Podaję finalne rozwiązanie problemu:ta precesja Merkurego to rzeczywiście kompletna ściema.
Wystarczyło zauważyć prosty fakt:
en.wikipedia.org/wiki/Barycenter
Jakie jest przyspieszenie Słońca - średnie?
Można to sobie wyliczyć nawet z tego wykresu...
Tam wychodzi z 20 lat na pętlę, co jest przy okazji zgodne z cyklem słonecznym!
średni promień r tego obiegu jest z grubsza zgodny z promieniem Słońca: 0.7 mln km.
Zatem przyspieszenie Słońca wynosi średnio:
a = w^2 r = v^2/r
Przecież to jest przyspieszenie dokładnie takie,
żeby wytworzyć tę dodatkową precesję Merkurego - 43'' / wiek.
Pełna precesja peryhelium Merkurego: 580'' / wiek;
43/580 = ...
to jest banał - prosta zależność matematyczna.
A tym samym zabawna propozycja OTW to tylko numerologia, w ramach której mamy:
g(r) = GM/r^2 + b/r^4
i to dodatkowe przyspieszenie, które tu widać w postaci: b/r^4
jest właśnie średnim przyspieszeniem Słońca - dokładnie!.

Przykłady wyliczeń z historii:
Planet Le Verrier Newcomb Doolittle ClemenceVenus 276.312 277.649 276.188 277.881
Earth 90.747 91.433 90.700 90.038
Mars 2.471 2.485 2.472 2.536
Jupiter 152.900 154.004 152.904 153.584
Saturn 7.266 7.310 7.260 7.302
Uranus 0.141 0.141 0.141 0.141
Neptune 0.044 0.044 0.042 0.042 Total 529.881 533.066 529.707 531.524Oni wszyscy używali tej samej metody, pt. The Ring-Planet Model.
Metoda ta polega na tym, że otaczamy słońce pierścieniami o masie
kolejnych planet (pierścień daje tu rzekomo uśredniony wpływ planety z wielu lat).
I to był właśnie błąd, ponieważ Słońce otoczone
takimi pierścieniami stoi w miejscu -
siły są wówczas idealnie zrównoważone,
a tak wcale nie jest - co widać na tym rysunku!
Resumując:
Nie istnieje żadna relatywistyczna precesja peryheliów planet.To jest jedynie zwyczajny - newtonowski efekt wynikający z ruchu (przyspieszonego) samego Słońca!