 |
kapitalizm vs. demokracja Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2016 23:09 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | kapitalizm vs. demokracja
-1 na 1 | Chciałbym zaproponować rozważania w przedmiocie zależności między kapitalizmem i demokracją, więc na początek parę definicji z wiki: Grupa społeczna – w psychologii społecznej i socjologii zaliczany do zbiorowości społecznej zbiór co najmniej trzech (dopiero 3 osoby tworzą grupę, 2 osoby to para. 3-cia osoba może obserwować interakcję które zachodzą pomiędzy parą) osób, którego członkowie współdziałają ze sobą na zasadzie odrębności od innych, w celu zaspokajania własnych potrzeb, charakteryzujący się trwałą strukturą i względnie jednolitym systemem norm i wartości. pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_społecznaKapitalizm – system gospodarczy oparty na prywatnej własności środków produkcji i w konsekwencji czerpania z nich zysku, oraz na swobodnym obrocie dobrami w ramach wolnego rynku; stąd też gospodarka kapitalistyczna nazywana jest również gospodarką wolnorynkową. Swoboda działalności na rynku przejawia się w postaci wolnej przedsiębiorczości, wolnego obrotu towarami i usługami, swobodnego obrotu prawami własności, istnienia sprawnych instytucji finansowych oraz na wolnej konkurencji pomiędzy podmiotami. pl.wikipedia.org/wiki/KapitalizmDemokracja – system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli). pl.wikipedia.org/wiki/DemokracjaReżim polityczny – ogół metod, którymi posługuje się władza państwowa w stosunkach z ludnością, a także zasady, jakimi się ona kieruje w tych stosunkach. pl.wikipedia.org/wiki/Reżim_politycznyHierarchia społeczna, hierarchia dominacyjna – społeczna przewaga pojedynczych osobników nad innymi, oparta na dominacji socjalna struktura grupy osobników tego samego gatunku przebywających na wspólnym terytorium, zmierzająca do zapewnienia osobnikom dominującym łatwiejszego dostępu do zasobów. pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_społecznaSpróbuję teraz redefiniować pojęcie grupy społecznej. Grupa społeczna to każde zjednoczenie się osobników w celu zaspokojenia potrzeb, w którym występuje hierarchia. Dopowiem, że wg mnie społeczeństwo jest ewolucyjnym rozwinięciem grupy społecznej. W mojej definicji grupy społecznej nie używam określenia „osobników jednego gatunku”, bo uważam, że grupy społeczne istnieją także między gatunkami i dobrym przykładem są tu grupy ludzi i psów, ludzi i koni itp. Powstaje pytanie jak rozumieć zjednoczenie się osobników, bo dla przykładu podczas polowania geparda na antylopę pomiędzy osobnikami kształtują się zachowania zależne, których celem jest zaspokojenie potrzeb, gepard chce zjeść antylopę a antylopa nie chce być zjedzona przez geparda – czy to jest grupa społeczna? Wg mnie nie, bo nie pojawia się hierarchia, tj. żaden osobnik nie podporządkowuje się drugiemu w celu zaspokojenia. Gdyby antylopa rozłożyła się do łatwego spożycia wówczas byłaby to grupa społeczna. Kolejny problem dotyczy zrozumienia hierarchii. Co właściwie oznacza hierarchia? To jest trudne do pojęcia. Wg mnie to zgodność woli osobników powstająca skutkiem wpływu osobników na siebie nawzajem. Można byłoby to przedstawić tak: gdyby osobnicy nie mieli styczności ze sobą i przez to nie mieli na siebie wpływu, wówczas wykazywaliby niezgodne potrzeby, niezgodną wolę. Przez to, że mają styczność i wpływ na siebie ich potrzeby, ich wola ulegają takim przekształceniom, że stają się zgodne. Przechodząc do meritum. Twierdzę, że kapitalizm i demokracja to dwa sprzeczne sposoby jednoczenia się osobników w grupy społeczne, w celu zaspokojenia potrzeb, którym towarzyszą odmienne hierarchie. Możemy mówić o kapitalistycznej grupie społecznej, o demokratycznej grupie społecznej a także o grupie mieszanej. Łatwo dostrzec różnice pomiędzy takimi grupami i wg mnie na pierwszy plan wysuwa się nadrzędność przedmiotowo-osobowa w kapitalistycznej grupie społecznej oraz nadrzędność zadaniowo-osobowa w demokratycznej grupie. Co sądzicie o takim podejściu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Kolejny problem dotyczy zrozumienia hierarchii. Co właściwie oznacza hierarchia? To jest trudne do >pojęcia.
Wcale nie trudne. Hierarchia oznacza, że jeden drugiemu nie śmie podskoczyć. Uważam, że przekombinowujesz sprawę, dzielisz włos na czworo.
>Można byłoby to przedstawić tak: gdyby osobnicy nie mieli styczności ze sobą i przez to nie mieli na >siebie wpływu, wówczas wykazywaliby niezgodne potrzeby, niezgodną wolę. Przez to, że mają styczność >i wpływ na siebie ich potrzeby, ich wola ulegają takim przekształceniom, że stają się zgodne.
Przypomina mi to stary żart o tym, na czym polega wymiana poglądów z szefem.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jad zauważ, ze hierarchia pojawia się zarówno w demokracji jak i w kapitalizmie, choć sposoby ich kształtowania się są zupełnie odmienne. Żart o szefie, gdyby nie opisywał rzeczywistości, nikogo nie śmieszyłby, byłby niezrozumiały, ten jednak wszyscy rozumieją doskonale. Nie na temat kliknąłem przypadkiem, za male przyciski na smartfonie i nie trafiam w odpowiedni - odpowiedz. Zignoruj to.
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Jad zauważ, ze hierarchia pojawia się zarówno w demokracji jak i w kapitalizmie, choć sposoby ich kształtowania się są zupełnie odmienne.
Hierarchia jest starsza niż ludzkość i będzie istniała w każdym systemie choć cechy decydujące o tym, kto ma w niej przewagę nie muszą być stałe.
>Nie na temat kliknąłem przypadkiem, za male przyciski na smartfonie i nie trafiam w odpowiedni - odpowiedz. Zignoruj to.
Ok.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Kolejny problem dotyczy zrozumienia hierarchii. Co właściwie oznacza hierarchia? To jest trudne do >>pojęcia. >Wcale nie trudne. Hierarchia oznacza, że jeden drugiemu nie śmie podskoczyć.
Przesada. W każdej zwykłej rodzinie istnieje hierarchia i dzieci słuchają rodziców - ale przecież do rzadkości - i to raczej patologicznej - należą takie rodziny, w którym dzieci nie śmią rodzicom podskoczyć. Zazwyczaj podskakują nader żwawo, co jednak wcale ogólnej zasady podporządkowania nie neguje.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Przesada. W każdej zwykłej rodzinie istnieje hierarchia i dzieci słuchają rodziców - ale przecież do rzadkości - i to raczej patologicznej - należą takie rodziny, w którym dzieci nie śmią rodzicom podskoczyć. Zazwyczaj podskakują nader żwawo, co jednak wcale ogólnej zasady podporządkowania nie neguje.
Mam na myśli poważne podskakiwanie a nie drobne hopsanie. Jeśli dziecko tobą rządzi, to nie stoisz wyżej od niego w hierarchii. Podobnie w pracy, możesz coś odburknąć szefowi ale szefem cię to nie czyni. No chyba, że. Ale wtedy hierarchia zostaje zachwiana albo zmieniają się w niej role.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Kolejny problem dotyczy zrozumienia hierarchii. Co właściwie oznacza hierarchia? To jest trudne do >>>pojęcia. >>Wcale nie trudne. Hierarchia oznacza, że jeden drugiemu nie śmie podskoczyć. >Przesada. W każdej zwykłej rodzinie istnieje hierarchia i dzieci słuchają rodziców - ale przecież do rzadkości - i to raczej patologicznej - należą takie rodziny, w którym dzieci nie śmią rodzicom podskoczyć. Zazwyczaj podskakują nader żwawo, co jednak wcale ogólnej zasady podporządkowania nie neguje.
To oczywiste ze patriarcha ulega potrzebom swojej trzódki. Inaczej byloby pasożytnictwo nie symbioza a przeciez jest symbioza na gole oko widać.
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Chciałbym zaproponować rozważania w przedmiocie zależności między kapitalizmem i demokracją,...<<
Pierwsze primo: gołodupce nie mają nic do gadania. Drugie primo: ci co coś mają, czyli kapitaliści, mogą uznać, że podoba im się termin demokracja. Trzecie primo: ci co mogą, czyli ci co mają, organizują tzw. demokratyczne wybory, w których lud, czyli demos, wybiera spośród tych, których wskażą ci, co mają coś do powiedzenia.
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Twierdzę, że kapitalizm i demokracja to dwa sprzeczne sposoby jednoczenia się osobników w grupy >społeczne, w celu zaspokojenia potrzeb, którym towarzyszą odmienne hierarchie.
Ja bym powiedział, że to sposoby odmienne, a nie sprzeczne, ale już mi belfer wyjaśnił, że ty piszesz o sprzeczności na sposób Hegla.
>Możemy mówić o kapitalistycznej grupie społecznej, o demokratycznej grupie społecznej a także o >grupie mieszanej. Łatwo dostrzec różnice pomiędzy takimi grupami i wg mnie na pierwszy plan wysuwa >się nadrzędność przedmiotowo-osobowa w kapitalistycznej grupie społecznej oraz nadrzędność >zadaniowo-osobowa w demokratycznej grupie. >Co sądzicie o takim podejściu?
Ja sądzę, że powinieneś powiedzieć, cóż to za stwory, ta nadrzędność przedmiotowo-osobowa i zadaniowo-osobowa.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sprzeczny oznacza będący alternatywą. Zauważ, jezeli pójdziesz drogą na lewo, to nie pójdziesz drogą na prawo. Wybór drogi na lewo jest w sprzeczności z wyborem drogi na prawo bo podział drogi na dwie dla idącego w kierunku rozwidlenia jest alternatywą. Chyba, ze idący sam podzieliby się na 2.
Kiedy rządzi tobą kapitalista-właściciel to nie rządzi tobą demokratycznie wybrany urzędnik, bo rządy jednego wykluczają rządy drugiego, chyba że są zgodne ale wówczas zachodzi koniunkcja rządów, tak jak może dojść do ponownego połączenia dwóch alternatywnych dróg.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Sprzeczny oznacza będący alternatywą. >Zauważ, jezeli pójdziesz drogą na lewo, to nie pójdziesz drogą na prawo. Wybór drogi na lewo jest w sprzeczności z wyborem drogi na prawo bo podział drogi na dwie dla idącego w kierunku rozwidlenia jest alternatywą. Chyba, ze idący sam podzieliby się na 2. >Kiedy rządzi tobą kapitalista-właściciel to nie rządzi tobą demokratycznie wybrany urzędnik, bo rządy jednego wykluczają rządy drugiego, chyba że są zgodne ale wówczas zachodzi koniunkcja rządów, tak jak może dojść do ponownego połączenia dwóch alternatywnych dróg.
Nie wykluczają się, natomiast jedna ogranicza drugą. Kapitalista nie może mi kazać pracować 12 godzin dziennie, bo mu zabrania urzędnik. Z drugiej strony, mnie też zabrania np. porzucenia pracy ot tak sobie, bez wypowiedzenia, zabrania sobie narzędzi pracy itd. Państwo sprawia, że kapitalizm w ogóle może istnieć, i jednocześnie go ogranicza. Nie ma tu ani wykluczania się, ani też sielankowej symbiozy, tylko raczej chwiejna równowaga.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dwa alternatywne źródła władzy wykluczają się wzajemnie choć należą do jednego zbioru - władza. Zauważ, ze w tym.co piszesz wyrażasz, ze raz podlegasz jednej władzy raz drugiej ale nie obu jednocześnie, chyba że byłby zgodne a wówczas nie są już alternatywne.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Kiedy rządzi tobą kapitalista-właściciel to nie rządzi tobą demokratycznie wybrany urzędnik, bo rządy jednego wykluczają rządy drugiego, >Nie wykluczają się, natomiast jedna ogranicza drugą. Nie wykluczają się np w spółdzielczości. Wodę Muszynianka produkuje firma, w której pracownicy wybierają zarząd
>Kapitalista nie może mi kazać pracować 12 godzin dziennie, bo mu zabrania urzędnik. Raczej prawo egzekwowane przez urzędnika (Krystkon chce zlikwidować prawo pracy i urzędników)
>Państwo sprawia, że kapitalizm w ogóle może istnieć, i jednocześnie go ogranicza. Nie ma tu ani wykluczania się, ani też sielankowej symbiozy, tylko raczej chwiejna równowaga. I to jest temat do dyskusji. Jak osiągnąć stan, w którym równowaga między kapitałem a pracą będzie nie tylko niechwiejna, ale też satysfakcjonująca obydwie strony. Potrzebne jest do tego mądre i stanowczo (ale też mądrze egzekwowane)prawo pracy, potrzebna jest instytucja typu PIP, sprawne, szybkie sądownictwo, ale to wszystko nie zapewni ani szerszej roli państwa w gospodarce (nie mm tu na myśli państwowej własności, ani finansowego interwencjonizmu) ani kultury stosunków pracy. Niestety w całej wschodniej Europie, rola państwa została skierowana nie w tę stronę, a kultura... cóż....
|
|
| | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Prawo pracy to cholerna bzdura! Lek na choroby wadliwie skonstruowanego kapitału. Zamiast powstrzymać rozwój chorób próbuje leczyć się chorych angażując w to ogrom potencjału. Równie dobrze możesz wyprodukować i wprowadzić na rynek lek na aids zamiast prezerwatyw ale leczeni chorzy nigdy już nie będą zdrowi.
Kapitalistów przed wyzyskiem zwykłych ludzi ma podtrzymać demokratycznie określany podatek od własności prywatnej, którego lwia część, jeśli nie wszystko, powinna trafiać bezpośrednio do portfeli zwykłych ludzi. To ma budować równowagę pomiędzy koncentracją kapitału, wysokością podatków i decyzjami o podjęciu pracy za określonym wynagrodzeniem.
Państwowe inspekcje pracy? Co za brednia!
Takie coś może być dobre ale tylko dla urzędników i już dla nikogo więcej. Kochasz biurokrację Szarleyu? Lubisz widok biurw utopionych w kwitach? Taki świat powinien natychmiast upaść. Masz do wyboru możliwość zbudowania rozproszonej, elektronicznej księgi kapitału a wybierasz PIP? Oszalałeś!
|
|
| | | |  | | szarley (54911 punktów) |
Krystkon: Cytat:Ty będziesz sobie jabłuszka zbierał w sadzie, żeby mieć zajecoe Dopóki nie przeprosisz za lekceważenie mojej pracy , nie będzie rozmowy
|
|
| | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Krystkon:> Cytat:Ty będziesz sobie jabłuszka zbierał w sadzie, żeby mieć zajecoe > Dopóki nie przeprosisz za lekceważenie mojej pracy , nie będzie rozmowy> Przychodzi mi do głowy, ze ty tak o tej inspekcji pracy, pensjach minimalnych, leczeniu za darmo, żeby robol ryjąc całe życie jechał na minimum egzystencji, za miskę ryżu. Tyle tylko żeby przetrwać i pracować dla kapitalistów i ani trochę więcej. Jak zwierzę hodowlane.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przychodzi mi do głowy, ze ty tak o tej inspekcji pracy, > pensjach minimalnych, leczeniu za darmo, żeby robol ryjąc > całe życie jechał na minimum egzystencji, za miskę ryżu. Tyle > tylko żeby przetrwać i pracować dla kapitalistów i ani trochę > więcej. Jak zwierzę hodowlane.
Mogą ci przychodzić do głowy nawet kwadratowe jaja, ale szarley cię w pieskie życie nie wpędził. Wpędziłeś się sam próbując realizować etos pana na włościach z wianuszkiem gęb do wyżywienia i wychowania, nie mając po temu żadnych konstruktywnych umiejętności.
Wpędziłeś się sam to i wyść z tego możesz. Trzeba tylko chcieć i wziąć się do lepiej płatnej oraz docenianej roboty.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Przychodzi mi do głowy, ze ty tak o tej inspekcji pracy, pensjach minimalnych, leczeniu za darmo, żeby robol ryjąc całe życie jechał na minimum egzystencji, za miskę ryżu. Tyle tylko żeby przetrwać i pracować dla kapitalistów i ani trochę więcej. Jak zwierzę hodowlane.
Popatrz na to z drugiej strony. Czy ty żywisz do pracodawcy jakieś głębsze uczucia czy tylko postrzegasz go jako źródło utrzymania? Czy ty przyszedłbyś do roboty gdyby on nie miał czym zapłacić? Zrobisz dla niego więcej niż musisz? Dlaczego więc oczekujesz, że on będzie płacił więcej niż musi? Albo dlaczego rząd ma mu to nakazywać? Równie dobrze mógłby nakazać, że tylko za dwa tygodnie w miesiącu należy się zapłata a resztę trzeba przepracować za darmo. Czemu nie?
Ludzie na lewo i prawo narzekają, że nie dostają tyle ile im się należy. To po cholerę robią to co robią albo tam gdzie robią? Bo, oczywiście, albo nie mają wyjścia albo tu im wygodnie albo się boją zmiany czy nie mają chęci się dokształcić. Ergo, nic im się więcej nie należy. Trzeba było samemu założyć firmę, zatrudnić ludzi i żyć jak pączek w maśle.
A jak na przykład zostawiasz auto u mechanika, to chcesz zrobić jak najlepiej, jak najtaniej czy raczej dasz mu więcej, żeby godnie zarobił?
I jeszcze jedno. Zastanawiałeś się kiedyś, jak długo może pociągnąć lis, któremu "należy się" zając?
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Popatrz na to z drugiej strony. >Czy ty żywisz do pracodawcy jakieś głębsze uczucia czy tylko postrzegasz go jako źródło utrzymania? Czy ty przyszedłbyś do roboty gdyby on nie miał czym zapłacić? Zrobisz dla niego więcej niż musisz? >Dlaczego więc oczekujesz, że on będzie płacił więcej niż musi? Albo dlaczego rząd ma mu to nakazywać? Równie dobrze mógłby nakazać, że tylko za dwa tygodnie w miesiącu należy się zapłata a resztę trzeba przepracować za darmo. Czemu nie?
Kiedy obserwuję świat i ludzi dostrzegam taką zależność. Tam gdzie ludzie względnie lubią się i lubiąc się współdziałają, tam powstaje najwyższa wartość, tam osiągają największe zaspokojenie potrzeb. Natomiast tam gdzie ludzie nie lubią się właściwie nie ma wartości, jest zniszczenie. Warto podejmować takie działanie, żeby siebie polubić, żeby siebie zaakceptować, zaufać sobie, bo wówczas współpraca ma zdecydowanie wyższą energię. Oczywiście, że wszyscy możemy mieć siebie wzajemnie w dupie, tylko co z tego pozytywnego wyniknie?
>Ludzie na lewo i prawo narzekają, że nie dostają tyle ile im się należy. To po cholerę robią to co robią albo tam gdzie robią? >Bo, oczywiście, albo nie mają wyjścia albo tu im wygodnie albo się boją zmiany czy nie mają chęci się dokształcić. Ergo, nic im się więcej nie należy.
Zarzuty Jacka i Szarleya, że chodzi mi o to, iż jednemu ma należeć się więcej kosztem drugiego są nietrafione. Mi chodzi o nową formę współpracy, w której nie tylko moglibyśmy wytwarzać więcej i więcej mieć ale moglibyśmy osiągnąć to w warunkach lepszych stosunków społecznych. Ktoś może oczywiście powiedzieć, że stosunki społeczne już są dobre ale to nieprawda, na nizinach społecznych są nawet bardzo złe, ja to znam i to widać po wzroście znaczenia partii populistycznych.
>Trzeba było samemu założyć firmę, zatrudnić ludzi i żyć jak pączek w maśle.
Wpierw potrzeba odpowiedniej motywacji a odpowiednia motywacja wymaga wiary, że tworzy się wartość, że działa się dobrze. Bez motywacji nie ma sensu zaczynać, wiem bo sam przejechałem się na tym.
>A jak na przykład zostawiasz auto u mechanika, to chcesz zrobić jak najlepiej, jak najtaniej czy raczej dasz mu więcej, żeby godnie zarobił?
Wiem, że nadmierne różnie społeczne są deprawujące, w efekcie wszyscy są w klinczu. Wg mnie ostatnie wojny światowe wynikały wprost z nadmiernych różnic społecznych. Oczywiście, że najtaniej ale kiedy widać wciąż pogłębiającą koncentrację kapitału to można dojść do wniosku, że z konstrukcją kapitału jest coś nie tak. I ja do takiego wniosku właśnie dochodzę. Moje postulaty to opisują.
>I jeszcze jedno. Zastanawiałeś się kiedyś, jak długo może pociągnąć lis, któremu "należy się" zając?
Nie ale często zastanawiam się jak wyjść pozytywnie z mojej nienawiści do współczesnego świata i ludzi. I próbuję a powiem ci, że moja nienawiść jest kosmiczna lecz skutecznie ją tłumię. Jaki sens żyć w świecie, w którym ludzie nienawidzą się tak jak ja potrafię nienawidzić? Czy nie jest lepiej jednak coś zmienić tak, żeby takich emocji nie było?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Kiedy obserwuję świat i ludzi dostrzegam taką zależność. Tam gdzie ludzie względnie lubią się i lubiąc się współdziałają, tam powstaje najwyższa wartość, tam osiągają największe zaspokojenie potrzeb. Natomiast tam gdzie ludzie nie lubią się właściwie nie ma wartości, jest zniszczenie.
No dobrze. Zrób więc coś dla swojego szefa zupełnie bezinteresownie od czasu do czasu, szanuj go i spróbuj polubić. Może odwdzięczy się tym samym.
>Mi chodzi o nową formę współpracy, w której nie tylko moglibyśmy wytwarzać więcej i więcej mieć ale moglibyśmy osiągnąć to w warunkach lepszych stosunków społecznych.
Mam jeszcze lepszy pomysł. Po co w ogóle pieniądze. Wyobrażam sobie, że każdy mógłby pracować, robić to co lubi ze zwykłej potrzeby czucia się przydatnym, ważnym. A pasożyty, nieroby byłyby piętnowane, wyśmiewane w mediach. Taka wielka rodzina, komuna. Powinno działać. Tylko jak przeskoczyć z jednej rzeczywistości w inną. Z dnia na dzień czy stopniowo. No i co jeśli jednak jestem głupi i nie zadziała?
>Wpierw potrzeba odpowiedniej motywacji
Motywacja to akurat najmniejszy problem. Prawie każdy chce mieć władzę i pieniądze i prawie każdemu to za motyw starczy. Problem jest w tym, że nie każdy potrafi być dobrym "kapitalistą". Trzeba mieć łeb na karku, umieć trafnie ocenić ryzyko. Do tego znów potrzeba wysiłku. Takiej swoistej pracowitości. Potem można zbijać bąki. Choć tak się składa, że dobry biznesmen tego nie robi nawet gdy już może.
>Oczywiście, że najtaniej ale kiedy widać wciąż pogłębiającą koncentrację kapitału to można dojść do wniosku, że z konstrukcją kapitału jest coś nie tak.
Yhm. Z konstrukcją kapitału. Albo z tym, że punkt widzenia zależy...
>Nie ale często zastanawiam się jak wyjść pozytywnie z mojej nienawiści do współczesnego świata i ludzi. I próbuję a powiem ci, że moja nienawiść jest kosmiczna lecz skutecznie ją tłumię.
A czemu do ludzi? Przecież oni próbują tylko utrzymać się na powierzchni tak samo jak ty. Mało kto jest zadowolony z tego świata.
>Jaki sens żyć w świecie, w którym ludzie nienawidzą się tak jak ja potrafię nienawidzić? Czy nie jest lepiej jednak coś zmienić tak, żeby takich emocji nie było?
Stare porzekadło mówi, żeby zmienianie świata rozpocząć od siebie. A Biblia o drzazgach w oku albo o tym, kto powinien rzucić kamieniem. Nie wiem jak tobie ale mnie te banały dają sporo do myślenia.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jadzie, Jacek z Szarleyem także polecają mi zaakceptowanie współczesnych wartości i uznanie współczesnych rozwiązań za dobre. Jacek przebąkuje nawet coś o takiej potrzebie i o związkach z przyszłością i przyszłością moich dzieci.
Mówisz, że powinienem uszanować swojego szefa i może spróbuję z tym, że zaraz po moim trupie. Może zaproponujesz jeszcze, żeby przyjął Jacka przekonania za swoje?
Mam zmienić siebie w kogo? Kim chciałbyś, żebym był? Nie sobą? Spauzuję bo od dobrych rad mnie wzbiera. Ten świat i ci ludzie są obrzydliwi a ty proponujesz, żebym się upodobnił? Sama myśl jest ohydna a co dopiero realizacja.
Nie posłucham twojej dobrej rady, nie jest dobra.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Jak byś chciał, żeby było i jak masz zamiar realizować to z ludźmi, którzy są przecież obżydliwi?
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Jak byś chciał, żeby było i jak masz zamiar realizować to z ludźmi, którzy są przecież obżydliwi?
Zmieniam ich na swoją modłę. Nie widać? A ponieważ zmiany osobowościowe zachodzą powoli idzie jak po grudzie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Idzie jak po grudzie, bo nie proponujesz niczego bardziej funkcjonalnego, sprawiedliwego, konkretnego. Jak chcesz przekonać kogoś do niczego?
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Idzie jak po grudzie, bo nie proponujesz niczego bardziej funkcjonalnego, sprawiedliwego, konkretnego. Jak chcesz przekonać kogoś do niczego? > śp. Jaskinia Trolli team
Ależ proponuję, z tym że uderza to w silnie zakorzenione w umysłach innych przekonanie o własnej wyższości nad innymi i w przekonanie o tym, że głupi, leniwi, chciwi i źli są ONI.
Moje postulaty prowadzą do upadku takich przekonań a ludzkie osobowości bronią się przed tym w ten sposób, że zarzucają mi wszystko co zarzucają ONYM.
Jak sądzisz dlaczego moja matka jest suka w przekonaniu Szsrleya? Przecież nawet nie zna jej. Wyjaśnię. Dlatego, ze Szarley nie chce mieć żadnego względu na innych i żadnej odpowiedzialności za innych a ja to postuluję, więc on broni się oskarżeniem mnie o zło, bo obojętny możesz być tylko na złych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Wyjaśnię. Dlatego, ze Szarley nie chce mieć żadnej odpowiedzialności za innych
Pisałem ci na czym polega moja praca. Niemal wyłącznie na odpowiedzialności za życie innych
Znów sugerujesz jakoby moja praca nie była niczego warta?
PRZEPROŚ!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Moje postulaty prowadzą do upadku takich przekonańTak. W sytuacji np. gdy właściciel gazowni i gazociągów wie, kto głosował za podniesieniem mu podatku, a aparatu przymusu nie ma?  Faktycznie to upadek przekonań o możliwości sterowania własnym życiem przez szarego człowieka. W sytuacji np. gdy wyceniający dom musi kupić za oferowaną cenę zgliszcza. Faktycznie to upadek przekonań o w miarę sprawiedliwym życiu  > a ludzkie osobowościPo prostu forumowicze. Będzie krócej i bardziej zrozumiałe. > bronią się przed tym w ten sposób, że zarzucają mi wszystko co zarzucają ONYMJakiś cytat? Ciekawi mnie, co onym zarzucają? Nie zwykłem nic nikomu zarzucać, jeśli: a) z nim nie rozmawiam b) nie mam podstaw
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | No dobra. Chyba i tak nie zrozumiem. Dla mnie to po prostu nie ma sensu.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley nie chce mieć żadnego względu na innych i żadnej odpowiedzialności > za innych a ja to postuluję, więc on broni się oskarżeniem mnie o zło, > bo obojętny możesz być tylko na złych.
Tak. I na samych postulatach się kończy, bo już w praktyce byłoby tak, że twój system umożliwiałby promocję cwaniactwa w postaci np. sprzedaży zgliszcz za cenę domu.
Co do szarleya to ciekawe, jak wytłumaczysz jego domniemaną obojętność na innych i jego zawód, w którym od lat zajmuje się ludzkim bezpieczeństwem w kopalniach. Może jednak tutaj chodzi o coś innego? Obrzucę błotem zwykłego człowieka, zdeprecjonuję jego pracę to może dystans do niego na tyle spadnie, że będę mógł nawiązać jakąś relację. Samemu przeżywać poniżenie za błędy młodości trudno, a chodzić po prośbie, to wręcz poniżające. Niech żyje szczerość!
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Tak. I na samych postulatach się kończy, bo już w praktyce byłoby tak, że twój system umożliwiałby promocję cwaniactwa w postaci np. sprzedaży zgliszcz za cenę domu.
Gdzie to cwaniactwo? Cwaniak zaplanował, że mu wszystko spłonie, żeby przyjąć wycenę 40% wartości rynkowej jego mienia?
Oczywiście nie powinno tak być lecz nie potrzebuję rozwiązać wszystkich problemów samodzielnie, żeby mój model nadał się do użycia. Ile przeciętnie majątku płonie do zgliszcz? Przede wszystkim zakładam, że wyceniać będą ci, którzy będą mieli styczność z mieniem i będą mogli cofnąć własną wycenę nie później niż właściciel ją przyjąć. Ponadto mogą rozwinąć się systemy powiadomień o wypadkach, pożarach, stratach, kataklizmach, które będą prowadzić do natychmiastowej redukcji wycen.
>Co do szarleya to ciekawe, jak wytłumaczysz jego domniemaną obojętność na innych i jego zawód, w którym od lat zajmuje się ludzkim bezpieczeństwem w kopalniach.Może jednak tutaj chodzi o coś innego?
Szarley sprzedaje to co chcą od niego kupić. Nie wykazuje zainteresowanie tym, żeby biedota wyszła ponad minimum egzystencji i tym, żeby którykolwiek ze współcześnie biednych ludzi miał szansę w swoim życiu poczuć się jeszcze wolny. Myślę, że jego empatia podobnie jak u ciebie kończy się na klasie średniej. Jest obojętny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdzie to cwaniactwo?Przecież napisałem. Nie umiesz czytać? Twój system umożliwia promocję cwaniactwa w postaci np. sprzedaży zgliszcz za cenę domu. Druga rzecz, że jawność głosowań powoduje zawsze podnoszenie cen za paliwo tym, którzy głosują za podniesieniem podatków cwaniakowi i tak cwaniak ma sie coraz lepiej bo nie płaci nic, a podatki płacą zawsze zwykli ludzie (m.i. za niego). > Cwaniak zaplanował, że mu wszystko spłonie, żeby przyjąć> wycenę 40% wartości rynkowej jego mienia?Nie, idioto: zwykły człowiek któremu spłonął dom nie ponosi za to odpowiedzialności, tylko nabywca. Tak właśnie rodzi się arogancja i cwaniactwo: "jeśli tak mogłem, to mogę dużo więcej". Palisz się do tego, prawa? Ty naprawdę nie rozumiesz podstawowych rzeczy. > Oczywiście nie powinno tak być lecz nie potrzebuję rozwiązać> wszystkich problemów samodzielnie, żeby mój model nadał się do użycia.Stworzyłeś model to wyjaśniaj i rozwiązuj, albo znajdź kogoś, kto je rozwiąże za ciebie (ciekawe kogo). > mogą rozwinąć się systemy powiadomień o wypadkach, pożarach,> stratach, kataklizmach, które będą prowadzić do natychmiastowej> redukcji wycenAcha, a wraz z nimi: a) kolejne jałowe zajęcie, bo chyba nie powiesz mi, że nieustanny monitoring obiektów podlegających wycenom dzieje się za darmo (choć może - w krystkonizmie nie takie cuda mamy) b) promocja kolejnego cwaniactwa: wyobraź sobie sytuację, że gość który idzie do takiej firmy proponuje udział w różnicy kosztów za wstrzymanie się 10h od publikacji informacji o jego spalonym domu (uszkodzonym samochodzie, maszynie z wadą etc). Policji nie ma, nic nikomu nie grozi. Fajne, nie? c) poza tym powiadomienie teoretycznie winno być w chwili pożaru np. w nocy kiedy licytujący śpi. Właściwiel z reguły wie, że mu dom spłonął, więc od razu klika najwyższą ofertę kupna. Nabywca budzi się rano i..? Jak myślisz, co nabył i za jaką cenę? > Szarley sprzedaje to co chcą od niego kupić.> Nie wykazuje zainteresowanie tym, żeby biedota wyszła ponad minimum egzystencjiIdioto, nie mieszaj w to biedoty bo nie o tym było. Szarley zajmował się całe życie bezpieczeństwem i to jest odpowiedź na twoje wyssane z palca kalumny. Po raz 100-tny potwierdzasz, że jesteś małym, kłamliwym i zaiwstnym hipokrytą. > którykolwiek ze współcześnie biednych ludzi miał szansę w> swoim życiu poczuć się jeszcze wolnyJeśli ktokolwiek pracuje na to żeby biedak poczuł się wolny, to ty z nich najmniej. > Myślę, że jego empatia podobnie jak u ciebie kończy> się na klasie średniej. Jest obojętny.Jasne. Krystkon natomiast empatię z uchodźcą przejawił już dawno: wykorzystać go do szerzenia swoich absurdów, a później won z domu. 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Zmieniam ich na swoją modłę. Nie widać?
Nie, ale już było.
Testament mój
Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami, Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny, Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami - A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.
Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica Ani dla mojej lutni, ani dla imienia: - Imię moje tak przeszło jak błyskawica I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.
Lecz wy coście mnie znali, w podaniach przekażcie, Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode; A póki okręt walczył siedziałem na maszcie, A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...
Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany Mojej biednej ojczyzny - przyzna kto szlachetny, Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.
Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą I biedne serce moje spalą w aloesie, I tej, która mi dała to serce, oddadzą - Tak się matkom wypłaca świat, gdy proch odniesie...
Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę: Jeżeli będę duchem, to się im pokażę, Jeśli Bóg [mię] uwolni od męki - nie przyjdę...
Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei I przed narodem niosą oświaty kaganiec; A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...
Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę Tych, co mogli pokochać serce moje dumne; Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę I zgodziłem się tu mieć - niepłakaną trumnę.
Kto drugi bez świata oklasków się zgodzi Iść... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata? Być sternikiem duchami niepełnej łodzi, I tak cicho odlecieć, jak duch, gdy odlata?
Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, Co mi żywemu na nic... tylko czoło zdobi: Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi.
Juliusz Słowacki
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >obżydliwi?
O Jezu! Ja to napisałem?
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Kapitalistów przed wyzyskiem zwykłych ludzi ma podtrzymać demokratycznie określany podatek od własności prywatnej, którego lwia część, jeśli nie wszystko, powinna trafiać bezpośrednio do portfeli zwykłych ludzi.
Wiesz, jak nazywamy takie pieniądze, które kapitalista płaci pracującym dla niego ludziom? PŁACA. Oczywiście można sensownie dyskutować o tym, czy nie powinna być aby przymusowo większa i jakim sposobem to wymusić. Ale ty chcesz o prostu, żeby ktoś, kto ma pieniądze, dał ci trochę. To już nawet prostytucją nazwać nie sposób, bo prostytutka też się musi napocić, żeby chleb swój spożywać. Na Boga, nawet zawodowy żebrak musi wykazać więcej inwencji, niż tylko powiedzieć "daj mi pan pińć złotych, bo potrzebuję".
A mógłbyś mi teraz wyjaśnić, dlaczego w twojej utopii ktokolwiek CHCIAŁBY budować jakiś kapitał, skoro w każdej chwili tysiąc żuli by go "opodatkowało"?
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sądzę, ze określenie"żule" jest tu kluczowe. Podludzie lub warci pogardy.
Dlaczego miałbyś budować kapitał? A co innego miałbyś do zrobienia?
Od kiedy to kapitaliści cokolwiek wytwarzają, żeby im to potem zabrać?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dlaczego miałbyś budować kapitał?> A co innego miałbyś do zrobienia?Czyli budowałby bo nie ma wyjścia, a nie dlatego że coś mu to da. Acha. Głosować w demokracji bezpośredniej też wszyscy będą musieli, bo co innego mają do zrobienia? Nie mają wyjścia 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku dziś upubliczniamy kapitał i zastępujemy wszystkie podatki 1% wartości mienia miesięcznie. W tydzień dostosowujesz się do nowych warunków, w dwa zapominasz, ze bylo inaczej. Po trzecim tygodniu nie wyobrażasz sobie już niczego innego.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | I z jakiego powodu właściciele mieliby płacić 1% niewłaścicielom? Za karę, bo są bardziej zaradni? Bo krystkon jest niewłaścicielem, choć chciał być właścicielem ale mu nie wyszło?
Ty głupi jesteś.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >I z jakiego powodu właściciele mieliby płacić 1% niewłaścicielom?
Mnie to chwilami zastanawia kto i komu miałby płacić podatek na wsi, w której każdy (!) na kilkunastu hektarach gospodarzy. ale nie zapytam krystkona i tak nie odpowie
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> I z jakiego powodu właściciele mieliby płacić 1% niewłaścicielom? > Mnie to chwilami zastanawia kto i komu miałby płacić podatek > na wsi, w której każdy (!) na kilkunastu hektarach gospodarzy. ale nie > zapytam krystkona i tak nie odpowie
Chyba większy mniejszemu, w takt piosenki Republiki:
wstajemy równo o godzinie DX
a przedtem wszyscy śnimy równe sny pod kranem program mycia nr 3 Centralny Wyrównywacz nadał mi
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą malujemy wciąż równe hasła w koło: równy bądź bądź
jeżeli jesteś ładna to już jest źle Centralny Wyrównywacz zmieni cię jeżeli jesteś gruby to musisz mieć przy sobie stale baloników pęk
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą malujemy wciąż równe hasło w koło: równy bądź równy bądź równy bą-bą-bą-bą- bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bądź
Nierówni myślą że to źle Równym być chcą ładnie pachnieć chcą być chudzi chcą tyć Centralny Wyrównywacz wskaże nam ich i jeszcze dzisiaj założymy im:
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą wyrównamy ich
równym hasłem: masz równym być masz równym być masz równym być masz równym by-by-by-by- by-by-by-by-by-by-by-być masz równym masz równym masz równym być o-ja-ja-jaj masz równym masz równym masz równym być o-ja-jaj ma-ma-masz równym masz równym masz równym być o-ja-ja-jaj masz równym masz równym ma- ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma ma-ma-ma- ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma ma-ma- ma-ma-ma-ma-masz!
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I z jakiego powodu właściciele mieliby płacić 1% niewłaścicielom? Za karę, bo są bardziej zaradni? Bo krystkon jest niewłaścicielem, choć chciał być właścicielem ale mu nie wyszło? >Ty głupi jesteś. > krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
Powód jest bardzo oczywisty. Biedocie lepiej żyje się w warunkach umiarkowanej koncentracji kapitału w porównaniu z jakością ich życia przy bardzo silnie skoncentrowanym kapitale czego dowodzą choćby istniejące już podatki. Kto więc ostatnie 20 lat życia spędził w poczuciu zniewolenia ten powinien pomyśleć o zmianie zasad społecznych.
Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza młodych, z pocałowaniem w rączkę przyjęłoby debet o wartości mienia wraz z 1% podatkiem od mienia miesięcznie w miejsce wszystkich innych podatków w powiązaniu ze zniesieniem prawa pracy. Ucierpiałby na tym za to prywatne fundusze starych ludzi, które zgromadziły wszelkie mienie tego świata w celu przechowania wartości, niby na zabezpieczenie ale tak naprawdę to z niewyobrażalnej chciwości.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Biedocie lepiej żyje się w warunkach umiarkowanej koncentracji> kapitału w porównaniu z jakością ich życia przy bardzo silnie skoncentrowanym> kapitaleMasz na to jakieś dowody? Kraj, w którym podatki od kapitału są wyższe versus inny kraj = niższe? Przy czym musiałbyś zniwelować kapitał wejściowy t.j. taki, którego obywatele dorobili się przez dłuższy czas, różnice kulturowe etc. Idąc za twoim, ludziom w krajach o bardzo skoncentrowanym kapitale np. w USA powinno zależeć, aby uciec np. do Polski, czy lepiej Korei Północnej lub Chin. Real? wyborcza.p(*)ta_.html?disableRedirects=true> czego dowodzą choćby istniejące już podatkiMętny argument. > Kto więc ostatnie 20 lat życia spędził w poczuciu zniewolenia> ten powinien pomyśleć o zmianie zasad społecznych.Ty pomyślałeś po po ośmiu. Brawo  ale w końcu powodem nie jest filogenetyczna bieda twojej rodziny która nie pozwoliła ci się edukować, więc fantazjowanie idzie szybciej. Poczytaj trochę więcej o historiach rewolucji, kto czerpał z nich zyski i jakie gremia wypracowywały potem prawdziwe wartości. > Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza młodych, z pocałowaniem w rączkę> przyjęłoby debet o wartości mienia wraz z 1% podatkiem od mienia> miesięcznie w miejsce wszystkich innych podatków w powiązaniu ze> zniesieniem prawa pracyZwykłe pieprzenie. > Ucierpiałby na tym za to prywatne fundusze starych ludzi, które> zgromadziły wszelkie mienie tego świata w celu przechowania> wartości, niby na zabezpieczenie ale tak naprawdę to z niewyobrażalnej chciwości.J.w. Przestaję czytać twoje wpisy.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku dobrze wiesz, ze nikt nie poradzi oprzeć się prawdziwym wartościom, bo alternatywą są prawdziwe straty. Żaden szczęśliwy człowiek nie zechce zamienić swojego szczęścia na nieszczęście. Zmieniać potrzebują jedynie nieszczęśnicy i frustraci. Dopóki wszyscy szczęśliwi nie ma o czym mówić, choć z drugiej strony wiesz przecież jak ludzie potrafią sami się oszukiwać w czym pomaga im wstyd.
Co mam ci powiedzieć? Niech zwyciężą prawdziwe wartości, którym nawet ty nie dasz rady oprzeć się.
Nie pamiętam aby po którejkolwiek rewolucji był powrót do tego co przed rewolucją? Był? Ty pewnie wiesz, bo taki kształcony.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku dobrze wiesz, ze nikt nie poradzi oprzeć się prawdziwym> wartościom, bo alternatywą są prawdziwe stratyDokładnie tak: prawdziwym wartościom, nie sprzecznościom > Żaden szczęśliwy człowiek nie zechce zamienić> swojego szczęścia na nieszczęścieI dlatego wciąż masz tylu zwolenników?  > Zmieniać potrzebują jedynie nieszczęśnicy i frustraciTak, tylko że ty w sumie niewiele z tym robisz. Tzn. coś tam robisz - uzbierałeś na wycieczkę do Wiednia, pracujesz 8,3h / dzień, starasz się o podwyżkę i może kiedyś ją dostaniesz (ja bym już dawno się dokształcił do wymagań rynku i zmienił pracę). Ale najmłodsze dziecko dalej masz w Polsce. > wiesz przecież jak ludzie potrafią sami się oszukiwać w czym pomaga im wstyd.Wiem. Jesteś tego świetnym przykładem. > Niech zwyciężą prawdziwe wartości, którym nawet ty nie dasz rady oprzeć sięA czemu ja się tu opieram?  Problem w tym Krystianie, że to co myślisz - bierzesz za prawdziwe wartości, choć pokazano ci wiele razy w tych przemyśleniach tkwiące sprzeczności, absurdy a nawet szkodliwość. Reakcji zero, albo niewiele: głównie ignorowanie głosów krytyki. > Nie pamiętam aby po którejkolwiek rewolucji był powrót> do tego co przed rewolucją? Był? Ty pewnie wiesz, bo taki kształcony.Marzyć o progresie można naprawdę długo i namiętnie. Gdy twoja chęć cofnięcia świata do okresu wczesnej rewolucji przemysłowej nie spotka się dłużej z aplauzem - może ci to coś uprzytomni. Uważam, że jednak warto poznać świat, zanim się zabierze za zmienianie go. Dziękuję ci za rozmowę.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Coś ci się pomieszało w kwestii mojego najmłodszego dziecka i rozwiewasz ploty. Moje pierwsze i najstarsze dziecko mieszka w Polsce ze swoją mamą i nie mam na to większego wpływu, toteż spotykamy się tak często jak to możliwe w czym nadmiar kasy nie pomaga.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przepraszam, faktycznie miałem niepełne informacje. Mam nadzieję, że alimenty płacisz, choć w świetle twoich wcześniejszych wypowiedzi o alimentach, pewności nie ma.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przepraszam, faktycznie miałem niepełne informacje. >Mam nadzieję, że alimenty płacisz, choć w świetle twoich wcześniejszych wypowiedzi o alimentach, pewności nie ma.
Nie ty masz dokładnie odwrotną nadzieję, przecież znamy się nie się dziś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Uwielbiam ludzi, którzy wiedzą ode mnie lepiej jaką mam nadzieję.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > masz dokładnie odwrotną nadzieję
Napisałeś "spotykamy się tak często jak to możliwe". Odwiedzasz je czasem? Mam w rodzinie podobną sytuację. Dziecko tęskni, z moich obserwcji wynika, że optymalna częstotliwość to jeden weekend na dwa tygodnie. Po kilku miesiącach rozłąki więź zanika, cyt. konkretnego dziecka "już nie tęsknię za tatą".
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > > masz dokładnie odwrotną nadzieję> Napisałeś "spotykamy się tak często jak to możliwe".> Odwiedzasz je czasem?Jakim cudem? Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy. Cytat:niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Chłopiec chciał mieć własne dzieci i teraz zostało mu tylko samobiczowanie się i chowanie głowy w piasek "to nie ja winny, jestem ofiarą. Inni winni". Szef - be. System - be. Polski i niemiecki rząd - be. Koledzy, którzy sprowadzili mnie na złą drogę - be. Forumowicze (w tym szarley, rafal73, farmer, Jarek, ZaKotem, W.R., ja) - be. Brakuje tylko rodziców.  Smutne.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Chłopiec chciał mieć własne dzieci i teraz zostało mu tylko samobiczowanie się i chowanie głowy w piasek "to nie ja winny, jestem ofiarą. Inni winni".> Szef - be.> System - be.> Polski i niemiecki rząd - be.> Koledzy, którzy sprowadzili mnie na złą drogę - be.> Forumowicze (w tym szarley, rafal73, farmer, Jarek, ZaKotem, W.R., ja) - be.> Brakuje tylko rodziców.  > Smutne.> krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.No toteż żyjcie w swoim wspaniałym świecie, ze swoimi kłamstwami, tajemnicami, pułapkami, przemocą, obrzydliwą bieda, obrzydliwym bogactwem i gra o przetrwanie tak jak lubicie. Dajcie innym pożyć inaczej. Ja z innymi leniwymi nieudacznikami, którzy papieru toaletowego wytworzyć nie poradzą chciałbym podziałać inaczej, wg innych zasad. Do tego potrzebuję abyście ustąpili trochę niepotrzebnego wam miejsca i zapewnienia, ze wasi funkcjonariusze nie przyjdą i nie uczynią przemocą waszego dobra. Niech wasze dobro będzie tylko wasze. Ok? Idziesz na to? Czy ni chuja?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > potrzebuję abyście ustąpili trochę niepotrzebnego wam> miejscaOczywiscie o niepotrzebności decyduje Krystkon, nigdy szary obywatel  i zapewnienia, ze wasi funkcjonariusze nie przyjdą > i nie uczynią przemocą waszego dobra. Niech wasze dobro będzie> tylko wasze. Ok? Idziesz na to? Czy ni chuja?O dobra innych efektywnie można tylko ich prosić; czyli o jałmużnę. Inny w swojej wolności może dać, lub nie. Tudzież suweren może uchwalić demokratycznie podatek, albo polepszenie prawa. Ty nie prosisz. Ty się domagasz. Jesteś w swoim mniemaniu rewolucjonistą, a to różnica (w moim mniemaniu niegroźnym i niedoszłym). Dlatego ciągle nic z tego wszystkiego nie wynika, oprócz setek godzin spędzonych przy smartfonie i braku czasu dla dzieci / żony.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A czym Jacku miałbym ci grozić i po co? Tym, ze nie zaakceptowałem twojego przekonania, ze jestem kimś gorszym od ciebie? Tym, ze nie przyjmuję twojego porządku społecznego? Czy tym, ze mógłbym rozzłościć i psychicznie zdestabilizować twoją kelnerkę a ty lubisz kiedy przystawki podaje ci spokojna i ustabilizowana?
Nie wiesz, ze każde zagrożone zwierzę staje się agresywne? Po co mi to? Ja tylko chcę żyć wg innych wartości niż twoje, czy to dużo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja tylko chcę żyć wg innych wartości niż twoje, czy to dużo?Ta. A potopem biednych, gnębionych i wściekłych mas pewnie Duch Swięty szafuje  Ja nieboraku jestem zwykłym budowlanym wyrobnikiem, tyle że inżynierem. Mylisz mnie z kimś innym.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Ja tylko chcę żyć wg innych wartości niż twoje, czy to dużo?> Ta. A potopem biednych, gnębionych i wściekłych mas pewnie Duch Swięty szafuje  > Ja nieboraku jestem zwykłym budowlanym wyrobnikiem, tyle że inżynierem. Mylisz mnie z kimś innym.> krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.> Jesteś także wierzącym, wiernym, wyznawcą, obrońcą pewnych "wartości" będących w sprzeczności z moimi wartościami. Ty nie tyle nie masz z tym żadnego problemu, że 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%, co przecież mówi o panujących stalunkach między ludźmi, ty oczekujesz kiedy wreszcie 0,01% będzie miało więcej niż pozostałe 99,99%.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty nie tyle nie masz z tym żadnego problemu, że 1% ludzi posiada> więcej niż pozostałe 99%Problemem jest głód i cierpienie związane z brakiem zaspokajania podstawowych potrzeb. Faktycznie nie widzę problemu w tym, że 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%. Nie mam natury pazernego zawistnika i tym się widać różnimy. > oczekujesz kiedy wreszcie 0,01% będzie miało więcej niż pozostałe 99,99%Wprost kocham ludzi, którzy wiedzą ode mnie lepiej czego oczekuję. 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No więc ja rozumiejąc już co nadmierna koncentracja kapitału oznacza w stosunkach społecznych i dlaczego 20-letnie dziewczyny dają ciała 50-letnim zgredom zamiast figlować z rówieśnikami oraz dlaczego robotnicy pracują z narażeniem własnego zdrowia, żeby jakiemuś pajacowi wybudować pałac mam bardzo wiele przeciw nadmiernej koncentracji kapitału. Bardzo dużo!
Natomiast wisi mi kompletnie i lata jedzenie, którym chcesz nakarmić głodnych. Każdy głodny wykarmi się z łatwością sam jeśli mu tylko cwaniaka z karku ściągnąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > mam bardzo wiele przeciw nadmiernej koncentracji kapitału. Bardzo dużo!
Było, od miesięcy o tym pitolisz.
> Natomiast wisi mi kompletnie i lata jedzenie, którym chcesz nakarmić głodnych.
Wiem wiem, tobie nadal pałace i karoce w głowie.
> Każdy głodny wykarmi się z łatwością sam jeśli mu > tylko cwaniaka z karku ściągnąć
A na twoim karku cwaniak to za przeproszenim kto? Szarley? Ja? Duch Święty?
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Problemem jest głód i cierpienie związane z brakiem zaspokajania podstawowych potrzeb.> Faktycznie nie widzę problemu w tym, że 1% ludzi posiada więcej niż pozostałe 99%.> Nie mam natury pazernego zawistnika i tym się widać różnimy. Cytat:Grono 62 najbogatszych miliarderów posiada łącznie taki sam majątek, jak biedniejsza połowa ludzkości. Obie grupy mają po 1,76 bln dolarów - wynika z najnowszego raportu organizacji Oxfam www.forbes(*)kosci,artykuly,201880,1,1.html Cytat:1 proc. najbogatszych ludzi na świecie posiada więcej niż pozostałe 99 proc. ludności - podaje w raporcie "Ekonomia na usługach 1 proc." pozarządowa organizacja humanitarna Oxfam. biznes.one(*)j-niz-pozostale-99-proc/97y99wTwierdzę, że nadmierna koncentracja kapitału to istotna wada współczesnego modelu gospodarczego, która prowadzi wprost do kryzysu gospodarczego i napięć społecznych grożących wojną. Ty twierdzisz, że wyłącznie zawiść i zazdrość przeze mnie przemawia i że nikogo nie powinno obchodzić czy 10% ludzi posiada tyle co pozostałe 90% czy też 0001% ludzi posiada tyle co 99,9999%. Jak jest tak ma być, i nawet nikt nie powinien nad tym zastanawiać się ani dowiadywać się, bo jeśli ktoś sobie zarobił to ma a jeśli nie zarobił bo jest leniwy, głupi i nic nie potrafi, to nie ma. Koniec i kropka. Ja jednak najchętniej ani nie kończyłbym ani kropki nie stawiał lecz przeanalizował różnice w stosunkach społecznych wówczas gdy 10% ludzi posiada tyle co pozostałe 90% oraz gdy 0,01% ludzi posiada tyle co pozostałe 99,99%. To nie jest łatwe do analizy ale miałbym pomysł na wstępne rozważenie tej kwestii. To ile jeden człowiek musi zrobić dla drugiego człowieka wynika z wyceny wzajemnych świadczeń. Podzielmy zatem roczne dochody każdego człowieka przez ilość godzin pracy jaką musi wykonać w roku dla osiągnięcia dochodu, żeby nam wyszła wartość 1 godziny pracy konkretnego człowieka. Przyjmijmy teraz zmienne: A. średnia wartość 1 godziny pracy wszystkich ludzi należących do 5% ludności posiadającej najwięcej B. średnia wartość 1 godziny pracy wszystkich ludzi należących do 5% ludności posiadającej najmniej Spróbuj odgadnąć jak zmienią się wartości A i B w sytuacjach gdy: 1. 10% ludzi posiada tyle co pozostałe 90% 2. 0,01% ludzi posiada tyle co pozostałe 99,99% Spróbujesz? Czy zasugerujesz, że to jest zupełnie bez znaczenia? Mi przychodzi do głowy taki pomysł nie od dziś. W miarę postępu koncentracji kapitału tzn. z obecnego stosunku 1% / 99% na 0,5% / 99,5% itd., światowa gospodarka będzie pogrążała się w coraz głębszym kryzysie gospodarczym, produkcja i konsumpcja będą maleć, bezrobocie i napięcia społeczne wzrastać. Ludzie będą coraz bardziej destabilizować się psychicznie i wątpić coraz silniej to co dobre i co złe aż wreszcie wywołają wojnę z byle powodu. Będą udawać, że biją się o wyższe wartości moralne i walczą o zwycięstwo dobra nad złem ale w rzeczywistości będzie to wojna o kasę i o własność, to będzie wojna o władzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty twierdzisz, że wyłącznie zawiść i zazdrość przeze mnie przemawia > i że nikogo nie powinno obchodzić czy 10% ludzi posiada tyle co pozostałe > 90% czy też 0001% ludzi posiada tyle co 99,9999%.
Nie, obchodzi to socjologów, psychologów, ekonomistów - z różnych względów. Bynajmniej nie napisałem, że temat powinien być tabu. Ale napisałem, że ciebie obchodzi to z podanych wyżej przyczyn, gdyż nie tylko tak to widzę, ale udowadniałeś tutaj sam ową tezę wielokrotnie.
> Jak jest tak ma być, i nawet nikt nie powinien nad tym zastanawiać > się ani dowiadywać się, bo jeśli ktoś sobie zarobił to ma a jeśli > nie zarobił bo jest leniwy (..)
J.w.
> 10% ludzi posiada tyle co pozostałe 90% oraz gdy 0,01% ludzi posiada > tyle co pozostałe 99,99%.
J.w.
> światowa gospodarka będzie pogrążała się w coraz głębszym kryzysie > gospodarczym
A podasz jakieś statystyki, np. malejące PKB etc. czy to może tylko twoje czarnowidztwo którego nawet 2-latek mógłby się spodziewać?
> produkcja i konsumpcja będą maleć, bezrobocie i napięcia społeczne wzrastać
Tak, wróćmy do starego i oklepanego "im gorzej (dla innych), tym lepiej (dla ciebie)". No comments.
> Ludzie będą coraz bardziej destabilizować się psychicznie i wątpić > coraz silniej to co dobre i co złe aż wreszcie wywołają wojnę z byle powodu. > Będą udawać, że biją się o wyższe wartości moralne i walczą o zwycięstwo dobra > nad złem ale w rzeczywistości będzie to wojna o kasę i o własność, to > będzie wojna o władzę.
J.w.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Ty twierdzisz, że wyłącznie zawiść i zazdrość przeze mnie przemawia >> i że nikogo nie powinno obchodzić czy 10% ludzi posiada tyle co pozostałe >> 90% czy też 0,001% ludzi posiada tyle co 99,9999%. >Nie, obchodzi to socjologów, psychologów, ekonomistów - z różnych względów. >Bynajmniej nie napisałem, że temat powinien być tabu. >Ale napisałem, że ciebie obchodzi to z podanych wyżej przyczyn, gdyż nie tylko tak to widzę, ale udowadniałeś tutaj sam ową tezę wielokrotnie.
A z jakiż to przyczyn innych niż te, które budzą moje zainteresowanie, koncentracja kapitału, czytaj koncentracja własności, interesuje socjologów, psychologów, ekonomistów?
Mnie to zajmuje przez wzgląd na jakość mojego życia a ich?
Po co im ta wiedza, jeśli nie do poprawy jakości ich życia? Czyż nie robią tego dla kasy? Nie dla prestiżu? Nie dla respektu? Czyż nie robią tego po to, żeby za kasę dostarczyć kapitalistom wiedzy jak przedymać pracowników agencji tymczasowej, żeby ci nawet nie pisnęli, a co najwyżej zamilkli ze wstydu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A z jakiż to przyczyn innych niż te, które budzą moje zainteresowanie,> koncentracja kapitału, czytaj koncentracja własności, interesuje socjologów,> psychologów, ekonomistów?Różnych. Socjologia to np. nauka badająca w systematyczny sposób funkcjonowanie i zmiany społeczeństwa. Socjologowie badają społeczne reguły, procesy i struktury, które łączą i dzielą ludzi, tworzą lub są przejawem więzi między ludźmi, a także proces ich zmian. Badają zarówno jednostki w grupach społecznych, jak i międzyludzkie relacje (na przykład rodzinę, wspólnoty, stowarzyszenia, zrzeszenia). Socjologowie badają jednostki o tyle, o ile są one w pewnych wewnętrznych relacjach między sobą. Jednostka jako indywiduum nie jest przedmiotem badań socjologii, a zajmuje się nią psychologia. Pod koniec XIX wieku następowały gwałtowne przemiany w łonie europejskich społeczeństw preindustrialnych. Doprowadziły do powstania społeczeństwa industrialnego. Obecnie mówi się o początkach ery społeczeństw postindustrialnych. Narodziny socjologii wiążą się z tymi gwałtownymi zmianami społecznymi, stąd wielu teoretyków uważa, że głównym przedmiotem badań socjologii są nowoczesność i społeczeństwo przemysłowe. Efekty zastosowań socjologii i badań socjologicznych można zaliczyć do kilku kategorii: - ujawnianie uprzednio niedostrzeganej problematyki - wskazywanie na możliwości wywoływania skutków długofalowych - wskazywanie bezpośrednich, a dotąd nieznanych możliwości zastosowawczych > Czyż nie robią tego po to, żeby za kasę dostarczyć kapitalistom> wiedzy jak przedymać pracowników agencji tymczasowej, żeby ci nawet> nie pisnęli, a co najwyżej zamilkli ze wstydu?W celu odpowiedzi na twoją insynuację należałoby może rozpocząć jakieś badania.. 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Efekty zastosowań socjologii i badań socjologicznych można zaliczyć do kilku kategorii: >- ujawnianie uprzednio niedostrzeganej problematyki >- wskazywanie na możliwości wywoływania skutków długofalowych >- wskazywanie bezpośrednich, a dotąd nieznanych możliwości zastosowawczych
Rozumieć, żeby wpływać? Rozumieć, żeby kontrolować? Rozumieć, żeby tworzyć obrzydliwą biedę i obrzydliwe bogactwo?
Mam uwierzyć, ze chodzi o taki rozwój jednostek w grupie, żeby nie miał ci kto kelnerować, bo wszyscy będą dyrektorami? Nigdy w to nie uwierzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Rozumieć, żeby wpływać? >Rozumieć, żeby kontrolować? >Rozumieć, żeby tworzyć obrzydliwą biedę i obrzydliwe bogactwo?
W celu odpowiedzi należałoby może rozpocząć jakieś badania..
> Mam uwierzyć, ze chodzi o taki rozwój jednostek w grupie, żeby > nie miał ci kto kelnerować, bo wszyscy będą dyrektorami? > Nigdy w to nie uwierzę.
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Słowa te umieścił wybitny malarz hiszpański Francisco de Goya y Lucientes na jednej ze stworzonych przez siebie rycin, składającej się na cykl mrocznych grafik przedstawiających alegorie stanów ludzkiej świadomości.
W wymyślone pod wpływem własnej frustracji i braku podstawowej wiedzy rzeczy faktycznie wierzyć nie warto. Tym bardziej nie warto kierować się nimi w życiu.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jesteś także wierzącym, wiernym, wyznawcą, obrońcą pewnych> "wartości" będących w sprzeczności z moimi wartościami.Oczywiscie, że jestem obrońcą racjonalizmu, gdyż on cholernie się sprawdza. Mała uwaga: pewne irracjonalne kobiety doceniam (oczywiscie w pewnym zakresie). Natomiast uważam, że wiecznych malkontentów posługujących się irracjonalnymi argumentami w celu poprawienia sobie nastroju, który sami w 2008 r. zepsuli nawet nie ma co słuchać. Albo sami sobie pomogą, albo czeka ich nieuchronne przeznaczenie. Samo życie 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > No toteż żyjcie w swoim wspaniałym świecie, ze swoimi kłamstwami,a to co poniżej to moje kłamstwa czy Jacka? Cytat:ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Cytat:odpowiadam na każde pytanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No toteż żyjcie w swoim wspaniałym świecie, ze swoimi kłamstwamiSwoimi, hm. Czyżby? www.racjonalista.pl/forum.php/s,722533#w722735
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > chciałbym podziałać inaczej, wg innych zasad. Do tego potrzebuję > abyście ustąpili trochę niepotrzebnego wam miejsca i zapewnienia, > ze wasi funkcjonariusze nie przyjdą i nie uczynią przemocą waszego dobra.
Nie wciskaj kitu. Do tego przede wszystkim potrzebujesz nas, czyli innych ludzi. Zatem w końcu zacznij do siebie przekonywać innych, na razie tylko zrażasz.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zapewnienia, ze wasi funkcjonariusze nie przyjdą i nie uczynią przemocą waszego dobra
Powiedz, kto pierwszy przyszedł do banku? Ty, czy Duch Święty? Hm, ja nie pracowałem w windykacji i wiem, co mi grozi za niespłacanie kredytu. Ty pracowałeś przed wzięciem kredytu i..?
A, no tak - zapomniałem. Biedny Krystianek (członek zarządu firmy) przecież nic nie wiedział, niczego go nie nauczono, kruczki prawne, mały druczek itd.
Zły bank. ZŁY!!
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> zapewnienia, ze wasi funkcjonariusze nie przyjdą i nie uczynią przemocą waszego dobra >Powiedz, kto pierwszy przyszedł do banku? Ty, czy Duch Święty? >Hm, ja nie pracowałem w windykacji i wiem, co mi grozi za niespłacanie kredytu. >Ty pracowałeś przed wzięciem kredytu i..? >A, no tak - zapomniałem. Biedny Krystianek (członek zarządu firmy) przecież nic nie wiedział, niczego go nie nauczono, kruczki prawne, mały druczek itd. >Zły bank. ZŁY!! > krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
A to ma usprawiedliwić życie w gnoju zamiast życia w wartościach. W moim przekonaniu nie usprawiedliwia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A to ma usprawiedliwić życie w gnoju* zamiast życia w wartościach*. > W moim przekonaniu nie usprawiedliwia.
*Gnój - tu dochody na poziomie 10 tys. PLN/m-c netto, wynajmowane mieszkanie w dużym zachodnim mieście, gdzie ma się do pracy 12 km i można dojeżdżać rowerem. To również praca, w której można sobie pozwolić na wycieczki do Wiednia, do Polski itd.
*Wartości - obowiązkowe płacenie przez posiadaczy na wiecznych konsumentów bez grosza przy duszy, zniesienie obowiązku dotrzymywania umów, nieograniczone możliwości sprzedawania mieszkań i domów po wcześniejszym zniszczeniu go (po cenie domu/mieszkania w pełni funkcjonalnego), zniesienie jawności np. głosowań i nieustanne głosowanie nad każdym detalem życia bliźnich i swoim, budowa domu pod nieustannym własnym nadzorem + zwalnianie mikro-transz za mikoro-postępy. Wreszcie wisienka na torcie: zniesienie obowiązku płacenia alimentów (jak łatwo wywnioskować, Krystkon akurat taki obowiązek ma i to czysty przypadek).
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gnój to zniewolenie. Odebranie człowiekowi wolności. I obojętnie czy w dostatku czy niedostatku.
Wolność to samostanowienie i nie bycie niczyim popychadłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Chciałbyś pozbyć się zaszłości w postaci długu, jednej żony, drugiej ex-żony i wianuszka dzieci. Wymazać to / ich z pamięci 'jakby ich w ogóle nie było'.. urodzić się na nowo - dobrze cię rozumiem?
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Chciałbyś pozbyć się zaszłości w postaci długu, jednej żony, drugiej ex-żony i wianuszka dzieci. >Wymazać to / ich z pamięci 'jakby ich w ogóle nie było'.. urodzić się na nowo - dobrze cię rozumiem? > krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
Już ci napisałem. Chciałbym aby ciebie nie było a moje dzieci niech pozostaną, bo bez ciebie moje życie na pewno byloby lepsze.
I nie dlatego, że uczciwie wyrzucasz mi moje błędy, wady czy słabości lecz dlatego, ze uważam, iż jesteś złym człowiekiem, niedobrym, niekorzystnym dla mnie i bez wartości.
Budzisz we mnie negatywne emocje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Acha i dlatego nieustannie ze mną rozmawiasz, nie mogąc sobie odpuścić przyjemnosci odpowiedzi. Rozumiem.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Już ci napisałem. Chciałbym aby ciebie nie było a > moje dzieci niech pozostaną
To zresztą nie ma nic do rzeczy. Napisałeś "A""Gnój to zniewolenie. Odebranie człowiekowi wolności. I obojętnie czy w dostatku czy niedostatku. Wolność to samostanowienie i nie bycie niczyim popychadłem.". Ale nie napisałeś "B" kto cię w to wszystko wpędził i jak to się stało.
Jeśli dojdziesz do trafnej odpowiedzi, będziesz mógł dokonać w tył zwrot. Ale nie wcześniej.
Rozumiem, że w przypływie amoku chciałbyś obarczać winą za swoje niewolnictwo każdego, kto ci sie nawinie pod rękę, a tym bardziej tego kto odpowiada na posta, ale bądźmy uczciwi: to droga do nikąd. Mnie takie sra*ie w banię nie interesuje. Odpowiedz lepiej na pytanie nie czepiając się prymitywnych dróg ucieczki. Kto cię człowieku niewoli?
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Chciałbym aby ciebie nie było a moje dzieci niech pozostaną, bo bez ciebie moje życie na pewno byloby lepsze.
Jacek to człowiek głęboko religijny. Uważa, że jeśli prawda jest negatywna, to warto myśleć tak żeby omijać prawdę i zachować pozytywy. Wierzy głęboko w filozofie niektórych psychologów.
Krystkon to z kolei taki samozwańczy guru. Próbuje niby dążyć do prawdy, ale zamiast tego wierzy, że jego urojenia są prawdą, a teorie są tak genialne, że nikt inny do tej pory na to nie wpadł.
Jacek wchodzi w dyskusję bo czuje się lepszy. Nie jest to absolutna lepszość, więc trzeba ją co chwilę sobie udowadniać. Najlepiej na takich Krystkonach. Krystkon chce przekonać innych do swoich teorii, bo niby w nie wierzy, ale też nie do końca. Każda wiara ma swój cień, który jest gdzieś na marginesie świadomości. Za wiarą kryje się poczucie niepewności. To zdradza słabość, a ludzie wierzący są zazwyczaj wyczuleni na słowa krytyki. W grę wchodzą silne emocje, które mają za zadanie oddalić poczucie niepewności i pustki i dać mentalny narkotyk w postaci pewności, poczucia się lepszym. Prawda nie wchodzi w grę, to nie o nią jest cała walka. Prawda jest szkodliwa i niszcząca dla każdego z nas, a przynajmniej dla poczucia bezpieczeństwa, sensu i własnej wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Krystkon to z kolei taki samozwańczy guru. Próbuje niby dążyć do prawdy, ale zamiast tego wierzy, że jego urojenia są prawdą, a teorie są tak genialne, że nikt inny do tej pory na to nie wpadł.Prawie wszyscy na świecie wiedzą, że włoska mafia rządzi biznesem śmieciowym na południu Włoch. Wszyscy ważni o tym wiedzą, Merkel, Obama, Putin, papież, Matteo Renzi, ja o tym wiem, ty i wszyscy, którzy teraz to czytają też wiedzą o tym. Cytat:Z braku legalnych wysypisk mafijne przedsiębiorstwa upychały śmieci m.in. w grotach pod Wezuwiuszem, wystawiając kwity, że wywiozły je do spalarni na włoskiej Północy czy w Niemczech. Pieniądze z fikcyjnej operacji trafiały do kieszeni Camorry i skorumpowanych urzędników. Już w 2008 r. pod Wezuwiuszem wykryto składowane w ten sposób radioaktywne odpady, jednak problem do dziś nie został rozwiązany. wyborcza.p(*)Toksyczne_odpady_zmienily.htmlDlaczego kapitalizm tego nie zmienia? Dlaczego nie naprawia? Dlaczego etyczny przedsiębiorca kształcony w przedmiocie recyklingu, logistyki, zarządzana, ekonomii organizujący wywóz, przetwarzanie, składowanie, utylizację śmieci lepiej, taniej, skutecznej, bezpieczniej nie daje rady pokonać Camorry na południu Włoch? Dlaczego lepszy nie zwycięża na rynku z gorszym, komu opłacają się wysokie koszty, zanieczyszczenie środowiska, zachorowania lokalnej ludności? Dlaczego kapitalizm panujący we Włoszech nie zmienia tego nawet przez dziesiątki lat, przy świadomości tego faktu u wszystkich, którzy cokolwiek interesują się sytuacją na świecie? Czym jest właściwie mafia? Cytat:Mafia - tajna sycylijska organizacja przestępcza z głównym ośrodkiem w Palermo; nazwa zorganizowanej grupy przestępczej o dużych wpływach, powiązaniach z osobami na różnych szczeblach władzy, policją, biznesem, prowadząca działalność gospodarczą finansowaną z przestępstw, używana przez media nazwa każdej zorganizowanej grupy przestępczej. pl.wikipedia.org/wiki/MafiaCzym jest organizacja? Cytat:W naukach społecznych (socjologia, psychologia) organizacja to celowa grupa społeczna, która funkcjonuje według pewnych reguł i zasad, współpracująca ze sobą - by osiągnąć określony cel. Istotą organizacji jest świadomość zasad, reguł, misji, celów oraz synergia (dopasowanie, wspomaganie działań innych). Według Kotarbińskiego organizacja to takie współdziałanie części, które przyczynia się do powodzenia całości. pl.wikipedia.org/wiki/OrganizacjaWynika z tego, że mafia to zjednoczenie ludzi oparte na zasadach. Zasadach sprzecznych z zasadami państwa włoskiego. Zasadach, których złamanie zapewne grozi karą. Dlaczego ludzie tworzą własne zasady społeczne i trzymając się ich tworzą wśród siebie hierarchię? Dlaczego to robią? Bo wierzą / czują, że wybrane zasady są dobre a złamanie wybranych zasad złe. Dlatego, że na swój własny sposób odróżniają dobro od zła. Czy poznając z bliska członków Camorry, poznalibyśmy bestie? Nie, poznalibyśmy ludzi o skłonności do tworzenia struktur społecznych innych niż powszechne. Spotkalibyśmy kolejną odmianę fundamentalistów. Każdy wierzy w to co czuje. Trudno nie wierzyć. Kto w nic nie wierzy ten jest osioł. Cytat:Osiołkowi w żłoby dano, W jeden owies, w drugi siano. Uchem strzyże, głową kręci, I to pachnie, i to nęci. Od któregoż teraz zacznie, Aby sobie podjeść smacznie? Trudny wybór, trudna zgoda - Chwyci siano, owsa szkoda, Chwyci owies, żal mu siana. I tak stoi aż do rana, A od rana do wieczora; Aż nareszcie przyszła pora, Że oślina pośród jadła - Z głodu padła. www.babajki.republika.pl/osiol.htmlKto wątpi olsonie we wszystkie swoje przekonania, ten kończy jak menel. Kto nie wątpi ale jest pewny siebie, nie tylko dominuje w świecie ale także jest sexy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego kapitalizm tego nie zmienia? Dlaczego nie naprawia?
Bo to nie rola kapitalizmu, tylko dobrego (tzn niedemokratycznego) rządu. Takiego jaki praktycznie nie ma szans istnieć, bo potrzebny byłby sztab ludzi znających się na rzeczy, nieprzekupny. Skoro nieprzekupny to bogaty, żeby łapówka nie była kuszącą opcją. Skoro bogaty to jest duża szansa, że będzie działać w interesie bogatych, wbrew biedniejszym. Znać się na rzeczy, hmm to zbyt trudne, wszystkiego ludzie nie ogarną. Świat jest po prostu wadliwy, więc nigdy nie będzie dobrze, bo tak się nie da. Jedyną nadzieją na zmianę jest AI.
>Dlaczego etyczny przedsiębiorca kształcony w przedmiocie recyklingu, logistyki, zarządzana, ekonomii organizujący wywóz, przetwarzanie, składowanie, utylizację śmieci lepiej, taniej, skutecznej, bezpieczniej nie daje rady pokonać Camorry na południu Włoch? Dlaczego lepszy nie zwycięża na rynku z gorszym, komu opłacają się wysokie koszty, zanieczyszczenie środowiska, zachorowania lokalnej ludności? Dlaczego kapitalizm panujący we Włoszech nie zmienia tego nawet przez dziesiątki lat, przy świadomości tego faktu u wszystkich, którzy cokolwiek interesują się sytuacją na świecie?
Bo skuteczność często wiąże się z demoralizacją, nieuwzględnianiem ważnych rzeczy i prostym działaniem, a ten kapitalizm jest oparty o demokrację i socjalizm.
>Wynika z tego, że mafia to zjednoczenie ludzi oparte na zasadach. Zasadach sprzecznych z zasadami państwa włoskiego. Zasadach, których złamanie zapewne grozi karą. >Dlaczego ludzie tworzą własne zasady społeczne i trzymając się ich tworzą wśród siebie hierarchię? >Dlaczego to robią? >Bo wierzą / czują, że wybrane zasady są dobre a złamanie wybranych zasad złe.
Myślisz, że Camorra wierzy w dobro swoich "zasad"? Wręcz przeciwnie, to ludzie pozbawieni zasad, nastawieni na zysk.
>Dlatego, że na swój własny sposób odróżniają dobro od zła. >Czy poznając z bliska członków Camorry, poznalibyśmy bestie? >Nie, poznalibyśmy ludzi o skłonności do tworzenia struktur społecznych innych niż powszechne. Spotkalibyśmy kolejną odmianę fundamentalistów.
Ręce opadają.
>Każdy wierzy w to co czuje. Trudno nie wierzyć. >Kto w nic nie wierzy ten jest osioł.
To barany wierzą i idą na rzeź. Ja nie wierzę w to co czuję. Mam różne przekonania, które wynikają z tego co myślę. Trudno wierzyć gdy umysł nauczył się, że wiara to głupota.
>Kto wątpi olsonie we wszystkie swoje przekonania, ten kończy jak menel.
Nie. Kto wątpi ten się rozwija. Choć i tak mogę skończyć jak menel. Nie jest to takie niemożliwe, bo nie mam szansy na szczęście jak normalni ludzie.
>Kto nie wątpi ale jest pewny siebie, nie tylko dominuje w świecie ale także jest sexy.
Nieprawda. Takie tam slogany.
Nie dominuje się dzięki pewności siebie. Jest na odwrót - pewność siebie powstaje z tego, że umie się dominować, a debile bez umiejętności, a z pewnością siebie sypią się jak kostki domina i przegrywają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Jedyną nadzieją na zmianę jest AI.Po co wyższej formie niższa? Sądzisz, że da się kontrolować? Aaaa tobie to obojętnie, a właściwie to masz nadzieję, że nie pozwoli? Myślę, że należysz do ludzi, którzy życzą sobie eksperymentalnych, losowych modyfikacji genów człowieka. Sądzę, że nie miałbyś nic naprzeciw narodzinom ludzkich klonów i zmodyfikowanych genetycznie ludzi. Zgadłem? Bo wiesz, mówią, że dla chcącego nic trudnego. > Myślisz, że Camorra wierzy w dobro swoich "zasad"?Tak sądzę. Sądzę, że w ich umysłach dbają o innych, opiekują się innymi, czynią dobro wspólne. Bez tej wiary Camorra nie miałaby racji bytu. > Wręcz przeciwnie, to ludzie pozbawieni zasad, nastawieni na zysk.To twój i nieco powszechny pogląd ale na pewno nie ich. > >Spotkalibyśmy kolejną odmianę fundamentalistów.> Ręce opadają.Polecam www.filmwe(*)easts+of+No+Nation-2015-556376> Nieprawda. Takie tam slogany.> Nie dominuje się dzięki pewności siebie.A jednak. Popatrz kto tu rządzi. Ty? A może ja? Czy ty w ogóle łamiesz w realu jakieś zasady, z którymi nie zgadzasz się? Czy potulnie jak ten baranek podporządkowujesz się temu co innym zachce się i uwidzi i ustanowią ci takie prawo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Jedyną nadzieją na zmianę jest AI.> Po co wyższej formie niższa? Sądzisz, że da się kontrolować?> Aaaa tobie to obojętnie, a właściwie to masz nadzieję, że nie pozwoli?> Myślę, że należysz do ludzi, którzy życzą sobie eksperymentalnych, losowych modyfikacji genów człowieka. Sądzę, że nie miałbyś nic naprzeciw narodzinom ludzkich klonów i zmodyfikowanych genetycznie ludzi. Zgadłem?> Bo wiesz, mówią, że dla chcącego nic trudnego.Jak wyższej formie niższa? Patrzysz przez pryzmat swojego ciasnego ego i niewielkiego rozumu miotanego emocjami. Z tej perspektywy świat faktycznie inaczej wygląda. Stoisz w sadzie i widzisz tylko drzewa, które są obok, a gdy wyjdziesz na drzewo, to ujrzysz całą panoramę. Takie coś jak egoizm, emocje, osobowość to ewolucyjne błędy. Przetrwaliśmy mimo wielu negatywnych rzeczy, ale AI wcale nie musi charakteryzować się tymi cechami. Wyobraź sobie sam rozum oderwany od emocji, który działa jak świetny kalkulator. Nanosisz na to emocje, zmieniając tym samym wynik obliczeń, przez co wychodzi Ci źle. A co do klonowania itd to nie wiem po co miałoby się to odbywać. Zmodyfikowani genetycznie ludzie - spoko, ale to nie mają być losowe zmiany, tylko przemyślane i pewne. Chodzi o eliminację złych cech. > >Myślisz, że Camorra wierzy w dobro swoich "zasad"?> Tak sądzę. Sądzę, że w ich umysłach dbają o innych, opiekują się innymi, czynią dobro wspólne. Bez tej wiary Camorra nie miałaby racji bytu.No to źle sądzisz. Chodzi o kasę i o nic więcej. Bandyci z Camorry nie bawią się raczej w oszukiwanie siebie, przez pryzmat którego oceniasz innych, bo sam tak masz. Ktoś z nich mógłby ewentualnie tak powiedzieć żeby to dobrze brzmiało, np żeby zmanipulować otoczenie i przedstawić się w lepszym świetle. > >Wręcz przeciwnie, to ludzie pozbawieni zasad, nastawieni na zysk.> To twój i nieco powszechny pogląd ale na pewno nie ich.No pomyśl przez chwilę logicznie, bo takich oczywistości nie chce mi się tłumaczyć. > >>Spotkalibyśmy kolejną odmianę fundamentalistów.> >Ręce opadają.> Polecam> www.filmwe(*)easts+of+No+Nation-2015-556376To chyba nie ten temat. > >Nieprawda. Takie tam slogany.> >Nie dominuje się dzięki pewności siebie.> A jednak.NIE. To Twoje myślenie życzeniowe, oderwane od rzeczywistości. Męczący jesteś z tymi swoimi wierzeniami. > Popatrz kto tu rządzi. Ty? A może ja?> Czy ty w ogóle łamiesz w realu jakieś zasady, z którymi nie zgadzasz się?> Czy potulnie jak ten baranek podporządkowujesz się temu co innym zachce się i uwidzi i ustanowią ci takie prawo?To zależy. Stosuję się do tych zasad, których nieprzestrzeganie pozbawiłoby mnie wolności, czyli nie kradnę, mam legalne oprogramowanie, nie zabijam itd. Są zasady, które łamię notorycznie i z premedytacją, ale dotyczą one kultury.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Gnój to zniewolenie. Odebranie człowiekowi wolności. I obojętnie czy w dostatku czy niedostatku. >Wolność to samostanowienie i nie bycie niczyim popychadłem.
Jasne. Pozostaje jeszcze tylko odwieczny problem jak pogodzić komfortową infrastrukturę która kosztuje z wyceną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A to ma usprawiedliwić życie w gnoju zamiast życia w wartościach. > W moim przekonaniu nie usprawiedliwia.
Ja bym na twoim miejscu 10x się wydźwignął, odzyskał honor, przez co przesłałbym być niewolnikiem własnego poczucia winy, odzyskał uśmiech na twarzy dzieci i żony, ich wiarę w przyszłosć (w tym w ojca). Zyskał komfortową pracę (być może twórczą), zyskał docenianie przez przełożonych, możliwość rozwijania hobby i zainteresowań, zadbał o kondycję i zdrowie oraz czas dla siebie.
Ale to ja - ty masz inaczej i tak widać na razie musi być.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I patrzył na syf dookoła? I akceptował? I nic nie zrobił? To niemożliwe, nie po moich doświadczeniach. Potrzebuję coś zmienić. Jeśli ja nie spróbuję nikt nic nie zrobi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I patrzył na syf dookoła? I akceptował? I nic nie zrobił?Gratuluję większyej wiedzy ode mnie co robię, a czego nie. Takie oskarżenia to sobie w d*pę wsadź, nie będę z tobą rozmawiał jeśli nie będziesz wykazywał podstawowego poziomu kultury. > To niemożliwe, nie po moich doświadczeniach.. które powinny cię czegoś nauczyć. A nie nauczyły. > Potzrebuję coś zmienić. Jeśli ja nie spróbuję nikt nic nie zrobi.pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_MesjaszaLepiej od razu załóż, że dla ciebie nikt nic nie zrobi, może oprócz paru organizacji charytatywnych. Jesteś zdrowym i niegłupim osiłkiem, pomóż sobie sam - to najlepsza droga.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >I patrzył na syf dookoła? I akceptował? I nic nie zrobił? >To niemożliwe, nie po moich doświadczeniach. Potrzebuję coś zmienić. Jeśli ja nie spróbuję nikt nic nie zrobi.
Rewolucja kanapowa przeprowadzana w BERLINIE? Powiedz czemu nie zatrudnisz się w POLSKIM warsztacie tylko 2/3 swojej pensji przeznaczasz na jeszcze większą koncentrację kapitału wywalając ją na mieszkanie jakiejś tam korporacji?
To jakbyś codziennie jadał całą rodziną w "Macu" i mówił no kiedy oni upadną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>I patrzył na syf dookoła? I akceptował? I nic nie zrobił? >>To niemożliwe, nie po moich doświadczeniach. Potrzebuję coś zmienić. Jeśli ja nie spróbuję nikt nic nie zrobi. >Rewolucja kanapowa przeprowadzana w BERLINIE? Powiedz czemu nie zatrudnisz się w POLSKIM warsztacie tylko 2/3 swojej pensji przeznaczasz na jeszcze większą koncentrację kapitału wywalając ją na mieszkanie jakiejś tam korporacji? >To jakbyś codziennie jadał całą rodziną w "Macu" i mówił no kiedy oni upadną. >
Rewolucje polegają na przemocy. W moim wykonaniu nie ma przemocy i nie będzie. Nawet kiedy sugeruję, że wolalbym, żeby Jacka w ogóle nie było to mogę tylko żałować, że jest i niestety muszę się z tym pogodzić i do tego dostosować. Bowiem z przemocy nie może wyniknąć nic dobrego a ja nie zamierzam czynić zła. Pozostaje mi przekonywanie innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Pozostaje mi przekonywanie innych.
Krystkon powiedz tak po prawdzie kto się z tobą zgadza? Jest ktoś na tej planecie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Pozostaje mi przekonywanie innych. >Krystkon powiedz tak po prawdzie kto się z tobą zgadza? Jest ktoś na tej planecie? > A po co ktoś miałby ze mną rozmawiać od 3 lat skoro bredzę bez sensu? Mówię do rzeczy, problem w tym, ze wyrażam to czego inni nie chcą słyszeć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>>Pozostaje mi przekonywanie innych. >>Krystkon powiedz tak po prawdzie kto się z tobą zgadza? Jest ktoś na tej planecie? >> >A po co ktoś miałby ze mną rozmawiać od 3 lat skoro bredzę bez sensu? >Mówię do rzeczy, problem w tym, ze wyrażam to czego inni nie chcą słyszeć.
No ta ja wiem....od czasu do czasu pojawiają się TU ludzie którzy....no dziś choćby też się zagotował ten od Jackowskiego. No bądźmy szczerzy to nie jest ostatnie miejsce do promocji swoich poglądów.
No a takie bliskie otoczenie. Pewnie nie jesteś jedyny w tej fabryce. Zazwyczaj jest tak że jak jest hujnia to ludzie mówią o tym na przerwach. Gadałeś o tym z kimś np. z twoim zmiennikiem. W końcu równie ciężko zapierda.... i też pewnie się słania z nóg bo robi to samo co ty. To może on cię rozumie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rozumie, rozumie. Rozumie także, ze pomimo iż w Niemczech urodził się i spędził tu całe życie nie ma niemieckiego obywatelstwa, nie ma prawa głosu i wyżej dupy nie podskoczy.
Poparcia wśród wykorzystywanych mogę poszukać dopiero kiedy podważę autorytet takich jak ty. W przeciwnym razie niczego nie znajdę. Ci ludzie podporządkowali się i zaakceptowali swoją podrzędność, bardzo ciężko będzie im podważyć przyjęte autorytety. Gdyby większość miała poważne wątpliwości ten świat juz dawno uległby zmianie. Te wątpliwości potrzeba w nich dopiero wzbudzić, pomóc co niektórym dojrzeć jak bardzo są zdominowani przez innych.
Tu żadnej eureki nie będzie to mozolna przemiana. Wolno.narastające wątpliwości, wolno wzrastające poczucie niesprawiedliwości.
Nie tlumacz mi, ze to bez sensu. Ja widzę w tym sens i mam taką potrzebę. Nie mam tez ochoty uwierzyć Jackowi, ze nie mam żadnej wartości i jestem tam w społeczeństwie gdzie być powinienem. Gdybym teraz poddał się to byłaby kosmiczna przegrana, porażka na całej linii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Te wątpliwości potrzeba w nich dopiero wzbudzić, pomóc co niektórym dojrzeć jak bardzo są zdominowani przez innych.
Karmisz HYDRE a innych chcesz przekonać by jebli "to" i pojechali w Bieszczady? Nie chcę do tego wracać ale ziemie już dawno powinieneś spłacić. Co jeszcze robisz w tym "zatrutym" świecie? Zasięg lepszy niż w Ustrzykach? Bliżej do Wiednia? Dlaczego nie wrócisz do kraju i nie pracujesz u polaka w jego małej firemce zamiast tego pasiesz tłuste misie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pracuję tam gdzie mam pracę, kiedy znajdę inną pójdę do innej. Nie zapominaj, ze w Polsce jestem spalony. Nie mam tam już czego szukać. Musiałbym oszukiwać, żeby przeżyć a nie mam na to ochoty.
Znaczy oszukiwać zasady, które są wg mnie niewiele warte służąc tylko tłustym miskom, zamęczając chude. W Polsce tez są juz tylko tłuste miśki. Mi nie robiłoby to większej różnicy bo i tak żyje przy minimum egzystencji.
Ciężko znaleźć jakąś nadzieję w tym świecie, zwłaszcza kiedy jest się tak niezgodnym jak ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Ciężko znaleźć jakąś nadzieję w tym świecie, zwłaszcza kiedy jest się tak niezgodnym jak ja.
No i? Bo nie pojmuje dlaczego karmisz dalej te tłuste misie. Nie pojmuje dlaczego nie działasz lokalnie. Nie pojmuje dlaczego lokalsi nie zawiązują z tobą "spółdzielni". Gdy miałeś przejeb.e w kraju to ile podejmowałeś decyzje. To teraz masz mniej przejab.e czy jak? Widocznie ciśnienie spadło komfort wzrósł. Czyż nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To teraz masz mniej przejab.e czy jak? Widocznie ciśnienie spadło komfort wzrósł. Czyż nie?
Nie jestem sam, raz już doświadczyłem zmiany środowiska dziecka i widziałem wypadające dziecku ze stresu włosy, moje dzieci rozmawiają ze sobą po niemiecku i mają problemy z językiem polskim, bo po polsku rozmawiają tylko ze mną i nie ma znowu tak wiele okazji. Nie chciałbym zmienić dzieciom nawet szkoły a co dopiero kraju.
Zapamiętałem i wziąłem sobie do serca kwestię z jednego filmu "kto zmienia miejsca zamieszkania, ten nigdy nic nie ma".
Buduję, nie niszczę, nawet gdyby to miało trwać latami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > To teraz masz mniej przejab.e czy jak? Czyż nie?Farmer nie tylko jesteś obeznany z tematyką biznesową ale najwyraźniej jesteś pod wrażeniem ludzi sukcesu, którzy wymyślają nieznane nam jeszcze w tej chwili biznesy, może mi wytłumaczysz w takim razie, po co w społeczeństwie istnieją takie instrumenty finansowe: Cytat:Swap - umowa pomiędzy dwoma podmiotami polegająca na wymianie przyszłych strumieni płatności, które kontrahenci postrzegają w momencie transakcji jako równoważne. W ramach transakcji swapowej określane są zasady oraz terminy rozliczenia wspomnianych płatności. Swap może w szczególności polegać na umowie między dwoma podmiotami, w której płatności naliczane według oprocentowania zmiennego zamieniane są na płatności naliczane według oprocentowania stałego (swap stopy procentowej). pl.wikipedia.org/wiki/Swap Cytat:Opcja - pochodny instrument finansowy o niesymetrycznym profilu wypłaty, dający prawo zakupu lub sprzedaży instrumentu bazowego, po ustalonej cenie, zwanej ceną wykonania opcji, w ustalonym okresie, zwanym terminem wykonania opcji[1]. Opcja może mieć charakter umowy zawartej na rynku nieregulowanym (ang. over the counter, OTC) lub przedmiotem obrotu na giełdzie. pl.wikipedia.org/wiki/Opcja Cytat:Forward - transakcja pochodna polegająca na kupnie lub sprzedaży dobra bazowego w z góry określonym terminie realizacji i za z góry określoną cenę wykonania. Cena, po której zostanie dokonana transakcja, termin wykonania transakcji oraz wielkość transakcji zostają ustalone w dniu jej zawarcia. Faktyczna dostawa zasobów musi nastąpić w ściśle określonym terminie w przyszłości. W przypadku niektórych kontraktów typu forward, po upływie terminu umowy, strony mogą nie wymieniać instrumentu bazowego pomiędzy sobą a tylko zapłacić różnicę pomiędzy ceną wykonania uzgodnioną w kontrakcie a ceną obowiązującą w dniu wygaśnięcia umowy na rynku. pl.wikipedia.org/wiki/Forward_(ekonomia) Nie chodzi mi w tym pytaniu o indywidualne dążenia i zyski ale o to, dlaczego funkcjonariusz państwowy będzie w imieniu ludu przemocą egzekwował forward? Czy oby lud na pewno chce państwowej, przymusowej egzekucji forward'u? W jakim celu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Nie chodzi mi w tym pytaniu o indywidualne dążenia i zyski ale o to, dlaczego funkcjonariusz państwowy będzie w imieniu ludu przemocą egzekwował forward? Czy oby lud na pewno chce państwowej, przymusowej egzekucji forward'u? W jakim celu? >
Celu? A kto ma lepszego egzekutora? Niemcy u których siedzisz czy nasze polskie lepsze są? Tylko nie mów mi że Niemiec tak strasznie płacze nad swoją dolą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie mam tez ochoty uwierzyć Jackowi, ze nie > mam żadnej wartości
Pisz tu do faceta 1,5 roku o zielonym, a i tak wyfantazjuje czerwone. No comments.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Nie mam tez ochoty uwierzyć Jackowi, ze nie >> mam żadnej wartości >Pisz tu do faceta 1,5 roku o zielonym, a i tak wyfantazjuje czerwone. >No comments.
Powiedz mi jeszcze, że z tego co w sumie wyraziłeś miałoby wyniknąć, ze mam jakakolwiek wartość a usiądę pod wrażeniem. I tylko nie pisz, ze mógłbym ją mieć gdybym stał się taki jak ty. Jestem sobą i to nieodwracalnie. Nie czuję też żadnej chęci/potrzeby upodobnienia się do ciebie.
Rozmowa między nami toczy się w przedmiocie zasad społecznych. W wymiarze zasad społecznych wartość ma ten kto rozumuje społecznie, bo prywatne egoizmy w tym wymiarze wartości nie mają.
Mam wartość, podoba ci sie czy nie, mam wartość. Jestem wartościowym człowiekiem i to, ze s plułeś mnie tu jak wymiociny, tej wartości mi nie odbiera.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Mam wartość, podoba ci sie czy nie, mam wartość. >Jestem wartościowym człowiekiem i to, ze s plułeś mnie tu jak wymiociny, tej wartości mi nie odbiera.
Twoją wartość odbierają ci twoje własne kłamstwa, obrażanie innych i uciekanie od odpowiedzi na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Twoją wartość odbierają ci twoje własne kłamstwa, obrażanie innych i uciekanie od odpowiedzi na pytania
Zrozum mnie Szarleyu. Gdybym szanował twoją pracę, szanował twoje wynagrodzenie, twoje prawo własności, prawo do emerytury itd., to co mógłbym chcieć zmienić? Czy chciałbyś zmieniać same dobre rzeczy, które należy szanować? Czyli co, świat zostaje bez zmian?
Nie nie szanuję: Nie szanuję nieopodatkowanej własności prywatnej, nie szanuję własności, którą może podważyć urzędnik, nie szanuję podatków pośrednich, nie szanuję współczesnej kreacji i emisji pieniądza, nie szanuję demokracji pośredniej, nie szanuję tajnego kapitału, nie szanuję tajemnic gospodarczych, nie szanuję współczesnej biurokracji, nie szanuję prawa własności intelektualnej, nie szanuję osobowości prawnej, bożku ile współczesnych "wartości" czyniących rzekome "wspólne dobro" nie szanuję, aż ciężko policzyć
Rozumiem, że możesz być bardzo przywiązany do swojego domu, który odziedziczyłeś po przodku a on po swoim przodku, jeśli jednak twój dom stoi w miejscu autostrady no to sorry, bierz kasę i szukaj nowego miejsca, jesteśmy stadem, twoje potrzeby naprzeciw potrzebom moich dzieci, każdy musi iść na pewien kompromis.
Powtórzę się jeszcze, twoje prawo własności istnieje tylko do chwili, do której pozostałym to się opłaca, z chwilą kiedy przestanie się opłacać, twoja własność znika jak bańka mydlana. W takim żyjemy świecie. To jest dżungla.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Twoją wartość odbierają ci twoje własne kłamstwa, obrażanie innych i uciekanie od odpowiedzi na pytania >Zrozum mnie Szarleyu. >Gdybym szanował twoją pracę, Czyli nie szanujesz mojej pracy Ciekawe co w niej takiego czego nie szanujesz? >szanował twoje wynagrodzenie, Sugerujesz, że zarobiłem nieuczciwie? Tylko nieuczciwie zdobyte wynagrodzenie nie zasługuje na szacunek >twoje prawo własności, tylko ZŁODZIEJ nie szanuje prawa własności >prawo do emerytury mam na starość zdychać z głodu?
Kto poprze krystkonizm jeśli jego guru nie uznaje prawa własności, prawa do emerytur prawa do wynagrodzenia i do tego nie szanuje pracy innej niż swoja
Jesteś nie tylko debil ale też kanalia
>Nie szanuję nieopodatkowanej własności prywatnej, 1 Dzisiejsze prawo nie POZWALA na płacenie 1% wartości mienia. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI. Ty kupiłeś działkę budowlaną i NIE PŁACIŁEŚ 2 Każda własność jest opodatkowana i jedynie Krystian Debil - Konopka tego nie widzi Obiecujesz że w twoim systemie mieszkania będą tanie i podatek od nich niższy, a więc dzisiejsze podatki są WYŻSZE wg ciebie, a ty twierdzisz że wlasnośc jest nieopodatkowana Skończ jarać to gówno
>Rozumiem, że możesz być bardzo przywiązany do swojego domu, który odziedziczyłeś po przodku Znów wymyślasz konfabulacje na mój temat
Niestety znów dałem się wciągnąć w głupią dyskusję z tobą Wracam do warunku
udowodnij, że moja praca to tylko spacerowanie po sadzie lub przeproś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Współcześnie obowiązują podarki od wymiany handlowej. Jeśli jesteś krezusem, posiadasz pól kuli ziemskiej a nie wymieniasz się handlowo z innymi, nie wydzierżawiasz swojej własności dla osiągnięcia dochodów kapitałowych lecz siedzisz tylko i dłubiesz w nosie to nie masz do zapłacenia żadnego podatku a jednocześnie wszyscy są wykluczeni z możliwości korzystania z połowy globu i muszą gnieździć się na pozostałości.
Gdyby własność prywatna była opodatkowana to w Niemczech nie byłoby 2.000.000 pustostanów.
Wiesz, kto mógłby mnie poprzeć pomimo, ze tylu rzeczy nie szanuję? Ci, którzy pomimo swojego podporządkowania i zaangażowania mają złe życie i czują się zniewoleni. Myślę, ze ty nie byłbyś w stanie nawet zrozumieć takich ludzi, bo dla ciebie to odpad a wiesz jakie cuda można robić z odpadów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I nie szanuję także twojej propozycji zmian zasad społecznych, która ogranicza się do wzmocnienia siły i efektywności działania państwowej inspekcji pracy. Uznaję tę propozycję za pozbawioną sensu, wyniknąć z niej mogą jedynie kolejne urzędnicze etaty i kolejny urzędowy budynek i nic poza tym. A już dekoncentracja kapitału, do której sam zmierzam wyniknąć z PIPu na pewno nie może.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Udowodnij, że moja praca to tylko spacerowanie po sadzie lub przeproś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Udowodnij, że moja praca to tylko spacerowanie po sadzie lub przeproś
Jaką wartość mogą mieć dla ciebie przeprosiny "debila"? Zaproponowałbym wrotki zamiast przeprosin ale te wyzwiska nie mają raczej dziecinnego charakteru? Jak sądzisz? Najgorsze, ze my tu gadu gadu a świat każdego dnia dzieje się wg twojego życzenia i wbrew mojemu. To przygnębiające.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Najgorsze, ze my tu gadu gadu a świat każdego dnia dzieje się > wg twojego życzenia i wbrew mojemu. To przygnębiające
Wcale nie. Biorąc pod uwagę jakość i harmonijność twoich argumentów, to bez specjalnie dużego wysiłku przewidywalne.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Powiedz mi jeszcze, że z tego co w sumie wyraziłeś miałoby wyniknąć, > ze mam jakakolwiek wartość a usiądę pod wrażeniem.
Nie napiszę, gdyż widać dość wyraźnie że od lat jesteś w oporze i tak szybko wyrzucisz moje starania do kosza, jak szybko je przeczytasz.
> Jestem sobą i to nieodwracalnie. Nie czuję też żadnej chęci/potrzeby > upodobnienia się do ciebie.
I to jest w porządku, wbrew pozorom ja z tym problemu żadnego nie mam i nie chcę cię zmieniać. Oceniam jakość postawy i na tym chcę poprzestać.
> W wymiarze zasad społecznych wartość ma ten kto rozumuje społecznie, > bo prywatne egoizmy w tym wymiarze wartości nie mają.
Tu akurat Kładę nacisk głównie na jedną wartość: skuteczność.
>Mam wartość, podoba ci sie czy nie, mam wartość.
Dla mnie to żadna wartość, ale dla ciebie może być i ja to prawo uznaję. Swoją drogą wg mnie intencja tego całego gadania tkwi zupełnie w czymś innym, ale nie chcę psychologizować.
> Jestem wartościowym człowiekiem i to, ze s plułeś mnie tu jak > wymiociny, tej wartości mi nie odbiera.
Pewnie, jesteś wartościowym człowiekiem, ale w tym co robisz wg mnie żadnej wartości nie ma. Jeszcze jedno: kłamstwami i przemilczeniami swoją przyrodzoną wartość dość mocno obciążasz, można nawet powiedzieć że upośledzasz, ale widać tak już musi z twoim charakterem być i trudno.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Tu akurat Kładę nacisk głównie na jedną wartość: skuteczność.
Jak ty pojmujesz skuteczność? Podbierać biedocie tyle tylko, żeby nie padła i epatować przed nią bogactwem, aby naiwnie uwierzyła, że podwoiwszy wysiłek też będzie coś posiadała? Chwaliłem się już, że pracowałem za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej w kuchni choć wcześniej często chodziłem na przyjęcia biznesowe?
Jacku ja nie zgaduję, że żyjemy w systemie wyzysku człowieka przez człowieka, ja to po prostu wiem.
Ty tego chcesz. Ja tego nie chcę. Możesz przyjąć, że przedmiot chcenia zależy od wysokości siedzenia. Chcę żyć jak człowiek. Żądam tego!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku ja nie zgaduję, że żyjemy w systemie wyzysku człowieka> przez człowieka, ja to po prostu wiem.A w jaki sposób ciebie się wyzyskuje? W taki, że np. - ubzdurałeś sobie że szef nie da ci urlopu, a dał? - ubzdurałeś sobie, że zawsze będziesz pracował 12 godzin / dzień a pracujesz 8,3 h/ dzień? - ubzdurałeś sobie że jesteś niewolnikiem i nie wolno ci jeździć po niemieckich drogach, a jeździsz? - ubzdurałeś obie, że płacisz na wynajmowane mieszkanie 2/3 dochodów, a w rzeczywistości płacisz 1/3? - ubzdurałeś obie, że za swoje kwalifikacje robotnika-kierowcy chcesz w okolicach Cieszyna nie mniej, niż obecna pensja wynosząca 8400 PLN netto / miesiąc? Biedactwo.. > Ty tego chcesz. Ja tego nie chcęOk, ale czego właściwie nie chcesz? Mając pensję na poziomie 1% najwyższych pensji w Polsce nie chcesz jej bo chciałbyś mieć na poziomie 0,1%? Dobrze cię rozumiem? > Możesz przyjąć, że przedmiot chcenia zależy od wysokości siedzenia.Nie wiem czy w czyimś jeszcze, ale w twoim przypadku to ewidentnie się sprawdza. Pomimo że od 8 lat życie sprowadza cię brutalnie na ziemię, ty żadnych wniosków nie wyciągasz i nadal z głową w chmurach. > Chcę żyć jak człowiek. Żądam tego!Spoko, ja żądam gwiazdki z nieba  Konsekwentnie pytam: do kogo ta gadka? Daj szefowi swoje kwalifikacje jakich pożąda, wcześniej spróbuj włożyć wysiłek w nauczenie się czegoś nowego, czy innego niż robotnik przy maszynie, a z pewnością cię docenią www.jeden-(*)rogramista-za-granica-zarobki/
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Moje obserwacje: po kilku miesiącach kontaktów jedynie skypowych tzn. raz na 2-4 tyg. więź zanika.
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Biedocie lepiej żyje się w warunkach umiarkowanej koncentracji> kapitału w porównaniu z jakością ich życia przy bardzo silnie skoncentrowanym kapitalewww.racjonalista.pl/forum.php/s,722533#w722609
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Płacić 1% za mienie, bo krystkon jest niewłaścicielem choć chciał być właścicielem ale mu nie wyszło i w końcu uwierzył, że mu nigdy nie wyjdzie? 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | >Sądzę, ze określenie"żule" jest tu kluczowe. Podludzie lub warci pogardy. >Dlaczego miałbyś budować kapitał? >A co innego miałbyś do zrobienia?
No jak to co? To, co teraz robię w wolnym czasie, tylko nie tracąc czasu na pracę. Za pieniądze z podatków, które trafiają do mojej kieszeni.
>Od kiedy to kapitaliści cokolwiek wytwarzają, żeby im to potem zabrać?
Nie odkąd, tylko dokąd. Żeby zostać kapitalistą to najpierw trzeba coś mieć, co jest zaczatkiem kapitału. A więc albo pożyczyć - co w twojej utopii będzie niemożliwe - albo zarobić. Ale PO CO tyrać dwadzieścia lat, aby mieć np. szklarnię, bo o fabryce nie ma co gadać, skoro nie zrobię na tym wielkich pieniędzy - a małe, na bieżące potrzeby, mam zagwarantowane i tak?
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zakotem przestań narzekać tylko policz tak na szybko ile w tej chwili płacisz wszystkich podatków miesięcznie do wartości swojego mienia. Policz tylko dla kapitału własnego odliczając zobowiązania.
Ja sobie wymyśliłem 1% kapitału własnego miesięcznie a przecież podatek miałby być określony w demokracji bezpośredniej. Możemy założyć, ze jeśli wszyscy będą posiadać pewien kapitał to podatki będą dążyć do zera, bo kto chce płacić podatek. No chyba, że 1% ludzi będzie miał więcej niż pozostałe 99% a wtedy podatek może być buz wyższy. Czyli morał taki, żeby tyle zapłacić pracownikowi, żeby też coś miał a nie zeszmacić go zupełnie.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
Mnie nie chodzi o wysokość podatku tylko o jego przeznaczenie. Mowisz, że ma po prostu trafiać ludziom do kieszeni - w takim razie PO CO pracować?
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Mnie nie chodzi o wysokość podatku tylko o jego przeznaczenie. Mowisz, że ma po prostu trafiać ludziom do kieszeni - w takim razie PO CO pracować?
I jak sądzisz, ile tego wyjdzie na głowę? Może podpowiem, tyle żeby nie zdechnąć z głodu. Chciałbyś tak żyć, ze nie zdychasz z głodu ale nie masz żadnego celu i nic nie znaczysz? I tak wypłacasz social, żeby ludzie z głodu nie umierali na ulicy, to tu zapłacisz bez urzędników i ich pałacu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Mnie nie chodzi o wysokość podatku tylko o jego przeznaczenie. Mowisz, że ma po prostu trafiać ludziom do kieszeni - w takim razie PO CO pracować? >I jak sądzisz, ile tego wyjdzie na głowę? >Może podpowiem, tyle żeby nie zdechnąć z głodu. >Chciałbyś tak żyć, ze nie zdychasz z głodu ale nie masz żadnego celu i nic nie znaczysz?
A mógłbyś raz coś POLICZYĆ, zamiast wyciągać liczby z d...? Majątek narodowy Polski to jakieś 5 bilionów dolarów, czyli 19 bilionów złotych, to jest trochę ponad pół miliona per capita, 1% z tego miesięcznie to jest 5000. Tak, ty przy takich dochodach zdychasz z głodu, i wszyscy zastanawiamy się, jak to możliwe, ale uwierz, większość Polaków marzy sobie o takiej pensji nawet za uczciwą pracę, a co dopiero za piękne oczy.
>I tak wypłacasz social, żeby ludzie z głodu nie umierali na ulicy,
Owszem, a OPRÓCZ tego moje daniny idą na sto innych rzeczy i jakoś wystarczy. Gdyby szły TYLKO na zasiłki, to chyba byłyby większe, nie sądzisz?
>to tu zapłacisz bez urzędników i ich pałacu.
Jasne, a gigantyczne systemy komputerowe zarządzające całym rynkiem wcale nie potrzebują armii dobrze opłacanych administratorów. Czemu ty nie zajmiesz się pisaniem s-f zamiast tyrać w tej cholernej fabryce?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | >A mógłbyś raz coś POLICZYĆ, zamiast wyciągać liczby z d...?
Wenancjusz, Rafał, Jacek, Farmer, JacekS, ja.... moc ludzi prosiło o jakiekolwiek obliczenia tego ABSOLWENTA EKONOMICZNEGO UNIWERSYTETU (!!!!) we Wrocławiu. człowieka, który nie poradzi nawet obliczyć swojego dochodu. Łże na każdym kroku. Kupił 700 m 2 ziemi na kredyt i mając dochód wyższy niż premier rządu RP nie poradzi go spłacić.... Płaci 1050 Euro za mieszkanie, co czyni 2/3 z 3000 Euro dochodu. EKONOMISTA!!!!!
Midas czegokolwiek dotknął zamieniał w złoto, Krystkon ze wszystkiego robi gówno Jego żona zna perfektnie trzy obce języki, ale wyemigrowali do Berlina, choć żadne nie znało niemieckiego i podpisali umowę, po której zapłacili TYSIĄCE euro za pół minuty telefonicznej rozmowy...
Ujmuje się za sklepowymi chcąc zlikwidować ośmiogodzinny dzień pracy, prawo do urlopu, emerytur i zasiłków chorobowych, prawa do reklamacji butów czy ubezpieczenia domu bez prawa do edukacji i leczenia dzieci, za to każdego emeryta, który zbudował sobie dom obciążając na swoją rzecz podatkiem w wysokości przekraczającej emeryturę.
Z "podatków" jak sam napisał będą grosze, ale lekarza i nauczyciela sam musisz zapłacić
Proponuje "izolowaną ekonomicznie strefę" w dawnym kołchozie, ale nie poradzi napisać skąd wziąć w tej strefie kwas siarkowy do produkcji papieru toaletowego czy KOH do produkcji mydła "bo to nie jego sprawa"
Niedługo przeczytasz o sobie, że żyjesz z jego pracy, że swoje dochody osiągasz z wypisywania kwitów (jak Rafał) lub spacerów po sadzie (jak ja) lub z posiadania pustostanów (jak Jacek)
Dwa lata gadałem z tym debilem, którego ostatnim argumentem była ucieczka od odpowiedzi lub lament, że jest niewolnikiem i dwa lata pracował bez urlopu, aż do odwodnienia organizmu, żeby dziecku zapłacić za jeden kurs na karuzeli
Ja straciłem czas, nie powtarzaj mojego błędu
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Midas czegokolwiek dotknął zamieniał w złoto, Krystkon ze wszystkiego robi gówno >Jego żona zna perfektnie trzy obce języki, ale wyemigrowali do Berlina, choć żadne nie znało niemieckiego i podpisali umowę, po której zapłacili TYSIĄCE euro za pół minuty telefonicznej rozmowy...
Gdybyś świetnie pływał kraulem, chciałbyś zmienić technikę? 2000 EUR za 30 sek. rozmowy dla O2, żeby mieli na waciki, w czasie kiedy nie miałem za co kupić mleka dla dzieci. Broń tego, broń, może zrobią ci dobrze na starość za taką lojalność.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>2000 EUR za 30 sek. rozmowy dla O2.....
p*****lisz i klamiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Jego żona zna perfektnie trzy obce języki, ale wyemigrowali do> > Berlina, choć żadne nie znało niemieckiego> Gdybyś świetnie pływał kraulem, chciałbyś zmienić technikę?Wy właśnie nie chcieliście. I dlatego zapisałeś żonę (a siebie i dzieci razem z nią) na.. kurs hippiczny, chyba żeby sie koń kraulem pływać uczył. Słodziak z ciebie. No, takie poświęcenie w niezgodności, to już mistrzostwo 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Majątek narodowy Polski to jakieś 5 bilionów dolarów, czyli 19 bilionów złotych
I to jest właśnie sci-fi, bo cóż to znaczy? Wypuszczamy dziś na rynek 1.000.000 mieszkań to jutro warte są połowę ceny, wypuszczamy 10.000.000 mieszkań to chodzą po 100zł więc o jakich bilionach dolarów mówisz? Tych, których nie ma i nigdy nie będzie?
Mój model działa zupełnie inaczej. Obca wycena mienia stanowiąca podstawę opodatkowania, podstawę debetu w portfelu, podstawę limitu oszczędności odbywa się tylko do wysokości środków posiadanych przez dokonującego wyceny i stanowi obowiązującą ofertę zakupu, którą właściciel mienia w każdej sekundzie może przyjąć, powodując tym samym natychmiastowo i nieodwracalnie przelew świadectwa własności i środków pieniężnych.
W moim modelu kreację pieniądza, która zachodzi w warunkach doskonale płynnego kapitału, ogranicza podatek od własności i skłonność przedsiębiorców do wyceny i nabicia obcego mienia z użyciem środków z debetu.
Mój model jest zupełnie nieprzystający do współczesnego i trudny do porównania. Nie potrafię nawet dokładnie przewidzieć zachowań ludzi w moim modelu lecz przewiduję doskonalszą współpracę, efektywniejsze wykorzystanie wszystkich zasobów, znacznie lepsze stosunki społeczne.
I dlatego proponuję specjalną strefę ekonomiczną dla eksperymentu gospodarczego a nie zmiany w prawie powszechnym. I dlatego powoli buduję zainteresowanie i szukam poparcia dla tego projektu.
>Owszem, a OPRÓCZ tego moje daniny idą na sto innych rzeczy i jakoś wystarczy. Gdyby szły TYLKO na zasiłki, to chyba byłyby większe, nie sądzisz?
W moim modelu nie ma już innych zasiłków socjalnych ponad bezpośrednimi wpływami z podatków, nie ma publicznej służby zdrowia, nie ma publicznej edukacji na wszystko musi starczyć z dochodów i wpływów z podatków. Zakładam, że przy doskonałej płynności kapitału i braku prawa pracy będzie cała masa pracy do wykonania a zarobić będzie można zawsze i wszędzie, wystarczy tylko chęć.
>Jasne, a gigantyczne systemy komputerowe zarządzające całym rynkiem wcale nie potrzebują armii dobrze opłacanych administratorów. Czemu ty nie zajmiesz się pisaniem s-f zamiast tyrać w tej cholernej fabryce?
To ma być system rozproszony na wzór bloków bitcoina - oprogramowanie open source pisane przez pasjonatów oraz sieć zbudowana z komputerów prywatnych wszystkich użytkowników księgi, bez serwera, bez administratorów, bez kontroli innej niż poprzez wszystkich użytkowników księgi jednocześnie.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zresztą nie musisz mi tego wyliczać, ja wiem, ze tego podatku płacisz więcej, bo inaczej nie dałbyś rady nabyć swojego mienia z legalnych źródeł.
Proponuję ci więc obniżkę podatku, zdjęcie z głowy prawa pracy, US, PIPow, ZUSow, księgowych, prawników, finansistów i ty niby miałbyś stracić od tego motywację do bogacenia się? Jakim cudem?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >Zresztą nie musisz mi tego wyliczać, ja wiem, ze tego podatku płacisz więcej, bo inaczej nie dałbyś rady nabyć swojego mienia z legalnych źródeł.
Czyli wzorem hiperliberałów wliczasz też podatki pośrednie, czyli takie, których płatnikiem jest sprzedawca, ale oczywiście ich koszty ponosi ostatecznie klient, no bo kto. No więc bądź łaskaw zastosować tę samą zasadę do swego systemu. Jeśli wytworzę jakiś produkt, o wartości rynkowej 100 zł, to od jego posiadania za 30 dni będę musiał zapłacić 1%,czyli 1 zł. Oczywiście w takim wypadku sprzedam go za 101 zł, żeby nie stracić. Nabywca zapłaci więc za jego posiadanie 1,01 podatku i mnie dodatkową złotówkę, czyli zapłaci 102,1 zł, a więc według twojej miary, już 2,01 zł podatku, bo tyle trafi do skarbu państwa. I taki łańcuszek będzie szedł, bo w XXI nie kupuje się niczego od jednego producenta, tylko wszystko jest przetworzone sto razy. Realne 1% to chyba za grzyby od baby spod lasu zapłacisz (ciekawe, jak je wpiszesz do księgi kapitału). A wtedy okaze się, że większość ceny produktu końcowego, do konsumpcji, stanowi podatek, którego, w odróżnieniu od vat, nikt na żadnym etapie nie odlicza. I wszystko jest nagle dziwnie drogie, tylko jeden krystkon nie wie, dlaczego.
>Proponuję ci obniżkę podatku, zdjęcie z głowy prawa pracy, US, PIPow, ZUSow, księgowych, prawników, finansistów i ty niby miałbyś stracić od tego motywację do bogacenia się? Jakim cudem?
Do bogacenia się to miałbym motywację - tylko do pracy nie.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I tylko co ty liczysz? Ja postuluję jeden prosty podatek od własności prywatnej wg wyceny twojego mienia przez pozostałych. Jeśli coś sprzedasz to przestaje być twoje i ty podatku już od tego nie płacisz lecz nabywca i nie wg ceny nabycia lecz wg średniej wartości wycen.
W moim modelu możesz kupić za 1000j a jeśli pozostali wycenią co posiadasz na 10j to podstawą jest 10j nie 1000j. Dodatkowo uzyskujesz debet na -10j więc nie potrzebujesz pożyczać kasy, bo pożyczkę masz z automatu do wartości wyceny twojego mienia.
Nie wiem jak ty ale ja grzybów, które zaraz zjem nie wpisałbym do księgi kapitału. Po prostu zapłaciłbym, zabrał, przygotował i zjadł bez żadnych wpisów.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Dodatkowo uzyskujesz debet na -10j więc nie potrzebujesz pożyczać kasy, bo pożyczkę masz z automatu do wartości wyceny twojego mienia.
Wybierasz 10j z konta, wydajesz na urlop, wracasz i widzisz, ze mieszkanie ci splonelo. Warte jest teraz -1000 (bo jest to mieszkanie w bloku i trzeba naprawic wyrzadzone sasiadom szkody). Ubezpieczenie na wiadomosc pozaru wycofalo sie z umowy (mialo do tego prawo bo umowy w Twoim systemie obowiazuja tylko i wylacznie jesli obie partie tego chca. Jesli jedna w dowolnym czasie zrezygnuje umowa wygasa).
Co robisz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wybierasz 10j z konta, wydajesz na urlop, wracasz i widzisz, ze mieszkanie ci splonelo. Warte jest teraz -1000 (bo jest to mieszkanie w bloku i trzeba naprawic wyrzadzone sasiadom szkody).
W moim modelu nie ma zobowiązań innych niż dobrowolnie wykonywane. Nikt nie może cię do niczego zmusić i po to taka konstrukcja księgi kapitału, żeby nikt prócz właściciela nie mógł rozporządzić twoim świadectwem własności czy twoimi środkami pieniężnymi i obojętnie czy najwyższy urzędnik czy Jezus Chrystus. Tylko właściciel może rozporządzać własnym mieniem.
>Ubezpieczenie na wiadomosc pozaru wycofalo sie z umowy (mialo do tego prawo bo umowy w Twoim systemie obowiazuja tylko i wylacznie jesli obie partie tego chca. Jesli jedna w dowolnym czasie zrezygnuje umowa wygasa). >Co robisz?
Nabywam ubezpieczenie godne zaufania a jeśli nikomu nie można zaufać to sam oferuję ubezpieczenia, który będzie można ufać. Jeśli nie jesteś w stanie zaufać nikomu bez gwarancji przemocy to bądź pierwszym, któremu będzie można ufać bez gwarancji przemocy, wówczas ubezpieczysz się u siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> W moim modelu nie ma zobowiązań innych niż dobrowolnie wykonywane. Nikt nie może cię do niczego zmusić i po to taka konstrukcja księgi kapitału, żeby nikt prócz właściciela nie mógł rozporządzić twoim świadectwem własności czy twoimi środkami pieniężnymi i obojętnie czy najwyższy urzędnik czy Jezus Chrystus. Tylko właściciel może rozporządzać własnym mieniem.p*****lisz. Mieszkanie splonelo i uszkodzilo inne mieszkania. Powstaly szkodz. Przez moj pozar wartosc miwszkan sasiadow spadla. Co robisz. > Nabywam ubezpieczenie godne zaufania a jeśli nikomu nie można zaufać to sam oferuję ubezpieczenia, który będzie można ufać. Jeśli nie jesteś w stanie zaufać nikomu bez gwarancji przemocy to bądź pierwszym, któremu będzie można ufać bez gwarancji przemocy, wówczas ubezpieczysz się u siebie.p*****lisz². Ubezpieczam sie sam u siebie     You made my day    Uwaga idiota  
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tylko z jakich pieniedzy? Chyba z z kasy losiow, ktorzy ubezpiecza> sie u mnie a ja w przypadku szkody wypowiem umowe  Trafiasz w sedno: w krystkonizm uwierzą sami naiwni, nieedukowani biedacy z amnezją. Ten system takich właśnie ma na celowniku i pożąda, wiec prawdopodobieństwo złapania i ubezpieczenia łosia w sumie duże. 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mieszkanie splonelo i uszkodzilo inne mieszkania. Powstaly szkodz.> Przez moj pozar wartosc miwszkan sasiadow spadla.> Co robiszRafal, wydaje mi się, że przeoczyłeś jedną drobnostkę. Zgliszcza sprzedajesz korzystając... z najwyższej poprzedniej wyceny MIESZKANIA (przed spaleniem) a nabywca się martwi co dalej. Sąsiedzi robią to samo, a jeśli ktoś do ciebie przyjdzie z pretensją - z uśmiechem na twarzy i wewnętrznym spokojem.. pokazujesz mu gest Kozakiewicza. Takie cuda  Tylko jednego w tym nie rozumiem: godzinka się nie dewaluuje, pomimo że - jak twierdzi Krystian - zawsze ma oparcie w kapitale (który spłonął). Bądź tu mądry i pisz wiersze 
krystkon_1976: To jest jakaś ścieżka w docieraniu do biedoty, jeśli Jacka z Szarleyem nie przekonam trudno, ich strata.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Ale PO CO tyrać dwadzieścia lat, aby mieć np. szklarnię, bo o fabryce nie ma co gadać, skoro nie zrobię na tym wielkich pieniędzy - a małe, na bieżące potrzeby, mam zagwarantowane i tak?
Od początku rozmowy z Krystkonem ileż to już będzie nieważne....wracając do tematu to ja w jego systemie chcę mieć najprostszą robotę. Niech inni będą bogaczami. Mi wystarczy pilnowanie parkingu.
Czego on nigdy nie zrobił czyli wyliczył ale skoro jego system jest taki zajebisty to najsłabsza pensja powinna starczyć mi na mieszkanie samochód wczasy i jakieś drobne do przehulania w....kasynie.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Od początku rozmowy z Krystkonem ileż to już będzie nieważne....wracając do tematu to ja w jego systemie chcę mieć najprostszą robotę. Niech inni będą bogaczami. Mi wystarczy pilnowanie parkingu. >Czego on nigdy nie zrobił czyli wyliczył ale skoro jego system jest taki zajebisty to najsłabsza pensja powinna starczyć mi na mieszkanie samochód wczasy i jakieś drobne do przehulania w....kasynie.
Jedna rzecz na stówkę spodobałaby się. Kapitał jest płynny, nie ma prawa pracy, umowy trwają dopóki strony tego chcą. To oznacza, że mógłbyś przez 2h być parkingowym, żeby przez kolejne 3h być krupierem w kasynie a potem szukać kolejnej pracy na następne 3h i nie musiałbyś jak dziś mieć tatusia adwokata i mamusi sędziny, żeby się "przypadkiem" na aplikację radcy prawnego dostać. Kolejny +
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Jedna rzecz na stówkę spodobałaby się. Kapitał jest płynny, nie ma prawa pracy, umowy trwają dopóki strony tego chcą. To oznacza, że mógłbyś przez 2h być parkingowym, żeby przez kolejne 3h być krupierem w kasynie a potem szukać kolejnej pracy na następne 3h i nie musiałbyś jak dziś mieć tatusia adwokata i mamusi sędziny, żeby się "przypadkiem" na aplikację radcy prawnego dostać. Kolejny +
Zapomniałeś dodać, że jeśli właściciel parkingu rozwiąże z Tobą umowę po godzinie i 59 minutach (bo będzie miał prawo) to kasy za 1:59 godzin pracy nie dostaniesz.
Właściciel kasyna rozwiąże umowę po 2:59 i kasy też nie zobaczysz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Jedna rzecz na stówkę spodobałaby się. Kapitał jest płynny, nie ma prawa pracy, umowy trwają dopóki strony tego chcą. To oznacza, że mógłbyś przez 2h być parkingowym, żeby przez kolejne 3h być krupierem w kasynie a potem szukać kolejnej pracy na następne 3h i nie musiałbyś jak dziś mieć tatusia adwokata i mamusi sędziny, żeby się "przypadkiem" na aplikację radcy prawnego dostać. Kolejny + >Zapomniałeś dodać, że jeśli właściciel parkingu rozwiąże z Tobą umowę po godzinie i 59 minutach (bo będzie miał prawo) to kasy za 1:59 godzin pracy nie dostaniesz. >Właściciel kasyna rozwiąże umowę po 2:59 i kasy też nie zobaczysz.
Co Ty się martwisz. Ma być zajebjoza. Se robisz i się kręci.
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Właściciel kasyna rozwiąże umowę po 2:59 i kasy też nie zobaczysz.
No to nie pójdziesz do niego do pracy znowu i nikt inny, któremu nie zapłacił też nie pójdzie i jego kasyno padnie bez odpowiednich pracowników przegrywając konkurencję z kasynem z pracownikami.
W moim modelu nie ma być jak teraz, że człowiek musi skamleć o pracę i idzie na każdy kompromis. To pracodawca ma prosić i zachęcać pracownika.
Przetestujmy na strefie. Nie powinieneś oceniać zachowań ludzi w moim modelu na bazie współczesnej obojętności i braku szacunku. Zły system, złe stosunki, źli ludzie. Dobry system, dobre stosunki, dobrzy ludzie. Tak na to spójrz.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Właściciel kasyna rozwiąże umowę po 2:59 i kasy też nie zobaczysz. >No to nie pójdziesz do niego do pracy znowu i nikt inny, któremu nie zapłacił też nie pójdzie i jego kasyno padnie bez odpowiednich pracowników przegrywając konkurencję z kasynem z pracownikami.
No. 1:59 parking, 2:59 kasyna, 3:59 kopania rowow i dzien zlecial. Ale zero kasz. No nic jutro tez dzien. Sprobuje w paru innych firmach. Cholera. To samo. No nic. Jutro tez dzien. Sprobuje u bauerow.
Moze za rok, dwa zaczne zarabiac. Jak przetestuje wszystkich pracodawcow.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Moze za rok, dwa zaczne zarabiac. Jak przetestuje wszystkich pracodawcow.
Jeśli uważasz, że ludzie są aż tak beznadziejni to będziesz prosił o wypłatę co godzinę. Żadnego pracodawcy nie stać na to, żeby zmieniać pracownika co godzinę, bo dłużej trwa wprowadzenie do pracy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Moze za rok, dwa zaczne zarabiac. Jak przetestuje wszystkich pracodawcow.> Jeśli uważasz, że ludzie są aż tak beznadziejni to będziesz prosił o wypłatę co godzinę.> Żadnego pracodawcy nie stać na to, żeby zmieniać pracownika co godzinę, bo dłużej trwa wprowadzenie do pracy.No. Praca w lesie, bez zasiegu gsm i lte i co godzine bede przerywal prace, zeby przejechac pare km i sprawdzic online stan konta. Ja tam sie ciesze bo bedzie przerwa w pracy ale czy szef dlugo pociagnie przez tak nieefektywny styl pracy? p*****lisz niemilosiernie. I klamiesz. I dio ta
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >W moim modelu nie ma być jak teraz, że człowiek musi skamleć o pracę i idzie na każdy kompromis. To pracodawca ma prosić i zachęcać pracownika.
Ale to też jest do bani, bo pracodawca raczej nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy a zadowoleni mieli być wszyscy.
Jest całkiem sporo zawodów, w których samodzielnego pracownika szkoli się naprawdę długo a w najprostszych przynajmniej trochę. Ale płacić trzeba od początku. Każdy średnio rozgarnięty żul zatrudniałby się u ciebie do momentu aż nie powiesz "sprawdzam". Zarobił już i może iść dalej.
Chyba, że wyobrażasz sobie scenę, w której operuje cię koleś, który jest tu od dziesiątej...
Popełniasz błąd dzieląc ludzi na dobrych, biednych pracowników i bogatych krwiożerczych pracodawców. Pracodawca też pracuje. Bycie pracodawcą to też jest praca. Od ciebie wymaga szef a od niego klient. On ci musi zapłacić nawet gdy sam na kasę musi czekać a czasem o nią walczyć. On się będzie tłumaczył jeśli ty coś zrobisz źle.
I nie mówię tu, że pracownicy nie bywają wykorzystywani ponad wszelką miarę tylko o tym, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego wora i spróbować zrozumieć drugiego człowieka zamiast myśleć jaki z niego fiut.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Jedna rzecz na stówkę spodobałaby się. Kapitał jest płynny, nie ma prawa pracy, umowy trwają dopóki strony tego chcą.
Może być burdel. Ważne że w tym burdelu idzie wybudować dom nad jeziorem kupić łódź i łowić ryby...no i kasyno z drobnymi.
|
|
| Jan Rylew (3965 punktów) | >kapitalizm vs. demokracja Demokracja to pompatyczne słowo określające to co nie istnieje. - Sartori
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>kapitalizm vs. demokracja >Demokracja to pompatyczne słowo określające to co nie istnieje. - Sartori > Istnieje, istnieje ale funkcjonuje w otoczeniu sprzecznego z nią kapitalizmu, który wg mnie jest dominującym nad demokracją systemem społecznym. Oczywiście z różnym natężeniem w różnych okresach.
Komunizm to była dominacja demokracji nad kapitalizmem.
|
|
|  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | >>Demokracja to pompatyczne słowo określające to co nie istnieje. - Sartori >Istnieje, istnieje ale funkcjonuje w otoczeniu sprzecznego z nią kapitalizmu, który wg mnie jest dominującym nad demokracją systemem społecznym. Oczywiście z różnym natężeniem w różnych okresach. Demokracja rozumiana jest dosłownie jako rządy ludu i została zakodowana w pojęciu większości ludzi jako ustój idealny... Taka demokracja oczywiście nie istnieje, bo w rzeczywistości nie ma rzeczy idealnych.
lub przynajmniej taki od którego nie ma lepszego. I tutaj sprawa jest dyskusyjna. Już samo różnicowanie lepszy - gorszy jest problematyczne. Co dla jednych lepsze dla innych może być nieznośne.
>Komunizm to była dominacja demokracji nad kapitalizmem. Nie wiem o czym mówisz. Ja żyję na tym świecie obrzydliwie długo i żadnego komunizmu w realu nie widziałem. Był socjalizm lub jak mówiło się budowa socjalizmu, ale okazał się także nie bez wad. Kapitalizm miał to co się ludziom podobało, a czego nie miał ten niedojrzały jeszcze socjalizm. I demokratycznie został odwołany ten ostatni.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pojęcie "idealny" niesie ze sobą znaczenie zupełnej satysfakcji, zupełnego zaspokojenia. Ludzie są wewnętrznie sprzeczni i zaspokojenie jednej potrzeby wyklucza zaspokojenie drugiej, nie mówiąc już o sprzecznościach pomiędzy różnymi ludźmi.
Nie ma szans na żadne ideały, tu potrzeba się skupić na najlepszym kompromisie.
|
|
5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Czyli jak zwykle p*****lisz jak potłuczony. I to pomimo ciężkiej, 12-sto godzinnej pracy i niemiłosiernego zmęczenia. Słaniasz się ze zmęczenia na nogach ale czas na kilkustronne elaboraty znajdziesz nawet podczas tej ciężkiej, 12-sto godzinnej pracy. I to na smartfonie. Nieźle. Czasu na dzieci podobno nie masz. Nawet jedno musiałaś oddać. Ale czas na przesiadywanie na fR zawsze znajdziesz. Nawet więcej niż na pracę i rodzinę
|
|
 | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Czyli jak zwykle p*****lisz jak potłuczony. >I to pomimo ciężkiej, 12-sto godzinnej pracy i niemiłosiernego zmęczenia.
No wiesz, może to właśnie wynik tego przemęczenia...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|