Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sonda nt. tutejszych trollii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-10-2016 21:05Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Sonda nt. tutejszych trollii
Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?
Podam kilka kandydatur, może macie swoje?
1) Arminius
2) Brzostowski
3) Menel de Lux
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)sondę zapuścił?
"Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?
Podam kilka kandydatur, może macie swoje?
1) Arminius
2) Brzostowski
3) Menel de Lux"

Pan pisze doktorat z trollingu na "Racjonaliście"?
farmer (22440 punktów)Odp: Sonda nt. tutejszych trollii
Uważam że jest chj.wo ale stabilnie. Kiedyś jak popatrzyłem to chyba 10/15 było wierzących z czego trzeba uczciwie odseparować frakcje tych którzy nie są kaznodziejami.
Trolling to głównie kaznodzieje.

Najaktywniejsi uczestnicy Forum z ostatnich 31 dni:
Lp. Pseudonim Wypowiedzi
1 krystkon_1976 280
2 olson 274
3 Jacek Głodzik 192
4 ZaKotem 144
5 Drobner 142
6 Wenancjusz 119
7 szarley 112
8 Arminius 111
9 Duch Prawdy 84
10 farmer 69
11 romaro 64
12 -jad- 54
13 Zielony Tygrys 52
14 tarkos 50
15 Curtiss Helldiver 49
15-10-2016 22:16 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Pogratulować?
"10 farmer 69".

Czy z tego wynika, iz wieńczy Pan "złotą dziesiątkę" trolli?
farmer (22440 punktów)Odp: Pogratulować?
>"10 farmer 69".
>Czy z tego wynika, iz wieńczy Pan "złotą dziesiątkę" trolli?

Gdy będzie 15/15 wierzących to mnie w tym rankingu obok Ciebie nie będzie. Możesz być kim chcesz wówczas.
15-10-2016 22:47 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)kryterium bycia sobą?
"Gdy będzie 15/15 wierzących to mnie w tym rankingu obok Ciebie nie będzie. Możesz być kim chcesz wówczas."

Na 15 miejscu w Pana wyliczeniu jest autor wątku - czyli też nizgorszy troll, czy tak?

Na marginesie, czy Pan jest trollem z pozycji 10 - tej - który segreguje ludzi według dyskryminującego kryterium "wierzenia" i "niewierzenia"?

"Możesz być kim chcesz wówczas."

Ja już jestem, kim chcę. Sprawia to Panu satysfakcję?
15-10-2016 22:59 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: kryterium bycia sobą?
>"Gdy będzie 15/15 wierzących to mnie w tym rankingu obok Ciebie nie będzie. Możesz być kim chcesz wówczas."
>Na 15 miejscu w Pana wyliczeniu jest autor wątku - czyli też nizgorszy troll, czy tak?

Ja Ci się nie dziwię. W końcu płodzisz te tematy tak jak czytasz widzę.

>Na marginesie, czy Pan jest trollem z pozycji 10 - tej - który segreguje ludzi według dyskryminującego kryterium "wierzenia" i "niewierzenia"?

Na marginesie podałem czytelne kryterium . Czegoś nie rozumiesz?
z czego trzeba uczciwie odseparować frakcje tych którzy nie są kaznodziejami


Ja wiem że wielu chce przebić ten sufit i być wierzącym racjonalistą.

>"Możesz być kim chcesz wówczas."
>Ja już jestem, kim chcę. Sprawia to Panu satysfakcję?

Widzę że masz ból że zostaniesz w otoczeniu jakie Cię nie satysfakcjonuje. Inaczej pisałbyś gdzie indziej. Ale ten ból ma więcej osób.
15-10-2016 23:22 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Tematy, tematy, tematy
"Ja Ci się nie dziwię. W końcu płodzisz te tematy tak jak czytasz widzę."

Tematy żydowskie, tematy - odpowiedzi na pańskie tematy, czy jeszcze inne tematy?

"Na marginesie podałem czytelne kryterium . Czegoś nie rozumiesz?"

Nie rozumiem jak można segregować ludzi na tych co uprawiają "wierzenia" i tych co ich nie uprawiają. To kołtuństwo sekciarskie najprzedniejszego sortu.


"Ja wiem że wielu chce przebić ten sufit i być wierzącym racjonalistą."

Czy to jest dla Pana problem z którego powodu cierpi Pan na nerwicę żołądka???

"Widzę że masz ból że zostaniesz w otoczeniu jakie Cię nie satysfakcjonuje.

Wprost przeciwnie - bo jakaż to satysfakcja kazać do już nawróconych?


Inaczej pisałbyś gdzie indziej. Ale ten ból ma więcej osób."

Tego passusu nie zrozumiałem - ale chyba nie ma to pierwszorzędnego znaczenia?
15-10-2016 23:21 
 Ocena 2 na 2
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sonda nt. tutejszych trollii
Nie chodzi o ilość wypowiedzi, ale o ich celowość.


Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
15-10-2016 23:24 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)strofowanie
"Nie chodzi o ilość wypowiedzi, ale o ich celowość."

Komentatorze farmer - jest Pan strofowany. Jak bedzie pańska riposta?
15-10-2016 23:33 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Sonda nt. tutejszych trollii
>Nie chodzi o ilość wypowiedzi, ale o ich celowość.

Czyżby? Bywali tu ludzie których roboczo nazywałem "pięciominutowcami" . Wątek....gównoburza i do śmieci znaczy blokada. Czasem obstawiałem ile gość wytrzyma.
Średnio 2-5 dni.

Elasp tworzył swoje "ciągi elaspa" jak to ja sobie znów nazwałem. Tzw. przeplatanka z czego potrafił udowodnić boga.
Można zrobić gównoburzę albo pieprzyć bez końca efekt jest ten sam. Tyle że jedno trwa 2-3 dni gdzie indziej jak to pisał worek kości trening.

Teraz weź pod uwagę wybranego typa który od "roku" milczy a produkuje się w tematach innych.

Uważasz że to zwalnia?
Bo dla mnie jest trollem który zbija kapitał na krytyce choćby kościoła.
15-10-2016 23:40 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)gównorobienie???

Ale komentator Curtiss Helldiver prosił o - ni mniej ni więcej - listę rankingową trolli - a pan tu o "gównoburzach" i innych "elaspach". Juniores ad labores - twórz Pan listę proskrypcyjną!!!
15-10-2016 23:43 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: gównorobienie???
>Ale komentator Curtiss Helldiver prosił o - ni mniej ni więcej - listę rankingową trolli - a pan tu o "gównoburzach" i innych "elaspach". Juniores ad labores - twórz Pan listę proskrypcyjną!!!
>

Tu nie ma nic o Żydach więc możesz nie dostrzegać korelacji.
15-10-2016 23:51 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)brak listy!
"Tu nie ma nic o Żydach więc możesz nie dostrzegać korelacji."

Tu nie ma nadal - przede wszystkim - żadnej listy trolli, a Pan tu znów, tym razem o jakichś "korelacjach". Twórz Pan listę!
15-10-2016 23:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: brak listy!
>"Tu nie ma nic o Żydach więc możesz nie dostrzegać korelacji."
>Tu nie ma nadal - przede wszystkim - żadnej listy trolli, a Pan tu znów, tym razem o jakichś "korelacjach". Twórz Pan listę!

Morduj się. Poczuj bluesa.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sonda nt. tutejszych trollii
Uważam, że trolling należy podzielić na 2 kategorie.

1. Kaznodzieje, debile, emocjonalne marionetki

2. Prowokatorzy orający plebs, szydzący z głupoty, bawiący się emocjami poplutych marionetek.

Ja tam raczej największy nie jestem. Ledwo 1,8 m w butach
Ale najlepsze jest to, że wiele razy opisywałem swoją działalność tutaj i mechanizmy emocjonalnych marionetek i mimo to trafiają się ofiary losu, które wchodzą w dyskusję w dokładnie ten dawno wyśmiany sposób. W tym momencie nie wiem czy śmiać się czy płakać
15-10-2016 23:41 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
)
>Ale najlepsze jest to, że wiele razy opisywałem swoją działalność tutaj i mechanizmy emocjonalnych marionetek i mimo to trafiają się ofiary losu, które wchodzą w dyskusję w dokładnie ten dawno wyśmiany sposób. W tym momencie nie wiem czy śmiać się czy płakać

Olson kto jak kto ale Ty to się gotujesz szybciej jak parówki a o emocjach prawisz że hej. Zobacz co Ci horoskop powie. To takie emocjonalne zobaczyć przyszłość.
15-10-2016 23:47 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)wędliniarskie paralele?
"Olson kto jak kto ale Ty to się gotujesz szybciej jak parówki a o emocjach prawisz że hej. Zobacz co Ci horoskop powie. To takie emocjonalne zobaczyć przyszłość."

Niech Pan nie wierzy w horoskopy. Nie przystoi, zwłaszcza na forum "Racjonalisty". To już lepiej się zagotować jak parówka.
15-10-2016 23:51 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: wędliniarskie paralele?
>"Olson kto jak kto ale Ty to się gotujesz szybciej jak parówki a o emocjach prawisz że hej. Zobacz co Ci horoskop powie. To takie emocjonalne zobaczyć przyszłość."
>Niech Pan nie wierzy w horoskopy. Nie przystoi, zwłaszcza na forum "Racjonalisty". To już lepiej się zagotować jak parówka.

O widzisz. To Ty nie wiesz. Tak to właśnie wygląda. Dam Ci trochę wysiłku tak jak Ty dajesz innym.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sonda nt. tutejszych trollii
Ja się nie gotuję, tylko jestem jak grzałka do gotowania innych. Dobrze, że tak to odbierasz, znaczy że prowo działa.
15-10-2016 23:56 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Ja się nie gotuję, tylko jestem jak grzałka do gotowania innych. Dobrze, że tak to odbierasz, znaczy że prowo działa.

Czyli pkt.2
THNX. Arminius tam krzyczy a tu samo wychodzi

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Gdy samo wychodzi to masz już tylko wybór którą nogawką wyleci.

Ja wiele razy pisałem rozmówcom co z nimi robię i co się z nimi właśnie dzieje. Oni i tak tego nie słuchają, co też jest do przewidzenia. Równie dobrze mógłbym faktycznie nie mieć racji i tylko tak manipulować. Jeśli nie analizują głębiej, tylko myślą na szybko (a tak się robi w emocjach) to nie można tego odróżnić, ale tu dla większości nie chodzi o fakty tylko o obronę ego. Mi o jego rozbrajanie. Wspomniałeś o horoskopach i dobrze bo to przykład jednej z technik zimnego odczytu. Zrobić takie opisy, które się sprawdzają w obserwacji lub stworzyć takie warunki obserwacji, że opis będzie wydawał się zgadzać. Można bawić się zimnym odczytem i korzystać m.in. z tego, że plebs nie będzie się zgadzał a priori, bez wyjaśnień, ironicznych trafnych porównań, tłumaczeń błędów w toku myślenia.

Sposób dyskusji większości ludzi polega na projekcji i komentowaniu oponenta negatywnie kojarzącymi się określeniami. Można to wykorzystać gdy chce się kogoś zmanipulować by powtarzał nasze poglądy. Trzeba przedstawić to co robi większość przeciwników idei, wytknąć ich błędy, manipulację i głupotę, zrelatywizować ich twierdzenia, co zazwyczaj nie jest trudne. Następnie sprytnie wprowadza się między wierszami tezy, w które ktoś ma wierzyć i robi się to dając mu przesłanki podane jako fakty w taki sposób żeby sam doszedł do chcianej przez nas idei i uznał ją za swój pomysł. Potem i tak raczej zapomni jak do tego doszedł i będzie wiedział jakie jest jego zdanie, będzie go bronił poprzez racjonalizacje. Bingo, manipulacja udana, poglądy wgrane. To tak jakbyś instalował wirusa w czyjejś głowie. Potem taki ktoś sam wymyśli nowe "fakty", które mają mu uzasadniać nasze wierzenia. Dlatego takich ludzi nazywam robotami, emocjonalnymi marionetkami, debilami. Mądrzejszych przekonuje się podając im teorie wymyślone tak żeby zgadzały się z obserwacjami i już obecnymi emocjami danej osoby (ale nie za bardzo, bo wtedy zmiana jest niemożliwa i rozmówca uznaje "bratniość dusz"). Czasem trzeba więc wysondować te przekonania i grać posiadanie zbliżonych. U faktycznych racjonalistów to nie przejdzie, bo ci mają na tyle rozbudowany mechanizm negacji niepotwierdzonych rzeczy, że potrafią wyjaśnić dlaczego się nie zgadzają.

Wykazanie komuś, że jego obserwacje i oparte na tym teorie mogą pokrywać się z faktami przypadkowo to ważny element edukacji bydła. Przesuwa to bowiem świadomość na poziom aksjomatów i dociekania przyczyn, a to z kolei często atakuje emocje, wytrąca ze strefy komfortu, zwiększa złożoność myślenia, rozmywa dawne poglądy, ale wprowadza głębię i niemożliwość wyrażenia swojego zdania w zrozumiały i zwięzły sposób.

P.S.

Łatwiej chyba wymienić nie-trolli. Paradoksalnie jeden z nich (Quetzalcoatl) został zablokowany. Jaja.
15-10-2016 23:44 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Sardonicznym śmiechem zarechotał
"W tym momencie nie wiem czy śmiać się czy płakać".

Śmiać się, śmiać się sardonicznie. Bo smiech to także niezgorsze ćwiczenie fizyczne - czyli czysty zysk dla zdrowia.
16-10-2016 00:18 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sardonicznym śmiechem zarechotał
>Śmiać się, śmiać się sardonicznie. Bo smiech to także niezgorsze ćwiczenie fizyczne - czyli czysty zysk dla zdrowia.

Ja i tak długo żyć nie chcę, więc nie jest to takie oczywiste.

Kiedyś, kiedyś, dawno temu denerwowałem się bardzo debilizmem i sprawami świata. Wynikało to jednak z braku pewności siebie i sprzeczności między logiką, a emocjami wtedy jeszcze sterowanymi w dużej mierze przez innych. Nie dowierzałem wtedy, że to takie proste i myślałem, że się mylę. Dopiero pewne życiowe wydarzenia, trochę lektur i zmiana stylu bycia na styl bycia trolla grającego pewne pozy i badającego reakcję wyrobiły we mnie taki styl jaki mam teraz. Mam 3 zalety - opóźniony afekt, zdolność szukania sprzeczności w twierdzeniach i samoobserwację odłączoną od własnych emocji. Dodałbym do tego jeszcze nadmierne myślenie i masę wolnego czasu, oraz brak szansy na osiągnięcie szczęścia, spełnienia. To wystarczyło żeby wytłumić i tępić własne ego, jednocześnie nie stając się zakłamanym wyznawcą jakiejś idei.

Z początku nie wierzyłem, że mechanizmy emocjonalne i sterowanie nimi są tak proste. Myślałem, że to nie może być prawda, jednak pod wpływem pewnych wydarzeń gdy odpadły mi ostatnie mechanizmy racjonalizacji i zakłamania (czyt. wiary) zacząłem zauważać więcej, tego co wcześniej wypierałem i wykorzystuję to w praktyce. Mechanizmy są uniwersalne, ale mają bardzo różne formy. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo ludzie sami nieświadomie dostarczają użytecznych informacji na swój temat. Do tego dochodzi metoda zimnego odczytu, badanie reakcji na pewne stwierdzenia.

Wnioski? Manipulować jest bardzo łatwo, szczególnie zdobywać ludzkie zaufanie, przychylność. Problem w tym, że czyniąc tak czuję się nieswojo, pierze mnie to z energii, czuję się jak bym był w więzieniu. Gdy zdejmuję maskę to ludzie mnie nie lubią, często wręcz nie cierpią. W agresji projektują na mnie swoje emocje i tracą naturalne hamulce, co potem wykorzystuję do dalszej eskalacji emocji. Piszę o tym wprost, a mimo to emocjonalne marionetki brną dalej w autokompromitacje.

Pewne znajomości także otworzyły mi oczy i dużo nauczyły. Najważniejsza jest kontrola emocji, która wynika z głębokiego zrozumienia samego siebie.
16-10-2016 00:20 
 Ocena 4 na 4
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Masz schizofrenię ?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie. Ci, którzy chcieli mnie zdiagnozować mieli spore problemy, bo dawniej nimi manipulowałem, a sam byłem zainteresowany tylko wyleczeniem jednego zaburzenia. Moja diagnoza siebie z tamtego okresu: depresja, zaburzenia socjopatyczne mieszane zbliżone pod pewnymi względami do borderline (co wynika z braku szans na sensowny związek miłosny, co skazuje mnie na samotność). Oczywiście terapeuci przeważnie patrzą powierzchownie i łatwo się domyślić skąd taka diagnoza.

Schizofrenicy tworzą właśnie rozbudowane racjonalizacje wokół swoich wierzeń. Opierają się one na odwołaniach twierdzeń nazwijmy to X do twierdzeń Y, które są przyjęte za pewnik. Jedne dogmaty mają udowadniać drugie, osobnikowi wydaje się, że ma rację. Takich stanów przejściowo też w przeszłości doświadczałem, ale myślę, że w pewnym wieku takie coś jest naturalne i potem powinno się z tego wyrosnąć. Niestety edukacja nie jest odpowiednia, a wzór stanowią debile. Ludzie nie mają punktu odniesienia. Tutaj jest to dobrze przedstawione: www.youtube.com/watch?v=lRtDhZrOjfk W sumie ten tekst nie jest zbyt piękny, ani wyszukany, ale przekaz jest genialny. Ktoś bez przemyślenia może nie chcieć nawet sprawdzić bo to hip-hop, ale paradoksalnie właśnie tam można znaleźć wiele tekstów, z którymi powinni zgadzać się racjonaliści. Oczywiście obok chłamu dla sebixów. Większość tego co nas otacza to gówno, przeważnie opakowywane przez zakłamany plebs w ładne błyszczące pudełko z napisem "exclusive". Typowe argumenty kibica plebejsuza, który mówi "przecież cały stadion widział, że nie było faulu". Trzeba ignorować zdanie takich ludzi i starać się być ekspertem. Prawdziwy ekspert od czegokolwiek musi być jednak bardzo autokrytyczny, a jego celem musi być ustalenie faktów. Plebs specjalizuje się w braniu gówna za dobro, albo pewnik i opakowywaniu go w kokardkę, perfumujące i sprzedające do zjedzenia z certyfikatem eksperta. Tacy ludzie myślą sobie: ekspert powinien być: x, y, z. I oczywiście stwierdzenie "ja taki jestem!". Tak, niech debil słucha swojego serca zamiast rozumu i tak się to właśnie kończy. Czy istnieje bardziej racjonalna postawa niż moja w tym momencie? Co mnie obchodzi to, że ludzie nie będą potrafili pogodzić się z prawdą. Nic. Ja sam sobie nie radzę z pewnymi rzeczami. Czemu inni mają być uprzywilejowani, szczególnie gdy sami powtarzają mantrę, że wszyscy są równi? Sami mówią o ważności prawdy, tylko zapominają o tym gdy prawda jest negatywna i trzeba sobie powiedzieć, że lepiej nie wiedzieć zbyt dużo, bo ważniejsze jest szczęście. Widzę też jak często ludzie traktują mnie z tolerancją i to oni zazwyczaj są najbardziej zakłamani. Często to właśnie jakieś kato-kaznodzieje, albo lewicowi aktywiści walczący o równość i tolerancję. No to zrównuję ich poglądy z ziemią, sprowadzam ich na Ziemię i pokazuję im jaki jest ich poziom. Od klakierów tego nie usłyszą, więc jak chcą to niech idą się lizać po jajach, ale rozwoju, prawdy, wartości niech tam nie szukają. Może raczej "miłości", najlepiej bezwarunkowej, bo spełnienie jakiegokolwiek pozytywnego warunku dla łajz jest za trudne. Tolerują mnie i poklepują po plecach gdy mówię o tym czego w sobie nienawidzę i co chciałbym zmienić. Jednocześnie oczekują, że będę normalny, pozytywnie nastawiony i uśmiechnięty, choć wiedzą, że nie mam na to szans. Gdy mówię o tym co trzeba zmienić (choć wielu rzeczy niestety się nie da, a od tego zależy brak szansy na szczęście i bycie normalnym), to nagle ich dobro i tolerancja zazwyczaj się ulatnia. Oni sami nie chcą zmiany, więc chcą kogoś kto utwierdzi ich w przekonaniu, że robią dobrze. Sami przez to tolerują w sobie cechy, które powinny być tępione gdy ktoś się z nimi godzi.

Człowiek powinien być emocjonalnie chłodny wobec rozmówcy, ale jego przekaz powinien być dosadny. Właśnie taki budzi wśród ludzi największe emocje. Myślicie, że dlaczego psychopaci, socjopaci, borderline tak łatwo manipulują otoczeniem? Właśnie dlatego, że to daje się zmanipulować. Samo jest zakłamane bądź nieświadome i projektuje na nich swoje emocje, które przy nich są właśnie rozbudzone. Gdy ktoś jest dla Ciebie niegroźny w żadnej kwestii to sam pewnie podświadomie nim manipulujesz, a on się daje. Ja nie wiem co to znaczy być sobą, więc to przy mnie ludzie czują się jak przy "bratniej duszy". Jak myślisz, skąd wiem co im powiedzieć? Mówię im to co oni sami podświadomie wiedzą, ale wypierają i konwertują na wartości społeczne brzmiące "powinienem być -> taki właśnie jestem (tu jest dysonans i wypieranie emocji, że prawda jest inna)". Jednak ja trafiam w bardziej pierwotne instynkty, które też są wypierane, co daje drugą osobę jak na tacy. Sam się przy tym otwieram, bo się nie boję, ale wiem co to wstyd i strach i co czują często ludzie. Wiem też jednak, że wynika to z wiary w personalizm, co uniemożliwia samoocenę skierowaną ku prawdzie, obiektywnemu nieemocjonalnemu spojrzeniu, które emocje traktuje jak przedmiot badań. Własne także, a może przede wszystkim.

Większość to prawie schizofrenicy. Różnią się od nich głównie tym, że nawet nie próbują myśleć samodzielnie. Schizofrenicy wymyślają swoje absurdalne rozwiązania. Gdy ktoś statystycznie przypadkowo trafi w sedno to zostanie obwołany geniuszem i będzie podziwiany przez bydło. Jeśli nie to skończy jak Krystkon. Ludzie mogą jednak nie rozumieć czegoś prostego i z racji tego, że nie rozumieją nazwać schizofrenikiem tego kto wyjaśnia im podstawy. Dla kogoś zupełnie z boku nauka też może być zbiorem dogmatów takich jak religia lub schizofreniczne urojenia. Żeby coś ocenić trzeba się na czymś znać lub umieć wyciągać wnioski z tego co ktoś mówi i podążać za jego tokiem myślenia. W tym celu trzeba wyczyścić w danym momencie swoje emocje i czynić niezależne obserwacje. To proste, że w pewnych momentach nie przystają one do emocji, więc należy modyfikować emocje pod wpływem tych zdobytych drogą dedukcji i nauki przemyśleń (czyli wartości). Nie zawsze się da.
16-10-2016 01:56 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Wracając jeszcze na chwilę do mojego przypadku: w pewnym momencie emocjonalnie pogodziłem się przed samym sobą jeśli chodzi o bezsilność dotyczącą braku możliwości bycia szczęśliwym i posiadania motywacji do życia i pogodzenia tego z głębokimi pragnieniami i wartościami. Widzę jednak, że większość plebsu wyciera sobie gębę wartościami, próbuje poczuć się lepiej okłamując się. Uważam, że należy to piętnować. Jeśli ktoś mówi, że jest wartościowy, ma rację, prawo do takich, a nie innych wierzeń, to ja podnoszę jego kartę ze stołu i mówię "sprawdzam!". Jeśli to nieprawda to taka osoba nie ma prawa czerpać przyjemności z poczucia bycia lepszym. Zwłaszcza, że wszystko jest procesem wynikającym z przyczyn, które od nas nie zależą. Odpadło mi emocjonalne cierpienie wynikające z niedopasowania do ludzi i poczucie, że byle plebejusz ze swoimi sloganami i racjonalizacjami może mieć rzeczywiście rację.

Obserwuję jak ludzie tworzą konfabulacje i insynuacje na mój temat, przeważnie dlatego, że wytykam im głupotę, albo wyprowadzam ich z roli (maski) którą sobie przybrali i z której czerpią chwilowe i złudne emocje bycia lepszym. Często ludzie kierują do mnie jako zarzut to co ja im wytknąłem opisując ich zachowanie, tok myślenia i błędy poznawcze, albo nawet zanim to zrobię rozpoczynają festiwal projekcji. Najzabawniej bawi się terapeutami i wytyka im niekompetencję. Po pewnym czasie i to staje się nudne. Dominujący jest chłód emocjonalny (i wtedy jest dobrze) lub uczucie pustki (wtedy jest źle).
16-10-2016 03:40 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Masz schizofrenię ?
>Nie. Ci, którzy chcieli mnie zdiagnozować mieli spore problemy, bo dawniej nimi manipulowałem, a sam byłem zainteresowany tylko wyleczeniem jednego zaburzenia. Moja diagnoza siebie...
Rewelacja! Sam siebie zdiagnozowałeś!
>Oczywiście terapeuci przeważnie patrzą powierzchownie...
Wszyscy, którzy chcieli Cię zdiagnozować patrzyli powierzchownie?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Rewelacja! Sam siebie zdiagnozowałeś!

Jaka znowu "rewelacja"? Nie masz nic do powiedzenia to nie pisz. Ciebie też zdiagnozowałem. Teraz pewnie odpowiesz sloganem, który jest przypadkowo zasłyszanym memem brzmiącym "nie można diagnozować siebie" i "nie można diagnozować przez internet". Oczywiście nie poprzesz tego żadnym rozsądnym argumentem, bo to tylko durne slogany takie jak "każdy ma prawo do własnego zdania", albo "wszyscy są równi". Ludzie, którym leją się takie potoki gówna z ust lub spod klawiatury nie są warci żeby zniżać się do dyskusji z nimi. Kilka osób już mi zwracało na to uwagę, w sumie takie Duchy Prawdy są dla mnie mentalnym fast foodem, a przydałyby się bardziej wyrafinowane przystawki.

>Wszyscy, którzy chcieli Cię zdiagnozować patrzyli powierzchownie?

Nie. Z tego całego gówna szanuję 2 terapeutów, ale ci nie odważyli się wychylić z propozycjami diagnoz, ani tym bardziej dennymi niby rozwiązaniami problemów.
16-10-2016 15:18 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Rewelacja! Sam siebie zdiagnozowałeś!
>Jaka znowu "rewelacja"? Nie masz nic do powiedzenia to nie pisz. Ciebie też zdiagnozowałem.
Czy Ty się tu aby nie marnujesz, myślałeś o założeniu kliniki?
>Teraz pewnie odpowiesz sloganem, który jest przypadkowo zasłyszanym memem brzmiącym "nie można diagnozować siebie" i "nie można diagnozować przez internet".
Ależ skąd, Ty i forumowy wesoły sanitariusz przeczycie tym sloganom.
>Oczywiście nie poprzesz tego żadnym rozsądnym argumentem, bo to tylko durne slogany takie jak "każdy ma prawo do własnego zdania", albo "wszyscy są równi". Ludzie, którym leją się takie potoki gówna z ust lub spod klawiatury nie są warci żeby zniżać się do dyskusji z nimi. Kilka osób już mi zwracało na to uwagę, w sumie takie Duchy Prawdy są dla mnie mentalnym fast foodem, a przydałyby się bardziej wyrafinowane przystawki.
Co racja to racja, nie poprę tego żadnym rozsądnym argumentem.
>>Wszyscy, którzy chcieli Cię zdiagnozować patrzyli powierzchownie?
>Nie. Z tego całego gówna szanuję 2 terapeutów, ale ci nie odważyli się wychylić z propozycjami diagnoz, ani tym bardziej dennymi niby rozwiązaniami problemów.
To oczywiste, nie musiałeś tego pisać, że szanujesz tych terapeutów, którzy nie postawili diagnoz.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Czy Ty się tu aby nie marnujesz, myślałeś o założeniu kliniki?

Nie, bo uważam, że nikt się tak dobrze nie zdiagnozuje jak ten kto ma dostęp do swojej przeszłości, podświadomości, emocji. Oczywiście poza oczywistymi przypadkami, ale o takich szkoda gadać, bo z nimi terapeuci sobie radzą i dlatego w ogóle ktoś do nich przychodzi i płaci pieniądze.

Do zdiagnozowania siebie też jest potrzebnych kilka ważnych cech:
- brak aktywnego mechanizmu wyparcia i racjonalizacji
- faktyczna chęć poprawy, wynikająca przeważnie z cierpienia, które jest nie do zniesienia
- świadomość mechanizmów, podstawy psychologii, modeli diagnostycznych
- umiejętność myślenia dedukcyjnego i znajdowania przykładów, które przeczą własnym dotychczasowym przemyśleniom
- umiejętność obserwacji swoich emocji, pamięć emocjonalna
- podstawy filozofii, myślenie naukowe
- rozbudowana retoryka i duża kreatywność
- podstawy neurobiologii

Poza tym diagnoza to jedno, a znajdowanie rozwiązań to drugie. Co mi po diagnozach skoro nie istnieje możliwość naprawy?

Terapeuci są przeważnie żałośni i zabawni. Śmieszne są ich próby manipulacji i brak empatii i intuicji (choć empatyczni i zakłamani w rozwiązaniach też się zdarzają). Żałosne jest to, że wydaje im się, że są w stanie pomóc (wchodzą w rolę "zbawcy"/księdza), nawet gdy z sytuacji wprost wynika, że się nie da i obie strony o tym wiedzą.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Poza tym diagnoza to jedno, a znajdowanie rozwiązań to drugie. Co mi po diagnozach skoro nie istnieje możliwość naprawy?
A co dokładnie w Tobie jest zepsute, że nie ma możliwości naprawy?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
16-10-2016 21:45 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,724125#w724904
>Podobają mi się tylko kobiety z nadwagą, ale to złe.
To nie jest złe.
>Dla każdego to oczywiste, że z nadwagą trzeba walczyć,
Dla mnie nie jest to oczywiste.
>bo powoduje różne choroby i wynika z różnych błędów lub innych chorób.
Znam panią 160cm wzrostu, 100kg wagi, całe życie z nadwagą i mimo, że obecnie ma 86 lat wciąż zdrowa i pogodna.
>Można to zmienić, a analogia do alkoholizmu i innej narkomanii jest tu wprost widoczna.
Nie widzę żadnej analogii.
>Takie upodobanie powinno więc być uznane za zboczenie,
Absolutnie nie, większość kobiet ma nadwagę, podobają się mężczyznom, nie jest to żadne zboczenie.
>uniemożliwia szczęśliwy związek, szkodziłoby dzieciom gdybym je miał.
Pani, o której wspomniałem 67 lat żyje w szczęśliwym związku z mężem dwa lata starszym od siebie, urodziła i wychowali dwóch synów i córkę.
Żyjesz w świecie urojonego lęku...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
W dokładnie ten sam pokrętny i żałosny sposób można bronić alkoholizmu i narkomani. Doedukuj się, poczytaj badania naukowe, a potem się odzywaj. Żyjesz w świecie urojonych racjonalizacji, dlatego Cię ani trochę nie szanuję i życzę Ci takiego cierpienia, które będzie wystarczające żeby otworzyć Ci oczy na fakty. Kłamco.
17-10-2016 09:22 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Trafiłem w sedno, więc na pożegnanie mogę Ci jeszcze przepisać receptę: Pani z dużą nadwagą codziennie rano - bezterminowo. Pa.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jeszcze raz powtarzam: wyedukuj się, a potem pisz. Badań na temat szkodliwości nadwagi jest cała masa, ale kaznodzieja oczywiście "wie lepiej" i jeszcze myśli, że trafił w sedno. Może Nobla powinieneś dostać geniuszu? Zaraz dowiemy się, że narkomania jest dobra nie tylko w przypadku osób uzależnionych od jedzenia, ale także od alkoholu, amfetaminy itd.

Czy pisanie aż tak oczywistej nieprawdy jak Duch Prawdy nie powinno być karane ostrzeżeniem? Przecież to kłamstwo w żywe oczy, bo na prawdę jest ślepy. Czyżby z jego prawdy został tylko duch?
17-10-2016 15:59 
 Ocena 2 na 2
4poryroku (951 punktów)
chciałem sie tylko upewnic czy dobrze zrozumiałem. Podabaja Ci sie kobiety z nadwagą ale ponieważ nadwaga jest chorbą to uznajesz swoję upodobanie za chorobę?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Mniej więcej. Przy czym gdyby chodziło o powiedzmy mniej więcej 1-5 kg nadwagi to nie jest to jeszcze choroba dla takiej kobiety, ale upodobanie i tak jest chore jeśli przestałaby mi się podobać po schudnięciu do prawidłowej wagi.
17-10-2016 16:35 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Mniej więcej. Przy czym gdyby chodziło o powiedzmy mniej więcej 1-5 kg nadwagi to nie jest to jeszcze choroba dla takiej kobiety, ale upodobanie i tak jest chore jeśli przestałaby mi się podobać po schudnięciu do prawidłowej wagi.

Ci, co lubią szczupłe, mają analogiczny problem, kiedy ich wybranka zaczyna tyć. Jedni szukają wtedy innej, a drudzy się przyzwyczajają. Twój problem nie jest więc wyjątkowy. Gdyby ludzie stosowali twą filozofię, to na miłość zaslugiwaliby tylko ci, co nie mają ZADNYCH upodobań, jeśli chodzi o płeć przeciwną.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Ci, co lubią szczupłe, mają analogiczny problem, kiedy ich wybranka zaczyna tyć.

To nie jest analogiczny problem. Sytuacja wygląda tak:
X podobają się kobiety z nadwagą, a Y szczupłe. X zaczyna mieć problem gdy jego wybranka jest zdrowa, a Y gdy jest chora. X nie może nic zrobić, a Y może pomóc partnerce żeby schudła. Oczywiście w przypadkach gdy nadwaga wynika z innych chorób sytuacja staje się analogiczna właśnie do normalnych chorób, które anulują atrakcyjność, ale wtedy to "siła wyższa". Wiadomo, że każdy może ulec wypadkowi, zachorować itd, ale nie uwzględnia się tego w planowaniu. Tu sytuacja jest inna. W dodatku w większości przypadków gdy partnerka zaczyna tyć to analogiczna sytuacja do tego jak zaczyna pić, albo ćpać. Jej obowiązkiem moralnym jest dbanie o swoje zdrowie dla siebie i dla partnera, także dla dzieci jeśli są w związku. Nie wiem jak możesz porównywać takie sytuacje.

>Jedni szukają wtedy innej, a drudzy się przyzwyczajają.

Jeśli się przyzwyczajają to znaczy, że ich preferencje skłaniają się ku jednym kobietom, ale inne też mu się podobają. Co innego gdy podobają się tylko takie.

>Twój problem nie jest więc wyjątkowy.

Jest

>Gdyby ludzie stosowali twą filozofię, to na miłość zaslugiwaliby tylko ci, co nie mają ZADNYCH upodobań, jeśli chodzi o płeć przeciwną.

Jak wyżej. To co napisałeś nie jest prawdą.
4poryroku (951 punktów)
>Mniej więcej. Przy czym gdyby chodziło o powiedzmy mniej więcej 1-5 kg nadwagi to nie jest to >jeszcze choroba dla takiej kobiety,

Znowu nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Jak duża musi być nadwaga żeby kobieta była dla Ciebie pociągająca?

>ale upodobanie i tak jest chore jeśli przestałaby mi się podobać po schudnięciu do prawidłowej >wagi.

Testowałeś już? Np masz za sobą dwa nieudane związki bo dziewczyny straciły wagę?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Znowu nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Jak duża musi być nadwaga żeby kobieta była dla Ciebie pociągająca?

Powiedzmy, że 15-25 kg, ale to tak orientacyjnie, bo z tego co widzę ciężko ocenić wagę po samym wyglądzie.

>>ale upodobanie i tak jest chore jeśli przestałaby mi się podobać po schudnięciu do prawidłowej >wagi.
>Testowałeś już? Np masz za sobą dwa nieudane związki bo dziewczyny straciły wagę?

Po co testować skoro wiem, że mi się takie nie podobają? Nie rozumiem tego co może się w nich podobać, a gdy są jeszcze szczupłe ale ciut krągłe to ciut mi się podobają. Nie mógłbym wejść w związek w takiej sytuacji i pozwolić sobie na to. Podobnie jakbym był z dziewczyną, która zmieniłaby płeć to także popęd na pewno by zanikł i nie muszę tego sprawdzać.
17-10-2016 20:19 
 Ocena 1 na 1
4poryroku (951 punktów)

>Po co testować skoro wiem, że mi się takie nie podobają? Nie rozumiem tego co może się w nich podobać, a gdy są jeszcze szczupłe ale ciut krągłe to ciut mi się podobają. Nie mógłbym wejść w związek w takiej sytuacji i pozwolić sobie na to. Podobnie jakbym był z dziewczyną, która zmieniłaby płeć to także popęd na pewno by zanikł i nie muszę tego sprawdzać.

Dzięki za odpowiedzi ale własnie się zorientowałem, że nie chce się zagłebiąc w próbe zrozumienia Twojego punktu widzenia.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Tu nie ma się w co zagłębiać. Tego nie da się nie rozumieć i jeśli jest inaczej, to tylko dlatego, że ludzie często wierzą w różne emocjonalne przekonania typu "każdy problem można rozwiązać", albo "każdy ma szansę na miłość" (typowe głównie dla kobiet) i to przesłania wtedy logiczne myślenie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jeszcze raz powtarzam: wyedukuj się, a potem pisz. Badań na temat szkodliwości nadwagi jest cała masa, ale kaznodzieja oczywiście "wie lepiej" i jeszcze myśli, że trafił w sedno. Może Nobla powinieneś dostać geniuszu?
>Czy pisanie aż tak oczywistej nieprawdy jak Duch Prawdy nie powinno być karane ostrzeżeniem? Przecież to kłamstwo w żywe oczy, bo na prawdę jest ślepy.

facet.wp.p(*)sz-szczescie-6002227700286593a

>Czyżby z jego prawdy został tylko duch?

Duch...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Powtórzę kolejny raz: doucz się zamiast wklejać tu jakiś szajs z onetu. Wiesz w ogóle co to nauka?
Duch Prawdy (14787 punktów)
bezuzytecz(*)ntent/4e45154247054d8418e4.jpg

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Wklejasz wiedzę bezużyteczną, podpisujesz się jako człowiek trzeciego sortu... jeszcze brakuje tylko żebyś włączył film o facecie w łódce

Skup się bo mimo, że to łatwe, widzę że masz z tym problemy:
- wyższy poziom estrogenu wcale nie jest dobry (powinien być w normie), a dodatkowo osoby z wyższym stężeniem hormonów płciowych są bardziej skłonni do zdrad (faceci z większym stężeniem testosteronu i kobiety z większym stężeniem estrogenu)
- znalazłeś jakieś niewielkie plusiki przy nadwadze, pomijasz jednak, że minusów jest więcej i są na tyle duże, że przesłaniają te niby korzyści, że kości się rzadziej łamią
- jak szukasz badań to rób to rzetelnie
Duch Prawdy (14787 punktów)
Czytasz po łebkach to co Ci pasuje...
"To nie pierwsze badanie wskazujące na pozytywne strony nieznacznej otyłości. Inny projekt, w którym zebrano i przeanalizowane dane z ponad 100 badań naukowych obejmujących stan zdrowia milionów ludzi na całym świecie, wskazuje na to, że statystycznie rzecz ujmując, ryzyko śmierci jest większe w przypadku osób o wadze w normie niż u osób z niewielką nadwagą."

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Bierzesz jeden tekst na tysiąc, w którym jest coś o pozytywach, w dodatku jest źle przetłumaczony, bo raz mowa o niewielkiej nadwadze, a raz o niewielkiej otyłości i jest napisane, że to nie mowa o otyłości, która jest groźną chorobą powodującą m.in.cukrzycę, miażdżycę, zawały, raka itd. Wypadałoby wiedzieć czym jest metoda naukowa.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Żyjesz w świecie urojonego lęku...
Pani z dużą nadwagą codziennie rano - bezterminowo.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Twój trolling jest wybitnie niemerytoryczny. Poczytaj lepiej te badania. Wpisz w google "szkodliwość otyłości" i sobie poczytaj.
16-10-2016 20:48 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)szlachetne zdrowie
"Ja i tak długo żyć nie chcę, więc nie jest to takie oczywiste."

Sandor Marai w swoich dziennikach napisał, iż mężczyzna z klasą w wieku lat 45 wie już właściwie wszystko co należy wiedzieć i doświadczył wszystkiego co należy doświadczyć.

Jednakże nawet on - z takim credo życiowym, popełnił samobójstwo dopiero w wieku lat osiemdziesięciu kilku. Ale żeby zrobić to należycie, z klasą - tak jak to zrobił Marai - należy cieszyć się w miarę przyzwoitym zdrowiem bedąc osiemdziesięciolatkiem plus. I dlatego o zdrowie dbać przynajmniej trochę należy.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: szlachetne zdrowie
I po co mam dbać o zdrowie skoro podobają mi się kobiety, które tego nie robią, a nie umiem pogodzić się z samotnością, ani zaliczać lasek mechanicznie bez uczuć?
17-10-2016 07:57 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)na kobietach świat się nie kończy
"I po co mam dbać o zdrowie skoro podobają mi się kobiety, które tego nie robią, a nie umiem pogodzić się z samotnością, ani zaliczać lasek mechanicznie bez uczuć?"

Pan sprowadza wszystko do wymiaru niemalże bilogicznego.
W wieku "maraiowskim" już się wie co to sex i miłość - i sprawy te nie powinny mieć aż tak wielkiego znaczenia, żeby je fetyszyzować na modłę młodzieńczą. W tym wieku i po tym wieku są inne - bardziej wyrafinowane przyjemności: dobra lektura, dobry film, kontemplowanie przyrody, ciekawa rozmowa, itp. Ale żeby móc się w nich rozsmakowywać - należy mieć zdrowie w stanie jakim takim.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: na kobietach świat się nie kończy
I cóż tu można powiedzieć więcej. Bzdura do kwadratu. Empatii i logiki Ci brak, więc rozmawiać nie mamy o czym. Ciekawe czy cieszyłby Cię dobry film czy książka gdybyś powiedzmy nie mógł nic jeść.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Sonda nt. tutejszych trollii

>Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?
"Trollem", czyli konkretnie kim?

Bo skoro dokonywane jakoby przez tzw. trolli trollowanie to "zamierzone wpływanie na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia" (wg. Wiki), to trzeba by znać intencje rozmówców, a niby skąd?

Po wtóre na czym niby miałoby takie "wpływanie na kogoś w celu ośmieszenia go" polegać?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
JarekS (695 punktów)
>>Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?
>"Trollem", czyli konkretnie kim?

Osobnikiem określonym mianem troll przez wierchuszkę racjonalisty
18-10-2016 08:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?
>>"Trollem", czyli konkretnie kim?
>Osobnikiem określonym mianem troll przez wierchuszkę racjonalisty
Gdyby tak było, to adresatem wątkowego pytania byłaby owa wierchuszka, a nie ogół forumowiczów.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Pan Leming (674 punktów)
Podejrzewam, że Baltic Council Think Tank to taki książkowy troll, czyli prowokator nastawiony na wywołanie gównoburzy. Dla mnie kaznodzieja nie jest trollem. Aczkolwiek jak taki się zirytuje swoją nieskutecznością w nawracaniu to mu się zdarza przytrollować jak czasem Brzostowskiemu. Trolle uczą chłodnej głowy i chwała im za to. Oczywiście nadmiar takowych trzeba tępić bo się śmietnik z forum robi.


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
16-10-2016 17:06 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
> Dla mnie kaznodzieja nie jest trollem.

Jest. Ponieważ na swoim podwórku jest lekceważony a najczęściej blokowany lub mówiąc subtelnie wpierd.alny z forum. Taki osobnik robi więc spam gdzie się da.

Nikt nie chce słuchać tego bełkotu samodzielnie. Wchodząc na portal Racjonalista nie liczysz na czytanie bełkotu. Są od tego odpowiednie strony o takiej tematyce.
Każdy kaznodzieja popełniający tu kazanie (a takich nawet nie chcę wspominać bo cieszy mnie że w końcu ich bełkot zanikł) robi świadomie spam jest więc trollem który pomimo:

RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.

nie potrafi się powstrzymać i musi swoją nieracjonalny obraz świata tu propagować.
Skoro to robi świadomie jest zwykłym trollem.
Arminius (25555 punktów)trend zaistniał
"Który z użytkowników tego forum jest największym trollem?"

Listy trolli nadal - chyba nie ma - natomiast pojawiło się sporo wątków natury egzystencjalno - filozoficznej - co w zsadzie oceniam jako pozytywny trend. Tym niemniej - ze wzgledów natury formalnej - zwracam uwagę na tę okoliczność zainteresowanym konstruowaniem listy proskrypcyjnej.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365