Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dominują skrajności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-08-2016 21:36Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Dominują skrajności
Ocena 2 na 2
W naszym społeczeństwie istnieje pewna tendencja do niskiej samooceny, co prowadzi do dwóch wyników. Jedni jeszcze bardziej pogłębiają się w historie typu: Polska przedmurzem Europy, Polska mesjaszem narodów, wyolbrzymianie wkładu Polski w dziedzictwo europejskie (pod względem naukowym, kulturowym i militarnym) etc. Inni wręcz odwrotnie, uważają, że nasz kraj to wylęgarnia ciemnoty i zacofania. Niska samoocena prowadzi do podziałów w społeczeństwie, gdzie ultra-patrioci oskarżają malkontentów o zdradę, działanie na szkodę państwa. I vice versa, malkontenci uważają, że ultra-patrioci ośmieszają nasz kraj. W pierwszym przypadku niska samoocena - paradoksalnie - prowadzi do zawyżonej samooceny, a w drugim przypadku do jej zaniżenia. Ktoś powie, że to normalne, ale ja sądzę, iż nie w takich rozmiarach jak u nas. Najwięcej powinno być umiarkowanych, a u nas dominują skrajności. Dajmy przykład sportu. Gdy polski sportowiec osiągnie jakiś sukces, to patrzymy z niedowierzaniem (jak to możliwe, że Polak pokonał innych!). Tak samo jest, gdy Polak osiągnie sukces w Hollywood, czy w nauce. To jest niejako przyznanie się do tego, że w naszym kraju nie ma warunków, by te dziedziny się rozwijały. Przychodzą do głowy pewne skojarzenia (KOD, PO, Nowoczesna vs KK i PiS). Wiem, że to połowa społeczeństwa, ale to połowa aktywna. To tak jakby druga połowa w ogóle nie istniała. Potrzebny jest jakiś front umiarkowanych, bo jak słusznie powiedział Stanisław Lem - człowiek najlepiej się czuje w środowisku umiarkowanym.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Od zawsze większość stanowili debile. Czy dominują skrajności? Wg mnie jedynie skrajna głupota, ale ona dąży do źle pojmowanej równowagi, tolerancji, równości, personalizmu, permisywizmu. Celują w średnią i uważają to za normę. Najbardziej skrajne przejawy głupoty to wiara w Boga, personalizm, bycie dobrym (prawie każdemu wydaje się, że jest dobry), wiara w popularne w społeczeństwie idee i moralność (brak samodzielnego myślenia).

A rola samooceny jest przeceniana. Bardziej chodzi tu o utożsamianie się z ego.
ZaKotem (8733 punktów)
Paradoksalnie, owo epatowanie skrajnosciami wynika z... dążenia do równowagi. Jeśli ktoś czyta nadęte bzdury o najwyższości polskiej kultury, to próbuje obniżyć poziom nadęcia w środowisku poprzez wypowiedzi o polskim buractwie. Tylko że to, pozbawione kontekstu, również jest bzdurą, więc ktoś, kto to czyta, pragnie zrównoważyć takie niesprawiedliwe dołowanie wypowiedzią entuzjastycznie patriotyczną... i tak dalej. Przydałoby się rozwijanie umiejętności wypowiedzi zrównoważonych, czyli, przepraszam za nieprzyzwoite słowa, poprawność polityczna.
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>W naszym społeczeństwie istnieje pewna tendencja do niskiej samooceny, co prowadzi do dwóch
>wyników.

Taki pokutuje u nas model. Od najwcześniejszych lat szkolnych nauczyciele za niewiedzę nazywali uczniów przy pomocy najgorszych epitetów.To było dołujące I pewnie część uwierzyła w to. Uważam jednak, że niższa samoocena jest lepsza od wyolbrzymionej. Niższa nakazuje nie wypowiadać się w tematach o których nie ma się najmniejszego pojęcia. Przy wyolbrzymionej najczęściej naraża się na śmieszność.
Nie mam tu na myśli tych bezrozumnych, którzy nawet tego nie zauważają.

Jedni jeszcze bardziej pogłębiają się w historie typu: Polska przedmurzem Europy, Polska
>mesjaszem narodów, wyolbrzymianie wkładu Polski w dziedzictwo europejskie (pod względem naukowym,
>kulturowym i militarnym) etc. Inni wręcz odwrotnie, uważają, że nasz kraj to wylęgarnia ciemnoty i
>zacofania. Niska samoocena prowadzi do podziałów w społeczeństwie, gdzie ultra-patrioci oskarżają
>malkontentów o zdradę, działanie na szkodę państwa. I vice versa, malkontenci uważają, że
>ultra-patrioci ośmieszają nasz kraj.
I to prawda. W obu sytuacjach i jedni, i drudzy mają swoje racje. Problem powstaje gdy i jedni, i drudzy znacznie przesadzą. Jesteśmy średniakim w Europie I nic tego faktu nie zmieni. Szczególną megalomania wykazują się Ci, którzy nie byli za granicą, w krajach, o wielkich osiągnięciach i wszystko widzą tylko przez pryzmat TVP.
Stosunek procentowy odkryć Polaków, dorobek naukowy itp w odniesieniu do ilości I jakości wynalazków i osiągnięć nauki światowej jest niewielki. Należy się trzymać faktów. Religia to w obecnych czasach ciemnogród. Analityczne umysły odrzucają ją. To niepotrzebne zaśmiecanie umysłu. Przecież religia zatrzymała naukę na kilkanaście wieków. Teraz nagle co ? Stała się oświecona. Nie ! Ludzie stali się mądrzejsi. A religia wciąż tylko szuka zakazów, by powstrzymać ekspansję nauki.

W pierwszym przypadku niska samoocena - paradoksalnie -
>prowadzi do zawyżonej samooceny, a w drugim przypadku do jej zaniżenia. Ktoś powie, że to normalne,
>ale ja sądzę, iż nie w takich rozmiarach jak u nas. Najwięcej powinno być umiarkowanych, a u nas
>dominują skrajności. Dajmy przykład sportu. Gdy polski sportowiec osiągnie jakiś sukces, to patrzymy
>z niedowierzaniem (jak to możliwe, że Polak pokonał innych!).
W sporcie mamy wiele osiągnięć i już nikogo nie dziwią nasze sukcesy.
Nie wiem czy były jakies badania na ten temat, ale tak wynika z moich oserwacji.

>Tak samo jest, gdy Polak osiągnie
>sukces w Hollywood, czy w nauce.
Tutaj wg moich obserwacji jest niedowierzanie czy zaskoczenie, bo przecież mamy tak mało sukcesów.
To jest niejako przyznanie się do tego, że w naszym kraju nie ma
>warunków, by te dziedziny się rozwijały. Przychodzą do głowy pewne skojarzenia (KOD, PO, Nowoczesna
>vs KK i PiS). Wiem, że to połowa społeczeństwa, ale to połowa aktywna. To tak jakby druga połowa w
>ogóle nie istniała. Potrzebny jest jakiś front umiarkowanych, bo jak słusznie powiedział Stanisław
>Lem - człowiek najlepiej się czuje w środowisku umiarkowanym.
Potrzeba jest zdjąć hamulce. Jednum z nich jest KaKa i środowiska z nim związane.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>W naszym społeczeństwie istnieje pewna tendencja do niskiej samooceny,...
Inni wręcz odwrotnie, uważają, że nasz kraj to wylęgarnia ciemnoty i zacofania.<<

To są oczywiście skrajności, ale one dominują tylko w tym sensie, że najgłośniej wrzeszczą.
Jeśli by skonstruować odpowiednią krzywą mierzącą ową "samoocenę", to ci krzykacze okupują ogony tej krzywej. Być może, że w Polsce te ogony są wyjątkowo tłuste, ale to ciągle tylko ogony.
Ale problemem może być, że te ogony mają co najmniej nadreprezentację w cyrku na Wiejskiej.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365