Bóg nie potrzebny. Wystarczyła asymetria na początku tego cyklu wszechświata. Być może wreszcie wyjaśniło się dlaczego materia nadal istnieje i my wraz z nią. "W Wielkim Wybuchu powinna powstać dokładnie taka sama ilość materii jak antymaterii. A to oznacza, że wszystko powinno było zniknąć - anihilować, pozostawiając tylko promieniowanie. Pierwsze oznaki tego, że w świecie cząstek jednak nie ma takiej symetrii (tzw. symetrii CP), pojawiły się w 1957 r. Po latach teoretycznych wyliczeń okazało się, że to złamanie symetrii jest jednak za słabe, aby wyjaśnić całą nadwyżkę materii nad antymaterią W eksperymencie T2K prowadzonym w Japonii akcelerator J-PARC w Tokai wysyła wiązkę neutrin, które odbierane są przez detektor Super-Kamiokande, oddalony o 295 km. Na poniedziałkowej konferencji w Londynie Hirohisa Tanaka z Uniwersytetu w Toronto ogłosił pierwsze sensacyjne wyniki tego eksperymentu. Okazuje się, że antyneutrina zachowują się inaczej niż neutrina! Wyniki japońskiego eksperymentu T2K mogą oznaczać, że znaleziono brakujący element układanki. Odpowiedź na odwieczne pytanie prawdopodobnie brzmi: istniejemy, bo oddziaływanie słabe łamie symetrię CP. Choć można podejrzewać, że ta odpowiedź zapewne nie zadowoli filozofów." wyborcza.p(*)-eksperymentu-przyblizaja.htmlMiłej nocy |