Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cytatów Czar-VII. Dekapitacyjny naciolbolszewik z Kiszyniowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
03-06-2016 20:56Arminius (25555 punktów)Cytatów Czar-VII. Dekapitacyjny naciolbolszewik z Kiszyniowa
0 na 2
"Ktokolwiek jest z nami powinien otrzymać wszystko. Ktokolwiek jest przeciwko nam - nie można nic zrobić innego jak tylko podnieść siekierę i odrąbać mu głowę. W przeciwnym wypadku - nie przeżyjemy tutaj" ("Whoever is with us should get everything. Whoever is against us, there's nothing else to do. We have to lift up an axe and remove his head, otherwise we won't survive here). Któż wypowiedział te straszne słowa? Hitler? Himmler? Eichman? Stalin? Pol Pot? Pudło w każdym z tych kolejnych przypadków. Autorem owej wyrafinowanej maksymy jest Avigdor Liberman, czołowy izraelski polityk, szef partii Yisrael Beiteinu, były Minister Spraw Zagranicznych Izraela, obecny Minister Obrony tego kraju i najbardziej prominentny jego Ostjude. Urodził się w 1958 r. w Kiszyniowie. Tam też uczęszczał do szkoły średniej, a następnie studiował meliorację w kiszyniowskiej Akademii Rolniczej. W 1978 r. wyemigrował do Izraela - gdzie zrobił karierę polityczną, bazując na milionowej rzeszy takich samych jak on Żydów rosyjskich, którzy wyemigrowali z ZSRR w latach 70 i 80 - tych, synów i wnuków tych, którzy w krytycznym stopniu przyczynili się onegdaj do zafunkcjonowania bolszewizmu w Rosji. Poglądy Libermana i jego klienteli cechują się skrajnym rasizmem, ksenofobią, agresją, nienawiścią do rzeczywistego i urojonego przeciwnika, skłonnością do brutalnych i siłowych rozwiązań problemów. Powiedzieć, że są to naziści byłoby za mało. Raczej jest to amalgamat nazizmu i bolszewizmu w swej najgorszej odmianie. Taki żydowski odpowiednik rosyjskiego ruchu nacjonalbolszewickiego Eduarda Limonowa - tylko że mający znacznie większe wpływy i możliwości. Sylwetka Libermana wzbudza w Izraelu szereg kontrowersji. Wypowiedź jak ta zacytowana spotkała się z głosami krytycznymi liberalnych polityków i publicystów. Podobnie zresztą, niedawne mianowanie Libermana szefem izraelskie MON. Przyglądając się jego sylwetce, karierze, mentalności oraz czytając jego wypowiedzi jak wyżej, nieuchronnie przychodzi na myśl opinia polskiego asymilowanego Żyda galicyjskiego, wyśmienitego historyka - Wilhelma Feldmana, który o Litwakach - Żydach ze Wschodu - po 1881 r. "zalewających kraj nad Wisłą", pisał tymi słowy: "Dopiero Żydzi rosyjscy w Warszawie założyli dzienniki żargonowe. Nie znając mowy polskiej, zaczęli odnosić się do niej wrogo i w ogóle występować wobec społeczeństwa polskiego prowokacyjnie. Nad Wisłą dążyli do uzyskania prawno-państwowej zagwarantowanej odrębności, co by Królestwo pozbawiło charakteru polskiego. Równocześnie czując, iż tylko z Żydami rosyjskimi tworzą potęgę, stali się centralistami rosyjskimi -tym samym stając w opozycji do najżywotniejszych interesów polskich"(W. Feldman, "Dzieje polskiej myśli politycznej," s. 367).
Trudno zaprzeczyć, iż Liberman ze swoimi poglądami i postawami wręcz podręcznikowo wpasowuje się w ową charakterystykę. Palestyńczykom zaś wypada tylko współczuć i życzyć im jak najszybszego i jak najbardziej spektakularnego krachu czołowego izraelskiego nacjonalbolszewika.

"An Arab-Israeli Knesset member called Israel's foreign minister "Jewish Islamic State" after Avigdor Liberman said that Arab citizens who betray the country should be beheaded.Ahmed Tibi, the head of the Arab Movement for Change (Ta'al) party, on Monday responded to remarks made the previous day by Liberman in Herzliya, The Jerusalem Post reported. Tibi has served in the Knesset since 1999.
Liberman, who chairs the Yisrael Beiteinu party, said in his speech, "Whoever is with us should get everything. Whoever is against us, there's nothing else to do. We have to lift up an axe and remove his head, otherwise we won't survive here."


forward.co(*)gests-beheading-israeli-arabs/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>jak on Żydów rosyjskich, którzy wyemigrowali z ZSRR w latach 70 i 80 - tych,
>synów i wnuków tych, którzy w krytycznym stopniu przyczynili się onegdaj do zafunkcjonowania
>bolszewizmu w Rosji.

Twierdzenie , że Żydzi wprowadzili w Rosji bolszewizm to bełkot i brednia.
05-06-2016 23:01 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)Kto bełkocze?
"jak on Żydów rosyjskich, którzy wyemigrowali z ZSRR w latach 70 i 80 - tych,
synów i wnuków tych, którzy w krytycznym stopniu przyczynili się onegdaj do zafunkcjonowania bolszewizmu w Rosji.

"Twierdzenie , że Żydzi wprowadzili w Rosji bolszewizm to bełkot i brednia".

A oto dane i cytaty z książki żydowskiego historyka Yurija Slezkina, "Wiek Żydów":

"Kiedy z końcem epoki NEP-u zaczęto prześladować, pozbawiać majątku, aresztować i wyrzucać z domów resztę prywatnych przedsiębiorców, na czele z żydowskimi "ojcami", większość kierujących operacją funkcjonariuszy OGPU (łącznie z szefem wydziału "twardej waluty" w Zarządzie Przestępczości Gospodarczej OGPU, Markiem Isajewiczem Gajem [Sztokliandem]) stanowili Żydzi. W 1934 roku, kiedy organ ten włączono do NKWD, funkcjonariusze "narodowości żydowskiej" stanowili w "kierowniczych kadrach" radzieckiej bezpieki najliczniejszą grupę etniczną (37 Żydów, 30 Rosjan, 7 Łotyszy, 5 Ukraińców, 4 Polaków, 3 Gruzinów, 3 Białorusinów, 2 Niemców i 5 innych narodowości). Dwunastoma kluczowymi wydziałami i zarządami NKWD, w tym ds. milicji robotniczo-chłopskiej, obozów pracy (Gułagu), kontrwywiadu, inwigilacji i szkodnictwa gospodarczego kierowali Żydzi poza dwoma pochodzący z dawnej strefy osiedlenia. Ludowym komisarzem spraw wewnętrznych był Gienrich Grigorijewicz (Henoch Herszenowicz Jagoda".

"Na szczytach kulturalnej elity Moskwy i Leningradu obecność Żydów była szczególnie silna i - z definicji - widoczna. Nie brakowało ich wśród awangardowych artystów (Natan Altman, Marc Chagall, Naum Gabo, Moisiej Ginzburg, El Lisicki, Anton Perzner, Dawid Szterenberg), teoretyków szkoły formalnej (Osip Brik, Borys Ejchenbaum, Roman Jakobson, Borys Kuszner, Wiktor Szkłowski, Jurij Tynianow), "proletariackich" publicystów (Leopold Awerbach, Jakow Elsberg, Aleksandr Isbach, Władimir Kirszon, Grigorij Lelewicz, Jurij Libiedinski), nowatorskich filmowców (Fridrich Ermler, Josif Chejfic, Grigorij Kozincew, Grigorij Roszal, Leonid Trauberg, Dżiga Wiertow, Aleksandr Zarchi) i komsomolskich poetów (Eduard Bagricki, Aleksandr Biezymienski, Michaił Golodnyj, Michaił Swietłow, Josif Utkin)".

"Żydów można było spotkać wśród najbardziej aktywnych uczestników kampanii przeciw "burżuazyjnym" obyczajom podczas "wielkiej przebudowy", najbardziej zdyscyplinowanych obrońców socjalistycznego realizmu podczas "wielkiego odwrotu" (od rewolucyjnego internacjonalizmu) i natchnionych proroków wiary, nadziei i walki podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (czasem byli to ci sami ludzie). Wśród członków założycieli powstałego w 1929 roku Towarzystwa Walczących Materialistów Dialektycznych Żydzi stanowili 53,8 procent (7 na 13); stanowili też połowę (23 osoby) wybranych na plenarnym posiedzeniu w czerwcu 1930 roku członków zwyczajnych i członków korespondentów Akademii Nauk. Wśród delegatów na I Zjazd Pisarzy Radzieckich w 1934 roku Żydami było 19,4 procent (za Rosjanami z 34,5 procent, a przed Gruzinami z 4,8 procent i Ukraińcami z 4,3 procent) i aż 32,6 procent delegacji moskiewskiej. W latach 1935-1940 stanowili 34,8 procent moskiewskiego oddziału związku pisarzy. Najpopularniejsze radzieckie pieśni masowe pisali i wykonywali przybysze z dawnej strefy osiedlenia, a gdy nadeszła pora utożsamienia zwycięskiej rewolucji z określonym kanonem muzyki klasycznej, przytłaczającą większość "kanonicznych" wykonawców stanowili żydowscy muzycy wyszkoleni przez żydowskich pedagogów (45 procent nauczycieli konserwatoriów w Moskwie i Leningradzie mianowanych w latach dwudziestych stanowili Żydzi)".

Więc są dwie opcje . Albo bełkocze i opowiada brednie Slezkin, albo Pan. Osobiście opowiadam się za drugą opcją.
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kto bełkocze?
> Albo bełkocze i opowiada brednie Slezkin, albo Pan. Osobiście opowiadam się za drugą >opcją.

Osobiście radziłbym zapoznać się z wypowiedziami i opiniami innych historyków i badaczy. Feliks Dzierżyński był .... ? Ordżonikidze . . . ? Malenkow ....? Beria ...?
Arminius (25555 punktów)Procenty mówią prawdę!!!
"Osobiście radziłbym zapoznać się z wypowiedziami i opiniami innych historyków i badaczy. Feliks Dzierżyński był .... ? Ordżonikidze . . . ? Malenkow ....? Beria ...?"

Ja natomiast radziłbym przypomnieć sobie definicję pojęcia "procent" - i przestudiować raz jeszcze cytaty z książki Slezkina, a najlepiej cała pracę. Dla Pana będzie to typowe "eye opening experience".

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365