 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-01-2017 12:12 | romaro (25211 punktów) | Model życia w II RP
2 na 2 | Bóg, Honor, Ojczyzna - hasło jest związane z WP już od czasów Napoleona, a zyskało na zawrotnej popularności dopiero w czasie II Rzeczypospolitej. Czasy IIRP to z jednej strony dojenie Niepodległej przez elity IIRP , a z drugiej opłakana sytuacja materialna polskich rodzin. "Marsze głodnych" w miastach. Na wsi ludziom żyło się równie źle. Badacz polskiej wsi Jerzy Michałowski pisał w 1935 roku: "Cukier na wsi nie istnieje. Większość dzieci w powiecie rzeszowskim nie widziała go nigdy". W tym czasie gdy społeczeństwo piszczało z biedy, elitom żyło się naprawdę dobrze. Jak pisze Adam Wegłowski gdybyśmy przenieśli się w czasie, na widok przekrętów i afer polityków sanacji oraz przepychu, w jakich żyła ówczesna władza, trafiłby nas szlag! Czasy saskie to okres największej religijności, tudzież największego upadku naszego społeczeństwa. A okres międzywojenny? W zasadzie to co najgorsze z tego właśnie okresu odziedziczyliśmy. Bóg, Honor, Ojczyzna! Wymagające zobowiązanie i wymagający model życia w II RP: ciekawostk(*)wladzy-w-przedwojennej-polsce/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arminius (25555 punktów) | z całym dobrodziejstwem inwentarza | "W zasadzie to co najgorsze z tego właśnie okresu odziedziczyliśmy."
Odziedziczyliśmy nie tylko to co najgorsze. Przejęliśmy tę spuściznę z całym dobrodziejstwem inwentarza - a były tam też rzeczy pozytywne i pożądane.
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: z całym dobrodziejstwem inwentarza | > Przejęliśmy tę spuściznę z całym dobrodziejstwem inwentarza - a były tam też rzeczy pozytywne i pożądane. Owszem ale musi Pan przyznać, że te najgorsze zostały przemilczane. Inna sprawa, że większość z nich z każdym rokiem po transformacji na nowo się budzi i przybiera na sile. Chociażby antysemityzm. Nawet tu na tym portalu Pan ma w tym swój udział, publikując swoje teksty z coraz większym natężeniem.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Przemilczenia | "Owszem ale musi Pan przyznać, że te najgorsze zostały przemilczane." To zależy kiedy. W PRL-u nie były przemilczane. Wręcz przeciwnie - były eksponowane, przy pomniejszaniu znaczenia pozytywów. Po transformacji nastąpił przechył w drugą stronę. Może w końcu ustabilizuje się ów przekaz mna poziomie miediany? "Chociażby antysemityzm. Nawet tu na tym portalu Pan ma w tym swój udział, publikując swoje teksty z coraz większym natężeniem." A czym mam inne wyjście w sytuacji gdy w skali globalnej Obama został Naczelnym Antysemitą roku 2016? ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,732459) Proszę także nie zapominać, iż antysemityzm polski w bardzo dużym stopniu był odpowiedzią na żydowski antypolonizm, czy też wogóle "antygojizm" - i tylko w takim kontekście można go obiektywnie analizować, a nie wyrywkowo, w antyseptycznym oderwaniu od postawy Żydów - jak to zwykła czynić Pani Alina Cała. Nota bene, wkrótce poruszę - opierając się głównie na materiale żydowskim - bardzo intrygujący - i całkowicie nieznany - wątek traktujący o instytucji "judaszów wielkanocnych" - zachęcam więc do śledzenia moich wpisów.
|
|
| |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: Przemilczenia | >Proszę także nie zapominać, iż antysemityzm polski w bardzo dużym stopniu był odpowiedzią na żydowski antypolonizm, czy też wogóle "antygojizm" - i tylko w takim kontekście można go obiektywnie analizować,
"Przez Warszawę ciągną tłumy. Biało-czerwone flagi, maszerują działacze, księża, bojówkarze. Robotnicy, studenci, dołącza łobuzerka. Lecą kamienie. Wielka Polska katolicka! Nie będzie nami rządził Żyd i ateusz! Nie chcemy żydowskiego prezydenta! - Jak śmieli Żydzi narzucić Polsce swego prezydenta? - pyta ksiądz Kazimierz Lutosławski, endek i poseł na Sejm." "Jako inżynier Narutowicz zyskuje międzynarodowy rozgłos: pomaga budować kolej żelazną w Sankt Gallen, nadzoruje regulację Renu, buduje elektrownie wodne w Szwajcarii, Francji, Włoszech i Hiszpanii. Późno się ożenił, ma dwoje dzieci. Zamożny, niczego mu nie brakuje. Jedno go trapi: uważa, że ma dług wobec Polski."
"Gdy inżynier Narutowicz elektryfikuje Europę, w Warszawie jego rówieśnik uczy studentów historii sztuki, ilustruje okładki czasopism, maluje portrety, w tym Żeromskiego, zdobi kościoły. W konińskiej farze maluje polichromię, projektuje secesyjne witraże. Eligiusz Niewiadomski" - Mowa o zabójcy Narutowicza. Niewiadomski przeżyje Narutowicza o sześć tygodni. Sąd skaże go na karę śmierci. 31 stycznia 1923 r. stanie przed plutonem egzekucyjnym. Nie wyrazi skruchy. Żegnać go na Powązki przyjdzie 10 tys. ludzi. Młodzież patriotyczna będzie trzymać przy grobie straż honorową, ludzie będą palić znicze, księża będą odprawiać za niego msze. W 1923 r. imię Eligiusz dostanie 300 chłopców.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | cytat cytatem | "Proszę także nie zapominać, iż antysemityzm polski w bardzo dużym stopniu był odpowiedzią na żydowski antypolonizm, czy też wogóle "antygojizm" - i tylko w takim kontekście można go obiektywnie analizować, >"Przez Warszawę ciągną tłumy. Biało-czerwone flagi, maszerują działacze, księża, bojówkarze. Robotnicy, studenci, dołącza łobuzerka. Lecą kamienie. Wielka Polska katolicka! Nie będzie nami rządził Żyd i ateusz! Nie chcemy żydowskiego prezydenta!...."
Statystyka z prelekcji prof. Andrzeja Paczkowskiego w Żydowskim Instytucie Historycznym pt. "Żydzi w UB" (12 kwietnia 1995 r.):
"W 1936 r. władze KPP sporządziły pisemny raport na temat sytuacji organizacyjnej. Wynika z niego, iż po postulowanych zmianach składu narodowościowego i socjalnego we władzach organizacji komunistycznych, w centralnych władzach KPP, liczących 15 osób, było 8 Żydów i 7 Polaków. Na 15 sekretarzy komitetów okręgowych, 8 było pochodzenia żydowskiego, a 7 polskiego. W styczniu 1936 r. na 30 członków i zastępców członków KC KPP było 15 Polaków, 12 Żydów, 2 Ukraińców i 1 Białorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastępców członków KC) na 52 osoby było 21 Żydów, 17 Polaków, 8 Białorusinów, 5 Ukraińców i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" było 53% Żydów, w aparacie wydawniczym 75%, w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie oznaczał, wbrew pozorom, funkcji mniej ważnych - byli to np. kurierzy do moskiewskiej centrali, łącznicy itp., którzy trzymali nici organizacyjne struktur komunistycznych w swych rekach).
Wszyscy ci Żydzi chcieli zniszczenia niepodległej Polski i zparowadzenia w Poslce stalinizmu, który byłby koszmarem znacznie większym niż II RP.
Pan zaprezentowal cytat, ja też - i teraz chodzi o to, aby wszystkie aspekty owej rzeczywistości II RP traktować tak samo i obiektywnie.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: cytat cytatem | > "Proszę także nie zapominać, iż antysemityzm polski w bardzo dużym stopniu był odpowiedzią na żydowski antypolonizm, czy też wogóe "antygojizm" - i tylko w takim kontekście można go obiektywnie analizować,Żydzi zaś mogliby powiedzieć, że ich "antygoizm" był odpowiedzią na antysemityzm i też mieliby argumenty na rzecz tego. Narody nie dzielą się na dobre gumisie i paskudne ogry, w każdym są ludzie uczciwi i kanalie, natomiast w konflikcie polsko-żydowskim z okresu II RP Polacy byli stroną ani lepszą, ani gorszą, tylko obiektywnie silniejszą i dlatego na Polakach właśnie spoczywał moralny obowiązek łagodzenia tego konfliktu, a nie podsycania go z uzasadnieniem, że Żydzi też nie aniołki. > "W 1936 r. władze KPP sporządziły pisemny raport na temat sytuacji organizacyjnej. Wynika z niego, iż po postulowanych zmianach składu narodowościowego i socjalnego we władzach organizacji komunistycznych, w centralnych władzach KPP, liczących 15 osób, było 8 Żydów i 7 Polaków. (...)> Wszyscy ci Żydzi chcieli zniszczenia niepodległej Polski i zparowadzenia w Poslce stalinizmu, który byłby koszmarem znacznie większym niż II RP.> Pan zaprezentowal cytat, ja też - i teraz chodzi o to, aby wszystkie aspekty owej rzeczywistości II RP traktować tak samo i obiektywnie.No więc obiektywnie istnieli pewni Żydzi, którzy mieli ochotę zniszczyć państwo polskie, którego wcale nie uważali za swoje. W którym to przekonaniu byli wspierani przez PEWNYCH Polaków. A ilu było takich, co takiej ochoty nie przejawiali? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | słabowici Żydzi? | "Żydzi zaś mogliby powiedzieć, że ich "antygoizm" był odpowiedzią na antysemityzm i też mieliby argumenty na rzecz tego." I owszem. Jednakże należy pamiętać, iż koncepcja narodu wybranego i wynikający stąd wielce pogardliwy stosunek do innych był i jest immanentną cechą religijnego judaizmu - czego przykładem chociażby obecny stosunek religijnych Żydów do Palestyńczyków. "..natomiast w konflikcie polsko-żydowskim z okresu II RP Polacy byli stroną ani lepszą, ani gorszą, tylko obiektywnie silniejszą". Nic bardziej mylnego. W II RP w konfrontacji z chłopem ( zdecydowania większość narodu) Żydzi byli zdecydowanie silniejsi, tak finansowo, organizacyjnie jak i nawet..."bojówkarsko". Teza przez Pana postawiona jest jednym z mitów, dla których zamieszczam wątki o tematyce żydowskiej aby je "zobiektywizować". Podrzucam panu link do wątku o pogromie w Przytyku, z którego przebiegu jasno wynika, iż Żydzi także na poziomie bojówkarskim, nie byli niewinnymi ofiarami. A Betar - faszystowska gwardia Żabotyńskiego - liczyl ok. 50 tysięcy członków - żadna polska organizacja endecka nie miała takiej siły do dyspozycji. "No więc obiektywnie istnieli pewni Żydzi, którzy mieli ochotę zniszczyć państwo polskie, którego wcale nie uważali za swoje. W którym to przekonaniu byli wspierani przez PEWNYCH Polaków. A ilu było takich, co takiej ochoty nie przejawiali?" Nie wiemy i nie będziemy znać ich dokładnej liczby. Nie była to jednakże grupa zbyt duża. "Pogrom w Przytyku przez wiele lat był prezentowany jako przykład archetypiczny pogromów mających miejsce w II RP. Problem przedstawiano według schematu, w którym na jednym biegunie są gromieni - biedni, wystraszeni, ciężko pracujący Żydzi, na drugim, przesiąknięci szowinizmem, zabobonni, podatni na propagandę endecką chłopi - gromiący. Parę lat temu kilku historyków wzięło zdarzenie na swój warsztat. Pękła bomba, okazało się, iż w Przytyku i owszem był pogrom - ale nie tylko Żydów, także polskich chłopów pogromionych przez Żydów. "Działacze endecji ustawiali pikiety, prowadzili bojkot gospodarczy, używali publicznego ostracyzmu i szerokiej akcji propagandowej przeciwko społeczności żydowskiej. W odpowiedzi na to prasa żydowska otwarcie pisała o konieczności zatrudniania Żydów przed Polakami. W miejsce zwolnionych Polaków zatrudniano członków żydowskiej gminy wyznaniowej. Nowo powstałe polskie sklepy, których właścicieli podejrzewano o członkostwo lub sprzyjanie SN były również bojkotowane, szykanowane i nękane dumpingowymi cenami". "W grudniu 1935 roku w Przytyku, wobec powtarzających się aktów przemocy i narastającej atmosfery wzajemnej agresji, grupa około 20 młodych Żydów pod przywództwem Icka Frydmana zaczęła tworzyć zbrojną, nielegalną samoobronę (jid. "zelbszuc"). Ten, jako podoficer rezerwy Wojska Polskiego, uczył ich posługiwania się bronią palną i taktyki walki w mieście. Grupa wyposażyła się w nielegalnie zakupione rewolwery, żelazne łomy, kastety i pałki. Jej zadaniem było zmobilizowanie całej ludności żydowskiej w razie konfliktu." "W Przytyku odbywał się coroczny jarmark, zwany kazimierzowskim. 9 marca 1936 wczesnym rankiem doszło do pierwszego incydentu. Żydowscy kupcy przewrócili i uszkodzili kram polskiego czapnika, który zajął miejsce ich kolegi. Zwaśnionych rzemieślników natychmiast uspokoiła policja, wyznaczając im ściśle określone miejsca. Około godziny 15 przed straganem żydowskiego piekarza pojawił się chłopski sprzedawca, członek Stronnictwa Narodowego Józef Strzałkowski. Okrzykami "swój do swego!" agitował przeciwko handlowaniu z żydowskimi kupcami. Zdenerwowany handlarz kopnął laskę pokrzykującego, na której ten się opierał, a ten niewiele myśląc uderzył go nią w ramię". "Tam na dźwięk gwizdka Icka Frydmana, nie czekając na interwencję policji, uzbrojona w rewolwery, kamienie, kastety i pałki grupa Żydów z "zelbszucu" zaatakowała polskich chłopów. Prawdopodobnie - gdyż nie udało się ustalić szczegółowego przebiegu wypadków - była to interwencja w obronie kilku handlujących tam Żydów napadniętych przez trzech chłopów. Samoobrona zaczęła atakować również włościan uciekających ulicą. Wielu zostało dotkliwie pobitych i poranionych, w tym kobiety i dzieci. Jak ustalił Sąd Okręgowy w Radomiu do ataku przyłączyli się spontanicznie inni przedstawiciele żydowskiej części mieszkańców Przytyku, w tym miejscowa elita (Żydzi doskakiwali do wozów, a kobiety na wozach zasłaniały się chustkami przed padającymi razami ze strony Żydów, kamieniami i uderzeniami pałek). Wtedy to, do przechodzącego obok Stanisława Kubiaka, strzelił Luzer Kirszencwajg, trafiając go w plecy i postrzelono w łopatkę Stanisława Popiela. Oddano w sumie kilkanaście strzałów". www.racjonalista.pl/forum.php/s,701763
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | Odp: słabowici Żydzi? | >"Żydzi zaś mogliby powiedzieć, że ich "antygoizm" był odpowiedzią na antysemityzm i też mieliby argumenty na rzecz tego." Jeszcze trochę a zacznie Pan wpadać w pułapkę. W IIRP, jak zresztą i obecnie, to Kościół wskazywał wrogów. Narutowicz był osobą wierzącą. Ówczesnym endekom nie podobało się, że na prezydenta została wybrana osoba o poglądach liberalnych. Liberał, przyjechał nie wiadomo skąd, a więc obcy. Przypomina panu to coś? A czyje nazwisko skandowała gawiedź na manifestacji zorganizowanej przeciwko Narutowiczowi? - Wiwat Mussolini! Skąd to? "Późną jesienią 1922 r. wybory wygrywa Chrześcijański Związek Jedności Narodowej. Przeciwnicy szybko ochrzczą ten skrajnie prawicowy blok "Chjeną". "Prawica dążyła do pozyskania wyborców, często niewyrobionych politycznie, bogoojczyźnianymi i antyżydowskimi hasłami" - pisze profesor Tomasz Nałęcz, historyk dwudziestolecia. Mamy dzisiaj z czymś podobnym do czynienia, tylko miejsce żyda zajął muzułmanin. Dlatego pisze, że jeżeli jeszcze nie, to prędzej czy później będzie Pan zmuszony bronić (muzułmanów). Zresztą co ja piszę - Pan już ich broni. Nacjonalizm nie lubi obcych i nieważne - żyd to czy muzułmanin, czy w końcu Ukrainiec.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > "Żydzi zaś mogliby powiedzieć, że ich "antygoizm" był odpowiedzią na antysemityzm i też mieliby argumenty na rzecz tego."> I owszem. Jednakże należy pamiętać, iż koncepcja narodu wybranego i wynikający stąd wielce pogardliwy stosunek do innych był i jest immanentną cechą religijnego judaizmu - czego przykładem chociażby obecny stosunek religijnych Żydów do Palestyńczyków.Obecny stosunek Żydów do Palestyńczyków jest dokładnie tym samym, co niegdyś stosunek Anglików, Francuzów czy Holendrów do ludności "kolorowej" z kolonii. W tym Arabów. Czy oni też kierowali się "immanentną cechą judaizmu"? A może raczej immanentną cechą człowieka, ksenofobią, którą opanować może, ale wcale nie musi, tylko wyższa kultura? > "..natomiast w konflikcie polsko-żydowskim z okresu II RP Polacy byli stroną ani lepszą, ani gorszą, tylko obiektywnie silniejszą".> Nic bardziej mylnego. W II RP w konfrontacji z chłopem ( zdecydowania większość narodu) Żydzi byli zdecydowanie silniejsi, tak finansowo, organizacyjnie jak i nawet "bojówkarsko"Nawet w tym celowo wybranym przez Pana przykładzie padły trzy trupy, jeden polski i dwa żydowskie, czyli polskie bandziory pokonały żydowskich bandziorów 2:1. Nie ma remisu także w konsekwencjach prawnych incydentu - żydowski zabójca został ujęty i zapuszkowany, polskich zabójców nie udało się znaleźć. I to też oddaje dysproporcje. Oczywistą oczywistością jest, że Polska była państwem Polaków, a Żydzi mieli się w nim to lepiej, to gorzej, ale zawsze tak, jak życzyli sobie Polacy. To właśnie oznacza dominację. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Polski chłop był łatwym łupem | "Nawet w tym celowo wybranym przez Pana przykładzie padły trzy trupy, jeden polski i dwa żydowskie, czyli polskie bandziory pokonały żydowskich bandziorów 2:1. Nie ma remisu także w konsekwencjach prawnych incydentu - żydowski zabójca został ujęty i zapuszkowany, polskich zabójców nie udało się znaleźć. I to też oddaje dysproporcje. Oczywistą oczywistością jest, że Polska była państwem Polaków, a Żydzi mieli się w nim to lepiej, to gorzej, ale zawsze tak, jak życzyli sobie Polacy. To właśnie oznacza dominację."
Przykład nie został celowo wybrany. Takich sytuacji było multum - na mniejszą i większą skalę. Żydzi w konfrontacji z polskim chłopem byli zdecydowanie silniejszym elementem ze względów o których w poprzednim wpisie. Zresztą co ciekawe sami Żydzi o tym wiedzieli i w swoich pamiętnikach to podkreślali. Jest takich wspomnień w przysłowiową duckę i jak trzeba będzie to zasypię Pan cytatami żydowskimi, z których wynika, iż nie czuli się oni słabsi w II RP czy też że czuli się silniejsi niż Polacy, a zwłaszcza polscy chłopi czy robotnicy. A na razie - tytułem wstępu - charakterystyka relacji polsko żydowskich w ujęciu "świadka historii - Brytyjki która na przełomie 19/20 wieku żyła przez 8 lat w centralnej Polsce pod zaborem rosyjskim:
"Żydowi generalnie udaje się odnosić sukcesy, bo polski chłop jest łatwym łupem ( ukrainski tym bardziej - Arminius). Nie mając gotówki jest gotowy płacić cięzkie odsetki - nie zastanawiając się jak daleko więcej ostatecznie go to kosztuje. I pożyczać musi regularnie aby przeżyć. Kiedy przytrafia się mu nieszczęście - zdycha krowa czy dopada go choroba - Żyd jest pod ręką i ostatecznie kończy się to jego całkowitym zadłużeniem i przejęciem jego majątku przez Żyda. Chłop i jego żona nie mają pojęcia o rynkowej wartości ich produktów rolnych - bo rynkiem całkowicie rządzą Żydzi i swoją wiedzę na ten temat trzymają wścisłym sekrecie" (Beatrice Baskerville, The Polish Jew, His Social and Economic Value (New York, 1906), strony 36-37.)
I Pan chce mi powiedzieć, że w takich warunkach socjoekonomicznych - Żydzi w konfrontacji z chłopem byli elementem słabszym? A przełamywanie monopolu na "obrót rynkowy", zakładanie spółdzielni przez chłopów, kas Stefczyka itp. napotykało na wściekły opór owego Żyda jak wyżej - co - nota bene - widać także jak na dłoni w przypadku wypadków w Przytyku.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Polski chłop był łatwym łupem | > Żydzi w konfrontacji z polskim chłopem byli zdecydowanie silniejszym elementem ze względów o których w poprzednim wpisie.Jacy Żydzi? Żydowski adwokat w konfrontacji z chłopem? Zapewne. Żydowski bojówkarz, w zasadzie gangster, z chłopem? Też silna przewaga, choć innej natury. A czemu nie żydowski domokrażca z podartymi portkami z chłopem? Albo ten sam geszefciarz w konfrontacji z polskim policjantem, oficerem, z polskim bojowkarzem z oeneru? Przykłady można dobierać na różne sposoby. > Zresztą co ciekawe sami Żydzi o tym wiedzieli i w swoich pamiętnikach to podkreślali. Jest takich wspomnień w przysłowiową duckę i jak trzeba będzie to zasypię Pan cytatami żydowskimi, z których wynika, iż nie czuli się oni słabsi w II RP czy też że czuli się silniejsi niż Polacy, a zwłaszcza polscy chłopi czy robotnicy.Jestem pewien, że jest Pan do tego zdolny. Jestem też przekonany, że prędzej czy później naprawdę Pan to zrobi. Ja zaś mógłbym, gdybym takie miał hobby, zarzucić Pana przykładami pogryzienia człowieka przez psa. I to nie jakiegoś wielkiego pitbula, tylko przez, wydawałoby się, zupełnie niegroznego byle jamnika czy dupelka. Z tych przykładów zapewne wyciągnąłby Pan logiczny wniosek, że w Polsce początku XXI wieku psy dominują nad ludźmi i w konfrontacji są elementem silniejszym. > A na razie - tytułem wstępu - charakterystyka relacji polsko żydowskich w ujęciu "świadka historii - Brytyjki która na przełomie 19/20 wieku żyła przez 8 lat w centralnej Polsce pod zaborem rosyjskim:No to Pan poszalał. Mowa była o stosunkach w państwie polskim, a Pan sięga po przykład z państwa rosyjskiego. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | siksa dla ortodoksyjnego Żyda | "No to Pan poszalał. Mowa była o stosunkach w państwie polskim, a Pan sięga po przykład z państwa rosyjskiego."
Ale nie z guberni tambowskiej czy kurskiej - tylko z zaboru rosyjskiego pod Warszawa, gdzie relacje Żydów z Polakami 20 lat później były nadal bardzo podobne.
"Jestem pewien, że jest Pan do tego zdolny."
Nie tyle zdolny, co zmuszony, gdyż mit o pasywności Żydów trzyma się nadal mocno, czego przykladem chociażby pańskie poglądy w tej materi. Ale ad rem: Cytat ze wspomnień niejakiego Leona Weliczkera Wellsa ("Shattered Faith: A Holocaust Legacy", The University Press of Kentucky, 1995):
"W naszym miasteczku Stojanów ( pod Kamionką Strumiłową - Arminius) mieszkało ok. 1000 Żydów i taka sam liczba Polaków i Ukraińców. Patrzyliśmy z góry na owych "chamów", którzy dla nas byli całkowitymi prostakami. Żylismy w gettcie, które sami sobie wznieślismy, w gettcie bez murów i religia zydowska cementowała nas w grupę oddzieloną całkowicie od innych. Dzięki temu mogliśmy ocalić nasz zydowski sposób życia. Nie mieliśmy w praktyce żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym, szczególnie kontaktów towarzyskich jako że nasze zainteresowania i obowiązki były całkowicie inne od tych "gojowskich". My młodzi Żydzi nie braliśmy udziału w jakichkolwiek imprezach sportowych, które były traktowane jako aktywnośc gojowska. Chodząc po miasteczku próbowlaiśmy unikać przechodzenia koło kościoła, a gdy to było niemożliwe, przechodząc koło niego wypowiadaliśmy stosowne przekleństwo. Jako Żydzi czuliśmy się wywyższeni na tle innych - jako że byliśmy wybranym ludem, wybranym przez boga. Powtarzaliśmy to jak mantrę trzy razy w ciągu dnia podczas naszych modlitw. Chłopi, którzy nie mogli utrzymać całej swojej rodziny, wysyłali swoje córki - aby zostały służącymi w domach żydowskich. Nigdy nie spotkałem się z sytujacją aby dziewczyna żydowska została wysłana w takim celu do polskiego domu. Gojowskie służące zwane było obraźliwie "siksami" ( w jezyku hebrajskim : karaluch). Było mnóstwo wiców i opowieści o tych siksach wśród Żydów. Na przykład o tym, jak żydowskie matki sprawdzały stan higieny owych siks - gdyż było powszechną praktyką, iż ich synowie tracili swoje dziewictwo poprzez stosunek seksualny z tymi służącymi" Ot jacy byli słabi, prześladowani i pasywni Żydzi w Stojanowie. Ciekawym, czy ów Weliczker również stracił cnotę ze stojanowksą siksą - którą uprzednio należycie przebadała jego wymagająca mamełe? Jak Pan myśli?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|