Osady żydowskich kolonistów nieustannie rozbudowywane przez Izrael na zagrabionych w 1967 r. roku tzw. Terytoriach Okupowanych - uznawane przez społeczność międzynarodową za nielegalne i traktowane przez nią jako przeszkoda do osiągnięcia porozumienia pokojowego - są kontrowersyjne wieloaspektowo. Wywołują bowiem także stan wojny futbolowej pomiędzy Palestyńczykami i Żydami. W czym tkwi istota sprawy? Otóż zgodnie z zasadami FIFA, zakazanym jest organizowanie przez dany krajowy związek piłkarski ( przynależacy do FiFA) rozgrywek sportowych na terytorium innego członka - krajowego związku piłkarskiego należacego do federcji FIFA. Do FIFY należy zarówno Izrael jak i Palestyna. Izrael traktuje kluby piłkarskie działające przy nielegalnych osiedach kolonistów żydowskiech jako izrelaskie i obejmuje je przynależnością do swojego krajowego piłkarskiego związku i ligii izraelskiej - co oznacza, iż kluby izraelskie grywają na Terytoriach Okupowanych, a kluby osadników na terytorium Izraela. Pikantnym szczegółem wskazującym na istotę problemu jest sytuacja, na którą powołuje się strona palestyńska - a mianowicie sposób w jaki potraktowano kluby piłkarskie z Krymu zajętego wskutek agresji Rosji. Otóż w tym wypadku FIFA nie miała żadnych watpliwości i bezwzględnie zakazała grania w rosyjkiej lidze klubom krymskim.
Napięcia związane z sytuacją jak wyżej doprowadziły do tego, iz rok temu palestyński komitet FIFA nosił się z zamiarem wystąpienia z wnioskiem o zawieszenie Izraela w prawach członka FIFA - jednakże pod wpływem presji ze strony dygnitarzy z centrali FIFA zarzucił - na razie - ów zamiar.
Na przykładzie podanym powyżej wyraźnie widać stosowanie dwóch standardów etyki. W przypadku Rosji wszystko zaskoczyło wcale szybko i zgodnie z wewnętrznymi regulacjami FIFA. W przypadku Palestyny - rzecz jak na razie się nie rozstrzygnęła i FIFA - de facto - postępuje wbrew swoim własnym regulacjom. Jest wielce prawdopodobnym, iż stan rzeczy jak wyżej wynika z lobbingu i korumpowania działaczy FIFA przez wpływową i bogatą "judejską arystokrację ducha" - że posłużę się określeniem hrabiego Richarda Nikolausa Coudenhove-Kalergi - o którego fanatycznym filosemityźmie była mowa w moim poprzednim wątku "żydowskim." (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,725322)
Pikanterii gorzkiej całej tej sytuacji dodaje fakt, iż boiska piłkarskie owych klubów żydowskich kolonistów budowane są często na ziemiach zagrabionych bezprawnie Palestyńczykom - natomiast młodzieży palestyńskiej - synom owych Palestyńczyków - odmawia się możliwości korzystania z nich według formuły sensu strico apartheidowej. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do:
www.bbc.com/news/world-middle-east-37633012"Settlements are built on land captured and occupied by Israel in 1967, which the Palestinians want for a future, independent state. The international community sees them as "illegal" and "an obstacle to peace", but Israel strongly disagrees.The Palestinians argue that the settlement clubs violate Fifa's own rules that prohibit a member association from holding competitions on another member's territory without their permission.
They point out that European football's governing body, Uefa, barred teams in Crimea from playing in Russia's league after the country annexed the peninsula in 2014.
In a letter addressing the issue, the Israel Football Association (IFA) says its sole concern is "to benefit football" and stresses: "Political issues are not part of our 'playing field'".
"A dozen Palestinian boys dressed in football kit and carrying balls, march towards a Jewish settlement in the occupied West Bank.Israeli police and soldiers come to block the way as they approach the gates of Maale Adumim, where some 40,000 Israelis live, to the east of Jerusalem. Surrounded by journalists, protest organiser, Fadi Quran, tells a senior officer that the children want to play a game in the local football stadium. "You know exactly why they can't come in," says the officer. "Is it because they're Palestinian?" Mr Quran asks. "No, no, because you need a permit," the officer replies. Well, people in the world are watching and I think it's important to know you have segregation," says Mr Quran."
"A report by the group notes that some settlement playing fields are built on privately-owned Palestinian land, and that West Bank Palestinians, apart from labourers with permits, are not allowed to enter settlements and use their services.To underscore the inequalities, the Palestinian boys leaving the demonstration at Maale Adumim continue to chant: "Infantino, let us play."Some come from nearby Bedouin communities, which have lost access to their land due to settlement expansion, and have pending demolition orders against their homes".