 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-12-2016 21:07 | Max Golonko (1811 punktów) | Plany NASA | Najpierw cytaty: W październiku 2018 roku NASA planuje coś przełomowego. Właśnie wtedy z Centrum Lotów kosmicznych Kennedy'ego wystartuje olbrzymia rakieta. Space Launch System wyniesie w przestrzeń statek Orion. Tak rozpocznie się misja EM-1 (Exploration Mission-1, z ang. Misja Eksploracyjna 1). W trzy tygodnie dotrze w okolice Księżyca. W roku 2020 wyruszy kolejna misja. Astronauci będą przebywać w dalekiej przestrzeni kosmicznej blisko rok. Zadanie o wiele bardziej ryzykowne niż pobyt na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ma sprawdzić naszą gotowość do podboju Czerwonej Planety. W tym okresie trzeba będzie przetestować mnóstwo technologii - chociażby system podtrzymywania życia. A astronautów czeka wiele spacerów w nowych, ekstremalnych warunkach. Podróż na Marsa nie będzie możliwa bez sukcesu kolejnej misji. W roku 2019 rozpocznie się przedsięwzięcie o nazwie Asteroid Redirect Mission. Trwać będzie jednak długie lata, bo w jej trakcie NASA planuje... przechwycenie kilkumetrowego fragmentu planetoidy. Wybrany obiekt ma być pochwycony specjalnym wysięgnikiem i przyciągnięty na orbitę wokół Księżyca. Wtedy do akcji wkroczą astronauci, którzy zbadają skałę w trakcie pozaziemskich spacerów, po czym bezpiecznie powrócą na pokład Oriona. Zwieńczeniem planów NASA jest załogowa misja na Marsa. Ma do niej dojść pod koniec lat 30. Zanim jednak ludzka stopa stanie na powierzchni Czerwonej Planety, a my znów usłyszymy o wielkim kroku dla ludzkości, czeka nas kilka pośrednich misji. Najpierw astronauci będą przyglądać się Marsowi z jego orbity. Stamtąd mają mieć możliwość zdalnego testowania łazików i innych instrumentów wysłanych na planetę. Dopiero gdy ten etap się powiedzie ma dojść do najważniejszego etapu całej misji - załogowego lotu na Marsa. Pod koniec września tego roku Elon Musk, założyciel Space X i właściciel Tesli, przedstawił plan kolonizacji Marsa. Według Muska to możliwe, nawet jeśli będzie wymagało terraformowania, czyli stworzenia na Czerwonej Planecie warunków atmosferycznych podobnych do ziemskich. Szef Space X wie, że do sukcesu daleka droga. Stworzyć i przetestować trzeba wszystko: następcę rakiety Falcon 9, która miałaby wynosić na orbitę 100, a nie 10 ton ładunku. Innowacyjne silniki Raptor, nowy, bardziej ekonomiczny rodzaj paliwa. Podbój Marsa nie będzie też możliwy bez dopracowania modułu rakietowego wielokrotnego użytku. Tylko bezpieczny powrót na Ziemię sprawi, że loty w kosmiczne nie będą wymagały jednorazowych kosztów liczonych w setkach milionów dolarów. Elon Musk wie już nawet jaki system polityczny powinien panować na Marsie. "Na Marsie obowiązywałaby demokracja bezpośrednia, nie przedstawicielska. Ludzie mogliby w ten sposób decydować o wszystkich sprawach. Wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie, choćby dlatego, że demokracja bezpośrednia zmniejsza ryzyko korupcji, z którym mamy do czynienia w przypadku ustroju przedstawicielskiego". - stwierdził podczas jednej z konferencji. Wizja jest więc bardziej konkretna, niż można by przypuszczać. Zmartwieniem marzących o podboju kosmosu powinno być jednak co innego - nie wiemy czy długotrwałe przebywanie w głębokiej przestrzeni kosmicznej jest szkodliwe. Według badań dotyczących uczestników misji Apollo długie kosmiczne spacery zwiększają ryzyko chorób serca. Maja konkluzja: ZAWSZE CHODZI O PIENIĄDZE (nie tylko licznym homseksualnym ateistom zatrudnionym w kościele rzymsko-katolickim na stanowisku duchownego) Przykład mamy od razu. Można i należy obawiać się zwiększonego (do kilku %) występowania nowotworów u ludzi zaangażowanych w te misje z racji promieniowań elektromagnetycznych i korpuskularnych. Ale bez przesady - zależy to też od poziomu wydatków na osłony - ich wniesienie oraz rozpędzenie względnie zainstalowanie (na Marsie). next.gazet(*)owac-w-okolicach-ksiezyca.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | Wysyłanie ludzi na Marsa, w tym plany terraformowania tej planety i jej kolonizacji nie mają żadnego sensu. Rozszerzające się Słońce pochłonie Marsa tak jak i większość planet naszego układu, więc jeśli ludzki gatunek ma to przetrwać, to trzeba szukać azylu poza Układem Słonecznym. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731253
|
|
 | 2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) | > Wysyłanie ludzi na Marsa, w tym plany terraformowania tej planety i jej kolonizacji nie mają żadnego sensu. Rozszerzające się Słońce pochłonie Marsa tak jak i większość planet naszego układu, więc jeśli ludzki gatunek ma to przetrwać, to trzeba szukać azylu poza Układem Słonecznym.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731253Taaa powiedz to temu afrykanskiemu praprzodkowi który postanowił zejść z drzewa - "to nie ma sensu nie szukaj szczęścia na sawannie - słońce i tak ją pochłonie - musisz udać sie na inne planety". Różnica pomiędzy głupim gadaniem a wizjonerstwem jest taka, że wizjoner wie, że po drodze trzeba wykonać wiele małych kroków. Głupie gadanie natomiast ... - cóż ... . Pozostawię bez komentarzy.
|
|
|  | Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | Twoja analogia jest g...uzik warta. Jak się ma wiedza "afrykańskiego praprzodka" z obecną wiedzą ludzkości? Gdy już sobie odpowiesz na to pytanie, to zrozumiesz, że pitolisz głupoty. www.racjonalista.pl/forum.php/s,732310
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
Powiem więcej: wszystkie gwiazdy prędzej czy później zgasną, więc plany kolonizacji obecnego wszechświata nie mają sensu. Budowa nowego domu też nie ma sensu, skoro za parę miliardów lat Słońce pochłonie Ziemię, no nie? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Powiem więcej: wszystkie gwiazdy prędzej czy później zgasną, więc plany kolonizacji obecnego wszechświata nie mają sensu.> Budowa nowego domu też nie ma sensu, skoro za parę miliardów lat Słońce pochłonie Ziemię, no nie?> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663Proszę byś nie prowokował. Wywołany temat i problemy stąd wynikające będą w dalekiej przyszłości, tak, że nie ma sensu rozwijać dyskusji. Choćby "głupie" milion lat! Cywilizacja człowieka trwa na pewno milion lat. I jaki postęp mamy od momentu zejścia z drzewa? Byłby i większy, gdyby nie hamulec kościoła przez przynajmniej 800 lat. Gdyby co, to jak może wyglądać cywilizacja człowieczego rodem za dalsze milion lat, nikt mi nie powie. Pozostają tylko dwie możliwości. Albo ludzkość sama się wytłucze coraz wspanialszą bronią, albo przeżyje tworząc rozwój społecznej wiedzy i postępu. Jakiego? Nikt nie wie. Milion lat! Zabierający głos nie zdają sobie sprawy z przestrzeni czasu i opowiadają tak jakby to było sto lat. A przewidywana reakcja końca Słońca dopiero za pięć miliardów lat. Porównać sobie proszę skalę czasu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | > Powiem więcej: wszystkie gwiazdy prędzej czy później zgasną, więc plany kolonizacji obecnego wszechświata nie mają sensu.A to nie powstają nowe gwiazdy i nie będą powstawać? Obecny stan nauki powiada, że rozszerzanie Wszechświata doprowadzi do stanu, w którym odległości będą tak wielkie, że informacja/energia/światło z punktu A do punktu B nie dotrze w skończonym czasie. To nie oznacza likwidacji materii. Zatem gatunek ludzki, jakkolwiek różny od obecnego, może mieć się dobrze w określonych miejscach. Powstaną nowe problemy, to pewne, ale koncentrowanie się na kolonizacji Marsa, gdy rozdęte Słońce pochłonie go chwilę po tym, gdy pochłonie Ziemię nie ma sensu biorąc pod uwagę chęć przetrwania gatunku ludzkiego. To jak w filmie "Ostatni brzeg" - nic nie da chowanie się w miejscu, które i tak jest skazane na zagładę. > Budowa nowego domu też nie ma sensu, skoro za parę miliardów lat Słońce pochłonie Ziemię, no nie?Bezsensowna demagogia. Wedle niej należałoby uśmiercać noworodki, bo i tak człowiek kiedyś umrze. www.racjonalista.pl/forum.php/s,732310
|
|
| |  | | ZaKotem (8733 punktów) | > koncentrowanie się na kolonizacji Marsa, gdy rozdęte Słońce pochłonie go chwilę po tym, gdy pochłonie Ziemię nie ma sensu biorąc pod uwagę chęć przetrwania gatunku ludzkiego.Twoja perspektywa kilku miliardów lat może robić wrażenie, ale w ogóle zdsjesz sobie sprawę, jaki jest zwykły czas istnienia jakiegoś GATUNKU? Rzędu? Typu? Mówisz o czasie, w którym człowiek wyewoluował nie małpy naeet, ale z "prochu ziemi". > >Budowa nowego domu też nie ma sensu, skoro za parę miliardów lat Słońce pochłonie Ziemię, no nie?> Bezsensowna demagogia. Wedle niej należałoby uśmiercać noworodki, bo i tak człowiek kiedyś umrze.E tam od razu usmiercac, wystarczy ich nie robić. No ale fajnie, że przyznałes, że to bezsensowna demagogia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
 | 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | > Rozszerzające się Słońce pochłonie Marsa tak jak i większość planet naszego układuCzerwony olbrzym nie sięgnie do Marsa więc pod tym względem Mars będzie bezpieczny. No ale to i tak daaaleeka przyszłość, Słońce jest aktualnie zaledwie w połowie swojego życia (w aktualnej formie): www.space.com/22471-red-giant-stars.htmlPrzy okazji składam wszystkim (racjonalnym) forumowiczom Życzenia Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku 2017
|
|
|  | 1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | > Czerwony olbrzym nie sięgnie do Marsa więc pod tym względem Mars będzie bezpieczny.Jeśli nawet rozszerzające się Słońce nie spali Marsa, to co będzie po wypaleniu się Słońca? > No ale to i tak daaaleeka przyszłośćOwszem, ale mamy tu na uwadze także daleką przyszłość. > Przy okazji składam wszystkim (racjonalnym) forumowiczom Życzenia Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku 2017Nieracjonalnym też niech się wiedzie! www.racjonalista.pl/forum.php/s,732310
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Rozszerzające się Słońce pochłonie Marsa tak jak i większość planet naszego układu> Czerwony olbrzym nie sięgnie do Marsa więc pod tym względem Mars będzie bezpieczny.Jeśli bawimy się w spekulacje, to dodam, że Mars nie byłby tak zupełnie bezpieczny. Zycie oparte na związkach białka ma jedną "wadę". Nie wytrzymuje temperatur powyżej 80 stopni Celsjusza. Po prostu białko się ścina. Nie mówię tu o życiu jednokomórkowców, które niesamowicie potrafią się adoptować do niezwykle ekstremalnych warunków. Duże organizmy wielokomórkowe nie są tak elastyczne. A dlaczego wspomniałem o temperaturze? Po prostu kończące swój "żywot" Słońce powiększa swoje wymiary i staje się czerwonym olbrzymem. Tym samym Mars jak gdyby, a raczej Słońce, zbliża swoją powierzchnię do orbity Marsa, podnosząc jego temperaturę. Merkurego nie będzie, Wenus nie będzie, z Ziemi nie wiadomo co będzie (może jakiś przegrzany wiórek?), a Mars również wypadnie ze strefy orbity pozwalającej na utrzymanie życia opartego na białku/temperatura. > No ale to i tak daaaleeka przyszłość, Słońce jest aktualnie zaledwie w połowie swojego życia (w aktualnej formie):> www.space.com/22471-red-giant-stars.html> Przy okazji składam wszystkim (racjonalnym) forumowiczom Życzenia Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku 2017>  W imieniu wszystkich Wenancjuszy dziękuję za życzenia i tylko dołączam moje skromne OBY TEN ROK NIE BYŁ GORSZY JAK MINIONY.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Jacholek (5699 punktów) | > Mars również wypadnie ze strefy orbity pozwalającej na utrzymanie życia opartego na białku/temperatura.Owszem ale do tego czasu masa słońca znacznie się zmniejszy więc orbity planet ulegną odpowiednio zmianom, to jest odległość od słońca wzrośnie. Być może to nie wystarczy by Mars stał się przyjazny życiu ale w zapasie będą jeszcze dalsze planety i ich księżyce.Detale tego scenariusza - www.univer(*)n-the-sun-becomes-a-red-giant/ No ale nie ma co się martwić tym na zapas, czasu do refleksji jest jeszcze sporo. > W imieniu wszystkich Wenancjuszy dziękuję za życzenia i tylko dołączam moje skromne OBY TEN ROK NIE BYŁ GORSZY JAK MINIONY.OBY NIE GORSZY a może nawet lepszy !? A będzie się działo ...
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >OBY NIE GORSZY a może nawet lepszy !? A będzie się działo ...
Wypowiedziałem się ogólnikowo, bo powinienem się odnieść do jakiegoś wzorca w ocenie lepszy-gorszy. Niemniej może być, że będzie się działo, bo wszystkie wskazania idą ku temu. Mając na myśli stan polityki i gospodarki kraju, to raczej nic się lepiej nie zapowiada. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > Wysyłanie ludzi na Marsa, w tym plany terraformowania tej planety i jej kolonizacji nie mają żadnego sensu. Rozszerzające się Słońce pochłonie Marsa tak jak i większość planet naszego układu, więc jeśli ludzki gatunek ma to przetrwać, to trzeba szukać azylu poza Układem Słonecznym.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731253Kolonizacja Marsa totalną pomyłką tak.Kilku,nastoletnia baza badawcza już nie choć nawet ten wariant jest odległą przyszłością skoro taka baza niepowstała na bliskim Ziemi Księżycu.Działalność NASA sprowadza się do zwykłego PR już od dawna.NASA to już przybudówka CIA i US Army już od dawna
|
|
1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Jest mały szkopuł. 2030 jest całkowicie nierealny. Męczące jest natarczywe pismactwo o Marsie, które od wielu lat obiecuje tą podróż i jakoś nadal nikt nie podjął konkretnych decyzji i kroków ku urzeczywistnieniu tego. Puste słowa pismaka nie są nic warte. 2030 nawet przy faktycznym rozpoczęciu programu marsjańskiego już dziś to termin nierealny. Pismak gówno wie o technologiach kosmicznych dlatego trudno brać jego słowa na poważnie. Podróż na Marsa to nie to samo co na Księżyc. O nie... to coś całkowicie innego. Myślę, że 2050-2060 - może.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|