Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rasa i medycyna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-01-2017 13:09Arminius (25555 punktów)Rasa i medycyna
Ocena 1 na 1
Zespół badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, analizując geny 573 mieszkańców Meksyku oraz Puerto Rico i koncentrując się na tych elementach DNA, które mogą być zarówno odziedziczone jak i zmienione poprzez doświadczenia życiowe (traumatyczne doświadczenia, zanieczyszczenie powietrza, palenie papierosów przez matkę w okresie ciąży) - wyselekcjonował 916 różnic pomiędzy tymi dwoma nacjami. Trzy czwarte owych różnic przypisali czynnikom dziedzicznym, jedną czwartą czynnikom środowiskowym, socjalnym oraz kulturowym.
Dr Burchard - szef zespołu - podsumował owe wyniki nastepującymi słowy: “It tells me there’s something biological to race. It tells me that we have a lot more work to do. Twenty-five percent of what we see is not due to biological differences, but things associated with the idea of race and ethnicity.” ("Jest jakiś aspekt biologiczny pojęcia rasy. Musimy jeszcze sporo popracować. 25 % tego co tu widzimy nie wynika z różnic natury biologicznej ale z czynników związanych z konceptem rasy i narodowości.")
Dr. Burchard - wyjaśniam - nie jest nazistowskim antropologiem.
Z badań jak wyżej jednoznacznie wynika, iż zarzucenie konceptu rasy i narodowości w medycynie - jak chcieliby niektórzy utożsamiający pojęcie rasy z konstruktem społecznym - byłoby ciężkim błędem.
Zdaniem Burcharda wnioski płynące z rezultatów badań jego zespołu pozwalają na postawienie tezy, iż w perspektywie stosunkowo nieodległej pojawi się zdecydowanie bardziej precyzyjna, zindywidualizowana, zdeterminowana w dużym stopniu rasą, pochodzeniem i kulturą medycyna przyszłości.

"The research suggests that abandoning considerations of race and ethnicity in medicine — as some academics, who view race and ethnicity as social constructs, suggest — would be a grave mistake, and that these lenses carry valuable insights for more precise and culturally specific medicine.The future of medicine, Dr. Burchard argued, carefully considers genetic ancestry, race, ethnicity and culture all at the same time. He published research back in 2011 showing how far the medical research establishment is from factoring in the nuances of race and ethnicity. That 2011 research showed that 94 percent of study participants in modern genetic studies are white, Dr. Buchard said.
“We study whites a lot, and then we try to generalize that to Sri Lankans, blacks, Asians, and other racial groups. That’s not just socially unjust, it’s bad science and bad medicine,” Dr. Burchard said."

www.cbsnew(*)reviously-known-research-says/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)

>Zdaniem Burcharda wnioski płynące z rezultatów badań jego zespołu pozwalają na postawienie tezy, iż
>w perspektywie stosunkowo nieodległej pojawi się zdecydowanie bardziej precyzyjna,
>zindywidualizowana, zdeterminowana w dużym stopniu rasą, pochodzeniem i kulturą medycyna
>przyszłości.

I jakie na przykład widzi dr. Burchard praktyczne zastosowanie takiej medycyny przyszłości?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Arminius (25555 punktów)zastosowania idiosynkratyczne
"I jakie na przykład widzi dr. Burchard praktyczne zastosowanie takiej medycyny przyszłości? "

Takie jak poniżej:

"The research suggests that abandoning considerations of race and ethnicity in medicine - as some academics, who view race and ethnicity as social constructs, suggest - would be a grave mistake, and that these lenses carry valuable insights for more precise and culturally specific medicine."

Co jest swoistym i częściowym ( podkreślam, "swoistym" i "częściowym" ) powrotem do konceptu medycyny idiosynkratycznej, zarzuconej z końcem 19 wieku. Okazuje sie bowiem - iż medycyna bardziej "zindywidualizowana", biorąca pod uwagę specyficzne tło genetyczne, kulturowe, rasowe, ( itp.) , potrafi lepiej "zaadresować" zdrowotny problem w przypadku danego człowieka (medycyna leczy daną jednostkę), niż medycyna "urawniłowkowa" - lecząca całe masy według jednej sztampy.

"Idiosyncrasy defined the way physicians conceived diseases in the 19th century. They considered each disease as a unique condition, related to each patient. This understanding began to change in the 1870s, when discoveries made by researchers in Europe permitted the advent of a "scientific medicine", a precursor to the evidence-based medicine that is the standard of practice today."

en.wikipedia.org/wiki/Idiosyncrasy
23-01-2017 16:30 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: zastosowania idiosynkratyczne
>"I jakie na przykład widzi dr. Burchard praktyczne zastosowanie takiej medycyny przyszłości? "
>Takie jak poniżej:
>"The research suggests that abandoning considerations of race and ethnicity in medicine - as some academics, who view race and ethnicity as social constructs, suggest - would be a grave mistake, and that these lenses carry valuable insights for more precise and culturally specific medicine."
>Co jest swoistym i częściowym ( podkreślam, "swoistym" i "częściowym" ) powrotem do konceptu medycyny idiosynkratycznej, zarzuconej z końcem 19 wieku. Okazuje sie bowiem - iż medycyna bardziej "zindywidualizowana", biorąca pod uwagę specyficzne tło genetyczne, kulturowe, rasowe, ( itp.) , potrafi lepiej "zaadresować" zdrowotny problem w przypadku danego człowieka (medycyna leczy daną jednostkę), niż medycyna "urawniłowkowa" - lecząca całe masy według jednej sztampy.
No i? Nadal nie rozumiem. Powiedzmy, że biali chorują na coś dwa razy częściej niż czarni i jest to uwarunkowane genetycznie. I co z tego wynika? Przecie jak juz zachoruje, jest tak samo chory.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Arminius (25555 punktów)Zrozumie Pan
"No i? Nadal nie rozumiem."

Proszę przestudiować podlinkowany materiał, podesłany przez komentatora Alderyka Olrzyka - a wtedy zostanie Pan oświecony.
24-01-2017 01:22 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Zrozumie Pan

>"No i? Nadal nie rozumiem."
>Proszę przestudiować podlinkowany materiał, podesłany przez komentatora Alderyka Olrzyka
Proszę przestudiować pytanie ZaKotem, który swoją deklarację uzasadnił. (A i zauważyć, że alderykowy post pojawił się później.)

> a wtedy zostanie Pan oświecony.
Pytanie ZaKotem straciło sens?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)Uzasadnienie versus uzasadnienie
"Proszę przestudiować pytanie ZaKotem, który swoją deklarację uzasadnił."

A oto moje uzasadnienie odpowiedzi na pytanie komentatora Zakotem. Przy okazji proszę również uważnie przeczytać podrzucony passus.

"Sięganie przez Pana do analogii ze świadkami Jehowy jest cokolwiek ryzykowne - bo to raczej Pan z uporem dla nich typowym nie chce przyjąć do wiadomości określonych faktów. A komentator Alderyk Olrzyk podrzucił kolejny wyśmienty materiał - który czarno na białym pokazuje w czym problem i jakie znaczenie mogą mieć badania dr. Burcharda. Podpowiadam, iż już w pierwszym zdaniu tekstu podrzuconego przez komentatora jak wyżej, zawarty jest klucz do zrozumienia problemu.



Venous thromboembolism (VTE) is the third most common life-threatening cardiovascular condition in the United States, with African Americans (AAs) having a 30% to 60% higher incidence compared with other ethnicities. The mechanisms underlying population differences in the risk of VTE are poorly understood. We conducted the first genome-wide association study in AAs, comprising 578 subjects, followed by replication of highly significant findings in an independent cohort of 159 AA subjects. Logistic regression was used to estimate the association between genetic variants and VTE risk. Through bioinformatics analysis of the top signals, we identified expression quantitative trait loci (eQTLs) in whole blood and investigated the messenger RNA expression differences in VTE cases and controls. We identified and replicated single-nucleotide polymorphisms on chromosome 20 (rs2144940, rs2567617, and rs1998081) that increased risk of VTE by 2.3-fold (P< 6 × 10(-7)). These risk variants were found in higher frequency among populations of African descent (>20%) compared with other ethnic groups (<10%). We demonstrate that SNPs on chromosome 20 are cis-eQTLs for thrombomodulin (THBD), and the expression of THBD is lower among VTE cases compared with controls (P= 9.87 × 10(-6)). We have identified novel polymorphisms associated with increased risk of VTE in AAs. These polymorphisms are predominantly found among populations of African descent and are associated with THBD gene expression. Our findings provide new molecular insight into a mechanism regulating VTE susceptibility and identify common genetic variants that increase the risk of VTE in AAs, a population disproportionately affected by this disease"
24-01-2017 23:36 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Uzasadnienie versus uzasadnienie

>"Proszę przestudiować pytanie ZaKotem, który swoją deklarację uzasadnił."
>A oto moje uzasadnienie odpowiedzi na pytanie komentatora Zakotem. Przy okazji proszę również uważnie przeczytać podrzucony passus.
>"Sięganie przez Pana do analogii ze świadkami Jehowy jest cokolwiek ryzykowne...
Z "odpowiedzi" tej można by wnosić, że ZaKotem zapytał czy czasem nie użył zbyt ryzykownej analogii, tymczasem Jego pytanie brzmiało "Powiedzmy, że biali chorują na coś dwa razy częściej niż czarni i jest to uwarunkowane genetycznie. I co z tego wynika?"

>A komentator Alderyk Olrzyk podrzucił kolejny wyśmienty materiał
Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)rasy tak - rasizm nie
"Jego pytanie brzmiało "Powiedzmy, że biali chorują na coś dwa razy częściej niż czarni i jest to uwarunkowane genetycznie. I co z tego wynika?"

Może z tego wynikać - tak jak twierdzi dr. Burchard - że uwarunkowania także rasowe ( ale także inne o czym w podlinkownaym tekście) mają poważny wpływ na stan naszego zdrowia i kondycji fizycznej, co primo potwierdzałoby tezę o istnieniu ras ( wielu nadal ją odrzuca twierdząc iż jest to konstrukt kulturowo polityczny), po drugie uwiarygodniałoby koncept medycyny zindywidualizowanej, po trzecie czyniłoby odrzucenie konceptu rasy jako fenomenu biologicznego, zabobonem prowadzącym do działań ( czy też braku działań) szkodzących zdrowiu ludzi.

"Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."

To że są rasy WCALE nie oznacza, iż ma być przyzowlenie na rasizm - myli sobie Pani porządek rzeczy. Proszę się skorygować.
25-01-2017 10:01 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: rasy tak - rasizm nie

>uwarunkowania także rasowe [...] czyniłoby odrzucenie konceptu rasy jako fenomenu biologicznego, zabobonem prowadzącym do działań ( czy też braku działań) szkodzących zdrowiu ludzi.
Czy chodzi o to, że rzut oka na kolor skóry zwiększy trafność diagnozowania? Wskutek czego np wzywający pomoc medyczną będą pytani o kolor skóry potrzebującego pomocy, żeby - w przypadku spiętrzenia podobnych zgłoszeń - zwiększyć prawdopodobieństwo trafnej decyzji dyspozytora?

>"Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."
>To że są rasy WCALE nie oznacza, iż ma być przyzowlenie na rasizm - myli sobie Pani porządek rzeczy. Proszę się skorygować.
Ja? Przecież czarno na białym widać kto się alderykowymi linkami wysługuje, a kto Go przed tym broni.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)co widać "czarno na białym"
"Czy chodzi o to, że rzut oka na kolor skóry zwiększy trafność diagnozowania? Wskutek czego np wzywający pomoc medyczną będą pytani o kolor skóry potrzebującego pomocy, żeby - w przypadku spiętrzenia podobnych zgłoszeń - zwiększyć prawdopodobieństwo trafnej decyzji dyspozytora?"

Wyjaśniłem już tę kwestię w odpowidzi na zapytania komentatora Zakotem. Przeklejam więc udzieloną Mu odpowiedx do wnikliwego przestudiowania:

"Których faktów? To, że zachorowalność na niektóre choroby zależy od rasy jest faktem i nikt go nigdy nie kwestionował. Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, na co wciąż nie otrzymałem odpowiedzi, tylko cytaty potwierdzające ową tezę, z którą nie polemizowałem. Proszę odpowiedzieć ma mohe pytanie, swoimi słowami dla odmiany, przecież jest Pan inteligentym człowiekiem, a nie gimbusem od ctrl-v."

Tych faktów:

"Scientists and health care professionals have increasingly considered both genetic ancestry and racial and ethnic identification to diagnose health problems and treat disease.
The research suggests that abandoning considerations of race and ethnicity in medicine - as some academics, who view race and ethnicity as social constructs, suggest - would be a grave mistake, and that these lenses carry valuable insights for more precise and culturally specific medicine.
The future of medicine, Dr. Burchard argued, carefully considers genetic ancestry, race, ethnicity and culture all at the same time. He published research back in 2011 showing how far the medical research establishment is from factoring in the nuances of race and ethnicity. That 2011 research showed that 94 percent of study participants in modern genetic studies are white, Dr. Buchard said. "We study whites a lot, and then we try to generalize that to Sri Lankans, blacks, Asians, and other racial groups. That's not just socially unjust, it's bad science and bad medicine," Dr. Burchard said. "

"To, że zachorowalność na niektóre choroby zależy od rasy jest faktem i nikt go nigdy nie kwestionował."

Pan żartuje - ale to nie jest dobry żart tynfa wart. Kwestionowano na potęgę - i nadal się to robi - istnienie obiektywnego fenomenu rasy z punktu widzenia biologii, twierdząc, iż jest to konstrukt socjalno - polityczny. Jeżeli kwestionuje się istnienie rasy - to także - ipso facto - wyklucza się tezę, "iż niektóre choroby zależą od rasy". Jeżeli się uznaje, iż choroby niektóre zależą od rasy - to się przyznaje istnienie rasy, co w wielu kręgach w USA i nie tylko tam jest stwiedzeniem wielce politycznie niepoprawnym.

"Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, ..."

Odpowiedź an to pytanuie zawarta jest w cytacie anglojęzycznym z tekstu jak wyżej. W wielkim skrócie mówiąc chodzi o to, iż w przypadku nieuznawania rasy - wszystkich leczy się na jedno kopyto w myśl zasady urawniłowki. W przypadku uznania istnienia rasy - następuje indywidualizacja leczenia (można przy tej idywidualizacji brać pod uwagę inne czynniki). I ma to olbrzymie praktyczne znaczenie - bo W PRAKTYCE może oznaczać życie lub śmierć, zdrowie lub degenerację wielu istnień ludzkich. Swoiście smutnym i pikantnym jest to ( co jest podkreślone w końcowym fragmencie cytatu anglojęzycznego) iż za przenoszenie zasad politycznej poprawności na grunt medycyny najbardziej płacą rasy niebiałe (That 2011 research showed that 94 percent of study participants in modern genetic studies are white, Dr. Buchard said. "We study whites a lot, and then we try to generalize that to Sri Lankans, blacks, Asians, and other racial groups. That's not just socially unjust, it's bad science and bad medicine," Dr. Burchard said. "), co - o tempora o mores - może być zinterpretowane jako wyjątkowo toksyczna odmiana....RASIZMU!"

"Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."
>To że są rasy WCALE nie oznacza, iż ma być przyzowlenie na rasizm - myli sobie Pani porządek rzeczy. Proszę się skorygować.
Ja? Przecież czarno na białym widać kto się alderykowymi linkami wysługuje, a kto Go przed tym broni."

Ale po co od razu "murzyn" i to z małej litery? Pani mentalność zakotwiczona jest w schematach rasistowskich, powiela Pani rasistowskie klisze, z czego być może Pani nie zdaje sobie sprawy. Do tego jeszcze te kontrasty "czarno - białe." Ma się wrażenie, iż schematy jak wyżej" got under Your skin". Czas na "odwyk i catharsis."
25-01-2017 12:59 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: co widać "czarno na białym"

>"Czy chodzi o to, że rzut oka na kolor skóry zwiększy trafność diagnozowania? Wskutek czego np wzywający pomoc medyczną będą pytani o kolor skóry potrzebującego pomocy, żeby - w przypadku spiętrzenia podobnych zgłoszeń - zwiększyć prawdopodobieństwo trafnej decyzji dyspozytora?"
>Wyjaśniłem już tę kwestię w odpowidzi na zapytania komentatora Zakotem.
Ale nie ma tam odniesienia do MOJEJ propozycji wyzyskania rasowego zróżnicowania predyspozycji do chorób.

>Kwestionowano na potęgę - i nadal się to robi - istnienie obiektywnego fenomenu rasy z punktu widzenia biologii, twierdząc, iż jest to konstrukt socjalno - polityczny.
Czyli zacny dr Burchard "odkrywa Amerykę".

>w przypadku nieuznawania rasy - wszystkich leczy się na jedno kopyto w myśl zasady urawniłowki. W przypadku uznania istnienia rasy - następuje indywidualizacja leczenia (można przy tej idywidualizacji brać pod uwagę inne czynniki).
Czyli "odkrycie" dr Burcharda spowoduje, że w miejsce "urawniłowki ogólnej" stosować się będzie "indywidualizację wg kryterium rasowego", czyli swoistą "urawniłowkę rasową", tak?

>Swoiście smutnym i pikantnym jest to ( co jest podkreślone w końcowym fragmencie cytatu anglojęzycznego) iż za przenoszenie zasad politycznej poprawności na grunt medycyny najbardziej płacą rasy niebiałe
A jakby płaciły rasy białe byłoby weselej?

>Ale po co od razu "murzyn" i to z małej litery? Pani mentalność zakotwiczona jest w schematach rasistowskich, powiela Pani rasistowskie klisze, z czego być może Pani nie zdaje sobie sprawy.
Skonfrontuj, proszę, te "moje" klisze z tym, co podaje pod hasłem "murzyn" słownik PWN.

>Do tego jeszcze te kontrasty "czarno - białe."
No ale tutaj, to już moja "rasistowska klisza" czerpie z Twojej, Arminiusie, wypowiedzi...

A tak w ogóle, to przecież wszyscy jesteśmy Murzy... Tfu! - "of African descent".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)korekta bez dwóch zdań należyta
"Ale nie ma tam odniesienia do MOJEJ propozycji wyzyskania rasowego zróżnicowania predyspozycji do chorób."

Ależ jest to odniesienie w podlinkowanym anglojęzycznym tekście. Proszę czytać uważnie.

"Czyli zacny dr Burchard "odkrywa Amerykę".

Tak. On i wielu innych. Bo przez długi okres czasu w kręgach naukowych - przynajmniej oficjalnie - dominował pogląd, iż rasa jest konstruktem socjalno - kulturowym. Zabobon ów wypromował niejaki Boas, antropolog traktujący naukę jako oręż ideologiczny. A owa "boasowska" antropologia była składową tzw. "szkoły frankfurckiej" czyli "kulturowego marksizmu". Jak się 10 razy kłamstwo powtórzy - to ono się przyjmuje. I teraz znów trzeba - jak to Pani określiła - odkrywać na nowo Amerykę.

"Czyli "odkrycie" dr Burcharda spowoduje, że w miejsce "urawniłowki ogólnej" stosować się będzie "indywidualizację wg kryterium rasowego", czyli swoistą "urawniłowkę rasową", tak?"

Nie, nie przeczytała Pani uważnie tekstu podlinkowanego. Odkrycie dr. Burcharda ( i inne tego typu) może spowodować ( pewności nie mamy), iż nastąpi rozwój medycyny zindywidualizowanej w którym kryterium rssowe będzie odgrywać bardzo istotną rolę - ale nie jedyną. Dostrzega Pani różnicę? Gdyby Pani uważnie przeczytała tekst podlinkowany - wiedziałaby Pani, iż rasa jest bardzo ważnym ale nie jedynym kryterium.

"A jakby płaciły rasy białe byłoby weselej? "

W żadnym wypadku. Traktowanie rasy białej dyskryminacyjnie jest rasizmem

"Skonfrontuj, proszę, te "moje" klisze z tym, co podaje pod hasłem "murzyn" słownik PWN."

Nie muszę sięgać po słownik aby wiedzieć co oznacza użycie słowa "murzyn" w kontekście jak w Pani wpisie.

"A tak w ogóle, to przecież wszyscy jesteśmy Murzy... Tfu! - "of African descent". "

O widzi Pani, tu się wreszcie Pani ugryzła w jezyk, czyli skorygowała należycie. Bo wszyscy jesteśmy "of african descent" co nie znaczy, iż jesteśmy "Murzynami". I nawet pojawilo się u Pani duże "M" - w tym napoczętym słowie. Jestem pod wrazeniem. I mam satysfakcję, iż trud mój nie poszedl całkiem na marne.


"No ale tutaj, to już moja "rasistowska klisza" czerpie z Twojej, Arminiusie, wypowiedzi..."

W mojej wypowiedzi nie było nic o "murzynie z małej litery" w kontekście jak w Pani wpisie. W takim ujęciu kontrastowe zestawiania koloru czarnego i białego są rasowo neutralne.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: korekta bez dwóch zdań należyta

>"Ale nie ma tam odniesienia do MOJEJ propozycji wyzyskania rasowego zróżnicowania predyspozycji do chorób."
>Ależ jest to odniesienie w podlinkowanym anglojęzycznym tekście.
Nie żartuj, że jest coś, czego Alderyk nie wskazał.

>"Czyli zacny dr Burchard "odkrywa Amerykę".
>Tak. On i wielu innych. Bo przez długi okres czasu w kręgach naukowych - przynajmniej oficjalnie - dominował pogląd, iż rasa jest konstruktem socjalno - kulturowym. Zabobon ów wypromował niejaki Boas, antropolog traktujący naukę jako oręż ideologiczny. A owa "boasowska" antropologia była składową tzw. "szkoły frankfurckiej" czyli "kulturowego marksizmu". Jak się 10 razy kłamstwo powtórzy - to ono się przyjmuje.
Powiadasz, że tak działa formułowanie oficjalnego stanowiska naukowców, a my każdorazowo mamy im wierzyć?

>I teraz znów trzeba - jak to Pani określiła - odkrywać na nowo Amerykę.
Korzystając z okazji "odkrycie" dr Burcharda dedykuję pozostającym o jedną ewolucję w tyle zwolennikom konstruktu "orientacja seksualna".

>Gdyby Pani uważnie przeczytała tekst podlinkowany - wiedziałaby Pani, iż rasa jest bardzo ważnym ale nie jedynym kryterium.
Gdybyś uważnie przeczytał wypowiedź, na którą odpowiadasz, wiedziałbyś, że nie pisałam że rasa miałaby być jedynym kryterium.

>"A tak w ogóle, to przecież wszyscy jesteśmy Murzy... Tfu! - "of African descent". "
>O widzi Pani, tu się wreszcie Pani ugryzła w jezyk, czyli skorygowała należycie.
Rozumiem, że Murzyn z dużej też Ci się nie podoba.

>Bo wszyscy jesteśmy "of african descent" co nie znaczy, iż jesteśmy "Murzynami".
Zwrot "of African descent" pochodzi z Twoich tekstów i pewnie jest eufemistycznym określeniem Murzyna.

>W takim ujęciu kontrastowe zestawiania koloru czarnego i białego są rasowo neutralne.
Czyli: jak Arminius używa zwrotu "czarno-białe" to jest to neutralne, a kiedy robię to ja, to jest to rasizm. Zarzuciłabym Ci moralność Kalego, ale pewnie i to uznasz za przejaw rasizmu u mnie.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
26-01-2017 08:33 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)W rasistowskiej pustyni i w puszczy
"Ależ jest to odniesienie w podlinkowanym anglojęzycznym tekście".
"Nie żartuj, że jest coś, czego Alderyk nie wskazał."

Komentator Alderyk Orzyk przytoczył przykłady o których był amowa w podlinkowanym tekście anglojęzycznym - czym tym bardziej uwiarygodnil tezy dr Burcharda.

"Powiadasz, że tak działa formułowanie oficjalnego stanowiska naukowców, a my każdorazowo mamy im wierzyć?"

Nie ja tak powiadam - to fakt obiektywny, ja go tylko przytaczam. Nie musi Pani im wierzyć. Jak Pani rzyga na wyniki badań naukowców - polecam, dla odmiany, wiarę w tezy teologów.

"Korzystając z okazji "odkrycie" dr Burcharda dedykuję pozostającym o jedną ewolucję w tyle zwolennikom konstruktu "orientacja seksualna"."

A ja "korzystając z okazji" wskazuję na kolejną Amerykę do odkrycia - czyli tezę, iż pleć nie jest konstruktem kulturowym, tylko fenomenem biologicznym

"Gdybyś uważnie przeczytał wypowiedź, na którą odpowiadasz, wiedziałbyś, że nie pisałam że rasa miałaby być jedynym kryterium."

Nie podnosiła Pani innych kryteriów, koncentrując się na rasie.

"Rozumiem, że Murzyn z dużej też Ci się nie podoba."

To raczej Pani się nie podoba - zważywszy na "historię" Pani rasistowskich wypowiedzi w tej debacie.

"Zwrot "of African descent" pochodzi z Twoich tekstów i pewnie jest eufemistycznym określeniem Murzyna."

W każdym razie nie jest rasistowskim określeniem - tak jak Pani "murzyn" w kontekście tego co zrobił lub nie zrobił taki czy inny komentator.

Czyli: jak Arminius używa zwrotu "czarno-białe" to jest to neutralne, a kiedy robię to ja, to jest to rasizm.

Jak Arminius używa określenia "czarno - białe" bez kontekstu "murzyna" z małej litery i bez przygany tego co robi lub nie robi taki czy inny komentator - to jest to neutralne. Kiedy Pani to robi, z użyciem"murzyna" z małej litery i z przyganą tego co robi lub nie robi taki czy inny komentator - to jest to rasistowskie. Proszę nie zapominać o tym "murzynie" i tym kontekście - bo to jest istota problemu.

"Zarzuciłabym Ci moralność Kalego, ale pewnie i to uznasz za przejaw rasizmu u mnie."

I znów wychodzi z Pani klisza rasistowska - tym razem ukształtowana przez lekturę "W Pustyni i w puszczy" naładowaną rasistowskimi schematami. Więc znów mam prośbę o skorygowanie się.

26-01-2017 21:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: W rasistowskiej pustyni i w puszczy

>"Ależ jest to odniesienie w podlinkowanym anglojęzycznym tekście".
>"Nie żartuj, że jest coś, czego Alderyk nie wskazał."
>Komentator Alderyk Orzyk przytoczył przykłady o których był amowa w podlinkowanym tekście anglojęzycznym - czym tym bardziej uwiarygodnil tezy dr Burcharda.
Oczekuję konkretnego wskazania, jak rozpoznanie rasy usprawni postępowanie medyczne. Zaproponowałam to, i jestem ciekawa czy medycyna na uznaniu ras za fakt coś ponad to zyskała, moim zdaniem z Twojego tekstu nic dodatkowego nie wynika.

>"Powiadasz, że tak działa formułowanie oficjalnego stanowiska naukowców, a my każdorazowo mamy im wierzyć?"
>Nie ja tak powiadam - to fakt obiektywny, ja go tylko przytaczam. Nie musi Pani im wierzyć. Jak Pani rzyga na wyniki badań naukowców...
Arminiusie, przecież piszę, że sami naukowcy na swoje wczorajsze badania rzygają!

>polecam, dla odmiany, wiarę w tezy teologów.
W obliczu chwiejności naukowców taka Twoja rekomendacja nawet nie dziwi.

>Nie podnosiła Pani innych kryteriów, koncentrując się na rasie.
Mówiący "oto moje jabłko" nie twierdzi, że nie ma innych jabłek.

>"Rozumiem, że Murzyn z dużej też Ci się nie podoba."
>To raczej Pani się nie podoba
Dorabiasz mi gębę, choć użyłam dużej.

>- zważywszy na "historię" Pani rasistowskich wypowiedzi w tej debacie.
Ale przytoczysz jakiś przykład moich rasistowskich wypowiedzi, czy pozostaniesz przy gołosłownym pomawianiu?

>W każdym razie nie jest rasistowskim określeniem - tak jak Pani "murzyn"
Oj, chyba jednak powinieneś zajrzeć do słownika.

>Jak Arminius używa określenia "czarno - białe" [...] to jest to neutralne. Kiedy Pani to robi [...] to jest to rasistowskie.
Dodaj jeszcze, że nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne czarne.

>"Zarzuciłabym Ci moralność Kalego, ale pewnie i to uznasz za przejaw rasizmu u mnie."
>I znów wychodzi z Pani klisza rasistowska...
Tą kliszą uparcie lansujesz mnie tu na czarny charakter, więc żeby się jako tako wybielić dedykuję Ci piosenkę której zapis przetrwał dzięki kliszy... Na której - jak to na negatywie - czarne jest białe i na odwrót.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)o przewadze płyt nad kliszami
"Oczekuję konkretnego wskazania, jak rozpoznanie rasy usprawni postępowanie medyczne. Zaproponowałam to, i jestem ciekawa czy medycyna na uznaniu ras za fakt coś ponad to zyskała, moim zdaniem z Twojego tekstu nic dodatkowego nie wynika."

Zrobiłem już to dla komentatora Zakotem oraz dla Pani. Zrobil to także Alderyk Olrzyk. Jest także o tym w podlinkowanym tekście stanowiącym aneks do wątku inicjującego. Jeżeli nadal nie jest Pani zrozumieć istoty sprawy - proszę sobie dać spokój i skoncentrować się na czymś innym.


"Powiadasz, że tak działa formułowanie oficjalnego stanowiska naukowców, a my każdorazowo mamy im wierzyć?"
Nie ja tak powiadam - to fakt obiektywny, ja go tylko przytaczam. Nie musi Pani im wierzyć. Jak Pani rzyga na wyniki badań naukowców...
Arminiusie, przecież piszę, że sami naukowcy na swoje wczorajsze badania rzygają!"

Nie ma wyjścia. Naukowcy się często mylą - chodzi o to, żeby potrafili się skorygować. Jeżeli chodzi o debatowany problem - "pomyłka" wyniknęła z usilnej chęci "zideologizowania" nauki. W każdym razie na naukowców nie należy rzygać - nawet mając świadomość iż mogą się mylić.



"W obliczu chwiejności naukowców taka Twoja rekomendacja nawet nie dziwi."

Patrz jak wyżej - ale decyzja należy do Pani.



"Mówiący "oto moje jabłko" nie twierdzi, że nie ma innych jabłek."

Jeżeli jednak twierdzi, "oto twoje jedyne jabłko", w sytuacji gdy ten ktoś ma kilka jabłek w koszyku - to się myli albo kłamie.


"Dorabiasz mi gębę, choć użyłam dużej."

To raczej Pani dorabia sobie post factum dużą literę. W pierwotnej - oryginalnej wersji Pani wypowiedzi litera "m" była mała. A oto owa wypowiedź in extenso: "Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."
"Spisane będą czyny i rozmowy" - to chyba z Miłosza? Na marginesie - chyba zaczynają Pani puszczać nerwy? Nie rozumiem dlaczego?

"Ale przytoczysz jakiś przykład moich rasistowskich wypowiedzi, czy pozostaniesz przy gołosłownym pomawianiu?"

Patrz wyżej - ale na wszelki wypadek raz jeszcze przytaczam: "Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."
Z tym pomawianiem to Pani strzeliła głośno ale niecelnie - w kontekście cytatu jak wyżej. Chyba to kolejny sympton tych nerwów co puszczają. Na marginesie, jeżeli cytat jak wyżej ( "Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić." ) w Pani ocenie na ma jednoznacznej konotacji rasistowskiej - to problem jest większy niż przypuszczałem

"Oj, chyba jednak powinieneś zajrzeć do słownika."

Po co? Problem nie jest leksykalno - lingwistyczny. Problem jest w Pani kliszach i schematach - czego dowodem "namacalnym" jest cytat jak wyżej.

"Dodaj jeszcze, że nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne czarne"

Jakie to ma znaczenie czy mi wmówi czy nie w kontekście debatowanego problemu? Pod warunkiem że nie pojawia się przy tym "wmawianiu" kontekst rasowy.

"Tą kliszą uparcie lansujesz mnie tu na czarny charakter, więc żeby się jako tako wybielić dedykuję Ci piosenkę której zapis przetrwał dzięki kliszy... Na której - jak to na negatywie - czarne jest białe i na odwrót"

Znów nerwowa reakcja z tym "lansowaniem" na czarny charakter. I ciągle nie może się Pani uwolnić od rasowych zapętleń konotacji i podtekstów. Sława Przybylska jest OK - ale ja nie przedkładam a priori białych kobiet nad rasowo odmienne. Nie jestem przecież rasistą. Co zaś do zapisu dedykowanje piosenki - przetrwał on przede wszystkim dzięki płytom szelakowym i winylowym. Zazwyczaj były one kolorów ciemnych.
27-01-2017 12:00 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: o przewadze płyt nad kliszami

>"Oczekuję konkretnego wskazania, jak rozpoznanie rasy usprawni postępowanie medyczne. Zaproponowałam to, i jestem ciekawa czy medycyna na uznaniu ras za fakt coś ponad to zyskała, moim zdaniem z Twojego tekstu nic dodatkowego nie wynika."
>Zrobiłem już to dla komentatora Zakotem oraz dla Pani. Zrobil to także Alderyk Olrzyk. Jest także o tym w podlinkowanym tekście stanowiącym aneks do wątku inicjującego. Jeżeli nadal nie jest Pani zrozumieć istoty sprawy...
Nie chodzi mi o żadną "istotę sprawy", lecz o konkretne "to", o którym od kilku postów twierdzisz że istnieje, szkoda, że gołosłownie.

>- proszę sobie dać spokój i skoncentrować się na czymś innym.
Skoro moje "nie dawanie sobie spokoju" nie daje Ci spokoju, może spróbuj skoncentrować się na czymś innym?

>Naukowcy się często mylą - chodzi o to, żeby potrafili się skorygować.
I owemu korygowaniu próbuję sprzyjać; tutaj szukając naukowego "tego".

>W każdym razie na naukowców nie należy rzygać
Tym bardziej, że nienależyty jest już sam zwrot "rzygać".

>"Mówiący "oto moje jabłko" nie twierdzi, że nie ma innych jabłek."
>Jeżeli jednak twierdzi, "oto twoje jedyne jabłko", w sytuacji gdy ten ktoś ma kilka jabłek w koszyku
Od kilku postów proszę Cię o pokazanie tego Twojego.

>W pierwotnej - oryginalnej wersji Pani wypowiedzi litera "m" była mała. A oto owa wypowiedź in extenso: "Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić."
W tym znaczeniu PWN zaleca pisać "murzyn" małą.

>jeżeli cytat jak wyżej ( "Alderyk pomału zaczyna Ci tu za murzyna robić." ) w Pani ocenie na ma jednoznacznej konotacji rasistowskiej
Konotacje oczywiście ma, ale na tyle zakorzenione (sic!) a zarazem odległe, że od dawna funkcjonuje jako rzeczownik pospolity, co PWN swym - mającym naukowe konotacje - autorytetem zaświadcza. W dodatku w bardzo umiarkowanie pejoratywnym znaczeniu, bo przecież nie uwłacza sobie mówiący "robię mu za murzyna", jako że znaczy to tyle, iż swoją pracą, a zwłaszcza swoimi zdolnościami, czy nawet talentem, tworzy on cudzy dorobek. Jeśli jest w tej sytuacji co uwłaczającego, to przede wszystkim dla tego, kto ma więcej bogactwa niż talentu; dla owego uzdolnionego i pracowitego, ale niezbyt przedsiębiorczego - znacznie mniej. No chyba, że ktoś wyżej niż ceni przedsiębiorczość, ale to już inny temat.

>nie może się Pani uwolnić od rasowych zapętleń konotacji i podtekstów.
Całkiem jak dr Burchad.

>Sława Przybylska jest OK
Linkowałam wykonanie Reri.

>Co zaś do zapisu dedykowanje piosenki - przetrwał on przede wszystkim dzięki płytom szelakowym i winylowym.
Podrzuciłam Ci link do utworu, który zespolono w całość z filmem nagranym na celuloidzie, więc moja wzmianka o kliszy jakoś dramatycznie chybioną nie była. Film nosi ambitny tytuł "Czarna Perła" i tylko moja bardzo wielka wina, że ową Perłę przed tak niewdzięcznego odbiorcę rzuciłam; kajam się.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-01-2017 08:52 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Zrozumie Pan
>"No i? Nadal nie rozumiem."
>Proszę przestudiować podlinkowany materiał, podesłany przez komentatora Alderyka Olrzyka - a wtedy zostanie Pan oświecony.
>
Wolałbym prowadzić dialog innego rodzaju niż taki ze świadkami Jehowy.
-A dlaczego tak, a nie siak?
-Poczytaj Pismo.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Arminius (25555 punktów)wierzę w to, iż Pan zrozumie
"Wolałbym prowadzić dialog innego rodzaju niż taki ze świadkami Jehowy.
-A dlaczego tak, a nie siak?
-Poczytaj Pismo."

Sięganie przez Pana do analogii ze świadkami Jehowy jest cokolwiek ryzykowne - bo to raczej Pan z uporem dla nich typowym nie chce przyjąć do wiadomości określonych faktów. A komentator Alderyk Olrzyk podrzucił kolejny wyśmienty materiał - który czarno na białym pokazuje w czym problem i jakie znaczenie mogą mieć badania dr. Burcharda. Podpowiadam, iż już w pierwszym zdaniu tekstu podrzuconego przez komentatora jak wyżej, zawarty jest klucz do zrozumienia problemu.

Poczytaj uważnie tekst ( niebiblijny) poniżej:

Venous thromboembolism (VTE) is the third most common life-threatening cardiovascular condition in the United States, with African Americans (AAs) having a 30% to 60% higher incidence compared with other ethnicities. The mechanisms underlying population differences in the risk of VTE are poorly understood. We conducted the first genome-wide association study in AAs, comprising 578 subjects, followed by replication of highly significant findings in an independent cohort of 159 AA subjects. Logistic regression was used to estimate the association between genetic variants and VTE risk. Through bioinformatics analysis of the top signals, we identified expression quantitative trait loci (eQTLs) in whole blood and investigated the messenger RNA expression differences in VTE cases and controls. We identified and replicated single-nucleotide polymorphisms on chromosome 20 (rs2144940, rs2567617, and rs1998081) that increased risk of VTE by 2.3-fold (P< 6 × 10(-7)). These risk variants were found in higher frequency among populations of African descent (>20%) compared with other ethnic groups (<10%). We demonstrate that SNPs on chromosome 20 are cis-eQTLs for thrombomodulin (THBD), and the expression of THBD is lower among VTE cases compared with controls (P= 9.87 × 10(-6)). We have identified novel polymorphisms associated with increased risk of VTE in AAs. These polymorphisms are predominantly found among populations of African descent and are associated with THBD gene expression. Our findings provide new molecular insight into a mechanism regulating VTE susceptibility and identify common genetic variants that increase the risk of VTE in AAs, a population disproportionately affected by this disease
25-01-2017 09:21 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: wierzę w to, iż Pan zrozumie
>"Wolałbym prowadzić dialog innego rodzaju niż taki ze świadkami Jehowy.
>-A dlaczego tak, a nie siak?
>-Poczytaj Pismo."
>Sięganie przez Pana do analogii ze świadkami Jehowy jest cokolwiek ryzykowne - bo to raczej Pan z uporem dla nich typowym nie chce przyjąć do wiadomości określonych faktów.

Których faktów? To, że zachorowalność na niektóre choroby zależy od rasy jest faktem i nikt go nigdy nie kwestionował. Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, na co wciąż nie otrzymałem odpowiedzi, tylko cytaty potwierdzające ową tezę, z którą nie polemizowałem. Proszę odpowiedzieć ma mohe pytanie, swoimi słowami dla odmiany, przecież jest Pan inteligentym człowiekiem, a nie gimbusem od ctrl-v.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Arminius (25555 punktów)w praktyce rasizm jak cholera
"Których faktów? To, że zachorowalność na niektóre choroby zależy od rasy jest faktem i nikt go nigdy nie kwestionował. Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, na co wciąż nie otrzymałem odpowiedzi, tylko cytaty potwierdzające ową tezę, z którą nie polemizowałem. Proszę odpowiedzieć ma mohe pytanie, swoimi słowami dla odmiany, przecież jest Pan inteligentym człowiekiem, a nie gimbusem od ctrl-v."

Tych faktów:

"Scientists and health care professionals have increasingly considered both genetic ancestry and racial and ethnic identification to diagnose health problems and treat disease.
The research suggests that abandoning considerations of race and ethnicity in medicine - as some academics, who view race and ethnicity as social constructs, suggest - would be a grave mistake, and that these lenses carry valuable insights for more precise and culturally specific medicine.
The future of medicine, Dr. Burchard argued, carefully considers genetic ancestry, race, ethnicity and culture all at the same time. He published research back in 2011 showing how far the medical research establishment is from factoring in the nuances of race and ethnicity. That 2011 research showed that 94 percent of study participants in modern genetic studies are white, Dr. Buchard said. "We study whites a lot, and then we try to generalize that to Sri Lankans, blacks, Asians, and other racial groups. That's not just socially unjust, it's bad science and bad medicine," Dr. Burchard said. "

"To, że zachorowalność na niektóre choroby zależy od rasy jest faktem i nikt go nigdy nie kwestionował."

Pan żartuje - ale to nie jest dobry żart tynfa wart. Kwestionowano na potęgę - i nadal się to robi - istnienie obiektywnego fenomenu rasy z punktu widzenia biologii, twierdząc, iż jest to konstrukt socjalno - polityczny. Jeżeli kwestionuje się istnienie rasy - to także - ipso facto - wyklucza się tezę, "iż niektóre choroby zależą od rasy". Jeżeli się uznaje, iż choroby niektóre zależą od rasy - to się przyznaje istnienie rasy, co w wielu kręgach w USA i nie tylko tam jest stwiedzeniem wielce politycznie niepoprawnym.

"Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, ..."

Odpowiedź an to pytanuie zawarta jest w cytacie anglojęzycznym z tekstu jak wyżej. W wielkim skrócie mówiąc chodzi o to, iż w przypadku nieuznawania rasy - wszystkich leczy się na jedno kopyto w myśl zasady urawniłowki. W przypadku uznania istnienia rasy - następuje indywidualizacja leczenia (można przy tej idywidualizacji brać pod uwagę inne czynniki). I ma to olbrzymie praktyczne znaczenie - bo W PRAKTYCE może oznaczać życie lub śmierć, zdrowie lub degenerację wielu istnień ludzkich. Swoiście smutnym i pikantnym jest to ( co jest podkreślone w końcowym fragmencie cytatu anglojęzycznego) iż za przenoszenie zasad politycznej poprawności na grunt medycyny najbardziej płacą rasy niebiałe (That 2011 research showed that 94 percent of study participants in modern genetic studies are white, Dr. Buchard said. "We study whites a lot, and then we try to generalize that to Sri Lankans, blacks, Asians, and other racial groups. That's not just socially unjust, it's bad science and bad medicine," Dr. Burchard said. "), co - o tempora o mores - może być zinterpretowane jako wyjątkowo toksyczna odmiana....RASIZMU!
25-01-2017 11:26 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: w praktyce rasizm jak cholera

> "Ja pytam cały czas, JAKIE SĄ PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA tej informacji, ..."
>Odpowiedź an to pytanuie zawarta jest w cytacie anglojęzycznym z tekstu jak wyżej. W wielkim skrócie mówiąc chodzi o to, iż w przypadku nieuznawania rasy - wszystkich leczy się na jedno kopyto w myśl zasady urawniłowki. W przypadku uznania istnienia rasy - następuje indywidualizacja leczenia (można przy tej idywidualizacji brać pod uwagę inne czynniki). I ma to olbrzymie praktyczne znaczenie - bo W PRAKTYCE może oznaczać życie lub śmierć, zdrowie lub degenerację wielu istnień ludzkich.

O ile dobrze zrozumiałem, chodzi o to, aby rasę pacjenta uwzględniać w diagnozie i leczeniu jako czynnik biologiczny, tak samo, jak uwzględnia się płeć i wiek. Sytuacja nie jest jednak analogiczna. O ile wiek wynika z metryki, a płeć, w przypadku ogromnej większości ludzi, raczej łatwo ustalić, to proszę powiedzieć, jak ustalić, do jakiej rasy ktoś się zalicza? Rasa w tym sensie jest "konstruktem" jak każdy podgatunek dowolnego gatunku - nie istnieje żadne obiektywne jednoznaczne kryterium. Nawet w rasistowskich Stanach praktycznie wszyscy czarni mają jakąś domieszkę białej "krwi", chyba jasne skąd się wzięła. A przecież geny "euroamerykanów" wpływają nie tylko na kształt nosa czy włosa, ale także na kwestie odporności na czynniki chorobotwórcze. Tym bardziej w krajach, gdzie rasizm nigdy nie odgrywał większej roli w demografii, np. w Ameryce łacińskiej - tam nie ma sensu w ogóle mówić o rasach, tam są po prostu ludzie o przeróżnych proporcjach cech amerykańskich, europejskich i afrykańskich. W USA za kilka pokoleń będzie już podobnie. I dlatego właśnie uwzględnienie rasy w medycynie jest kompletnie niepraktyczne, korzyści byłyby zbliżone do zera a ryzyko nadużyć natury rasistowskiej - potężne. Przyszłością jest nie żadna medycyna rasowa, ale medycyna genetyczna, która zdiagnozuje INDYWIDUALNE słabości każdego organizmu, bez odwoływania się do coraz mniej aktualnych statystyk rasowych.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Arminius (25555 punktów)iluminacja oraz negacja
"O ile dobrze zrozumiałem, chodzi o to, aby rasę pacjenta uwzględniać w diagnozie i leczeniu jako czynnik biologiczny, tak samo, jak uwzględnia się płeć i wiek".

A mówiłem że w końcu Pan zrozumie podstawowy koncept? Brawo!

"Sytuacja nie jest jednak analogiczna. O ile wiek wynika z metryki, a płeć, w przypadku ogromnej większości ludzi, raczej łatwo ustalić, to proszę powiedzieć, jak ustalić, do jakiej rasy ktoś się zalicza?"

Sytuacja nie musi być oczywista - ale nic w tym życiu nie jest proste. Jednakże wbrew temu co Pan pisze w bardzo wielu wypadkach można przypisać jednoznacznie rasę do danej jednostki albo przypisać dominujące cechy rasowe w przypadku danej jednostki. Wie Pan, to już niemieckim ( często nazistowskim) antropologom wychodziło bardzo dobrze, a w wieku tak gigantycznego skoku w dziedzinie genetyki - to jest jeszcze mniejszy problem.

"Rasa w tym sensie jest "konstruktem" jak każdy podgatunek dowolnego gatunku - nie istnieje żadne obiektywne jednoznaczne kryterium."

Nie jest to prawdą. Są określone cechy antropologiczne ras plus określony impriny genetyczny określonych ras. I mając do dyspozycji obecne możliwości jakie daje nauka( inżynieria genetyczna) mozna procentowo wyliczać w jakim stopniu jesteśmy rasowo tacy czy inni.

"Nawet w rasistowskich Stanach praktycznie wszyscy czarni mają jakąś domieszkę białej "krwi",

Bardzo wielu. Jednakże mówimy w tym wypadku o "mieszaniu się ras". To poniekąd oczywiste? I mając do dyspozycji środki jak wyżej może precyzyjnie określać stopień owego rasowego amalgamatu.

"Tym bardziej w krajach, gdzie rasizm nigdy nie odgrywał większej roli w demografii, np. w Ameryce łacińskiej - tam nie ma sensu w ogóle mówić o rasach, tam są po prostu ludzie o przeróżnych proporcjach cech amerykańskich, europejskich i afrykańskich. "

Jak najbardziej jest sens mówić o tym jak wyżej. Bo ustalenie rasy czy też dominujących cech rasowych u danego osobnika umożliwia - na przykład - wdrożenie profilaktycznych zachowań i podpowiadanie określonego trybu życia - w sytuacji gdy określona rasa ma szczególną predylekcję do takich czy innych problemów zdrowotnych

"I dlatego właśnie uwzględnienie rasy w medycynie jest kompletnie niepraktyczne, korzyści byłyby zbliżone do zera a ryzyko nadużyć natury rasistowskiej - potężne."

I znów wychodzi jednak na to, iż Pan nie zrozumiał czy też po pierwszej chwilowej iluminacji na powrót się zapętlił. Patrz powyższe wpisy. Ustalenie profilu rasowego danego osobnika ( co staje się coraz bardziej możliwe) pozwala wdrożyć mechanizmy medycyny zindywidualizowanej jak wyżej. Natomiast nadużycia , o których Pan pisze były są i będą - do ich pojawienia się nie są koneiczne badania w aspekcie medycznym. Komentatorka Chętnie Racjonalistka zasugerowała, iż inny komentator występuje w roli mojego "murzyna"(sic!!!!!), pisanego jak wyżej. Musi Pan przyznać, iż do pojawienia się bakcyla rasizmu niewiele jest potrzebne?
romaro (25211 punktów)Odp: Rasa i medycyna
>I jakie na przykład widzi dr. Burchard praktyczne zastosowanie takiej medycyny przyszłości?
Co tu komentować. Widać wyraźnie w którą to stronę zmierza. Ten artykuł zapewne z dedykacją dla chłoptasi z ONR, którzy zaglądając tutaj zapewniają portalowi klikalność Racjonalista.pl wziął na tapetę "czystość rasy". Ciężko już traktować poważnie ten portal ale dzisiaj to jest już wybitnie żałosne. Zwłaszcza dzisiaj

A o to najnowsza wiadomość. Służby miejskie zasłoniły antysemicki napis na muralu znajdującym się na kamienicy w centrum Białegostoku. Chodzi o zmienioną przez nieznanego sprawcę treść cytatu ze słów papieża Jana Pawła II. Na słowie "rasizm" nieznany sprawca napisał jasną farbą słowo "Żyd".



www.google(*)kz7.amp?client=ms-opera-mobile
23-01-2017 19:43 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez hamletyzowania
"Ten artykuł zapewne z dedykacją dla chłoptasi z ONR, którzy zaglądając tutaj zapewniają portalowi klikalność Racjonalista.pl wziął na tapetę "czystość rasy"."

Zespół dr. Burcharda o którym mowa w moim poście i podlinkowanym tekscie weryfikującym - nie ma nic wspólnego z "chłoptasiami" z ONR - czy jakimikolwiek innymi chłoptasiami. Całe to "hamletyzowanie" jak wyżej jest więc niepotrzebne. Proszę sobie dokladnie przesylabizować treść podlinkowanego tekstu.
romaro (25211 punktów)Odp: bez hamletyzowania
>Zespół dr. Burcharda o którym mowa w moim poście i podlinkowanym tekscie weryfikującym - nie ma nic wspólnego z "chłoptasiami" z ONR - czy jakimikolwiek innymi chłoptasiami.
Nie wiem jakich kolesi ma dr. Burchard. Każdy pracuje na swoje "nazwisko" metodami na jakie pozwala rzeczywistość i audytorium.
23-01-2017 19:59 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Kolesie doktora
"Nie wiem jakich kolesi ma dr. Burchard. Każdy pracuje na swoje "nazwisko" metodami na jakie pozwala rzeczywistość i audytorium."

W przypadku doktora jak wyżej jest to rzeczywistość Uniwersytetu Kalifornijskiego - jednego z lepszych w USA, a on i jego zespół to solidni naukowcy. Więc jeżeli nie ma Pan twardych jak granit dowodów "anty" (i weryfikacji tychże) proszę nie podważać ich autorytetu - bo w takiej sytuacji dopuszcza Pan do głosu emocje, a te - jak zwykle - są złymi doradcami.
24-01-2017 09:03 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rasa i medycyna
>Co tu komentować. Widać wyraźnie w którą to stronę zmierza.

L'amour pour principe et l'ordre pour base; le progrès pour but.

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26888256

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
24-01-2017 08:59 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>I jakie na przykład widzi dr. Burchard praktyczne zastosowanie takiej medycyny przyszłości?

Może takie, jak te?

www.nimhd.nih.gov/


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Afroamerykanie w pułapce ewolucji


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365