 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-09-2016 00:58 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Dobra zmiana - cd
5 na 7 | Cytat:Profesor Jerzy Kochanowski, wykładowca Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, został w czwartek pobity w tramwaju. Powód? Rozmawiał ze swoim kolegą po niemiecku. Atak na profesora postanowił skomentować Grzegorz Wierzchołowski - redaktor naczelny portalu Niezalezna.pl i dziennikarz "Gazety Polskiej". "Po tym, co Niemcy zrobili w Warszawie, fakt, że DOPIERO teraz ktoś dostał w twarz za mówienie po niemiecku, bardzo dobrze świadczy o Polakach" - napisał na Twitterze. (źródło)Pan Wierzchołowski głupawo, za butnie tłumaczy swój wpis. No cóż, mamy czasy, gdy "Prawdziwym Polakom Patriotom" wolno wszystko, bo szczucie przeciwko obcokrajowcom jest oficjalną polityką zagraniczną obecnego rządu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 7 na 7 | Celecrin (6386 punktów) | >W Niemczech to dopiero ciekawe rzeczy się dzieją w komunikacji publicznej... Podpowiem. Nie chodzi o to co się dzieje w warszawskiej komunikacji miejskiej a to komentarz głupiego redaktora.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Nie chodzi o to co się dzieje w warszawskiej komunikacji miejskiej a to komentarz głupiego redaktora.W warszawskiej komunikacji miejskiej to dzieje się bardzo niewiele. W każdym razie, pod pewnymi względami daleko im jeszcze do prawdziwie europejskich standardów. en.wikipedia.org/wiki/7_July_2005_London_bombingsI co z tego wynika? 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| |  | 5 na 5 | Celecrin (6386 punktów) | Kawy się napij i zrób poranna kupkę. Pomaga.
|
|
| | |  | -1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > Kawy się napij i zrób poranna kupkę. Pomaga.Jak sądzisz, na takie rzeczy też pomoże kawa i kupka? www.breitb(*)ses-attacked-torching-stoning/
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 3 na 3 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) | >W Niemczech to dopiero
A w tej Hameryce to Murzynów biją . . .
|
|
|  | -1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> A w tej Hameryce to Murzynów biją . . .W tej Hameryce to nawet strzelają do policjantów z ostrej amunicji, więc nikt nie zwraca uwagi na takie drobnostki jak zahaczenie głową o nos pasażera w tramwaju. Jak widać, do najwyższych amerykańskich standardów jest tu nawet dalej niż do europejskich. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | >I co z tego wynika? No właśnie, bo dla kogoś kto dostał w łeb od łobuza to kiepska pociecha że gdzieś indziej bywa gorzej. Nie mówiąc już o okropnościach jakie dzieją się każdego dnia w takich krajach jak Irak czy Meksyk itd. (lista może być tutaj długa). Oby Polska nie staczała się do tej kategorii państw gdzie takie zdarzenia są uważane za banalne.
|
|
|  | -1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> No właśnie, bo dla kogoś kto dostał w łeb od łobuza to kiepska pociecha że gdzieś indziej bywa gorzej.Co nie zmienia faktu, że w skali kraju podobnych, a nawet poważniejszych incydentów, ma miejsce dziesiątki, jeżeli nie setki dziennie. > Nie mówiąc już o okropnościach jakie dzieją się każdego dnia w takich krajach jak Irak czy Meksyk itd. (lista może być tutaj długa). Oby Polska nie staczała się do tej kategorii państw gdzie takie zdarzenia są uważane za banalne.W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji czy we Włoszech bywają bagatelizowane poważniejsze incydenty. player.mashpedia.com/player.php?q=og9fFVIpqoQ
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| |  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji czy we Włoszech bywają bagatelizowane poważniejsze incydenty.
No ale to nie powód aby usprawiedliwiać to co się dzieje na naszym podwórku... zwłaszcza że sytuacja na Zachodzie to właśnie wynik (między innymi) wieloletniego ignorowania właśnie mniej poważnych incydentów.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nazizmem za nazizm???? | "W Niemczech to dopiero ciekawe rzeczy się dzieją w komunikacji publicznej..."
"Po tym, co Niemcy zrobili w Warszawie, fakt, że DOPIERO teraz ktoś dostał w twarz za mówienie po niemiecku, bardzo dobrze świadczy o Polakach" - napisał na Twitterze".
Nie chodzi o zdarzenia takie czy inne w środkach komunikacji publicznej. Nawet jezeli założymy, iż czyn ów miał charakter sensu stricto chuligański - komentarz jak wyżej jest skandalem (jeżeli rzeczywiście miał miejsce) - bo jest sensu stricto nazistowski w swej formie i treści i jako taki żywcem przypomina najradykalniejsze slogany nazistowskie formułowane w duchu rewanżyzmu za upokorzenie wersalskie. Zważywszy - szczególnie - na to, kto i gdzie opublikował wezwanie jak wyżej - sprawą powinna zająć się prokuratura, bo przecież ową wypowiedź można zinterpretować jako podżeganie do popełniania przestepstw ściganych z oskarżenia publicznego. Pikanterią swoistą w tym wszystkim jest to, iz środowiska reprezentowane przez autora wypowiedzi jak wyżej są bardzo i antyniemieckie i antynazistowskie - problem tylko w tym, iż w swej konfrontacyjnej postawie zaczynają przyjmować wzorce modelowo...nazistowskie.
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: nazizmem za nazizm???? | Przychodzi mi na myśl pewien psychiczny mechanizm. Kiedy różnice pomiędzy bogatymi i biednymi istotnie rosną, wówczas u biednych ludzi, dla których, jak dla wszystkich, porównywanie się z innymi jest głównym motorem motywacyjnym, pojawia się silna frustracja. Ta silna frustracja zmusza ich do zakwestionowania wszystkich dotychczasowych autorytetów. Takie zakwestionowanie autorytetu przybiera postać przekonań, ze wszyscy kłamią, wszyscy oszukują, wszyscy wyzyskują, wykorzystują.
Stąd już bardzo blisko do przekonania, że zbić złego człowieka, który mnie okłamuje, który mną manipuluje, który mnie wyzyskuje to dobrze zrobić.
Frustracja musi znaleźć ujście. Taka biologia.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > Przychodzi mi na myśl pewien psychiczny mechanizm.A mnie przychodzi do głowy taki mechanizm, że mówienie po niemiecku w warszawskim tramwaju mogło zostać odebrane jako prowokacja. pl.wikipedia.org/wiki/Tylko_dla_Niemców
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A mnie przychodzi do głowy taki mechanizm, że mówienie po niemiecku w warszawskim tramwaju mogło zostać odebrane jako prowokacja.
Zapewne, pójdźmy jednak tokiem myśli i uczuć Sebastiana. Załóżmy scenariusz, w którym dwóch, tym razem ubogo ubranych, Ruskich, równie głośno i równie swobodnie nawija w warszawskim tramwaju po rusku przy Sebastianie. Czy Sebastian wywaliłby także Ruskiemu z dyni?
Strzelam oczywiście ale znając dość dobrze Sebastianów podejrzewam, że kwestia kojarzenia Niemców z kasą, z własnością, z poczuciem wyższości, z zatrudnianiem Polaków do mycia garów na Zachodzie była zasadnicza w tej prowokacji.
Oczywiście kwestia idei nazizmu, działań nazistów, łatwego pokonania Polaków na pewno też.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Zapewne, pójdźmy jednak tokiem myśli i uczuć Sebastiana.
Chyba jednak sebastiana.
>Załóżmy scenariusz, w którym dwóch, tym razem ubogo ubranych, Ruskich, równie głośno i równie swobodnie nawija w warszawskim tramwaju po rusku przy Sebastianie. Czy Sebastian wywaliłby także Ruskiemu z dyni?
Dwóch ubogo ubranych "ruskich" (pardon!) to jednak większa siła, niż dwóch profesorków mądrali, co zapewne skuteczniej pobudziłoby sebastiana do pohamowania się i prezentacji zachowania bardziej elegantszego.
>Strzelam oczywiście ale znając dość dobrze Sebastianów podejrzewam, że kwestia kojarzenia Niemców z kasą, z własnością, z poczuciem wyższości, z zatrudnianiem Polaków do mycia garów na Zachodzie była zasadnicza w tej prowokacji.
A mnie się wydaje, że walenie uniwerka z bani to taki zwyczaj i tradycja, która sebastiana honorowo zobowiązuje, zwłaszcza w tramwaju. Taka miejscowa egzotyka.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A mnie się wydaje, że walenie uniwerka z bani to taki zwyczaj i tradycja, która sebastiana honorowo zobowiązuje, zwłaszcza w tramwaju. Taka miejscowa egzotyka.
Wątpię, żeby skapował, że to uniwerek, przecież rozmawiali po niemiecku. Wątpię też, że uniwerek miałby go jakoś pobudzić. Uniwerek to ciepłe kluchy - nic nie mogą, to po co takiego z dyni traktować?
Zaproponuję może jeszcze jeden częsty mechanizm pobić, który obserwowałem w wiejskich mordowniach. Biją generalnie młode osoby, starsze wyjątkowo. Biją w amoku przy dużych skokach adrenaliny.
Kiedy w pewnym wypełnionym ludźmi miejscu zgrupują się młodzi chłopcy, którzy są ze sobą mocno zżyci (koledzy ze szkoły, koledzy z pracy, koledzy z wojska itp.) cała grupa staje się agresywna i chce podkreślić swoją dominację w tym miejscu. Słabsi członkowie czujący wsparcie grupy i gotowość ruszenia całej grupy do bijatyki, dla podniesienia własnego prestiżu w grupie, rozpoczynają przeróżne prowokacje. Na swoje ofiary wybierają samotnych mężczyzn, lub mężczyzn w małych grupach i najczęściej z kobietami bo tacy, upokarzani przy swoich kobietach, łatwiej ulegają prowokacjom. Chodzi oczywiście o to, żeby poprzez pobicie drugiego człowieka wyjść na niezłego kozaka i zdobyć szacunek całej grupy. Nie ma przy tym zbytniego ryzyka bo w razie widocznego przegrywania walki natychmiast but kolegi wyląduje na twarzy przeciwnika. Wynik takiej walki przesądzony jest już na wstępie a świadomy tego przeciwnik ulega dodatkowym mechanizmom psychicznym, które nakazują mu poddać się, położyć na podłodze i nie ruszać się aż przestanie kopać.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | niemiecki versus angielski | "A mnie przychodzi do głowy taki mechanizm, że mówienie po niemiecku w warszawskim tramwaju mogło zostać odebrane jako prowokacja".
Nie można też wykluczyć, iż sprawcy pobicia nie rozróżniali między j. angielskim a j. niemieckim i chcieli spuścić manto Brytyjczykowi w odwecie za serię ataków na Polaków w GB, a oberwało się - niesłusznie - Niemcowi. A przecież w Niemczach Polaków jeszcze nie biją.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: niemiecki versus angielski | Tak czy siak w przekonaniu sebastiana człowiek był zły więc musiał ponieść karę. Nikt nie karze ludzi dobrych. Z jakiegoś powodu jawił się w umyśle sebastiana jako wróg - obcy.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Grzegorz (5685 punktów) | Odp: nazizmem za nazizm???? | > >Przychodzi mi na myśl pewien psychiczny mechanizm.> A mnie przychodzi do głowy taki mechanizm, że mówienie po niemiecku w warszawskim tramwaju mogło zostać odebrane jako prowokacja.Idąc dalej - mówienie po niemiecku na terenach dawnego zaboru pruskiego też zakwalifikujmy jako jawną i bezczelną prowokację. W końcu wiadomo, Hakata, dzieci z Wrześni i w ogóle "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz". To samo z językiem rosyjskim na terenach dawnego zaboru... a zresztą, nie bądźmy małostkowi, lepiej ogólnokrajowo bo przecież klientem ZSRR było całe nasze państwo. Co nam jeszcze zostało? Szwedzki bo potop, ukraiński wiadomo rzeź wołyńska, czeski za Zaolzie, Litwini naszą mniejszość uciskają, a Anglicy też ostatnio biją naszych. A jak przypadkiem klient mówi po polsku bez akcentu to pozostaje nadzieja że szalik ma nie w tych barwach klubowych co trzeba  Tak, nabijam się, ale naprawdę trudno Twoje wytłumaczenie brać poważnie. Takie coś mogłoby być zrozumiałe "na świeżo" powiedzmy w latach 40-tych czy 50-tych. A nie trzy pokolenia później...
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Przychodzi mi na myśl pewien psychiczny mechanizm. >Kiedy różnice pomiędzy bogatymi i biednymi istotnie rosną, wówczas u biednych ludzi, dla których, jak dla wszystkich, porównywanie się z innymi jest głównym motorem motywacyjnym, pojawia się silna frustracja. Ta silna frustracja zmusza ich do zakwestionowania wszystkich dotychczasowych autorytetów. Takie zakwestionowanie autorytetu przybiera postać przekonań, ze wszyscy kłamią, wszyscy oszukują, wszyscy wyzyskują, wykorzystują. >Stąd już bardzo blisko do przekonania, że zbić złego człowieka, który mnie okłamuje, który mną manipuluje, który mnie wyzyskuje to dobrze zrobić. >Frustracja musi znaleźć ujście. Taka biologia.
Krystkon upominam! Zamiast się pałętać po tematach na których nie masz nic do powiedzenia, to odpowiedz mi co to jest cena i co to jest wartość dobra na rynku. Co jest stałą wartością rynkową? Proszę od prawie roku. I nic. Czy mam rozumieć, że nie wiesz? To jakim Ty ekonomistą jesteś? To podstawowa wiedza ekonomisty. I nie klej mi oczu, że cena jest/wynika "z prawa własności", bo to się ma tak jak pięść do nosa. Proszę byś się skupił i rzeczowo, logicznie jak Twoja praca magisterska, mi wyjaśnił.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Do powiedzenia mam raczej wiele lecz pech chce, że akurat to czego inni w większości nie chcą słyszeć. Trudno to nazwać nicością.
Ale ok skoro pytasz to interesuje cię odpowiedź, więc zróbmy ją na szybko.
Wartość dobra - powszechna, przeciętna skłonność do podporządkowania się innym w zamian za ich akceptację na dostęp podporządkowanego do określonego zasobu zaspokajającego wybrane potrzeby, wyrażona w pieniądzu.
Cena.dobra - indywidualny przełom decyzyjny w kwestii podporządkowania się innym w zamian za ich akceptację na dostęp podporządkowanego do określonego zasobu zaspokajającego wybrane potrzeby, wyrażony w pieniądzu
Synteza wzajemnych oczekiwań - jeśli zrobisz co chcemy pozwolimy ci w spokoju napić się z naszego źródełka - jeśli zrobię co chcecie czy zaakceptujecie mnie przy waszym źródełku osiągnięta z pomocą pieniądza, który jest opisem miejsca w hierarchii stada
Podoba się taka odpowiedź? Ach znowu nie?
A widziałeś mój wątek o sile wiązania, wciąż nie w bazgrołach. Teraz ty mi odpowiedz. Prawidłowo wyjaśniam w nim gdzie reszta wartości siły wypadkowej, po złożeniu dwóch sił prostopadłych?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Synteza wzajemnych oczekiwań >- jeśli zrobisz co chcemy pozwolimy ci w spokoju napić się z naszego źródełka >- jeśli zrobię co chcecie czy zaakceptujecie mnie przy waszym źródełku >osiągnięta z pomocą pieniądza, który jest opisem miejsca w hierarchii stada >Podoba się taka odpowiedź? >Ach znowu nie?
Ponoć jakieś 70% transakcji na giełdzie to automaty i nie mówię tu naszym Polskim BANANIE tzw. (czytaj GPW).
Powiedz mi kto tu komu na co zezwala i kto o co kogo pyta jeśli nikomu nie zależy na wzajemnych oczekiwaniach? Wzajemne oczekiwania? To jakbyś chciał że koleś który kupuje opcje na ropę widział ją kiedykolwiek na oczy w tej ilości jak obstawia.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ponoć jakieś 70% transakcji na giełdzie to automaty i nie mówię tu naszym Polskim BANANIE tzw. (czytaj GPW). >Powiedz mi kto tu komu na co zezwala i kto o co kogo pyta jeśli nikomu nie zależy na wzajemnych oczekiwaniach? Wzajemne oczekiwania? >To jakbyś chciał że koleś który kupuje opcje na ropę widział ją kiedykolwiek na oczy w tej ilości jak obstawia.
Opcje to czysty hazard, tego nie można zaliczyć do wymiany handlowej, to rozwinęło się na wymianie ale to jest najzwyklejsze pasożytnictwo. To nie ma innego celu niż wydojenie małych, biednych i chciwych z ostatnich soków życiowych.
Boty grające na giełdach pokazują, że ludzkimi umysłami rządzą jednakowe mechanizmy psychiczne, wszyscy czują i myślą podobnie i można nie tylko przewidzieć ale wręcz powodować. Niektórzy zdali sobie z tego sprawę i tworzą narzędzia do wydojenia bydła. Oczywiście wydojone na giełdzie bydło musi się odkuć dojąc bydło niższego rzędu w swoich małych chałturkach.
A tak w ogóle to nie mam ochoty o tym myśleć, bo zaraz wyrzygam. Homo sapiens jest koszmarny.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Cała ta sprawa została nieproporcjonalnie nagłośniona. To oczywiste, że podróżując środkami komunikacji publicznej lub przebywając w innym publicznym miejscu, należy umieć korzystać z takich kompetencji społecznych, jak ocena i unikanie potencjalnych zagrożeń - miejsc, osób, sytuacji, które mogą oznaczać kłopoty. Bagatelizowanie ryzyka po prostu źle się kończy, na przykład można dostać "z bani" od "sebastiana". 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| |  | 4 na 4 | Grzegorz (5685 punktów) | >Cała ta sprawa została nieproporcjonalnie nagłośniona. To oczywiste, że podróżując środkami komunikacji publicznej lub przebywając w innym publicznym miejscu, należy umieć korzystać z takich kompetencji społecznych, jak ocena i unikanie potencjalnych zagrożeń - miejsc, osób, sytuacji, które mogą oznaczać kłopoty.
Odpowiem starym dowcipem, który niestety nie traci na aktualności. Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku. Po powrocie do samochodu stwierdził brak pozostawionej na siedzeniu jesionki. W mig otoczyło go grono gapiów. - To pańska wina! - odezwał się jeden z nich - Nie pozostawia się tak lekkomyślnie płaszcza w samochodzie. Drugi orzekł: - To raczej wina szofera, który nie zwrócił uwagi na nie domknięte drzwiczki. - Co tam szofer! - wtrącił trzeci - Portier bankowy winien był zauważyć uciekającego z płaszczem złodzieja! - Tak jest! - westchnął na koniec znakomity fizyk - My trzej ponosimy winę... Niewinny jest jedynie złodziej, bo musiał, biedaczysko, zarobić parę groszy na chleb powszedni.
|
|
| | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Znam człowieka, który do dziś ma tę jesionkę. To bankier. Wykorzystał roztargnienie geniusza, żeby mu wmówić, że zapewne zostawił ją w samochodzie. Przy okazji wziął też od Einsteina jeden podpis więcej niż zazwyczaj, wmawiając mu, że weksel to też taki rodzaj czeku, tylko większy i ładniejszy. Na koniec rozmowy poprosił jeszcze o PIN do karty, żeby była naprawdę bezpieczna i kserokopię dowodu, ale tylko "na kredyt". Na pożegnanie pół żartem wyraził nadzieję, że nic nie zginęło w tym czasie z samochodu, bo czasy naprawdę paskudne i wszyscy kradną ile wlezie. Po wszystkim odpalił należną dolę szoferowi i portierowi za uczciwą robotę, więc miał z czego potrącić im za jesionkę, która przecież zginęła ewidentnie z ich winy. Obaj byli bankierowi bardzo wdzięczni, że okazał się dla nich tak łagodny i nie wyciągnął wobec nich dalszych konsekwencji. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
5 na 5 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Dobra zmiana - cd | Powinienes w dobrej zmianie poruszyć kwestie MON i Misiewicza. Najpierw gość dostał wojskowy medal, a teraz posadkę w RN PGZ. Przy okazji wyszło ze chłopiec bez szkol jest. Ciekawa jest tez sprawa Patryka Jakiego. Gość posądził Kropiwnickiego o prowadzenie w domu agencji towarzyskiej. Jaki chce immunitetu, kiedy sędzina stwierdziła ze pozwu nie odrzuci a sprawa będzie toczyć się z powództwa cywilnego oskarżył ja o stronniczość i zarządzał dyscyplinarki.
No prosze! Ziobro zabral glos!
"Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uważa, że sędzia, która zajmowała się sprawą wiceszefa resortu Patryka Jakiego "dopuściła się rażącego złamania prawa" oraz standardów obowiązujących w państwach demokratycznych, i bez zgody parlamentu chciała oceniać zasadność jego wypowiedzi. Dlatego, podkreślił minister, Jaki miał prawo do złożenia wniosku o wyłączenie sędzi."
|
|
 | 4 na 4 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Niemal każdego dnia dostajemy przykłady na czym polega "dobra zmiana", trudno opisać wszystkie na tym portalu. Mam nadzieję, że są kronikarze, którzy to wszystko spisują i w odpowiednim czasie przypomną wyborcom jak wyglądają dotychczasowe rządy PiS-u.
|
|
|  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Jak i w innych dziedzinach, tak i tutaj, daleko jeszcze do amerykańskich i europejskich standardów. fr.wikipedia.org/wiki/Thomas_ThĂŠvenoud
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
|  | 1 na 1 | Jużnieborek (579 punktów) | Przypomną komu? Przecież wielu z wyborców PiS (i nie tylko) to, co się obecnie dzieje w sferze obyczajowej zwyczajnie popiera, obawiam się że niekoniecznie ktoś tu kogoś oszukał...
|
|
| |  | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >Przypomną komu? Tym, którzy ostatnio nie głosowali, tym, którzy w najbliższych wyborach nie będą zdecydowani czy głosować.
|
|
1 na 3 | Burnham (1149 punktów) | Wolę mieszkać w Polsce aniżeli w takiej na wpoły anarchicznej i kolonizowanej w tym momencie Francji, gdzie napadają na kierowców, gwałcą kobiety, rabują towar, stawiają mury, francuska żandarmeria notorycznie nęka pracowników z Europy wsch. (choć toleruje "przybyszów" z Bliskiego Wschodu i z Afryki), a państwo legalnie chce wyrzucić wschodnie firmy transportowe ze swojego rynku twierdząc, że solidaryzuje się z UE. Jak tak dalej pójdzie to by przewieźć elektronikę albo cokolwiek na plandece po tym chorym kraju to będzie trzeba cały konwój wysyłać wraz z komandosami, a nie jedynie auto transportowe. Albo w ogóle kierowcą będzie mógł zostać tylko komandos.
Taaaak, wiem, wiem, w TVN24 i GazWyb o tym nie pisali to niby skąd masz wiedzieć ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|