 |
Pomagać, czy nie ? Kwestia pomocy krajom afrykańskim Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-06-2016 23:42 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Pomagać, czy nie ? Kwestia pomocy krajom afrykańskim 0 na 2 | Większość ludzi powie, że owszem, pomagać. Otóż, ja twierdzę, że jeśli te kraje same sobie nie pomogą, to nikt nie jest w stanie im pomóc. Tu nie chodzi nawet o dawanie ryby, czy wędki. Dawanie ryb jest gorsze, niż dawanie wędek. Ale dawanie wędek też jest złe. Kraje afrykańskie muszą same znaleźć sposób na ustabilizowanie się. Tam jest bieda, bieda, o której nie mamy pojęcia. Zacofanie cywilizacyjne, choroby, paskudny klimat. Pomoc na pierwszy rzut oka wydaje się być pożądana. Ale spójrzcie, Afryka ma największy przyrost naturalny ze wszystkich kontynentów. W latach sześćdziesiątych było tam 200 mln ludzi, teraz jest ponad miliard. Nie dziwmy się więc, że pomimo pomocy nie dzieje się tam lepiej. Moim zdaniem są dwie drogi. Ingerencja, na powrót powołanie władzy kolonizatorów, albo całkowite wycofanie się z tego kontynentu (no poza zapobieganiem chorób zakaźnych). Teraz Afryka wygląda jak wielki inkubator, liczący tylko na pomoc międzynarodową. Problem jest skomplikowany, wiem. Być może gdy zostawimy ten kontynent, zagrożone gatunki zwierząt zostaną do reszty wytrzebione. Chodzi mi głównie o Afrykę Środkową. Sposoby pośrednie nie działają. Mocno osadziły się tam Chiny, które bezlitośnie będą ją wyzyskiwać. Nie wierzę w środki doraźne (pomoc humanitarna), ale zostawienie tych krajów na pastwę losu też wydaje się być niewłaściwe. Wydaje się, że czegokolwiek byśmy nie zrobili, to i tak przyszłość Afryki nie przedstawia się dobrze. Dlatego uważam, że zostawienie ich jest najlepszym sposobem. Ktoś powie, że się powybijają, ja jednak wierzę, że znajdą sposób na wygrzebanie się z biedy. Uważam, że są ludźmi takimi samymi jak my, tylko na innym etapie rozwoju cywilizacyjnego. Ewolucjoniści muszą się z tym zgodzić, bo ewolucja dotyczy też całych społeczności ludzkich. Rasa czarna jest przystosowana do życia w tym klimacie i są w stanie zbudować swoją cywilizację. Tak jak zrobili to Inkowie w lasach Peru (też paskudny klimat). Droga cywilizacji, jest drogą pokonywania trudności. Więc biały człowiek powinien wrócić na dobre do Afryki, albo zostawić ją w spokoju. Skłaniałbym się do zostawienia w spokoju jak wcześniej wspomniałem (ale powrót białych na ten kontynent też mógłby być dobry, bo jesteśmy bogatsi w doświadczenia i problem rasizmu jest już przeszłością). www.youtube.com/watch?v=jfwYh6GPlTw - oto co powiedział na ten ten temat Ryszard Kapuściński (54:45) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Beduin (19 punktów) | Z krajami Afryki i samymi Afrykanami jest spory kłopot. Widmo socjalu od białego człowieka i pomocy daje złudną nadzieję na lepsze jutro w Europie stąd masy migrantów ekonomicznych szturmujących granice Europy. Inną kwestią jest spawa dzietności. Mam swoją teorię na ten temat: U organizmów słabiej rozwiniętych (społecznie, ekonomicznie itd) potrzeba więcej potomstwa aby zapewnić przetrwanie linii genetycznej. Tak więc ryby składają setki ziaren ikry bo dorosłości dożyje kilka szt, słonie na ten przykład mają pojedyncze ciąże bo potrafią zająć się potomstwem więc nie ma potrzeby rodzenia setek małych słoniątek aby przetrwało jedno. Pomoc humanitarna niestety zakłóca ten naturalny proces, poprzez sztuczne dokarmianie przetrwa za dużo potomstwa które będzie rodzić następne pokolenia nauczonych żyć z pomocy humanitarnej i koło się nakręca. Myślicie że w Polsce albo jakimkolwiek innym rozwiniętym kraju byłby taki dobrobyt jakby w każdej rodzinie było po kilkanaście dzieci? Sprawy związane z zarządzaniem mieniem i w ogóle pracą to temat na oddzielną historię.
|
|
 | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Mam swoją teorię na ten temat: U organizmów słabiej rozwiniętych (społecznie, ekonomicznie itd) potrzeba więcemówiącmstwa aby zapewnić przetrwanie linii genetycznej. Tak więc ryby składają setki ziaren ikry bo dorosłości dożyje kilka szt, słonie na ten przykład mają pojedyncze ciąże bo potrafią zająć się potomstwem więc nie ma potrzeby rodzenia setek małych słoniątek aby przetrwało jedno.
To nie tłumaczy, dlaczego ludzie naprawdę dzicy, żyjący w małych hordach łowiecko-zbierackich bynajmniej nie mnożą się jak króliki, umierając potem masowo z głodu, lecz stosują kontrolę urodzin z dzieciobójstwem łącznie. Ja sugeruję przyczynę inną i specyficznie ludzką: w społeczeństwie licznym i tłocznym, gdzie wciąż trzeba stykac się z mnóstwem ludzi, a jednocześnie na tyle słabo zorganizowanym, że ani prawa rynku, ani prawa biurokracji nie dominują nad jednostką, najbardziej opłacalne jest mieć... wielu szwagrow i zięciów, z których każdy coś tam załatwi.
>Pomoc humanitarna niestety zakłóca ten naturalny proces, poprzez sztuczne dokarmianie przetrwa za dużo potomstwa które będzie rodzić następne pokolenia nauczonych żyć z pomocy humanitarnej i koło się nakręca.
Wyobrażenie o tym, że większość lub choćby znacząca część Afrykanów żyje z zachodnieh pomocy humanitarnej jest, mówiąc najłagodniej, nie najmądrzejsze.
|
|
|  | | Beduin (19 punktów) | > To nie tłumaczy, dlaczego ludzie naprawdę dzicy, żyjący w małych hordach łowiecko-zbierackich bynajmniej nie mnożą się jak króliki[...].Może dla tego że nie dociera tam konwój ONZ z workami ryżu i zdają sobie sprawę ze swoich możliwości, są mądrzejsi życiowo? > wielu szwagrow i zięciów, z których każdy coś tam załatwi.Coś w tym może być, aczkolwiek można się wspierać w grupie społecznej i nie potrzeba do tego setek szwagrów. Z drugiej strony rodzina to rodzina, na zdjęciu lepiej stać z boku. > Wyobrażenie o tym, że większość lub choćby znacząca część Afrykanów żyje z zachodnieh pomocy humanitarnej jest, mówiąc najłagodniej, nie najmądrzejsze.No rzeczywiście w Afryce problem głodu jest marginalny.
|
|
|  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Wyobrażenie o tym, że większość lub choćby znacząca część Afrykanów żyje z zachodnieh pomocy humanitarnej jest, mówiąc najłagodniej, nie najmądrzejsze.
No a jak wytłumaczyć tak duży skok populacji (i to w tych najbiedniejszych krajach) ? Chyba nie skokiem cywilizacyjnym...
|
|
| |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Wyobrażenie o tym, że większość lub choćby znacząca część Afrykanów żyje z zachodnieh pomocy humanitarnej jest, mówiąc najłagodniej, nie najmądrzejsze. >No a jak wytłumaczyć tak duży skok populacji (i to w tych najbiedniejszych krajach) ? >Chyba nie skokiem cywilizacyjnym...
Chyba nie, bo... co? Bambusy mają za małe mózgi, żeby zamienić sochę i motykę na traktor? Europejczycy często takie mają wyobrażenie o czarnej Afryce jak Amerykanie o Polsce w której chłop w sukmanie babe z kóniem do pługa zaprzęga.
|
|
| Arminius (25555 punktów) | Afryka załomocze do bramy | "Skłaniałbym się do zostawienia w spokoju jak wcześniej wspomniałem (ale powrót białych na ten kontynent też mógłby być dobry, bo jesteśmy bogatsi w doświadczenia i problem rasizmu jest już przeszłością)"
Od problemu Afryki nie da się uciec. Należy pamiętać, iż obecny kryzys z uchodźcami bliskowschodnimi to hetka z pętelką w porownaniuz tym co majaczy na horyzoncie afrykańskim - a do tego ów kryzys jest wygenerowany na własne życzenie białego człowieka, który perfekcyjnie zdestablilizował Bliski - Wschód, więc ma co chciał. Natomiast z Afryką jest znacznie poważniejsza sprawa i uciekanie od tego problemu nie jest wyjściem, tak jak nie jest wyjściem unikanie chodzenia do dentysty, gdy boli ząb. Jak my nie pójdziemy do Afryki, Afryka przyjdzie do nas. Postulat, iż trzeba wrocić do Afryki jest słuszny - bo przecież kiedyś tam byliśmy i jesteśmy - w stopniu będącym przedmiotem debaty - odpowiedzialni za to co sie tam dzieje. Pozostaje pytanie jaką formułę przyjąc tego powrotu i jak uniknąć przeistoczenia się tego powrotu w neokolonializm - bo taka groźba chybanadal istnieje.
|
|
 | 1 na 1 | Beduin (19 punktów) | Odp: Afryka załomocze do bramy | >(ale powrót białych na ten kontynent też mógłby być dobry, bo jesteśmy bogatsi w doświadczenia i problem rasizmu jest już przeszłością) Problem rasizmu nie jest przeszłością, jest to jak najbardziej smutna codzienność pozostałości po białej populacji Afryki. Ciekawym przykładem są Burowie, rozważający reemigrację do Europy. W RPA mamy teraz rasizm czarnych w kierunku białych, w pozostałych państwach Afryki pewnie nie lepiej. >Od problemu Afryki nie da się uciec. Uciec się nie da, można go jednak zminimalizować jego wpływ na Europę, wystarczy skierować kilka kutrów z uchodźcami w kierunku najbliższego twardego lądu. Fama się rozniesie i przestaną pływać. Zlikwidować social dla migrantów, zakazać sprowadzania rodzin itd. Generalnie działać na zasadzie: Nie pracujesz wysadzamy delikwenta z powrotem na brzegu Afryki, środku Sahary czy skąd tam przybył. Australia jakoś poradziła sobie z problemem migracji. >Postulat, iż trzeba wrocić do Afryki jest słuszny Słuszny czy nie, kwestia raczej to jak wrócić? Militarnie zaprowadzić porządek i znów rozpocząć drenaż tamtejszych krain, może gospodarczo i drenować tamtejszych ludzi? Tamtejsza siła robocza pomijając nikłe walory mentalne, nie przedstawia też niczego pod względem wykwalifikowania. Do czego można zatrudnić statystycznego mieszkańca Afryki? >Afryka przyjdzie do nas. Przyjdzie bo każdy przeludniony obszar powoduje migrację organizmów na nim żyjących. Takie jest prawo natury że każde stworzenie przemieszcza się do lepszych warunków. Jeśli nie ograniczymy tych lepszych warunków dla migrantów to niebawem sami będziemy mieć warunki jak w Afryce i jeszcze na utrzymaniu tysiące Afropanów mówiących nam że jesteśmy rasistami bo nie chcemy im dawać mieszkań, jedzenia i swoich kobiet za darmo.
|
|
 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Postulat, iż trzeba wrocić do Afryki jest słuszny - bo przecież kiedyś tam byliśmy i jesteśmy - w stopniu będącym przedmiotem debaty - odpowiedzialni za to co sie tam dzieje. Pozostaje pytanie jaką formułę przyjąc tego powrotu i jak uniknąć przeistoczenia się tego powrotu w neokolonializm - bo taka groźba chybanadal istnieje.
Humaniści zaprotestują. Nawet nie chce myśleć ilu ludzi zginęło po wycofaniu się z Czarnego Kontynentu białego człowieka. Więc jeśli wszelkiego autoramentu humaniści to znieśli, to zniosą też żniwo głodu. A jak chcą pomagać, to niech płacą (jakiś minister w cesarstwie Etiopii takie ultimatum dał, hahahaha).
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >ma co chciał.
Ma, czego nie chciał. Zawodzi nas rozumienie konsekwencji działania, co świadczy o tym, że było skrojone na krótką metę (grabież). Skutki (straty?) uboczne stają się ważniejsze niż zyski.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Pomagać, czy nie ? Kwestia pomocy krajom afrykańskim | >>Nie dziwmy się więc, że pomimo pomocy nie dzieje się tam lepiej.<<
A może źle się dzieje "dzięki" pomocy? To dzięki tej pomocy mogą się rozmnażać, a rozmnażając się potrzebują coraz więcej pomocy. Gdyby rozmnażali się sami z siebie, to i byłby to wolniejszy przyrost, i jednocześnie musieli by kombinować, jak tu i rozwijać się i jak zapewniać środki dla coraz większej populacji. A tak jak jest, to siedzą i czekają na te "pinset-plus". W międzyczasie się rozmnażając. Skoro dotychczasowa pomoc jest tak nieadekwatna, to może rozwiązaniem byłoby tworzenie enklaw, w których eksperci współpracując z lokalną ludnością pomagali by im rozwiązywać problemy na tym lokalnym szczeblu. Później w oparciu o tak uzyskane doświadczenie można by budować kolejne enklawy. Od kolonializmu do industrializacji przeskoczyć się nie da.
|
|
5 na 5 | Marian Forewa (906 punktów) | Moim zdaniem pomoc bezpośrednia jest zbrodnią popełnianą (zazwyczaj) w dobrej wierze. Biorąc pod uwagę ogromny przyrost naturalny w krajach afrykańskich, każde uratowane życie skutkuje produkcją kilku kolejnych klientów pomocy, i kilku kolejnych kandydatów do umierania z głodu.
W świetle obecnych nastrojów w Europie taka pomoc zakrawa na hipokryzję. Wszyscy chcą nakarmić małego murzynka, a kiedy ten podrośnie i zechce do nas przyjechać - Spadalaj bambusie!
Szczególnie podejrzane jest zaangażowanie w ten proceder organizacji religijnych. Biorąc pod uwagę lawinowy przyrost liczby wiernych (np. liczba katolików w Afryce wzrosła o przeszło 100 milionów w ciągu 30 lat), i to że same nie wydają ani grosza tylko pośredniczą w przekazywaniu środków, dla nich to czysty zysk.
|
|
5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Teraz Afryka wygląda jak wielki inkubator, liczący tylko na pomoc międzynarodową.> Wydaje się, że czegokolwiek byśmy nie zrobili, to i tak przyszłość Afryki nie przedstawia się dobrze.Jest sposób: edukacja kobiet w Trzecim Świecie skutecznie zmniejsza dzietność i redukuje biedę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|