Racjonalista - Strona głównaDo treści
Służbowe nieposłuszeństwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-10-2016 16:47Max Golonko (1811 punktów)Służbowe nieposłuszeństwo
Ocena 1 na 1
Szkoda, że takiego medalu nie ma dziś w Polsce.
Wielu urzędników w wielu przypadkach powinno dziś ujawniać służbowe nieposłuszeństwo gdyż pisrydzyki zawłaszczają państwowe pieniądze na promownanie przez nich idiotyczne cele, organizacje, osoby (Licheń, KUL, katecheci w szkołach, Rydzyk i inni duchowni, nierzadko homoseksualni pedofile co może być niebezpieczne dla chłopców bo homoseksualizm męski nie jest 100% wrodzony *[patrz na dole tekstu]).

O JAKI MEDAL CHODZI?
Tytułem wstępu znana historia.

26 września 1983 roku mogło dojść do wyeliminowania gatunku Homo sapiens sapiens z powierzchni naszej planety.
Niewiele dni wcześniej ZSRR zestrzelił samolot pasażerski Korei, który wleciał nad jego teren.
Świat potępiał ZSRR sugerując amoralność i agresywność tego kraju. Szef ZSRR Andropow był w szpitalu.

Radary rosyjskie nie potrafiły wtedy wykrywać rakiet z ładunkami atomowymi lecących z USA zanim nie pojawiły sie one nad horyzontem. Kilka tygodni wcześniej Rosjanom udało się umieścić w kosmosie satelitę obserwującego USA pod kątem startu rakiet.

W omawianym dniu podpułkownik Stanisław Petrow pełnił dyżur w systemie "Oko" i dostał od niego informację z satelity, że Amerykanie wystrzelili dwie rakiety. System pokazywał to bardzo wyraźnie. Pierwsza i zaraz po niej druga.

Posiadający cywilną przeszłość człowiek nie zdecydował się na meldowanie o ataku bo nie ufał do końca systemom technicznym (zwłaszcza nowym). Po chwili, ku jego utrapieniu, wystartowały jeszcze trzy rakiety.
Stanisław uznał, że atak jest dziwny bo, jego zdaniem, powinno polecieć dużo wiecej rakiet w relnym przypadku pierwszego ataku, więc znowu nie zdecydował się na przekazanie dalej informnacji o ataku. Cały czas czekał na "dolot" rakiet nad horyzont osiągalny dla naziemnych radarów. Było to dość ryzkowne bo poważnie skracało czas rekacji (w odwecie za Moskwę) z 29 minut do znacznie mniejszej liczby, a jeszcze potrzebny był czas na decyzje osób wyżej - w szczegóności chorego Andropowa.

Nagonkowy klimat mógł uprawdopodobnić w ich umysłach wersję, że zaczał się totalny atak na ZSRR i mogło być "różnie".

Fałszywe alarmy spowodowane były unikalnymi odbiciami światła słonecznego od chmur na dużej wysokości.
Satelita nie kłamał co widzi tylko nie znano takiej interpretacji.

Petrow nie został ani nagrodzony ani ukarany ale już niezbyt długo pracował w wojsku.
Po 10 bodajże latach napisała o tym wzmiankę jakaś rosyjska gazeta.
Żona spytała Stanisława co ty tam wtedy właściwie zrobiłeś?
Odpowiedział jej:

Nic. Zupełnie nic!

Zachodni świat docenia go (ma tytuł "Obywatel Świata") i udało mu się wręczyć kiedyś kopertę z tysiącem dolarów - za połowę tej sumy kupił sobie odkurzacz bo żyje skromnie w mieszkaniu w zwykłym bloku jak wielu innych ludzi.

W dawnej Austrii ("z przyległościami") władczyni - Maria Teresa - ustanowiła kiedyś medal za służbowe nieposłuszeństwo.
Tylko wtedy był wręczany gdy niesposłuszeństwo okazało się słuszne i załatwiło coś pożytecznego.

________
*
Nie należy eksponować dziecka na entuzjastyczne przekazy/widoki

przytulania/całowania/obejmowania za okolice intymne/seksu

jaki nie uważamy za idealny dla jego przyszłosci (np odberający możliwość posiadania dzieci w klasycznym zwiazku).

Sposród wszystkich w całej Szwecji jednojajowych bliźniaków do lat 47 5% trafiło do homoseksualizmu. Były to 72 pary, w których co najmniej jeden był. Aż w 64 z tych par bliźniak trafił do tej orientacji sam - bez brata. Dlatego badacze zdecydowali się napisać nawet w abstrakcie że czynniki społeczne ("social") też mogą decydować o trafieniu lub nie do tej orientacji. Nie znaczy to że nie rodzą się chłopcy zdecydownie niepodatni na wpływy społeczne i od razu niezachwianie już z taką orientacja, tylko że nie wszyscy są tacy. Są też nie tak zdecydowanie ukształtowani. Ponadto napisano że znane są społeczności które osiągneły 20% co też było argumentem, że co najmniej 15% (20%-5%) noworodków męskich może nie mieć zdecydowanie wrodzonej orientacji.

link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1

Najistotniejsze fragmenty:

Genetic and Environmental Effects on Same-sex Sexual Behavior:
A Population Study of Twins in Sweden
Niklas La°ngstro¨m A Qazi Rahman A Eva Carlstro¨m A
Paul Lichtenstein
Received: 8 October 2007 / Revised: 29 February 2008 / Accepted: 19 April 2008 / Published online: 7 June 2008 Springer Science+Business Media, LLC 2008

Abstract
There is still uncertainty about the relative
importance of genes and environments on human sexual orientation.
One reason is that previous studies employed selfselected,
opportunistic, or small population-based samples.
We used data from a truly population-based 2005-2006 survey
of all adult twins (20-47 years) in Sweden to conduct the
largest twin study of same-sex sexual behavior attempted so
far. We performed biometric modeling with data on any and
total number of lifetime same-sex sexual partners, respectively.
The analyses were conducted separately by sex. Twin
resemblancewas moderate for the 3,826 studied monozygotic
and dizygotic same-sex twin pairs. Biometric modeling
revealed that, in men, genetic effects explained .34-.39 of the
variance, the shared environment .00, and the individualspecific
environment .61-.66 of the variance. Corresponding
estimates among women were .18-.19 for genetic factors,
.16-.17 for shared environmental, and 64-.66 for unique
environmental factors. Although wide confidence intervals
suggest cautious interpretation, the results are consistent with
moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to
large effects of the nonshared environment (social and biological)
on same-sex sexual behavior.

Introduction
The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior
varies over time and geographical region; population-based
surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2-
9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Lyerla,
2006; Sell, Wells, & Wypij, 1995).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Max Golonko (1811 punktów)
ciąg dalszy:
The origin of samesex
sexual behavior is of obvious interest to theories regarding
the development of sexual preferences (Rahman, 2005).
However, the issue is also important for professionals concerned
with sexual health in general and the psychological
health of non-heterosexual populations. Same-sex behavior
remains a substantial correlate of sexually transmitted infections
in men and is also associated with increased risk of
physical and psychiatric morbidity among both men and
women in the general population (Cochran & Mays, 2000;
Sandfort,Bakker, Schellevis,&Vanwesenbeeck, 2006; Sandfort,
de Graaf, Bijl, & Schnabel, 2001).
...
Results
Fewer men (407/7,231; 5.6%) than women (835/10,676;
7.8%) reported any lifetime same-sex sexual partner, v2(1) =
32.11, p\.001. The average number of same-sex sexual
partners among those reporting any such partner was 12.86 in
men and 3.53 in women, Wilcoxon rank sum test = 8.75,
p\.001. A weak negative correlation between any lifetime
same-sex partner and age was found in women, rho = -.05,
p\.001, but not in men, rho = .01, p = .24.
Table 1 shows twin resemblance and estimates of genetic
and environmental influences on same-sex behavior for both
men and women. Twin resemblance for the two measures
was moderate overall, but higher upon direct comparison in
monozygotic than in dizygotic twins for both sexes
(Table 1). In men, the full twin model suggested heritability
estimates of 39% for any lifetime same-sex partner (95% CI:
00-59%) and 34% for total number of same-sex partners
(95% CI: 00-53%) whereas unique environmental factors
accounted for 61% (95% CI: 41-85%) and 66% (95% CI:
47-87%), respectively (Table 1). No shared environmental
effects were found among men. For women, 18-19% of
...
Discussion
...
In conclusion, although confidence intervals were wide,
we believe this study provides the most unbiased estimates
presented so far of genetic and non-genetic contributions to
same-sex sexual behavior. The results should inform further
research on this complex trait.
18-10-2016 17:04 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
No dobra, kucyka z rzędem temu, kto zrozumie, co ma przypadek podpałkownika Pietrowa do bliźniaczych gejów.
Max Golonko (1811 punktów)
Wystarczy czytać ze zrozumieniem!

Skoro

The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior
varies over time and geographical region; population-based
surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men

To jeśli służalczy urzędnicy PIS będą sypać forsę księżom katolickim (wielu z nich to homoseksualni pedofile) czyniąc ich życie komfortowym i bardziej odważnymi w oddziaływaniu na młodziutkich chłopców, to udział męskiego homoseksulizmu może wzrosnąć w Polsce do np 15% co nie byłoby rozsądne (szkoda ograniczać im pewną ścieżkę życiorysu - ojcowskiego).

Zatem sugerujemy urzędnikom opór w akceptowaniu projektów przekazujących pieniądze księżom.

___
link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1
18-10-2016 17:39 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>To jeśli służalczy urzędnicy PIS będą sypać forsę księżom katolickim (wielu z nich to homoseksualni pedofile) czyniąc ich życie komfortowym i bardziej odważnymi w oddziaływaniu na młodziutkich chłopców, to udział męskiego homoseksulizmu może wzrosnąć w Polsce do np 15% co nie byłoby rozsądne (szkoda ograniczać im pewną ścieżkę życiorysu - ojcowskiego).

Aha. Gejofobi i antyklerykałowie, łączcie się?
Max Golonko (1811 punktów)
Mam przyjaciela Geja - myśl precyzyjniej.

Bycie homo nie jest niczym złym.

Decydowanie za chłopca że zostanie homo (i nie będzie mieć dzieci) poprzez oddanie go w ręce księdza jest wobec niego nieludzkie.

Miłego dnia
ZaKotem (8733 punktów)

Oddawanie chłopca w ręce księdza jest nieludzkie niezależnie od orientacji tegoż. A poza tym porządny homoseksualny katolik żeni się jak Bóg przykazał i ma dzieci, a z męskich kochanków się spowiada. Zupełnie inaczej niż gej ateista, który chciałby "praktykować" otwarcie, a może kiedyś i ojcem zostać przez adopcję.
18-10-2016 19:06 
 0 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Pełna zgoda jeśli chodzi o osoby dorosłe (powiedzmy od 16-tego roku życia)
natomiast czym innym są naprawde młodzi chłopcy którzy w co najmnniej 17% (20-3) przypadków nie sa jeszcze ukształtowani co do orientacji.
Ich trzeba chronić przed takimi księżami.

Co do adopcji przez męskie pary chłopca mam wątpliwości czy to OK
bo to generuje silny wzorzec "za" czyli znowu pozbawić możemy jakiegoś chłopca szans na klasyczne (czyli względnie łatwe) posiadanie dzieci poprzez ukierunkowanie go inczej niż by trafił zaadoptowany przez parę K+M
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Wszystko ok, ale po co mają się rodzić te dzieci? W najbliższym czasie będzie potrzebne ograniczenie plebsu. Długość życia zostanie wydłużona, a roboty zastąpią pracę większości ludzi, a poza tym życie to bardziej cierpienie niż szczęście więc płodzenie dzieci jest niemoralne.
18-10-2016 21:36 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>Zatem sugerujemy urzędnikom opór w akceptowaniu projektów przekazujących pieniądze księżom.

Ja rozumiem że to portal rozrywkowy, jajcowaty itp. ale porównywanie gościa co miał jaja na właściwym miejscu i być może zawdzięczamy mu życie do jakiś durnych szwedzkich badań o homo (jaka to w ogóle różnica ile homików będzie w społeczeństwie i dlaczego) i wyciąganie śmiesznych wniosków to jest zwyczajnie niesmaczne. Serio. Widziałem film z analizą tej sytuacji, wypowiedziami itp. Są granice których nie powinno się przekraczać.
18-10-2016 21:45 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
> .. do jakiś durnych szwedzkich badań o homo

Nie durnych! Wykonano gigantyczna pracę. Dotarto do wszystkich (!) bliźniakow (jedno i niejednojajowych) w całej Szwecji w zadanym sporym przedziale wiekowym.

Nie losowano żadnej próbki ludzi do badań tylko zbadano WSZYSTKICH!
Arminius (25555 punktów)Ciemnogrodzianin kwalifikowany???
"Aż w 64 z tych par bliźniak trafił do tej orientacji sam - bez brata. Dlatego badacze zdecydowali się napisać nawet w abstrakcie że czynniki społeczne ("social") też mogą decydować o trafieniu lub nie do tej orientacji."

Wątek dotyczący homoseksualizmu winien Pan wyodrębnić w osobny temat. Bo w układzie jak wyżej zatraca się on istotnie w wątku dominującym - traktującym o potrzebie urzędniczego nieposłuszeństwa. Badania przytoczone przez Pana są bardzo interesujące - jak to często bywa z badaniami z udziałem bliźniaków jednojajowych. Jednakże ewentualna konkluzja z nich płynąca ( i dosyć stanowcza, zważywszy właśnie na to, iż "materiałem" do badań byli bliźniacy jednojajowi), iż mianowicie jakiś odestek homoseksualistów to przypadki nabyte, a sam fenomen ów nie jest jednoznacznie i zawsze wrodzony - to rewolucja, a w zasadzie kontrrewolucja jeżeli chodzi o obecnie obowiązujacy i przestrzegany niemalże pod karą anatemy - dogmat środowisk LGBT. Co więcej, konsekwencją tak postawionego problemu jest konstatacja, iż próby "dehomoseksualizacji" (swoista "kuracja odwykowa") osób o orientacji homo - podejmowane niekiedy za zgodą tych osób, mogą mieć uzasadnienie medyczne w sytuacji gdy wystepuje przypadek homoseksualizmu nabytego. Bo co jest nabyte - mozna przecież - po odpowiednich staraniach - zgubić. Dla ortodoksów z LGTB za samo napisanie o tych badaniach - jest już Pan najczarniejszym ciemnogrodem. Czy Pan sobie z tego zdaje sprawę?
18-10-2016 21:29 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)Odp: Ciemnogrodzianin kwalifikowany???
Boga nie ma.

Nabywanie ukierunkowania zachodzi w silnym biologicznie okresie życia więc potem "odzwyczajanie" może już być ultra trudne. Dałbym sobie z tym spokój. Idiotyzm (znikome szanse).

Działacze LGBT zmądrzeją z czasem i zaczną walczyć o osiągalne cele (partnerstwo ekonomiczne) a nie sprzeczne z nauką (adopcje chłopców przez męskie pary, nauczanie chłopców w podstawówce o homoseksualizmie).

Walcząc z nauką sami sobie szkodzą.
ZaKotem (8733 punktów)
>"Aż w 64 z tych par bliźniak trafił do tej orientacji sam - bez brata. Dlatego badacze zdecydowali się napisać nawet w abstrakcie że czynniki społeczne ("social") też mogą decydować o trafieniu lub nie do tej orientacji."

>Jednakże ewentualna konkluzja z nich płynąca ( i dosyć stanowcza, zważywszy właśnie na to, iż "materiałem" do badań byli bliźniacy jednojajowi), iż mianowicie jakiś odestek homoseksualistów to przypadki nabyte, a sam fenomen ów nie jest jednoznacznie i zawsze wrodzony - to rewolucja, a w zasadzie kontrrewolucja jeżeli chodzi o obecnie obowiązujacy i przestrzegany niemalże pod karą anatemy - dogmat środowisk LGBT.

Jest tu kilka istotnych nieporozumień.

Po pierwsze: LGBT to nie jest KRK, nie ma papieża ani soborow powszechnych. Wspólnym mianownikiem jest walka o równość dla homo, poza tym nic. Istnieją różne organizacje LGBT, a wśród nich i takie, co zrzeszają wariatów i pseudonaukowców. NIE trzeba wyznawać nieuznanej powszechnie hipotezy o genetycznosci homo, żeby być działaczem LGBT.

Po drugie: dla biologów obecnie jest zupełnie jasne, że nie istnieje żaden gen homoseksualizmu, a orientacja może być ustalana przez mieszankę czynników genetycznych i środowiskowych - podobnie jak większość psychicznych cech. Ludzie jednak często zakładają, że "środowiskowe" to to samo, co "kulturowe", co jest nonsensem. Czynnikiem środowiskowym jest uderzenie się cegłą w łeb albo hormony dostarczane w macicy płodowi. Hipoteza o dominującym wpływie tych ostatnich (również brak "absolutnych" dowodów, ale poszlaki są) jest najbardziej rozpowszechniona, tym bardziej, że udało się uzyskać tego typu efekty na doświadczalnych gryzoniach.

Po trzecie: nie ulega wątpliwości, że DA SIĘ zmienić deklarowaną i praktykowaną orientację seksualną czynnikami wyłącznie kulturowymi. W końcu znane są (ja sam znałem) liczne przypadki "kryptogejów", którzy zawierają zwyczajne małżeństwa, a kochanków homo mają po cichu. Albo ich NIE MAJĄ, bo to grzech, a są porządnymi ludźmi. Zapewne liczba takich jest większa np. w krajach muzułmańskich. Na pewno więc DA SIĘ zmienić orientację przynajmniej niektórych ludzi za pomocą jakiejś psychoterapii. Problem jednak jest natury moralnej - nie o to chodzi, czy się da, ale o to, czy to właściwe. Jeśli liberalnie uznamy, że każdemu wolno robić se swą psychiką, co sam uważa za słuszne, no to nie możemy jednocześnie bronić się przed "propagandą lgbt" - no bo w końcu jak ktoś jej ulegnie, to jego wybór. Jeśli zaś konserwatywnie uznamy, że człowiek nie powinien próbować zmieniać swej natury, no to takie terapie są nieetyczne.
19-10-2016 12:17 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)Naukowe podejście do niektórych aspiracji mniejszości
Ale równość nie może być absolutna.

Tak jak od mężczyzn wymagamy czego innego niż od kobiet (w przepisach prawa pracy)
tak samo nie można upierać się, że męska para seksualna ma mieć absolutnie wszystkie te same "zezwolenia" co para damsko-męska.

Taka całujaca i obejmująca się para nauczycieli (pan od WF + pan od fizyki) w szkole podstawowej jako mimowolny (i to z autorytetem) wzorzec dla wchodzących w wiek ogomnych potrzeb seksulanych 11 - 13 latków przesteruje może nawet kilka procent z nich ku orientacji, która praktycznie wyklucza ich z posiadania potomstwa. Dlaczego jakiś urzędnik Min Oswiaty ma decydować o takim (skromnym prokreacyjnie) życiorysie cześci chłopców.
To dziecko jak dorośnie powinno mieć słuszną pretensję, że zadecydowano za nie!
To samo z wychowywaniem chłopca przez taką (męską) parę.

Tak; wpływ środowiska w macicy też może różnicować bliźniaki.
Ale nie aż tyle. I te 20% homo znane z pewnych społeczności to już nierealne (nagle aż 20% embrionów akurat tak się zagnieździło w macicy? Kosmici je ustawiali?)

I to nie chodzi o to, że trzeba zaludniać ziemię (choć i z tym może byc problem w Polsce) tylko o prawo dziecka do pozostawiania mu wszystkich szans oraz o bioróżnorodność.
Nie jest dobrym pomysłem istnienie rodzin z 5-ciorgiem dzieci (może łasych na 500+) przy jednoczesnym masowym braku dzieci u pozostałych rodzin.
Zasiłek powinien być tylko na jedno dziecko (czyli też na pierwsze).
Arminius (25555 punktów)Szlachetna faktura czerni
"Taka całujaca i obejmująca się para nauczycieli (pan od WF + pan od fizyki) w szkole podstawowej jako mimowolny (i to z autorytetem) wzorzec dla wchodzących w wiek ogomnych potrzeb seksulanych 11 - 13 latków przesteruje może nawet kilka procent z nich ku orientacji, która praktycznie wyklucza ich z posiadania potomstwa. Dlaczego jakiś urzędnik Min Oswiaty ma decydować o takim (skromnym prokreacyjnie) życiorysie cześci chłopców.
To dziecko jak dorośnie powinno mieć słuszną pretensję, że zadecydowano za nie!
To samo z wychowywaniem chłopca przez taką (męską) parę."

Czerń pańskiego ciemnogrodu jest jak prowerbialna egipska ciemność. Jakże miło się zanurzyć w jej atramentowych odmętach.


"Tak jak od mężczyzn wymagamy czego innego niż od kobiet (w przepisach prawa pracy)".

A propos tych różnic w prawie pracy - to chyba Panu chodzi o przywileje macierzyńskie i bhpowskie? A jak Pan sądzi, czy kobiety winny mieć tzw. "okresowe"? I czy nie byłaby to dyskryminacja mężczyzn ze względu na wiek? Pytam, bo są kraje, gdzie owe "okresowe" funkcjonuje.
19-10-2016 12:54 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)Naukowe podejście do pewnych aspiracji mniejszości
jak brak argumentów to leci ad personum ... czerń
19-10-2016 13:02 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Naukowe podejście do pewnych aspiracji mniejszości
>jak brak argumentów to leci ad personum ... czerń
>
Pierwszy raz Arminiusa czytasz, czy co? To był komplement.
19-10-2016 13:18 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)personalnie skonfundowany?
"jak brak argumentów to leci ad personum ... "

Komentator zaKotem już Panu wyjaśnił moją intencję. Brałem pod uwagę konfuzję - więc na wszelki wypadek dałem Panu afirmującego plusa, który powinien wszystko wyjaśniać.
19-10-2016 13:01 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Naukowe podejście do niektórych aspiracji mniejszości

>Taka całujaca i obejmująca się para nauczycieli (pan od WF + pan od fizyki) w szkole podstawowej jako mimowolny (i to z autorytetem) wzorzec dla wchodzących w wiek ogomnych potrzeb seksulanych 11 - 13 latków przesteruje może nawet kilka procent z nich ku orientacji, która praktycznie wyklucza ich z posiadania potomstwa.

A co z panem od matematyki, zatwardziałym kawalerem, który owszem, woli kobiety, ale żadnej na stałe? Jego też Minister Moralności powinien pozbawić kontaktu z dziećmi?

> Dlaczego jakiś urzędnik Min Oswiaty ma decydować o takim (skromnym prokreacyjnie) życiorysie cześci chłopców.
>To dziecko jak dorośnie powinno mieć słuszną pretensję, że zadecydowano za nie!
>To samo z wychowywaniem chłopca przez taką (męską) parę.

Jednak w gejo-otwartym środowisku homoseksualiści mogą mieć dzieci i być rodzicami przez adopcję. A lesbijki także mieć dzieci naturalne bez bezpośredniego udziału mężczyzny.

>Tak; wpływ środowiska w macicy też może różnicować bliźniaki.
>Ale nie aż tyle. I te 20% homo znane z pewnych społeczności to już nierealne (nagle aż 20% embrionów akurat tak się zagnieździło w macicy? Kosmici je ustawiali?)

Owszem, to byłoby zupełnie nieprawdopodobne. Dlatego bardzo mnie interesują te społeczności w których co piąty jest homo. Mówimy o społecznościach naturalnych, czy kooptacyjnych? O homoseksualnych parach, czy okazyjnych stosunkach natury np. rytualnej? Bo chyba oczywiste, że nie możemy ich traktować tak samo. Bardzo proszę o jakieś przykłady.

>I to nie chodzi o to, że trzeba zaludniać ziemię (choć i z tym może byc problem w Polsce) tylko o prawo dziecka do pozostawiania mu wszystkich szans oraz o bioróżnorodność.
>Nie jest dobrym pomysłem istnienie rodzin z 5-ciorgiem dzieci (może łasych na 500+) przy jednoczesnym masowym braku dzieci u pozostałych rodzin.

W czym w zasadzie widzisz problem? Jeden ma pięcioro, bo tak chce, drugi żadnego, bo tak chce. W czym jeden drugiemu przeszkadza? Toż to jest właśnie różnorodność!
19-10-2016 14:11 
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Rozwadniasz wątek uciekając od istoty sprawy, mimo że wielokrotnie tu pisze, że chodzi o sporą elastyczność mężczyzn a nie lesbijki (o adoptowanu przez nie dzieci się nie wypowiadałem) i tylko o odbieranie chłopcu szans na klasyczne, a wiec dość łatwe posiadanie potomstwa.
Jak dalej będziesz "rozmydlał" dygresajami wątek to nie licz na dyskusję.

Antynaukowe aspiracje męskich par homosekualnych (by mogły adoptować dzieci i by o homoseksulizmie nauczać już w szkole podstawowej chłopców) narzucane działaczom LGBT niszczą szanse tego ruchu na realne załatwienie wszystkich innych ważnych dla niego spraw!

Cyniczni homoseksualni pedofile (czyli gros księży) cieszy się z tak wadliwej (samobójczej) polityki działczy LGBT.
19-10-2016 14:41 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Rozwadniasz wątek uciekając od istoty sprawy, mimo że wielokrotnie tu pisze, że chodzi o sporą elastyczność mężczyzn

A ja piszę o udowodnieniu tej rzekomej elastyczności. Na przykład podanie przykładów tych naturalnych populacji, w których liczba gejów sięga 20% i rozważenie ich.

> a nie lesbijki (o adoptowanu przez nie dzieci się nie wypowiadałem) i tylko o odbieranie chłopcu szans na klasyczne, a wiec dość łatwe posiadanie potomstwa.

Jeśli chłopcy są tak elastyczni, że przyjmują orientację swych opiekunów (prosiłbym o dowody) to skąd, na Boga, biorą się homoseksualiści w zwyczajnych rodzinach?

>Antynaukowe aspiracje męskich par homosekualnych (by mogły adoptować dzieci i by o homoseksulizmie nauczać już w szkole podstawowej chłopców)

Co to jest "nauczanie o homoseksualizmie" i czego według ciebie chłopiec NIE POWINIEN wiedzieć? (a dziewczynka powinna?)

>Cyniczni homoseksualni pedofile (czyli gros księży) cieszy się z tak wadliwej (samobójczej) polityki działczy LGBT.

Również wypadałoby poprzeć czymś twierdzenie, że GROS księży to cyniczni homoseksualni pedofile. Czy to po prostu takie coś, co Wszyscy Wiedzą?
19-10-2016 14:45 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
Kompletny brak precyzji u Ciebie.
Pytasz czemu gdy rodzice są para damsko-męską też zdarza im się syn homo?

Czy ja gdzieś napisałem, że 100% mężczyzn jest elestycznych (i może trafić równie dobrze do obu orientacji w zależność od wpływów społecznych) ?

Byc może jest trochę "twardo" zdeterminowanych już w momencie urodzenia.

Ponadto wpływy społeczne płyną też spoza rodzinnego otoczenia.

Zatem niestety jesteś za mało precyzyjny na precyzyjne dyskusje. Pisz mniej często ale staranniej przemyślane argumenty.

> Co to jest "nauczanie o homoseksualizmie" i czego według ciebie chłopiec NIE POWINIEN wiedzieć? (a dziewczynka powinna)

Znowu zbędna dygresja o dziewczynkach. O krasnoludki zapytaj!
Czy na tym portalu nie ma logicznych ludzi?

W szkole podstawowej nie da się 10-12 letnim chłopcom wyjaśnić szwedzkich badań i wniosków (wynikajacych z elastyczności) ani też o większej zachorowalności na nowotwory dolnej cześci układu pokarmowego (w przypadku seksu analnego),a też o tym że kiedyś mogą bardziej niż teraz chcieć mieć dziecko, czyli nie da się obiektywnie omówić chłopcom męskiego homoseksualizmu a jedynie w sposób uproszczony. Z konieczności będzie trzeba mówić entuzjastycznie lub tylko o pozytywach. To lepiej wcale.
Max Golonko (1811 punktów)
>Również wypadałoby poprzeć czymś twierdzenie, że GROS księży to cyniczni homoseksualni pedofile. Czy to po prostu takie coś, co Wszyscy Wiedzą?

Skandal nieprzypadkowy - wieloletnie bezkarne molestowanie i gwałcenie chłopców przez polskiego księdza w Polsce!

Przełożeni go chronili - widocznie dobrze go rozumieli - całym sercem i duszą homoseksualnego pedofila!

wyborcza.p(*)yborczej-w-tym-tygodniu-201016
20-10-2016 17:46 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>>Równiez wypadałoby poprzeć czymś twierdzenie, że GROS księży to cyniczni homoseksualni pedofile. Czy to po prostu takie coś, co Wszyscy Wiedzą?
>Skandal nieprzypadkowy - wieloletnie bezkarne molestowanie i gwałcenie chłopców przez polskiego księdza w Polsce!
>Przełożeni go chronili - widocznie dobrze go rozumieli - całym sercem i duszą homoseksualnego pedofila!
>wyborcza.p(*)yborczej-w-tym-tygodniu-201016

No tak, przecież kilku to to samo, co większość. Wszyscy o tym wiedzą.
Max Golonko (1811 punktów)
znowu katasrofalny brak logiki pisz wolniej człowieku !

Napisałem gros a nie większość! (może 30%)

Jest tam jeszcze (około 50%) heteroseksualnych ateistów co ma kobiety i z nimi żyje nieoficjalnie, a ogłupionym Polakom bajki o Jezusie świadomie wciska z ambon
20-10-2016 18:25 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>znowu katasrofalny brak logiki pisz wolniej człowieku !
>Napisałem gros a nie większość!

sjp.pl/gros
Cytat:
[czytaj: gro] większa część


Nie wiem jak z Twoją logiką, ale wstydziłbyś się, że Cie cudzoziemiec polskiego języka uczy

> (może 30%)
Jakieś wyniki badań?

>Jest tam jeszcze (około 50%) heteroseksualnych ateistów co ma kobiety i z nimi żyje nieoficjalnie,
Jakieś wyniki badań?
Max Golonko (1811 punktów)
21-10-2016 07:20 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>natemat.pl(*)iwa-skala-jest-jeszcze-wieksza

Napisałeś
Cytat:
homoseksualni pedofile (czyli gros księży)


Czego nadal nie udowodniłeś.

>Jest znane że homoseksualiści garną się do seminariów aby mieć mniej kłopotliwych pytań w swoim otoczeniu. Można spokojnie obstawiac ok 30%
>Potem zaś znajdują się w sytuacji niebywałej ekspozycji na osiągajacych właśnie ogromne potrzeby seksualne chłopców. Mając autorytet i otoczenie dorosłych niechętnych do wierzenia chłopcu przeciwku księdzu w przypadku oskarzenia bez świadków.
>A jeszcze mogą robić (rozpoznawczy - potem "pomoc") wywiad o intensywność onanizmu podczas spowiedzi.

>To musi mieć swoje statystycznie poważne konsekwencje..

>Rzędu 10-20%

To wyniki Twoich badań?
Cytat:

kompletnym tumanem otumanionym przez rzymskiego cesarza Konstantyna, który w Jezusa nie wierzył ale dla spokoju w cesarstwie cynicznie wypromował tę religię w 3 wieku naszej ery, każąc opracować wiarygodne ewangelie oraz przez zakłamanych ateistów - księży katolickich ( 60% ma kobietę [to wiadomo z badań], a wielu pozostałych uprawia seks z mężczyznami - bo w Jezusa nie wierzą).


Jak Krystkon, powtarzasz mantrę po czym uznajesz, że jest udowodniona
20-10-2016 21:56 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>> (może 30%)
>Jakieś wyniki badań?
Według danych podanych w 2014 r. przez papieża Franciszka w Polsce zjawisko pedofilii w kościele dotyczy 2% duchownych czyli ok. 570 księży jest pedofilami

Średnio 35 na województwo wg. kościelnych rachub. Ale jak napisze 200 na województwo to się dużo pomylę?
Max Golonko (1811 punktów)
>Według danych podanych w 2014 r. przez papieża Franciszka



Jest znane że homoseksualiści garną się do seminariów aby mieć mniej kłopotliwych pytań w swoim otoczeniu. Można spokojnie obstawiac ok 30%

Potem zaś znajdują się w sytuacji niebywałej ekspozycji na osiągajacych właśnie ogromne potrzeby seksualne chłopców. Mając autorytet i otoczenie dorosłych niechętnych do wierzenia chłopcu przeciwku księdzu w przypadku oskarzenia bez świadków.
A jeszcze mogą robić (rozpoznawczy - potem "pomoc") wywiad o intensywność onanizmu podczas spowiedzi.

To musi mieć swoje statystycznie poważne konsekwencje.

Rzędu 10-20%
Max Golonko (1811 punktów)
i tu blisko 500 chłopców molestowanych i gwałconch przez duchownych w centrum Europy

wiadomosci(*)olestowanych-chorzystow/tbbgpl
21-10-2016 07:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
> Średnio 35 na województwo wg. kościelnych rachub. Ale jak napisze 200 na województwo to się dużo pomylę?

Nie wiem o ile się pomylisz, każde seksualne przestępstwo budzi obrzydzenie, a każdy przestępczy czyn księdza dodatkowe potępienie. Skala ujawnionych przestępstw dowodzi , że kościół sobie z seksualną przestępczością księży nie radzi. Niemniej nadal nie jest to większość (gros) księży, jak twierdzi Max

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365