary, z nadzieją że nikt się nie zorientuje. Na szczęście ludzie orientują się w tym bardzo szybko.

> Dziwię się twojemu stosunkowi do mnie, naprawdę

Wierzę niezgodniaku.

> Zachowujesz się jakbym rzeczywiście mógł coś zmienić.
> Może jednak mogę?

Oczywiscie, że tak. Ale nie chcesz, wolisz fantazjować.
To fantazjuj sobie dalej, droga wolna tylko dzieci szkoda

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 09:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Postulując więc zmiany stosunków społecznych na podstawie własnych doświadczeń okazuję jedynie cwaniactwo i pogardę wobec innych? Bo szacunkiem wobec drugiego człowieka nie moze byc zakwestionowanie fundamentalnych zasad, na których opiera się współczesne społeczeństwo lecz poddanie im, poddanie się ich konsekwencji?

Czym cię gnębię? Wizją społeczeństwa, w którym każdy sprzedawca jest właścicielem sklepu, w którym pracuje a nie pracownikiem najętym przez właściciela Biedronki? Wizją upadku wartości twoich oszczędności pieniężnych? Upadku wartości należności?

Chciałeś tylko posiadać a tu może zdarzyć się tak, ze będziesz jeszcze potrzebowal zrobić coś dla innych. Nie tylko oni dla ciebie?

W czym problem? Świat jest wspaniale niesprawiedliwy a ja próbuję to zepsuć?

Mógłbyś rozmawiać ze mną poważnie kiedy idzie o ekonomię? Przeciez to jest kwestia zaangażowania energii życiowej i podziału zysku czyli kwestia życia i śmierci.

Powiedz mi, gdzie jest ten obiecany WOLNY RYNEK, na którym mógłbym znaleźć dobrą pracę, bo ja widzę KARYKATURĘ wolnego rynku, gniot podzielony na kilka koncernów, z
których wszystkie należą do jednej grupy kapitałowej?

Gdzie "rób co chcesz" skoro wszyscy muszą czego chcą właściciele koncernów albo umierasz z głodu?

Gdzie ta pieprzona wolność? Na czym ona polega? Kto jest wolny? Ja?
Na akurat jestem niewolnikiem innych ludzi.

Mówię ci, ktos musi was powstrzymać zanim zdążycie zrealizować chorą wizję przekształcenia społeczeństwa w jeden koncern. Zanim zamienicie świat w termitierę, w której człowiek będzie tylko bezwolnym robotem.
28-04-2016 09:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Postulując więc zmiany stosunków społecznych na podstawie własnych
> doświadczeń okazuję jedynie cwaniactwo i pogardę wobec innych?

W sposób cwaniacki prowadziłeś własny biznes, promujesz cwaniactwo w uregulowaniach, co niejednokrotnie tu pokazywano.

>Czym cię gnębię?

Nie napisałem że mnie gnębisz. Przypominam że to ty czujesz się gnębiony przez świat.

> Wizją społeczeństwa, w którym każdy sprzedawca jest właścicielem sklepu

W którym nie ma ani sklepów ani domów, a ludzie żyją w szałasach jak za króla Ćwieczka (ponoć z solarami).

> w którym pracuje a nie pracownikiem najętym przez właściciela Biedronki?

Nie pracuje. Głownie realizuje wyceny, głosuje za podatatkami i administruje rozproszoną bazą danych.

> Wizją upadku wartości twoich oszczędności pieniężnych?

Wizją upadku przede wszystkim ludzi biednych.

> Upadku wartości należności?

Oto główne marzenie: upadek Krystkona należności

> tu może zdarzyć się tak, ze będziesz jeszcze potrzebował
> zrobić coś dla innych

Tak jak ty robisz coś dla innych od lat, mega-atruisto?

>W czym problem?

Nie zapominaj że to ty masz problem. Rozmawiamy. Mnie w tym świecie dobrze. Ty pewnie musisz kraść i gwałcić żeby było ci dobrze, ale na to zgody nie ma i nigdy nie będzie.

> Świat jest (..) niesprawiedliwy a ja próbuję to zepsuć?

Chcesz dobrze, ale realnie niesprawiedliwość poprzez własną ignorancję jeszcze pogłębiasz.

> Powiedz mi, gdzie jest ten obiecany WOLNY RYNEK, na którym mógłbym
> znaleźć dobrą pracę, bo ja widzę KARYKATURĘ wolnego rynku,
> gniot

Praczka nie dojrzy żadnej z 80 tys. małych i średnich firm w Berlinie, nie łudźmy się.

> skoro wszyscy muszą czego chcą właściciele
> koncernów albo umierasz z głodu?

Dla praczki muszą. Swoją drogą w mistrzowski sposób wmówiłeś sobie głód "rywalizując z własnymi dziećmi o chleb". Gratulacje

>Gdzie ta pieprzona wolność? Na czym ona polega? Kto jest wolny? Ja?

Wyjdź z więzienia własnego umysłu, a może zobaczysz choć ułamek cudzej wolności o której ci się bez przerwy mówi, ale nic z tego nie rozumiesz.

>Na akurat jestem niewolnikiem innych ludzi.

Tajemnica Poliszynela, że na własne życzenie. Alleluja i do przodu!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A ilu jest właścicieli tych 80.000 firm w Berlinie? 10.000? Czy mniej?
28-04-2016 10:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A ilu jest właścicieli tych 80.000 firm w Berlinie? 10.000? Czy mniej?

Czy trzeba ciężko pracować? A czy będą mnie dobrze traktować? Czy dadzą sporą podwyżkę? Czy będę mógł gadać na Racjonaliście 2x dłużej? Czy dadzą darmo obiad? Czy dowiozą na miejsce lub skompensują koszty podróży?
Jaki prezes ma numer buta? Czy pracuje tam może jakiś żyd, czarny lub skośnooki? (nie lubię żydów, czarnych i skośnookich).
Czy każdego dnia wyświetlą moje imię i nazwisko na wideobimie na powitanie?
Itd itp.

Dobrze, lepiej nigdzie nie idź.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 10:30 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> A ilu jest właścicieli tych 80.000 firm w Berlinie? 10.000? Czy mniej?
>Czy trzeba ciężko pracować? A czy będą mnie dobrze traktować? Czy dadzą sporą podwyżkę? Czy będę mógł gadać na Racjonaliście 2x dłużej? Czy dadzą darmo obiad? Czy dowiozą na miejsce lub skompensują koszty podróży?
>Jaki prezes ma numer buta? Czy pracuje tam może jakiś żyd, czarny lub skośnooki? (nie lubię żydów, czarnych i skośnookich).
>Czy każdego dnia wyświetlą moje imię i nazwisko na wideobimie na powitanie?
>Itd itp.
>Dobrze, lepiej nigdzie nie idź.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Upadek wartości należności, oszczędności a nawet własności prywatnej jest podstawą zmiany stosunków społecznych. Bez upadku tej wartości żadnej zmiany nie będzie.
Dziwisz się, ze marzę o takim upadku? Jestem niewolnikiem a marzę o wolności o wyzwoleniu od widzimisię paru cwaniaków.
28-04-2016 10:37 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Upadek wartości należności, oszczędności a nawet własności
> prywatnej jest podstawą zmiany stosunków społecznych. Bez upadku
> tej wartości żadnej zmiany nie będzie.

Mantra do powtarzania: anulowanie należności, cudzych oszczędności a nawet innej niż Krystkona własności prywatnej jest podstawą zmiany Krystkona życia. Bez tych zmian żadnej pozytywnej zmiany w życiu Krystkona nie będzie. Ament.

>Dziwisz się, ze marzę o takim upadku?

Szczerze mówiąc wcale.

> Jestem niewolnikiem

.. własnych wyobrażeń i w konsekwencji małej cudzej pralni na przedmieściach. Wiemy.

> a marzę o wolności o wyzwoleniu
> od widzimisię paru cwaniaków.

Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi. Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi szukając glist i robaków.
Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu. No bo przecież, czy nie tak właśnie fruwają koguty? Minęły lata i orzeł zestarzał się. Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami. Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
- Co to jest ? - zapytał kurę stojącą obok.
- To jest orzeł, król ptaków - odrzekła kura - Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on.
Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał i umarł wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.

Anthony de Mello "Śpiew ptaka"

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku, ja sądzę, ze to twoje - mi jest dobrze w.świecie takich stosunków społecznych - jest kluczowe.

Nie ja decyduje o zasadach społecznych ja mogę tylko proponować.
Nie tylko ja poniosę odpowiedzialność.
28-04-2016 11:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacku, ja sądzę, ze to twoje - mi jest dobrze w.świecie
> takich stosunków społecznych - jest kluczowe.

Nie czytasz uwaznie. Nie w swiecie stosuknków, a dla mnie w świecie. W sprawie stosunków ty jesteś "ekspertem" tak jak w dziedzinie elektrotechniki, fizyki itd.

> Nie tylko ja poniosę odpowiedzialność

I co, lżej?
Za swoje wybory tylko ty. Nikt inny.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Jacku, ja sądzę, ze to twoje - mi jest dobrze w.świecie
>> takich stosunków społecznych - jest kluczowe.
>Nie czytasz uwaznie. Nie w swiecie stosuknków, a dla mnie w świecie. W sprawie stosunków ty jesteś "ekspertem" tak jak w dziedzinie elektrotechniki, fizyki itd.
>> Nie tylko ja poniosę odpowiedzialność
>I co, lżej?
>Za swoje wybory tylko ty. Nikt inny.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


A to ciekawe bo rozmawiamy dokładnie o systemie pieniężnym o stosunkach zobowiązaniowych o własności prywatnej czyli o kapitale.

A kapitał istnieje wyłącznie w wymiarze stosunków społecznych homo sapiens - czytaj w wymiarze stosunku jednego człowieka do drugiego człowieka. Poza wzajemnymi relacjami pomiędzy ludźmi, kapitał nie istnieje.
28-04-2016 19:02 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Za swoje wybory tylko ty. Nikt inny.
I może jeszcze jego dzieci.
28-04-2016 20:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Za swoje wybory tylko ty. Nikt inny.
>I może jeszcze jego dzieci.

Święta racja.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 20:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie tylko ja poniosę odpowiedzialność.

Racja, nie tylko ty. Poniesiesz ją na barkach swoich i niewinnych dzieci

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
28-04-2016 10:15 
 Ocena-3 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Gdyby cośkolwiek zostało udowodnione jak próbujesz nakłamać już rok temu nie mielibyśmy o czym rozmawiać. Obaliłem jednak wszystkie wasze argumenty dlatego wciąż jest o czym mówić.
28-04-2016 10:28 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Obaliłem jednak wszystkie wasze argumenty

A gdzie?

> dlatego wciąż jest o czym mówić

Niestety tylko ty musisz nieustannie się produkować.
Zejdź na ziemię. Swoją drogą czeka tutaj na ciebie co najmniej z setka pytań zadanych przez rafala73, szarleya, Fiedię, ZaKotem, farmera, Lily, mnie itd.
Jak zwykle odpowiedzi okazały się moralnie i intelektualnie zbyt trudne "ja jestem od nakreślania ram, szczegóły uzupełnią za mnie inni" - i pewnie jeszcze wezmą odpowiedzialność

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Obaliłem jednak wszystkie wasze argumenty
> dlatego wciąż jest o czym mówić.

Wciąż gadasz, bo nie masz odwagi posłuchać niecnych podszeptów własnego zdrowego rozsądku. I tak będzie jeszcze trochę, dopóki nie opadniesz z sił, przeważnie zawsze tak się kończy.
Ale na razie przedstawienie musi trwać.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 15:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
Udowodnij lub przeproś
27-04-2016 18:26 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
>Udowodnij lub przeproś

A mógłbyś się podzielić tytułem książki, którą przekładasz i jej tematyką?
Czy to tajemnica gospodarcza?
27-04-2016 18:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
>>Udowodnij lub przeproś
>A mógłbyś się podzielić tytułem książki, którą przekładasz i jej tematyką?
>Czy to tajemnica gospodarcza?

Udowodnij że moja praca to nicnierobienie lub przeproś
Twierdzisz? - Udowodnij !
Powinieneś mieć wystarczające dowody przed próbą przesłuchania mnie
27-04-2016 18:57 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem
>>>Udowodnij lub przeproś
>>A mógłbyś się podzielić tytułem książki, którą przekładasz i jej tematyką?
>>Czy to tajemnica gospodarcza?
>Udowodnij że moja praca to nicnierobienie lub przeproś
>Twierdzisz? - Udowodnij !
>Powinieneś mieć wystarczające dowody przed próbą przesłuchania mnie

Z Jackiem wciąż wypytujecie mnie o szczegóły mojego życia, szukając wśród tego co ujawnię czegoś co zdyskredytuje mnie w oczach innych. Ja ze szczegółami wszystko ci opisuję a kiedy pytam ciebie o tytuł książki, nad którą tak ciężko przecież pracujesz, ty twierdzisz, że niczego nie ujawnisz?

Dlaczego? Skąd te tajemnice? Po co te tajemnice?

Pytanie retoryczne. Przecież ja wiem, znam tytuł tej książki: "Jak sfrajerować innych, zostać cwaniakiem, bujać się nie nie robiąc, kiedy inni na ciebie harują".

Boisz się, że ktoś zidentyfikuje cię? Że stracisz, kiedy okaże się, że ty to ty? Boisz się zdemaskowania, bo nie jesteś frajerem i w normalnym życiu przyjmujesz korzystną dla ciebie pozę? Znam te wasze numery.
27-04-2016 19:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Udowodnij że moja praca to nicnierobienie lub przeproś
Twierdzisz? - Udowodnij !
27-04-2016 22:56 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlaczego? Skąd te tajemnice? Po co te tajemnice?

Ekshibicjoniście trudno zrozumieć potrzebę intymności drugiego człowieka. Tak było zawsze, normalne. Ale kręci go to i co jakiś czas do owych cudzych tajemnic, które fascynują wraca.
Utracona, wyśmiana i zagłuszona onegdaj własna intymność woła o pomstę.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 08:20 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czekam wciąż cierpliwie, kiedy krystkon, zwolennik absolutnej jawności, tak szczerze zainteresowany wysokością dochodów wszystkich swych rozmówców, ujawni wreszcie, ile zarabia na godzinę.
O ile rozumiem Krystkona, to jest on zainteresowany powszechną jawnością, ale w swoim systemie; czego wg Ciebie miałoby dowieść jednostkowe podanie przez niego jakiejś liczby mającej jakoby wyrażać jego dochody w systemie aktualnym? Zwłaszcza wobec okoliczności, że taka informacja jest nie do zweryfikowania?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
26-04-2016 10:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zarzuć mi choć, ze nie przestawiłem żadnego argumentu
> i żebym powtórzył choć z 20, zaraz ci na taki zarzut odpowiem. Od ręki.

1. Pierwszy z brzegu: kto w Twoim systemie będzie produkował elektryczne solary z falownikami? Podpowiedź: znajomy mleczarza nie.

2. Kto będzie produkował systemy informatyczne do twoich rozproszonych baz z administracją scedowaną na użytkownika?

3. Jak zorganizujesz edukację obywateli, gdzie każdy musi umieć wszystko np. mieć w małym palcu budowę domu, wycenianie i naliczanie podatków, produkcję elektroniki, administrowanie bazami danych itd?

Chyba musiałbyś przeczytać kilka tysięcy razy swoje postulaty, abyś zrozumiał ich wzajemną sprzeczność.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 23:44 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wypowiedzi jest pełno w każdej dziedzinie moim zdaniem dlatego, żeby uciec od dojmującej rzeczywistości życia popychadła z czwórką dzieci na karku i nieszczęśliwą zapewne małżonką.

A może wypowiedzi jest dużo bo mam coś do powiedzenia?
Postuluję pewne zmiany systemowe a ty wciąż o moim prywatnym życiu, o którym wiesz tylko dlatego, że odpowiedziałem na twoje nim zainteresowanie. Dzięki odwołaniom do mojego życia próbujesz tworzyć mój negatywny obraz ale wg mnie tworzysz absurd. Jestem negatywny bo pracuję fizycznie, bo mam czwórkę dzieci, bo zarabiam niewystarczająco kasy, bo narzekam, bo zaciągnąłem kredyt na dom, bo po dwóch latach bezrobocia i zupełnych brakach nie stawiam się szefowi, bo zajmowałem się windykacją, bo nie chcę zając się windykacją na nowo - absurd.
Mogę się zgodzić tylko co do tego, że pesymizm a zwłaszcza jego nadmiar może być negatywny ale z czego tu się cieszyć? Jak głupi do sera?

Unikasz jakiejkolwiek dyskusji o zasadach społecznych, w kółko tylko o mnie, jakby zasady społeczne nie podlegały żadnej dyskusji. Podlegają, mogę kwestionować współczesne zasady, mogę proponować inne, możesz próbować mnie ignorować a ja mogę próbować nie dopuścić do tego abyś mógł mnie zignorować i tyle.
26-04-2016 11:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Postuluję pewne zmiany systemowe a ty wciąż o moim prywatnym
> życiu, o którym wiesz tylko dlatego, że odpowiedziałem na
> twoje nim zainteresowanie

Twojego prywatnego życia można domyślić się z grubsza z Twoich postulatów, w tym wypadku prywatna historia dość dobrze tłumaczy tych postulatów meritum.

> Dzięki odwołaniom do mojego życia próbujesz tworzyć
> mój negatywny obraz ale wg mnie tworzysz absurd

Z przyczyn ambicjonalnych nie jesteś w stanie przyjąć, o czym ci się mówi. Wot i cała prawda.

> Jestem negatywny bo pracuję fizycznie, bo mam czwórkę dzieci,

Bzdura. Znów wykrzywiasz, nic takiego nie pisaliśmy.
Jesteś negatywny, bo niezgodność, powierzchowne ślizganie się i intelektualny analfabetyzm wybrałeś sobie kiedyś za cel i wartość.

> bo zarabiam niewystarczająco kasy

Zarabiasz bardzo wystarczajaco kasy. Prawdopodobnie więcej, niż ja.
Problem tkwi nie w kasie, ale chorych ambicjach, zazdrości względem innych lepiej sytuowanych i pazerności byłego windykatora.

> bo narzekam, bo zaciągnąłem kredyt na dom

Przy danych warunkach to akurat była jedna z twoich wiekszych głupot. Wszystko jednak przed tobą. Resztę narzekactwa pomijam.

> zajmowałem się windykacją, bo nie chcę zając się windykacją na nowo - absurd.

Choć tego nie widzisz i bardzo się tego wstydzisz, została ci natura windykatora.

> Mogę się zgodzić tylko co do tego, że pesymizm a zwłaszcza
> jego nadmiar może być negatywny ale z czego tu się cieszyć? Jak głupi do sera?

Idioto!!! Kto cieszy się z Twojego pesymizmu? Mnie to akurat smuci.

>Unikasz jakiejkolwiek dyskusji o zasadach społecznych

W bardzo wielu miejscach odnosiłem się do Twoich postulatów, ale rzucanie grochem o ścianę mi sie znudziło. Dość szybko zresztą odkryłem, że tak naprawdę nie chodzi ci o dyskusję. Chodzi o ucieczkę od dnia powszedniego i uwagę forumowiczów. Widać to choćby w niedbalstwie i argumentach, które są b. nieprzemyślane.

No i rzecz jasna technikaliami i zakłqdaniem nowych wątków trzepisesz jak z rękawa - trochę podobnie jak w ADHD.

> w kółko tylko o mnie, jakby zasady społeczne nie podlegały żadnej dyskusji

Przede wszystkim je poznaj i zobacz, co jest twarde a co miękkie (co mozna zmienić). Później porozmawiamy. Z tobą czasem się rozmawia jak z 2 latkiem. Wybacz, ale nie bardzo mi się chce gadać na tym poziomie.

> Podlegają, mogę kwestionować współczesne zasady

A kwestionuj, ja naprawdę nie widzę w tym problemu.

> mogę proponować inne

W porządku, proponuj. Ale nie liczyłbym, że ludzie na to polecą bo masz piękne oczy.
Ale proponować możesz.

> możesz próbować mnie ignorować a ja mogę próbować
> nie dopuścić do tego abyś mógł mnie zignorować i tyle.

Już pisałem: jesteś dla mnie niegroźnym fantastą, jakich wbrew pozorom wielu wokół, a każdy z nich ma trochę inną odchyłkę. Normalna rzecz, tak bywa. Gdybyś się tylko rozejrzał, zauważyłbyś ich.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 15:15 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponowałem, żeby każdy zamontowal sobie baterię
> słoneczną na dachu

A kto będzie wyrabiał energoelektronikę do tych baterii, akumulatory i mono lub polikryształy? Pan Heniek ze Staszkiem w stodole? Kosnekwentnie nie chcesz, aby cię traktowano poważnie.
Smutne.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 18:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie chce być termitem i nie poddam się woli prezesa
> ogólnoświatowego koncernu

To idea. A rzeczywistość: dlatego pracujesz mięśniami jako popychadło, gdzie arogancki szef rości sobie prawo do bluzgania ci w twarz, bycia złośliwym i płacenia ci połowy stawki, jaką byś zarabiał na stanowisku wymagającym wyższego wykształcenia.
Niewielu nas-termitów, albo zgoła nikt nie ma takiego głupiego szefa, jak ty - Herr Niegzodny Don Kichocie. Ale nie poddawaj się, Niemcy potrzebują teraz naiwnych ludzi do pracy fizycznej.

>Jak na razie od wielu miesięcy bezskutecznie próbuję wysadzić twoją arogancję

Dobrze radzę, popracuj najpierw nad swoją arogancją, doceń w końcu to co masz, żeby umieć docenić pracę kogokolwiek.
Inaczej zwiększysz tylko liczbę ludzi, która przejdzie mimo ciebie wzruszając ramionami, bo będzie wiedziała że zbierasz tylko owoce swoich zaniechań.
Wzruszy ze smutkiem ramionami i pójdzie dalej.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 18:54 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I kto tu jest teflonowy? Przedstawiłem ci 1.000.000 argumentów.
Kto tu jest teflonowy i zachłanny?
26-04-2016 10:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Na każzdy z tych kilkunastu argumentów dostałeś od forumowiczów rzetelną odpowiedź wraz z uzasadnieniem z jakiego powodu nie zadziała np. instalowanie w twoim systemie domowych solarów.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Na każzdy z tych kilkunastu argumentów dostałeś od forumowiczów rzetelną odpowiedź wraz z uzasadnieniem z jakiego powodu nie zadziała np. instalowanie w twoim systemie domowych solarów.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Fałszywe argumenty warto podkreślić jak chociażby ten o tym, ze nie będzie miał kto solarow produkować.
Rozmawialiśmy juz o tym, ze podatek miałby być określany demokratyczne a zatem mógłby zostać określony na poziomie ZERO. Nie znoszę koncentracji kapitału próbuję ja jedynie ograniczyć do potrzeb społeczeństwa nie potrzeb kolesi pragnących złotych wież.
26-04-2016 11:34 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Fałszywe argumenty warto podkreślić jak chociażby ten o tym,
> ze nie będzie miał kto solarow produkować.

W twoim systemie rozproszonego kapitału i wiecznych walk cwaniaków nie bedzie takiej możliwości, zwłaszcza nie będzie solarów dla zwykłych ludzi.

> podatek miałby być określany demokratyczne a zatem mógłby zostać
> określony na poziomie ZERO

Co powoduje maksymalną koncentarcję, od której nie ma już odwrotu (gdy gruby schudnie - chudy umrze). I ponoć nie znosisz złotych wież, a koncentrację kapitału próbujsz ograniczyć.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 11:44 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Fałszywe argumenty warto podkreślić jak chociażby ten o tym,
>> ze nie będzie miał kto solarow produkować.
>W twoim systemie rozproszonego kapitału i wiecznych walk cwaniaków nie bedzie takiej możliwości, zwłaszcza nie będzie solarów dla zwykłych ludzi.
>> podatek miałby być określany demokratyczne a zatem mógłby zostać
>> określony na poziomie ZERO
>Co powoduje maksymalną koncentarcję, od której nie ma już odwrotu (gdy gruby schudnie - chudy umrze). I ponoć nie znosisz złotych wież, a koncentrację kapitału próbujsz ograniczyć.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Może wynieść zero ale nie musi.
Proponowałem, żeby decyzję o wysokości podatków każdy mógł zmieniać w dowolnej chwili. 5x dziennie jesli ma ochotę.
26-04-2016 11:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponowałem, żeby decyzję o wysokości podatków każdy mógł
> zmieniać w dowolnej chwili. 5x dziennie jesli ma ochotę.

Wiem że nie chcesz tego zrozumieć, ale już w miarę rozgarnięty uczeń liceum zrozumie, że twój system jest niestabilny.
Po pierwsze na świecie są naturalne monopole i tego nie zmienisz (np. rurociąg jamalski, zakład energetyczny itd.)
Po drugie jeśli kogoś nieupilnujesz, podnoszenie mu później podatku "bo ma zbyt dużo" do niczego nie doprowadzi. W najlepszym wypadku dogada się z kolesiami, wliczy koszty wyższego podatku w cenę i już.
W gorszym: odetnie prąd / gaz temu, kto podniósł mu podatek i ziębnięty biedak zaraz mu je zmniejszy.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 12:24 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Proponowałem, żeby decyzję o wysokości podatków każdy mógł
>> zmieniać w dowolnej chwili. 5x dziennie jesli ma ochotę.
>Wiem że nie chcesz tego zrozumieć, ale już w miarę rozgarnięty uczeń liceum zrozumie, że twój system jest niestabilny.
>Po pierwsze na świecie są naturalne monopole i tego nie zmienisz (np. rurociąg jamalski, zakład energetyczny itd.)
>Po drugie jeśli kogoś nieupilnujesz, podnoszenie mu później podatku "bo ma zbyt dużo" do niczego nie doprowadzi. W najlepszym wypadku dogada się z kolesiami, wliczy koszty wyższego podatku w cenę i już.
>W gorszym: odetnie prąd / gaz temu, kto podniósł mu podatek i ziębnięty biedak zaraz mu je zmniejszy.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Obawiasz się, ze nie będzie komu wycenić miliona ton gazu należących do właściciela rurociągu?
To wyceni 100 ton.
Właściciel rurociągu nie sprzeda mu gazu? To nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę, od której właściciel rurociągu nie da rady zapłacić podatku.
26-04-2016 12:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę, od której właściciel
> rurociągu nie da rady zapłacić podatku.

Zwykły konsument gazu grozi cwaniakowi wysoką wyceną - niezłe jaja
Dla możliwości złożenia wysokiej wyceny musi posiadać kwotę na koncie, której w Twoim systemie nikt się nie dorobi, oprócz właśnie cwaniaków.
W Twoim systemie nieustanna walka o przetrwanie, godność i miejsce na stołku to chleb powszedni, nikt nie ma czasu nic innego robić.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 13:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> to nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę

Nie mogłeś chyba lepiej pokazać niesprawiedliwości krystkonizmu: cwaniak (bogacz) siuda drugiego cwaniaka (bogacza) ze stołka, albo się tymczasowo dogadują. Nikogo innego nie stać na takie działania, gdyż później w dół stanu posiadania jest długo długo nic.. a na samym dnie reszta społeczeństwa, mieszkająca w szałasach i żywiąca się jagodami.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> to nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę
>Nie mogłeś chyba lepiej pokazać niesprawiedliwości krystkonizmu: cwaniak (bogacz) siuda drugiego cwaniaka (bogacza) ze stołka, albo się tymczasowo dogadują. Nikogo innego nie stać na takie działania, gdyż później w dół stanu posiadania jest długo długo nic.. a na samym dnie reszta społeczeństwa, mieszkająca w szałasach i żywiąca się jagodami.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


A to "długo, długo nic" to skąd wziąłeś?
Niech zgadnę. Wyssałeś z palca? Bo ci jawność kapitału nie leży?

A ja ci powtarzam. Kapitał to hierarchia. A co to znaczy zataić hierarchię pokazał juz Kawka w Procesie.
26-04-2016 14:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>A to "długo, długo nic" to skąd wziąłeś?
>Niech zgadnę. Wyssałeś z palca? Bo ci jawność kapitału nie leży?

Zrozum wreszcie, że ta postulowana przez ciebie jawność kapitału jest drobiazgiem w twoim systemie Nikt z nią na poważnie nie polemizuje, bo
1 Z grubsza i tak wiadomo kto co we wsi ma
2 kanciarze i tak majątki ukryją
3 ty i tak zmyślasz, bo sam nie poradzisz nawet przyznać się ile zarabiasz

Postulujesz, żeby płacić podatek od wartości

SETNY RAZ PYTAM : I CO ZROBISZ JEŚLI NIE ZAPŁACĘ PODATKU OD MOJEGO DOMU ???

>A ja ci powtarzam. Kapitał to hierarchia. A co to znaczy zataić hierarchię pokazał juz Kawka w Procesie.
Kawki to raczej w twojej pomocniczej szkole nie czytałeś

Napisałeś że moja praca to nicnierobienie. Udowodnisz?
26-04-2016 15:02 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> ty i tak zmyślasz, bo sam nie poradzisz nawet
> przyznać się ile zarabiasz

Inni ujawniać swój kapitał i dochody - dobrze.
Krystkon ujawniać swój i żony kapitał, oraz dochody - skandal i rozbój w biały dzień!!
Szarleyu, postaram się odgadnąć dewizę religianta (nie mylić z sobą wierzącą) która prawdopodobnie się teraz pojawi: "świat wokół jeszcze nie dojrzał do całkowitej jawności. Ale ja dopilnuje, aby q**wa dojrzał choćbym z was flaki wypruwać miał!!"

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 14:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A to "długo, długo nic" to skąd wziąłeś?

Było tłumaczone ze 20 razy na czym polega większe rozwarstwienie w twoim systemie. Jak masz amenzję to bilobil łykać.

> co to znaczy zataić hierarchię pokazał juz Kawka w Procesie

Bogu dziękować ja od czyjegoś kapitału jeszcze nie zależę, ale uznaję że chciałbyś abym zależał, gdyż bardzo to niektórym utracjuszom w rojeniach pasuje.
Czerwony szatandar na drzewiec, do ręki kopia i na wiatraki!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A to "długo, długo nic" to skąd wziąłeś?
>Było tłumaczone ze 20 razy na czym polega większe rozwarstwienie w twoim systemie. Jak masz amenzję to bilobil łykać.
>> co to znaczy zataić hierarchię pokazał juz Kawka w Procesie
>Bogu dziękować ja od czyjegoś kapitału jeszcze nie zależę, ale uznaję że chciałbyś abym zależał, gdyż bardzo to niektórym utracjuszom w rojeniach pasuje.
>Czerwony szatandar na drzewiec, do ręki kopia i na wiatraki!
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


Jesteś pracownikiem najemnym, wyrobnikiem, jakim cudem potrafisz być niezależny od właścicieli firmy, w której pracujesz?

Wg mnie zwyczajnie kłamiesz w sprawie swojej niezależności a twoja aktywność życiowa zdeterminowana jest wolą właścicieli firmy, w której procujesz.

Widać różnimy się. Ty na tyle akceptujesz taką swoją zależność od innych, ze nawet jej nie dostrzegasz mi za to staje kółkiem w gardle.
26-04-2016 21:39 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Jesteś pracownikiem najemnym, wyrobnikiem, jakim cudem potrafisz być niezależny od właścicieli firmy, w której pracujesz?

Nie wiem jak on, ale powiem ci jak jest u mnie:

Przychodzę do pracy, robię to, co mi każe szef, o ile są to rzeczy w zakresie określonym przez umowę o pracę, i tak przez 8 godzin, nie licząc sobót, niedziel, świąt i urlopów.

Wychodzę z pracy i robię to, co sam chcę, a szef tyleż mnie obchodzi, co każdy obcy człowiek.

Czy to jest jakoś niezrozumiałe?

Wzruszają mnie nutrie.
26-04-2016 23:09 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Jesteś pracownikiem najemnym, wyrobnikiem, jakim cudem potrafisz być niezależny od właścicieli firmy, w której pracujesz?
>Nie wiem jak on, ale powiem ci jak jest u mnie:
>Przychodzę do pracy, robię to, co mi każe szef, o ile są to rzeczy w zakresie określonym przez umowę o pracę, i tak przez 8 godzin, nie licząc sobót, niedziel, świąt i urlopów.
>Wychodzę z pracy i robię to, co sam chcę, a szef tyleż mnie obchodzi, co każdy obcy człowiek.
>Czy to jest jakoś niezrozumiałe?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Kiedy myśli ludzi są zgodne hierarchia nie stanowi problemu, gorzej kiedy nie są zgodne. Widać nie każdy ma zdolność podporządkowania się. Niektórzy na przekór wszystkim próbują stanowić własny porządek. Taka natura.
27-04-2016 07:13 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>>Wychodzę z pracy i robię to, co sam chcę, a szef tyleż mnie obchodzi, co każdy obcy człowiek.
>>Czy to jest jakoś niezrozumiałe?

>Kiedy myśli ludzi są zgodne hierarchia nie stanowi problemu, gorzej kiedy nie są zgodne. Widać nie każdy ma zdolność podporządkowania się. Niektórzy na przekór wszystkim próbują stanowić własny porządek. Taka natura.

Nie mam zielonego pojęcia, jakie myśli ma mój szef, podobnie jak on nic nie wie o moich myślach. Gdzie tu widzisz więc zgodność lub niezgodność? Na czym polega moje rzekome podporządkowanie poza czasem pracy?

Wzruszają mnie nutrie.
27-04-2016 07:28 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Wychodzę z pracy i robię to, co sam chcę, a szef tyleż mnie obchodzi, co każdy obcy człowiek.
>>>Czy to jest jakoś niezrozumiałe?
>>Kiedy myśli ludzi są zgodne hierarchia nie stanowi problemu, gorzej kiedy nie są zgodne. Widać nie każdy ma zdolność podporządkowania się. Niektórzy na przekór wszystkim próbują stanowić własny porządek. Taka natura.
>Nie mam zielonego pojęcia, jakie myśli ma mój szef, podobnie jak on nic nie wie o moich myślach. Gdzie tu widzisz więc zgodność lub niezgodność? Na czym polega moje rzekome podporządkowanie poza czasem pracy?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Niektórzy pracują i po 10, 12 i nawet 16h a na czynsz za cudze mieszkanie im nie wystarcza. Mi zdarzało się pracować po 10h przez 3 tygodnie bez dnia przerwy. Do niektórych nie ma żadnego "poza czasem pracy". Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.
27-04-2016 07:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> dzieci Kulczyka (..) naharowały się (..) ze teraz muszą ryzyka
> dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka?

Acha, to jest chyba ta czynność, o której ty - były student ekonomii - nie miałeś pojęcia w 2008r..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 08:13 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Niektórzy pracują i po 10, 12 i nawet 16h a na czynsz za cudze mieszkanie im nie wystarcza. Mi zdarzało się pracować po 10h przez 3 tygodnie bez dnia przerwy. Do niektórych nie ma żadnego "poza czasem pracy". Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.

I jakiejż to krzywdy doznaję z powodu nieprzyzwoitości, jakiej dopuszczają się ze swoją forsą Kulczykowie? Mnie tej kasy nie ukradli. Bogactwo narodów wzrasta dzięki japiszonom, którzy pracują po 10h przez 3 tygodnie bez przerwy dlatego, że sami chcą zostać Kulczykami. Nielicznym się udaje, pozostałym zostaje wieczna frustracja. Szczęść Boże. Można też w tej zabawie nie uczestniczyć w ogóle i żyć normanlnie. Mnie się jakoś nie zdarzyło pracować za darmo. Nie dlatego, że Kulczyk nade mną dominuje, tylko dlatego, że nie wpadłem nigdy na pomysł aby najpierw kupować, a potem zastanawiać się, jak na to zarobić.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Niektórzy pracują i po 10, 12 i nawet 16h a na czynsz za cudze mieszkanie im nie wystarcza. Mi zdarzało się pracować po 10h przez 3 tygodnie bez dnia przerwy. Do niektórych nie ma żadnego "poza czasem pracy". Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.
>I jakiejż to krzywdy doznaję z powodu nieprzyzwoitości, jakiej dopuszczają się ze swoją forsą Kulczykowie? Mnie tej kasy nie ukradli. Bogactwo narodów wzrasta dzięki japiszonom, którzy pracują po 10h przez 3 tygodnie bez przerwy dlatego, że sami chcą zostać Kulczykami. Nielicznym się udaje, pozostałym zostaje wieczna frustracja. Szczęść Boże. Można też w tej zabawie nie uczestniczyć w ogóle i żyć normanlnie. Mnie się jakoś nie zdarzyło pracować za darmo. Nie dlatego, że Kulczyk nade mną dominuje, tylko dlatego, że nie wpadłem nigdy na pomysł aby najpierw kupować, a potem zastanawiać się, jak na to zarobić.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Zgodzisz się ze mną chyba, ze kapitał powinien wyróżniać jednostki szczególnie uzdolnione, których aktywność nastawiona jest na zaspokojenie potrzeb większość?

Mój model społeczny usprawnia tylko współczesny kapitalizm, w którym panują wykluczenia i marnotrawstwo w imię rzekomo lepszego życia japiszonow, które znowu w rzeczywistości wcale nie jest lepsze niż mogliby być w innym modelu.

Rozumiem, ze ty czy Jacek w swoim przekonaniu jesteście ulepieni z lepszej gliny i sobie bądźcie. Nie staje na drodze waszemu pragnieniu bogacenia się ale to nie musi odbywać się po trupach innych. Tylko tyle i aż tyle.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Niektórzy pracują i po 10, 12 i nawet 16h a na czynsz za cudze mieszkanie im nie wystarcza. Mi zdarzało się pracować po 10h przez 3 tygodnie bez dnia przerwy. Do niektórych nie ma żadnego "poza czasem pracy". Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.
>I jakiejż to krzywdy doznaję z powodu nieprzyzwoitości, jakiej dopuszczają się ze swoją forsą Kulczykowie? Mnie tej kasy nie ukradli. Bogactwo narodów wzrasta dzięki japiszonom, którzy pracują po 10h przez 3 tygodnie bez przerwy dlatego, że sami chcą zostać Kulczykami. Nielicznym się udaje, pozostałym zostaje wieczna frustracja. Szczęść Boże. Można też w tej zabawie nie uczestniczyć w ogóle i żyć normanlnie. Mnie się jakoś nie zdarzyło pracować za darmo. Nie dlatego, że Kulczyk nade mną dominuje, tylko dlatego, że nie wpadłem nigdy na pomysł aby najpierw kupować, a potem zastanawiać się, jak na to zarobić.
>
Wzruszają mnie nutrie.


I piszesz zresztą "i jakież Ja" - mi, moje, dla mnie, co ja z tego będę miał.
Ja piszę o pewnych wspólnych zasadach współżycia. Nie jesteś sam. Może ci być dobrze także wtedy kiedy innym nie będzie źle. Wystarczy tylko czegos wymagać także od siebie, nie tylko brać.
27-04-2016 09:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>I jakiejż to krzywdy doznaję z powodu nieprzyzwoitości, jakiej dopuszczają się ze swoją forsą Kulczykowie? Mnie tej kasy nie ukradli.
Może nie musieli, bo im darowujesz ciepłą rączką?

>Bogactwo narodów wzrasta dzięki japiszonom, którzy pracują po 10h przez 3 tygodnie bez przerwy dlatego, że sami chcą zostać Kulczykami.
A nie dzięki Chińczykom, którzy chcą zostać japiszonami?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
27-04-2016 09:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.

To dlaczego chcesz te dzieci zwolnić z płacenia podatków???????

Nie tylko dzieci Kulczyka wg ciebie nie pracują
MOJĄ PRACĘ TEŻ NAZWAŁEŚ NICNIEROBIENIEM*
UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

Z pogardą odniosłeś się do pracy Lilly, Jacka, Rafała. Zlekceważyłeś pracę Inspektora pracy.
27-04-2016 10:36 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Innych praca natomiast polega na byciu właścicielem. Wszystko co muszą zrobić dla innych to posiadać. Spójrz na dzieci Kulczyka, te to się naharowały dla społeczeństwa, ze teraz muszą ryzyka dywersyfikować. Zapytasz jakie ryzyka? Ryzyka utraty władzy nad ludźmi odziedziczonej po tatusiu.
>To dlaczego chcesz te dzieci zwolnić z płacenia podatków???????
>Nie tylko dzieci Kulczyka wg ciebie nie pracują
>MOJĄ PRACĘ TEŻ NAZWAŁEŚ NICNIEROBIENIEM*
>UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ
>Z pogardą odniosłeś się do pracy Lilly, Jacka, Rafała. Zlekceważyłeś pracę Inspektora pracy.
>

Ja ze swoim postulatem demokratycznego podatku od własności prywatnej zwalniam dzieci Kulczyka.z opodatkowania a ty ze swoim ukochanym VATem i dochodowym spowodujesz, że pięćset milionów funtów zamiast na budowę pałacu pójdzie na doksztalcenie dzieci biedoty?

Ponadto mój model jest odmienny od współczesnego, w moim modelu nie można mieć sobie od tak miliarda funtów i dywersyfikować ryzyka utraty tej wartości. U mnie wszystko działa inaczej sam o tym dobrze wiesz bo się nieustannie sprzeciwiasz.
27-04-2016 11:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
MOJĄ PRACĘ NAZWAŁEŚ NICNIEROBIENIEM*
UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

Z pogardą odniosłeś się do pracy Lilly, Jacka, Rafała. Zlekceważyłeś pracę Inspektora pracy.

>Ja ze swoim postulatem demokratycznego podatku od własności prywatnej zwalniam dzieci Kulczyka.z opodatkowania
Tak, dokładnie tak.
1 Jeśli ktoś przepuści swoje pieniądze w takim hotelu jaki narysowałeś, to nie zapłaci ani grosza
2 naprawdę bogaci ludzie:
2.1 zmuszą innych do głosowania za niskimi podatkami zakręcając gaz
2.2 nie zapłacą podatku bo nikt nie będzie w stanie wycenić ich majątku (zadeklarować kupna)*
2.3 ukryją majątek
3 co zrobisz jeśli nie zapłacą? *

* haniebnie rejterujesz kiedy cię o to pytam
27-04-2016 07:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niektórzy na przekór wszystkim próbują stanowić własny porządek. Taka natura.

Hm. Dużo pisałeś tu przez lata o własnych umiejętnościach w podanej wyżej kwestii


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 07:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jesteś pracownikiem najemnym, wyrobnikiem, jakim cudem
> potrafisz być niezależny od właścicieli firmy, w której pracujesz?

Popatrz co kol. ZaKotem Ci napisał, a Ty jak zwykle nemo i nic nie kumasz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,706717#w707513
Bardzo mi "przykro", że nie jestem do Ciebie podobny, ale mnie praca szuka i mogę w każdej chwili odejść. Myślę, że jak większość forumowiczów tutaj - to mój wybór gdzie i jak długo pracuję.

>Wg mnie zwyczajnie kłamiesz w sprawie swojej niezależności

J.w.

> a twoja aktywność życiowa zdeterminowana jest wolą
> właścicieli firmy, w której procujesz.

Oj Krystian Krystian, chyba nigdy nie wyjdziesz z perspektywy praczki, która całe życie widzi tylko brudne portki i dawno uwierzyła, że to przeznaczenie.

> zależność od innych (..) mi za to staje kółkiem w gardle

Jak już nie umiesz zabrać się za kołek, to może włącz kolejną pralkę. Powodzenia.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 19:54 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
>Kawka
Kto???
27-04-2016 07:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kto???

Gdzieś dzwoni
Byłem w zeszłym roku na jego grobie. Ciekawe, że czytelnicy kładą dużo małych kamyków na grobie Kafki. Może się mylę, ale u nas ten zwyczaj jest raczej nieznany.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
27-04-2016 08:39 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>>Kawka
>Kto???

Daleki krewny Kafki, prawdziwy autor "Procesu".


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
27-04-2016 08:48 
 Ocena 2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Kawka
>>Kto???
>Daleki krewny Kafki, prawdziwy autor "Procesu".
>
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.

> Michaił Bakunin.

No dobra pomyliłem się. Może 100 wariacji na ten temat?
27-04-2016 11:00 
 Ocena 3 na 3
Fiedia (1636 punktów)
>No dobra pomyliłem się. Może 100 wariacji na ten temat?

Jak będę miał ochotę to i 200. Masz z tym jakiś problem? Napisz do "Przyjaciółki".

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
27-04-2016 07:42 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kawka w Procesie

Oj chłopie chłopie i pewnie miałeś w ręku jakąś książkę Franza Kafki, może jeszcze byłeś na jego grobie w Pradze..



Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 13:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Obawiasz się, ze nie będzie komu wycenić miliona ton gazu należących do właściciela rurociągu?
>To wyceni 100 ton.

1 A jak właściciel nie zgodzi się na podział?
Tylko nie wmawiaj, że demokratycznie głosując podzielisz mu majątek.
1.1 chcesz podzielić rurociąg wzdłuż czy w poprzek?
1.2 Ile czasu na dobę potrzeba na głosowania nad uznawaniem własności . bo wyliczyłem że kilka tysięcy godzin na dobę (co to dla twojej idei....)
1.3 CO JEŚLI NIE ZAPŁACI TEGO PODATKU!!!!!! Co mu zrobisz
2 na cholerę ci 100 czy 10000 ton jazu na Jamale jeśli nie masz rurociągu!!!!!
Wiaderkami przyniesiesz?

>Właściciel rurociągu nie sprzeda mu gazu? To nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę, od której właściciel rurociągu nie da rady zapłacić podatku.
A możesz to przełożyć na polski (lub inny zrozumiały język)

Twierdzisz, że dziś właściciele koncernów mają wielką władzę i chcesz dać im władzę totalną. Trzeba być debilem, żeby aż tak nie rozumieć własnych poglądów
26-04-2016 14:36 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Obawiasz się, ze nie będzie komu wycenić miliona ton gazu należących do właściciela rurociągu?
>>To wyceni 100 ton.
>1 A jak właściciel nie zgodzi się na podział?
>Tylko nie wmawiaj, że demokratycznie głosując podzielisz mu majątek.
>1.1 chcesz podzielić rurociąg wzdłuż czy w poprzek?
>1.2 Ile czasu na dobę potrzeba na głosowania nad uznawaniem własności . bo wyliczyłem że kilka tysięcy godzin na dobę (co to dla twojej idei....)
>1.3 CO JEŚLI NIE ZAPŁACI TEGO PODATKU!!!!!! Co mu zrobisz
>2 na cholerę ci 100 czy 10000 ton jazu na Jamale jeśli nie masz rurociągu!!!!!
>Wiaderkami przyniesiesz?
>>Właściciel rurociągu nie sprzeda mu gazu? To nabędzie ten gaz poprzez wysoką wycenę, od której właściciel rurociągu nie da rady zapłacić podatku.
>A możesz to przełożyć na polski (lub inny zrozumiały język)
>Twierdzisz, że dziś właściciele koncernów mają wielką władzę i chcesz dać im władzę totalną. Trzeba być debilem, żeby aż tak nie rozumieć własnych poglądów

Tak tak tajemnice gospodarcze ograniczają władzę właścicieli koncernów a ja to wszystko chcę popsuć dając im władzę nieograniczoną.

Przede wszystkimi Szarleyu ograniczam władzę kapitalistów juz w taki sposób, ze pokazuję iż jeden system pieniężny można zwyczajnie zakwestionować z jego rozkładem pieniądza i stworzyć alternatywę. Lepsze to niż wojna o zasoby.

Wiec uznaj, ze mój model także będzie można zakwestionować, jesli nie da korzyści. Nic się więc nie bój. Jestem pozytywną postacią.
26-04-2016 14:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Wiec uznaj, ze mój model także będzie można zakwestionować, jesli nie da korzyści. Nic się więc nie bój. Jestem pozytywną postacią.

Co tu kwestionować? sam się kompromitujesz nie rozumiejąc własnych słów

Kiedy udowodnisz, że moja praca to nicnierobienie?
Oskarżyłeś, więc czekam na dowód lub przeprosiny
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Proponowałem, żeby decyzję o wysokości podatków każdy mógł
>> zmieniać w dowolnej chwili. 5x dziennie jesli ma ochotę.
>Wiem że nie chcesz tego zrozumieć, ale już w miarę rozgarnięty uczeń liceum zrozumie, że twój system jest niestabilny.
>Po pierwsze na świecie są naturalne monopole i tego nie zmienisz (np. rurociąg jamalski, zakład energetyczny itd.)
>Po drugie jeśli kogoś nieupilnujesz, podnoszenie mu później podatku "bo ma zbyt dużo" do niczego nie doprowadzi. W najlepszym wypadku dogada się z kolesiami, wliczy koszty wyższego podatku w cenę i już.
>W gorszym: odetnie prąd / gaz temu, kto podniósł mu podatek i ziębnięty biedak zaraz mu je zmniejszy.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


I powiedz mi Jacku ile taki naturalny tudzież konieczny monopol powinien społeczeństwo kosztować?
Jedną złotą wieżę, jeden złoty samochód, 10 dziewic z biednych rodzin? Ile?

Wyobraź sobie, ze za 200 lat ludzie będą wybierać się na wycieczki do budynków wspolczesnych siedzib międzynarodowych koncernów, żeby nauczać dzieci jak prymitywne stosunki społeczne panowały w przeszłości.
26-04-2016 14:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>I powiedz mi Jacku ile taki naturalny tudzież konieczny monopol powinien społeczeństwo kosztować?
>Jedną złotą wieżę, jeden złoty samochód, 10 dziewic z biednych rodzin? Ile?

W twoim systemie? Tyle ile właściciel tego monopolu sobie zażyczy
Przecież twój "system" nie przewiduje żadnych ograniczeń, żadnej kontroli państwa/gminy nad cenami, nad monopolami, twój system przewiduje jedynie, że właściciel ma płacić podatek od wartości

wartość określa potencjalny nabywca, czyli może być ZERO
podatek określają użytkownicy wody czyli ZERO

Twierdzisz, że w obecnym świecie kapitaliści mają wielką władzę, w twoim świecie będą mieli jeszcze większą

Co z tym dowodem na moją pracę jako nicnierobienie? Nadal nie udowodniłeś. Może pora przeprosić....
26-04-2016 14:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> I powiedz mi Jacku ile taki naturalny tudzież konieczny
> monopol powinien społeczeństwo kosztować?

Minimalnie, aby praca tam była efektywna a aktywa szefa i jego pazerność nie rosły w zastraszającym tempie jak w Twoim systemie który ten przyrost prowokuje.

> Wyobraź sobie, ze za 200 lat ludzie będą wybierać się na
> wycieczki do budynków wspolczesnych siedzib międzynarodowych koncernów,
> żeby nauczać dzieci jak prymitywne stosunki społeczne panowały w przeszłości

Gratuluję wyobraźni. Pomarzyć dobra rzecz, zwłaszcza gdy robota nie zrobiona a żonka w domu czeka z wałkiem razem z czwórką gęb. Dobra, pomarzyłeś a teraz choć zastanów się nad tym wieczorowym technikum (wiem wiem, nauka boli ale bez pracy nie ma kołaczy).

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> I powiedz mi Jacku ile taki naturalny tudzież konieczny
>> monopol powinien społeczeństwo kosztować?
>Minimalnie, aby praca tam była efektywna a aktywa szefa i jego pazerność nie rosły w zastraszającym tempie jak w Twoim systemie który ten przyrost prowokuje.


za apartament królewski 28 tysięcy dolarów
za dobę

>> Wyobraź sobie, ze za 200 lat ludzie będą wybierać się na
>> wycieczki do budynków wspolczesnych siedzib międzynarodowych koncernów,
>> żeby nauczać dzieci jak prymitywne stosunki społeczne panowały w przeszłości
>Gratuluję wyobraźni. Pomarzyć dobra rzecz, zwłaszcza gdy robota nie zrobiona a żonka w domu czeka z wałkiem razem z czwórką gęb. Dobra, pomarzyłeś a teraz choć zastanów się nad tym wieczorowym technikum (wiem wiem, nauka boli ale bez pracy nie ma kołaczy).

Studiowałem już ekonomię i jak widzisz ekonomią chętnie zajmuję się. Nie podoba ci się moja ekonomia?
Tyle powiedzieliśmy sobie o tym, że kapitał to naturalna i konieczna hierarchia, która wyróżnia jednostki szczególnie uzdolnione i czyni je przewodnikami stada. W tym artykule jest jeszcze więcej o tym jak się te szczególne uzdolnienia objawiają:
biznes.one(*)w-w-koncernie-sabmiller/p61zlx

Powiem ci w tajemnicy, tak jak lubisz i tym razem bez groźby kary za jej zdradę, że ten świat jest nieźle porąbany i zbudowany głównie z konformistów, jeśli ja nie spróbuję go zmienić to nikt tego nie zrobi.

Uznaj, że to są fantazje na tematy ekonomiczne przy fizycznej robocie dla zniesienia zmęczenia i zabicia monotonii.
27-04-2016 07:02 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>za apartament królewski 28 tysięcy dolarów za dobę

W twoim świecie nocleg w takim hotelu bez podatku
Za to emeryt podatek będzie płacić za kawalerkę
27-04-2016 07:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Studiowałem już ekonomię

Niczego realnie nie studiowałeeś. Podczas zajęć ślizgałeś się jak sam w autoobnażeniu napisałeś.

> Nie podoba ci się moja ekonomia?

A co tu jest do podobania się? Znasz ekonomię podobnie jak zagadnienia elektrotechniki: zauroczyła Cię, coś tam przeczytałeś w internecie i sam przed sobą robisz za mędrca.
Życie już dawnio zweryfikwoało Twoje umiejętności ekonomiczne w dziedzinie sprzedaży internetowej czy windykacji.

> świat jest nieźle porąbany i zbudowany głównie z konformistów,

Frustracja faceta, któremu się nie udało i nie wie jak zaradzić, pomimo licznych życzliwych rad wokół - jakież to typowe.

> Uznaj, że to są fantazje na tematy ekonomiczne przy fizycznej
> robocie dla zniesienia zmęczenia i zabicia monotonii

Dla mnie to nie nowość. Pytanie, czy sam to w końcu odkryjesz.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>> Fałszywe argumenty warto podkreślić jak chociażby ten o tym,
>> ze nie będzie miał kto solarow produkować.
>W twoim systemie rozproszonego kapitału i wiecznych walk cwaniaków nie bedzie takiej możliwości, zwłaszcza nie będzie solarów dla zwykłych ludzi.
>> podatek miałby być określany demokratyczne a zatem mógłby zostać
>> określony na poziomie ZERO
>Co powoduje maksymalną koncentarcję, od której nie ma już odwrotu (gdy gruby schudnie - chudy umrze). I ponoć nie znosisz złotych wież, a koncentrację kapitału próbujsz ograniczyć.
>
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?


W moim modelu walki cwaniaków będą się toczyć o względy spleczenstwa i na oczach społeczeństwa. I tak powinno być dla dobra społeczeństwa.

W twoim ukochanym modelu cwaniaki walczą wspólnie ze społeczeństwem otwierając tajne spółki w Panamie, dla których krajowe banki otwierają tajne konta zagraniczne.
26-04-2016 12:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim modelu walki cwaniaków będą się toczyć o względy spleczenstwa
> i na oczach społeczeństwa

Mantrą mnie nie zbędziesz.
W Twoim systemie nikt tych walk nie zobaczy, a toczyć się będą między cwaniakami o rządy nad biedakami, gdyż im to ułatwiasz. To moje zdanie wielokrotnie uzasadniłem.

> W twoim ukochanym modelu cwaniaki walczą wspólnie ze
> społeczeństwem otwierając tajne spółki w Panamie, dla których
> krajowe banki otwierają tajne konta zagraniczne.

Po pierwsze to nie mój system, po drugie fakt że wiesz o Panamie i lecą głowy świadczy tylko o tym, że można go uszczelnić.
Swoją drogą żal ci, że się nie załapałeś i nie mogłeś przejąć pewnej spółki za grosze, gdyż nasłała na ciebie siepaczy. Tak by było w twoim systemie, tylko nie od święta a na codzień.
I na przyszłość: nie wiciskaj tu hipokryto kitu o swojej 'lepszej' moralności.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
26-04-2016 13:41 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Rozmawialiśmy juz o tym, ze podatek miałby być określany demokratyczne

a jak jest dziś określany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W twoim kraju obywatele w DEMOKRATYCZNYM głosowaniu wybierają Bundestag, który określa podatki

Jedynie kretyn tego nie rozumie
30-04-2016 10:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Niemcy potrzebują teraz naiwnych ludzi do pracy fizycznej.
A kto i kiedy naiwnych do pracy fizycznej nie potrzebuje?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-05-2016 22:59 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie wiem kto nie potrzebuje, skoncentrowałem się na tym, kto potrzebuje.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-04-2016 15:11 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> System, który mnie osobiście dotknął

Oczywiście skusił cię, a ty łagodny baranek (wtedy członek zarządu firmy windykacyjnej) dałeś się zwieść ułudzie zarobków przez kilka miesięcy po 20 tysi PLN na miesiąc.
Ale to on - system - jest winny, nie Ty. Zawsze inni są winni, nigdy Krystkon.
Ten scenariusz nawet do filmu klasy C się nie nada

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-04-2016 13:39 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Po pierwsze sugerujesz, że kierownictwo filii koncernu zostało wywalone przez kierownictwo koncernu wyższego rzędu z powodu zbyt niskich stawek płacowych i być może ogólnie wyzysku swoich pracowników w filii, kiedy to jest oczywiste, że ci ludzie wylecieli za to, że nie zarobili wystarczająco kasy dla właścicieli.

Wylecieli, kiedy wyszło na jaw, że wyniki finansowe, to dość krótkowzroczne wazeliniarstwo.

>Dla właściciel koncernu lokalni pracownicy filii mogliby zarabiać i 1zł na godzinę i 100zł byleby na koniec był znaczący zysk.

Pieprzysz głupoty. Priorytetem jest pozycja na rynku, bo od tego zależą zyski. Zapewnisz ją stawiając przy maszynach produkujących buble meneli, godzących się na stawki 5 zł/h?

>Dla właścicieli koncernów najemni pracownicy to zwyczajnie masa kosztów i nic ponadto.

Spróbuję łopatą.
Kupując samochód, godzisz się z warunkiem eksploatacji, jakim jest zużycie paliwa. Nie Ty o tym decydujesz, tylko fizyka. Chcąc się przemieścić, musisz zużyć energię, którą musisz z jakiegoś źródła pozyskać. W tym przypadku, kupić na stacji benzynowej.
Analogicznie jest z biznesem. Nieodzownym warunkiem zysku jest zakup pracy.

>Po drugie sugerujesz, że istnieje rynkowa tendencja wzrostu najniższych płac i poprawy warunków socjalnych a to zupełna bzdura jest.

Sugeruję, że stawki zależą od oczekiwań co do spodziewanych kwalifikacji i kultury pracy załogi. Za 5 zł/h nie pozyskasz technika do obsługi skomputeryzowanej linii technologicznej.


No gods, no masters...I am who I am.
24-04-2016 14:02 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Niczego nie wyraziłeś ponad to, ze w biznesie liczy się tylko zysk i juz nic ponadto. Ludzie mogą umierać na ulicy jeśli to tylko będzie się opłacać.

Ja mogę nawet te myśl rozwinąć nieco.

W biznesie liczy się tylko podporządkowanie sobie innych ludzi aby to twoja wola dominowała nad wolą wszystkich pozostałych.

Biznes to tylko rozwinięta i złożona forma tej samej zwierzęcej rywalizacji, którą obserwujesz w świecie innych gatunków zwierząt, kiedy samce walczą o możliwość pokrycia wszystkich samic.

Biznes przy tym należy rozumieć jako własność a nie organizację pracy.
24-04-2016 17:22 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)
>Ludzie mogą umierać na ulicy jeśli to tylko będzie się opłacać.

Nie będzie się opłacać. Kto wówczas kupi produkt wystrojonych w garnitury inżynierów?

>podporządkowanie sobie innych ludzi aby to twoja wola dominowała nad wolą wszystkich pozostałych.

Tak prywatnie - jestem w swojej firmie inspektorem pracy (SIP) z ramienia załogi. Mogę nakazać podległemu sobie kierownikowi działu zatrzymanie produkcji, jeśli stwierdzę, że ludzie pracują po 16 godz. na dobę. On wie, że mogę to zrobić i wie jednocześnie, że racja będzie po mojej stronie, i za straty tym spowodowane odpowie dyscyplinarnie przed dyrektorem. W praktyce, wolimy pogadać przy piwie, niż u starego na dywaniku. My jesteśmy zadowoleni i ludzie też.


No gods, no masters...I am who I am.
24-04-2016 17:55 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>W praktyce, wolimy pogadać przy piwie, niż u starego na dywaniku. My jesteśmy zadowoleni i ludzie też.
>
No gods, no masters...I am who I am.

Wprawdzie to słuszne i chwalebne jest, ale na twoim miejscu ja bym tak się nie chwaliła że w pracy piwo piję i to w dodatku z kierownikiem.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
24-04-2016 18:32 
 Ocena 5 na 5
Christos (2696 punktów)

>Wprawdzie to słuszne i chwalebne jest, ale na twoim miejscu ja bym tak się nie chwaliła że w pracy piwo piję i to w dodatku z kierownikiem.

Ba, stary tak był wredny wobec niewolników, że im na koszt zakładu zorganizował paintball-a i ognisko.
Aż mi wstyd przed Krystkonem, że kumam się z takim wyzyskiwaczem.


No gods, no masters...I am who I am.
24-04-2016 18:45 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wprawdzie to słuszne i chwalebne jest, ale na twoim miejscu ja bym tak się nie chwaliła że w pracy piwo piję i to w dodatku z kierownikiem.
>Ba, stary tak był wredny wobec niewolników, że im na koszt zakładu zorganizował paintball-a i ognisko.
>Aż mi wstyd przed Krystkonem, że kumam się z takim wyzyskiwaczem.
>
No gods, no masters...I am who I am.


Więc kierownik kierowników przekonuje mnie, ze właściciele koncernu, w którym pracuje, pozwolili pracownikom na swój koszt pograć w paintballa? A nie musieli?

Co za upokorzenie. Kiedyś człowiek jak chciał napić się piwa to je sobie kupował, teraz musi dostać je od właścicieli wszystkiego, pod warunkiem, ze będzie posłuszny jak ten pies.

Wiesz ty choć kierowniku kierowników kim są ludzie będący właścicielami twojego zakładu?
Widziałeś ich choć na zdjęciu? Czy pracujesz nie wiadomo nawet dla kogo?

Wodzisz ty w ogóle jakie ty stosunki chwalisz czy wcale? Bo może to pracownicy, wyrobnicy, niewolnicy pozwoliliby wlascicielom koncernu pograć w paintballa? Albo tylko w przerwie iść do kibla?
Dramat. To na pewno nie jest społeczeństwo w jakim chcę żyć. Bezwolne, bezmyślne, bezsilne termity, które muszą poczekać na zgodę swojego PANA. Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.
24-04-2016 20:04 
 Ocena 4 na 4
Christos (2696 punktów)
>Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.

Skremować Cię, czy pochować w morzu?


No gods, no masters...I am who I am.
24-04-2016 20:30 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.
>Skremować Cię, czy pochować w morzu?
>
No gods, no masters...I am who I am.


Bez przesady. Są konwencje zabraniające zanieczyszczania mórz i oceanów.


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
24-04-2016 20:36 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.
>Skremować Cię, czy pochować w morzu?
>
No gods, no masters...I am who I am.


To nie jest pierwsza i nie ostatnia drwina, która mnie spotyka. Nie zapominamy, ze podstawą tych drwin są problemy egzystencjalne i fundamentalne wartości.

Stawiasz kilka kulek paintballa, zakupionych zapewne za zgodą zachodnich właścicieli zakładów, w których pracujesz naprzeciw chwil i moich emocji, w których nie wiedziałem jak zdobyć pożywienie dla własnych dzieci.
Gdybym byl bardzo nienawistny marzyłbym teraz ażeby te drwiny odwróciły się przeciw tobie. Skoro jestem jednak tylko trochę nienawistny to marzę o dniu, w którym twoje wartości w powszechnym przekonaniu staną się nic nie warte.

Nie będzie łatwo pokonać współczesny system wartości.
Liczę jednak, ze kiedyś niewolnicy zorientują się w końcu, ze ich życie nic a nic nie jest jak z serialu, zero zbieżności i jednak kiwna palcem.

A jeśli nie to może jednak dożyjemy drapacza chmur w Warszawie, ze stali i szkla, na co Szarley potrzebuje tyle stali, wysokiego na kilometr, do którego wejść będą mogli jedynie ci, których siatkówki będą zgodne z zapisanym wzorem. Wieżowiec będzie należał do nieznanych właścicieli międzynarodowego koncernu a premier Polski z dumą będzie mówił o nim jako o osiągnięciu Polaków.
Kto wie, może parter udostępniliby nawet na galerię handlową dla odpadu ludzkiego, żeby odpad miał wrażenie, ze to dla nich.
25-04-2016 01:33 
 Ocena 4 na 4
Mano (1060 punktów)

>A jeśli nie to może jednak dożyjemy drapacza chmur w Warszawie, ze stali i szkla, na co Szarley potrzebuje tyle stali, wysokiego na kilometr, ...

Szarley? Szarley buduje drapacze chmur w Warszawie wysokie na kilometr? Ten Szarley musi być jednak nadzwyczajnym budowniczym, posiadającym wybitne zdolności oraz wiedzę inżynierską.

>Kto wie, może parter udostępniliby nawet na galerię handlową dla odpadu ludzkiego, żeby odpad miał wrażenie, ze to dla nich.

Zadziwia mnie twój brak szacunku dla szerokich warstw społeczeństwa, które określasz mianem odpadu ludzkiego, podczas gdy ujadasz na osoby, które własną pracą zyskały szacunek oraz dobrobyt.

Czego więc chcesz?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A jeśli nie to może jednak dożyjemy drapacza chmur w Warszawie, ze stali i szkla, na co Szarley potrzebuje tyle stali, wysokiego na kilometr, ...
>Szarley? Szarley buduje drapacze chmur w Warszawie wysokie na kilometr? Ten Szarley musi być jednak nadzwyczajnym budowniczym, posiadającym wybitne zdolności oraz wiedzę inżynierską.
>>Kto wie, może parter udostępniliby nawet na galerię handlową dla odpadu ludzkiego, żeby odpad miał wrażenie, ze to dla nich.
>Zadziwia mnie twój brak szacunku dla szerokich warstw społeczeństwa, które określasz mianem odpadu ludzkiego, podczas gdy ujadasz na osoby, które własną pracą zyskały szacunek oraz dobrobyt.
>Czego więc chcesz?
>

Szacunek nie wymaga licznych kar i postuluję zniesienie licznych kar, żeby sam szacunek pozostał.
Ponadto jeśli ktoś jest wyceniony jak odpad a zatem i traktowany jak odpad to chyba nim jest? Czy jednak nie? Bo może to wspaniały człowiek tylko nikt dla niego niczego nie zrobi.

Chcę aby podstawą organizacji życia homo sapiens na Ziemi nie była jedna korporacja o zatajonych właścicielach.
25-04-2016 09:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Szacunek nie wymaga licznych kar i postuluję zniesienie licznych kar, żeby sam szacunek pozostał.

Szacunek wymaga żeby nikomu nie dorabiać życiorysu
Napisałeś że moja praca to nicnierobienie. To jest twoja arogancja i pogarda, ty nie wiesz co to znaczy szacunek
Unikasz odpowiedzi na pytania - to ma być szacunek? To pogarda i buta

>Chcę aby podstawą organizacji życia homo sapiens na Ziemi nie była jedna korporacja
Więc dlaczego tworzysz system, który pozwoli na całkowitą koncentrację kapitału?
Dlaczego chcesz oddać całkowitą władzę właścicielowi jamalskiego rurociągu

>o zatajonych właścicielach.
Ty jesteś w stanie zaakceptować nawet pracę 18 godzin na dobę bez prawa do urlopu, żeby tylko wiedzieć, dla kogo pracujesz. Ja wolałbym nie wiedzieć, za to godnie zarabiać, mieć wczasy i emeryturę

Przenieś się na wieś, każdy wie do kogo który dom należy, co z tego wynika?????
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przeprowadze się na wieś wtedy kiedy sprzedawca w sklepie na powrót stanie się właścicielem sklepu i nie będzie musial prosić kierownika o pozwolenie na siusiu.

Z tymi domami Szarleyu to się tak nie ciesz. Parę lat jeszcze i będziesz swój dom wynajmował od korporacji, dla której będziesz pracowa.
25-04-2016 10:13 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Przeprowadze się na wieś wtedy kiedy sprzedawca w sklepie na powrót stanie się właścicielem sklepu
Bardzo bym chciał, żeby w wiejskim sklepie sprzedawca był właścicielem, dlatego tak przeciwny jestem twoim pomysłom zmonopolizowania wszystkiego przez garstkę cwaniaków
Nigdy się nie przeprowadzisz na wieś, bo za daleko miałbyś do pracy, samemu trzeba drwa rąbać, o ogródek zadbać, a ty wolisz dać 1000 euro za najm mieszkania.

>Z tymi domami Szarleyu to się tak nie ciesz. Parę lat jeszcze i będziesz swój dom wynajmował od korporacji, dla której będziesz pracowa.

1 Dom jest mój i, na szczęście, krystkonizm to tylko chora idea, która nie znajdzie zastosowania i podatki są płacone od dochodu i konsumpcji. Twój podatek, mógłby mnie domu pozbawić
2 Dla kogoś pracuję. Moje usługi nie znajdują zastosowania w domowych gospodarstwach, więc zazwyczaj pracuję dla dużych firm...

... niemniej wbrew twoim chorym fantazjom PRACUJĘ, a nie leżę na hamaku jak ty mi to wmawiasz
Jeśli twierdzisz, że moja praca to nicnierobienie , to udowodnij lub przeproś

Znów uciekłeś od niewygodnych pytań

Co z tym jamalskim rurociągiem? zastąpić solarami?
POLICZ ILE TRZEBA SOLARÓW żeby go zastąpić
25-04-2016 00:17 
 Ocena 5 na 5
Mano (1060 punktów)

>>Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.

>Skremować Cię, czy pochować w morzu?

Piec? Morze? Toż to wymysły kapitalistycznych ciemiężycieli!

Dziś w modę wchodzi energooszczędne kompostowanie.

A przy tym i mikroorganizmy się pożywią.

25-04-2016 16:05 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Obym prędzej zdechł niż to zaakceptuję.
>>Skremować Cię, czy pochować w morzu?
>Piec? Morze? Toż to wymysły kapitalistycznych ciemiężycieli!
>Dziś w modę wchodzi energooszczędne kompostowanie.
>A przy tym i mikroorganizmy się pożywią.
>
Nie mów tego głośno, bo zaczną zacierać ręce na tanią wyżerkę.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
25-04-2016 17:39 
 Ocena 6 na 6
Lilly Amina (4723 punktów)

>Skremować Cię, czy pochować w morzu?
Tylko nie w morzu! Właśnie stamtąd wróciłam, jest czyste i niech tak zostanie
25-04-2016 18:27 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Skremować Cię, czy pochować w morzu?
>Tylko nie w morzu! Właśnie stamtąd wróciłam, jest czyste i niech tak zostanie
Wątpi Pani w jakość polskich krematoriów, czy w rzetelność wykonujących spopielanie pracowników?
Odrobina czystego popiołu przyrodzie nie zaszkodzi, choć ja chciałbym zostać rozsypanym u ukochanych Karkonoszach.

@@@
.
26-04-2016 02:17 
 Ocena 3 na 3
Mano (1060 punktów)
>.
> Skremować Cię, czy pochować w morzu?

>>Tylko nie w morzu! Właśnie stamtąd wróciłam, jest czyste i niech tak zostanie

>Wątpi Pani w jakość polskich krematoriów, czy w rzetelność wykonujących spopielanie pracowników?
>Odrobina czystego popiołu przyrodzie nie zaszkodzi, choć ja chciałbym zostać rozsypanym u ukochanych Karkonoszach.

Czysty popiół byłby w porządku.

Proszę jednak uwzględnić plomby amalgamatowe zawierające rtęć, zgromadzone w organizmie związki ołowiu, kadmu i innych metali ciężkich oraz, szczególnie u starszego pokolenia, zmagazynowane w tkance tłuszczowej DDT i inne podobne "dobrodziejstwa" chemii użytkowej.

Czy Karkonosze dobrze zniosą różne rozsypywane dodatki, zależy nie tyle od ich składu, co od ich intensywności.

Odnośnie zezwolenia na zostanie rozsypanym w Karkonoszach życzę Panu miłego uzyskiwania zezwolenia w odpowiedzialnych urzędach.


Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Odnośnie zezwolenia na zostanie rozsypanym w Karkonoszach życzę Panu miłego uzyskiwania zezwolenia w odpowiedzialnych urzędach.
Wiadomo, że takiego zezwolenia nikt nie wyda, bo polskie prawo tego nie dopuszcza.
22-04-2016 21:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Cytat:
Nie w głowie mi żadne wynagrodzenia minimalne, wprost przeciwnie, robta co chceta byle jawnie w wymiarze kapitału.


Zad.piaj 16 godzin za 3,5 zł na godzinę, jeśli będziesz wiedział kto jest Twoim właścicielem to jest to do akceptacji

>A już zacząłem podejrzewać cię o zdrowy rozsądek.

Daremnie. Odpowiedź debila już dostałeś "niewolnictwo jest dobre, jeśli niewolnik akceptuje swoje położenie. Wystarczy że wie kto jest jego panem"

Niestety tego typu kretyni wbili samoloty w WTC, też uwierzyli że świat jest złyyyyyy
23-04-2016 04:49 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>>A już zacząłem podejrzewać cię o zdrowy rozsądek.
>Daremnie. Odpowiedź debila już dostałeś "niewolnictwo jest dobre, jeśli niewolnik akceptuje swoje położenie. Wystarczy że wie kto jest jego panem"

Pewnie, a prawo wyboru długości bata niech będzie fundamentem socjalu.
Liczyłem, że może jednak, mimo weekend-u, choć jedna szara komórka ma dyżur. Ale niespodzianki nie było.

Pozdrawiam.


No gods, no masters...I am who I am.
22-04-2016 18:54 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Mogę ci wyjaśnić dlaczego ja nie staję się tym Duńczykiem.
Rozmawiam z wieloma Polakami jak można czasem zauważyć ale nie udaje mi się stworzyć z nimi żadnego porozumienia, zbudować żadnej zgody, wykreować żadnego wspólnego wniosku, nic, totalne ZERO. Żremy się wyłącznie ze sobą, poniżany się, obrażamy, gardzimy sobą. Niewyobrażalne a jednak prawdziwe. Całkowity klincz.

Dlatego pracuję dla obcokrajowca i większość Polaków, z którymi rozmawiam pracuje dla obcokrajowców, ty pracujesz.dla obcokrajowca. Obcokrajowcy potrafią ze sobą zgodzić się i wspólnie działać. Polacy potrafią jedynie wzajemnie z siebie szydzić. Zero ludzkiej godności, zero odpowiedzialności. Nicość.

I jeszcze mam taki wniosek, z którym mógłbyś zgodzić się, skoro wiemy już o sobie, ze mamy naturę oszustów, kłamców, złodziei i egoistów to może twórzmy system społeczny z myślą o tym? Aby nie można było okłamywać, oszukiwać, kraść i wyzyskiwać nawet wówczas kiedy będziemy tego pragnąć najbardziej w świecie. Co ty na to? Bo inaczej niczego nie osiągniemy, chyba ze za sprawą zmiany obywatelstwa, języka, kultury i mentalności. Czy to konieczne? Zapłacimy wysoką cenę!
Christos (2696 punktów)

>Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota oparta na pozytywnych emocjach, na pozytywnym przesłaniu?

Ale te emocje w mniemaniu uczestników wspólnoty zawsze są pozytywne. Ideą stowarzyszania się jest, tak czy owak, zabezpieczenie interesów grupy ludzi, więc dla innych, którzy tego interesu nie podzielają, baza emocjonalna oponentów może być subiektywnie, negatywną.
Ocena i ewentualny dysonans poznawczy niezaangażowanego obserwatora, zależy od postawy, która jest mu bliższa.


No gods, no masters...I am who I am.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czy w Polsce może zaistnieć wspólnota
Interesów czy Ducha?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365