Racjonalista - Strona głównaDo treści
Stosunki społeczne a wartość kapitału

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
01-05-2016 00:45krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Stosunki społeczne a wartość kapitału
0 na 2
Fundamentem stosunków społecznych jest akt akceptacji - zniesienie sprzeciwu. Przywiązanie jednego człowieka do zgody drugiego człowieka obserwujemy w życiu codziennym i na każdym kroku. Nikt normalny nie wychodzi ze sklepu z towarem dopóki sprzedawca tego nie zaakceptuje. Sprzedawca nie akceptuje wyniesienia towaru ze sklepu przez obcą osobę dopóki nie spełnią się warunki określone przez właściciela sklepu, przy czym spełnienie się tych warunków jest równoznaczne z zaistnieniem akceptacji właściciela i ze zniesieniem jego sprzeciwu. Zasadniczo działanie człowieka przy sprzeciwie drugiej osoby powszechnie uznane jest za przestępstwo i zagrożone karą ze strony całego społeczeństwa i poszczególnych jego członków, jednak możliwe jest a nawet powszechnie pożądane działanie przy sprzeciwie drugiej osoby o ile mieści się ono w granicach istniejących przywilejów przysługujących konkretnemu członkowi społeczeństwa a wynikających z obowiązujących w społeczeństwie zasad.

Pomijając stosunki miłosne, przyjacielskie, koleżeńskie i skupiając się na gospodarczych stosunkach społecznych w akcie akceptacji podstawową rolę odgrywa kapitał i jego wartość. Kapitał jest przywilejem, posiadaniem rzeczy, roszczeń, środków pieniężnych, powszechną akceptacją dla korzystania z nich przez określonego właściciela z wyłączeniem innych osób. Podczas wymiany handlowej, przepływu własności, we wzajemnym akcie zgody, podczas umowy zasadniczą rolę odgrywa wartość kapitału. Wartość rzeczy, wartość roszczeń, wartość środków pieniężnych.

O wartości kapitału decydują zasady społeczne. O wartości rzeczy decydują zakres i siła wyłączenia innych, poza właścicielem, ludzi z możliwości korzystania z tej rzeczy a zatem zakres i siła kar jakie spotkają osoby, które zechcą skorzystać z cudzej rzeczy bez akceptacji właściciela. O wartości roszczeń decyduje siła roszczeń a zatem zakres i siła przymusu społecznego jaki spotka zobowiązanego. O wartości środków pieniężnych decyduje sposób kreacji pieniądza, sposób jego emisji, procedura postępowania przy przymusowej egzekucji długów, system rezerw cząstkowych, wysokość stóp procentowych.

Konkludując
Przykładowa zasada społeczna, zgodnie z którą posiadanie rzeczy jest wolne od opodatkowania wypływa na wartość rzeczy. Sposób egzekucji własności rzeczy a zatem między innymi wysokość kary jaka grozi złodziejowi za dokonanie kradzieży wpływa na wartość rzeczy.
Wartość kapitału wpływa na konstrukcję wszystkich gospodarczych stosunków społecznych, na kształtujące się granice akceptacji i sprzeciwów pomiędzy wolą, nierzadko sprzeczną, odrębnych ludzi.

Określając zasady regulujące kapitał określamy jaki ludzie będą mieli do siebie wzajemny stosunek. Zmieniając zasady regulujące kapitał możemy zmieć stosunki społeczne, możemy zmienić myśli, emocje, dążenia i codzienne zachowania ludzi.

Jak już przekonałem się istnieje potężny opór przed zmianą stosunków społecznych. Opór ten wynika głównie z postaw osób zadowolonych ze współczesnych stosunków, które cechuje dominująca postawa i silne roszczenia wobec pozostałych. Pozostali niezadowoleni cechują natomiast sporą uległością, poczuciem winy, poczuciem niższości i brakiem wiary w korzystne dla nich zmiany.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Christos (2696 punktów)
>Sposób egzekucji własności rzeczy a zatem między innymi wysokość kary jaka grozi
>złodziejowi za dokonanie kradzieży wpływa na wartość rzeczy.

Majówkowa kiełbaska z grilla była nieświeża, czy coś innego Ci zaszkodziło?

Chcesz powiedzieć, że apartament jest droższy od kawalerki, bo za kradzież tego pierwszego złodziejowi grozi wyższa kara?

No gods, no masters...I am who I am.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Sposób egzekucji własności rzeczy a zatem między innymi wysokość kary jaka grozi
>>złodziejowi za dokonanie kradzieży wpływa na wartość rzeczy.
>Majówkowa kiełbaska z grilla była nieświeża, czy coś innego Ci zaszkodziło?
>Chcesz powiedzieć, że apartament jest droższy od kawalerki, bo za kradzież tego drugiego złodziejowi grozi wyższa kara?
>
No gods, no masters...I am who I am.


Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł do wynajętego innej osobie mieszkania wejść otwierając je własnym kluczem, poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu i ktokolwiek dojrzy sprzeciw najemcy to jeszcze pomoże ci wytargać go na ulicę, aniżeli gdybyś w zgodzie z obowiązującymi zasadami społecznymi do wynajętego mieszkania nie mógł wejść bez zgody najemcy, musiał powiadamiać go o wypowiedzeniu najmu wyłącznie listownie wyznaczając terminy opuszczenia twojego mieszkania nie szybciej niż za kilka miesięcy od zawiadomienia a w razie odmowy najemcy opuszczenia twojego mieszkania musiałbyś zwrócić się o pomoc do powszechnego sądu, który wpierw rozpatrywałby zasadność twoich roszczeń, pozostawiając czas najemcy na ustosunkowanie się do nich, który rozstrzygał o sprawie w kilka miesięcy a rozstrzygnięcie byłoby zaledwie zaczątkiem dla przymusowej egzekucji twojej prywatnej własności, która byłaby dodatkowo ograniczona koniecznością wskazania przez ciebie lokalu zastępczego do jakiego wyłącznie uprawniony funkcjonariusz państwowy miałby przymusowo przesiedlić niechcianego lokatora.

Różnica wartości posiadanego przez ciebie mieszkania, wynikająca z konstrukcji zasad społecznych regulujących kapitał, objawiałaby się pod postacią różnych zdolności kreowania przez ciebie gospodarczych stosunków społecznych z udziałem twojej własności.

Albo mówić wprost.
Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.
01-05-2016 14:49 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł do wynajętego innej osobie mieszkania wejść otwierając je własnym kluczem, poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu

To ja nie chcę mieć prawa do takiej własności
Nawet gdybym miał takie mieszkanie (wg krystkona pewnie mam ich 1000) to nigdy nikogo bym tak nie potraktował. Wolę, żeby to moje mieszkanie było mniej moim i miało mniejszą wartość

>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem,

To ja nie chcę mieć prawa do takiej własności
Nawet gdybym miał takie mieszkanie, to nigdy nikogo bym tak nie potraktował. Wolę, żeby to moje mieszkanie było mniej moim i miało mniejszą wartość

TRZEBA BYĆ SKRAJNYM k***ySYNEM, ŻEBY COś TAKIEGO PRZYSZŁO DO GŁOWY
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł do wynajętego innej osobie mieszkania wejść otwierając je własnym kluczem, poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu
>To ja nie chcę mieć prawa do takiej własności
>Nawet gdybym miał takie mieszkanie (wg krystkona pewnie mam ich 1000) to nigdy nikogo bym tak nie potraktował. Wolę, żeby to moje mieszkanie było mniej moim i miało mniejszą wartość
>>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem,
>To ja nie chcę mieć prawa do takiej własności
>Nawet gdybym miał takie mieszkanie, to nigdy nikogo bym tak nie potraktował. Wolę, żeby to moje mieszkanie było mniej moim i miało mniejszą wartość
>TRZEBA BYĆ SKRAJNYM k***ySYNEM, ŻEBY COś TAKIEGO PRZYSZŁO DO GŁOWY
>

No ale generalnie jest w tobie wola posiadania tego co inni użytkują?

Juz pomijając to jak PAN wyobraża sobie władanie mieniem i to czy we własnym przekonaniu będzie dla podwładnych dobrym czy złym PANEM.
01-05-2016 17:47 
 Ocena 8 na 8
Lilly Amina (4723 punktów)

>No ale generalnie jest w tobie wola posiadania tego co inni użytkują?
Coś mnie znów podkusiło, żeby się wtrącić.
Nie. A po co mi to? To coś, co inni użytkują, nie należy do mnie i niech tak zostanie.
A gdybym hipotetycznie coś miała i chciała to komuś wypożyczyć, wynająć, wydzierżawić, to na pewno nie "na dziko", tylko na umowę, w której jasno byłyby określone warunki, to jest: czas, na jaki ją zawarto, okres wypowiedzenia, przyczyny wypowiedzenia i to wszystko, co tam ustawowo powinno być. A ustawowo nie mowy o jakiejś tam godzinie na spakowanie, choćby najemca mi okna w mieszkaniu wybił. Przy umowie na czas nieoznaczony termin wypowiedzenia to 3 miesiące, na oznaczony - w zależności od systemu płatności, ale nie mniej niż miesiąc.
I w ten oto sposób Twój słomiany chochoł poszedł z dymem
01-05-2016 18:21 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nawet gdybym miał takie mieszkanie, to nigdy nikogo bym tak nie potraktował. Wolę, żeby to moje mieszkanie było mniej moim i miało mniejszą wartość
>>TRZEBA BYĆ SKRAJNYM k***ySYNEM, ŻEBY COś TAKIEGO PRZYSZŁO DO GŁOWY
>>

>No ale generalnie jest w tobie wola posiadania tego co inni użytkują?

NIE!
Znów w swoim ptasim móżdżku uroiłeś sobie chochoła

Przestań wymyślać mój życiorys, moje poglądy, a zwłaszcza moją pracę człecze o mentalności prostytutki
01-05-2016 14:52 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Albo mówić wprost.
>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.

p*****lisz (jak zwykle).

Gdyby tak bylo to mieszkanie byloby znacznie tansze bo byloby znacznie mniej chetnych na wynajecie takiego niepewnego mieszkania.

A twraz wyjasnij mi dlaczego Mercedes E350 jest drozszy od Mercedesa E200.
Jaki stosunek spoleczny sprawia, ze ten drugi jest o 12000€ drozszy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Albo mówić wprost.
>>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.
>p*****lisz (jak zwykle).
>Gdyby tak bylo to mieszkanie byloby znacznie tansze bo byloby znacznie mniej chetnych na wynajecie takiego niepewnego mieszkania.
>A twraz wyjasnij mi dlaczego Mercedes E350 jest drozszy od Mercedesa E200.
>Jaki stosunek spoleczny sprawia, ze ten drugi jest o 12000€ drozszy.

I co chętni zrobią? Pójdą pod most? Myślisz, ze pozwolonoby im w spokoju mieszkać pod mostem, ze nie znalazłby się właściciel mostu z roszczeniami?

Jak sądzisz, czy celowe niszczenie plonów zakupionych od rolnikow z państwowej kasy zebranej w VACie od biedoty albo pozostawienie 2.000.000 mieszkań i domów pustych jak w Niemczech może mieć wpływ na wartość kapitału?

Czy juz tylko cechy użytkowe zasobów i wytwarzanych dóbr determinują ich wartość?
01-05-2016 18:57 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>I co chętni zrobią? Pójdą pod most? Myślisz, ze pozwolonoby im w spokoju mieszkać pod mostem, ze nie znalazłby się właściciel mostu z roszczeniami?

p*****lisz. Zanim jednak zaczniesz p*****lic na drugi temat odnies sie do p*****lenia na pierwszy temat:

Mieszkanie, z ktorego wlasciciel moze wyrzucic wynajmujacych z minuty na minute bedzie smiesznie tanie. A nie smiesznie drogie (tak jak zasugerowales p*****lac).

>Jak sądzisz, czy celowe niszczenie plonów zakupionych od rolnikow z państwowej kasy zebranej w VACie od biedoty albo pozostawienie 2.000.000 mieszkań i domów pustych jak w Niemczech może mieć wpływ na wartość kapitału?

p*****lisz. Zanim jednak zaczniesz p*****lic na drugi temat odnies sie do p*****lenia na pierwszy temat:

Mieszkanie, z ktorego wlasciciel moze wyrzucic wynajmujacych z minuty na minute bedzie smiesznie tanie. A nie smiesznie drogie (tak jak zasugerowales p*****lac).

>Czy juz tylko cechy użytkowe zasobów i wytwarzanych dóbr determinują ich wartość?

p*****lisz. Zanim jednak zaczniesz p*****lic na drugi temat odnies sie do p*****lenia na pierwszy temat:

Mieszkanie, z ktorego wlasciciel moze wyrzucic wynajmujacych z minuty na minute bedzie smiesznie tanie. A nie smiesznie drogie (tak jak zasugerowales p*****lac).

p*****lisz, p*****lisz i p*****lisz i nie odnosisz sie do postawionego pytania

Co u Mercedesem? Dlaczego jeden model jest drozszy od drugiego? Jakie stosuni spoleczne podowoduja roznice w cenie?
01-05-2016 19:26 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jak sądzisz, dlaczego kamienice pełne lokatorów bywają tanie jak barszcz a po najęciu firmy oczyszczającej, która oczyści kamienice z lokatorów, powodując u nich motywację niezbędna do szybkiego opuszczenia budynku, stają się koszmarnie drogie?

Wartość rzeczy to składowa nie tylko jej cechy użytkowych ale takze składowa wykluczenia innych z używania tej rzeczy. Im silniejsze wykluczenie tym wartość wyższa.
01-05-2016 19:38 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wartość rzeczy to składowa nie tylko jej cechy użytkowych ale takze składowa wykluczenia innych z używania tej rzeczy. Im silniejsze wykluczenie tym wartość wyższa.

p*****lisz.

Ktore wykluczenie pwoduje, ze E350 jest drozszy od E200?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Wartość rzeczy to składowa nie tylko jej cechy użytkowych ale takze składowa wykluczenia innych z używania tej rzeczy. Im silniejsze wykluczenie tym wartość wyższa.
>p*****lisz.
>Ktore wykluczenie pwoduje, ze E350 jest drozszy od E200?

Rafale na Mercedesie E350 ustanowiony jest zastaw na kwotę €24.000 i kosztuje €12.000 mniej od Mercedesa E200. Dlaczego E200 jest o €12.000 droższy od E350 choć E350 jest jakby bardziej luksusowy?
01-05-2016 22:41 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Rafale na Mercedesie E350 ustanowiony jest zastaw na kwotę €24.000 i kosztuje €12.000 mniej od Mercedesa E200. Dlaczego E200 jest o €12.000 droższy od E350 choć E350 jest jakby bardziej luksusowy?

Jakie wykluczenie spolecznie powoduje, ze E350 jest o 12000 drozszy od E200??

Piszesz cos o zastawie. CO to za zastaw???? Ten zastaw nalezy do wykluczenia spolecznego?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Rafale na Mercedesie E350 ustanowiony jest zastaw na kwotę €24.000 i kosztuje €12.000 mniej od Mercedesa E200. Dlaczego E200 jest o €12.000 droższy od E350 choć E350 jest jakby bardziej luksusowy?
>Jakie wykluczenie spolecznie powoduje, ze E350 jest o 12000 drozszy od E200??
>Piszesz cos o zastawie. CO to za zastaw???? Ten zastaw nalezy do wykluczenia spolecznego?

Napisałem - siła wyłączenia innych, poza właścicielem, z możliwości użytkowania rzeczy - oraz wskazałem przykład tej siły na dwóch sposobach pozbywania się najemcy z własnego mieszkania.
01-05-2016 23:08 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Napisałem - siła wyłączenia innych, poza właścicielem, z możliwości użytkowania rzeczy - oraz wskazałem przykład tej siły na dwóch sposobach pozbywania się najemcy z własnego mieszkania.

Ale mi chodzi o E350 i E200. Dlaczego E350 jest drozszy? Mieszkanie mnie nie obchodzi.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Napisałem - siła wyłączenia innych, poza właścicielem, z możliwości użytkowania rzeczy - oraz wskazałem przykład tej siły na dwóch sposobach pozbywania się najemcy z własnego mieszkania.
>Ale mi chodzi o E350 i E200. Dlaczego E350 jest drozszy? Mieszkanie mnie nie obchodzi.

Nie wiesz zapewne, że cechy użytkowe rzeczy są czynnikiem wartości nie mniejszym niż zakres przywilejów właściciela?

E350 jest kradziony. Dlaczego niekradziony E200 jest droższy?
E350 jest skradziony komendantowi policji i ma wbudowane urządzenia naprowadzające. Dlaczego nikt nie chce E350 nawet za dopłatą?
02-05-2016 00:54 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Napisałem - siła wyłączenia innych, poza właścicielem, z możliwości użytkowania rzeczy - oraz wskazałem przykład tej siły na dwóch sposobach pozbywania się najemcy z własnego mieszkania.
>>Ale mi chodzi o E350 i E200. Dlaczego E350 jest drozszy? Mieszkanie mnie nie obchodzi.
>Nie wiesz zapewne, że cechy użytkowe rzeczy są czynnikiem wartości nie mniejszym niż zakres przywilejów właściciela?
>E350 jest kradziony. Dlaczego niekradziony E200 jest droższy?
>E350 jest skradziony komendantowi policji i ma wbudowane urządzenia naprowadzające. Dlaczego nikt nie chce E350 nawet za dopłatą?

p*****lisz.

Dlaczego E350 w salonie jest drozsze niz E200 z tego samego salonu.
Oba stoja w salonie, nie pochodza z kradziezy i nie naleza do komendanta policji.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>p*****lisz.
>Dlaczego E350 w salonie jest drozsze niz E200 z tego samego salonu.
>Oba stoja w salonie, nie pochodza z kradziezy i nie naleza do komendanta policji.

Dlatego, że biznesklasa jest droższa od plebsklasy a stadiony mają odrębne wejścia dla VIPów.
02-05-2016 01:15 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>p*****lisz.
>>Dlaczego E350 w salonie jest drozsze niz E200 z tego samego salonu.
>>Oba stoja w salonie, nie pochodza z kradziezy i nie naleza do komendanta policji.
>Dlatego, że biznesklasa jest droższa od plebsklasy a stadiony mają odrębne wejścia dla VIPów.

Jaka biznesklasa? E350 to normalny Benz. Diesel a nie zadna biznesklasa.
A E200 to zadna plebsklasa. Plebs nie kupuje aut za 45000€.

No ale fajnie, ze nadal p*****lisz
02-05-2016 10:21 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Jak sądzisz, dlaczego kamienice pełne lokatorów bywają tanie jak barszcz a po najęciu firmy oczyszczającej, która oczyści kamienice z lokatorów, powodując u nich motywację niezbędna do szybkiego opuszczenia budynku, stają się koszmarnie drogie?

A powiedz mi, KTO sprzedaje te kamienice tanio jak barszcz? Kupiłbym. Jeśli nieruchomość może być koszmarnie droga jedynie po "zmotywowaniu" dotyczczasowych lokatorów, to dotychczasowy właściciel albo sam to zrobi, albo sprzeda drogo.

Chyba, że właścicielem jest gmina a skorumpowane władze sprzedają nieruchomości za grosze swoim kolesiom. Co oczywiście zdarza się nagminnie, ale w żaden sposób nie jest zgodne z obowiązującymi normami.

Wzruszają mnie nutrie.
03-05-2016 16:13 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)
>Jak sądzisz, dlaczego kamienice pełne lokatorów bywają tanie jak barszcz a po najęciu firmy oczyszczającej, która oczyści kamienice z lokatorów, powodując u nich motywację niezbędna do szybkiego opuszczenia budynku, stają się koszmarnie drogie?
To się nazywa"spekulacja".
>Wartość rzeczy to składowa nie tylko jej cechy użytkowych ale takze składowa wykluczenia innych z używania tej rzeczy. Im silniejsze wykluczenie tym wartość wyższa.
To nie ma nic wspólnego z wykluczeniem jako takim. To jest zwyczajne cwaniactwo, które w Twoim systemie zakwitnie i może nawet wyda owoce. W moim systemie, gdy się takiemu spekulantowi udowodni działania pozaprawne, jest karalne. Zwłaszcza gdy mu się udowodni bezprawne działania wobec lokatorów. Już niejeden "kamienicznik" za to beknął.
01-05-2016 17:53 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł (...)
A mogę spytać, w którym znanym Ci społeczeństwie obowiązują takie zasady? Bo w polskim na pewno nie.
Poza tym w Polsce wartość mieszkania zależy nie od tego, co można zrobić z lokatorami, tylko od tego, jaki jest popyt na tego typu mieszkania w zależności od metrażu, piętra, miasta i jeszcze paru innych czynników.
01-05-2016 18:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A mogę spytać, w którym znanym Ci społeczeństwie obowiązują takie zasady? Bo w polskim na pewno nie.

K. H-K tak wyobraża sobie swoje prawo własności.
01-05-2016 18:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A mogę spytać, w którym znanym Ci społeczeństwie obowiązują takie zasady? Bo w polskim na pewno nie.
>K. H-K tak wyobraża sobie swoje prawo własności.

To nie jest wyobrażenie to jest poczucie mojego prawa naturalnego, to jest mój rozdział dobra od zła, któremu nie potrafiłbym sprzeciwić się nawet jeśli wszyscy chcieliby tego ode mnie.

Własność prywatna powinna być jawna i opodatkowana a każdy kto sprzeciwia się temu przekonaniu jest dla mnie złym człowiekiem.
01-05-2016 18:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Własność prywatna powinna być jawna i opodatkowana a każdy kto sprzeciwia się temu przekonaniu jest dla mnie złym człowiekiem.

Sprzeciwiam się przede wszystkim twojemu prawu do obrażania innych.
Na temat jawności z tobą nie polemizowałem, wprost przeciwnie wiesz jaki mam majątek
na temat podatków mógłbym rozmawiać ale jednym z warunków jest twoje honorowe zachowanie

Chcesz rozmawiać? Udowodnij wymyślone zarzuty lub przeproś
01-05-2016 19:15 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Własność prywatna powinna być jawna i opodatkowana a każdy kto sprzeciwia się temu przekonaniu jest dla mnie złym człowiekiem.
>Sprzeciwiam się przede wszystkim twojemu prawu do obrażania innych.
>Na temat jawności z tobą nie polemizowałem, wprost przeciwnie wiesz jaki mam majątek
>na temat podatków mógłbym rozmawiać ale jednym z warunków jest twoje honorowe zachowanie
>Chcesz rozmawiać? Udowodnij wymyślone zarzuty lub przeproś

O pracy możemy mówić tylko wtedy kiedy za świadczenie innym uzyskujesz dobrowolnie wypłacony dochód.
Twój przychód z praw patentowych nie jest dochodem za pracę, tak jak nie są dochodem za pracę wszelkie przychody z działalności finansowej.

Mogę z tobą iść jednak na pewien kompromis.
Własność intelektualna w zamian za opodatkowanie własności intelektualnej.
01-05-2016 19:28 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Chcesz rozmawiać? Udowodnij wymyślone zarzuty lub przeproś
>O pracy możemy mówić tylko wtedy kiedy za świadczenie innym uzyskujesz dobrowolnie wypłacony dochód.
Tak, masz rację. Twierdzisz, że moja praca jest nicnierobieniem UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

>Twój przychód z praw patentowych nie jest dochodem za pracę, tak jak nie są dochodem za pracę wszelkie przychody z działalności finansowej.

UDOWODNIJ ŻE NIE PRACUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

>Mogę z tobą iść jednak na pewien kompromis.
Nie widzę pola kompromisu w sprawie obelg

>Własność intelektualna w zamian za opodatkowanie własności intelektualnej.
Porozmawiamuy, kiedy udowodnisz że moja praca to nicnierobienie, lub przeprosisz
02-05-2016 10:14 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>O pracy możemy mówić tylko wtedy kiedy za świadczenie innym uzyskujesz dobrowolnie wypłacony dochód.
>Twój przychód z praw patentowych nie jest dochodem za pracę, tak jak nie są dochodem za pracę wszelkie przychody z działalności finansowej.

A ktoś za korzystanie z cudzego patentu płaci NIEDOBROWOLNIE? Znasz kogoś, komu grożono przemocą za niekorzystanie z cudzych pomysłów?

>Mogę z tobą iść jednak na pewien kompromis.
>Własność intelektualna w zamian za opodatkowanie własności intelektualnej.

A co skłania cię do mniemania, że ona nie jest opodatkowana? Jeśli ktoś KORZYSTA z czyjejś własności intelektualnej i płaci za to, to właściciel tych praw płaci od tego podatek. Dużo korzystania - duże zyski twórcy - duży podatek. Jeśli nikt nie korzysta, to znaczy, że jest to bez wartości, jak chcesz opodatkować coś bez wartości?

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł (...)
>A mogę spytać, w którym znanym Ci społeczeństwie obowiązują takie zasady? Bo w polskim na pewno nie.
>Poza tym w Polsce wartość mieszkania zależy nie od tego, co można zrobić z lokatorami, tylko od tego, jaki jest popyt na tego typu mieszkania w zależności od metrażu, piętra, miasta i jeszcze paru innych czynników.

Skoro wartość własności rzeczy nie zależy od sposobu egzekucji własności powiedz mi ile warte byłoby twoje mieszkanie gdybyśmy znieśli egzekucję własności?
Ile kosztowałoby twoje mieszkanie bez przymusu egzekucyjnego?
Jesteś w stanie rozumować tymi kategoriami?
03-05-2016 15:17 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)

>Ile kosztowałoby twoje mieszkanie bez przymusu egzekucyjnego?
Jakiego przymusu egzekucyjnego?
Na moim mieszkaniu nie ciążą żadne powinności z tytułu niezapłaconych podatków, opłat za media, hipoteki i tym podobnych rzeczy, w związku z czym nie ma powodu do jakiejkolwiek egzekucji. Ty chyba zwyczajnie nie rozumiesz tego pojęcia i wyobrażasz sobie, że znaczy coś innego, niż znaczy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ile kosztowałoby twoje mieszkanie bez przymusu egzekucyjnego?
>Jakiego przymusu egzekucyjnego?
>Na moim mieszkaniu nie ciążą żadne powinności z tytułu niezapłaconych podatków, opłat za media, hipoteki i tym podobnych rzeczy, w związku z czym nie ma powodu do jakiejkolwiek egzekucji. Ty chyba zwyczajnie nie rozumiesz tego pojęcia i wyobrażasz sobie, że znaczy coś innego, niż znaczy.

Własność prywatna podlega egzekucji.
Sądzisz, ze czym jest eksmisja w asyście policji jeśli nie egzekucją własności?
03-05-2016 15:39 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Sądzisz, ze czym jest eksmisja w asyście policji jeśli nie egzekucją własności?
Egzekucją. Ale gdzie Ty widzisz powód, by mój dom podlegał takiej egzekucji? Wskaż powody, z których dochodzi do eksmisji właściciela z jego własności w asyście policji.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Sądzisz, ze czym jest eksmisja w asyście policji jeśli nie egzekucją własności?
>Egzekucją. Ale gdzie Ty widzisz powód, by mój dom podlegał takiej egzekucji? Wskaż powody, z których dochodzi do eksmisji właściciela z jego własności w asyście policji.

Lilly ale o czym mówisz?
Bo ja o tym, ze własność rządzi światem a nie demokracja i kiedy demokratycznie spróbujesz ograniczyć władzę właścicieli to dostaniesz kulkę w leb bez głosowania.
03-05-2016 16:08 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)

>Lilly ale o czym mówisz?
O tym samym, o czym Ty.
O egzekucji.
>Bo ja o tym, ze własność rządzi światem a nie demokracja i kiedy demokratycznie spróbujesz ograniczyć władzę właścicieli to dostaniesz kulkę w leb bez głosowania.
Pleciesz bez ładu i składu. Spróbuj ochłonąć, a potem sobie poczytaj wstecz kilka własnych wypowiedzi. Ogranicz gonitwę myśli, postaraj się trzymać tylko jednego wątku na raz. I nie fantazjuj.
01-05-2016 19:58 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu
Krystkonie drogi, Ty niczego nie odkrywasz. Świat Twych marzeń, to świat dawno opisany przez Dickensa.
Przykro patrzeć z jaką z lubością próbujesz się upodobnić do takiego indywiduum:
01-05-2016 20:58 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu
>Krystkonie drogi, Ty niczego nie odkrywasz. Świat Twych marzeń, to świat dawno opisany przez Dickensa.
>Przykro patrzeć z jaką z lubością próbujesz się upodobnić do takiego indywiduum:
>

A jak wygląda twój świat marzeń.
Bo ja słyszałem np. wywiad z producentem odzieży z Bangladeszu, któremu H&M postawił warunek poprawy warunków pracy albo zrywa kontrakt. Ten poinformował ich, ze będzie to możliwe tylko wówczas gdy zgodzą się płacić 15 centów więcej za jedna wyprodukowaną rzecz. Oni na to, żeby spadał na drzewo banany prostować.
Sądzisz, ze możesz skorzystać na takim postawieniu sprawy przez H&M? Zdarza ci się coś tam kupić?

Zarzucasz mi dążenie do złego świata? Bo śmiem postulować zniesienie kar za zdradę tajemnic?

Wracam z Lądka, gdzie przy mnie urzędnik umawiał się z hotelarzem na dostawę jabłek skupionych interwencyjnie z podatków. A bywają dni, ze muszę iść głodny do pracy.

Byłbym kreaturą gdybym choć nie spróbował czegoś zmienić.
Fałsz tego świata płynie głęboką rzeką. Każdy próbuje okłamać każdego. To jest trudne do zniesienia. I kiedy próbuję ten ohydny fałsz powstrzymać jestem oskarżany o dążenie do piekła na ziemi.
01-05-2016 21:21 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Byłbym kreaturą gdybym choć nie spróbował czegoś zmienić.

Ale takim sposobem?
>poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu
01-05-2016 21:34 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Byłbym kreaturą gdybym choć nie spróbował czegoś zmienić.
>Ale takim sposobem?
>>poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu

Było w moich postulantach? Czy tylko po chamsku wycinasz coś z kontekstu, żeby przestawić jako moje przekonania?

Po co to robisz?
Przecież można nie zgodzić się, wyrazić sprzeczną wolę bez kłamstw, bez manipulacji, bez chamstwa?

Na fałszu i chamstwie jest ten świat zbudowany? Aaaa no tak.
01-05-2016 21:48 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Było w moich postulantach? Czy tylko po chamsku wycinasz coś z kontekstu, żeby przestawić jako moje przekonania?

W postulatach nie, ale przyznasz, że nie zawsze mogą być one jasne i potrzeba jest ich interpretacji, a kto jak nie autor postulatów najlepiej to uczyni. Przytaczam więc Twoją interpretację Twojego postulatu w całości:
>>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł do wynajętego innej osobie mieszkania wejść otwierając je własnym kluczem, poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu i ktokolwiek dojrzy sprzeciw najemcy to jeszcze pomoże ci wytargać go na ulicę, aniżeli gdybyś w zgodzie z obowiązującymi zasadami społecznymi do wynajętego mieszkania nie mógł wejść bez zgody najemcy, musiał powiadamiać go o wypowiedzeniu najmu wyłącznie listownie wyznaczając terminy opuszczenia twojego mieszkania nie szybciej niż za kilka miesięcy od zawiadomienia a w razie odmowy najemcy opuszczenia twojego mieszkania musiałbyś zwrócić się o pomoc do powszechnego sądu, który wpierw rozpatrywałby zasadność twoich roszczeń, pozostawiając czas najemcy na ustosunkowanie się do nich, który rozstrzygał o sprawie w kilka miesięcy a rozstrzygnięcie byłoby zaledwie zaczątkiem dla przymusowej egzekucji twojej prywatnej własności, która byłaby dodatkowo ograniczona koniecznością wskazania przez ciebie lokalu zastępczego do jakiego wyłącznie uprawniony funkcjonariusz państwowy miałby przymusowo przesiedlić niechcianego lokatora.

A tak na marginesie, nie masz zielonego pojęcia jak powinien działać rynek mieszkań. U nas wynajem jeszcze jest w powijakach (amatorszczyzna), w krajach zamożnych już działa od lat. Nie wszystkich jest stać na własne mieszkanie, większość z nich jest wynajmowana. Wynająć mieszkanie to nie jest robienie łaski - to jest business. To jest obopólna korzyść. To nie jest tak, że właściciel ma klucz i jak żandarm może sobie otworzyć drzwi kiedy mu się żywnie podoba. Tak było za komuny i ta mentalność jeszcze u nas pokutuje.
01-05-2016 22:24 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Było w moich postulantach? Czy tylko po chamsku wycinasz coś z kontekstu, żeby przestawić jako moje przekonania?
>W postulatach nie, ale przyznasz, że nie zawsze mogą być one jasne i potrzeba jest ich interpretacji, a kto jak nie autor postulatów najlepiej to uczyni. Przytaczam więc Twoją interpretację Twojego postulatu w całości:
>>>Chcę powiedzieć, że należące do ciebie mieszkanie będzie miało znacznie wyższą wartość, jeżeli w zgodzie z obowiązującymi w społeczeństwie zasadami, będziesz mógł do wynajętego innej osobie mieszkania wejść otwierając je własnym kluczem, poinformować najemcę, że ma 1 godzinę na spakowanie ubrań kiedy pozostałe rzeczy najemcy zostają w rozliczeniu niezapłaconego czynszu i wynocha, a jeśli nie zgodzi się z tobą to za kołnierz i wynocha od razu i ktokolwiek dojrzy sprzeciw najemcy to jeszcze pomoże ci wytargać go na ulicę, aniżeli gdybyś w zgodzie z obowiązującymi zasadami społecznymi do wynajętego mieszkania nie mógł wejść bez zgody najemcy, musiał powiadamiać go o wypowiedzeniu najmu wyłącznie listownie wyznaczając terminy opuszczenia twojego mieszkania nie szybciej niż za kilka miesięcy od zawiadomienia a w razie odmowy najemcy opuszczenia twojego mieszkania musiałbyś zwrócić się o pomoc do powszechnego sądu, który wpierw rozpatrywałby zasadność twoich roszczeń, pozostawiając czas najemcy na ustosunkowanie się do nich, który rozstrzygał o sprawie w kilka miesięcy a rozstrzygnięcie byłoby zaledwie zaczątkiem dla przymusowej egzekucji twojej prywatnej własności, która byłaby dodatkowo ograniczona koniecznością wskazania przez ciebie lokalu zastępczego do jakiego wyłącznie uprawniony funkcjonariusz państwowy miałby przymusowo przesiedlić niechcianego lokatora.

Więc zinterpretuję.
Mowa o związku zakresu przywilejów właściciela z wartością posiadanej rzeczy.
Im większy przywilej tym wyższa wartość.

W moich postulatach stoi ograniczanie przywileju właściciela poprzez wycenę i opodatkowanie prywatnego mienia a zatem moje postulaty prowadzą do obniżenia wartości rzeczy co było mi juz wielokrotnie zarzucane.

Przy czym ja tego zarzutu nie przyjmuje za zarzut bo obniżenie wartości rzeczy to podniesienie wartości pracy, czyli ograniczenie roli właścicieli i podniesienie statusu pracowników.
02-05-2016 10:06 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Mowa o związku zakresu przywilejów właściciela z wartością posiadanej rzeczy.
>Im większy przywilej tym wyższa wartość.

Bzdurna bzdura

>W moich postulatach stoi ograniczanie przywileju właściciela poprzez wycenę i opodatkowanie prywatnego mienia a zatem moje postulaty prowadzą do obniżenia wartości rzeczy co było mi juz wielokrotnie zarzucane.

Całkowite zniesienie prawa własności jeszcze bardziej by obniżyło wartość rzeczy - do zera. Jeśli to taka korzyść, czemu tak nie pójść na całość?

>Przy czym ja tego zarzutu nie przyjmuje za zarzut bo obniżenie wartości rzeczy to podniesienie wartości pracy, czyli ograniczenie roli właścicieli i podniesienie statusu pracowników.

Wartość pracy i wartość rzeczy są ze sobą skorelowane. Jeśli ktoś zarabia pracą 20 tys. rocznie, to mniej więcej tyle samo wydaje na różne rzeczy i usługi. Jeśli te rzeczy i usługi stanieją o połowę, to będzie mógł kupić tyle samo za 10tys., więc i zgodzi się pracować za tyle. Wiesz, co to jest deflacja, absolwencie ekonomii?


Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mowa o związku zakresu przywilejów właściciela z wartością posiadanej rzeczy.
>>Im większy przywilej tym wyższa wartość.
>Bzdurna bzdura
>>W moich postulatach stoi ograniczanie przywileju właściciela poprzez wycenę i opodatkowanie prywatnego mienia a zatem moje postulaty prowadzą do obniżenia wartości rzeczy co było mi juz wielokrotnie zarzucane.
>Całkowite zniesienie prawa własności jeszcze bardziej by obniżyło wartość rzeczy - do zera. Jeśli to taka korzyść, czemu tak nie pójść na całość?
>>Przy czym ja tego zarzutu nie przyjmuje za zarzut bo obniżenie wartości rzeczy to podniesienie wartości pracy, czyli ograniczenie roli właścicieli i podniesienie statusu pracowników.
>Wartość pracy i wartość rzeczy są ze sobą skorelowane. Jeśli ktoś zarabia pracą 20 tys. rocznie, to mniej więcej tyle samo wydaje na różne rzeczy i usługi. Jeśli te rzeczy i usługi stanieją o połowę, to będzie mógł kupić tyle samo za 10tys., więc i zgodzi się pracować za tyle. Wiesz, co to jest deflacja, absolwencie ekonomii?
>
Wzruszają mnie nutrie.


Absolwencie nie wiem czego zauważ, ze obok siebie funkcjonują 2 różne dochody:
1. dochód z pracy
2. dochód kapitałowy

Te dwa dochody są odwrotnie proporcjonalne, im jeden wyższy tym drugi niższy.

Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
03-05-2016 16:20 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
Ty tę ekonomię to chyba na Akademii Smorgońskiej kończyłeś...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>Ty tę ekonomię to chyba na Akademii Smorgońskiej kończyłeś...

Dochód z posiadania powszechnie nazywamy zyskiem.
03-05-2016 18:00 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>>Ty tę ekonomię to chyba na Akademii Smorgońskiej kończyłeś...
>Dochód z posiadania powszechnie nazywamy zyskiem.

I dlatego dochod z pracy podnosisz obizeniem zysku. Logiczne.

Zeby mniej zaplacic przy kasie musze wiecej drozszych artykulow wsadzic do koszyka



03-05-2016 19:29 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>>>Ty tę ekonomię to chyba na Akademii Smorgońskiej kończyłeś...
>>Dochód z posiadania powszechnie nazywamy zyskiem.
>I dlatego dochod z pracy podnosisz obizeniem zysku. Logiczne.
>Zeby mniej zaplacic przy kasie musze wiecej drozszych artykulow wsadzic do koszyka
>

Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.

Lub droga do poprawy losu biedaka wiedzie poprzez rozproszenie nadmiernie skoncentrowanego kapitału.

Lub droga do poprawy egzystencji zwykłego człowieka prowadzi przez opodatkowanie własności prywatnej.

Jak wolisz. Wybierz sobie.
03-05-2016 19:38 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.

Gowno prawda. Jesli kapitalista nie jest skurwielem i mysli dalekowzrocznie to wzrastajacym zyskiem podzieli sie z pracownikiem. Takie firmy jak Google czy Instagram pokazuja, ze oplaca sie dzielic zyskiem z byza, ktora ten zysk w ogole generuje.

To, ze pracodawcy w Europie w wiekszosci jeszcze nie zrozumieli, ze tylko zadowolony pracownik przynosi zysk, nie sprawia, ze Twoj populistyczny frazes staje sie prawdziwy.

VW dostanie w tym roku po dupie, straci znaczna czesc zysku ale jego pracownikowm wcale placa nie wzrosnie.

Ja wiem, ze ty mowiac o obnizeniu zysku masz na mysli, zeby odebrac kapitaliscie i dac pracownikom. Ale takie zalatwienie sprawy rowniez nie jest dalekowzroczne. To stara spiewka, ktora juz Robin Hood i komunisci spiewali.
03-05-2016 20:14 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.
>Gowno prawda. Jesli kapitalista nie jest skurwielem i mysli dalekowzrocznie to wzrastajacym zyskiem podzieli sie z pracownikiem. Takie firmy jak Google czy Instagram pokazuja, ze oplaca sie dzielic zyskiem z byza, ktora ten zysk w ogole generuje.
>To, ze pracodawcy w Europie w wiekszosci jeszcze nie zrozumieli, ze tylko zadowolony pracownik przynosi zysk, nie sprawia, ze Twoj populistyczny frazes staje sie prawdziwy.
>VW dostanie w tym roku po dupie, straci znaczna czesc zysku ale jego pracownikowm wcale placa nie wzrosnie.
>Ja wiem, ze ty mowiac o obnizeniu zysku masz na mysli, zeby odebrac kapitaliscie i dac pracownikom. Ale takie zalatwienie sprawy rowniez nie jest dalekowzroczne. To stara spiewka, ktora juz Robin Hood i komunisci spiewali.

Stara śpiewka ale jara. Robin Hood postać negatywna, który raj na ziemi próbował zamienić w piekło.
Nie zapominaj, ze w niektórych krajach szczęśliwa biedota dosłownie zabijala kapitalistów ze szczęścia.
Później, kiedy wydostanę się z fabryki.
04-05-2016 08:25 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Później, kiedy wydostanę się z fabryki.
Więżą Cię tam, biedaku... Hrabia Monte Christo się znalazł, uwięziony dla odmiany nie w zamku na wyspie, tylko w fabryce
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Później, kiedy wydostanę się z fabryki.
>Więżą Cię tam, biedaku... Hrabia Monte Christo się znalazł, uwięziony dla odmiany nie w zamku na wyspie, tylko w fabryce
>

Kiedy ostatnio zmieniałaś pracę i zostałaś zatrudniona przez całkowicie obcych ci ludzi?
Bo może ty bazujesz na pewnych błędnych wyobrażeniach. Próbowałaś juz szukać pracy w obcym państwie?

Tylko mi nie mów, ze wymądrzasz się z pozycji osoby, która od 15 lat wykonuje tę samą pracę w gronie znajomych.
05-05-2016 20:10 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)

>Kiedy ostatnio zmieniałaś pracę i zostałaś zatrudniona przez całkowicie obcych ci ludzi?
W 2005 roku.
>Bo może ty bazujesz na pewnych błędnych wyobrażeniach. Próbowałaś juz szukać pracy w obcym państwie?
A po co?
>Tylko mi nie mów, ze wymądrzasz się z pozycji osoby, która od 15 lat wykonuje tę samą pracę w gronie znajomych.
Od 11. Jak już poznałam nowych współpracowników, to zostali moimi znajomymi i teraz są. A Ty od jak dawna pracujesz w tym samym miejscu? 3 lata, 4, 5? I co, nadal nie znasz nikogo? Jak Ty tak możesz funkcjonować?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.
>Gowno prawda. Jesli kapitalista nie jest skurwielem i mysli dalekowzrocznie to wzrastajacym zyskiem podzieli sie z pracownikiem. Takie firmy jak Google czy Instagram pokazuja, ze oplaca sie dzielic zyskiem z byza, ktora ten zysk w ogole generuje.
>To, ze pracodawcy w Europie w wiekszosci jeszcze nie zrozumieli, ze tylko zadowolony pracownik przynosi zysk, nie sprawia, ze Twoj populistyczny frazes staje sie prawdziwy.
>VW dostanie w tym roku po dupie, straci znaczna czesc zysku ale jego pracownikowm wcale placa nie wzrosnie.
>Ja wiem, ze ty mowiac o obnizeniu zysku masz na mysli, zeby odebrac kapitaliscie i dac pracownikom. Ale takie zalatwienie sprawy rowniez nie jest dalekowzroczne. To stara spiewka, ktora juz Robin Hood i komunisci spiewali.

Dużo by o tym mówić, zamiast tego streszczę się.

Po pierwsze, weź choć raz pod rozwagę to, że nadmierna koncentracja kapitału jest niedobra dla wszystkich. Niedobra dla biedoty, bo buduje 3 piętrowe jachty dla kapitalistów zamiast sama siebie wyżywić i niedobra dla bogaczy, którzy muszą w tych warunkach nieustannie bronić swojego kapitału, zmuszać wrogo nastawionych ludzi do uznania swojej własności zamiast organizować procesy produkcyjne na bazie akceptacji hierarchii i podziału ról społecznych. Weźmiesz pod rozwagę?

Dwa elementy są ważne w tej dyskusji:
1. Procesy produkcyjne i handlowe opierają się na bogaceniu się kapitalistów. Można powiedzieć, że bogacenie się kapitalisty i produkcja, handel to dwa wymiary jednego zdarzenia.
2. Kapitalista organizuje produkcję, handel wtedy i tylko wtedy kiedy może wzbogacić się. Kiedy nie może wzbogacić się nie kiwnie nawet palcem w bucie.

Proste wnioski:
1. WARUNKIEM KONIECZNYM organizacji produkcji i handlu w kapitalizmie jest MOŻLIWOŚĆ wzbogacenia się.
2. W warunkach nadmiernie skoncentrowanego kapitału NIE MA MOŻLIWOŚCI wzbogacenia się, bo kapitaliści posiadają już wszystko bo tylko posiadać można.
3. Nadmiernie skoncentrowany kapitał i wraz z nim brak możliwości wzbogacenia się prowadzi do spadku produkcji i konsumpcji, prowadzi do niskiego poziomu zaspokojenia potrzeb i silnych napięć społecznych.
4. Aby kapitalizm działał poprawnie potrzeba kapitalistom upuszczać krwi, konsumować ich zyski, opodatkować ich własność aby bogactwo nie było stanem, który można osiągnąć lecz ciągłym dążeniem do zysków potrzebnych na pokrycie podatku od własności, pozwalających zachować własność.

Komuś może zdawać się, że opodatkowanie własności zabiłoby dążenie kapitalistów do zysku. Pęd do zysku, pęd do posiadania, pęd do władania, pęd do bycia właścicielem nie różni się jednak zbytnio od popędu seksualnego - to jest przymus. Człowiek będzie próbował zaspokoić potrzebę władania w każdych warunkach, również w warunkach opodatkowanej własności.

Oczywiście, że nie może być zbyt ciężko wzbogacić się. Toteż podatek od własności ma się rozciągać na wszystkich i przez wszystkich ma być demokratycznie określany. W określonych warunkach w każdym człowieku obudzi się pęd do władania do posiadania i zarazem chęć obniżania podatku w nadziei, że to pomoże zostać mu właścicielem. Należałoby się spodziewać, że taki podatek będzie falował raz w dół raz w górę, odpowiadając powszechnym nastrojom, raz powszechnej nadziei na stanie się kapitalistą, raz utracie ten nadziei i chęcią obrony przed roszczeniami kapitalistów.

Taki podatek to nie jest złe rozwiązanie to jest pozytywny kapitalizm nastawiony na rozwój społeczny.

Co poniektórym, którzy być może żyją nadzieją, że zdobędą kupę kasy i będą żyć z odsetek może wydawać się to złe rozwiązanie ale naprawdę źle byłoby wtedy, gdyby ktoś zdobył kupę kasy i żył z odsetek, bo wówczas byłby zwykłym społecznym pasożytem. Natura ma w zwyczaju tworzyć mechanizmy obronne przed pasożytami więc wcześniej czy później gospodarz pasożyta obróci się przeciw niemu a wówczas pasożytowi nie będzie przyjemnie.

W tej chwili urzędnicy przecież poprzez podatki dochodowe, pośrednie i inne oraz poprzez dodruk pieniądza próbują realizować tę samą strategię upuszczania kapitalistom krwi. Jest to jednak tak źle zrealizowane, że nabudowała się na tym potężna biurokracja pod postacią przeróżnych urzędów przede wszystkim skarbowych, księgowości, sektora finansowego, sądów, adwokatów - czysty absurd. Moja koncepcja demokratycznie określanego podatku od własności automatycznie rozliczanego w powszechnej księdze kapitału załatwia to 1000x efektywniej. Ludzie mogą leżeć na plaży, popijać piwko i opalać się zamiast wypełniać miliardy kwitów.
04-05-2016 09:52 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nadmierna koncentracja kapitału jest niedobra [...] bo buduje 3 piętrowe jachty dla kapitalistów zamiast sama siebie wyżywić [...] Natura ma w zwyczaju tworzyć mechanizmy obronne przed pasożytami więc wcześniej czy później gospodarz pasożyta obróci się przeciw niemu
Skoro natura i tak stworzy mechanizm obronny, po co tę niedobrą koncentrację kapitału, powodującą budowanie trzypiętrowych jachtów, zwalczać krystkonizmem? Nie lepiej to poczekać?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>nadmierna koncentracja kapitału jest niedobra [...] bo buduje 3 piętrowe jachty dla kapitalistów zamiast sama siebie wyżywić [...] Natura ma w zwyczaju tworzyć mechanizmy obronne przed pasożytami więc wcześniej czy później gospodarz pasożyta obróci się przeciw niemu
>Skoro natura i tak stworzy mechanizm obronny, po co tę niedobrą koncentrację kapitału, powodującą budowanie trzypiętrowych jachtów, zwalczać krystkonizmem? Nie lepiej to poczekać?
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


To jest właśnie to. Natura zadziałała.
Krystkonizm to obrona przed pasożytnictwem.
04-05-2016 11:27 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To jest właśnie to. Natura zadziałała.
>Krystkonizm to obrona przed pasożytnictwem.
Ale przecież nie krystkonizm rządzi, krystkonizm jest tylko opozycją!

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>To jest właśnie to. Natura zadziałała.
>>Krystkonizm to obrona przed pasożytnictwem.
>Ale przecież nie krystkonizm rządzi, krystkonizm jest tylko opozycją!
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Obrona zawsze jest opozycją. Kiedy przestaje nią być, przestaje być tez obroną.
Różnica pomiędzy obroną a atakiem zależy tylko od tego kto akurat zwycięża.
04-05-2016 16:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>To jest właśnie to. Natura zadziałała.
>>>Krystkonizm to obrona przed pasożytnictwem.
>>Ale przecież nie krystkonizm rządzi, krystkonizm jest tylko opozycją!
>Obrona zawsze jest opozycją.
Pewnie, dlatego twierdzę, że krystkonizm nie działa, a nie że obrona nie jest opozycją.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
04-05-2016 17:24 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>To jest właśnie to. Natura zadziałała.
>>>>Krystkonizm to obrona przed pasożytnictwem.
>>>Ale przecież nie krystkonizm rządzi, krystkonizm jest tylko opozycją!
>>Obrona zawsze jest opozycją.
>Pewnie, dlatego twierdzę, że krystkonizm nie działa, a nie że obrona nie jest opozycją.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Każde działanie ma swój początek i koniec.
Jakos to wszystko musi się zacząć.
Zaczynamy od pogaduszek i naruszania tabu jakim jest "własność" a potem przechodimy do realnych zmian społecznych, kiedy juz palpitacje serca u Szarleya, Jacka i paru jeszcze miną. Za szybko nie można bo opór zbyt duży. Potrzeba powoli.
szarley (54913 punktów)
>Zaczynamy od pogaduszek i naruszania tabu jakim jest "własność" a potem przechodimy do realnych zmian społecznych, kiedy juz palpitacje serca u Szarleya, Jacka i paru jeszcze miną.

Skoro już wywołałeś moje imię...

Miną jeśli wykażesz minimum honoru. Postawiłeś mi zarzut. Udowodnij lub przeproś. Złość, którą budzisz nie bierze się jedynie z twoich pomysłów ale bardziej ze skłonności do stawiania sobie chochoła i obrażania go

Może ja też mam fantazję do dorabiania tobie życiorysu?
04-05-2016 21:40 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Każde działanie ma swój początek i koniec.
>>Jakos to wszystko musi się zacząć.
To pewnie jakoś się zacznie Twoje wycinanie niepotrzebnego cytowania poprzedników.

>palpitacje serca u Szarleya, Jacka i paru jeszcze miną


>Za szybko nie można bo opór zbyt duży. Potrzeba powoli.
Ale Ty z tym wycinaniem również stawiasz niemały opór.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Każde działanie ma swój początek i koniec.
>>>Jakos to wszystko musi się zacząć.
>To pewnie jakoś się zacznie Twoje wycinanie niepotrzebnego cytowania poprzedników.
>>palpitacje serca u Szarleya, Jacka i paru jeszcze miną
>
>>Za szybko nie można bo opór zbyt duży. Potrzeba powoli.
>Ale Ty z tym wycinaniem również stawiasz niemały opór.

Jest dużo wypowiedzi wulgarnych, pogardliwych, skrajnie agresywnych. Warto podkreślać argumentację przeciwników broniących określonych wartości, żeby demaskować podstawy tych wartości.

Rezygnować z podkreślenia nazwania mnie śmieciem w rozmowie o kapitalizmie? Na tym forum jest wielu inteligentnych, wykształconych ludzi. Wg mnie nie mogą takiej pogardy po prostu zignorować lecz muszą nabrać do niej określonego stosunku. Na to liczę.

Jeśli moje opisy kapitału, jako hierarchii ludzkiej woli w wymiarze stosunków społecznych, mają sens ta rozmowa wróci a wówczas cała pogarda i wszystkie plwociny wyplute na mnie nabiorą nowego znaczenia dając mi lekką przewagę.
05-05-2016 00:02 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jest dużo wypowiedzi wulgarnych, pogardliwych, skrajnie agresywnych [...] wszystkie plwociny wyplute na mnie nabiorą nowego znaczenia dając mi lekką przewagę.
Przewaga należy się lepiej argumentującemu, a jak chcesz wygrywać dzięki wylewanym tu na Ciebie pomyjom, to będzie to może i specyficzna, ale jednak erystyka.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
05-05-2016 00:17 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Jest dużo wypowiedzi wulgarnych, pogardliwych, skrajnie agresywnych [...] wszystkie plwociny wyplute na mnie nabiorą nowego znaczenia dając mi lekką przewagę.
>Przewaga należy się lepiej argumentującemu, a jak chcesz wygrywać dzięki wylewanym tu na Ciebie pomyjom, to będzie to może i specyficzna, ale jednak erystyka.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Wezmę to pod uwagę. Nie mam jeszcze żadnej konkretnej strategii. Dopiero szukam odpowiednich metod. Zbyt często ulegam chwilowym emocjom.
Znajdę w końcu odpowiedni sposób działania.
05-05-2016 01:17 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Znajdę w końcu odpowiedni sposób działania.
Trzymam kciuki (chamstwu nie kibicowałabym).


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-05-2016 19:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.
Napisał zwolennik nieograniczonego wyzysku

>Lub droga do poprawy losu biedaka wiedzie poprzez rozproszenie nadmiernie skoncentrowanego kapitału.
Napisał zwolennik nieopodatkowanej koncentracji kapitału w ręku właścicilela jamalskiego rurociągu

>Lub droga do poprawy egzystencji zwykłego człowieka prowadzi przez opodatkowanie własności prywatnej.
Napisał zwolennik likwidacji wszelkiej ściągalności podatków

>Jak wolisz. Wybierz sobie.
Napisał człowiek, który podszywa się pod absolwenta wyższej uczelni, który maturę kupił na jarmarku i poradzi tylko obrażać innych

Twierdzisz, że traktowanie innego człowieka zależy od jego stanu posiadania?
Jeśli wyniosłeś tę zasadę z domu to wiem jaki zawód pełniła twoja matka
03-05-2016 23:53 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Droga do poprawy życia pracownika wiedzie przez obniżenie zysku kapitalisty.
>Napisał zwolennik nieograniczonego wyzysku
>>Lub droga do poprawy losu biedaka wiedzie poprzez rozproszenie nadmiernie skoncentrowanego kapitału.
>Napisał zwolennik nieopodatkowanej koncentracji kapitału w ręku właścicilela jamalskiego rurociągu
>>Lub droga do poprawy egzystencji zwykłego człowieka prowadzi przez opodatkowanie własności prywatnej.
>Napisał zwolennik likwidacji wszelkiej ściągalności podatków
>>Jak wolisz. Wybierz sobie.
>Napisał człowiek, który podszywa się pod absolwenta wyższej uczelni, który maturę kupił na jarmarku i poradzi tylko obrażać innych

To twoja interpretacja i na dodatek fałszywa, tylko na pokaz.
Mam uwierzyć ci, że nie chcesz postulowanych przeze mnie zmian, choć tobie opłacają się lecz martwisz się o innych? W życiu!

>Twierdzisz, że traktowanie innego człowieka zależy od jego stanu posiadania?
>Jeśli wyniosłeś tę zasadę z domu to wiem jaki zawód pełniła twoja matka

Pitu, pitu. Chcesz uszanować innego człowieka to mu zapłać. Nie chcesz mu zapłacić? Taki to szacunek. Kiedy fundujesz biednym dzieciom stypendia, czy ich biedni rodzice muszą się przed tobą czołgać?
Wciąż słyszy się o tym, jak to innym pomaga się, jak to innym rozdaje się, z tym, że ja uważam, że to taka pomoc jak w przypadków skinów, którzy pomogli babci - przestali ją kopać.

Nie rób z innych ludzi biedaków to nie będę musieli do ciebie czołgać się po stypendium dla dziecka. Sami sobie zapracują samo sobie zapłacą - łaski bez.
Aaa ty to lubisz?! Rzucić ochłap ze stołu biedakowi, z jedzenia, które wytworzyli biedacy?
04-05-2016 00:11 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Pitu, pitu. Chcesz uszanować innego człowieka to mu zapłać. Nie chcesz mu zapłacić? Taki to szacunek.

Teraz wiesz juz dlaczego nie jestes tutaj szanowany - bo nie placisz nam za szacunek.

Wplac na moje konto 1000€ to bede Cie szzanowal
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Pitu, pitu. Chcesz uszanować innego człowieka to mu zapłać. Nie chcesz mu zapłacić? Taki to szacunek.
>Teraz wiesz juz dlaczego nie jestes tutaj szanowany - bo nie placisz nam za szacunek.
>Wplac na moje konto 1000€ to bede Cie szzanowal

Będzie za co to zapłacę.
Jak wcześniej dasz zarobić.

To jest tylko wydruk z drukarki, zapis pliku na twardym dysku, nasz stosunek do siebie nawzajem wyrażony liczbowo.
04-05-2016 00:27 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Noe rozmawiam z plebsem. Spadaj
Albo zaplac.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Noe rozmawiam z plebsem. Spadaj
>Albo zaplac.

Politykom płaci się, więc to ty mnie doceń.
Ach nie jestem politykiem tylko robotnikiem? No tak.

Pewien sukces jednak osiągnąłem. Nie ląduje natychmiast w bazgrołach a moje poglądy przeniknęły już do kilku umysłów. Nie od razu potrzeba ze mną zgodzić się. Na początek wystarczy świadomość moich przekonań i przyzwyczajenie do nich. Krok po kroku.
04-05-2016 07:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>To twoja interpretacja i na dodatek fałszywa.
Udowodniona. Udowodniłem ci, że w twoim systemie podatki będą groszowe, a wydatki biedoty moc większe. Sam udowadniałeś, że pracownicy nie powinni mieć żadnych praw.
Udowodniłem ci, że przy braku ubezpieczeń i maksymalnym stanie konta równym czteromiesięcznym oszczędnościom, każda trudnoleczalna choroba kładzie człowieka do trumny
Udowodniłem, że przy braku jakiejkolwiek państwowej kontroli i jawności głosowań nad podatkami, właściciel jamalskiego rurociągu zmusi cię do czego zechce.
Natomiast ty nadal nie odpowiedziałeś, co zrobisz komuś, kto podatków nie zapłaci. Kiś-kiś? Nadal nie odpowiedziałeś jak wygospodarować każdego dnia kilka tysięcy godzin (!) na głosowania nad uznaniem czyjejś własności/niewłasności akceptacją mandatów, sprawdzaniem wiarogodności firm czy klientów i stanu zdrowia mikroubezpieczycieli.
Nie odpowiedziałeś Jackowi, jak zbudować dom permanentnie nadzorując robotników, żeby im płacić po położeniu każdej cegły.

>Mam uwierzyć ci, że nie chcesz postulowanych przeze mnie zmian, choć tobie opłacają się lecz martwisz się o innych? W życiu!
Wierzysz w co chcesz, to twoja rzecz. Uwierzyłeś, że moja praca to niecnierobienie

Oczywiście w twoim systemie płaciłbym mniejsze podatki.

Dowód:
Postulujesz 1% miesięcznie od wartości mojego majątku.
Rejestruję tylko ogrodzenie mojego domu (bez przejścia ogrodzenia nikt do domu nie wejdzie) a przecież postawionego płotu nikt nie kupi! Nikt nie będzie kupował słupków wbitych w ziemię i wykopywał używanych skoro w sklepie kupi nowe i bez wykopywania. Może więc ktoś wyceni mój płot na 100 złotych i zapłacę 12 złotych rocznie. Mojej firmy nikt nie wyceni, bo jest w mojej głowie.
Ile więc zapłacę? 12 złotych rocznie!
Nadal zalegasz z odpowiedzią na pytania co zrobisz jeśli nie zapłacę?

Zbłaźniłeś się pisząc : Cytat:

Mogę z tobą iść jednak na pewien kompromis.
Własność intelektualna w zamian za opodatkowanie własności intelektualnej.


Oczywiście w chorym rojeniu swoim wyobrażasz sobie, że od dochodu z patentów nie opłacam podatku, bo w swojej wiedzy o społeczeństwie i państwie zatrzymałeś się na poziomie czterolatka. Chcesz uznać moje prawa pod warunkiem zapłacenia 12% rocznie? Teraz płacę 15%

Ja absolutnie nie wierzę, że ty chcesz czegokolwiek dobrego dla innych. Proponujesz system, w którym TY jesteś zwolniony z podatków, a korzystasz z podatków płaconych przez emerytów, sklepowe i listonoszy zarabiających dziennie tyle, ile ty przez godzinę

>>Twierdzisz, że traktowanie innego człowieka zależy od jego stanu posiadania?
>>Jeśli wyniosłeś tę zasadę z domu to wiem jaki zawód pełniła twoja matka
>Pitu, pitu. Chcesz uszanować innego człowieka to mu zapłać.
Na milę prostytucją pachnie

>Kiedy fundujesz biednym dzieciom stypendia, czy ich biedni rodzice muszą się przed tobą czołgać?
Znów chora wyobraźnia zaczęła pracować?

>Nie rób z innych ludzi biedaków to nie będę musieli do ciebie czołgać się po stypendium dla dziecka.
Znów chora wyobraźnia zaczęła pracować?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu jak zawsze oszukujesz licząc, ze zajęty pracą w fabryce nie będę mógł się twoim oszustwom sprzeciwić:
1. Zestawiasz obok siebie podatek dochodowy z postulowanym przeze mnie podatkiem od wartości mienia jakby te dwa podatki miały tę samą podstawę - fałsz
2. Sugerujesz, ze nikt prócz ciebie nie zarejestruje w księdze kapitału domu, w ktorym mieszkasz jako swój, choć ty go nie zarejestrujesz w tej księdze - fałsz - ktoś znajdzie się i zrobi czego ty nie zrobiłeś i zostaniesz z samym płotem
3. Sugerujesz, ze współcześnie ludzie są państwowo leczeni - fałsz - czekają na zabiegi tyle, żeby ich nie doczekać, choć konieczne są natychmiast. Socjalizm nie działa, dodatkowo zniechęca fałszywymi przekonaniami, żeby nie dbać o zdrowie
4. Sugerujesz, ze ewidencja składników wartosciowego mienia przy akceptacji większości w kapitale bo nie chodzi o większość w liczbie członków systemu jest technicznie nierozwiązywalna - fałsz
Wszystko fałsz
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu jak zawsze oszukujesz licząc, ze zajęty pracą w fabryce nie będę mógł się twoim oszustwom sprzeciwić:
Miałeś dłuuugie miesiące na odpowiedź

>1. Zestawiasz obok siebie podatek dochodowy z postulowanym przeze mnie podatkiem od wartości mienia jakby te dwa podatki miały tę samą podstawę - fałsz
A jaką wartość ma prawo autorskie wg ciebie? Jak je wycenić?

>2. Sugerujesz, ze nikt prócz ciebie nie zarejestruje w księdze kapitału domu, w ktorym mieszkasz jako swój, choć ty go nie zarejestrujesz w tej księdze - fałsz - ktoś znajdzie się i zrobi czego ty nie zrobiłeś i zostaniesz z samym płotem

A jak do tego domu wejdzie?
Po co mu dom do którego nie może wejść?
Ja mieszkam w tym domu, który ktoś sobie "zarejestrował" i co dalej? Mieszkam w nim.
CO DALEJ!!!!!

>3. Sugerujesz, ze współcześnie ludzie są państwowo leczeni - fałsz - czekają na zabiegi tyle, żeby ich nie doczekać, choć konieczne są natychmiast. Socjalizm nie działa,
Działa, ty masz w Berlinie prawo do zdrowotnej opieki na poziomie w Polce niedostępnym, wskaż jak w twoim świecie robotnik z bardzo dobrą pensją np 5000 zł/mies zapłaci za operację wartą 30 000

>dodatkowo zniechęca fałszywymi przekonaniami, żeby nie dbać o zdrowie
Możesz dbać, wypadki chodzą po ludziach choroby nawet dbałych nachodzą

>4. Sugerujesz, ze ewidencja składników wartosciowego mienia przy akceptacji większości w kapitale bo nie chodzi o większość w liczbie członków systemu jest technicznie nierozwiązywalna - fałsz
To udowodnij, że jest rozwiązywalna
(pogrubienie moje)
Z pogrubionych słów wynika, że głosuje się proporcjonalnie do kapitału, kto nie ma niczego, nie ma też prawa głosu. W perspektywie właściciel jamalskiego gazociągu sam sobie podatek określi... I ty chcesz do tego "systemu" przekonać biedotę???

Może też udowodnisz łaskawie, że moja praca to nicnierobienie? Projekt nad którym pracuję robi się sam?
03-05-2016 19:45 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
Pracuję. Mam z tego jakiś tam dochód.
Mam dom. Zysk z tytułu jego posiadania = 0.
Dochód z posiadania obniżony maksymalnie, bardziej nie można. To dlaczego, qźwa, dochód z pracy wciąż taki sam? Ot, krystkońska ekonomia z AS rodem...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>Pracuję. Mam z tego jakiś tam dochód.
>Mam dom. Zysk z tytułu jego posiadania = 0.
>Dochód z posiadania obniżony maksymalnie, bardziej nie można. To dlaczego, qźwa, dochód z pracy wciąż taki sam? Ot, krystkońska ekonomia z AS rodem...
>

Gdybyś mieszkała w wiosce, w której jedynym pracodawcą byłaby piekarnia należąca do jednego człowieka, kupowałabyś upieczone przez siebie samą w piekarni bułki z wynagrodzenia uzyskanego za pracę w tej piekarni, zapewniając tym samym właścicielowi zysk.

Właściciel piekarni wykorzystałby tak zdobyte zyski do odkupienia twojego mieszkania, które następnie wynająłby ci, dla osiągnięcia jeszcze większego zysku.

Efekt kapitalizmu jest taki, że robisz w życiu to, co i tak robiłabyś, czyli dążysz do zaspokojenia potrzeb, z tym, że na smyczy u innego człowieka.
04-05-2016 00:08 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>>Pracuję. Mam z tego jakiś tam dochód.
>>Mam dom. Zysk z tytułu jego posiadania = 0.
>>Dochód z posiadania obniżony maksymalnie, bardziej nie można. To dlaczego, qźwa, dochód z pracy wciąż taki sam? Ot, krystkońska ekonomia z AS rodem...
>>
>Gdybyś mieszkała w wiosce, w której jedynym pracodawcą byłaby piekarnia należąca do jednego człowieka, kupowałabyś upieczone przez siebie samą w piekarni bułki z wynagrodzenia uzyskanego za pracę w tej piekarni, zapewniając tym samym właścicielowi zysk.
>Właściciel piekarni wykorzystałby tak zdobyte zyski do odkupienia twojego mieszkania, które następnie wynająłby ci, dla osiągnięcia jeszcze większego zysku.
>Efekt kapitalizmu jest taki, że robisz w życiu to, co i tak robiłabyś, czyli dążysz do zaspokojenia potrzeb, z tym, że na smyczy u innego człowieka.

Zalezy za ile by kupil te mieszkanie. Jesli za powiedzmy 200000 i wynajal by za 1000 to by zaczal dopiero od 300 czy 400 miesiaca zyskiwac

Poza tym na wsi u Lilly sa 4 piekarnie i jeden supersam
04-05-2016 08:06 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Gdybyś mieszkała w wiosce, w której jedynym pracodawcą byłaby piekarnia należąca do jednego człowieka, kupowałabyś upieczone przez siebie samą w piekarni bułki z wynagrodzenia uzyskanego za pracę w tej piekarni, zapewniając tym samym właścicielowi zysk.
Wątpię. Możliwe, że kupowałabym bułki, ale pracowałabym np. w warzywniaku w pobliskim miasteczku. Albo gdziekolwiek. Już nie ma pańszczyzny i przypisania chłopa do ziemi. Mam wybór i szukam pracy, jaka mi odpowiada, a nie jaka jest za płotem.
>Właściciel piekarni wykorzystałby tak zdobyte zyski do odkupienia twojego mieszkania, które następnie wynająłby ci, dla osiągnięcia jeszcze większego zysku.
Pitolisz Waszmość, do zawarcia umowy kupna-sprzedaży potrzebne są dwie strony. A ja nie sprzedam domu i co mi zrobisz?
>Efekt kapitalizmu jest taki, że robisz w życiu to, co i tak robiłabyś, czyli dążysz do zaspokojenia potrzeb, z tym, że na smyczy u innego człowieka.
Weźże raz się skup i zerwij tę smycz, na której chodzisz. Ja jestem wolna i robię, co chcę, w tym pracuję, gdzie chcę. Jak mi nie odpowiada praca, to szukam czegoś innego. Już tak kilka razy w życiu zrobiłam, że zmieniłam firmę. Ty nie umiesz czy się boisz?
04-05-2016 23:23 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Gdybyś mieszkała w wiosce, w której jedynym pracodawcą byłaby piekarnia należąca do jednego człowieka, kupowałabyś upieczone przez siebie samą w piekarni bułki z wynagrodzenia uzyskanego za pracę w tej piekarni, zapewniając tym samym właścicielowi zysk.
>Wątpię. Możliwe, że kupowałabym bułki, ale pracowałabym np. w warzywniaku w pobliskim miasteczku. Albo gdziekolwiek. Już nie ma pańszczyzny i przypisania chłopa do ziemi. Mam wybór i szukam pracy, jaka mi odpowiada, a nie jaka jest za płotem.

Sądzisz, że warzywniaki utrzymają się? Że sieci handlowe nie zapewnią warzyw lepszej jakości, świeższych, bardziej ekologicznych i w niższej cenie? Że upadły tylko osiedlowe sklepiki ogólnospożywcze a warzywniaki będą już zawsze?
Nie bądź naiwna. Wszystko przekształci się w kilka sieci należących ostatecznie do jednej grupy kapitałowej, to tylko kwestia czasu.
No oczywiście o ile zasady społeczne nie zostaną zmienione.

>>Właściciel piekarni wykorzystałby tak zdobyte zyski do odkupienia twojego mieszkania, które następnie wynająłby ci, dla osiągnięcia jeszcze większego zysku.
>Pitolisz Waszmość, do zawarcia umowy kupna-sprzedaży potrzebne są dwie strony. A ja nie sprzedam domu i co mi zrobisz?

Zastanów się. Z niskim dochodem albo bez niego zaczniesz się zadłużać. Przejęcie twojego domu w takich warunkach to już tylko kwestia czasu.

>>Efekt kapitalizmu jest taki, że robisz w życiu to, co i tak robiłabyś, czyli dążysz do zaspokojenia potrzeb, z tym, że na smyczy u innego człowieka.
>Weźże raz się skup i zerwij tę smycz, na której chodzisz. Ja jestem wolna i robię, co chcę, w tym pracuję, gdzie chcę. Jak mi nie odpowiada praca, to szukam czegoś innego. Już tak kilka razy w życiu zrobiłam, że zmieniłam firmę. Ty nie umiesz czy się boisz?

Sprawy są takie
Jedna to taka, że raz już zbankrutowałem, wiem czym to pachnie, nie polecam, można zniszczyć sobie całe życie i tylko debil porywa się na własny biznes w czasie kiedy rynek dzielą pomiędzy sobą koncerny. Debil albo kamikadze.
Druga to taka, że poznałem się już firmy na tyle (wyłączając z tego oczywiście takie przypadki jak twoja państwowa posadka), żeby wiedzieć, że wszędzie panują te same syfiaste stosunki wewnętrzne. Przenieść się do innej firmy, żeby wylądować znowu na dnie? Dziękuję bardzo to już lepiej sobie postoję.
Trzeci prozaiczna, nie stać mnie na ryzyko, że z nową pracą pójdzie cokolwiek nie tak i stracę choć jednotygodniowe wynagrodzenie. Nie mogę nawet 5 EUR nie zarobić na czas bo lecę z cudzego mieszkania na pysk. To nie są żarty nie myśl sobie.
05-05-2016 19:59 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)

>Sądzisz, że warzywniaki utrzymają się? Że sieci handlowe nie zapewnią warzyw lepszej jakości (...)
To się zatrudnię w sieci, w czym problem?

>Zastanów się. Z niskim dochodem albo bez niego zaczniesz się zadłużać. Przejęcie twojego domu w takich warunkach to już tylko kwestia czasu.
Zdarzają się takie przypadki, ale nie są masowe. Większość wyjeżdża do pracy do Londynu albo Oslo, ratując w ten sposób dom i byt rodziny.
Niektórzy wloką rodzinę za sobą, wynajmują luksusowe mieszkanie i jęczą, że im ciężko. Ale to przypadki patologiczne.
>Jedna to taka, że raz już zbankrutowałem, wiem czym to pachnie, nie polecam, można zniszczyć sobie całe życie i tylko debil porywa się na własny biznes w czasie kiedy rynek dzielą pomiędzy sobą koncerny. Debil albo kamikadze.
Jaja sobie Waszmość robisz? W Polsce roi się od drobnych biznesmenów. Może kokosów nie mają, ale żyją nieźle.
>(wyłączając z tego oczywiście takie przypadki jak twoja państwowa posadka)
Nie jestem na "państwowej posadce", goń się Waść. A nawet gdyby, nie Twój interes.
>Przenieść się do innej firmy, żeby wylądować znowu na dnie? Dziękuję bardzo to już lepiej sobie postoję.
A to sobie stój, jak Ci dobrze, tylko nie jarmol tu więcej.
>Nie mogę nawet 5 EUR nie zarobić na czas bo lecę z cudzego mieszkania na pysk. To nie są żarty nie myśl sobie.
Nie piernicz, nie polecisz po tygodniu. Masz umowę najmu? To ją sobie poczytaj. A najlepiej poszukaj tańszego mieszkania, może mniej wypasionego, za to takiego, które z łatwością utrzymasz. Może po polskiej stronie granicy?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To się zatrudnię w sieci, w czym problem?

Nie masz bladego pojęcia o czym mówisz a ja już mam. W amazonie kazali pracownikom nosić czujniki ruchu, żeby mieli świadomość, że komputer nieustannie analizuje ich ruch a kiedy zwolnią zaalarmuje przełożonego.
Gdybyś poznała miejsca, ludzi, zachowania które ja poznałem i nabrała świadomości panujących w tym świecie stosunków społecznych z miejsca rzuciłabyś pawiem. Wygodnictwo jednak nakaże ci wyprzeć tę niewygodną rzeczywistość.

>Zdarzają się takie przypadki, ale nie są masowe. Większość wyjeżdża do pracy do Londynu albo Oslo, ratując w ten sposób dom i byt rodziny.
>Niektórzy wloką rodzinę za sobą, wynajmują luksusowe mieszkanie i jęczą, że im ciężko. Ale to przypadki patologiczne.

No i na czym polegają te uratowane rodziny? Na przelewach pieniędzy?
A dzieje się to wszystko w imię jakich wartości? Jakich zasad? Dla dobra wspólnego? Śmiem wątpić.

>Jaja sobie Waszmość robisz? W Polsce roi się od drobnych biznesmenów. Może kokosów nie mają, ale żyją nieźle.

Jaki aktualnie biznes polecasz?
Ja np. nie polecam handlu internetowego bo zdarzy się tam dokładnie to samo co już zdarzyło się w handlu stacjonarnym, wszystko przejmą koncerny.

>Nie jestem na "państwowej posadce", goń się Waść. A nawet gdyby, nie Twój interes.

To rzeczywiście żaden argument. Postaram się powstrzymać od takich wybiegów.

>A to sobie stój, jak Ci dobrze, tylko nie jarmol tu więcej.

Masz rację potrzeba lepszej argumentacji a mniej narzekań. Wyszedłem ze słabej pozycji sfrustrowanego człowieka i muszę to przemienić. Nikt nie lubi narzekań, nikt nie podąża za frustracją. Muszę pesymizm przekształcić w optymizm ale w biedzie i zagrożeniu egzystencji to nie jest łatwe.

>Nie piernicz, nie polecisz po tygodniu. Masz umowę najmu? To ją sobie poczytaj. A najlepiej poszukaj tańszego mieszkania, może mniej wypasionego, za to takiego, które z łatwością utrzymasz. Może po polskiej stronie granicy?

Nie będę dojeżdżał codziennie 5 godzin do pracy, nie będę żył z dala od dzieci. Każdy ma swoje granice kompromisu moje są takie. Nie idę na aż tak zgniły kompromis z nikim.
06-05-2016 03:21 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Nie będę dojeżdżał codziennie 5 godzin do pracy, nie będę żył z dala od dzieci. Każdy ma swoje granice kompromisu moje są takie. Nie idę na aż tak zgniły kompromis z nikim.

W Hellersdorf lub Marzahn mieszkania 4-pokojowe sa po 600 Euro. U-Bahn,S-Bahn, Tram i Bus zawiezie Cie w kazde miejsce Berlina w gora 60 minut.
Takze nie p*****l, ze nie masz mozliwosci zmiany mieszkania. Masz ale wolisz belkotac.

Jestes zwyklym trollem a nie ucisnionym niewolnikiem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie będę dojeżdżał codziennie 5 godzin do pracy, nie będę żył z dala od dzieci. Każdy ma swoje granice kompromisu moje są takie. Nie idę na aż tak zgniły kompromis z nikim.
>W Hellersdorf lub Marzahn mieszkania 4-pokojowe sa po 600 Euro. U-Bahn,S-Bahn, Tram i Bus zawiezie Cie w kazde miejsce Berlina w gora 60 minut.
>Takze nie p*****l, ze nie masz mozliwosci zmiany mieszkania. Masz ale wolisz belkotac.
>Jestes zwyklym trollem a nie ucisnionym niewolnikiem
>

Czyli powonieniem dzieciom zmienić szkoły, przyjaciół i wszystko w imię zasad, wg których jedna firma posiada 1.000.000 mieszkań w Niemczech a Gastarbeiter nie ma prawa głosu?

Na co jeszcze muszę zgodzić się? Co jest dobre a co złe? Masz dla mnie jakiś morał?
Za dużo żądam za mało daje od siebie?

Wiesz już, ze natura działa w taki sposób, ze tylko ten, który rości dostaje a ten ten, który ulega, jemu inni wysysają całą krew?

W imię jakich wartości mam robić to, czego ode mnie oczekujesz? Takich, że na koniec będzie mi lepiej w życiu?
Nieprawda bo zachłanności innych nie ma końca. Zgódź się na to aby kilku ludzi posiadało 1.000.000 mieszkań a zapragną 10.000.000. Pracuj jak niewolnik dla swojego PANA a ten odwdzięczy ci się pragnieniem domu na księżycu.
W imię dobra wspólnego? Nie rób jaj.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie będę dojeżdżał codziennie 5 godzin do pracy, nie będę żył z dala od dzieci. Każdy ma swoje granice kompromisu moje są takie. Nie idę na aż tak zgniły kompromis z nikim.
>W Hellersdorf lub Marzahn mieszkania 4-pokojowe sa po 600 Euro. U-Bahn,S-Bahn, Tram i Bus zawiezie Cie w kazde miejsce Berlina w gora 60 minut.
>Takze nie p*****l, ze nie masz mozliwosci zmiany mieszkania. Masz ale wolisz belkotac.
>Jestes zwyklym trollem a nie ucisnionym niewolnikiem
>

Rozczarowuje mnie, ze ludzie tworzą takie filmy jak "Igrzyska Śmierci", w których przedstawia się rzekomo fantastycznie niesprawiedliwe stosunki społeczne po czym uradowana widownia nie zauważa, ze żyje w podobnych stosunkach społecznych.
Ale moich rozczarowań jest więcej lecz tymczasem udam się do niedocenianej pracy w fabryce, bo gdybym operował na liczbach wypełniając kolejne kwity, dzieląc liczby, mnożąc, dodając, odejmując byłbym doceniony.
Cholerny świat biurokratów. Powinna być jakaś dyrektywa europejska o konieczności przymusowego przeprowadzenia krystkona do miejsca odległego od pracy. Niewolnicy po skończeniu posługi nie powinni mieszać się z PANAMI.
04-05-2016 00:17 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dochód z pracy można podnieść jedynie obniżając dochód z posiadania i nie inaczej.
>Pracuję. Mam z tego jakiś tam dochód.
>Mam dom. Zysk z tytułu jego posiadania = 0.
>Dochód z posiadania obniżony maksymalnie, bardziej nie można. To dlaczego, qźwa, dochód z pracy wciąż taki sam? Ot, krystkońska ekonomia z AS rodem...
>

Dobrze powiedzmy sobie tylko coś jeszcze o hierarchii, bo zaraz spać, bo zaraz na powrót do fabryki.
Dlaczego hierarchia wśród ludzi jest tak istotna, że wszędzie na świecie wśród homo sapiens występuje, że jeśli współcześnie źle się w Moskwie o Stalinie wyrazi lub o Mao w Pekinie to się jeszcze w papę wyłapie?

Odpowiedź jest dość oczywista. Hierarchia to jedność. Brak hierarchii to wielość a hierarchia to jedność. Jeśli społeczeństwo ma wykonać jedno złożone działanie to konieczna jest jedność, wielu jakby jeden był.

Wg mnie hierarchia ma dwa wymiary:
1. Jedność w działaniu
2. Jedność w woli

Przyjęło się sądzić, że władcy, prezydenci, biskupi, kapitaliści jednoczą ludzi w działaniu, decydując za innych czynią z nich części większej machiny, zamieniają działania jednostek w złożone działanie społeczności.

Wg mnie nie jest to najistotniejsza rola władcy. Istotniejsze od zdecydowania za kogoś innego co ma teraz zrobić jest wpłynięcie na niego tak, że będzie chciał tego czego chce jego władca.
Król, władca, premier,kapitalista wpływem własnej woli zmienia wolę swojego podwładnego, że ten zaczyna chcieć tego, czego chce jego PAN.

Raczej nie potrzeba nikogo przekonywać do wartości społecznej jedności?
Jedność to złożone działania, nieraz bardzo złożone, w miejsce prostych działań niezwiązanej wielości.
Działanie jednostki w zależności z innymi jednostkami przynosi znacznie wyższe zaspokojenie potrzeb niż kiedy każdy sobie rzepkę sam skrobie.
Różnicę w efektywności działań złożonych i działań prostych można zaobserwować po różnicy efektów pracy maszyn złożonych i maszyn prostych. Działania złożone są efektywniejsze. Zaspokojenie jednostki działającej w społeczeństwie jest znacznie wyższe od zaspokojenia pustelnika działającego w pojedynkę.
04-05-2016 08:14 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)
A mogę wiedzieć, co Twoje wywody mają wspólnego z zerowym dochodem z tytułu posiadania przeze mnie domu?
>jeśli współcześnie źle się w Moskwie o Stalinie wyrazi lub o Mao w Pekinie to się jeszcze w papę wyłapie?
Bo trzeba uważać, do kogo się buzię otwiera Jak naplujesz na Stalina do Nocnego Wilka, to wyłapiesz
05-05-2016 00:04 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A mogę wiedzieć, co Twoje wywody mają wspólnego z zerowym dochodem z tytułu posiadania przeze mnie domu?

Wróćmy zatem do tematu.

Zakres przywilejów właściciela a wartość kapitału.

Przeanalizujmy jak na wartość kapitału wpłynie rozszerzenie uprawnień właściciela. Do analizy posłużmy się nowymi, zmyślonymi uprawnieniami kapitalisty. Załóżmy, że od dziś każdy właściciel nieruchomości ma prawo do 10% wszystkich dochodów uzyskiwanych z pracy wykonywanej w odległości do jednego obwodu nieruchomości od granic posiadłości.
Jak wg was takie dodatkowe uprawnienie właściciela wpłynęłoby na wartość jego mienia?

Przeanalizujmy też odwrotną sytuację aby doszukać się związku przywilejów właściciela z wartością kapitału. Posłużmy się do tego wymyślonym przeze mnie podatkiem od kapitału. Niech od dziś każdego właściciela nieruchomości obciąży podatek od własności w wysokości 1% wartości nieruchomości miesięcznie.
Jak wg was taki podatek, obowiązek czy też ograniczenie przywilejów właściciela wpłynie na wartość jego mienia?

Czy związek zakresu przywilejów właściciela z wartością mienia nie jest aż nadto oczywisty?

Ale pójdźmy dalej i spróbujmy zestawić ze sobą wartość kapitału z dochodem kapitałowym. Wcześniej już wspomniałem o tym, że dochód kapitałowy lub inaczej dochód z posiadania powszechnie nazywamy zyskiem. Zyski osiągają wyłącznie właściciele - kapitaliści. Pracownicy najemni nie będący właścicielami i uzyskujący wyłącznie wynagrodzenie za pracę nie osiągają żadnych zysków. Zysk koresponduje z wartością kapitału bowiem jest jej przyrostem. Jest zatem określoną zmianą wartości kapitału, czyli pochodną wartości kapitału.

Jeśli uznamy, że kapitał lub inaczej własność to uprzywilejowana pozycja w hierarchii woli ludzkiej w stosunkach społecznych to za wartość kapitału należałoby uznać poziom uprzywilejowania woli właściciela a za zysk przyrost tego uprzywilejowana.

Dziwię się, że o kapitale wciąż myśli się i mówi się jak o rzeczy materialnej.
Kapitał należy rozumieć wyłącznie jako stosunek jednego człowieka do drugiego człowieka i kształtującą się na tym wzajemnym stosunku hierarchię woli obu tych ludzi.

Wystarczy, że przyjrzyjmy się jak przebiegają przepływy kapitałowe. To są akty woli ludzkiej, na podstawie których zmieniamy stosunek do innych ludzi. Podczas przepływów kapitałowych z rzeczami, które błędnie uznawane są za kapitał, nie dzieje się absolutnie nic.
05-05-2016 10:35 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Zakres przywilejów właściciela a wartość kapitału.
>Przeanalizujmy jak na wartość kapitału wpłynie rozszerzenie uprawnień właściciela. Do analizy posłużmy się nowymi, zmyślonymi uprawnieniami kapitalisty. Załóżmy, że od dziś każdy właściciel nieruchomości ma prawo do 10% wszystkich dochodów uzyskiwanych z pracy wykonywanej w odległości do jednego obwodu nieruchomości od granic posiadłości.
>Jak wg was takie dodatkowe uprawnienie właściciela wpłynęłoby na wartość jego mienia?

Nijak. Czy willa generała-dyktatora bananowej republiki, który przywłaszcza sobie podatki, mniej więcej jak w twoim przykładzie, jest warta mniej lub więcej niż taka sama willa gwiazdora, który na nią zarobił na własnej pracy?

>Przeanalizujmy też odwrotną sytuację aby doszukać się związku przywilejów właściciela z wartością kapitału. Posłużmy się do tego wymyślonym przeze mnie podatkiem od kapitału. Niech od dziś każdego właściciela nieruchomości obciąży podatek od własności w wysokości 1% wartości nieruchomości miesięcznie.

Ja na przykład musiałbym mieszkanie natychmiast sprzedać, bo nie zarobiłbym na taki haracz. Ponieważ 90% Polaków znalazłoby się w takiej samej sytuacji, cena mieszkań spadłaby, kupiliby je bogacze, którzy wynajmowaliby je ich byłym właścicielom, stłoczonym po kilka rodzin w jednym lokalu jak po wojnie, dzięki czemu zarobiliby na podatek i jeszcze by im zostało. Byłaby to koncentracja kapitału niespotykana od czasów magnatów. Potem doszłoby do rewolucji i tego, kto taki system wymyślił, powieszono by na słupie, za nogi, żeby się dłużej męczył.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ad. 1 Przywilej partycypacji w dochodach z pracy w moim przykładzie jest związany z rolą właściciela a nie z rolą dyktatora. Zmieniasz zależność i potem wychodzi ci odwrotny wniosek co nie jest dziwne, bo twój przykład nie jest zgodny z moim.
Ad. 2 Super bogate osoby stać na zapłacenie podatku od własności z czynszów opłacanych przez najemców z ich dochodów z pracy, natomiast najemców nie stać na zapłacenie podatku bezpośrednio ze swojego dochodu. A to dziwne bo opłacenie kapitalisty z jego zyskami musi kosztować więcej niż tylko sam demokratycznie określony podatek.
05-05-2016 11:12 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Ad. 1 Przywilej partycypacji w dochodach z pracy w moim przykładzie jest związany z rolą właściciela a nie z rolą dyktatora. Zmieniasz zależność i potem wychodzi ci odwrotny wniosek co nie jest dziwne, bo twój przykład nie jest zgodny z moim.

Jeśli ktoś zbiera część zysków z jakiegoś obszaru, to znaczy, że jest władcą tego obszaru, a to, co zbiera, to daniny. Takie są znaczenia tych słów. Człowiek w twoim przykładzie nie będzie żadnym kapitalistą, tylko feudałem.

>Ad. 2 Super bogate osoby stać na zapłacenie podatku od własności z czynszów opłacanych przez najemców z ich dochodów z pracy, natomiast najemców nie stać na zapłacenie podatku bezpośrednio ze swojego dochodu. A to dziwne bo opłacenie kapitalisty z jego zyskami musi kosztować więcej niż tylko sam demokratycznie określony podatek.

No popatrz: mieszkanie jest warte 200 000, podatek miesięczny od niego 2000. Żadnego normalnego Polaka na to nie stać. Ale jeśli w tym mieszkaniu, o powierzchni 40-50m^2, skupimy PIĘĆ rodzin, a każda zapłaci 1000 zł, to właściciel zapłaci 2000 i zostanie mu jeszcze 3000 zysku. Dzisiaj nikt by się oczywiście nie zgodził płacić 1000 zł za takie warunki, ale w warunkach absolutnego monopolu wywołanego wywłaszczeniem, które chciałbyś zaprowadzić, nie mieliby wyboru. Oprócz, oczywiście, masowej ucieczki na Białoruś lub rewolucji, co byłoby z pewnością bardziej prawdopodobne, niż podporządkowanie się krystkonistycznemu rabunkowi.


Wzruszają mnie nutrie.
05-05-2016 11:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>No popatrz: mieszkanie jest warte 200 000, podatek miesięczny od niego 2000. Żadnego normalnego Polaka na to nie stać.

To było już dawno dyskutowane. Doszło do etapu w którym zadałem pytanie (ponowione całkiem niedawno) : "a co jeśli zarejestruję tylko płot wokół domu i nie zapłacę podatku od domu" odpowiedzi brak

Niedługo dowiesz się, że skoro nie popierasz tej idei, to Twoja praca na ciepłej państwowej posadce jest tylko wypełnianiem kwitów, lub żyjesz jedynie z posiadania lub nienależnej emeryturki
Powodzenia!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Pięknie opisujesz rolę kapitalisty w społeczeństwie - feudal. Zauważ ja wykroczyłem parę metrów w swoim przykładzie poza posiadłość a ty wkrocz na powrót w przestrzeń posiadłości i zobacz co w tej przestrzeni dzieje się.

Za przykład dajesz mi współczesny stosunek wysokości wynagrodzeń do wartości nieruchomości.
Kiedy ja właśnie ten stosunek próbuję zmienić. Powszechna utrata wartości nieruchomości to to samo co powszechny wzrost wynagrodzeń.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ad 2. Ile dziś płacisz podatku z wynagrodzenia miesięcznie? Chodzi mi o wszelkie formy podatków i opłat państwowych nawet tych ukrytych. Vat, dochodowy, akcyza, podatki od nieruchomości, koncesje, opłaty rejestracyjne, koszty doradztwa podatkowego i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze.

Miałbyś do zapłacenia 1% od wartości znacznie tańszego niż współcześnie mienia miesięcznie w miejsce tysięcy współczesnych podatków, oplat i kosztów biurokracji pod warunkiem, ze wcześniej z innymi sam ten podatek na poziomie 1% miesięcznie określiłbyś.
Gdzie tu tragedia?
Dziś nie płacisz 1% miesięcznie? Nigdy w to nie uwierzę. Dzieci Kulczyka to może rzeczywiście tyle nie płacą ale ty?
05-05-2016 19:46 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Dziś nie płacisz 1% miesięcznie?
Płacę więcej niż 1%, ale od dochodów, nie od wartości mieszkania! Gdybym musiała zapłacić 1% od wartości mieszkania, to nie zostałoby mi na prąd i suchy chleb. Twój system jest, mówiąc oględnie, do d***.
05-05-2016 23:17 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Dziś nie płacisz 1% miesięcznie?
>Płacę więcej niż 1%, ale od dochodów, nie od wartości mieszkania! Gdybym musiała zapłacić 1% od wartości mieszkania, to nie zostałoby mi na prąd i suchy chleb. Twój system jest, mówiąc oględnie, do d***.

Lilly wiem, że jesteś gorącą przeciwniczką moich pomysłów a także beneficjentką współczesnego systemu podatkowego mimo to zróbmy prostą symulację a cud sprawi, że sama nabierzesz wątpliwości.

Zróbmy następujące założenia:
1. Jesteś właścicielką nieruchomości o wartości 400.000zł
2. Zarabiasz 6000zł netto miesięcznie
3. Płacisz około 1300zł podatku dochodowego miesięcznie
4. Nie podoba ci się pomysł 1% podatku od wartości mienia miesięcznie bo wychodzi ci, że musiałabyś zapłacić 4000zł podatku miesięcznie w miejsce 1300zł.

Kiedy jednak lepiej przyjrzeć się wpływom budżetowym:
www.finans(*)udzet-panstwa/wplywy-budzetowe
wyjdzie na to, że udział podatku dochodowego we wpływach budżetowych to około 25%. Wydawać ci się może, że pozostałe 75% wpływów budżetowych pokrywa ktoś inny, nie ty,, że ciebie to nie dotyczy ale to właśnie ty pokrywasz także brakujące 75% w najprzeróżniejszych podatkach, opłatach, obniżce twojego wynagrodzenia, podwyżce cen towarów i usług itp. Płacisz więc nie 1300zł miesięcznie lecz 5200zł podatku miesięcznie. Gdyby nie podatki, opłaty,,zarabiałabyś nie 6000zł netto miesięcznie lecz 11.200zł.

Po zniesieniu wszelkich podatków i opłat państwowych twoje wynagrodzenie powinno wzrosnąć do 11.000zł i z tego wynagrodzenia dopiero miałabyś do zapłaty 1% wartości twojego mienia miesięcznie.

To nie wszystko. Opodatkowane mienie tanieje. Należałoby się spodziewać spadku wartości mienia po opodatkowaniu go podatkiem 1% od kapitału miesięcznie przynajmniej o połowę. Nieruchomość warta pierwotnie 400.000zł powinna stanieć do co najwyżej 200.000zł a zatem podatek od nieruchomości wyniósłby 2000zł miesięcznie z 11.000zł dochodu miesięcznie. Zostaje ci zatem 9000zł miesięcznie w warunkach kiedy opodatkowane środki trwałe stają się tańsze o połowę.

To dalej nie wszystko. Finanse w moim modelu działają w oparciu o jedną, powszechną księgę kapitału ogóle koszty działalności finansowej idą zatem w dół. Koszty księgowości idą w dół. Koszty pomocy prawnej idą w dół. O ile nie jesteś bankierem, księgowym czym adwokatem znowu zyskujesz.

Rozumiem, że ty ze swoją pracą w budżetówce możesz nie być zachwycona modelami społecznymi znoszącymi budżetówkę lecz ogólnie ten pomysł jest dobry.
06-05-2016 20:32 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)
1. Nie pracuję w budżetówce;
2. Nie zarabiam 6000 netto.
A poza tym pipcys Waść.
06-05-2016 20:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>1. Nie pracuję w budżetówce;
Krystian wie lepiej co robisz

>2. Nie zarabiam 6000 netto.
Krystian wie lepiej ile i z czego zarabiasz

>A poza tym pipcys Waść.
No tu akurat Ty wiesz lepiej

Pozdrawiam
06-05-2016 21:28 
 Ocena 2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>1. Nie pracuję w budżetówce;
>Krystian wie lepiej co robisz
>>2. Nie zarabiam 6000 netto.
>Krystian wie lepiej ile i z czego zarabiasz
>>A poza tym pipcys Waść.
>No tu akurat Ty wiesz lepiej
>Pozdrawiam

Przepraszam, że posądziłem cię o nicnierobienie dla nikogo poza sobą samym.
Wycofuję się z tego wniosku i postaram się trzeci raz do niego nie wracać.

Lilly napisała kiedyś, że opiekuje się zabytkami a państwo jest jej pracodawcą. Co miałem pomyśleć? Pomyślałem, że jest konserwatorem zabytków zatrudnionym w urzędzie ochrony zabytków.
07-05-2016 11:53 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Lilly napisała kiedyś, że opiekuje się zabytkami a państwo jest jej pracodawcą. Co miałem pomyśleć? Pomyślałem, że jest konserwatorem zabytków zatrudnionym w urzędzie ochrony zabytków.
No widzisz, jak to jest, gdy się próbuje domyślać faktów z życia innych ludzi.
Podobnie jak z tymi zarobkami "6000 netto", pomijając już fakt, że nawet w urzędzie ochrony zabytków tyle się nie zarabia.
07-05-2016 13:26 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Lilly napisała kiedyś, że opiekuje się zabytkami a państwo jest jej pracodawcą. Co miałem pomyśleć? Pomyślałem, że jest konserwatorem zabytków zatrudnionym w urzędzie ochrony zabytków.
>No widzisz, jak to jest, gdy się próbuje domyślać faktów z życia innych ludzi.
>Podobnie jak z tymi zarobkami "6000 netto", pomijając już fakt, że nawet w urzędzie ochrony zabytków tyle się nie zarabia.

Bo o faktach po prostu mówi się w uzasadnieniu określonych zasad ale we współczesnym świecie wszystko jest tajemnicą, uzasadnienie dla zasad społecznych takze.

Popatrz Lilly jacy wy wszyscy jesteście niepoważni. Kulczyk, Solorz i inni szczycili miliardowymi przyrostami majątków w ciągu jednego tylko roku. Jak domniemam źródłem tych przyrostów musiały być ich dochody kapitałowe. Już pomijając fakt, ze własność takich ludzi choć państwowo egzekwowana jest nieopodatkowana, sądzisz ze zapłacili oni jakikolwiek podatek dochodowy? I mie mam na myśli miliardów lecz choć 10zl?

Kara więzienia za ujawnienie oferty oferenta w przetargu publicznym? Co to za chory system?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu ustaliliśmy już funkcje kapitału i wiemy, że chodzi w niej o hierarchię woli a za nią o jedność woli i działań wszystkich jednostek prowadzącą do takich rzeczy:





Pomóż mi jednak zrozumieć funkcję dziedziczenia. Pomijam to, że rodzic chce, żeby jego dziecko rządziło ludem tak jak tatuś, rzadko mamusia. Chodzi mi jednak o funkcję społeczną - cel.
wroclaw.wy(*)lukasiewicz-620-mln-zl,,3.html

Czy chodzi o to, że pochodna genetyczna tatusia, z rzadka mamusi, wychowana w określonych warunkach okaże się prawdopodobnie skutecznym władcą, więc powinien zachować władzę po rodzicach?
07-05-2016 11:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu ustaliliśmy już funkcje kapitału
Nie. Nie ustaliliśmy. Ty ustaliłeś i sam się ze sobą zgadzasz.
Rozmowa na podstawie jedynie twoich przekonań jest niecelowa

>Pomóż mi jednak zrozumieć funkcję dziedziczenia.
Nie pomogę ci, ponieważ:
1 jesteś z góry uprzedzony do dziedziczenia co poznać po stosowanym prze ciebie słownictwie. Człowiek uprzedzony niczego rozumieć ani nie chce ani nie poradzi
2 nie jestem kompetentny w tej materii. Nie jestem ani psychologiem, ani socjologiem, ani ekonomistą ani prawnikiem, ani antropologiem

>Pomijam to, że rodzic chce, żeby jego dziecko rządziło ludem tak jak tatuś, rzadko mamusia. Chodzi mi jednak o funkcję społeczną - cel.
1 To dowód, twoich uprzedzeń
2 To znów tylko twoja wyobraźnia

Ja mogę w sprawach dziedziczenia powiedzieć co wynika z moich amatorskich obserwacji 1 gdyby nie było prawa dziedziczenia nie budowałbym domu (nie ja jeden)
2 Społeczeństwa, w których dziedziczenia nie ma są cywilizacyjnie niżej od tych w których dziedziczenie występuje
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem uprzedzony do dziedziczenia, niech sobie będzie, w moich postulantach nie wspominam o dziedziczeniu.
Jestem uprzedzony do nieopodatkowanej własności prywatnej ale popieram rękami i nogami istnienie opodatkowanej własności i nie mam tu na myśli bynajmniej podatku VAT.
07-05-2016 11:49 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Jestem uprzedzony do nieopodatkowanej własności prywatnej

Twoja sprawa, niestety propozycja jaką przestawiłeś napotkała na rafy nie do pokonania przez ciebie, więc jest propozycją do niczego

Podałem ci przykład właściciela jamalskiego rurociągu
podałem ci przykład właściciela domu

Nie umiałeś odpowiedzieć co zrobisz kiedy pierwszy z nich podniesie w kosmos ceny gazu ludziom głosującym za wysokimi podatkami

Nie umiałeś odpowiedzieć co zrobisz kiedy nie zapłacę podatku od domu a zarejestruję tylko płot

Przykro mi
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odpowiedziałem ci. Domu, którego nie zarejestrujesz nie uznam za twój i jeśli ktoś wprowadzi się do niego wbrew twojej woli palcem w bucie nie kiwnę. Innych też będę do tego przekonywał. Chciałeś wszystko dla siebie to martw się o siebie sam ale przemocy wobec innych nie stosuj bo wówczas postaram się cię powstrzymać.
Jeśli właściciel rurociągu będzie szantażował wszystkich cenami to stanie się tak drogi, że solar słoneczny czy wiatrak w ogrodzie po prostu będzie oplacal się. Dałbyś się tak szantażować? Popatrz na mnie, kwestionuję współczesne zasady społeczne, nie daje się zaszantażować i ty też nie pozwoliłbyś na to.
07-05-2016 13:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Odpowiedziałem ci. Domu, którego nie zarejestrujesz nie uznam za twój i jeśli ktoś wprowadzi się do niego wbrew twojej woli palcem w bucie nie kiwnę.

Naruszy prywatną własność: płot!

>Jeśli właściciel rurociągu będzie szantażował wszystkich cenami to stanie się tak drogi, że solar słoneczny czy wiatrak w ogrodzie po prostu będzie oplacal się. Dałbyś się tak szantażować?
Tak. Gdyby w grę chodziło bezpieczeństwo moich dzieci gotów jestem na spore ustępstwa, nawet poza granice godności. Zanim postawisz solar czy wiatrak, dupa ci zmarznie. Pozostali uczestnicy zgodzą się na niższy podatek i nie będą musieli budować wiatraka a ty zostaniesz sam bez gazu Samotny rewolucjonista.

>Popatrz na mnie, kwestionuję współczesne zasady społeczne, nie daje się zaszantażować i ty też nie pozwoliłbyś na to.
Masz opiekę państwa, zarabiasz 11,5 Euro na godzinę a Rzesza płaci ci Kindergeld, Taki szantaż...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Państwo to obowiązujące na danym terenie zasady społeczne.
Zasady społeczne nie opiekują się mną, co najwyżej zapewniają mi przetrwanie wśród innych ludzi.

Te akurat, które mnie dotyczą nie są zgodne z moimi wartościami, zniewalają mnie i unieszczęśliwiają. Żyję w poczuciu bycia niewolnikiem innych ludzi. Oczywiście, ze ktoś inny ma moim miejscu, w tych samych warunkach mógłby być podporządkowany, szczęśliwy i spełniony bo miałby w sobie inne wartości ale ja taki nie jestem.

Każdy człowiek ma skłonność do tworzenia odmiennego modelu społecznego. Powszechny model jest syntezą dążeń pojedynczych ludzi. Niestety pech chce, ze istotnie różnie się od przeciętnego człowieka na ulicy. Chcę czegoś istotnie odmiennego w życiu.
07-05-2016 13:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Państwo to obowiązujące na danym terenie zasady społeczne.
Tak właśnie!
Dlatego ty bierzesz Kindergeld, a ja płacę gruntowy podatek w takiej wysokości w jakiej go radni uchwalili. Nie możesz wymagać żebym go płacił wyższy bo po prostu by mi go zwrócono. Możesz postulować podwyższenie podatków, ale raczej nie wygrałbyś wyborów z takim postulatem.

>Zasady społeczne nie opiekują się mną, co najwyżej zapewniają mi przetrwanie wśród innych ludzi.
Dodaj. Przetrwanie na poziomie nieosiągalnym dla polskiego robotnika

>Żyję w poczuciu bycia niewolnikiem innych ludzi.
To absolutnie nie moja wina, to tylko twoje subiektywne odczucie. którego NIKT nie rozumie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W obecnym stanie umysłów wszystkich ludzi w moim otoczeniu moje idee nie mogą zwyciężyć, nie mają żadnych szans, nie mam cl do tego najmniejszych złudzeń.
Zauważ jednak jak przebiegały transformacje ideowe na tle dziejów ludzkości.
Co jest niepożądane i złe w jednej chwili staje się pożądane i dobre w drugiej chwili wystarczy, żeby niosło w sobie realną wartość.
Jawna i powszechna księga kapitału oraz opodatkowanie własności rozpraszające kapitał jest ta wartością, która nieuchronnie musi zwyciężyć, bo jest po prostu wyższym, bardziej kompleksowym sposobem współdziałania dla dobra wspólnego.

Moje idee w efekcie zwyciężą ze współczesnymi bo sa lepsze dla ludzkości.
Na to potrzeba jednak poczekać jeszcze kilka lat, bo nie łatwo przewalczyć postawy roszczeniowe wielu dominujących współcześnie ludzi.






07-05-2016 14:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>W obecnym stanie umysłów wszystkich ludzi w moim otoczeniu moje idee nie mogą zwyciężyć, nie mają żadnych szans,

Zastanów się dlaczego tak jest. może jednak TY widzisz świat innym niż on jest

>Jawna i powszechna księga kapitału oraz opodatkowanie własności rozpraszające kapitał jest ta wartością,
Udowodniłem ci już, (nie ja jeden) że twoje postulaty spowodują koncentrację kapitału na niespotykaną skalę.
Skończmy o tym po raz n-ty pisać

>Moje idee w efekcie zwyciężą ze współczesnymi bo sa lepsze dla ludzkości.
Nie są lepsze. Gdyby były pociągnąłbyś za sobą tłumy
Do tego kiepsko je argumentujesz, a nieraz widać że nie rozumiesz świata.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zastanów się dlaczego tak jest. może jednak TY widzisz świat innym niż on jest

W innym wątku wspominałem już o tym, że każdy ma przed oczami inny obraz świata i inaczej go rozumie. Nie ma świata uniwersalnego a jedynie taki w indywidualnym odbiorze.
Widzę świat inaczej bo noszę w sobie niepowszechne potrzeby, uczucia, wartości, myśli, wnioski i decyzje. Nie mam wpływu na to co odbieram jako dobre, przyjemne, atrakcyjne, korzystne a co jako złe, nieprzyjemne, brzydkie i niekorzystne. Słabo działa u mnie mechanizm konformizmu. Wolę zdechnąć z głodu niż podporządkować się chwilowej woli większości. Chwilowej bo zaraz zmieni się.

>>Jawna i powszechna księga kapitału oraz opodatkowanie własności rozpraszające kapitał jest ta wartością,
>Udowodniłem ci już, (nie ja jeden) że twoje postulaty spowodują koncentrację kapitału na niespotykaną skalę.

Bzdury, z którymi nigdy nie zgodzę się. Sama ewidencja i jawność kapitału zmieniają bardzo, bardzo wiele w stosunkach społecznych i dlatego też taka histeryczna obrona co poniektórych przed ewidencją i jawnością kapitału. Skończyłoby się opieranie stosunków gospodarczych na manipulacjach i kłamstwach, na asymetrii wiedzy a zaczęłoby się budowanie stosunków gospodarczych na umiejętnościach, zaangażowaniu i ciężkiej pracy.

Społeczeństwo, które próbuję zmienić, wypluło z siebie Lotto. Istnienie Lotto z nagrodą za przypadkową wygraną jest wyrazem szajsu (zwanych wartościami) jakim się współcześni ludzie kierują w życiu. To nie są żarty tylko nastawienie na wyeksploatowanie człowieka przez człowieka. Dla mnie to jest po prostu prymitywna moralność, którą trzeba tępić wszelkimi sposobami.

>Skończmy o tym po raz n-ty pisać

Żartujesz?
Nie będziesz mi człowieku układał na siłę życia tak jak ja tego nie chcę tylko dlatego, że tobie to wydaje się dobre. Może być dla ciebie nawet najwspanialsze a ja zrobię co w mojej mocy, żeby tak nie było.

2 lata na bezrobociu, 2 lata w pracy zbliżonej do pracy magazynierów w Amazonie z czujnikami rejestrującymi prędkość poruszania się po magazynie. W perspektywie wiele lat zniewolenia długiem za niefortunny zakup nieruchomości, na której moja noga stanęła 3 razy w życiu i stałą tam w sumie przez 15 minut.
Niech lepiej zdechnę w kartonie na ulicy niż miałbym to wybaczyć społeczeństwu bez zmiany zasad społecznych. Mam nadzieję, że zasady społeczne ulegną zmianie i wówczas będę to mógł innym ludziom wybaczyć. Jeśli nic się nie zmieni w stosunkach społecznych mam nadzieję, że nie wybaczę tego do ostatniej minuty mojego życia.

Miałbym współczesne zasady uznać za dobre??? Prędzej mi się krew w żyłach zagotuje. Mam nadzieję, że nic takiego nigdy się nie stanie. Człowiek potrzebuje mieć jakąś nadzieję.

>>Moje idee w efekcie zwyciężą ze współczesnymi bo sa lepsze dla ludzkości.
>Nie są lepsze. Gdyby były pociągnąłbyś za sobą tłumy
>Do tego kiepsko je argumentujesz, a nieraz widać że nie rozumiesz świata.

I tu znowu dochodzimy do punktu, w którym wyrażasz - "nie to chciałbym usłyszeć".
A zaraz mi powiesz "posłuchaj kiedy mądrzejsi dobrze ci radzą".
Jak ja się z tobą nie zgadzam to aż ciężko wyrazić.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>To absolutnie nie moja wina, to tylko twoje subiektywne odczucie. którego NIKT nie rozumie

Każda polityka wywodzi się z marzenia o wolności z pragnienia samostanowienia. Moja także.

Ze 100% pewnością nie chcę żyć w mrowisku, podzielonym na królową i robotnice. Wolałbym umrzeć już dziś.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Możesz postulować podwyższenie podatków, ale raczej nie wygrałbyś wyborów z takim postulatem.

W ogólności postuluję obniżenie podatków, a dla tych, którzy nie posiadają niczego, zupełne zniesienie.
Może zdarzyć się również podwyższenie podatków dla co poniektórych posiadaczy mienia o wartości milionów czy miliardów, którzy do tej pory korzystają ze zwolnienia od wszelkich podatków.

----------------
Dla rozluźnienia rozważmy sobie granice państw i prawo krwi jako rozdziały ludzi odmiennych moralnie. Czy można założyć, że Niemcy i Tajowie są w swych masach moralnie odmienni? Co zdarzyłoby się gdyby niemieckie zasady społeczne przenieść na grunt Tajlandii i na odwrót tajlandzkie zasady społeczne przenieść na grunt RFN? Czy takie zasady przyjęłyby się i doprowadziły do zmiany zachowań społecznych w tych krajach?

Uważam, że "nienaturalne zasady społeczne" zostałby odrzucone a społeczeństwa obu krajów natychmiast powróciłby do pierwotnych, naturalnych dla siebie zasad. Zadziałałoby prawo naturalne - czyli robimy to co chcemy.

Wychodzi mi na to, że granice państw stanowione są w celu oddzielania od siebie ludzi moralnie odmiennych, że zbyt duży poziom wzajemnej niezgodności niszczy życie społeczne i jego efektywność.

Już wcześniej też wspominałem, że wychodzi mi także na to, iż terroryzm ma podłoże biologiczne i że jest walką niezgodnych ze sobą moralnie ludzi w warunkach niskiego poziomu zaspokojenia potrzeb. Właściwie to terroryzm można uznać za ekstremalny przejaw walki politycznej.

I dlatego szarley nazwał mnie terrorystą, bo ośmielam się uprawiać swoją mini politykę, jako robol na forum inteligencji.
07-05-2016 16:58 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Możesz postulować podwyższenie podatków, ale raczej nie wygrałbyś wyborów z takim postulatem.
>W ogólności postuluję obniżenie podatków, a dla tych, którzy nie posiadają niczego, zupełne zniesienie.
Ależ na ten temat już też rozmawialiśmy
1 Lilly odpisała ci co sądzi o podatku 12% wartości swojego mieszkania
2 kuleje uchwalanie podatków
3 co zrobisz kiedy podatku od domu nie zapłacę, a mam widły?
4 biedota straci prawo do leczenia, edukacji
5 nie ma szans wyrwania się z dziedzicznej biedy bez prawa od edukacji, oszczędzania, kredytu. O tym wszystkim już rozmawialiśmy i nie mam ochoty na młócenie słomy

>Może zdarzyć się również podwyższenie podatków dla co poniektórych posiadaczy mienia o wartości milionów czy miliardów, którzy do tej pory korzystają ze zwolnienia od wszelkich podatków.
Na ten temat już też rozmawialiśmy. Udowodniłem ci, że właściciele zapłacą grosze

>Co zdarzyłoby się gdyby niemieckie zasady społeczne przenieść na grunt Tajlandii i na odwrót tajlandzkie zasady społeczne przenieść na grunt RFN? Czy takie zasady przyjęłyby się i doprowadziły do zmiany zachowań społecznych w tych krajach?
Na ten temat już też rozmawialiśmy. Infantysm twoich pytań bywa żenujący
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ależ na ten temat już też rozmawialiśmy
>1 Lilly odpisała ci co sądzi o podatku 12% wartości swojego mieszkania

Nie spodobała się poprzednia symulacja zróbmy nową.
Udział wynagrodzeń w PKB to 46%. Załóżmy, że Lilly zarabia netto 4.000zł co stanowi 46% tego co wytworzyła. Znaczy, że 4.700zł z 8.700zł swojej produkcji oddaje pod postacią podatku urzędnikom i pod postacią zysku kapitalistom. Niech tylko 3000zł z tego przypadnie urzędnikom miesięcznie. Czy to wystarczyłoby już za zapłatę 1% wartości mienia podatku, które po opodatkowaniu byłoby najmniej 2-krotnie mniej warte niż współcześnie?
Jakby nie liczyć Liily nie straci.

>2 kuleje uchwalanie podatków
Funkcja portfela-konta w księdze kapitału. 40 milionów obywateli - 40 milionów portfeli. Wybierasz wysokość podatku i publikujesz. Każdy może to sczytać z twojego portfela bo jest jawne.

>3 co zrobisz kiedy podatku od domu nie zapłacę, a mam widły?
Nie da się nie zapłacić, bo algorytm sczyta twój wybór podatku z twojego portfela, przeczyta także inne wybory podatków innych ludzi z ich publicznych portfeli, uśredni wartość i przeksięguje cyklicznie stany wszystkich portfeli rozliczając tak podatek.
Nie będziesz miał kasy w portfelu, to algorytm pociągnie z twojego debetu. Wyczerpiesz debet w wysokości wartości mienia i nie będzie można potrącić podatku to nastąpi przepływ twojego mienia do majątku innej osoby a do ciebie zwrotnie kasa, która pójdzie na pokrycie debetu.
Zakwestionujesz skuteczność przepływu świadectwa własności do innego portfela widłami to wszyscy uznają cię za wariata i jak wariata będą ciebie traktować, bo wcześniej przecież sam się na to zgodzisz a skoro ci się nie podobało, to mogłeś wymyślić lepszy model społeczny i wszystkich do niego przekonać.
Pt. wyjścia jest to, że znakomita większość godzi się na to wszystko, bez tego ani rusz. Bogacze niepłacący podatków i żerujący na kwitach mogą mieć z tym problem ale biedota? Biedota nie ma nic do stracenia.
li si
>4 biedota straci prawo do leczenia, edukacji
A co zakaz będzie? Nie będzie można się leczyć czy uczyć?
A co może współcześnie leczenie jest za darmo? Nauczyciele nauczają za darmo?
A może Solorz to wszystko biedocie dziś funduje? Kupuje im to mają a oni nic nie muszą robić.
Skończmy z tą farą leczenie za darmo nauka za darmo. Przez tą farsę, na której tylko uwłaszczyli się urzędnicy a lekarze robią prywatnie na państwowym sprzęcie leczenie i nauka są nic nie warte. Dzieci lepiej siedziałby w domu to przynajmniej nie dostałby skrzywienia kręgosłupa.
Wiesz ile ja poświęciłem w szkołach czasu na naukę języka niemieckiego? Setki, może tysiące godzin. Nie wiem czy nauczyłem się w sumie 20 słówek. Bawią cie takie historie. To są zwykłe żarty z życia. "Za darmo" (czyli za ciężką kasę) = nic nie warte.

>5 nie ma szans wyrwania się z dziedzicznej biedy bez prawa od edukacji, oszczędzania, kredytu. O tym wszystkim już rozmawialiśmy i nie mam ochoty na młócenie słomy
Zastanów się, może wreszcie u ludzi pojawi się jakaś odpowiedzialność. Nauczyciel uczy twoje dziecko 100 godzin matematyki - a ono nic nie potrafi, ZERO - NIC jakby żadnych 100 godzin nie było. Idzie na korepetycje za 20zł za 1 godzinę i dzieje się cud - dziecko coś potrafi. Jak to możliwe?

Na ten temat już też rozmawialiśmy. Udowodniłem ci, że właściciele zapłacą grosze
Jeśli wszyscy właściciele zapłacą w sumie 1zł podatku od własności to znak, że całe mienie w całym kraju będzie warte 100zł. Wierzysz w taką wartość mienia czy jak?

>Na ten temat już też rozmawialiśmy. Infantysm twoich pytań bywa żenujący
Infantylizm? Bo dojrzałością jest przyznać, że wszystko jest super?
07-05-2016 18:05 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Na każdy z tych tematów już rozmawialiśmy, w każdym znasz moje argumenta.
... i w większości skończyło się to pytaniami pod twoim adresem, na które uniknąłeś odpowiedzi
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Na każdy z tych tematów już rozmawialiśmy, w każdym znasz moje argumenta.
>... i w większości skończyło się to pytaniami pod twoim adresem, na które uniknąłeś odpowiedzi

Nietrafione jak ten, ze kiedy urzędnik wyciągnie od biedaka przemocą VAT a potem kupi mu za to edukację dla jego dziecka to biedakowi ten biznes opłaci się. Tacy przymusowi pośrednicy rzadko opłacają się.
Kasa to jak woda w dziurawym wiadrze @ jakość tych zakupów to lepiej nie mówić.

Urzędnicy wzięli się tylko właściwie z dojenia biedoty przez kapitalistów.
Gdyby kapitaliści nie byli aż tak zachłanni to urzędników nie byłoby w ogóle.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Na każdy z tych tematów już rozmawialiśmy, w każdym znasz moje argumenta.
>... i w większości skończyło się to pytaniami pod twoim adresem, na które uniknąłeś odpowiedzi

Miałem co innego przeanalizować ale jestem zmęczony więc krótka refleksja w kwestii kosztu króla.

Koszt króla.

Czy społeczeństwu opłaca się mieć króla, pomijam już to czy to rzeczywiście król, czy biskup, premier, burmistrz, sekretarz czy po prostu kapitalista, biznesmen. Wiadomo, że król kosztuje i to nie mało, złoty pałac, złota karoca, harem, trufle, wino. Trzeba się cholernie napracować, żeby to wszystko dla króla wypracować i czy nie taniej i korzystniej byłoby zwyczajnie bez króla?

Król to jednak jedność wielu a więc jest podstawą społeczeństwa. Brak króla kosztuje brak jedności a brak jedności jest dużo droższy od króla. Współcześni ludzie w swej ogromnej masie bez jedności nie daliby rady przeżyć w anarchii nawet kilku dni.

To dlatego w historii ludzkości ludzie tak często atakowani byli za to, że kwestionują władzę króla, bo król był źródłem społeczeństwa a jego wola wspólną wolą jego poddanych. Atak na króla był atakiem na porządek społeczny i jedność społeczną.
07-05-2016 15:47 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Naruszy prywatną własność: płot!
Nie musi.
Może postawić rozkładaną drabinę i przejść nie dotykając płotu.
Może wylądować helikopterem lub motolotnią.
07-05-2016 15:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Naruszy prywatną własność: płot!
>Nie musi.
>Może postawić rozkładaną drabinę i przejść nie dotykając płotu.
>Może wylądować helikopterem lub motolotnią.

To bardzo podnosi wartość tego domu

Zamiast motolotni polecam Nimbus 2000 ale do pokonania pozostają jeszcze moje niemagiczne widły

Pozdrawiam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Naruszy prywatną własność: płot!
>>Nie musi.
>>Może postawić rozkładaną drabinę i przejść nie dotykając płotu.
>>Może wylądować helikopterem lub motolotnią.
>To bardzo podnosi wartość tego domu
>Zamiast motolotni polecam Nimbus 2000 ale do pokonania pozostają jeszcze moje niemagiczne widły
>Pozdrawiam

Nie mogę zrozumieć Szarleyu dlaczego ty, który moralizujesz i nauczasz innych co dla nich dobre a co złe, ty który przemoc w egzekwowaniu zasad uznajesz za dobrą zakładasz, że akurat ty będziesz łamał zaakceptowane przez większość zasady dla indywidualnej korzyści kosztem wspólnego dobra?

Co to za absurdalne założenie?

Tylko mi nie mów znowu, że przedstawiasz siebie jako oszusta i kłamcę lecz po głowie chodzi ci to, że to inni są oszustami i kłamcami a ty jedyny wspaniały dobry. Szarley dobry - ONI źli.
Tak się nie godzi. Albo nie moralizuj, nie pouczaj, powiedz, że nie masz bladego pojęcia co jest dobre dla innych a co złe, albo nie rób głupich założeń, że wszystkich okradasz i oszukujesz.

Skąd u człowieka o takim głębokim przekonaniu o złodziejstwie każdego oprócz ciebie tak silne zahamowanie przed jawnością kapitału? Jeśli, wkluczając elitę, tj. kapitalistów i inteligencję, przeciętny człowiek to złodziej to akurat jawność kapitału wyjdzie wszystkim na zdrowie. Wiesz, że człowiek jest pedofilem to nie zostawiaj mu pod opieką dziecka. Dziecku nie stanie się krzywda i ty nie będziesz musiał pedofila zatłuc pałką. Ogólna korzyść.
07-05-2016 16:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Chcesz polemizować ze mną?
Polemizuj z moimi poglądami a nie z chochołem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chcesz polemizować ze mną?
>Polemizuj z moimi poglądami a nie z chochołem

Ależ polemizuję i dochodzę do wniosku, że ilość danych i prędkość ich przetwarzania w grach komputerowych są niebotycznie wyższe od potrzeb ilości danych i prędkości ich przetwarzania niezbędnych do ewidencji rozkładu i przepływów składników mienia o współczesnej wartości ponad 2000zł oraz środków pieniężnych dla blisko 40.000.000 obywateli.

Technicznie wykonalne tylko woli brak.
08-05-2016 12:07 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>To bardzo podnosi wartość tego domu
Ale nie dla Ciebie
Tylko dla tego, kto go pierwszy zarejestruje. A potem tylko desant z helikoptera i dom przejęty.
A nad Twoim płotem mogą wybudować schody.

>...ale do pokonania pozostają jeszcze moje niemagiczne widły
Tylko że to będzie bezprawny atak na prawowitych właścicieli domu. A za to grozi wypad do dżungli.

Pozdrawiam
Również pozdrawiam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>...ale do pokonania pozostają jeszcze moje niemagiczne widły
>Tylko że to będzie bezprawny atak na prawowitych właścicieli domu. A za to grozi wypad do dżungli.

Przyznasz jednak, że wypad do dżungli w sensie resocjalizacji - tj jest poznania i zrozumienia przez człowieka wartości sytemu i jedności społecznej - jest miliardy razy lepszym rozwiązaniem od trzymania człowieka w klatce na szczury? Co niby ma wyniknąć pozytywnego dla kogokolwiek z trzymania człowieka w metalowej klatce? Satysfakcja z zemsty na człowieku? No ale jest kłopot, bo złamany w pół klatką na szczury człowiek, może pragnąć zemsty na tych, którzy mu to uczynili.

W ogóle to najlepiej żebyśmy się wszyscy wzajemnie ukarali i pozabijali w imię dobra wspólnego, wyższych wartości i bożka ojca.
08-05-2016 17:09 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Przyznasz jednak, że wypad do dżungli w sensie resocjalizacji - tj jest poznania i zrozumienia przez człowieka wartości sytemu i jedności społecznej - jest miliardy razy lepszym rozwiązaniem od trzymania człowieka w klatce na szczury?

Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Za mało wiem na temat Twojego pomysłu, żeby ocenić.
Może doprecyzuj jak to ma wyglądać.
Czy oni będą pozostawieni sami sobie, czy będzie jakiś nadzór, opieka medyczna, leki dla chorych.
Człowiek poza swoim środowiskiem ma małe szanse na przetrwanie - co z ludźmi, którzy dostali wyrok np. 1 roku i w ciągu tego roku ukąsi ich wąż i umrą? Albo są za słabi fizycznie, żeby innym opłacało się z nimi współpracować?

>Co niby ma wyniknąć pozytywnego dla kogokolwiek z trzymania człowieka w metalowej klatce?
Z założenia - resocjalizacja.

>złamany w pół klatką na szczury człowiek, może pragnąć zemsty na tych, którzy mu to uczynili.
Podobnie jak ktoś nie lubiący dżungli może przeżyć tam traumę i chcieć się mścić za lata horroru.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wg mnie resocjalizacja polega na wzbudzeniu w człowieku dobrych, pozytywnych emocji w stosunku do innych, wzbudzenia poczucia odpowiedzialności za innych a także wzbudzeniu poczucia sprawiedliwości.

Więzieniem w klatce, agresją, złością, obojętnością wzbudzić takie emocje można jedynie cudem. Ja na cuda nie liczę. Współczesne więzienie ludzi nie ma nic wspólnego z resocjalizacją. To zwykła zemsta i próba zastraszenia lub po prostu agresja. A że przestępcy to specyficzni pod względem emocji ludzie to agresja skierowana w ich stronę budzi w nich wyłącznie agresję. Wychodząc z więzienia nienawidzą ludzi jeszcze bardziej niż przed więzieniem. A kogo nienawidzi się tego niszczy się a nie bierze się za niego odpowiedzialności.

Napiszę ci jak sobie to wyobrażam w praktyce.
Episode_2 (3284 punktów)
>Wg mnie resocjalizacja polega na wzbudzeniu w człowieku dobrych, pozytywnych emocji w stosunku do innych, wzbudzenia poczucia odpowiedzialności za innych a także wzbudzeniu poczucia sprawiedliwości.
Zgoda. Pytanie, jak chcesz to osiągnąć.

>Napiszę ci jak sobie to wyobrażam w praktyce.
Czekam
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czekam

Ale zanim o tym pomówmy wpierw jak rozumieć "walkę klas". Co to jest? Kto, z kim i jak tworzy klasę? Jak jedna klasa walczy z inną? Jak wygląda zwycięstwo i przegrana w walce klas?

Cytat:
Geneza walki klas
Pojęcie to dotyczy problemów i starć w społeczeństwach rozumianych jako podzielone na klasy społeczne. Według Marksa, wszelkie społeczeństwa dotychczasowe opierały się na przeciwieństwie klas uciskających i klas uciskanych (zob. materializm dialektyczny i teorie przeciwieństw). To, co działo się we Francji po klęsce Wiosny Ludów, było dla Marksa typowym przykładem takiej walki, o czym świadczy jego tekst z 1850 roku, pt. Walki klasowe we Francji, 1848-1850.
W wyniku rewolucji przemysłowej, adepci pojęcia widzą powstanie klasy robotniczej, a wraz z jej powstaniem narodzenie zjawiska walki klas. "Praca proletariuszy zatraciła, na skutek rozpowszechnienia maszyn i podziału pracy, wszelkie cechy samodzielności, a wraz z tym wszelki powab dla robotników", twierdzi Marks. Dodaje też, że robotnicy stali się towarem w rękach burżuazji, a "wydatki na robotnika ograniczają się zatem niemal wyłącznie do środków żywności, niezbędnych do jego utrzymania i przedłużenia jego gatunku".
W tych tezach robotnicy rozpoznają się jako odrębna klasa społeczna, mimo że konkurencja między nimi jest czynnikiem osłabiającym świadomość klasową. Burżuazja natomiast "znajduje się w ciągłej walce: z początku przeciwko arystokracji, później przeciw częściom samej burżuazji, których interesy popadają w sprzeczność z postępem przemysłu"; jako broni, paradoksalnie, używa często robotników.
Współczesne konflikty klasowe
Współcześnie termin walka klas używany jest nie tylko przez marksistów, ale również m.in. przez członków ruchów feministycznych oraz przez przedstawicieli organizacji walczących o ochronę środowiska. Niektórzy badacze, wywodzący się z tych drugich środowisk, twierdzą jednak, że teoria walki klas nie jest zdolna zdać sprawy z faktycznej zawiłości stosunków w społeczeństwie określonym jako postindustrialne (m.in. Murray Bookchin). Jeśli chodzi o argumenty za interpretowaniem problemów ochrony środowiska w kontekście opresji kapitału, należy wspomnieć o wykupowaniu przez bogate kraje «prawa do zanieczyszczania» od krajów biednych. Ten proceder zwalnia ich od konieczności inwestowania w poszukiwanie alternatywnych technik niezanieczyszczających, a krajom biednym odbiera się szansę na rozwój przemysłowy - walka klas w tym kontekście nabiera szerszego, międzynarodowego znaczenia, opiera się ona jednak na zasadzie dominacji kapitału i jest, w sensie paradoksalnym, motorem historii.
Dominacja kobiet jest często widziana jako jedna z konsekwencji walki klas. Pierre Bourdieu jest autorem analizy analogii między walką klas a opresją kobiet (La domination masculine, 1998). Walka klas jest jednak jego zdaniem tworem pozbawionym istoty i, jako taka, nie jest ona motorem historii. To zjawisko nie ma więc miejsca na poziomie bardzo ogólnym - między właścicielami i proletariuszami, ale na poziomie codziennym, jako wielość walk między pewnymi osobami w pozycji dominującej i pewnymi osobami w pozycji zdominowanej. Walka klas w dzisiejszym społeczeństwie jest więc, według Bourdieu, bardziej symboliczna niż ekonomiczna i polega między innymi na walce o język.

pl.wikipedia.org/wiki/Walka_klas

Marks mówił o uciskających i uciskanych, Bourdieu mówił o dominujących i zdominowanych, ja mówię o nadrzędnych i podporządkowanych. O co w tym chodzi?

Prawie każdy dostrzega, że w społeczeństwie toczy się nieustanna walka o nadrzędność woli i to w każdym wymiarze stosunków społecznych i na każdym ich poziomie. Od stosunków braterskich, poprzez koleżeńskie, przyjacielskie, partnerskie, zawodowe, biznesowe, religijne, na polityce kończąc. Zawsze idzie o to, żeby wszyscy inni robili to co ja sam uznaję za dobre, a więc to czego ja chcę. W przekonaniu wielu to obowiązek innych, którego niespełnienie każe karać, bowiem działanie wbrew ich indywidualnemu pojęciu dobra jest dla nich "uniwersalnym" złem.

Powrócę do wcześniejszego wniosku. Jedność społeczna a za nią złożone współdziałanie wielu członków społeczeństwa w działaniu jak jeden organizm ma swoje źródło w nadrzędności woli jednostki i podporządkowaniu woli wielu jednostek, ma swoje źródło w dominacji. Hierarchia woli jest fundamentem społeczeństwa. Społeczeństwo istnieje tylko dlatego, że jeden człowiek jest w powszechnym przekonaniu, ważniejszy od innych, jest VIPem. Równoważność woli wszystkich nieuchronnie prowadzi do rozpadu społeczeństwa, rozpadu jedności społecznej i dalej do zaniku współdziałania.

Znana zatem wszystkim doskonale dominacja jednostek i grup jest po prostu tworzeniem społeczeństwa. Aby doszło do powstania społeczeństwa, do jedności działań, natura wyposażyła ludzi i inne gatunki zwierząt w wiele mechanizmów psychicznych. Od pragnienia dominacji i dążenia do zdominowania innych, poprzez przekonania, typu bóg chce tego co ja, czyniąc co chcę spełniam wolę boga i czynię dobro, poprzez konformizm, uleganie autorytetom na syndromie sztokholmskim kończąc.

Każdy człowiek ma nieco inne potrzeby, każdy człowiek ma indywidualne poczucie dobra i zła, każdy człowiek ma skłonność do tworzenia odmiennych społeczeństw. Od tego komu uda się zdominować innych i narzucić im swoją wolę zależy jak będzie funkcjonować całe społeczeństwo. Wystarczy zmiana przywódcy, żeby społeczeństwo zaczęło funkcjonować odmiennie.

Niektóre jednostki wykazują podobieńtwo potrzeb i cech a za tym również wartości przez co pojęcia dobra i zła. Pewnym jednostkom udaje się narzucić innym własną wolę wbrew woli innych, niektórym grupom udaje się zdominować inne grupy. Klasy to po prostu podział na tych, których wola jest nadrzędna w społeczeństwie (ważna dla wszystkich) i na tych, których wola jest podrzędna w społeczeństwie (nieważna dla wszystkich).

Walka klas to po prostu nieustanne dążenie każdego człowieka do narzucenia innym ludziom własnej woli.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czekam

Zwycięzca jest przywódcą - kapitalistą - urzędnikiem, przegrany jest podwładnym - pracownikiem najemnym - podporządkowanym prawu (woli przywódcy) obywatelem.

Należy sobie uzmysłowić, że hierarchia woli w sensie społecznym zawsze jest lepsza od braku hierarchii woli bo istnienie społeczeństwa i brak społeczeństwa. Bez hierarchii woli, bez społeczeństw 95% homo sapiens wyginęłoby w 2 miesiące. Przy obecnej liczbie osobników homo sapiens brak jedności, brak współdziałania to niechybna i nagła śmierć większości.

System społeczny to konieczność i im bardziej złożony i im bardziej zaawansowany tym lepiej dla przeżywalności i rozwoju homo sapiens.

-----------------
Ci, którzy opisują siebie jako walczących z systemem należałoby określić mianem wariatów, gdyby nie to, że zwyczajnie kłamią. Nie walczą z systemem a jedynie z nadrzędnością innych jednostek bowiem sami chcą rządzić innymi ludźmi, sami dążą do zdominowania pozostałych.

Kaczyński, Morawiecki, Kukiz i banda w obcym kapitale, który rzekomo rozbiera Polskę, widzą w rzeczywistości utratę własnych wpływów na ludzi w otoczeniu, którzy nie chcą już dalej ich słuchać i być im posłuszni ich lecz chcą podporządkować się woli zachodnich kapitalistów zapewniających im dobrobyt, wybrali sobie innych przywódców i w tym problem a nie w systemie. Renacjonalizacja ma doprowadzić do utraty wpływów zachodnich kapitalistów w Polsce, czyli do odzyskania władzy nad ludźmi przez Kaczyńskiego, który jest zapewne święcie przekonany, że działa dla dobra Polaków i że z nim jako przywódcą Polacy będą szczęśliwi.

--------------------
Jak bolesna potrafi być utrata władzy nad innymi ludźmi, którzy przestają wierzyć w wartości, intencje, wiedzę, zdolności przywódcy przekonałem się na własnej skórze a przecież też chciałbym rządzić, jak każdy.

Aby odzyskać choć trochę wiarygodności i aby ktokolwiek zaczął choć trochę liczyć się z moim zdaniem nie walczę z systemem lecz staram się system rozbudować o powszechną i jawną księgę kapitału, której istnienie pogłębiłoby wzajemną zależność ludzi od siebie zmieniając także stosunki ludzi do siebie nawzajem. System staram się zmieniać w taki sposób, abym sam nie dał rady go obejść i innych oszukać nawet wówczas, gdybym tego bardzo chciał.

A jak w praktyce zrealizować "wygnanie" to już może jutro.
To nie może być znowu takie trudne bo:
1. Człowiek wyrwany ze swojego środowiska i włożony na siłę do obcego staje się bezbronny.
2. Człowiek, który znajdzie się w obcym kraju, bez znajomości języka, bez znajomości kultury i zwyczajów, bez środków pieniężnych staje się niegroźny.
09-05-2016 22:13 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>A jak w praktyce zrealizować "wygnanie" to już może jutro.
Rozpisałeś się na inny temat, więc "brak czasu" odpada.
Chciałem tylko przypomnieć, że "jutro" niedługo się skończy...
09-05-2016 23:29 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A jak w praktyce zrealizować "wygnanie" to już może jutro.
>Rozpisałeś się na inny temat, więc "brak czasu" odpada.
>Chciałem tylko przypomnieć, że "jutro" niedługo się skończy...
>

Niech podstawą "wygnania" będzie przymusowe wyjęcie człowieka ze społeczeństwa, społeczności, otoczenia ludzi, których niszczy działając wbrew zasadom wg których społeczeństwo, społeczność, ludzie w jego otoczeniu postępują i przeniesienie go na grunt obcych mu ludzi i obcych zasad i wartości z zachowaniem przez niego wolności lecz z wykluczeniem pomocy.

Przestępcy są silni i cwani jedynie w otoczeniu kolesi, rodziny, własności, oszczędności, bardzo dobrej znajomości ludzi i warunków w jakich funkcjonują. Wygnanie ma za zadanie przestępcy to wszystko odbierać. Ma znaleźć się wśród obcych, bez znajomości ich zwyczajów i języka, bez grosza przy duszy, całkowicie zależny od widzimisię obcych, przypuszczalnie wrogo do niego nastawionych.

Wyobrażam sobie, że Polska, Niemcy, Europa, ciężko mi się zidentyfikować, zawiera umowy z innymi krajami, na podstawie których Europa będzie wysyłać własnych obywateli-przestępców do innych krajów płacąc im za ich przyjęcie na resocjalizację.
Sędzia skazujący przestępcę na taką karę, znając warunki panujące w krajach zesłania, w zależności od przewinienia wybiera odpowiedni dla przestępcy stopień trudności przetrwania wybierając odpowiedni kraj i długość zesłania.
Przestępca nie powinien znać kraju zesłania, nie powinien znać języka, zwyczajów, zasad panujących w wybranym kraju, tak aby musiał wszystkiego uczyć się od podstaw chcąc tam przetrwać.
Przestępca powinien być w kraju zesłania wolnym człowiekiem i jak każdy inny obywatel tego kraju, mięć prawo do pracy, i do wszelkiej pomocy na zasadach panujących w tym kraju ale także podlegać prawu tego kraju, w tym także odpowiedzialności karnej za wszelkie nowe przestępstwa, nie za to, za które został zesłany.
Po zesłaniu przestępca powinien trafić do lokalnej organizacji społecznej opiekującej się ludźmi bezdomnymi w wybranym kraju i korzystać z pomocy tej organizacji na tych samych zasadach co inni bezdomni.
Z pomocą tej organizacji przestępca powinien uczyć się języka, poszukiwać pracy, poszukiwać mieszkania i próbować urządzić się w nowym miejscu.
Przestępca powinien mieć zakaz opuszczania wybranego kraju przez okres kary lub jeżlie to zrobi kara wydłuży się, powinien mieć także ograniczone możliwości zdobycia pomocy finansowej od kolesi i rodziny.
Drobni przestępcy mieliby trafiać do krajów "cywilizowanych", ciężsi do krajów "mniej cywilizowanych", a zupełni socjopaci powinni trafiać dosłownie do dżungli i na pustkowia z dala od wszelkiej ludności, przeszkoleni wcześniej jak mają tam przetrwać, wyposażeni w rzeczy niezbędne do przetrwania, zaszczepieni, z apteczką wyposażoną w podstawowe leki.
Jeśli gwałciciel-morderca zginie w dżungli od ukąszenia żmii a to pech. Niemniej przed śmiercią był wolny i miał szansę samodzielnie, bez pomocy społeczeństwa, które próbował zniszczyć, przetrwać.

Kara ma być traumą i ma w sobie zawierać wszelkie ryzyka braku pomocy społecznej.
Jeśli przestępcy przytrafi się krzywda z powodu braku pomocy społecznej, której będzie potrzebował, taka jaka przytrafia się jego ofiarom, to będzie to część jego kary za przestępstwo. Jego interes w tym, żeby postępować tak, aby przetrwać. Jest wolny choć wyjęty ze społeczeństwa i odpowiada sam za siebie.
14-05-2016 18:52 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
Zaskoczyłeś mnie pozytywnie - obszerna odpowiedź i to w terminie.

Mogłaby to być jakaś alternatywa dla więzienia. Pytanie, czy lepsza.
Przestępcy mogą mieć wtyki we wszystkich krajach, tworzyć tam zorganizowane siatki.
Bogatsi mogą zakupić domy w każdym państwie.

>Jeśli gwałciciel-morderca zginie w dżungli od ukąszenia żmii a to pech. Niemniej przed śmiercią był wolny
Wolny w dżungli, w której znalazł się pod przymusem i bez prawa do opuszczenia jej?
Czy Tobie wolność kojarzy się tylko z otwartą przestrzenią?

>Ma znaleźć się wśród obcych, bez znajomości ich zwyczajów i języka, bez grosza przy duszy, całkowicie zależny od widzimisię obcych, przypuszczalnie wrogo do niego nastawionych.
Nie wiem, dlaczego sądzisz, że taka sytuacja nie będzie rodzić wrogości i chęci zemsty.
16-05-2016 15:18 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zaskoczyłeś mnie pozytywnie - obszerna odpowiedź i to w terminie.
>Mogłaby to być jakaś alternatywa dla więzienia. Pytanie, czy lepsza.

Czy wolność człowieka i jego zdolność do budowania dowolnych stosunków z innymi ludźmi jest lepsze dla jego resocjalizacji od zamknięcia człowieka w metalowej klatce na szczury i ograniczenia jego kontaktów z ludźmi do relacji z agresywnymi i wrogo nastawionymi strażnikami podchodzącymi do więźnia wyłącznie z pałką i gotowym do użycia paralizatorem w ręku?

No nie wiem. Zastanówmy się.

>Przestępcy mogą mieć wtyki we wszystkich krajach, tworzyć tam zorganizowane siatki.
>Bogatsi mogą zakupić domy w każdym państwie.

Ewidentnie sugerujesz tu odtwarzanie działalności przestępczej poza granicami państwa i to w sposób zorganizowany.
Aż się ciśnie pytanie jakich przestępców masz tu na myśli?
Obawiam się, że myślisz o przestępcach gospodarczych, ludzi, których ja w ogóle nie określiłbym mianem przestępcy. Raczej nie sądzisz chyba, że mordercy, pedofile, gwałciciele, chuligani czy nawet pospolici złodzieje będą budować zorganizowane siatki przestępcze?

Masz więc na myśli ludzi wyłudzających VAT?
W moim świecie ani VATu wyłudzić się nie da, bo go w ogóle nie ma, ani nie skazuje się nigdy nikogo za przestępstwa podatkowe, bo nie sposób popełnić takie przestępstwo, nawet wtedy kiedy się tego bardzo chce.

Ale już pomijając to, jaką to kosmiczną bzdurą jest, żeby tworzyć świat, w którym wpierw tworzy się wartości, wg których biznesmen ma wydusić z drugiego człowieka wszystko do cna, grosza przy duszy mu nie pozostawiając, dla zwiększenia własnych zysków, a następnie tworzy się wartości, wg których biznesem jest obowiązany świadczyć poprzez podatki na rzecz tego, którego wcześniej wydusił do cna, "dając" grosz jego duszy, żeby z głodnego ciała na ulicy nie wstępowała w niebiosa.
To jest świat etatystów, "dobrych" ludzi, którzy przy użyciu pałek, paralizatorów i metalowych klatek na szczury zaprowadzają na świecie pokój i harmonię.

>Wolny w dżungli, w której znalazł się pod przymusem i bez prawa do opuszczenia jej?

Generalnie może opuszczać dżunglę i w obszarze jednego państwa, w którym znalazł się na podstawie umowy legalnie i przebywa tam jako wolny człowiek, może robić co chce. Nie wiadomo jednak jak będzie do niego nastawiona lokalna ludność.

Powalczy trochę o przetrwanie, pozna biedę, pozna choroby, pozna brak pomocy społecznej to może mu się trochę wartości odwrócą. Niektórzy ludzie mogliby w takich warunkach wreszcie wytrzeźwieć, odwyknąć od używek, przejrzeć na oczy, poznać różnice, powspominać, zbudować refleksję.

Byliby zmuszeni do tworzenia wszystkiego od podstaw, a więc mogliby przy tym poznać podstawy społeczeństw i ich wartość.

Człowiek, który zaatakował społeczeństwo zostaje od niego uwolniony. Transport do dżungli do otoczenia dzikich jak przestępca zwierząt to nie zniewolenie, to niezgoda społeczeństwa na atakowanie go i próby niszczenia.

>Czy Tobie wolność kojarzy się tylko z otwartą przestrzenią?

Społeczeństwo także ma możliwość wyrazić "NIE". Także ma możliwość odizolowania się od rakotwórczej zanim zniszczy cały organizm. Nikt nie może zmusić cię do utrzymywania komórki rakowej przy życiu. Albo ty albo ona, natura jest bezlitosna. Społeczeństwo zostaje przestępca wypieprza wg zasady silniejszy rządzi.

Przestępca w dżungli jest wolny na tyle na ile możliwa jest wolność w warunkach sprzecznej woli ludzi.
Może w tej dżungli zbudować nawet nowe, lepsze społeczeństwo. USA i Australia zbudowane są przecież głównie na przestępcach.

>>Ma znaleźć się wśród obcych, bez znajomości ich zwyczajów i języka, bez grosza przy duszy, całkowicie zależny od widzimisię obcych, przypuszczalnie wrogo do niego nastawionych.
>Nie wiem, dlaczego sądzisz, że taka sytuacja nie będzie rodzić wrogości i chęci zemsty.

Oczywiście, że może rodzić poczucie krzywdy i pragnienie zemsty ale daje szansę na resocjalizację.
Przestępca trafia do kraju mniej rozwiniętego, który jest mu obcy kulturowo ale sam jako człowiek ze znajomością kultur, gospodarek i zależności społecznych krajów wyżej rozwiniętych ma przewagę nad lokalną ludnością. Ma podstawy do tego, żeby coś w tym miejscu stworzyć na wzór krajów rozwiniętych.
Możliwy jest taki paradoks, że transport przestępców do biednych krajów Afryki mógłby stać się podstawą szybszego rozwoju gospodarczego tych krajów.
25-05-2016 22:50 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ewidentnie sugerujesz tu odtwarzanie działalności przestępczej poza granicami państwa i to w sposób zorganizowany.
>Aż się ciśnie pytanie jakich przestępców masz tu na myśli?
Np. międzynarodowy gang kradnący i sprzedający samochody, organizujący porwania dla okupu...

>Raczej nie sądzisz chyba, że mordercy, pedofile, gwałciciele, chuligani czy nawet pospolici złodzieje będą budować zorganizowane siatki przestępcze?
Skądże. Ale też do tego nie potrzeba znać języka i zwyczajów.

>Ale już pomijając to, jaką to kosmiczną bzdurą......
Pomijaj to, co pomijasz ;

>Generalnie może opuszczać dżunglę i w obszarze jednego państwa, w którym znalazł się na podstawie umowy legalnie i przebywa tam jako wolny człowiek, może robić co chce.
Więc wyślesz pedofila do jakiegoś biednego kraju, gdzie ludzie tyrają cały dzień na miskę strawy i nie mają czasu pilnować dzieci...
>Nie wiadomo jednak jak będzie do niego nastawiona lokalna ludność.
Na pewno będą zachwyceni.

>Niektórzy ludzie mogliby w takich warunkach wreszcie wytrzeźwieć, odwyknąć od używek, przejrzeć na oczy, poznać różnice, powspominać, zbudować refleksję.
W więzieniu też mogą. Mają dużo czasu na myślenie i wspominanie.

>Przestępca trafia do kraju mniej rozwiniętego, który jest mu obcy kulturowo ale sam jako człowiek ze znajomością kultur, gospodarek i zależności społecznych krajów wyżej rozwiniętych ma przewagę nad lokalną ludnością.
Tego się najbardziej obawiam.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Więc wyślesz pedofila do jakiegoś biednego kraju, gdzie ludzie tyrają cały dzień na miskę strawy i nie mają czasu pilnować dzieci...

Sądzisz, że pedofile to taka odmiana nadludzi, którzy nie potrzebują mieszkać, jeść, pić, odziewać się, leczyć, ogrzewać czy nawet mieć poczucia bezpieczeństwa a wystarczy im do życia seks z dziećmi?
Myślę, że niewłaściwie pojmujesz takich ludzi. Wg mnie wyjąć takiego z jego ciepłego gniazdka, ze znanego mu środowiska i zmusić do przetrwania w zupełnie nowych warunkach i w obcym środowisku a pedofilia znika jak bańka mydlana.

Wyobraź sobie siebie samego. Dziś trafiasz do Turcji, do organizacji pomagającej w Turcji bezdomnym, nie znasz tureckiego, nie znasz angielskiego, znasz tylko polski. Nie masz kasy i żadnej kasy nie uzyskasz jeśli jej nie zarobisz. Wolno ci przebywać tylko w Turcji. Masz zaledwie byle gdzie się przestać i byle co zjeść i tak ma być przez kolejne 10 lat. Co robisz? Szukasz nowych ofiar? wątpię.

>W więzieniu też mogą. Mają dużo czasu na myślenie i wspominanie.
W więzieniu spotka ich agresja strażników i niewyobrażalna agresja współwięźniów. Wyjść z klatki dla zwierząt, w której panuje potężna wzajemna agresja, jako normalny człowiek może być tylko wyjątkiem od reguły.

>>Przestępca trafia do kraju mniej rozwiniętego, który jest mu obcy kulturowo ale sam jako człowiek ze znajomością kultur, gospodarek i zależności społecznych krajów wyżej rozwiniętych ma przewagę nad lokalną ludnością.
>Tego się najbardziej obawiam.

Może tobie zdaje się, że przestępcy są jak złe postaci z filmów komiksowych?
Wszechmocni, superinteligentni, bezwzględni i źli?
Wg mnie to zwykłe cienkie Bolki niestabilni emocjonalnie, którzy są przestępcami tylko dlatego, że nie znalazło się dla nich miejsce w społeczeństwie.
26-05-2016 00:01 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>>Więc wyślesz pedofila do jakiegoś biednego kraju, gdzie ludzie tyrają cały dzień na miskę strawy i nie mają czasu pilnować dzieci...
>Sądzisz, że pedofile to taka odmiana nadludzi, którzy nie potrzebują mieszkać, jeść, pić, odziewać się, leczyć, ogrzewać
Przecież pisałeś, że pójdą do organizacji, która pomaga bezdomnym i coś tam dostaną do jedzenia i nocleg.

>Szukasz nowych ofiar? wątpię.
Na początku pewnie nie, ale jak się zadomowią, przecież jedzenie nie wystarcza do spełnionego życia.

>Wg mnie to zwykłe cienkie Bolki niestabilni emocjonalnie, którzy są przestępcami tylko dlatego, że nie znalazło się dla nich miejsce w społeczeństwie.
A w innym społeczeństwie się znajdzie? To nie lepiej we własnym kraju ich zagospodarować?
26-05-2016 00:32 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ja juz wiem co to znaczy adaptować się do obcej kultury i dlatego proponuję taki rodzaj kary. Przemiana człowieka gwarantowana. A już na pewno wówczas kiedy będzie potrzebował uczyć się obcego języka od podstaw. Niektórym 10 lat nie wystarcza a człowiek bez znajomości języka jest dosłownie niepełnosprawny.

W tym właśnie chodzi o spowodowanie społecznej słabości i niepełnosprawności, które zmusza każdego do uległości w celu zniesienia zagrożeń.

Od konieczności podporządkowania się innym dla przetrwania zaczyna się resocjalizacja.
Przebiegnie poprawnie to człowiek nie będzie chciał wrócić. Zadomowi się w nowym miejscu.
szarley (54913 punktów)
>Ja juz wiem co to znaczy adaptować się do obcej kultury i dlatego proponuję taki rodzaj kary. Przemiana człowieka gwarantowana. A już na pewno wówczas kiedy będzie potrzebował uczyć się obcego języka od podstaw. Niektórym 10 lat nie wystarcza a człowiek bez znajomości języka jest dosłownie niepełnosprawny.
>W tym właśnie chodzi o spowodowanie społecznej słabości i niepełnosprawności, które zmusza każdego do uległości w celu zniesienia zagrożeń.
>Od konieczności podporządkowania się innym dla przetrwania zaczyna się resocjalizacja.
>Przebiegnie poprawnie to człowiek nie będzie chciał wrócić. Zadomowi się w nowym miejscu.

Jak widać ciebie nie zresocjalizowało, nadal nienawidzisz świata, nadal uważasz, że winnym twojej "biedzie" z dochodem polskiego premiera są wszyscy wokół tylko nie ty

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy


Nadal w to wierzysz
26-05-2016 11:43 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ja juz wiem co to znaczy adaptować się do obcej kultury i dlatego proponuję taki rodzaj kary. Przemiana człowieka gwarantowana.
Z całym szacunkiem, ale Twój przykład nie jest najlepszym argumentem.
(Chyba, że nie znasz lepszego, to wtedy jest)
Masz w sobie takie pokłady negatywnych emocji, jakich nie powstydziłby się zbir zamknięty na lata w metalowej klatce.
Pisałeś kiedyś, że mógłbyś zabić, gdyby ktoś zabrał Ci telefon.
No sorry, ale Twoja resocjalizacja dupy nie urywa.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ja juz wiem co to znaczy adaptować się do obcej kultury i dlatego proponuję taki rodzaj kary. Przemiana człowieka gwarantowana.
>Z całym szacunkiem, ale Twój przykład nie jest najlepszym argumentem.
>(Chyba, że nie znasz lepszego, to wtedy jest)
>Masz w sobie takie pokłady negatywnych emocji, jakich nie powstydziłby się zbir zamknięty na lata w metalowej klatce.
>Pisałeś kiedyś, że mógłbyś zabić, gdyby ktoś zabrał Ci telefon.
>No sorry, ale Twoja resocjalizacja dupy nie urywa.
>

Nie doczytałeś.
Nikogo nie miałbym ochoty zabić za odebranie mi telefonu za 50€. Pal go licho.
Chodziło wyraźnie o ograniczenie możliwości wyrażania własnych poglądów, przekonań, wartości w tym wypadku za pośrednictwem smartfona, którego używam w tej chwili.
Za to mógłbym zabić.
26-05-2016 12:01 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Nie doczytałeś.
>Nikogo nie miałbym ochoty zabić za odebranie mi telefonu za 50€. Pal go licho.
>Chodziło wyraźnie o ograniczenie możliwości wyrażania własnych poglądów, przekonań, wartości w tym wypadku za pośrednictwem smartfona, którego używam w tej chwili.
>Za to mógłbym zabić.
Doczytałem i wiem, że o to chodzi. Tylko, że to niewiele zmienia. W pracy się pracuje a nie wymienia poglądy na smartfonie. W tej sytuacji żaden pracodawca nie jest przy Tobie bezpieczny.
Jak by na to nie patrzeć, Twoja resocjalizacja dupy nie urywa.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie doczytałeś.
>>Nikogo nie miałbym ochoty zabić za odebranie mi telefonu za 50€. Pal go licho.
>>Chodziło wyraźnie o ograniczenie możliwości wyrażania własnych poglądów, przekonań, wartości w tym wypadku za pośrednictwem smartfona, którego używam w tej chwili.
>>Za to mógłbym zabić.
>Doczytałem i wiem, że o to chodzi. Tylko, że to niewiele zmienia. W pracy się pracuje a nie wymienia poglądy na smartfonie. W tej sytuacji żaden pracodawca nie jest przy Tobie bezpieczny.
>Jak by na to nie patrzeć, Twoja resocjalizacja dupy nie urywa.
>

Po pierwsze Episode praca niektórych ludzi trwa i po 10, po 12, po 14 godzin dziennie. Dolicz do tego dojazdy. Nie chcesz wyrażać własnych poglądów podczas pracy - przestań!

Po drugie o jakiej ty mojej resocjalizacji mówisz do k***y nędzy! Zwariowałeś czy chciwość ci juz całkowicie mózg wyżarła?

Gdyby ktoś jeszcze nie pojmował jak cwaniaki panują nad światem proponuję zapytać Episode.
Przy czym on będzie mówił a wam wolno jedynie posłuchać co ma do powiedzenia.
26-05-2016 13:22 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Po pierwsze Episode praca niektórych ludzi trwa i po 10, po 12, po 14 godzin dziennie.
Po drugie, niektórzy pracują pod okiem kamery.
I nie zabijają.

>Po drugie o jakiej ty mojej resocjalizacji mówisz do k***y nędzy!
Jeśli przed wygnaniem nie potrzebowałeś resocjalizacji, byłeś dobrym obywatelem, a teraz jesteś w stanie zabić, to sam widzisz, jakim argumentem jest przykład Twojej osoby.

>Zwariowałeś czy chciwość ci juz całkowicie mózg wyżarła?
O, właśnie. Skoro odbiegliśmy od tematu:
Z tego co, wcześniej czytałem wnioskuję, że to Tobie chciwość mózg wyżarła już dawno temu. Co do stanu psychiki - ciekawi mnie, wpływ tego wygnania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A ty za zniewolenie nie zabijasz?
Czepi się ciebie powiedzmy pijawka, tasiemiec czy kleszcz, co robisz?
Pozwalasz kleszczowi napoić się twoją krwią i odnosisz do lasu?

Na to traktuję inaczej.
Albo kleszcz albo ja. Nie ma miejsca dla nas obu.
26-05-2016 14:13 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>A ty za zniewolenie nie zabijasz?
>Czepi się ciebie powiedzmy pijawka, tasiemiec czy kleszcz, co robisz?
>Pozwalasz kleszczowi napoić się twoją krwią i odnosisz do lasu?
Niektóre gatunki zwierząt, choćby słynny homo sapiens, są dziś pod ochroną prawną. W Twoim systemie nie będą?

>Na to traktuję inaczej.
>Albo kleszcz albo ja. Nie ma miejsca dla nas obu.
Nadal nie zaspokoiłem swojej ciekawości, więc zapytam - czy taki sam pogląd miałeś przed wygnaniem?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jakim znowu wygnaniem?
Rozmawiasz ze mną poważnie czy robisz sobie ze mnie jaja?
26-05-2016 15:58 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Jakim znowu wygnaniem?
Jeśli Twój wyjazd był wymuszony, to w pewnym sensie wyło to wygnanie. Ale nie dosłownie i nie upieram się przy tym słowie. Żeby nam się temat nie rozpłynął powtórzę pytanie:

>Na to traktuję inaczej.
>Albo kleszcz albo ja. Nie ma miejsca dla nas obu.
Czy taki sam pogląd miałeś przed emigracją?

I co z ochroną życia ludzkiego w Twoim systemie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wyjazd nie był wymuszony. Co to szkolne kółko psychologiczne?
Ochrona życia ludzkiego przed czym? Co chcesz zasugerować?

Znaczy domyślam się, ze chcesz zasugerować swój humanizm i moją degenerację ale nie będzie to pierwszy przejaw poczucia wyższości na tym forum.
Mam wręcz wrażenie, ze to forum zbudowane jest na poczuciu wyższości.
26-05-2016 17:16 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Wyjazd nie był wymuszony.
Wyjechałeś, bo chciałeś?

>Co to szkolne kółko psychologiczne?
Tak wyszło, bo zacząłeś o resocjalizacji i podałeś swoje doświadczenie jako przykład. Oczekujesz, że nie będę analizować Twoich argumentów?

>Ochrona życia ludzkiego przed czym? Co chcesz zasugerować?
Na razie sugeruję, żebyś na spokojnie skupił się na tym, co piszesz, bo chyba gubisz się w temacie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Szarleyu ustaliliśmy już funkcje kapitału
>Nie. Nie ustaliliśmy. Ty ustaliłeś i sam się ze sobą zgadzasz.
>Rozmowa na podstawie jedynie twoich przekonań jest niecelowa

Wróćmy zatem do mojego wniosku, o tym iż kapitał jest tylko i aż hierarchią woli istniejącą wśród homo sapiens, oznaczeniem kogo woli należy się podporządkować a czyją wolę należy ignorować.

Powróćmy do przykładu bitcoina, który od wielu już lat utrzymuje wysoką wartość. Wykres wartości z ostatnich 4 lat.



bitcoincha(*)mpUSD#rg1460ztgSzm1g10zm2g25zv

Była mowa już o tym, że bitcoin to klucze prywatne rozproszone w sieci peer to peer powiązane z jednym wspólnym dla wszystkich łańcuchem bloków zapisanym w wielu kopiach na wielu komputerach należących do niezależnych od siebie osób świadczące o czy też powodujące pewien liczbowy rozkład wśród wszystkich użytkowników bitcoina.
Ideę bitcoina można zredukować do istnienia tylko pewnego rozkładu liczbowego istniejącego wśród użytkowników bitcoina, który zmieniać mogą wyłącznie właściciele bitcoinów i to do ilości posiadanych przez siebie bitcoinów.

Ten rozkład liczbowy istniejący wśród użytkowników bitcoina jest hierarchią woli jaka istnieje pomiędzy tymi ludźmi. Jest wyłącznie podstawą informującą wszystkich czyją wolę spełnić, czyją wolę zignorować. Nic ponadto.

Japonia: Bitcoin oficjalnie uznany za pieniądz
bitcoin.pl(*)-oficjalnie-uznany-za-pieniadz

Oczywiście możemy przestawiać sobie bitcoiny jako środki wymiany, wówczas jednak związujemy bitcoiny z pojęciem własności rzeczy a własność rzeczy to znowu hierarchia woli. Uznać kogoś za właściciela, zapisać cudzą własność, podporządkować się woli właściciela to nic innego jak tylko hierarchia woli.

Wartość pieniędzy, wartość własności rzeczy, wartość kapitału pochodzi zatem wyłącznie z hierarchii woli panującej wśród ludzi, z oznaczenia czyjej woli należy być posłusznym a czyjej woli nieposłusznym.

Dwa proste dowody na to, że kapitał to hierarchia woli.
1. Kapitał można zakwestionować - jest to możliwe co bezsprzecznie udowodnili już komuniści. Kwestionujemy własność i natychmiast zmienia się hierarchia woli w społeczeństwie.
2. Proponuję prosty eksperyment myślowy dotyczący wartości kapitału. Przypuśćmy, że Szarley wybiera się na Syberię w miejsce wolne od obecności ludzi i chce jako pustelnik dokonać w tym miejscu żywota nie wracając już do cywilizacji i nie wchodząc w żadne stosunku z innymi ludźmi. Przed odejściem w las staje przed wyborem, możliwością zabrania ze sobą w las czegoś o najwyższej dla niego wartości. Ma do wyboru: 1. Akt własności akcji google o wartości $50.000.000, 2. Walizkę z $10.000.000 w gotówce, 3. Zapisane na kartce hasło do konta bankowego na hasło z dostępną sumą $25.000.000 na koncie, 4 Weksel podpisany przez Billa Gatesa na sumę $40.000.000, 5. Akt własności wieżowca w Warszawie o wartości $100.000.000 6. Nóż wykonany w technologii, dzięki której człowiek nie ma praktycznej możliwości zniszczyć jego funkcjonalności. Który z tych 6 obiektów, bo ciężko nazwać je rzeczami, będzie miał dla Szarleya najwyższa wartość, przez co zabierze go ze sobą w Tundrę?
08-05-2016 14:33 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Ten rozkład liczbowy istniejący wśród użytkowników bitcoina jest hierarchią woli jaka istnieje pomiędzy tymi ludźmi. Jest wyłącznie podstawą informującą wszystkich czyją wolę spełnić, czyją wolę zignorować. Nic ponadto.

O tym już też rozmawialiśmy. I o BTC i o kurewstwie
Niczego nowego ci nie powiem

Przykład z nożem jest znów godzien czterolatka.
Niczego nowego ci nie powiem

Kiedy idziesz srać, to bierzesz weksel na 100 $ czy papier toaletowy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ten rozkład liczbowy istniejący wśród użytkowników bitcoina jest hierarchią woli jaka istnieje pomiędzy tymi ludźmi. Jest wyłącznie podstawą informującą wszystkich czyją wolę spełnić, czyją wolę zignorować. Nic ponadto.
>O tym już też rozmawialiśmy. I o BTC i o kurewstwie
>Niczego nowego ci nie powiem
>Przykład z nożem jest znów godzien czterolatka.
>Niczego nowego ci nie powiem
>Kiedy idziesz srać, to bierzesz weksel na 100 $ czy papier toaletowy
>

Ja tez ci już mówiłem, ze takie dojrzałe podejscie jakie prezentujesz prowadzi do budowy złotych wież i turystyki kosmicznej kiedy czasem nie ma co do gęby włożyć. To nie jest fajna dojrzałość.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ten rozkład liczbowy istniejący wśród użytkowników bitcoina jest hierarchią woli jaka istnieje pomiędzy tymi ludźmi. Jest wyłącznie podstawą informującą wszystkich czyją wolę spełnić, czyją wolę zignorować. Nic ponadto.
>O tym już też rozmawialiśmy. I o BTC i o kurewstwie
>Niczego nowego ci nie powiem
>Przykład z nożem jest znów godzien czterolatka.
>Niczego nowego ci nie powiem
>Kiedy idziesz srać, to bierzesz weksel na 100 $ czy papier toaletowy
>

Szarleyu miasto Zug jak juz pewnie słyszałeś pozwoliło płacić podatki w BTC, jakby miasto moglo w ogóle nakazywać, zakazywać i pozwalać. A BTC to przecież tylko klucze prywatne, liczby zapisane na komputerze lub ba kartce papierka.
Wyobrażasz sobie zapłatę podatku w taki sposób, ze przychodzisz do urzędu i podajesz urzędnikowi pewną liczbę, którą zapamiętałeś i już? Zapłacone!

Rozumiesz wreszcie, ze kapitał, ze własność to tylko i aż hierarchia woli wśród homo sapiens?
Własność to wyłącznie opis kto jest ważny a kto jest nieważny wśród ludzi. Kogo posłuchać, kogo zignorować.
Ten opis może być wyrażony jakkolwiek, również poprzez BTC.
BTC ma wartość tylko dlatego, ze tworzy właściwą hierarchię wśród ludzi. Co tworzy niewłaściwą nie ma żadnej wartości.
Właściwa hierarchia to oczywiście optimum zaspokojenia potrzeb wszystkich ludzi. To odpowiednie cele społeczne i odpowiednie sposoby ich osiągnięcia.
10-05-2016 16:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Jak zwykle zmieniasz temat żeby unikać odpowiedzi. Nudne to już

>Szarleyu miasto Zug jak juz pewnie słyszałeś pozwoliło płacić podatki w BTC,
Nie słyszałem, bo mało mnie to obchodzi. Nie mieszkam w Zug, a podatki płacę w koronach

>jakby miasto moglo w ogóle nakazywać, zakazywać i pozwalać.
Jak widać może

>A BTC to przecież tylko klucze prywatne, liczby zapisane na komputerze lub ba kartce papierka.
No właśnie, w moim kraju podatki płaci się zarobionymi pieniędzmi a nie losowo wychwyconym kodem

>Wyobrażasz sobie zapłatę podatku w taki sposób, ze przychodzisz do urzędu i podajesz urzędnikowi pewną liczbę, którą zapamiętałeś i już? Zapłacone!
Nie, nie wyobrażam sobie, podatki powinno się płacić owocami pracy a nie losowo wychwyconym kodem, bo z tych podatków moja Republika płaci strażakom.

Rozmawialiśmy już o BtC, pytałem co zrobisz, kiedy sprzedawca na stacji paliw nie przyjmnie twoich paciorków. Nie odpowiedziałeś

>Rozumiesz wreszcie, ze kapitał, ze własność to tylko i aż hierarchia woli wśród homo sapiens?
Mantra bez dowodu. W dodatku sam nie poradzisz odpowiedzieć czy to dobrze czy źle

>Własność to wyłącznie opis kto jest ważny a kto jest nieważny wśród ludzi.
Tak. W oczach prostytutki

>Kogo posłuchać, kogo zignorować.
Tak. W oczach prostytutki

>Ten opis może być wyrażony jakkolwiek, również poprzez BTC.
No to w czym różnica?

>BTC ma wartość tylko dlatego, ze tworzy właściwą hierarchię wśród ludzi.
Dziś też jest hierarchia?? W koronach zła, w BTC dobra?
Bo na koronę trzeba pracować, a BTC zależy od mocy obliczeniowej posiadanego kompa?

Powtórzę, żeby mieć koronę, trzeba pracować. żeby mieć BTC trzeba posiadać

>Co tworzy niewłaściwą nie ma żadnej wartości.
To może przekonajmy się która jest właściwa?
Załóż partię, wystartuj w wyborach i okaże się ilu ludzi poprze twoją hierarchię

Chcesz żeby wszyscy mieli gdzie mieszkać? Ja też. Tylko ja nie postuluję systemu w którym wartość zbudowanego domu jest niższa niż koszt jego wybudowania, bo nikt domów budował nie będzie
Chcesz żeby wszyscy byli zdrowi? Ja też. Dlatego nie proponuję likwidacji zdrowotnych ubezpieczeń przy jednoczesnym limicie oszczędności, co wyklucza leczenie kosztochłonnych chorób
Chcesz, żeby nie było biedy? Ja też. Dlatego nie postuluję pełnej dowolności narzucania cen energii przez właściciela energetycznej sieci
Chcesz żeby jak najwięcej ludzi mogło realizować marzenia? Ja też. Do tego potrzebne jest wykształcenie. Dlatego nie postuluję likwidacji dostępu do płatnych szkół

Twój system to sposób na dziedziczenie nędzy, bo nie mam mechanizmu wyjścia z nędzy. Nie ma edukacji, nie ma prawa do oszczędności nie ma prawa do kredytu. Za to jest pełna zależność od możniejszych, od tych którzy wydobywając BTC będą na szczycie hierarchii. Tym razem TWOJEJ więc dobrej
Podatek od własności? hahaha ochłap rzucony biedocie, żeby harowała po 16 godzin.
UDOWODNIŁEM, że to będą grosze, odczekałeś i powróciły mantry, a nadal nie napisałeś co zrobisz jeśli go nie zapłacę
(tak wiem, nie uznasz moje własności, ale co dalej? Tak wiem, ktoś inny zarejestruje mój dom jako swój I CO DALEJ !!!)

Chcesz zmieniać świat? Najpierw go poznaj

Przestań powtarzać swoje mantry, przestań wymyślać świat i walczyć ze swoim wyobrażeniem.
Jesteś teflonowo odporny na argumenta, a kiedy stają się niewygodne, zmieniasz temat, żeby po jakimś czasie znów powrócić do mantr
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ty jesteś odporny na argumenty. Gdybyś nie był zrozumiałbyś, ze tylko podatek od własności ma sens a wszystkie inne współczesne podatki są tylko jego niedoskonałą imitacją.
10-05-2016 16:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ty jesteś odporny na argumenty.
To ich użyj
Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?
Zapłacę "podatek" od nikomu niepotrzebnego płotu?

>Gdybyś nie był zrozumiałbyś, ze tylko podatek od własności ma sens a wszystkie inne współczesne podatki są tylko jego niedoskonałą imitacją.
Jak widać nie ja jeden jestem "odporny" na twoje argumenta. Jeśli przekonasz milion Niemców, wygrasz wybory i taki podatek wprowadzisz. Jak dotąd niemal każdy kto wypowiada się o twoich podatkach jest im przeciwny, bo nie chce stracić domu (tylko nie powtarzaj mantry o spadku wartości domów, bo nikt domu nie zbuduje, żeby od razu nie miał żadnej wartości. Nikt też nie zbuduje domu bez oszczędności i/lub kredytu i nikt nie będzie budował najpierw szałasu, potem ziemianki potem lepianki potem baraku....

Twoje "podatki" nie mają ani podstawy opodatkowania, ani egzekucji, za to mają jedną zaletę: TY ich nie płacisz. Na ciebie płacą emeryci i listonosze.
Fajnie tak....

Krystkon, tłumaczyłem ci to już wiele razy, nie obaliłeś żadnego argumentu, nie odpowiedziałeś na pytania, za to co kilka tygodni powracasz do młócenia piasku
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli przekonasz milion Niemców, wygrasz wybory i taki podatek wprowadzisz. Jak dotąd niemal każdy kto wypowiada się o twoich podatkach jest im przeciwny, bo nie chce stracić domu (tylko nie powtarzaj mantry o spadku wartości domów, bo nikt domu nie zbuduje, żeby od razu nie miał żadnej wartości. Nikt też nie zbuduje domu bez oszczędności i/lub kredytu i nikt nie będzie budował najpierw szałasu, potem ziemianki potem lepianki potem baraku....
>Twoje "podatki" nie mają ani podstawy opodatkowania, ani egzekucji, za to mają jedną zaletę: TY ich nie płacisz. Na ciebie płacą emeryci i listonosze.
>Fajnie tak....
>Krystkon, tłumaczyłem ci to już wiele razy, nie obaliłeś żadnego argumentu, nie odpowiedziałeś na pytania, za to co kilka tygodni powracasz do młócenia piasku

Powiedzmy sobie jak działają twoje ukochane podatki.
Kaczyński obiecuje w kampanii wyborczej - "ja wam dam"
"dam na dzieci, dam na szkoły, dam na szpitale, podniosę emerytury, obniżę wiek emerytalne - po prostu JA WAM DAM JAK MNIE WYBIERZECIE"

No ale skąd wziąć? Kaczyński przecież nie ma, sam dostaje kasę z podatków ale jej jest za mało a i tak z tego nie dałby.

To nie jest trudne domyślić się myśli polityka.

A kto ma?

Duże sklepy - wygląda, że mają.
Banki - wygląda, że mają.

Więc wymyślamy podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, podatek bankowy itd.
Czy to nie są przypadkiem podatki od własności?
Czy to nie jest opodatkowanie tego, który ma?

Zawsze opodatkowuje się tych którzy mają na rzecz tych którzy nie mają więc po co 1000 form podatków i opłat, po co niewyobrażalna biurokracja, po co kosmiczny aparat przymusu, kiedy można inaczej?

Jeden demokratycznie określany podatek od własności załatwia wszystko.
Kiedy własność koncentruje się podatek od własności rośnie.
Kiedy własność rozprasza się podatek od własności maleje.
I już umiarkowana koncentracja kapitału nastrojami społecznymi towarzyszącymi scentralizowaniu kapitału.

Po co napięcia, przewroty, rewolucje kiedy można po prostu demokratyczny podatek od własności?

----------
Przekonuję cię, że KRYZYS to po prostu nadmierna koncentracja kapitału. Nic innego, nic ponadto. Na czym innym w ogóle mógłby kryzys polegać? Dlaczego w kryzysie dodrukowuje się pieniądze? Zastanów się.

Nadmierna koncentracja kapitał to globalny spadek konsumpcji, za tym produkcji, za tym wzrost bezrobocia, za tym wszyscy są niezadowoleni - biedacy i bogacze - każdy w strachu o przyszłość.
10-05-2016 16:46 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Hierarchia jest dobra bo jest źródłem społeczeństwa.
Niestety bywa, ze przekształca się w pasożytnictwo społeczne.
10-05-2016 16:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Hierarchia jest dobra bo jest źródłem społeczeństwa.
>Niestety bywa, ze przekształca się w pasożytnictwo społeczne.

Na szczycie listy pasożytów, są ludzie, którzy nie pracując, zapuszczają program do "wydobywania" bitmonet.

Solorz na szczycie Plusa - hierarchia nieprawidłowa (choć dzięki jego firmie korzystam z netu gdziekolwiek jestem)
xxx na szczycie BTC - hierarchia prawidłowa. Co mam dzięki niemu? Nic.
A ty masz szklane paciorki i cudowną wiarę w swoje mantry, znów bez odpowiedzi co zrobisz, jeśli sprzedawca paliwa tych paciorków nie uzna

Jesteś zwolennikiem jawności?
Za koroną stoi ČNB, kto stoi za BTC?

Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?
10-05-2016 17:30 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Hierarchia jest dobra bo jest źródłem społeczeństwa.
>>Niestety bywa, ze przekształca się w pasożytnictwo społeczne.
>Na szczycie listy pasożytów, są ludzie, którzy nie pracując, zapuszczają program do "wydobywania" bitmonet.
>Solorz na szczycie Plusa - hierarchia nieprawidłowa (choć dzięki jego firmie korzystam z netu gdziekolwiek jestem)
>xxx na szczycie BTC - hierarchia prawidłowa. Co mam dzięki niemu? Nic.
>A ty masz szklane paciorki i cudowną wiarę w swoje mantry, znów bez odpowiedzi co zrobisz, jeśli sprzedawca paliwa tych paciorków nie uzna
>Jesteś zwolennikiem jawności?
>Za koroną stoi ČNB, kto stoi za BTC?
>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?

Nie mów, nie mów Szarleyu bowiem czeskie banki a za nimi ich właściciele zajmują się wyłącznie kreacją pieniądza a kosztują w porównaniu z koleżkami zapuszczającymi farmy komputerów tyle, ze trudno zgadnąć ile.

Za BTC stoi każdy, kto w zamian za BTC jest gotów podporządkować się woli drugiego człowieka.
10-05-2016 19:50 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie mów, nie mów Szarleyu bowiem czeskie banki a za nimi ich właściciele zajmują się wyłącznie kreacją pieniądza a kosztują w porównaniu z koleżkami zapuszczającymi farmy komputerów tyle, ze trudno zgadnąć ile.

Nietrudno, ale:
1 Piszesz o właścicielach ČNB... Właścicielem jest zgodnie z nazwą NARÓD czyli
My, občané České republiky v Čechách, na Moravě a ve Slezsku.

Ty proponujesz, żebym się podporządkował komuś, kto posiada lepszy komp?
Może częstszy stolec? Jakiś tajny cwaniaczek ma stać na szczycie hierarchii bo optuje za tym zwolennik jawności ?

>Za BTC stoi każdy, kto w zamian za BTC jest gotów podporządkować się woli drugiego człowieka.
Tylko prostytutka jest w stanie podporządkować się każdemu za feniga
Ja odpowiem okrzykiem bojowym Tatarów "A wałła"
Po polsku: pl.wikipedia.org/wiki/Gest_Kozakiewicza

Ja się nie zamiaruję podporządkowywać woli jakichś anonimowych cwaniaczków. Jeśli już muszę płacić podatki, to zgodnie z Ústavou České republiky mam też prawa wybierać tych, którzy te podatki nakładają i wspólny pieniądz dzielą

Pozostaje nadal pytanie:
>>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?
10-05-2016 20:24 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Naród właścicielem mienia państwowego?
Ale jaja!
Naród pomieszał ci się z urzędnikami, którzy uwłaszczyli się na tzw. "mieniu państwowym".
Mówiłem ci już, ze gdyby kapitaliści nie byli aż tak zachłanni to urzędnicy nie mieliby racji bytu?
No ale gdyby kapitaliści nie byli aż tak zachłanni to nie byliby kapitalistami.
szarley (54913 punktów)
>Naród właścicielem mienia państwowego?
>Ale jaja!
>Naród pomieszał ci się z urzędnikami, którzy uwłaszczyli się na tzw. "mieniu państwowym".
I co proponujesz w zamian ? Dominację cwaniaczków, których nie tylko nazwiska, ale nawet kraj w którym mieszkają jest tajny? Dominację właścicieli szybkich kompów, którzy poradzą "wydobywać" BTC?

To ja już wolę tych JAWNYCH urzędników, na których wybór mam wpływ.

Dominacja to złe słowo, wprost obowiązek PODPORZĄDKOWANIA się im!
Mam stać się niewolnikiem, uległym, bo ty nie poradzisz pokierować swoim żywotem i z kilkunastu tysięcy złotych przychodu nie poradzisz odłożyć na własny dom? Inni mniej zarabiają a budują. Dlaczego cały świat ma ponosić konsekwencje twoich nieprzemyślanych decyzji?

>Mówiłem ci już, ze gdyby kapitaliści nie byli aż tak zachłanni to urzędnicy nie mieliby racji bytu?
Noooo w końcu przyznałeś, że kapitaliści są zachłanni, a ty chcesz dać im jeszcze więcej władzy i zmniejszyć podatki..

Cudnie.

"Pan ma próchnicę. proponuję zakaz mycia zębów i leczenie kostkami cukru"
Przecież ty CHCESZ żeby kapitaliści mieli większą władzę, tylko ... ci odpowiedni, ci, którzy POSIADAJĄ komputery do "wydobywania" bitmonet.

Pozostaje nadal pytanie:
>>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>I co proponujesz w zamian ? Dominację cwaniaczków, których nie tylko nazwiska, ale nawet kraj w którym mieszkają jest tajny? Dominację właścicieli szybkich kompów, którzy poradzą "wydobywać" BTC?
>To ja już wolę tych JAWNYCH urzędników, na których wybór mam wpływ.
>Dominacja to złe słowo, wprost obowiązek PODPORZĄDKOWANIA się im!

Zastanów się.
Nigdy nie chwaliłem idei BTC a jedynie technologię rozproszonej księgi transakcji zawartą w BTC. Zaproponowałem całkowicie odmienny od BTC sposób uczestnictwa w systemie, sposób kreacji i emisji jednostek waluty. Po co takie wprowadzające w błąd porównania?
Przypomnę ci początek tego co proponuję o porównaj to sobie z tajemnicami BTC.

System kreacji własności i pieniądza oraz system podatkowy
1. System pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Żaden z użytkowników GODZINKI nie potrzebuje tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty na starcie.
2. Podstawowa kreacja jednostek waluty GODZINKA związana jest z ilością użytkowników systemu pieniężnego. Każdy nowy użytkownik w systemie to 8 nowych GODZINEK w systemie.
3. Każdy nowy kandydat na użytkownika systemu GODZINKA musi być zgłoszony do systemu przez użytkownika systemu lub grupę użytkowników oraz zaakceptowany przez większość użytkowników systemu. Za większość użytkowników systemu uznaje się posiadaczy ponad połowy wszystkich wykreowanych wcześniej GODZINEK.
4. Akceptacja może być automatyczna dla zgłoszeń pochodzących od wybranego użytkownika lub organizacji użytkowników.
5. Jeśli kandydat na nowego użytkownika systemu zostanie zaakceptowany przez większość, zostaje zarejestrowany, następuje wykreowane 8 nowych GODZINEK w systemie i wszystkie nowe GODZINKI trafiają do osoby lub osób zgłaszających kandydata na użytkownika.
6. Wszystkie monety w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do monet wyłącznie ich właścicielom a system transakcji musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu.
7. Każdy portfel musi mieć zdefiniowanego użytkownika co determinuje limit portfela i jego potencjalny stan ujemny.
8. Nowy użytkownik zaczyna swoją działalność w systemie pieniężnym GODZINKA ze stanem konta 0 GODZNEK i limitem portfela w przedziale 0-400 GODZINEK.

>Mam stać się niewolnikiem, uległym, bo ty nie poradzisz pokierować swoim żywotem i z kilkunastu tysięcy złotych przychodu nie poradzisz odłożyć na własny dom? Inni mniej zarabiają a budują. Dlaczego cały świat ma ponosić konsekwencje twoich nieprzemyślanych decyzji?

Nie byłem w stanie normalnie funkcjonować w tym systemie przez ostatnie 5 lat. 5 lat życia na śmietnik a nawet inni niewiele na tym zyskali. Nie zapowiada się na żadną zmianę w najbliższych latach chyba, że zdarzy się cud. Przez własne problemy natknąłem się na problemy innych ludzi, których wcześniej nie miałem czy też nie chciałem mieć świadomości.
W moim umyśle to wszystko zaszło daleko za daleko, żeby na powrót stać się "normalnym", tzn. żebym mógł na powrót zaakceptować powszechne dziś wartości, które odrzuciłem. To musi się zmienić.

>Noooo w końcu przyznałeś, że kapitaliści są zachłanni, a ty chcesz dać im jeszcze więcej władzy i zmniejszyć podatki..
>Cudnie.

Szarleyu ze wszystkich biznesów świata wyciągnąłeś jeden przykład własności jednej ciągłej na 1000km rury transportującej gaz, której ponoć nikt nie zdoła wycenić, przez co podatek będzie zerowy od niej a kapitalista-właściciel rury dyktatorem.

A ja ci mówię, że przykład jest aż wulgarnie tendencyjny. Nie wiem czy na nie zliczyłbym na palcach jednej ręki biznesów, które opierają się na 1000km ciągłości rury? Zazwyczaj środki produkcji są nieco bardziej podzielone i mają nieco szersze zastosowania.

Jacek mi pisze o 80 tysiącach firm w samym Berlinie, z których żadna nie opiera się na 1000km rurze nadającej się wyłącznie do transportowania gazu ale ty idziesz w zaparte, że zaproponowana przeze mnie wzajemna wycena mienia nie jest możliwa bo istnieje jedna rura na 1000km. To nie jest Szarleyu argument, to jest zwyczajnie manipulacja. Weźmy za przykład inny biznes - restauracja, sklep meblowy, wypożyczalnie samochodów, firmę transportową, biuro projektowe - dalej wzajemna wycena mienia nie jest możliwa?

>"Pan ma próchnicę. proponuję zakaz mycia zębów i leczenie kostkami cukru"
>Przecież ty CHCESZ żeby kapitaliści mieli większą władzę, tylko ... ci odpowiedni, ci, którzy POSIADAJĄ komputery do "wydobywania" bitmonet.

W moim model bitmonet się nie wydobywa z użyciem dużej mocy obliczeniowej komputerów. Kreacja nowych monet wygląda inaczej. Nie oszukuj.

>Pozostaje nadal pytanie:
>>>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?

Mój model ma być efektywny przez co atrakcyjny tak, że przybiegniesz zarejestrować swoje mienie nawet wtedy kiedy nikt o to nie będzie cię prosił.

Bardzo cieszyłbym się, gdyby mój model można było zastosować eksperymentalnie tak, że do systemu wchodzi ten kto chce a kto nie chce nie musi.
Nie rejestrujesz swojego mienia to nie wchodzisz do systemu.

Z efektywnością Szarleyu jeszcze nikt nie wygrał. Jeśli mój model nie opłaci się tym, którzy go zastosują, to niech go w ogóle nie będzie. Nic na chama. Chcę budować lepsze stosunki nie gorsze.

Ty mówisz, że ty tego nie chcesz ale może ty wciąż nie rozumiesz czego się po tym spodziewać.

Mógłbyś poprzeć moją koncepcję eksperymentu. Chyba na coś takiego mógłbyś się zgodzić? Np. na powstanie wydzielonej strefy ekonomicznej, w której obowiązywałby mój model. Np. jakieś ruiny po PGRze gdzie ludzie mogą przyjechać i robić biznes wg mojego modelu wyjęci spod wszelkiego państwowego opodatkowania, bo opodatkowanie istnieje już w modelu.

Co ty na to?
szarley (54913 punktów)
>Mógłbyś poprzeć moją koncepcję eksperymentu. Chyba na coś takiego mógłbyś się zgodzić? Np. na powstanie wydzielonej strefy ekonomicznej, w której obowiązywałby mój model. Np. jakieś ruiny po PGRze gdzie ludzie mogą przyjechać i robić biznes wg mojego modelu wyjęci spod wszelkiego państwowego opodatkowania, bo opodatkowanie istnieje już w modelu.
>Co ty na to?

Ależ nie mam nic przeciw !
Sam bym przyjechał robić tam nieopodatkowany biznes. (Ale dom zostawiłbym po "mojej stronie płota")

Wynik eksperymentu przewidział William Golding. Nic nowego się nie pojawi, ale ja zdążę uciec

o pozostałych rzeczach już rozmawialiśmy

>>>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?
>Mój model ma być efektywny przez co atrakcyjny tak, że przybiegniesz zarejestrować swoje mienie nawet wtedy kiedy nikt o to nie będzie cię prosił.
To nie jest odpowiedź.
Pobożne życzenie zamiast argumentu
Co zrobisz jeśli NIE zarejestruję domu a jedynie ogrodzenie.
11-05-2016 08:11 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Biznes opodatkowany wewnętrznym podarkiem strefy.
Biznes, w którym wymiana dzieje się tylko między uczestnikami strefy.

Ależ ty jesteś mi przychylny! Ze szok! Wszystko juz przewidziałeś łącznie z interwencją wojsk w strefie pod komendą twoich ukochanych funkcjonariuszy państwowych dla przywrócenia porządku i panowania tam DOBRA. Arogancja w każdej wypowiedzi a jak to "DOBRO" panuje każdy widzi.

Inne nacje godzą się eksperymentować, poszukują nowych idei, akceptują bitcoin.
Polskie, Ruskie, Bliskowschodnie pokazują takim inicjatywom znak Kozakiewicza, bo już wszystko odgadli łącznie ze źródłem praw natury i już wiedzą nie tyle jak "MOŻE" być ale jak być "MUSI".

Muszę jakoś twoją arogancję przewalczyć i to twoje przekonanie, że reprezentujesz uniwersalne dobro ale jak to zrobić kiedy agresywni funkcjonariusze państwa są z tobą a ty z nimi?
11-05-2016 08:21 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ale jak potrzeba utworzyć specjalną strefę ekonomiczną wolną od podatków dla zachodnich koncernów, żeby wydoili biedotę, odebrali wszystkich klientów małym ciułaczom pozbawiając ich dochodów i przejęli wszelką własność w okolicy to jesteś pewnie pierwszym popierającym.

I naprawdę Szarleyu żeby mieć aż tak silne poczucie, ze jesteś źródłem jedynie słusznego porządku społecznego? Opanuj się trochę i otwórz się na innych. Przyjdą po tobie tacy, którzy oleją twoje porządki sokiem prostym.
Rozumiem, ze ty tego chcesz i będziesz usilnie dążył do tego czego chcesz ale nie po trupach. Daj innym urządzić sobie życie jak tam chcą i nie musi to być świat globalnych korporacji należących do kilku cwaniaków. Boisz się, ze koncernom zabraknie pracowników - wyrobników - niewolników? Ze nie będzie miał kto tworzyć dobrobytu PANÓW?
Nie bój się. PAN jak trochę ruszy dupsko i sam sobie przyniesie posiłek do stolu i nie zrobi tego jego kelner to mu korona z głowy nie spadnie, przeżyje.
szarley (54913 punktów)
minus za dyskusje z chochołem
powinien być drugi za leczenie próchnicy kostkami cukru
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>minus za dyskusje z chochołem
>powinien być drugi za leczenie próchnicy kostkami cukru

Zgadzasz się na eksperyment ekonomiczny?
Zgadzasz się na powstanie specjalnej strefy ekonomicznej na ruinie i z udziałem ludzi, którzy w twoim świecie i tak nie mają nic do zrobienia?
Będziesz mnie wspierał w takim dążeniu?

Czy ustaliłeś juz jak świat będzie funkcjonował?
Ze złotymi wieżami i nędzą w tle?
A dla ludzi bez pracy masz pracę tylko muszą się upodlić?
szarley (54913 punktów)
>>minus za dyskusje z chochołem
>>powinien być drugi za leczenie próchnicy kostkami cukru
>Zgadzasz się na eksperyment ekonomiczny?
>Zgadzasz się na powstanie specjalnej strefy ekonomicznej na ruinie i z udziałem ludzi, którzy w twoim świecie i tak nie mają nic do zrobienia?

Ależ nie mam niczego przeciwko! Kup kawałek czegokolwiek i buduj co chcesz

ale skoro napisałeś

Cytat:
Biznes, w którym wymiana dzieje się tylko między uczestnikami strefy.

to ja w to nie wchodzę. Ja zajmuję się systemami bezpieczeństwa w kopalniach, co miałbym do roboty w upadłym PGRze?

>Będziesz mnie wspierał w takim dążeniu?
Jeśli tylko odpowiesz na moje pytanie:
Co zrobisz jeśli NIE zarejestruję domu a jedynie ogrodzenie?

>Czy ustaliłeś juz jak świat będzie funkcjonował?
>Ze złotymi wieżami i nędzą w tle?
>A dla ludzi bez pracy masz pracę tylko muszą się upodlić?
Nie zaczynaj znów ćpać...
11-05-2016 12:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>minus za dyskusje z chochołem
>>>powinien być drugi za leczenie próchnicy kostkami cukru
>>Zgadzasz się na eksperyment ekonomiczny?
>>Zgadzasz się na powstanie specjalnej strefy ekonomicznej na ruinie i z udziałem ludzi, którzy w twoim świecie i tak nie mają nic do zrobienia?
>Ależ nie mam niczego przeciwko! Kup kawałek czegokolwiek i buduj co chcesz
>ale skoro napisałeś
> Cytat:
Biznes, w którym wymiana dzieje się tylko między uczestnikami strefy.

>to ja w to nie wchodzę. Ja zajmuję się systemami bezpieczeństwa w kopalniach, co miałbym do roboty w upadłym PGRze?
>>Będziesz mnie wspierał w takim dążeniu?
>Jeśli tylko odpowiesz na moje pytanie:
>Co zrobisz jeśli NIE zarejestruję domu a jedynie ogrodzenie?
>>Czy ustaliłeś juz jak świat będzie funkcjonował?
>>Ze złotymi wieżami i nędzą w tle?
>>A dla ludzi bez pracy masz pracę tylko muszą się upodlić?
>Nie zaczynaj znów ćpać...
>

A widzisz? Jak wygląda natura twojego ukochanego systemu?
Rób co chcesz ale nie zapominaj, ze wszystko jest nasze, moje i tego nie rusz.
Kolejny wniosek jest taki, którego nie wyraziłeś.
Rob co chcesz ale zapłać podatki pośrednie od wymiany handlowej albo naślemy na ciebie funkcjonariusza, który weźmie co jego silą.

Upraszczając to wszystko.
Rob co chcesz z tym, ze bądź mi posłuszny.

Ktoś musi takich ludzi jak ty powstrzymać!
Rozpanoszyłeś się.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ależ nie mam niczego przeciwko! Kup kawałek czegokolwiek i buduj co chcesz

Kup sobie ziemię, kiedy ja nawet długu nie mogę spłacić za tą, na której moja noga postała przez 15 minut w moim życiu, a potem rób na niej co chcesz.

Zapłać wszystkie podatki, od wymiany handlowej, dochodowe, akcyzę, a potem rób co chcesz.

Posługuj się jedynym legalnym, państwowym środkiem płatniczym podczas wymiany handlowej z innymi i tylko taki wykazuj na rachunkach, a potem rób co chcesz.

Wystawiaj faktury zgodnie z przepisami o rachunkowości podczas sprzedaży i płać VAT, a potem rób co chcesz.

Przestrzegaj wszystkich przepisów prawa pod groźbą kary, a potem rób co chcesz.

Innymi słowy, zrób wszystko tak, jak żąda Szarley,a potem rób co chcesz.
A jeśli chcesz zakwestionować wolę Szarleya, przekonaj go.
A jeśli Szarley zechce zakwestionować twoją wolę, naśle na ciebie funkcjonariusza państwa, który przymusi cię do spełnienia woli Szarleya.
A jeśli ci się to nie podoba, idź zagłosuj, ale głosuj wyłącznie wg zasad Szarleya.
itd., itd., itd.

Bo "dobrych zasad społecznych" nie wolno kwestionować. Bo "dobre zasady społeczne" są dobre uniwersalnie i dla każdego włącznie ze świniami, psami, krowami i kurami.

Bo jeśli używać własności państwowej - to tylko urzędnicy.
Bo jeśli naruszać zasady podatkowe tworząc dwa standardy prawa - to tylko dla zachodnich kapitalistów, żeby mogli się wzbogacić.
Bo jeśli trzeba nagle z państwowej kasy wyskoczyć, zebranej od biedoty w dyskontach, przy zakupie tanich lecz opodatkowanych rzeczy, na pokrycie braków w kasie - to tylko dla prywatnych banków.

Oto sprawiedliwość.
Moje, moje, wszystko tylko moje.
A biedocie nie można pozwolić zorganizować się poza systemem, bo zorganizowana nie przyjdzie tyrać za psi grosz i nie będzie miał kto PANU kelnerować.

Wyobrażasz sobie Szarleyu co stałoby się, gdyby biedota olała państwowy pieniądz a za nim miliardowe należności kapitalistów? System kapitalistycznej władzy zacząłby się walić.

A co jeśli młodzi oleją nieprzyjazne państwo i zaczną przechodzić do szarej strefy i pieniędzy takich jak bitcoin? Jak siłą wyegzekwujesz podatki, kiedy bitcoiny zapisane w chmurze i zaszyfrowane? Fanty będziesz z domów wynosił?

Człowiek musi wierzyć w państwo, bo kiedy przestaje to państwo wali się.

Dlaczego nie mógłbym eksperymentować na państwowej, zrujnowanej, nikomu niepotrzebnej ziemi, w drugim standardzie prawa stworzonego, zamiast dla zysku spółek zarejestrowanych na Seszelach, dla odmiany dla ludzi, którzy wylądowali już na wysypisku śmieci społeczeństwa? Sam nie zjesz a drugiemu nie dasz?

Obawiasz się, że mogłoby okazać się, że mam rację, a wtedy wartość twoich morałów leci na pysk?
Nie mógłbyś poprzeć takiej mojej inicjatywy?
Przekonać się, że miałeś rację? Że pozjadałeś wszystkie rozumy? Że wszystkie te twoje ukochane przymusy i wynikające z nich stosunki społeczne PAN i pies są tak dobre, że aż najlepsze?

Gdybym miał poparcie w środowisku intelektualistów, powoli, powoli, może mógłbym coś zdziałać. Popierasz mnie jako pierwszy? Czy grasz razem z innymi na zachowanie stosunków społecznych takimi jakie są, bo lubisz jak ci się ludzie kłaniają na ulicy?
szarley (54913 punktów)
>A jeśli chcesz zakwestionować wolę Szarleya, przekonaj go.
>A jeśli Szarley zechce zakwestionować twoją wolę, naśle na ciebie funkcjonariusza państwa, który przymusi cię do spełnienia woli Szarleya.

Wysłałem na ciebie dywizję Wehrmachtu

Ciekawy sposób ucieczki od pytań

Ty to jednak debil jesteś

Pa
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>A jeśli chcesz zakwestionować wolę Szarleya, przekonaj go.
>>A jeśli Szarley zechce zakwestionować twoją wolę, naśle na ciebie funkcjonariusza państwa, który przymusi cię do spełnienia woli Szarleya.
>Wysłałem na ciebie dywizję Wehrmachtu
>Ciekawy sposób ucieczki od pytań
>Ty to jednak debil jesteś
>Pa

Zgadzasz się więc na eksperymentalną produkcję i wymianę handlową w zamkniętej strefie ekonomicznej bez użycia twojej kochanej waluty państwowej, bez twoich kochanych podatków pośrednich i dochodowych, bez obowiązku rachunkowego, bez twoich kochanych przepisów prawa pracy, bez urzędniczych inspekcji ani przymusowego ściągania długów przez urzędników?

Kapitał byłby jawny, obserwowałbyś wszystko co się w strefie dzieje tyle, ze bez twoich macek czyniących przymusowe dobro?

Wchodzisz w to czy odmawiasz?
I dlaczego odmawiasz?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Pozostaje nadal pytanie:
>>>Co zrobisz jeśli "zarejestruję" płot a nie zarejestruję domu?

Skoro istnieją specjalne strefy ekonomiczne utworzone dla zachodnich koncernów, żeby wydoiły biedotę aż miło to dlaczego nie mogłaby powstać specjalna strefa ekonomiczna dla takiego eksperymentu?

Zbudowana na ruinie i ludziach, którzy w twoim ukochanym modelu i tak nie mają nic do zrobienia bo nikt ich nie chce.

Mógłbyś przyglądać się efektom a gdyby eksperyment wypalił sam przybiegłbyś ze swoim majątkiem czym prędzej go zarejestrować dla indywidualnego zysku.

Nie uda się, nic na ruinie nie powstanie, ludzie nie znajdą sobie w moim modelu zajęcia, nie zaspokoją w nim własnych potrzeb - to kij w oko mojemu modelowi i po sprawie.
10-05-2016 23:14 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
>Naród właścicielem mienia państwowego?
A któż inny jeśli nie mieszkańcy mają być gospodarzami we własnym kraju?
>Naród pomieszał ci się z urzędnikami, którzy uwłaszczyli się na tzw. "mieniu państwowym".
Urzędnik nie jest właścicielem tylko zarządcą (w szczególności jego urząd nie jest dziedziczony) - mylisz chyba własność z funkcją kierowniczą.
>
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Naród właścicielem mienia państwowego?
>A któż inny jeśli nie mieszkańcy mają być gospodarzami we własnym kraju?
>>Naród pomieszał ci się z urzędnikami, którzy uwłaszczyli się na tzw. "mieniu państwowym".
>Urzędnik nie jest właścicielem tylko zarządcą (w szczególności jego urząd nie jest dziedziczony) - mylisz chyba własność z funkcją kierowniczą.

No dobrze przesadzam. Przedsięwzięcie gospodarcze może opierać się przecież także na demokracji i nie musi opierać się o własność. Nieefektywne, demotywujące, prowadzące wprost do konfliktów uczestników przedsięwzięcia ale też tak można jeśli ktoś lubi i potrzebuje.

Wg mnie wszystkie przedsięwzięcia gospodarcze powinny opierać się wyłącznie na własności prywatnej i w żadnym razie na demokracji. "Przedsiębiorstwo państwowe" dla mnie to oksymoron. Demokracja nadaje się tylko do podatków.

Ale co mi o ty wiedzieć skoro 2 lata na bezrobociu, 2 lata w fabryce?
Z drugiej strony możliwe, że jestem niedoceniony przez cwaniaków, którzy ustalili już za mnie jak świat powinien wyglądać.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Hierarchia jest dobra bo jest źródłem społeczeństwa.
>>Niestety bywa, ze przekształca się w pasożytnictwo społeczne.
>Na szczycie listy pasożytów, są ludzie, którzy nie pracując, zapuszczają program do "wydobywania" bitmonet.

BTC to tylko algorytm. Program komputerowy. Aplikacja łącząca zapisy rozproszonej sieci komputerów w jeden system.
Na szczycie BTC są ludzie, którzy kontrolują najwyższe moce obliczeniowe. Zgadnij - kto ma dostęp do potężnych mocy obliczeniowych? Dobra ja zgadnę, ci którzy w innych walutach także już mają niemało. W BTC odtwarza się ten sam rozkład, podobna struktura, która istnieje już w EUR czy USD. Stąd zresztą wartość BTC. Gdyby BTC trafił do tych, którym EUR i USD brak to BTC byłby niewiele wart.

>Solorz na szczycie Plusa - hierarchia nieprawidłowa (choć dzięki jego firmie korzystam z netu gdziekolwiek jestem)

Było, że nieprawidłowa?
Ja nie protestuję przeciw pozycji Solorza, sprzeciwiam się nadmiernej koncentracji kapitału, czyli za dużo woli Solorza za mało mojej woli. Nie kwestionuję nadrzędności Solorza, niech sobie będzie nadrzędny ale bez nadmiaru władzy nade mną, bo nadmiar nie jest dobry ani mnie ale także także dla niego. Władza przestaje być dobra kiedy podwładni ją kwestionują.

>xxx na szczycie BTC - hierarchia prawidłowa. Co mam dzięki niemu? Nic.

Nie martw się, to są wciąż ci sami ludzie. Trudność wydobycia BTC jest selekcją.
Zaproponowałem jawny kapitał. W moim modelu wiedziałbyś kto jest na szczycie i wiedziałbyś dlaczego.

>Za koroną stoi ČNB, kto stoi za BTC?

Za koroną nie stoi ČNB, za koroną stoi społeczeństwo gotowe podporządkować się za korony.
04-05-2016 08:25 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Raczej nie potrzeba nikogo przekonywać do wartości społecznej jedności?
>Jedność to złożone działania, nieraz bardzo złożone, w miejsce prostych działań niezwiązanej wielości.
>Działanie jednostki w zależności z innymi jednostkami przynosi znacznie wyższe zaspokojenie potrzeb niż kiedy każdy sobie rzepkę sam skrobie.
>Różnicę w efektywności działań złożonych i działań prostych można zaobserwować po różnicy efektów pracy maszyn złożonych i maszyn prostych. Działania złożone są efektywniejsze. Zaspokojenie jednostki działającej w społeczeństwie jest znacznie wyższe od zaspokojenia pustelnika działającego w pojedynkę.

Napisał człowiek, który uważa, że zamiast elektrowni czy gazociągu, każdy powinien mieć indywidualny solar całkowicie zaspokajający jego zapotrzebowanie na energię
04-05-2016 13:39 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Raczej nie potrzeba nikogo przekonywać do wartości społecznej jedności?
>>Jedność to złożone działania, nieraz bardzo złożone, w miejsce prostych działań niezwiązanej wielości.
>>Działanie jednostki w zależności z innymi jednostkami przynosi znacznie wyższe zaspokojenie potrzeb niż kiedy każdy sobie rzepkę sam skrobie.
>>Różnicę w efektywności działań złożonych i działań prostych można zaobserwować po różnicy efektów pracy maszyn złożonych i maszyn prostych. Działania złożone są efektywniejsze. Zaspokojenie jednostki działającej w społeczeństwie jest znacznie wyższe od zaspokojenia pustelnika działającego w pojedynkę.
>Napisał człowiek, który uważa, że zamiast elektrowni czy gazociągu, każdy powinien mieć indywidualny solar całkowicie zaspokajający jego zapotrzebowanie na energię
>

Szarleyu chwalisz mrowiska a ja widzę najmniej kilka problemów mrowisk:
1. Mrówka robotnica nie jest istotna
2. Mrówka robotnica nie może kwestionować żądań królowej
3. Nie ma rozdziału pomiędzy celem wspólnoty a celem królowej
4. Jest możliwe a nawet prawdopodobne, ze królowa i jej dworzanie przekształca się w pasożyty społeczne realizując własne cele kosztem wspólnoty

Zastanów się wiec zanim zamienisz świat ludzi w jeden koncern Alphabet Inc, bo się okaże na końcu, ze wiedziesz żywot ten sam, którzy wiodą juz ludzie w Korei Pn.

Jedna elektrownia atomowa w miejsce tysięcy solarow to niechybnie podział ludzi na wielkiego PANA i małego psa.
04-05-2016 13:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu chwalisz mrowiska
Ja????
>a ja widzę najmniej kilka problemów mrowisk:
>1. Mrówka robotnica nie jest istotna
>2. Mrówka robotnica nie może kwestionować żądań królowej
>3. Nie ma rozdziału pomiędzy celem wspólnoty a celem królowej
>4. Jest możliwe a nawet prawdopodobne, ze królowa i jej dworzanie przekształca się w pasożyty społeczne realizując własne cele kosztem wspólnoty
Cytat:
Raczej nie potrzeba nikogo przekonywać do wartości społecznej jedności?
Jedność to złożone działania, nieraz bardzo złożone, w miejsce prostych działań niezwiązanej wielości.
Działanie jednostki w zależności z innymi jednostkami przynosi znacznie wyższe zaspokojenie potrzeb niż kiedy każdy sobie rzepkę sam skrobie.
Różnicę w efektywności działań złożonych i działań prostych można zaobserwować po różnicy efektów pracy maszyn złożonych i maszyn prostych. Działania złożone są efektywniejsze. Zaspokojenie jednostki działającej w społeczeństwie jest znacznie wyższe od zaspokojenia pustelnika działającego w pojedynkę.


Zastanów się co piszesz, bo piszesz sprzeczności
Raz jesteś zwolennikiem hierarchii, potem chcesz atomizacji przy solarach, potem znów piszesz, że hierarchia jest dobra, ale nadal nie odpowiadasz na podstawowe pytania

1 Co się stanie z moim domem, kiedy "zarejestruję" tylko ogrodzenie
2 Jak zapłacić pracownikom mikrotransze za robotę na budowie
3 Jakim cudem projekt nad którym pracuję sam się robi, jeśli moja praca to nicnierobienie
4 Czy twoje stwierdzenie
Cytat:
Sugerujesz, ze ewidencja składników wartosciowego mienia przy akceptacji większości w kapitale bo nie chodzi o większość w liczbie członków systemu jest technicznie nierozwiązywalna

sugeruje, że prawo głosu w bezpośredniej demokracji jest przywilejem jedynie właścicieli? Bo z mojego pogrubienia TWOJEGO cytatu tak dokładnie wynika

Skup się na jednym zamiast rozwadniać wątek
04-05-2016 14:41 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Od początku twierdzę, ze hierarchia wśród ludzi dobra jest i wszystkim do szczęścia potrzebna, ze nikomu nawet do głowy nie przychodzi, żeby hierarchię w calosci zakwestionować.

Ale jak wódka.
W nadmiarze bardzo szkodzi a czasem nawet zabija.

Pogadamy wieczorem, bo robotę stracę i mi dzieci jeszcze odbiorą.
04-05-2016 15:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Od początku twierdzę, ze hierarchia wśród ludzi dobra jest i wszystkim do szczęścia potrzebna,
Więc nie wciskaj swoich słów w moje usta !

>Pogadamy wieczorem,
Już uwierzyłem

>bo robotę stracę i mi dzieci jeszcze odbiorą.
Bezrobocia ci nie życzę, ale dzieciom zmiany ojca jak najbardziej. Co to za ojciec, który rywalizuje z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Od początku twierdzę, ze hierarchia wśród ludzi dobra jest i wszystkim do szczęścia potrzebna,
>Więc nie wciskaj swoich słów w moje usta !
>>Pogadamy wieczorem,
>Już uwierzyłem
>>bo robotę stracę i mi dzieci jeszcze odbiorą.
>Bezrobocia ci nie życzę, ale dzieciom zmiany ojca jak najbardziej. Co to za ojciec, który rywalizuje z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie
>
O ile mi wiadomo ojca nie da się zmienić. Chyba, ze myślisz mojej wewnętrznej przemianie.
Kiedy gęby są dwie a bułka jedna to juz rywalizacja.
Nie martw się. Nie glodze swoich dzieci. Poddaję się i sam nie jem jeśli jest taka potrzeba.
04-05-2016 17:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Bezrobocia ci nie życzę, ale dzieciom zmiany ojca jak najbardziej. Co to za ojciec, który rywalizuje z pięcioletnim dzieckiem o pożywienie
>>
>O ile mi wiadomo ojca nie da się zmienić. Chyba, ze myślisz mojej wewnętrznej przemianie.
Myślę o odebraniu ci prawa do wychowywania dzieci. Życzę im tego, także dlatego, że może ktoś inny nauczy ich uważania innych ludzi i nie będzie rywalizował o bułkę. nie będzie też uczył ich konfabulacji o swoim niewolnictwie o głodzie o zakazie poruszania się drogami o zakazie opuszczania miejsca pracy. Te wszystkie twoje konfabulacje można znaleźć w twoich wypowiedziach, żadnej nie odwołałeś.

Wyobraź sobie, że Wacek na ulicy zawoła za twoją żoną "ty kurwo"
Powinien przeprosić?
Nie, bo jest niezgodny?
Tak. Powinien przeprosić
Ty obrażasz swoją fantazją tak samo jak ten Wacek
I przeprosić nie poradzisz

>Kiedy gęby są dwie a bułka jedna to juz rywalizacja.
Przestań pieprzyć
W dwa dni masz dochód na jaki polski listonosz pracuje miesiąc i rywalizujesz o bułkę?


>Nie martw się. Nie glodze swoich dzieci. Poddaję się i sam nie jem jeśli jest taka potrzeba.
04-05-2016 19:05 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu.
Wiesz ty zapewne, ze żyją na tym świecie ludzie, którzy utrzymują się z samego tylko posiadania. Nie robią nic ponadto, ze posiadają.

Gdybyś w przyrodzie miał jeszcze gdzieś podobną relacje między zwierzętami znaleźć to gdzie szukałbyś?

Moje fantazje obrażają cię, bo masz poczucie, ze ci się należy.
Ja natomiast próbuję uzmysłowić ci, ze kiedy inni nauczą się przed tobą bronić to przestanie ci się należeć.

Powinieneś juz dostrzec, ze podobnie do mnie jesteś agresywny.
Tu jest zresztą więcej agresywnych ludzi, którzy tylko pozują na przyjemniaczków dopóki wszystko idzie po ich myśli.
Nie chcesz iść na kompromis? Więc muszę pokonać cię. Nie wiem jeszcze jak to zrobić ale będę szukał sposobu.
04-05-2016 19:26 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu.
>Wiesz ty zapewne, ze żyją na tym świecie ludzie, którzy utrzymują się z samego tylko posiadania. Nie robią nic ponadto, ze posiadają.

Wiem. Co ja mam z nimi wspólnego? Nie ja chcę ich zwolnić z podatków.
Przyszło do głowy, że należę do takich ludzi? Głosisz to publicznie? UDOWODNIJ!

>Moje fantazje obrażają cię, bo masz poczucie, ze ci się należy.
BO KLAMIESZ NA MÓJ TEMAT! wymyślasz obraźliwe teksty na mój temat

Tak! Należy mi się wynagrodzenie za moją pracę, a ty tę pracę nazywasz nicnierobieniem
UDOWODNIJ!

Ja nie sugeruję, że zarabiasz jako męska prostytutka na Hbf

>Ja natomiast próbuję uzmysłowić ci, ze kiedy inni nauczą się przed tobą bronić to przestanie ci się należeć.
Zawsze będzie mi się należało wynagrodzenie za pracę. tak jak i tobie.

Ty masz na tyle skołowany zawiścią mózg, że nie poradzisz zrozumieć prostego komunikatu?
JA PRACUJĘ
P R A C U J Ę Rozumiesz ???
Projekt nad którym siedzę nie robi się sam, a ty nazywasz to niecnierobieniem

Wyrysowałeś sobie chochoła. Nie mam obowiązku tłumaczyć się, TY masz obowiązek udowodnić swoje zarzuty
Nie poradzisz? Przeproś
Nie przeprosisz? Nie masz honoru.

U D O W O D N I J ZARZUT

Chcesz rozmawiać poważnie? zacznij być poważny,
Chcesz poważania? poważaj innych!

Plujesz na innych a kiedy dostajesz prztyczka lamentujesz "mamusiu biją ....."

>Nie chcesz iść na kompromis? Więc muszę pokonać cię. Nie wiem jeszcze jak to zrobić ale będę szukał sposobu.
Jakiego kompromisu ma z tobą szukać?
w sprawie czy pracuję czy nie?
Gdzie tu jest miejsce na kompromis!!!!!!

Szukasz kompromisu?
Traktuj rozmówców poważnie
ODPOWIADAJ NA PYTANIA
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A więc nie masz nic wspólnego z dochodami kapitałowymi?
I zupełnym przypadkiem jesteś zagorzałym przeciwnikiem podatku od własności i gorącym zwolennikiem podatków pośrednich płaconych przez biedotę przy okazji zakupów w Biedronce?

Pisałem już w innym wątku.
Nie wierzę w przypadek.
04-05-2016 19:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>A więc nie masz nic wspólnego z dochodami kapitałowymi?

Jeśli twierdzisz, że jest inaczej U D O W O D N I J !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

UDOWODNIJ s*******nU SWOJE OBELGI!
05-05-2016 02:05 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie mogę cię Szarleyu pojąć. Ty nie jesteś podobny do Jacka, tylko pozujesz na jego podobieństwo. Jacek dzieli ludzi na kury i orły bez żadnych wątpliwości a u ciebie wyraźnie wyczuwam wewnętrzny konflikt. Bijesz się sam ze sobą i dlatego tak na mnie wyklinasz. Zostaw ciemną stronę mocy, to nie dla ciebie i przejdź na jasną.

Ile dałoby się na tym świecie poprawić gdybyśmy działali zgodnie?

Naprawdę sądzisz, że chcę innym uczynić krzywdę i sam skorzystać? Wystawiam wszystkie swoje myśli na widelec. Gdzie tu drugie dno? Gdzie oszustwo? Gdzie pójście na łatwiznę? Mylę się to popraw mnie, masz zdolności tylko brak ci woli.

Wyższe wartości to coś więcej niż ciepła emeryturka. Nie jesteś Jackiem. Ciemna strona mocy jest zarezerwowana dla Jacka.
05-05-2016 11:40 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
Bo upominam się o swoje dobre imię?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
>Bo upominam się o swoje dobre imię?

Zrozum mnie Szarleyu, ja po samej twojej aktywności na forum mogę ocenić jaki masz zapieprz od świtu do nocy. Zestawiam z tym pracę w kuchni od 6.00 w firmie cateringowej, za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej.

Różnica jest trudna do wyrażenia. Jak słońce i księżyc.

Nie mogę ci przyznać, ze zaiwaniasz jak głupi dla dobra wspólnego i otrzymujesz sprawiedliwą zapłatę bo równie dobrze mógłbym to przyznać dzieciom Kulczyka i nie byloby co zmieniać. Co zmieniać skoro już jest sprawiedliwie?

Ostatecznie chcę przecież od ciebie dużo więcej energii za tę samą kasę, żeby innym było lżej nie tobie. To jednak żadna tragedia bo widać na odległość, ze masz w sobie masę niewykorzystanego potencjału, który zamiast na poprawę naszego wspólnego życia angażujesz w zwalczanie mnie dla zachowania osobistego statusu społecznego. Bez sensu.

Najwyraźniej nie rozumiesz konsekwencji.
Albo żyjemy w świecie wściekłych ludzi, gdzie wszyscy się o wszystko szarpią a większość energii życiowej idzie na utrzymanie różnic społecznych albo żyjemy w świecie umiarkowanych różnic społecznych gdzie wszyscy lubią się i zachodzi współpraca.

Co wybierasz? Złość i nienawiść czy współpracę i dobrą atmosferę?
05-05-2016 13:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
>>Bo upominam się o swoje dobre imię?
>Zrozum mnie Szarleyu, ja po samej twojej aktywności na forum mogę ocenić jaki masz zapieprz od świtu do nocy.

Najaktywniejsi uczestnicy Forum z ostatnich 31 dni:
Lp. Pseudonim Wypowiedzi
1 krystkon_1976 373
2 szarley 276
3 Drobner 261

>Różnica jest trudna do wyrażenia. Jak słońce i księżyc.
Co w niczym nie uzasadnia twierdzenia , że moja praca to nicnierobienie

>Albo żyjemy w świecie wściekłych ludzi,
Niestety ... jesteś wściekły. Wściekle obrażasz innych

>Co wybierasz? Złość i nienawiść czy współpracę i dobrą atmosferę?
Współpracę z kimś, kto mnie obraża? Jak to sobie wyobrażasz?

1 Właśnie z mojej aktywności mógłbyś wysnuć wniosek, że wstaję wcześnie rano i siadam do kompa i kończę pracę wieczorem
2 Praca nie musi być ciężka, powinna być efektywna Kilofem pracujesz ciężej niż Alpiną, ale ja wolę Alpinę

Nadal nie udowodniłeś, że moja praca to nicnierobienie.
Nadal olewasz pytania
Czym chcesz zasłużyć na poważanie? Czym chcesz przekonać innych? Obrażaniem? Ślepa droga
Jak chcesz rozmawiać na poważne tematy?

>Zrozum mnie Szarleyu,
Co mam zrozumieć? twoją pogardę dla pracy innych ludzi?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zrozum moją pogardę dla dochodów kapitałowych z nieopodatkowanej własności.
Niech sobie zyski będą lecz po opodatkowaniu własności.
I zrozum mnie dokladnie. Nie po opodatkowaniu zysku lecz po opodatkowaniu własności.
05-05-2016 18:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Zrozum moją pogardę dla dochodów kapitałowych z nieopodatkowanej własności.
1 Nie rozumiem twojej pogardy wobec Lilly, Rafała, Degre, mnie
2 Nie korzystam z dochodów z nieopodatkowanej własności

>I zrozum mnie dokladnie. Nie po opodatkowaniu zysku lecz po opodatkowaniu własności.
A ty zrozum dokładnie to co ja piszę
Nazwałeś moją pracę nicnierobieniem. UDOWODNIJ lub PRZEPROŚ
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Twoje prawo patentowe jest opodatkowane? Nie kłam.
Jedyny podatek od własności jaki płacisz to podatek od nieruchomości. Raczej znikomy. Właściciele tak ustawili system podatkowy, żeby podatki płaciła wyłącznie biedota.
Właściciel Ikei w Niemczech w zeszłym roku zapłacił ZERO podatku. Znaczy nic nie zapłacił. To juz więcej zapłacił jeden pijaczek z minijob.
05-05-2016 19:05 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
UDOWODNIJ ŻE NIE PRACUJĘ!

>Twoje prawo patentowe jest opodatkowane?

Opodatkowane. Co więcej daninę trzeba zapłacić z góry, nawet jeśli pomysł nie przyniesie żadnego zysku
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
>Bo upominam się o swoje dobre imię?

Rozumiem dobrze, ze szalona rywalizacja, napięcia i złość społeczna poprawiają efektywność pracy bo zagrożeni ludzie podejmują nieludzki wysiłek, którego nie podjęliby będąc wyluzowanymi w życiu ale nie tędy droga.
Potrzeba poprawiać organizacją nie chorą rywalizacją.
05-05-2016 13:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
>>Bo upominam się o swoje dobre imię?
>Rozumiem dobrze, ze szalona rywalizacja,

Czym ty chcesz ze mną rywalizować?


W czym jesteś lepszy? W:
1 wymyślaniu życiorysów Jackowi, Rafałowi, Lilly, Degre, mnie
2 obniżaniu wartości czyjejś pracy, bo skoro ty ciężko pracujesz, to inni nicnierobią
3 rywalizowaniu z własnym dzieckiem o bułkę
4 użalaniu się nad własnym ciężkim losem w luksusowym mieszkaniu
5 udawaniu niewolnika za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie
6 unikaniu odpowiedzi na pytania
7 pakowaniu się w kłopoty i zwalaniu winy na innych
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nie mogę cię Szarleyu pojąć.
>>>Bo upominam się o swoje dobre imię?
>>Rozumiem dobrze, ze szalona rywalizacja,
>Czym ty chcesz ze mną rywalizować?
>
>W czym jesteś lepszy? W:
>1 wymyślaniu życiorysów Jackowi, Rafałowi, Lilly, Degre, mnie
>2 obniżaniu wartości czyjejś pracy, bo skoro ty ciężko pracujesz, to inni nicnierobią
>3 rywalizowaniu z własnym dzieckiem o bułkę
>4 użalaniu się nad własnym ciężkim losem w luksusowym mieszkaniu
>5 udawaniu niewolnika za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie
>6 unikaniu odpowiedzi na pytania
>7 pakowaniu się w kłopoty i zwalaniu winy na innych
>

Pytasz jak zamierzam cię pokonać?
Nie zamierzałem ale zdaje się nie pozostawiasz mi wyboru.
05-05-2016 17:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Pytasz jak zamierzam cię pokonać?
Nie, nie pytam
Nie zamiaruję z nikim walczyć i nie mam wrogów
Pytam o to jak udowodnisz moje rzekome nicnierobienie

>Nie zamierzałem ale zdaje się nie pozostawiasz mi wyboru.
Ojeeeeeeej, to brzmi jak groźba!
Dom mi spalisz?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Miałbym palic domy żeby mi i innym żyło się lepiej?
Dlaczego nie zapytasz czy chcę ci wyrżnąć zwierzęta domowe?
Po prostu muszę przekonać innych, ze twoje wartości są dobre ale tylko dla ciebie.
05-05-2016 13:56 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
A teraz idę zjeść obiad i na spacer i mam w nosie co sobie pomyślisz. Na porę przedobiednią napracowałem się dość
05-05-2016 18:21 
 Ocena 4 na 4
Episode_2 (3284 punktów)
>UDOWODNIJ s*******nU SWOJE OBELGI!
O k****


Nie było mnie tu jakiś czas, musiałem tyrać.
Jak widać, w odróżnieniu od niewolnika krystkona.
I Wy tak cały czas napierdalacie o tym samym?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>UDOWODNIJ s*******nU SWOJE OBELGI!
> O k****
>
>Nie było mnie tu jakiś czas, musiałem tyrać.
>Jak widać, w odróżnieniu od niewolnika krystkona.
>I Wy tak cały czas napierdalacie o tym samym?
>

Właściciele Alphabet Inc. wkrótce będą właścicielami polowy świata. Wczesniej własność była bardziej rozproszona więc jest o czym mówić.
02-05-2016 09:52 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Albo mówić wprost.
>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.

Dokładnie przeciwnie, gdyby obowiązywały takie zasady, nikt by nie wynajął takiego mieszkania za godziwe pieniądze, czyli jego wartość jako inwestycji byłaby znikoma.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Albo mówić wprost.
>>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.
>Dokładnie przeciwnie, gdyby obowiązywały takie zasady, nikt by nie wynajął takiego mieszkania za godziwe pieniądze, czyli jego wartość jako inwestycji byłaby znikoma.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Wiesz ty absolwencie nie wiadomo czego, ze co do zasady zasady rozciągają się na wszelkie mienie?

Nie wynajmiesz mieszkania, z którego ktoś może w godzinę wywalić cię na pysk to śpisz na ulicy, bo co do zasady o ile takie obowiązują z każdego mieszkania każdy właściciel może wywalić cię na pysk w ciągu godziny.
02-05-2016 14:11 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Nie wynajmiesz mieszkania, z którego ktoś może w godzinę wywalić cię na pysk to śpisz na ulicy, bo co do zasady o ile takie obowiązują z każdego mieszkania każdy właściciel może wywalić cię na pysk w ciągu godziny.

Czyli w ogóle nikt by nie wynajmował, a ludzie których nie stać na własne żyliby w chatkach z dykty i blachy ze złomu, jak w brazylijskich fawelach. Ale za to jaka wolność! A i jawność własności też wzorowa, bo przez dziury w ścianie wszystko widać.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Nie wynajmiesz mieszkania, z którego ktoś może w godzinę wywalić cię na pysk to śpisz na ulicy, bo co do zasady o ile takie obowiązują z każdego mieszkania każdy właściciel może wywalić cię na pysk w ciągu godziny.
>Czyli w ogóle nikt by nie wynajmował, a ludzie których nie stać na własne żyliby w chatkach z dykty i blachy ze złomu, jak w brazylijskich fawelach. Ale za to jaka wolność! A i jawność własności też wzorowa, bo przez dziury w ścianie wszystko widać.
>
Wzruszają mnie nutrie.


Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?
02-05-2016 14:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?

"Poszedłbym, gdyby zapłacił podatek od jawnej własności uchwalony w bezpośredniej demokracji"
Krystian Hamerlik - Konopka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?
>"Poszedłbym, gdyby zapłacił podatek od jawnej własności uchwalony w bezpośredniej demokracji"
>Krystian Hamerlik - Konopka

Szarleyu jako nauczyciel matematyki z pewnością nieraz spotkałeś się z agresją wśród młodzieży gdy jeden nastolatek próbował zdominować innego. Wśród nastolatków akurat dominacja jest szczególnie widoczna, bo nastolatkowie nie fałszują jeszcze postaw tak jak dorośli lecz bez oporów uzewnętrzniają swoje prawdziwe intencje. Poniżenia i agresja wśród młodzieży jest częstym motywem filmów.

Sądzisz, że kapitalizm to rozwinięta forma tych stosunków?
Że jeden człowiek wywyższa się poniżając drugiego?
02-05-2016 18:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Sądzisz, że... ?
Sądzisz, że moja praca to nicnierobienie? Udowodnij lub przeproś
02-05-2016 18:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Sądzisz, że... ?
>Sądzisz, że moja praca to nicnierobienie? Udowodnij lub przeproś

Ostatnio mniej piszesz, chyba wziąłeś się wreszcie za ten przekład, po tym jak ci nagadałem.

Szarleyu kto tę przełożoną książkę kupi? Mam nadzieję, że nie państwowe instytucje i państwowo dotowane firmy z podatków zebranych od biedoty w Biedronce lecz zwykli, zainteresowani czytelnicy?

Muszę ci się pochwalić, że moja żona znalazła wreszcie pracę kilka tygodni temu
Właśnie jej wypowiedzieli bo wg nich za bardzo koncentruje się na dzieciach. Tak dokładnie uzasadnili wypowiedzenie. Nie pieprzą się w tańcu. Już nawet nie zmyślają, że coś tam źle zrobiła tylko po prostu nie pasuje im, że musi wyjść odebrać dzieci z przedszkola, kiedy jest coś do zrobienia a Berlin jest przecież pełen bezdzietnych poszukujących pracy. Zapodasz ogłoszenie i zgłosi się 1000 chętnych. Powinna pójść na skargę do sprawiedliwych urzędników to użyliby swej karzącej ręki i wszystko byłoby znowu pięknie .

Idę rzucić pawiem na ten świat. Wiem, wiem, było się nie rozmnażać bez 1.000.000 na koncie, no ale nie każdy potrafi być tak pragmatyczny jak Jacek.
02-05-2016 16:12 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?

Oczywiście że wolałbym w kartonie, ale z największym prawdopodobieństwem wybrałbym po prostu emigrację do kraju, w którym takiej "wolności" nie ma.

Wzruszają mnie nutrie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?
>Oczywiście że wolałbym w kartonie, ale z największym prawdopodobieństwem wybrałbym po prostu emigrację do kraju, w którym takiej "wolności" nie ma.

No ale postaw się w roli właściciela 100 mieszkań w społeczności, która akceptuje wywalenie najemcy z twojego mieszkania w godzinę i przemocą, jeśli najdzie cię akurat taka ochota.

Emigrowałbyś? Dokąd? Tam gdzie nie miałbyś żadnego mieszkania i musiałbyś wynajmować od kogoś, żeby mieć gdzie mieszkać?

Ja sądzisz, jakie zasady obowiązują w krajach, w których fabryki walą się ludziom na głowę a za 16h godzinną robotę 6 dni w tygodniu na akord udaje im się wyciągnąć 80 EUR na miesiąc? Sądzisz, że ktoś tam cacka się z najemcami kiedy się taki pochoruje i nie ma na czynsz?
Jak sądzisz jakie tam są ceny nieruchomości? Podobne do cen w Niemczech? Pomimo, że na akord zdołasz wyciągnąć 80 EUR na miesiąc, za taki zapieprz, że jedyne o czym w ogóle pomyślisz to jak wykonać kolejny proces produkcyjny? Jak to możliwe?

Spodziewam się, że paru to chciałby może nawet stamtąd wyemigrować ale kto im na to pozwoli? Tu obowiązuje prawo krwi.
03-05-2016 15:08 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>>>Poszedłbyś mieszkać z dziećmi do kartonu czy raczej zgodziłbyś się na każde poniżenie, ze strony tak uprzywilejowanego właściciela, płacąc mu więcej, kiedy po prostu żąda więcej?
>>Oczywiście że wolałbym w kartonie, ale z największym prawdopodobieństwem wybrałbym po prostu emigrację do kraju, w którym takiej "wolności" nie ma.
>No ale postaw się w roli właściciela 100 mieszkań w społeczności, która akceptuje wywalenie najemcy z twojego mieszkania w godzinę i przemocą, jeśli najdzie cię akurat taka ochota.

Miałbym więc 100 mieszkań których nikt nie zechce wynająć, bo tylko nienormalny zgodziły się na takie warunki. Musiałbym więc je sprzedać i zająć się innym biznesem. A gdyby nie było chętnych, to byłbym ubogim człowiekiem z bezwartościową nieruchomością.

>Emigrowałbyś? Dokąd? Tam gdzie nie miałbyś żadnego mieszkania i musiałbyś wynajmować od kogoś, żeby mieć gdzie mieszkać?

Przecież jakbym sprzedał 100 mieszkań, miałbym kupę forsy.

>Ja sądzisz, jakie zasady obowiązują w krajach, w których fabryki walą się ludziom na głowę a za 16h godzinną robotę 6 dni w tygodniu na akord udaje im się wyciągnąć 80 EUR na miesiąc? Sądzisz, że ktoś tam cacka się z najemcami kiedy się taki pochoruje i nie ma na czynsz?

W takich krajach ludzie mieszkają właśnie w chatach skleconych z byle czego.

>Jak sądzisz jakie tam są ceny nieruchomości? Podobne do cen w Niemczech? Pomimo, że na akord zdołasz wyciągnąć 80 EUR na miesiąc, za taki zapieprz, że jedyne o czym w ogóle pomyślisz to jak wykonać kolejny proces produkcyjny? Jak to możliwe?
>Spodziewam się, że paru to chciałby może nawet stamtąd wyemigrować ale kto im na to pozwoli? Tu obowiązuje prawo krwi.

Wielu jednak to robi, natomiast trzeba wziąć pod uwagę że jeśli ktoś urodził się w biedzie i dorastał w biedzie, to nie jest to dla niego tak dotkliwe jak dla kogoś, kto był w miarę zamożny i zbiedniał. 80 euro miesięcznie to dużo dla kogoś,kigo ojciec w jego wieku zarabiał 8 euro miesięcznie. Polskie zarobki robotnika dla Norwega to też ostateczna nędza, a przecież ludzie pracy w Polsce nie przymierają głodem, tak jak robotnicy w Niemczech i ich dzieci, ani nie mieszkają w kartonach. To, za jak biednych się uznamy, zależy tylko od tego, do kogo się porównamy. Nawet jak masz miliardy, łatwo znajdziesz kogoś, kto ma dziesięć razy więcej i w porównaniu z nim będziesz ubogi.

Wzruszają mnie nutrie.
mysterydani (41 punktów)
>Gdybyś mógł z twojego mieszkania wywalić każdego lokatora na pysk w 1 godzinę, wystawić wraz z dziećmi na ulicę i wynocha zamiast te wszystkie ceregiele w martwienie się, co z tymi ludźmi dalej bo pada deszcz i wieje wiatr to byłbyś w stanie sprzedać mieszkanie znacznie drożej i uzyskać znacznie wyższy czynsz za najem, czyli za możliwość użycia twojej własności ktoś innych wykonałby dla ciebie wiele wiele więcej świadczeń.

Nie ma złotego środka. Albo jeszcze go ni znaleziono, a taka propozycja nie rozwiązuje problemu. Gdyby tak było, wówczas ludzie woleliby mieszkać kątem u rodziców niż wynajmować sobie kawalerkę czy mieszkanie i płacić za to grube pieniądze. Bo jaką mam gwarancję, jako wynajmująca, że właścicielowi nagle coś nie odwali i mnie nie wyrzuci? Albo że skoro ma klucz, nie uzna, że może robić co zechce, i wlezie mi w nocy do łóżka? Rozumiem, że są na świecie niepłacący lokatorzy i trzeba to jakoś rozwiązać. Ale jako wynajmująca nie zgadzam się z tym, że właściciel może mieć klucz do mieszkania, które wynajmuje. Takie rozwiązanie zaowocowałoby mniejszym popytem na mieszkania do wynajęcia.

Nazywam się Daniela kruk, długi czas byłam zdołowana dopóki nie odnalazłam czegoś takiego jak joga i medytacja, polecam!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Takie rozwiązanie zaowocowałoby mniejszym popytem na mieszkania do wynajęcia.

To nie jest rozwiązanie tylko prezentacja różnych możliwości dla zakresu własności.

Możemy zrobić z właściciela PANA nieba i ziemi uczynić z niego źródło wszelkich ludzkich praw w wymiarze jego własności jak postulują libertarianie możemy też właściciela zredukować do osoby, której wolno zaprotestować co najwyżej wtedy, kiedy inni rozdzierają z niej szaty, jak postulują komuniści.

Każda z tych własności będzie prowadzić do odmiennych stosunków społecznych i z każda z nich będzie miała inną wartość.

Zmniejszony popyt na wynajem mieszkania to zwiększony popyt na zakup mieszkania a zatem i cena mieszkania ostro w górę.

Sprawdzimy jaki jest stosunek wartość przeciętnego mieszkania do przeciętnego wynagrodzenia w krajach, w których głównie posiada się mieszkania, które się zamieszkuje i w krajach, w których głównie wynajmuje się mieszkania?

Sprawdzimy jaki kulturowo określony zakres uprawnień właściciela w miejscach w których głównie posiada się mieszkania, które się zamieszkuje i w miejscach, w których głównie wynajmuje się mieszkania?

Przecież to taki prosty wniosek.

Wartość własności jest zawsze w związku z uprawnieniami właściciela.
Gdzie uprawnienia większe, wartość własności wyższa.
Gdzie uprawnienia mniejsze, wartość własności niższa.

Między innymi dlatego wartość domu w obszarze 1-go i 3-go świata potrafią być jednakowe, pomimo kolosalnych różnic w dochodach ludności. W pierwszym świecie urzędnik ograniczy uprawnienia właściciela z określeniem maksymalnej dopuszczalnej stawki czynszu włącznie, w trzecim świecie sponiewiera najemcę jak mu się tylko zachce a urzędnik mu w tym jeszcze pomoże.
Degre (752 punktów)
Kolejny temat a ja nadal nie wiem, który z nas jest biedny:
Ty zarabiający kilkanaście tys miesięcznie, czy ja, zarabiając poniżej dwóch

Uciekłeś, wstawiłeś jakiś bełkot i nie odpowiedziałeś.
To,że nie potrafisz gospodarować swoimi pieniędzmi, to na pewno nie wina innych ludzi, tylko Twoja. Chętnie zobaczyłbym Twoje wydatki i porównał ze swoimi. Albo zamienił się na miesiąc pensjami. Przynajmniej nie miałbyś czasu na pisanie tych bzdur...
02-05-2016 08:24 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kolejny temat a ja nadal nie wiem, który z nas jest biedny:
>Ty zarabiający kilkanaście tys miesięcznie, czy ja, zarabiając poniżej dwóch
>Uciekłeś, wstawiłeś jakiś bełkot i nie odpowiedziałeś.
>To,że nie potrafisz gospodarować swoimi pieniędzmi, to na pewno nie wina innych ludzi, tylko Twoja. Chętnie zobaczyłbym Twoje wydatki i porównał ze swoimi. Albo zamienił się na miesiąc pensjami. Przynajmniej nie miałbyś czasu na pisanie tych bzdur...
>

Widzisz?
To juz mania ujawnienia własnych dochodów. Rozumowania w kategoriach winy czyli sprawstwa zła w wymiarze wydatków.
Gdybyś dobrze zastanowił się wyszłoby, ze postulowana przeze mnie jawna księga kapitału ma sens - czyni życie sprawiedliwszym.

W takiej księdze byłyby wszystkie moje wpływy i wydatki.

I mie byłoby żadnego po równo. Wprost przeciwnie byłoby nie po równo.
02-05-2016 09:13 
 Ocena 4 na 4
Degre (752 punktów)
Kolejny bełkot o niczym.
To jak to jest - który z nas jest bogaty a który biedny? Czekam na jednoznaczną odpowiedź, przypomne, są 4 do wyboru
www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w706768

Co do manii swoich dochodów, to Ty je na fR ujawniłeś pierwszy, lamentując jak Ci źle.

Chcesz dyskutować dalej na jakikolwiek temat - odpowiadaj na pytanie, które stawiają uczestnicy forum, zamiast zakładać kolejne bzdurne wątki.
Świat jaki w nich przedstawiasz - nie istnieje. Dociera do Ciebie?
Nie potrafisz nawet odpowiedzieć na proste pytanie - ba, nawet podałem Ci warianty odpowiedzi, a Ty ciągle coś bełkoczesz.
I Ty chcesz rozmawiać o kapitale, ustroju, poprawie jakości życia wszystkich ludzi? Poważnie?

02-05-2016 09:48 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kolejny bełkot o niczym.
>To jak to jest - który z nas jest bogaty a który biedny? Czekam na jednoznaczną odpowiedź, przypomne, są 4 do wyboru
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169#w706768
>Co do manii swoich dochodów, to Ty je na fR ujawniłeś pierwszy, lamentując jak Ci źle.
>Chcesz dyskutować dalej na jakikolwiek temat - odpowiadaj na pytanie, które stawiają uczestnicy forum, zamiast zakładać kolejne bzdurne wątki.
>Świat jaki w nich przedstawiasz - nie istnieje. Dociera do Ciebie?
>Nie potrafisz nawet odpowiedzieć na proste pytanie - ba, nawet podałem Ci warianty odpowiedzi, a Ty ciągle coś bełkoczesz.
>I Ty chcesz rozmawiać o kapitale, ustroju, poprawie jakości życia wszystkich ludzi? Poważnie?
>
>
Zrozum kapitał to hierarchia.
Hierarchia jest dobra tylko wtedy kiedy zbudowana jest na akceptacji.
Przy zatajeniu kapitału nie może być mowy o akceptacji a jedynie o fałszywych wyobrażeniach.
02-05-2016 13:48 
 Ocena 2 na 2
Degre (752 punktów)
Już już, spokojnie. Nie będę więcej pytał. Jesteś tylko trollem.
Przestań zaśmiecać forum, albo zacznij odpowiadać na pytania.
02-05-2016 18:19 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Już już, spokojnie. Nie będę więcej pytał. Jesteś tylko trollem.
>Przestań zaśmiecać forum, albo zacznij odpowiadać na pytania.

A wiesz, że racja jest pochodną woli?
Że prawda jest pochodną tego czego chcemy?
Że jeśli chcemy inaczej to twoja prawda będzie moim fałszem i na odwrót?

Powiedz mi coś o tych twoich małych pieniążkach biedaku.
Czy twój dochód kosztuje cię jakiekolwiek podporządkowanie się komukolwiek? Przestajesz być posłuszny a twój dochód znika jak bańka mydlana? Jest tak biedaku czy tak nie jest?
Odpowiadaj trollu!

Czy jesteś zagrożony nicnieposiadaniem tak, że kiedy zniknie twój dochód jak bańka mydlana to natychmiast nie masz co du ust włożyć
Odpowiedz trollu!

Czy jednak może jest tak trollu, że masz własną chałupkę, pewną emeryturkę i pełno wolnego czasu, który chciałbyś wypełnić przyznawaniem ci racji lub względnie prawieniem ci komplementów?
04-05-2016 08:57 
 Ocena 4 na 4
Degre (752 punktów)
>>Już już, spokojnie. Nie będę więcej pytał. Jesteś tylko trollem.
>>Przestań zaśmiecać forum, albo zacznij odpowiadać na pytania.
>A wiesz, że racja jest pochodną woli?
>Że prawda jest pochodną tego czego chcemy?
>Że jeśli chcemy inaczej to twoja prawda będzie moim fałszem i na odwrót?

Bełkot.

>Powiedz mi coś o tych twoich małych pieniążkach biedaku.
Czyli jednak. Ja jestem biedny a Ty bogaty.

>Odpowiadaj trollu!
Przynajmniej nie jestem śmieciem jak Ty, by się wywyższać nad kimś, kto ma mniejsze dochody.

>Czy jesteś zagrożony nicnieposiadaniem tak, że kiedy zniknie twój dochód jak bańka mydlana to natychmiast nie masz co du ust włożyć
>Odpowiedz trollu!
>Czy jednak może jest tak trollu, że masz własną chałupkę, pewną emeryturkę i pełno wolnego czasu, który chciałbyś wypełnić przyznawaniem ci racji lub względnie prawieniem ci komplementów?

I jeszcze chełpisz się swoimi pieniędzmi.
Jaką chałupkę?Emeryturę?
Co ty tam sobie roisz?
Człowieku, ja mam 24 lata. Nie mam gdzie mieszkać, nikt mi nie pomoże, nikt mi nic nie pożyczy.
Może najpierw zapytaj, zanim ustalisz swoje chochoły.
Pracuję po 50-60h w tygodniu, bo stwierdziłem, że ten 1200-1500 mi mało. Są efekty, ale płaca Twojego pokroju to dla mnie marzenie.
I ty masz czelność narzekać, że jesteś biedny? Tylko Twoja głupota jest temu winna.
Prawda boli, co?
I tak, jak łatwo się domyśleć, gdy przestanę pracować to nie będę miał co jeść.
Może nie natychmiast bo widzisz, potrafię oszczędzać i nie żyję ponad stan.
Miesiąc, dwa byłym w stanie przeżyć bez pracy. Ale musiałbym międzyczasie szukać kolejnej.

Tak jak podejrzewałem, kolejny internetowy pieniacz, który ma pomysł na świat, ale jak przychodzi do prostych pytań, to umie tylko bełkotać.
Zamiast robić dzieci i wynajmować drogie mieszkanie, trzeba było wynająć tańsze i założyć partię, wtedy mógłbyś szerzyć swoje idee. Może gdybyś znalazł jakiegoś speca od propagandy to ktoś by to łyknął.
Tak to sobie możesz - zakładać bzdurne wątki, w których każdy udowadnia jakim jesteś kretynem.
EOT
04-05-2016 09:22 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jesteś pierwszym, ktorym buduje wniosek, ze sam robi wszystko wspaniale, ja robię wszystko źle a świat jest piękny i sprawiedliwy.
Jeśli masz 24 lata i pracujesz 50/60h tygodniowo za mniej niż 2000zl to zamiast ciebie chyba rzeczywiście ustawiłem cbochola za co przepraszam.

Nie jestem pieniaczem, śmieciem i kretynem tylko próbuję zmieniać stosunki społeczne.

Bierzesz ty w ogóle pod uwagę w jakim stanie umysłu wchodzą w życie młodzi ludzie z biednych rodzin, którzy nigdy nie opuszczali miejscowości, w której się urodzili? Naprzeciwko wyrachowanym japiszonom?
Ciebie może ta sytuacja nie gnębi, mnie jednak tak.

I jesteś szczęśliwy z tym 1500zl za 50/60h tygodniowo? Czujesz, ze to sprawiedliwe? Będziesz smart i nie będziesz mieć dzieci? Czy spróbujesz zostać korporacyjnym szczurem lub kapitalistą zarabiającym 20.000 zl kiedy inni będą zarabiać 1500zl?
Degre (752 punktów)
>Nie jesteś pierwszym, ktorym buduje wniosek, ze sam robi wszystko wspaniale, ja robię wszystko źle a świat jest piękny i sprawiedliwy.
Ależ ja jestem idiotą z iq pantofelka. Świat jest niesprawiedliwy, ale Ty do jasnej cholery zarabiasz kilka tys euro miesięcznie. Dla kogoś takiego jak ja to marzenie. Taki biały króliczek, którego nigdy nie złapię.
Twoje położenie jest dla mnie rajem.

>Jeśli masz 24 lata i pracujesz 50/60h tygodniowo za mniej niż 2000zl to zamiast ciebie chyba rzeczywiście ustawiłem cbochola za co przepraszam.
Przyjmuję.

>Nie jestem pieniaczem, śmieciem i kretynem tylko próbuję zmieniać stosunki społeczne.
Drugie i trzecie odwołuję, pierwszego nie. Bo widzisz, ciągle bełkoczesz jakieś quasi filozoficzno-niby mądre określenia, które tak na prawdę nic do tematu nie wnoszą. Chcesz zmienić świat - zacznij od siebie.

>Bierzesz ty w ogóle pod uwagę w jakim stanie umysłu wchodzą w życie młodzi ludzie z biednych rodzin, którzy nigdy nie opuszczali miejscowości, w której się urodzili?
No, wiem.
Widzisz, ja opuściłem rodzinne miasteczko, bo tam musiałbym chyba jeść trawę z okolicznych pól. Niektórzy woleli zostać i powpadać, czy stać pod sklepem i żłopać piwo. Co ja mogę? Mam ich na siłę edukować czy jak?

>Ciebie może ta sytuacja nie gnębi, mnie jednak tak.
Można by rzec, jestem takiej sytuacji ofiarą...

>I jesteś szczęśliwy z tym 1500zl za 50/60h tygodniowo?
No tak, tryskam radością i energią.

>Czujesz, ze to sprawiedliwe?
Sprawiedliwość? Sprecyzuj cóż to takiego. Dla beneficjentów systemu z całą pewnością jest to dobre, słuszne i sprawiedliwe. Myślisz, że coś zmienisz?
Że jakaś rewolucja coś zmieni, przewrót? O naiwności...
www.youtube.com/watch?v=deNnftFxh1I

Idźcie w tłum wesprzeć bunt i w proteście wznieście pięść!
Niech poznają smak wolności, zanim sznurki napnę znów!
Pośród nas powstał już ruch co władzę przejąć chce
Ten bunt w zarodku trzeba zgnieść!


Ci, którzy już są przy władzy jej nie oddadzą. Nie ma takiej możliwości by to zmienić. Szczególnie w XXI w, w dobie kamer, podsłuchów, propagandy i socjotechnik.
Umarł król - niech żyje król

>Będziesz smart i nie będziesz mieć dzieci?
pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm
Patrząc na moją sytuacje życiową, sprowadzenie na świat nowej świadomości do takich warunków byłoby podłe, egoistyczne, okrutne i nieludzkie.
Nie mam dziecku nic do zaoferowania. Nie posiadam pieniędzy, wiedzy ani żadnych zdolności, które mógłbym przekazać, by ten mały człowiek mógł ciekawie i godnie żyć.
Antynatalizm jest dużo starszy niż nowomowa stosowana dziś. Przychylam się ku niemu.

>Czy spróbujesz zostać korporacyjnym szczurem lub kapitalistą zarabiającym 20.000 zl kiedy inni będą zarabiać 1500zl?
WIesz, chciałbym kiedyś pożyć na poziomie. Poleżeć do góry brzuchem i powypisywać brednie na różnych forach, nie martwiąc się o to, czy jutro będę miał co jeść.
10-05-2016 00:35 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Sprawiedliwość? Sprecyzuj cóż to takiego. Dla beneficjentów systemu z całą pewnością jest to dobre, słuszne i sprawiedliwe. Myślisz, że coś zmienisz?

Sprawiedliwość to dobre samopoczucie, akceptacja własnego miejsca w społeczeństwie i miejsca w nim innych ludzi. Sprawiedliwość to zaufanie do tych, którzy są wobec ciebie nadrzędni.

Myślę, że zmienię wiele ale łatwo nie pójdzie.
Takie przekonanie to dobry powód, żeby powtórzyć moje postulaty.

1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli wybrane, akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta.
2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności i dobrowolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie.
3. Konsekwencją działania zasad społecznych jest wykształcenie się hierarchicznej struktury społecznej, nadrzędności i podrzędności woli poszczególnych obywateli, prowadzącej do różnicowanego dostępu do dóbr zaspokajających potrzeby poszczególnych jednostek. Państwo powinno ograniczać wszelkie formy hierarchii społecznej, ograniczać dominację woli jednego człowieka i grupy osób nad pozostałymi, nie znosząc tym samym podziałów na funkcje jakie w społeczeństwie realizują poszczególni ludzie.
4. Osłabianie społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania powinno zmierzać do tego, aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu wspólnego dobra obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego.
5. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus uznania cudzej własności prywatnej, przymus wykonania zobowiązań i przymus podatkowy.
6. Istota własności prywatnej i istota zobowiązania zmienią się tak aby wszelka własność prywatna była uznawana przez wszystkich obywateli, oraz wszelkie zobowiązania były wykonywane przez wszystkich obywateli dobrowolnie i bez przymusu.
7. Zmieni się funkcjonującą w społeczeństwie fundamentalną dla społeczeństwa zasadę "umów należy dotrzymywać" na nową wartość "umowa istnieje do chwili, do której strony umowy jej chcą".
8. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Zbyt silna dominacja, nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem, staje się jednak źródłem patologicznych stosunków społecznych, których właściwością są bardzo silne napięcia i potężne antagonizmy mogące prowadzić do wzajemnego wyniszczenia się. Społeczność powinna zatem postępować wg takich zasad społecznych, nie dopuszczają do nadmiernej dominacji i nie wywołują silnych antagonizmów i powszechnego poczucia niesprawiedliwości.
9. Państwo powinno nauczać etyki, życia w społeczeństwie, umiejętności odróżniania dobra wspólnego od dobra indywidualnego.
10. Konstytucję, podatki, budżet, sposób emisji pieniądza ustalać będzie się w demokracji bezpośredniej.
11. Stosunki cywilne ogranicza się do stosunków wynikających z posiadania i przelewu własności prywatnej rzeczy materialnych i pieniądza wyłącznie gotówkowego.
12. Wyklucza się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego i jego kreację poprzez depozyt i kredyt znosząc przymusową egzekucję zobowiązań.
13. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych.
14. Wyklucza się przymusową egzekucję zobowiązań cywilnych.
15. Kredyt i jego spłatę zastępuje się nową formą kreacji pieniądza, wg której ilość pieniądza w prywatnym portfelu oraz obowiązujący limit oszczędności w pieniądzu powiększają się wraz z nabywaniem opodatkowanej własności prywatnej i pomniejszają wraz z wyzbyciem się tej własności.
16. Pieniądz i jego rozkład powinny opierać się na zdecentralizowanym systemie pieniężnym, którego właścicielem są wszyscy użytkownicy pieniądza.
17. Pieniądz powinien być tak wykreowany ażeby nikt poza właścicielem pieniędzy nie miał dostęp do jego prywatnego portfela. Każdy przelew pieniądza powinien być dokonany wyłącznie przez jego właściciela i nie powinny istnieć w tym zakresie żadne skuteczne narzędzia przymusu.
18. Państwo będzie ewidencjonować wszelką własność prywatną w jednej, rozproszonej księdze kapitału.
19. Własność prywatna będzie jawna.
20. Państwo będzie pobierać dobrowolnie opłacany podatek od własności prywatnej określany w demokracji bezpośredniej. Zniesione zostaną wszelkie inne podatki i opłaty państwowe.
21. Państwo-społeczeństwo wyemituje pieniądz gotówkowy, wg algorytmu przyjętego przyjętego w demokracji bezpośredniej i wprowadzi go w obieg.
22. Państwo zaewidencjonuje rozkład i przelewy pieniądza gotówkowego w jednej, powszechnej, rozproszonej księdze kapitału.
23. Stany kont pieniężnych i przelewy na kontach obywateli będą jawne.
24. Będzie obowiązywał limit oszczędności w pieniądzu zależny od wartości posiadanej, opodatkowanej własności prywatnej. Podstawy limit oszczędności powinien zostać ustalony w demokracji bezpośredniej i obejmować nie więcej niż kilka miesięcy świadczeń przeciętnego obywatela.
25. Zostanie zniesienia osobowość prawna z wyjątkiem państwa.
26. Znosi się instytucję pełnomocnictwa.
27. Zniesione zostaną wszelkie kary za ujawnienie cudzych tajemnic.
28. Państwo nie będzie samodzielnie prowadzić żadnej działalności gospodarczej.
29. Państwo powinno niezwłocznie wyzbyć się wszelkiego mienia dążąc do tego aby wszelkie mienie było własnością prywatną. Jeśli państwo posiada mienie to nie powinno w żaden sposób użytkować tego mienia poza jego zabezpieczeniem, osiągać jakichkolwiek pożytków czy też dysponować mieniem jak właściciel prywatny.
10-05-2016 00:37 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Myślisz, że coś zmienisz?

30. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują wyłącznie do chwili utrzymania wymaganej większości głosów. Z chwilą utraty wymaganej większości przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status.
31. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program dla imigrantów.
32. Zmiana formuły armii: 1. Armia nie może działać poza terenem własnego kraju. 2. Armia nie może wystąpić przeciw własnym obywatelom. 3. Krajowa broń może trafić wyłącznie do armii narodowej i nigdy nie może opuścić terenu kraju. 4. Armia może nabywać broń wyłącznie w krajowych firmach - mieszczących się w kraju i których właścicielem jest obywatel. 5. Budżet armii i zakupy broni będą jawne. 6. O budżecie armii decyduje społeczeństwo w głosowaniu bezpośrednim.
33. Znosi się karę więzienia w postępowaniu karnym i zastępuje ją karą pozbawienia obywatelstwa i wygnania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chcesz zmienić świat - zacznij od siebie.

Zacząłem. Stałem się autentyczny. Nie udaję już przed nikim dla korzyści. Mówię co myślę bez względu na konsekwencje. Nie potrzebuję kłamać, nie potrzebuję pogrywać, nie boję się krytyki, nie wstydzę się być sobą.
02-05-2016 10:07 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To jak to jest - który z nas jest bogaty a który biedny?
A po co Ci krystkonowa ocena, który z Was jest bogaty, a który biedny?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
02-05-2016 13:47 
 Ocena 2 na 2
Degre (752 punktów)
Teraz już po nic. Widać jasno po kolejnych wypowiedziach, że nie potrafi odpowiedzieć wprost.
Twierdzi, że ma jakieś tam urojenia odnośnie zbawienia świata i poprawy losu ludzkości nie potrafiąc odpowiedzieć na moje banalne pytanie. Nie potrafi też wynająć tańszego mieszkania i oszczędzać. Winny cały świat, tylko nie On.
W rozmowach z innymi członkami forum twierdzi, że go okradają, nie pracują etc
Podsumowując - strata czasu. Zachowuje się jak troll. Polecam nie karmić.
Krystykon wraz z pewnym "tropicielem" spisków żydowskich rozwalili forum. Najgorsze, że nikt nie reaguje. Aż mi smutno, gdy pomyślę, jak atrakcyjnie było tu kiedyś...
02-05-2016 14:16 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Teraz już po nic.
No ale pytałeś i zostało mi niezaspokojone zaciekawienie jakież to zagadnienie da się rozwiązać poznając opinię krystkona.

>Widać jasno po kolejnych wypowiedziach, że nie potrafi odpowiedzieć wprost.
Brak umiejętności można pozorować, więc mylisz się, że cokolwiek tu widać.

>Twierdzi, że ma jakieś tam urojenia
A jego oponenci pewnie się upierają, że ma jakąś tam rację.

>Krystykon wraz z pewnym "tropicielem" spisków żydowskich rozwalili forum.
A nie jest czasem tak, że już tylko krystkon i Arminius prowokują dyskusje?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Twierdzi, że ma jakieś tam urojenia odnośnie zbawienia świata i poprawy losu ludzkości

Znamy już z historii przypadki dominacji w społeczności racji, woli, wartości i zasad mniejszości.





Aby przypadki takie nie powtarzały się wymyślono demokrację pośrednią, w której dominują ponoć racje, wola, wartości i zasady ludu wyrażane przez przedstawicieli ludu wybieranych większością gdzie jeden człowiek jeden głos (o ile ma przywilej krwi). Wymyślono także groźby i kary za sprzeciwianie się woli ludu.

W szkołach naucza się dzieci idei demokracji, przekonując, że mogą wybrać wszystko czego tylko zechcą.

W rzeczywistości podstawową społeczeństwa jest kapitał. O kapitale, towarzyszących mu wyborach, tworzących się na jego podstawie stosunkach społecznych dzieciom mówi się już niewiele.

I wydawałoby się, zgodnie z ideą demokracji, że można wybrać co się chce. Wystarczy jednak wspomnieć o możliwości zmiany uprawnień właściciela, żeby dowiedzieć się, że jest się złodziejem, kanalią, s*******nem, bidą, która się zesrała, łajzą, idiotą, debilem, umysłową kaleką, psychicznie chorym człowiekiem i cała masa epitetów jeszcze.

Taki to wybór.
Jaki pokazuje zresztą najlepiej dziedziczenie kapitału.

Dzięki potędze wspaniałej demokracji pośredniej ludzie robią w życiu co tylko chcą. Wszyscy przypadkiem chcą podobnie.



Na ale to przecież są kury nie ludzie. Jacek mi taką przypowieść o kurach opowiedział.

Mam złe doświadczenia, korzystając z nich próbuję coś poprawić ale opór przed zmianą jest totalny. Co poradzić?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365