Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Trupy wasze - doktory nasze!"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-01-2017 21:23Arminius (25555 punktów)"Trupy wasze - doktory nasze!"
Ocena 1 na 3
W wątku zatytułowanym "Anatomia kłamstwa( ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,731320) postawiono tezę, iż przedwojenne żądanie wprowadzenia zasady numerus clausus na polskich uniwersytetach (ograniczające liczbę żydowskich studentów proporcjonalnie do udziału procentowego Żydów w społeczeństwie polskim) było swoistą akcją afirmatywną - promującą kształcenie polskich chłopów, znajdujących się w gorszej sytuacji ekonomicznej niż Żydzi. Artykuł podlinkowany jest wielce interesującym głosem w debacie na temat - jednakże ponadto dotyka innego problemu mającego w II RP istotne znaczenie w kontekście konfliktu polsko - żydowskiego - a obecnie zapomnianego i nieznanego - a mianowicie tzw. "wojny o trupy". W wielkim skrócie rzecz w tym, iż studenci medycyny muszą krajać zwłoki aby się nauczyć rzemiosła. Tradycyjnie Żydów na medycynie było zawsze jak mrówków - co wynikało także z tego, iż połowa lekarzy w II RP to byli Żydzi, a na Kresach ów procent był nawet większy. Jednakże procent zwłok jak wyżej autoramentu żydowskiego był minimalny lub też w ogóle go nie było. Innymi słowy wszyscy studenci, w tym także Żydzi, krajali zwłoki Polaków - ( czy innych nacji) chrześcijan, co doprowadziło ze strony polskiej do protestów i żądań wyegzekwowania od strony żydowskiej proporcjonalnej - do liczby studentów żydwoskich - ilości zwłok. Z tym był jednakże potężny problem - bo Żydzi krajanie zwłok uważają za ich bezczeszczenie - i adekwatnie do tego gminy żydowskie nie chciały nawet słyszeć o tym aby dostarczać na stoły sekcyjne żydowskie truchła. Jednakże - rzecz charakterystyczna - krajanie zwłok chrześcijańskich nie było już traktowane jako bezczeszczenie czegokolwiek - i stosownie do tego żydowscy studenci nie mieli żadnych problemów z wykonywaniem czynności jak wyżej - co , nota bene, wzorcowo ukazuje istotę zdublowanej talmudyczno - starotestamentowej etyki. Stan rzeczy jak wyżej nie został rozwiązany aż do końca II RP - stając się zarzewiem licznych konfliktów i niepokojów. Pod koniec II RP doszło do skandalicznego procederu zamiany tożsamości trupów. Znajdujące się pod presją opinii publicznej środowisko żydowskie - skłonne do matactw i korumpowania - dopuszczało się kupowania trupów chrześcijańskich i "judaizowania" ich poprzez falsyfikacje w metrykach. O owym pikantnym procederze napiszę w odrębnym wątku - tutaj go tylko sygnalizuję dla zaostrzenia apetytu. Wracając do meritum należy wyjaśnić, iż do największych niepokojów na tle problemu jak wyżej doszło w 1931 roku w Wilnie na Uniwersytecie Stefana Batorego. I o tychże wydarzeniach traktuje zasadniczo rekomendowany tekst. Polecając go lekturze warto zaakcentować pewne kwestie. Primo do kilkudniowych rozruchów i bijatyk doszło z powodu braku chęci ze strony żydowskiej rozwiązania palącego problemu niedostatecznej ilości żydowskich zwłok trafiających do uniwersyteckiego prosektorium. Po drugie, w trakcie zajść, policja zachowywała się wzorowo neutralnie, co wymaga szczególnego podkreślenia, gdyż strona żydowska tradycyjnie formułuje wyssane z palca zarzuty pod adresem antysemickości państwa polskiego, a nie tylko określonych grup obywateli. Po trzecie, władze uniwersytetu, przyjęły, co szokujące, postawę bardziej sprzyjającą stronie żydowskiej niż polskiej - nie chcąc poprzez przyjęcie stanowczego stanowiska w sprawie odpowiedniej ilości zwłok żydowskich - wymusić na stronie żydowskiej dostarczania tychże zwłok w należytej liczbie. Po czwarte wreszcie, strona żydowska w owych zajściach w żadnym wypadku nie była pasywną ofiarą (mit Żyda - pasywnej ofiary jest nadal bardzo popularny), przeciwnie atakowała z wściekłością i agresywnie tak polskich studentów jak i policję (sic!) oraz dokonywała zasadzek na Polaków, przypadkowych przechodniów, nie mających z burdami nic wspólnego. W wyniku zajść jak wyżej kilkadziesiąt - do stokilkadziesiąt osób zostało mniej lub bardziej pokiereszowanych, a jeden student - narodowości polskiej nazwiskiem Stanisław Wacławski - został przez Żydów.....ukamienowany na śmierć.

"Problemy z udostępnianiem dla celów naukowych zwłok osób wyznania mojżeszowego istniały od dawna, a były pochodną stosunku wyznawców tej wiary do ciała ludzkiego. Zgodnie z zasadami judaizmu ciało i dusza tworząjedność. Umarli są traktowani z ogromną troską gdyż śmierć kończy tylko ziemski etap egzystencji jednostki. Dusza osiąga lepsze formy eg­zystencji dopiero po pogrzebaniu ciała. Dlatego zmarłego stara się pochować jak najszybciej, co wynika ze wskazówek Talmudu. W konsekwencji takiego
myślenia, sekcja zwłok jest postrzegana jako bezczeszczenie ciała osoby zmar­
łej. Usprawiedliwieniem odejścia od tej zasady jest jedynie to, że autopsja może
ocalić czyjeś życie, lub gdy dopuszczają lokalne prawo. Wtedy jednak ingerencja
powinna być możliwie najmniejsza19. Jak widać z tego pobieżnego przedstawienia
zasad postępowania z ludzkim ciałem, jakim kierują się judaiści, problem jako
taki istniał, jednak można było znaleźć płaszczyznę porozumienia. Było nią
obowiązujące lokalne prawo, do którego judaiści byli skłonni się dostosować.
Widać z tego wyraźnie, że gminy żydowskie w miastach akademickich, w których
studenci narodowcy domagali się dostarczania zwłok żydowskich, na obiekty do
ćwiczeń dla studentów wyznania mojżeszowego, miały możliwość zażegnania
konfliktu w samym zarodku. Fakt, że w późniejszym okresie takie zwłoki były
dostarczane jest na to wystarczającym dowodem. Gminy żydowskie jednak
skrupulatnie zajmowały się chowaniem bezdomnych i biednych Żydów, przez co
do prosektoriów na uczelniach trafiały tylko zwłoki, pozostających w podobnej
sytuacji, chrześcijan. Polscy narodowcy byli tym oburzeni i zwracali uwagę, że
istniała w tym względzie ewidentna nierówność, którą należało zlikwidować
poprzez specjalne dostarczanie do prosektoriów także zwłok żydowskich. Temu
ostatniemu sprzeciwiała się natomiast gmina żydowska."

www.hist.u(*)srebrakowski/srebrakowski9.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DEMONICON (4893 punktów)
W Izraelu medycy pewnie odrabiają lekcje na trupach palestyńskich? To po to jest ten "apartheidt" ...

Pozdrawiam
16-01-2017 22:27 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)mówi Pan trupy palestyńskie????
"W Izraelu medycy pewnie odrabiają lekcje na trupach palestyńskich? To po to jest ten "apartheidt" ... "

Dobre pytanie. Nie jest wykluczone, iż problem nadal istnieje w Izraelu w takim czy innym wymiarze. Koncept wymaga weryfikacji. Bardzo często jest tak, iż dana patologia żydowska wyraźnie wypreparowana w relacjach z Polakami czy innymi nacjami Europy Środkowo - Wschodniej, ma swój analogiczny odpowiednik w relacjach Żydów z Palestyńczykami
Na marginesie - o apartheidzie w Izraelu nie ma potrzeby pisać w cudzysłowiu, szczególnie po ostatniej Rezolucji potępieńczej RB ONZ.
DEMONICON (4893 punktów)Odp: mówi Pan trupy palestyńskie????
O patologii ... tej krwi na macę nie upuszczają np. z palestyńskich jeszcze bardzo ciepłych trupów?

Pozdrawiam
17-01-2017 08:24 
 Ocena-1 na 3
Arminius (25555 punktów)krew na macę?
"O patologii ... tej krwi na macę nie upuszczają np. z palestyńskich jeszcze bardzo ciepłych trupów?"

Przypuszczam, iż już nie. Ale drzewiej mogło bywać całkiem odmiennie - i to nie w Palestynie tylko na naszym europejskim podwórku. Polecam wątek "Krwawa pascha" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,660991), zapodając z niego obszerny passus celem podrajcowania apetytu:

"Ariel Toaff jest Żydem, obywatelem Wloch i Izraela. Jest synem Elio Toaffa - byłego rabina Rzymu, znanego z mowy wygłoszonej na pogrzebie Piusa XII oraz z podejmowania Jana Pawła II w rzymskiej synagodze w 1994r. Jest on profesorem historii na Uniwersytecie Bar Ilan w Tel - Awiwie, uznanym powszechnie za najwybitniejszego znawcę historii, tradycji (także kulinarnej) i kultury Żydów we Włoszech.
W 2007 r. we Włoszech opublikowano jego naukową rozprawę pt. "Pasque di sangue. Ebrei d'Europa e omicidi rituali" ("Krwawa Pascha: Żydzi Europy i morderstwa rytualne), która wstrząsnęła światem. Toaff podpierając się ogromem materiału historycznego oraz obficie cytując źródła z epoki postawił tezę, iż nie można wykluczyć, iż w podaniach o rytualnych mordach popełnianych przez Żydów na chrześcijańskich dzieciach (w celu pozyskania krwi na macę) zawiera się jądro prawdy. Zastrzegł się przy tym, iż takie praktyki z całą pewnością nie były reprezentatywne dla całej społeczności żydowskiej, mogły dotyczyć stosunkowo wąskich środowisk Żydów aszkenazyjskich. Właśnie skończyłem lekturę tej książki - i było to doświadczenie, o którym w j. angielskim mówi się "eye - opening". Nie przypadkiem na samym wstępie przybliżyłem postać uczonego - bo teraz już nie ma żadnych wątpliwości, iż nie jest to żaden antysemicki pętak. Co więcej rzeczona praca została wydana przez naukowe wydawnictwo Il Mulino z Bolonii, które uchodzi za jedno z najbardziej renomowanych wydawnictw naukowych we Włoszech, specjalizujących się w wydawaniu podręczników akademickich i dzieł naukowych, co do których poziomu i warsztatu nie ma żadnych wątpliwości. Dwa dni przed opublikowaniem pracy Toaffa, w czołowym dzienniku włoskim Il Corriere della Sera, historyk Sergio Luzzatto - włoski Żyd - tymi słowy - między innymi - recenzował pracę kolego po fachu:
"Toaff utrzymuje, iż w przybliżeniu pomiędzy 1100 a 1500 r., w okresie między I krucjatą a schyłkiem Średniowiecza, miała miejsce pewna liczba ukrzyżowań chrześcijańskich dzieci, być może nawet było ich wcale sporo, co skutkowało krokami odwetowymi wobec społeczności żydowskich, ich masakrami, w tym także kobiet i dzieci. Jednakże tak w Trydencie w 1475 r., jak też gdziekolwiek indziej w średniowiecznej Europie Żydzi nie zawsze byli niewinnymi ofiarami. Na rozległym niemieckojęzycznym obszarze pomiędzy Renem, Dunajem i Adygą, mała grupa aszkenazyjskich fundamentalistycznych Żydów rzeczywiście dokonała wiele razy rytualnych ofiar z ludzi. Poruszając się z nadzwyczajną wprawą na obszarze historii, teologii i antropologii, Toaff ukazuje centralne znaczenie krwi w uroczystościach paschalnych: krwi baranka, upamiętnianie wyzwolenia z niewoli egipskiej, krwi pojawiającej się w obrzędzie obrzezania. Dlatego też podczas rytualnego posiłku paschalnego chleb był mieszany ze sproszkowaną krwią, a pewna jej ilość była rozpuszczana w winie zanim rozpoczynano recytowania 10 - ciu egipskich klątw. Dla fanatycznych aszkenazyjskich ortodoksów najlepiej nadawała się do tego sproszkowana krew chrześcijańskiego dziecka zabitego na tę okazję. Była to krew nowego baranka, konsumowana przy okazji składania sobie życzeń, których treścią było pognębienie i zemsta na prześladowcach, przeklętych wyznawcach fałszywej, kłamliwej religii (chrześcijańskiej - Arminius)".
ZaKotem (8733 punktów)Odp: "Trupy wasze - doktory nasze!"
>władze uniwersytetu, przyjęły, co szokujące, postawę
>bardziej sprzyjającą stronie żydowskiej niż polskiej - nie chcax poprzez poprzez przyjęcie stanowczego
>stanowiska w sprawie odpowiedniej ilości zwłok żydowskich - wymusić na stronie żydowskiej
>dostarczania tychże zwłok w należytej liczbie.
No rzeczywiście - NIEWYMUSZANIE wydawania zwłok, jakież to ohydnie stronnicze!

>Gminy żydowskie jednak
>skrupulatnie zajmowały się chowaniem bezdomnych i biednych Żydów, przez co
>do prosektoriów na uczelniach trafiały tylko zwłoki, pozostających w podobnej
>sytuacji, chrześcijan.
Dowodzi to tego, że Żydzi byli bardziej religijni, niż Polacy, co nie jest niczym dziwnym, bo zazwyczaj jest tak, że mniejszość religijna traktuje swoje wierzenia znacznie poważniej, niż członkowie dominującego wyznania.

>Polscy narodowcy byli tym oburzeni i zwracali uwagę, że
>istniała w tym względzie ewidentna nierówność, którą należało zlikwidować
>poprzez specjalne dostarczanie do prosektoriów także zwłok żydowskich. Temu
>ostatniemu sprzeciwiała się natomiast gmina żydowska.

Można sobie wyobrazić, co by było, gdyby sytuacja była odwrotna - gdyby to gminy żydowskie z największą chęcią dostarczały zwłok do prosektoriów i stanowiłyby one większość. "Nie chcemy wciąż macać żydowskich trupów! " - krzyczeliby narodowcy. No a pan Arminius miałby używanie na chciwych Żydach, organizujących swoim zmarłym tanie pogrzeby na koszt państwa.

W ogóle to jest przykład na to, do jakich absurdów prowadzi antysemityzm. Wyobraźmy dobie dzisiaj feministkę, która domaga się parytetu płci wśród zwłok w prosektorium. Chociaż to akurat miałoby jakieś naukowe uzasadnienie, bo wszak anatomia kobiet i mężczyzn się różni, natomiast czym się różni trup żydowski od gojowskiego? Albo, na przykład, ateisty domagającego się proporcjonalnie większej ilości zwłok katolików (obecnie do akademickich prosektoriów idą głównie zwłoki tych, którzy zdecydowsli się za życia na ich przekazanie, a wśród nich procent ateistów jest większy niż w całym społeczeństwie). Nie, tylko w przypadku Prawdziwych Polaków domagających się żydowskich trupów to jakoś nie dziwi.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
17-01-2017 09:20 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)skąd się bierze antysemityzm
"No rzeczywiście - NIEWYMUSZANIE wydawania zwłok, jakież to ohydnie stronnicze!"

Ohydne to może nie - ale stronnicze, to i owszem. Władze uniwersytetu(ów) winny bardziej stanowczo domagać się od strony żydowskiej dostarczania odpowiedniej liczby zwłok - w sytuacji gdy Żydzi stanowili 20,30, 40 % studentów medycyny. Ohydna natomiast z moralnego punktu widzenie - i wpisująca się znakomicie talmudyczną zdublowaną etykę - była postawa strony żydowskiej, która nie chcąc bezcześcić trupów żydowskich - nie miała nic przeciwko bezczeszczeniu trupów chrześcijańskich.

"Dowodzi to tego, że Żydzi byli bardziej religijni, niż Polacy, co nie jest niczym dziwnym, bo zazwyczaj jest tak, że mniejszość religijna traktuje swoje wierzenia znacznie poważniej, niż członkowie dominującego wyznania."

Dowodzi to tylko ohydy jak wyżej - owa ohydna postawa jest na przykładzie owej wojny o trupy podręcznikowo wypreparowana i nawet najlepszy "spin" nakładany na nią niewiele tu wskóra.

"Można sobie wyobrazić, co by było, gdyby sytuacja była odwrotna - gdyby to gminy żydowskie z największą chęcią dostarczały zwłok do prosektoriów i stanowiłyby one większość. "

Gdyby babcia miała wąsy... Kolejna próba nałożenia spinu poprzez sięgnięcie do erystyki.

"W ogóle to jest przykład na to, do jakich absurdów prowadzi antysemityzm."

W ogóle jest to świetny przykład na to ...skąd się brał ( i bierze) antysemityzm.
ZaKotem (8733 punktów)Odp: "Trupy wasze - doktory nasze!"
Błąd- cudowne rozdwojenie postu

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365