Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przymusowe ściąganie długów dobre czy złe?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
21-08-2016 02:20krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przymusowe ściąganie długów dobre czy złe?
Na wiki czytamy o różnicach w ilorazie inteligencji pomiędzy ludźmi



pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_inteligencji

Z praktyki wiemy, że tzw. "umowy" pisemne zawierają pomiędzy sobą nie tylko osoby o różnym ilorazie inteligencji ale najczęściej osoby fizyczne o niewysokim ilorazie inteligencji z tworami jakimi są osoby prawne, łączące w sobie zdolności intelektualne wielu osób o wysokim ilorazie i wysoki kapitał.

Z praktyki wiemy także kto sporządza treść tzw. pisemnych "umów", oraz że taka treść to zazwyczaj zaawansowana matematyka i logika.

Powstaje pytanie czy ktoś może zaakceptować to czego nie potrafi zrozumieć nawet gdyby to przeczytał?

Chciałbym zaproponować pewien prosty test dla słabszej intelektualnie strony każdej tzw. pisemnej "umowy" aby upewnić się, że mamy do czynienia z aktem woli a nie z aktem projekcji i błędu.
Proponuję aby taka osoba określiła różnicę pomiędzy zobowiązaniem warunkowym i zobowiązaniem terminowym.
Wg mnie jeśli osoba nie jest zdolna określić różnicy, wówczas nie jest również zdolna zawrzeć w tzw. pisemnej "umowie" żadnego aktu własnej woli.

Czymże zatem jest państwowa, przymusowa egzekucja "zobowiązania" z zaawansowanej matematycznie i logicznie tzw. pisemnej "umowy" sporządzonej w całości przez dominującą intelektualnie stronę?

Czy przymusowa egzekucja takiego "długu" dobra jest czy zła i jakim cudem dobra?

-------------------
Ktoś mógłby zapytać co zrobić ze zobowiązywaniem się podczas wymiany świadczeń aby zorganizowana przewaga intelektualna i kapitałowa nie prowadziła do większej koncentracji kapitału?
Przychodzi mi na myśli logiczne i matematyczne uproszczenie umowy do poziomu zdolności prawidłowej oceny warunków i skutków przez obie strony. Takie uproszczenie możliwe jest dzięki wymianie gotówkowej, bowiem gotówka jest nośnikiem zobowiązań i natychmiastową zapłatę pieniężną prawie każdy rozumie doskonale.
Wg mnie jeśli nie chcemy żyć w świecie potężnych różnic społecznych, w którym ciężko pracujący ludzie przymierają głodem a niezłe cwaniaki z tytułu samego posiadania nabywają coraz więcej należy coś zmienić. No chyba, że wszyscy jednak tego chcemy i każdy tylko udaje, że nie. W końcu nie dzieje się nic co nie wynikałoby z rzeczywistych wartości ludzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ach i zapomniałbym o najważniejszym wniosku, który pewnie niewielu obejdzie.
Przymus to zawsze właściwość dominacji bowiem przywództwo nie potrzebuje żadnego przymusu.
syku (454 punktów)
Chyba mbank wprowadził u siebie umowy kredytowe, które jest w stanie zrozumieć przeciętny człowiek. BO często nie chodzi tu o kapitał czy iloraz inteligencji, ale wiedzę tj. zwykły człowiek nie ma czasu, żeby nauczyć się terminologii prawniczej aby zrozumieć wiele umów które zawiera.

Proste i darmowe ogłoszenia lokalne (w gminach, dzielnicach i małych miastach): lokalne-ogloszenia.pl
21-08-2016 19:52 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>zwykły człowiek nie ma czasu, żeby nauczyć się terminologii prawniczej aby zrozumieć wiele umów które zawiera.

Czyli, że zwykły człowiek nie kształtuje stosunku prawnego w jakim się znajdzie a jedynie próbuje go zrozumieć?

Dlatego, że kształt stosunku prawnego zwykłego człowieka z instytucją finansową zależy wyłącznie od wysokozorganizowanej osoby prawnej i zwykły człowiek ma włącznie wybór opcji TAK lub NIE, zakładając, że w ogóle rozumie co taki wybór oznacza?

Czyż to nie jest piękny wyraz całkowitej dominacji?
Jakaż to umowa powstaje pomiędzy dominantem i zdominowanym?
Taka jak patriarchalny związek małżeński, w którym żona nie może o niczym zdecydować co jej bezpośrednio dotyczy, lecz wolno jej żyć?
ZaKotem (8733 punktów)

>Czy przymusowa egzekucja takiego "długu" dobra jest czy zła i jakim cudem dobra?

Nie jest dobra, jednak jest mniejszym złem, niż jej brak, bo wtedy każdy mógłby powiedzieć, że jest głupi, więc płacić nie musi. Największym dobrem jest jednak stosowanie zasady, której zrozumienie powinno być łatwe dla każdego o IQ dodatnim: "Jak nie rozumiesz, to nie podpisuj".

>-------------------

Byłbym nawet za tym, aby wprowadzić państwowy standard umów o pożyczki i kredyty sformułowanych w sposób zrozumiały dla każdego, kto ukończył szkołę. Co jest oczywiście tak skrajnie lewackie, że w Polsce mozna się tego spodziewać tylko po prawicy.
22-08-2016 08:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Byłbym nawet za tym, aby wprowadzić państwowy standard umów o pożyczki i kredyty

Dołożyłbym ubezpieczenia, w zamian za likwidację państwowej pomocy dla poszkodowanych w powodzi czy huraganie. Tym bardziej, że państwo pomaga właścicielowi tylko wtedy kiedy zniszczonych jest kilka, kilkadziesiąt domów, przy pojedynczym zniszczonym domu nikt się tym nie zainteresuje, a straty właściciela są takie same
22-08-2016 12:39 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie ma nic gorszego ud kształtowania stosunków cywilnych przez urzędnika. To jest właśnie PRL.
Najpierw urzędnik mówi ci jak masz się umówić, potem jak się ubrać, potem co jeść i z kim się bzykać. To jest najgorsze z możliwych rozwiązań prowadzące wprost do zniewolenia.

Nie wolno kształtować stosunków między ludźmi za nich.
Nie należy czuć się lepszym wiedzą czy wyższym moralnie od innych.

Dlatego to kapitał musi zostać zmieniony tak aby strony nie poradziły "umówić" siebie w sposób niezrozumiały do jednej ze stron i w sposób taki, którego nie będzie w przyszłości akceptować.
Problemem nie jest samostanowienie wprost przeciwnie samostanowienie to konieczność.
Problemem jest wadliwa konstrukcja kapitału, wadliwa konstrukcja własności prywatnej i systemu pieniężnego.
22-08-2016 12:54 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Najpierw urzędnik mówi ci jak masz się umówić, potem jak się ubrać, potem co jeść i z kim się bzykać. To jest najgorsze z możliwych rozwiązań prowadzące wprost do zniewolenia.
... a big_żyd zbanowan....

>Nie należy czuć się lepszym wiedzą czy wyższym moralnie od innych.
ODPOWIEDZ: wolno wybudować świniarnię w środku miasta NA PRYWATNYM terenie czy nie? Powinien obowiązywać PZP czy nie?
To pytania przez ciebie prowokowane!!!!

>Problemem jest wadliwa konstrukcja kapitału, wadliwa konstrukcja własności prywatnej i systemu pieniężnego.
Problemem jest twoje niezrozumienie nawet tego co sam piszesz

ODPOWIEDZ NA SPROWOKOWANE PRZEZ SIEBIE PYTANIA

co się stanie jeśli nieruchomość do wartości której wziąłem kredyt straci na wartości?
i setkę innych pytań
22-08-2016 13:57 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przede wszystkim Szarleyu państwo nie powinno w żaden sposób zabezpieczać wartości czegokolwiek mienia, bowiem utrwalanie cen jest niczym innym jak utrwalaniem struktury społecznej - czytaj hierarchii.

To jest twoja sprawa co zdobisz, żeby utrzymać wartość swojego mienia.
Umawiaj się z sąsiadami, sprzedawaj, kupuj, przewiduj rob co chcesz ale na to, ze urzędnik będzie stał na straży wartości twojego kapitału nie licz.

Teraz urzędnicy zabezpieczają wartość i spójrz jaką to rodzi patologię w społeczeństwie. Królowie i roboty.
22-08-2016 14:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Przede wszystkim Szarleyu państwo nie powinno w żaden sposób zabezpieczać wartości czegokolwiek mienia, bowiem utrwalanie cen jest niczym innym jak utrwalaniem struktury społecznej - czytaj hierarchii.

Odpowiedz na pytanie!!!!
Co zrobisz, kiedy wartość majątku do równowartości której wziąłeś kredyt spadnie

>To jest twoja sprawa co zdobisz, żeby utrzymać wartość swojego mienia.
Co zrobisz? Nic nie zrobisz jeśli ktoś obok twojego domu zbuduje świniarnię.

>sprzedawaj,
ręce opadają. KOMU, kiedy obok jest świniarnia?

>kupuj,
za co, skoro kredyt już przewyższa wartość majątku?

ODPOWIEDZ NA PYTANIE
cały twój system ma spowodować, że nikt nie weźmie kredytu większego niż wartość majątku. Co zrobisz, kiedy wartość majątku do równowartości której wziąłeś kredyt spadnie

>Teraz urzędnicy zabezpieczają wartość
Skończ ćpać
ODPOWIEDZ NA PYTANIE. sam je sprowokowałeś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A nie zabezpieczają wartości mienia tym, ze nie pozwalają ci na własnym terenie stworzyć swiniarni? To po co ci tego zabraniają jeśli nie w obronie wartości mienia innych?

W moim modelu debet powstaje automatycznie na podstawie wyceny mienia i nie ma przymusu wydać wszystkiego co jest dostępne poniżej zera.
Debet jest także automatycznie pomniejszany jeśli wartość mienia maleje.
Jeśli wykorzystasz cały debet, wartość twojego mienia zmaleje, nie będziesz miał kasy na podatek od własności prywatnej to utracisz własność na rzecz pokrycia całego wydanego debetu ale będziesz mógł zacząć znowu od zera.
22-08-2016 20:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A nie zabezpieczają wartości mienia tym, ze nie pozwalają ci na własnym terenie stworzyć swiniarni? To po co ci tego zabraniają jeśli nie w obronie wartości mienia innych?
>W moim modelu debet powstaje automatycznie na podstawie wyceny mienia i nie ma przymusu wydać wszystkiego co jest dostępne poniżej zera.
nie ma przymusu , ale chyba po to jest kredyt, żeby go wydać a nie po to żeby trzymać na okoliczność spadku wartości majątku
Panie EKONOMISTO

>Debet jest także automatycznie pomniejszany jeśli wartość mienia maleje.
Czyli? ten debet został wydany np na budowę fundamentu pod warsztat. fundamentu, który w oczach nabywcy nie jest wart wydanej kwoty bo obok powstaje świniarnia!

>Jeśli wykorzystasz cały debet, wartość twojego mienia zmaleje, nie będziesz miał kasy na podatek od własności prywatnej to utracisz własność na rzecz pokrycia całego wydanego debetu ale będziesz mógł zacząć znowu od zera.
NIE BĘDĘ ZACZYNAŁ OD ZERA BO WARTOŚĆ DEBETU JEST WIĘKSZA NIŻ WARTOŚĆ MAJĄTKU. DOM NA SKUTEK POSTAWIENIA OBOK ŚWINIARNI WŁAŚNIE STRACIŁ NA WARTOŚCI
O TAKIM PRZYPADKU PISZĘ, O TAKIM PISZE JACEK.

co w takim przypadku zbawco świata ??????????????????
Tego dotyczy pytanie jasno wyrażone a przez ciebie sprowokowane

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

no to odpowiedz !!!!!!!!!!!!!!!

czekam też na sprostowanie twoich łgarstw

Cytat:
Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da


Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Cytat:
Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.


Cytat:
Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.

Cytat:
Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.


Cytat:
Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie


kiedy przeprosisz za te swoje kłamstwa???
22-08-2016 14:35 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To jest twoja sprawa co zdobisz, żeby utrzymać wartość swojego mienia.

W moim przykładzie wartość mienia, czyli domu - po wybudowaniu obok niego autostrady spada z miliona PLN do pół miliona. To są całkiem realne cyfry dotyczące domu tuż obok dużego polskiego miasta.

Ty zamiast wyjaśnienia jak zadziała twój mechanizm aby zapewnić natychmiastową wypłatę zobowiązań.. przerzucasz jak zwykle problem na innych. To w czym ten twój niby-system ma komuś do chu*a wafla pomagać?

Ja zrobię coś zupełnie podobnego: to jest twoja sprawa co zrobisz, żeby płacić raty niespłacalnego kredytu i utrzymać swoje dzieci. Rób co chcesz, byleś nikogo nie okradał i nie krzywdził. NIE OBCHODZI MNIE TO, JAK CIEBIE NIE OBCHODZI CO W TWOIM SYSTEMIE ZROBI WŁAŚCICIEL DOMU TRACĄCEGO NA WARTOŚCI Z KREDYTEM NA KARKU.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie zakwestionowałem planu zagospodarowania przestrzeni.
Świnie hodowane na osiedlu mieszkalnym nie zostaną zarejestrowane jako własność prywatna w księdze kapitału, bo większość kapitału nie zgodzi się na to, jako że to narusza plan gospodarowania przestrzenią a zatem też posiadanie tych świń nie będzie podlegać żadnej ochronie.
Albo hodowca dostosuje się do reguł albo niezarejestrowane świnie odbiorą mu urzędnicy i sprzedadzą innemu hodowcy trzymającemu się zasad.
Ochronie podlega to tylko co jest w księdze.
Nie zapominajmy, że za zgodą większości kapitału z księgi można wypisać wszystko a po wypisaniu własność znika jakby jej w ogóle nie bylo.

A to, że cię nie obchodzi moje położenie wiem i bez twoich oświadczeń.
22-08-2016 15:24 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Świnie hodowane na osiedlu mieszkalnym nie zostaną zarejestrowane
> jako własność prywatna w księdze kapitału, bo większość kapitału nie zgodzi
> się na to, jako że to narusza plan gospodarowania przestrzenią

Jesteś pewien? A ilu ludzi w ogóle będzie to obchodzić? Dwudziestu wraz z rodzinami?
Teraz zgadnij, do ilu ludzi jest w stanie dotrzeć bogaty prezes korporacji świniarń.

> a zatem też posiadanie tych świń nie będzie podlegać żadnej ochronie.

A du*a Jasiu. Jak prezes zechce, to zarejestrują wszystko. Kapitał i przemoc zmieniają naprawdę wiele, kto jak kto ale ty powinieneś to już dawno wiedzieć.

> Albo hodowca dostosuje się do reguł albo niezarejestrowane
> świnie odbiorą mu urzędnicy

Siłą, czy jakoś inaczej?

> i sprzedadzą innemu hodowcy trzymającemu się zasad.

Jeśli będzie to w jego interesie, prezes korporacji świniarń zrobi wszystko i wszystkich na cacy, na końcu porządek w powszechnej księdze kapitału będzie, że hej!

> Nie zapominajmy, że za zgodą większości kapitału z księgi
> można wypisać wszystko a po wypisaniu własność znika jakby
> jej w ogóle nie bylo.

Ok, wróćmy do mojego przykładu z autostradą 300 m od domu. Głosują na nią wszyscy w gminie oprócz rzecz jasna tych co mieszkają w pobliżu: czyli jakieś 90% na tak.
Co ma zrobić 1% z 10%, którzy zaciągnęli na domy kredyty?
Kamień młyński na szyję nie wystarczy, ktoś musi pokryć straty dotyczące niewywiązania się z natychmiastowej spłaty zobowiazań.
Kto je pokryje?

>A to, że cię nie obchodzi moje położenie wiem i bez twoich oświadczeń

Z dniem dzisiejszym nie obchodzi mnie 2x mocniej, panie Hipokryto-Kali-Krystkonie.
Uwaga forumowicze, Krystian Hamerlik-Konopka 22.08.2016r. Cytat:
To jest twoja sprawa co zrobisz, żeby utrzymać wartość swojego mienia

Co więcej, będę namawiał innych by i ich nie obchodził los podobnych do ciebie lekkoduchów.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś pewien? A ilu ludzi w ogóle będzie to obchodzić? Dwudziestu wraz z rodzinami?
>Teraz zgadnij, do ilu ludzi jest w stanie dotrzeć bogaty prezes korporacji świniarń.
>A du*a Jasiu. Jak prezes zechce, to zarejestrują wszystko. Kapitał i przemoc zmieniają naprawdę wiele, kto jak kto ale ty powinieneś to już dawno wiedzieć.>

O matko co ja bredzę!
Znowu dałem się wkręcić w wasz sposób myślenia i wiarę w to, że Jacek jest większy wiedzą, wyższy moralnie, zdolniejszy, bardziej utalentowany i jeśli innym nakaże, zakaże, zagrozi, ukarze to życie wszystkich będzie lepsze. Wciąż zapominam, że Jackowi, podobnie jak każdemu urzędnikowi zależy wyłącznie na sobie samym i że dać mu władzę a wydoi wszystkich ja hodowca krowy, nawet jeśli udaje, że jest inaczej.

Wróć, wszystko wróć. Żadnych nakazów, żadnych zakazów, żadnych kar. Pomyliłem się okropnie. Przemyślałem to i świniarnia w centrum miasta jeśli tylko większość kapitału to akceptuje. TAK!
Właściciel z księgi kapitału decyduje o wszystkim co w przestrzeni jego własności i żadnemu urzędnikowi nic do tego, dopóki własność jest zapisana w księdze kapitału.
Urzędnik może interweniować dopiero gdy większość kapitału powie nie dla takiej własności i świadectwo własności zniknie z księgi.
Jeśli wielki prezes załatwi z większością kapitału utrzymanie świadectwa własności w księdze znaczy, że świniarnia jest większości ludzi potrzebna i ma być w centrum miasta.

Tak to widzę i przepraszam wszystkich, że dałem się wkręcić w rozumowanie karami, rozumowanie osób, które zawsze widzą siebie w roli kata i nigdy w roli karanego.
22-08-2016 20:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>O matko co ja bredzę!
No pierwszy raz się z tobą zgadam

>Właściciel z księgi kapitału decyduje o wszystkim co w przestrzeni jego własności i żadnemu urzędnikowi nic do tego, dopóki własność jest zapisana w księdze kapitału.

przed chwilą napisałeś że nie podważasz PZP
ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA
23-08-2016 08:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Znowu dałem się wkręcić w wasz sposób myślenia i wiarę w to, że
> Jacek jest większy wiedzą

Zupełnie niepotrzebnie. Działasz powodowany swoją wiarą, ideologią albo anty-ideologią, zamiast dyskutować racjonalnie patrzysz na Wroga nr 1: Jacka, bo on staje ci na drodze do ewangelizacji tłumów i w tym problem.
Nie ewangelizuj. Myśl racjonalnie.

> Wciąż zapominam, że Jackowi, podobnie jak każdemu urzędnikowi
> zależy wyłącznie na sobie samym

Absolutnie nic nie zapominaj, ale napisz w końcu gdzie podziała się natychmiastowa spłata zobowiązań w sytuacji, gdy zgodnie czy niezgodnie z PZP mieszkańcy gminy głosują za autostradą obok kilkudziesięciu gospodarstw, w których właściciele zaciągnęli już kredyt.

> i że dać mu władzę a wydoi wszystkich ja hodowca krowy, nawet jeśli udaje, że jest inaczej.

Ble ble ble. J.w.

> Przemyślałem to i świniarnia w centrum miasta jeśli tylko
> większość kapitału to akceptuje. TAK!

Zasze wiedziałem, że na robienie z siebie mega-głupka można u ciebie liczyć.

> Właściciel z księgi kapitału decyduje o wszystkim co w przestrzeni
> jego własności i żadnemu urzędnikowi nic do tego, dopóki własność
> jest zapisana w księdze kapitału.

Ok, napisz zatem gdzie podziała się natychmiastowa spłata zobowiązań w sytuacji, gdy mieszkańcy gminy głosują za autostradą obok kilkudziesięciu gospodarstw, w których właściciele zaciągnęli już na nie kredyt.

>Jeśli wielki prezes załatwi z większością kapitału utrzymanie
> świadectwa własności w księdze znaczy, że świniarnia jest większości
> ludzi potrzebna i ma być w centrum miasta

Toż o tym chłopaku mówię. Gdzie podziała się natychmiastowa spłata zobowiązań w sytuacji, gdy świniarnia jest tuż obok właścicieli, którzy zaciągnęli wcześniej kredyt pod zastaw onegdaj droższej nieruchomości? Gdzie? W du*pie? Widzisz tą swoją niekonsekwencję, czy nie widzisz?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
23-08-2016 09:05 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>> Przemyślałem to i świniarnia w centrum miasta jeśli tylko
>> większość kapitału to akceptuje. TAK!
>Zasze wiedziałem, że na robienie z siebie mega-głupka można u ciebie liczyć.
zauważyłeś zmianę?
Już nie ma żadnej demokracji, żadnych jawnych głosowań obywateli, głosuje wyłącznei KAPITAŁ. Kapitał sam sobie określa podatki od kapitału.

Człowiek, który twierdzi, że wycierpiał od kapitału tak wiele, że nie wolno mu nawet poruszać się po drogach, obowiązuje go 28 godzinny dzień pracy bez szklanki wody, chce oddać kapitałowi pełnię nieograniczonej władzy. Kto nie ma niczego, nie ma nawet prawa głosu.

Teraz będzie pół roku kolejnego użalania się, potem kilka miesięcy plątawki, aż wreszcie przyzna, że w jego świecie robotnik nie ma żadnych praw, jego a właściciel ma prawo użyć przemocy, żeby zagonić go do maszyny
23-08-2016 10:00 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)

>Wróć, wszystko wróć. Żadnych nakazów, żadnych zakazów, żadnych kar. Pomyliłem się okropnie. Przemyślałem to i świniarnia w centrum miasta jeśli tylko większość kapitału to akceptuje. TAK!

Większość kapitału wg jakiego kryterium?
Obręb miejscowości, województwa, makroregionu, kraju, rejestracji/akcesu do grupy lokalnej? Co jest wyznacznikiem?

I ponawiam pytanie.
Naruszam jakieś tabu religijne większości kapitału wg Twoich klasyfikacji i oni głosują za skasowaniem mojego majątku z księgi. Zrealizuje się to czy nie w tej modelowej rzeczywistości? Wg mnie tak.

W ogóle jest rozróżnienie na produkcje i posiadanie, własność prywatną i firmę czy jak to ma być? Laptop możesz mieć na firmę i prywatnie w dodatku składa się on ze sprzętu i oprogramowanie co może powodować dalsze komplikacje - licencje.
Jaką wartość ma sprzęt z licencją otwartą GNU wer 2, z licencja box a licencja studencką (OS + edytor weźmy dla prostoty)? Jaka jest amortyzacja /etc . Bo jakoś to wpisać musisz.

>Właściciel z księgi kapitału decyduje o wszystkim co w przestrzeni jego własności i żadnemu urzędnikowi nic do tego, dopóki własność jest zapisana w księdze kapitału.
>Urzędnik może interweniować dopiero gdy większość kapitału powie nie dla takiej własności i świadectwo własności zniknie z księgi.

No właśnie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W moim modelu nie ma podziałów własności na firmowe, osobiste itd. Jest własność prywatna i co z nią zrobisz jako właściciel twoja sprawa.
W moim modelu własność prywatna funkcjonuje jedynie w wymiarze fizyczności i nie funkcjonuje w wymiarze abstrakcji. W moim modelu nie ma prywatnego smaku, koloru, prywatnej liczby, działania, zależności czy idei. Prywatne może być to tylko co ma w sobie energię. Oprogramowany komputer jest twój ale nie może być twój prywatny program.

Większość kapitału wg ogólnej wartości kapitału.
W księdze zapisana jest nie tylko wszelka własność ale także wszelka własność jest w księdze wyceniona. Większością jest ponad połowa wartości w księdze.
23-08-2016 18:01 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>W moim modelu nie ma podziałów własności na firmowe, osobiste itd. Jest własność prywatna i co z nią zrobisz jako właściciel twoja sprawa.
>W moim modelu własność prywatna funkcjonuje jedynie w wymiarze fizyczności i nie funkcjonuje w wymiarze abstrakcji. W moim modelu nie ma prywatnego smaku, koloru, prywatnej liczby, działania, zależności czy idei. Prywatne może być to tylko co ma w sobie energię. Oprogramowany komputer jest twój ale nie może być twój prywatny program.

Znikasz programistów, firmy programistyczne, pisarzy, poetów, malarzy, muzyków /etc co działa w obszarze ochrony dóbr intelektualnych.
Masz problem z rozwojem krystkonizmu bo zaczynasz (tak pisałeś) od spółdzielni więc poza specjalną strefą czy obszarem /etc będzie trzeba jakoś funkcjonować w relacji z resztą świata. Będzie problem z zamkniętym softem we wszystkim (od pralek, przyrządów pomiarowych, automatyki przemysłowej do komputerów) - w końcu zaczynasz od małej strefy a nie od państwa ala Chiny. Naturalnie w ograniczonym zakresie obchodzić to wszystko można ale jak strefy się powiększą to zaczną się problemy i trzeba je będzie rozwiązywać jakoś. Podobnie maja Amisze tylko tam narzucony jest określony cenzus czasowy (okolice lampy naftowej z tego co pamiętam), tu będzie dużo dużo luźniej, jest bardzo dużo darmowego softu i pewne rzeczy do obejścia od razu czy samodzielnej produkcji. Tyle że do ekonomicznego survivalu to nie potrzeba żadnej strefy ani krystkona ani księgi specjalnej ani w zasadzie niczego prócz chęci. I jeszcze się złapiesz na jakiś sensowny program, nawet współprace z jakąś armią.

>W księdze zapisana jest nie tylko wszelka własność ale także wszelka własność jest w księdze wyceniona. Większością jest ponad połowa wartości w księdze.

Ale na jakim obszarze to się analizuje?
Księga jest krajowa, światowa, księgi (czy część księgi głównej) są podzielone pomiędzy wsią, miastem, jednostką organizacyjną gminy, powiatu. Jak to jest i przy jakiej decyzji?
23-08-2016 18:38 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Bzdury wypisujesz z tymi pisarzami, artystami, programistami, których nie będzie bez kary za naśladowanie jak Szarley, który twierdzi, że nie będzie ubezpieczeń bez możliwości odebrania przemocą cudzych pieniędzy. To jest zupełny fałsz. Stwierdzasz tu dosłownie, ze działalność artystyczna wynika z kary za naśladowanie, z kary za podglądanie - co za bzdura!!!
23-08-2016 19:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Bzdury wypisujesz z tymi pisarzami, artystami, programistami, których nie będzie bez kary za naśladowanie jak Szarley, który twierdzi, że nie będzie ubezpieczeń bez możliwości odebrania przemocą cudzych pieniędzy.

a kiedy Szarley swoje poglądy uzasadnił i zadał niewygodne pytanie , to Krystian nawiał z rozmowy i założył nowy wątek o tym, że ruch to przestrzeń a gówno to miód
23-08-2016 19:21 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>Bzdury wypisujesz z tymi pisarzami, artystami, programistami, których nie będzie bez kary za naśladowanie

Będą głownie niekomercyjni artyści i (ze względu na wymianę z resztą świata) Open Source wraz z komercyjnymi informatykami ponieważ OS istnieje w _dużej skali informatyki_ jako coś co znalazło bardzo pewną niszę a Internet czy nośniki tanie wszędzie dostępne. Open Hardware też będziesz miał.

> Stwierdzasz tu dosłownie, ze działalność artystyczna wynika z kary za naśladowanie, z kary za podglądanie - co za bzdura!!!

Nie działalność artystyczna bo przykładowo koncert kapeli komercyjnej wystąpi (jako wydarzenie "trudnokopiowalne") tylko związane z tym obiekty które powinny posiadać prawa autorskie jak książki, płyty /etc. Część da się (i to jest ciekawe - oczywiście potrzebny jest rozmach) wydać jako powiedzmy e-book poprzez obowiązek statutowy uczelni czy szkoły do publikacji określonego rodzaju. Nie wszystko i nie w wymianie z resztą świata. O ile TV klasycznej i technowycia do księżyca może nie być i to raczej zysk a nie strata to chyba nie chcesz mieć w tych superstrefach gości z średniowiecza podatnych na religijne wpływy, nieporadnych technicznie jak niemowlęta i jeszcze z analfabetyzmem. Pomijam szkoły / uczelnie w strefie.

Miałeś "Kosmolot i czółno" przeczytać ze zrozumieniem i co?
lubimyczytac.pl/ksiazka/73520/kosmolot-i-czolno

Na dzikusa co odstawia kult cargo to synek profesorka chyba nie wygląda, nie?
Żywice, utwardzanie, napędy, biblioteka (i to nie Sartre) itp.

Przy okazji
Jaki OS i na jakich licencjach używasz w domu do pisania na grupę przykładowo?
Jakie łącze do netu (komercyjne, darmowe, w ramach abonamentu telefonicznego)?
23-08-2016 19:40 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jarku ludzie nie są ani głupi ani niemoralni, chyba że się ich niewoli i nie pozwala o czymkolwiek decydować to wtedy dostają głupawki a moralność im się kompletnie psuje.
1. Utwór można zabezpieczyć a potrzeba matką wynalazku.
2. Ma szansę wykształcić się etyka wśród odbiorców wolnych i nie tylko zawsze z pustym portfelem taka, że kupią ze źródła wskazanego przez artystę, bo za to.co im daje będą chcieli go wynagrodzić albo nawet nie kupią a wyślą kasę w podzięce za to co otrzymali jak na ulicy.
3 Utalentowany piosenkarz, których jest przecież na pęczki ale tylko paru udaje się wejść w tryby koncernów i komercji, może zarobić nawet tyle co dobry robotnik albo nawet 2x więcej i nie będzie tragedii jeśli nie zarobi 1000x więcej od robotnika.
Może nie będzie rozmachu ale co się liczy fajerwerki czy przyjaźń i szczęście?
szarley (54913 punktów)
a ubojnia 30m od domu?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>a ubojnia 30m od domu?

Szarleyu a ile jest takiej powierzchni Ziemi, gdzie jest zabudowana mieszkalna znajdująca się 300m od autostrady i jednocześnie 30km od wjazdu na nią?
To pójdziesz do właściciela autostrady, bo prywatna i dogadasz się, żeby zbudował wam wjazd bo jest przecież płatna.
Zbudowałbyś ubojnię na osiedlu mieszkalnym, podczas gdy w modzie weganizm, żeby każdego dnia napieprzać się ze wszystkimi mieszkańcami, zamiast na wielokrotnie tańszym terenie podmiejskim gdzie cisza i spokój i nikt ci nie będzie nagrywał smartfonem jak wieszasz zwierzęta za nogi i podrzynasz gardła, żeby krew spłynęła?
Sądzisz, że właściciele rzeźni to idioci?

Piszesz, że większość kapitału pozbawi cię domu ot tak bo większość właścicieli nagle najdzie taka ochota. Z tym, że dziś ty jutro oni, no i ile jest warty taki kapitał? Podejrzewasz, że kapitaliści sami sobie nasrają do gniazda?
Przecież wszystko to umowa, sądzisz, że twoja własność prywatna jest pewniejsza kiedy wynika z woli demokratycznie wybranych przedstawicieli ludu anieli gdyby wynikała z woli kapitalistów nadrzędnych dzięki zaspokojeniu potrzeb ludu?
Kapitalista to nie idiota, który zniszczy wartość własnego kapitału przez to, że spontanicznie i bez celu zakwestionuje cudzy kapitał. Kapitalista zawsze będzie walczył o jak najwyższą wartość tego co posiada a jedną z podstawowych zasad twrzenia wartości tego co się posiada jest niepodważalność posiadania.
Przestań więc bredzić, że większość kapitału powie Szarleyowi świadczącemu, zarabiającemu, wydającemu, konsumującemu, gromadzącemu, posiadającemu - PANU już dziękujemy. 100x prędzej możesz spodziewać się takiego numeru od wybrańca ludu.
23-08-2016 20:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>a ubojnia 30m od domu?
>Szarleyu a ile jest takiej powierzchni Ziemi, gdzie jest zabudowana mieszkalna znajdująca się 300m od autostrady i jednocześnie 30km od wjazdu na nią?

Ja nie pisałem o autostradzie, ja pisałem o ubojni
Cały twój "system" ma zabezpieczyć przed sytuacją w której ktoś bierze kredyt i nie ma go jak spłacić, (czyli tak jak ty przed ucieczką do Berlina)
Twierdzisz że najlepszym sposobem jest dopuszczalne zadłużenie nie wyższe niż do wysokości posiadanego majątku.
Podaję przykład
Inwestor buduje dom za 800 000 złotych, więc dom jest wart 600 000. Na 600 000 bierze kredyt i wydaje go na początek budowy fabryki. Tuż za płotem, ktoś inny buduje ubojnię i wartość domu spada do 10 000. co z długiem w wysokości 590 000?

Czy naprawdę każde pytanie trzeba ci zadawać tak wiele razy zanim UCZCIWIE odpowiesz???

>To pójdziesz do właściciela autostrady, bo prywatna i dogadasz się, żeby zbudował wam wjazd bo jest przecież płatna.
Porównaj koszt budowy wjazdy z opłatami za korzystanie od jednej wsi
ILE MUSIAŁBY KOSZTOWAĆ PRZEJAZD ŻEBY TO SIĘ OPŁACIŁO!!!!!

>Zbudowałbyś ubojnię na osiedlu mieszkalnym, podczas gdy w modzie weganizm,
Nie pieprz o modzie, ze środka osiedla ma bliżej do sklepu, tańszy transport, lepszy biznes

>Sądzisz, że właściciele rzeźni to idioci?
Nie, wystarczy że jeden jest chciwy i chce np wykupić domy na całym osiedlu.
Twój system przed tym nie zabezpiecza

>Piszesz, że większość kapitału pozbawi cię domu ot tak bo większość właścicieli nagle najdzie taka ochota.
Nie, bo postanowią podzielić się moim domem. Twój system przed tym nie zabezpiecza

>Przecież wszystko to umowa,
w twoim systemie nie ma umów. Zapomniałeś?
1 umowa obowiązuje dopóki obie strony jej chcą, czyli nie obowiązuje
2 nie ma egzekucji umów, więc nie ma umów

>sądzisz, że twoja własność prywatna jest pewniejsza kiedy wynika z woli demokratycznie wybranych przedstawicieli ludu anieli gdyby wynikała z woli kapitalistów nadrzędnych dzięki zaspokojeniu potrzeb ludu?
Tak, tak sądzę! Udowodnij że się mylę

>Kapitalista to nie idiota, który zniszczy wartość własnego kapitału
własnego nie, mojego tak , bo zechce podzielić mój sad na działki budowlane i zarobić
Twój system przed tym nie zabezpiecza

>przez to, że spontanicznie i bez celu zakwestionuje cudzy kapitał.
Nie bez celu, już ci o tym pisałem, zacznij POWAŻNIE odpowiadać

>Przestań więc bredzić, że większość kapitału powie Szarleyowi świadczącemu, zarabiającemu, wydającemu, konsumującemu, gromadzącemu, posiadającemu - PANU już dziękujemy.
tak , tak powie, bo zechce podzielić mój sad na działki i zarobić na ich sprzedaży Twój system przed tym nie zabezpiecza

>100x prędzej możesz spodziewać się takiego numeru od wybrańca ludu.
Nie, bo jest PRAWO

Wycofałeś się z pomysłu "strefy"
dlaczego nie przemyślisz tych argumentów?

i dlaczego ciągle kłamiesz?
Cytat:
Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da

byłeś na urlopie

Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.

Byłeś w Wiedniu
Cytat:

Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.

Brednia

Cytat:
Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.


W Berlinie nie ma 50% bezrobocia

Cytat:
Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.

kłamstwo, masz ubezpieczenie i płatne chorobowe

Cytat:

Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia

kłamstwo poniżej wszelkiej godności

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie


Czyżby? to odpowiedz na mój przykład
23-08-2016 20:00 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>Jarku ludzie nie są ani głupi ani niemoralni, chyba że się ich niewoli i nie pozwala o czymkolwiek decydować to wtedy dostają głupawki a moralność im się kompletnie psuje.
>1. Utwór można zabezpieczyć a potrzeba matką wynalazku.

Nie można bo to bezkarnie obejdziesz.
W strefie nie ma kar za to bo co nie ma energii to nie wchodzi do księgi (bardzo nieprzemyślane i niebezpieczne założenie zresztą).
Najprościej obejść - kupuje oryginał i zgrywam z legalnego odtwarzacza z jego wyjścia jako crack. Jest niewielka strata na jakości, absolutnie nie porównywalna z kosztami operacji.
Crack wymieniam z innym za darmo za prawo posiadania całego jego zbioru.

Na tej zasadzie była kiedyś kultura Amigowców a obecnie Open Source.
Jak nie masz łaczą to bez problemu znajdziesz gościa (nawet na necie) co Tobie na płyty /pendrive to nagra.

>2. Ma szansę wykształcić się etyka wśród odbiorców wolnych i nie tylko zawsze z pustym portfelem taka, że kupią ze źródła wskazanego przez artystę, bo za to.co im daje będą chcieli go wynagrodzić albo nawet nie kupią a wyślą kasę w podzięce za to co otrzymali jak na ulicy.

Ale o tym pisałem wcześniej, to zostanie niezależnie od strefy.

>3 Utalentowany piosenkarz, których jest przecież na pęczki ale tylko paru udaje się wejść w tryby koncernów i komercji, może zarobić nawet tyle co dobry robotnik albo nawet 2x więcej i nie będzie tragedii jeśli nie zarobi 1000x więcej od robotnika.
>Może nie będzie rozmachu ale co się liczy fajerwerki czy przyjaźń i szczęście?

Jak wyżej.

Ja się najbardziej o naukę w tym modelu boję, książki takie konkretne, prace naukowe itp.
23-08-2016 18:56 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Po przemyśleniu sprawy rezygnuję z izolacji gospodarczej, to nie ma sensu i to na pewno nie jest odpowiedni sposób na wykazanie wyższości mojego modelu nad współczesnym.
Zamiast tego wszystkie obce waluty uzyskane w wymianie handlowej miałby być aktywami w księdze kapitału, obok nieruchomości, ruchomości, zapisanymi, wycenionymi w walucie księgi jak inne aktywa i podlegającymi opodatkowaniu od własności prywatnej, co oznacza, ze każda waluta z wyjątkiem waluty księgi byłaby opodatkowana.

W księdze miałby znaleźć się każdy ze swoim mieniem, kto dobrowolnie wpisze się do księgi a większość kapitału go zaakceptuje.

Na początku może być wiele odrębnych ksiąg w wymiarze spółdzielni czy strefy.
Potem kiedy już wielu nabierze doświadczeń a księgi rozwiną się i będą bezpieczną formą przechowywania kapitału, księgi mogą łączyć się, by ostatecznie stać się jedną księgą.
szarley (54913 punktów)
>Po przemyśleniu sprawy rezygnuję z izolacji gospodarczej,

gdybyś umiał czytać, już dawno byś to "przemyślał" ale tak tępej jednostki jak ty to ze świecą szukać

>W księdze miałby znaleźć się każdy ze swoim mieniem, kto dobrowolnie wpisze się do księgi a większość kapitału go zaakceptuje.

a jeśli większość kapitału nie zaakceptuje np mojego domu?
zabiorą mi go z użyciem wideł czy palnej broni?

Cóż kolejne pytanie na które odpowiedzią będą kretyńskie lamenta

Cytat:
Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da


Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Cytat:
Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.


Cytat:
Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.


Cytat:
Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.


Cytat:
Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia


>Na początku może być wiele odrębnych ksiąg w wymiarze spółdzielni czy strefy.
>Potem kiedy już wielu nabierze doświadczeń a księgi rozwiną się i będą bezpieczną formą przechowywania kapitału, księgi mogą łączyć się, by ostatecznie stać się jedną księgą.

przeczytałeś wprzódy to co napisałeś?
23-08-2016 11:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Naruszam jakieś tabu religijne większości kapitału wg Twoich klasyfikacji i oni głosują za skasowaniem mojego majątku z księgi. Zrealizuje się to czy nie w tej modelowej rzeczywistości? Wg mnie tak.
Poniekąd masz rację. ale przeczytaj to:
Cytat:
Większość kapitału wg ogólnej wartości kapitału.

Nie głosuje się wg zasady 1 wyborca = 1 głos.
wystarczy JEDEN wyborca, jeśli ma ponad 50% majątki wsi... potem pozbędzie się pozostałych włościan i po tygodniu cała ziemia we wsi jest jego.

>>Właściciel z księgi kapitału decyduje o wszystkim co w przestrzeni jego własności i żadnemu urzędnikowi nic do tego, dopóki własność jest zapisana w księdze kapitału.
>>Urzędnik może interweniować dopiero gdy większość kapitału powie nie dla takiej własności i świadectwo własności zniknie z księgi.
>No właśnie.
Zabawne, czyż nie? Kasa = władza... nieograniczona!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu nie oszukuj, nie oszukuj. Posprzeczaliśmy się o to, czy urzędnik powinien móc wejść na cudzy teren prywatny i rządzić tam jakby sam byl właścicielem ale moje postulaty się od tego nie zmieniły.
W moich postulatach stoi, ze podatek od własności prywatnej określa się w demokracji bezpośredniej a zatem jeden portfel jeden głos i bez znaczenia jest w tym przypadku ile jest w tym portfelu.
Podobnie demokracja bezposrednia określa rozdział budżetu.
Większość kapitału ma swoje uprawnienie do przyjęcia i usunięcia uczestników księgi, do przyjęcia i usunięcia świadectwa własności ale o wysokości podatku i o budżecie decyduje demokracja bezposrednia i jeden człowiek jeden glos.
Podobnie demokracja bezposrednia wskazuje urzędników, którzy wydadzą budżet takze zadania są podzielone pomiędzy kapitał i demokrację.

Więc nie oszukuj, nie kłam, nie manipuluj poglądami innych choć przez moment.
23-08-2016 13:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Większość kapitału ma swoje uprawnienie do przyjęcia i usunięcia uczestników księgi, do przyjęcia i usunięcia świadectwa własności

Czyli większość kapitału może mnie pozbawić domu
Przemocą??????
DZIĘKI!!!!!!!!

i ty się dziwisz, że za tobą nie idą tłumy?
powtórzę:
Synku.... zacznij się leczyć, bo naprawdę pogubiłeś się we własnej głowie i nie jest to żadna "moralna niezgodność". Nie rozumiesz własnych słów, a swoje konfabulacje bierzesz za rzeczywistość. Widzisz wokół nie to co jest, ale twoje urojenia. Nie rozumiesz znaczenia podstawowych słów, których używasz. Kłamiesz, konfabulujesz, piszesz o swoim niewolnictwie...
23-08-2016 17:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Widzisz wokół nie to co jest, ale twoje urojenia
> Nie rozumiesz znaczenia podstawowych słów

Nie tylko. Te urojenia nawet ze sobą nie potrafią się porozumieć żeby stworzyć spójniejszy system urojeń. Zieją między niemi przepaści nie do przeskoczenia.
Przykłady można mnożyć, oto np. taki który krystkon jednocześnie rozumie, lecz zarazem nie rozumie, gdyż przy próbie przedłużenia przebłysu refleksji pozbawiłby się brzytwy, którą kurczowo trzyma - fantazjowania na temat nowego lepszego ładu.

krystkon_1976: "o wysokości podatku i o budżecie decyduje demokracja bezposrednia (bez wzgląd na stan portfela) i jeden człowiek jeden glos"

Rzeczywistość:
www.polska(*)zuty-bedzie-sledztwo,id,t.html

Krystkonizm: kupowanie głosów się panoszy, pomimo licznych gróźb karania kiwaniem palcem. No skandal.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
23-08-2016 19:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odpowiadam odpowiadam tylko z fabryki daj wyjść.
300m od autostrady z ekranami ciężko zauważyć, ze autostrada jest obok. Dla wielu to ogromna korzyść, bo wychodzą z domu i już po godzinie piją kawę 100km dalej na spotkaniu. Jeśli ktoś nie lubi mieszkać blisko autostrady może sprzedać budynek mieszkalny na firmę, właściciele firm lubią położenie przy autostradach a ponieważ w moim modelu kapitał będzie trwale rozproszony drobnych firm produkcyjnych czy handlowych będzie ci pod dostatkiem nie tak jak teraz, ze trzy koncerny i dwa potężne centra logistyczne na krzyż.
Nie widzę straty. A jak ktoś będzie chciał zbudować autostradę na twoim domu to wyceni twój dom tak wysoko, ze mu go oddasz z pocałowaniem w rączkę.
23-08-2016 19:12 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Odpowiadam odpowiadam tylko z fabryki daj wyjść.
>300m od autostrady z ekranami ciężko zauważyć, ze autostrada jest obok. Dla wielu to ogromna korzyść,

a ubojnia 30 m od domu?
Znów uciekłeś od odpowiedzi
Jak zwykle...

>bo wychodzą z domu i już po godzinie piją kawę 100km dalej na spotkaniu.
zwłaszcza jeśli wjazd na autostradę jest 30 km od domu

>Jeśli ktoś nie lubi mieszkać blisko autostrady może sprzedać budynek mieszkalny na firmę, właściciele firm lubią położenie przy autostradach
zwłaszcza jeśli wjazd na autostradę jest 30 km od domu

>Nie widzę straty.
Boś głupi
JarekS (695 punktów)
>>300m od autostrady z ekranami ciężko zauważyć, ze autostrada jest obok. Dla wielu to ogromna korzyść,
>a ubojnia 30 m od domu?
>Znów uciekłeś od odpowiedzi

Kopalnia odkrywkowa w makroregionie rolniczym + histeria na temat opadów i ich szkodliwości + sztuczne podwyższanie jakości wyrobu (przetwory pomidorowe) i troski o klienta = likwidujemy produkcje w tym regionie (w końcu jest od groma miejsca gdzie indziej jak to duży koncern).

REAL (dokładnie oświadczenie Prezesa na spotkaniu o lokalizacji odkrywki Oczkowice) nie fikcja z netu.

Zaraz my znaczy się do produkcji jakiejś w tej strefie już doszliśmy?
23-08-2016 20:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>300m od autostrady z ekranami ciężko zauważyć, ze autostrada jest obok. Dla wielu to ogromna korzyść,
>>a ubojnia 30 m od domu?
>REAL (dokładnie oświadczenie prezesa na spotkaniu o lokalizacji odkrywki Oczkowice) nie fikcja z netu.

Ja nie piszę o realu, ja podaję przykład z krystkonizmu. systemu który ma zabezpieczać przed tym, żeby wartość Twojego długu nie przekroczyła wartości Twojego mienia, bo na tym Krystian Hamerlik Konopka się przewiózł.
Mój przykład dotyczy sytuacji w której biorę kredyt do wartości domu, a do traci na wartości bo obok ktoś zbudował ubojnię. Niestety Kretystian nie poradzi odpowiedzieć NA ŻADNE pytanie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>a ubojnia 30m od domu?
>Odpowiedz

Sądzę, że powinny istnieć szczegółowe przepisy określające prawo własności, z których dokładnie wynikałoby, kiedy mamy do czynienia z naruszeniem własności.

Możemy umówić się przecież, że naruszeniem cudzej własności nie będzie wyłącznie chodzenie po cudzym podwórku i kopanie w nim dołów lecz zanieczyszczenie ziemi, zanieczyszczenie wody, zanieczyszczenie powietrza, powodowanie hałasu, zasłanianie oświetlenie słonecznego itd.

Możemy umówić się także, że zrobienie na swoim terenie czegokolwiek, co obniży wartość nieruchomości sąsiada o więcej niż 5% jest naruszeniem własności prywatnej sąsiada.

Jak już pisałem wcześniej własność prywatna podlega egzekucji i nie wolno jej naruszać, czyli np. nie można spowodować obniżenia wartości nieruchomości sąsiadów o więcej niż 5%, co wynikałoby niejako z bieżącej wyceny w księdze kapitału.

Kto ustawicznie naruszałby cudzą własność prywatną musiałby liczyć się z tym, że zostanie wypisany z księgi kapitału.

Po prostu opiszmy co to znaczy posiadać i kiedy jest naruszenie posiadania.
Urzędnik miałby uniemożliwić naruszanie cudzej własności prywatnej.
23-08-2016 20:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>a ubojnia 30m od domu?
>>Odpowiedz
>Sądzę, że powinny istnieć szczegółowe przepisy określające prawo własności, z których dokładnie wynikałoby, kiedy mamy do czynienia z naruszeniem własności.

Jak je wyegzekwujesz skoro wg ciebie żaden urzędnik nie ma prawa ingerencji w prywatną własność.
Zacznij odpowiadać na pytania za pierwszym razem, bo to pytanie już powtarzam

>Możemy umówić się przecież, że naruszeniem cudzej własności nie będzie wyłącznie chodzenie po cudzym podwórku i kopanie w nim dołów lecz zanieczyszczenie ziemi, zanieczyszczenie wody, zanieczyszczenie powietrza, powodowanie hałasu, zasłanianie oświetlenie słonecznego itd.

Wg ciebie umowy obowiązują dopóki wszystkie strony tego chcą i umowy nie są egzekwowane, więc nie możemy się tak umówić

>Możemy umówić się także, że zrobienie na swoim terenie czegokolwiek, co obniży wartość nieruchomości sąsiada o więcej niż 5% jest naruszeniem własności prywatnej sąsiada.
Wg ciebie umowy obowiązują dopóki wszystkie strony tego chcą i umowy nie są egzekwowane, więc nie możemy się tak umówić

>Jak już pisałem wcześniej własność prywatna podlega egzekucji i nie wolno jej naruszać,

S P R Z E C Z N O Ś Ć
Podlega czy nie wolno jej naruszać?
To jest S P R Z E C Z N O Ś Ć

>Kto ustawicznie naruszałby cudzą własność prywatną musiałby liczyć się z tym, że zostanie wypisany z księgi kapitału.
Przemocą?

>Po prostu opiszmy co to znaczy posiadać i kiedy jest naruszenie posiadania.
Po co skoro nie ma egzekucji praw?
23-08-2016 21:54 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak je wyegzekwujesz skoro wg ciebie żaden urzędnik nie ma prawa ingerencji w prywatną własność.

Nie znoszę swoimi postulatami prawa karnego lecz chcę zmienić stosunki cywilne.
Nie wolno kraść, nie wolno niszczyć, nie wolno zabijać, gwałcić, itd.
Jeśli ktoś narusza cudzą własność prywatną np. zatruwając powietrze lub wodę gruntową ten niszczy cudze a nie wolno.
Nie ma kar pieniężnych ale jest wypisanie własności z księgi i wydalenie.

>Wg ciebie umowy obowiązują dopóki wszystkie strony tego chcą i umowy nie są egzekwowane, więc nie możemy się tak umówić

Napisałem w postulatach:
Cytat:
30. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują do chwili utrzymania wymaganej większości głosów. Z chwilą utraty wymaganej większości przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status.

Co oznacza, że nie proponuję zrezygnować z wyboru przedstawicieli ludu, ani ze stanowienia prawa poprzez wyrażanie przez nich woli, tj. z nakazów i zakazów, których naruszenie zagrożone jest karą.

W moim modelu wszelkie zobowiązania muszą być zawarte w natychmiastowych przelewach gotówki a egzekucja zobowiązania zawiera się w nieodwracalności takiego przelewu.
Jeśli zapłaciłeś swojemu kontrahentowi i on ma kasę nie ty, to bez względu na waszą dotychczasową współpracę i jej zerwanie, ty wciąż musisz dla niego coś zrobić, żeby zarobić, bo to on ma kasę a nie ty. Nie masz jak uciec przed wykonaniem zobowiązania zawartego w gotówce,bo nawet jeśli ty będziesz teraz pracował dla kogoś innego za kasę to ten ktoś inny będzie pracował dla twojego kontrahenta za kasę.

>S P R Z E C Z N O Ś Ć
>Podlega czy nie wolno jej naruszać?
>To jest S P R Z E C Z N O Ś Ć

To nie sprzeczność.
Jeśli określimy, że posiadanie nieruchomości polega również na tym, że nikt nie może emitować w przestrzeń twojej nieruchomości fal akustycznych, czy elektromagnetycznych to jeśli ktoś to będzie robił, wówczas narusza twoją własność i należy go przed tym powstrzymać.
Urzędnik siłą wyłączy pudło emitujące sile fale elektromagnetyczne na jego terenie i ostrzeże, że jeśli to włączy ponownie to go zapakują do samolotu i wywiozą do Afryki.
O ile w przepisach emisja takiego promieniowania będzie naruszeniem cudzej własności, podobnie jak kradzież.

>Przemocą?
Tak przemocą. Kiedy łapiesz złodzieja, który uciekał z twoim portfelem, nie pytasz go czy chce być trzymany przez ciebie za rękę.

>Po co skoro nie ma egzekucji praw?
Jest egzekucja zakazów i nakazów wyrażonych przez przedstawicieli ludu wybranych demokratycznie. Nie ma tylko możliwości zabrania cudzych pieniędzy i cudzych świadectw własności inaczej niże poprzez wypisanie z księgi kapitału za zgodą większości kapitału.
24-08-2016 07:31 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie ma kar pieniężnych ale jest wypisanie własności z księgi i wydalenie.
Wypisanie własności z księgi jest de facto konfiskatą mienia!
Urzędnik wg ciebie nie ma prawa naruszyć stanu konta ale ma prawo wysiedlić mnie z domu? Jak? Przemocą? a co jeśli (wracam do poprzedniego pytania) nie ma mojego domu w tej księdze a jedynie płot wokół niego?

>>Wg ciebie umowy obowiązują dopóki wszystkie strony tego chcą i umowy nie są egzekwowane, więc nie możemy się tak umówić
>Napisałem w postulatach:
> Cytat:
30. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują do chwili utrzymania wymaganej większości głosów. Z chwilą utraty wymaganej większości przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status.

1 ja piszę o UMOWACH a ty o prawie.
2.1 W tej chwili też można zmienić prawo, może to zrobić Bundestag lub referendum
2.2 Prawo musi być przewidywalne

>W moim modelu wszelkie zobowiązania muszą być zawarte w natychmiastowych przelewach gotówki a egzekucja zobowiązania zawiera się w nieodwracalności takiego przelewu.
O tym już pisaliśmy. To wyklucza prawo do reklamacji, gwarancji , ubezpieczeń, kredytów i egzekucji płac.

>Jeśli zapłaciłeś swojemu kontrahentowi i on ma kasę nie ty, to bez względu na waszą dotychczasową współpracę i jej zerwanie, ty wciąż musisz dla niego coś zrobić,
Nie, nie muszę, skro ja mu zapłaciłem to on... też wg ciebie nie musi.

Cytat:
Jak już pisałem wcześniej własność prywatna podlega egzekucji i nie wolno jej naruszać,

To jest S P R Z E C Z N O Ś Ć
Podlega egzekucji czy nie wolno jej naruszać?

>>Po co skoro nie ma egzekucji praw?
>Jest egzekucja zakazów i nakazów wyrażonych przez przedstawicieli ludu wybranych demokratycznie.
To jest już dziś.
>Nie ma tylko możliwości zabrania cudzych pieniędzy i cudzych świadectw własności inaczej niże poprzez wypisanie z księgi kapitału za zgodą większości kapitału.
Tę zgodę większości kapitału już ci opisałem. Wystarczy,że będą chcieli zagarnąć mój sad i sprzedać na działki budowlane i przegłosują pozbawienie mnie własności BEZ POWODU.
Nie ma mechanizmu zabezpieczającego własność.
Podobnie jak w przypadku likwidacji praw autorskich nie przedstawiłeś żadnego pomysłu na zabezpieczenie majątkowych praw twórców.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kopalnia odkrywkowa w makroregionie rolniczym + histeria na temat opadów i ich szkodliwości + sztuczne podwyższanie jakości wyrobu (przetwory pomidorowe) i troski o klienta = likwidujemy produkcje w tym regionie (w końcu jest od groma miejsca gdzie indziej jak to duży koncern).
>REAL (dokładnie oświadczenie Prezesa na spotkaniu o lokalizacji odkrywki Oczkowice) nie fikcja z netu.
>Zaraz my znaczy się do produkcji jakiejś w tej strefie już doszliśmy?

Nie rozumiem tej wypowiedzi. Musisz to opisać jaśniej.
Nie rozumiem także dlaczego zakładasz, że w moim modelu wszystko miałoby być małe, ubogie, zapóźnione. Dlaczego niby kapitaliści w moim modelu mieliby działać mniej sprawnie?

Przypuśćmy, że w moim modelu istnieje podatek 1% wartości mienia miesięcznie. Przypomnę, że w modelu każdy uzyskuje debet o wartości mienia automatycznie. Całe posiadane mienie można zatem nabyć z debetu i trzeba jedynie poradzić opłacać podatek od własności. Gdyby to przełożyć na współczesne warunki oznaczałoby to, że pozyskanie obcego kapitału do zarządzania + wszystkie podatki i opłaty państwowe kosztuje 1% pozyskanego kapitału miesięcznie. Jeśli weźmiemy pod uwagę współczesne pozyskiwanie obcego kapitału przez np. średnią firmę, z kredytu lub z giełdy i do kosztów pozyskania kapitału dodamy wszystkie podatki i opłaty państwowe jakie firma musi uiścić to czy współczesna firma zmieści się w 1% miesięcznie? Może jakiś potężny koncern, który nie płaci nawet grosza podatku ale przeciętna średnia firma?

Więc dla średniej firmy w moim modelu koszt pozyskania kapitału + podatki wynosiłby 1% wartości pozyskanego kapitału miesięcznie, (nie wierzę, żeby ludzi określili wyższy podatek niż 12% wartości mienia rocznie) a do tego firma zyskuje na tym, że nie ma prawa pracy (nie ma okresu zatrudnienia, urlopu, składek emerytalnych, potrzebujesz pracownika na 2 godziny, płacisz i do widzenia), nie ma obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek księgowości ponad ewidencją kapitału w księdze kapitału, nie ma skomplikowanych umów, nie ma biurokracji, środki produkcji są tanie jak barszcz i łatwo dostępne, bo przez podatek od własności każdy wypuszcza na rynek wszystko czego nie wykorzystuje, żeby nie ciążyło - totalna elastyczność kapitału i żadnych urzędników sapiących na karku. No i z karku schodzą jeszcze koncerny jako konkurenci bo o ile 1% dla średnich firm jest do przełknięcia to dla dużych już nie a podatek może być jeszcze progresywny.

To co robić w takich warunkach?
Odpalić chciwość i bogacić się.
24-08-2016 07:53 
 Ocena 2 na 2
JarekS (695 punktów)
>>Kopalnia odkrywkowa w makroregionie rolniczym + histeria na temat opadów i ich szkodliwości + sztuczne podwyższanie jakości wyrobu (przetwory pomidorowe) i troski o klienta = likwidujemy produkcje w tym regionie (w końcu jest od groma miejsca gdzie indziej jak to duży koncern).
>>REAL (dokładnie oświadczenie Prezesa na spotkaniu o lokalizacji odkrywki Oczkowice) nie fikcja z netu.
>>Zaraz my znaczy się do produkcji jakiejś w tej strefie już doszliśmy?
>Nie rozumiem tej wypowiedzi. Musisz to opisać jaśniej.

Szareley dał przykład z ubojnią a ja daje kopalnię.
Realna sytuacja. W wyniku postawienia kopalni odkrywkowej może ucierpieć cały makroregion (po części realnie a po części przez histerię konsumentów którzy nie zechcą kupować produktów z tego regionu). I co zrobisz wtedy z księgami dotyczącymi tego obszaru. Będziesz miał manko. Tak jak w przypadku domu i ubojni.

Pomijam już:

1. bardzo niebezpieczne założenie klasyfikacyjne (tylko to co ma energię wchodzi do księgi). Już pisałem dlaczego.

2. Możliwość kumulacji kapitału i pozbawiania ludzi mienia na bardzo szeroką skalę. Ten co ma więcej dogaduje się z podobnymi, kasuje mienie reszty z księgi i rozszerza imperium (np. wieś czy miasteczko). Po pewnym czasie zostaną tylko duzi gracze z własnością i reszta na zero. Księgi można łączyć, sam pisałeś. Nie jest zresztą wyjaśnione co dzieje się z mieniem nieruchomym po kasacji z księgi bo przecież ono dalej istnieje na tym terenie, to jest dopiero dobre. Co chwile poprawki w tym Krystkoniżmie jak dzura wyleci, zupełnie jak w religiach (najlepiej kreacjonizm nowej ziemi ma Jak wody w potopie za dużo to robimy potop lokalnie albo wsiąka w szczeliny pod skorupę I tak dalej.

>Nie rozumiem także dlaczego zakładasz, że w moim modelu wszystko miałoby być małe, ubogie, zapóźnione. Dlaczego niby kapitaliści w moim modelu mieliby działać mniej sprawnie?

Nic takiego nie pisałem.

>potężny koncern, który nie płaci nawet grosza podatku ale przeciętna średnia firma?
>Więc dla średniej firmy w moim modelu koszt pozyskania kapitału + podatki wynosiłby 1% wartości pozyskanego kapitału miesięcznie, (nie wierzę, żeby ludzi określili wyższy podatek niż 12% wartości mienia rocznie) a do tego firma zyskuje na tym, że nie ma prawa pracy (nie ma okresu zatrudnienia, urlopu, składek emerytalnych, potrzebujesz pracownika na 2 godziny, płacisz i do widzenia), nie ma obowiązku

I Ty jako właściciel a ja jako ten na 2 h? W jakiejś Szwabii?
Dzięki.
Miałeś pooglądać
www.youtube.com/watch?v=uGMUwTpCVbQ
Tak się można bawić nad Bajkałem i odpowiednikiem będzie ta babka co mieszka w meteostacji. Nie pomylić z debilem co czytał książki dla przedszkolaków, zajął chatę zbudowaną przez gościa co miał jaja, wiedzę i chęci i pół roku chlał wódę a się za gieroja uważa Ona zresztą miała psy i w ogóle była ogarnięta. Nie wiem jak tam ze stosunkami i prawodawstwem tak do końca w tym regionie (to bardzo ważne) ale jakby było podobnie jak w RP to się piszę od razu.
Trochę kapitału można zabrać i już, pewnie koło 5000$ starczy do końca życia. Nawet sam się wyślę. Pod warunkiem że się do psów CAO takich jak mój nikt czepiał nie będzie. Nawet na polowanie pewnie chodzić za często nie trzeba będzie - puszczasz dobraną parkę, karmią się i przynoszą śniadanko do chaty (realne, jednemu gościowi wywinęły podobne do mojego taki numer

W ogóle nie rozumiem tych zachwytów z Amazonią i dzikusami, taki Bajkał to jest konkret. W paski też się można pozując do youtube pomalować i w slipkach albo bez , a co. Kto się tam przyczepi do tego? Wysyłasz na pendrive do tego miasta, umawiasz się przez radio (darmowe, licencja 20 EU na 10 lat) z jakimś Internetmaniakiem (krystkon za cienki na to chyba)
I już.
Dla mnie liczy się niezależność i styl życia. swoboda a nie to że się nie widziało w życiu komputera, nie ma radia (chociażby żeby sobie z kimś pogadać czy poprosić o jakieś dane pocztą) czy szczepionek, serum na węże jak są jakieś groźne, antybiotyków. Jak wiedza konkretna i wytrenowanie systemu odpornościowego (szczepionki, życie w cywilizacji) czy podstawowe medykamenty może przeszkadzać?
Nad Amazonie też się piszę ale do normalnej wiochy, gdzieś na odludzie, od czasu do czasu praca jakaś albo regularnie na pól etatu i samodzielność. Mnie dzieci nie płakały, nie płaczą i płakać nie będą. Nigdy i nigdzie. Nawet tego nie przemyślałeś. A psy (zwłaszcza dorosłe - adoptowane) to są świetni towarzysze i niekłopotliwi.

Obowiązkowo tez powinieneś zaliczyć to:

lubimyczytac.pl/ksiazka/73520/kosmolot-i-czolno

Tam mieli Rodezjany zresztą (takie tam moim zdaniem średnie są).

Krystkonizm niedopracowany, dziurawy gorzej niż rzeszyto i ja się ma niego nie piszę. Firmę prowadziłem przez 15 lat jako dodatek do pracy (ala kieszonkowe, nie lubię odkładać nie wiadomo na co), zmieniły się warunki i dałem sobie spokój. Nie żałuję. Ale pojęcie o pitach /etc mam. Lepsze chyba niż Ty. Bankructwa takeigo jak na filmach nie było też. Bo jak

Na dalszą dyskusje o krystkoniźmie nie piszę się też.

EOT.

24-08-2016 08:16 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jesteś kolejną osobą, która zarzuca mi dążenie do potężnej koncentracji kapitału i zgromadzenia wszelkiego mienia w rękach kilku cwaniaków.
To zarzut tuż obok innych zarzutów o dążenie co centralnego zrównania wszystkich.
Takie wykluczające się wzajemnie zarzuty są dziurawe jak sito.

Teraz Jarku 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%.
Teraz Jarku a nie potem.
Nie byłoby sensu, żeby dążyć do tego co już jest, co nastąpiło.

Nie muszę chyba przypominać, ze ten 1% posiadający wszystko nie zdobył tego ciężką praca? Że żylaków i chorób zawodowych u tych ludzi brak? Że planują głównie jak zainwestować majątek po tatusiu żeby nie stracić wszystkiego, co już mają?

Rozumiem, ze wypisujesz się z poglądów, bo już robisz chcesz i chcesz, żeby tak zostało. Podobnie jak Szarley, podobnie jak cala klasa średnia.
Ale roboty nie robią czego chcą, wprost przeciwnie robią to czego chcą inni.
24-08-2016 08:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jesteś kolejną osobą, która zarzuca mi dążenie do potężnej koncentracji kapitału i zgromadzenia wszelkiego mienia w rękach kilku cwaniaków.

To może powinieneś się zastanowić czy się nie mylisz.

>Teraz Jarku 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%.
Ty masz dochód większy niż 99% Polaków.

>Rozumiem, ze wypisujesz się z poglądów, bo już robisz chcesz i chcesz, żeby tak zostało. Podobnie jak Szarley, podobnie jak cala klasa średnia.
Już kilka razy cię prosiłem, skończ konfabulować na mój temat. To, że nie akceptuję twoich pomysłów na koncentrację kapitału w rękach kilku cwaniaków, nie oznacza, że podoba mi się wszysto we współczesnym świecie

>Ale roboty nie robią czego chcą, wprost przeciwnie robią to czego chcą inni.
Robot niczego nie chce.
Dowiedziałeś się już po o są czujniki ruchu w firmach, czy nadal twierdzisz że po to, żeby pracownik nie mógł pójść do toalety lub napić się wody?
23-08-2016 22:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie widzę straty

Pewnie, przecież z rur wydechowych pachnie perfumą, a dźwięk pędzących aut jest niczym Sonata A-dur Wolfganga Amadeusa Mozarta
supernowos(*)strady-jest-nie-do-zniesienia/
www.gloswi(*)halasy-od-autostrady,id,t.html
portalpomo(*)e-na-sasiedztwo-autostrady-a-1
www.wegrzc(*)strady-jest-nie-do-zniesienia/
lodz.nasze(*)trady,1254852,art,t,id,tm.html

> jak ktoś będzie chciał zbudować autostradę na twoim domu
> to wyceni twój dom tak wysoko, ze mu go oddasz z pocałowaniem w rączkę

Tak, gdyż w kryskonizmie każdy ma interes oddawać bliźnim swój urobek, budżet na darowizny jest nieograniczony a na Placu Czerwonym w ZSRR ponoć rozdawano diamenty..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 08:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dla wielu to ogromna korzyść, bo wychodzą z domu i już po godzinie piją kawę 100km dalej

Tak, co jeszcze: do ubojni 30 m dalej mogą chodzić po świeże mięso, na wysypisko śmieci 30m dalej wyrzucać własne odpadki etc. A niby u Krystiana w domu wszyscy zdrowi.. może jednak nie.

> może sprzedać budynek mieszkalny na firmę, właściciele firm lubią
> położenie przy autostradach

.. żeby umieścić tam swoich pracowników, coby nie mieli czasem po godzinach zbyt cicho bo przecież szum autostrady pomaga w wydajnosci, relaksuje etc.
Coraz większe głupoty pipcys, ciekawe że obrona swoich dogmatów musi czasem być aż tak rozpaczliwa.

Raz żył pewien pan w Łowiczu,
Co nigdy sytuacji nie wyczuł;
Mówił rano: "Dobranoc"
A "Dzień dobry", gdy na noc
Zanosiło się właśnie w Łowiczu.


Limeryki, Andrzej Nowicki

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
23-08-2016 22:22 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Rzeczywistość:
>www.polska(*)zuty-bedzie-sledztwo,id,t.html
>Krystkonizm: kupowanie głosów się panoszy, pomimo licznych gróźb karania kiwaniem palcem. No skandal.

W moim modelu nie opłaca się kupować głosów za podatkiem, bo trzeba byłoby przekupić wszystkich i taniej już raczej będzie po prostu zapłacić podatek.

Można też zamiennie dać szansę zwykłym pracownikom zarobić tyle, żeby cokolwiek mieli własnego, bo jeśli będą mieli własność prywatną, to podejmą decyzję o niższym podatku od niej.
23-08-2016 22:56 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim modelu nie opłaca się kupować głosów za podatkiem, bo trzeba
> byłoby przekupić wszystkich

Wiem wiem, było: chcesz w krystkonizmie zatrudnić wszystkich do głosowania nad wszystkim.
I nie powiem - całkiem ambitne

> Można też zamiennie dać szansę zwykłym pracownikom zarobić tyle,
> żeby cokolwiek mieli własnego

Można, ale nie każdy jest uczciwy i twój system od początku daje olbrzymie fory cwaniakom, zwykłym ludziom tylko pohybel i nieustanne głosowania nad wszystkim, sprawdzanie w internecie parczki, sprzątaczki, malarza i szwaczki nie mówiąc o dentyście i fryzjerze, do tego w przypadku umów z robotnikami stanie na budowie kołkiem i płacenie szefowi brygady mikro-transz za mikro-postępy.
Na szczęście jest jeszcze ta ostatnia wolna godzina w 72 godzinnym dniu i można w niej odpocząć, zająć się żoną, dziećmi, może jakimś hobby czy sportem

> bo jeśli będą mieli własność prywatną, to podejmą decyzję
> o niższym podatku od niej

Chyba, że ktoś ich przekupi lub postraszy w celu osiągnięcia swojego interesu, choć to akurat jest ponad możliwości przyswojenia przez Krystiana Hamerlika Konopkę i dlatego krystkonizm tego ponoć nie przewiduje. Brawo!!

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>sprawdzanie w internecie parczki, sprzątaczki, malarza i szwaczki nie mówiąc o dentyście i fryzjerze

Nie wiem co miałbyś sprawdzać w związku z fryzjerem a ty wiesz? Czy piszesz tak tylko, żeby inni zyskali błędne przekonanie, że coś miałeś na myśli?

Wydaje mi się, że zagłosować raz w roku, aby określić podatki i zdecydować o rozdziale budżetu to może być nawet przyjemne. Wyobraź sobie np. w dzień noworoczny, kiedy robisz różne postanowienia, dzielisz 100% budżetu państwa na różne działy wydatków publicznych i w ten sposób współdecydujesz jak będzie wyglądać budżet. Czy to nie jest przyjemne wyobrażenie? Ale mógłbyś głosować i 12 razy w roku jeśli chcesz, bo w moim modelu zawsze możesz zmienić zdanie. Sam decydujesz a nie inni za ciebie jak teraz.

Nikt nie każe ci wyceniać cudzego mienia jeśli nie chcesz ale jeśli chcesz kupić używany samochód to najlepszy sposób, bo wycenisz taki, który ci odpowiada, w takiej cenie jaka ci pasuje a właściciel dostrzeże twoją wycenę, wpierw uzna, że to o wiele za mało ale prześpi się z tym, przemyśli, policzy podatki i może zaakceptuje twoją wycenę, więc będziesz miał co chcesz, w cenie jaką jesteś gotowy zapłacić i będziesz z tego zadowolony.
24-08-2016 07:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie wiem co miałbyś sprawdzać w związku z fryzjerem a ty wiesz?

Czy prosto strzyże? Czy ma ostre nożyczki?

> Wydaje mi się, że zagłosować raz w roku, aby określić podatki i
> zdecydować o rozdziale budżetu to może być nawet przyjemne

Zgadza się, zwłaszcza gdy:
a) człowiek się na tym nie zna
b) można dostać od kogoś większą łapówkę

> mógłbyś głosować i 12 razy w roku jeśli chcesz, bo w moim modelu
> zawsze możesz zmienić zdanie

A miałem cię jakieś 2 lata temu za człowieka o większej wiedzy. Jak już, głosowałaby garstka a i ta byłaby szantażowana lub przekupywana przez różne lobby.

> Sam decydujesz a nie inni za ciebie jak teraz

O naiwny krystkonku. Raczej zadecyduje za ciebie cwaniak za pośrednictwem pana w szarym prochowcu.

>Nikt nie każe ci wyceniać cudzego mienia jeśli nie chcesz

Z podatkami napsałeś, że wszyscy mają głosować.
To wszyscy, czy jeśli chcą? Pisaniny 'jak wygodnie' w dyskusji nie warto nawet czytać, powoli opuszczam twoje akapity.

> ale jeśli chcesz kupić używany samochód to najlepszy sposób,
> bo wycenisz taki, który ci odpowiada

Wynajmując do tego mechanika, który albo wypełni obopólną umowę oceny technicznej, albo nie wypełni - jak mu wygodnie. Słodzitkie

> w takiej cenie jaka ci pasuje a właściciel dostrzeże twoją
> wycenę, wpierw uzna, że to o wiele za mało ale prześpi się z
> tym, przemyśli, policzy podatki i może zaakceptuje twoją wycenę

Nie zapominaj, że przy 'błyskawicznej' spłacie zobowiazań nie ma żadnej akceptacji.
Tu wciąż pozostaje kwestia brakującego 0.5 miliona za dom tuż przy autostradzie, na co odpowiedzieć nie umiesz.

> więc będziesz miał co chcesz, w cenie jaką jesteś gotowy
> zapłacić i będziesz z tego zadowolony

Pewnie, co by nie

wstajemy równo o godzinie DX

a przedtem wszyscy snimy równe sny
pod kranem program mycia nr 3
Centralny Wyrównywacz nadał mi

równe buty równe zęby nos
równy w stronę baz produkcji krok
równą farbą malujemy wciąż
równe hasła w koło: równy bądź bądź

jeżeli jesteś ładna to już jest źle
Centralny Wyrównywacz zmieni cię
jeżeli jesteś gruby to musisz mieć
przy sobie stale baloników pęk

równe buty równe zęby nos
równy w stronę baz produkcji krok
równą farbą malujemy wciąż
równe hasło w koło: równy bądź
równy bądź
równy bą-bą-bą-bą-
bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bądź

Nierówni myślą że to źle Równym być
chcą ładnie pachnieć chcą być chudzi
chcą tyć
Centralny Wyrównywacz wskaże nam ich
i jeszcze dzisiaj założymy im:

równe buty równe zęby nos
równy w stronę baz produkcji krok
równą farbą wyrównamy ich

równym hasłem: masz równym być
masz równym być
masz równym być
masz równym by-by-by-by-
by-by-by-by-by-by-by-być
masz równym masz równym
masz równym być o-ja-ja-jaj
masz równym masz równym
masz równym być o-ja-jaj
ma-ma-masz równym masz
równym masz równym być o-ja-ja-jaj
masz równym masz równym
ma-
ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma
ma-ma-ma-
ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma
ma-ma-
ma-ma-ma-ma-masz!


Republika - Znak równości

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 08:02 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Piszesz Jacku, że żeby określać podatki trzeba się ma tym znać i nie powinien decydować byle kto, no i teraz podatki określają tacy znawcy i powiedz sam jak ROBOTY na tym wychodzą?

Centralny wyrównywacz ze mnie?
Wyrównywacz TROCHĘ tak ale żaden centralny, przecież wg moich założeń to ludzie sami mają się TROCHĘ zrównać. No o to mi przecież chodzi, żeby nie było złotej wieży tuż obok głodu dzieci tego, który jako robotnik-robot, człowiek pracujący z wolnej woli, który ma do wyboru aż jedną pracę i jedno wynagrodzenie za nią, buduje tę wieżę.

Nierówności i hierarchia?
Oczywiście TAK, ale stworzone w ten sposób, ze jeden człowiek stoi drugiemu na glowie.
24-08-2016 08:14 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> powiedz sam jak ROBOTY na tym wychodzą?

Chyba całkiem nieźle, przecież i tak ich ponoć nie płacą

>Centralny wyrównywacz ze mnie?

Ideolog bardziej nadęty od każdego w PRLu

> Wyrównywacz TROCHĘ tak ale żaden centralny, przecież
> wg moich założeń to ludzie sami mają się TROCHĘ zrównać

Wg twoich założeń hehhe!! Ech chłopie chłopie.
I po co owo słowo 'sami'? Nie pipc, ty 'dobrze wiesz' co dla nich lepsze, ich samodzielność nie jest ci do niczego potrzebna, a nawet jest belką w oku.

> No o to mi przecież chodzi, żeby nie było złotej wieży tuż
> obok głodu dzieci tego, który jako robotnik-robot, człowiek
> pracujący z wolnej woli, który ma do wyboru aż jedną pracę
> i jedno wynagrodzenie za nią, buduje tę wieżę.

Bądź choć raz odrobinę szczery: Od początku to chodzi ci, aby:
a) usprawiedliwić swoją mega-zazdrość wobec bardziej zaradnych
b) usprawiedliwić swoją zawiść
c) podskórną pazerność
d) uśmierzyć wyrzuty sumienia wobec żony i dzieći

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Oczywiście, że zazdroszczę innym poczucia bezpieczeństwa, odpoczynku, swobody, perspektyw, pewnego jutra.
Próbuję wziąć pomstę za wszystkie złe emocje i zmienić świat i ludzi tak aby nikt tego nie musiał już odczuwać co sam odczułem.
24-08-2016 08:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Oczywiście, że zazdroszczę innym poczucia bezpieczeństwa, odpoczynku, swobody, perspektyw, pewnego jutra.
No to zauważ że to masz dla siebie, zamiast chcieć niszczyć to innym!
24-08-2016 08:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oczywiście, że zazdroszczę innym poczucia bezpieczeństwa, odpoczynku,
> swobody, perspektyw, pewnego jutra.

I oczywiście nie kiwniesz palcem, żeby posiąść choć ułamek ich kompetencji za które się docenia, za to próbujesz wziąć w fantazji pomstę na nie wiadomo kim.

> zmienić świat i ludzi

"Szlachetny człowiek wymaga najpierw od siebie, prostak najpierw od innych."
Konfucjusz

"Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie."
Janusz Korczak

> tak aby nikt tego nie musiał już odczuwać co sam odczułem.

Wychowujesz swoje dzieci dokładnie w kierunku twojego dzisiejszego odczuwania cierpienia, nienawiści, prób brania w fantazji pomsty na nie wiadomo kim i syzyfowych prac. Tylko tak dalej Krystian

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie dasz rady usprawiedliwić współczesnego świata brakiem kompetencji.
Inna biedota wciąż się może daje na to łatwo nabrać ale ja juz nie tak łatwo.
24-08-2016 09:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie dasz rady usprawiedliwić współczesnego świata brakiem kompetencji.

Ooo.. a świat to oczywiście ty - człowiek który uwielbia zapach spalin, smród wysypiska śmieci albo zgniłego mięsa, tudzież huk autostrady i w takim otoczeniu najlepiej się relaksuje
Na szczęście w świecie hipokryzja to jeszcze margines.
PS paradoks goni paradoks - margines nie zarabia 1% najwyższych polskich poborów, a ty zarabiasz.

>Inna biedota wciąż się może daje na to łatwo nabrać ale ja juz nie tak łatwo

Oczywiscie, gdyż jesteś wyksztłacony na uniwersytecie ekomonicznym, byłeś członkiem zarządu spółki a obecnie.. pracujesz mięśniami przy maszynie i z przyczyn ideologicznych nie chcesz sobie poszukać lepszej pracy ni zarobku, choć najmłodsze twoje dziecko widzi swoją matkę i ciebie raz na kilka mies

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie świat to ja tylko świat ludzi ma pewien wyraz ze swoimi podziałami społecznymi.
A na każde moje stwierdzenie, ze współczesne podziały są niedobre i niesprawiedliwe ty masz zawsze odpowiedź, ze dobre to i sprawiedliwe bo ludzie źli i głupi i brak im kompetencji.

A teraz skoro zarzucasz moim ideom PRL to wskaz choć kilka podobieństw, abym innym na tej podstawie mógł wykazać jakim jesteś manipulantem i że żadnemu twojemu słowu nie należy wierzyć.
24-08-2016 13:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A na każde moje stwierdzenie, ze współczesne podziały są niedobre
> i niesprawiedliwe ty masz zawsze odpowiedź, ze dobre to i sprawiedliwe

Jesteś drobnym kłamczuchem - to ty widzisz świat czarno-biało nie ja.

> skoro zarzucasz moim ideom PRL to wskaz choć kilka podobieństw,
> abym innym na tej podstawie mógł wykazać jakim jesteś manipulantem
> i że żadnemu twojemu słowu nie należy wierzyć

Ależ proszę, wykazuj.
Przykład: piosenką Republiki z czasów PRL zripostowałem Twój wpis datego, że zawarte w nim podobieństwo jest aż nadto widzące i średno inteligentny absolwent ekonomii powinien je wyłapać.
Teraz czekam kilka godzin aż się wykażesz.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 14:07 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Więc niech dowodem na twoje liczne manipulacje w tym taką, że chcę wszystkich wyrównać będzie twój, Szarleya i wtórującego wam Jarka zarzut, iż swoimi postulatami dążę do znacznie potężniejszej koncentracji kapitału niż współczesna, co wydaje się aż niemożliwe i chcę dać kapitalistom nieograniczoną władzę nad zwykłymi ludźmi.

Jak się łatwo domyślić nieograniczona władza kapitalistów i zupełna bezsilność zwykłych ludzi RÓWNOŚCIĄ NIE JEST!
24-08-2016 14:13 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie wiem czy chcesz czy nie, ale to właśnie twoje postulaty powodują.

>Jak się łatwo domyślić nieograniczona władza kapitalistów
> i zupełna bezsilność zwykłych ludzi RÓWNOŚCIĄ NIE JEST!

Genialna myśl! Choć domyślam się, iż ten zwykły człowiek to.. ma być właśnie K H-K?
Nie Krystkonku, nie jesteś zwykły. Jesteś niezwykły ze swoim wyższym wykształceniem, lenistwem życiowym (przynajmniej w szkole), kombinatorstwem i wieloletnim dziecio-róbstwem w obliczu finansowych kłopotów.

To unikat, naprawdę nie znam nikogo podobnego.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 14:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Więc niech dowodem na twoje liczne manipulacje w tym taką, że chcę wszystkich wyrównać będzie twój, Szarleya i wtórującego wam Jarka zarzut, iż swoimi postulatami dążę do znacznie potężniejszej koncentracji kapitału niż współczesna, co wydaje się aż niemożliwe i chcę dać kapitalistom nieograniczoną władzę nad zwykłymi ludźmi.

Jeśli trzech ludzi mówi Ci że jesteś pijany, to idź się przespać
(Zwłaszcza, że NIKT cię nie poparł)
24-08-2016 15:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jeśli trzech ludzi mówi Ci że jesteś pijany

Optymista

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 13:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie dasz rady usprawiedliwić współczesnego świata

Nie w głowie mi tak ambitne zadania, by usprawiedliwiać świat.
Natomiast zbawianie go zostawiam tobie. Swoją drogą zbawisz się sam, a światu dasz odetchnąć - już będzie dobrze.
www.drzewo(*)iatu_odetchnac,ksiazka,74.html

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dam światu odetchnąć kiedy świat da mi odetchnąć.

Nie chcesz zginąć z rąk rewolucjonisty, nie czyń z drugiego człowieka niewolnika!
Ani też robota!
24-08-2016 14:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dam światu odetchnąć kiedy świat da mi odetchnąć.

Już wielokrotnie tu pisałem że to nie świat cie niszczy, tylko ty sam.
Zobacz bezsens swoich aberracji, zrób wreszcie coś sensonego ze swoim życiem a poczujesz ulgę.
Ale po co, skoro ma się misję na fR

> Nie chcesz zginąć z rąk rewolucjonisty, nie czyń z drugiego
> człowieka niewolnika! Ani też robota!

I często właśnie z tego powodu ludzie kończą na włochatym stryku: nie dają sobie szansy.


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 14:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie chcesz zginąć z rąk rewolucjonisty, nie czyń z drugiego człowieka niewolnika!

Sam z pazerności na pałac i karocę nałożyłeś sobie dobrowolnie kajdany w 2008r. mając trzy wypłaty po 20 tys. PLN / m-c i kolegów w firmie 'godnych pozazdroszczenia', a masz teraz czelność straszyć czymś uczciwych ludzi??

Uważaj, żeby w odpowiedzi nie spotkała cię wymowna cisza (w najlepszym razie).
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku my rozumujemy inaczej i inaczej postrzegamy rzeczywistość. Mam na myśli siebie i ciebie.
Kiedy wg twojej moralności współczesny świat ludzi jest naturalny, właściwy, korzystny i należy go chronić przed zmianą, wg mojej moralności jest niedobry, niesprawiedliwy, niewłaściwy, niekorzystny i czym prędzej należy go zmienić.

Nie możemy zgodzić się emocjami a zatem nie możemy się zgodzić i wnioskami.
Każdy z nas dąży do tego czego chce a niestety chcemy sprzecznie, wykluczająco się.
Jesteśmy różniącymi się ludźmi przez co nie tworzymy jedności.

To przez różnice moralne moje dążenia i decyzje są wg ciebie złe i na odwrót twoje dążenia i decyzje są wg mnie złe.
Dlatego też musimy być wobec siebie wrodzy, znaczy ty powiesz, ze nie jesteś wrogo nastawiony ale to tylko do czasu kiedy uznajesz, ze jestem calkowicie nieważny i przez to bezsilny. Gdybym zdobył jakieś poparcie i wsparcie zaraz zrobiłbyś się zdecydowanie wrogi.
24-08-2016 15:35 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy wg twojej moralności współczesny świat ludzi jest
> naturalny, właściwy, korzystny (..)

Bzdura, nie czytam dalej.

> Każdy z nas dąży do tego czego chce a niestety chcemy sprzecznie,
> wykluczająco się.

Oczywiście, uczciwość i nieuczciwość jest typowo sprzecznym motywatorem.
Ty już przez lata pisania i życia wykazałeś do czego i jak dążysz.

> To przez różnice moralne moje dążenia i decyzje są wg ciebie
> złe i na odwrót twoje dążenia i decyzje są wg mnie złe.

Faktycznie, molarność Kalego zawsze wzbudzała moją wesołość.
Dla ciebie jest chlebem powszednim - dlatego m.in. cierpisz biedę bez horyzontu na zmiany i to wg mnie jest sprawiedliwe.

> Dlatego też musimy być wobec siebie wrodzy, znaczy ty powiesz,
> ze nie jesteś wrogo nastawiony

Tak, to prawda że nie jestem. Lubię wykazywać wyższość rozumowania racjonalnego, czasem też upuścić komuś powietrze z balona (nawet czasem bolesnego). Takie małe zboczenie

> ale to tylko do czasu kiedy uznajesz, ze jestem
> calkowicie nieważny i przez to bezsilny

Jesteś ważny jako człowiek, ale sprawdziwszy wagę twoich postulatów wiem, że jest żadna. Wiele więcej o tym pisać nie zamierzam.
Krystianie, ja wiem że chciałbyś sie od wszystkiego co było odgrodzić grubą linią, ale tak w życiu sie nie da. Nic na to nie poradzisz że masz historię nie do pozazdroszczenia, ale możesz to próbować zrozumieć, wyciągać wnioski a może coś faktycznie w sobie zmienić. Możesz również zostać w miejscu jak teraz. Naprawdę ja nie mam z tym najmniejszego problemu. To twoje życie i twoje zadanie, aby uczynić go znośnym. Jeśli zrobisz to cudzym kosztem, to zawsze do czasu i to zdaje się wiesz i nie wiesz jednocześnie. Takie rozdwojenie.

> Gdybym zdobył jakieś poparcie i wsparcie zaraz zrobiłbyś się zdecydowanie wrogi.

Prozaicznie nie. Zainteresowałbym się, co takiego ludzi pociąga i czy coś w tym jest.
Może by było, a może nie - czyli jak dotąd.
Życzę udanego popołudnia i żegnam.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jacku co ty możesz mieć do mojej przeszłości? Windykacja ci nie leży? Od kiedy?

Nawet jeśli na mnie naplujesz to wg mnie od pewnych myśli z naszej rozmowy już nie uciekniesz. Jak np. od tego, ze pieniądz to tylko zapis rozkładu liczbowego a własność to nadrzędność w hierarchii.
25-08-2016 08:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Bardzo proszę, byś najpierw wyjaśnił swoją bezzwłoczną spłatę zobowiązań. Wg mnie (i nie tylko mnie) to nie działa. Opisałeś jak zwykle kolejną wymyśloną bzdurę, ale może czegoś nie dostrzegam. Proszę wyjaśnij.

> Jacku co ty możesz mieć do mojej przeszłości?

Faktycznie niewiele, choć nie możesz mi zabronić wskazywania twojej amnezji.

> Windykacja ci nie leży? Od kiedy?

Spokojnie - nie miałem jakoś w życiu szansy obcować z owym zawodem, ani z tymi panami.
Tobie jednak windykacja nie posmakowała, skoro nie chcesz się w to bawić w Niemczech, a to przecież taki intratny zawód był..
Swoją drogą - Krystianie, pamiętasz jeszcze o jakichś ludziach, których windykowałeś? Potrafisz ich wymienić z imienia i nazwiska?

> wg mnie od pewnych myśli z naszej rozmowy już nie uciekniesz

Oczywiście, i nie zamierzam. Refleksja jest taka: ludzi którzy nie urodzili się w biedzie, rodzice inwestowali w ich edukację a oni:
a) olewali wykłady i wykładowców
b) lubowali się w ciemnych sprawkach
nie ma co żałować, jeśli odbierają sprawiedliwe wynagrodzenie za ich dotychczasowy wysiłek.

> pieniądz to tylko zapis rozkładu liczbowego a własność to nadrzędność w hierarchii

Matrą nie nasycisz swoich dzieci, nie sprawisz, że poczujesz się godniej w pracy, że pracodawcy na tobie zależy / liczy się z twoimi potrzebami. Mantrą również nie zmieniasz mentalności ludzkiej.
Ale pomarzyć i pomantrować zawsze można, w sumie czemu nie?
Miłego dnia

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Mogę żałować jedynie Jacku, ze nie urodziłem się od razu tak poważny bak papież i że bawiłem się zamiast nieustannie uczyć się by przygotować się odpowiednio do rywalizacji z tobą.

Cóż spróbuję pokonać twoje przekonania bez odpowiedniego przygotowania.
25-08-2016 11:42 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mogę żałować jedynie Jacku, ze nie urodziłem się od razu
> tak poważny jak papież i że bawiłem się zamiast nieustannie
> uczyć się by przygotować się odpowiednio do rywalizacji z tobą.

Zapewniam cię, że gdybyś poznał papieża, czy nawet mnie w dzieciństwie, miałbyś całkowicie przeciwne zdanie od tego, co tu piszesz.
Druga sprawa, od początku nie rozumiem co znaczy owa rywalizacja, o której ciągle snujesz fantazje.
Wyjaśnię coś: logiczne jest rywalizować ze swoją konkurencją tj.robotnikami. Po uzupełnieniu kwalifikacji możesz rywalizować z robotnikami wykwalifikowanymi na rynku pracy. Po skończeniu studiów wyższych-technicznych mógłbyś rywalizować np. ze mną, o moje miejsce pracy.

Zaś nie bardzo rozumiem, o co tutaj na fR ze mną niby rywalizujesz. Jeśli chodzi ci o rację - mnie na niej u ciebie nie zależy. Pokazuję tylko innym irracjonalność i często sprzeczność twoich postulatów, a inni to oceniają. Kropka. Ja ani wcale z tobą nie rywalizuję o żadną rację, ani nie jestem przyczyną twojej biedy ani broń boże nie chcę cię do niczego przekonywać. To co zrobisz lub czego nie zrobisz będzie twoim własnym wyborem.

>Cóż spróbuję pokonać twoje przekonania bez odpowiedniego przygotowania

W ten sposób idziesz tylko w ślady ś.p. pamięci Andrzeja Leppera, ale to już twój wybór. Możesz oczywiście robić tak dalej, ja z tym problemu nie mam. Piszę o tym 'pokonywaniu' w cudzysłowie, bo to przecież żadne pokonywanie. W moim mniemaniu snujesz zwykłą propagandę, która w twoich aspiracjach ma być pokonywaniem czegoś / kogoś, choć za bardzo nie wiadomo jaki w tym merytoryczny sens. Uważam, że jeśli już - twoje 'pokonywanie' czegoś / kogoś można rozpatrywać tylko w kategoriach psychiatrycznych, a że nie jestem w tej dziedzinie specjalistą, pozostawię to bez komentarza.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dla ciebie Jacku dzień bez pogardy to chyba dzień stracony. Sądzę, ze lubisz taplać się w takim szajsie. Taki charakter.
25-08-2016 12:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Masz w sobie spory potencjał Krystianie, który zaprzepaszczasz. Ja pokazuję tutaj co go hamuje i to widocznie w twoim mniemaniu pogarda, zwłaszcza że oczekujesz o ile nie aplauzu, to potulnej i bezrefleksyjnej zgody z twoimi przekonaniami. Ja się w to niestety nie wpisuję, podobnie inni.
Wiem - to musi być przykre, ale cóż poradzisz. Podróż wpław bez sensu pod prąd w zimnej wodzie nie bywa przyjemna, ale sam się na to zdecydowałeś i znasz już od lat konsekwencje.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem obojętny ani na twoje refleksje ani na twoje rady.
W czasie kiedy nie kontestuję niedobrego systemu społecznego i nie spieram się z tobą o to co jest dobre a co zle, ciężko pracuję, uczę się i zachowuję społecznie. Potrafię docenić wartość twojego przekazu ale ty musisz też docenić wartość mojego przekazu.

Musisz np. widzieć, co jest zgodne z tematem wątku, że kompetencją z twojego świata, której brak mi zarzucasz, jest takie przerobienie Kowalskich w robotów przez kilku wyuczonych i wyćwiczonych cwaniaków, żeby Kowalscy myśleli, ze sami to wybrali i że tego chcą.

Nie bądź obojętny, bo jeśli będziesz to się okaże, ze urodziłeś się po to, żeby umrzeć.
25-08-2016 13:29 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Potrafię docenić wartość twojego przekazu ale ty
> musisz też docenić wartość mojego przekazu

Raczej nie muszę, ale z własnej woli doceniam. Czytam, analizuję dokładnie, wyciągam wnioski i je tutaj zapisuję, pomimo mojego ciasnego grafiku i niejednokrotnie zmęczenia.
Nie mniej, jak już pisałem - ty nie doceniania pragniesz, a ślepego uznania 'wartość twojego przekazu' i w tym sęk. Niestety, masz do czynienia z osobą która widzi dużo wiecej niż myślisz i nabrać się nie daje. Ja w tym wartosci nie dostrzegam (choć patrzę uważnie), ale starania doceniam.

> kompetencją (..) jest takie przerobienie Kowalskich w
> robotów przez kilku wyuczonych i wyćwiczonych cwaniaków,
> żeby Kowalscy myśleli, ze sami to wybrali i że tego chcą

A wiesz, co to znaczy być meta-Kowalskim? To wiedzieć lepiej co kowalski chce. Takich już w historii (której notabene nie znasz) było b. wielu. Ty w zasadzie jesteś nawet meta-człowiekiem, a to m.in. zawsze ludzi od takich arogantów odręcza, czego nie chcesz dostrzec licząc na to, że twoja idea potrzebuje tylko dostatecznego czasu.
Nawet wieczności nie starczy by ludzie uznali cudzą głupotę za dobrą, chyba że jakimś cudem zejdą wszyscy do poziomu głupca, co mam nadzieję rychło nie nastąpi.

>Nie bądź obojętny

I nie jestem. Jak widzisz od ponad roku - czytam, analizuję, oceniam i wyciągam wnioski jakie tu serwujesz. Akurat obojętności to mnie, czy szarleyowi zarzucić nie możesz, ale rozumiem że potwierdzenie własnej projekcji byłoby b. wygodne. Tylko czy nakarmiłoby twoje dzieci i pozwoliłoby spłacić kredyt? Oto pytanie.

> bo jeśli będziesz to się okaże, ze urodziłeś się po to, żeby umrzeć

Absolutnie Krystianie nie musisz udzielać innym tylko świata swoich projekcji.
Świat jest dużo bardziej różnorodny, niż ludzkie projekcje. Już się okazuje po co żyję. Ja akurat nie jestem z tym sprzeczny, spełnienie które czuję na co dzień to właśnie ów powód. Nie muszę chyba powtarzać, że życzę ci tego samego - byle nie kosztem innych, od czego wciąż jakoś w swoich postulatach nie możesz odejść.
Ale widać tak ma być i ja sie z tym godzę.
Takie życie

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
24-08-2016 14:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Dam światu odetchnąć kiedy świat da mi odetchnąć.
>Nie chcesz zginąć z rąk rewolucjonisty, nie czyń z drugiego człowieka niewolnika!
>Ani też robota!

A już przez chwilę się z tobą normalnie rozmawiało

Zdefiniuj czego chcesz od świata, a potem rozejrzyj się wokół i zastanów się dlaczego inni to mają. Ty też to masz!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dla ciebie rozmowa jest normalna wówczas gdy prowadzi do wybranych przez ciebie już wcześniej wniosków.

Nie martw się nikomu nie grożę. Po prostu opisuję świat takim jakim go widzę.
24-08-2016 20:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Powtórzę:
definiuj czego chcesz od świata, a potem rozejrzyj się wokół i zastanów się dlaczego inni to mają. Ty też to masz!

>Po prostu opisuję świat takim jakim go widzę.
Zastanów się czy go dobrze widzisz

napisałeś
Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Przecież to ewidentna brednia! nie jesteś niewolnikiem, po 8 godzinach opuszczasz miejsce pracy, jeździsz drogami publicznymi między pracą a domem a nawet na wakacje do Wiednia. A nadal wierzysz w to, że nie wolno ci opuszczać miejsca pracy...

Ty postrzegasz świat, który istnieje jedynie w twojej konfabulacji!
Ten świat jest inny

Napisałeś Cytat:

Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.


Tu nawet arytmetyka się nie zgadza!
a do tego konfabulujesz, że kiedy złamiesz w pracy nogę to stracisz mieszkanie. Masz ubezpieczenie, po wypadku przy pracy dostajesz chorobowe i odszkodowanie.
Zacznij widzieć świat takim jakim on jest , a nie takim jakim go sobie wymyśliłeś
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Przecież to ewidentna brednia! nie jesteś niewolnikiem, po 8 godzinach opuszczasz miejsce pracy, jeździsz drogami publicznymi między pracą a domem a nawet na wakacje do Wiednia. A nadal wierzysz w to, że nie wolno ci opuszczać miejsca pracy...
>Ty postrzegasz świat, który istnieje jedynie w twojej konfabulacji!

Teraz Szarleyu, teraz kiedy nauczyłem się języka i złożonej pracy, teraz kiedy stałem się przydatny czy raczej niezbędny, kiedy nabrałem pewnych kompetencji, do których nieustannie nawiązuje Jacek, teraz mogę postawić warunki i zyskać więcej czyli np. pójść do domu po 8h pracy a ty odnosisz się do wtedy, kiedy tak nie było i ja także odnoszę się do wtedy kiedy tak nie było.

Już nie o moje wyjście z niewoli mi chodzi, choć moje wyjście z niewoli leży u podstaw mojego działania.

Uznaj, że jestem fanatykiem ale nie pozwolę ludziom inteligentnym, wykształconym, dojrzałym emocjonalnie, posiadającym wiedzę i złożone umiejętności traktować osób nieinteligentnych, niewykształconych, niedojrzałych emocjonalnie, nie mającym wiedzy ani szczególnych umiejętności w taki sposób w jaki je obecnie traktują.

To jest moje brzemię, to jest moja przemiana, to mój obowiązek ale także zemsta.

Jeśli mi powiesz teraz, że inni tego nie chcą lecz jak stwierdził Jacek chcą odetchnąć od moich nieustannych nacisków i żyć jak dotąd, to moja w tym rola, żeby innych tak zmienić, żeby zechcieli. Do tego zmierzam.
Czuję wewnątrz siebie, że ten świat nie może wyglądać tak jak dziś i zgodnie z tymi emocjami sprzeciwiam się. Współczesny świat to nie jest mój świat. Ja tego nie chcę, chcę innego świata.
25-08-2016 07:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Ty postrzegasz świat, który istnieje jedynie w twojej konfabulacji!
>Teraz Szarleyu, teraz kiedy nauczyłem się języka i złożonej pracy, teraz kiedy stałem się przydatny czy raczej niezbędny, ... teraz mogę postawić warunki
I nadal konfabulujesz:
>Już nie o moje wyjście z niewoli mi chodzi, choć moje wyjście z niewoli leży u podstaw mojego działania.
Na czym polega ta twoja niewola? 8 godzin za 92 euro i ido domu?
99% Polaków nie ma takiego dochodu, a ci którzy mają, pracują więcej niż 8 godzin albo mają pracę moc bardziej odpowiedzialną niż ty.
Żyjesz jak pączek w maśle labidzisz jak jakiś nędzarz. Nikt za tobą nie pójdzie, bo nikt nie rozumie przyczyn twojego labidzenia. Ja też nie rozumiem.

>Jeśli mi powiesz teraz, że inni tego nie chcą lecz jak stwierdził Jacek chcą odetchnąć od moich nieustannych nacisków i żyć jak dotąd, to moja w tym rola, żeby innych tak zmienić, żeby zechcieli. Do tego zmierzam.
Nawet ci, którym się porządek dzisiejszego świata nie podoba nie popierają cię. Ja chciałbym, żeby każdy uczciwy robotnik, mógł sobie pozwolić na własne mieszkanie, samochód i godziwy wypoczynek, a ty chcesz go pozbawić elementarnych praw.

Chciałbym, żeby każdy uczciwy robotnik, mógł sobie pozwolić na własne mieszkanie i większość robotników tego chce, ale ty chcesz żeby od tych mieszkań czy domów płacili podatki, co więcej ich prawo do posiadania mieszkania uzależniasz od zgody bogatszych od niego. Nikt nie chce takiego hazardu. Zbudowałem dom, to olbrzymi finansowy i fizyczny wysiłek, a ty chcesz, żeby w każdej chwili ktoś mógł zarządzić głosowanie kapitałem czy tego domu mi nie zabrać. Wiele razy kwestionowałeś moje prawo do tego domu.
Chciałbym, żeby każdy uczciwy robotnik, mógł sobie pozwolić na wypoczynek, wczasy, a ty chcesz znieść 8-godzinny dzień pracy i prawo do urlopu.

Chcesz żeby nikt nie mógł się zadłużyć powyżej wartości posiadanego mienia, ale nadal nie piszesz co się stanie jeśli ktoś weźmie kredyt a jego dom straci na wartości,

>Czuję wewnątrz siebie, że ten świat nie może wyglądać tak jak dziś i zgodnie z tymi emocjami sprzeciwiam się.
Twoje prawo, droga jest dobra, tylko... kierunek niewłaściwy, a do tego dochodzą twoje nieczyste intencje, co ci już wypomniano wiele razy. Chcesz, żeby ludzie moc biedniejsi od ciebie płacili podatki od swoich skromnych mieszkań czy domów na rzecz ciebie, którego stać na najm mieszkania za kwotę, którą oni zarabiają przez trzy miesiące. Dziwisz się że żaden listonosz, żadna salowa nie chce płacić podatku wyższego niż ty?
25-08-2016 08:06 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Chcę, żeby wszyscy podejmowali decyzje o wszelkiej wymianie całkowicie swobodnie, bez żadnych nakazów, zakazów, bez żadnych gróźb i kar.
I chcę, żeby nie było żadnej biurokracji i żadnych ton papierów, w których wszystko się zapisuje, nawet to kiedy udajesz się siku.
I chcę, żeby posiadanie było wolne od wszelakich wpływów wszystkich, którzy właścicielami nie są, żeby było pewne, stabilne i nie wymuszane na innych.
Oraz chcę aby w warunkach całkowitej elastyczności, pełnej swobody wyboru, braku wiedzy nawet co znaczą pojęcia nakaz, zakaz, groźba, kara przy "robta co chceta" KAPITAŁ POZOSTAWAŁ TRWALE ROZPROSZONY.

Czy ty tego nie możesz razem połączyć i pojąć?
Ty chcesz ręcznego sterowania gospodarką przez urzędników, którzy rzekomo lepsi są kapitalistów a to bzdura jest, podpartego wzajemnymi groźbami licznych kar i potężną biurokracją, gdzie człowiek już tylko wypełnia kolejne kwity a JA BOJĘ SIE TEGO JAK DIABEŁ ŚWIĘCONEJ WODY!

Nie tędy droga Szarleyu. Kapitał musi być zupełnie elastyczny i jego wymiana dobrowolna, bo inaczej dupa z niego wyniknie nie gospodarka, komuna i ocet na półkach.
25-08-2016 08:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Chcę, żeby wszyscy podejmowali decyzje o wszelkiej wymianie całkowicie swobodnie, bez żadnych nakazów, zakazów, bez żadnych gróźb i kar.

Piszesz to tak ogólnie, że nic z tego nie wynika.
Znów podałbym ci przykład, który twój zamysł obali, ale nie odniosłeś się do poprzedniego o spadku wartości nieruchomości

>I chcę, żeby nie było żadnej biurokracji i żadnych ton papierów, w których wszystko się zapisuje, nawet to kiedy udajesz się siku.
No i znów konfabulujesz
I znów piszesz to tak ogólnie, że nic z tego nie wynika.
Ma być PZP bez urzędników?

>I chcę, żeby posiadanie było wolne od wszelakich wpływów wszystkich, którzy właścicielami nie są, żeby było pewne, stabilne i nie wymuszane na innych.
Sprzeczność.
Jeśli ktoś jest właścicielem ziemi i może robić to co chce, to przykład świniarni w środku osiedla. Jeśli świniarni nie może postawić to twoje stwierdzenie, które pogrubiłem jest nierealne. Chcesz, żeby nie było żadnych nakazów, zakazów i kar? to jak wyegzekwujesz PZP?

Powinieneś zrozumieć, że jeśli przedstawiasz koncepcję niespójną, nie możesz zyskać dla niej poparcia, podobnie jak przy unikaniu odpowiedzi na pytania o tę koncepcję.
Koncepcja - Pytanie - brak odpowiedzi - brak poparcia dla koncepcji. Co mam poprzeć skoro nie znam szczegółów?

>Oraz chcę aby w warunkach całkowitej elastyczności, pełnej swobody wyboru, braku wiedzy nawet co znaczą pojęcia nakaz, zakaz, groźba, kara przy "robta co chceta" KAPITAŁ POZOSTAWAŁ TRWALE ROZPROSZONY.
1 Przykład świniarni.
2 Wszyscy wokół ci tłumaczą, że to spowoduje koncentrację kapitału.
3 Skoro kapitał daje prawo głosu w sprawie uznania własności mojego domu to co jeśli się nie zgodzi?

>Czy ty tego nie możesz razem połączyć i pojąć?
Jak mam to pojąć skoro uciekasz od odpowiedzi
Co się stanie jeśli wezmę kredyt w kwocie wartości mojego domu a dom straci na wartości?

>Ty chcesz ręcznego sterowania gospodarką przez urzędników, którzy rzekomo lepsi są kapitalistów
Znów stawiasz chochoła.

>Nie tędy droga Szarleyu. Kapitał musi być zupełnie elastyczny i jego wymiana dobrowolna, bo inaczej dupa z niego wyniknie nie gospodarka, komuna i ocet na półkach.
W Berlinie jest tylko ocet?
Znów widzisz inny świat niż ten który naprawdę jest

Przedstaw swoją koncepcję, ale bez ucieczki od pytań i bez twoich konfabulacji o niewolnictwie bo w to nikt nie wierzy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ze juz nawet nie wspomnę o kłamstwach, oszustwach, szantażach, tajemnicach, zmowach, złodziejstwie, które dotyczą współczesnego kapitału.
Tam gdzie jest kupa kasy tam dzieją się prawdziwie chore rzeczy tylko wszystko przykryte jest dziś tajemnicami.
25-08-2016 08:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ze juz nawet nie wspomnę o kłamstwach, oszustwach, szantażach, tajemnicach, zmowach, złodziejstwie, które dotyczą współczesnego kapitału.

Nie podałeś żadnego sposobu na eliminację tych zjawisk!
Chcę żeby mój dom miał mniejszą wartość? Zmiksuję jego zdjęcie do netu - kłamstwo
Chcę sprzedać samochód? zamontuję uszkodzoną skrzynię biegów, byle wyjechało z salonu. Gwarancja nie istnieje - oszustwo
Chcę płacić mniejszy podatek od wartości firmy - grożę wszystkim pracownikom głosującym (jawnie wg ciebie) za podniesieniem podatku zwolnieniem z pracy - szantaż
Kilku kapitalistów umówi się że zagłosują za pozbawieniem nie domu - zmowa
Ktoś mi zabierze samochód i będzie nim jeździł nawet be rejestracji w "księdze kapitału" - nic mu nie zrobisz, nie ma kar - złodziejstwo

Co do tajemnicy, podałbym ci przykład ale nie odniosłeś się do tego przykładu o kredycie przy spadku wartości majątku

>Tam gdzie jest kupa kasy tam dzieją się prawdziwie chore rzeczy tylko wszystko przykryte jest dziś tajemnicami.

Nie podałeś żadnego sposobu na eliminację tych zjawisk!
I w twoim świecie będzie jeszcze gorzej. Ty proponujesz prawo dżungli
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu mam nadzieję jednak, ze rozumiesz, iż jeśli ty na wszystko uczciwie zarobiłeś i wszystko co posiadasz należy ci się wg współczesnych zasad posiadania i opodatkowania to także i dzieci Kulczyka wszystko uczciwie odziedziczyły co ich tato uczciwie zarobił i NIC SIĘ NIE ZMIENIA W ROZKŁADZIE KAPITAŁU?!?

Współcześnie nie ma żadnego mechanizmu, który mógłby zmienić to, ze 1% ludzi posiada więcej niż 99% pozostałych na korzyść tych 99%.
Jest za to wiele mechanizmów, które prowadzą do tego żeby wkrótce 0,5% ludzi posiadało więcej niż 99,5% pozostałych.
25-08-2016 16:29 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu mam nadzieję jednak, ze rozumiesz, iż jeśli ty na wszystko uczciwie zarobiłeś i wszystko co posiadasz należy ci się wg współczesnych zasad posiadania
Należy mi się to , na co zapracowałem i nikt oprócz ciebie tego kie kwestionuje

>i opodatkowania to także i dzieci Kulczyka wszystko uczciwie odziedziczyły co ich tato uczciwie zarobił i NIC SIĘ NIE ZMIENIA W ROZKŁADZIE KAPITAŁU?!?

Nie obchodzą mnie dzieci Kulczyka. Nie ja mam z nimi problem.
Ty nie chcesz niczego zabrać dzieciom Kulczyka, bo tylko im zostawiasz prawo głosu w sprawie posiadanego przeze mnie domu.

>Współcześnie nie ma żadnego mechanizmu, który mógłby zmienić to, ze 1% ludzi posiada więcej niż 99% pozostałych na korzyść tych 99%.
Na pewno nie jest takim mechanizmem twój pomysł, alby bogaci głosowali czy biedny ma prawo własności domu

>Jest za to wiele mechanizmów, które prowadzą do tego żeby wkrótce 0,5% ludzi posiadało więcej niż 99,5% pozostałych.
Kryskonizm.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie obchodzą mnie dzieci Kulczyka. Nie ja mam z nimi problem.
Biedota też nie i potem z takiego nieobchodzenia wynika współczesny świat.
Czyli, że biedota musi martwić się sama o siebie i to właśnie biedocie proponuję. Dobrodzieje z klasy średniej tu nie pomogą a zaszkodzić za to mogą.

>Na pewno nie jest takim mechanizmem twój pomysł, alby bogaci głosowali czy biedny ma prawo własności domu
A kto niby, jeśli nie inni właściciele, współcześnie podtrzymują twoje prawo własności? Ci, którzy niczego nie mają? Podejrzewam, że ci, którzy niczego nie mają, mają w dupie to, czy ty swój dom posiadasz czy nie. Na twojej własności zależeć może jedynie innym właścicielom.
Żadnej rewolucji tu nie tworzę. a ponieważ w moim modelu kapitał byłby bardziej rozproszony niż współcześnie, to nie żadni tam bogacze podtrzymywaliby twoją własność tylko cała masa drobnych właścicieli.
25-08-2016 20:54 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nie obchodzą mnie dzieci Kulczyka. Nie ja mam z nimi problem.
>Biedota też nie i potem z takiego nieobchodzenia wynika współczesny świat.
Ciebie biedota nie obchodzi
1 Nie jesteś biedny i nie rozumiesz biedy
2 Chcesz opodatkować biednego listonosza sklepową i salową na swoje luksusowe mieszkanie i podróże do Wiednia
Biedota cię nie obchodzi

>Czyli, że biedota musi martwić się sama o siebie i to właśnie biedocie proponuję.
I tu się nie zgadzamy.

>>Na pewno nie jest takim mechanizmem twój pomysł, alby bogaci głosowali czy biedny ma prawo własności domu
>A kto niby, jeśli nie inni właściciele, współcześnie podtrzymują twoje prawo własności?
PRAWO

>Ci, którzy niczego nie mają? Podejrzewam, że ci, którzy niczego nie mają, mają w dupie to, czy ty swój dom posiadasz czy nie. Na twojej własności zależeć może jedynie innym właścicielom.
Mylisz się. Ci, którzy niczego nie mają albo chcą mieć i zależy im na tym żeby ich posiadanie było trwałe, albo co najmniej zależy im na zachowaniu prawa. Bezdomnym należy pomagać, Ty też masz spory majątek, bo swojego dochodu nie jesteś w stanie przejeść, za duży jest

>Żadnej rewolucji tu nie tworzę. a ponieważ w moim modelu kapitał byłby bardziej rozproszony niż współcześnie,
Mantra bez dowodu. Nikt nie wierzy w mantry, a argumenta jej przeczą

Co z przykładem spadku wartości domu poniżej wartości kredytu? Znów uciekłeś
Podobnie przez ponad rok uciekałeś od pytania o przemoc w egzekucji odebranego domu w twoim systemie aż w końcu przyznałeś że konieczna będzie PRZEMOC

Krystian, ucieczkami od odpowiedzi nikogo nie przekonasz!!!! Tym bardziej jeśli odpowiedź może być tylko jedna.

Co więc dzieje się w twoim świecie w przypadku jeśli ktoś wziął kredyt do wartości swojego domu a potem ten dom stracił na wartości poniżej wartości kredytu?

Nikogo nie przekonasz ucieczką od odpowiedzi
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Sądzę, że człowiek, który niczego nie zdobył przez ostatnie 20 lat i niczego nie posiada, nie jest aż tak naiwny, żeby mieć nadzieję na posiadanie czegokolwiek w przyszłości. Raczej walczy o przetrwanie kolejnego dnia.
Sądzę także, ze respektuje twoją własność jedynie na widok policji, funkcjonariuszy państwa, wojska czy kogo tam jeszcze. Tak więc gdyby nie wysokie podatki pośrednie zebrane w biedronce i wynikające z nich wynagrodzenia i dodatkowe przywileje policji na respekt dla twojej własności mógłbyś liczyć tylko u innych właścicieli prywatnych.

Wszystko jest zgodne z moim modelem.
W moim modelu takze kapitaliści dbają o wartość kapitału.
Jacek pisze, ze także urzędnicy dbają współcześnie o kapitał ale tu takze tylko ci, którzy coś mają, bo gdyby nie mieli nic natychmiast odwróciliby się od takiego państwa.
26-08-2016 08:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Sądzę, że człowiek, który niczego nie zdobył przez ostatnie 20 lat i niczego nie posiada, nie jest aż tak naiwny, żeby mieć nadzieję na posiadanie czegokolwiek w przyszłości. Raczej walczy o przetrwanie kolejnego dnia.

Zastanów się dlaczego niczego nie posiada

Podałem ci przykład Z TWOJEJ koncepcji, kiedy człowiek zaciąga kredyt i jest dożywotnio nim uwiązany i rzeczywiście niczego nie posiada oprócz długu. Rozwiązanie, które zaproponowałeś nie jest żadnym zabezpieczeniem, bo mienie może stracić na wartości I CO WTEDY????

Kolejny raz uciekasz od odpowiedzi

Jeśli ktoś pracuje przez 20 lat to prawie zawsze coś ma.

>Sądzę także, ze respektuje twoją własność jedynie na widok policji, funkcjonariuszy państwa, wojska czy kogo tam jeszcze.
Nie. Wystarcza jego uczciwość.

> Tak więc gdyby nie wysokie podatki pośrednie zebrane w biedronce
Krystkon, przecież TY chcesz sklepowe w biedronce opodatkować jeszcze bardziej!!!!
1% wartości mieszkania to dla takiej sklepowej ponad 100% dochodu. Twoich podatków nikt biedny nie wytrzyma

>i wynikające z nich wynagrodzenia i dodatkowe przywileje policji na respekt dla twojej własności mógłbyś liczyć tylko u innych właścicieli prywatnych.
Przeczysz sam sobie. Ma być policja w twoim systemie czy ma jej nie być?

>W moim modelu takze kapitaliści dbają o wartość kapitału.
Tak i kapitaliści posiadają WSZYSTKO. Nie tylko fabryki ale też domy, mieszkania, działkowe ogródki i ... ludzi na własność , pozbawionych wszelkich praw

>Jacek pisze, ze także urzędnicy dbają współcześnie o kapitał ale tu takze tylko ci, którzy coś mają, bo gdyby nie mieli nic natychmiast odwróciliby się od takiego państwa.
Ma rację

Nikogo nie przekonasz do swoich racji uciekając od odpowiedzi na pytania
Zasadą twojego systemu jest niemożność zadłużenia powyżej wartości mienia
"w najgorszym przypadku zaczynasz od zera" - to twoje słowa. Więc co jeśli wartość mienia spadnie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Zastanów się dlaczego niczego nie posiada

Juz dowiedziałem się tu dlaczego.
Bo jest głupi, zły, bez kompetencji i nie warty nawet splunięcia mu w twarz.
26-08-2016 11:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Zastanów się dlaczego niczego nie posiada
>Juz dowiedziałem się tu dlaczego.
>Bo jest głupi, zły, bez kompetencji i nie warty nawet splunięcia mu w twarz.

Niestety znów uciekłeś od odpowiedzi. Dopóki nie odpowiesz, nie licz na dialog ze mną
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Na co znowu nie odpowiedziałem?
Ekspedientka z biedronki płaci 1% wartości mieszkania podatku miesięcznie i nie płaci vatu, podatku dochodowego, składek na emeryturę. Nie potrzebuje ani księgowego ani prawnika.
Jest zdecydowanie DO PRZODU!
26-08-2016 11:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Na co znowu nie odpowiedziałem?

Zasadą twojego systemu jest niemożność zadłużenia powyżej wartości mienia
"w najgorszym przypadku zaczynasz od zera" - to twoje słowa. Więc co jeśli ktoś weźmie kredyt, a wartość mienia spadnie?

Bez odpowiedzi na to pytanie nie będzie dalszej rozmowy. Tym bardziej, że zadałem ci je kilkakroć i kilkakroć zadał ci je Jacek

>Ekspedientka z biedronki płaci 1% wartości mieszkania podatku miesięcznie i nie płaci vatu, podatku dochodowego, składek na emeryturę. Nie potrzebuje ani księgowego ani prawnika.
>Jest zdecydowanie DO PRZODU!
Policz to.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ależ chętnie odpowiem:
1. W moim modelu wartość mienia jest średnią ważoną ze wszystkich wycen tego mienia. Jeden twój dom wyceni na 500.000 jednostek inny na 500j. Wysokość debetu w moim modelu związana jest z wartością mienia a nie z najwyższą wyceną mienia. Zatem pomiędzy wysokością debetu jaki możesz wykorzystać a wartością najwyższej wyceny jest jeszcze spora rezerwa. Jeśli najwyższe wyceny upadną bo potencjalni nabywcy wycofają je to wciąż utrzymujące się średnie wyceny wystarcza na pokrycie całego wykorzystanego debetu. Tylko proszę mi nie zarzucać takich bzdur jak spadek wyceny nieruchomości o 95% w ciągu jednej nocy bo z bzdurami nie da się dyskutować.
2. Debet w moim modelu nie wzrasta i nie maleje natychmiast na podstawie zmieniających się wycen ale tempo jego zmiany jest uzależnione od wysokości obrotów w portfelu. Temu, który ma male obroty w portfelu, nawet przy wysokiej wycenie mienia debet będzie wzrastał powoli i powoli opadał. To oznacza, ze nie będzie miejsca na nagle i nieprzemyślane decyzje podczas wydawania debetu oraz, ze będzie możliwość odpowiedniej reakcji po skorzystaniu z debetu jeśli wartość mienia nagle zacznie maleć.
26-08-2016 12:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Tylko proszę mi nie zarzucać takich bzdur jak spadek wyceny nieruchomości o 95% w ciągu jednej nocy bo z bzdurami nie da się dyskutować.

Wystarczy pożar.
Co wtedy?
26-08-2016 13:49 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Ależ chętnie odpowiem:
>1. W moim modelu wartość mienia jest średnią ważoną ze wszystkich wycen tego mienia. Jeden twój dom wyceni na 500.000 jednostek inny na 500j.

Konkretne zadanie. Mam spróchniały wychodek o rynkowej wartości 0 jednostek. Dostaję cegłą w łeb od nieznanego sprawcy i zabierają mnie do szpitala. W tym czasie ktoś wycenia owo mienie na 1 bilion (1000000000000) j. Na drugi dzień, zanim odzyskam przytomność, wycenę wycofuje. Ile zapłacę podatku rocznie?
26-08-2016 14:08 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W moim modelu wejście kolejnego uczestnika do systemu pieniężnego to kreacja 8 jednostek.
Max limit oszczędności użytkownika księgi kapitału bez to 400j.
Każda wycena musi mieć pokrycie w portfelu tego, który wycenia.
Ale 1.000.000.000.000 j. w portfelu i po to żeby wycenić wychodek Szarleya?
Nie wiem czy bilion jednostek byloby w systemie gdyby wszyscy ludzie w nim byli.
Taka wycena np. poruszyłaby światem tylko po co ktoś miałby jej dokonać? Żeby Szarley stracił własność wychodka?

Ja tez mam pytanie tego typu.
A jeśli jutro wielki meteor uderzy w Ziemię i nastąpi Armagedon to co?
26-08-2016 14:21 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Każda wycena musi mieć pokrycie w portfelu tego, który wycenia.
>Ale 1.000.000.000.000 j. w portfelu i po to żeby wycenić wychodek Szarleya?
>Nie wiem czy bilion jednostek byloby w systemie gdyby wszyscy ludzie w nim byli.

No to wpisz tam taką wartość, jaką miałby najbogatszy w twoim wyobrazeniu.

>Taka wycena np. poruszyłaby światem tylko po co ktoś miałby jej dokonać? Żeby Szarley stracił własność wychodka?

Nie, żeby zapłacił od niego horrendalny podatek, zanim się obudzi. Przecież jest pobieramy automatycznie?

>Ja tez mam pytanie tego typu.
>A jeśli jutro wielki meteor uderzy w Ziemię i nastąpi Armagedon to co?

To zginiemy. Ale ja nie planuję uderzać w Ziemię żadnymi meteorytami.
26-08-2016 15:09 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No dobrze rozwiążmy i ten problem.
Wprowadźmy zatem do prywatnych portfeli zapisanych w księdze kapitału, w których każdy przechowuje obok jednostek waluty także świadectwa własności taką funkcję, ktora zrealizuje automatycznie akceptację oferty nabycia i przelew świadectwa własności w zamian za gotówkę, natychmiast po wycenie świadectwa przez ktokolwiek powyżej wartosci określonej przez właściciela świadectwa.

Mówiąc prościej, Szarley posiadając świadectwo własności wychodka może z góry zdefiniować, ze jesli tylko pojawi się wycena np. 400 i więcej to automatycznie przyjąć wycenę i przedmiot sprzedać za gotówkę.

Zatem Szarley obudzi się bez wychodka, bez podatku do zapłacenia ale jako obrzydliwie bogaty człowiek posiadający 1.000.000.000.000 j.

Ale tu powstają kolejne problemy jak np. limit oszczędności ale wszystkie te problemy są rozwiązywane.
Nie zapominajmy także, że podatek określa wartość mienia a nie najwyższą wycena.
Chciałbym także zaproponować różne ważenie wycen w zależności od zachowań użytkowników.
NP. wycena tego, który ma w portfelu 100j. i wycenił jeden przedmiot na 80j. jest ważniejsza od wyceny użytkownika, który też ma 100j. w portfelu ale wycenil 15 przemiotow na 80j.
26-08-2016 17:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Mówiąc prościej, Szarley posiadając świadectwo własności wychodka może z góry zdefiniować,
Odkulaj się ode mnie

>Zatem Szarley obudzi się bez wychodka,
.. bo od dawna ma kanalizację
Odkulaj się ode mnie
Nie ze mną piszesz, zostaw mnie w spokoju
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Mówiąc prościej, Szarley posiadając świadectwo własności wychodka może z góry zdefiniować,
>Odkulaj się ode mnie
>>Zatem Szarley obudzi się bez wychodka,
>.. bo od dawna ma kanalizację
>Odkulaj się ode mnie
>Nie ze mną piszesz, zostaw mnie w spokoju

Przepraszam, znowu przez to, ze na smartfonie i w fabryce, więc czegos nie dojrzałem, sądziłem, ze to od ciebie zadanie, coś mi się pomieszało.
26-08-2016 20:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
kiedy odpowiesz na wpis

www.racjonalista.pl/forum.php/s,719419#w720210

>Tylko proszę mi nie zarzucać takich bzdur jak spadek wyceny nieruchomości o 95% w ciągu jednej nocy bo z bzdurami nie da się dyskutować.

Wystarczy pożar.
Co wtedy?

Przypomnę:
Zasadą twojego systemu jest niemożność zadłużenia powyżej wartości mienia
"w najgorszym przypadku zaczynasz od zera" - to twoje słowa. Więc co jeśli ktoś weźmie kredyt, a wartość mienia spadnie? NA PRZYKŁAD NA SKUTEK POŻARU

Bez odpowiedzi na to pytanie nie będzie dalszej rozmowy. Tym bardziej, że zadałem ci je kilkakroć i kilkakroć zadał ci je Jacek
29-08-2016 19:25 
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)

>Przepraszam, znowu przez to, ze na smartfonie i w fabryce
Hej, fajną masz robotę. Też bym tak chciała. Ja niestety nie mam czasu w pracy zajrzeć do komputera, żeby wklepać kilkanaście tekstów. Wykorzystuję w tym celu swój prywatny czas, zaniedbując tym samym domowe obowiązki i stertę książek, które czekają na przeczytanie.
26-08-2016 17:20 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Rozwiążmy ten problem jeszcze inaczej bo czasem najbardziej oczywiste sprawy najtrudniej zauważyć.
W moim modelu wartość mienia jest i wartość debetu/limitu oszczędności są rozdzielone ponieważ debet/limit podąża za wartością mienia w opóźnionym tempie zależnym od wysokości obrotów pieniężnych w portfelu, bez tego działaby się potężna spekulacja na sfingowanych wycenach.

Moja propozycja jest taka aby podstawę opodatkowania przesunąć z wartości mienia na wartość debetu/limitu.

Jeśli ktoś wyceni wysoko wychodek Szarleya ale na krótko, postępujący za tym wzrost debetu/limitu oszczędności Szarleya będzie zachodził powoli.
Jesli wycena szybko zostanie wycofana, wzrost debetu Szarleya bardzie niewielki i wzrost podatku takze.
26-08-2016 16:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ale 1.000.000.000.000 j. w portfelu i po to żeby wycenić wychodek Szarleya?
Nie mam wychodka. W mojej wsi jest kanalizacja

>A jeśli jutro wielki meteor uderzy w Ziemię i nastąpi Armagedon to co?
to wreszcie od ciebie odpoczniemy

Tobie się już nawet kićka komu odpisujesz
skończ jarać to gówno
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
I co tu liczyć - ekspedientce opłaci się, bo mieszkania będą tanie jak barszczyk, bo opodatkowane przestaną być inwestycją staruszków i ich funduszy emerytalnych zabezpieczającą podcieranie tyłków na starość a zatem 2.000.000 mieszkań, które w tej chwili stoi pustych w Niemczech wróci do obiegu. Ponadto niektórzy cwaniacy zrezygnują z mieszkania po jednym na 1000m2.

Tylko mi nie mów, ze ekspedientce inwestycja w mieszkanie się zawali, bo ona nie inwestuje, ona po prostu mieszka.
26-08-2016 12:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Założenie 1
Umowa obowiązuje tak długo jak chcą jej obie strony - to TWOJE słowa

Założenie 2
Wszystkie głosowania są jawne- to TWOJE słowa

Wyobraź sobie, że mieszkasz w mieszkaniu wynajętym ode mnie i przychodzi pora głosowania nad wysokością podatku
Jaki podatek dla mnie zaproponujesz?
1%? Będziesz taki odważny?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Założenie 1
>Umowa obowiązuje tak długo jak chcą jej obie strony - to TWOJE słowa
>Założenie 2
>Wszystkie głosowania są jawne- to TWOJE słowa
>Wyobraź sobie, że mieszkasz w mieszkaniu wynajętym ode mnie i przychodzi pora głosowania nad wysokością podatku
>Jaki podatek dla mnie zaproponujesz?
>1%? Będziesz taki odważny?
>

1. W moim modelu kapitał jest trwale rozproszony a zatem zwykli ludzie posiadają swoje mieszkania na własność, tak jak ptaki swoje gniazda a nie jeden cwaniak ma wszystkie i wszyscy poza cwaniakiem muszą mieszkanie od niego wynająć.
2. Wokół pełno mieszkań do wynajęcia w podobnej cenie. Od chciwego cwaniaka, który niewidocznej chce nażreć się tak, żeby pęknąć jak smok wawelski, którym mnie szantażuje i tak nie chciałbym mieszkania wynająć a jeszcze rozgłosiłbym gdzie się da, żeby nikt tego nie robił bo gościu to zwykły zlamas.

Ciekawe czy takie szantaże wyszlyby mu na zdrowie? Tym bardziej, ze oprócz mnie miliony wybierają podatek jaki chcą.
26-08-2016 14:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>1. W moim modelu kapitał jest trwale rozproszony
Mantra. Brak dowodu
Już ci wielekroć udowodniono że się mylisz, nie zamiaruję tego czynić kolejny raz
26-08-2016 21:41 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>I co tu liczyć - ekspedientce opłaci się, bo mieszkania będą tanie jak barszczyk

Oooo? Jakieś zmiany mnie ominęły. To już wyliczyłeś parytet?

No to zrób kosztorys w oparciu o ten barszcz proszę ja ciebie. Dwa lata minęły już będzie. Jak ta kwestia była wałkowana. Z tego co pamiętam to napisałeś:

biednym nie pomogę
27-08-2016 00:26 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Biednym nie pomogę?
Co to za zdanie, co to za kontekst?

To można łatwo policzyć.
Gdybyś z kosztów budowy domu wyciągnął wynagrodzenia finansistów, spekulantów, prawników, księgowych, urzędników, sędziów, asystentów i kogo tam jeszcze to już masz dom o 60% tańszy.
Do tego dodaj jeszcze upust na vacie, upust na materiałach i usługach w związku z tym, ze miliony pustostanów trafia na rynek i mniejszy popyt na materiały to niższe ceny i budujesz za 30% współczesnego kosztu.
Dom Szarleya kosztuje 500.000 a niech jakiś tam młody człowiek zarabia 2000.
Co 250 miesięcy na zbudowanie domu?
W 250 miesięcy to jeden człowiek sam kopie kanał Sueski a jeśli tego nie robi to tylko dlatego, ze musi wyżywić miliony jeśli nie miliardy biurokratów, znaczy krawaciarzy.
27-08-2016 09:47 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Biednym nie pomogę?
>Co to za zdanie, co to za kontekst?

W kontekście "benedyktyńskiej" analizy twoich pomysłów.
Jestem pewien że ta kwestia już tu była przerabiana. Wątek z ziemią był klepany z samego początku.

>To można łatwo policzyć.

Ba. Można. Czekam.

>Gdybyś z kosztów budowy domu wyciągnął wynagrodzenia finansistów, spekulantów, prawników, księgowych, urzędników, sędziów, asystentów i kogo tam jeszcze to już masz dom o 60% tańszy.

Wytnij wszystkich. Znajdź jednak parytet Twojej wyceny pracy do wyceny pracy innych.

Zacznij od prostego. Od produkcji gów...a. To znaczy żeby wsr...ć dobre g.o to trzeba dobrze zjeść. A to jedzenie trzeba zrobić. Czyli zapierdzielać w polu. A że robota w polu ciężka (zgięty kark przez 12h nie ma kiedy pisać na komórce bo ręce brudne od ziemi)

Potem weź sobie malarza pokojowego. Taka jedno osobowa firemka. Co to musi wiesz zgarnąć grubszy hajs na raz bo nigdy nie wiesz kiedy będziesz miał następne zlecenie.
Na co Ty mu powiesz... co k***a tak drogo sam sobie pomaluje.

Obaj oni jedzą. Więc zaopatrują się u pani w sklepiku.


Umiesz podstawić po to swoje godzinki? Pamiętam że dawałem Ci dolara za wykopanie dołka. Zgodnie z Twoją koncepcją wycen.

1 dolar jeden dołek.
Jak tego nie zrobisz konkretnie to szkoda czasu na 2 kółko.



krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>1 dolar jeden dołek.
>Jak tego nie zrobisz konkretnie to szkoda czasu na 2 kółko.

Już chyba bardziej wymownym niż poprzez nazwę "GODZINKA" nie można być?
Czy można??

1. System pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Żaden z użytkowników GODZINKI nie potrzebuje tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty na starcie.

A ty czego chciałbyś? Może opisania równowagi rynkowej w moim modelu? Przedmiotów działalności ludzi? Struktur organizacyjnych? Stopnia koncentracji kapitału z uwzględnieniem decyzji podatkowych?

Wiem, ty chciałbyś abym podał ci wolnorynkowe ceny jakie ukształtują się w moim modelu.

Albo oszalałeś albo wierzysz, że jestem Bogiem.

Jedyne co mogę ci opowiedzieć o moim modelu to to, że kapitał będzie doskonale elastyczny i jednocześnie względnie rozproszony, ze ludzie będą wolni nie tylko od szalonej biurokracji, licznych przymusów, norm, nakazów, zakazów, gróźb i kar ale także wolni wśród siebie, że świat będzie pełen różności i rozmaitości w miejsce wszystkich w jednakowych mundurkach jedzących i sikających na komendę.

Jeśli pytasz mnie o cenę chleba to chyba jesteś niepoważny.
Ale jak chcesz to mogę ci ją wyssać z palca. Np. 10 minutek - pasuje?

--------------------
Powiedz mi jeszcze skoro oczekujesz, że przewidzę zachowania całej ludzkości w zmienionych warunkach ekonomicznych, czy ty potrafisz przewidzieć swój stosunek do innych ludzi i swoje zachowania podczas wymiany handlowej w warunkach jawnego kapitału?
Gdyby twój portfel a w nim gotówka i świadectwa własności leżał na wierzchu, że wszyscy mogą do niego zajrzeć, podobnie jak portfele pozostałych, jak wymieniałbyś się z innymi ludźmi akcentując to czego chcesz i to czego nie chcesz?

I tylko nie pisz mi, że ty nie chciałbyś, żeby twój portfel leżał na wierzchu do publicznej wiadomości, bo ja to wymyśliłem po to, żeby większym cwaniakom nie było tak lekko dzięki temu, że mniej cwanym jest tak bardzo ciężko.
I nie sądź, że cwanym byłoby przez bo biedniej inaczej, niż poprzez utratę wpływu na innych i noszenie dupy wyżej głowy. Chleba nie zabrakłoby im. Młodzież, wśród której na południu czy wschodzie panuje 30% bezrobocie, wzięłaby się do roboty. Emeryci zresztą też, co tak będą siedzieć w domu i umierać na choroby z bezruchu i bezsensu życia?
27-08-2016 12:59 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Wiem, ty chciałbyś abym podał ci wolnorynkowe ceny jakie ukształtują się w moim modelu.
>Albo oszalałeś albo wierzysz, że jestem Bogiem.

Nie. Chce wiedzieć czy Twój model jest jak kopalnia Makoszowy która dopłacała do każdej wydobytej tony węgla średnio ponad 300 zł. Koszt wydobycia jednej tony wyniósł 507 zł, a średnia cena sprzedaży węgla 204 zł za tonę

Jesteś do huja wafla ekonomistą jakby nie było. Stworzenie prostego biznes planu dla tej strefy o której piszesz nie powinno być problemem.

Albo wariant dla warmińsko-mazurskiego (17,1 proc.) bezrobocia. Dobra zacznij od łatwiejszego czyli od swojej strefy.

Ile trzeba podmiotów?

>Jedyne co mogę ci opowiedzieć o moim modelu
Mój kolega jest modelarzem. Nawet na zawody jeździ zobaczyć jak mu te modele latają.

>Jeśli pytasz mnie o cenę chleba to chyba jesteś niepoważny.
>Ale jak chcesz to mogę ci ją wyssać z palca. Np. 10 minutek - pasuje?

Pasuje. Teraz mi powiedz ile piekarz sprzeda chlebów w twojej strefie. 10? Czyli zarobi godzinę dzień. Za miesiąc 30...minus koszty(wolne od tego całego syfu sam materiał robocizna prąd). A ile Ty zarabiasz i co tam robisz

>--------------------
>Powiedz mi jeszcze skoro oczekujesz, że przewidzę zachowania całej ludzkości w zmienionych warunkach ekonomicznych, czy ty potrafisz przewidzieć swój stosunek do innych ludzi i swoje zachowania podczas wymiany handlowej w warunkach jawnego kapitału?

Pogadajmy lokalnie. Globalnie to już z obliga model jest w dupie.


>I nie sądź, że cwanym byłoby przez bo biedniej inaczej, niż poprzez utratę wpływu na innych i noszenie dupy wyżej głowy.

Idź na targ i popatrz w oczy tym ludziom co sprzedają pomidory.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Idź na targ i popatrz w oczy tym ludziom co sprzedają pomidory.

Jakie znowu pomidory na targu? Chcesz rozmawiać o folklorze czy o realnym życiu?
Na targ chodzi już tylko dla przyjemności, żeby choć trochę wśród ludzi poprzebywać i namiastkę wspólnoty znaleźć a pomidory z targu są ci tak potrzebne jak dziurawe majtki.

Jaki jest udział targowisk w obrocie artykułami spożywczymi, że to w ogóle przytaczasz?

Ok, chcesz modelu w skali lokalnej, przygotuję ci go. Zaczekaj.
27-08-2016 13:47 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Ok, chcesz modelu w skali lokalnej, przygotuję ci go. Zaczekaj.
Czekam. Tylko niech to ma jakieś ręce i nogi. A nie wygląda jak do tej pory jak umowa kredytowa. Tylko Ty wiesz o co chodzi.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Ok, chcesz modelu w skali lokalnej, przygotuję ci go. Zaczekaj.
>Czekam. Tylko niech to ma jakieś ręce i nogi. A nie wygląda jak do tej pory jak umowa kredytowa. Tylko Ty wiesz o co chodzi.
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,720312

Na razie stać mnie na tyle.
29-08-2016 19:34 
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)
>>Idź na targ i popatrz w oczy tym ludziom co sprzedają pomidory.
>Jakie znowu pomidory na targu? Chcesz rozmawiać o folklorze czy o realnym życiu?
Rozumiem, że w Berlinie nie ma już targowisk i pomidory kupuje się wyłącznie w Lidlu, ale w Polsce targowiska bardzo dobrze funkcjonują. Tak właśnie wygląda realne życie, a nie jakieś bitcoiny, godzinki, rozproszone kapitały i inne farmazony.
>Jaki jest udział targowisk w obrocie artykułami spożywczymi, że to w ogóle przytaczasz?
Wystarczająco duży.
JarekS (695 punktów)
>Rozumiem, że w Berlinie nie ma już targowisk i pomidory kupuje się wyłącznie w Lidlu, ale w Polsce targowiska bardzo dobrze funkcjonują. Tak właśnie wygląda realne życie, a nie jakieś bitcoiny, godzinki, rozproszone kapitały i inne farmazony.

Bitcoiny akurat są realne. Ponoć nawet kawę kupić gdzieś w RP za to można.
Niestety postawienie kopalni zbyt zawiłe żeby się w to bawić.
26-08-2016 08:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czyli, że biedota musi martwić się sama o siebie i to właśnie
> biedocie proponuję

O, to ktoś więcej martwi się o osoby dobrze sytuowane, niż oni sami?
I co ty właściwie tej biedocie proponujesz? Wysłannika cwaniaka - pana w szarym prochowcu?

> Dobrodzieje z klasy średniej tu nie pomogą a zaszkodzić za to mogą

Zaszkodzić to może nawyk do intelektualnego lenistwa, zwłaszcza za młodu.

> A kto niby, jeśli nie inni właściciele, współcześnie podtrzymują
> twoje prawo własności?

Rząd? Sejm? Państwo? Pomyśl zamiast za każdym razem kapitulaować.

> Ci, którzy niczego nie mają?

Kto jeszcze prócz ciebie tak się skarży mając dochody na poziomie 1% najwyżej zarabiających Polaków? Podaj imię i nazwisko.

> Podejrzewam, że ci, którzy niczego nie mają, mają w dupie to,
> czy ty swój dom posiadasz czy nie

Nieprawda. Rok temu bardzo cię bulwersowało, że nie możesz wejść do szarleya ogrodu i posilić się gruszkami. Sezon na gruszki znów się zbliża. Coś się zmieniło? Przeoczyłem?

> Na twojej własności zależeć może jedynie innym właścicielom

+ chyba Krystkonowi, który przejść obok cudzego sadu obojętnie nie może, gdyż m.in. grusze które dbać nie umie w oczy kłują bo bezczelnie soczyste są.

> ponieważ w moim modelu kapitał byłby bardziej rozproszony niż współcześnie

Mantra i aberracja.

> to nie żadni tam bogacze podtrzymywaliby twoją własność tylko
> cała masa drobnych właścicieli.

Bełkot.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-08-2016 13:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeśli mi powiesz teraz, że inni tego nie chcą lecz jak stwierdził
> Jacek chcą odetchnąć od moich nieustannych nacisków i żyć jak dotąd,
> to moja w tym rola, żeby innych tak zmienić, żeby zechcieli. Do tego zmierzam.

Nic w takim sensie nie pisałem. Pisząc 'daj światu odetchnąć' miałem na myśli odetchnięcie słonia od natrętnej muchy, która lata mu w koło trąby może godzinę.
Ale przede wszystkim chodziło mi o to, żebyś pomógł sobie dając sobie spokój z walką don Kichota przeciw całemu światu. To była esencja mojej propozycji.

Przy okazji dodam że cieszę się, iż wreszcie przyznałeś otwarcie chęć zmieniania ludzi wg własnego programu, nawet przeciw nim samym. To jest szczere i choć wielkich sukcesów na owej niwie nie widzę, doceniam szczerość, bo nie zawsze cię na nią stać.
Np. bardzo nieszczere było wycofanie się z dyskusji o 'natychmiastowej spłacie zobowiązań' pochodzącej z wyceny domu.
Nie masz na przykład obniżenia wartości domu odpowiedzi, jesteś sam zaskoczony to powiedz szczerze, a nie żenujące gry w ciuciubabkę.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-08-2016 14:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Teraz Szarleyu, teraz kiedy nauczyłem się języka i złożonej pracy,
> teraz kiedy stałem się przydatny czy raczej niezbędny, kiedy nabrałem
> pewnych kompetencji, do których nieustannie nawiązuje Jacek, teraz mogę
> postawić warunki i zyskać więcej czyli np. pójść do domu po 8h pracy a
> ty odnosisz się do wtedy, kiedy tak nie było i ja także odnoszę się do
> wtedy kiedy tak nie było.

Wniosek? Radź młodym ludziom uczenie się, kiedy czas po temu bez garbu z dzieci i kredytu.
Ty wybrałeś inną drogę, to miej choć odwagę mówić innym o własnych błędach, przestrzegać przed nieuctwem i bimbaniem sobie z rodziców i profesorów, a ty ciągle pipcys o jakiś 'cudownym' systemie, w którym nie ma zasad oprócz nieustannej walki o kapitał, tak jakby kapitał był jakimś Bogiem / sensem istnienia.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-08-2016 14:26 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

>Wniosek? Radź młodym ludziom uczenie się, kiedy czas po temu bez garbu z dzieci i kredytu.

To jest moje wyobrażenie zachodniej kultury.
Bezdzietne stare, chciwe dziady, dla których przecinkiem w myśleniu jest "ja".

Wydoją cię z soków życiowych, wydoją cię ze szczęścia, wydoją z dzieci, wydoją z nadziei na końcu jedyne co ci zostanie to agresywna rywalizacja o przetrwanie.

Drobny przedsiębiorca na budowie mówił mi to samo.
"Uczyć trzeba było się w szkole. Teraz trzeba zapierdalac."
25-08-2016 16:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> "Uczyć trzeba było się w szkole. Teraz trzeba zapierdalac."

.. a ty oczywiście ocenzurowałeś najważniejsze z jego zdania: "jak się nie uczyło" (to trzeba teraz zapierdalać).

Ja to cię Krystianie coraz mniej rozumiem: mam znajomych, którzy mają więcej dzieci od ciebie, prowadzą swoją firmę w wyuczonym fachu i im dobrze - dzieci wychowywane w takich warunkach (zdjęcie i lokalizacja podobne do realu).
otodom.pl/(*)ek-gm-krzeszowice-ID2xeuG.html

Trudno być mężczyzną-ojcem, wygodniej później pieprzyć "albo, albo" jak się człek porwał z wiadomych przyczyn z motyką na słońce.
Typowe.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
25-08-2016 16:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jedyne co ci zostanie to agresywna rywalizacja o przetrwanie

Tak, i dlatego trzeba zapewnić to szerszej rzeszy, za friko i kilka razy intensywniej.
Dziękuję, nie tańczę.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chyba, że ktoś ich przekupi lub postraszy w celu osiągnięcia swojego interesu

Kogo wszystkich?
Przestraszysz 10-ciu a w systemie masz 1.000.000, no to wpłynąłeś na łączną decyzję miliona po byku!
24-08-2016 07:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Chyba, że ktoś ich przekupi lub postraszy w celu osiągnięcia swojego interesu
>Kogo wszystkich?

Krystkon: "Nikt nie każe ci wyceniać cudzego mienia jeśli nie chcesz"

>Przestraszysz 10-ciu a w systemie masz 1.000.000

Pod warunkiem, że temu milionowi będzie się chciało głosować, znajdą na to czas, będą rozumieć nad czym głosują etc. Raz dołujesz, raz snujesz optymistyczne wizje. Może zgłoś się do jakiegoś lekarza, taka huśtawka musi kosztować..

> no to wpłynąłeś na łączną decyzję miliona po byku!

A czemu nie? I na miliony można wpłynąć co pokazują kampanie polityczne, nie doceniasz siły cwaniaka, któremu swoim systemem właśnie rozwiązałeś ręce.
Na szczęście tylko w fantazji

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
22-08-2016 20:26 
 Ocena 2 na 2
JarekS (695 punktów)
>Nie zakwestionowałem planu zagospodarowania przestrzeni.
>Świnie hodowane na osiedlu mieszkalnym nie zostaną zarejestrowane jako własność prywatna w księdze kapitału, bo większość kapitału nie zgodzi się na to, jako że to narusza plan gospodarowania przestrzenią a zatem też posiadanie tych świń nie będzie podlegać żadnej ochronie.

1. Ktoś musi prowadzić zagospodarowanie przestrzenne i udostępniać chętnym.
2. Każdy z posiadaczy kapitału musi kontrolować naruszenia różnego typu.
3. "nie zgadzają się" na jakimś zebraniu czy jak ? Przy jakim kworum, częstotliwość, zasady inne /etc.
4. Firmy rejestruje się jakoś oddzielnie (jako działalność) czy jak?

>Albo hodowca dostosuje się do reguł albo niezarejestrowane świnie odbiorą mu urzędnicy i sprzedadzą innemu hodowcy trzymającemu się zasad.
>Ochronie podlega to tylko co jest w księdze.

1. To jak znajdę psa to muszę go rejestrować czy jak (już się o to pytałem). I ile on będzie warty?

2. Jak mam laptopa i go nie chce rejestrować (normalnie nie musisz na OS otwartym) to co będzie? Przepadnie mi.

3. Co z wartością intelektualną (też się o to pytałem wcześniej). Jak jest rozwiązana ochrona, patenty, jakie w zarysie typy licencji są.

>Nie zapominajmy, że za zgodą większości kapitału z księgi można wypisać wszystko a po wypisaniu własność znika jakby jej w ogóle nie bylo.

To jak się narażę społeczności np. zabiegiem transfuzji w wiosce z przewagą Świadków Jahwe to mi wyrejestrują z tego kapitału chatę i może resztę też i wywalą w skarpetkach czy jak?

Co z tym więzieniem na Syberii bo to do końca nie jest jasne: siedzi się w pudle czy w tajdze i z jakim pakietem podstawowym?
22-08-2016 20:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie zakwestionowałem planu zagospodarowania przestrzeni.
Zakwestionowałeś twierdząc, że żaden "urzędas" nie ma prawa ingerować w prywatną własność
Zakwestionowałeś twierdząc, że nie można ukarać kogoś kto łamie zapisy PZP

>Świnie hodowane na osiedlu mieszkalnym nie zostaną zarejestrowane jako własność prywatna w księdze kapitału, bo większość kapitału nie zgodzi się na to, jako że to narusza plan gospodarowania przestrzenią a zatem też posiadanie tych świń nie będzie podlegać żadnej ochronie.
Miecz obosieczny. Ta sama ochlokracja może zakwestionować posiadanie mojego domu
Ta sama ochlokracja może zakwestionować prawo wybudowania linii energetycznej lub drogi

>Albo hodowca dostosuje się do reguł albo niezarejestrowane świnie odbiorą mu urzędnicy i sprzedadzą innemu hodowcy trzymającemu się zasad.
JAK MU JE ODBIORĄ??? PRZEMOCĄ????????????????

ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA

>Ochronie podlega to tylko co jest w księdze.
ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA
Toż przecie zarejestruje ktoś te świnie i będą legalne
ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!

>Nie zapominajmy, że za zgodą większości kapitału z księgi można wypisać wszystko a po wypisaniu własność znika jakby jej w ogóle nie bylo.
Ochlokracja
Chłopie orać trza a ty każesz siedzieć i tylko głosować głosować głosować. od tego chleba nie przybywa

>A to, że cię nie obchodzi moje położenie wiem i bez twoich oświadczeń.
masz dochód wyższy niż 99% Polaków. To ciebie hipokretynie powinno obchodzić położenie innych a ty ochlokretynie chcesz jeszcze żeby emeryci płacili podatki na twoje luksusowe mieszkanie
22-08-2016 21:22 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Miecz obosieczny. Ta sama ochlokracja może zakwestionować posiadanie mojego domu
>Ta sama ochlokracja może zakwestionować prawo wybudowania linii energetycznej lub drogi

Większość kapitału to znacznie lepiej niż większość wśród przedstawicieli ludu bo wyraża prawdziwe ludzkie potrzeby bez żadnego kitu. Jak widzisz mój model zmniejsza znaczenie demokracji i zwiększa znaczenie kapitału. PRLu zarzucić mi nie można.

>Chłopie orać trza a ty każesz siedzieć i tylko głosować głosować głosować. od tego chleba nie przybywa

Można zaufać wybranej przez siebie organizacji i akceptować z automatu co zaproponuje.

>masz dochód wyższy niż 99% Polaków. To ciebie hipokretynie powinno obchodzić położenie innych a ty ochlokretynie chcesz jeszcze żeby emeryci płacili podatki na twoje luksusowe mieszkanie

Cytat:
Oxfam: 1 proc. najbogatszych posiada więcej niż reszta świata

biznes.one(*)j-niz-pozostale-99-proc/97y99w

No i ja rozumiem, że człowiekowi, który nawet nie potrzebuje opuszczać domu i funduje stypendia biedocie to się podoba ale robotowi to się nie podoba.
Fajny sobie zbudowaliście kurwidołek ale nie! NIE! Rozumiesz? NIE!
23-08-2016 08:48 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Większość kapitału to znacznie lepiej niż większość wśród przedstawicieli ludu bo wyraża prawdziwe ludzkie potrzeby bez żadnego kitu. Jak widzisz mój model zmniejsza znaczenie demokracji i zwiększa znaczenie kapitału.

napisał "zwolennik bezpośredniej demokracji" i przeciwnik praw pracowniczych
Synku.... zacznij się leczyć, bo naprawdę pogubiłeś się we własnej głowie i nie jest to żadna "moralna niezgodność". Nie rozumiesz własnych słów, a swoje konfabulacje bierzesz za rzeczywistość. Widzisz wokół nie to co jest, ale twoje urojenia. Nie rozumiesz znaczenia podstawowych słów, których używasz. Kłamiesz, konfabulujesz, piszesz o swoim niewolnictwie...

Po latach bytowania na fR w "obronie demokracji" w obronie "biedoty" przyznałeś co rozumiesz pod pojęciem "demokracji" Podatki od kapitału mają uchwalać właściciele kapitału.

>No i ja rozumiem, że człowiekowi, który nawet nie potrzebuje opuszczać domu
Zapracowałem na to. Uczeniem się, pracą, a nie życiem w sferze własnych urojeń.

>Fajny sobie zbudowaliście kurwidołek ale nie! NIE! Rozumiesz? NIE!
Nie
Trzeba wielkiej wyobraźni, żeby widzieć wokół ciebie gęstniejący tłum zwolenników życia bez jakichkolwiek praw, zwolenników życia w cieniu nieodpowiedzialnego, nadambitnego frustrata pozbawionego jakichkolwiek przywódczych kompetencji, guru, który jak chłopczyk w piaskownicy pluje innym w zabawki i dziwi się że nikt nie chce się z nim bawić w zabawę "oddajcie mi swoje zabawki a ja was urządzę".

Nie obawiam się twojej rewolucji, bo urojone przez ciebie postaci jej nie wywołają, a już na pewno nie w imię dobrowolnego pozbawienia się praw, nie boję się że zmienisz świat bo go po prostu nie rozumiesz, a może nawet nie dostrzegasz, nie boję się że skonstruujesz bombę, bo wymyślone składniki nie eksplodują boję się że twoja frustracja każe ci chwycić za nóż i wejść do metra. Szkoda niewinnych ofiar.

Wystarczy. Wróć do rozmowy, kiedy skończysz terapię i zaczniesz rozumieć chociaż własne słowa
23-08-2016 05:01 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie zakwestionowałem planu zagospodarowania przestrzeni.
>Zakwestionowałeś twierdząc, że żaden "urzędas" nie ma prawa ingerować w prywatną własność
>Zakwestionowałeś twierdząc, że nie można ukarać kogoś kto łamie zapisy PZP
>>Świnie hodowane na osiedlu mieszkalnym nie zostaną zarejestrowane jako własność prywatna w księdze kapitału, bo większość kapitału nie zgodzi się na to, jako że to narusza plan gospodarowania przestrzenią a zatem też posiadanie tych świń nie będzie podlegać żadnej ochronie.
>Miecz obosieczny. Ta sama ochlokracja może zakwestionować posiadanie mojego domu
>Ta sama ochlokracja może zakwestionować prawo wybudowania linii energetycznej lub drogi
>>Albo hodowca dostosuje się do reguł albo niezarejestrowane świnie odbiorą mu urzędnicy i sprzedadzą innemu hodowcy trzymającemu się zasad.
>JAK MU JE ODBIORĄ??? PRZEMOCĄ????????????????
> ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA >Ochronie podlega to tylko co jest w księdze.
> ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA Toż przecie zarejestruje ktoś te świnie i będą legalne
> ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!! >Nie zapominajmy, że za zgodą większości kapitału z księgi można wypisać wszystko a po wypisaniu własność znika jakby jej w ogóle nie bylo.

Szarley'u! Ciągle taplasz się w dyskusji z nieukiem pospolitym. Może to lubisz, ale mnie ten osobnik odstrasza. Dyskutujecie tu o wartości domu, obok którego założono hodowlę świń. Przyznam świetny i przekonujący przykład. Pragnę (i to robię) wyjaśnić u Krystkona różnicę między ceną dobra a jego wartością. Odpowiedział mi lakonicznie, że cena jest wyrazem prawa własności i uciekł z dalszej dyskusji, mimo moich nalegań by wykazał takie powiązanie, bo dla mnie było niezrozumiałe. Otóż jeśli wybudujesz dom za 300 000 tys. zł to jest jego wartość czy cena, gdybyś chciał go sprzedać "od ręki", to tyle byś chciał byle nie ponieść strat. Jeśli obok domu sąsiad założył hodowlę świń to go sprzedasz za ile? Spada atrakcyjność sprzedaży. A czy jego wartość spadła, czy też z powodu fatalnej lokalizacji spada jego cena, nawet poniżej jego wartości? Bo wartość jest w tym przypadku niezmienna. Spada tylko atrakcyjność ewentualnego zakupu. Co ma tu za miejsce prawo własności? Tego Krystkon nie potrafi wyjaśnić, co tylko można skwitować określeniem baran do potęgi. No niech korzystając z prawa własności sprzeda dom w otoczeniu hałasu i smrodu za 300 000tys. zł by bynajmniej nie ponieść strat! Krystkon nie rozumie podstawowych praw rynkowych, co u EKONOMISTY (sic!) jest sprawą deklasującą. Życzę sukcesów w dalszej dyskusji z tym człowiekiem.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wenancjuszu czy to jakiś test czy wyraz zmowy?
Znam prawa rynkowe, np. znam bardzo dobrze prawo spadku wartości nieruchomości na skutek pęknięcia bańki spekulacyjnej w waszym ulubionym modelu gospodarczym, w którym spekulacja to praca.
Ale nie tylko spekulacja to praca, pracą jest także tworzenie matematycznych modeli opisujących stadne zachowania drobnych inwestorów giełdowych, uwzględniających ich emocje, które stanowią podstawę oprogramowania automatycznych botów grających na giełdzie. Oprogramowanie takiego bota to też praca. Pracą tez jest potem oferowanie w sieci " zarób 30.000 zl w 3 dni siedząc w fotelu, bądź szefem wszystkich szefów".
To się nazywa naukowa gospodarka! Prawdziwie postępowa jak jednoręki bandyta.
23-08-2016 17:25 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> znam bardzo dobrze prawo spadku wartości nieruchomości na
> skutek pęknięcia bańki spekulacyjnej w waszym ulubionym
> modelu gospodarczym, w którym spekulacja to praca.

Może na skutek pęknięcia bańki spekulacyjnej znasz, ale na skutek wybudowania obok autostrady to g**no wiesz.

> Pracą tez jest potem oferowanie w sieci " zarób 30.000 zl w 3 dni
> siedząc w fotelu, bądź szefem wszystkich szefów".

Oczywiście, tylko czy aby mniej uczciwą od nieodpowiadania na pytania, Greku?

>To się nazywa naukowa gospodarka! Prawdziwie postępowa jak jednoręki bandyta

Prawdziwie postępowy to jest krystkonizm: bierzesz kredyt z gwarancją na nieruchomość do jej wyceny, a później jeśli cena z jakiegoś powodu spadnie, a ty dług oddać musisz - i tak magicznie zachodzi bezzwłoczna spłata zobowiązań, w krystkonizmie nie ma lipy - poza krystkonizmem same zmowy

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
22-08-2016 14:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wolno kształtować stosunków między ludźmi za nich

Jednakowoż ty chciałbyś je kształtować np. za mnie, abym ci pomagał, uczył, płacił rachunki etc.
Ładnie tak niemoralnie i prymitywnie agitować?

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
22-08-2016 17:36 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Nie ma nic gorszego ud kształtowania stosunków cywilnych przez urzędnika.

Jestem przekonany, że istnieją gorsze rzeczy, ale oczywiście rozumiem argumenty przeciwników regulacji prawnych. Kłopot z takimi regulacjami polega na tym, że nie wiadomo, kiedy się zatrzymać. Jednak jeśli ktoś broni wolności zawieranua umów, to niech broni też ich konsekwencji.

>Problemem nie jest samostanowienie wprost przeciwnie samostanowienie to konieczność.
>Problemem jest wadliwa konstrukcja kapitału, wadliwa konstrukcja własności prywatnej i systemu pieniężnego.

No to chyba ludzki mózg ma wadliwą konstrukcję, bo pomysł na to, żeby na coś się umówić i potem umowy dotrzymać (albo nie!) nie powstał w czasach kapitalizmu, ale zapewne tak wcześnie, jsk artykulowana mowa.
22-08-2016 18:03 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Sam widzisz, ze kręcimy się wokół pierwotnych i podstawowych instynktów homo sapiens.
Umowa to budowanie jedności wśród wielu osobników, w której dominuje wola jednostki.
Zauważ każde zobowiązanie polega na chwilowej dominacji jednostki.
Zauważ każda władza wynika z umowy.

Tak jak długo wśród homo sapiens istnieją umowy tak też długo istnieje zakwestionowanie złej umowy.
Zakwestionowanie złej umowy może być jak wypowiedzenie umowy abonamentu telewizji kablowej a może być jak rewolucja francuska.

Chodzi o to, żeby złe umowy w ogóle nie powstawały, bo każda zła umowa rodzi wzajemną agresję.
22-08-2016 19:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chodzi o to, żeby złe umowy w ogóle nie powstawały, bo każda zła
> umowa rodzi wzajemną agresję

Znam rolnika który ma instynkt w sprawie ludzi i podpisywania z nimi umów. Negocjowałem z nim ostatnio pewną umowę, było ciężko ale w końcu doszliśmy do obopólnie satysfakcjonującego stanowiska w obecności osoby trzeciej (prawniczki) którą on wyznaczył.

Nie jestem pewien czy rolnik ma skończoną podstawówkę, ale na pewno nic ponad to.

Ty chcesz, aby złe umowy w ogóle nie powstawały; postulujesz aby
a) jakiś Anioł Stróż będzie nad tobą stał i ci doradzał (porady i tak zignorujesz)
b) istniał zakaz podpisywania skomplikowanych umów tak, jak by świat, interesy i poziom zdolności poszczególnych ludzi były ordynarnie proste i niskie.

> bo każda zła umowa rodzi wzajemną agresję

Odczepił się na chwilę od sprzątaczki - czepił się agresji.
Co to znaczy zła umowa? Zła dla kogo? Oczywiście dla ciebie. Moim zdaniem bieda niudaczników, którzy z każdym wyższym szczeblem bogactwa i dobrobytu ciągną w dół coraz więcej istot ludzkich, jest dobra. Ograniczenie w działaniu, które sami sobie fundują jest dobre i nie bronię tu swoich interesów. Prozaicznie nie mogę nie dostrzegać, jaką rzeszę ciągniesz za sobą w dół: w tym swoją żonę, wianuszek dzieci z których najmłodsze widzi ojca i matkę raz na kilka miesięcy.

Hipokryto, zwykły niewykształcony rolnik z umiejętnością oceniania ludzi jest 100x bardziej życiowo mądry od ciebie.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Hipokryto, zwykły niewykształcony rolnik z umiejętnością oceniania ludzi jest 100x bardziej życiowo mądry od ciebie.

Ach Jacku ty wciąż, żebym radził sobie, bo dosłownie każdy sobie radzi i wszyscy żyją super a ja teraz chcę tych wszystkich zadowolonych i szczęśliwych ludzi z rozwiniętymi skrzydłami ograniczyć, zablokować, skłócić, ściągnąć w dół, sfrustrować tak jak sam jestem sfrustrowany, wszystko popsuć choć tak pięknie funkcjonuje.

Po pierwsze przypuszczam, że gdybym miał twoją motywację to może i jakoś poradziłbym sobie ale nie mam jej, bo odrzucam współczesne "wartości" i nie zapowiada się abym je na nowo przyjął. Współczesny model społeczny uznaję za zły, niedobry, niekorzystny więc jak w nim działać?

Po drugie ty wciąż o klasie średniej, nawet ten rolnik to klasa średnia i na tym kończy się twoje postrzeganie ludzi. Podejrzewam, że zwykli robole bez żadnego kapitału, którzy zdecydować mogą co najwyżej o zawartości koszyka zakupów w biedronce nie są dla ciebie nawet ludźmi tylko robotami. Emocje takiego robota obchodzą cię pewnie tyle co emocje pająka, którego właśnie spuściłeś w kiblu.

Dziwię się, że nie przekonują cię moje przekonania, bo można sobie wyobrazić, że frustracja robotów mogłaby zrodzić coś znacznie gorszego od jawności kapitału, czy niewielkiego podatku od własności prywatnej, nie sądzisz?

Dobrze wiesz, że bez powszechnej frustracji, żaden z moich pomysłów nie chwyci, nie ma szans. Skoro jednak zawracasz sobie mną gitarę wydaje się, że kłamiesz w kwestii powszechnej szczęśliwości. Oczywiście domyślam się, że dla ciebie dyskutowanie z takimi poglądami to przede wszystkim zabawa, zabijane nudy ale chwilami reagujesz emocjami jakbyś dostrzegał w tym potencjał i to niezgodny z tym czego sam chcesz.

Ja oczywiście wierzę, że to ma potencjał i wierzę, że to co postuluję jest dobre, również dla ciebie, tylko wg mnie nie potrafisz tego docenić.
22-08-2016 21:15 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ach Jacku ty wciąż, żebym radził sobie, bo dosłownie każdy sobie radzi

Krystkon: Cytat:

To jest twoja sprawa co zrobisz, żeby utrzymać wartość swojego mienia


Cytat:
odpowiadam na każde pytanie


co z tą utratą wartości mienia po wybudowaniu świniarni?

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

23-08-2016 08:57 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nawet ten rolnik to klasa średnia

Acha. I mieszka w 40-letnim domu po rodzicach, a od 15 roku życia zap**dala ~10 godzin dziennie na polu, na targu a zimą w różnych innych miejscach z wakacjami co 5 lat kilkadziesiąt kilometrów od miejsa zamieszkania. Czyli z taką intensywnością, co do której możesz tylko rozdziawić gębę na swoich wycieczkach w Wiedniu. I kto tu mówi o powszechnej szczęśliwości?

> Ja oczywiście wierzę, że to ma potencjał i wierzę, że to co
> postuluję jest dobre, również dla ciebie, tylko wg mnie nie potrafisz
> tego docenić.

Wierz sobie Krystianku w co chcesz i jak chcesz, wiara ponoć góry przenosi, ale raczej nie górami nakarmisz swoje dzieci.
Racja, nie potrafię tego docenić gdyż nie każdy ma łaskę wiary w każdą płytką głupotę i cóż poradzisz, jak nic nie poradzisz. Takie życie. Mimo wszystko udanego dnia życzę.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365