Temat aborcji trochę przysechł, można więc próbować wysnuwać wnioski, kto ile stracił, a kto ile zyskał. I z tych drugich na pewno Platforma. Dlaczego? Otóż mechanizm jest prosty. Większość Polaków jest za zachowaniem kompromisu aborcyjnego. Tak więc, ta część elektoratu odpływa z PiS do PO. Z drugiej strony próba wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji uaktywnia zwolenników aborcji na żądanie w Nowoczesnej - a więc tutaj z kolei kompromisowcy też odpływają do PO. I tak PO wróciła na miejsce lidera opozycji. Czy zatem wszystko zmierza, żeby .N stała się kolejną reinkarnacją Ruchu Palikota? |