 |
Kup pan garnki, czyli pytanie o pokazy. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-05-2016 18:13 | Selanos (12869 punktów) | Kup pan garnki, czyli pytanie o pokazy.
2 na 2 | Trochę się dziś poskarżę.
Temat pokazów, prezentacji (jak zwał tak zwał), na których sprzedaje się cudowne garnki za 5000 zł, masażery za 2000 zł i magiczne maty na podczerwień co leczą wszystko, też za 5000 zł, to temat raczej wszystkim znany i poruszany już na tym forum.
Osobiście miałem dzisiaj wątpliwą przyjemność spotkania się z tym bezpośrednio. Moja babcia (kolejny raz) dała się dziś namówić na coś bardzo drogiego, więc jeszcze tego samego dnia udało nam się (tj. mnie i mojej mamie) namówić ją na rezygnację z umowy, jako że w zasadzie to nie ma takich pieniędzy, garnki już kiedyś na pokazie kupiła i kolejnych nie potrzebuje, a ma inne wydatki. Z racji tego, że mama nie mogła, to z babcią poszedłem ja. To była niesamowita przygoda.
Zaprosili babcię na rozmowę "z panem prezesem", za jakiś parawan którym sala od pokazów była oddzielona od restauracji i zaczęło się. Głośnie żądania podania powodu, żądania tłumaczenia się, ataki, że to dlaczego, przecież pan jakiśtam nie kazał nic podpisywać. W tym momencie stwierdziłem, że wejdę, chociaż nikt mnie tam nie chciał, no i grzecznie się zapytałem w czym problem, skoro babcia ma tyle i tyle dni na odstąpienie od umowy. Najpierw się dowiedziałem, że nikt nie musi ze mną rozmawiać, a potem coś o tym, że odstąpić od umowy można w siedzibie firmy która jest w Białymstoku (daleko od mojego miasta) i tam trzeba oddać towar, którego jeszcze nota bene nie dostaliśmy. No i nawijali coś o rozpoczęciu procedury kredytowej w banku, co się jej nie da cofnąć. Dodam jeszcze, że jak babcia podpisywała umowę, to namawiali ją na podpisanie potwierdzenia odbioru tych garnków, które miały dopiero przyjechać pocztą.
W końcu udało się zrezygnować. Chyba. Pani skreśliła i podarła swój egzemplarz umowy po czym wręczyła go babci, natomiast ja sam nie wiem ile tych papierków było podpisanych, to nie mam pojęcia co oni jeszcze mogą mieć. Potwierdzenia rezygnacji nie chcieli dać, a że moja babcia poczuła się tym ukontentowana, to w tym momencie wyszła. Jak zostałem sam, to dowiedziałem się, że to jest sala wynajęta, teren prywatny i proszę wyjść.
No i tak się zastanawiam, czy mam podstawę do tego, żeby napisać gdzieś na nich dużą i brzydką skargę i gdzie taką dużą i brzydką skargę mógłbym napisać.
Swoją drogą, to zadziwia mnie to, że to nadal jest legalne. Ci sprzedawcy zachowują się tak, jakby ktoś solidnie przeszkolił ich czymś w stylu książki Cialdiniego, tej o wywieraniu wpływu na ludzi. O tyle o ile młodsi ludzie sprawdzą sobie ile takie rzeczy kosztują np. w internecie, albo po prostu nie są tak naiwni, to starsi ludzie nabierają się na to masowo i za duże pieniądze. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Z tego opisu zdarzenia wynika, że umowa zawarta przez babcię nadal obowiązuje, bo przecież babcia nie dostarczyła dokumentu odstąpienia od umowy. Ponieważ umowa została zawarta poza siedzibą firmy, więc można od niej odstąpić w ciągu 14 dni od daty otrzymania towaru albo wcześniej, przed otrzymaniem towaru. Przedsiębiorca musi poinformować konsumenta o przysługującym mu prawie do odstąpienia. Jeżeli nie zrobi tego prawidłowo, termin na odstąpienie może przedłużyć się nawet do 12 miesięcy od daty, kiedy upływa normalny termin na odstąpienie (w uproszczeniu mówiąc: 14 dni + 12 miesięcy). Dla pewności radzę skontaktować się z najbliższym rzecznikiem UOKiK.
|
|
 | | Selanos (12869 punktów) | Dzięki za odpowiedź, tak zrobię.
Edit:
Problemem w tej sytuacji jest to, że oni z emerytami robią co chcą. Teraz się dowiedziałem, że babcia nie miała egzemplarza umowy, a nawet nie pamiętała dobrze nazwy firmy. W sumie to nie wiem dlaczego osoby starsze są tak podatne na tego typu "wrabiaczy," jak ja podpisuję umowę to zawsze chce mieć wszystko czarno biało na piśmie, a jak chcę zrezygnować, to nikt mnie nie przekona do tego, żebym się mu tłumaczył. Dam sobie uciąć rękę albo nogę, że jakby poszła tam sama, to tak by ją zbajerowali, że nic by nie załatwiła.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Dla pewności radzę skontaktować się z najbliższym rzecznikiem UOKiK.
... żeby dostać odpowiedź w stylu: "Jeśli czuje się Pani/Pan pokrzywdzona(-y) ma Pani/Pan prawo pozwać sprzedawcę do sądu"
Wybacz, ale proszenie o pomoc państwową instytucję w Polsce jest stratą czasu. Chyba że masz za plecami MSZ innego państwa
|
|
|  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Wybacz, ale proszenie o pomoc państwową instytucję w Polsce jest stratą czasu. Chyba że masz za plecami MSZ innego państwaZ reguły tak, ale akurat w moim mieście panią rzecznik sobie chwalą, do tego stopnia, że słyszałem, że nawet z sąsiednich miast do niej dzwonią. Zdarzają się rodzynki w morzu, no nie ważne czego
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >No i tak się zastanawiam, czy mam podstawę do tego, żeby napisać gdzieś na nich dużą i brzydką >skargę....
Tak. Masz prawo taką "firmę" półlegalną opisać, upublicznić gdzie tylko się da, choćby w internecie, i innych przestrzec przed działaniem pozaprawnym. Masz takie prawo gwoli wolności słowa zawartego w Konstytucji. W Bydgoszczy swoje produkty reklamują różne firmy a ostatnio Philip, ponoć Polak z włoskim pochodzeniem. Gówno prawda. Byłem tam raz i więcej nie pójdę. Na ulicy spotkać możesz zatrudniane panienki rozdające/zachęcające do spotkań (bezrobocie jest duże) za tzw. psi grosz. Tylko w Hotelu City. Nie interesują mnie kontrakty pieniężne za wynajem pomieszczeń na prezentację, Ale stąd wniosek inny. Hotel City robi pomaleńku bokami skoro zagadza się na takie hucpy. Bo Hotel City jest po prostu za drogi i dołuje. Wniosek następny. Jaka musi być desperacja młodych ludzi, żeby zarobić uczciwie choć nędzne 100 zł. Ile dobrej uczciwości się po prostu w Polsce niszczy w ten sposób? Moja opinia jest taka. W Polsce dobrze się mają szaławiły i kłamiące dranie. Robią nawet kariery (nieraz wątpliwe jak nie przymierzając Jasiu-beksa Rulewski z Bydgoszczy). Dla uczciwych w Polsce nie ma miejsca! Tzw. wolność wyzwoliła drani gatunku ostatniego. I to jest obecny problem Polaków z usunięciem takich z polityki decydującej o miejscu Polski w Europie i świecie, o rozwoju przemysłowym i naukowym kraju. Nie dajcie się zepchnąć na tematy nie ważne. Proszę i pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
 | | Selanos (12869 punktów) | > Dla uczciwych w Polsce nie ma miejsca! Tzw. wolność wyzwoliła drani gatunku ostatniego.Wiesz, jak tak patrzyłem wtedy na tą małą, rozwaloną na stołku zadowoloną z siebie mendę, to właśnie to sobie pomyślałem  I weź takiemu nakop do dupy, to pójdziesz siedzieć jak za człowieka, a pewnie inaczej niż bezpośrednio i fizycznie takiego czegoś się nie da pozbyć. Nie wiem jak to się dzieje, że ci pokazowi naciągacze działają legalnie, tak samo jak nie rozumiem jakim cudem nadal istnieją tzw. chwilówki. Przecież lichwa jest według polskiego prawa karalna. Wszyscy moi dziadkowie żyją, są już w podeszłym wieku i wszyscy spotkali się już z różnego typu naciągaczami. Czasem rozmawianie pomaga, udało się już uniknąć metody "na wnuczka" i sprzedawcy dekoderów po 500 zł w czasach zmiany na naziemną telewizję cyfrową, czasem niestety starszego człowieka się nie przekona.
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Dla uczciwych w Polsce nie ma miejsca! Tzw. wolność wyzwoliła drani gatunku ostatniego.> Wiesz, jak tak patrzyłem wtedy na tą małą, rozwaloną na stołku zadowoloną z siebie mendę, to właśnie to sobie pomyślałem I weź takiemu nakop do dupy, to pójdziesz siedzieć jak za człowieka, a pewnie inaczej niż bezpośrednio i fizycznie takiego czegoś się nie da pozbyć.> Nie wiem jak to się dzieje, że ci pokazowi naciągacze działają legalnie, tak samo jak nie rozumiem jakim cudem nadal istnieją tzw. chwilówki. Przecież lichwa jest według polskiego prawa karalna.> Wszyscy moi dziadkowie żyją, są już w podeszłym wieku i wszyscy spotkali się już z różnego typu naciągaczami. Czasem rozmawianie pomaga, udało się już uniknąć metody "na wnuczka" i sprzedawcy dekoderów po 500 zł w czasach zmiany na naziemną telewizję cyfrową, czasem niestety starszego człowieka się nie przekona.> Wiesz, że pokonanie zasad przyjętych przez osoby starsze jest wręcz niemożliwe. Nic nie zrobisz (na upór i nie słuchanie żadnej racji), co jest tylko wynikiem starczego zasklepienia się w sobie. Dlatego trzeba starsze osoby zaciągać do życia publicznego co by czuły się uczestnikiem życia publicznego. To jest naprawdę trudne i zdaję sobie sprawę z tego. Ale trzeba próbować. Trzeba próbować. Przecież i Ciebie może to dotknąć! Powiedzmy.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
|  | 4 na 4 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | > tak samo jak nie rozumiem jakim cudem nadal istnieją tzw. chwilówki. Przecież lichwa jest według polskiego prawa karalna.Przeczytaj, a zrozumiesz.
|
|
2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | Jakby całkowicie zabronić indoktrynacji, zastawiania pułapek itp., a także oduczyć ludzi łatwowierności i rozpropagować sceptycyzm to wiele dzisiaj darzonych szacunkiem instytucji by miało problemy, lub by upadło.
Religie i kościoły w ogóle by zniknęły, instytucje finansowe straciłyby zyski z "instrumentów finansowych", których ostatnim przykładem były polisolokaty, a sklepy spożywcze i restauracje utraciłyby strumień zysków ze śmieciowego jedzenia czy alkoholu. A to przecież są instytucje mające poważny wpływ na władzę... Tak więc utrzymanie systemu z łatwowiernością i naiwnością jest w ich interesie. Sami politycy też mieliby problemy z wygraniem, jakby łatwowierni nie wierzyli w ich obietnice wyborcze, czy też rzekomą dbałość o interes publiczny, czy też reklamowane zalety osobiste.
Ci od garnków to raczej taki skutek uboczny ogólnej polityki przyzwolenia na indoktrynację, oraz wykorzystywanie naiwności; która jest korzystna dla dużych graczy.
A patrząc głębiej - przecież cały nasz system praw jest skonstruowany na zasadzie, że jak coś jest mało mądre, to nie ma mało praw, może być źle potraktowane i wykorzystane przez inteligentniejszych. Np. zwierzęta są mało inteligentne, więc przymuje się, że można do nich podchodzić psychopatycznie: trzymać trzymać w czymś w rodzaju więzienia, a w niektórych przypadkach nawet obozu koncentracyjnego i 100% populacji zabijać (np. na mięso, skóry). I większość ludzi się zgadza z tym systemem, jedynie niewielka mniejszość ma z tym problem. Czyli akceptowalna zasada jest, że byt znacząco inteligentniejszy może wykorzystać byt znacząco od niego głupszy. I teraz - widać wyraźnie, że te firmy są to byty sprytniejsze, mądrzejsze i inteligentniejsze od klientów, których obrabiają. Wielcy gracze są oferujący zwykłym ludziom "zbawienie" są sprytniejsi od swoich ofiar, banki oferujące małym lub źle zarządzanym firmom "instrumenty finansowe" są też sprytniejsze od swoich ofiar.
Jeżeli np. ktoś akceptuje, żeby dla zaspokojenia ich podniebienia dochodziło do psychopatycznych zachowań wobec mniej inteligentnych wobec nich zwierząt, a nawet popierają ten system finansowo, to chyba byłoby hipokryzją z ich strony potępienie systemu w którym sprytna, inteligentna, acz psychopatyczna firma tylko zabiera jakąś kwotę pieniędzy znacznie od niej mniej sprytnym, o wątpliwej mądrości klientom? Uczciwe podejście to albo pełne potępienie wszystkich zachowań psychopatycznych, albo poparcie ich do jakiegoś stopnia. A przecież pozbiawienie staruszków jakiś pieniędzy jest mniej psychopatyczne od tego co robi zwierzętom przemysł spożywczy.
|
|
 | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >A przecież pozbiawienie staruszków jakiś pieniędzy jest mniej psychopatyczne od tego co robi zwierzętom przemysł spożywczy.
Tak, tak, a niewinne dzieciątka poczęte wciąż są mordowane przez morderczych morderców, czym wobec tego jest taki drobiazg, że ktoś coś kradnie.
|
|
1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Polskie państwo jak mówił dobrze poinformowany minister to ... kamieni kupa. Działa nieudolnie i albo nie respektuje prawa albo ma to prawo kiepskie. Nigdy nie miałem problemu z takimi firmami ani ja, ani nikt z mojej rodziny ale widziałem tragedie osób, które "dały się złapać", Amber Gold + firma lotnicza OLT express, Auto-Systemy, systemy argentyńskie, egzotyczne pomysły typu "pobieraczek" funkcjonowały przez lata, reklamując się w TV a nawet angażując w działalność władze państwowe - np. OLT express reklamowali politycy z Gdańska a syn premiera pracował w tej firmie. Nawet firmy typu Era czy dzisiaj T-mobile oferowały produkty, które domyślnie były kupowane przez klienta, chyba,że akurat zdążył przeczytać SMSa na czas i odesłać odmowę. Do dziś wydzawaniają do mnie banki (a więc instytucje kontrolowane przez KNF i backupowane finansowo z pieniędzy podatników), które oferują mi kredyty na 0% , w których (po długich wypytywaniach) RSO to 10%! Wiele (również dużych) firm, nawet jeżeli jest to zgodne z prawem, w praktyce po prostu oszukuje ludzi. Dzisiejszy marketing, jak zauważyłeś podając przykład Cialdiniego, opiera się na manipulacji - na wykorzystaniu emocji do działania na własną szkodę. Dlaczego to robią? Bo nawet jeśli 1% się da złapać w pułapkę to przy 1000 0000 telefonów daje 10 000 ofiar.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|