Racjonalista - Strona głównaDo treści
życie według racjonalistów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-09-2016 11:47lukasz83 (27 punktów)życie według racjonalistów
Ocena 1 na 3
Pewnie banał, ale chciałbym zrozumieć - czy Wy racjonaliści uważacie, ze świat powstał sam z siebie?
- że tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego?
- że z niczego powstało wszystko?
- że z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczy, potrafiący konstruować ultra skomplikowane maszyny, urządzenia. Potrafiący przemieszczać się na duże odległości bez użycia własnej siły fizycznej, potrafiący sie komunikować bezprzewodowo. Generalnie potrafiący skonstruować niezwykłe wynalazki. Byt potrafiący myśleć, mieć sumienie i potrafiący zastanawiać się czy ktoś go stworzył czy wszystko się stworzyło samo?

Mi osobiście nie może pomieścić się w głowie, że to wszystko jest dziełem przypadku - bo inaczej tego nie można nazwać. Przez przypadek powstało skomplikowane życie - bez celu, bez większego sensu. Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek skro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość.
Dlaczego na drodze ewolucji jest taka przepaść pomiędzy człowiekiem a zwierzętami? dlaczego nie wytworzył sie byt pośredni?

Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4
#46
06-10-2016 02:34
 Ocena 6 na 6
Belfer00 (720 punktów)Odp: życie według racjonalistów
>Pewnie banał, ale chciałbym zrozumieć - czy Wy racjonaliści uważacie, ze świat powstał sam z siebie?
>- że tzw wielki wybuch był początkiem wszystkiego?
>- że z niczego powstało wszystko?
>- że z kilku pierwiastków przy odpowiednich warunkach powstał byt tworzący niezwykłe rzeczy,
>Byt potrafiący myśleć, mieć sumienie i potrafiący zastanawiać się czy ktoś go stworzył czy wszystko się stworzyło samo?
Ogólnie rzecz biorąc racjonalizm to stanowisko, według którego w poznaniu i działaniu powinniśmy kierować się racjonalnością czyli przyznawać wartość tylko poznaniu intersubiektywnie komunikowalnemu i sprawdzalnemu, a myśleniu jedynie logicznemu.
Taki racjonalizm jest przeciwieństwem irracjonalizmu. [Ajdukiewicz 2004, s. 49, Podsiad 2000, s. 739]
To nie znaczy, że racjonalista musi być (jak chyba sugerujesz) ateistą i materialistą.
Jednak racjonalista odrzuca objawienie jako źródło poznania.
Racjonalność z objawieniem próbował łączyć Tomasz z Akwinu (dowody istnienia Boga).
Obecnie, przy bardziej zaawansowanej logice i metodologii widać, że to mu całkowicie nie wyszło (dowody są błędne).
Natomiast irracjonalnej wiary "obalić" się logiczną argumentacją nie da.
Obraz Wszechświata, jaki wynika ze współczesnej nauki jest całkowicie sprzeczny z obrazem znanym z religii abrahamicznych (judaizm, chrześcijaństwo, islam).
Według tych religii człowiek jest "koroną stworzenia", zamieszkuje w centrum świata, jest dla Boga kimś ważnym, kimś jedynym w swoim rodzaju.
Ten obraz był spójny z wiedzą przyrodniczą do średniowiecza włącznie.
Teraz wiadomo, że mieszkamy na peryferiach małej galaktyki, jednej z wielu, wielu tysięcy, a galaktyki te pędzą przez przestrzeń, oddalając się od siebie.
Wiadomo, że czas istnienia naszego gatunku jest nikłym ułamkiem czasu istnienia Ziemi, a mnóstwo gatunków wymarło przed pojawieniem się człowieka.
Pojawia się więc problem teologiczny: dlaczego Bóg miałby umieścić ukochane, godne odkupienia, stworzenia w tak umniejszającym ich godność świecie?
Jeśli jest stwórcą Wszechświata, po cóż miałby dla stworzeń rozumnych, a więc wyjątkowych, przeznaczać tak skromne miejsce.
Więc może jest wiele gatunków rozumnych?
Czy także wiele odkupień?
Ten problem po raz pierwszy zauważył chyba Giordano Bruno, co zawiodło go na stos.
Poszczególne wyznania tego problemu nie podejmują, co najwyżej religijni fantaści.
Z racjonalizmem jest do pogodzenia co najwyżej deizm lub panteizm, ale nie jakaś religia objawiona.
Natomiast żadna forma religii (irracjonalna lub racjonalna) nie wyjaśnia nic, czego nie mogłaby wyjaśnić nauka.

>Ludzie powstali po co? by się rozwijać w nieskończoność? po co mielibyśmy przedłużać swój gatunek skoro każdego i tak czeka śmierć i wg Was niebyt i nicość.
>Jak Wy sobie to tłumaczycie? po prostu "teraz jesteśmy, zaraz nas nie będzie" i tyle?
Sens człowiek nadaje sobie wyłącznie sam, gdyż w skali Wszechświata go nie ma.
Ale to przecież nie znaczy, że ten sens nie istnieje.
"Człowiek" to ludzkość, to ludzie połączeni wspólnym losem, jako istoty rozumne lecz przemijające.
Sensem jest miłość do innych ludzi (bliźnich), a tam gdzie miłości nie ma, nie ma i sensu.
A miłość, to bezinteresowne pragnienie dobra drugiego człowieka, tego który jest obok, tego który pozostanie gdy nas już nie będzie, i tego, który przyjdzie długo po nas.
Tak, tam gdzie nie ma miłości, nie ma i sensu.
Czy sens miałoby nadawać życiu doczesnemu życie wieczne?
W wielu religiach, nawet przyjmujących "życie po śmierci" wcale tak nie jest ("pośmiertność" nie jest ważniejsza od doczesności).
Według starożytnych Greków w Hadesie bytowały nędzne cienie, "prawdziwe" życie to było to doczesne, nie to wieczne.
Pomysł, że naprawdę "liczy się" życie wieczne, a doczesne jest "próbą wiary", prowadzić może do zła.
Zamiast kochać ludzi staramy się przypodobać Bogu, bo to On nas ma "nagrodzić za wierność", więc chcemy wiedzieć "czego On od nas oczekuje".
No i dowiadujeny się kogo mamy palić na stosie, kogo kamienować, a kogo wysadzić w powietrze.
I ze strachu przed nicością lub piekłem to robimy.
Albo też ze strachu staramy się być "dobrzy".
Czy jednak prawdziwą miłością nie jest jedynie ta przez nikogo nie nakazana i nie oczekująca na nagrodę?
Pozdrawiam.

#47
06-10-2016 12:23
 Ocena 5 na 5
tamli (9 punktów)Odp: życie według racjonalistów
W odpowiedzi Brzostowski
>Bo Ten, nie musiał mieć przyczyny, bo Bóg.

A można prościej dlaczego nie musiał mieć przyczyny? Tak skomplikowanego wyjaśnienia jak powyższe nie ogarniam. Poza tym dlaczego Bóg a nie bogowie?
No chyba, że mówimy o Potworze Spaghetti, bo On rzeczywiście wyjaśnia wszystko.

#48
18-10-2016 13:28
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)Odp: życie według racjonalistów
W odpowiedzi Vancalar

>   Oczywiście! Jest dowodem na to, że kwestia istnienia/nieistnienia Boga jest filozoficzna a nie naukowa. Zarówno Ci, którzy są przekonani o tym, że coś tam "samo wybuchło" jak i ci przekonani, że to Bóg spowodował "wybuch" opierają się na wierze, że tak właśnie było...
>Pozdrawiam
>
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

Czyżby? Czyli w Twoim mniemaniu ten ma racje, kto ma lepiej gadane? Bóg jego istnienie/ nieistnienie jest jak najbardziej kwestią naukową. Kwestią którą, jak najbardziej powinni zajmować się naukowcy.

1 2 3 4

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365