Racjonalista - Strona głównaDo treści
Erotyzm kobiety

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
29-01-2017 23:18Max Golonko (1811 punktów)Erotyzm kobiety
Najnowsze badania dowodzą, że ...

łechtaczka jest sporym, rozgałęzionym organem (15 cm), służącym wyłącznie przyjemności kobiety z seksu. Tak zwany orgazm pochwowy też realizuje się przez nią.

Ta, ważna rola łechtaczki czyli zarazem erotyzmu kobiety, została podkopana przez Islam (na przykład w Egipcie prawie wszystkie kobiety są pozbawiane w dzieciństwie łechtaczki) i katolicyzm (antyprzyjemnościowe "miazmaty" papieskie i bilijne na temat seksu kobiety - ma służyć TYLKO PROKREACJI).

Po impakcie bolidu kosmicznego duchowni i kościoły znikną (bo zacznie się zwykła walka o przeżycie) i znowu ludzkości potrzebne będa kobiety co po prostu lubią uprawiać seks nie dlatego, że wzięły ślub.

Zaburzona przez te religie selekcja naturalna lub raczej brak selekcji kobiet (normalnym jest zjawisko gdy wiecej dzieci mają te kobiety co odczuwają przyjemność z seksu z mężczyzną) grozi

zniknięciem ludzkości

w razie trudnych czasów i dlatego Islam i KrK są złem (bo mogą zniszczyć genetycznie uwarunkowaną skłonność kobiet do seksu).

Co wiecej, gdy dzietność kobiety zależy od wymuszania małżeństwa (Islam - decyduje ojciec kobiety), małżeńskiego przymusu i zakazu rozwodów (KrK) to znowu mamy niszczenie tego (cennego) mechanizmu doboru naturalnego.

Znowu Islam i KrK szkodzi!

BTW

Mojżesz, Jezus, pośrednio Konstantyn, który cynicznie (dla uspokojenia waśni w cesarstwie) wylansował wiarę w Jezusa kreując potem władzę papieży, papieże - nie znając lub zwlaczając fakty o erotyzmie kobiet, szkodzili im przez tysiąclecia! Dobrze uchwycił to Bolesław Leśmian.

DUSZA W NIEBIOSACH

Przybyła dusza na klęczkach do nieba w bożą obczyznę,
Nie chciała patrzeć na gwiazdy i na wieczności pierwszyznę.

Nie chciała ulec weselu, ni nowym jaśnieć obliczem,
Ani wspominać nikogo, ani zapomnieć o niczem.

I rozpuściła warkocze i pomyślała w błękicie,
Że w niekochanych objęciach przemarnowała swe życie,

Bez zdrady i bez oporu, starannie kryjąc swą ranę,
Pieściła usta nielube i oczy niemiłowane.

I trwała dla nich bezwolna, i kwitła dla nich bezduszna
I przezywała je - losem i była losom posłuszna.

A że nie kochała tak tkliwie, a nie kochała tak czule,
Że nikt w jej jasnym uśmiechu nie trafił myślą na bóle.

Lecz teraz nagle pojęła, że wobec Boga i nieba
Już nic nie wolno ukrywać i nic ukrywać nie trzeba.

Śmierć w niej obnaża pośpiesznie prawdę tak długo tajoną,
Tą prawdą skrzą się źrenice, tą prawdą błyska się łono!

I dusza lękiem spłonęła, że wkrótce po jej pogrzebie
Przyjdzie w ślad za nią kochanek, aby odnaleźć ją w niebie.

Wyciągnie ku niej ramiona, ziemskiej wyzbyte rozpaczy,
I zajrzy w oczy i dawne jej niekochanie zobaczy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365