Stawianie baniek to paramedyczna kuracja uniwersalna znana szczególnie starszemu pokoleniu Polaków. Okazuje się jednak, iż cieszy się ona popularnością nie tylko na obszarze Międzymorza ( jest bowiem nadal bardzo popularna na terenie - na przykład - Ukrainy) ale także za Oceanem oraz w kręgach establishmentowo - celebryckich szeroko pojętego Zachodu.
Cały świat oglądający wyczyny olimpijskich nadludzi w Rio, mógł się bowiem przekonać, iż nie tylko anaboliki sprzyjają biciu rekordow - także dobrze nam znane bańki, których zaaplikowanie odpowiednie i w odpowiednim momencie dodaje skrzydeł olimpijskim mistrzom. Nieobeznani w temacie zgadywali - oglądając olimpijskich cyborgów - jaka jest przyczyna czerwonych placków na ich ciałach - sugerując love bites, siniaki po paintballu, siniaki po mackach ośmiornicy, spanie na medalach w przeddzień zawodów ( przesąd częsty ponoć u cyborgów). A tymczasem odpowiedź jest swojsko banalna. To są ślady po kuracji bańkowej. Nię będę pisał o technologii ich stawiania - bo każdy Polak ma na ten temat wiedzę ekspercką. Wspomnę jedynie, iż medycyna oficjalna nie potwierdza tych wszystkich dobroczynnych skutków stosowania baniek - o których są przekonani ich admiratorzy.
Miałem w dzieciństwie stawiane bańki kilka razy - miały być antidotum na grypę i przeziębienia wszelakie. Nie wiem czy pomogły - ale niewątpliwie ich stosowanie przynosi rodzaj ulgi i relaksu, odczucie z pogranicza masażu, okładu cieplnego i akupressury.
Materiał podlinkowany dokładniej wypowiada isę na temat jak wyżej - dowodząc, iż nie tylko sportowcy są miłośnikami baniek. Na załączonych do niego fotach widać - miedzy innymi - ponętne plecy Gwyneth Paltrow zdradzające podbarwionymi plackami zastosowanie terapii bańkowej.
Więc nawet jeżeli de facto nie ma z tytułu aplikacji baniek wymiernej, zweryfikowanej przez naukę, korzyści medycznej - pozostaje efekt placebo oraz - w moim odczuciu - odczucie ulgi i relaksu. Ciekawe czy wśród cyborgów olimpijskich są popularne pijawki - kolejna terapia bardzo popularna na terenie Międzymorza? Może następna Olimpiada przyniesie odpowiedź na to pytanie.
"A number of Olympians - including the most decorated Olympic athlete of all time, Michael Phelps - have been photographed with large red circles on their skin.What are they, and why is everyone suddenly going dotty over them?
The mark of an Olympic athlete, at least at Rio 2016, seems to be a scattering of perfectly round bruises. Swimmers and gymnasts, particularly from Team USA, are among those seen sporting the mysterious dots.
No, not paintballing misadventures or love bites - they are the result of a practice known as "cupping"; an ancient therapy where heated cups are placed on the skin".
www.bbc.com/news/health-37009240