Racjonalista - Strona głównaDo treści
Policja historyczna w ofensywie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-08-2016 10:23ZaKotem (8733 punktów)Policja historyczna w ofensywie
Ocena 7 na 13
Jak donisi organ partyjny "Nasz Dziennik", rząd przyjął wczoraj projekt ustawy o IPN, zgodnie z którym:
"Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub wspolodpowiedzialnosc za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowkie lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi lub zbrodnie wojenne, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".
Opozycja jakoś larum nie podnosi, bo sprawa, wydawałoby się, nie budzi kontrowersji. Trudno bowiem nie zgodzić się z PiSowcami w tym, że bredzenie o "polskich obozach śmierci" jest tyleż szkodliwe, co idiotyczne. Haczyk polega na tym, że jednocześnie przewodnia siła narodu przekonuje ów naród, że to Partia właśnie oraz partyjni historycy są formalnie uprawnieni do decydowania o tym, co jest historyczną prawdą. Możemy się więc doczekać kolejnych projektów ustaw, w takiej kolejności:

- trzy lata więzienia za powtarzanie za generałem Andersem, znanym sowieckim agentem, kłamstw o odpowiedzialności dowództwa AK za masakrę Warszawy
- pięć lat za kłamstwa o tym, że wśród "Żołnierzy niezłomnych" byli bandyci i zbrodniarze
- dycha za publiczne zaprzeczanie faktowi zamachu smolenskiego
- czapa za bezczelne twierdzenie, że Jarosław Kaczyński do spółki z Janem Pawłem II nie obalił komunizmu.

Przy którym z nich spodziewacie się jakiegoś mamrotania inteligencji i ludzi kultury, że może coś jest nie tak?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Cerberzy pamięci narodowej?
"Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub wspolodpowiedzialnosc za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowkie lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi lub zbrodnie wojenne, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

To przykład putinizacji - zamachu na wolność słowa, wypowiedzi oraz badań naukowych. Przy czym nie jest to takie wielkie novum - jak zdaje się sugerować ton pańskiego wątku. Przypominam, iż w polskim kodeksie już od pewnego czasu funkcjonuje tzw. "kłamstwo oświęcimskie" oraz "kłamstwo katyńskie". A w wielu krajach Europy za tzw. "negacjonizm" można trafić do więzienia. Zdarzyło się to w Austrii - na przykład - Davidowi Irvingowi.
17-08-2016 11:13 
 Ocena 4 na 6
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Cerberzy pamięci narodowej?
>Przypominam, iż w polskim kodeksie już od pewnego czasu funkcjonuje tzw. "kłamstwo oświęcimskie" oraz "kłamstwo katyńskie".

Owszem, i wtedy, gdy wchodziły w życie te ustawy, podejrzewałem, że będą stanowić precedens dla następnych.

>A w wielu krajach Europy za tzw. "negacjonizm" można trafić do więzienia. Zdarzyło się to w Austrii - na przykład - Davidowi Irvingowi.

W każdym kraju, także wzorcowo demokratycznym, można znaleźć różne, motywowane głównie przez specyficzną historię, wyjątki od zasady wolności słowa. Jednak tylko w obszarze Międzymorza pomiędzy Morzem Bałtyckim a Ochockim są one tworzone jednocześnie z bardzo dynamiczną Polityką Historyczną, czyli stanowczym przekonaniem, że Naród jaki suweren powinien nie tyle zaczekać, co ustali jakieś 95% niezależnych od władzy historyków własnych i cudzoziemskich, i ewentualnie któreś z tych ustaleń objąć ochroną - ale Naród powinien słuchać jako wyroczni tych tylko historyków, których sam wybrał i sam finansuje.
17-08-2016 11:22 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez dziecinnego relatywizowania
"A w wielu krajach Europy za tzw. "negacjonizm" można trafić do więzienia. Zdarzyło się to w Austrii - na przykład - Davidowi Irvingowi.

W każdym kraju, także wzorcowo demokratycznym, można znaleźć różne, motywowane głównie przez specyficzną historię, wyjątki od zasady wolności słowa".

Niestety tak - i jest to zjawisko wielce niepożądane. Pańska wypowiedź brzmi trochę jak szukanie próby usprawiedliwienia cerberowania pamięci historycznej w przypadku historyków czy opcji, z którymi się Pan nie zgadza -przy równoczesnym potępieniu takich samych w gruncie rzeczy praktyk ze strony opcji, z którymi ma pan na pieńku. Innymi słowy, upraszczając trochę sprawę - jak siedzi za kratkami Irving - wszystko jest OK; jak PiS - załóżmy hipotetycznie - zapudłuje Grossa - będzie wrzask pod niebiosa. Poproszę o trochę bardziej dojrzały i obiektywny stosunek do problemu, stać przecież Pana na to.
17-08-2016 12:12 
 Ocena 4 na 6
ZaKotem (8733 punktów)Odp: bez dziecinnego zrównywania
>Innymi słowy, upraszczając trochę sprawę - jak siedzi za kratkami Irving - wszystko jest OK;

Nie twierdziĺem nigdzie, że jest OK, po prostu nie komentuję praw kraju, w którym nie mieszkam i na który nie mam wpływu. Moim zdaniem wolność słowa powinna obejmować także prawo do mówienia głupot - ale moje zdanie w Austrii nie ma znaczenia, w Polsce zaś ma, nawet jeśli minimalne, to niezerowe.

Gdybym był Niemcem, pewnie głosowałbym za zniesieniem takiego prawa, które sankcjami karnymi chroni ludzi przed głupotą, jest to bowiem wbrew etosowi liberalizmu. Dostrzegajac to, zauważam jednak istotną różnicę w motywacji tworzenia praw "przeciwko prawdzie" niemiecko-austriackich od podobnych z obszaru Międzymorza. Otóż Niemcy karzą swoich i cudzych obywateli bynajmniej nie za naruszenie "dobrego imienia" Niemiec, lecz przeciwnie, za mówienie o nich ZBYT DOBRZE, a niezgodnie z ustalonymi faktami. Tymczasem kłamstwa obciążające Niemców - na przykład zrzucanie na nich winy za mord w Katyniu - nie są ścigane sadownie. Wytłumaczyć to można tylko albo jakimś narodowym masochizmem, albo - szczerą chęcią obrony trudnej i niezbyt przyjemnej prawdy historycznej. Nie pochwalam sposobu, ale zgadzam się z intencjami. Nie ma tu analogii z prawami polsko-ruskimi o ochronie naszej własnej wspaniałości i niepokalania. Byłaby, gdyby w Polsce karano np. za zaprzeczanie odpowiedzialności Polaków za mord w Jedwabnem. I żeby nie było wątpliwości - to też by mi się nie podobało. Ale jednak nie aż do tego stopnia.
17-08-2016 12:56 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Analogie ogromne
"Nie ma tu analogii z prawami polsko-ruskimi o ochronie naszej własnej wspaniałości i niepokalania. Byłaby, gdyby w Polsce karano np. za zaprzeczanie odpowiedzialności Polaków za mord w Jedwabnem."

Jest ogromna analogia. I w jednym i drugim wypadku osiąga się ten sam efekt - ograniczenie prawa do wolności słowa, wypowiedzi, badań naukowych - stosując identyczną metodę kneblowania. i w jednym i drugim wypadku ofiarą może paść prawda.

Na marginesie dygresja. Być może z dydaktycznego punktu widzenia byłoby wskazanym skazanie - a może nawet zapuszkowanie Grossa - tylko i wyłącznie po to, aby "druga strona" - w tym wypadku lobby syjonistyczno - żydowskie -poczuło smak tego co od wielu lat serwują wszystkim naokoło. Jednakże powtarzam, chodzi o akt jednorazowy i krótkotrwały, mający charakter dydaktycznego "klapsa w pupę" rozkapryszonego, rozpieszczonego i niezwykle roszczeniowego bachora.
17-08-2016 19:14 
 Ocena-1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)klapsy
Nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek klapsów, ale z dwojga złego, jestem w stanie szanować - chociaż nie stawiać za przykład - takiego człowieka, który bije swoje dziecko za to, że się nie kłania sąsiadowi - ale nie takiego, który bije dziecko sąsiada za to, że nie kłania się jemu. Też można powiedzieć, że przecież efekt jest ten sam i d... zbita jednakowo, mam jednak nieodparte wrażenie, że efekt dydaktyczny jest zupełnie inny,
Arminius (25555 punktów)Cerberzy pamięci narodowej?
Anulowano zdublowaną wypowiedź
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Policja historyczna w ofensywie

>"Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub wspolodpowiedzialnosc za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowkie lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi lub zbrodnie wojenne, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech". [...] Haczyk polega na tym, że jednocześnie przewodnia siła narodu przekonuje ów naród, że to Partia właśnie oraz partyjni historycy są formalnie uprawnieni do decydowania o tym, co jest historyczną prawdą.
Czyli pojawia się Ministerstwo Prawdy, he he.

A ustawa powinna określać co jest faktem.

>Przy którym z nich spodziewacie się jakiegoś mamrotania inteligencji i ludzi kultury, że może coś jest nie tak?
Pomamroczmy sobie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
hyperion (1422 punktów)
"(...) i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu (...)"

Więc jeśli są fakty to wystarczy je przedstawić i po sprawie, nie ma się czego bać (tak w teorii).

Generalnie nie jestem za paragrafami w tego typu sprawach("kłamstwo oświecimskie") bo usłużni sędziowie zawsze tak to zinterpretują, że wsadzą do więzienia uczciwych badaczy nawet gdy ci podadzą FAKTY, ale w tym przypadku jestem raczej za.

W moim odczuciu mamy do czynienia z "polityką historyczną" niektórych państw i organizacji czyli "zrzucaniem winy na Polaków, doprawianie im gęby za nieswoje winy" i stąd pomysł tej ustawy.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
qazad (130 punktów)
Oj tam, były po prostu dwa pomysły w stosunku do tej samej sprawy - tj "polskim obozom zagłady" - pierwszy pomysł to wynajęcie międzynarodowej kancelarii prawnej, która by monitorowała i szczuła pozwami cywilnymi gazety pozwalające sobie na to określenie, i drugie, znacznie tańsze, mniej efektywne i pewnie bardziej symboliczne - wrzucić taki paragraf do kk.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365