 |
Transfer świadomości (umysłu) do komputera, problematyka. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-07-2016 12:35 | Wzrd (1 punktów) | Transfer świadomości (umysłu) do komputera, problematyka.
1 na 1 | Witam jestem na forum nowy dołączyłem tu praktycznie tylko po to aby podyskutować z użytkownikami na temat transferu świadomości i wykonalności takiej operacji. Jest kilka zasadniczych pytań związanych z tym tematem oto pierwsze z nich:czy w przypadku utworzenia w komputerze idealnej kopii naszego mózgu i uśpienia mnie zostanę świadomy w komputerze? Następne pytanie jest czysto teoretyczne o to ono: w przypadku usytuowania mnie w białym pokoju 2x2x2 i analogicznie mojej dokładnej kopii która myśli identycznie i w tym samym momencie widzi to samo i słyszy to samo czuje etc... co właściwie sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego? położenie we wrzechświecie? pierwszeństwo powstania? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Pomyśl tak, że dane w Twoim mózgu i jego fizyczny kształt zmieniają się w ciągu życia, ale nadal masz poczucie bycia tym konkretnym mózgiem. Dane skopiowane do komputera byłyby mapą 1:1 Twojego umysłu i nic więcej. Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty). Ciekawe jest natomiast to czy obie świadomości zachowywałyby się tak samo czy inaczej (byłby to ciekawy eksperyment w kontekście determinizmu i losowości). Zamiana cech Twojego mózgu zmieniłaby tylko otoczkę, której doświadczasz.
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Pomyśl tak, że dane w Twoim mózgu i jego fizyczny kształt zmieniają się w ciągu życia, ale nadal masz poczucie bycia tym konkretnym mózgiem. Dane skopiowane do komputera byłyby mapą 1:1 Twojego umysłu i nic więcej. Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty). Ciekawe jest natomiast to czy obie świadomości zachowywałyby się tak samo czy inaczej (byłby to ciekawy eksperyment w kontekście determinizmu i losowości). Zamiana cech Twojego mózgu zmieniłaby tylko otoczkę, której doświadczasz.<<
Kontynuując Twoją wypowiedź, ten klon miałby już odmienne doświadczenia, a więc można by się spodziewać, że coraz bardziej mentalnie oddalał by się od swojego oryginału. A że świadomość jest niejako obrazem nas samych, tym jak postrzegamy samych siebie, czyli przede wszystkim jako odrębnych od innych, pewnie gdyby doszło do spotkania oryginału ze swoją kopią, to uznali by się za osobne tożsamości, chociaż o wspólnej przeszłości.
|
|
 | 1 na 1 | Wzrd (1 punktów) | >Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty).
ale gdy jeden klon umrze to czy jego świadomość dalej trwa w klonie 2? przecież mają takie same mózgi byłoby to logiczne
|
|
|  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty). >ale gdy jeden klon umrze to czy jego świadomość dalej trwa w klonie 2? przecież mają takie same mózgi byłoby to logiczne
Trwa, tak jak i stan pamięci utrzymuje się na jednym z dwóch dysków w macierzy lustrzanej kiedy drugi dysk psuje się. Przy czym świadomość zepsutego dysku przestaje istnieć a wciąż dobrego ulega dalszej przemianie więc nie ma już czego ze sobą porównać.
|
|
|  | | salek (4701 punktów) | >>Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty). >ale gdy jeden klon umrze to czy jego świadomość dalej trwa w klonie 2? przecież mają takie same mózgi byłoby to logiczne Jakim cudem? Przecież to oddzielone od siebie systemy.. co z tego, że w pewnym momencie były takie same? Taką samą - nie oznacza że tę samą.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Pomyśl tak, że dane w Twoim mózgu i jego fizyczny kształt zmieniają się w ciągu życia, ale nadal masz poczucie bycia tym konkretnym mózgiem.
Czy poczucie tożsamości polega na poczuciu bycia tym konkretnym mózgiem? Przecież mózg nie jest nam dany w żaden sposób jako organ operacji poznawczych i emocjonalnych (w tym tzw. poczucia). Tożsamość - nazwijmy ją tak - mózgowa to już teoria, zwłaszcza pamięci.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy poczucie tożsamości polega na poczuciu bycia tym konkretnym mózgiem? Skoro ogarniamy każdą amputację poza amputacją własnego mózgu, to pewnie tak.
>Przecież mózg nie jest nam dany "Nam" czyli jakiemuś tam ciału?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >"Nam" czyli jakiemuś tam ciału?
Tak, ale dokładniej - subiektywnemu aspektowi ciała. Np. czujesz się źle. To subiektywny aspekt. Jego obiektywnym korelatem jest np. wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Itp.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Wzrd (1 punktów) | >Twój klon 1:1 miałby identyczną świadomość jak Ty, ale osobne odczuwanie (to nie byłbyś Ty).
Co daje ci podstawę by tak twierdzić?
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Czy to pytanie jest żartem?
|
|
1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >w przypadku usytuowania mnie w białym pokoju 2x2x2 i analogicznie mojej >dokładnej kopii która myśli identycznie i w tym samym momencie widzi to samo i słyszy to samo czuje >etc... co właściwie sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego? Według mnie jesteś w obu ciałach. Inaczej po co kopiować i na czym polegałby ten transfer?
>położenie we wrzechświecie? >pierwszeństwo powstania? Sam widzisz, że inne opcje są bez sensu.
|
|
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | Primo nie rozumiemy jeszcze czym jest świadomość i jak ona się wyłania z całości odziaływań setek miliardów neuronów naszego mózgu. W dodatku świadomość to nie tylko mózg ale i wszystkie nasze zmysły i ciało które jest oplecione systemem nerwowym. Taka więc wierna kopia naszej świadomości to utopia, a co najwyżej byłaby to wersja stanu naszej świadomości w danej chwili bowiem świadomość jest układem dynamicznym, wrażliwym na mnogośc czynników zewnętrznych. Dwie odrębne świadomości, nawet jeśli podobne do siebie, nie ulegną na pewno połączeniu zachowując odrębność i autonomię. informator(*)rses/view?prz_kod=3501-KOG-JDM
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >idealnej kopii naszego mózgu
Jak rozumieć kopię mózgu? Masz na myśli owe miliardy neuronów i biliony synaptycznych połączeń? Jeśli teraz coś kopiujemy, to pewne funkcje mózgu, a nie jego fizyczną czy biologiczną budowę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| farmer (22440 punktów) | >Transfer świadomości (umysłu) do komputera, problematyka.
Piwa się nie na pijesz nawet jeśli będzie to oparte na jakimś emulatorze procesów.
Załóżmy że posiadasz czujniki i skanery ( żeby wiedzieć czy jabłko jest z robakiem) to emulator bierze po uwagę że masz "kozy i gile w nosie" dając poprawkę na wyczuwanie zapachów?
Zakładam że emulator będzie lepszy niż mózg któremu będzie dostarczał informacje.
|
|
| igniculus (237 punktów) | > etc... co właściwie sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego? położenie we wrzechświecie?> pierwszeństwo powstania?Przez dłuższy czas wydawało mi się, że to jest pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Jedyna odpowiedź jaka mi teraz przychodzi do głowy to, że pytanie jest źle zadane. Moim zdaniem pytanie "co sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego?" ma w sobie założenie, że umysł jest obiektem lub zbiorem obiektów w czasoprzestrzeni. Z kolei to opiera się na założeniu, że ISTNIEJE UNIWERSALNA CZASOPRZESTRZEŃ, w której się znajdujemy. I to właśnie jest dla mnie wątpliwe. Niewykluczone bowiem, że czasoprzestrzeń istnieje jedynie w powiązaniu z umysłem i jego percepcją. Innym słowy, to nie musi być tak, że ZNAJDUJĘ SIĘ w określonym miejscu czasoprzestrzeni. Może być tak, że STANOWIĘ czasoprzestrzeń. Jeszcze inaczej: Może być tak, że nie jestem CZĘŚCIĄ wszechświata, ale jego CAŁOŚCIĄ, podobnie jak każdy umysł. Kwestionowanie istnienia uniwersalnego wszechświata może wydawać się w pierwszym momencie schizowe. Ale możemy zmienić zdanie jeśli weźmiemy pod uwagę, że istnienie absolutnego czasu zakwestionowano już dawno (z przestrzenią przypuszczam, że jest podobnie chociaż przyznam, że nie znam się na fizyce). Oczywiście można zadać kolejne pytanie w stylu podobnym jak pierwsze: Co w takim razie powoduje, że jestem Wszechświatem MOIM, a nie wszechświatem jakiejś INNEJ OSOBY, np. mojego sobowtóra? Tutaj już się raczej poddaję
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | > Witam jestem na forum nowy dołączyłem tu praktycznie tylko po to aby podyskutować z użytkownikami> na temat transferu świadomości i wykonalności takiej operacji. Jest kilka zasadniczych pytań> związanych z tym tematem oto pierwsze z nich:czy w przypadku utworzenia w komputerze idealnej kopii> naszego mózgu i uśpienia mnie zostanę świadomy w komputerze?Chyba przeceniasz możliwości komputerów... Choć to ciekawe, to takie rozważania nie mają sensu. Same rozważania, na temat technicznej operacji są bezsensu. Nawet gdyby się udało, to co dalej ? Stan świadomości jest efemerydą. Umysł jest jak wielka biblioteka, w której do jednych książek mamy częściej dostęp, do innych rzadziej, a do innych w ogóle, do niektórych tylko w określonych warunkach etc. A w komputerze mamy dostęp zawsze, do wszystkich książek  > Następne pytanie jest czysto> teoretyczne o to ono: w przypadku usytuowania mnie w białym pokoju 2x2x2 i analogicznie mojej> dokładnej kopii która myśli identycznie i w tym samym momencie widzi to samo i słyszy to samo czuje> etc... co właściwie sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego? położenie we wrzechświecie?> pierwszeństwo powstania?Moim zdaniem byłby to osobne byty. Nie podstaw, by myśleć, że będzie zachodziło jakieś oddziaływanie. Ale kto wie...
|
|
| Jarek,Diana.Junak (695 punktów) | >Witam jestem na forum nowy dołączyłem tu praktycznie tylko po to aby podyskutować z użytkownikami >na temat transferu świadomości i wykonalności takiej operacji. Jest kilka zasadniczych pytań >związanych z tym tematem oto pierwsze z nich:czy w przypadku utworzenia w komputerze idealnej kopii >naszego mózgu i uśpienia mnie zostanę świadomy w komputerze?
1. Co to za komputer, klasyczny nie nadaje się zupełnie (moje zdanie). A jak to jakiś nietypowy to nie wiadomo czy tam kopie tworzy się tak normalnie jak w obecnym serwerze powiedzmy czy sa z tym jakieś trudności i warunki dodatkowe.
2. W typowych komputerach kopia tworzona jest w ten sposób żę "zamraża się" stan pamięci (zawierającej program rozumiany jako algorytm i dane do niego - zazwyczaj nie stosuje się programów zmieniających swój algorytm w czasie działania). Kopia mózgu musi być zrobiona tak by to umożliwić również czyli to nie jesteś Ty skopiowany w całości tylko mózg i jakieś interfejsy sterujące, mocno uproszczoen i zmodyfikowane w stosunku do obecnego ciała (bo np. wyłaczenie mózgu spowoduje uduszenie). Zatem jakieś dalsze rozważania to można zrobić nie porównując siebie z kopią tylko siebie zmodyfijkowanego do możliwości skopiowania i samej kopii a to wymaga dalszych założeń. Zauważ też że chyba nie było prób ukończonych powodzeniem wywołania sytuacji "jestem w sztucznym świecie o normalnej złożoności i nie odróżniam go od VR" tylko co najwyżej "jestem w określonej specyficznej sytuacji uproszczonej (np. kopia samolotu)" i nie za bardzo jest jak odróżnić VR od realu bo sama sytuacja narzuca duże ograniczenia. Czytałeś "Paradyzje" Zajdla ? A to jest punkt wyjścia do kopiowania.
Następne pytanie jest czysto >teoretyczne o to ono: w przypadku usytuowania mnie w białym pokoju 2x2x2 i analogicznie mojej >dokładnej kopii która myśli identycznie i w tym samym momencie widzi to samo i słyszy to samo czuje >etc... co właściwie sprawia, że to ja jestem w swoim ciele a nie w jego?
Ale w komputerze nie będziesz miał ciała i to należy najpierw rozwiązać. Pozatym jesteś w jakimś ciele zawsze bo konstrukcja i założenia (że transferuje się człowieka) już to narzuca. Jak dostaniez porządne znieczulenie dordzeniowe to nie czuje się nic poniżej powiedzmy pępka (to można ekstrapolować na całość) z czego wynika że jak sytuacja wraca do normy to masz po prostu ludzkie ciało a nie jakieś pierwsze czy drugie. A jako swoje poznajesz je po szczegółach (np ucięcie nogi w tym znieczuleniu jest widoczne a jak nic nie utną to jest tak samo). Jak mnie wsadzą w ciało psa to poza trudnościami na początku będzie podobnie z tą różnicą że się zorientuje bo pamiętam przeszłość jak byłem człowiekiem.
Co do tego pokoju to nie wiem, zależy jak to będzie procesowane. Jak uproszczone to nie będzie różnicy (jak w grach komputerowych) a jak dokładnie to raczej będzą bo trudno jest wszystko kontrolować i po jakimś czasie będą zmiany w wyniku narastania czegoś tam lawinowo (np zechce się kichać czy coś podobnego, stany psychicze wynikające z nastawienia rzutują na wydzielanie substancji (czy ich programowych odpowiedników) i podobnie. Identyczne mogą być działania fundamentalne niwelujące różnice wynikające ze złożoności (np. chcesz trzymać się regół i wykonujesz jakieś polecenia typu wyjdź z pokoju i podobnie).
Jak dla mnie strasznie abstrakcyjny (w sensie braku jakiś założeń i ogólnie wiedzy na temat świadomości, jej działania, naśladowania zmysłów, budowy komputera odwzorowującego itp) temat.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|