Racjonalista - Strona głównaDo treści
Globalne ocieplenie w liczbach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-12-2016 12:45Max Golonko (1811 punktów)Globalne ocieplenie w liczbach
Ocena 2 na 4
Ludzkie emisje CO2 bezsprzecznie powodują globalne ocieplenie ale profesorkowie na smyczy PIS-u w żywe oczy kłamią, że nie. Chodzi wyłącznie o głosy górników i osób zaniepokojonych ewentualnymi podwyżkami opłat. Ale to jest strategia - po mnie (Jarku) choćby potop. Ja muszę dokopać Wałęsie i paru innym co mnie odesłali na boczny tor kiedyś.

Opis efektu cieplarnianego:

Wulkany od stu lat emitują znacznie mniej CO2 i metanu niż ludzie.
Osiągneliśmy nie notowany od wielu tysięcy lat poziom CO2 400 ppm.
To wyniki łatwych pomiarów - nie do podważenia.

Rocznie emitujemy około 35 miliardów ton CO2 z samego spalania paliw. To jest banalne do policzenia.
Masa atmosfery to 5x10^15 ton.
Stężenie dwutlenku węgla w rosnie o 3 ppm rocznie.
Łatwo policzyć, że rocznie pojawia się dodatkowe 15 miliardów ton dwutlenku węgla.
Mniej niż emitujemy. Przyroda jeszcze robi nam prezent i 20 asymiluje. 15 już nie!!!

Dwutlenek węgla silnie pochłania promieniowanie podczerwone w trzech pasmach (patrz grafika po prawej). Jeden z zakresów pochłaniania wypada w pobliżu maksimum promieniowania cieplnego Ziemi, obszar ten przypada w znacznej części na długości fal, w których para wodna słabo pochłania promieniowanie, dlatego jest on ważnym gazem cieplarnianym

Para wodna jest najważniejszym gazem absorbującym promieniowanie (sama powoduje 36% - 66% bezpośredniego efektu cieplarnianego), razem z chmurami jest odpowiedzialna za od 66% do 85% efektu cieplarnianego. Sam CO2 odpowiada za 9% - 26%, podczas gdy O3 jest odpowiedzialny za 7%, a inne gazy cieplarniane (w tym głównie metan, tlenki azotu i freony) są odpowiedzialne za 8% efektu. Łącznie gazy te nazywa się gazami cieplarnianymi.

Rysunek nieco zaskakuje gdyż bilans wychodzi na zero: 342=(107+235)
czemu dokładnie zero?

pl.wikiped(*)a/File:Sun_climate_polish3.svg

czyżby to był stan sprzed epoki rewolucj przemysłowej?

Tak czy owak zmierzamy do katastrofy jeśli USA nie spacyfikują same siebie i Chin.

Jak teraz nic nie zrobimy to w nieodległej przyszłosci USA będą musiały spacyfikować Chiny groźbą bombardowania obiektów "dymiących" przez amerykańskie samoloty i rakiety - bo nie będzie innego sposobu na zmuszenie Chińczyków do nie fundowania planecie samobójstwa.

O dziwo Chiny podpisały porozumienie Paryskie.

Co zrobi Trump?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Polska to mały i stosunkowo słabo rozwinięty kraj. Dlaczego Polacy mieliby się ponad miarę angażować w walkę z globalnym ociepleniem? Niech przykład dadzą najpierw możni tego świata, by inni mogli się przekonać, czy warto pójść w ich ślady.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
19-12-2016 21:00 
 Ocena 1 na 1
Prazeodym (125 punktów)
I co z tego, że się ociepla? A niech się ociepla! W historii Ziemii było wiele okresów, kiedy było na planecie o wiele cieplej niż obecnie.
19-12-2016 21:46 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>I co z tego, że się ociepla? A niech się ociepla! W historii Ziemi było wiele okresów, kiedy było na planecie o wiele cieplej niż obecnie.<<

Mało tego, były długie okresy zlodowacenia. Takie że trudno było by nam je przeżyć. Osobiście bynajmniej nie obawiam się ocieplenia, które nie ma szans być takim, żeby się w tych warunkach żyć nie dało. Sądzę, że zmuszenie np. Chin do istotnego zmniejszenia emitowanych zanieczyszczeń (pomijam tu CO2) wystarczy, aby żyło się nam lepiej.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>... Sądzę, że zmuszenie np. Chin do istotnego zmniejszenia emitowanych zanieczyszczeń (pomijam tu CO2) wystarczy, aby żyło się nam lepiej.
>
Ciekawe, jak będzie się nam żyło, jak Chiny zmuszą nas do kupowania u nich po naszych cenach...


Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>I co z tego, że się ociepla? A niech się ociepla! W historii Ziemii było wiele okresów, kiedy było na planecie o wiele cieplej niż obecnie.

No cóż, będzie gorąco!
youtu.be/unV5KcSrY-I



"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
dajmonion (3663 punktów)
>I co z tego, że się ociepla? A niech się ociepla! W historii Ziemii było wiele okresów, kiedy >było na planecie o wiele cieplej niż obecnie.
To tak jakbyś powiedział: I co z tego, że nie będzie wielkiej rafy koralowej u wybrzeży Australii. A niech nie będzie! Ludzie mało wiedzący na ten temat wyobrażają sobie, że różnica będzie tylko taka, że będzie cieplej. A reszta pozostanie bez zmian. Różnic będzie oczywiście dużo więcej. I to przeważnie takich, których byśmy sobie nie życzyli.

dajmonion
20-12-2016 20:33 
 Ocena 2 na 2
Prazeodym (125 punktów)
>Ludzie mało wiedzący na ten temat wyobrażają sobie, że różnica będzie tylko taka, że będzie cieplej. A reszta >pozostanie bez zmian. Różnic będzie oczywiście dużo więcej. I to przeważnie takich, których byśmy sobie nie życzyli.
>
dajmonion


Zdaję sobie sprawę, ze zmiany bedą poważniejsze. Niektóre będą niekorzystne, jednak wiele będzie korzystnych. Zresztą historia Ziemii to ciągłe zmiany.
Ja akurat jestem zwolennikiem globalnego ocieplenia.
Najlepsze okresy w dziejach Ziemii to te kiedy poziom co2 zbliżał się do 2000 ppm, kiedy nawet na biegunie południowym temperatura rzadko kiedy spadała poniżej 0stC. Pomyśl np. o perspektywie zasiedlenia Antarktydy, olbrzymich połaci Syberii, Kanady czy Grenlandii.
Wyższa temperatura to także topnienie lądolodu i lodowców - czyli znacznie wieksza ilosc wody i pary wodnej w obiegu, a więc zmniejszenie obszarów suchych na Ziemii.
Poza tym te zmiany zachodzą bardzo powoli, ludzkość spokojnie da sobie radę i zdąży się przystosować. Prędzej zabije nas superwulkan albo duża planetoida.

Natomiast robienie z globalnego ocieplenia intratnego interesu dla określonych grup i wykorzystywanie i straszenie tych mniej świadomych - to jest coś z czym się powinno walczyć w pierwszej kolejności, a nie z samym globalnym ociepleniem.
dajmonion (3663 punktów)
>Poza tym te zmiany zachodzą bardzo powoli
Powiedz o tej powolności ludziom, którzy ponieśli olbrzymie straty wynikające z faktu, że klimat stał się niestabilny. Gwałtowne deszcze, nagłe powodzie, trąby powietrzne, tudzież okresy suszy. To wszystko skutki ocieplenie klimatu. Eksperci zastanawiają się nawet czy by nie ogłosić przejścia z Holocenu charakteryzującego się stabilnością do Antropocenu, cechującego się właśnie nagłymi zmianami.
Poza tym co mi przyjdzie z zasiedlania Antarktydy, skoro spora cześć zbiorników wodnych wskutek podwyższonej temperatury przyjmie mniej tlenu i stanie się kloaką. Mam mieszkać w domu na Antarktydzie i kąpać się w kloace? Tobie to pewnie nie przeszkadza, skoro zignorowałeś mój argument odwołujący się do piękna przyrody (rafa koralowa) i patrzysz tylko na fakt, że będzie można udeptać nowe tereny.
Z tym zmniejszaniem się obszarów suchych to też spore przekłamanie. To gdzie będzie sucho a gdzie popada to się dopiero okaże. Już teraz zmiany są dość gwałtowne i nieprzewidywalne. Niedawno w Niemczech mieliśmy problem ze zwykłym deszczem, który stał się groźny po prostu dlatego, że nie chciał przesuwać się dalej, bo jakieś wiatry były za słabe.


dajmonion
21-12-2016 00:44 
 Ocena 2 na 2
Prazeodym (125 punktów)
>>Poza tym te zmiany zachodzą bardzo powoli
>Powiedz o tej powolności ludziom, którzy ponieśli olbrzymie straty wynikające z faktu, że klimat stał się niestabilny. >Gwałtowne deszcze, nagłe powodzie, trąby powietrzne, tudzież okresy suszy. To wszystko skutki ocieplenie klimatu.

Kiedyś ludze przez wiele wieków wierzyli, że te naturalne zjawiska przyrody to skutek kary boskiej. Mówisz, że to jednak przez ocieplenie?

>Poza tym co mi przyjdzie z zasiedlania Antarktydy, skoro spora cześć zbiorników wodnych wskutek podwyższonej >temperatury przyjmie mniej tlenu i stanie się kloaką. Mam mieszkać w domu na Antarktydzie i kąpać się w kloace?

W okresie Kredy kiedy stężenie dwutlenku węgla było 5 razy większe niż obecnie, a średnia temperatura globu o kilkanaście stopni wyższa - akweny nie zamieniły się w kloakę, także nie strasz kolego. Przyroda dostosuje się bez problemu. Czlowiek też, a jeżeli nie to tym lepiej dla przeciwników globanego ocieplenia .
dajmonion (3663 punktów)
>>>Poza tym te zmiany zachodzą bardzo powoli
>>Powiedz o tej powolności ludziom, którzy ponieśli olbrzymie straty wynikające z faktu, że klimat stał się niestabilny. >Gwałtowne deszcze, nagłe powodzie, trąby powietrzne, tudzież okresy suszy. To wszystko skutki ocieplenie klimatu.
>Kiedyś ludzie przez wiele wieków wierzyli, że te naturalne zjawiska przyrody to skutek kary >boskiej. Mówisz, że to jednak przez ocieplenie?
Oczywiście, że tak. Przez wiele wieków ludzie żyli w Holocenie charakteryzującym się stabilnością warunków pogodowych. Szacuje się, że niestabilny Antropocen zaczął się ok. 200 lat temu, czyli wraz z rewolucją przemysłową.
W Kaliforni nie mogą dowiercić się do wody, a Ty sobie siedzisz wygodnie przed klawiaturą i roisz sobie, że będziesz biegał po zielonej trawce na Antarktydzie. Idź i powiedz im, że to naturalne, to ci wyjaśnią po swojemu.
>>Poza tym co mi przyjdzie z zasiedlania Antarktydy, skoro spora cześć zbiorników wodnych wskutek podwyższonej >temperatury przyjmie mniej tlenu i stanie się kloaką. Mam mieszkać w domu na Antarktydzie i kąpać się w kloace?
>W okresie Kredy kiedy stężenie dwutlenku węgla było 5 razy większe niż obecnie, a średnia temperatura globu o kilkanaście stopni wyższa - akweny nie zamieniły się w kloakę, także nie strasz kolego.
No niestety miejscami mogą i nie jest to moja opinia. Był duży artykuł na ten temat w der Spiegel www.amazon(*)16-blaue-Wunder/dp/B01E7F8J9C.
Zresztą zastanawiam się jakie argumenty miałyby dotrzeć do kogoś, kto ma w nosie fakt, że wielka rafa koralowa ginie. To tak jakby powiedzieć komuś: Za chwilę znikną dzieła Leonarda da Vinci. A ktoś na to: Oj tam. Będą następne. No, trudno powiedzieć jakie, ale jakieś na pewno będą.


dajmonion
21-12-2016 09:46 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Ja bym jednak obstawał za boskim planem ukarania grzeszników przez ocieplenie im klimatu.... aż do piekielnych warunków. Wtedy wszyscy niewierni zobaczą, co to dwutlenek węgla!
Prazeodym (125 punktów)
>Gwałtowne deszcze, nagłe powodzie, trąby powietrzne, tudzież okresy suszy. To wszystko skutki ocieplenie klimatu.
>Przez wiele wieków ludzie żyli w Holocenie charakteryzującym się stabilnością warunków pogodowych. Szacuje się, że niestabilny Antropocen zaczął się ok. 200 lat temu, czyli wraz z rewolucją przemysłową.

Znamy wiele przypadków gwałtownych deszczy, powodzi, trąb powietrznych i okresów suszy występujących przed okresem rewolucji przemysłowej. To nie są zjawiska, które powstały 200 lat temu.

>W Kaliforni nie mogą dowiercić się do wody.

I to jest efekt wzrostu średniej temperatury o 0,5 st C przez ostatnie 50 lat? Zapeniam cię, że okresy suszy zdarzały sie i bedą się zdarzać w wielu regionach na świecie. Nie wszystkiemu co złe winne jest globalne ocieplenie.

>Zresztą zastanawiam się jakie argumenty miałyby dotrzeć do kogoś, kto ma w nosie fakt, że wielka rafa koralowa ginie. To tak jakby powiedzieć komuś: Za chwilę znikną dzieła Leonarda da Vinci. A ktoś na to: Oj tam. Będą następne. No, trudno powiedzieć jakie, ale jakieś na pewno będą.

Nic na tej planecie nie jest wieczne.
20-12-2016 15:47 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Polska to mały i stosunkowo słabo rozwinięty kraj. Dlaczego Polacy mieliby się ponad miarę angażować w walkę z globalnym ociepleniem? Niech przykład dadzą najpierw możni tego świata, by inni mogli się przekonać, czy warto pójść w ich ślady.
Technologia, dzięki której torebki na zakupy mogłyby się rozpadać pod wpływem czynników naturalnych została wynaleziona już w roku 1970
www.youtub(*)_rNeaQqezddV6JxZqOjF6&index=57 (patrz 2:46)
Zatem czekanie na innych może oznaczać i właściwie już oznacza, że konsumując rybkę zajadasz się drobnym plastikiem.
Nie wiem co masz na myśli pisząc 'ponad miarę', ale na pewno powinno się zrobić wszystko co jest w naszej mocy w tym kierunku. To by świadczyło o pewnej wrażliwości ekologicznej, co by przełożyło się na działania też w innych sferach, jak poprawa stanu powietrza i ostrożność przy wycinaniu puszcz.

dajmonion
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nie wiem co masz na myśli pisząc 'ponad miarę', ale na pewno powinno się zrobić wszystko co jest w naszej mocy w tym kierunku.

W takim razie niezbędna jest gwałtowna depopulacja. Być może dożyjemy jeszcze czasów, gdy zostanie ona przeprowadzona. Oczywiście, potem przetrwają już tylko nieliczni z nas. Skoro jednak jest to dziejowa konieczność, trzeba będzie się z nią pogodzić. 7 miliardów to stanowczo za wiele. Do przetrwania gatunku na Ziemi i dalszego rozwoju cywilizacji w zupełności wystarczy kilkaset milionów starannie wyselekcjonowanych osobników.



"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-12-2016 10:37 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Nie wiem co masz na myśli pisząc 'ponad miarę', ale na pewno powinno się zrobić wszystko co jest w naszej mocy w tym kierunku.
>W takim razie niezbędna jest gwałtowna depopulacja. Być może dożyjemy jeszcze czasów, gdy zostanie ona przeprowadzona.

Czemu od razu gwałtowna? A stopniowa to zła? Europejczykom w ogóle, a Polakom w szczególności depopulacja całkiem nieźle wychodzi, mi.o ciągłych prob przeszkadzania ze strony nieodpowiedzialnych polityków.
Prazeodym (125 punktów)
>>>Nie wiem co masz na myśli pisząc 'ponad miarę', ale na pewno powinno się zrobić wszystko co jest w naszej mocy w tym kierunku.
>>W takim razie niezbędna jest gwałtowna depopulacja. Być może dożyjemy jeszcze czasów, gdy zostanie ona przeprowadzona.
>Czemu od razu gwałtowna? A stopniowa to zła? Europejczykom w ogóle, a Polakom w szczególności depopulacja całkiem nieźle wychodzi, mi.o ciągłych prob przeszkadzania ze strony nieodpowiedzialnych polityków.

W sierpniu 2009 roku opublikowana została analiza wpływu, jaki na ograniczenie globalnego ocieplenie miałoby "nieprzymusowe ograniczenie wzrostu populacji". Według autora każde 7 USD wydane na kontrolę urodzeń zmniejszyłoby emisję CO2 o 1 tonę. Sponsorem publikacji jest Optimum Population Trust[135].

Nieco wcześniej pogląd, że w ramach walki z globalnym ociepleniem rząd brytyjski powinien dotować antykoncepcję i aborcję, ograniczając przy tym leczenie ciężko chorych, wyraził Jonathon Porrit, szef brytyjskiej Partii Zielonych.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365