>Przecież to maksymalne zbliżenie różni się pomijanie mało względem maksymalnego oddalenia w porównaniu do ogromnej odległości od Słońca. > "Głupi jak Niemiec"
Ok. Dzięki, to mnie naprowadziło na właściwe tory. Takie przemyślenia: Po pierwsze - Księżyc może chwilowo oddalać się od Słońca, podobnie jak robi to planeta na eliptycznej orbicie. Po drugie - Wektor przyspieszenia jest jednak caly czas skierowany w kierunku do Słońca, podobnie jak wypadkowa siła grawitacji. Po trzecie - Rysunek ten jest błędny, z tego względu o którym pisałeś. Zatem trajektoria ruchu Ksieżyca jest mniej lub bardziej, ale cały czas "zagięta w kierunku Słońca". Początkowo, może to być trudne do wyobrażenia, ale po chwili namysłu już wszystko się zgadza. Thx
|