Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowcip, humor kontynuacja poprzednich takich wątków :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-06-2016 12:14Max Golonko (1811 punktów)Dowcip, humor kontynuacja poprzednich takich wątków :)
Ocena 1 na 1
Kontynuacja:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,681101


- Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszą służbę, dostajecie awans z drogówki do śledczej - już nie będziecie marznąć w radiowozie.
- Ale panie komendancie, litości! Ja się jeszcze buduję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Szydło do Kaczyńskiego:
- Jarek, śniły mi się ziemniaki, co to może znaczyć?
- Albo cię na wiosnę wsadzą, albo na jesieni wykopią.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>Szydło do Kaczyńskiego:
>- Jarek, śniły mi się ziemniaki, co to może znaczyć?
>- Albo cię na wiosnę wsadzą, albo na jesieni wykopią.

Suchar z czasów PRLu. Pierwotnie kawał dotyczył Babiucha.
mancziz (1830 punktów)
Tuż przed wyborami Platforma Obywatelska ma słabe notowania. Ludzie odkryli, że PO tyle obiecywała, a prawie nic nie zrobiła. Przerażony sondażami Donald Tusk biegnie do kościoła. Klęka i modli się:

- Panie Boże, jeśli pozwolisz Platformie pod moim kierownictwem jeszcze raz wygrać, to obiecuję, że nie będziemy się lenić, będziemy pracować, dotrzymamy wszystkich obietnic.

Odbyły się wybory. Platforma znowu wygrała. Tusk idzie do kościoła i zwraca się znowu do Boga:

- Oj, Panie Boże kochany, człowiek jak jest w stresie, to straszne głupoty wygaduje...
Max Golonko (1811 punktów)
Szkocka armia.
- McDonalds, k...! - krzyczy kapral. - Czemu wasza spódniczka jest dłuższa o 10 cm, niż przepisowa w regulaminie?!
- No, właśnie, czemu? Jak pan myśli, kapralu?
Max Golonko (1811 punktów)
Sire! Skoro już o tym mowa; nie jest nagorsze to, że większość mężczyzn myśli przyrodzeniem, ale to, że szybko dopada ich melancholia. A wydawałoby się, że powinni być raczej roztrzepani.(Madame de Staël)
Duch Prawdy (14787 punktów)
Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz pyta - Co tak późno przyszedłeś?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Z zapisków wiejskiego stróża

15.05. Przewodniczący zaproponował mi, żebym został stróżem kołchozowych upraw. Podumałem i się zgodziłem.
16.05. Skontrolowałem powierzony teren. Ustaliłem, gdzie co rośnie. Niedaleko od upraw rzodkiewki i cebuli zostawiłem kilka butelek wódki z silnym środkiem przeczyszczającym.
18.05. Na terenie upraw pojawiło się dużo nadprogramowego nawozu organicznego.
20.05. Flaszek już nikt nie rusza. Warzyw, póki co, też nie.
21.05. Wydrukowałem i rozwiesiłem obwieszczenia, że rzodkiewki będą badane na radioaktywność. Kilkanaście losowych pomalowałem fosforyzującą farbą.
23.05. W miejscowej knajpie rozkoszowałem się słuchaniem, że tu kiedyś było składowisko odpadów nuklearnych. Wtrąciłem się do rozmowy i dodałem, że tu się też widuje złe duchy.
25.05. Zaszedłem z flaszką do naszego batiuszki. Odniósł się ze zrozumieniem do moich postulatów i na kolejnej mszy obiecał poruszyć temat, jak się zachować napotkawszy siłę nieczystą.
28.05. Zakończył się rok szkolny. Poszedłem do szkoły i pożyczyłem szkielet. Co ma się kurzyć przez wakacje...
29.05. Szkielet z podpiętą syreną zainstalowałem na naszym polu truskawek.
30.05. Ustrojstwo zadziałało. Złodziej zwiał na trzydziestometrowe drzewo, na które nikt przedtem nie dał rady wejść. Kategorycznie odmawia zejścia.
03.06. Przyjechał przewodniczący. Odmawia ścięcia drzewa, bo jest najwyższe w okolicy. Kijami i kamieniami do złodzieja nie daję rady dorzucić. Myślę, co robić dalej.
06.06. Uprzedziłem złodzieja, że najbliższej nocy będzie pełnia i wilkołaki wyjdą na polowanie. Nadal nie chce zleźć. Nu, nu...
06.06 (noc). Pomalowałem owczarka kaukaskiego sąsiadów farbą fosforyzującą i puściłem w truskawki koło drzewa. Złodziej powinien iść do drużyny olimpijskiej. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś trójskokiem zlazł z 30-metrowego drzewa.
13.06. Tydzień już nie ma gości. Staruszki idące na mszę żarliwie się żegnają, przechodząc koło kołchozowych pól. Wpadł pop i dyrektor szkoły; przy flaszce długo dyskutowaliśmy o pożytkach i szkodliwości przesądów i zabobonów.
16.06. Ktoś podiwanił kapustę i marchew. Na gotowanie mu się zebrało czy jak?
17.06. W opuszczonym domu na końcu wsi osiedlili bezdomnych. Pożyczam od żony perukę...


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
13-06-2016 19:32 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
18.06. Nałożyłem perukę i pożyczyłem ciuchy od stracha na wróble. Pogadałem z bezdomnymi. Opowiedziałem, że tu jest niebezpiecznie, licho działa, ludzie przepadają. Udałem, że zasypiam, poczekałem, aż pójdą kraść, zrzuciłem perukę, dorzuciłem trochę kości baranich i całość zalałem trzema litrami świeżej juchy prosto z rzeźni.
19.06. Pogadałem z dzielnicowym. Mówił, że wstąpił rano do bezdomnych sprawdzić ich papiery, ale ci na jego widok tak zwiewali, że motocyklem nie dał rady ich dogonić.
23.06. Pożyczyłem z ciucholandu manekiny i rozwiesiłem je między wiśniami a morelami.
24.06. Staruszki na rynku twierdzą, że na polach działają sataniści i odprawiają rytualne mordy. Nawiasem mówiąc, nikt nie sprzedawał wiśni i moreli. Ciekawe, dlaczego?
25.06. Kumpel z wojska przywiózł obiecaną maskę p-gaz. Na razie wysmarowałem ją farbą fosforyzującą.
03.07. Patrolowałem nocą teren w masce i w rogatym hełmie. Miejscowi mówią, że na polach sam szatan grasuje.
08.07. Nie sądziłem, że człowiek może wspiąć się na otynkowaną, gładką ścianę na wysokość drugiego piętra. Zdybałem podczas patrolu złodzieja pod samym moim domem.
12.07. Za wiadro bimbru pożyczyłem od miejscowego kozopasa jego stadko. Kolejne dwie godziny przykręcałem kozom pentagramy do rogów.
20.07. Jakieś bydlaki przyjechały ciężarówką kraść ogórki. Drogę im przebiegł ucharakteryzowany kozioł-przewodnik. Jak wrzucili wsteczny, to przyładowali w zgniłą śliwę. Na piechotę poszli do popa prosić o egzorcyzmy. Ten kazał im się wyspowiadać, a jako pokutę zadał przyznanie się dzielnicowemu. Ja dostałem parę flaszek wódki jako premię, a złodzieje - wyroki w zawieszeniu. Oddałem stadko.
24.07. W osiemnaście dżipów zjechał do naszej wsi jakiś Nowy Ruski z kumplami i obstawą. Do tej pory nie wiem, kto zacz. Odgrodzili się od ludzi i odpoczywają.
03.08. Do Nowego Ruskiego przyjechali kolejni kumple. Co dziwne, piramida pustych flaszek wciąż rośnie, ale wrażenie mam takie, że oni wcale nie jedzą. Za to mój pies ma brzuch większy, niż nogi.
04.08. Nowy Ruski odjechał. Za kierownicą jednego z dżipów siedział dog. Biorąc pod uwagę stopień zamarynowania właściciela i jego kumpli, w tym samochodzie, z tym kierowcą było najbezpieczniej.
12.08. Miejscowi zarzucili chwilowo złodziejstwo i żyją z butelek po Nowym Ruskim, które oddali do skupu.
13.08. Wycyganiłem od popa kilka gromnic.
14.08. Cały wieczór instalowałem gromnice przy pomidorach. Razem z lontem zapalającym, bateryjką i włącznikiem.
15.08. Widziałem w oddali kogoś uciekającego na ślepo. A rano na bazarze ludzie opowiadali, że bratanka Pietrowny próbowała porwać siła nieczysta. Najpierw zwabiła do pomidorów, a potem próbowała okrążyć ścianą ognia piekielnego. Na rynku nikt nie sprzedaje pomidorów.
17.08. Przyszedł dyrektor szkoły. Zabrał szkielet, napiliśmy się. Podobno przychodził do niego jakiś mechanizator, pytał, gdzie można dyskretnie przefarbować włosy z powrotem na rudo, bo jednej nocy osiwiał i teraz musi w środku lata popylać w czapce narciarskiej.
20.08. Dogadałem się z popem, żeby wyprawił się z wiernymi na nasze pola przegnać siłę nieczystą. Kupiłem trochę fajerwerków.
23.08. Pop poprowadził lud zabobonny przez pola. Kiedy przechodzili koło góry kompostu, odpaliłem lont. Staruszki rozbiegły się z pierwszą prędkością dychawiczną. Pop, uprzedzony o moich zamiarach, został na miejscu. Potem we wsi mówiono, że sam walczył ze złym.
29.08. Dogadałem się z dowódcą pobliskiego Specnazu, że jego żołnierze mogą przeprowadzić ćwiczenia na naszych polach.
31.08. Dwa dni żołnierze kopali i maskowali doły (przy okazji: kwestię składowania kompostu na kolejny sezon mamy rozwiązaną). Warzyw i owoców zjedli tyle, ile było ustalone i nawet za bardzo upraw nie podeptali. Kiedy nocą przyszli nieproszeni goście, czekała ich niespodzianka. Żołnierze mieli sporo ślepaków, zatem brygada złodziejska została powitana silnym ogniem broni automatycznej. Jak biegli na oślep, to jeden w biegu wpadł na zamaskowany czołg.
04.09. Wojskowi przysłali pismo z podziękowaniem i dodali, że nigdy się tak dobrze nie bawili na ćwiczeniach. Odpisałem, zaprosiłem na pomoc przy zbiorze ziemniaków.
15.09. Złodziei ani widu. Nuda. Pułkownik odpowiedział. Zgodził się pomóc za dziesiątą część zbiorów.
24.09. Specnaz dyskretnie wyzbierał wszystkie ziemniaki. Dodatkowo żołnierze postarali się zamaskować teren, że niby nic tam się nie działo. Przestałem patrolować teren.
28.09. We wsi mówią, że ziemniaki w tym roku zdrożeją, bo zbiory coś ponoć wyjątkowo marne. Rozkoszuję się widokiem świeżo skopanych nieużytków po ziemniakach.
30.09. Przewodniczący zaproponował podpisanie umowy na kolejny rok.


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
13-06-2016 22:48 
 Ocena 2 na 2
Sierota (349 punktów)

>Przestałem patrolować teren.

Zielony, jesteś wielka!


Max Golonko (1811 punktów)
Mój syn wziął się ostatnio za medytacje. Zawsze to lepiej niż miałby siedzieć i nic nie robić. (J.Stein)
14-06-2016 01:30 
 Ocena 7 na 7
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Z tejże beczki:

Po wypiciu Red Bull-a opierdalam się jakby trochę szybciej.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Max Golonko (1811 punktów)
Przyda się przy różnych okazjach (jako odpowiedź)

Na przykład:

- Bóg jest jeden

odpowiedź: vader.joem(*)d/qdn/1037257cc258446UdP1L.gif

vader.joem(*)d/qdn/1037257cc258446UdP1L.gif
Max Golonko (1811 punktów)
Dialog międzykulturowy bywa beznadziejną sprawą. No bo jak na przykład wyjaśnić muzułmaninowi, że każdy z nas musi czasami dźwigać swój krzyż ? (J.Chmielewska)

Max Golonko (1811 punktów)
Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami - ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.
Następnego dnia zdają relacje.
Ginekolog mówi:
- Staaaary, ale miałem ciężki poród. To znaczy poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!
A weterynarz:
- Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. To znaczy sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tę kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!
Max Golonko (1811 punktów)
Blondynka (ale zgrabna)

- Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Dlaczego Pazdan nie ma znajomych na facebooku?
Bo wszystkich zablokował.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Max Golonko (1811 punktów)
Sędzia do oskarżonego:
- Dlaczego żona się chce z panem rozwieźć ?
- Sam nie wiem, złociutki
Max Golonko (1811 punktów)
Jestem tak głodny, że zjadłbym nawet warzywo!
Max Golonko (1811 punktów)
Nauczyciel matematyki wyjaśnia dzieciom, że połowy są zawsze równe. Po chwili dodaje: co będę wam dużo tłumaczył i tak większa połowa nie zrozumie.
Max Golonko (1811 punktów)
Co sądzisz o wampirach?
- To takie nietoperze roznoszące wściekliznę.
- Chodziło mi o prawdziwe wampiry albo zombie.
- W sumie co za różnica. Matematycy udowodnili, że każdy zbiór pusty jest taki sam.

Max Golonko (1811 punktów)


Max Golonko (1811 punktów)
Poborca podatkowy wypytuje młodego artystę wystawiającego swoje obrazy na Montparnasse:

- Jakie ceny osiągnęły pańskie obrazy?
- Od dwóch do trzech milionów franków.
- Nie wpisał pan tego do deklaracji podatkowej.
- Bo nikt ich nie kupuje.
Max Golonko (1811 punktów)
Z serii Matura to bzdura.
Pytanie (do jakiegoś kibolo-narodowca chyba):
- Dlaczego słońce świeci
- Żeby było jasno.

No cóż. Skoro bóg stworzył słońce, a ono czyni jasno to już wiadmo czemu świeci.
Gdyż bóg tak chce. Napędza je boski plan, a nie synteza jądrowa

Jak w szkołach będzie dużo religii a mało fizyki to prawie wszyscy młodzi ludzie w Polsce zbaranieją.

www.youtube.com/watch?v=Xq10QTkf3JM


Max Golonko (1811 punktów)
Spotyka się dwóch znajomych:
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje!
- Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?
- Twój królik

Max Golonko (1811 punktów)
Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę "Grzyby wokół nas". Księgarz ściska jej rękę: - Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!
Max Golonko (1811 punktów)
Policjant zatrzymuje samochód, który poruszał się po drodze od krawężnika do krawężnika. W środku siedzi małżeństwo w średnim wieku.
- Ten samochód strasznymi zakosami jeździ!
- Szszszepraszam Panie Własso, pół litra wypiłem.
- I to jest powód, żeby dawać żonie prowadzić?

Max Golonko (1811 punktów)
(Andrzej Waligórski)

Gdy czasem młoda polonistka
Taka naiwna, schludna taka,
Egzaltowana, świeża, czysta,
Że chciało by się siąść i płakać.

Więc gdy ta polonistka właśnie
Małpując młodopolskie pozy
Wybiegnie o porannym czasie
Boso na łąkę między brzozy,
Poigra z pliszką i skowronkiem
Oraz z pudliszką i z biedronką,
Przywita ze wschodzącym słonkiem,
Wołając: - Witaj jasne słonko!

Z róż i powojów splecie wieńce,
Pomacha rączką do motyla,
Kraśnym obleje się rumieńcem
Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.

Coś z Anny German gdy zanuci,
Wyrecytuje coś z Asnyka,
A potem bardzo się zasmuci
Nad żabką, którą bocian łyka,

I chcąc zapłakać nad półtrupem
(bo drugie pół ten bocian urwał)
Wlizie tą bosą nogą w kupę
I wyda okrzyk: - Ożesz ku***!

To - jeśli byłbym na tej łące
Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
Jak jestem facet niepijący,
Pół litra wychlałbym z zachwytu!
Max Golonko (1811 punktów)
Jaki jest szczyt bezczelności ?
Zagłosować na PiS i wyjechać z kraju!
Max Golonko (1811 punktów)
Do punktu skupu opakowań szklanych przychodzi brudny, nieciekawie pachnący menel i pyta:
- Przyjmujecie butelki po szkockiej whisky?
- Nie, sir

Blondynka do koleżanki:
- A ja wczoraj byłam u okulisty!
- I co ci powiedział?
- Żebym się alfabetu nauczyła
Max Golonko (1811 punktów)
W słowie winni 80% to inni

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365