"Koncepcja budowy Wszechświata zaproponowana przez Giordana Bruna była rewolucyjna, wyprzedzając swoją epokę, kreśliła ona obraz uniwersum zaskakująco bliski współczesnym teoriom astrofizycznym. Postulowała, że w jednorodnie zbudowanym i podległym wszędzie takim samym prawom fizycznym Wszechświecie, znajduje się wielość słońc/gwiazd obieganych przez własne planety, zamieszkane (podobnie jak Ziemia) przez istoty rozumne."
Nareszcie potwierdzają się przypuszczenia G. Bruna (spalonego na stosie na rozkaz ówczesnych pedofili, sadystów czyli duchownych KrK), że inne gwiazdy to swego rodzaju słońca i są przy nich liczne (a nie jedna czy dwie) planety, a także mogą być organizmy, nawet myślące i inteligentne jak my.
Tutaj będzie trudno o życie ale liczba planet jest wspaniała i to jest przełomowe doniesienie - liczne planety przy gwiazdach nie są jakimś naszym przy-słonecznym wyjątkiem, zaplanowanym dla nas w pseudo-Inteligentnym Projekcie rzekomego Jahwe
Odkryto siedem planet skalistych o wielkości zbliżonej do Ziemi orbitujących wokół jednej gwiazdy - Trappist-1 - o stosunkowo małej masie.Układ przypomina Jowisza z jego księżycami i jest od nas o około 40 lat świetlnych.
Trzy planety mają dobre warunki do utrzymywania ciekłej wody na powierzchni (przy pewnych założeniach o atmosferze).
Odkrycie ułatwiło korzystne położenie orbit tych planet względem nas (zasłaniają nam ich gwiazdę jak tranzytują na jej tle i wtedy jej jasność nieco spada) oraz niski blask gwiazdy.
Zaczyna się przygotowania do badania atmosfer tych planet. Szukane będa np: tlen, metan, ozon. Stanowiłyby one (w odpowiedniej proporcji) prawie pewny zwaistun życia.
Okresy orbitalne planet są tam zsynchronizowane co sugeruje że układ już sporo czasu się stabilizował.
James Webb Space Telescope będzie mógł wykryć oznaki ozonu który dość znacząco uprawdopodobniłby obecność życia.
Gwiazda ma 8% masy i 11% promienia Słonca, temperaturę 2550K i co najmniej 500 milionów lat życia.
Mała gwiazdy dłużej żyją - to dobra wiadomość w tym przypadku.
To, w zasadzie "czerwony karzeł" a formalnie "ultracool Dwarf"
Niestety planety znajduja sie wyjątkowo blisko gwiazdy co rodzi pewne problemy dla ewentulanego życia tam.
Życie może musi egzystować blisko terminatora czyli granicy świata i cienia (jeśli planety są stale zwrócone jedną stroną do gwiazdy - NAJBLIŻSZE DWIE RACZEJ NA PEWNO).
Atmosfery "mierzą się" tam z promieniowaniami twardszymi niż u nas (więcej rentgenowskiego i ultrafioletowego).
Promieniowanie UV sprzyja samopowstawaniu zwiazków organicznych - co wykazano w eksperymentach natomiast
rzuty silnego promieniowania rentgenowskiego mogą szkodzić, a nawet wywiać atmosferę.
Jeśli jakimś przypadkiem jest tam jednak atmosfera i ciekła woda to niesforność rentgenowska gwiazdy zmniejsza szanse na ewolucyjne wyjście tamtejszych organizmów na ląd.