 |
O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2016 01:25 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału? | Cytat:Decyzja to pojęcie z języka naturalnego, kluczowe we wszystkich naukach i jest wynikiem "podjęcia decyzji" lub mówiąc inaczej procesu decyzyjnego. Subtelna różnica między podjęciem decyzji a procesem decyzyjnym jest tylko ta, że proces decyzyjny nie zawsze doprowadza do decyzji. Decyzją może być działanie/akt lub opinia/sąd w jakiejś sprawie. Aby proces decyzyjny miał sens, potrzebne są co najmniej dwie różne możliwości wyboru (kandydaci na decyzje), a więc istnienie alternatywy. pl.wikipedia.org/wiki/Decyzja_(matematyka) Automatycznie przychodzą mi na myśli różne definicje decyzji - decyzja to przekształcenie zbioru na jego element lub przekształcenie funkcji na na jej punkt lub przekształcenie zależności na jej przypadek i dostrzegam przy okazji, że każdy zbiór jest iloczynem najmniej dwóch właściwości i sumą najmniej dwóch elementów, stąd też koniunkcja właściwości zbioru i alternatywa jego elementów, każdy zbiór i każdy element mają najmniej dwa wymiary, dostrzegam także, że 0 jest alternatywą dla wszystkiego a zbiór pusty alternatywą zbioru pełnego ale pomińmy te rozważania. Wg mnie człowiek bez kapitału może zdecydować o wszystkim o czym chce decydować i co tylko występuje w alternatywie. Np. co zje na śniadanie, dokąd pójdzie później, jak długo zabawi na mieście, jaki kolor ma niebo, czy jest ładna pogoda i co powiedzieć spotkanej osobie. Nie ma żadnych ograniczeń dla jego decyzji. Dlaczego więc osoby bez kapitału określa się niewolnikami a kapitalistów PANAMI życia i śmierci? Przychodzi mi do głowy kwestia respektowania decyzji lub też wpływ decyzji jednego człowieka na decyzje innych ludzi. Wyobraźmy sobie, że bogaty kapitalista organizuje w swoim domu wystawny obiad, na który zaprasza 20 osób. 19 gości to osoby na poziomie i z klasą średnią a 20 gość to bezdomny, który nie posiada nic prócz nieczystych ubrań. Kapitalista wraz z gośćmi otrzymują od służby (obsługi) pierwsze danie i wcinają ze smakiem, mają już w planie zjeść drugie danie kiedy nagle: 1. Kapitalista wstaje przy stole i donośnym głosem oznajmia wszystkim - proszę przerwać jedzenie, wstać od stołu i wyjść z domu, dalej stoi i milczy bez żadnych dodatkowych wyjaśnień 2. Bezdomny wstaje przy stole i donośnym głosem oznajmia wszystkim - proszę przerwać jedzenie, wstać od stołu i wyjść z domu, dalej stoi i milczy bez żadnych dodatkowych wyjaśnień Jakie decyzje podejmą pozostali uczestnicy obiadu w przypadku zdarzenia 1 i zdarzenia 2? O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału? Moja odpowiedź jest następująca: - człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału - człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem klasyczna hierarchia A jaka jest wasza odpowiedź? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału? >Moja odpowiedź jest następująca: >- człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału >- człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem >klasyczna hierarchia >A jaka jest wasza odpowiedź?
Moim zdaniem człowiek, który ma jakąś własność (w twoim prywatnym języku "kapitał") może decydować, kto i kiedy może z jego własności korzystać. Zdaje się, że tego już dwulatkow mamy uczą, ale może dla ciebie to epokowe odkrycie. Czy coś z niego wynika?
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>O czym może decydować człowiek z kapitałem i bez kapitału? >>Moja odpowiedź jest następująca: >>- człowiek z kapitałem może decydować o czym zdecydują ludzie bez kapitału >>- człowiek bez kapitału nie może decydować o czym zdecydują ludzie z kapitałem >>klasyczna hierarchia >>A jaka jest wasza odpowiedź? >Moim zdaniem człowiek, który ma jakąś własność (w twoim prywatnym języku "kapitał") może decydować, kto i kiedy może z jego własności korzystać. Zdaje się, że tego już dwulatkow mamy uczą, ale może dla ciebie to epokowe odkrycie. Czy coś z niego wynika? >
Z tego wynika wprost, że własność jest podstawą nakazu i zakazu skierowanego w przestrzeni własności przez właściciela do innego człowieka, który właścicielem nie jest.
A na zdolność nakazywania i zakazywania człowiekowi przez człowieka mamy nawet nazwę - hierarchia.
Zagadka. Dlaczego każdy chciałby być właścicielem? Rozwiązanie. Żeby zmusić innych ludzi do tego, żeby robili czego właściciel chce.
|
|
|  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Zagadka. >Dlaczego każdy chciałby być właścicielem? >Rozwiązanie. >Żeby zmusić innych ludzi do tego, żeby robili czego właściciel chce.
Przyćpałeś, co nie? Mam średniego fiata, który jeździ, choć na to nie wygląda. Mam go nie po to, żeby inni robili, co chcę, tylko dlatego, żeby przemieszczać się z miejsca na miejsce, a w tym celu posiadanie własnego samochodu jest wygodniejsze, niż pozyczanie. W jaki sposób według ciebie moja prawna własność auta sprawia, że ktokolwiek robi, co ja chcę? Bo ja jakoś tego nie zauważyłem. Muszę ustępować pieszym na przejściach, a nawet jak ktoś lezie nielegalnie na jezdnię to i tak nie wolno mi go rozjechać, chociaż ochotę bym miał, ale cóż, opresyjny i zły system broni go przed moją słuszną i zrozumiałą żądzą mordu. No kurde, nie widzę coś mojej władzy wynikającej z własności.
A może weź pod uwagę taką możliwość, nawet jeśli zrazu wyda ci się zupełnym dziwactwem:
Ludzie chcą mieć rzeczy, żeby z nich korzystać.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wybrałeś Fiata a przecież mogłeś wybrać posiadanie akcji, posiadanie udziałów, posiadanie patentu, posiadanie marki, posiadanie nieruchomości, posiadanie ruchomości, które determinują życie tysięcy każdego dnia.
Dlaczego tak właśnie wybrałeś?
Prowadzisz do jakiś wniosków? Błędnych wniosków ale łatwych do zaakceptowania?
Dlaczego nie wybrałeś posiadania gotówki albo choć należności ale tego Fiata, którego nikt nie potrzebuje? Dlaczego tak?
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Wybrałeś Fiata a przecież mogłeś wybrać posiadanie akcji, posiadanie udziałów, posiadanie patentu, posiadanie marki, posiadanie nieruchomości, posiadanie ruchomości, które determinują życie tysięcy każdego dnia. >Dlaczego tak właśnie wybrałeś?
No, bo taką miałem potrzebę? Nieruchomości posiadam również, a nawet parę akcji, o w ich przypadku nadal swojej władzy nie widzę.
>Prowadzisz do jakiś wniosków? Błędnych wniosków ale łatwych do zaakceptowania?
Dla ciebie chyba nie są takie łatwe. Może najprościej: ludzie dążą do własności nie po to, żeby rozkazywać, ale po to, aby im nikt nie rozkazywał. Ogólnie, związek własności z władzą istnieje, ale nie taki, jak ci się wydaje.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Skoro kapitał to nie jest po prostu władza człowieka nad człowiekiem to napisz o tym związku kapitału z władzą. Jaki on jest? Taki, ze właściciel jest klientem burdelu a niewlasciciel prostytutką i dokonują dobrowolnej wymiany handlowej? Jaki on jest? I dlaczego ludzie zabijają się o kapitał jakby ten zwykłą władzą był?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Skoro kapitał to nie jest po prostu władza człowieka nad człowiekiem to napisz o tym związku kapitału z władzą. Jaki on jest?
Znasz zasadę "wolnoć, Tomku, w swoim domku"? Własność nie daje mi zadnej władzy, natomiast ogranicza władzę innych nade mną, bo nikt nie może mi zabronić we własnym domu czynić różne nieprzyzwoitości, które byłyby zakazane w miejscu publicznym.
>Taki, ze właściciel jest klientem burdelu a niewlasciciel prostytutką i dokonują dobrowolnej wymiany handlowej?
Nie wiem, czemu jako przykład świadczenia usług tak często podajesz prostytucję, a nie np. fryzjerstwo albo gastronomię. Żeby być klientem burdelu, wystarczy mieć trochę gotówki. Tak samo, żeby być klientem czegokolwiek. Prostytutka po pracy też wydaje to, co zarobiła - zazwyczaj to dużo więcej niż ja, a w Niemczech pewnie nawet więcej, niż ty - i wtedy ją ktoś obsługuje, w jakiś inny sposób oczywiście. Czyli co, według ciebie w pracy jestem niewolnikiem, a jak z pracy wychodzę na piwo, jestem właścicielem niewolnika, który mi to piwo podaje? Przestań ĆPAĆ.
> Jaki on jest? I dlaczego ludzie zabijają się o kapitał jakby ten zwykłą władzą był?
Wnioskowanie jak z Monty Pythona. Kogo palimy? Czarownice! A co jeszcze się pali? Drewno. Więc dlacego palimy czarownice? Bo są z drewna!
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wnioskowanie jak z Monty Pythona. Kogo palimy? Czarownice! A co jeszcze się pali? Drewno. Więc dlacego palimy czarownice? Bo są z drewna!
No dobrze zaobserwuj zatem różnicę stosunku ludzi do siebie nawzajem w sytuacji kiedy dochodzi do wymiany handlowej, np. sprzedaży samochodu pomiędzy ludźmi równie dobrze sytuowanymi, przyjmijmy z klasy średniej i w sytuacji kiedy chodzi do wymiany handlowej, np. zatrudnienie na śmieciówkę, człowieka dobrze sytuowanego z człowiekiem bardzo biednym. Uczestniczyłeś w takich zdarzeniach?
Do biedaków nie mówi się per "Pan", nawet jeśli są znacznie starsi per "ty". Ale to nie jest takie moje "ty" w znaczeniu bądźmy otwarci i swobodni, tylko "ty" w znaczeniu ty śmieciu - zapier albo wypier.
Powiedziałbyś, że w chwili zatrudniania człowieka przez człowieka na śmieciówkę pojawia się pewna dominacja? Bo to normalna wymiana handlowa jest.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>No dobrze zaobserwuj zatem różnicę stosunku ludzi do siebie nawzajem w sytuacji kiedy dochodzi do wymiany handlowej, np. sprzedaży samochodu pomiędzy ludźmi równie dobrze sytuowanymi, przyjmijmy z klasy średniej i w sytuacji kiedy chodzi do wymiany handlowej, np. zatrudnienie na śmieciówkę, człowieka dobrze sytuowanego z człowiekiem bardzo biednym. Uczestniczyłeś w takich zdarzeniach?
Oczywiście, nie spadłem przecież z Księżyca ani z wyższych sfer, jak ty. Też pracowałem jsko robol na smieciówce za grosze, ale żadnego nieodpowiedniego zachowania ze strony pracodawcy nie doświadczyłem.
>Do biedaków nie mówi się per "Pan", nawet jeśli są znacznie starsi per "ty". Ale to nie jest takie moje "ty" w znaczeniu bądźmy otwarci i swobodni, tylko "ty" w znaczeniu ty śmieciu - zapier albo wypier.
Może jakieś chamy tak mówią, ja w takich kręgach się nie obracam. Ty tak mówiłeś do biedaków, jak byłeś bogaty?
>Powiedziałbyś, że w chwili zatrudniania człowieka przez człowieka na śmieciówkę pojawia się pewna dominacja? Bo to normalna wymiana handlowa jest.
No, nie, nie powiedziałbym.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zakotem byleś robolem na śmieciówce i zostały ci z tego jeszcze akcje, które posiadasz? Ale jaja, ale jak to zrobiłeś przecież domy maklerskie mają detektory biedy i biedocie kont inwestycyjnych nie otwierają?
Ach zdarzyło ci się w życiu zawrzeć umowę o dzieło? Bo nie było jak wziąć do łapki za pomocą zwykłej umowy o pracę? I nuż jesteś robolem ze śmieciówki? Niesamowite chłopie. Jedz do jakiejkolwiek specjalnej strefy ekonomicznej utworzonej dla zachodnich koncernów, żeby grosza podatku nie zapłaciły i zniszczyły rodzime firmy bezpodatkową konkurencja, wylap robola na śmieciówce ale może nie główną księgowa i dowiedz się ile ma oszczędności w akcjach, to razem się pośmiejemy z tego co tu piszesz.
I nie mów mi o wzajemnym szacunku ludzi do siebie, bo mi juz niedobrze od tych kłamstw. Ok niektóre rzeczy mogą być twoją projekcją i możesz sobie wierzyć w co chcesz ale są jakieś granice nawet dla projekcji.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Zakotem byleś robolem na śmieciówce i zostały ci z tego jeszcze akcje, które posiadasz?
A wiesz ile jedna akcja kosztuje? Nie powiedziałem, że są dla mnie źródłem dochodu. Na pamiątkę mam. A udziały w funduszach inwestycyjnych - czyli też m.in. akcje - kupuję przez internet, w życiu żadnego maklera nie musiałem widzieć.
>Ach zdarzyło ci się w życiu zawrzeć umowę o dzieło? Bo nie było jak wziąć do łapki za pomocą zwykłej umowy o pracę? I nuż jesteś robolem ze śmieciówki?
Jak tak bardzo chcesz szczegółów, to wykladalem towary w markecie. Czy to jeszcze za bardzo wyrafinowane dla twego robotniczego etosu? Tylko w fabryce się liczy? Zresztą dalej robolem jestem, tylko że nie na śmieciówce, no i oczywiście nie zarabiam nawet ćwierci tego, co ty.
>I nie mów mi o wzajemnym szacunku ludzi do siebie, bo mi juz niedobrze od tych kłamstw. Ok niektóre rzeczy mogą być twoją projekcją i możesz sobie wierzyć w co chcesz ale są jakieś granice nawet dla projekcji.
Miszczu, jak to robisz, że szczegóły mojego współżycia z moimi szefami i kolegami znasz lepiej niż ja sam?
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza.
Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza. >Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie
W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza. >>Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie >W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś.
No więc dobrze, skoro juz w ten sposób stawiasz sprawy chciałbym ci zadać pytania: Ilu ludzi na świecie pracuje? Jak istotna w aktywności życiowej każdego jest praca? Jaki jest stosunek właścicieli firm do pracowników?
Bo rzuciłeś sobie od tak hasełkiem jakby to nie miało większego znaczenia i nie chciałbym, żebyśmy pod zmanipulowanym pozorem "nieważności" rozmawiali o istocie ludzkiej egzystencji. Niektórym na tym świecie zdarza się pracować i po 10h i po 12h dziennie a rozmawiać o władzy w kontekście snu nie ma sensu, chyba, ze mówimy o braku miejsca do snu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >>>Zakotem, mógłbyś nawet sprzątać toalety i to w najgorszym wydaniu a to i tak nie zmienia faktu, ze kapitał = władza. >>>Własność = nadrzędność = wyższa istotność woli właściciela w grupie >>W grupie złożonej z właściciela firmy i jej pracowników najemnych z pewnością ten pierwszy ma władzę, owszem. Ale tylko w takiej grupie. Poza tym szczególnym przypadkiem własność żadnej władzy nie daje, a przynajmniej ty tego twierdzenia nie udowodniłeś. >No więc dobrze, skoro juz w ten sposób stawiasz sprawy chciałbym ci zadać pytania: >Ilu ludzi na świecie pracuje?
Co to znaczy pracuje? Prawie każdy coś robi, żeby mieć pieniądze. Nawet kochanka milionera.
>Jak istotna w aktywności życiowej każdego jest praca?
W krajach rozwiniętych, gdzie praca nie jest konieczna do życia, zależy tylko od nastawienia owej osoby.
>Jaki jest stosunek właścicieli firm do pracowników?
A jaki jest stosunek męża do żony albo jednego sąsiada do drugiego? Różny jest.
>Bo rzuciłeś sobie od tak hasełkiem jakby to nie miało większego znaczenia i nie chciałbym, żebyśmy pod zmanipulowanym pozorem "nieważności" rozmawiali o istocie ludzkiej egzystencji. >Niektórym na tym świecie zdarza się pracować i po 10h i po 12h dziennie
Niektórym na tym świecie zdarza się nawet umierać z głodu, natomiast wolałbym rozmawiać o sytuacji w miejscu, na które mam choć minimalny wpływ, czyli w Polsce albo chociaż ogólnie w Europie. Owszem, istnieje złodziejstwo i wyzysk, tak samo jak istnieje, dajmy na to, pedofilia, z czego nijak nie da się wyciągnąć wniosku, że gospodarka i prawo są oparte na pedofilii.
> a rozmawiać o władzy w kontekście snu nie ma sensu, chyba, ze mówimy o braku miejsca do snu.
W roku 2016 jest 252 dni roboczych. Po odjęciu 26 dni urlopu to 226. Powiedzmy, że jakiś tydzień w roku można mieć chorobowego (moi koledzy z pracy często więcej). 220*8=1760 godzin pracy na 8784 godzin w roku. Wychodzi dokładnie jedna piąta życia pod władzą szefa, ograniczoną zresztą do ściśle określonych obowiązków służbowych.
Zresztą w dużej firmie szef nie jest właścicielem, tylko również pracownikiem, a właścicielami są akcjonariusze, którzy nawet nie muszą wiedzieć, czym się firma zajmuje, od rządzenia nią jest zarząd, czyli znowu najemnicy. Władza akcjonariuszy, czyli właścicieli, jest taka, jak władza narodu w republice, to jest sprowadza się do przywileju wybrania sobie kogoś sprawiającego wrażenie stosunkowo najmniej matołowatego. Oczywiście, członek zarządu dużej firmy zarabia nieprzyzwoicie dużo, ale jego władza nad pracownikami nie wynika z jego zarobków, lecz przeciwnie, zarobki z władzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przez twoją wypowiedź przebija poczucie sprawiedliwości, akceptacji i satysfakcji. Widać jesteś odpowiednim człowiekiem w odpowiednim miejscu w społeczeństwie. W tym względzie jestem twoim przeciwieństwem. Ani nie mam poczucia sprawiedliwości, ani tego wszystkiego nie akceptuję i nie daje mi to żadnej satysfakcji. Jestem ostro.sfrustrowany choć z różnym natężeniem w różnych chwilach.
Nie.akceptuje takiego świata nawet wtedy kiedy innym on odpowiada.
W naszej rozmowie chodzi także o definicję władzy i to czy władza może istnieć bez przymusu. Czy władza i przywództwo to to samo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Przez twoją wypowiedź przebija poczucie sprawiedliwości, akceptacji i satysfakcji. >Widać jesteś odpowiednim człowiekiem w odpowiednim miejscu w społeczeństwie.
Moim zdaniem BRAK NIENAWIŚCI to jeszcze nie poczucie sprawiedliwości, no ale niech ci już będzie.
>W tym względzie jestem twoim przeciwieństwem. Ani nie mam poczucia sprawiedliwości, ani tego wszystkiego nie akceptuję i nie daje mi to żadnej satysfakcji. Jestem ostro.sfrustrowany choć z różnym natężeniem w różnych chwilach. >Nie.akceptuje takiego świata nawet wtedy kiedy innym on odpowiada.
W takim razie najrozsądniejsze byłoby poszukanie sobie innego świata.
>W naszej rozmowie chodzi także o definicję władzy i to czy władza może istnieć bez przymusu. Czy władza i przywództwo to to samo?
Na mój gust, nikt nikogo nie zmusza do pracy w cudzej firmie, więc jest to dobry przykład na władzę bez przymusu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Potrzeby zmuszają, głód zmusza każdego do podporządkowania się innym ludziom nawet kiedy tego nie chcą. Warto zatem dbać o zasady, które nie pozwolą innym zbudować nadmiernej przewagi, bowiem mając tę przewagę uczynią z ciebie własną prostytutkę i to nie w przenośni. Nawet gdyby zasady miały jedynie ograniczać rozwój innych dla ograniczenia przewagi to nizinom społecznym to się opłaca, mają dzięki temu lepsze życie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Potrzeby zmuszają, głód zmusza każdego do podporządkowania się innym ludziom nawet kiedy tego nie chcą.
Proszę napisz ile ludzi w Niemczech i Polsce po II wojnie światowej umarło z głodu, jak nie mieli pracy.
>Warto zatem dbać o zasady, które nie pozwolą innym zbudować nadmiernej przewagi, bowiem mając tę przewagę uczynią z ciebie własną prostytutkę i to nie w przenośni.
Nie mam zielonego pojęcia, co znaczy być "własną prostututką". Masturbować się i dawać sobie samemu pieniądze za to?
>Nawet gdyby zasady miały jedynie ograniczać rozwój innych dla ograniczenia przewagi to nizinom społecznym to się opłaca, mają dzięki temu lepsze życie.
No, takie rzeczy to już Bismarck wymyślał, a od jego czasów powstało ich mnóstwo. Chyba tylko ktoś, kto ostatnie sto lat spędził zamrożony w lodowcu mógł tego nie zauważyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Niektórym na tym świecie zdarza się pracować i po 10h i po 12h > dziennie a rozmawiać o władzy w kontekście snu nie ma sensu, chyba, > ze mówimy o braku miejsca do snu.
Drodzy forumowicze, kilka tygodni temu Krystkon przyciśnięty pytaniami o swoje pobory napisał, że pracuje 180 h miesięcznie, co jak łatwo policzyć daje średnio 8,3 h / dzień.
Podkreślanie swojego 'upodlenia' = 12h/dzień i 'niskich'* dochodów = 8,3h/dzień to u niego typowe. A że nie ma między tym żadnej spójności, to już pal sześć. W końcu ponoć głosi swoje tezy nieedukowanym biedakom.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
* kindergeld i pobory = minimum 10 tys. PLN netto (na rękę), co mieści się w 1% najlepiej zarabiających Polaków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Widzę Jacku, ze nie potrafisz mnie zignorować. Może to i dobrze, tyle że ppgodz się z tym. Pomijam juz manipulację, w której odnosisz się do 2 okresów jakby to 1 okres był ale zapytam retorycznie dlaczego uwierzyłeś kłamcy w 180 godzin? Nie musisz odpowiadać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zapytam retorycznie dlaczego uwierzyłeś kłamcy w 180 godzin?Nie uwierzyłem, gdyż tobie w naprawdę niewiele rzeczy można wierzyć. Zestawianie z twoją inną wypowiedzią i wykazywanie zakłamania, celowej amnezji i manipulanctwa to jeszcze nie wiara. szarley 29-08-2016 07:19 Cytat: Zarabiasz 11,5 Euro na godzinę (wg ciebie) przez 45 godzin tygodniowo (wg ciebie) + 600 Euro Kindergeldu Masz dochód ponad 3000 Euro miesięcznie (wg ciebie) i płacisz za mieszkanie 1100 Euro (wg ciebie) czyli płacisz WG CIEBIE 2/3 dochodu na mieszkanie
krystkon_1976 29-08-2016 08:12 Cytat: 180 x 11.5 brutto jest 3000 Szkoda, ze nie 5000. Idź weź lepiej zimny prysznic.
Być może odnosisz się jakichś różnych okresów i nie jest to w swojej istocie kłamstwem. Krętactwem, kłamstwem i manipulacją staje się, jeśli tego jasno nie zaznaczysz. A nie zaznaczasz i z 10-12 h / dzień sugerujesz chwilę obecną, bo prawda znacznie by ci osłabiła zajmowaną pozycję ofiary.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ta rozmowa trwa już 3-ci rok. 2x wszawiałem tu załącznik opisujący dokładne rozliczenie godzin mojej pracy w pierwszym roku tej rozmowy. Zapytaj Szarleya. Co do minuty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Po pierwsze mnie nic takiego nie wstawiałeś. Po drugie, rozliczenie godzin twojej pracy w pierwszym roku tej rozmowy nic nie ujmuje moim spostrzeżeniom: jesteś krętaczem / manipulantem pierwszej wody, liczącym na naiwnosć + niewyksztłacenie + kłopoty z pamięcią ludzi biednych 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie martw się, na tym forum ludzi biednych nie ma, to jest forum dla klasy średniej. Zdanie biedaków liczy się tu tyle co moje w niemieckiej demokracji, dla której pracuję całymi dniami na stojąco.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | > Nie martw się, na tym forum ludzi biednych nie ma, to jest forum dla klasy średniej.> Zdanie biedaków liczy się tyle co moje w niemieckiej demokracji, dla której pracuję całymi dniami na stojąco.Na pytanie, ile trzeba mieć, żeby zasłużyć na miano biednego, już kiedyś wywnioskowaliśmy (bo oczywiście od odpowiedzi konkretnej się wykręciłeś), że dla ciebie każdy o majątku nie przekraczającym miliarda dolarów jest biedny, i to obrzydliwie, więc chyba biedoty tu pełno. www.racjonalista.pl/forum.php/s,704169
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zdanie biedaków liczy się tu tyle co Tymczasem nie powinno się liczyć wcale, podobnie jak zdanie bogaczy, powinny się bowiem liczyć fakty.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku ciebie obchodzi to co mnie dotyczy tyle co zeszłoroczny śnieg. Martwisz się jedynie tym, ze za dużo głosu zabieram i że bez odpowiedniej kontry mógłbym w przyszłości trochę namieszać a ty zainwestowałeś pewnie juz w pustostany i boisz się teraz być może o los przyszłych dochodów kapitałowych, bo zamierzałeś leżeć brzuchem do góry a wszyscy wokół mieli ci kelnerować.
Żyj i daj żyć innym!
Zróbmy tak, nie ja zaakceptuję poniżenie, zmęczenie i pogardę tylko ty zaakceptuj zmianę zasad społecznych na ludzkie, nie zwierzęce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku ciebie obchodzi to co mnie dotyczy tyle co zeszłoroczny śnieg.> Martwisz się jedynie tym, ze za dużo głosu zabieram i że bez> odpowiedniej kontry mógłbym w przyszłości trochę namieszać"Ciągle jakoś gadam głupoty, kłamię i liczę na amnezję forumowiczów, żeby tu jeszcze trochę popieprzyć, zapomnieć jak skitrasiłem sobie życie przez własną pazerność - teraz doróbmy do tego teorię pt. 'gonią mnie bo mógłbym w przyszłości zdrowo namieszać niczym uciekający przed szwadronami Milicji Bogdan Borusewicz'" i gra gitarka  No comments. Wrotki od szarleya się podobają? > Żyj i daj żyć innym!Tolerancji na manipulanctwa i kłamstewka małego chłopca K H-K tu nie ma i nie będzie. > Zróbmy tak, nie ja zaakceptuję poniżenie, zmęczenie i pogardę tylko> ty zaakceptuj zmianę zasad społecznych na ludzkie, nie zwierzęceKrystianie - jak dla mnie możesz sobie dalej niczego nie akceptować, opisywać najbardziej niewiarygodne fantazje i pieprzyc do woli ale wiedz, że spotka się to z adekwatnym podsumowaniem. Choć chciałbyś pewnie inaczej - wbrew pozorom niewielu ludzi myli tu fantazję z rzeczywistością. Kali-Krystkon do 2008r. pracować w windykacj i windykować - zasady społeczne typu 'spłacaj swoje długi, czy 'dotrzymuj umów' cacy. Kali-Krystkon być windykowanym po wpadce z pochopnie zaciągniętym kredytem na podstawie trzech grubszych wypłat, braku przewidzenia dołka który podkopali pod nim koledzy po fachu - zasady społeczne 'spłacaj swoje długi, dotrzymuj umów' itd. złe. Skandal i rozbój w biały dzień!
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Wrotki od szarleya się podobają?
Obiecałem mu je na czwarte urodziny Jak dotąd każde jego odezwanie przypomina ghuu błaa mmmaam, czyli poziom 1,5 - 2 latka
do "mama am" jeszcze temu daleko, Do czwartych urodzin musi dojrzeć
Intelektualny i moralny, bo w tym wieku dziecku co widzi to jego. Jeśli budujesz dom, to jak widać od razu budujesz pustostany, żeby Ci kelnerowano na starość, a przecież to TY powinieneś jemu już teraz usługiwać, płacąc podatek od swojego mieszkania na jego luksiurne mieszkanie/ Przecież sam sobie domu nie zbuduje, nie tylko ręce by trzeba od smartfona odjąć, ale jeszcze przy budowaniu MYŚLEĆ.
(Ciekawe dlaczego zawód kelnera jest przez niego uznawany za poniżający. Uznaje tylko samoobsługowe bary? przecież tam też ktoś naczynia po gościach myje. Trudno jechać na wakacje do Wiednia i samemu sobie gotować... )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Trudno jechać na wakacje do Wiednia i samemu sobie gotować...To co tu czytamy to esencja pieprzenia mega-hipokryty o d*pie Maryny. Obawiam się, że kelnerka w restaruracji czy praczka na przedmieściach popatrzyłaby na genialnego Krystkona jak na UFO-ludka. Zawód kelnera jest przez niego uznawany za poniżający, bo uwaza, że preżywa podobne poniżenie jak Krystkon wysiudany z super roboty pt. "windykacja i przyjaciele" przez kolegów po fachu. Wysiudany z długiem na karku, ale z szeroko zakrojonymi planami zaludniania niedoszłego pałacu dziećmi. Od teraz wszyscy robotnicy na świecie, wszyscy klenerzy, sprzedawcy, kierowcy itd. mają się czuć jak on. Wyboru nie ma 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie twierdzę i nie twierdziłem, ze bycie robotnikiem budowlanym jest poniżające. Twierdziłem i twierdzę, ze bycie robotnikiem budowlanym i budowanie przez całe życie domów mieszkając jednocześnie w wynajętym mieszkaniu, za które czynsz pochłania 2/3 zarobków jest upokorzeniem człowieka przez człowieka i zniewoleniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twierdziłem i twierdzę, ze bycie robotnikiem budowlanym i budowanie > przez całe życie domów mieszkając jednocześnie w wynajętym mieszkaniu > za które czynsz pochłania 2/3 zarobków jest upokorzeniem człowieka przez > człowieka i zniewoleniem
A z jakiego powodu facet musi koniecznie mieszkać w wynajmowanym mieszaniu?
Koleżance wybudował dom majster-robotnik, którego zna z przedszkola. Z tego co wiem, ów robotnik wprowadzi się do swojego domu jeszcze przed zimą. Akurat miałem z nim pewien interes i ów dom kilka miesięcy temu w stanie surowym widziałem.
W czym tak naprawdę problem? Z jakiego powodu mówisz że nie można, skoro można? Kto tu kogo niewoli? Może ty sam siebie?
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja sie Jacku nie pytam co robotnik budowlany może a czego nie może tylko obserwuję jaki jest efekt, bowiem po owocach ich poznacie.
Efekt jest taki, ze 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%. A jak wolnym jesteś człowiekiem, kiedy niczego nie posiadasz nie muszę ci chyba tłumaczyć?
Ja nie chcę takiego rozkładu kapitału, nie podoba mi się. Nie chcę też nikomu mówić co ma robić, niech sam decyduje. Zatem niech każdy decyduje sam za siebie ale na koniec nie może wyniknąć z tego 1% do 99%. Proste i zrozumiale, prawda?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > obserwuję jaki jest efekt, bowiem po owocach ich poznacie
Efekt czego? Dom tego mastra stoi, sam widziałem.
> A jak wolnym jesteś człowiekiem, kiedy niczego nie posiadasz > nie muszę ci chyba tłumaczyć?
A to oczywiście moja wina, że ty niczego nie posiadasz bo się nie uczyłeś w szkole, nie masz instynktu zachowawczego i lubisz hazard.
> niech każdy decyduje sam za siebie
I decyduje. Np. pracowity majster zdecydował się być majstrem, pracował 15 lat i ma dom. Leniwy krystkon postanowił szybko się dorobić na windykacji + handlu internetowym, 15 lat minęło i domu nie ma, za to długi, ale też niezłą pensję w twardej walucie i znajomość niemieckiego.
Zaprawdę powiadam ci: cżłowiek kowalem własnego losu.
> ale na koniec nie może wyniknąć z tego 1% do 99%.
A jak samobójca chce skoczyć z 20 piętra, to nie może się (broń Boże) zabić. No comments.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie widziałeś? Robi się siatki i barierki, żeby przy chwilowym przypływie emocji ludzie nie wyskakiwali z wieżowców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie widziałeś? Robi się siatki i barierki, żeby przy > chwilowym przypływie emocji ludzie nie wyskakiwali z wieżowców.
+ ogradzanie szczelnym murem torów, stosowanie barierek pod prądem, stawianie strażnika przy delikwencie który kupuje większe ilości aspiryny i alkoholu, zastosowanie ograniczników prędkości w samochodach do 30 km / h, ogrodzanie wszystkich zbiorników wodnych, zaprzestanie produkcji wszystkich ostrych narzędzi, sznurów, linek itd.
Idioto! Siatki i barierki są po to, żeby ktoś PRZYPADKOWO nie spadł!! Przed samobójstwem to nie chroni!!!
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ale kto tu chce mury budować? Ja chciałbym jedynie unaocznić prawdziwe intencje ludzi poprzez ujawnienie kapitału. Zresztą proponuję specjalną strefę i nikt na silę nie musi się w takie rzeczy bawić. Kto chce może pozostać przy tajemnicach i karach za ich zdradę.
Kto chce może pozostać przy tzw. "prawdziwym pieniądzu". Tyle, ze niech się potem nie dziwi, ze co rano budzi się z ręką w cudzym nocniku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > niech się potem nie dziwi, ze co rano budzi się z ręką w cudzym nocniku.
Widzisz tu kogoś (poza tobą) kto budzi się rano z ręką w cudzym nocniku, bo tak pokierował swoim życiem? Ja nie. Swoją drogą ty na pewno dobrze adresujesz swoje postulaty? Może warto gdzieś indziej poszukać naiwnych, niedoedukowanych i z amnezją..
Edit 13:32: Ja to głupi jestem, przecież tobie nie chodzi by kogoś przekonać, tylko żeby pogadać z normalnymi ludźmi, żeby dzionek zszedł bez świadomosci co się narobiło przez to lenistwo i co jeszcze paskudnego z tego wyjdzie.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> za które czynsz pochłania 2/3 zarobków jest upokorzeniem człowieka przez >> człowieka i zniewoleniem >A z jakiego powodu facet musi koniecznie mieszkać w wynajmowanym mieszaniu?
Żeby móc epatować swoim upokorzeniem. Wyobraź sobie, że mając Twoje dochody chcesz wynająć na mieszkanie willę Decjusza.... Upokorzenie !!!!!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | No rzeczywiście nie stać mnie na Willę Decjusza. Skandal. Hm. Może choć na willę Szyszko-Bohusza starczy.. 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Żeby móc epatować swoim upokorzeniem
krystkon_1976: Na koniec nie może wyniknąć z tego 1% do 99%. (..) krystkon_1976: Ale kto tu chce mury budować?
Jacek odpowiada: Duch Święty razem z Mandaryną i Kapitanem Klossem.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 2/3 zarobków
Dokładniej rzecz biorąc: 1/3 dochodów. Nie wciskaj do ch*a wafla kitu.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zróbmy tak, nie ja zaakceptuję poniżenie, zmęczenie i pogardę > tylko ty zaakceptuj zmianę zasad społecznych na ludzkie, nie zwierzęce
Ok, faktycznie zmieńmy obecne zasady: ja usadzę kupę w twoim mieszkaniu na środku dużego pokoju a ty po dłuższej kontemplacji wzrokiem i węchem, własnymi rękoma ją posprzątasz. Piękna ludzka zasada społeczena? Podoba się?
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zamierzałeś leżeć brzuchem do góry a wszyscy wokół mieli ci kelnerowaćPodobało się życie windykatora za dawnych dobrych czasów, prawda? Pewnie niejedną knajpę z kumplami zwiedziłeś (również za dobrych czasów studenckich) więc niejednej kelnerki pracę znasz 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | @Wenancjusz > Czyli fałszerstwo pieniędzy masz na myśli? Bo tak to rozumiem. Co Ty bredzisz człowieku! Kiedy Ty się opanujesz?A co to znaczy sfałszować pieniądz? Wytworzyć papier używając tej samej nazwy i symbolu, których używa już ktoś inny? Przejąć kontrolę nad cudzym serwem i wbrew woli jego właściciela zmienić jego zapis? Wyemitować pieniądz w sposób inny niż powszechny? Cytat: Kryptowaluta Bitcoin została oficjalnie zakazana w Rosji - poinformowała Rosyjska Prokuratura Generalna. Rosja tym samym dołączyła do innych krajów, które zabroniły korzystania z coraz bardziej popularnego w sieci środka płatniczego. www.pcform(*)tcoin-zakazany-w-Rosji,n,11543Wenancjusz godziłeś się kiedykolwiek na współczesny sposób kreacji i emisji pieniądza? Ktoś inny ma prawo kreować i emitować pieniądz nie ty, więc gdybyś tego spróbował społeczeństwo powinno cię ukarać? Może choć rozumiesz dobrze współczesny sposób kreacji i emisji pieniądza, bo wciąż nawiązujesz do cen wyrażonych w nim? Wspominałem już, że pieniądz jest środkiem budowy hierarchii wśród homo sapiens? Że rozumowanie i odczuwanie kategoriami własności i pieniądza to instynkt prowadzący nieświadomie do społeczeństwa?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|