Nie jestem wprawdzie fanem futbolu, jednakże zablokowanie możliwości oglądania meczów bez pay-per-viev przez pana Zygmunta S. uważam za rzecz przynajmniej kontrowersyjną. I tu pojawia się ciekawa kwestia powtarzanej zawsze i wszędzie reklamy T-Mobile z Robertem Lewandowskim. Inną ciekawą kwestią jest zaangażowanie do tej samej reklamy Tomasza Kota - który kiedyś reklamował już Netię. Czy ta reklama może być częścią jakiejś większej strategii T-Mobile celem odebrania masowo klientów Solorzowi? Czy jest to próba zadziałania na zbiorową podświadomość - poprzez postać Roberta - mająca na celu przekonanie społeczeństwa, że przechodząc do T-Mobile będą przyczyniać się do ponownego stworzenia możliwości oglądania sportu bez ppv? |