 |
Piekło logicznie bez sensu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-05-2016 21:06 | Max Golonko (1811 punktów) | Piekło logicznie bez sensu
2 na 2 | Piekło jest bez sensu gdyż:
1. Kara wiekuista jest na pewno za wielka, cokolwiek by ktoś nie nabroił - jako taka "psychopatycznie" niesprawiedliwa.
2. Grzechy każdego człowieka Bóg musiał znać już jak stwarzał świat więc jest ich rzeczywistym kreatorem czyli winowajcą.
3. Człowiek grzeszy bo nie wierzy boga, a nie na złość bogu, więc zawsze ma dobre intencje wobec nakazów boga (fikcyjnych w jego mniemaniu).
4. Skoro Biblia nie wspomina o wielkim wybuchu, dinozaurach i australopitekach (mimo, że były i grały ważną rolę jako nasi przodkowie) to bez sensu jest wnioskowanie z niej o rzekomym piekle i diable. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Dalej..#196 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > >>> Cytat:Homoseksualizm to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie > >>>[...] wynika, że zaburzeniem jest również petting, onanizm, stosowanie prezerwatywy - o seksie oralnym, czy analnym nie wspominając nawet.> >>Użycie prezerwatywy nie służy zaspokojeniu,> >Ale jest sposobem wykluczającym zapłodnienie> Tyle, że ja nie napisałam, by zaburzeniem było stosowanie sposobów wykluczających zapłodnienie.Napisałaś tak: chętnie racjonalistka:[...] to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie. > >A po co [...] samemu wymyślać definicje ogólnie znanych zjawisk> Np. w celu udzielenia Ci wyjaśnienia, o które się do mnie zwróciłeś.Wyjaśnienia mogą być różne i Twoje było według Twojego widzimisię. > >Co Ty wiesz o trudnościach w naukowym definiowaniu zjawisk> To, czego Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości: że im więcej w nauce polityki, tym trudniej o klarowne definicje.To ja mam wątpliwości co do ściśle naukowego charakteru decyzji, o której mowa, ale nie mając dokładniejszej wiedzy na ten temat mogę sobie tylko pogdybać. Ty natomiast masz pewność jak to było, jak jest, i jak ma - kurna chata - być zgodnie z bożym prawem, które Ty ustalasz. napisałem:Za to najmądrzejsza na świecie chętnie racjonalistka lepiej zna się na seksuologii od naukowców seksuologów i sama ustali definicje i ścisłe ich granice wedle swojego upodobania. Co Ty wiesz o trudnościach w naukowym definiowaniu zjawisk, skoro o samych zjawiskach wiesz tyle co nic?
Zjawisk o nieostrych granicach jest na całym świecie cała masa, a chyba do najtrudniejszych w zakreślaniu należą różne stany psycho-fizyczne człowieka. Określenie w tym normy oczywiście wymaga sformułowań nieostrych i ogólnych, ale bazując na wiedzy naukowej można to jakoś kategoryzować, by później adekwatnie oceniać różne konkretne dolegliwości pacjenta. Zajrzyj sobie na przykład chociażby do jakichś opracowań psychiatrycznych (czyli w zasadzie twardej medycyny). Jakie są stany przejściowe między różnymi rodzajami psychoz i czy istnieje w ogóle coś takiego jak całkowite zdrowie.
Ale co tam dla Ciebie jakieś niuansowanie i wyważanie. Pedał to pedał - wiadomo, trwałe upodobanie i wio do przodu. Nic nie wiem, ale definicję sobie wymyślę, bo jestem taka mądra. Ty wyciągnęłaś z tego tyle:Pedał to pedał. i odpisałaś to:Logicznie bez zarzutu. Nic się tu na forum nie ukryje, a najmniej sposób prowadzonej rozmowy, a w dalszej kolejności postawa poznawcza. > Ale jako definicja - słabe.> >Dobrze. Najpierw dla racjonalistów, gdyby ktoś chciał skorzystać:> >www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3310132/> Chętni racjonaliści zapewne zaczną od ostatniego zdania "Konkluzji".  Dla tych, którzy mają pewność, jak ma koniecznie być - "bo ja tak mówię" - racjonalizm pozostanie zaledwie chęcią. > A racjonalista polecany (poniżej) najpewniej "poleci" z tym do znajomych tłumaczy...  Każdemu zdarzają się błędy i mi przytrafiły się one nie raz. Racjonalizm (a wręcz i metodologia naukowa) to również ciągłe poszukiwanie błędów we własnym rozumowaniu. Natomiast z gruntu nieracjonalne jest przemawianie z wyimaginowanej pod sobą samym katedry. > >Cytat zaczerpnąłem z wypowiedzi Pana Andrzeja Bogusławskiego [...] polecam jego wpisy.> Czasem, jak sam widzisz, coś poczytam. Ale ostatnio i tak najlepsza zabawa jest z Tobą.To dobrze, że miło się bawisz, i że sama jesteś najmądrzejsza, a wątpiący sceptycy to w związku z tym głupcy. |
#197 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu |
> Napisałaś tak:> chętnie racjonalistka:[...] to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie. Czyli zdefiniowana skłonność była u mnie pewnym "dążeniem", a nie czegoś "stosowaniem". > Wyjaśnienia mogą być różne i Twoje było według Twojego widzimisię.A na czyje widzimisię liczyłeś zwracając się o wyjaśnienie do mnie? > mam wątpliwości co do ściśle naukowego charakteru decyzji, o której mowa, ale nie mając dokładniejszej wiedzy na ten temat mogę sobie tylko pogdybać. Ty natomiast masz pewnośćHomoseksualiści, którzy z dużą pewnością co do słuszności swych żądań wywierali naciski na WHO także w większości nie mieli "dokładniejszej wiedzy", ale jakoś ich brak wątpliwości Cię nie mierzi. > wyciągnęłaś z tego [...] Pedał to pedał.Owszem, i miałam do tego moralne prawo, ponieważ użyciem tych słów zainsynuowałeś jakobym okazywała homoseksualistom pogardę. > Dla tych, którzy mają pewność, jak ma koniecznie być [...] racjonalizm pozostanie zaledwie chęcią.A całkiem nieosiągalnym pozostaje dla tych, którzy w trybie głosowania chcieliby uchwalać jak jest. > z gruntu nieracjonalne jest przemawianie z wyimaginowanej pod sobą samym katedryZwykle szukam oparcia w faktach, więc może to one wydają Ci się katedrą? > Każdemu zdarzają się błędyWskazałam post Andrzeja Bogusławskiego, by Ci uświadomić, że opracowania, które zalinkowałeś dla - upraszczając - "ode mnie lepszych" mógłby on z powodów językowych nie zmóc. > jesteś najmądrzejsza, a wątpiący sceptycy to w związku z tym głupcy.Rzekłeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#198 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > >Napisałaś tak:> >chętnie racjonalistka:[...] to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie. > Czyli zdefiniowana skłonność była u mnie pewnym "dążeniem", a nie czegoś "stosowaniem".Była dążeniem do zaspokojenia w sposób wykluczający zapłodnienie. Specjalnie zacytowałem Twoje słowa w całości, żeby nie mącić, nie kręcić i nie manipulować, jak Ty to masz zwyczaju. Najpierw coś napiszesz, a potem kręceniem chcesz się z tego wywinąć. Jednak każdy może sobie przeczytać naszą wymianę zdań na spokojnie i zdecydować, czy używanie prezerwatywy jest "dążeniem do zaspokojenia popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie", czy też nie. Moim zdaniem ogólnie antykoncepcja właśnie temu służy, ale to tylko niuans uwidaczniający absurd tworzenia (tu przez Ciebie) definicji wedle własnego widzimisię, bez oparcia w nauce. > >Wyjaśnienia mogą być różne i Twoje było według Twojego widzimisię.> A na czyje widzimisię liczyłeś zwracając się o wyjaśnienie do mnie?Myślałem, że stać Cię na więcej, niż tylko na Twoje widzimisię. Metodologia naukowa to trochę więcej od Twojego czubka nosa. Są praca, artykuły popularnonaukowe, encyklopedie itp. Na racjonaliście należałoby przedstawić jakieś argumenty, jeśli próbuje się podważyć stanowisko dominujące w nauce. A Ty tylko przedstawiasz tu swoje widzimisię. > >mam wątpliwości co do ściśle naukowego charakteru decyzji, o której mowa, ale nie mając dokładniejszej wiedzy na ten temat mogę sobie tylko pogdybać. Ty natomiast masz pewność> Homoseksualiści, którzy z dużą pewnością co do słuszności swych żądań wywierali naciski na WHO także w większości nie mieli "dokładniejszej wiedzy", ale jakoś ich brak wątpliwości Cię nie mierzi.Mierzi mnie natomiast homofobia. Zastanawia mnie, dlaczego ludzie tak bardzo nienawidzą innych od siebie? Teraz mamy tragiczny przykład ze Stanów. Na tym tle zupełnie nie dziwi mnie skreślenie homoseksualizmu z listy chorób, natomiast biorąc pod uwagę poniższe: portalzdro(*)osiemnascie/norma-i-zboczenie/ Jeśli mówimy o normie klinicznej to odnosimy się do dokumentów, które są związane z tą normą np. Międzynarodową Klasyfikacją Chorób i Zaburzeń, czy też konsensusu zespołów eksperckich. Dyskutujemy wówczas w bardzo określonym wymiarze, np. co w ujęciu biologicznym, co w ujęciu medycznym, a co w ujęciu seksuologicznym, jest uznawane za normę. I np. w ujęciu seksuologicznym odnosimy się do dokumentu, który został wydany w 2002 roku przez Światową Organizację Zdrowia - Deklaracja Praw Seksualnych (tekst poniżej - przyp.red.) Jest tam dość jasno określone kryterium - jeżeli osoba godzi się na dane zachowanie seksualne, jest to osoba dojrzała i nie łamie to jakiegoś porządku prawnego, jeżeli nie krzywdzi siebie ani innych osób, to wówczas jakiekolwiek zachowanie seksualne, które spełnia te kryteria nie jest przedmiotem dyskusji.
Pojawia się problem, kiedy osoba cierpi z powodu jakiegoś zachowania. Najczęściej interwencja seksuologiczna polega na wyjaśnieniu tego zachowania, opisie tego zachowania i zdjęcia poczucia winy wokół tego zachowania. Jeżeli nie łamie to norm prawnych, jeżeli jest przyzwolenie jednej i drugiej osoby na daną aktywność seksualną, nawet jeżeli to będzie nawet najbardziej wyrafinowana aktywność seksualna, to zawsze będzie to bardziej osąd moralny niż kliniczny.zastanawiam się, co jeszcze na liście chorób WHO robią parifilie i czemu nie zostały z niej jeszcze skreślone. To tylko prawo powinno wyznaczać granice dla ewentualnych zachowań niepożądanych społecznie. A gdy dane zachowanie jest prawnie indyferetne to każdemu wara od cudzej sypialni. Tak zwyczajnie po prostu. > >wyciągnęłaś z tego [...] Pedał to pedał.> Owszem, i miałam do tego moralne prawo, ponieważ użyciem tych słów zainsynuowałeś jakobym okazywała homoseksualistom pogardę.I nie miałem racji? > >Dla tych, którzy mają pewność, jak ma koniecznie być [...] racjonalizm pozostanie zaledwie chęcią.> A całkiem nieosiągalnym pozostaje dla tych, którzy w trybie głosowania chcieliby uchwalać jak jest.To co Tobie się wydaje na temat racjonalizmu, nauki i sposobu funkcjonowania organizacji międzynarodowych jest mało ważne. Mnie przekonuje zdanie w nauce dominujące, a Twoje widzimisię poparte różnymi wykrętami nie za bardzo. Gdyby tu w dalszym ciągu działała liliac, mogłaby coś na ten temat napisać merytorycznie, a tak to tylko cieszę się, że żyjemy w dobie nowoczesnej seksuologii. Oczywiście nie wszystko jest dla każdego i nie każdy musi z wszystkiego korzystać. > >z gruntu nieracjonalne jest przemawianie z wyimaginowanej pod sobą samym katedry> Zwykle szukam oparcia w faktach, więc może to one wydają Ci się katedrą?Twoje widzimisie jako fakty? Bo Ty świat na czarno-biało postrzegasz, to mają tak robić wszyscy? Ja wolę świat kolorowy i jeżeli z nauki wynika, że to nie choroba, to ja się cieszę moim zdrowiem. To przeróżne - w szerokim pojęciu - ksenofoby powinni zająć się sobą. > Wskazałam post Andrzeja Bogusławskiego, by Ci uświadomić, że opracowania, które zalinkowałeś dla - upraszczając - "ode mnie lepszych" mógłby on z powodów językowych nie zmóc.A skąd Ty wiesz, co on potrafi zmóc? Ja pół życia mieszkałem i studiowałem w Niemczech i zawodowo tłumaczę z tego języka, ale często zwracam się do kolegów, z pytaniem, czy podobnie interpretują jakiś tekst, jak ja. To tylko chętnie racjonalistka wie zawsze wszystko najlepiej sama. > >jesteś najmądrzejsza, a wątpiący sceptycy to w związku z tym głupcy.> Rzekłeś.A każdy może sobie przeczytać i zrozumieć wedle własnych umiejętności intelektualnych. |
#199 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > >Każdemu zdarzają się błędy> Wskazałam post Andrzeja Bogusławskiego, by Ci uświadomić, że opracowania, które zalinkowałeś dla - upraszczając - "ode mnie lepszych" mógłby on z powodów językowych nie zmóc.Tu jeszcze w kwestii bardzo zasadniczej: Ani nie zalinkowałem niczego dla "lepszych" od chętnie racjonalistki, ani tak nie napisałem, ani na takie uproszczenie mojego tekstu się nie zgadzam. Nie uważam nikogo za lepszego od innych i w szczególności nie uważam ani siebie, ani Andrzeja Bogusławskiego za lepszych od chętnie racjonalistki. Przeciwnie, uważam, że wszystkim ludziom powinny przysługiwać te same prawa, i to włącznie nawet z prawem do pieprzenia głupot, tyle tylko, że korzystanie z tych praw to już jest kwestia wysoce indywidualna i zależna między innymi od zdolności i chęci. Jednocześnie popieram prawo do stowarzyszeń, ale w tych ramach obowiązują już przepisy szczególne - takie jakie każde stowarzyszenie sobie nałoży wedle własnych interesów. I w tych ramach, jeśli mamy konkretny profil Racjonalisty wynikający z charakteru portalu i regulaminu, to moim zdaniem należy starać się odpowiednio dostosować poziom własnych argumentów. Oczywiście wiem, że teraz to tylko takie pobożne życzenia, gdzie byle mądrala za mędrca tu przed własną publicznością uchodzi. |
#200 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu |
> nie zalinkowałem niczego dla "lepszych" od chętnie racjonalistki, ani tak nie napisałemSkoro jednak pozwoliłeś sobie napisać "Najpierw dla racjonalistów, [...] a teraz dla Ciebie..." to nie tracąc czasu na zbędne niuanse najpierw przepraszam racjonalistów, a w dalszej kolejności Ciebie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#201 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu |
> każdy może [...] zdecydować, czy używanie prezerwatywy jest "dążeniem do zaspokojenia popędu seksualnego [...] Moim zdaniem ogólnie antykoncepcja właśnie temu służyAntykoncepcja tak służy zaspokojeniu popędu seksualnego, jak mycie rąk przed obiadem służy zaspokojeniu głodu; w obu wypadkach da się bez. > Myślałem, że stać Cię na więcej, niż tylko na Twoje widzimisię."Tak myślałeś", czyli to "widzi Ci się"...  > Mierzi mnie natomiast homofobia. [...] Teraz mamy tragiczny przykład ze Stanów.> Na tym tle zupełnie nie dziwi mnie skreślenie homoseksualizmu z listy choróbNa jakiejś podstawie wykluczasz, by celem ataku mogli być dewianci; na jakiej? > Jeśli mówimy o normie klinicznej to odnosimy się do dokumentów...Twój dr Robert Kowalczyk odnosi się do dokumentów, ja do faktów. > co jeszcze na liście chorób WHO robią parifilieStawiałabym na względy poznawcze. > >użyciem tych słów zainsynuowałeś jakobym okazywała homoseksualistom pogardę.> I nie miałem racji?A miałeś? > Mnie przekonuje zdanie w nauce dominująceAle to dominujące w nauce zdanie przekonuje Cię dlatego, że jest dominujące, czy z powodów, których umiałbyś bronić? > >...mógłby on z powodów językowych nie zmóc.> A skąd Ty wiesz, co on potrafi zmóc?Napisałam, że wiem? > To tylko chętnie racjonalistka wie zawsze wszystko najlepiej sama.Tak się może wydawać, ponieważ gdy nie wiem, to się nie wypowiadam.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#202 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > >każdy może [...] zdecydować, czy używanie prezerwatywy jest "dążeniem do zaspokojenia popędu seksualnego [...] Moim zdaniem ogólnie antykoncepcja właśnie temu służy> Antykoncepcja tak służy zaspokojeniu popędu seksualnego, jak mycie rąk przed obiadem służy zaspokojeniu głodu; w obu wypadkach da się bez.A dlaczego manipulujesz własnym tekstem? Sądzisz, że nikt nie zauważy Twoich przekrętów? Napisałaś:jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie Antykoncepcja polega właśnie dokładnie na dążeniu do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie, i moim zdaniem nie stanowi to żadnego zaburzenia, ale Ty wiesz lepiej. > >Myślałem, że stać Cię na więcej, niż tylko na Twoje widzimisię."Tak myślałeś", czyli to "widzi Ci się"...  Dokładnie tak - tylko myślalem, że stać Cię na więcej - ale jak słusznie zauważyłaś, myliłem się. > >Mierzi mnie natomiast homofobia. [...] Teraz mamy tragiczny przykład ze Stanów.> >Na tym tle zupełnie nie dziwi mnie skreślenie homoseksualizmu z listy chorób> Na jakiejś podstawie wykluczasz, by celem ataku mogli być dewianci; na jakiej?Kwestia ataku i jego przyczyn to jedna sprawa, związana pewnie z homofobią (jak się obecnie wydaje, prawdopodobnie w tym przypadku z autohomofobią). Inną sprawą jest kwestia dewiacji i tu tylko opieram się na stanowisku dominującym w nauce. Mi to wystarcza, a jak ktoś to podważa to sam powinien przedstawić argumenty. > >Jeśli mówimy o normie klinicznej to odnosimy się do dokumentów...> Twój dr Robert Kowalczyk odnosi się do dokumentów, ja do faktów.No właśnie - dokumenty doktora biorą się zapewne z sufitu, a Twoje fakty z Twojej Świętej Prawdy, bo Ty tak mówisz. > >co jeszcze na liście chorób WHO robią parifilie> Stawiałabym na względy poznawcze.A to jak się coś poznaje, to jest to od razu chorobą? > >>użyciem tych słów zainsynuowałeś jakobym okazywała homoseksualistom pogardę.> >I nie miałem racji?> A miałeś?Miałem > >Mnie przekonuje zdanie w nauce dominujące> Ale to dominujące w nauce zdanie przekonuje Cię dlatego, że jest dominujące, czy z powodów, których umiałbyś bronić?Nie jest ani biologiem, ani lekarzem. Cieszę się tylko, że moje poglądy etyczne są zgodne z poglądem w nauce dominującym i w związku z tym zupełnie nie na mnie ciąży obowiązek uzasadniania, a tym bardziej podważania tego stanowiska. > >>...mógłby on z powodów językowych nie zmóc.> >A skąd Ty wiesz, co on potrafi zmóc?> Napisałam, że wiem?Chcesz się bawić w gierki słowne? To ja dziękuję za rozmowę. > >To tylko chętnie racjonalistka wie zawsze wszystko najlepiej sama.> Tak się może wydawać, ponieważ gdy nie wiem, to się nie wypowiadam.Nie podałaś żadnych naukowych argumentów przemawiających za uznaniem homoseksualizmu za chorobę. To na Tobie ciąży obowiązek ich przedstawienia, skoro podważasz pogląd dominujący w nauce, zwłaszcza w sytuacji, w ktorej pogląd odmienny jest często związany z ideologią religijną. Mnie interesowałoby opracowanie krytyczne, wychodzące od definicji choroby, a nastepnie ukazujące naukowe argumety za i przeciw. Ale wiem, że na to Cię nie stać. Ty tylko ignorujesz naukę, bo masz takie widzimisię. |
#203 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | |
#204 1 na 1 | Pan Leming (674 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > Napisałaś:jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie > Antykoncepcja polega właśnie dokładnie na dążeniu do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie, i moim zdaniem nie stanowi to żadnego zaburzenia, ale Ty wiesz lepiej.W tym momencie czepiasz się słówek. Chyba nie trudno się domyślić o co chodziło. O dążenie do zaspokajania potrzeby w sposób wykluczający zapłodnienie. Czy człowiek dąży do zaspokajania potrzeby poprzez antykoncepcję? Nie! Człowiek używa antykoncepcji, ale nie jest to sposób w jaki dąży się do zaspokajania potrzeby. > Kwestia ataku i jego przyczyn to jedna sprawa, związana pewnie z homofobią (jak się obecnie wydaje, prawdopodobnie w tym przypadku z autohomofobią).Insynuacje > Inną sprawą jest kwestia dewiacji i tu tylko opieram się na stanowisku dominującym w nauce. Mi to wystarcza, a jak ktoś to podważa to sam powinien przedstawić argumenty.Dokładnie, nie na najbardziej przekonującym merytorycznie, tylko na dominującym stanowisku. A może wypadałoby przedstawić argumenty? > >Stawiałabym na względy poznawcze.> A to jak się coś poznaje, to jest to od razu chorobą?Ty chyba nie czytasz ze zrozumieniem. Jak pisze, że względy poznawcze, to chodzi o to, że poznanie klasyfikuje to jako chorobę. Tak należy odczytywać prosty tekst pisany. > Nie jest ani biologiem, ani lekarzem. Cieszę się tylko, że moje poglądy etyczne są zgodne z poglądem w nauce dominującym i w związku z tym zupełnie nie na mnie ciąży obowiązek uzasadniania, a tym bardziej podważania tego stanowiska.Właśnie po to niektórzy ludzie przyjmują dominujące w danym środowisku poglądy. Po to żeby nie mieć potrzeby uzasadniania ich i myślenia na ten temat. A mogą zwać się racjonalistami, bo wiedzą, że ktoś coś twierdzi, ale tak naprawdę to wierzą tym ludziom #fideizm > Chcesz się bawić w gierki słowne? To ja dziękuję za rozmowę.A Ty w co się z nią bawisz?  > Nie podałaś żadnych naukowych argumentów przemawiających za uznaniem homoseksualizmu za chorobę.Wow, trafił się argument. Nie do wiary  > Mnie interesowałoby opracowanie krytyczne, wychodzące od definicji choroby, a nastepnie ukazujące naukowe argumety za i przeciw.Nie ta kolejność. Najpierw należy wyjść od homoseksualizmu i omówienia przyczyn i konsekwencji tego zjawiska, a następnie przejść do oceny czy to korzystne, neutralne, czy niekorzystne, a dopiero potem w przypadku jeśli to niekorzystne, ocenić czy to choroba, czy nie. > Ale wiem, że na to Cię nie stać. Ty tylko ignorujesz naukę, bo masz takie widzimisię.> I element proroctwa pojawia się w tym fideizmie Maceoxa  Ludzie, nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze umieć uzasadnić swoje zdanie, bez potrzeby odwoływania się do oficjalnego stanowiska, autorytetów itp, bez potrzeby ataku ad personam i tworzenia insynuacji na temat tego kto wygłasza dany pogląd, bez potrzeby podkreślania tego kim się jest. Leży sobie facet na ulicy i umiera. Wersja 1: podbiega do niego facet i go reanimuje, a ktoś z przechodniów dzwoni po pogotowie. Wersja 2: facet wyciąga certyfikaty świadczące o tym, że jest lekarzem i zna się na reanimacji i przywołuje przykłady lekarzy, którzy posługują się taką metodą jak on. Taaak, to bardzo dobra, stara szkoła wyśmienitych fachowców, którzy znają się na rzeczy, a nie to co ten plebs i hołota podważająca oficjalnie dominujące stanowisko. Zróbcie sobie reanimację mózgu i zrezygnujcie z takiej metody dyskutowania jak w sytuacji 2. Człowiek, który uważa się za racjonalistę, powinien uzasadniać swoje tezy. |
#206 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | . > W tym momencie czepiasz się słówek. Słowa mają znaczenie. "Każdy wyraz, każde słowo, każde sformułowanie, którymi dziś się posługujemy, nie powstało w próżni, a wytworzyło i uformowało się na przestrzeni lat w procesie spontanicznych, samoregulujących się, oddolnych interakcji międzyludzkich. Podobnie jak inne instytucje społeczne, w tym prawo czy pieniądz, również język i wyrazy służące ogólnemu dobru oraz posiadające niebywałe znaczenie dla ogółu powstały bez czyjegokolwiek celowego zamysłu, na zasadzie zdecentralizowanego procesu prób i błędów. W wyniku wspomnianych działań nastąpiło stałe poprawianie, doskonalenie m.in. języka w wyniku selektywnego ewolucyjnego procesu".Ponad sto lat temu James Allen w "Tak jak człowiek myśli" napisał: "Wszystko, co osiągamy i czego nie udaje nam się osiągnąć, stanowi bezpośredni wynik naszych własnych myśli. W sprawiedliwie uporządkowanym wszechświecie, gdzie zachwianie równowagi oznaczałoby całkowite zniszczenie, indywidualna odpowiedzialność musi być absolutna. Słabość i siła człowieka, czystość i jej brak dotyczą tylko jego i nikogo innego. Pojawiają się wyłącznie za jego - i niczyją inną - sprawą i zawsze to jedynie on może je zmienić. Jego cierpienie i szczęście rozwijają się od wewnątrz. Człowiek jest taki, jak jego myśli. Jeżeli wciąż myśli tak samo, takim też pozostaje."Nie można mając bałagan w głowie niczego sensownego napisać. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,668549#w669850 Nie znając dostatecznie tematu, nie będąc w nim oczytanym, i nie mając materiału samodzielnie przemyślanego i uporządkowanego, nie powinno się w ogóle zabierać głosu. Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. Oto słowa mistrza słowa. Wydaje mi się, iż Tuwim chciał tu powiedzieć, że ci co nie mają nic lub niewiele do powiedzenia, nie powinni się odzywać, a głównie tu chodzi o to, że osoby, które nie znają się na dany temat, po prostu nie mają o tym wiedzy, nie powinny się w tym temacie odzywać. Tuwim idąc w ślady mistrzów, błogosławi wszystkich, którzy nie wiedząc o co chodzi w danej sprawie się nie odezwie, tylko będzie słuchać. Osoba udzielająca się tam, gdzie nie powinna, gdyż nie posiada dostatecznej samodzielnie przemyślanej wiedzy w temacie, w którym się publicznie wypowiada, wprowadza innych i siebie w błąd. Warto też zawsze zastanowić się nad komunikatywnością własnego przekazu. Co chcemy nim osiągnąć u naszego czytelnika? Co odbiorcy naszego komunikatu powinni zrozumieć, co dobrze by było aby zapamiętali i jakie odnieśli odczucia. Przed opublikowaniem naszego tekstu warto każdorazowo sprawdzać czy każde zdanie ma sens i czy służy osiągnięciu celu. Cel komunikacji musi być jasny dla nadawcy komunikatu. I to jemu podporządkuj narrację. Jeśli zdanie nie spełnia funkcji informacyjnej lub perswazyjnej. Jeśli nie jest narzędziem do osiągnięcia celu - wywal je! Na zbity pysk! W naukowym dyskursie (nawet w tym tylko popularyzującym naukę, jak na naszym portalu) demokracja jest głupotą, a intelektualny przesiew powinien być normą, kto nie potrafi sprostać dostatecznemu poziomowi powinien być, dla dobra całości, odrzucanym, ale ja jestem człowiekiem "starej daty", dla którego kulturalna hierarchia wartości inaczej była ukształtowana. Teraz mamy "dobrą zmianę". @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | Panie Andrzeju, mi chodziło o czepianie się słówek i to Maceox wyszedł na tego kto nie potrafi posługiwać się językiem. Te same słowa mogą mieć różny kontekst, a człowiek powinien być nastawiony na jak najlepsze zrozumienie drugiej osoby, dlatego jeśli czyjeś słowa brzmią niejednoznacznie, warto zwrócić uwagę interlokutorowi, aby sprecyzował swoje stanowisko. Te same słowa mogą znaczyć co innego w zależności od kontekstu, więc to oczywiste, iż to właśnie kontekst ustala znaczenie słów. Słuchając wykładów po angielsku często nie znam różnych słów i domyślam się co one znaczą, właśnie dzięki kontekstowi i domysłom. Niektórzy rozmówcy celowo zmieniają znaczenie użytych przez kogoś słów i to mi się nie podoba i to tutaj wytknąłem. Język to tylko szyfr, a istotne jest to co się za nim kryje. Ja np często mam problem żeby wyrazić swoje przemyślenia i wiedzę, ale to wynika z wieloznaczności takich słów jak "świadomość", "ja", "wolna wola". Ilu ludzi, tyle dopisanych do tych słów znaczeń, podobnie jak do wiary w Boga. > Ponad sto lat temu James Allen w "Tak jak człowiek myśli" napisał: "Wszystko, co osiągamy i czego nie udaje nam się osiągnąć, stanowi bezpośredni wynik naszych własnych myśli. W sprawiedliwie uporządkowanym wszechświecie, gdzie zachwianie równowagi oznaczałoby całkowite zniszczenie, indywidualna odpowiedzialność musi być absolutna. Słabość i siła człowieka, czystość i jej brak dotyczą tylko jego i nikogo innego. Pojawiają się wyłącznie za jego - i niczyją inną - sprawą i zawsze to jedynie on może je zmienić. Jego cierpienie i szczęście rozwijają się od wewnątrz. Człowiek jest taki, jak jego myśli. Jeżeli wciąż myśli tak samo, takim też pozostaje."To są akurat wierzenia Jamesa Allena. De facto nie można oddzielać człowieka od otoczenia, które go ukształtowało i które nieustannie na niego wpływa. Nie można przypisywać myśli osobie, która ich doświadcza. To bezosobowe mechanizmy, a wybór to tylko kolejny mechanizm, który za sprawą iluzji człowiek przypisuje fikcyjnemu wyobrażeniu "ja". No i oczywiście nie wszystko można zmienić, a na szczęście i cierpienie wpływ ma wiele czynników. No i "sprawiedliwie" uporządkowany wszechświat to już wizja sprawiedliwości odwołująca się jedynie do wyobrażenia autora, a nie do żadnych faktów. > Nie znając dostatecznie tematu, nie będąc w nim oczytanym, i nie mając materiału samodzielnie przemyślanego i uporządkowanego, nie powinno się w ogóle zabierać głosu.Zgadzam się. Osoba, która przemyślała dany temat, wie jak odnieść się do meritum. Niektórzy jednak wierzą w oficjalne stanowisko nauki, tak jak katolik wierzy w Boga trójjedynego, wszechmogącego  Mają więc rację nie znając nawet jej treści i nie potrafiąc zrozumieć kontrargumentów (zrozumienie ich daje łatwość obalania poprzez bezpośrednie odniesienie się do nich). > W naukowym dyskursie (nawet w tym tylko popularyzującym naukę, jak na naszym portalu) demokracja jest głupotą, a intelektualny przesiew powinien być normą, kto nie potrafi sprostać dostatecznemu poziomowi powinien być, dla dobra całości, odrzucanym [...]> @@@> .A z tym się zgadzam w 100%. |
#208 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu |
> Antykoncepcja polega właśnie dokładnie na dążeniu do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienieNie, antykoncepcja polega tylko i wyłącznie na zapobieganiu ciąży. > >>...mamy tragiczny przykład ze Stanów.> >>Na tym tle zupełnie nie dziwi mnie skreślenie homoseksualizmu z listy chorób> >Na jakiejś podstawie wykluczasz, by celem ataku mogli być dewianci; na jakiej?> Kwestia ataku i jego przyczyn to jedna sprawa, [...] Inną sprawą jest kwestia dewiacjiNo popatrz, a dopiero co sprawę tę "widziałeś na tle" owego ataku.  > Twoje fakty"Moje fakty" to chyba jakiś Twój wynalazek, hm?  > >>co jeszcze na liście chorób WHO robią parifilie> >Stawiałabym na względy poznawcze.> A to jak się coś poznaje, to jest to od razu chorobą?Nie, ale jak coś jest chorobą, to medycyna chce to poznać. > >>>użyciem tych słów zainsynuowałeś jakobym okazywała homoseksualistom pogardę.> >>I nie miałem racji?> >A miałeś?> MiałemZatem wskaż gdzie okazałam homoseksualistom pogardę. > moje poglądy etyczne są zgodne z poglądem w nauce dominującym i w związku z tym zupełnie nie na mnie ciąży obowiązek uzasadnianiaA jeśli nauka jutro przegłosuje, że homoseksualizm jednak jest dewiacją, to uznasz to większościowe stanowisko nauki, bo jest większościowe, czy przejdziesz do opozycji? I jeśli tak, to dlaczego? > >>A skąd Ty wiesz, co on potrafi zmóc?> >Napisałam, że wiem?> Chcesz się bawić w gierki słowne?Chcę wykazać, że Ty się w nie zabawiłeś; użyłam trybu przypuszczającego, więc Twoje pytanie "skąd wiem" było bezpodstawne. > Nie podałaś żadnych naukowych argumentów przemawiających za uznaniem homoseksualizmu za chorobę.To, co opiera się wyłącznie na faktach na pewno nie uchybia nauce, więc jeśli nie zdołasz wykazać, że opierałam się w argumentowaniu na czymś innym, to nie masz podstaw, by temu co piszę odmówić naukowości. > Mnie interesowałoby opracowanie krytyczneO Twoje zainteresowanie jak dotąd umiałam zadbać, a do mojego braku krytycyzmu proponuję wrócić, jak uporasz się z obaleniem mojej definicji zaburzenia seksualnego. Wiedziałeś, że nie będzie łatwo.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#209 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu | > O Twoje zainteresowanie jak dotąd umiałam zadbać, a do mojego braku krytycyzmu proponuję wrócić, jak uporasz się z obaleniem mojej definicji zaburzenia seksualnego. Wiedziałeś, że nie będzie łatwo.Nie zauważyłem, byś gdzieś tu przedstawiła definicję zaburzenia seksualnego. Jednak, niezależnie od tego sama ją obaliłaś zdradzając, że jest Twoja. Nikogo tu Twoje definicje nie interesują (moje zresztą też nie, ale ja nie porywam się z motyką na słońce i nie wymyślam własnych definicji zjawisk znanych nauce i encyklopedystom). Poza tym ja już mogę się tylko w tej wymianie zdań powtarzać, a nie chce mi się. Dla zainteresowanych proponuję lekturę naszych postów. |
#210 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Piekło logicznie bez sensu |
> Nie zauważyłem, byś gdzieś tu przedstawiła definicję zaburzenia seksualnego.> Jednak, niezależnie od tego sama ją obaliłaś zdradzając, że jest Twoja.Czyli wiesz, że coś obaliłam, ale nie zauważyłeś co to było? > Nikogo tu Twoje definicje nie interesująNie aż tak, byś nie usiłował ich obalić. > Poza tym ja już mogę się tylko w tej wymianie zdań powtarzaćNo i po co miałbyś powtarzać argumenty, które już obaliłam. > Dla zainteresowanych proponuję lekturę naszych postów.Ja zaś proponuję tutaj wytłuszczoną definicję zaburzenia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|