> >.. na temperaturę mają wpływ Słońce i inne uwarunkowania niezależne od nas.<< Każdy dobrze wie, że z ogrzanej wody sodowej ucieka CO2. Dlaczego by nie miał się wydzielać z oceanów, gdy temperatura powierzchni Ziemi rośnie? Teraz, najprawdopodobniej emitujemy więcej CO2 niż to co było generowane przez naturalne procesy tysiące lat temu. Ale skoro 100, 200, 300 i 400 tys. lat temu było i podobne ocieplenie, a nawet nieco wyższe i tak samo wysokie było stężenie CO2 jak obecnie, i jeśli byśmy ograniczyli do absolutnego minimum spalanie paliw kopalnych, to pewnie jedynym zauważalnym efektem było by czystsze powietrze, co oczywiście jest nie bez znaczenia. Jeśli te wszystkie "zielone ludki" wrzeszczą nam, żebyśmy coś zrobili, to kierują to pod złym adresem. Niech jadą protestować do Chin, albo pod dom właściciela Walmartu, czy innej sieci sklepów sprzedających prawie wyłącznie chińskie badziewie. Tylko to może zmusić chińskich producentów do wprowadzenia czystych technologii. I patrząc na załączony wykres zmian temperatury widzimy, że obecne ocieplenie nie jest nic wyższe niż bywało w przeszłości, za to ten pik jest znacznie bardziej rozmyty. Inaczej mówiąc, bez tego dogrzewania planety, nad czym politycznie poprawni tak płaczą, już dawno byśmy mogli przez cały rok grywać w hokeja zamiast kopać piłkę.
|