Racjonalista - Strona głównaDo treści
Miasteczko Bełz, ups... Postville - i co ztego wynikło

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-09-2016 20:59Arminius (25555 punktów)Miasteczko Bełz, ups... Postville - i co ztego wynikło
Ocena 1 na 1
W komentarzu do wątku pt. "Wołyń bez wielkiego otwarcia" jeden z forumowiczów - odbiegając zasadniczo od wiodącego tematu - napisał: "No nie poznaję Cię Arminiusie. Jak był temat o Żydach i tym że mogli się czuć obywatelami drugiej kategorii i w związku z tym np. nie garnąć się do wojska...". Dostrajając się do tej poglądowej częstotliwości, inny komentator zauważył: "Prawdziwi Polacy gardzili mośkami, a Prawdziwi Żydzi gardzili gojami. Przypisywanie takiej ksenofobicznej postawy całej grupie (jednej i drugiej!) jest zwyczajnie niesprawiedliwe. Natomiast próba dowodzenia, że "to oni zaczęli" konflikt ciągnący się tysiąc lat jest po prostu infantylna." W mojej odpowiedzi przyrzekłem zająć się szczegółowo problemem prezentując specyficzny materiał dowodowy dla poparcia mojej tezy - co niniejszym mam zamiar uczynić. Teza moja - wielokrotnie przedstawiana na łamach "Racjonalisty" podnosi, iż stosunek diaspory żydowskiej w Polsce i generalnie w Europie Środkowo - Wschodniej do lokalnej społeczności był niechętny, pogardliwy, wrogi - co wynikało z przeświadczenia Żydów o tym, iż są narodem wybranym Jehowy i jako tacy mają szczególny status - będąc wyniesionymi ponad innymi. Niechętny, pogardliwy i wrogi stosunek chrześcijańskich społeczności lokalnych do Żydów wynikał w bardzo dużym stopniu - jeżeli nie dominującym - z reakcji na ów pogardliwy ekskluzywizm tak charakterystyczny dla nacji żydowskiej. Dowodem na tezę jak wyżej są żydowskie nieprzeliczone materiały proweniencji pamiętnikarsko - wspominkowej , które staram się jak najczęściej prezentować. Oczywiście jest też multum takowych materiałów polsko- chrześcijańskich - ale tych zazwyczaj unikam z względu na ewentualny zarzut ich subiektywności i skażenia antysemityzmem. Warto w tym miejscu napomknąć, iż drugi z zacytowanych autorów dostrzega już "winę" strony żydowskiej - co do niedawna było nie do pomyślenia - stara się jednakże wskazać na drugą polsko - chrześcijańską stronę jaką tę, która w równym stopniu był odpowiedzialna za konfrontacyjne relacje polsko - żydowskie. Tymczasem ogrom materiału wskazuje na to, iż odpowiedzialność strony żydowskiej jest w tym wypadku dominująca. W archeologii doświadczalnej oraz antropologii i etnografii często zdarza się iż badacze sięgają po eksperyment ekstrapolacyjny. Metoda owa polega na tym, iż na podstawie zjawiska teraźniejszego dobrze nam znanego i zbadanego - dokonujemy projekcji w przeszłość aby wyjaśnić pewne kwestie nadal pozostające zagadką. I tak na przykład uczeni badający epokę kamienia tego czy innego - udają się do plemion pozostających ciągle jeszcze na takim właśnie etapie rozwoju i obserwując je - uzyskują cenne dane, mogące rzucić snop światła na życie w epokach będących przedmiotem ich zainteresowania. Życie - bo nie był to celowy eksperyment - napisało właśnie taki scenariusz, scenariusz eksperymentu ekstrapolacyjnego, do problemu, który na intereuje. A więc ad rem.
W 1987 r. niejaki Aaron Rubashkin, rzeźnik z Brooklynu zjawił się w małym miasteczku Postville (stan Iowa, USA) i zakupił znajdującą się tam nieczynną fabrykę mięsa w celu przekształcenia jej w nowoczesny zakład produkujący koszerne mięso na potrzeby ortodoksów żydowskich w USA. Rubashkin nie był byle jakim Żydem, należał do chasydów z sekty Lubawicz - Chabad wywodzącej się z miasteczka Lubawicze - do tej pory istniejącego w pobliżu Smoleńska na terytorium Rosji - onegdaj wchodzącego przez jakiś czas w skład Rzeczpospolitej obojga Narodów. Fakt ten ma newralgiczne znaczenie dla kwestii opisywanej - gdyż wskazuje na wschodnioeuropejskie pochodzenie tegoż odłamu Chasydów, odłamu słynącego z konserwatyzmu, ultraortodoksji oraz hołdowania starym obrzędom i zwyczajom. Jest to więc rodzaj kulturowo - religijnej żywej skamieliny, która z zamierzchłych epok dotrwała do naszych czasów. Wkrótce do Rubashkina dołączyli inni chasydzi i gdy zakład ruszył z produkcją - było ich już w małym Postville ok. 900, podczas gdy nieżydowska społeczność miasteczka liczyła ok. 1300 mieszkańców. A więc doszło do zadziwiającego fenomenu, życie odtworzyło sztetl w amerykańskim stanie Iowa. Wkrótce do szło do konfliktów między jedną a drugą społecznością, które przerodziły się w otwartą wrogość. Kulminacją owej kulturowej konfrontacji było referendum w miasteczku, w celu przejęcia przez miasto terenu na którym znajdował się zakład chasydów, w celu umożliwienia nałożenia podatków na niego oraz posiadania wpływu na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Za owe paskudne relacje między obydwiema społecznościami odpowiedzialni byli ortodoksi żydowscy. To że ja tak twierdzę to bajka. Ale do takich samych wniosków doszedł Stephen Bloom, liberalny Żyd (bardzo istotne), publicysta, który zjawił się w Postville aby czerpać z krynicy tradycji żydowskiej u chasydów z Lubawicz i jak zobaczył na czym ta tradycja polega - dostał odruchów wymiotnych, przestał interesować się tradycją żydowską i - zamiast tego - poświęcił się obserwacji wzajemnych relacji zydowsko - amerykańskich w Postville, pokłosiem czego jest wyśmienita książka pt. "Postville: A Clash of Cultures in Heartland America" opublikowana w 2000 roku. Bloom jednoznacznie opowiedział się po stronie mieszkańców Postville, a przeciwko swoim pobratymcom - chasydom - będąc - między innymi - orędownikiem przeprowadzenia referendum jak wyżej. W swojej książce nie zostawia na ortodoksach prowerbialnej suchej nitki. Ultraortodoksi nie chcieli posyłać dzieci do lokalnych szkół - zakładając swój cheder, żądali wyłącznego dostępu do miejskiego basenu o określonych porach dnia, odrzucali stanowczo propozycję uczestnictwa w ekumenicznych nabożeństwach na neutralnym gruncie, nie odwzajemniali pozdrowień ze strony mieszkańców Postville, unikali nawiązywnia kontaktu wzrokowego z nimi - gdy spotykali ich na ulicy, okazywali na każdym kroku pogardliwy brak jakiegokolwiek zainteresowania otaczającą ich lokalną rzeczywistością.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów) Miasteczko Bełz, ups... Postville - i co z tego wynikło - II
Miejscowych traktowali w sposób wstrętny ("obnoxious" - cytuję za Bloomem) oraz władczy ( "imperial" - cytuję za Bloomem) oraz oszukiwali miejscowych kupców ("they cheated local merchants" - cytat za Bloomem). Jeden z ich przywódców imieniem Lazar w rozmowie z Bloomem podkreślił, iż chasydzi Chabad - Lubawicz używają w swoich świecznikach oliwy - ponieważ oliwa nie miesza się z innymi płynami co symbolizuje żydowski ekskluzywizm oraz odseparowanie się od innych, po czem uzupełnił: "Gdziekolwiek się udajemy, nie integrujemy się ztym miejscem i jego mieszkańcami. Tak zawsze było i tak zawsze będzie. To dane miejsce i jego mieszkańcy muszą się dostosować do nas". Bloom podkreśla, iż z początku mieszkańcy Postvilel byli nastawieni życzliwie i tolerancyjnie względem chasydów - potem z upływem czasu zmienili dosyć radykalnie stanowisko. Charakteryzując stosunek ultraortodoksów do autochtonów Bloom bardzo często stwierdza, iż był on: "podły" ( despicable) oraz racist ( rasistowski). Wypowiadając się o przywódcy ruchu Menachem Mendel Schneersonie, Bloom porównuje go do Louisa Farrakhana, przywódcy Nation of Islam, podkreślając tożsamość ich poglądów na temat wyjątkowości i ekskluzywności ruchów, na których czele stali.

Polecam wszystkim zainteresowanym książkę Blooma - szczególnie egzaltowanym, infantylnym filosemitom, którzy swoje własne wyobrażenia o judaizmie biorą za rzeczywistośc. A tymczasem, nim zasiądą do jej lektury, podrzucam link do wikipedowskiej recenzji - w celu weryfikacji faktów, które powyżej przedstawiłem.

Finalnie, tytułem dygresji warto dodać, iż:

1.Bloom przez wiele środowisk żydowskich został uznany za "zdrajcę" ( self - hating Jew), który niepotrzebnie pierz publicznie domowe brudy.

2.opisy produkcji koszernego mięsa zawarte w książce Blooma zachwiały wiarą w koszerną żywnośc - okazało się bowiem, iż produkcja mięsa jak wyżej odbywała się się w skandalicznych warunkach bez przestrzegania szeregu zasad higieny i koszerności. W jakims sensie ksiązka Blooma odegrała podobną role co powieść Uptona Sinclaira "The Jungle", w której autor ukazał między innymi skandaliczne warunki higieniczne w rzeźniach Chicago doby pierwszego Roosvelta, co stało się asumptem do wprowadzenia przez rząd federalny pierwszych sanepidowskich regulacji w USA.

3.Przy okazji okazało się również, iż w chasydzkiej fabryce mięsa jak wyżej - zatrudniano masowo nielegalnych pracowników - co stało się powodem jednej z największych kontroli w historii USA, przeprowadzonej przez Amerykańskie służy imigracyjne i co - nota bene - fanatystycznie się wpisuje w totalną kompromitację ultraortodoksów, ukazaną na kartach ksiązki Blooma.

"Bloom describes the arrival of the Hasidim in Postville. In 1987, Aaron Rubashkin, a Lubavitcher Hasidic butcher from Brooklyn, purchased an unused meat-rendering plant and turned it into a state-of-the-art facility for producing glatt kosher meat. A group of a few hundred Hasidim joined him to help manage and operate the facility, which grew to employ 900. The town's population of around 1,300 had a mixed relationship with the Hasidim.Throughout the book, Bloom describes the power struggles between the two groups, culminating in a ballot referendum held by the town calling for annexation of the land where the plant was located, which permitted the town to gain the ability to tax and regulate the plant. According to the jacket, the book tries to the answer whether the Iowans [were] prejudiced, or were the Lubavitchers simply unbearable? Bloom chooses sides in the culture clash. In the book, Bloom voices his opinions on the vote (he supports annexation) and his condemnation of the Hasidic community (whose behavior towards the local native Iowans he frequently describes as "despicable", and whose beliefs he characterizes as "racist"). At one point in the book, Bloom compares Menachem Mendel Schneerson, the Rebbe (religious leader) of the sect who died in 1994, to Louis Farrakhan, asserting that their messages of separatism are nearly identical.In the Afterword of the updated edition of the book, Bloom describes the receiving in the aftermath of the book's publication frequent accusations of airing the Jews' "dirty laundry", and betraying his brethren."

en.wikiped(*)_Cultures_in_Heartland_America

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365