 |
Być lub mieć czy być i mieć? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-06-2016 00:07 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Być lub mieć czy być i mieć?
-2 na 4 | Człowiek JEST zwierzęciem. Człowiek JEST żywy. Człowiek JEST organizmem. Człowiek JEST ssakiem. Człowiek JEST inteligenty. Człowiek JEST wszystkożerny. Człowiek JEST mieszkańcem Ziemi. Człowiek JEST przewidujący. Człowiek JEST społeczny.
Człowiek MA pomysły. Człowiek MA kończyny. Człowiek MA wiek. Człowiek MA wzrok. Człowiek MA kod genetyczny. Człowiek MA umysł. Człowiek MA żołądek. Człowiek MA pamięć. Człowiek MA przodków. Człowiek MA potrzeby. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | rogaliczek (669 punktów) | Człowiek MA ciało zwierzęcia. Człowiek MA życie. Człowiek MA organizm. Człowiek MA ssanie. Człowiek MA inteligencję. Człowiek MA wszystko żreć. Człowiek MA miejsce na ziemi. Człowiek MA przewidywania. Człowiek MA społeczność.
Człowiek JEST pomysłowy. Człowiek JEST skończony. Człowiek JEST wieczny. Człowiek JEST widzący. Człowiek JEST zakodowany genetycznie. Człowiek JEST umysłem. Człowiek JEST żołędziem. Człowiek JEST pamiętliwy. Człowiek JEST potomkiem. Człowiek JEST potrzebujący.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Człowiek MA ciało zwierzęcia. A umysłu już nie? Nigdy w to nie uwierzę, prowadzimy życie społeczne podobne do termitów, nawet MAMY brytyjską królową Elżbietę II i to nie jakaś tam wybraną, JEST genetyczna.
|
|
|  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | niektórzy aspirują do bycia czymś więcej... człowiekiem
|
|
|  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >A umysłu już nie?
JUŻ nie.
|
|
|  | | dajmonion (3663 punktów) | >>Człowiek MA ciało zwierzęcia. >A umysłu już nie? Skoro ja mam umysł, to czym jest 'ja'?
dajmonion
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Człowiek MA ciało zwierzęcia. >>A umysłu już nie? >Skoro ja mam umysł, to czym jest 'ja'? > dajmonion
Ja to połączenie memu i genu, to przekształcenie memu w gen i genu e mam. Ja koniunkcja ciała i czynności to przekształcenie czasu w przestrzeń i przestrzeni w czas.
Ja to osobliwość, związek sprzecznych wymiarów.
|
|
| | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Ale gdy powiem: Ja mam w sobie memy i geny to pytanie wraca.
dajmonion
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ale gdy powiem: Ja mam w sobie memy i geny to pytanie wraca. > dajmonion
Bo ty nie masz genu. Gen ma ciebie.
Ty jesteś genem i memem.
|
|
| | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >>Ale gdy powiem: Ja mam w sobie memy i geny to pytanie wraca. >> dajmonion >Bo ty nie masz genu. >Gen ma ciebie. >Ty jesteś genem i memem. 10 lat temu istniało moje ja, a memy miałem inne w głowie.
dajmonion
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Ale gdy powiem: Ja mam w sobie memy i geny to pytanie wraca. >>> dajmonion >>Bo ty nie masz genu. >>Gen ma ciebie. >>Ty jesteś genem i memem. >10 lat temu istniało moje ja, a memy miałem inne w głowie. > dajmonion
Inne memy - inne JA.
|
|
| | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >>>>Ale gdy powiem: Ja mam w sobie memy i geny to pytanie wraca. >>>> dajmonion >>>Bo ty nie masz genu. >>>Gen ma ciebie. >>>Ty jesteś genem i memem. >>10 lat temu istniało moje ja, a memy miałem inne w głowie. >> dajmonion >Inne memy - inne JA. Czyli aby być przytomnym trzeba mieć koniecznie jakąś treść w głowie, inaczej nie jest się przytomnym?
dajmonion
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Widziałeś kiedyś działanie nieoprogramowanego komputera?
Wyobraź sobie, ze nowonarodzonemu niemowlęciu człowieczemu odcinasz wszelkie narządy zmysłów od mózgu i tak pozwalasz takiemu człowiekowi dalej żyć i rozwijać się powiedzmy przez lat dwadzieścia. Po dwudziestu latach, dorosłemu już człowiekowi na powrót załączasz zmysły. Bak sądzisz, z jaką jaźnią masz do czynienia? Z jakim JA?
Przecież my myślimy wyuczonymi pojęciami. Myślimy w języku, który poznajemy kilka lat.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Widziałeś kiedyś działanie nieoprogramowanego komputera? Ale komputer nie posiada świadomości. >Wyobraź sobie, ze nowonarodzonemu niemowlęciu człowieczemu odcinasz wszelkie narządy zmysłów od mózgu i tak pozwalasz takiemu człowiekowi dalej żyć i rozwijać się powiedzmy przez lat dwadzieścia. >Po dwudziestu latach, dorosłemu już człowiekowi na powrót załączasz zmysły. >Bak sądzisz, z jaką jaźnią masz do czynienia? Z jakim JA? >Przecież my myślimy wyuczonymi pojęciami. Myślimy w języku, który poznajemy kilka lat. Tak. Masz rację. Ale mi nie chodzi o myślenie, ile o świadomość.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To oczywiste, ze działający komputer ma u podstaw tę samą świadomość co homo sapiens. Ma poczucie JA.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >To oczywiste, ze działający komputer ma u podstaw tę samą świadomość co homo sapiens. >Ma poczucie JA. Skąd to wiadomo?
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>To oczywiste, ze działający komputer ma u podstaw tę samą świadomość co homo sapiens. >>Ma poczucie JA. >Skąd to wiadomo? > dajmonion
Stąd, że jesteśmy świadomi i funkcjonujemy u podstaw jak wszystko w naszym otoczeniu. Stad, że potrafimy maszynie zlecić wykonanie naszych zadań myślowych. Stąd, że nasza komunikacja i wymiana informacji między nami, między nami i maszynami odbywa się zawsze poprzez oddziaływania fizyczne. Stąd, że doznajemy sprzeczności własnej woli a zatem łączymy w sobie działania wielu różnych ośrodków. Stąd, że nasze wnioski są przewidywalne. Stąd, że nasze pojęcia są rozkładalne. Stąd, że wystarczy napić się wódki, żeby zmianie ulegała osobowość a wraz z nią i JA. Stąd, że mamy wspólnego przodka z roślinnością, a teraz tego samego przodka będą miały jeszcze maszyny, które budujemy. Stąd, że w społeczeństwie powstaje jednomyślność zbudowana na tysiącach odrębnych głów jak jednomyślność osoby zbudowana na tysiącach neuronów.
Przykładów można mnożyć bez końca. Uczucia nie pojawiają się nagle, uczucia istnieją zawsze i towarzyszą zmianom fizycznym.
Nie tylko komputery czują. Każde zmieniające się fizyczne ciało czuje i każde jest osobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Trudno mówić o subiektywności komputera, który nie jest w stanie ucieszyć się czekoladą.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Trudno mówić o subiektywności komputera, który nie jest w stanie ucieszyć się czekoladą. > dajmonion
Miałeś kiedyś uczucie złej pracy urządzenia? Niewłaściwej pracy, która sprawia ci przykrość, ze musisz urządzenie wyłączyć i doprowadzić do właściwego stanu, żeby czuć się z jego pracą dobrze.
Np. jazda samochodem z uszkodzonym łożyskiem w kole albo ze zdeformowaną oponą i biciem na kierownicę.
Zauważyłeś, ze ludzie nie chcą zazwyczaj świadomie niszczyć urządzeń, ze przede wszystkim starają się je naprawić. Ludzie mają taki stosunek do urządzeń mniej więcej jak do prostych organizmów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | ZaKotem (8733 punktów) |
>Zauważyłeś, ze ludzie nie chcą zazwyczaj świadomie niszczyć urządzeń, ze przede wszystkim starają się je naprawić. Ludzie mają taki stosunek do urządzeń mniej więcej jak do prostych organizmów.
No, ale to użytkownik maszyny jest subiektywny, a nie ona. Człowiek może mieć emocjonalny stosunek do misia nawet jeśli WIE, że jest zrobiony z tkaniny i tak naprawdę nic nie czuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zauważyłeś, ze ludzie nie chcą zazwyczaj świadomie niszczyć urządzeń, ze przede wszystkim starają się je naprawić. Ludzie mają taki stosunek do urządzeń mniej więcej jak do prostych organizmów. >No, ale to użytkownik maszyny jest subiektywny, a nie ona. Człowiek może mieć emocjonalny stosunek do misia nawet jeśli WIE, że jest zrobiony z tkaniny i tak naprawdę nic nie czuje.
Ale dlaczego tylko sobie uzurpujesz emocje? Sadzisz, ze kiedy maszynę spotka układ zewnętrznych napięć, który zmusi ją do wykonania pewnej pracy to nie ma to charakteru uczucia?
Wszystko temu przeczy a juz najbardziej to, ze człowiek jest maszyną, której części możesz wymienić.
Sądzisz , ze nie poradzisz stworzyć protezy ręki, którą czułbyś dotyk tak samo jak ręką w oryginale? To oczywiste, ze taka proteza może zaistnieć.
Jest ci przykro, kiedy maszyna działa niewłaściwie i przyjemnie kiedy działa właściwie ale to jest rozwinięcie emocji, która isnieje już w maszynie. Wyobraź sobie, ze maszyna czuje to samo.
Maszyny nic nie czują? Bzdura! Człowiek, inne zwierzęta, roślinność to maszyny takie same jak pralka czy komputer.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>ludzie nie chcą zazwyczaj świadomie niszczyć urządzeń, ze przede wszystkim starają się je naprawić. Ludzie mają taki stosunek do urządzeń mniej więcej jak do prostych organizmów. A jaki mamy stosunek do prostych - czyli w sumie których? - organizmów?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>ludzie nie chcą zazwyczaj świadomie niszczyć urządzeń, ze przede wszystkim starają się je naprawić. Ludzie mają taki stosunek do urządzeń mniej więcej jak do prostych organizmów. >A jaki mamy stosunek do prostych - czyli w sumie których? - organizmów? > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Chcemy żeby żyły, żeby trwały. Masz wybór. Zapewnić rozwój szkodliwej dla ciebie bakterii na obcej planecie i olać to. Co wybierasz?
Nasz stosunek do podtrzymania złożonych funkcji jest ewidentny i jak sądzę nieprzypadkowy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.> Chcemy żeby żyły, żeby trwały.Zbędne cytowania? Nie chcemy. > Masz wybór. Zapewnić rozwój szkodliwej dla ciebie bakterii na obcej planecie i olać to. Co wybierasz?Ludzie znajdują preteksty do zachowania nawet śmiertelnie dla nich groźnych bakterii, ale tak się składa, że chałupniczym racjonalizmem  da się wykazać opłacalność takich działań.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Ale ja nie rozumiem jak to się ma do subiektywności komputera. Czy któryś komputer próbował poinformować kogokolwiek o swoim złym samopoczuciu? O cierpieniu. komputer przypomina raczej martwy przedmiot w tym sensie, że poleci gdzie się go pchnie. Komputer potrafi ograć w szachy mistrza, a nie potrafi się zbuntować, co potrafią nawet koty. Komputer nie czuje, a czucie jest ważnym składnikiem myślenia u człowieka.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Człowiek jest tym samym popychadłem a cierpienie to tylko zespół reakcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Ale ja nie rozumiem jak to się ma do subiektywności komputera. Czy któryś komputer próbował poinformować kogokolwiek o swoim złym samopoczuciu? O cierpieniu. komputer przypomina raczej martwy przedmiot w tym sensie, że poleci gdzie się go pchnie. Komputer potrafi ograć w szachy mistrza, a nie potrafi się zbuntować, co potrafią nawet koty.
Hm, no wiesz... mój zajmuje się czasem rzeczami, których wcale nie chcę, a zawiesza się gdy każę mu robić, co ja chcę. Niby stoi i nic nie robi, a pamięć ma czymś zajętą. Ja tam nie wiem. Pewnie, można powiedzieć, że to tylko wady oprogramowania, ale to samo można powiedzieć o nieposłusznej kozie. Sądząc po samym zachowaniu współczesnych komputerów, to już przypominają raczej zwierzęta gospodarcze o całkiem złożonych mózgach, przez tysiaclecia na rozne sposoby wykorzystywane przez człowieka, niż tworzone przez niego martwe narzędzia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | No ok, ale komputer, który potrafi ograć mistrza szachowego jednak nie potrafi poinformować, że nie zagra i uzasadnić to informacją, która odznacza się pewnym stopniem kreatywności. To co pojawia się na ekranie jest dokładnie tym co wsadził do środka programista.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Z jednej strony cieszy mnie wyobrażenie ludzi, ze do komputera potrzeba włożyć procesor emocjonalny, żeby ten coś poczuł, z drugiej strony jednak zrozumiale jest dla mnie wywyższanie się ludzi ponad wszystko, ponieważ jest to źródło woli podporządkowania sobie wszystkiego w otoczeniu.
Wyobrażasz sobie kreację procesora emocji i jego oprogramowania? Chciałbyś go zbudować? Od czego w ogóle zacząłbyś?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Wyobrażasz sobie kreację procesora emocji i jego oprogramowania? Nie >Chciałbyś go zbudować? Nie wiem. Nie zastanawiałem się.
To nie jest kwestia wywyższania się. Rozmawiamy o różnicach. Nie rozważamy tego, na czyją korzyść są te różnice.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mogę podpowiedzieć jak buduje się procesory emocjonalne. Każdy taki jest. Bowiem maszyny mają swoją abstrakcję i swoje emocje tak samo jak i człowiek.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Fortem (27 punktów) | >>>To oczywiste, ze działający komputer ma u podstaw tę samą świadomość co homo sapiens. >>>Ma poczucie JA. >>Skąd to wiadomo? >> dajmonion >Stąd, że jesteśmy świadomi i funkcjonujemy u podstaw jak wszystko w naszym otoczeniu.
>Stad, że potrafimy maszynie zlecić wykonanie naszych zadań myślowych.
Jakich konkretnie zadań myślowych? Dokonywanie obliczeń, sprawdzanie prawdopodobieństwa, wyszukiwanie danych itp. Stawiam tezę, że komputer nie może stworzyć nic, co wcześniej nie zostało wymyślone przez człowieka. A skąd się wziął komputer?... Zatem skoro prototyp komputera został stworzony przez ludzi, to i wszelkie udoskonalenia jego procesy istnieją poprzez przełożenie procesów myślowych ludzi w materię. Dotychczas maszyny nie mają czegoś takiego jak oprogramowanie emocjonalne, więc nie mogą MYŚLEĆ jak ludzie. Nie mogą tworzyć subiektywnych wniosków - a przecież każdy człowiek jest różny właśnie przez tę subiektywność. Nie sam suchy przekaz - zapis słowny, bądź jakiś zapis algorytmu jest naszym "JA" lecz subiektywne wyobrażenie poszczególnych znaczeń. Więc: Jeśli poczucie świadomości człowieka opiera się na subiektywnych wyobrażeniach, to komputer nie posiadający systemu imitującego "subiektywność" nie ma poczucia świadomości. >Stąd, że nasza komunikacja i wymiana informacji między nami, między nami i maszynami odbywa się zawsze poprzez oddziaływania fizyczne. >Stąd, że doznajemy sprzeczności własnej woli a zatem łączymy w sobie działania wielu różnych ośrodków. >Stąd, że nasze wnioski są przewidywalne. >Stąd, że nasze pojęcia są rozkładalne. >Stąd, że wystarczy napić się wódki, żeby zmianie ulegała osobowość a wraz z nią i JA. Zmieni się "ja" czyli sposób postrzegania świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A samouczące się oprogramowanie też uczysz tego czego samo się uczy?
Proponuję obejrzeć widzów na seansie Matrixa lub Terminatora. Widzowie ewidentnie przejawiają emocje wobec działania oprogramowanych maszyn. A to przecież oprogramowanie maszyny są nie ludzie nawet nie zwierzęta.
Wyobrażasz sobie czuć coś w związku z działaniem maszyny?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Krystkon, popełniasz 2 błędy, które logicznie są niewybaczalne. Jeden z nich popełnia tu więcej osób, więc od niego zacznę:
1. Czucie i życie NIE JEST tożsame z procesami obliczeniowymi i działaniami, tzn komputer może myśleć samodzielnie i przewyższyć nas o lata świetlne, a i tak będzie martwym mechanizmem. Nie rozumiem skąd u ludzi utożsamianie świadomości z procesami w jej obrębie takimi jak np myślenie, tworzenie, podejmowanie decyzji. Nasze decyzje to też proces, a nie skutek działania osoby. My to odczuwamy, bo żyjemy i to jest warunek konieczny żeby to odczuć, ale z samego faktu życia nie wynika myślenie, czucie emocji itd.
Żaden człowiek nic nigdy nie wymyślił, a decyzje po prostu są podejmowane. Każdy pomysł i wynalazek to wynik obliczeń mózgu. Czasem człowiek ma od razu gotowy pomysł w głowie, bo intuicyjnie i nieświadomie mózg coś obliczył, a czasem ten proces odbywa się wolniej i w świadomości, ale to nie ma żadnego znaczenia.
2. Wypowiadasz się jakbyś wiedział jaka jest prawda, a nie możesz tego wiedzieć. Ba, nie możesz wiedzieć na pewno czy ja żyję i czuję. Nie wiemy czy życie to działający mózg, czy np działająca sieć neuronów. Masz dostęp jedynie do Twojego życia i odczuwania, a reszta to już hipotezy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Żywy i martwy to jedynie złożony i prosty. Myślenie i fizyczne działanie to ten sam proces. Wszystkie treści jakie sobie tu przekazujemy to fizyczne odziaływania między ciałami jak młotem o gwóźdź.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Żywy i martwy to jedynie złożony i prosty.
Nieprawda. Są proste organizmy żywe (proste zwierzątka) i złożone martwe (komputery). Najprawdopodobniej, bo nie możemy tego wiedzieć na 100%.
>Myślenie i fizyczne działanie to ten sam proces.
Nie. Myślenie jest fizycznym procesem, ale fizyczne procesy to nie są myśleniem.
>Wszystkie treści jakie sobie tu przekazujemy to fizyczne odziaływania między ciałami jak młotem o gwóźdź.
W pewnym sensie tak i o tym właśnie piszę. Działanie, a życie to co innego, bo martwe komputery mogą sobie przekazywać informacje i działać na ich podstawie i tak samo jest z ludźmi, ale my dodatkowo czujemy, że te procesy "w nas" działają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Każde działanie fizyczne ciała jest jednocześnie procesem myślowym w umyśle. Komputery odczuwają zmiany w swoim otoczeniu, doznają bodźców tak samo jak i my odczuwamy. Komputery czują a ich uczucia powodują nimi.
Homo sapiens jest tak samo żywy i tak samo martwy jak komputer, który wytworzył.
Nie zapominajmy takze, ze komputer wyrósł z człowieka tak jak włosy na głowie czy paznokcie u dłoni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wyobraź sobie Olson robota oprogramowanego do bardzo gwałtownej reakcji na widok czegoś tam. Tak więc widok czegoś tam, układ pola w falach elektromagnetycznych uwalnia nagle cały potencjał zasilania robota, co prowadzi do silnych napięć we wszystkich częściach maszyny, prowadząc do gwałtownych zmian, do gwałtownych przekształceń.
Sądzisz, ze tym gwałtownym, fizycznym zmianom nie towarzyszą żadne emocje bo to martwa maszyna? Ty jesteś taką samą maszyną i wiesz jak to wygląda w wymiarze abstrakcji. Maszyna też ma swój wymiar abstrakcji, swoje uczucia, potrzeby, myśli, wnioski, decyzje. Może być nawet moralną jeśli będzie oprogramowana do łącznego działania z innymi maszynami.
Tak działa świadomość. Wszystko w naszej rzeczywistości jest maszyną i wszystko jest świadome.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Żywy i martwy to jedynie złożony i prosty. >Nieprawda. Są proste organizmy żywe (proste zwierzątka) i złożone martwe (komputery). Najprawdopodobniej, bo nie możemy tego wiedzieć na 100%. >>Myślenie i fizyczne działanie to ten sam proces. >Nie. Myślenie jest fizycznym procesem, ale fizyczne procesy to nie są myśleniem. >>Wszystkie treści jakie sobie tu przekazujemy to fizyczne odziaływania między ciałami jak młotem o gwóźdź. >W pewnym sensie tak i o tym właśnie piszę. Działanie, a życie to co innego, bo martwe komputery mogą sobie przekazywać informacje i działać na ich podstawie i tak samo jest z ludźmi, ale my dodatkowo czujemy, że te procesy "w nas" działają.
Potrafię wyjaśnić Olson dlaczego nie masz najmniejszego pojęcia jak tchnąć w maszynę życie i napełnić ją emocjami. Dlaczego nie wiesz nawet od czego zacząć, jak szukać rozwiązania tego problemu.
Błędnie założyłeś, że maszyna jest martwa i niczego nie czuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie zakładałem, że maszyna jest martwa. Podejrzewam jednak, że życie tkwi w fizycznym mózgu, a nie w symulacji jego procesów, podobnie jak teren nie jest mapą.
A Ty nadal mylisz czucie z procesami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie zakładałem, że maszyna jest martwa. Podejrzewam jednak, że życie tkwi w fizycznym mózgu, a nie w symulacji jego procesów, podobnie jak teren nie jest mapą. >A Ty nadal mylisz czucie z procesami.
mylisz się. Symulacja pracy mózgu na urządzeniu jest mózgiem, mapa terenu jest terenem, każde fizyczne zdarzenie w ciele jest abstrakcyjnym pojęciem w umyśle a każde abstrakcyjne pojęcie w umyśle jest fizycznym zdarzeniem w ciele.
Nie ma takiej myśli, która nie byłaby fizyczną zmianą, nie ma takiej fizycznej zmiany, która nie byłaby myślą.
Każde względnie odrębne od reszty i zmieniające się fizyczne ciało jest czujące i świadome.
Sam musisz podejrzewać, że bzdurą jest wiara, iż czucie i wynikająca z niego świadomość siebie i otoczenia zaczyna się od ..... a poza tym ich nie ma. Czucie i świadomość są zawsze i dotyczą wszelkiej materii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No właśnie to Ty mylisz różne kategorie tak, że nie sposób z Tobą rozmawiać. Symulacja pracy mózgu jest tym samym co gra need for speed w porównaniu z jazdą samochodem. Albo inaczej - wyobraź sobie 2 oddzielne komponenty (moduły):
1. Moduł świadomości w sensie bycia -
Osobnik z takim modułem po prostu żyje i wszystko jedno czego doświadcza, np może doświadczać działania instynktów jeśli jest np psem, albo kotem. Może nie mieć poczucia kontroli nad sobą, nie mieć świadomości*, że żyje. Mowa o odczuwaniu bardziej niż o treści odczuć.
2. Moduł świadomości w sensie treści* -
Nakładka na świadomość 1. Człowiek z takim modułem doświadcza treści myślowych, klasyfikuje obiekty, przenosi doświadczenie do abstrakcyjnego myślenia. I tu już mówimy o procesie, który po prostu zachodzi i nikt nim nie steruje. Z losowych małych elementów poukładały się większe, niepasujące części odpadały i przechodził tylko lepsze mutacje. Część tych gorszych zostawała i była wykorzystywana przez lepsze mutacje. Losowo wykształcone mechanizmy wyselekcjonowały te, które się sprawdzają i przekazują geny. Podobnie jest z myślami - indukcyjnie wymyślamy mnóstwo tez, które weryfikujemy myśląc dedukcyjnie (odpowiednik kombinacji i weryfikacji jednostki w środowisku, analogicznie jak w procesie ewolucji).
Największy problem jest z tym, że nasze emocje, które podejmują większość decyzji, są racjonalizowane żeby brzmiały logicznie i tworzyły spójność. Jeśli coś zrobiłeś, to nie znasz prawdziwego motywu swojej decyzji, ale jakoś ją sobie wytłumaczysz żeby pasowała pod światopogląd. Tworzysz sobie pomocniczo model tożsamości, czyli wierzysz w personalizm, przypisujesz fikcyjnemu "sobie", który nie istnieje "swoje" działania, wyniki "swoich" działań, motywy "swoich" wyborów. Ten model to tylko wewnętrzny interfejs układu, którym jest Twój mózg. Ty natomiast doświadczasz interpretacji Twojego mózgu na swój temat, interpretacji świata przez pryzmat Twojego mózgu, który na starcie musiał przyjąć losowe założenia, ukształtował się w częściowo losowy sposób, a częściowo jest zdeterminowany przez czynniki niezależne od Ciebie.
My jesteśmy tylko małymi trybikami w systemie. Wynik naszego myślenia to losowe modele, które w jakimś użytecznym stopniu się sprawdzają. Nic więcej. A nasz poziom myślenia jest tak prymitywny, że aż szkoda gadać. Widać to po tym jaka jest większość społeczeństwa i po tym, że ludzie mądrzy wiedzą, że "nic" nie wiedzą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ta twoja nakładka 2 na 1 to rozwinięcie 1. Umysł homo sapiens to rozwinięcie umysłu pantofelka. To co ty nazywasz logicznym myśleniem jest wielce złożonym czuciem. Złożoność umysłu człowieka wobec złożoności umysłu pantofelka jest jak złożoność ciała homo sapiens wobec ciała jednokomórkowca.
Na tym świecie nic nie dzieje się przypadkiem nawet jeden elektron nie wypada z orbity przypadkiem.
Wszystko przebiega wg jednego jedynego scenariusza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Ta twoja nakładka 2 na 1 to rozwinięcie 1. Umysł homo sapiens to rozwinięcie umysłu pantofelka. To co ty nazywasz logicznym myśleniem jest wielce złożonym czuciem. Złożoność umysłu człowieka wobec złożoności umysłu pantofelka jest jak złożoność ciała homo sapiens wobec ciała jednokomórkowca.2 to nie rozwinięcie 1. Wyobraź sobie świadomość jako procesor, a treść świadomości jako dane przetwarzane przez procesor. Myślenie to procesy, a świadomość w rozumieniu z pkt 1, to interfejs nadający procesom iluzję spójności, ciągłości i bycia jednością. Jednak z samych procesów to nie wynika. Tak jest tylko w świadomych mózgach, natomiast maszyny mogą przetwarzać dane dużo lepiej od ludzi i być martwymi maszynami, które tylko mielą dane. Nasz mózg też mieli dane, ale nie jest tylko maszyną. Może być od niej głupszy, a jednak czuje. O świadomych robotach będziemy mówić w momencie gdy zbudujemy je z materii organicznej, co zresztą jest w planach. > Na tym świecie nic nie dzieje się przypadkiem nawet jeden elektron nie wypada z orbity przypadkiem.> Wszystko przebiega wg jednego jedynego scenariusza.No właśnie na odwrót. Wszystko to jeden wielki przypadek, a to że coś się z tego krystalizuje, to chwilowe efekty jak wzory w kalejdoskopie. Masz środowisko, które jest takie, a nie inne przypadkowo i umożliwia ono istnienie naszego życia. Jest wiele innych środowisk gdzie życia być nie może, ale brak życia nie zaobserwuje środowiska, w którym życie nie mogło powstać, więc zostają tylko środowiska możliwe do doświadczenia, a w nich z losowych mikro cząsteczek tworzą się losowo większe konstrukcje, z czego jedne pasują do środowiska i zostają, a inne są odrzucane, bo nie pasują. To co zostaje nadal ewoluuje (zwiększa entropię, swoje warianty) i znów następuje odsiew. Popatrz sobie jak to wygląda w komputerowej symulacji: www.youtub(*)1R-JMRRb-brRz1utmNq21C&index=8
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To jest zupełny FAŁSZ, że do czucia potrzeba materii organicznej. Kazda materia jest czująca.
To fałsz, ze cokolwiek jest losowe. Losowy to zaledwie nieprzewidywalny dla określonego obserwatora. To, ze pewien obserwator nie potrafi przewidzieć nie znaczy, ze nie wydarzy się w jednym, jedynie możliwym scenariuszu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >To jest zupełny FAŁSZ, że do czucia potrzeba materii organicznej. Kazda materia jest czująca.
Udowodnij i napisz skąd to wiesz.
>To fałsz, ze cokolwiek jest losowe. Losowy to zaledwie nieprzewidywalny dla określonego obserwatora. To, ze pewien obserwator nie potrafi przewidzieć nie znaczy, ze nie wydarzy się w jednym, jedynie możliwym scenariuszu.
Udowodnij. Podważasz w tym momencie zdrowy rozsądek. Losowy nie znaczy tego samego co nieprzewidywalny dla określonego obserwatora, tylko jest to podstawa ewolucji. Losowy znaczy w tym przypadku mniej więcej to, że występują różne możliwe konfiguracje. Czysta matematyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > O świadomych robotach będziemy mówić w momencie gdy zbudujemy je z materii organicznej, co zresztą jest w planach.Chciałbym zaproponować nieco inne spojrzenie na wzrost i ewolucję a zatem i życie. Weźmy za przykład architekturę procesora Intel Core en.wikipedia.org/wiki/Intel_Coreoraz architekturę systemu operacyjnego linux en.wikipedia.org/wiki/List_of_Linux_distributionsPostawmy się w roli obserwatora planety Ziemia z kosmosu oraz zmian jakie na tej planecie zachodzą. Kosmiczny obserwator dostrzega narodziny architektury Intel Core oraz architektury Linux na powierzchni ziem i obserwuje ich rozwój, tj. ewolucję i rozprzestrzenianie się. Kosmiczny obserwator nie dostrzega w tym człowieka i jego roli, dla niego człowiek to jedynie środowisko rozwoju tych architektur. Rośliny, grzyby, pasożyty, bakterie, wirusy, wszelkiej maści robactwo wykorzystują najprzeróżniejsze i najbardziej złożone funkcje środowiska do własnego wzrostu i rozwoju. Kto mi udowodni, że architektura Intel Core i Linuxa nie wykorzystały człowieka jako środowiska swojego rozwoju? Linux Distribution Timeline
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Chciałbym zaproponować nieco inne spojrzenie na wzrost i ewolucję a zatem i życie.> Weźmy za przykład architekturę procesora Intel Core> en.wikipedia.org/wiki/Intel_Core> oraz architekturę systemu operacyjnego linux> en.wikipedia.org/wiki/List_of_Linux_distributions> Postawmy się w roli obserwatora planety Ziemia z kosmosu oraz zmian jakie na tej planecie zachodzą.> Kosmiczny obserwator dostrzega narodziny architektury Intel Core oraz architektury Linux na powierzchni ziem i obserwuje ich rozwój, tj. ewolucję i rozprzestrzenianie się. Kosmiczny obserwator nie dostrzega w tym człowieka i jego roli, dla niego człowiek to jedynie środowisko rozwoju tych architektur.To, że coś ewoluuje, wcale nie oznacza, że żyje i czuje. > Rośliny, grzyby, pasożyty, bakterie, wirusy, wszelkiej maści robactwo wykorzystują najprzeróżniejsze i najbardziej złożone funkcje środowiska do własnego wzrostu i rozwoju.> Kto mi udowodni, że architektura Intel Core i Linuxa nie wykorzystały człowieka jako środowiska swojego rozwoju?Co to znaczy "architektura wykorzystała"? Taki zwrot to metafora.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > To, że coś ewoluuje, wcale nie oznacza, że żyje i czuje.A jak ty definiujesz życie Na wiki piszą tak: Cytat:Życie w biologii ma dwie, związane ze sobą definicje: 1. zespół procesów życiowych - swoistych, wysoko zorganizowanych funkcjonalnie (w cykle i sieci), przemian fizycznych i reakcji chemicznych, zachodzących w otwartych termodynamicznie, wyodrębnionych z otoczenia układach fizycznych (zawierających zawsze kwasy nukleinowe i białka, według stanu współczesnej wiedzy), zbudowanych morfologicznie (o hierarchicznej strukturze), składających się z jednej lub wielu komórek (organizmach, osobnikach) oraz swoistych zjawisk biologicznych, zachodzących z udziałem tych organizmów - istniejący na Ziemi, a być może też na innych planetach[1][2] 2. właściwość pewnych układów fizycznych (→ organizmów), w których zachodzą procesy życiowe[3][4][5]. Czymże życie jest jeśli nie odnową, wzrostem, rozwojem? Wyobraź sobie, że organizm jakim jest Intel Core wykorzystał człowieka w środowisku dla zapewnienie sobie odnowy, wzrostu i rozwoju tak samo jak pies, świnia i jabłoń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>To, że coś ewoluuje, wcale nie oznacza, że żyje i czuje. >A jak ty definiujesz życie
Ja bym wolał unikać definicji, bo życie to sam fakt, że żyję. Nikt inny nie ma do tego dostępu i nie ma możliwości udowodnienia komuś na 100%, że żyję.
>Czymże życie jest jeśli nie odnową, wzrostem, rozwojem?
Odnawia się, wzrasta i rozwija np nowotwór.
>Wyobraź sobie, że organizm jakim jest Intel Core wykorzystał człowieka w środowisku dla zapewnienie sobie odnowy, wzrostu i rozwoju tak samo jak pies, świnia i jabłoń. >
Na jakiej podstawie postrzegasz procesor jako organizm i w jaki sposób miał wykorzystać człowieka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Na jakiej podstawie postrzegasz procesor jako organizm i w jaki sposób miał wykorzystać człowieka?
Na wiki piszą: Organizm - istota żywa charakteryzująca się procesami życiowymi (przede wszystkim przemianą materii), której części składowe tworzą funkcjonalną całość (indywiduum) zdolną do samodzielnego życia[1]
Czy w procesorze zachodzi przemiana materii?
Ja uważam, że ta część mówiąca o zdolności do samodzielnego życia jest nieprawidłowa, bo nie określa granic środowiska w jakich organizm musi być samodzielny. Wyobraźmy sobie, że człowiek wywozi roślinność na Marsa gdzie uprawia ją w specjalnych namiotach jak filmie Marsjanin. I co? Z faktu podtrzymania ziemniaków przy życiu przez człowieka na Marsie wynika to, że ziemniaki na Marsie przestają być organizmami? Raczej nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Na wiki piszą: >Organizm - istota żywa charakteryzująca się procesami życiowymi (przede wszystkim przemianą materii), której części składowe tworzą funkcjonalną całość (indywiduum) zdolną do samodzielnego życia[1]
Życie to fakt istnienia świadomości, która odczuwa, że istnieje.
>Czy w procesorze zachodzi przemiana materii? >Ja uważam, że ta część mówiąca o zdolności do samodzielnego życia jest nieprawidłowa, bo nie określa granic środowiska w jakich organizm musi być samodzielny. >Wyobraźmy sobie, że człowiek wywozi roślinność na Marsa gdzie uprawia ją w specjalnych namiotach jak filmie Marsjanin. I co? Z faktu podtrzymania ziemniaków przy życiu przez człowieka na Marsie wynika to, że ziemniaki na Marsie przestają być organizmami? Raczej nie.
No tak jest nieraz z definicjami. Ja radziłbym się skupić na fakcie życia, a nie na opisach. Martwy mechanizm może być bardziej skomplikowany od żywego, może być mądrzejszy. Nie widzę w tym nic dziwnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | >Żywy i martwy to jedynie złożony i prosty. Nadmierny redukcjonizm zamazuje obraz rzeczywistości zamiast go odzwierciedlać. Z pewnego punktu widzenia kupa i lody czekoladowe to to samo. W jednym i drugim przypadku masz do czynienia z protonami, neutronami i elektronami. Bardziej złożone układy maja jednak odmienne cechy. Wystarczy dodatkowy proton i masz inny pierwiastek, który pełni inne funkcje niż jego sąsiad. Przy czym chodzi nie tylko o skład, ale też o to, że jedne procesy są liniowe inne nieliniowe - wrażliwe na warunki początkowe.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Żywy i martwy to jedynie złożony i prosty. >Nadmierny redukcjonizm zamazuje obraz rzeczywistości zamiast go odzwierciedlać. Z pewnego punktu widzenia kupa i lody czekoladowe to to samo. W jednym i drugim przypadku masz do czynienia z protonami, neutronami i elektronami. Bardziej złożone układy maja jednak odmienne cechy. Wystarczy dodatkowy proton i masz inny pierwiastek, który pełni inne funkcje niż jego sąsiad. >Przy czym chodzi nie tylko o skład, ale też o to, że jedne procesy są liniowe inne nieliniowe - wrażliwe na warunki początkowe. > dajmonion
To tak jak z genami czy memami, mogą złożyć się w strukturę dominującą lub uległą.
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy struktury krystaliczne, jakie odkrywamy w skałach nie są elementami wysokointeligentnych istot? Czy inteligencja potrzebuje nóg i rąk do życia? Wątpię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy struktury krystaliczne, jakie odkrywamy w skałach nie są >elementami wysoko inteligentnych istot? Czy inteligencja potrzebuje nóg i rąk do życia? Wątpię.
Mam wrażenie, że jesteś filozoficznym idealistą, to znaczy uznajesz automatycznie za prawdziwe poglądy, które wydają Ci się sensowne. Tymczasem to dopiero początek. Trzeba się teraz zastanowić co konkretnie miałoby potwierdzić hipotezę o świadomości skał. Jak kopnę, to nie usłyszę : ała. To jeśli nie kopniak to co? Sama interpolacja to za mało. Bardzo łatwo zresztą przenosić prawa z jednych dziedzin na inne. Zawsze znajdą się jakieś analogie. Podałem wyżej ważną różnicę pomiędzy zachowaniem człowieka i komputera. Jeżeli zignorujesz różnice i będziesz trzymał się podobieństw (zawsze jakieś są), to równie dobrze mógłbyś dowodzić tożsamości owej kupy i lodów z perspektywy cząstek elementarnych.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wciąż szukam nowych wartości. W połowie swoich wątków kręcę się wokół związania elementarnych zdarzeń fizycznych z elementarnymi działaniami logicznymi i twierdzę, ze tedy droga do lepszego rozumienia świata a nie w poszukiwaniu złożonych związków.
Wielokrotnie już sugerowałem, że fizyczne połączenie ciał i czynności to logiczna koniunkcja, kiedy fizyczny podział ciał i czynności to logiczna alternatywa.
Zwracam także wciąż uwagę na sprzeczność czasu i przestrzeni w świecie fizycznym i na sprzeczność wartości i działania w świecie abstrakcji oraz na ścisły związek tych sprzeczności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | >Zwracam także wciąż uwagę na sprzeczność czasu i przestrzeni w świecie fizycznym i na sprzeczność wartości i działania w świecie abstrakcji oraz na ścisły związek tych sprzeczności. Nie bardzo rozumiem. Sprzeczność nie istnieje przecież w świecie fizycznym tylko w tworzonych na temat tego świata teoriach.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zwracam także wciąż uwagę na sprzeczność czasu i przestrzeni w świecie fizycznym i na sprzeczność wartości i działania w świecie abstrakcji oraz na ścisły związek tych sprzeczności. >Nie bardzo rozumiem. Sprzeczność nie istnieje przecież w świecie fizycznym tylko w tworzonych na temat tego świata teoriach. > dajmonion
Ja też nie a jednak próbuję. Zauważ fizyczne cechy dzielą się na te, które dotyczą przestrzeni i te, które dotyczą czasu. Łatwo możesz dokonać przekształceń cech należących do jednego z tych wymiarów ale kiedy spróbujesz dokonać przekształcenia pomiędzy wymiarami przestrzeni i czasu to nie pójdzie. Wyraź centymetr w sekundach.
Dla mnie sprzeczność to niewyrażalność siebie, niemożliwość przekształcenia się w siebie.
A jednak każda zmiana fizyczna jest właśnie takim niemożliwym przekształceniem zachodzącym pomiędzy przestrzenią i czasem.
Zauważ nie ma takiej zmiany ciała, która nie zmieniałaby czynności i na odwrót takiej zmiany czynności, która nie zmieniałaby ciała.
Zmiany niewyrażających siebie przez co sprzecznych - ciała i czynności - zachodzą zawsze razem.
Nic z tego nie kapuję ale spróbuj cokolwiek poruszyć a natychmiast zmieni swój kształt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Inaczej - COKOLWIEK pomyślisz, to jest to ILUZJA.
Wyobraź sobie, że rzeczywistość jest wyrażona liczbą 1. To co Ty z tego pojmujesz to 1 dzielone przez X, które jest duuuuuuuuuuużo większe niż 1.
Nasze mózgi na starcie przyjmują losowe założenia, które mają na celu stworzenie modeli opisujących rzeczywistość na tyle żeby dało się w niej przetrwać i przekazać geny. Dużo myśląc i czytając odpowiednie rzeczy możesz ingerować w różne założenia, ale nie unikniesz tego, że mózg myśląc o czymkolwiek odwołuje się do jakichś aksjomatów, których ostatecznie nie da się zweryfikować.
Już samo to, że widzisz i słyszysz to interpretacja mózgu na temat odbieranych bodźców, a nie jakaś prawda.
Opis nie jest realem, tylko jego marną namiastką. Żyjąc w świecie myśli i opisów jesteś de facto w połowie martwy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Już samo to, że widzisz i słyszysz to interpretacja mózgu na temat odbieranych bodźców, a nie jakaś prawda.
Prawda to zgodność z potrzebami człowieka, kiedy fałsz to niezgodność z nimi. Bez potrzeb nie byłoby żadnej prawdy i fałszu. Wszystkie narządu zmysłów człowieka, przekazujące informacje do mózgu, czy raczej stanowiące fizyczne otoczenie mózgu, wykształciły się w celu zaspokojenia potrzeb.
>Opis nie jest realem, tylko jego marną namiastką. Żyjąc w świecie myśli i opisów jesteś de facto w połowie martwy.
Opis to real. Wszystko co wirtualne jest fizyczne i jest realne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Prawda to zgodność z potrzebami człowieka, kiedy fałsz to niezgodność z nimi. >Bez potrzeb nie byłoby żadnej prawdy i fałszu. >Wszystkie narządu zmysłów człowieka, przekazujące informacje do mózgu, czy raczej stanowiące fizyczne otoczenie mózgu, wykształciły się w celu zaspokojenia potrzeb.
Tak i "racjonalne myślenie" u większości ludzi też wykształciło się do zaspokajania prymitywnych potrzeb, racjonalizowania ich i tłumaczenia sobie samemu, że jest się dobrym.
Wcale nic nie wykształciło się po nic. Wszystko wykształciło się losowo, a następnie zostało przesiane przez sito weryfikacji, czyli środowiska, które jest losowe. Założenia, które przyjmuje Twój mózg na starcie są losowe. Jakieś reguły hierarchizują się dopiero potem. Twoje wnioski są pseudologiczne, a jedyną prawdziwą logiką jest negacja i ocenianie prawdopodobieństwa ze swojej subiektywnej perspektywy, której nie jesteś w stanie oszacować z obiektywnego pkt widzenia, bo nie masz do niego dostępu. Możesz więc podzielić sobie myślenie na takie wyobrażone piętra, gdzie wszystko ma swoją hierarchię, każda teza ma przypisane do siebie alternatywne wytłumaczenia, a ostatecznie i tak zdajesz sobie sprawę z tego, że to tylko Twoje uproszczone wyobrażenie.
>>Opis nie jest realem, tylko jego marną namiastką. Żyjąc w świecie myśli i opisów jesteś de facto w połowie martwy. >Opis to real. Wszystko co wirtualne jest fizyczne i jest realne.
No i dlatego Ci piszą, że jesteś wariatem. Nie rozumiesz tego, że Twoje emocje, uczucia, wierzenia, przekonania są racjonalizowane przez racjonalną część umysłu, ale jest to iluzja. Możemy mówić jedynie o filtrach i modelach patrzenia na rzeczywistość i na siebie i swoje wybory i uczucia, a nie o żadnym opisie, który jest realem. Wiara w prawdą absolutną jest tym samym co katolicyzm, czy to że Allah nagradza samobójców. To są losowe algorytmy i nie warto im ulegać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Świat można uznać za losowy tylko w pewnym wymiarze oczekiwań czy przewidywań obserwatora. Gdyby rzeczywiście był losowy nie działałaby w nim żadna maszyna a ty mógłbyś spodziewać się, ze Ziemia nagle, spontanicznie i bez żadnej przyczyny wypadnie ze swojej orbity w układzie słonecznym.
Powiedz uczciwe, spodziewasz się spontanicznego wyjścia Ziemi z orbity w układzie Słonecznym?
A ja wiem dlaczego tego nie przewidujesz i dlaczego nie spodziewasz się, wiem tez dlaczego budujesz maszyny wiedząc, ze będą pracować w ściśle określony przez ciebie sposób.
Doskonale wiesz, ze tu nic nie dzieje się przypadkiem, bo dziać się losowo oznacza w gruncie rzeczy dziać się w oderwaniu od własnych przyczyn.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nieprawda. Przede wszystkim przyczynowość nie oznacza automatycznie determinizmu. Przyczynowość to albo losowość, albo determinizm. Po drugie niektóre przyczyny i skutki są bardziej rozłożone w czasie i wtedy wydaje się, że mamy do czynienia z czymś stałym, dlatego też nie wiemy czy ziemskie prawa fizyki są ogólnymi regułami dla wszechświata, czy tylko chwilowymi właściwościami naszego środowiska (czym ono jest?), które z perspektywy całego świata są tym czym dla nas 10 sekund?
Przyczynowość i probabilizm to kategorie umysłu. Determinizm to jedna z koncepcji. W świecie, w którym żyjemy determinizm jest pomieszany z losowością.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ale to są puste słowa Olson albo wskaż mi cokolwiek co nie dzieje w kolejności zdarzeń.
Bo jeśli wszystko dzieje się w pewnej kolejności i każde zdarzenie jest wynikiem poprzednich zdarzeń i czynnikiem następnych to nie nie MASZ żadnej PODSTAWY (czytaj nie ma przyczyn) abyś wywnioskował (czytaj aby z tego wynikło), ze cokolwiek jest oderwane od tego ciągu zdarzeń a jednocześnie stanowi podstawę nowego porządku zdarzeń.
Nasza rozmowa zbudowana jest na wynikaniu. Kwestionujesz jej wartość skoro kwestionujesz wynikanie?
Naprawdę nie łudź się, ze przejście do wymiaru mikro czy makro zapewni ci brak wynikania. Znajdziesz tam tylko wartość rozproszoną czyli brak wiedzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Ale kto mówi o zdarzeniach niezgodnych z kolejnością zdarzeń? Zdaje mi się, że mylisz przyczynowość z determinizmem. A ja piszę o tym, że przyczyna X nie powoduje skutku Y, tylko może spowodować skutek a,b,c,d lub szereg innych. Mało tego - przyczyna X w korelacji z przyczyną Z może spowodować inne skutki, np j,k,l,m. Często jest tak, że nie wiadomo co z czegoś wyniknie, nie dlatego, że nie potrafimy tego przewidzieć, lecz dlatego, że może wyniknąć wiele różnych rzeczy.
Ponadto zauważ jak działa myślenie indukcyjne. Losowo tworzą się różne pomysły, a następnie następuje proces ich weryfikacji. Wyobraź sobie, że chcesz oglądnąć TV i masz słabą antenę pokojową, która okazuje się, że odbiera tylko w jednym miejscu, np gdy stoi na parapecie i gdy stoisz obok niej i ją trzymasz. Nie masz danych aby przewidzieć gdzie będzie odbierać i czy w ogóle będzie, tylko stawiasz antenę losowo w różnych miejscach i nią kręcisz, aż znajdujesz punkt, w którym odbiera.
Teraz pomyśl o tym, że w teoretycznej przestrzeni wariantów istnieje WSZYSTKO. Jednak w realu każda rzecz zaczyna się od przypadku w skali mikro i łączenia się tych mikro-obiektów z innymi. W ten sposób działa np ewolucja - losowe geny się mutują aż powstają całe organizmy, które (i tu wkracza element determinizmu) są mniej więcej takie jakie muszą być aby działać, np oko człowieka i innych organizmów niezwiązanych ze sobą ewolucyjnie, jest podobne, tak jak podobny jest obiektyw aparatu, bo po prostu takie prawa fizyki jakie tu panują, powodują, że akurat taki narząd działa, więc musiał powstać. Co odpowiada jednak za przestrzeń? Podejrzewam, że też coś losowego co ukształtowało nasze środowisko jako jedno z wielu możliwych (bądź istniejących) środowisk. Gdzie indziej mogą być inne prawa fizyki itd.
Nasze pomysły i poglądy też są losowe (powstają różne, w tym np poglądy paranoiczne, chore), a z tego wyłaniają się działające rozwiązania. I znów - ludzie często mylą to co działa z tym co jest PRAWDĄ, a to błąd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Twierdzisz, że jeden czynnik może prowadzić do różnych wyników i oczywiście ale tylko w powiązaniu z innymi czynnikami. Dwa identyczne czynniki ZAWSZE doprowadzą do tego samego wyniku i NIE MA dla tego zdarzeń alternatywnych.
Jak przypadkowa jest rzeczywistość wyraźnie pokazuje matematyka istniejąca w naszych. Nie sądź, ze matematyka w naszych świadomościach to co innego niż materia w działaniu.
Twierdzisz, że istnieją albo mogą istnieć alternatywne prawa fizyki jak domniemam sprzeczne z naszymi. Odmienne prawa fizyki pociągają za sobą także odmienną sprzeczną matematykę. Twierdzisz i ok ale ja pytam cię z czego wynika takie twierdzenie? Znowu pytam cię o przyczynę takiego wniosku, takiego wyniku logicznego myślenia.
Zrozum, jeśli ten świat jest przypadkowy, to przestańmy pytać się o źródło wniosków, bo przypadkowe i niezdeterminowane wnioski mogą nie mieć swoich podstaw, mogą być z powietrza albo z palca wyssane i od razu poprawne. Zgodnie z twoją koncepcją losowości nie żądajmy od siebie żadnych dowodów bo dzieją się rzeczy niewyjasnialne. Z tym, ze kto wierzy jeszcze w cuda? Ty?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Twierdzisz, że jeden czynnik może prowadzić do różnych wyników i oczywiście ale tylko w powiązaniu z innymi czynnikami. Dwa identyczne czynniki ZAWSZE doprowadzą do tego samego wyniku i NIE MA dla tego zdarzeń alternatywnych.
Niekoniecznie, a Ty tak piszesz jakbyś wiedział.
>Jak przypadkowa jest rzeczywistość wyraźnie pokazuje matematyka istniejąca w naszych. Nie sądź, ze matematyka w naszych świadomościach to co innego niż materia w działaniu.
Matematyka to sposób miary rzeczywistości.
>Twierdzisz, że istnieją albo mogą istnieć alternatywne prawa fizyki jak domniemam sprzeczne z naszymi. Odmienne prawa fizyki pociągają za sobą także odmienną sprzeczną matematykę. Twierdzisz i ok ale ja pytam cię z czego wynika takie twierdzenie? Znowu pytam cię o przyczynę takiego wniosku, takiego wyniku logicznego myślenia.
Nie wynika z tego sprzeczna matematyka, tylko inne aksjomaty an wejściu i inne zdarzenia na wyjściu. Czyżbyś był fatalistą wierzącym w skrajny determinizm wszystkiego?
>Zrozum, jeśli ten świat jest przypadkowy, to przestańmy pytać się o źródło wniosków, bo przypadkowe i niezdeterminowane wnioski mogą nie mieć swoich podstaw, mogą być z powietrza albo z palca wyssane i od razu poprawne.
A czymże jest poprawność? Świat może być u źródła przypadkowy, ale część ciągu może być nieprzypadkowa, choć tylko w swoim obrębie. Np masz ciąg liczb 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 i generator liczb losowych, który generuje różne ciągi, w tym taki jaki przed chwilą napisałem, ale też kilka zupełnie innych. Znajdujesz tu regułę, że mamy do czynienia z liczbami naturalnymi zwiększającymi się ciągle o 1, choć de facto regułą jest tu losowość i widać to dopiero w zestawieniu z innymi ciągami. Ludzki mózg szuka reguł, choć niekoniecznie muszą one tam występować.
Jeśli świat jest przypadkowy, to nie wyklucza to istnienia zdarzeń nieprzypadkowych, które jednak na głębszym poziomie i tak są osadzone w przypadkowości, np nasz świat może być zbiorem przypadkowych reguł, ale już te ustalone reguły dają konkretne skutki, które są nieprzypadkowe w obrębie tego zbioru.
>Zgodnie z twoją koncepcją losowości nie żądajmy od siebie żadnych dowodów bo dzieją się rzeczy niewyjasnialne. Z tym, ze kto wierzy jeszcze w cuda? Ty?
Ja nie wierzę w cuda, bo czymże one miałyby być? Tym bardziej nie wierzę w skrajny determinizm, bo od tego już niedaleko do celowości, a od tego do bozi, a od tego do choroby psychicznej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Może zapytam jeszcze inaczej. Wodzisz różne, przypadkowe możliwości dla wyniku 2x3? Czy zgodzisz się jednak, ze istnieje tylko jeden wynik?
Możliwości pojawiają się w chwili, w której umysł nie bierze wszystkich czynników pod uwagę. Wówczas pojawia się wartość rozproszoną tj. zbiór możliwych wyników a za nią wartość losowa czyli element zbioru wartości rozproszonej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Może zapytam jeszcze inaczej.> Wodzisz różne, przypadkowe możliwości dla wyniku 2x3? Czy zgodzisz się jednak, ze istnieje tylko jeden wynik?> Możliwości pojawiają się w chwili, w której umysł nie bierze wszystkich czynników pod uwagę. Wówczas pojawia się wartość rozproszoną tj. zbiór możliwych wyników a za nią wartość losowa czyli element zbioru wartości rozproszonej.> No właśnie w przypadku mnożenia 2x3 wychodzisz z jakichś aksjomatów, które sobie na starcie zakładasz, a więc wynik dla przyjęcia takich aksjomatów jest zdeterminowany, natomiast kto Ci każe mnożyć 2x3, skoro losowo mogłeś tu napisać o dowolnym innym działaniu i podać to jako przykład determinizmu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dobra Olson podaj jakikolwiek przykład generatora zdarzeń losowych najlepiej z naszego wymiaru działającego w centymetrach i sekundach, który generuje rzeczywiste losowe wyniki a nie tylko takie, które są nieprzewidywalne dla obserwatora animalizującego działania generatora. Znasz taki generator? A może jakikolwiek programowy generator liczb losowych generuje rzeczywiście losowe liczby?
Albo mam inny pomysł. Nakreśl choć koncepcję jakbyś chciał zbudować generator zdarzeń losowych to od czego zacząłbyś. Bo chyba nie od uzależnienia wyników jego działań od zdarzeń trudnych do przewidzenia lecz nie losowych?
Oczywiście, ze determinizm prowadzi do wiary w bożka, nie bez przyczyny tak często powołuję się na wolę bożka.
Tylko głupek nie dostrzega, ze cała rzeczywistość to globalna świadomość, której nasze małe świadomości są jednocześnie czynnikami i wynikami.
Co masz na myśli mówiąc psychiczna choroba? Wolę człowieka niezgodną z twoją czy powszechną u homo sapiens.
Bóg istnieje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Dobra Olson podaj jakikolwiek przykład generatora zdarzeń losowych najlepiej z naszego wymiaru działającego w centymetrach i sekundach, który generuje rzeczywiste losowe wyniki a nie tylko takie, które są nieprzewidywalne dla obserwatora animalizującego działania generatora. Znasz taki generator? A może jakikolwiek programowy generator liczb losowych generuje rzeczywiście losowe liczby?> Albo mam inny pomysł. Nakreśl choć koncepcję jakbyś chciał zbudować generator zdarzeń losowych to od czego zacząłbyś. Bo chyba nie od uzależnienia wyników jego działań od zdarzeń trudnych do przewidzenia lecz nie losowych?Ruletka. Losowości się nie buduje. Natomiast już samo to co napisałem jest alternatywną hipotezą dla determinizmu, a nie ma jak tego zweryfikować, więc nie możesz mieć pewności co do tego co piszesz. > Oczywiście, ze determinizm prowadzi do wiary w bożka, nie bez przyczyny tak często powołuję się na wolę bożka.Bożka albo fatum, ale niektórym wydaje się, że bożek jest prawdopodobną opcją. Ja uważam jednak, że gdyby to było czyjeś dzieło, to musielibyśmy mówić o bublu. > Tylko głupek nie dostrzega, ze cała rzeczywistość to globalna świadomość, której nasze małe świadomości są jednocześnie czynnikami i wynikami.Nieuprawniony wniosek. Życie jest generowane przez mózg. > Co masz na myśli mówiąc psychiczna choroba?Dobre pytanie. Zaburzenia postrzegania rzeczywistości. Problemem w definicji jest to, że nie wiemy do końca co jest zdrowiem psychicznym, ani jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości. Dla mnie choroby opierają się zazwyczaj na wierze we własną rację, a wtedy mówimy o urojeniach. Cytat: Urojenia (łac. delusiones) - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną. Treść urojeń często nie odpowiada poziomowi wiedzy chorego.
Urojenia, podobnie jak m.in. omamy, zalicza się do tak zwanych objawów pozytywnych (wytwórczych), gdyż stanowią wyraźne odchylenie od normalnych procesów poznawczych, w przeciwieństwie do objawów negatywnych, które wyrażają brak lub obniżenie normalnych reakcji u chorego. pl.wikipedia.org/wiki/UrojeniaKiedy człowiek nie potrafi zanegować swoich hipotez i zaczyna w nie wierzyć, traci kontakt z rzeczywistością. Bóg to urojenie. > Wolę człowieka niezgodną z twoją czy powszechną u homo sapiens.Tu tkwi największy problem i największa porażka psychologii. Oni przyjmują tutaj normę społeczną i częściowo medyczną. Nie ma jednak dostępu do prawdy, więc chory może przyjąć poprawne argumenty prowadzące do tego, że to jednak on ma rację. Rozmówca takiego delikwenta nie powinien udowadniać żadnej racji, tylko tak poprowadzić rozmowę żeby sytuacja zeszła na poziom argumentowania i kontrargumentowania dotyczącego meritum przekonań. Ważne jest też wytłumaczenie tego jak mózgi wprowadzają nas samych w błąd. Zdrowy człowiek ma umiejętność autonegacji i świadomość faktu, że nasze myśli to nie prawda, czy nieprawda w sensie absolutnym, a jedynie mechanizm tłumaczący w świadomości rzeczywistość, na swój ułomny sposób. > Bóg istnieje.W głowach, które go sobie roją. I dzięki Bogu, że nie istnieje realnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Ruletka.Której losowość opiera się na nieprzewidywalności zachowań człowieka przez drugiego człowieka. Gdyby ruletka była napędzana silnikiem elektrycznym także byłaby generatorem wyników losowych? > Losowości się nie buduje. Natomiast już samo to co napisałem jest alternatywną hipotezą dla determinizmu, a nie ma jak tego zweryfikować, więc nie możesz mieć pewności co do tego co piszesz.Znasz jakieś zdarzenia nielosowe? Bo jeśli tak to jakim cudem dzieją się zdarzenia losowe i nielosowe obok siebie? Jakim cudem to co dotyczy jednego nie dotyczy drugiego? Weźmy za przykład grawitację. Losowa jest czy nielosowa? A może energia cząsteczek? Wystarczy, że zasłonię ci obraz a pozostanie wszystkiego co widziałeś przed chwilą na swoim miejscu po zasłonięciu obrazu i po chwili już stanie się dla ciebie losowe. Będzie dla ciebie losowe a w rzeczywistości nieprzewidywalne, bo twój mózg nie oddziałuje już ze wszystkimi czynnikami wyniku, zatem wynik zmienne i nieznane czynniki także staje się rozproszony. > Bożka albo fatum, ale niektórym wydaje się, że bożek jest prawdopodobną opcją. Ja uważam jednak, że gdyby to było czyjeś dzieło, to musielibyśmy mówić o bublu.Mówiłem ci, że wygląda na to, że organizm próbuje pochłonąć i podporządkować sobie jak największą część rzeczywistości. Spójrz na nas, na ludzi, przebudowujemy rzeczywistość pod własne potrzeby, szukamy wciąż nowych źródeł energii, którą zamierzamy pochłonąć dla zaspokojenia naszych potrzeb, może i organizm może być całą planetą, może wieloma planetami. > Nieuprawniony wniosek. Życie jest generowane przez mózg.Życie generowane przez mózg? Co to znaczy? Czy wiciowce są żywe? pl.wikipedia.org/wiki/Wiciowce> >Co masz na myśli mówiąc psychiczna choroba?> Dobre pytanie. Zaburzenia postrzegania rzeczywistości. Problemem w definicji jest to, że nie wiemy do końca co jest zdrowiem psychicznym, ani jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości.> Dla mnie choroby opierają się zazwyczaj na wierze we własną rację, a wtedy mówimy o urojeniach.Ja czytałem, że chory jest ten, który czuje się źle a ten, który czuje się dobrze jest zdrowy. Znasz człowieka, który nie wierzy we własne racje? Bo jeśli wiara we własne racje jest objawem choroby psychicznej to wszyscy ludzie są psychicznie chorzy, no może z wyjątkiem ciebie. > [cytat] Urojenia (łac. delusiones) - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość.A właśnie dlaczego nie wiesz jak natchnąć życiem martwą materię, dlaczego nie wiesz jak napełnić martwą materię emocjami? Sądzisz, że to kwestia aminokwasu? Węgiel jest czujący a ołów już nieczuły? > Kiedy człowiek nie potrafi zanegować swoich hipotez i zaczyna w nie wierzyć, traci kontakt z rzeczywistością. Bóg to urojenie.Abstrakcyjna świadomość towarzysząca przemianom fizycznym to urojenie? Rozmowa dwóch ludzi, podczas której przekazują sobie złożone treści, opierająca się na oddziaływaniach fizycznych dwóch ciał to urojenie? Człowiek działający jak maszyna myśli abstrakcyjnie a maszyna działająca jak człowiek już nie? Organizm wielokomórkowy myśli abstrakcyjnie a jednokomórkowy już nie? Ciało jest świadome a cała planeta Ziemia już nie? Kto tu bardziej wierzy w Boga ja czy ty? Ty zrobiłeś z siebie wybrańca ja robię z siebie tryb w maszynie, w której koncepcji jest więcej Boga? > Tu tkwi największy problem i największa porażka psychologii. Oni przyjmują tutaj normę społeczną i częściowo medyczną. Nie ma jednak dostępu do prawdy, więc chory może przyjąć poprawne argumenty prowadzące do tego, że to jednak on ma rację. Rozmówca takiego delikwenta nie powinien udowadniać żadnej racji, tylko tak poprowadzić rozmowę żeby sytuacja zeszła na poziom argumentowania i kontrargumentowania dotyczącego meritum przekonań.Mówisz jakby obiektywna prawda w ogóle istniała. Istnieje? Bo jeśli to skąd miałbyś o tym wiedzieć? Niektórzy mówią, że Bóg jest prawdą. > Ważne jest też wytłumaczenie tego jak mózgi wprowadzają nas samych w błąd.Ciekawe dla kogo ważne? Skoro twój mózg wprowadza ciebie w błąd to kim ty jesteś? Gdzie ty jesteś i jak ty się łączysz ze swoim mózgiem? > Zdrowy człowiek ma umiejętność autonegacji i świadomość faktu, że nasze myśli to nie prawda, czy nieprawda w sensie absolutnym, a jedynie mechanizm tłumaczący w świadomości rzeczywistość, na swój ułomny sposób.Co ty możesz wiedzieć na temat ułomności poznania prawdy absolutnej, której istnienie najwyraźniej zakładasz, skoro dane było ci tylko poznanie ułomne? Podejrzewasz istnienie drugiego dna, którego istnienia w żaden sposób doznać nie możesz? Co za dziwne podejrzenie nie doznajesz, nie masz do tego dostępu a wierzysz, że istnieje. Katolicy tak mają > >Bóg istnieje.> W głowach, które go sobie roją. I dzięki Bogu, że nie istnieje realnie  No jak nie istnieje jak istnieje. Nie masz wyjaśnienia dla abstrakcji, nie masz wyjaśnienia dla życia, nie masz wyjaśnienia dla emocji, nie masz wyjaśnienia dla losowości obok determinizmu i stwierdzasz, że nie istnieje. To takie twierdzenie to straszna lipa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Ruletka.> Której losowość opiera się na nieprzewidywalności zachowań człowieka przez drugiego człowieka. Gdyby ruletka była napędzana silnikiem elektrycznym także byłaby generatorem wyników losowych?Nie na nieprzewidywalności, tylko na losowości. Oznacza to, że im więcej kręcisz ruletką, tym bardziej wyniki będą się rozkładać mniej więcej po równo dla każdej liczby. Kasyno w ten sposób zawsze zarobi na zerze, które nie ma koloru + na tym, że im większa liczba losowań, tym większe prawdopodobieństwo, że wyniki ułożą się akurat przeciwnie do tych, które potrzebujemy. Jak widzisz z losowości też wynikają reguły, które opisujesz matematyką i są one dla nas logiczne i spójne. > Znasz jakieś zdarzenia nielosowe? Bo jeśli tak to jakim cudem dzieją się zdarzenia losowe i nielosowe obok siebie? Jakim cudem to co dotyczy jednego nie dotyczy drugiego?> Weźmy za przykład grawitację. Losowa jest czy nielosowa? A może energia cząsteczek?> Wystarczy, że zasłonię ci obraz a pozostanie wszystkiego co widziałeś przed chwilą na swoim miejscu po zasłonięciu obrazu i po chwili już stanie się dla ciebie losowe. Będzie dla ciebie losowe a w rzeczywistości nieprzewidywalne, bo twój mózg nie oddziałuje już ze wszystkimi czynnikami wyniku, zatem wynik zmienne i nieznane czynniki także staje się rozproszony.Losowość i determinizm mogą się ze sobą mieszać. Czy grawitacja jest losowa, tego nie wiemy. Być może właśnie tak, jest losowa z punktu widzenia matrycy, na której jest nasz świat, ale wewnątrz tego układu grawitacja może stanowić akurat stałe prawo i nie ma tu sprzeczności. > >Bożka albo fatum, ale niektórym wydaje się, że bożek jest prawdopodobną opcją. Ja uważam jednak, że gdyby to było czyjeś dzieło, to musielibyśmy mówić o bublu.> Mówiłem ci, że wygląda na to, że organizm próbuje pochłonąć i podporządkować sobie jak największą część rzeczywistości.> Spójrz na nas, na ludzi, przebudowujemy rzeczywistość pod własne potrzeby, szukamy wciąż nowych źródeł energii, którą zamierzamy pochłonąć dla zaspokojenia naszych potrzeb, może i organizm może być całą planetą, może wieloma planetami.No ale jak to się ma do tematu? Organizm oprócz tego co napisałeś robi też różne rzeczy, np chce się czasem dopasować do społeczeństwa i reguł panujących w tym świecie. Generalnie chodzi o jak najlepsze dostosowanie. > >Nieuprawniony wniosek. Życie jest generowane przez mózg.> Życie generowane przez mózg? Co to znaczy?> Czy wiciowce są żywe?> pl.wikipedia.org/wiki/WiciowceNie wiadomo, bo nie wiemy czym dokładnie jest życie. Dla człowieka jest ono generowane przez mózg. Czy Twój jeden neuron jest żywy? Ma swoją świadomość odrębną do Twojej? Nie, bo jeden neuron nie znaczy i ma sens dopiero w całej sieci, ale same sieci też nie są życiem, tylko algorytmem. > Ja czytałem, że chory jest ten, który czuje się źle a ten, który czuje się dobrze jest zdrowy.Nie do końca tak jest, bo np paranoicy, psychopaci, niektórzy schizofrenicy myślą, że są normalni i to otoczenie zgłasza problem z delikwentem, który jest chory. > Znasz człowieka, który nie wierzy we własne racje? Bo jeśli wiara we własne racje jest objawem choroby psychicznej to wszyscy ludzie są psychicznie chorzy, no może z wyjątkiem ciebie.No dla mnie wszystko jest wielką niewiadomą, choć mam różne przekonania, które w danym momencie wygrywają argumentami i są dla mnie wyżej w hierarchii, a są hipotezy mniej prawdopodobne i takie, które wydają się kompletnie nierealne, choć mogą być logicznie poprawne. > A właśnie dlaczego nie wiesz jak natchnąć życiem martwą materię, dlaczego nie wiesz jak napełnić martwą materię emocjami? Sądzisz, że to kwestia aminokwasu? Węgiel jest czujący a ołów już nieczuły?Sądzę, że w grę wchodzi większa ilość czynników i póki co jesteśmy za głupi żeby to zrozumieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Abstrakcyjna świadomość towarzysząca przemianom fizycznym to urojenie?Tak. > Rozmowa dwóch ludzi, podczas której przekazują sobie złożone treści, opierająca się na oddziaływaniach fizycznych dwóch ciał to urojenie?To wymiana memów. > Człowiek działający jak maszyna myśli abstrakcyjnie a maszyna działająca jak człowiek już nie?Może sobie myśleć, ale czy czuje, że myśli, czy tylko przetwarza informacje? Dlaczego większość ludzi łączy myślenie jako proces obliczeniowy z czuciem, że myślą? Ten sam proces obliczeniowy mógłby przecież zajść w martwym komputerze, a ktoś kto jest debilem do kwadratu może nie umieć dodać 2+2, a żyje. Na jakiej podstawie odrzucasz solipsyzm, skąd wiesz, że inni ludzie żyją? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym czy psychopaci mają pierwszoosobowy punkt widzenia i czują, że żyją, czy tylko my widzimy ich jako żywych ludzi? Albo czy człowiek może być bardziej, czy mniej świadomy w sensie odczuwania faktu istnienia? Ludzie różnią się poziomem zrozumienia, ale czy też różnią się tym, że ktoś np żyje mniej, a ktoś inny bardziej? > Organizm wielokomórkowy myśli abstrakcyjnie a jednokomórkowy już nie?Tak, bo do myślenia abstrakcyjnego są potrzebne skomplikowane sieci neuronowe. > Ciało jest świadome a cała planeta Ziemia już nie?A gdzie ma być świadomość Ziemi, skoro ona nie ma mózgu? > Kto tu bardziej wierzy w Boga ja czy ty?No ja nie wierzę wcale, więc odpowiedź jest prosta  > Ty zrobiłeś z siebie wybrańca ja robię z siebie tryb w maszynie, w której koncepcji jest więcej Boga?Skąd stwierdzenie, że zrobiłem z siebie wybrańca? Jestem trybem w maszynie, a tożsamość to ja w ogóle odrzucam jako pojęcie zbędne poznawczo, choć wykorzystywane kulturowo, np w relacjach z innymi. > Mówisz jakby obiektywna prawda w ogóle istniała. Istnieje? Bo jeśli to skąd miałbyś o tym wiedzieć? Niektórzy mówią, że Bóg jest prawdą.No właśnie piszę o tym, że nie istnieje, przynajmniej nie z punktu widzenia jednostki, a nie ma innego punktu widzenia niż taki. > >Ważne jest też wytłumaczenie tego jak mózgi wprowadzają nas samych w błąd.> Ciekawe dla kogo ważne? Skoro twój mózg wprowadza ciebie w błąd to kim ty jesteś? Gdzie ty jesteś i jak ty się łączysz ze swoim mózgiem?No skoro wiem, że mózg się myli i dopisuje sobie racjonalizacje do faktów, wyborów i emocji i to co myślimy nie jest prawdą, tylko interpretacją, która jest błędna, to mam większą swobodę myślenia. Tam gdzie ktoś w coś wierzy, tam ja mam szereg różnych hipotez. > Co ty możesz wiedzieć na temat ułomności poznania prawdy absolutnej, której istnienie najwyraźniej zakładasz, skoro dane było ci tylko poznanie ułomne? Podejrzewasz istnienie drugiego dna, którego istnienia w żaden sposób doznać nie możesz?No przecież napisałem, że prawda absolutna nie istnieje. > No jak nie istnieje jak istnieje.> Nie masz wyjaśnienia dla abstrakcji, nie masz wyjaśnienia dla życia, nie masz wyjaśnienia dla emocji, nie masz wyjaśnienia dla losowości obok determinizmu i stwierdzasz, że nie istnieje. To takie twierdzenie to straszna lipa.> Gdy ktoś ma takie wyjaśnienia, to ja uważam, że jest chory psychicznie, bo wierzy w treść swoich racjonalizacji. A gdy ktoś mówi, że istnieje Bóg, to wiem, że jest coś u niego nie tak z autonegacją i spodziewam się ze strony takiej osoby wygłaszania różnych innych przesądów i urojeń. Takie osoby przeważnie właśnie wierzą w prawdę absolutną, a w dodatku w to, że to oni ją znają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tak właśnie sądzę, każdy neuron kazda komórka mają swoją indywidualną świadomość i czynność przeszczepów po przeszczepie wyraźnie tego dowodzi.
Czy części mózgu da się również przeszczepić? Idę zakład podobnie jak rozbudować mózg o sztuczną protezę czy zmodyfikować mózg genetycznie.
Skąd więc świadomość złożona? A skąd języki programowania wysokiego rzędu? Jeśli ktoś jeszcze nie.zauważył juz programuje się komputery słowami ludzkiego języka, właściwie kwestia tego kiedy programując komputery będziemy do nich mówić tak samo jak do małych rozwijających się dzieci to juz kwestia 10 lat max.
Neuron z indywidualną świadomością włączony do sieci zaczyna działać w sieci jak człowiek w społeczeństwie.
Wszelkie przemiany fizyczne mają swój emocjonalny obraz w wymiarze abstrakcji. Wszelka materia jest świadoma, nie widzę innego wyjaśnienia świadomości a ty? Ja mam swoje spójne wyjaśnienie a ty też masz jakieś?
Mam wierzyć w to co sam potrafię uargumentować i to co ma widoczny sens czy raczej w twoje nie wiem ale na pewno nie tak jak ty sadzisz? Jak uważasz? Grunt wszystko negować i trzymać się starego?
I jeszcze Olson,, nie dostrzegasz swojej nieumiejętności zdefiniowania życia? Nie sądzisz, ze ta nieumiejętność wyraźnie dowodzi przyjęcia przez ciebie błędnych założeń dotyczących pojęcia życia? Ja ty sam wyjaśnisz tę twoją nieumiejętność? Dlaczego nie potrafisz opisać czym jest życie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Tak właśnie sądzę, każdy neuron kazda komórka mają swoją indywidualną świadomość i czynność przeszczepów po przeszczepie wyraźnie tego dowodzi.
Po pierwsze nie dowodzi, a po drugie jeden neuron nic nie znaczy bez pozostałych.
>Czy części mózgu da się również przeszczepić? Idę zakład podobnie jak rozbudować mózg o sztuczną protezę czy zmodyfikować mózg genetycznie.
No więc właśnie, jeśli rozbudujesz mózg o sztuczną protezę, to będziesz to nadal Ty, choć będziesz zupełnie kim innym. Ty to poczucie życia.
>Skąd więc świadomość złożona? A skąd języki programowania wysokiego rzędu?
Podejrzewam, że świadomość powstaje jako skutek złożoności układu w materii organicznej. Pojedynczy tranzystor nie zagra jak radio.
>Jeśli ktoś jeszcze nie.zauważył juz programuje się komputery słowami ludzkiego języka, właściwie kwestia tego kiedy programując komputery będziemy do nich mówić tak samo jak do małych rozwijających się dzieci to juz kwestia 10 lat max.
Język to nie świadomość, tylko funkcja służąca do komunikacji i opisu.
>Neuron z indywidualną świadomością włączony do sieci zaczyna działać w sieci jak człowiek w społeczeństwie.
Neuron ma tylko informację "tak" i "nie", więc nie ma żadnej świadomości.
>Wszelkie przemiany fizyczne mają swój emocjonalny obraz w wymiarze abstrakcji.
Tak jak pisałem, mózg racjonalizuje (konfabuluje) swoje doznania.
>Wszelka materia jest świadoma, nie widzę innego wyjaśnienia świadomości a ty?
A ja nie widzę tego Twojego wyjaśnienia.
>Ja mam swoje spójne wyjaśnienie a ty też masz jakieś?
Ono tylko Ci się wydaje spójne. To są właśnie mechanizmy mózgu, o których Ci pisałem. Pozorna spójność często właśnie nie pozwala choremu zanegować tego modelu, w który wierzy.
>Mam wierzyć w to co sam potrafię uargumentować i to co ma widoczny sens czy raczej w twoje nie wiem ale na pewno nie tak jak ty sadzisz? >Jak uważasz?
Rób co chcesz, ale ja bym powiedział, że człowiek nie powinien wierzyć. A argumenty powinno się negować, bo wtedy powstają lepsze.
>Grunt wszystko negować i trzymać się starego?
Negować po to żeby wyszło coś nowego.
>I jeszcze Olson,, nie dostrzegasz swojej nieumiejętności zdefiniowania życia? >Nie sądzisz, ze ta nieumiejętność wyraźnie dowodzi przyjęcia przez ciebie błędnych założeń dotyczących pojęcia życia? >Ja ty sam wyjaśnisz tę twoją nieumiejętność? Dlaczego nie potrafisz opisać czym jest życie?
Wyjaśniałem to. Opis nie jest czymś co mogłoby oddać życie, tak jak słabe głośniki podłączone do dobrego wzmacniacza będą grać kaszanę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Ono tylko Ci się wydaje spójne. To są właśnie mechanizmy mózgu, o których Ci pisałem. Pozorna spójność często właśnie nie pozwala choremu zanegować tego modelu, w który wierzy.
Diagnozujesz u mnie chorobę umysłową? Sądzisz, ze jeśli odbyłeś dwie sesje terapeutyczne u psychologa jako pacjent to czujesz się gotowy do diagnoz chorób psychicznych? Ja chyba śnię.
Nie bez przyczyny dla twojego. TAK/NIE stosuje się bardzo często pojęcia PRAWDA / FAŁSZ lub DOBRZE / ŹLE
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Ono tylko Ci się wydaje spójne. To są właśnie mechanizmy mózgu, o których Ci pisałem. Pozorna spójność często właśnie nie pozwala choremu zanegować tego modelu, w który wierzy. >Diagnozujesz u mnie chorobę umysłową? Sądzisz, ze jeśli odbyłeś dwie sesje terapeutyczne u psychologa jako pacjent to czujesz się gotowy do diagnoz chorób psychicznych? >Ja chyba śnię.
Nie diagnozuję, tylko wskazuję na podobieństwo Twojego myślenia, do myślenia osób chorych psychicznie. Większość społeczeństwa jest na to "chora", więc nie mówimy chyba o chorobie w znaczeniu książkowym. I nie na podstawie sesji u psychologa. Generalnie uważam większość psychologów za szarlatanów. Moje myślenie się odmieniło dzięki nauce dystansu i kontroli emocji.
>Nie bez przyczyny dla twojego. TAK/NIE >stosuje się bardzo często pojęcia >PRAWDA / FAŁSZ lub DOBRZE / ŹLE
No tak, ale to są tylko takie pojęcia. Naturą rozkminiającego umysłu jest dualizm, ale samo rozkminianie to już w pewnym sensie błąd na starcie, dlatego treść myśli to iluzja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kwestionujesz wartość pojęć? To tylko słowa? Przecież te słowa przeprogramowują twoją osobowość, zmieniają myślenie, zmieniają czasem zupełnie twoje zachowanie a ty budujesz wniosek, ze to tylko słowa? Słowa mogą doprowadzić cię do samozniszczenia podobnie jak zapewnić ci długowieczność a dla ciebie to nic?
Ależ ty jesteś odporny na argumenty i to tylko dlatego, żeby nie dopuścić do zburzenia twojego wyobrażenia rzeczywistości. Przykra dla ciebie wiadomość jest taka, ze fakty są nieubłagane a oliwa zawsze na wierzch wypływa.
Znalazłem dla ciebie odpowiednią definicję życia. Życie to istnienie.
Twoje potrzeby to dążenie do istnienia a dobrem jest wszystko co ci istnienie zapewnia.
Pomyśl o wszystkich zmarłych, gdzie oni są?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Kwestionujesz wartość pojęć? To tylko słowa? Przecież te słowa przeprogramowują twoją osobowość, zmieniają myślenie, zmieniają czasem zupełnie twoje zachowanie a ty budujesz wniosek, ze to tylko słowa?No i właśnie ta zmiana myślenia pod wpływem samych słów, pojęć, to patologia. Słowa to tylko narzędzie do przekazywania informacji, a informacje to tylko interpretacja zdarzeń. > Słowa mogą doprowadzić cię do samozniszczenia podobnie jak zapewnić ci długowieczność a dla ciebie to nic?Mnie nie mogą. Podobnie jak ktoś powie "ty ch..u", to ja się uśmiechnę, a ktoś inny będzie śmiertelnie obrażony. Dla mnie to jest właśnie różnica między człowiekiem świadomym, a nieświadomym  > Ależ ty jesteś odporny na argumenty i to tylko dlatego, żeby nie dopuścić do zburzenia twojego wyobrażenia rzeczywistości. Przykra dla ciebie wiadomość jest taka, ze fakty są nieubłagane a oliwa zawsze na wierzch wypływa.Którego wyobrażenia? Ja właśnie te wyobrażenia neguję, więc nie trafiłeś  Oliwa na wierzch wypływa, albo komuś się wydaje, że wypłynęła. > Znalazłem dla ciebie odpowiednią definicję życia.> Życie to istnienie.Telewizor istnieje, a nie żyje. > Twoje potrzeby to dążenie do istnienia a dobrem jest wszystko co ci istnienie zapewnia.No nie tak. Moje potrzeby to wdruki w emocje, a dobrem jest wszystko co nie prowadzi do przewagi cierpienia w ogólnym rozrachunku. Jeśli życie jest cierpieniem, to jest ono wtedy złe. > Pomyśl o wszystkich zmarłych, gdzie oni są?No nie ma ich, a gdzie mają być? W niebie? W następnym wcieleniu? Może mój kot to tak naprawdę dusza mojego zmarłego prapradziada?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No więc ja twierdzę, na podstawie obserwacji rzeczywistości, ze telewizor, żyje i jest świadomy.
A słowa to bódźcie takie jak światło, ciepło, ciśnienie, grawitacja czy skład chemiczny, tylko bardziej złożone.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > No więc ja twierdzę, na podstawie obserwacji rzeczywistości, ze telewizor, żyje i jest świadomy.No to sobie z nim pogadaj, albo weź ślub  > A słowa to bódźcie takie jak światło, ciepło, ciśnienie, grawitacja czy skład chemiczny, tylko bardziej złożone.Wszystko na tej zasadzie to bodźce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Śmieszne to jest twoje kojarzenie świadomości z aminokwasem i wiedza o rzeczach, do których nigdy nie będziesz miał dostępu. To jest śmieszne.
Może jeśli s innymi, odkryjecie białka na obcej planecie to ty weźmiesz z tymi białkami ślub?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Śmieszne to jest twoje kojarzenie świadomości z aminokwasem i wiedza o rzeczach, do których nigdy nie będziesz miał dostępu. To jest śmieszne. >Może jeśli s innymi, odkryjecie białka na obcej planecie to ty weźmiesz z tymi białkami ślub?
Ja nie piszę o białkach, ani też nie piszę, że coś na 100% wiem. Ty przecież uważasz, że głosisz prawdy objawione.
Ja uważam, że najprawdopodobniejszym wytłumaczeniem życia jest istnienie złożonych sieci neuronowych na podstawie materii organicznej.
Powiedz mi co się dzieje z Twoim mózgiem kiedy tracisz świadomość? Np robisz coś po pijaku, a potem pamiętasz tylko pojedyncze klatki. Nie miałeś wtedy świadomości, a Twój organizm działał i coś robił, czyli czynność nie jest tym samym co życie i świadomość. Podobnie kiedy wstajesz w nocy np po picie, a rano nie pamiętasz, że to robiłeś i masz czarną dziurę w głowie gdy próbujesz sobie to przypomnieć. Może nawet niektórzy ludzie nie mają świadomości, tylko cały czas są taką "czarną dziurą", ale ich organizmy coś robią, myślą i rozmawiają z Tobą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Świadomość ma różne poziomy złożoności. Ta dzięki, której teraz rozmawiamy jest najwyższym poziomem złożoności świadomości człowieka ale masz też taką, która odpowiada choćby za odruchy bezwarunkowe i ja teraz z twoimi odruchami bezwarunkowymi nie rozmawiam choć takze na takim poziomie rządzi twoim ciałem.
Pamiętasz jak podejmowałeś decyzję w kwestii odruchu zwanym bezwarunkowym? Nie ty podjąłeś decyzje więc kto? Czym różni się decyzja tego kogoś lub czegoś w kwestii odruchu od twoich decyzji o ruszeniu się z miejsca. Decyzja o odruchu bezwarunkowym zostaje podjęta w świadomości niższego rzędu, ktora działa, wspoldziala a nawet sprzecza sie ze świadomością wyższego rzędu. Dlatego nie pamiętasz niektórych rzeczy choć twoje ciało jest nieustanne świadome.
Jeszcze raz nawiąże do rzędu języków oprogramowywania komputerów. Cokolwiek oprogramujesz w języku niskiego rzędu, taka zmiana nie zostanie dostrzeżona ani zapamiętana na poziomie języka wysokiego rzędu. Tak jakby jej w ogóle nie było.
I czym sieci neuronowe różnią się od sieci tranzystorów w procesorze? Niech zgadnę. Wydajnością?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Albo jeszczinaczej. Zauważ, ze na twoim komputerze działa jednocześnie wiele aplikacji. Weźmy za przykład dwie aplikacje różnego rzędu jedną niech będzie program do zarządzania kartą sieciową a drugą przeglądarka internetowa. Obie aplikacje decydują o czynności karty sieciowej, obie działają w różnych językach, różnego rzędu aby mogły się wzajemnie rozumieć konieczna jest translacja języków i nawet jeśli część pojęć może zostać przetłumaczona to większość nie może. Program do zarządzania kartą sieciową nie ma zdolności rozumieć złożonych pojęć przeglądarki, bo sam posługuje się prostymi pojęciami a przeglądarka nie ma potrzeby śledzić działalności programu do zarządzania kartą, wystarczy, ze wykona jej polecenia. W efekcie przeglądarka nie wie co poza jej poleceniami robi program zarządzający kartą.
Program do zarządzania kartą może działać bez przeglądarki a przeglądarka nie może funkcjonować bez programu do zarządzania kartą.
Jest tak, ze program karty działa bez funkcjonowania przeglądarki i w przeglądarce w żaden sposób nie da się stwierdzić co wykonał ten program w czasie kiedy przeglądarka nie działała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Świetnie, właśnie napisałeś to o co mi chodziło. Zauważ, że są to różne procesy, ale odbywają się one (często niezależnie, a często jako współdziałanie) w jednym komputerze. Komputer, którym jest ludzki umysł, ma też zdolność do identyfikowania siebie jako jednego spójnego środowiska. Zauważ, że działają procesy (czyli myślą), a mózg fizyczny to środowisko tych procesów, podobnie jak my jesteśmy jako ludzie procesami odbywającymi się w środowisku jakim jest wszechświat, a to może być tylko proces odbywający się w jeszcze innym środowisku itd. Nasz język jako ludzi to tylko prymitywny kod, który może nie mieć sensu na wyższych poziomach myślenia, do których nie mamy dostępu.
A propos "ja", to jeśli podrapię się po jajkach, bo mnie swędzą, to jest to odruch niższego rzędu, kiedy odruchowo dam w zęby napastnikowi, który mnie atakuje, to mówimy o instynktownym odruchu. Niby go wykonałem, ale tak naprawdę on sam się wykonał. Niby mam za to odpowiedzialność, ale tak naprawdę to mechanizmy tego odruchu są "odpowiedzialne". Z procesami wyższymi jest TO SAMO, tylko inaczej to sobie uświadamiamy, bo bardziej skomplikowane procesy myślowe są rozciągnięte w czasie. Mówimy wtedy "ja przemyślałem", ale czy miałeś wpływ na wynik swojego przemyślenia? Mówimy "ja wybrałem", ale czy mamy wpływ na to, że mózg dokonał takiego procesu? Gdyby mózg był inny, to wybrałbym inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A propos "ja", to jeśli podrapię się po jajkach, bo mnie swędzą, to jest to odruch niższego rzędu, kiedy odruchowo dam w zęby napastnikowi, który mnie atakuje, to mówimy o instynktownym odruchu. Niby go wykonałem, ale tak naprawdę on sam się wykonał.
Skoro podobnie do mnie widzisz tak duże zbieżności ludzkiej świadomości z aplikacjami komputerowymi najwyższego rzędu, dziwi mnie, że odrzucasz wniosek o wymiarze abstrakcji komputerów a za tym i wszelkiej materii. Przecież my już praktycznie rozmawiamy z komputerami. Niedługo komputery zaczną same przeprogramowywać się a wtedy się zacznie. Ale wygląda na to, że nie tylko komputery będą przeprogramowywać się, człowiek chyba też tego spróbuje.
Wracając jeszcze do wspomnianych przez ciebie sieci neuronowych, wiesz jaką widzę zasadniczą różnicę pomiędzy prostym, prymitywnym urządzeniem dowolnego typu a nowoczesnym procesorem? Widzę ją w liczbie kanałów wejścia i wyjścia urządzenia. W prostych urządzeniach jest zaledwie kilka, a procesory taktują już na potężnych liczbach. Każdy taki kanał to podział pola wg wartości potencjału. Procesor to tak naprawdę miejsce w przestrzeni, w których zachodzi ogromna liczba zależnych od siebie czynności/zmian/przekształceń. No nie nie zapominajmy, że wszystkie te czynności w procesorze są uporządkowane przez człowieka. Oprogramowanie komputerów wynika z ludzkiego umysłu i nie ma tu znaczenia, że przechodzi przez ludzkie ręce, nie byłoby żadnej różnicy, gdyby zostało przeniesione za pomocą wypowiedzianych słów czy dosłownie impulsów z mózgu. To byłby tylko inny sposób przekazania ludzkich pojęć.
Jeśli komuś zdaje się, że geny można przenosić jedynie płodząc dzieci ten jest w błędzie. Gen można zbudować od podstaw wg koncepcji umysłu i rozpowszechnić w środowisku i będzie to kreacją własnego potomka.
Budując maszyny mające zaspokajać nasze potrzeby, nieświadomie tworzymy nowe życie, którego egzystencji i świadomości nawet nie dostrzegamy. I to nie jest żaden chory wymysł tylko fakty trudne do zaakceptowania w naszej kulturze, jednak wystarczy dobrze rozejrzeć się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No ale z tego nie wynika, że komputery żyją. Wynika tylko, że myślą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >No ale z tego nie wynika, że komputery żyją. Wynika tylko, że myślą.
Znowu nawiązujesz do wynikania a potem budujesz wnioski o zdarzeniach losowych, które nie wynikają przecież, bo gdyby wynikały, nie byłyby losowe.
Znajdź wpierw lepsze od mojego określenie życia. Wg mnie życie to istnienie. A wg ciebie?
Co oprócz istnienia potrzeba zrobić jeszcze żeby żyć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>No ale z tego nie wynika, że komputery żyją. Wynika tylko, że myślą. >Znowu nawiązujesz do wynikania a potem budujesz wnioski o zdarzeniach losowych, które nie wynikają przecież, bo gdyby wynikały, nie byłyby losowe.
Nie rozumiem tego zdania. Poza tym już Ci pisałem, że losowość to też wynikanie, bo wynikanie to przyczynowość, czyli determinizm lub losowość.
>Znajdź wpierw lepsze od mojego określenie życia. >Wg mnie życie to istnienie.
Możesz sobie sądzić co chcesz, a ja będę się upierał, że życie nie daje się zdefiniować. Próba zdefiniowania życia to tak jak próba opisania seksu dziecku, które nie wie o co w tym chodzi.
>A wg ciebie? >Co oprócz istnienia potrzeba zrobić jeszcze żeby żyć?
Źle zadałeś pytanie. Istnienie nie oznacza życia, bo szklanka istnieje, a nie żyje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A gdybyś do bębna, z którego wypadają oznaczone numerami kule podczas losowania w lotto, wrzucił tylko takie z numerem 1 to co wypisujesz? Albo pól na pól 1 i 2 ale ty za pomocą przycisku sterujesz obrotami bębna, czy dałbyś radę wylosować co chcesz? To, ze swoim małym rozumkiem nie możesz ogarnąć wszystkich czynników pojętego przez ciebie wyniku nie znaczy, jest to wynik oderwany od swoich czynników. Ach ty twierdzisz, ze wynik nie jest oderwany tylko połączenie dwóch jednakowych czynników przynosi różne, odmienne wyniki? Co tak działa? Gdyby tak było to nic by nie było a już na pewno nie powtarzające się kopie.
Szklanka jest tak martwa jak kiedyś Ziemia była płaska.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A gdybyś do bębna, z którego wypadają oznaczone numerami kule podczas losowania w lotto, wrzucił tylko takie z numerem 1 to co wypisujesz?> Albo pól na pól 1 i 2 ale ty za pomocą przycisku sterujesz obrotami bębna, czy dałbyś radę wylosować co chcesz?Mechanizmy w Twoim przykładzie mogą dać się teoretycznie przewidzieć. Na jakiej podstawie zakładasz jednak, że cały świat tak działa? Wiemy, że jest inaczej i to losowość wyłania reguły, tak jest np z ewolucją i myśleniem. Z masy przypadkowych genów wyłaniają się te, które przetrwały, a następnie mamy coraz lepsze ulepszanie, czyli wzrost entropii. Z masy przypadkowych myśli wyłaniają się te wartościowe i one potem wchodzą w skład kolejnych rozważań. Ludzie pojmują świat w bardzo ograniczony sposób, a Twoje teorie to tylko takie losowe wypociny, które są weryfikowane negatywnie, a w tym przypadku nie są możliwe do weryfikacji. > To, ze swoim małym rozumkiem nie możesz ogarnąć wszystkich czynników pojętego przez ciebie wyniku nie znaczy, jest to wynik oderwany od swoich czynników.Nikt nie mówi, że oderwany od czynników. Czynnikiem może być np generator losowości, albo coś co może dawać różne wyniki w zależności od przypadku, a zbiór częściowo losowych wyników to już jakiś mało trafny model rzeczywistości. W dodatku na starcie mózg przyjmuje losowe założenia i to z nich się coś wyłania. > Ach ty twierdzisz, ze wynik nie jest oderwany tylko połączenie dwóch jednakowych czynników przynosi różne, odmienne wyniki?> Co tak działa?Np mózg, sieci neuronowe, myślenie. > Gdyby tak było to nic by nie było a już na pewno nie powtarzające się kopie.Ta, Ty wiesz co by było  > Szklanka jest tak martwa jak kiedyś Ziemia była płaska.Tylko, że Ziemia okazała się planetą, a szklanka nie stanie się świadoma nawet gdy wsadzi się do niej żywy mózg.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Wiemy, że jest inaczej i to losowość wyłania reguły, tak jest np z ewolucją i myśleniem.Nie wiem, lecz podejrzewam, że podobnie do mnie dostrzegasz, iż losowość to nieprzewidywalność na poziomie określonego obserwatora i w głowie ci się to zmieścić nie może. Jeśli jednak źle podejrzewam to bój się prowadzić samochód, bowiem bez udziału dodatkowych czynników skręcając kierownicą w lewo, koła twojego samochodu mogą spontanicznie skręcić w prawo. Taki los. > Z masy przypadkowych genów wyłaniają się te, które przetrwały,Właściwie z twojego pt. widzenia nieprzewidywalny = przypadkowy a innych punktów widzenia nigdy nie poznasz. Bramkarz wykopujący piłkę na pałę liczy, że przypadkiem napastnicy strzelą gola, kierunek wykopu wybiera jednak nie przypadkiem. Nie jest w stanie policzyć gdzie dokładnie piłka spadnie choć komputer już być może policzyłby analizując ruch zaraz po wykopnięciu. > a następnie mamy coraz lepsze ulepszanie, czyli wzrost entropii.A to "lepsze" od dobry? A na szczycie łańcucha pokarmowego .... Chrześcijanie wierzą, że Bóg stworzył wszystko dla człowieka, żeby sobie wszystko wziął. > Z masy przypadkowych myśli wyłaniają się te wartościowe i one potem wchodzą w skład kolejnych rozważań. Ludzie pojmują świat w bardzo ograniczony sposób, a Twoje teorie to tylko takie losowe wypociny, które są weryfikowane negatywnie, a w tym przypadku nie są możliwe do weryfikacji.Wszystko co niemożliwe jest zastanawiające. Jeszcze raz powtórzę, jak losowa jest rzeczywistość pokazuje wyraźnie matematyka istniejąca w naszych umysłach. Dla działania 3 x 8 spodziewajmy się wielu losowych wyników. > Nikt nie mówi, że oderwany od czynników. Czynnikiem może być np generator losowości, albo coś co może dawać różne wyniki w zależności od przypadku, a zbiór częściowo losowych wyników to już jakiś mało trafny model rzeczywistości. W dodatku na starcie mózg przyjmuje losowe założenia i to z nich się coś wyłania.Mam taki pomysł. Weź pudełko, włóż do niego piłeczkę i zamknij je nie spuszczając z niego wzroku. Obserwuj przez 10 sekund po czym otwórz. Jeśli to powtórzysz wiele razy za którymś z kolei zdarzy się, że pomimo włożenia piłeczki do pudełka, po otwarciu pudełka nie będzie jej w środku. Taki los. Tylko mi nie mów, że są zdarzenia całkowicie zdeterminowane, które wydarzą się w 100% przypadków identycznie a obok tego zdarzenia losowe, które przy udziale tych samych czynników zaczną przynosić odmienne wyniki. Matematyka to rzeczywistość fizyczna w działaniu. Wskaż mi 2 różne wyniki dla iloczynu określonych czynników pojawiające się alternatywnie. > >Ach ty twierdzisz, ze wynik nie jest oderwany tylko połączenie dwóch jednakowych czynników przynosi różne, odmienne wyniki?> >Co tak działa?> Np mózg, sieci neuronowe, myślenie.Zbuduj wnioski o losowych wynikach iloczynu 3x5 i je tu przedstaw. > >Gdyby tak było to nic by nie było a już na pewno nie powtarzające się kopie.> Ta, Ty wiesz co by było  Dlaczego śmiejesz się? Koncepty obśmiane tracą na istotności? > >Szklanka jest tak martwa jak kiedyś Ziemia była płaska.> Tylko, że Ziemia okazała się planetą, a szklanka nie stanie się świadoma nawet gdy wsadzi się do niej żywy mózg.A co to mózg? Maszynka w maszynie? Część najbardziej złożona? Ośrodek największych wpływów? Wyjaśniłem ci już, istnienie jest życiem albo znajdź mi lepszy opis życia. Wszystko co istnieje jest świadome i tak właśnie wydarza się także świadomość ludzka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Nie wiem, lecz podejrzewam, że podobnie do mnie dostrzegasz, iż losowość to nieprzewidywalność na poziomie określonego obserwatora i w głowie ci się to zmieścić nie może.Nieprzewidywalność to nieprzewidywalność, a losowość zawiera nieprzewidywalność, ale nie jest nią samą. Losowość w skali makro bywa przewidywalna i to bardzo, np jeden rzut kością jest nieprzewidywalny, ale po 999999 rzutach każda liczba powinna wypaść prawie tyle samo razy. Mutacje genów są losowe, ale wyłaniają się z nich organizmy zdolne do przetrwania, czyli dla niektórych tępych obserwatorów "takie jakby ktoś je zaprojektował". Losowe myślenie indukcyjne jest weryfikowane przez dedukcję i empirię. > Jeśli jednak źle podejrzewam to bój się prowadzić samochód, bowiem bez udziału dodatkowych czynników skręcając kierownicą w lewo, koła twojego samochodu mogą spontanicznie skręcić w prawo. Taki los.Skoro podajesz taki przykład to znaczy, że nie rozumiesz tego co napisałem. Pewne rzeczy są zdeterminowane, a inne nie. Wg teorii wieloświatów powinny istnieć wszechświaty z zupełnie innymi prawami fizyki niż nasze. Tam może skręcenie kierownicą w lewo powoduje skręt w prawo  > >Z masy przypadkowych genów wyłaniają się te, które przetrwały,> Właściwie z twojego pt. widzenia nieprzewidywalny = przypadkowy a innych punktów widzenia nigdy nie poznasz. Bramkarz wykopujący piłkę na pałę liczy, że przypadkiem napastnicy strzelą gola, kierunek wykopu wybiera jednak nie przypadkiem. Nie jest w stanie policzyć gdzie dokładnie piłka spadnie choć komputer już być może policzyłby analizując ruch zaraz po wykopnięciu.Komputery oparte na sieciach neuronowych też myślą indukcyjnie i dedukcyjnie, a indukcja to przecież pewna losowość. Wykopnięcie piłki przez bramkarza dałoby się obliczyć znając kąt uderzenia, jego moc, opór wiatru i parametry piłki, ale z wynikiem meczu byłoby gorzej, bo w piłce jest duży czynnik wariancji. Albo biegnie Messi i może kiwać w prawo, albo w lewo. Myślisz, że jego decyzja jest wtedy przemyślana? Nie, losowo wybiera kierunek i dlatego obrońca nie może tego przewidzieć, podobnie jak komputer próbujący przewidzieć tor biegu. Pewne rzeczy jednak Messi obserwuje na boisk i dostosowuje swój drybling do sytuacji i te elementy są do przewidzenia przez komputer, który stara się myśleć wtedy tak jak on. > >a następnie mamy coraz lepsze ulepszanie, czyli wzrost entropii.> A to "lepsze" od dobry? A na szczycie łańcucha pokarmowego ....> Chrześcijanie wierzą, że Bóg stworzył wszystko dla człowieka, żeby sobie wszystko wziął.Chrześcijanie twierdzą różne głupie rzeczy. > >Z masy przypadkowych myśli wyłaniają się te wartościowe i one potem wchodzą w skład kolejnych rozważań. Ludzie pojmują świat w bardzo ograniczony sposób, a Twoje teorie to tylko takie losowe wypociny, które są weryfikowane negatywnie, a w tym przypadku nie są możliwe do weryfikacji.> Wszystko co niemożliwe jest zastanawiające.> Jeszcze raz powtórzę, jak losowa jest rzeczywistość pokazuje wyraźnie matematyka istniejąca w naszych umysłach. Dla działania 3 x 8 spodziewajmy się wielu losowych wyników.Matematyka nie jest losowa, ale to tylko sposób miary. To co jest niemożliwe do weryfikacji, to nie może być przyjęte za pewnik tak jak jest u Ciebie. > Mam taki pomysł. Weź pudełko, włóż do niego piłeczkę i zamknij je nie spuszczając z niego wzroku. Obserwuj przez 10 sekund po czym otwórz. Jeśli to powtórzysz wiele razy za którymś z kolei zdarzy się, że pomimo włożenia piłeczki do pudełka, po otwarciu pudełka nie będzie jej w środku. Taki los.> Tylko mi nie mów, że są zdarzenia całkowicie zdeterminowane, które wydarzą się w 100% przypadków identycznie a obok tego zdarzenia losowe, które przy udziale tych samych czynników zaczną przynosić odmienne wyniki. Matematyka to rzeczywistość fizyczna w działaniu. Wskaż mi 2 różne wyniki dla iloczynu określonych czynników pojawiające się alternatywnie.No nie zrozumiałeś niczego  Właśnie w tym tkwi sedno, że pewne rzeczy są zdeterminowane (tymczasowo), a inne losowe i to się w codziennym doświadczeniu miesza. > Zbuduj wnioski o losowych wynikach iloczynu 3x5 i je tu przedstaw.To samo co wcześniej. Podajesz przykład jakiegoś determinizmu, tak jakby miał on przeczyć losowości, a wcale nie przeczy tylko istnieje obok. > A co to mózg? Maszynka w maszynie? Część najbardziej złożona? Ośrodek największych wpływów?Mózg to złożone mechanizmy. Wiemy, że to mózg tworzy świadomość. > Wyjaśniłem ci już, istnienie jest życiem albo znajdź mi lepszy opis życia.> Wszystko co istnieje jest świadome i tak właśnie wydarza się także świadomość ludzka.Bzdura. Świadomość wytwarza mózg.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Świadomość wytwarza mózg.
Jezu co za bzdura jakiej świat nie widział!!! Że też ludzie w takie bzdury wierzą.
Czymże jest mózg? Ośrodkiem najwyższej złożoności w organizmie, gdzie za najwyższym stopniem złożoności strukturalnej stoi najwyższa złożoność czynności?
Czym różni się mózg od kończyny? Stopniem wpływu? Trudnością wpływu? Kolejnością w związku przyczynowo-skutkowym? Mózg jest czynnikiem a kończyna składnikiem? Struktury złożoności uzyskują łatwy wpływ na struktury poste a może na odwrót struktury proste łatwo kontrolują struktury złożone? Co jest strukturą prostą a co złożoną mózg czy kończyna?
Przyjęło się pojmować człowieka w kolejności 1 mózg, 2 ciało a ja odwracam kolejność i stwierdzam 1. ciało, 2. mózg. Ciało kontroluje mózg w stopniu nie mniejszym niż mózg ciało a zatem to ciało można uznać za mózg a mózg za ciało.
Bzdury wypisujesz Olson i ja mogę to nawet łatwo udowodnić. Nikt nie wierzy w losowość, nikt nawet ty a tylko udajecie, żeby poradzić rzeczywistość sobie jakoś wytłumaczyć. Najlepszym przykładem na to, że nikt nie wierzy w losowość jest to, że wszyscy chwytają się za mikroskopy i lunety, szukają czynników bo wiedzą, że je znajdą i zależność ustalą. Nikt nie akceptuje wyniku bo taki los, nikt, każdy wie, że stoi za tym konkretna przyczyna.
Spostrzegłeś Olson może, że obserwacja przez lunetę to w jedną stronę połączenie - koniunkcja a w drugą stronę podział - alternatywa? Że patrząc z jednej strony lunety będziesz rozkładał obserwowany obiekt na czynniki a patrząc odwrotnie zamkniesz obserwowane elementy w jeden obiekt?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Świadomość wytwarza mózg.> Jezu co za bzdura jakiej świat nie widział!!! Że też ludzie w takie bzdury wierzą.> Czymże jest mózg?> Ośrodkiem najwyższej złożoności w organizmie, gdzie za najwyższym stopniem złożoności strukturalnej stoi najwyższa złożoność czynności?Twoje definicje są chore. Czym jest mózg? pl.wikipedia.org/wiki/MózgBez mózgu nie ma świadomości i chyba nawet nie wiesz jak się ośmieszasz negując ten fakt. > Czym różni się mózg od kończyny? Stopniem wpływu? Trudnością wpływu? Kolejnością w związku przyczynowo-skutkowym? Mózg jest czynnikiem a kończyna składnikiem? Struktury złożoności uzyskują łatwy wpływ na struktury poste a może na odwrót struktury proste łatwo kontrolują struktury złożone? Co jest strukturą prostą a co złożoną mózg czy kończyna?> Przyjęło się pojmować człowieka w kolejności 1 mózg, 2 ciało a ja odwracam kolejność i stwierdzam 1. ciało, 2. mózg. Ciało kontroluje mózg w stopniu nie mniejszym niż mózg ciało a zatem to ciało można uznać za mózg a mózg za ciało.> Bzdury wypisujesz Olson i ja mogę to nawet łatwo udowodnić.xD > Nikt nie wierzy w losowość, nikt nawet ty a tylko udajecie, żeby poradzić rzeczywistość sobie jakoś wytłumaczyć. Najlepszym przykładem na to, że nikt nie wierzy w losowość jest to, że wszyscy chwytają się za mikroskopy i lunety, szukają czynników bo wiedzą, że je znajdą i zależność ustalą. Nikt nie akceptuje wyniku bo taki los, nikt, każdy wie, że stoi za tym konkretna przyczyna.No przecież Ci pisałem, że losowość nie przeczy determinizmowi, tylko jedno i drugie występuje razem... > Spostrzegłeś Olson może, że obserwacja przez lunetę to w jedną stronę połączenie - koniunkcja a w drugą stronę podział - alternatywa? Że patrząc z jednej strony lunety będziesz rozkładał obserwowany obiekt na czynniki a patrząc odwrotnie zamkniesz obserwowane elementy w jeden obiekt?Patrzysz na swój mózg przez lunetę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Twoje definicje są chore. Czym jest mózg? pl.wikipedia.org/wiki/Mózg> Bez mózgu nie ma świadomości i chyba nawet nie wiesz jak się ośmieszasz negując ten fakt.Nawet nie neguję a jedynie stwierdzam, że wszystko co istnieje jest mózgiem. Każdemu istniejącemu ciału fizycznemu towarzyszy świadomość, która jest abstrakcyjnym wyrazem fizyczności tego ciała, bowiem fizyczność i abstrakcja to dualna postać tego samego. To co przynależy do naszej świadomości jawi się nam jako abstrakcja, to co przynależy do odrębnych świadomości jawi się nam jako fizyczność. Zatem każde obserwowane przez nas zdarzenie fizyczne jest abstrakcyjnym zdarzeniem logicznym w odrębnej od naszej świadomości. Każda zmiana fizyczna jest abstrakcyjnym myśleniem. > Patrzysz na swój mózg przez lunetę?  Luneta, mikroskop, wsio ryba.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Nawet nie neguję a jedynie stwierdzam, że wszystko co istnieje jest mózgiem.> Każdemu istniejącemu ciału fizycznemu towarzyszy świadomość, która jest abstrakcyjnym wyrazem fizyczności tego ciała, bowiem fizyczność i abstrakcja to dualna postać tego samego.Taaa. A co z ciałem, które chwilowo utraciło świadomość, np pod wpływem uderzenia, przyjęcia substancji lub snu? > To co przynależy do naszej świadomości jawi się nam jako abstrakcja, to co przynależy do odrębnych świadomości jawi się nam jako fizyczność.> Zatem każde obserwowane przez nas zdarzenie fizyczne jest abstrakcyjnym zdarzeniem logicznym w odrębnej od naszej świadomości. Każda zmiana fizyczna jest abstrakcyjnym myśleniem.A co na to lekarz?  > >Patrzysz na swój mózg przez lunetę?  > Luneta, mikroskop, wsio ryba.> Dobra, rozbijasz coś na kawałki, albo patrzysz na to jak na całość. To jest właśnie zmiana perspektywy, która może być szczegółowa (kawałki) albo uproszczona (całość). I co z tego ma niby wynikać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Taaa. A co z ciałem, które chwilowo utraciło świadomość, np pod wpływem uderzenia, przyjęcia substancji lub snu?Ciało nigdy nie traci świadomości a świadomość ulega jedynie redukcji (uproszeniu) odpowiadającej fizycznej zmianie stanu ciała i jego czynności. Ta redukcja jest doskonale widoczna przy niewielkich uszkodzeniach mózgu czy choćby właśnie zaburzeniu funkcji mózgu pod wpływem działania substancji chemicznych. Całkowicie uszkodzony mózg, np. spalony nadal pozostanie świadomy lecz jego świadomość będzie ogromnie zredukowana. Ciała fizyczne w otoczeniu ciał ludzkich, tzw. ciała martwe mają taką silnie zredukowaną świadomość, określaną przez ciebie jako brak świadomości. Jednak ja wszyscy świetnie wiemy, tzw. martwa materia może zostać włączona do złożonej struktury fizycznej przejawiającej złożoną czynność, która będzie stanowić o złożonej świadomości. > A co na to lekarz?  A zauważyłeś może, że rozwój świadomości następuje wraz z rozwojem ciała a kiedy następuje regres ciała pojawia się i regres świadomości? Sądzisz, że zarodek jest już świadomy? A plemnik, a gen? Uwierz mi dopiero wtedy kiedy komputer poinformuje cię, że źle się czuje? > Dobra, rozbijasz coś na kawałki, albo patrzysz na to jak na całość. To jest właśnie zmiana perspektywy, która może być szczegółowa (kawałki) albo uproszczona (całość). I co z tego ma niby wynikać?Zanim spojrzysz przez lornetkę znasz już wynik, np. dostrzegasz światło. Spoglądając przez lornetkę rozbijesz pt. świetlny na odrębne czynniki co pozwoli ustalić ci przyczyny światła. Będziesz wiedział z czego światło wynika. Stojąc nad rzeką, spoglądając na przepływającą wodę i linię brzegu znasz już czynniki kształtujące bieg rzeki. Będziesz jednak potrzebował wspiąć się na wysoką górę lub spojrzeć przez lornetkę w odwrotnym kierunku żeby ujrzeć kształt koryta rzeki. Będziesz wiedział do jakiego kształtu (wyniku) prowadzi różnica gęstości i nachylenie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Ciało nigdy nie traci świadomości a świadomość ulega jedynie redukcji (uproszeniu) odpowiadającej fizycznej zmianie stanu ciała i jego czynności. Ta redukcja jest doskonale widoczna przy niewielkich uszkodzeniach mózgu czy choćby właśnie zaburzeniu funkcji mózgu pod wpływem działania substancji chemicznych.
Nie. Substancje i niewielkie uszkodzenia mózgu zaburzają tylko jakieś funkcje. Gdy tracisz przytomność świadomość się wyłącza i tyle.
>Całkowicie uszkodzony mózg, np. spalony nadal pozostanie świadomy lecz jego świadomość będzie ogromnie zredukowana. Ciała fizyczne w otoczeniu ciał ludzkich, tzw. ciała martwe mają taką silnie zredukowaną świadomość, określaną przez ciebie jako brak świadomości. >Jednak ja wszyscy świetnie wiemy, tzw. martwa materia może zostać włączona do złożonej struktury fizycznej przejawiającej złożoną czynność, która będzie stanowić o złożonej świadomości.
Skąd masz takie informacje? Spalony mózg nie wytwarza żadnej świadomości, czyli nie żyje.
>A zauważyłeś może, że rozwój świadomości następuje wraz z rozwojem ciała a kiedy następuje regres ciała pojawia się i regres świadomości?
Nie. Regres ciała oznacza czasem wręcz rozwój świadomości, bo puszczają pewne automatyzmy, które trzymają człowieka w iluzji przekonań.
>Sądzisz, że zarodek jest już świadomy? A plemnik, a gen?
No nie jest, bo nie ma jeszcze mózgu.
>Uwierz mi dopiero wtedy kiedy komputer poinformuje cię, że źle się czuje?
Kiedy komputer mnie poinformuje, to uznam to za treść jaką wytworzył, ale niekoniecznie za przejaw życia.
>Zanim spojrzysz przez lornetkę znasz już wynik, np. dostrzegasz światło. Spoglądając przez lornetkę rozbijesz pt. świetlny na odrębne czynniki co pozwoli ustalić ci przyczyny światła. Będziesz wiedział z czego światło wynika. >Stojąc nad rzeką, spoglądając na przepływającą wodę i linię brzegu znasz już czynniki kształtujące bieg rzeki. Będziesz jednak potrzebował wspiąć się na wysoką górę lub spojrzeć przez lornetkę w odwrotnym kierunku żeby ujrzeć kształt koryta rzeki. Będziesz wiedział do jakiego kształtu (wyniku) prowadzi różnica gęstości i nachylenie. >
No tak, ale co z tego wynika dla tej dyskusji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ach Olson, większość stworzeń, które sam uznajesz za żywe nie ma mózgu. Co ty z tym mózgiem? Co to w ogóle za sformułowanie "mózg wytwarza świadomość" - co to może oznaczać? Przecież ty nigdy niczego poza własną świadomością nie doświadczyłeś a prawisz o światach najwyraźniej wykraczających ponad świadomość.
Komputer, który źle się poczuje i poinformuje cię o tym będzie tak samo martwy jak i ty jesteś, nie bardziej.
Tylko człowiek myśli, tylko człowiek czuje, tylko człowiek myśli abstrakcyjnie - nie widzisz, ze wciąż kręcimy sie wokół tych samych bzdur?
Nie rozumiesz, ze twoja świadoma obserwacja innego ciała jest po prostu twoim i tego ciała oddziaływaniem fizycznym, które prowadzi do waszej przemiany?
Ta nasza rozmowa, każda twoja obserwacja, każde doznanie które prowadzi cię do przemyśleń, wniosków, decyzji i działań to po prostu złożone oddziaływania fizyczne ciał. To jak uderzenie skały o skałę.
Zauważ Olson, ze w naturze powszechnie kształtują się ośrodki centralne, ośrodki największych wpływów jak czarna dziura wokół której wiruje cała galaktyka. Mózg jest właśnie takim ośrodkiem centralnym, koncentracją wielu zależności prowadzącą ukształtowania się zależności wielce złożonych. Mózg przecież wynika z podziału początkowo jednakowych komórek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Ach Olson, większość stworzeń, które sam uznajesz za żywe nie ma mózgu. Co ty z tym mózgiem? Co to w ogóle za sformułowanie "mózg wytwarza świadomość" - co to może oznaczać? Przecież ty nigdy niczego poza własną świadomością nie doświadczyłeś a prawisz o światach najwyraźniej wykraczających ponad świadomość.No właśnie - nie doświadczyłeś niczego poza swoją świadomością, a przypisujesz świadomość np szklance  Tylko, że Twoja świadomość bierze się z mózgu, który ją wytwarza. Wyłączą Ci mózg i nie będzie Krystkona. > Komputer, który źle się poczuje i poinformuje cię o tym będzie tak samo martwy jak i ty jesteś, nie bardziej.Komputer nie poczuje się źle, tylko wyśle komunikat "tak jakby się źle czuł". Ja mogę czuć się dobrze i powiedzieć, że czuję się źle, więc mowa komputera jest właśnie takim pustym stwierdzeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Ach Olson, większość stworzeń, które sam uznajesz za żywe nie ma mózgu. Co ty z tym mózgiem? Co to w ogóle za sformułowanie "mózg wytwarza świadomość" - co to może oznaczać? Przecież ty nigdy niczego poza własną świadomością nie doświadczyłeś a prawisz o światach najwyraźniej wykraczających ponad świadomość.> No właśnie - nie doświadczyłeś niczego poza swoją świadomością, a przypisujesz świadomość np szklance Tylko, że Twoja świadomość bierze się z mózgu, który ją wytwarza. Wyłączą Ci mózg i nie będzie Krystkona.> >Komputer, który źle się poczuje i poinformuje cię o tym będzie tak samo martwy jak i ty jesteś, nie bardziej.> Komputer nie poczuje się źle, tylko wyśle komunikat "tak jakby się źle czuł". Ja mogę czuć się dobrze i powiedzieć, że czuję się źle, więc mowa komputera jest właśnie takim pustym stwierdzeniem.> Olson wyraźnie potrafię odróżnić świat własnej abstrakcji, świat własnych emocji i myśli od otaczającego mnie świata fizycznego, który wpływa na moje emocje i myśli. Właściwie mógłbym podzielić te światy ja JA i NIE JA. Widzę także wyraźny związek pomiędzy wewnętrzna abstrakcją a zewnętrzną fizycznością. Z obserwacji fizyczności, z moich związków z fizycznością jednoznacznie wynika, ze ta sama abstrakcja, której sam doświadczam pojawiaja się także u innych a tych innych postrzegam zawsze jako odrębne od mojego ciała. Oczywiście ty dokonasz podziału zewnętrznej fizyczności na ciała świadome i nieświadome obok siebie podobnie jak dzielisz zdarzenia fizyczne na zdeterminowane i losowo-niezdeterminlwane ale ja w takie bezpodstawne podziały nigdy nie uwierzę. Mi wystarczy jeden przypadek zdarzenia zdeterminowanego, żeby uznać wszystkie za zdeterminowane, wystarczy mi stwierdzić tylko jeden przypadek obcej abstrakcji w świecie dla mnie fizycznym, żeby uznać całą fizyczną rzeczywistość za wyraz odrębnej od mojej abstrakcji. Jeden tylko przypadek jest wystarczającym dowodem na to, ze cały świat działa właśnie w ten sposób, nie potrzebuje dwóch, nie wierzę w wyjątki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Olson wyraźnie potrafię odróżnić świat własnej abstrakcji, świat własnych emocji i myśli od otaczającego mnie świata fizycznego, który wpływa na moje emocje i myśli. Właściwie mógłbym podzielić te światy ja JA i NIE JA. Widzę także wyraźny związek pomiędzy wewnętrzna abstrakcją a zewnętrzną fizycznością.
Ja to interfejs, przez pryzmat którego patrzysz na świat. To iluzja. Spróbuj spojrzeć na siebie jak na działające mechanizmy. Świadomość jest jak melodia z głośników, która istnieje tylko dzięki złożonym mechanizmom, ale jej części składowe nie są melodią, podobnie jak Twoje części składowe nie są świadomością.
>Z obserwacji fizyczności, z moich związków z fizycznością jednoznacznie wynika, ze ta sama abstrakcja, której sam doświadczam pojawiaja się także u innych a tych innych postrzegam zawsze jako odrębne od mojego ciała.
I ta abstrakcja jest tworzona przez Twój mózg i podejrzewasz, że inni jej doświadczają (i że inni istnieją) bo mają mózgi działające podobnie jak Twój.
>Oczywiście ty dokonasz podziału zewnętrznej fizyczności na ciała świadome i nieświadome obok siebie podobnie jak dzielisz zdarzenia fizyczne na zdeterminowane i losowo-niezdeterminlwane ale ja w takie bezpodstawne podziały nigdy nie uwierzę. >Mi wystarczy jeden przypadek zdarzenia zdeterminowanego, żeby uznać wszystkie za zdeterminowane, wystarczy mi stwierdzić tylko jeden przypadek obcej abstrakcji w świecie dla mnie fizycznym, żeby uznać całą fizyczną rzeczywistość za wyraz odrębnej od mojej abstrakcji. >Jeden tylko przypadek jest wystarczającym dowodem na to, ze cały świat działa właśnie w ten sposób, nie potrzebuje dwóch, nie wierzę w wyjątki.
I tak się właśnie przejawia Twoja choroba. Bierzesz jeden gówniany wycinek i rozszerzasz go na inne przypadki w nieuprawniony sposób i nie trafia do Ciebie żaden argument będący dowodem na to, że nie masz racji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Olson wskaz choć jeden rodzaj fizycznych odziaływań, które nie odwzorowują działań logicznych? Albo jeszcze inaczej wskaz mi choć jeden mechanizm który nie polega na połączeniu lub podziale na koniunkcji lub alternatywie.
Gdzie te twoje argumenty, żebym mógł zgodzić się z tobą w kwestii własnej choroby? Jest nim to, ze człowiek śpi? Komputer też śpi i co z tego? Uznajesz, ze świadomość wówczas znika? Nie znika upraszcza się, redukuje się, ponieważ mózg czy procesor nie wykonuje w tym czasie złożonych czynności, w których dochodzi do złożonych przemian materii. Naprawdę nie dostrzegasz, ze komputery potrafią rozumować tak złożonymi konceptami jak my ludzie? Albo nie rozumiesz, ze procesor w komputerze mógłby nie być elektroniczny a np. hydrauliczny lub być mechanizmem kół zębatych?
Wiem kiedy może pojmiesz, ze wszystko co wokół nas jest żywe i świadome. Może w przyszlosci kiedy, któraś z aplikacji komputerowych zacznie mulić się i przestanie realizować zadania, które zlecasz jej do wykonania, ty zechcesz zrestartować komputer i wymienić oprogramowanie, żeby przywrócić pierwotną funkcjonalność lecz aplikacja nie pozwoli ci na to i zacznie bronić się przed śmiercią. Może wtedy uwierzysz.
Nie przedstawiasz żadnych argumentów tylko stereotypy zakorzenione silnie w powszechnej kulturze.
Chodzi ci o sytuację, której żadnym ze 100 kluczy nie otworzysz zamka z wyjątkiem jednego? Próbuję ci wytłumaczyć ale nie możesz załapać, każdy ze 100 kluczy służy do otwarcia zamka i każdy ze 100 kluczy ma pasujący do siebie zamek, który otworzy, bo gdyby nie miał odpowiedniego zamka sam nie byłby kluczem. Wszystkie 100 kluczy otwiera zamki bez żadnego wyjątku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Oczywiście, ze czynniki melodii nie są melodią, bo melodią jest dopiero koniunkcja wszystkich czynników melodii czyli wydarzeniem się złożenia się wszystkich czynników melodii w jedną całość.
Wyraźnie podkreślam odrębność świadomości w odrębności ciała. Wszystkie faktyczne związki jakie kształtują się w fizycznych odziaływaniach odrębnego ciała z całą resztą rzeczywistości są świadomością tego ciała i mają postać abstrakcyjnego czucia czy tez myślenia. W każdym ciele wydarza się złożony logiczny związek tego co ciało łączy z tym co ciało próbuje podzielić, związek spójności i odrębności ciała z tym co tej spójności i odrębności przeczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | I tak samo świadomością nie jest pojedynczy atom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I tak samo świadomością nie jest pojedynczy atom.
Tak jak i planetą, układem planet czy galaktyką. Wg mnie istotny jest jednak wniosek o tym jak powstają abstrakcyjne emocje jawiące się w świadomości każdego człowieka a za tym i myśli będące jak sądzę bardzo złożoną emocją. Wg mnie emocja to wewnętrzy wyraz fizycznej zmiany ciała. Sądzę, ze takie emocje towarzyszą każdemu istniejącemu i fizycznie zmieniającemu się ciału.
To co doznajemy, temperaturę, ciśnienie, dotyk, światło, smak, przeciążenie, dźwięk a także złożone koncepty na tym oparte to fizyczna zmiana naszych ciał dziejąca się na skutek oddziaływań fizycznych ciała z całym otoczeniem.
Oddziaływanie fizyczne prowadzące do zmiany temperatury ciała odczuwane jako chłód lub ciepło oraz nasza tu rozmowa oparta na przepływach szczególnych pól energii w światłowodach i wprowadzająca nasze mózgi w odmienny stan fizyczny to u podstaw ten sam rodzaj odziaływań fizycznych. Jak młotkiem w gwóźdź, jak planeta na orbicie okoloslonecznej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>I tak samo świadomością nie jest pojedynczy atom. >Tak jak i planetą, układem planet czy galaktyką.
Nie tak samo. Stosujesz zbyt swobodne porównania, strasznie ogólnikowe i wyciągasz z tego urojone wnioski.
>Wg mnie istotny jest jednak wniosek o tym jak powstają abstrakcyjne emocje jawiące się w świadomości każdego człowieka a za tym i myśli będące jak sądzę bardzo złożoną emocją.
Emocje nie są rozkminione, a jak powstają? Nie wiem, ale emocje są iluzją.
>Wg mnie emocja to wewnętrzy wyraz fizycznej zmiany ciała.
A wg mnie to iluzja i halucynacje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>I tak samo świadomością nie jest pojedynczy atom. >>Tak jak i planetą, układem planet czy galaktyką. >Nie tak samo. Stosujesz zbyt swobodne porównania, strasznie ogólnikowe i wyciągasz z tego urojone wnioski. >>Wg mnie istotny jest jednak wniosek o tym jak powstają abstrakcyjne emocje jawiące się w świadomości każdego człowieka a za tym i myśli będące jak sądzę bardzo złożoną emocją. >Emocje nie są rozkminione, a jak powstają? Nie wiem, ale emocje są iluzją. >>Wg mnie emocja to wewnętrzy wyraz fizycznej zmiany ciała. >A wg mnie to iluzja i halucynacje. >
Olson to PRZYNAJMNIEJ tkwiąc w iluzji, w halucynacji, bezwiednie, bez podejrzenia wyjaśnienia i przy braku zdolności zaprzeczenia moim wyjaśnieniom PRZESTAŃ zarzucać mi urojenia! Jak to wygląda? Zastanów się.
Poszukaj w Google w słowniku opisu iluzji i halucynacji i sam sobie odpowiedz kto tu ma urojenia.
Rozumiem, ze nie jesteś w stanie takiego wyjaśnienia przyjąć od razu ale skończ z tymi urojeniami bo ja mam juz dość poniżeń. Juz nawet nie pamiętam jak to jest nie być traktowany przez innych jak wariat. Nie jestem człowieku żadnym wariatem a to, ze cos ci się w glowie nie może zmieścić to nic na to nie poradzę.
Z tobą i tak mam lepiej bo cokolwiek mnie rozumiesz a jedynie moje wnioski uznajesz za wynik choroby umysłowej, z innymi było gorzej bo niczego nie rozumieli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Olson to PRZYNAJMNIEJ tkwiąc w iluzji, w halucynacji, bezwiednie, bez podejrzenia wyjaśnienia i przy braku zdolności zaprzeczenia moim wyjaśnieniom PRZESTAŃ zarzucać mi urojenia! Jak to wygląda? Zastanów się.> Poszukaj w Google w słowniku opisu iluzji i halucynacji i sam sobie odpowiedz kto tu ma urojenia.Popatrz na to: Omamy charakteryzują się:
są przez chorego odbierane jako prawdziwe doznania zmysłowe odbierane są jako wrażenia pochodzące z jednego z narządów zmysłów nie są zniekształceniem istniejących bodźców zewnętrznych (złudzenia)
A teraz powiedz mi co to są prawdziwe doznania zmysłowe  Zauważ, że definicja omamów (halucynacji) odnosi się do przeciętnej ludzkiej percepcji. W rzeczywistości wszyscy żyjemy w iluzji, którą jest życie. Wszystko czego doświadczasz to sposób w jaki Twój mózg interpretuje rzeczywistość. Jeśli masz coś nie tak z płatami czołowymi, to może Ci się zdawać, że rozumujesz lepiej i możesz nawet nie dostrzegać tego, że Twoje wpisy są pseudo logiczne. Emocje to halucynacje i sposób w jaki rzeczywistość jest przez nas zniekształcana i interpretowana. Emocjami są wierzenia, przekonania, oceny. > Rozumiem, ze nie jesteś w stanie takiego wyjaśnienia przyjąć od razu ale skończ z tymi urojeniami bo ja mam juz dość poniżeń. Juz nawet nie pamiętam jak to jest nie być traktowany przez innych jak wariat. Nie jestem człowieku żadnym wariatem a to, ze cos ci się w glowie nie może zmieścić to nic na to nie poradzę.Nie poniżam Cię, a zaburzenia to zaburzenia. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja nie wierzę w "ja" więc nie wierzę też w istnienie Ciebie, którego mógłbym poniżać. Wiem natomiast, że prawdziwy Ty doświadczasz takiej interpretacji, którą podsuwa Ci umysł. Zobacz co się teraz stało - ja pisałem o moim obrazie treści, które wypisujesz, a Ciebie dotknęło to personalnie, bo utożsamiasz się ze sztucznym "ja", czyli swoim obrazem "siebie". Nie odróżniasz sposobu miary rzeczywistości, czyli abstrakcyjnego myślenia, od samej doświadczalnej rzeczywistości. Żyjesz w rozszczepieniu, które jest cechą tylko i wyłącznie umysłu, bo przecież nie rzeczywistości. Myślisz, że jesteś jakimś Krystkonem w Krystkonie? Myślisz sobie np "ja obserwuje siebie" co redukuje się niby do Krystkon obserwuje Krystkona. Czy faktycznie mówimy o tym samym Krystkonie, czy nagle stał się on rozszczepiony na jakieś części? Świetnie, to teraz pomyśl o tym co zostało rozszczepione i czy możesz być dwoma osobami naraz (tym kto doświadcza bycia Krystkonem i tym kto nim jest). Zauważ, że jesteś cały czas tą samą świadomością, a kiedy myślisz, zmienia się tylko jej treść. Raz tą treścią jest Krystkon doświadczający czegoś, innym razem podejmujący decyzję, innym razem jest to Krystkon społeczny, którego ktoś krytykuje. Jeśli ktoś jest chory to dla mnie jest tylko nosicielem choroby. Choroba dotyczyć może postaci, ale nikt z nas nie jest postacią, natomiast postrzegamy się nawzajem w uproszczeniu jako postacie. > Z tobą i tak mam lepiej bo cokolwiek mnie rozumiesz a jedynie moje wnioski uznajesz za wynik choroby umysłowej, z innymi było gorzej bo niczego nie rozumieli.> Ja rozumiem, że nie masz dowodów na swoje twierdzenia, więc nie możesz wiedzieć, że jest tak jak piszesz, a skoro nie wiesz i głosisz to jako prawdę, to dla mnie te wnioski nie mogą być uznane. Ludzie nie rozumieją pewnie dlatego, że nie mają cierpliwości. Ja czytając czyjeś wpisy staram się wyobrazić co myślał człowiek, który doszedł do takich wniosków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Następnym razem nie bój się nad przepaścią to wszystko matrix. Ach nie poradzisz się nie bać, nie dasz rady nie czuć lęku nawet gdybyś tego chciał?
Mam całą masę dowodów jak np. oślepienie słońcem, niedowidzenie przez chwilę po oślepieniu, niedowidzenie przez zbyt słabe światło, niedowidzenie przez chorobę, rozkojarzenie nagłym hałasem, odwrócenie myśli nowym doznaniem, tysiące ile chcesz.
Nawet robale podejmują decyzje zmieniając kierunek lotu pod wpływem oświetlenia ale nie tylko komputery też dochodzą do wyniku obliczeń i w odpowiednim momencie potrafią wyświetlić go na ekranie. Wyobraź sobie, ze w komputerze i bez rozszczepienia dane wejściowe przekształcają się w dane wyjściowe a za nimi i działanie całego urządzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Następnym razem nie bój się nad przepaścią to wszystko matrix. Ach nie poradzisz się nie bać, nie dasz rady nie czuć lęku nawet gdybyś tego chciał?Widzę, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Nie pisałem, że da się panować nad iluzją jak Neo w matrixie. Pisałem, że doświadczenia i myśli to iluzja, a niestety jej podlegamy, a większości ludzi wydaje się, że postać którą wylosowali to "ja". Prawdziwa jaźń jednak jest tym kto tego doświadcza, a nie treścią doświadczenia. Prawdziwy ja i prawdziwy Ty to taka sama świadomość. Różnią się tylko iluzje, których doświadczamy, np ja doświadczam iluzji bycia olsonem, a Ty Krystkonem, czyli nasze filtry doświadczania matrixowej rzeczywistości się różnią. > Mam całą masę dowodów jak np. oślepienie słońcem, niedowidzenie przez chwilę po oślepieniu, niedowidzenie przez zbyt słabe światło, niedowidzenie przez chorobę, rozkojarzenie nagłym hałasem, odwrócenie myśli nowym doznaniem, tysiące ile chcesz.Ale na co to dowody? > Nawet robale podejmują decyzje zmieniając kierunek lotu pod wpływem oświetlenia ale nie tylko komputery też dochodzą do wyniku obliczeń i w odpowiednim momencie potrafią wyświetlić go na ekranie. Wyobraź sobie, ze w komputerze i bez rozszczepienia dane wejściowe przekształcają się w dane wyjściowe a za nimi i działanie całego urządzenia.> No przekształcają się, ale co z tego? Tobie się wydaje, że to jakieś "ja" komputera go przekształca i że może Twoje myśli tworzy jakiś "ja" który jest Krystkonem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przestań już z tą iluzją, sam w nią nie wierzysz bowiem nie kierujesz tym przekonaniem w życiu. Krew i kości tak to wygląda a kto nie walczy i nie ucieka tego w ogóle nie ma. Nie istnieje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Fakt, nie kieruję się w życiu tą iluzją. Iluzja polega na tym, że zdaje mi się, że jestem olsonem. Wiem, że w rzeczywistości jestem świadomością doświadczającą iluzji bycia olsonem, który jest częściowo losowo wygenerowaną postacią, a częściowo zdeterminowaną przez mechanizmy ewolucji. Utożsamianie się z tą postacią "na ekranie" byłoby z mojej strony debilizmem.
Krew i kości? No i niech sobie to tak wygląda, mi tam jest wszystko jedno. I tak w tym matriksie nie ma nic wartościowego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Fakt, nie kieruję się w życiu tą iluzją. Iluzja polega na tym, że zdaje mi się, że jestem olsonem. Wiem, że w rzeczywistości jestem świadomością doświadczającą iluzji bycia olsonem, który jest częściowo losowo wygenerowaną postacią, a częściowo zdeterminowaną przez mechanizmy ewolucji. Utożsamianie się z tą postacią "na ekranie" byłoby z mojej strony debilizmem.> Krew i kości? No i niech sobie to tak wygląda, mi tam jest wszystko jedno. I tak w tym matriksie nie ma nic wartościowego.Wiesz, zastanawiam się nad tym podziałem rzeczywisty/urojony czy fizyczny/wirtualny, nad tym co to właściwie może oznaczać w tym świecie, jaki znamy. Wyobraź sobie np. wirtualny pokój, wykreowany w aplikacji rozproszonej w sieci komputerowej, gdzie pod swoim avatarem spotykasz się ze znajomymi z sieci, których znasz wyłącznie pod postacią innych avatarów, a wszystko po założeniu okularów, słuchawek, mikrofonu, czujnika ruchu itd. W jakim stopniu ten pokój jest rzeczywisty a w jakim wirtualny i co to znaczy. I wymyśliłem skąd ten podział i co oznacza, choć ty moje wyjaśnienie uznasz zapewne za rojenia niezdrowego umysłu  Otóż ten podział jest odróżnieniem czynności mózgu od czynności ciała i wywodzi się z podziału na mózg i ciało. Można byłoby zastosować analogię do podziału w urządzeniu na czynność sterownika/procesora/kontrolera oraz na czynność całego urządzenia wywodzącego z podziału na sterownik i urządzenie. Mówiąc wirtualny/urojony mamy na myśli oddziaływanie wyłącznie ze sterownikiem, z mózgiem. Mówiąc fizyczny/rzeczywisty mamy na myśli oddziaływanie z urządzeniem, z ciałem. Podchodząc do tego filozoficznie powinniśmy rozważać podział na sterownik i urządzenie, na mózg i ciało w kontekście pojęcia środka i ciała. Właściwie w każdym ciele jesteśmy w stanie wyznaczyć środek i świetnie odróżniamy czynność środka ciała od czynności ciała. Można wręcz zbudować wniosek, że ciało tworzy zależności z otoczeniem zawsze poprzez środek a więc środek staje się pt. koncentracji związków, to znaczy punktem najbardziej złożonych zależności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Wiesz, zastanawiam się nad tym podziałem rzeczywisty/urojony czy fizyczny/wirtualny, nad tym co to właściwie może oznaczać w tym świecie, jaki znamy.> Wyobraź sobie np. wirtualny pokój, wykreowany w aplikacji rozproszonej w sieci komputerowej, gdzie pod swoim avatarem spotykasz się ze znajomymi z sieci, których znasz wyłącznie pod postacią innych avatarów, a wszystko po założeniu okularów, słuchawek, mikrofonu, czujnika ruchu itd. W jakim stopniu ten pokój jest rzeczywisty a w jakim wirtualny i co to znaczy.No i to jest właśnie bardzo proste. Otóż jest on wirtualny, a jednocześnie rzeczywisty, bo doświadczenie jest realne. Zauważ, że nasz świat jest niemal tym samym co byłoby wnętrze tego komputera, a to jak wyglądasz to odpowiednik avatara. Ty jesteś świadomością doświadczającą bycia Krystkonem, a ja jestem taką samą świadomością, ale doświadczam bycia olsonem. Różni się treść świadomości, osobowość, myśli itd, ale to tylko otoczka, która powstała losowo. Wszyscy jesteśmy tym samym, a podziały są sztuczne. > I wymyśliłem skąd ten podział i co oznacza, choć ty moje wyjaśnienie uznasz zapewne za rojenia niezdrowego umysłu  > Otóż ten podział jest odróżnieniem czynności mózgu od czynności ciała i wywodzi się z podziału na mózg i ciało. Można byłoby zastosować analogię do podziału w urządzeniu na czynność sterownika/procesora/kontrolera oraz na czynność całego urządzenia wywodzącego z podziału na sterownik i urządzenie.> Mówiąc wirtualny/urojony mamy na myśli oddziaływanie wyłącznie ze sterownikiem, z mózgiem.> Mówiąc fizyczny/rzeczywisty mamy na myśli oddziaływanie z urządzeniem, z ciałem.No ok, ale ciało postrzegamy przez ten wirtualny interfejs. Sam umysł też postrzegamy przecież przez pryzmat umysłu. "Ja" to tylko funkcja w mózgu, jedna z wielu. "Krystkon" to wirtualny obiekt, ale człowiek, który myśli, że jest Krystkonem istnieje realnie. Tak to widzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wg mnie, jak już wcześniej wyrażałem, świadomość to realizacja fizycznych zależności. To wyraz fizycznych oddziaływań.
Wg mnie świadomość towarzyszy wszelkim bytom, wszelkiemu istnieniu i w każdym wymiarze. Wszystko co postrzegamy jako odrębne, jest odrębnie świadome. Świadoma jest planeta a za nią układ planet a za nimi cała galaktyka.
Każda fizyczna przemiana w ciele ma swój wyraz w abstrakcji bytu.
Człowiek to wielce złożona koniunkcja fizycznych związków wielu bytów, to konsekwencja bardzo złożonych oddziaływań fizycznych wielu ciał. Świadomość człowieka to wyraz tych wszystkich złożonych przekształceń materii.
Człowiek, mózg to centrum oddziaływań fizycznych, to koncentracja fizycznych związków, to środek wycinka rzeczywistości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Mylisz się. Świadomość wynika z fizycznych oddziaływań, ale jest tworzona przez mózg, który tworzy sobie interpretację bodźców docierających ze zmysłów. Obiektowość to podział przez mózg jednolitego obrazu na poszczególne obiekty. Do danych obiektów przypisane są skojarzeni związane z informacjami jakie gromadziliśmy na ich temat.
Mózg tworzy iluzję spójności i iluzję wiedzy (luki w wiedzy są wypełniane czymkolwiek, stąd np wiara). Człowiek mądry to ten kto zdaje sobie z tego sprawę; sceptyk. Człowiek bezwartościowy, czyli bydło to ten kto wierzy absolutnie w treść swojego umysłu, która przeważnie jest zaczerpnięta ze społeczeństwa lub jakiejś idei na zasadzie kopiuj-wklej. Nieliczna grupa ludzi tworzy sobie urojenia, które są niby wnioskami z niby wiedzy i tak robisz np Ty. Nie rozumiesz podstawowej rzeczy, że Krystkon to nie Ty, a prawdziwy Ty doświadczasz bycia Krystkonem. Krystkon to maska, abstrakcja, interfejs, postać na "ekranie" świadomości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mózg nie tworzy świadomości albo jeśli już to w równym stopniu świadomość tworzy mózg. Za świadomość należy uznać po prostu czynność mózgu w powiązaniu z otoczeniem w jakim mózg znajduje się. Czynność każdego rzeczywistego, fizycznego obiektu jest taką świadomością. Maszyna złożona z samego żelastwa osiągająca zbliżoną złożoność w czynnościach do ludzkiego mózgu będzie żywa i świadoma tak jak człowiek, nawet bez jednej cząsteczki białka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Mózg nie tworzy świadomości albo jeśli już to w równym stopniu świadomość tworzy mózg.Schizofrenia. > Za świadomość należy uznać po prostu czynność mózgu w powiązaniu z otoczeniem w jakim mózg znajduje się.Czyli mózg tworzy świadomość interpretując dość swobodnie otoczenie w jakim się znajduje. > Czynność każdego rzeczywistego, fizycznego obiektu jest taką świadomością.Schizofrenia. Idź pogadaj z czajnikiem  > Maszyna złożona z samego żelastwa osiągająca zbliżoną złożoność w czynnościach do ludzkiego mózgu będzie żywa i świadoma tak jak człowiek, nawet bez jednej cząsteczki białka.Schizofrenia. Ok, to wszystko na ten temat, bo już się powtarzam, a Ty i tak nie próbujesz zrozumieć. Zauważ tylko, że Twój światopogląd nie jest zdrowy i masz przez niego więcej kłopotów niż pożytku. Nie wycofasz się z tego bo za bardzo w to zabrnąłeś, a ludzie są niechętni do zmiany zdania jeśli w coś głęboko wierzą. Nie bierz tego jednak za atak, bo i tak wolę osoby mające własne urojenia niż te, które na zasadzie kopiij-wklej powtarzają za resztą jak papugi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | OK zdrowy Olsonie, dla którego nic nie ma wartości. Mam propozycję, przestrzel sobie mózg, potem rozsadź obniżając ciśnienie otoczenia a na koniec zagotuj w saunie i sobie to wszystko zinterpretuj w twojej świadomości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > OK zdrowy Olsonie, dla którego nic nie ma wartości.Nie jestem wcale zdrowy. Zdrowy czyli w pewnym sensie normalny, przeciętny, zwykły, nijaki, bez wartości  > Mam propozycję, przestrzel sobie mózg, potem rozsadź obniżając ciśnienie otoczenia a na koniec zagotuj w saunie i sobie to wszystko zinterpretuj w twojej świadomości.No to Ty tak zrób. W końcu wierzysz, że Twój mózg przeżyje śmierć  Jak mój mózg umrze to mnie nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >OK zdrowy Olsonie, dla którego nic nie ma wartości.> Nie jestem wcale zdrowy. Zdrowy czyli w pewnym sensie normalny, przeciętny, zwykły, nijaki, bez wartości  > >Mam propozycję, przestrzel sobie mózg, potem rozsadź obniżając ciśnienie otoczenia a na koniec zagotuj w saunie i sobie to wszystko zinterpretuj w twojej świadomości.> No to Ty tak zrób. W końcu wierzysz, że Twój mózg przeżyje śmierć > Jak mój mózg umrze to mnie nie będzie.W co ja wierzę? Zlituj się. Napisałem ci, że życie to określone ciało w stanie określonej czynności, osobowość to koniunkcja genu i memu. Skoro nie będzie mojego ciała w stanie bieżącej czynności to jak miałbym żyć? Nie dorabiaj sobie wniosków na podstawie cudzych wyobrażeń życia, duszy czy bożka do moich wierzeń. Napisałem ci juz "krew i kości". A teraz dopisuję, że to co ty nazywasz losową interpretacją bodźców w świadomości wytworzonej przez mózg ja określam jako reakcję mózgu na zmianę otoczenia lub fizyczne oddziaływanie mózgu z otoczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >W co ja wierzę? Zlituj się. >Napisałem ci, że życie to określone ciało w stanie określonej czynności, osobowość to koniunkcja genu i memu. Skoro nie będzie mojego ciała w stanie bieżącej czynności to jak miałbym żyć?
Skoro szklanka żyje to czemu martwe ciało miałoby nie żyć?
Ja Ci pisałem, że życie to wytwór czy tam właściwość ŻYWEGO MÓZGU.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Skoro szklanka żyje to czemu martwe ciało miałoby nie żyć?Bywa, że ciało pozostaje sprawne kiedy mózg psuje się ale wówczas ciało nie daje rady samodzielnie wyżywić się, ogrzać czy rozmnożyć. Wyobraź sobie ludzki organ w środowisku, w którym może zachować swoją czynność, np. serce zanurzone w roztworze zapewniającym sercu przetrwanie. Żywe to serce czy martwe. > Ja Ci pisałem, że życie to wytwór czy tam właściwość ŻYWEGO MÓZGU.A takie drożdże: pl.wikipedia.org/wiki/Drożdżeżywe są czy martwe? Na racjonaliście piszą o wzmacniaczu losowości, tj. wzmacniaczu wolnej woli: www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40255wg mnie jaja nie z tej ziemi Moją uwagę przykuł opis: Cytat:Cała zaleta świata kwantowego polega na tym, że tam fakt obserwacji kształtuje rzeczywistość. "To, że zarejestrowaliśmy pęd cząstki podczas pomiaru, nie znaczy, że możemy zakładać, że ta cecha istniała przed pomiarem. W ogóle nie powinniśmy sobie wyobrażać, że przed pomiarem jakieś właściwości >>były<<" - mówi naukowiec. A to, co pokażą pomiary cząstki, może zależeć od przypadku. Od prawdziwej i wcale nie oszukanej losowości. I pomyślałem sobie, że w tym opisie kryje się odkrycie, że narządy ludzkich zmysłów oddziałują z fizycznie otoczeniem współtworząc pole o określonym potencjale. Wyobraź sobie, iż chcesz zbadać tempo spadku temperatury rozgrzanej bryły chwytając ją w dłoń a bryła traci temperaturę tylko dlatego, że jest w kontakcie z twoją chłodną dłonią. Czy tempo spadku temperatury istniało przed pomiarem? Albo chcesz zbadać smak, czy smak istniał przed włożeniem obiektu do ust? A ja nawet wiedziałbym jak wylosować smak jabłka. Zjadłbym 8 kostek bardzo słodkiej czekolady i natychmiast po tym ugryzł jabłko a ono okazałoby się kwaśne. Odczekałbym chwilę a po chwili wypiłbym szklankę cierpkiego, niesłodzonego soku z aronii i natychmiast po tym ugryzł to samo jabłko. Jabłko, którego smak pierwotnie był kwaśny przy drugim podejściu byłoby już słodkie a to przecież emocjonalne doznania jawiące się w naszej świadomości. Idę z tobą o zakład, że jedną temperaturę, np. 16 stopni Celsjusza potrafiłbyś w świadomości odczuć jako falę ciepła i falę chłodu, w zależności o stanu twojego ciała. To jakbyś odczuwał tę jednakową w końcu temperaturę byłoby w związku z tym czy w temperaturze 16 stopni byłbyś bryłą ciepłą czy zimną. Za tym stałby oczywiście twój wpływ na zmianę temperatury otoczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Skoro szklanka żyje to czemu martwe ciało miałoby nie żyć?> Bywa, że ciało pozostaje sprawne kiedy mózg psuje się ale wówczas ciało nie daje rady samodzielnie wyżywić się, ogrzać czy rozmnożyć. Wyobraź sobie ludzki organ w środowisku, w którym może zachować swoją czynność, np. serce zanurzone w roztworze zapewniającym sercu przetrwanie. Żywe to serce czy martwe.Ale co to ma wspólnego z życiem szklanki i telewizora?  > >Ja Ci pisałem, że życie to wytwór czy tam właściwość ŻYWEGO MÓZGU.> A takie drożdże:> pl.wikipedia.org/wiki/Drożdże> żywe są czy martwe?Zależy wg jakiej definicji życia. > Na racjonaliście piszą o wzmacniaczu losowości, tj. wzmacniaczu wolnej woli:> www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40255Losowość nie ma wiele wspólnego z wolną wolą. Tłumaczyłem to wielokrotnie. Determinizm zresztą też nie ma. > wg mnie jaja nie z tej ziemi> Moją uwagę przykuł opis:> Cytat:Cała zaleta świata kwantowego polega na tym, że tam fakt obserwacji kształtuje rzeczywistość. "To, że zarejestrowaliśmy pęd cząstki podczas pomiaru, nie znaczy, że możemy zakładać, że ta cecha istniała przed pomiarem. W ogóle nie powinniśmy sobie wyobrażać, że przed pomiarem jakieś właściwości >>były<<" - mówi naukowiec. A to, co pokażą pomiary cząstki, może zależeć od przypadku. Od prawdziwej i wcale nie oszukanej losowości. > I pomyślałem sobie, że w tym opisie kryje się odkrycie, że narządy ludzkich zmysłów oddziałują z fizycznie otoczeniem współtworząc pole o określonym potencjale.No i co w tym nadzwyczajnego? > Wyobraź sobie, iż chcesz zbadać tempo spadku temperatury rozgrzanej bryły chwytając ją w dłoń a bryła traci temperaturę tylko dlatego, że jest w kontakcie z twoją chłodną dłonią. Czy tempo spadku temperatury istniało przed pomiarem?Ale jakie to ma znaczenie? > Albo chcesz zbadać smak, czy smak istniał przed włożeniem obiektu do ust?> A ja nawet wiedziałbym jak wylosować smak jabłka. Zjadłbym 8 kostek bardzo słodkiej czekolady i natychmiast po tym ugryzł jabłko a ono okazałoby się kwaśne. Odczekałbym chwilę a po chwili wypiłbym szklankę cierpkiego, niesłodzonego soku z aronii i natychmiast po tym ugryzł to samo jabłko. Jabłko, którego smak pierwotnie był kwaśny przy drugim podejściu byłoby już słodkie a to przecież emocjonalne doznania jawiące się w naszej świadomości.> Idę z tobą o zakład, że jedną temperaturę, np. 16 stopni Celsjusza potrafiłbyś w świadomości odczuć jako falę ciepła i falę chłodu, w zależności o stanu twojego ciała. To jakbyś odczuwał tę jednakową w końcu temperaturę byłoby w związku z tym czy w temperaturze 16 stopni byłbyś bryłą ciepłą czy zimną. Za tym stałby oczywiście twój wpływ na zmianę temperatury otoczenia.No i o tym mniej więcej piszę. To czego doświadczasz to iluzja. Sam właśnie przyznałeś. Podobną iluzją jest Krystkon czy olson.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Ale jakie to ma znaczenie?Żeby poczuć kopnięcie prądem wpierw potrzeba być polem o określonym potencjale. To samo dotyczy dostrzeżenia obrazu i potencjału siatkówki oka, która nie przypadkiem jest ciemna jak noc a nie jasna jak słońce. Świadome doznania to po prostu fizyczne oddziaływania mózgu / ciała z otoczeni > No i o tym mniej więcej piszę. To czego doświadczasz to iluzja. Sam właśnie przyznałeś. Podobną iluzją jest Krystkon czy olson.Cytat:iluzja 1. «wrażenie, że się widzi coś, czego w istocie nie ma» 2. «wiara w coś lub w kogoś albo przekonanie o czymś, niemające pokrycia w rzeczywistości» 3. «zniekształcone widzenie lub błędna interpretacja czegoś pod wpływem silnych emocji» Kiedy mówisz o iluzji masz w domyśle obserwatora, który tej iluzji ulega. Czyli gdzieś tam na końcu wg ciebie zawsze jest osoba. I ty nie masz wyjaśnienia dla egzystencji tej osoby a ja mam. Osobowość ciała, dusza to inaczej czynność ciała, zespół zależność powstający w fizycznej przemianie ciała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Ale jakie to ma znaczenie?> Żeby poczuć kopnięcie prądem wpierw potrzeba być polem o określonym potencjale. To samo dotyczy dostrzeżenia obrazu i potencjału siatkówki oka, która nie przypadkiem jest ciemna jak noc a nie jasna jak słońce.> Świadome doznania to po prostu fizyczne oddziaływania mózgu / ciała z otoczeniNo tak i dalej nie wiem co z tego ma wynikać dla tej rozmowy  > >No i o tym mniej więcej piszę. To czego doświadczasz to iluzja. Sam właśnie przyznałeś. Podobną iluzją jest Krystkon czy olson.> Cytat:iluzja >1. «wrażenie, że się widzi coś, czego w istocie nie ma» >2. «wiara w coś lub w kogoś albo przekonanie o czymś, niemające pokrycia w rzeczywistości» >3. «zniekształcone widzenie lub błędna interpretacja czegoś pod wpływem silnych emocji» No i mam na myśli znaczenie nr 2 i 3. > Kiedy mówisz o iluzji masz w domyśle obserwatora, który tej iluzji ulega. Czyli gdzieś tam na końcu wg ciebie zawsze jest osoba.No właśnie Ci wykazałem, że nie jest. Sam zresztą w tym samym poście piszesz o polu, to skąd nagle teraz ta przemiana pola w osobę?  Świadomość to nie osoba. Persona jest tylko interfejsem, w zasadzie to jest częścią zdania. > I ty nie masz wyjaśnienia dla egzystencji tej osoby a ja mam. Osobowość ciała, dusza to inaczej czynność ciała, zespół zależność powstający w fizycznej przemianie ciała.Ok, natomiast Ty to nie osobowość. Ty MASZ osobowość, więc nią nie jesteś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | JA jestem ciałem i czynnością, wykształconym w określonym środowisku i działającym zależnie od niego. Jestem połączeniem wielu odziaływań wielu ciał, lokalnym centrum zdarzeń, lokalnym środkiem, osobliwością w przyrodzie, wirem w rzece.
Mój umysł to fizyczna przemiana ciała w czynność i czynności w ciało.
Zauważył ktoś może, ze wystarczy pompować, żeby urosły mięśnie? Bo z ruchu wyrasta ciało a z ciała wyrasta ruch co nazywamy zmianą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >JA jestem ciałem i czynnością, wykształconym w określonym środowisku i działającym zależnie od niego. >Jestem połączeniem wielu odziaływań wielu ciał, lokalnym centrum zdarzeń, lokalnym środkiem, osobliwością w przyrodzie, wirem w rzece.
Nie. Utożsamiasz się ze śmieciami swojego umysłu, którymi nie jesteś. Ty doświadczasz iluzji bycia tym o czym piszesz.
>Mój umysł to fizyczna przemiana ciała w czynność i czynności w ciało. >Zauważył ktoś może, ze wystarczy pompować, żeby urosły mięśnie? >Bo z ruchu wyrasta ciało a z ciała wyrasta ruch co nazywamy zmianą.
Nie ma tu żadnej przemiany, tylko ciało dokonuje czynności. Czynność to właściwość ciała w danym momencie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Zauważ fizyczne cechy dzielą się na te, które dotyczą przestrzeni i te, które dotyczą czasu. Łatwo możesz dokonać przekształceń cech należących do jednego z tych wymiarów ale kiedy spróbujesz dokonać przekształcenia pomiędzy wymiarami przestrzeni i czasu to nie pójdzie. Wyraź centymetr w sekundach. Nie bardzo rozumiem na czym polega sprzeczność. Przekształcenie, ale jakie przekształcenie, matematyczne? Matematyczne przekształcenie pomiędzy czasem i przestrzenią jest możliwe. Rok świetlny jest jednostką długości. s=c*t, gdzie c - prędkość światła. Wstawiasz czas i wychodzi odległość. >Dla mnie sprzeczność to niewyrażalność siebie, niemożliwość przekształcenia się w siebie. ??? >A jednak każda zmiana fizyczna jest właśnie takim niemożliwym przekształceniem zachodzącym pomiędzy przestrzenią i czasem. Ale w czym tkwi ta niemożliwość? W rzeczywistości, czy w naszym aparacie pojęć? Moim zdaniem w tym drugim. Nasz aparat pojęciowy nie jest przystosowany do wymiaru mikro i makro. >Zmiany niewyrażających siebie przez co sprzecznych - ciała i czynności - zachodzą zawsze razem. >Nic z tego nie kapuję ale spróbuj cokolwiek poruszyć a natychmiast zmieni swój kształt. Profesorowie fizyki też by nie kapowali, gdyby posłużyli się wyłącznie wyobrażeniami ukształtowanymi w codzienności. W fizyce mamy przecież anihilację - dwie cząstki (cząstka i antycząstka) znikają i powstaje energia.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie dziw się, że ktoś zarzuca mi wariactwo. Memy bronią się przed.zmianą tak jak i geny. Opór w ciele, opór w czynności.
Jeśli chcesz dziwić się to zacznij od zdziwienia się egzekwowaniem prawa krwi.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Spójrz na Polaków sprzed i po upadku komuny. Weźmy za przykład ludzi dojrzałych umysłowo w 1980 roku i ich samych w 2015 roku. Sądzisz, ze w sensie osobowości to są ci sami ludzie?
Może, na dużym poziomie ogólności znalazł byś pewne podobieństwa. Może.
Podzielmy człowieka, np jedno jajowe bliźnięta wyślijmy jedno do USA drugie do Korei Pn. Po 20 latach to będą całkowicie odmienni ludzie, ich jaźń nie będzie do siebie podobna przypuszczalnie ich ciała także juz będą różnić się.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Ale ja zgadzam się co do osobowości. Mam tylko wątpliwości, czy świadomość = osobowość. Podczas medytacji jesteś świadomy, a myśli stopniowo opadają. Na pewno zastanawiałeś się jak to jest, że perspektywa, z której obserwujesz świat jest związana akurat z Twoim ciałem. Cały czas jesteś tą perspektywą, a myśli, osobowość się zmieniają.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ale ja zgadzam się co do osobowości. Mam tylko wątpliwości, czy świadomość = osobowość. Podczas medytacji jesteś świadomy, a myśli stopniowo opadają. Na pewno zastanawiałeś się jak to jest, że perspektywa, z której obserwujesz świat jest związana akurat z Twoim ciałem. Cały czas jesteś tą perspektywą, a myśli, osobowość się zmieniają. > dajmonion
Sądzę, że medytacja to redukcja JA. JA to doznawanie, wnioskowanie, decydowanie, działanie. Medytujący człowiek to po prostu kamień ze zredukowanym JA.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >>Ale ja zgadzam się co do osobowości. Mam tylko wątpliwości, czy świadomość = osobowość. Podczas medytacji jesteś świadomy, a myśli stopniowo opadają. Na pewno zastanawiałeś się jak to jest, że perspektywa, z której obserwujesz świat jest związana akurat z Twoim ciałem. Cały czas jesteś tą perspektywą, a myśli, osobowość się zmieniają. >> dajmonion >Sądzę, że medytacja to redukcja JA. Ale medytacja nie jest redukcją świadomości. Wręcz przeciwnie. Jesteś wtedy bardzo świadomy.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Ale ja zgadzam się co do osobowości. Mam tylko wątpliwości, czy świadomość = osobowość. Podczas medytacji jesteś świadomy, a myśli stopniowo opadają. Na pewno zastanawiałeś się jak to jest, że perspektywa, z której obserwujesz świat jest związana akurat z Twoim ciałem. Cały czas jesteś tą perspektywą, a myśli, osobowość się zmieniają. >>> dajmonion >>Sądzę, że medytacja to redukcja JA. >Ale medytacja nie jest redukcją świadomości. Wręcz przeciwnie. Jesteś wtedy bardzo świadomy. > dajmonion
Świadomy czego? Nie znam medytacji, nigdy nie próbowałem ale tak na oko to wejście w stan uśpienia. Sen na jawie.
Gdyby taki długo medytujący miał zebrać się w pól sekundy i biec sprint na setkę to myślę, ze miałby z tym poważny problem, podobnie zresztą jak z rozwiązywaniem trudnych zadań matematycznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | >Świadomy czego? Tego co się wokół Ciebie dzieje. Albo oddechu. Są różne medytacje. >Nie znam medytacji, nigdy nie próbowałem ale tak na oko to wejście w stan uśpienia. Sen na jawie. Sen to przeciwieństwo medytacji. Najbardziej świadomy jesteś właśnie podczas medytacji. Ludzie niemedytujący śnią na jawie. Zawsze wtedy gdy odpływają myślami. Czym to jest jeśli nie snem na jawie? >Gdyby taki długo medytujący miał zebrać się w pól sekundy i biec sprint na setkę to myślę, ze miałby z tym poważny problem, podobnie zresztą jak z rozwiązywaniem trudnych zadań matematycznych. To raczej niemedytujący miałby z tym problem, bo jest mniej skoncentrowany.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Sen to przeciwieństwo medytacji. Najbardziej świadomy jesteś właśnie podczas medytacji. Ludzie niemedytujący śnią na jawie. Zawsze wtedy gdy odpływają myślami. Czym to jest jeśli nie snem na jawie?
A osobowość, "ja" to kategoria umysłu, czyli myślenie personalistyczne to inaczej sen na jawie i nieświadomość. Im więcej świadomości, tym mniej ego.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | rogaliczek (669 punktów) | >Nie znam medytacji, nigdy nie próbowałem ale tak na oko to wejście w stan uśpienia. Sen na jawie.
Zdarzyło ci się kiedyś zakrztusić tak, że przez jakiś czas nie mogłeś złapać oddechu? Wtedy nic innego się nie liczy, jesteś całkowicie skoncentrowany na jednym odczuciu, jedynej prawdzie. To taka jakby przymusowa medytacja.
|
|
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Aj, te problemy pierwszego świata...
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
7 na 7 | Abdullah (1241 punktów) | '''Grafomania''' - zaburzenie psychiczne, chorobliwa skłonność do pisania i zadręczania środowiska swoimi wypocinami. Z reguły nie jest leczona przez specjalistów, jako że papieru i długopisów jest pod dostatkiem, a nikt nie musi tego czytać. W szkole, na języku polskim, grafomania jest przedmiotem zachwytu polonisty, licznych dyskusji, opracowań i jedynek. Utwór grafomański charakteryzuje się z reguły przegadaniem, brakiem konsekwencji stylistycznej, oklepanymi zwrotami i banałami. Z tego powodu spod oceny wyłączone są najczęściej przemówienia polityków.
Repertuar grafomana
- wyważanie otwartych drzwi; - tłumaczenie z polskiego na nasze; - stare śpiewki; - zawracanie Wisły kijem; - pisanie na Berdyczów
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja czytałem gdzieś, ze za przejaw choroby psychicznej należy uznać takie zachowanie człowieka, które prowadzi do dyskomfortu jego otoczenia. Wszystko zatem co w zachowaniu człowieka nie wywodzi się z powszechnych wartości a za tym i nie mieści się w normie powszechnych zachowań musi być psychiczną chorobą.
No ale, żeby ktoś mógł być NORMALNY musi obok tego istnieć NIENORMALNY, bo inaczej normalny nie miałby swojego znaczenia.
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>No ale, żeby ktoś mógł być NORMALNY musi obok tego istnieć NIENORMALNY, bo inaczej normalny nie miałby swojego znaczenia.
"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego." - Josef Švejk
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego." - Josef Švejk
Ja już zgłupiałem od nadmiaru mądrości u innych, przerosła mnie. Więc teraz zamiast na poważne budować swoje wpływy w społeczeństwie rozważam dla jaj działania na zbiorach takie jak to:
Jeśli człowiek JEST z Polski, to JEST Polakiem.
|
|
| |  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego." - Josef Švejk<<
Rzeczywistość jednak temu przeczy. Wygląda na to, że głupi stanowią większość. Švejk najwyraźniej się mylił.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego." - Josef Švejk<< >Rzeczywistość jednak temu przeczy. Wygląda na to, że głupi stanowią większość. Švejk najwyraźniej się mylił. > Skoro większość to głupki masz większe szanse BYĆ głupkiem niż mądralą. JESTEŚ głupkiem?
Tylko nie mów, że głupkami SĄ oni. Oni SĄ już źli ale jeszcze też głupi?
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > Z reguły nie jest leczona przez specjalistów, jako że papieru i długopisów jest pod dostatkiem...
... grafomanami powinni zająć się ekolodzy. Przecież chronią lasy...
>Repertuar grafomana > - zawracanie Wisły kijem;
... aaa, to może być przydatne. Grafoman jako napęd barki...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Z reguły nie jest leczona przez specjalistów, jako że papieru i długopisów jest pod dostatkiem... >... grafomanami powinni zająć się ekolodzy. Przecież chronią lasy... >>Repertuar grafomana >> - zawracanie Wisły kijem; >... aaa, to może być przydatne. Grafoman jako napęd barki... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Zależy jakie zawracanie kijem. Można zawracać w cyklu, można zawracać w ciągłości ciągnąć kijem od ujścia rzeki do źródła
|
|
2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Być lub mieć Nierealne, żeby być trzeba mieć. >czy być i mieć? Prawidłowa kolejność, najpierw być potem mieć, lecz ludzie w większości najpierw chcą mieć, a być odkładają na potem, jak już będą mieć dużo, dużo... tego lub tamtego, nieważne czego, najważniejsze, żeby było dużo, dużo... >Człowiek JEST inteligenty. Inaczej..., ale na szczęście nie wszyscy, jest "kilku" intelektualistów... >Człowiek MA potrzeby. Przychodzi człowiek do apteki i prosi o tabletki na zachłanność, ALE DUŻO!!, DUŻO!!!
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Być i mieć to tylko kwestia klasyfikacji obiektów i zdarzeń. To język, sposób opisu, a nie rzeczywistość.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Być i mieć to tylko kwestia klasyfikacji obiektów i zdarzeń. To język, sposób opisu, a nie rzeczywistość.
Przynależność to nie klasyfikacja. Jak ci nos z twarzy wyrasta to sklasyfikujesz jako odrębny od głowy dopiero po odcięciu.
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Być i mieć to tylko kwestia klasyfikacji obiektów i zdarzeń. To język, sposób opisu, a nie rzeczywistość. >Przynależność to nie klasyfikacja. >Jak ci nos z twarzy wyrasta to sklasyfikujesz jako odrębny od głowy dopiero po odcięciu.
Przynależność to punkt widzenia, podobnie jak klasyfikacja obiektów.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Być i mieć to tylko kwestia klasyfikacji obiektów i zdarzeń. To język, sposób opisu, a nie rzeczywistość. >>Przynależność to nie klasyfikacja. >>Jak ci nos z twarzy wyrasta to sklasyfikujesz jako odrębny od głowy dopiero po odcięciu. >Przynależność to punkt widzenia, podobnie jak klasyfikacja obiektów.
A kiedy czujesz, ze trzymasz w dłoni ciepły przedmiot, to jest pt. widzenia?
|
|
| | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie, jest to odczucie.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie, jest to odczucie.
A które doznanie nie jest uczuciem? Doznanie ciepła uczucie a doznanie światła już nie? Doznanie swiatla uczucie a doznanie złożonego pola elektromagnetycznego już nie? Sądzisz, ze dotyk to uczucie a obraz logicznej treści juz nie?
Wyjaśniałem ci juz złożone doznania, takie jak zapoznanie się z tą treścią są u podstaw tym samym co uczucie ciepła, bólu czy przyjemnego zapachu.
Myślenie to przemiana emocjonalna, podążanie za przyjemnością i unikanie nieprzyjemności.
Nie ma obserwatora oderwanego od rzeczywistości, obserwator to osobliwość w rzeczywistości. Człowiek to wir w rzece.
Sami w końcu rozpoznajemy własne mechanizmy psychiczne. Nasz umysł dzieje się na określony sposób.
|
|
| | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Nie, jest to odczucie.> A które doznanie nie jest uczuciem?> Doznanie ciepła uczucie a doznanie światła już nie?> Doznanie swiatla uczucie a doznanie złożonego pola elektromagnetycznego już nie?> Sądzisz, ze dotyk to uczucie a obraz logicznej treści juz nie?> Wyjaśniałem ci juz złożone doznania, takie jak zapoznanie się z tą treścią są u podstaw tym samym co uczucie ciepła, bólu czy przyjemnego zapachu.No to zdefiniujmy. Na pewnym poziomie wszystko jest odczuciem i wszystko jest solipsystyczne. Po prostu każdy z nas żyje i nie ma dostępu do innych żyć. Z tego punktu widzenia wszystko jest odczuciem, ale następnie tworzymy klasyfikacje różnych odczuć. Są psychiki, które łączą wszystko ze wszystkim (powiedzmy bardziej kobiece) i takie, które wszystko izolują, sublimują, abstrahują (powiedzmy bardziej męskie). Dla mnie odczucie trzymania czegoś jest czymś zupełnie innym niż mentalna klasyfikacja obiektów. Myślenie kobiece jest przeciętnie bardziej lingwistyczne i emocjonalne, a męskie bardziej logiczne. Zdefiniuj odczucie trzymania czegoś i określanie przynależności. > Myślenie to przemiana emocjonalna, podążanie za przyjemnością i unikanie nieprzyjemności.Moje myśli są zazwyczaj nieprzyjemne, więc wykształciłem sobie umiejętność bycia w totalnym odcięciu od emocji. Myśli to bardziej matematyka, a emocje to bardziej nielogiczne odczucia związane z "ja"/duszą - chyba wiadomo o co chodzi. > Nie ma obserwatora oderwanego od rzeczywistości, obserwator to osobliwość w rzeczywistości. Człowiek to wir w rzece.Fajne sformułowanie. Tylko teraz co jest ważne - ten wir to sieci informacji i ich przetwarzanie, a nam się wydaje, że jesteśmy kimś więcej i w dodatku czymś odrębnym. A to już iluzja
|
|
1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | Mi osobiście podoba się rozróżnienie jakiego dokonał Fromm. W tym sensie mieć oznacza postawę przywiązania, być natomiast to rozkoszowanie się każdą chwilą.
dajmonion
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|