Drogi Zbyszku! Czy uważasz, że istnieje coś takiego jak telepatia? Ja myślę, że tak, jeżeli człwiek zacznie używać więcej procent swojego mózgu... Moja teoria na temat schizofrenii jest powiązana z telepatią. Uważam, że człwiek, który ma schizofremie słyszy odbierane przez innych ludzi sygnały telepatyczne i nie umie temu zaradzić, jednak większość ludzi nie potrafi odbierać tych sygnałów i czytać w jego myślach, więc nie powinno to dla niego stanowić problemu. Jednak on czuje się bezradny, bo uważa, że nie potrafi ukryć przed nimi swoich myśli, jednak ja uważam, że można je ukryć tylko trzeba umieć to zrobić. Tak samo jak nie potrafimy czytać z myśli (bo wykorzystujemy za mało procent swojego mózgu) tak samo schizofremik nie potrafi uciekających gdzieś w głąb do innych ludzi myśli zatrzymać, więc czuje sie osaczony. Jednak to jest tylko moje twierdzenie, ale myślę, że telepatia faktycznie może wyjaśnić wiele zjawisk min.: własnie schizofrenie. Uważam, że schizofrenia nie jest chorobą, tylko posuwaniem się w przód do telepatii. Schizofrinie ma wiele utalentowanych osób, które w swojej pracy muszą wykorzystywać obydwi półkule, czyli pracują nad swoim mózgiem i rozwijają go, a to jest krok do telepatii. pozdrawiam
|