Racjonalista - Strona głównaDo treści
Aborcja - temat zastępczy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-09-2016 16:13VonM (709 punktów)Aborcja - temat zastępczy?
Ocena 1 na 1
Z góry zaznaczam, że nie jestem ani za liberalizacją, ani za radykalizacją obowiązującej ustawy. Jako, że partia rządząca ma większość i nie zwracając uwagi na protesty ową radykalizację przepchnąć a tego nie robi, zastanawiam się nad pewnymi faktami. Mianowicie:

-jak to jest, że na protestach zwolenników aborcji jeszcze nie pojawili się dywersanci, którzy "żądaliby" legalizacji aborcji na życzenie do chwili urodzenia;
-dlaczego Kościół, wzywając do uczestnictwa w marszach pro-life używa terminu "mężczyzna - waleczne serce" powielając w ten sposób retorykę feministek, czyli twierdzenie, że mężczyzna jest wrogiem kobiety. Tak więc, czy Kościół naprawdę chce zaostrzenia ustawy aborcyjnej, skoro świadomie stosuje takie "wpadki" w retoryce?
-dlaczego na forach mediów typu, Gazeta Wyborcza, Newsweek czy Polityka jeszcze nie pojawili się trole, którzy np. chwalili by Katarzynę Waśniewską, a razem z nimi klakierzy, którzy takie wypowiedzi by plusowali - w celu przekonania społeczeństwa, że proaborcyjne media usprawiedliwiają takie osoby, jak właśnie mama Madzi?

Więc jak to jest z tą aborcją? Cały ten temat to faktycznie chęć całkowitego jej zakazania, czy raczej prowokacja środowisk antykościelno-antyrządowych do kompromitujących wypowiedzi? Inaczej mówiąc, czy "zwolennicy" zaostrzenia prawa aborcyjnego, oczekują od przeciwników jak najdalej idących postulatów jej liberalizacji, żeby te drugie traciły poparcie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Z góry zaznaczam, że nie jestem ani za liberalizacją, ani za radykalizacją obowiązującej ustawy.
>Jako, że partia rządząca ma większość i nie zwracając uwagi na protesty ową radykalizację przepchnąć
>a tego nie robi

To, czy zrobi, to zobaczymy przy głosowaniu nad ustawą, mnie już nic nie zaskoczy.

> zastanawiam się nad pewnymi faktami. Mianowicie:
>-jak to jest, że na protestach zwolenników aborcji jeszcze nie pojawili się dywersanci, którzy
>"żądaliby" legalizacji aborcji na życzenie do chwili urodzenia;

Mało komu aż tak zależy, a bycie prowokatorem na manifestacji, nawet kobiet, to jednak pewne ryzyko.

>-dlaczego Kościół, wzywając do uczestnictwa w marszach pro-life używa terminu "mężczyzna -
>waleczne serce" powielając w ten sposób retorykę feministek, czyli twierdzenie, że mężczyzna jest
>wrogiem kobiety. Tak więc, czy Kościół naprawdę chce zaostrzenia ustawy aborcyjnej, skoro świadomie
>stosuje takie "wpadki" w retoryce?

Kościół to zróżnicowane środowisko i o ile otoczenie Radyja dąży do radykalizacji za wszelką cenę, bo dla nich ustanowienie państwa religijnego jest celem samym w sobie, to duża część kleru jest ostrozniejsza. Ci przewidują, że dalsza klerykalizacja spowoduje skutki dokładnie odwrotne, czyli zniechęcenie do kościoła i odejście z niego wielkich tłumów.

>-dlaczego na forach mediów typu, Gazeta Wyborcza, Newsweek czy Polityka jeszcze nie pojawili się
>trole, którzy np. chwalili by Katarzynę Waśniewską, a razem z nimi klakierzy, którzy takie
>wypowiedzi by plusowali - w celu przekonania społeczeństwa, że proaborcyjne media usprawiedliwiają
>takie osoby, jak właśnie mama Madzi?

Bo takie fora są cenzurowane.

>Więc jak to jest z tą aborcją? Cały ten temat to faktycznie chęć całkowitego jej zakazania, czy
>raczej prowokacja środowisk antykościelno-antyrządowych do kompromitujących wypowiedzi? Inaczej
>mówiąc, czy "zwolennicy" zaostrzenia prawa aborcyjnego, oczekują od przeciwników jak najdalej
>idących postulatów jej liberalizacji, żeby te drugie traciły poparcie?
>
Myślę, że nie ma co posądzać fanatyków o trzymanie się jakiegoś racjonalnego planu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Dla mnie sprawa jest dziecinnie prosta: aborcja za trybunał.
A temat nie jest zastępczy, tylko targowy.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
28-09-2016 18:22 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
>Dla mnie sprawa jest dziecinnie prosta: aborcja za trybunał.
>A temat nie jest zastępczy, tylko targowy.
To faktycznie byłby targ dla dzieci - dajcie nam trybunał, to odpuścimy prolajfa.
Ale jak już przejmiemy trybunał, to ustalimy, że zygota jest dzieckiem i możecie nam skoczyć.
>
28-09-2016 19:22 
 Ocena 1 na 1
Pan Leming (674 punktów)
>Ale jak już przejmiemy trybunał, to ustalimy, że zygota jest dzieckiem i możecie nam skoczyć.
Nawet gdyby nie okazali się takimi sku******* to i tak kolejnej władzy szkody w trybunale byłoby usunąć trudniej, niż jedną ustawą zalegalizować aborcję. Również przeciwnikom zakazu aborcji przydałoby się do wyborów trochę poirytować. O trybunale zaraz mało kto będzie pamiętał, więc i irytacja społeczeństwa żadna. Bez irytacji będzie kolejna kadencja.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
28-09-2016 20:29 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dla mnie sprawa jest dziecinnie prosta: aborcja za trybunał.
>>A temat nie jest zastępczy, tylko targowy.
>To faktycznie byłby targ dla dzieci - dajcie nam trybunał, to odpuścimy prolajfa.
>Ale jak już przejmiemy trybunał, to ustalimy, że zygota jest dzieckiem i możecie nam skoczyć.
>>
Idąc za ciosem, powiem, że tylko czekam na ustawę zakazującą onaniznu/samogwałtu, bo to jest niszczenie zaczątków potencjalnego życia. Myślicie że sobie kpię?? Nie. W katolickiej Polsce jest wszystko możliwe zwłaszcza w głowach tych, którym nakazano żyć w celibacie. Pomijam fakt, że celibat jest zwykłym przestępstwem przeciw naturze, to tylko zauważam, że rodzi to w głowach tych o których piszę, a Wy czytający się domyślacie, tworzą się tylko zboczenia i "nienaturalne" reakcje zwłaszcza na polu najnaturalniejszych ludzkich odruchów. Oni wszyscy mają fobię/idee fix na tle płciowości i sexu. Dlaczego nie mają takich fobii na tle religijnym??? Myślę, że do celebry regijnej mają ciągły, swobodny dostęp i czują się spełnieni. Do sexu im się zabrania dostępu i są niespełnieni. Zawsze owoc zakazany jest ciekawszy. Zapomniałem tylko zauważyć, że mimo zakazu bliskich kontaktów z płcią odmienną nie ma obowiązku kastracji?? Zobaczymy ile będzie wtedy "powołań".
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Idąc za ciosem, powiem, że tylko czekam na ustawę zakazującą onaniznu/samogwałtu, bo to jest niszczenie zaczątków potencjalnego życia. Myślicie że sobie kpię?? Nie. W katolickiej Polsce jest wszystko możliwe zwłaszcza w głowach tych, którym nakazano żyć w celibacie.
www.youtube.com/watch?v=WTUl2q-mLBc

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2016 23:22 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
Mało istotne - temat zastępczy czy nie. Jest temat i tyle. Dla jednych całkowity zakaz aborcji może być problemem, dla innych podwyżka wody i prądu. Faktem jest, że jesteśmy zupełnie niesolidarni. Wielu religia mózg zlasowała. Oczywiście są i niewierzący którym się wydaje, że skoro będą przeciwko, to świat naprawią. Wielu z nich zapewne nie dopuszcza myśli, aby ten, według nich potworny czyn, popełniła ich własną matka czy siostra. Nawet tu na forum widzę osoby które są przeciwko aborcji. Najbardziej zaskakujące jest to, że wśród przeciwników aborcji są ludzie młodzi nie zdający sobie sprawy, że skutki ewentualnie wprowadzonej tak restrykcyjnej ustawy mogą odczuć na własnej, bądź żony czy siostry skórze. Życie weryfikuje światopogląd. Dzisiaj wydaje się im być słuszny. Zapewniam, że wielu z tych młodych zmieni swoje spojrzenie na otaczający świat a to pod wpływem własnych przeżyć, a to pod wpływem drugiego, bliskiego (mu/jej) sercu człowieka. Oczywiście część z nich może stać się w przyszłości jeszcze bardziej radykalna, ale co by nie mówić, to dotyczy ćwierć inteligentnych osobników. Życie nauczyło mnie tolerancji, ale nie uważam abym miał tolerować fanatyzm. Jestem delikatnie mówiąc wkurzony, że dzisiaj z jednej strony fanatycy religijny, z drugiej hierarchowie kościelni włażą do wyra moim dzieciom, albo tak jak teraz chcą całkowicie zakazać aborcje, a druga grupa zastanawia się czy to jest temat zastępczy.
Moi drodzy, jak przyjdzie do dyskusji o podwyżce energii, to powiem - pieprzcie się, dla mnie to temat zastępczy.
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Myślę sobie że obie strony nie zmieniły zdania na temat aborcji tylko działają bardziej subtelnie.Nie wiem czy tak dokładnie jest w przypadku rozbitej lewicy np. ale wstrzemięźliwe sygnały ze strony hierarchów KK nie oznacza że odpowiada im obecny kształt ustawy aborcyjnej.Doktryna KK w tej sprawie jest ogólnie znana.Zwyczajnie KK liczy że wprowadzenie nowej zaostrzonej kato-faszystowskiej ustawy zostanie dokonane siłami kato-faszystów z PiS i sfanatyzowanego tłumu chrześcijańskich fundamentalistów.Bardziej stanowcze poparcie samego KK dla tego projektu prawie na pewno zaszkodziło by temu projektowi.Mieszanie się KK do polityki jest źle postrzegane przez większość Polaków.Nie chcą się teraz wychylać.Jednak będzie tak tylko do czasu kiedy ten projekt będzie miał szanse na uchwalenie w sejmie.Na co w tym przynajmniej momencie się zanosi.Jeśli jednak coś zacznie iść nie pomyśli KK wtedy pewnie wkroczy do akcji.Było by dziwne dla mnie gdyby tak się nie stało.
28-09-2016 20:10 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Myślę sobie że obie strony nie zmieniły zdania na temat aborcji tylko działają bardziej subtelnie.Nie wiem czy tak dokładnie jest w przypadku rozbitej lewicy np. ale wstrzemięźliwe sygnały ze strony hierarchów KK nie oznacza że odpowiada im obecny kształt ustawy aborcyjnej.Doktryna KK w tej sprawie jest ogólnie znana.Zwyczajnie KK liczy że wprowadzenie nowej zaostrzonej kato-faszystowskiej ustawy zostanie dokonane siłami kato-faszystów z PiS i sfanatyzowanego tłumu chrześcijańskich fundamentalistów.Bardziej stanowcze poparcie samego KK dla tego projektu prawie na pewno zaszkodziło by temu projektowi.Mieszanie się KK do polityki jest źle postrzegane przez większość Polaków.Nie chcą się teraz wychylać.Jednak będzie tak tylko do czasu kiedy ten projekt będzie miał szanse na uchwalenie w sejmie.Na co w tym przynajmniej momencie się zanosi.Jeśli jednak coś zacznie iść nie pomyśli KK wtedy pewnie wkroczy do akcji.Było by dziwne dla mnie gdyby tak się nie stało.

Ja się tylko boję, że ustawa o całkowitym zakazie aborcji może się stać naprawdę początkiem ruchów społecznych już nie do opanowania (Kaczyński ze swoją wizją IV RP i "dobrej zmiany" może wylecieć na zawsze do rowu ściekowego o którym się szybko zapomina, jak to ze ściekami).. Rząd ze swoimi, bez konsultacji społecznych, pomysłami może się spotkać z odporem społecznym (nie chodzi tylko o ustawę zakazującą aborcji, ale np. in vitro stosowane na całym świecie bez konsekwencji jakie rysuje śmiesznie Kościół) w wersji najgorszej. Polska wtedy w oczach świata będzie państwem niestabilnym i niewiarygodnym a co najgorsze zidiociałym. Kościół oczywiście jak zwykle będzie widział tylko swoje pomysły, co jak historia uczy, nikt nigdy na tym dobrze nie wyszedł. Pozostaje tylko wierzyć w zdrowy rozsądek Polaków. A Kościół nie ma prawa zabierać głosu w sprawach na których się nie zna, występując tak jak reprezentant państwa. Dlaczego Watykan milczy, a polscy biskupowie fantazjują? Zauważyliście? Co najwyżej kto w tym państwie rządzi! A co dalej??


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pan Leming (674 punktów)
>-jak to jest, że na protestach zwolenników aborcji jeszcze nie pojawili się dywersanci, którzy "żądaliby" legalizacji aborcji na życzenie do chwili urodzenia;
>-dlaczego na forach mediów typu, Gazeta Wyborcza, Newsweek czy Polityka jeszcze nie pojawili się trole, którzy np. chwalili by Katarzynę Waśniewską, a razem z nimi klakierzy, którzy takie wypowiedzi by plusowali - w celu przekonania społeczeństwa, że proaborcyjne media usprawiedliwiają
Narodowo-socjalistyczna część sceny politycznej jest wyłącznie merytoryczna, intelektualnie uczciwa i nigdy nie posunęłaby się do takich brudnych, lewackich sztuczek, znamiennych dla (dzięki Panu Jezusowi i Maryi zawsze dziewicy) poprzedniej władzy!

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
hyperion (1422 punktów)
Też się zastanawiam o czym w tym wszystkim chodzi.

Ostatni raz, aborcję wyciągnęli gdy okazało się, że nikt nie może handlować ziemią w Polsce z wyjątkiem związków wyznaniowych czyli głównie korporacja katolicka oraz pewnie (biorąc pod uwagę całokształt spraw) gminy żydowskie. Biznes is biznes.

Może chodzi o odwrócenie uwagi od tego, że polskojęzyczny rząd popiera (przynajmniej w osobie min. Waszczykowskiego i min. Morawieckiego) TTIP czyli wejście internacjonalistycznych korporacji do Europy co w dłuższej perspektywie wykończy lokalne gospodarki?


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Ignorancja (4718 punktów)
1. Nie jest tajemnicą, że PiS zagospodarował skrajny elektorat. Było tylko kwestią czasu, gdy tego typu indywidua postanowią zabrać głos.

2. Aborcja nie jest tematem zastępczym, choć wielu wielorakim usiłuje to wmówić.
Oprócz aspektów ekonomicznych, kwestie obyczajowe są takim samym czynnikiem, jaki newralgicznie kształtuje nasze "być".

Można być nababem, a ze wzgl. obyczajowych zostać pariasem.

Dla 12-latki, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu dokonanego na niej przez jej ojca kwestia możliwości usunięcia takiej ciąży tematem zastępczym nie jest.
Tak, jak i dla wielu kobiet, które zaszły w niechcianą ciążę. Zdarza się. A tych ciąż może być coraz więcej, gdy próbuje się powolutku przykręcać śrubę, choćby z dostępem do tzw. "antykoncepcji po".

Ostatnio w Niemczech przeprowadzono badania. Okazało się, że największy odsetek kobiet dokonujących aborcji jest po 40 roku życia.
I wcale mnie to nie zdziwiło. Po pierwsze kobieta wkracza w okres rozregulowania organizmu, więc łatwiej o wpadkę, tym bardziej, że pojawiają się często przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji doustnej.
Po drugie urodzić to jeszcze nie problem, ale wychować to zupełnie inna pieśń.
A tu się zaczynają i problemy zdrowotne i coraz gorzej na rynku pracy.

No ale, co może o tym wiedzieć facet w kiecce, prawiący z ambony truizmy + reszta oczadzonych kadzidłem oszołomów, m. in. zasiadająca w łąwach sejmowych.

W poniedziałek przybieram czerń, co zresztą nie sprawi mi problemu, bo ten kolor uwielbiam.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
29-09-2016 11:57 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla 12-latki, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu dokonanego na niej przez jej ojca kwestia możliwości usunięcia takiej ciąży tematem zastępczym nie jest.
Pewnie, w tym wątku jednak nie o słuszność dopuszczalności aborcji idzie, lecz o rozważenie kto może mieć interes polityczny w wywołaniu tematu aborcji "tu i teraz"; Autor wątku sygnalizuje to pytaniem czy "zwolennicy" zaostrzenia prawa aborcyjnego, oczekują od przeciwników jak najdalej idących postulatów jej liberalizacji, żeby te drugie traciły poparcie?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
29-09-2016 12:12 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Pewnie, w tym wątku jednak nie o słuszność dopuszczalności aborcji idzie, lecz o rozważenie kto może mieć interes polityczny w wywołaniu tematu aborcji "tu i teraz"; Autor wątku sygnalizuje to pytaniem czy "zwolennicy" zaostrzenia prawa aborcyjnego, oczekują od przeciwników jak najdalej idących postulatów jej liberalizacji, żeby te drugie traciły poparcie?

Obecny czas nie jest ani lepszy, ani gorszy od innego, a wiadomo było, że po wygranej Pisu to wypłynie. "Interes" jest natury głównie emocjonalnej. PiS jest po prostu szturchany przez swą zaborczą moherową Oblubienicę: "a teraz, misiu, udowodnij, że NAPRAWDĘ mnie kochasz".
29-09-2016 13:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> PiS jest po prostu szturchany przez swą zaborczą moherową Oblubienicę
Oblubienica spełniła swoją rolę, władza nie musi obskakiwać jej fochów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
ZaKotem (8733 punktów)
>> PiS jest po prostu szturchany przez swą zaborczą moherową Oblubienicę
>Oblubienica spełniła swoją rolę, władza nie musi obskakiwać jej fochów.

A wybory samorządowe to pikuś?
29-09-2016 20:34 
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)
>>Dla 12-latki, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu dokonanego na niej przez jej ojca kwestia możliwości usunięcia takiej ciąży tematem zastępczym nie jest.
>Pewnie, w tym wątku jednak nie o słuszność dopuszczalności aborcji idzie, lecz o rozważenie kto może mieć interes polityczny w wywołaniu tematu aborcji "tu i teraz"; Autor wątku sygnalizuje to pytaniem czy "zwolennicy" zaostrzenia prawa aborcyjnego, oczekują od przeciwników jak najdalej idących postulatów jej liberalizacji, żeby te drugie traciły poparcie?

A ja pisałam o słuszności? Odpowiedziałam na pytanie postawione w temacie wątku.
Nim zaczniesz kogoś pouczać, zastanów się nad czytaną treścią i nie konfabuluj.

Poza tym teza autora wątku jest sporo wydumana, gdyż zwolennicy liberalizacji w większości podnoszą nie jak najdalej idące postulaty, tylko jeden. Poszerzenie dopuszczalności z przyczyn np. ekonomicznych do 12 tyg. ciąży.
O hipotetycznych prowokacjach nie zamierzam dyskutować. Hipotetycznie można założyć wszystko.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
meuszjkl (95 punktów)
-jak to jest, że na protestach zwolenników aborcji jeszcze nie pojawili się dywersanci, którzy "żądaliby" legalizacji aborcji na życzenie do chwili urodzenia;

Na pewno się nie mylisz? Może nie słychać? To idzie stopniowo. Dawkowanie informacji, zastawianie sideł.

Moim zdaniem R.Reagan zakończył temat już dawno temu.

Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić.

A no i idąc tym tropem należałoby zalegalizować eutanazję.
29-09-2016 02:48 
 Ocena 4 na 4
Abdullah (1241 punktów)
>-jak to jest, że na protestach zwolenników aborcji jeszcze nie pojawili się dywersanci, którzy "żądaliby" legalizacji aborcji na życzenie do chwili urodzenia;
>Na pewno się nie mylisz? Może nie słychać? To idzie stopniowo. Dawkowanie informacji, zastawianie sideł.
>Moim zdaniem R.Reagan zakończył temat już dawno temu.
> Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić. A no i idąc tym tropem należałoby zalegalizować eutanazję.
>
Jestem zwolennikiem dostępu do aborcji i eutanazji. Zamiast zdychać podpięty do 300 rurek i męczyć sie wole wziąść złoty strzał z morfiny i zaliczyć odlot wszechczasow.
29-09-2016 07:54 
 Ocena 7 na 7
ZaKotem (8733 punktów)

>Moim zdaniem R.Reagan zakończył temat już dawno temu.
> Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić

A ci, którzy popierają celibat (w sensie: nie postulują jego delegalizacji) zdążyli się już począć. I cóż z tego wiekopomnego odkrycia wynika?
30-09-2016 19:08 
 Ocena-1 na 1
meuszjkl (95 punktów)
>>Moim zdaniem R.Reagan zakończył temat już dawno temu.
>> Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić A ci, którzy popierają celibat (w sensie: nie postulują jego delegalizacji) zdążyli się już począć. I cóż z tego wiekopomnego odkrycia wynika?

Ktoś mówiąc o tym jest przeświadczony że płód będąc w formie rozwojowej w łonie matki stanowi niewykształcone "ja" które ma prawo podejmować decyzję o swoim życiu lub śmierci. Nie wiem jak "ty" ale niektórzy życie płodowe pamiętają w mniej lub bardziej specyficzny sposób. Życie nie jest od urodzenia i należy brać to pod uwagę. Ten moment ciężko ustalić z gruntu nauki.
30-09-2016 19:23 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Ktoś mówiąc o tym jest przeświadczony że płód będąc w formie rozwojowej w łonie matki stanowi niewykształcone "ja" które ma prawo podejmować decyzję o swoim życiu lub śmierci.

Owszem, ten ktoś takie mniemanie przejawia. A jeśli ktoś będzie przeświadczony, że haploidalne stadia rozwojowe Homo sapiens też mają takie prawo?

>Nie wiem jak "ty" ale niektórzy życie płodowe pamiętają w mniej lub bardziej specyficzny sposób. Życie nie jest od urodzenia i należy brać to pod uwagę.

Niektórzy pamiętają nawet wcześniejsze wcielenia. Są mnogie tysiące takich ludzi, Ich też bierzemy pod uwagę?

> Ten moment ciężko ustalić z gruntu nauki.

To prawda, i dlatego najczęściej przyjmuje się arbitralne granice, jak np. czas wykształcenia kory mózgowej. To bardzo ostrożne, bo wtedy raczej o świadomości nie ma mowy, no ale powiedzmy, że Absolutnej pewności nie mamy. Natomiast mówienie o szczątkowej nawet świadomości zarodka czy nawet zygoty to już nic więcej, jak urojenia.
Abdullah (1241 punktów)
Ciekawi mnie jak zachowaja sie Kukizowcy w swietle ponizszego
www.youtube.com/watch?v=J_M7-xxRlkA
29-09-2016 19:35
 Ocena 12 na 12
woma (381 punktów)
Aborcja to nie temat zastępczy. Po stosunku do aborcji poznasz człowieka.

Każdy człowiek ma prawo do życia. PRAWO, a nie obowiązek. Każdy może popełnić samobójstwo. Trudno sobie wyobrazić, by przepisy prawa tego zabraniały.

Człowiek nie jest w stanie podjąć samodzielnie decyzji o tym, czy chce, czy też nie chce się urodzić. Zatem decyzję w tej sprawie musi podjąć za niego ktoś inny. Tak się jakoś przyjęło, że na tego, kto tę decyzję podejmie, spada obowiązek zapewnienia mu należytej opieki aż do czasu, gdy się usamodzielni. Problemu nie ma, gdy decyzję w tej sprawie podejmują rodzice, a w zasadzie matka, bo to ona i dziecko poniosą konsekwencje błędnej decyzji. Matka może stracić życie lub zdrowie, a dziecko, jeśli przeżyje narodziny, może zostać skazane na życie bez godności lub wręcz na wegetację. Schody zaczynają się, gdy w sprawę aborcji miesza się państwo, chcąc wymusić, by dziecko urodziło się za wszelką cenę. Tyle tylko, że ceny tej państwo nie zamierza zapłacić. Nie zamierza ani zastąpić dziecku matki, o ojcu nie wspominając, ani zapewnić mu utrzymania na przyzwoitym poziomie.

Ludzi, którzy uważają, że dzieci powinny się rodzić niezależnie od tego, jakie życie je czeka, można śmiało nazwać sadystami, którzy czerpią przyjemność i zadowolenie z cudzego nieszczęścia i cierpienia. Chodzi zarówno o nieszczęście i cierpienie matki, która musi przeżyć ciążę ze świadomością, że ciąży tej nie chce, jak i nieszczęście i cierpienie dziecka, które, przychodząc na świat, nie może liczyć ani na miłość, ani nawet na przyzwoite traktowanie.

Jeżeli państwo ma zamiar "urodzić" każde dziecko, to powinno poczuć się do odpowiedzialności za jego życie. Jeżeli jednak nie zamierza "adoptować" dziecka, to powinno pozostawić kwestię ewentualnej aborcji rodzicom, a właściwie matce.

Gdyby mnie ktoś zapytał, czy chcę się urodzić z jakąś nieuleczalną chorobą lub nesprawnością uniemożliwiającą normalne funkcjownowanie, to moja odpowiedź brzmiałaby: nie. Gdybym urodził się z takimi obciążeniami, bo państwo miało taki kaprys, to wystąpiłbym na drogę sądową o przyznaie renty w wysokości przynajmniej takiej, jak wysokość wynagrodzenia ludzi, którzy zdecydowali o tym, że musiałem się urodzić.

Gdybym musiał się urodzić i żyć tylko dlatego, że jakiś skretyniały sadysta tak postanowił, to także wystąpiłbym na drogę sądową o odpowiednią rentę lub odszkodowanie za przyszłe krzywdy i upokorzenia.

Gdyby to ode mnie zależało, to decyzję w sprawie mojego urodzenia pozostawiłbym matce, nawet gdyby miało to oznaczać eutanazję w dniu moich narodzin. Smierć jest nieunikniona, a śmierć nieuświadomiona nie musi być niczym strasznym.
06-10-2016 16:26 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Każdy człowiek ma prawo do życia. PRAWO, a nie obowiązek. Każdy może popełnić samobójstwo. >Trudno sobie wyobrazić, by przepisy prawa tego zabraniały.

Przypominam, że w naszym kraju eutanazja jest karalna. Zatem człowiek przykuty do łóżka ma obowiązek życia.


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
06-10-2016 18:51 
 Ocena 3 na 3
Pan Leming (674 punktów)
>Przypominam, że w naszym kraju eutanazja jest karalna. Zatem człowiek przykuty do łóżka ma obowiązek życia.
Dokładnie. Czasem bywa tak, że owo przykucie wynika z tego, że służby medyczne ratują wisielców, gdyż mają taki obowiązek, więc nie przesadzałbym z tym hurraoptymizmem, że "Każdy może popełnić samobójstwo." Znam przypadek niedoszłego samobójcy, który jest całkowicie sparaliżowany w efekcie swojej próby.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
06-10-2016 20:33 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Znam przypadek niedoszłego samobójcy, który jest całkowicie sparaliżowany w efekcie swojej próby.

Pracowałam z takim "przypadkiem" i wielokrotnie słyszałam płacz i prośby o śmierć.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Aborcja to nie temat zastępczy. Po stosunku do aborcji poznasz człowieka.
>Każdy człowiek ma prawo do życia. PRAWO, a nie obowiązek. Każdy może popełnić samobójstwo. Trudno sobie wyobrazić, by przepisy prawa tego zabraniały.

Dokładnie tak i to jest jedna z kluczowych spraw. Wiele osób traktuje życie jako coś najważniejszego, czemu wszystko powinno być podporządkowane. Liczy się dla nich sam fakt. Jest to skrajny przejaw zaślepienia przez instynkt samozachowawczy i wyłączenia myślenia. Moralność takich ludzi, nastawiona na przetrwanie, nie opiera się ani na prawdzie, ani na wartościach (jakości życia), ani na żadnej mądrzejszej filozofii. Podobnie jest z ludźmi, dla których własne "ja" jest pępkiem świata.

Niestety moralność takich osobników dominuje w społeczeństwie, bowiem jej przeciwwagą jest moralność oparta o wiedzę, logikę i empatię. Mówimy więc o masowym produkcie ewolucji przeciwstawionych cechom luksusowym, które rzadziej się trafiają i zazwyczaj są okupione cierpieniem psychicznym, a czasem wynikają wprost z cierpienia fizycznego. Są ludzie, którzy myślą, a dla nich życie nie jest wartością samą w sobie. Jest wytworem zbiegu okoliczności i nośnikiem treści, która może być pozytywna lub negatywna (a to też tylko ocena, która może być nadawana z różnych perspektyw).
salek (4701 punktów)
Temat zastępczy? Skądże znowu. To 'tylko' zasłona dymna.

Cztery literki: CETA..
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Temat zastępczy? Skądże znowu. To 'tylko' zasłona dymna.
>Cztery literki: CETA..

Niestety muszę się zgodzić. To znamienne, że czytanie i takie, a nie inne potraktowanie obydwu projektów odbyło się własnie w takim czasie. Każdy, kto ma choć odrobinę oleju w głowie dobrze wiedział, że aborcja to temat, który poruszy tłumy.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
06-10-2016 16:35 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>>Temat zastępczy? Skądże znowu. To 'tylko' zasłona dymna.
>>Cztery literki: CETA..
>Niestety muszę się zgodzić. To znamienne, że czytanie i takie, a nie inne potraktowanie obydwu projektów odbyło się własnie w takim czasie. Każdy, kto ma choć odrobinę oleju w głowie dobrze wiedział, że aborcja to temat, który poruszy tłumy.
Bez obaw, wiemy.
Protest jest planowany na 15-go.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>kto ma choć odrobinę oleju w głowie dobrze wiedział, że aborcja to temat, który poruszy tłumy.
>Bez obaw, wiemy.
>Protest jest planowany na 15-go.

Będę daleko, ale będe obserwować z nadzieją że podobnie wielkie tłumy wyjdą.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
Episode_2 (3284 punktów)

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365