 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-01-2017 19:41 | diogenes (42753 punktów) | nototrump
3 na 3 | Sprzeciw wobec polityki prezydenta Trumpa obejmuje coraz więcej środowisk w USA (i nie tylko). Jego dekret ws. ograniczenia napływu emigrantów zbulwersował środowiska naukowe. Jednym z warunków uprawiania nauki to przecież swobodny przepływ myśli naukowej, również naukowców. Petycję w tej sprawie podpisuje coraz więcej badaczy, w tym wielu noblistów... 1) Philip Anderson, Nobel Laureate (Physics, 1977), Princeton University 2) Richard Axel, Nobel Laureate (Physiology or Medicine 2004), Professor, Columbia University 3) Linda B. Buck, Nobel Laureate (Medicine or Physiology, 2004), Member, Fred Hutchinson Cancer Research Center (...) 7064) Alison gopnik, American academy of arts and science Professor of psychology UC Berkeley (30.01. godz. 19.39) notoimmigrationban.com/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Drobner (19539 punktów) | >... dekret ws. ograniczenia napływu emigrantów
Może emigrantka Melania nie chce mu dać rozwodu ani separacji?
Gość kombinuje jak może...
Drobner (z zespołem 'macierewicza')
|
|
| romaro (25211 punktów) | Donald Trump niszczył każdego kto stanął na jego drodze. Każdego którego uważał za swojego wroga, a za wroga uznawał i uznaje każdego kto śmie mieć odmienne zdanie niż to które on uznaje za słuszne. Dzisiaj, będąc już prezydentem, podejmuje kroki przeciwne od tych jakie podejmował gabinet Obamy. To właśnie Obama jest jego największym wrogiem, bo nikt tak jak on nie ośmieszył go w oczach amerykanów. Będziemy mieć jazdę bez trzymanki, bo Donald Trump ma ambicje zostać najwybitniejszym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Nawet jeżeli takim nie będzie, to choćby ze schronu przeciw atomowego, a się nim ogłosi.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Trump ma ambicje zostać najwybitniejszym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Nawet jeżeli takim nie będzie, to choćby ze schronu przeciw atomowego, a się nim ogłosi.Przeglądając profile psychologiczne Trumpa, które teraz w pośpiechu tworzą specjaliści z różnych dziedzin, człowiek zaczyna się bać. 100% narcyzm, zero (lub nawet mniej) empatii, ekstrawersja przebijająca wszelką skalę, ubóstwo języka (podobno operuje językiem czwartoklasisty, stąd pozory autentyczności...), małostkowość, mściwość (niektórzy dziennikarze doświadczyli tego)...Tony Schwartz, ghostwriter Trumpa ("The Art of the Deal") mówi, że nie jest w stanie skoncentrować się dłużej na niczym, każde spotkanie kończyło się szybko, bo po prostu przyszły prezydent się nudził. Tenże Schwartz sądził, że kiedy Trump dostanie kody nuklerne stanie się zagrożeniem dla cywilizacji (wniosek podobny do Twojego). A zna go podobno - poza rodziną - jak nikt. Tak więc mamy bukiet cech gotowych do eksplozji. Tylko dlaczego - rodzi się pytanie - wyborcy poznają swego pupila dopiero po wyborach? Dlaczego do kiełbasy wyborczej partii nie dorzuca się nieco musztardy w postaci profilu psychologicznego kandydata, aby wyborca mógł zastanowić się i posmakować skutki uboczne swojej decyzji? Dlaczego jest tak, że bohaterami demokracji stają się czasami żywe, czarne dziury (tak Schwartz określił Trumpa)? Np.: www.welt.d(*)-der-Zivilisation-fuehren.html
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | >Tylko dlaczego - rodzi się pytanie - wyborcy poznają swego pupila dopiero po wyborach? Dlaczego do kiełbasy wyborczej partii nie dorzuca się nieco musztardy w postaci profilu psychologicznego kandydata, aby wyborca mógł zastanowić się i posmakować skutki uboczne swojej decyzji? Profil? Wydaje mi się, że nie głosowałbyś na niego, a o czym to świadczy? Jak to mówią - swój swego pozna. Trump wierzy w teorie spiskowe, a to w dużej mierze przyciągnęło do niego wyborców. Powiedział im to co sami podejrzewali i przez co często byli wyśmiewani. To jest silna i niszcząca więź. Ale ja tu przytoczę fragment listu Irańskiego reżysera Asghara Farhadiego, którego film jest nominowany do Oscara, oświadczył on, że nie przyjedzie do USA na ceremonię wręczenia nagród: "Twardogłowi, bez względu na ich narodowość, polityczne argumenty i wojny, postrzegają i rozumieją świat w bardzo podobny sposób. Żeby zrozumieć świat, nie mają innego wyboru niż postrzeganie go z perspektywy 'my i oni', której używają do stworzenia przerażającego wizerunku 'ich' i wywoływania strachu w ludziach ze swojego własnego kraju"
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | nic tak nie bawi jak sprzeciw feministek w USA.
Może zanim coś ocenimy, albo zanim parskniemy śmiechem - pomyślmy...Uważasz, że Trump jest dobrym antidotum na tego rodzaju zachowania?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Burnham (1149 punktów) | en.wikipedia.org/wiki/List_of_mayors_of_DetroitOd ponad pół wieku w Detroit rządy sprawują Demokraci. Obecnie niektórych mieszkańców nie stać na wodę pitną wobec czego pomagają im mieszkający tuż przy granicy obywatele Kanady. Przestępczość osiągnęła już dawno temu rozmiary tak duże, że ludzie zagłosowali nogami, a w niektóre regiony wjeżdża się tam na własną odpowiedzialność. Słynna kiedyś metropolia przypomina dzisiaj miasto po manewrach wojennych. Ja nie wiem jaki będzie Trump natomiast wiem do czego zdolni są Demokraci przy długotrwałej władzy i uważam, że gorzej się już nie da. Gdyby Demokraci zostali wybrani na kolejną kadencję w Białym Domu to USA zmierzała by coraz bardziej w kierunku Detroit. Dzisiejsza lewica jest ideologicznym bankrutem bez pomysłu na świat. Od wielu lat powtarzają te same bzdury, że wszystko jest względne, nie ma jednoznacznych prawd, a cywilizacja zachodu ma uginać karku przez barbarią jaka napływa z trzeciego świata bo tak nakazuje "humanitaryzm". Upodlili uniwersytety humanistyczne na których od jakiegoś czasu panuje terror tzw. anty mikroagresji kneblując usta wprowadzając propagandę zamiast pielęgnować naukę. Ideologia lewacka już nie powróci w takim wymiarze. W historii dziejów rządy lewaków były anomalią, epizodem i to się kończy na naszych oczach.
|
|
4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | The Wall Street Journall: Głównym odpowiedzialnym za obecną sytuację z zamykaniem granic jest politycznie poprawna lewica, która zniszczyła wolność słowa i debaty, w szczególności wolność krytyki islamu za pomocą konceptu islamofobii. Zamiast dyskusji forsowali ofukiwanie i wykluczanie tych, którzy głosili rzeczy kontrowersyjne i niepopularne na salonach. Polityczna poprawność w ten sposób spatologizowała debatę, że promowała wszelką krytykę kultury zachodniej i zabraniała jakiejkolwiek krytyki kultur niezachodnich. www.wsj.co(*)freedom-of-movement-1485464612
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > The Wall Street Journall: Głównym odpowiedzialnym za obecną sytuację z zamykaniem granic jest politycznie poprawna lewica,która zniszczyła wolność słowa i debaty,I remedium na niszczenie wolności słowa i debaty ma być to? Cytat:Trump Strategist Stephen Bannon Says Media Should 'Keep Its Mouth Shut' www.nytime(*)smid=tw-nytimes&smtyp=cur&_r=0> Polityczna poprawność w ten sposób spatologizowała debatę, że promowała wszelką krytykę kultury zachodniej i zabraniała jakiejkolwiek krytyki kultur niezachodnich.A czy działania Trumpa&Co nie mieszczą się również w ramach patologii (Keep Its Mouth Shut!)? Dyskusja dotyczy problemu naprawy tej sytuacji metodami ekipy Trumpa, a zwłaszcza jak cechy osobowości nowego prezydenta rzutują na kształt polityki (wewnętrznej i zewnętrznej) USA. Sprzeciw świata wobec poczynań nowego prezydenta chyba o czymś świadczy. Niedawno wpadła mi do rąk gazeta (I poł. XIX w.) z pięknym mottem, kluczem dobrej dyplomacji: Medium tenuere beati - Szczęśliwi idą drogą środka. Zdaje się, że tego szczęścia Trumpowi zabrakło. A w dodatku zabiera go innym.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | Jak to miło ponarzekać na kogoś...
Trump został wybrany przez Amerykanów i ma rządzić nimi. Nawet naszym kosztem. My martwmy się o swojego prezydenta (lub rządzącego zza kotary...). Nic nam do USA. Czy Amerykanie dobrze wybrali (dla siebie, nie dla nas!), to się okaże. Myślę, że takie oczernianie i szukanie belki w oku czyjegoś prezydenta to po pierwsze niegrzeczne (ciekawe, jakbyśmy się czuli, jakby za oceanem wykazali zidiocenie naszych elit), a po drugie - bez sensu. Martwmy się o siebie, nie o innych.
|
|
 | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > Jak to miło ponarzekać na kogoś...> Trump został wybrany przez Amerykanów i ma rządzić nimi. Nawet naszym kosztem. My martwmy się o swojego prezydenta (lub rządzącego zza kotary...). Nic nam do USA.USA to światowe supermocarstwo i do tego nasz sojusznik. Polityka amerykańska będzie miała wpływ na Polskę, czy nam się to podoba, czy nie, toteż martwienie się Trupem (albo cieszenie się nim) jest zupełnie uzasadnione. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Jak to miło ponarzekać na kogoś...> >Trump został wybrany przez Amerykanów i ma rządzić nimi. Nawet naszym kosztem. My martwmy się o swojego prezydenta (lub rządzącego zza kotary...). Nic nam do USA.> USA to światowe supermocarstwo i do tego nasz sojusznik. Polityka amerykańska będzie miała wpływ na Polskę, czy nam się to podoba, czy nie, toteż martwienie się Trupem (albo cieszenie się nim) jest zupełnie uzasadnione.Zgadzam się z tym...  Ale został wybrany przez innych i nie mamy na to wpływu. Podobno w Polsce wszyscy są za demokracją  Więc przez grzeczność choć się kłaniajmy i odpowiadajmy dzień dobry  A krytykujmy tych oficjeli, na których możemy (lub nam się tylko tak wydaje) mieć wpływ. Bo jest to o wiele dla nas ważniejsze. Wiz do USA nie dostaliśmy i w najbliższym czasie pewnie nie dostaniemy i nasze narzekania nic tu nie pomogą
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >...nie mamy na to wpływu.
Z tego nie wynika, że nie należy badać zjawisk, na które nie mamy wpływu.
>Podobno w Polsce wszyscy są za demokracją
Skąd ta rewelacja?
>A krytykujmy tych oficjeli, na których możemy (lub nam się tylko tak wydaje) mieć wpływ.
Analiza kampanii wyborczej w USA i sposobu sprawowania władzy przez Trumpa jest lekcją nie tylko dla Stanów. Bo nawet jeśli nasz wpływ na USA jest minimalny, to odwrotna relacja jest godna naszej uwagi. Mnie np. bardzo interesuje kwestia psychologii politycznego przywództwa (również w kontekście przewidywania). Przypadek Trumpa jest laboratoryjny.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >...nie mamy na to wpływu.> Z tego nie wynika, że nie należy badać zjawisk, na które nie mamy wpływu.Badać należy. Ale ja raczej obserwuję bezmyślną, emocjonalną nagonkę mediów polskich. Z badaniami nie ma to nic wspólnego. W taki razie lepiej się tym nie zajmować.  > >Podobno w Polsce wszyscy są za demokracją> Skąd ta rewelacja?A z mediów  Z badań poczynionych przez media  > >A krytykujmy tych oficjeli, na których możemy (lub nam się tylko tak wydaje) mieć wpływ.> Analiza kampanii wyborczej w USA i sposobu sprawowania władzy przez Trumpa jest lekcją nie tylko dla Stanów. Bo nawet jeśli nasz wpływ na USA jest minimalny, to odwrotna relacja jest godna naszej uwagi. Mnie np. bardzo interesuje kwestia psychologii politycznego przywództwa (również w kontekście przewidywania). Przypadek Trumpa jest laboratoryjny.Ja tam nie widzę w tym laboratoryjności. Natomiast widzę wściubianie nosa w nie swoje sprawy... i to niegrzeczne wściubianie. Poprzedni prezydent cieszył się lepszą sławą (i to bez żadnych podstaw - po prostu tak się utarło w mediach. Nawet pokojowego Nobla dostał za pokojowe prowadzenie wojen...) To jest dopiero przypadek laboratoryjny, jak można za białe dostać czarne. (czy odwrotnie...)
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Nic nam do USA.W dobie globalizacji teza taka jest fałszywa. Czy słyszałeś o brygadzie pancernej USA w Polsce? > Czy Amerykanie dobrze wybrali (dla siebie, nie dla nas!), to się okaże.Otóż okazuje się, że źle. A będzie jeszcze gorzej... www.theatl(*)nt-in-american-history/514868/> Martwmy się o siebie, nie o innych.Niestety, to niemożliwe. Do czego prowadzi izolacjonizm (jedna z zasad polityki Trumpa) już mamy okazję się przekonać. > ciekawe, jakbyśmy się czuli, jakby za oceanem wykazali zidiocenie naszych elitTu nie chodzi o "łatki", ale o przesłanki do praktycznego działania. Polecam link powyżej.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nic nam do USA.> W dobie globalizacji teza taka jest fałszywa. Czy słyszałeś o brygadzie pancernej USA w Polsce?Słyszałem  I to zdecydowanie wcześniej, niż o Trumpie. Jego wybór nic tu nie zmienił (choć może zmienić w najbliższej przyszłości). > >Czy Amerykanie dobrze wybrali (dla siebie, nie dla nas!), to się okaże.> Otóż okazuje się, że źle. A będzie jeszcze gorzej...A to już zmartwienie Amerykanów  Ich broszka... > www.theatl(*)nt-in-american-history/514868/> >Martwmy się o siebie, nie o innych.> Niestety, to niemożliwe. Do czego prowadzi izolacjonizm (jedna z zasad polityki Trumpa) już mamy okazję się przekonać.Do czego prowadzi interwencjonizm też mogliśmy (i cały czas możemy...) się przekonać. Więc, jak widać, nie ma jedynej nieomylnej metody. > >ciekawe, jakbyśmy się czuli, jakby za oceanem wykazali zidiocenie naszych elit> Tu nie chodzi o "łatki", ale o przesłanki do praktycznego działania. Polecam link powyżej.Wszyscy tu (czyli w naszych rejonach Europy) b. sobie chwalili przez ok. 50 lat inny mur, więc niech i tam sprawdzą, jak to działa  To naprawdę są b. odległe od nas rejony. Mimo globalizacji  Ja widzę różne, też dziwne, poczynania tu, nawet nie za miedzą, a w naszym kraju. I o wiele chętniej bym pokrytykował własne głupoty
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|