>Niedawno kupiłem drona Overmax X-bee 2.5. Wybrałem ten model po lekturze artykułu na jednym z >portali, gdzie umieszczono zestawienie/opisy popularnych modeli. >Po złożeniu zabawki i lekturze instrukcji zabrałem się do uruchomienia. >Pierwsze wrażenie było negatywne. Gdy na pilocie/kontrolerze wybrałem sekwencję klawiszy do >automatycznej kalibracji dron nieoczekiwanie wzniósł się z wielką prędkością uderzając w sufit >pokoju. Na szczęście nie doszło do żadnych uszkodzeń. >Następnym razem delikatnie przesunąłem manetkę góra/dół i dron wziósł się w miarę powoli, natomiast >utrzymanie go na określonej wysokości wymagało bezustannej manipulacji manetką. Dron po prostu >skacze gwałtownie góra/dół mimo bardzo delikatnych ruchów dżojstikiem. >Sterowanie lotem przód/tył, lewo/prawo jest równie trudne. Skończyło się tym, że 2 z 4 osłon śmigieł >popękały od uderzeń o ściany pokoju. >Ja żałuję tych prawie 200 zł, które wydałem na to coś. Tym bardziej, że czas lotu jest o 20% krótszy >niż deklarowany przez producenta: 8 zamiast 10 minut, głównie obijania się o ściany, nie tego >oczekiwałem. >Czy bawiliście się takimi urządzeniami? Jakie są Wasze doświadczenia czy równie negatywne?
Nie bawiłem się tymi urządzeniami, tylko dlatego, że mój wnuk jeszcze jest za mały, a on byłby pretekstem do zakupu takiej zabawki. Zaopiniuję więc inaczej. Czego można się spodziewać po produkcie wartym 200 zł? Co za skomplikowane rozwiązania za 200 zł możesz oczekiwać w takiej zabawce?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|