Pokutuje mniej, lub bardziej uzasadniony mit, że osoby z zaburzeniami psychicznymi są doskonałymi manipulantami. Rozprawiając się z nim, należy podać kilka jego hipotetycznych źródeł:
Pierwsze - i najważniejsze - manipulanci często udają chorych psychicznie jako najprostszy, a zarazem najskuteczniejszy środek manipulacji; Drugie - psycholodzy/psychiatrzy często przeceniają swoje umiejętności zawodowe, przez co przekonawszy się, że rozmówcy udało się ich oszukać, przypinają mu łatkę chorego; Trzecie - osoby chore, z oczywistych względów wiedzą więcej na temat funkcjonowania chorego organu niż osoby zdrowe, z tego względu rozmowę z nimi często traktuje się jak manipulację; Czwarte - osoby w remisji dominują nad osobami w trakcie nawrotu, stąd obserwacja takich relacji przez osobę zdrową może stwarzać wrażenie, że te pierwsze usiłują zmanipulować drugimi.
A jakie są Wasze spostrzeżenia? Zgadzacie się ze schematem myślenia po którym chory psychicznie=manipulant? |