Sekretarz stanu USA John Kerry, wystepując na corocznej konferencji, tzw. "Saban forum" (od nazwiska jednego z dwóch czołowych żydowskich w USA, kontrolujacego "lewa" część amerykanskiej sceny politycznej ) przed publicznością w zdecydowanej większości prosyjonstyczną, oświadczył, iż Izrael zmierza w "złym kierunku, do niebezpiecznego miejsca".
Dokonując tak ostrej krytyki Izraela Kerry miał na myśli operację rozszerzania nielegalnych żydowskich osiedli na okupowanych przez Izrael terytoriach palestyńskich - przyrost kolonistów ze 110 tysięcy do 400 tysiecy na przestrzeni od 1993 r do chwili obecnej - oraz zarzucenie przez Izrael koncpecji uznania państwowości palestyńskiej.
Ustosunkowując się do pochwały zarzucenia koncpecji jak wyżej wygłoszoną ostatnio przez izraelskiego ministra edukacji Naftali Bennetta - Kerry określił ją jako "przepaściście niepokojącą".
Podsumujmy: Kerry będący przecież raczej filosemitą niż wrogiem Żydów, mówi już wielce klarownym językiem, iż Izrael robi wszystko żeby znaleźć się w "niebezpiecznej sytuacji". Przez tę niebezpieczną sytuację należy rozumieć taką sytuację, w której jakieś podmioty - powodowane skandaliczną polityką Izraela - zacznią dokonywać próby "rozwiązania kwestii żydowskiej". I wtedy podniesie się wrzask pod niebiosa, że znów Żydzi doświadczają holokaustu z rąk paskudnych gojów, jak to zwykle w historii bywało. I wtedy nie będzie inengo wyjścia jak przywołać słowa Kerrego i przypomnieć im, że chcącemu nie dzieje się krzywda - albo jeszcze lepiej zacytować im starotestamentową maksymę, iż " kto sieje wiatry, musi zbierać burze".
"Remarks by the U.S. secretary of state on Sunday are being quickly interpreted by the Israeli media as harsh criticism and undiplomatic.
Before a predominately pro-Israel audience in Washington, John Kerry warned that the Jewish state is "heading to a place of danger" because of its government's policies toward the Palestinians.
Kerry, responding to questions from a journalist moderator and several people in the audience at the Brookings Institution's annual Saban Forum, characterized the long-stalled peace process as "getting worse" and "moving in the wrong direction."
A "stinging rebuke" is how the independent Times of Israel characterized his remarks in an online headline.
Kerry, while professing a love of Israel and saying that during his tenure he has talked with Prime Minister Benjamin Netanyahu more than 375 times and made 40 visits to the country, called Education Minister Naftali Bennett's recent comments applauding the demise of the two-state solution as "profoundly disturbing."
www.voanew(*)l-brookings-saban/3623070.html