Racjonalista - Strona głównaDo treści
III ZLOT ATEISTÓW

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
NapisanoAutorTytuł
07-05-2016 07:58lukaszewicz (5674 punktów)III ZLOT ATEISTÓW
Ocena 2 na 2
Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego serdecznie zaprasza wszystkich ateistów i wolnomyślicieli na coroczne spotkanie na Zlocie Ateistów.
Szczegóły pod linkiem:
lyszczynsk(*)hp/category/iii-zlot-ateistow/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Brzostowski (7067 punktów)
Eeeee, Wy tam... nie zapomnijcie mioteł.

BEKA z LEMINGÓW!
Drobner (19539 punktów)
Uczestnicy ŚDM zapewne nie będą potrzebowali mioteł.
Mam za to dla nich alternatywną propozycję.



Tak z 'kilo trzydzieści' powinno wystarczyć.
To mniej niż 'na tacę' jednorazowo.
A może zwolnić z wszystkich przyszłych 'kosztów religijnych'.

Drobner, masarz-akwizytor
Brzostowski (7067 punktów)
Drobner, mi chodziło o miotły które ateistom umożliwiom wzlot ku ich bogu:


Ale skoro chcesz o mózgu coś, to jak tak patrzę na to zdjęcie, które wkleiłeś to raczej widzę mózgi ateistów, które próbują się uwolnić spod hełmu.


www.polski(*)us-pasta-Jeszcze-nie-tym-razem

A tu więcej...

www.smakiz(*)23472417706286_794209050_n.jpg

Jednak dociśnięte hełmy naprawdę istnieją.


BEKA z LEMINGÓW!
10-05-2016 12:41 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Jednak dociśnięte hełmy naprawdę istnieją.
Przeróżniaste rzeczy istnieją - są nakrycia głowy dla żartu i są także przykrywki zupełnie na poważnie. Jedni żartują sobie z innych, a inni rechocząc własnej śmieszności nie dostrzegają. Wymyślać można nieograniczenie, a wybór zawsze należy do ciebie.



Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.

@@@
.
Danuta Magnolia (17 punktów)
>.
>>Jednak dociśnięte hełmy naprawdę istnieją.
>Przeróżniaste rzeczy istnieją - są nakrycia głowy dla żartu i są także przykrywki zupełnie na poważnie. Jedni żartują sobie z innych, a inni rechocząc własnej śmieszności nie dostrzegają. Wymyślać można nieograniczenie, a wybór zawsze należy do ciebie.
> Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.
>@@@
>.
Słusznie
07-06-2016 19:39 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Drobner, mi chodziło o miotły które ateistom umożliwiom wzlot ku ich bogu:
Chodzisz w ciemności. Nie trzeba wzlatywać to LPS, Jego Potworność codziennie kieruje naszymi sprawami poprzez Makaronową Mackę.
Brzostowski możesz się sam przekonwerwować wystarczy jedynie czule pomyśleć o Jego Potworności
Brzostowski (7067 punktów)
>>Drobner, mi chodziło o miotły które ateistom umożliwiom wzlot ku ich bogu:
>Chodzisz w ciemności. Nie trzeba wzlatywać to LPS, Jego Potworność codziennie kieruje naszymi sprawami poprzez Makaronową Mackę.
>Brzostowski możesz się sam przekonwerwować wystarczy jedynie czule pomyśleć o Jego Potworności
Jak ateistów kocham próbowałem, uwierz mi. Najadałem się nawet makaronu, pomyślałem czule i ... dostałem biegunki oraz wymiotów. Potwornych. Latałem do WC. Nigdy tak wiele z siebie nie dałem jak wtedy, zwłaszcza Spagetti lub czegoś podobnego. Poczułem się oszukany przez Waszego Boga, nie ufam Mu. Cieszę się jednak, że Wy cały czas pokładacie w Nim nadzieję.

BEKA z LEMINGÓW!
07-06-2016 20:42 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Jak ateistów kocham próbowałem, uwierz mi. Najadałem się nawet makaronu, pomyślałem czule i ... dostałem biegunki oraz wymiotów.
Latający Potwór Spaghetti jest miłym i dowcipnym bogiem i nieustannie sprawdza naszą czujność poprzez podrzucanie nam fałszywych tropów. Podrzucił Ci dla żartu fałszywy trop.
Nie poddawaj się.
Jedz makaron, myśl czule i pomóc mogą krótkie modliwy, które kończ słowem RAMEN.
07-06-2016 21:01 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jak ateistów kocham próbowałem, uwierz mi. Najadałem się nawet makaronu, pomyślałem czule i ... dostałem biegunki oraz wymiotów.
>Latający Potwór Spaghetti jest miłym i dowcipnym bogiem i nieustannie sprawdza naszą czujność poprzez podrzucanie nam fałszywych tropów. Podrzucił Ci dla żartu fałszywy trop.
>Nie poddawaj się.
>Jedz makaron, myśl czule i pomóc mogą krótkie modliwy, które kończ słowem RAMEN.

Niestety słabej ja wiary w niego jestem. Ale Wam życzę jak najlepiej, módlcie się do Niego, ufajcie. cieszę się że wierzycie.

BEKA z LEMINGÓW!
07-06-2016 22:13 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Niestety słabej ja wiary w niego jestem.
Nie ma innego boga.
09-05-2016 19:10 
 Ocena 8 na 8
Drobner (19539 punktów)
Torby po cukrze są ponoć modniejsze:



A i 'pieczarki' na topie też są:



Drobner, szafiarz
Brzostowski (7067 punktów)
Fajne, fajne...

Znaczy...

Wy taaaacy saaaaami... i tylko taca między nami...



BEKA z LEMINGÓW!
09-05-2016 22:39 
 Ocena 10 na 10
Drobner (19539 punktów)
Nie 'tacy sami'. Musiałbym sobie całą głowę amputować, by 'dorównać' religiantom...

U 'nas' jest BEKA Z PRAWDZIWYCH IDIOTÓW.
Najprawdziwszych.
Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).

Drobner, do rozpuku...
09-05-2016 22:52 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Nie 'tacy sami'. Musiałbym sobie całą głowę amputować, by 'dorównać' religiantom...
Nie trzeba amputować, wystarczy jak zdejmiesz hełm.
>U 'nas' jest BEKA Z PRAWDZIWYCH IDIOTÓW.
>Najprawdziwszych.
>Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).
Nie czujesz się z tym źle, że podobne zagadnienia podejmowali najwięksi filozofowie?
>Drobner, do rozpuku...
Ja tam osobiście nie śmieję z ateistów, ani racjonalistów, ani nawet antyteistów, śmieję się z lemingów.

BEKA z LEMINGÓW!
09-05-2016 23:24 
 Ocena 6 na 6
Drobner (19539 punktów)
>>Nie 'tacy sami'. Musiałbym sobie całą głowę amputować, by 'dorównać' religiantom...
>Nie trzeba amputować, wystarczy jak zdejmiesz hełm.

#1
Masz jakieś halucynacje, ślepcze.

#2
"Oko jest wysuniętą na zewnątrz częścią mózgu" (np. okomedicus.pl/)

Jak więc mógłbyś widzieć?
Nie dziwię się więc, że świat (i urojone hełmy) postrzegasz jedynie 'oczyma windoktrynowanej wyobraźni religijnej'.

Skorzystaj z oferty z mojego postu wyżej (www.racjonalista.pl/forum.php/s,708903#w709168).
Może przejrzysz.

..
Brzostowski (7067 punktów)
Ach.. Wy, chłopaki durszlaki...

BEKA z LEMINGÓW!
10-05-2016 05:46 
 Ocena 9 na 9
Drobner (19539 punktów)
>Ach.. Wy, chłopaki durszlaki...

Mogę się tylko domyślać, że ciągłe, stałe, ustawiczne i uporczywe manifestowanie przez Ciebie swojego kretyństwa jest rodzajem masochizmu, samoudręczania motywowanego religijnie.
Normalni ludzie tak nie mają...
Satysfakcję uzyskuje się w zwykłe, nieautoagresywne i mniej kompromitujące sposoby.

..
10-05-2016 10:44 
 Ocena 9 na 9
Lilly Amina (4723 punktów)
>Ach.. Wy, chłopaki durszlaki...
>
BEKA z LEMINGÓW!

Stary chłop, a jak dziecko w piaskownicy... Żałosne.
01-06-2016 13:52 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ach.. Wy, chłopaki durszlaki...
>>
BEKA z LEMINGÓW!

>Stary chłop, a jak dziecko w piaskownicy... Żałosne.

Te żarty są żałosne, które dotyczą nas? A inne już nie?! Ech, Wy... racjonaliści... z Bożej łaski...

BEKA z LEMINGÓW!
01-06-2016 19:27 
 Ocena 8 na 8
Lilly Amina (4723 punktów)

>Te żarty są żałosne, które dotyczą nas? A inne już nie?!
Daruj sobie, od ustawiania chochoła to jest tu inny specjalista.
10-05-2016 12:25 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).
>Nie czujesz się z tym źle, że podobne zagadnienia podejmowali najwięksi filozofowie?
Jakimi zagadnieniami, jacy filozofowie i co to ma wspólnego z tym co Pan tu wypisuje.
"Miłujący mądrość" to źle się czuje, gdy wiedzy nie posiada i głupoty pieprzy, o tym co mu się zdaje.

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).
>>Nie czujesz się z tym źle, że podobne zagadnienia podejmowali najwięksi filozofowie?
>Jakimi zagadnieniami, jacy filozofowie i co to ma wspólnego z tym co Pan tu wypisuje.
Nie dziwi mnie że Pan nie wie jacy to byli filozofowie i jakimi podobnymi zagadnieniami się zajmowali. Pan przecie po religioznawstwie jest, a i podyplomówkę skończył, i nawet encyklopedyję pisał, czy tam w trójnasób odwrotnie, kto by tam spamiętał te pańskie osiągnięcia.
>"Miłujący mądrość" to źle się czuje, gdy wiedzy nie posiada i głupoty pieprzy, o tym co mu się zdaje.

Nie filozuj Bogdan, nie filozuj, bo Ci "mądrość" obślizgła chomąto obciągnie, głowa się wtenczas spod hełmu wywlece i co Ty będziesz robił? Bez chomąta, bez hełmu? Płakał? A tak będziesz dalej posty pisał. Mówię Ci Bogdan, nie filozuj.


BEKA z LEMINGÓW!
10-05-2016 12:38 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> ośmieszania się a to debilnymi strojami...
Strój to rzecz z definicji debilna (w odróżnieniu od ubrania).

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-05-2016 12:46 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Strój to rzecz z definicji debilna... [...]

Oczywiście!

Drobner, naturysta
01-06-2016 21:40 
 Ocena 7 na 7
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).

Od dzisiaj kretyńskie "intelektualizmy" proponuję nazywać BRZOSTOWIANIZMAMI.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Którzy zapatrzeni w bajania antycznych pasterzy owiec gotowi są do ośmieszania się a to debilnymi strojami, a to kretyńskimi 'intelektualizmami' (por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708547).
>Od dzisiaj kretyńskie "intelektualizmy" proponuję nazywać BRZOSTOWIANIZMAMI.

Doświadczenie wskazuje, że brzostowianizm, to taki pogląd, który jest spójny logicznie i trudny do podważenia przez antyklerykałów.

BEKA z LEMINGÓW!
07-06-2016 14:49 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Doświadczenie wskazuje, że brzostowianizm, to taki pogląd, który jest spójny logicznie i trudny do podważenia przez antyklerykałów.

Brzostowianizmem jest na przyklad uporczywe twierdzenie, ze istnienie latajacych krow i sloni jest mozliwe.

Wedlug brzostowianizmu wszystko moze istniec. Kazdy, nawet najbardziej idiotyczny wymysl.

Dlatego Jahwe nie moze nie istniec
Koniecznie jako trojca
07-06-2016 17:33 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Doświadczenie wskazuje, że brzostowianizm, to taki pogląd, który jest spójny logicznie i trudny do podważenia przez antyklerykałów.
>Brzostowianizmem jest na przyklad uporczywe twierdzenie, ze istnienie latajacych krow i sloni jest mozliwe.
>Wedlug brzostowianizmu wszystko moze istniec. Kazdy, nawet najbardziej idiotyczny wymysl.
Oczywiście, że może istnieć każdy, nawet najbardziej idiotyczny stan, rzecz lub zjawisko.
To sprawa oczywista dla każdego kto ma odrobinę pojęcia o naukach przyrodniczych.

>Dlatego Jahwe nie moze nie istniec
A to już są brednie, i w dodatku Twoje, bo ja nigdy nie pisałem w ten sposób. To sprawa oczywista dla każdego kto ma odrobinę pojęcia o naukach przyrodniczych.

>Koniecznie jako trojca
Jeśli już Jahwe by istniał, to mógłby bez problemu jako trójca.

Widzę, że Ty nie dość, że nie masz pojęcia o naukach przyrodniczych, to jeszcze kłamczuszek.

BEKA z LEMINGÓW!
07-06-2016 18:11 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>To sprawa oczywista dla każdego kto ma odrobinę pojęcia o naukach przyrodniczych.

Religiant wierzacy w trojce, duchy, chodzenie po wodzie, zmartwychwstania, podroze calym cialem do nieba, koniecznosc zabicia wlasnego syna w celu zbawienia zabawki stworzonej przez samego siebie powoluje sie na nauki przyrodnicze w celu udowodnienia wyzej wymienionych idiotyzmow sci-fi

Tak wysoko nawet Comical-Ali nie odlecial
Brzostowski (7067 punktów)
>>To sprawa oczywista dla każdego kto ma odrobinę pojęcia o naukach przyrodniczych.
>Religiant wierzacy w trojce, duchy, chodzenie po wodzie, zmartwychwstania, podroze calym cialem do nieba, koniecznosc zabicia wlasnego syna w celu zbawienia zabawki stworzonej przez samego siebie powoluje sie na nauki przyrodnicze w celu udowodnienia wyzej wymienionych idiotyzmow sci-fi
>Tak wysoko nawet Comical-Ali nie odlecial

Ty rafałek sam nie wiesz co piszesz. Pier...oli Ci się możliwość istnienia z pewnością istnienia.

Sam rafałek bowiem pisze:

"Brzostowianizmem jest na przyklad uporczywe twierdzenie, ze istnienie latajacych krow i sloni jest możliwe

Wedlug brzostowianizmu wszystko może istniec."

A potem coś pier...oli o tym, że:

"Religiant wierzacy w trojce, duchy, chodzenie po wodzie, zmartwychwstania, podroze calym cialem do nieba, koniecznosc zabicia wlasnego syna w celu zbawienia zabawki stworzonej przez samego siebie powoluje sie na nauki przyrodnicze w celu udowodnienia wyzej wymienionych idiotyzmow..."

Leminguj się dalej.

BEKA z LEMINGÓW!
07-06-2016 19:28 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
>Pier...oli Ci się możliwość istnienia z pewnością istnienia.
Istnienie latających krów jest niemożliwe.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Pier...oli Ci się możliwość istnienia z pewnością istnienia.
>Istnienie latających krów jest niemożliwe.

Na jakiej podstawie kategorycznie wykluczasz, możliwość istnienia latających krów, przynajmniej na 1 z 50 mld planet w naszej galaktyce?

A jak się już uporasz z tym pytaniem, to potem możesz rozkminić jeszcze tę sprawę w kontekście szacowanych 100 000 000 000 galaktyk.

A jeśli się pomyliłem gdzies o rząd lub dwa wielkości, to wyjaśnij nam jakie miało to dla Ciebie znaczenie.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 11:32 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>>Pier...oli Ci się możliwość istnienia z pewnością istnienia.
>>Istnienie latających krów jest niemożliwe.
>Na jakiej podstawie kategorycznie wykluczasz, możliwość istnienia latających krów, przynajmniej na 1 z 50 mld planet w naszej galaktyce?
Jakich krów idioto?

Krowa - dorosła[1] samica bydła domowego oraz żubra, tura, bawołów i innych gatunków z rodziny wołowatych[2].
Brzostowski (7067 punktów)
>>>>Pier...oli Ci się możliwość istnienia z pewnością istnienia.
>>>Istnienie latających krów jest niemożliwe.
>>Na jakiej podstawie kategorycznie wykluczasz, możliwość istnienia latających krów, przynajmniej na 1 z 50 mld planet w naszej galaktyce?
>Jakich krów idioto?
>Krowa - dorosła[1] samica bydła domowego oraz żubra, tura, bawołów i innych gatunków z rodziny wołowatych[2].

Masz problem z odpowiedzią, co? To wyzywasz od idiotów?

Pytam się Ciebie na jakiej podstawie kategorycznie wykluczasz istnienie:

"Krowy - dorosłej[1] samicy bydła domowego oraz żubra, tura, bawołów i innych gatunków z rodziny wołowatych[2]." potrafiącej latać.

przynajmniej na 1 z 50 mld planet w naszej galaktyce?

Na jakiej podstawie?

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 14:12 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
Na jakiej podstawie jakies zwierze na odleglej planecie nazywasz krowa?
No na jakiej?
Brzostowski (7067 punktów)
>Na jakiej podstawie jakies zwierze na odleglej planecie nazywasz krowa?
>No na jakiej?

To bardzo proste, to kwestia prawdopodobieństwa i magii wielkich liczb oraz nieskończoności.

To czym jest krowa, to wiemy. My mamy w głowie pojęcie krowy i wiemy czym jest. Istnieje, uwzględniając liczbę planet, czas itd... szansa na to (większa od zera), że takie cóś jak krowa (lub podobne, ale dla nas dalej krowa) istnieje, w dodatku umie latać.

Skoro krowa istnieje na Ziemi, nie można wykluczyć, że istnieje jeszcze gdzieś, zwłaszcza że poza Ziemią istnieje jeszcze ok. 5*10^18 planet.

I żebyś się nawet tu zesrał i nawymyślał na mnie niestworzone rzeczy, to niestety wg tego co wiemy dziś o świecie, możliwe że istnieją nie tylko latające krowy, ale też śpiewające zęby, gadające dupy i setki dziwactw, które sobie możesz już sam wymyślić. I zabawa w językoznawcę nic tu nie pomoże.


BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 16:15 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>I żebyś się nawet tu zesrał i nawymyślał na mnie niestworzone rzeczy, to niestety wg tego co wiemy dziś o świecie, możliwe że istnieją nie tylko latające krowy, ale też śpiewające zęby, gadające dupy i setki dziwactw, które sobie możesz już sam wymyślić. I zabawa w językoznawcę nic tu nie pomoże.

Jedyne co nie moze istniec to cos podobnego do Jahwe (troche inne ale dla nas Jahwe) tylko z innym zyciorysem. Jawhe w czworcy, Jahwe z corka zamiast syna
Bo Jahwe jest tylko jeden
Brzostowski (7067 punktów)
>Jedyne co nie moze istniec to cos podobnego do Jahwe (troche inne ale dla nas Jahwe) tylko z innym zyciorysem. Jawhe w czworcy, Jahwe z corka zamiast syna
>Bo Jahwe jest tylko jeden

Ja nigdy czegos takiego nie napisałem. Skoro Ty tak uważasz, to jesteś w błędzie.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 16:32 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Jedyne co nie moze istniec to cos podobnego do Jahwe (troche inne ale dla nas Jahwe) tylko z innym zyciorysem. Jawhe w czworcy, Jahwe z corka zamiast syna
>>Bo Jahwe jest tylko jeden
>Ja nigdy czegos takiego nie napisałem. Skoro Ty tak uważasz, to jesteś w błędzie.

Czyli co? Kk nie ma racji twierdzac, ze Jahwe jest tylko jeden?
Brzostowski (7067 punktów)
>>>Jedyne co nie moze istniec to cos podobnego do Jahwe (troche inne ale dla nas Jahwe) tylko z innym zyciorysem. Jawhe w czworcy, Jahwe z corka zamiast syna
>>>Bo Jahwe jest tylko jeden
>>Ja nigdy czegos takiego nie napisałem. Skoro Ty tak uważasz, to jesteś w błędzie.
>Czyli co? Kk nie ma racji twierdzac, ze Jahwe jest tylko jeden?
Ech... bardziej skomplikowany świat Cię przytłacza?

Ja nie wiem na pewno czy Bóg jest tylko jeden, ale to wg mnie wysoce prawdopodobne. Czy jest w Trójcy czy w jakiejś czwórcy, to ja tego też nie wiem. Jedyne na czym mogę się oprzeć to Biblia, nauka KK, z której wynika pośrednio, że jakby tak. Ale nie wiem. I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.

Bóg jeden, ale w kilku osobach, więc też ten "jedyny" jest podejrzane, ale wg mnie "szef" jest tylko jeden.

Także może istnieć coś podobnego do Jahwe, jest to możliwe, ale mało prawdopodobne.


BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 17:05 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>>Jedyne co nie moze istniec to cos podobnego do Jahwe (troche inne ale dla nas Jahwe) tylko z innym zyciorysem. Jawhe w czworcy, Jahwe z corka zamiast syna
>>>>Bo Jahwe jest tylko jeden
>>>Ja nigdy czegos takiego nie napisałem. Skoro Ty tak uważasz, to jesteś w błędzie.
>>Czyli co? Kk nie ma racji twierdzac, ze Jahwe jest tylko jeden?
>Ech... bardziej skomplikowany świat Cię przytłacza?
>Ja nie wiem na pewno czy Bóg jest tylko jeden, ale to wg mnie wysoce prawdopodobne. Czy jest w Trójcy czy w jakiejś czwórcy, to ja tego też nie wiem. Jedyne na czym mogę się oprzeć to Biblia, nauka KK, z której wynika pośrednio, że jakby tak. Ale nie wiem. I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.

Czyli nie jestes katolikiem

>Bóg jeden, ale w kilku osobach, więc też ten "jedyny" jest podejrzane, ale wg mnie "szef" jest tylko jeden.

Dlaczego? Przeciez sam piszesz, ze wszystko jest mozliwe. Szef nje moze miec brata, z ktorym rzadzi razem?

Jak wyliczyles, ze szef musi byc a jak wyliczyles, ze szefow nie moze byc siedmiu?

>Także może istnieć coś podobnego do Jahwe, jest to możliwe, ale mało prawdopodobne.

Ale moze

A latajacy makaron moze istniec?
Brzostowski (7067 punktów)
>Czyli nie jestes katolikiem
No i?
>>Bóg jeden, ale w kilku osobach, więc też ten "jedyny" jest podejrzane, ale wg mnie "szef" jest tylko jeden.
>Dlaczego? Przeciez sam piszesz, ze wszystko jest mozliwe. Szef nje moze miec brata, z ktorym rzadzi razem?
Może mieć brata.
>Jak wyliczyles, ze szef musi byc a jak wyliczyles, ze szefow nie moze byc siedmiu?
Może być siedmiu.

Ale prawdopoodbnie jest jeden i to da się logicznie wykazać. I mogę to zrobić, ale tylko w nowym wątku i tylko przy założeniu normalnej dyskusji, a nie pyskówki.

>>Także może istnieć coś podobnego do Jahwe, jest to możliwe, ale mało prawdopodobne.
>Ale moze
Tak.
>A latajacy makaron moze istniec?
Z tego co wiem istnieje. Polscy ateiści by nie kłamali.


BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 17:30 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Ale prawdopoodbnie jest jeden i to da się logicznie wykazać. I mogę to zrobić, ale tylko w nowym wątku i tylko przy założeniu normalnej dyskusji, a nie pyskówki.

Nie moge sie doczekac tego logicznego wykazu, ze szef jest jeden a nie siedmiu.

>>A latajacy makaron moze istniec?
>Z tego co wiem istnieje. Polscy ateiści by nie kłamali.

Moze czy nie moze? Wedlug brzostowskiej logiki i stochastyki.
Nie wciagaj w to niepowaznych polskich ateistow tylko odpowiedz na podstawie powaznej brzostowskiej logiki i stochastyki.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ale prawdopoodbnie jest jeden i to da się logicznie wykazać. I mogę to zrobić, ale tylko w nowym wątku i tylko przy założeniu normalnej dyskusji, a nie pyskówki.
>Nie moge sie doczekac tego logicznego wykazu, ze szef jest jeden a nie siedmiu.
>>>A latajacy makaron moze istniec?
>>Z tego co wiem istnieje. Polscy ateiści by nie kłamali.
>Moze czy nie moze? Wedlug brzostowskiej logiki i stochastyki.
>Nie wciagaj w to niepowaznych polskich ateistow tylko odpowiedz na podstawie powaznej brzostowskiej logiki i stochastyki.
Może, to oczywiste.


BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 17:45 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Może, to oczywiste.

To dlaczego smiejesz sie z wierzacych w latajacy makaron? Przeciez to obraza uczuc religijnych!
Sam sie oburzasz jak ktos smieje sie z Jahwe i rzucasz na prawo i lewo antyklerykalami ale z innej religii i innego boga sam sie smiejesz i szydzisz
Brzostowski (7067 punktów)
>>Może, to oczywiste.
>To dlaczego smiejesz sie z wierzacych w latajacy makaron? Przeciez to obraza uczuc religijnych!
Obraza uczuć nie jest wtedy gdy śmiejemy się z wierzących.
>Sam sie oburzasz jak ktos smieje sie z Jahwe i rzucasz na prawo i lewo antyklerykalami ale z innej religii i innego boga sam sie smiejesz i szydzisz

Ten Wasz bóg takie neiwiadomo czy bóg, podejrzany. Zebrali się ateiści i nagle uweirzyli w boga, w makaron. Śmierdzi lipą.

Niezależnie od tego, jeśli uraziłem w jakikolwiek sposób Twoją religię, Twojego Boga, Twoje uczucia religijne, to sorry!

Czy na taki gest stać jakiegokolwiwek antyklerykała?



BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 18:56 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>... Jahwe z corka zamiast syna

Jahwe ma wiele dzieci.
W tym wiele córek.

Z jedną z córek ma syna, znaczy wnuka...

Dokładniej: z jedną z (73*pra)wnuczek ma syna, czyli (74*pra)wnuka (p. pl.wikipedia.org/wiki/Genealogia_Jezusa).

Drobner, gene_a-logiczny
08-06-2016 20:00 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>... Jahwe z corka zamiast syna
>Jahwe ma wiele dzieci.
>W tym wiele córek.
>Z jedną z córek ma syna, znaczy wnuka...
>Dokładniej: z jedną z (73*pra)wnuczek ma syna, czyli (74*pra)wnuka (p. pl.wikipedia.org/wiki/Genealogia_Jezusa).

A czy Brzostowski potwierdzil, ze stochastycznie taka genealogia jest mozliwa?
Inaczej nie uwierze.
08-06-2016 20:06 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>A czy Brzostowski potwierdzil, ze stochastycznie taka genealogia jest mozliwa?
>Inaczej nie uwierze.

A wykluczył?
Więc jest możliwa. Ba! - prawdopodobna...

Drobner, niewykluczony.

PS.
A Maryja to wzleciała jednak do nieba.
Ale to żaden argument.
Bo to też nie krowa była...
08-06-2016 16:38 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
>że takie cóś jak krowa (lub podobne, ale dla nas dalej krowa) istnieje, w dodatku umie latać.
Nie, nie krowa. Krowa to krowa. Przodek krowy to tur ale krowa turem nie jest. Choć kiedyś pewnie były domowe samice tura, które dawały mleko i mięso oraz skóry. Tak jak świnia nie jest dzikiem, lew lampartem, a pies nie jest wilkiem. Zresztą również pies domowy nie jest psem Dingo.
>To czym jest krowa, to wiemy.
No chyba nie.
>Skoro krowa istnieje na Ziemi
Problem w tym, że krowa istnieje TYLKO na Ziemi.
Krowa na Ziemi jest nazwą można powiedzieć pospolitą, ale już na innej planecie jest nazwą własną.
Nie wiem czego tutaj nie da się zrozumieć. Nawet fakt latania jakiegoś zwierzęcia hodowlanego, kopytnego na innej planecie czyni go odmiennym od krowy, bowiem krowa to kopytne bydło hodownale pochodzace od tura, koniec kropka.
Czy jest jakiś uniwersalny galaktyczny desygnat krowy?

>I żebyś się nawet tu zesrał i nawymyślał na mnie niestworzone rzeczy
Dobrze się bawię.
>gadające dupy
Znam jedną. Jak w przysłowiu: gadać jak z dupą w nocy.
08-06-2016 17:21 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Czy jest jakiś uniwersalny galaktyczny desygnat krowy?
Zaczynasz myśleć, choć z trudem.

Pojęcie krowy zostało stworzone na ziemi, przez człowieka, nie jest znana inna krowa, tylko nasza. Zatem gdy znajdziesz cóś poodbnego do krowy na jakiejś galaktyce i będzie to latać, nazwiesz (zobaczysz) to latająca krową, bo krowę będzie Ci przypominać: będzie miała tyle cech krowy, że uznasz ją za krowę.

A teraz skoro się bawisz, to zamiast krowy wstaw dowolne inne pojęcie, które zostało określone przez człowieka i istnieje tylko na Ziemi. Niech będzie "organizm".

Gdy znajdziesz gdzieś w galaktyce coś co przypomina organizm, to tak go nazwiesz, gdy bedzie miał tyle cech organizmu, że wystarczy do takiego określenia.

Z Twojej logiki wynika, że organizmy poza Ziemią nie istnieją!

A najlepsze jest to: "Krowa na Ziemi jest nazwą można powiedzieć pospolitą, ale już na innej planecie jest nazwą własną".

Albo to: "Nawet fakt latania jakiegoś zwierzęcia hodowlanego, kopytnego na innej planecie czyni go odmiennym od krowy..."

dlatego będzie to krowa latająca, a nie krowa.

A na koniec pytanie, teoretyczne. Tylko uważaj z odpowiedzią, bo może Cię pogrążyć.

Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 08:27 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Istnienie latających krów jest niemożliwe.

Wystarczy wsadzić krowę w samolot i będzie latającą krową. A jeśli chodzi o to, że ma latać sama z siebie, nie za pomocą jakiegoś urządzenia - wystarczy umieścić krowę na stacji kosmicznej w zerowej grawitacji, bez ciężaru wszystko lata.
08-06-2016 11:39 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>Istnienie latających krów jest niemożliwe.
>Wystarczy wsadzić krowę w samolot i będzie latającą krową.
Nie, nie będzie.
>A jeśli chodzi o to, że ma latać sama z siebie, nie za pomocą jakiegoś urządzenia - wystarczy umieścić krowę na stacji kosmicznej w zerowej grawitacji, bez ciężaru wszystko lata.
Nieprawda. Unoszenie się w mikrograwitacji, technicznie nie można nazwać lataniem
ZaKotem (8733 punktów)Odp: III ZLOT LATAJĄCYCH KRÓW
>>>Istnienie latających krów jest niemożliwe.
>>Wystarczy wsadzić krowę w samolot i będzie latającą krową.
>Nie, nie będzie.

Moim zdaniem ludzie w samolotach jednak latają, no, ale to kwestia słownictwa.

>>A jeśli chodzi o to, że ma latać sama z siebie, nie za pomocą jakiegoś urządzenia - wystarczy umieścić krowę na stacji kosmicznej w zerowej grawitacji, bez ciężaru wszystko lata.
>Nieprawda. Unoszenie się w mikrograwitacji, techniczprzeciwnieżna nazwać lataniem

A co technicznie można nazwać lataniem? Moim zdaniem jest to poruszanie się w powietrzu o własnych siłach, przy czym siła działa już w powietrzu, a nie tylko przy starcie, czym latanie różni się od skakania lub bycia pociskiem. Przy ciazeniu 1g jest to łatwe dla gołębia, dla krowy niewykonalne. A przy 0,00001g? Sytuacja trochę się zmienia i krowa może poruszać się w powietrzu przeciwnie do siły grawitacji po prostu pierdząc.
08-06-2016 14:14 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Moim zdaniem ludzie w samolotach jednak latają.
No wlasnie w samolotach.
08-06-2016 14:26 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Moim zdaniem jest to poruszanie się w powietrzu o własnych siłach, przy czym siła działa już w powietrzu, a nie tylko przy starcie.
Ani krowa ani czlowiek tego nie potrafi. Jesli znalazlbys sie w mikrograwtacji zawieszony w powietrzu bez pedu to koniec z Toba. Jedynie odrzucenie czesci ubrania pozwoliloby Ci sie przemieszczac. Sadze ze powietrze choc jest plynem jest zbyt rozrzedzone by w nim plywac. Zauwaz, plywac nie latac. Przeprowadz eksperyment myslowy. Jestes posrodu duzej hali w srodowisku mikrograwitacji...
ZaKotem (8733 punktów)
>Przeprowadz eksperyment myslowy. Jestes posrodu duzej hali w srodowisku mikrograwitacji...

Odrzucam pod ciśnieniem pewną ilość materii i poruszam się w przeciwną stronę siłą odrzutu. Nie będzie to szalencza prędkość, ale wszak większa od zera. A czym jest ludzki pierd przy krowim...
08-06-2016 15:32 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Przeprowadz eksperyment myslowy. Jestes posrodu duzej hali w srodowisku mikrograwitacji...
>Odrzucam pod ciśnieniem pewną ilość materii i poruszam się w przeciwną stronę siłą odrzutu. Nie będzie to szalencza prędkość, ale wszak większa od zera. A czym jest ludzki pierd przy krowim...
>

Widze, ze nie sprecyzowalem mojej slawnej, latajacej krowy.
No wiec pytajac sie Brzostowskiego dawni temu o latajace krowy mialem na mysli latanie samodzielne. Takie jak obserwujemy u ptakow.
Krowa sama wzbija sie w powietze i lata sobie jak bocian
Nasza krowa na ziemi.

O rozszerzeniu do wszytkich innych planet i ukladow slonecznych Brzostowski sam zdecydowal. Nie wiem jak istnienie latajacych krow pogodzi z biblia, w ktorej wyraznie jest napisane, ze Jahwe stworzyl tylko ziemie, no ale pal licho. Najpierw znajdzmy latajaca krowe a pozniej pomyslimy nad metafora w biblii, ktora udowodni, ze ziemia to opis wszystkich planet
Brzostowski (7067 punktów)
>>>Przeprowadz eksperyment myslowy. Jestes posrodu duzej hali w srodowisku mikrograwitacji...
>>Odrzucam pod ciśnieniem pewną ilość materii i poruszam się w przeciwną stronę siłą odrzutu. Nie będzie to szalencza prędkość, ale wszak większa od zera. A czym jest ludzki pierd przy krowim...
>>
>Widze, ze nie sprecyzowalem mojej slawnej, latajacej krowy.
>No wiec pytajac sie Brzostowskiego dawni temu o latajace krowy mialem na mysli latanie samodzielne. Takie jak obserwujemy u ptakow.
>Krowa sama wzbija sie w powietze i lata sobie jak bocian
>Nasza krowa na ziemi.
>O rozszerzeniu do wszytkich innych planet i ukladow slonecznych Brzostowski sam zdecydowal.
Taaak? A to ciekawe. Widać jak już Ci umyka argumentacja, to próbujesz z dupy strony podejść. to nie ja zdecydowałem, tylko Ty teraz wlaśnie sobie dookresliłeś.

Zaraz napiszesz, że chodziło Ci o neibieskie latajace krowy, a potem o niebieskie z dupą po środku, a potem ...

Nie czujesz, że właśnie przyznajesz mi rację...

>Nie wiem jak istnienie latajacych krow pogodzi z biblia...
Nie muszę tego godzić. Teraz kombinujesz jak z tej strony przywalić?

Zawsze gdy rozważamy istnienie czegoś: materii, boga, krowy latajacej miałem na myśli cały wszechświat.

Nie wiem czy w Biblii opisano tylko ziemię, może i była to metafora. Nie ma to znaczenia w konteksćie latająych krów. A wiesz czemu geniuszu?

Bo latające krowy są możliwe. Nie trzeba do tego stwierdzenia Biblii, ani wiary, tylko analizy tego co wiemy o świecie.

Możliwość istnienia latająych krów jest niezależne od religii, Biblii, po co zatem ją tutaj wplatasz? Wiem!

Jako ateista musisz jakoś wykazać możliwość istnienia latającego makaronu!

"Moje' krowy mogą latać bez boga, "Twój" makaron wymaga religii.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 16:30 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jako ateista musisz jakoś wykazać możliwość istnienia latającego makaronu!

Jako czlowiek zdrowego rozsadku twierdze, ze latajacego makaronu nigdy nie bylo i nie bedzie.

Natomiast Ty, jako czlowiek stochastyki musisz przyznac, ze latajacy makaron moze na ktorejs tam planecie istniec

Bo ja sam twierdzisz:

"I żebyś się nawet tu zesrał i nawymyślał na mnie niestworzone rzeczy, to niestety wg tego co wiemy dziś o świecie, możliwe że istnieją nie tylko latające krowy, ale też śpiewające zęby, gadające dupy i setki dziwactw, które sobie możesz już sam wymyślić"
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jako ateista musisz jakoś wykazać możliwość istnienia latającego makaronu!
>Jako czlowiek zdrowego rozsadku twierdze, ze latajacego makaronu nigdy nie bylo i nie bedzie.
I wiesz to na pewno? Przecież nie wiesz czym może być makaron na innych planetach, czy wiesz?

Nawet nie rozumiesz, że stwierdzajac iż "latajacego makaronu nigdy nie bylo i nie bedzie" stwierdzasz: niczego nie było i nie będzie poza tym co "widzę".

A to oznacza że jsteś nie rozsądny, tylko ograniczony tym co widzisz.

>Natomiast Ty, jako czlowiek stochastyki musisz przyznac, ze latajacy makaron moze na ktorejs tam planecie istniec
Tak.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 16:57 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
>Jako ateista musisz jakoś wykazać możliwość istnienia latającego makaronu!
Nie latającego makaronu ale Latajacego Potwora Spagetti. Wszyscy bowiem wiemy, że makaron nie lata.
Jego Czcigodna Makaronowość dał nam dowód na swoje istnienie:


Zresztą przekazał nam, iż jeśli ktoś kiedyś udowodni jego nieistnienie to sam zniknie. Sam przyznasz, że jest bogiem wspaniałomyślnym!
Dodatkowo według Luźnego Kanonu niweczy każdą próbę jego odkrycia, oczywiście w sposób żartobliwy. Daje nam tylko znaki, oczywiście mylne, bo Jego Świętobliwość Latający Potwór Spaghetti jest Wieczny, bez początku i bez końca ale ze strasznie poplątanym wnętrzem...

Także choć szansa jego poznania/udowodnienia jest bliska zeru to zawsze można udowodnić jego nieistnienie. Do tego potrzebna jest wiedza.
Proszę dla Ciebie:
Modlitwa o wiedzę
Ześlij, o Latający Potworze Spaghetti, swój sos;
a w sosie makaron;
a w makaronie pulpety;
a w pulpetach wiedzę;
a z wiedzy wiedzę o pysznościach;
a z wiedzy o pysznościach miłość spaghetti;
a ze spaghetti miłość Latającego Potwora Spaghetti.
RAmen
08-06-2016 16:15 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
Jesteś pewien, że siłą swojego pierdu pokonasz opór powietrza? Nadal to bardziej pływanie niż latanie.
Brzostowski (7067 punktów)Odp: III ZLOT ATEISTÓW
>>Istnienie latających krów jest niemożliwe.
>Wystarczy wsadzić krowę w samolot i będzie latającą krową. A jeśli chodzi o to, że ma latać sama z siebie, nie za pomocą jakiegoś urządzenia - wystarczy umieścić krowę na stacji kosmicznej w zerowej grawitacji, bez ciężaru wszystko lata.

Wystarczy, że gdzieś na jednej z miliardów planet, żyje coś, co jest podobne do naszej krowy i potrafi latać.

Wiem, wiem, zaraz krzyk podniosą filozofy, że to nie będzie już krowa (nasza). I słusznie, bo to będzie krowa latająca.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 13:55 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Wystarczy, że gdzieś na jednej z miliardów planet, żyje coś, co jest podobne do naszej krowy i potrafi latać.
>Wiem, wiem, zaraz krzyk podniosą filozofy, że to nie będzie już krowa (nasza). I słusznie, bo to będzie krowa latająca.
>
To bardziej kwestia lingwistyczna, niż biologiczna. Jak bardzo, pod jakim względem coś musi być podobne do krowy, żebyś to nazwał krową? I dlaczego akurat tak? Bo ma przykład między krową a nietoperzem istnieją liczne podobieństwa, więc nie musimy szukać latających krów po całej galaktyce.
08-06-2016 16:25 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>To bardziej kwestia lingwistyczna

Mniej więcej tak. Aby coś nazwać krową wystarczy tylko część cech krowy, a nie wszystkie. Znaczenie bowiem nadaje obserwator.


BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 16:34 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Znaczenie bowiem nadaje obserwator.

No
Ty tez nadajesz sobie znaczenie powaznego 40-latka.
Ale to nie znaczy, ze nie jestes infantylnym idiota
08-06-2016 17:32 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Znaczenie bowiem nadaje obserwator.
>No
>Ty tez nadajesz sobie znaczenie powaznego 40-latka.
Nie aspiruję to bycia poważnym 40-latkiem. Mam to w nosie.
>Ale to nie znaczy, ze nie jestes infantylnym idiota

Tylko dla wybranych. dyskusja o "latających krowach" jest dyskusją o granicach poznania, o teorii wielkich liczb, o nieskończoności przemian i prawdopodobieństwie zdarzeń. Nieidioci to rozumieją.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 17:08 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
>Mniej więcej tak. Aby coś nazwać krową wystarczy tylko część cech krowy, a nie wszystkie.

Problem w tym, że krowa dziedziczy cechy z tysiącami zwierząt na Ziemi. Na przykład człowiek i krowa są ssakami, czyli samica człowieka i krowa dają mleko. Chwila! Nietoperz jest ssakiem, a więc jest krową eeee nie, ale na innej planecie może być?

Hochsztapler albo przygłup.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Mniej więcej tak. Aby coś nazwać krową wystarczy tylko część cech krowy, a nie wszystkie.
>Problem w tym, że krowa dziedziczy cechy z tysiącami zwierząt na Ziemi.
Tak i krowa posiada określone cechy. Ich zestaw pozwala nazwać krowę krową. Zestaw tych cech musi być ograniczony, ponieważ inaczej krowa byłaby tylko jedna.

>Hochsztapler albo przygłup.

Im dłużej trwa ta dyskusja, tym bardziej wychodzisz na ignoranta.

BEKA z LEMINGÓW!
08-06-2016 22:34 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Im dłużej trwa ta dyskusja, tym bardziej wychodzisz na ignoranta.
Niekoniecznie.
Po pierwsze.
Wszyscy wiemy, ze rozmawiamy o krowie, samicy domowego bydla rogatego ktore kolokwialnie nazywa sie KROWAMI. Caly czas staralem sie trzymac tego kolokwialnego okreslenia choc bylem swiadom, ze samice tura tez nazywa sie krowa
Po drugie
Nawet jesli rozszerzymy pojecie krowy na wszystkie samice wielkich ssakow to to pojecie nadal jest specyficzne dla Ziemi. Nikt jeszcze bowiem nie spotkal wielkiego latajacego ssaka z obcej planety i nie widze powodu dla ktorego miala by sie ta samica nazywac krowa? Jedynym uniwersalnym, w tym przypadku, slowem jest SAMICA.
Dlatego kazdy z nas czterech wie, ze kiedy odpowiadales rafalowi myslales o latajacych muczacych krowkach z podrygujacymi wymionami.
Ucieczka na inne planety Ci nic nie da. Krowy nie lataja.
Brzostowski (7067 punktów)
>Dlatego kazdy z nas czterech wie, ze kiedy odpowiadales rafalowi myslales o latajacych muczacych krowkach z podrygujacymi wymionami.
Oczywiście, że tak, czy ja się z tego wycofuję?

>Ucieczka na inne planety Ci nic nie da. Krowy nie lataja.
Nasze nie.

Zadałem Ci pytanie, ale unikasz odpowiedzi, powtórzę zatem:

Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?

Dobrze się zastanów nad odpowiedzią, ale odpowiedz! Postaraj się być uczciwy i odpowiedz.

BEKA z LEMINGÓW!
Celecrin (6386 punktów)
>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same >jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
Wedlug mnie nie. Najlepiej podejscie do tej sprawy prezentuja filmy s-f. Czasami wystepuja w nich "obcy", wygladajacy "tak jak ludzie". Czy jednak sa ludzmi?
Byc moze jednak ludzie nazywaliby je tez krowami, to jednak kwestia wyboru nazwy, a nie twierdzenia ze kazda istota tak samo wygladajace we wrzechswiecie musi sie tak samo nazywac. Nie widze sensu, a Ty?
>(te same DNA)
Chciales napisac identyczne?
Ok. Zwierzeta identyczne jak nasze krowy, by nie lataly. A gdyby lataly, mialyby identyczne DNA?
Moznaby je nazwac krowami?
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same >jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>Wedlug mnie nie. Najlepiej podejscie do tej sprawy prezentuja filmy s-f. Czasami wystepuja w nich "obcy", wygladajacy "tak jak ludzie". Czy jednak sa ludzmi?
>Byc moze jednak ludzie nazywaliby je tez krowami, to jednak kwestia wyboru nazwy, a nie twierdzenia ze kazda istota tak samo wygladajace we wrzechswiecie musi sie tak samo nazywac. Nie widze sensu, a Ty?
Macie jakieś pytania jeszcze do Celecrina? Boże drogi...

Celecrin nazywa coś krową - podaje definicję krowy, gdy ta sama krowa (to samo DNA) będzie żyła poza Ziemią, to już wg Celecrina krową nie będzie. Dlaczego? Bo to kwestia nazwy!

>>(te same DNA)
>Chciales napisac identyczne?
> Ok. Zwierzeta identyczne jak nasze krowy, by nie lataly. A gdyby lataly, mialyby identyczne DNA?
Wcześniej uznałbym to pytanie zadane przez Ciebie za żart, ale teraz nie jestem pewien.
>Moznaby je nazwac krowami?

Poddaje się...

BEKA z LEMINGÓW!
14-06-2016 03:19 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Macie jakieś pytania jeszcze do Celecrina? Boże drogi...
>Celecrin nazywa coś krową - podaje definicję krowy, gdy ta sama krowa (to samo DNA) będzie żyła poza Ziemią, to już wg Celecrina krową nie będzie. Dlaczego? Bo to kwestia nazwy!
Jeszcze raz sie zapytam. CO TO ZNACZY TO SAMO DNA? Ta sam krowa poza Ziemia ma latac?

>> Ok. Zwierzeta identyczne jak nasze krowy, by nie lataly. A gdyby lataly, mialyby identyczne DNA?
>Wcześniej uznałbym to pytanie zadane przez Ciebie za żart, ale teraz nie jestem pewien.
Generalnie niewiele wiesz.

>>Moznaby je nazwac krowami?
>Poddaje się...
Dzieki.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Macie jakieś pytania jeszcze do Celecrina? Boże drogi...
>>Celecrin nazywa coś krową - podaje definicję krowy, gdy ta sama krowa (to samo DNA) będzie żyła poza Ziemią, to już wg Celecrina krową nie będzie. Dlaczego? Bo to kwestia nazwy!
>Jeszcze raz sie zapytam. CO TO ZNACZY TO SAMO DNA? Ta sam krowa poza Ziemia ma latac?
Posłuchaj, nie rób z siebie idioty, bo i tak już ignoranta zrobiłeś. Co to znaczy to samo DNA? To znaczy że będą to takie same krowy jak te na Ziemi. TAKIE SAME. Bez skrzydeł.

Moje pytanie miało Ci udowodnić, że się mylisz i jesteś ideologiem. I udowodniło. Twierdzisz bowiem że zwierzeta (krowy) z tym samym DNA, nie są już dla Ciebie krowami jeśli znajdują się na innej planecie.

Bo to kwestia nazwy! A sam wczesniej pisałeś, że to kwestia biologii!

Czy zdajesz sobie sprawę ze swojego "odkrycia"? Jeśli coś jest gdzieś, takie samo jak na Ziemi (dokładnie) to jednak nie jest tym samym! To Twoja logika!

Zwykły ideolog, z Ciebie, który zamiast, jak czlowiek racjonalny przyznać się do pomyłki i pójść w dyksusji dalej, to brnie jak leming w głupkowate wybiegi.

Wiem, teraz jednak już nie możesz się wycofać z tego obłędu. Jeśli bowiem przyznasz, że jednak gdyby taka sama krowa na innej planecie była jednak krową (co każdy przeciez rozsądny czlowiek przyzna bez wahania), to jednocześnie musiałbyś też przyznać, że krowa na innej planecie, mająca tylko jedną cechę inną od ziemskiej (np o 1 cm średnio dłuższy język) też jest krową. Czyli musiałbyś przyznać mi rację w sprawie możliwości istneinia latających krów. Ogarniasz?

Pomodlę się za Ciebie, młody człowieku.


BEKA z LEMINGÓW!
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?

A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
Celecrin (6386 punktów)
>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
Ja tez za jasna cholere nie pojmuje o co mu chodzi. WIEM! On zyje na tym samym swiecie ale na innej planecie
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
A czego dotyczyło moje pytanie? Nawet prostego zdania nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem.

I jak się z Was nie śmiać?

BEKA z LEMINGÓW!
14-06-2016 16:32 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>I jak się z Was nie śmiać? BEKA z LEMINGÓW!
www.google(*)VSHBccQsAQIKg&biw=1920&bih=965

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
Czasem, można sobie pozwolić nawet na głupi śmiech, gdy powód śmiechu jeszcze głupszy.

BEKA z LEMINGÓW!
15-06-2016 11:13 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Czasem, można sobie pozwolić nawet na głupi śmiech, gdy powód śmiechu jeszcze głupszy. BEKA z LEMINGÓW!
Tak, tyle iż najczęstszą i najmocniejszą przyczyną do śmiechu jest najpierw własna głupota (głupi śmieje się i do sera), a dopiero później śmieszność zdarzeń. Sam też często stosuję tu: Ironię i sarkazm.
Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.
Ale do śmiechu to mi bardzo daleko, choć oczywiście zdarza się. Natomiast tak Panu jak i wszystkim wielu powodów do uśmiechu życzę. Sam też bym chciał się często uśmiechać. Byleby z czego i do kogo było.

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>>Czasem, można sobie pozwolić nawet na głupi śmiech, gdy powód śmiechu jeszcze głupszy. BEKA z LEMINGÓW!
>Tak, tyle iż najczęstszą i najmocniejszą przyczyną do śmiechu jest najpierw własna głupota (głupi śmieje się i do sera), a dopiero później śmieszność zdarzeń.
Ja nie mam osobiście takich doświadczeń, ale gdy obserwuję świat, w tym zaceitrzewionych wrogów PiS, najczęściej średnio rozgarniętych, śmiejących się i wypkiwających wszystko, naet to co dobre proponowane przez rzad, np program 500+ (wreszcie jeden z poważniejszych programów, istotnych dla mniej zamożnych ludzi), nierozumiejąc zbyt wiele z niego, to muszę się z Panem zgodzić.

>Sam też często stosuję tu: [url=http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,67] Ironię i sarkazm.

to nic złego, do piekła za to Pan nie trafi.

<Ale do śmiechu to mi bardzo daleko, choć oczywiście zdarza się. Natomiast tak Panu jak i wszystkim wielu powodów do uśmiechu życzę. Sam też bym chciał się często uśmiechać. Byleby z czego i do kogo było.

A mi wystarczy z czego, nie potrzebuję nikogo aby się pośmiać z czegoś. Choć razem jeszcze śmieszniej.

Będę się śmiał za 7 lat, a wcześniej już za 3, z Pana i antyklerykałów, gdy PiS znowu wygra wybory. Gospodarka kwitnie, bezrobocie spada, minimalna płaca rośnie, kasa na dzieci jest, będą udogodnienia dla firm, itd... Wystarczy że rząd myśli o kraju a nie o sobie, zdecydowanie bardziej niż poprzedni. A TK, więcej KK w debacie publicznej, trochę ukręconej kasy dla ERydzyka, kilku narodowców na ulicy?

Przeżyję, to pierwsze ważniejsze, mimo że drugie też mi się nie podoba.

BEKA z LEMINGÓW!
15-06-2016 23:22 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>Będę się śmiał za 7 lat, a wcześniej już za 3, z Pana i antyklerykałów, gdy PiS znowu wygra wybory. Gospodarka kwitnie, bezrobocie spada, minimalna płaca rośnie, kasa na dzieci jest, będą udogodnienia dla firm, itd...

Obawiam się, że możesz mieć rację co do kolejnej kadencji pod rządami PiS. Tak naprawdę to 4 lata spokojnie wystarczą, żeby zrobili to co dobrego zrobić mogą ale jak mają 8 lat dłubać przy gospodarce to miej nas Panie w swojej opiece.

wiadomosci(*)ofe-ministerstwo-finansow.html

No i chyba nie chcesz powiedzieć, że obecny stan gospodarki to zasługa paru miesięcy rządów PiS?
Brzostowski (7067 punktów)
>No i chyba nie chcesz powiedzieć, że obecny stan gospodarki to zasługa paru miesięcy rządów PiS?

Oczywiście, że nie. Ale za 3 lata...


BEKA z LEMINGÓW!
16-06-2016 16:14 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Czasem, można sobie pozwolić nawet na głupi śmiech, gdy powód śmiechu jeszcze głupszy. BEKA z LEMINGÓW!
Tak, tyle iż najczęstszą i najmocniejszą przyczyną do śmiechu jest najpierw własna głupota (głupi śmieje się i do sera), a dopiero później śmieszność zdarzeń.
>Ja nie mam osobiście takich doświadczeń, ale gdy obserwuję świat, w tym zaceitrzewionych wrogów PiS, najczęściej średnio rozgarniętych, śmiejących się i wypkiwających wszystko, naet to co dobre proponowane przez rzad, np program 500+ (wreszcie jeden z poważniejszych programów, istotnych dla mniej zamożnych ludzi), nierozumiejąc zbyt wiele z niego, to muszę się z Panem zgodzić.
Ja też się z Panem tu zgadzam. Ludzie są różni, dostaliśmy różną inteligencję od losu, czy Pana Boga, przeżyliśmy różny proces socjalizacji, mamy różne wykształcenie, przeczytaliśmy inne książki i mamy różne doświadczenia. To ile jesteśmy intelektualnie warci, to z łatwością się dostrzega po kilku, kilkunastu postach. Tyle tylko, iż głupszego od siebie, to nawet i największy głupek zauważy, natomiast aby dostrzec czyjąś mądrość to już jest potrzebną własna, a z tą bywa już tu różnie.
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,710119#w713543
www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,710119#w713582
www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,710119#w713593
Przecież nie można wyrażać się lepiej niż ma się porządek w głowie, a jaki ma się porządek to widać w naszym sposobie wyrażania się w formie pisemnej. Bardzo szybko ujawnia się też nasza erudycja, czyli merytoryczne przygotowanie do rozmowy. Oczywiście, głupsi sądzą, iż mądrzejsi ich braków nie dostrzegają i można je ukryć w matactwach i personalnych atakach na rozmówcę zamiast merytorycznych argumentów.

Sam też często stosuję tu: Ironię i sarkazm.
>to nic złego, do piekła za to Pan nie trafi.
Najmniej czego się boję, to boskich wyroków. Bóg, gdyby istniał, to nie mógłby być takim durniem jakim w religiach został opisanym.

Ale do śmiechu to mi bardzo daleko, choć oczywiście zdarza się. Natomiast tak Panu jak i wszystkim wielu powodów do uśmiechu życzę. Sam też bym chciał się często uśmiechać. Byleby z czego i do kogo było.
>A mi wystarczy z czego, nie potrzebuję nikogo aby się pośmiać z czegoś. Choć razem jeszcze śmieszniej.
Przecież wielokrotnie tu powtarzam, iż nikt tu z nikogo głupca nie zrobi. Każdy musi uczynić to sam.

>Będę się śmiał za 7 lat, a wcześniej już za 3, z Pana i antyklerykałów, gdy PiS znowu wygra wybory. Gospodarka kwitnie, bezrobocie spada, minimalna płaca rośnie, kasa na dzieci jest, będą udogodnienia dla firm, itd... Wystarczy że rząd myśli o kraju a nie o sobie, zdecydowanie bardziej niż poprzedni. A TK, więcej KK w debacie publicznej, trochę ukręconej kasy dla ERydzyka, kilku narodowców na ulicy?
Jest stare dobre powiedzenie: Ten się śmieje, kto się ostatni śmieje, a mnie się wydaje, iż za 4 - 8 lat to większość Polaków będzie płakała z powodu dzisiejszych decyzji decydentów, tylko trudno będzie znaleźć tych, którzy na nich wtedy głosowali, a dziś ich popierają, choć panów Stanisławów Piotrowskich to zawsze sporo było.

>Przeżyję, to pierwsze ważniejsze, mimo że drugie też mi się nie podoba.
Życzę Panu długiego i szczęśliwego życia. Jak przeżyjemy obaj i będziemy we wspólnym forum uczestniczyć, to pogadamy. Jak na razie to proszę wrócić do tego co tu pisałem 8 - 4 lata temu i zobaczyć jak moja ocena rzeczywistości oraz prognozy się sprawdziły. Ale teraz to się Pan śmiej. Nawet do rozpuku!

@@@
.
14-06-2016 17:48 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>>A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
>A czego dotyczyło moje pytanie? Nawet prostego zdania nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem.

Potrafie. Bylaby to ta sama krowa, ktora latac by nie mogla.
Brzostowski (7067 punktów)
>>>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>>>A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
>>A czego dotyczyło moje pytanie? Nawet prostego zdania nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem.
>Potrafie. Bylaby to ta sama krowa, ktora latac by nie mogla.
No brawo! To teraz wyjaśnij to swemu kumplowi.

BEKA z LEMINGÓW!
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>>>Jeśli znaleźlibyśmy gdzieś w galaktyce planetę, na której żyłyby zwierzęta dokładnie takie same jak krowy (te same DNA). To wg Ciebie byłyby to krowy czy nie?
>>>>A gdzie w identycznym DNA byloby zapisane, ze te krowy (identyczne jak na ziemi) moga latac?
>>>A czego dotyczyło moje pytanie? Nawet prostego zdania nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem.
>>Potrafie. Bylaby to ta sama krowa, ktora latac by nie mogla.
>No brawo! To teraz wyjaśnij to swemu kumplowi.

To Ty wyczarowales krowe z innej planety w celu pokazania, ze stworzenia podobne do naszych krow moga na innej planecie latac.
Identyczne DNA to Twoj watek.

My na to, ze krowa z identycznym DNA nie bedzie latala na zadnej planecie.
15-06-2016 00:26 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>To Ty wyczarowales krowe z innej planety w celu pokazania, ze stworzenia podobne do naszych krow moga na innej planecie latac.
>Identyczne DNA to Twoj watek.
>My na to, ze krowa z identycznym DNA nie bedzie latala na zadnej planecie.

Wy to sami musicie uzgodnić swoje stanowisko.

Ja uważam, że stworzenia podobne do naszych krów mogą być latajace i mogą istnieć. Jako MOŻLIWOŚĆ.

Na to Twój kumpel Celecrin stwierdził, że nie mogą istnieć ŻADNE krowy poza Ziemią. No to go zapytałem czy gdyby miały te same DNA to by były krowami na innej planecie, czy nie? Stwierdził, że krowy mające te same DNA co nasze ziemskie, nie są krowami. I tyle w sprawie DNA. Wykazałem że Celecrin sam nie wie co pisze.

Ty, jak rozumiem uważasz, że jesliby spotkać gdzieś na innej planecie krowy z takim samym DNA jak nasze krowy ziemskie, to byłyby one krowami. No OK.

To teraz zadam Ci kolejne pytanie:

Czy stworzenie żyjące gdzies na innej planecie, mające wszystkie cechy takie same jak nasza krowa, poza jedną - średnio o 1mm dłuższą sierscią, byłyby krowami wg Ciebie czy nie?



BEKA z LEMINGÓW!
15-06-2016 00:36 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>To Ty wyczarowales krowe z innej planety w celu pokazania, ze stworzenia podobne do naszych krow moga na innej planecie latac.
>>Identyczne DNA to Twoj watek.
>>My na to, ze krowa z identycznym DNA nie bedzie latala na zadnej planecie.
>Wy to sami musicie uzgodnić swoje stanowisko.
>Ja uważam, że stworzenia podobne do naszych krów mogą być latajace i mogą istnieć. Jako MOŻLIWOŚĆ.
>Na to Twój kumpel Celecrin stwierdził, że nie mogą istnieć ŻADNE krowy poza Ziemią. No to go zapytałem czy gdyby miały te same DNA to by były krowami na innej planecie, czy nie? Stwierdził, że krowy mające te same DNA co nasze ziemskie, nie są krowami. I tyle w sprawie DNA. Wykazałem że Celecrin sam nie wie co pisze.
>Ty, jak rozumiem uważasz, że jesliby spotkać gdzieś na innej planecie krowy z takim samym DNA jak nasze krowy ziemskie, to byłyby one krowami. No OK.
>To teraz zadam Ci kolejne pytanie:
>Czy stworzenie żyjące gdzies na innej planecie, mające wszystkie cechy takie same jak nasza krowa, poza jedną - średnio o 1mm dłuższą sierscią, byłyby krowami wg Ciebie czy nie?
>

Co za infantylne podchody i infantylne "argumenty"

Identyczne DNA=zadna krowa na zadnej planecie nie lata.

Wedlug Ciebie wszystko moze istniwc. Nawet anaerobowe krowy, ktore w dzien lataja a w nocy jak nietoperze spia uczepione kopytami do galezi drzew
Brzostowski (7067 punktów)
>Co za infantylne podchody i infantylne "argumenty"
>Identyczne DNA=zadna krowa na zadnej planecie nie lata.
Z Was naprawde pozostaje tylko się śmiać. Boisz się odpowiedzieć, bo zostaniesz zagoniony w kozi róg jak Celecrin, lepiej zatem uniknać dyskusji niż wyjść na durnia. Nie dziwię Ci się.

BEKA z LEMINGÓW!
15-06-2016 00:51 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Co za infantylne podchody i infantylne "argumenty"
>>Identyczne DNA=zadna krowa na zadnej planecie nie lata.
>Z Was naprawde pozostaje tylko się śmiać. Boisz się odpowiedzieć, bo zostaniesz zagoniony w kozi róg jak Celecrin, lepiej zatem uniknać dyskusji niż wyjść na durnia. Nie dziwię Ci się.

Ja doskonale wiem do czego dazysz
Chcesz "udowodnic", ze krowy moga na innych planetach latac a ze maja rogi i latki sa naszymi ziemskimi krowami.

Nasza ziemska krowa nie ma DNA zapisu o lataniu. Zwierze majace rogi i latki i skrzydla nie bedzie nasza krowa. Ty sobie mozesz ja tak nazwac. Ale nie bedzie to nasza krowa z DNA z brakiem informacji o skrzydlach.

A jak z tymi aerobowymi, latajacymi krowami, ktore spia uczepione kopytami do krzewu truskawkowego. Moze istniec?
16-06-2016 09:28 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Ja doskonale wiem do czego dazysz
>Chcesz "udowodnic", ze krowy moga na innych planetach latac a ze maja rogi i latki sa naszymi ziemskimi krowami.
Jeden z nas jest idiotą.
>Nasza ziemska krowa nie ma DNA zapisu o lataniu. Zwierze majace rogi i latki i skrzydla nie bedzie nasza krowa. Ty sobie mozesz ja tak nazwac. Ale nie bedzie to nasza krowa z DNA z brakiem informacji o skrzydlach.
>A jak z tymi aerobowymi, latajacymi krowami, ktore spia uczepione kopytami do krzewu truskawkowego. Moze istniec?
Może. Wszystko co sobie pomyślisz może gdzieś istnieć. To kwestia magii wielkich liczb i niezerowego prawdopodobieństwa. Tylko z bogiem jest inaczej - jego istnienie jest bardzo prawdopodobne.


BEKA z LEMINGÓW!
16-06-2016 14:43 
 Ocena 16 na 16
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Z Was naprawde pozostaje tylko się śmiać. Boisz się odpowiedzieć, bo zostaniesz zagoniony w kozi róg jak Celecrin, lepiej zatem uniknać dyskusji niż wyjść na durnia. Nie dziwię Ci się.

A cóż Ty tu Brzostowski wypisujesz? Ty masz odwagę zarzucać innym unikanie dyskusji? Nie wstydzisz się aby tego pisać?
A cóż innego na tym forum Ty robisz. Choćby nie tak dawno, bo na początku maja tego roku uciekłeś od dyskusji ze mną w wątku "Po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki?" Nie po raz pierwszy zresztą.

Puszyłeś się w tym wątku i wygłaszałeś prawdy jedyne i niepodważalne, które jednak takimi są wyłącznie w Twoim mniemaniu. Z pozycji znawcy i antysemity całą odpowiedzialność za ukrzyżowanie Jezusa bez chwili zawahania zrzuciłeś na Żydów:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708537
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708682
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708684.

Podjąłem dyskusję z Tobą odpowiadając bardzo obszernie na te trzy wypowiedzi. Ułatwię Ci, byś nie musiał moich wypowiedzi za długo szukać. Oto one:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708640
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708820
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708822
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708823
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708824
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708825

Tylko na pierwszą z nich coś odpowiedziałeś. Ta Twoja odpowiedź to jednak tylko dziesięć niewiele znaczących zdań w dwóch króciutkich wypowiedziach, na które zresztą udzieliłem Ci natychmiast wyczerpującej odpowiedzi pięcioma dość obszernymi postami.
Do tej pory na te wypowiedzi nie odpisałeś.

A potem jeszcze na inną Twoją wypowiedź
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708541
dotyczącą tym razem m.in. ograniczonej wszechwiedzy Boga (a cóż to za bóg z ograniczoną wiedzą -???), wolnej woli człowieka i odpowiedzialności za postępowanie ludzi, odpowiedziałem jak zwykle dość obszernie w czterech postach. Oto one:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708832
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708833
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708834
www.racjonalista.pl/forum.php/s,707873#w708836

Tak jak w przypadku tamtych pięciu, również i te cztery nadal czekają na Twoją odpowiedź.
Asekuracyjnie zniknąłeś z forum na dwa czy trzy tygodnie, zamiast odpowiedzieć.

Wprawdzie wątek jest już przedawniony, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, byś założył nowy, np. o takim tytule: " Odpowiadam Andrzejowi.51, bo nie tchórzę przed dyskusją z nim".
Na co jeszcze czekasz? Ty jednak wolisz innym wmawiać, iż unikają dyskusji z Tobą "by nie wyjść na durnia". Oj, tupeciarzu, tupeciarzu.

Może słowa Jezusa - uznawane za autentyczne - przemówią do Ciebie: A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego (Mt 7, 3-5; por. Łk 6, 41-42).
Coś mi się jednak wydaje, Brzostowski, że w Twoim oku już nawet nie belka się zadomowiła, ale wielki nasączony kreozotem podkład kolejowy!

Na co jeszcze czekasz. Udziel wreszcie jakiejś odpowiedzi na to, co do Ciebie napisałem.

Buńczucznie przekazywałeś te swoje prawdy objawione, perorowałeś, ile sił w płucach, czy też w palcach do stukania po klawiaturze. I co z tego wyszło. Niewiele - na zewnątrz skorupka, w środku pustka. Niczym wydmuszka.
Gdy przyszedł czas na rzeczową dyskusję, to czmychnąłeś ile sił w nogach do innych wątków. I w tych kolejnych wątkach głosisz jakieś banały bez treści, bez ładu i składu - wydmuszki takie, w środku puste.

Broń tego, co w wątku o gwiazdach i galaktykach napisałeś. Udowodnij, że "antysemicką bzdurą" absolutnie nie jest Twoje oskarżenie, że to Żydzi są odpowiedzialni za śmierć Jezusa.
A jak już się z tym uporasz, do przejdź wreszcie do tej wolnej woli i ograniczonej boskiej wszechwiedzy i udowodnij mi, że nie mam racji.
Na co jeszcze czekasz? Napisz wreszcie coś konkretnego, a nie tylko bla, bla, bla...

>BEKA z LEMINGÓW!

Z lemingów? Z Brzostowskiego beka. Wielka beka z Brzostowskiego.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Celecrin (6386 punktów)
>zostaniesz zagoniony w kozi róg jak Celecrin,
OK
Czekam na Twoją odpowiedź. Wybierz krowę na zdjęciach!
16-06-2016 14:58 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Wykazałem że Celecrin sam nie wie co pisze.
Wykazałeś że jesteś ...... Nie pierwszy raz. I to ...... prawdziwym, czyli takim który nawet nie wie że jest ...... Trudno nazwać ....... osobę która sobie z tego zdaje sprawę.

Teza "Krowy nie latają"
Brzostowski: stworzenia podobne do naszych krów
Celecrin: stworzenia podobne do naszych krów NIE SĄ KROWAMI.
>Stwierdził, że krowy mające te same DNA co nasze ziemskie, nie są krowami.
Napisałem wyraźnie "według mnie".
Po pierwsze: W swoim magicznym myśleniu zupełnie zapominasz, że te zwierzęta nie mogą mieć TEGO SAMEGO DNA, bo sam zakładasz odległą planetę. Zaproponowałem IDENTYCZNE DNA ale nawet jedna komórka nerwowa Ci się w mózgu nie zapaliła.
Po drugie zupełnie zapominasz, że idąc na odległe planety spotkamy tam gatunki endemiczne. Na jakiej podstawie zwierzę bardzo podobne do naszej krowy (bydło z rodziny wołowatych) nazwałbyś krową? Na podstawie WYGLĄDU?
Pytanie: KTÓRE ZE ZWIERZĄT NIE SĄ KROWĄ?








08-06-2016 17:11 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>To bardziej kwestia lingwistyczna, niż biologiczna.
Absolutnie nie!
>Jak bardzo, pod jakim względem coś musi być podobne do krowy, żebyś to nazwał krową?
Musi być krową? Odkrycie nie?
08-06-2016 17:53 
 0 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: III ZLOT LATAJĄCYCH KRÓW
>>To bardziej kwestia lingwistyczna, niż biologiczna.
>Absolutnie nie!
>>Jak bardzo, pod jakim względem coś musi być podobne do krowy, żebyś to nazwał krową?
>Musi być krową? Odkrycie nie?

To znaczy, jakie cechy musi mieć, żeby nią być? No i w jakim znaczeniu? Samice WIELORYBÓW też nazywa się krowami, a przyznasz, że ich pokrewieństwo z wołowatymi jest raczej odległe.
08-06-2016 19:49 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>To bardziej kwestia lingwistyczna, niż biologiczna.
>>Absolutnie nie!
>>>Jak bardzo, pod jakim względem coś musi być podobne do krowy, żebyś to nazwał krową?
>>Musi być krową? Odkrycie nie?
>To znaczy, jakie cechy musi mieć, żeby nią być? No i w jakim znaczeniu? Samice WIELORYBÓW też nazywa się krowami, a przyznasz, że ich pokrewieństwo z wołowatymi jest raczej odległe.

Nie wiem czy ironizujesz czy nie. Pytajac sie o latajace krowy (to pytanie jest moim autorstwem) mialem na mysli zwykle, laciate krowy z wymionami, rogami i miesistym jezykiem.

Twierzdac, ze Ferrari nie produkuje modelu 488 GTB z silnikiem trabanta nie bedziesz ironizowal, ze Wartburg byl nazywany komunistycznym Ferrari a silnik Trabanta byl dwusuwem a wiec silnik dwusuwowy w Wartburgu tez mozna nazwac trabantowym. Ergo Ferrari produkowalo model 488GTB z silnikiem trabanta.
09-06-2016 08:40 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>Nie wiem czy ironizujesz czy nie. Pytajac sie o latajace krowy (to pytanie jest moim autorstwem) mialem na mysli zwykle, laciate krowy z wymionami, rogami i miesistym jezykiem.

Ironizuję, ale to nie znaczy wcale, że nie piszę na poważnie. Przykład latających krów doskonale pokazuke, że słowa są bardzo ułomnym narzędziem do opisu rzeczywistości. To nie znaczy, żeby ich nie używać, tylko należy uważać, aby słowa nie przesłonily nam rzeczywistości, którą opisują. W przypadku krowy nie jest to realnym ryzykiem, bo w umyśle każdego człowieka w tym momencie włącza się jaskiniowiec, który macha maczugą i krzyczy: krowa to krowa, krowa jej mać! Ale on się nie włączy, gdy dyskusja nie będzie o krowach, drzewach, d... Maryni, tylko o Bogu, świadomości, miłości, demokracji, wolności itp. Wtedy jest ryzyko, że zaczynamy mówić słowa opisujące inne słowa.

A w przypadku Ferrari sprawa jest prosta: właściciel marki Ferrari decyduje, co jest autem lub silnikiem tej marki i tyle. Jest to z natury rzeczy arbitralne, ale wiemy, kto jest arbitrem. Nikt jednak, ani rolnicy, ani zoologowie, nie jest wlascicielem marki "krowa".
16-06-2016 15:05 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Nie wiem czy ironizujesz czy nie. Pytajac sie o latajace krowy (to pytanie jest moim autorstwem) mialem na mysli zwykle, laciate krowy z wymionami, rogami i miesistym jezykiem.
>Ironizuję, ale to nie znaczy wcale, że nie piszę na poważnie. Przykład latających krów doskonale pokazuke, że słowa są bardzo ułomnym narzędziem do opisu rzeczywistości.
Chodzi o bydło z rodziny wołowatych. Krowami nazywamy też samice niektórych wielkich ssaków.
Nazwa nadana dającym mleko samicom była pochodną od bydła domowego (wielkie ociężałe). Co jest tylko dowodem, że krowy nie latają.
Samica dużego ale rączego (rączy «szybki w ruchu, biegu, locie» • rączo • rączość) jelenia nazywana jest łanią, ale samiec jelenia nazywany jest bykiem, podobnie jak samiec krowy
Danuta Magnolia (17 punktów)Odp: III ZLOT ATEISTÓW
>Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego serdecznie zaprasza wszystkich ateistów i wolnomyślicieli na
>coroczne spotkanie na Zlocie Ateistów.
>Szczegóły pod linkiem:
>lyszczynsk(*)hp/category/iii-zlot-ateistow/
Dziękuję za informację Nawet nie wiedziałam, że takie spotkania są w Polsce. Bardzo spodobał mi się idea nagrody"Ateista/ka roku". Być może przyjadę na ten zlot.

Wróć do listy wątków działu Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365