Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
23-04-2016 16:49Olek Mularski (3178 punktów)Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.
Ocena 13 na 13
Macierewicz już dawno powinien zmienić dilera. O ile jeszcze niedawno głoszone przez niego hasła mogły budzić co najwyżej śmiech i politowanie, to obecne pomysły niestety śmieszne już nie są. Włos się jeży na głowie, jak słyszy się najnowsze zakrawające o katolicką wersję czegoś na kształt szariatu zasady mające panować w Siłach Zbrojnych RP. Ten przygłup zamierza z armii uczynić katolicko-narodową pralnię mózgów. Mimo wszystko to i tak nic, w porównaniu z najnowszą "rewelacją" jaką funduje nam ta przerośnięta, schizofreniczna wersja Kaczyńskiego. Zamierza on bowiem uzbroić ONR w broń palną i włączyć w skład struktur powstającej obecnie Obrony Terytorialnej Kraju (OTK).

ONR już od pewnego czasu stara się formować uzbrojone i umundurowane bojówki. Od końca 2013 roku werbuje młodych i sprawnych fizycznie mężczyzn do działającej ochotniczo tzw. straży narodowej. Początkowo był to wymysł dwóch studentów zarządzania bezpieczeństwem i obronnością z Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Ze względu na silnie prawicowe poglądy ludzie ci szybko przeszli pod skrzydła ONR. Sami nie nazywają się bojówką i zaprzeczają jakimkolwiek napastliwym celom powstania ich organizacji. Na fejsbookowym profilu ONR widać już zupełnie co innego- piszą o jakichś walkach z muzułmanami o odzyskanie panowania nad Europą i inne tym podobne stare, dobrze znane ONR-owskie rasistowskie hasła. Tłumaczą się też, że ludzie o radykalnych poglądach i bojówki to zupełnie co innego.

Obecnie Macierewicz chce przygarnąć tą rasistowską swołocz pod państwowe skrzydła i dać im do ręki prawdziwą broń. W związku z tym tworzy się pytanie, czy Obrona Terytorialna ma służyć odstraszaniu potencjalnych wrogów, czy też ma być katolicko-pisowską bojówką za państwowe pieniądze? Ja mam bardzo poważne wątpliwości.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
gorky105 (656 punktów)Odp: Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.
W odpowiedzi ZaKotem
>Ludzi ze skłonnością do pedofilii nie należy zachęcać do pracy z dziećmi, a ludzi ze skłonnością do agresji nie należy zachęcać do zajęć z bronią.

To w takim razie należy wyrzucić z wojska większość żołnierzy. To właśnie osoby ze skłonnością do agresji są najlepszymi żołnierzami, a nie hipsterscy pacyfiści.

>Głównie to, że byli bandytami, poza tym wszystko mi się podoba.

Powiedz to chociażby o generale Nilu (Auguście Fildorfowi), podporuczniku Ragnarze (Czesławie Zajączkowskim), rotmistrzu Witoldowi (Witold Pilecki), albo kapitanie Krysi (Jab Borysewicz). Są to postaci takiego formatu, że ani ja, ani Ty nie dorastamy im od pięt. A Ty wrzucasz ich do jednego wora z uzbrojonymi bandami podającymi się za partyzantów. Nie ma to jak racjonalna ocena danej grupy. Taka w stylu Gazety Wyborczej.
Nie mówiąc już o tym, że wiele zbrodni zarzucanych Wyklętym dokonało UB, czy też sojusznicza Armia Czerwona, o które następnie byli oskarżani ,,leśni". Możesz sobie o tym poczytać chociażby w publikacjach IPNu.

>Może na przykład coś na czasie, o ostatnio pogrzebanym z pompą Zygmuncie Szendzielarzu "Łupaszce". W czerwcu 1944 dzielni partyzanci tego świętego męża na jego rozkaz zabili kilkudziesięciu cywilów litewskich we wsi Dubinki i okolicy, jako zemstę za podobną masakrę Polaków dokonaną przez litewskich policjantów.

Jak to sam określiłeś Polacy dokonali tego w ramach zemsty. Tak wojna to piekło i nakręcająca się fala nienawiści. Czy to coś nowego? Zważ zwłaszcza na to, że Polacy zamordowani przez Litwinów byli znajomymi, czy nawet rodziną członków oddziału Łupaszki. Żądza zemsty była więc typowo ludzkim odruchem.

>Toż to żartobliwe krotochwile jakieś. Gdyby takie rzeczy mówił zarząd, to by tę organizację z mocy prawa zdelegalizowano. Nie podejrzewam ich o aż taki niedorozwój umysłowy.

Więc będziesz oceniał cały ruch na podstawie wypowiedzi jego kilku członków? Toż to typowy przykład manipulacji. W ten sposób mogę znaleźć kilku wyjątkowych idiotów wśród zwolenników np. Nowoczesnej i przedstawiać ich wypowiedzi jako stanowisko całej organizacji.

[EDIT] Tak mi się przypomniało, że coś takiego się właśnie dzieje. Wrzucane są wypowiedzi na YT jakichś członków manifestacji KOD, którzy popierają Nowoczesną, a następnie wypowiedzi tych kilku członków przedstawia się jako całą grupę. Typowa manipulacja, na którą, niestety, nabiera się bardzo wielu ludzi. Podobnie jest z PiSem (słynne wypowiedzi obrońców krzyża), Kukiz'15 (podawanie wypowiedzi łysych sebixów, jako przykład zwolenników ruchu), czy też PO (pokazywanie dawnych członków UB, jako typowych zwolenników partii).

>Podaj przykład państwa należącego do NATO, którego suwerenność została naruszona przez obce państwo i któremu pakt nie udzielił pomocy.

Póki co nie było specjalnie sytuacji w której NATO musiałoby udzielać pomocy. Chodzi mi raczej o rozłam wewnątrz sojuszu na temat koncepcji obrony (np odsłonięcie wschodniej flanki) i faktyczne rozbrojenie się państw członkowskich (zwłaszcza europejskich, a to oni są nas najbliżej). USA nie zagwarantuje wszędzie bezpieczeństwa, bo i największemu światowemu mocarstwu nie starczy na to środków.

A tak na upartego, to za przykład można podać gwarancję bezpieczeństwa udzielone przez państwa NATO Ukrainie, które okazały się być nic nie warte.

>Do tego właśnie są sojusze.

I zakładasz, że sojusznik będzie nadstawiał karku za państwo, które samo nie jest w stanie zagwarantować sobie minimum bezpieczeństwa militarnego?

>I co, teraz Irakijczycy żyją długo i szczęśliwie w wolnym i demokratycznym państwie? Czy też uciekają przed okupacją partyzantów?

Irakijczycy żyją w zrujnowanym gospodarczo kraju, kompletnie wyzyskanym przez amerykańskie koncerny. To jest między innymi przyczyną tamtejszego radykalizmu.

>Kolonie się wyzwalają, natomiast pola bitwy pozostają jedynie polami bitwy.

Kolonie wyzwalają się jedynie poprzez interwencje militarne. Nie same z siebie, czy też litości okupantów. Ewentualnie z powodu nagłego osłabienia państwa dominującego.

>Gdyby były w programie, organizacja musiałaby być zdelegalizowana. Wystarczy, że nazistami są jej członkowie.

Część członków być może i tak. Patrząc się na większość komentarzy na grupie ONR, to jej członkowie odcinają się od nazizmu.

>Cytuję za stroną narodowców, oni chyba sami wiedzą najlepiej:

Widać sporo się zmieniło od czasu ich odejścia z Ruchu Narodowego. RN sam w sobie wspiera liberalizm gospodarczy w kraju z uwzględnieniem protekcjonizmu gospodarczego w handlu międzynarodowym. Ale i RN się teraz rozpada.

>Poza tym, to jest dopiero odwracanie kota ogonem.

Nie odwracam kota ogonem. Jednym z nierozerwalnych części nazizmu jest właśnie gospodarka. Jeżeli poglądy nie są podobne, to mamy do czynienia z innym skrajnym ruchem prawicowym, ale na pewno nie nazizmem.

>Nazizm był i jest niebezpieczny nie ze względu na program gospodarczy - bo ten akurat, mniej więcej, po wojnie przyjął się w państwach demokratycznych - tylko ze względu na sposób uprawiania polityki, w której wszystkich przeciwników ideologii uznaje się za wrogów narodu, a po zdobyciu w

Oczywiście, że tak. I oby nigdy taki skrajny system nie wrócił. Tak samo niebezpieczny jest komunizm (w którym wrogów narodu zastępuje się na wrogów ludu) czy każdy inny totalitaryzm.

#32
27-04-2016 20:35
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.
W odpowiedzi gorky105

>>Może na przykład coś na czasie, o ostatnio pogrzebanym z pompą Zygmuncie Szendzielarzu "Łupaszce". W czerwcu 1944 dzielni partyzanci tego świętego męża na jego rozkaz zabili kilkudziesięciu cywilów litewskich we wsi Dubinki i okolicy, jako zemstę za podobną masakrę Polaków dokonaną przez litewskich policjantów.
>Jak to sam określiłeś Polacy dokonali tego w ramach zemsty.
To może trzeba było chwilę pomyśleć i zemścić się na policjantach, a nie na przypadkowych ludziach, co? Bezmyślne mordowanie owych przypadkowych ludzi nawet na wojnie nie jest wskazane, a już na pewno nie dla kogoś, kto aspiruje do tytułu "bohatera".

gorky105 (656 punktów)Odp: Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.
W odpowiedzi Lilly Amina
>To może trzeba było chwilę pomyśleć i zemścić się na policjantach, a nie na przypadkowych ludziach, co? Bezmyślne mordowanie owych przypadkowych ludzi nawet na wojnie nie jest wskazane, a już na pewno nie dla kogoś, kto aspiruje do tytułu "bohatera".

Zemsta na tych ,,policjantach" (a de facto nazistach i kolaborantach niemieckich) była po prostu niemożliwa, a ludzie odreagowali swoją stratę na czystej przemocy (bo tak właśnie działa wojna). W czasie II WŚ mało jest przykładów rycerstwa, bo był to czasu budzenia się w ludziach typowo zwierzęcych instynktów - u każdej ze stron konfliktu, a zwłaszcza wśród Niemców i Rosjan. Nie nam oceniać te czasy, bo ich nie doświadczyliśmy. Wiesz jakbyś się zachowała gdyby ktoś brutalnie zabiłby Ci znajomych, oraz rodzinę i wiedziałabyś, że na prawo i państwo nie masz co liczyć?

Teraz mamy możliwość szanowania bohaterów narodowych za ich szlachetnie i odważne czyny, co nie znaczy, że mamy odrzucać ich z powodu ludzkich słabości, które popchnęły ich do brutalnych czynów (i nie powinniśmy o tych słabościach zapominać, gdyż mogą być one ważną lekcją dla przyszłych pokoleń).
Pamiętaj, że Wyklęci dokonywali również tak godnych podziwu akcji jak odbijanie Żydów z obozów koncentracyjnego, infiltrowania tychże obozów, oraz ratowania skazanych na śmierć przez ubecję polskich księży i myślicieli, których przerzucali następnie na zachód. Nic nie jest czarno-białe.

PS
Tak na marginesie zastanawiające jest to, że często ludzie obciążający powstańców epitetami w stylu ,,bandyta", ,,morderca" nie czynią tego samego w stosunku do komunistów pokroju Jaruzelskiego, czy też Kiszczaka. Tutaj mamy zrozumieć ,,trudne czasy" i ,,niełatwą sytuację międzynarodową". W czasie drugiej wojny światowej czasy były znacznie trudniejsze, a sytuacja międzynarodowa jeszcze bardziej skomplikowana.

[EDIT] I przede wszystkim nigdy nie wrzucaj zbrojnych band podających się za powstwańców do jednego wora z generałem Nilem, czy też Witoldem Pileckim.

#34
28-04-2016 08:44
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)ludzkie odruchy trochę brutalnych bohaterów
W odpowiedzi gorky105

>Zemsta na tych ,,policjantach" (a de facto nazistach i kolaborantach niemieckich) była po prostu niemożliwa, a ludzie odreagowali swoją stratę na czystej przemocy (bo tak właśnie działa wojna). W czasie II WŚ mało jest przykładów rycerstwa, bo był to czasu budzenia się w ludziach typowo zwierzęcych instynktów - u każdej ze stron konfliktu, a zwłaszcza wśród Niemców i Rosjan. Nie nam oceniać te czasy, bo ich nie doświadczyliśmy. Wiesz jakbyś się zachowała gdyby ktoś brutalnie zabiłby Ci znajomych, oraz rodzinę i wiedziałabyś, że na prawo i państwo nie masz co liczyć?

No jasne, ktoś kogoś mi zamordował, więc i ja kogoś zamorduję, nieważne kogo. To jest dla ciebie "ludzki odruch"? To jest odruch człowieka dzikiego, zbója z lasu, który zasługuje na stryczek, bo rozstrzelanie to zbyt wielki honor.

>Teraz mamy możliwość szanowania bohaterów narodowych za ich szlachetnie i odważne czyny, co nie znaczy, że mamy odrzucać ich z powodu ludzkich słabości, które popchnęły ich do brutalnych czynów (i nie powinniśmy o tych słabościach zapominać, gdyż mogą być one ważną lekcją dla przyszłych pokoleń).

To może upamietnijmy też bohaterów z Wehrmachtu i SS, których słabości, pchające ich do brutalnych czynów, nie powinny nam wadzić. A trzeba im uczciwie przyznać, że prali bolszewików, jak nikt.

>Tak na marginesie zastanawiające jest to, że często ludzie obciążający powstańców epitetami w stylu ,,bandyta", ,,morderca" nie czynią tego samego w stosunku do komunistów pokroju Jaruzelskiego, czy też Kiszczaka. Tutaj mamy zrozumieć ,,trudne czasy" i ,,niełatwą sytuację międzynarodową". W czasie drugiej wojny światowej czasy były znacznie trudniejsze, a sytuacja międzynarodowa jeszcze bardziej skomplikowana.

Jaruzelski i Kiszczak są odpowiedzialni za zbrodnie milicji i SB w takim samym stopniu, jak Piłsudski za strzelanie do demonstrantów za sanacji. Nie mniej, nie więcej.

>[EDIT] I przede wszystkim nigdy nie wrzucaj zbrojnych band podających się za powstwańców do jednego wora z generałem Nilem, czy też Witoldem Pileckim.
>
To rzeczywiście jest niewłaściwe. Nie chciałbym powiedzieć, że CAŁA antykomunistyczna partyzantka składała się z bandytów. Szkoda tylko, że to właśnie robią rządzący, wrzucając bandytów do jednego wora z ludźmi honorowymi, którzy po prostu znaleźli się w tragicznej sytuacji.

Wzruszają mnie nutrie.

#35
28-04-2016 12:06
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)Odp: ludzkie odruchy trochę brutalnych bohaterów
W odpowiedzi ZaKotem

>To rzeczywiście jest niewłaściwe. Nie chciałbym powiedzieć, że CAŁA antykomunistyczna partyzantka składała się z bandytów. Szkoda tylko, że to właśnie robią rządzący, wrzucając bandytów do jednego wora z ludźmi honorowymi, którzy po prostu znaleźli się w tragicznej sytuacji.

Polskie podziemie niepodległościowe było politycznym rozgardiaszem zwaśnionych ze sobą organizacji, z których każda chciała wojować o Polskę według własnego pomysłu. Moje było mojsze nawet pod lufą karabinu.
Więc normalną było rzeczą, że skoro ktoś wygrał militarnie i politycznie, inny ktoś został z ręką w nocniku. W sowieckich realiach znaczyło to, że należy uciekać (dokąd?), albo jak najdłużej nie dać się zabić.


No gods, no masters...I am who I am.

#36
28-04-2016 14:12
 Ocena 1 na 1
Iznogud (314 punktów)Odp: Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści... uzbrojeni.
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
>Z tym "sceptycyzmem" polskiego społeczeństwa to bym jednak był ostrożny. W tym kraju przechodziły już takie populistyczne numery...

Nie do konca przechodzily, walesa vs tyminski - wygralo mniejsze zlo, lepper stygmatyzowany jako przyglup - okazal sie nie byc tak zle poinformowany, porownujac do parlamentow narodowych innych panstw nie jest tak strasznie, spojrzmy na europarlament - tam jest 'ubogacajacy koloryt pogladow'. Troche mnie tylko martwi ciagly udzial niesiolowskiego (ta jego ewolucja pogladow) w polskiej polityce. czasem lubie sie pocieszyc mozliwoscia, ze niska frekwencja wyborcza jest cichym upartym protestem przeciw jakosci polityki w kraju.

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

gorky105 (656 punktów)Odp: ludzkie odruchy trochę brutalnych bohaterów
W odpowiedzi ZaKotem
>No jasne, ktoś kogoś mi zamordował, więc i ja kogoś zamorduję, nieważne kogo. To jest dla ciebie "ludzki odruch"? To jest odruch człowieka dzikiego, zbója z lasu, który zasługuje na stryczek, bo rozstrzelanie to zbyt wielki honor.

Nie tak ,,nieważne kogo", tylko wioskę zamieszkaną przez rodziny nazistowskich band litewskich. Działanie to było brutalne, ale bardzo skuteczne (patrząc się tylko i wyłącznie pragmatyczne) -> Litwini nie robili już czystek na Polakach, bo bali się, że przyjdzie po nich oddział Łupaszki dokonując równie straszliwej zemsty na ich bliskich.

>To może upamietnijmy też bohaterów z Wehrmachtu i SS, których słabości, pchające ich do brutalnych czynów, nie powinny nam wadzić. A trzeba im uczciwie przyznać, że prali bolszewików, jak nikt.

Prali bolszewików. I jakby robili tylko to, to nie byłoby większego problemu. Gorzej, że przy okazji, wymordowywali miliony niewinnych ludzi z powodu ich innej rasy. I nie dokonywali tego w ramach zemsty.

>Jaruzelski i Kiszczak są odpowiedzialni za zbrodnie milicji i SB w takim samym stopniu, jak Piłsudski za strzelanie do demonstrantów za sanacji. Nie mniej, nie więcej.

Wymijająca odpowiedź. Piłsudski nie służył interesom obcego zaborcy, który traktował Polskę jak swoją kolonię.

>To rzeczywiście jest niewłaściwe. Nie chciałbym powiedzieć, że CAŁA antykomunistyczna partyzantka składała się z bandytów.

Dobrze, że chociaż to rozumiesz. Ja uważam ponadto, że nie mamy prawa oceniać tych ludzi. Napatrzyli się na wiele okrucieństw dokonywanych przez wroga na zwykłych ludziach. Chcieli jakoś zareagować, powstrzymać to, a jedyną możliwością jaką mieli były krwawe odwety.

Nie ukrywam, że moje podejście do Żołnierzy Wyklętych jest podyktowane również kwestiami personalnymi. Pozwól, że opiszę Ci pewną historię rodzinną, którą opowiedział mi pradziad, gdy jeszcze żył.

W 1939 roku, gdy wybuchła wojna, był on rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego. Na front trafił 11 września, gdzie po ciężkich walkach, jego pułk został wzięty w kleszcze pomiędzy wojska niemieckie i radzieckie, dokładnie 28 września. Dowódca zdecydował o rozwiązaniu oddziału, jednakże pradziadek skupił wokół siebie grupę ludzi, którzy pragnęli walczyć dalej. Zakopali mundury i przebili się w okolice swojego rodzinnego Lublina, gdzie następnie zorganizowali oddział partyzancki. W 1943 roku, na rozkaz dowództwa AK, zostali przerzuceni w okolice Lwowa, aby wspomóc tamtejsze oddziały AK w walce z UPA. Do oddziału dołączyło kilku niedobitków z rozbitego wcześniej przez Niemców plutonu tamtejszych partyzantów. Było to już miesiąc po słynnej Rzezi Wołyńskiej i pradziadek słyszał opowieści jak brutalnych mordów dokonywało UPA. Przez dwa miesiące było spokojnie, a obszar polskich wiosek do obrony których oddział mojego pradziadka został oddelegowany nie był atakowany przez Ukraińców. Jednakże pewnego dnia, w czasie patrolu, otrzymali raport, o tym że Ukraińcy zaatakowali jedną z wiosek. AK-owcy przybyli o kilka godzin za późno, a to co zobaczyli ścięło ich z nóg (sami, poza tymi kilkoma z innego oddziału, nigdy nie mieli do czynienia ze zbrodniami ukraińskimi). Niemowlęta były poprzybijane nóżkami do drzew, a z ich ciałek uczyniono cele strzelnicze (zapisywano nawet punkty na korze!), mężczyźni pocięci byli siekierami, niektórych uduszono ich własnymi jelitami, innym rozpruwano jądra i wpychano do gardeł, dopóki się nie udławili. Kobiety były wielokrotnie gwałcone, a następnie albo rozczłonkowywano je, a głowy ponabijano na pale płotu. Niektórym wstrzelono flarę w pochwę, przez co spaliły się od wewnątrz. Dzieci potopiono w studni, związując im ręce jelitami ich rodziców. Wśród ofiar była rodzina jednego AK-owca. Z żalu wydrapał sobie oczy, nie mogąc znieść tego w jakich cierpieniach umierała jego żona i dzieci. AK-owców ogarnęła chęć zemsty. Wyruszyli do oddalonej o kilka kilometrów wioski Ukraińskiej, łatwo rozbijając przebywający tam oddział UPA. Pozostałych UPO-wców zatłukli kolbami. Następnie rozstrzelali wszystkich mieszkańców wioski powyżej 15 roku życia. Zadawali im szybką śmierć, nie znęcali się nad nimi. Dzieciom pozwolili odejść wolno. Gdy furia minęła zdali sobie sprawę co zrobili. Pradziadek opowiadał, że do końca życia widział twarze wszystkich zabitych 26 osób. Nigdy sobie tego nie wybaczył i często budził się w nocy z krzykiem.
Gdy front zbliżył się do pozycji mojego pradziadka jego oddział otrzymał rozkaz wsparcia Armii Czerwonej w ataku na Niemiecki garnizon w niewielkim mieście. Pradziadek rozkazu nie wykonał, bo doświadczył wcześniej okupacji sowieckiej i nie zgadzał się z decyzją dowództwa. Jak się okazało, miał rację, gdyż AK-owcy, którzy to natarcie wspomogli, zostali następnie aresztowani i rozstrzelani przez NKWD. Oddział pradziadka przebił się w stronę Lublina i tam podjął walkę z Armią Czerwoną. Walczył aż do ogłoszenia amnestii w roku 1947, gdy poddał się w lokalnym komisariacie UB. Do domu nie wrócił aż do roku 1949. Dziadek opowiadał, że gdy żona zapytała go co się z nim tyle czasu działo, to trząsł się jedynie ze strachu. Dopiero po latach, już po komunie, opowiedział jaką kaźnie przeszedł. Do końca życia nie odzyskał władania w prawej ręce, miał częściowy paraliż twarzy, oraz paskudne, nierówne zrośnięcie po złamanej kości w lewej nodze (do końca życia utykał). Co kilka lat UB zabierało go z dnia na dzień na parę dni do aresztu, nie podając zupełnie powodu. Aż do roku 1970 nigdzie nie otrzymał pracy, gdyż nigdzie nie chcieli go zatrudnić, przez co jego rodzina głodowała. Tak komuniści upodlili oficera Wojska Polskiego, tylko za to, że służył w podziemiu.
Po usłyszeniu tej historii przyznam, że mnie zmroziło. Zrozumiałem jednak, że nie mam prawa oceniać zbrodni którą dokonał mój pradziadek, bo sam nie wiem jakbym się zachował, gdybym coś takiego zobaczył. Tak naprawdę, to nikt nie może, dopóki się w takiej sytuacji nie znajdzie.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365