Racjonalista - Strona głównaDo treści
Norweskie media: Kowalczyk miała rację

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-08-2016 22:01Mariusz Agnosiewicz (moderator)Norweskie media: Kowalczyk miała rację
Ocena 6 na 6
Po latach norweskie media przyznają: "Nadszedł czas, aby przyznac, że Kowalczyk miała rację"

Justyna Kowalczyk w 2010 rozpętała burzę po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vanouver, kiedy wyraźnie zasugerowała, że jej skandynawscy konkurenci, zwłaszcza Marit Bjørgen, wygrywają bo się dopalają sterydami, które biorą pod pretekstem astmy:

"Muszę się z tym pogodzić, że ona jest bardzo chora. Nie wygląda mi na taką, ale jest. Trochę przykro, samemu będąc zdrowym i silnym, przegrać z chorym. Już po sprincie myślałam sobie: "cholera, z taką chorą przegrać". Ale gratulowałam jej szczerze. Po tych biegach chyba muszę powiedzieć swojemu doktorowi, że musimy u mnie znaleźć jaką astmę. Z pierwszej szóstki tylko ja jestem zdrowa. Wszystkie pozostałe dziewczyny to astmatyczki. Trzeba więc się zastanowić nad chorobą. Wolno im przyjmować sterydy przed startem, które rozszerzają pęcherzyki płucne. Chyba nie muszę tłumaczyć, co w naszej dyscyplinie oznacza więcej powietrza w płucach."

Jaka była wtedy reakcja na słowa Kowalczyk? Wiadomo, przegrała to się tłumaczy. "Pani Kowalczyk postąpiła nieładnie. Nie sugerowała dopingu, gdy z rywalkami wygrywała" - mówił prof. Jerzy Smorawiński, szef polskiej Komisji Antydopingowej. W mediach udowadniano wówczas, że sugestie Kowalczyk są sprzeczne z badaniami naukowymi i to z użyciem podwójnie ślepej próby oraz z diagnozami lekarskimi. Konkurencyjne biegaczki mają legalnie orzeczoną astmę. Kowalczyk odparowywała, że byłaby w stanie wywołać u siebie objawy, które dałyby jej orzeczenie o astmie, lecz nie zamierza tego robić ze względu na skutki uboczne leków na astmę. Profesor immunopatologii Marek Kowalski z łódzkiego Ośrodka Diagnostyki i Leczenia Astmy i Alergii orzekł na łąmach Gazeta.pl: "Badania wykazały, że leki wziewne nie mają najmniejszego wpływu na wydolność sportowca". Podobnie mówił lekarz misji medycznej w Vancouver Jarosław Krzywański: "Najnowsze badania pokazały, że lekarstwa na astmę nie poprawiają znacząco zdolności do wysiłku fizycznego". Jedynym sportowcem, któremu udowodniono stosowanie dopingu na tych igrzyskach, była Polka Kornelia Marek.

Z Kowalczyk zrobiono więc frustratkę, która nie rozumie o czym mówi. Wkrótce potem zapadła ona na ciężką depresję. W czerwcu 2014 wyznała: "Trzy ostatnie lata mojego życia okazały się kłamstwem. Byłam wrakiem. Bywały takie dni, gdy jedynym moim widokiem był sufit w pokoju. Gdy nie miałam siły ani chęci wstać z łóżka, a jedynym pytaniem było: po co?"

Dziś okazuje się, że miała rację. W lipcu ukarano Martina Johnsruda Sundby'ego utratą tytułów zdobytych w sezonie 2014/15. Okazało się, że reprezentant Norwegii w nieprawidłowy sposób używał leków na astmę. Stosowane przez niego dawki były wyższe od tych, na które miał pozwolenie. Sprawa ta stała się pobudką do ponownemu przyjrzeniu się zarzutom Kowalczyk, w efekcie czego norweska stacja TV2 wyemitowała rozmowę z jednym z pragnących zachować anonimowość biegaczy, który zdradził, że zawodnikom oferowano leki na astmę, nawet jeśli byli zupełnie zdrowi. "Nadszedł czas, aby przyznać, że Kowalczyk miała rację" - tytułuje swój piątkowy artykuł "Aftenposten".

Być może za jakiś czas okaże się, że prawdziwe sa także słowa Zbigniewa Bońka o tym, że na Igrzyskach Olimpijskich nie da się wygrać ciężarów bez koksu, a chodzi jedynie o to, by nie dać się złapać.

Tam gdzie w grę wchodzą milionowe zyski, tam można kupić wszystko, od ducha sportowego po badania naukowe.

www.sport.(*)rweskich_biegaczek___Pani.html
www.sport.(*)Trzy_ostatnie_lata_mojego.html
sport.se.p(*)-ciezary-bez-koksu_878488.html
sportowefa(*)-w-szoku-kowalczyk-miala-racje
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Po latach norweskie media przyznają: "Nadszedł czas, aby przyznac, że Kowalczyk miała rację"<<

Wypada tylko podsumować to stwierdzeniem (oczywistej prawdy), że ludzie tym różnią się od zwierząt, że lubią oszukiwać. Jedynym pocieszeniem może być to, że żeby oszukiwać trzeba być inteligentnym. Ale jeśli już oszukiwać, to tak, żeby ktoś miał z tego pożytek.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Po latach norweskie media przyznają: "Nadszedł czas, aby przyznac, że Kowalczyk miała rację"
>Justyna Kowalczyk w 2010 rozpętała burzę po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vanouver, kiedy
>wyraźnie zasugerowała, że jej skandynawscy konkurenci, zwłaszcza Marit Bjørgen, wygrywają bo
>się dopalają sterydami, które biorą pod pretekstem astmy:
>"Muszę się z tym pogodzić, że ona jest bardzo chora. Nie wygląda mi na taką, ale jest. Trochę
>przykro, samemu będąc zdrowym i silnym, przegrać z chorym. Już po sprincie myślałam sobie: "cholera,
>z taką chorą przegrać".

Najdziwniejsze, bo wygląda to nieprawdopodobnie, że nikt nie zapytał dlaczego norwescy zawodnicy to sami astmatycy. Dlaczego chorych lekarze dopuszczają do ciężkich zawodów sportowych (wymagających niecodziennego wysiłku) astmatyków? Czyż przy tej ilości astmatyków nie było nikomu podejrzane? Czy nikt w komisjach antydopingowych nie zauważył tej prawidłowości?

>Ale gratulowałam jej szczerze. Po tych biegach chyba muszę powiedzieć
>swojemu doktorowi, że musimy u mnie znaleźć jaką astmę. Z pierwszej szóstki tylko ja jestem zdrowa.
>Wszystkie pozostałe dziewczyny to astmatyczki. Trzeba więc się zastanowić nad chorobą. Wolno im
>przyjmować sterydy przed startem, które rozszerzają pęcherzyki płucne. Chyba nie muszę tłumaczyć, co
>w naszej dyscyplinie oznacza więcej powietrza w płucach."

Oczywiście. Ja trenowałem, jak czas pozwalał ze względu na rozpoczęte studia, jazdę wyczynową - kolarstwo, na torze i na szosie. Nie trzeba mi tłumaczyć co oznacza nie dostarczyć mięśniom takiej ilości tlenu, by nie tworzyć w organizmie kwasu mlekowego, paraliżującego możliwość ruchu i wysiłku (organizm sam się wtedy broni), do bólu i usztywnienia przez mimowolne skurcze. A dodam, że z natury miałem na spirometrze mniejszą pojemność płuc niż przeciętny kolarz. Wreszcie pewien lekarz na badaniach przed zawodami na torze w "Starcie" we Włocławku, powiedział mi, że w tej dziedzinie sportu sukcesów nie będę miał, co się sprawdziło. A kolarz "popełnia" taki sam długotrwały wysiłek co biegacz na nartach.

>Jaka była wtedy reakcja na słowa Kowalczyk? Wiadomo, przegrała to się tłumaczy. "Pani Kowalczyk
>postąpiła nieładnie. Nie sugerowała dopingu, gdy z rywalkami wygrywała" - mówił prof. Jerzy
>Smorawiński, szef polskiej Komisji Antydopingowej. W mediach udowadniano wówczas, że sugestie
>Kowalczyk są sprzeczne z badaniami naukowymi i to z użyciem podwójnie ślepej próby oraz z diagnozami
>lekarskimi. Konkurencyjne biegaczki mają legalnie orzeczoną astmę. Kowalczyk odparowywała, że byłaby
>w stanie wywołać u siebie objawy, które dałyby jej orzeczenie o astmie, lecz nie zamierza tego robić
>ze względu na skutki uboczne leków na astmę. Profesor immunopatologii Marek Kowalski z łódzkiego
>Ośrodka Diagnostyki i Leczenia Astmy i Alergii orzekł na łąmach Gazeta.pl: "Badania wykazały, że
>leki wziewne nie mają najmniejszego wpływu na wydolność sportowca". Podobnie mówił lekarz misji
>medycznej w Vancouver Jarosław Krzywański: "Najnowsze badania pokazały, że lekarstwa na astmę nie
>poprawiają znacząco zdolności do wysiłku fizycznego". Jedynym sportowcem, któremu udowodniono
>stosowanie dopingu na tych igrzyskach, była Polka Kornelia Marek.

Oj te nasze "autorytety" lekarskie.

>Z Kowalczyk zrobiono więc frustratkę, która nie rozumie o czym mówi. Wkrótce potem zapadła ona na
>ciężką depresję. W czerwcu 2014 wyznała: "Trzy ostatnie lata mojego życia okazały się kłamstwem.
>Byłam wrakiem. Bywały takie dni, gdy jedynym moim widokiem był sufit w pokoju. Gdy nie miałam siły
>ani chęci wstać z łóżka, a jedynym pytaniem było: po co?"

Ot jak się niszczy psychicznie zawodnika. Polska metoda, do opatentowania. A co tak naprawdę było z Kłobukowską??? Była lepsza jak Kirchenstein!!

>Dziś okazuje się, że miała rację. W lipcu ukarano Martina Johnsruda Sundby'ego utratą tytułów
>zdobytych w sezonie 2014/15. Okazało się, że reprezentant Norwegii w nieprawidłowy sposób używał
>leków na astmę. Stosowane przez niego dawki były wyższe od tych, na które miał pozwolenie. Sprawa ta
>stała się pobudką do ponownemu przyjrzeniu się zarzutom Kowalczyk, w efekcie czego norweska stacja
>TV2 wyemitowała rozmowę z jednym z pragnących zachować anonimowość biegaczy, który zdradził, że
>zawodnikom oferowano leki na astmę, nawet jeśli byli zupełnie zdrowi.

"Oliwa nie żywa ale zawsze na wierzch wypływa."

>"Nadszedł czas, aby przyznać,
>że Kowalczyk miała rację" - tytułuje swój piątkowy artykuł "Aftenposten".
>Być może za jakiś czas okaże się, że prawdziwe sa także słowa Zbigniewa Bońka o tym, że na
>Igrzyskach Olimpijskich nie da się wygrać ciężarów bez koksu, a chodzi jedynie o to, by nie dać się
>złapać.
>Tam gdzie w grę wchodzą milionowe zyski, tam można kupić wszystko, od ducha sportowego po badania
>naukowe.

Zgadzam się.
W kolarstwie, kiedy jeździłem, modnym "dopingiem" było zwykłe piwo przelewane do bidonów. Gdy sędziowie to zauważyli, delikwent zostawał zdyskwalifikowany już na starcie. Jeździłem jeszcze w czasach, gdy pękniętą oponę na trasie wymieniało się samemu (koszulki kolarskie miały z tyłu dwie kieszenie na opony zapasowe), a kolarz mógł brać ze sobą dwa koszyki na bidony i jeszcze na wyposażeniu roweru była pompka rowerowa. Dodam tylko, że polskie "Huragany" były fatalne, zwłaszcza głupie rozwiązania przerzutek, tylnej i przedniej (może ja taki model paskudny kupiłem w sklepie). Później, przez życzliwą pomoc Religi, kolarza torowego, kupiłem niemieckiego "Diamanta", i stwierdzam, że był lepszy, bo lżejszy wagowo i miał lepszy dobór przełożeń oraz co najważniejsze, niezawodne przerzutki. Na "Jaguarach" nie jeździłem, bo to było w warunkach polskich nie osiągalne by kupić na wolnym rynku. Jeździła na nich tylko "kadra" i licencja "1". Tylko duże imprezy, dobrze zorganizowane miały jako taką sprawną obsługę techniczną. Lokalne wyścigi raczej nie.
Pozd
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
Przez trzy lata mieszkałem w Norwegii I nie spotkałem nawet jednego astmatyka. Mój kolega mieszka i pracuje tam już 16 lat wraz z małżonką i również nie spotkali nikogo z taką dolegliwością. Pewnie dlatego, że wszyscy astmatycy z Norwegii zostali biegaczami narciarskimi i ciężko trenuja na lodowcu. Sportowcy innych krajów stracili w ten sposób ogromne pieniądze z nagród i od psonsorów. Odebranie medali I przekazanie ich prawdziwym zwycięstwem, to żadna satysfakcja.
Jest tylko jedno wyjście z takiej sytuacji. Wszystkich dopingowiczów oraz tym, którzy im pomagali powinno się dyskwalifikować dożywotnio, po udowodnieniu winy.
29-08-2016 12:07 
 Ocena 1 na 1
Hejdasz (92 punktów)
(zablokowany)
>Przez trzy lata mieszkałem w Norwegii I nie spotkałem nawet jednego astmatyka. Mój kolega mieszka i pracuje tam już 16 lat wraz z małżonką i również nie spotkali nikogo z taką dolegliwością.>

Przepraszam, że się czepiam ale o czym to by miało niby świadczyć?

Czy liczba osób spotkana przez Ciebie lub Twojego znajomego jest na tyle duża, żeby mogła być traktowana jako statystycznie istotna, a co za tym idzie, żeby miała jakąś wartość dowodową?

Czepiam się, bo wyskakiwanie z argumentem anegdotycznym nie przystoi nawet w dyskusji przy flaszce, a co dopiero na forum portalu odwołującego się do racjonalizmu.
29-08-2016 12:40 
 0 na 2
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>>Przez trzy lata mieszkałem w Norwegii I nie spotkałem nawet jednego astmatyka. Mój kolega mieszka i pracuje tam już 16 lat wraz z małżonką i również nie spotkali nikogo z taką dolegliwością.>Przepraszam, że się czepiam ale o czym to by miało niby świadczyć?
Nie będę za Ciebie wyciągał wniosków.

>Czy liczba osób spotkana przez Ciebie lub Twojego znajomego jest na tyle duża, żeby mogła być traktowana jako statystycznie istotna, a co za tym idzie, żeby miała jakąś wartość dowodową?

TAK
>Czepiam się, bo wyskakiwanie z argumentem anegdotycznym nie przystoi nawet w dyskusji przy flaszce, a co dopiero na forum portalu odwołującego się do racjonalizmu.

Czy oprócz racjonalizmu nie jesteś człowiekiem, czy tylko racjonalną maszyną. Czy na poparcie każdego słowa potrzebujesz dowodu. Są też rzeczy powszechnie znane, których TY WIDAĆ NIE uZNAJESZ. PEWNIE JEDYNE CO PORTAFISZ TO KRYTYKOWAĆ. Przepraszam z abrak dowodów na prawdziwośc moich słów.
Jan Rylew (3965 punktów)
Najpierw serdeczne dzięki za przypomnienie sprawy Justyny Kowalczyk. Dzięki zał. linkom wiem nieco więcej o tej sprawie. Okazuje się, że i z "chorych" można zrobić medalistów olimpijskich.
Szkoda Justyny Kowalczyk, taki talent trafia się raz na sto lat.
Co do podnoszenia ciężarów miałem i mam identyczny pogląd jak Zbigniew Boniek.

Kolarstwo po znanych przegięciach dopingowych w Tour de France straciło na atrakcyjności, chociaż jest z uporem maniaka serwowane w telewizji. Jednak rak dopingu toczy chyba sport wyczynowy w ogóle, a zwłaszcza jego szczyty. Obawiam się, że jest gorzej niż zwykle myślimy.
Są dyscypliny sportowe w których o dopingu mało słychać, np tenis był jak dotąd mało ekspresywny w sprawach dopingu mimo iż te sprawy miały tam dość często miejsce.
Ostatnia sprawa Marii Szarapowej (dwa lata przerwy z powodu brania niedozwolonego środka zawartego w leku) z początku tego roku, narobiła trochę rozgłosu, chociaż ta wpadka wygląda na "wypadek przy pracy", bo nie ostrzeżono (Rosjanie, lekarz) Szarapowej we właściwym czasie tak aby mogła być "czysta " w czasie kontroli w marcu i ew przejść na inny koks.

"Tam gdzie w grę wchodzą milionowe zyski, tam można kupić wszystko, od ducha sportowego po badania naukowe."
Zgadza się, dodać można jeszcze, że żądza sukcesu i doping w sporcie mogą mieć także inny powód niż milionowe zyski i na to nawet wydaje się miliony, ale to już inny temat.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365