W Afryce żyje ok. 415 tysięcy słoni (od niedawna dwa gatunki: słonie afrykańskie leśne, słonie afrykańskie sawannowe), czyli 10 razy mniej niż 100 lat temu. Przyczyną tak drastycznego spadku ich populacji jest - między innymi - nieustanne zapotrzebowanie na kość słoniową, występujące w szczególnie w krajach azjatyckich. Handel tym towarem został zdelegalizowany w 1989 r. - jednakże mimo to nadal funkcjonuje potężny czarny rynek, który bazuje na rozpowszechnionym kłusownictwie. Szacuje się, iż każdego dnia ok. 100 słoni afrykańskich jest nielegalnie zabijanych w celu pozyskania kłów. Tym niemniej jednak ograniczenia jak wyżej w handlu kością słoniową oraz zdecydowana walka jaką kłusownikom wydało kilka państw afrykańskich - doprowadziło do tego, iż popyt na towar jak wyżej zdecydowanie przewyższa podaż. Skutkiem czego pojawiły się na rynku substytuty kości słoniowej - których upowszechnienie się jest pożądane ze względu na ochronę słonia. Owymi materiałami zastępczymi są: "kość mamucia" pozyskiwana na Syberii w coraz większych ilościach w związku z wytapianiem się wiecznej zmarzliny oraz wysuszone i stwardniałe ziarna kilku gatunków palm południowoamerykańskich, zwanych "tagua". Szacuje sie, iż rocznie pozyskiwanych jest ok. 60 ton "kości mamuciej". Jeden kilogram tego surowca kosztuje ok. 350 USD, w sytuacji gdy jeden kilogram kości słoniowej osiaga cenę 1100 USD. Jeszcze tańsze są ziarna palm jak wyżej. Chiny - stanowiące największy rynek nielegalanej kości słoniowej - zobowiązały się w najbliższym czasie zlikwidować wewnętrzy handel tym towarem - co najpewniej wygeneruje zdecydowanie większy popyt na zamienniki jak wyżej. Szczególnie pożądanym byłoby upowszechnienie "kości palmowej" jako akceptowalnego zamiennika kości słoniowej - gdyż jej eksploatacja nie przynosi ze sobą jakicholwiek watpliwości natury etycznej czy też ekologicznej. Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowaneog materiału. "So what exactly is Mr Heerma van Voss, a 48-year-old Dutchman, doing to help protect the African elephant? He sells seeds. Onno Heerma van Voss had never heard of tagua before he moved to Ecuador Yes, you read that correctly, but these aren't any old seeds, they are instead rather special ones from South America called tagua.They are the off-white coloured seeds of six species of palm trees. They can reach up to 9cm (3.5 inches) in length and when dried become very hard indeed. So hard in fact that they are also known as "vegetable ivory".And like ivory, tagua can be polished and carved, and turned into ornate carvings or jewellery. From his base in Quito, the capital of Ecuador, Mr Heerma van Voss's company Naya Nayon has been exporting tagua for 16 years, and he says that sales are booming." www.bbc.com/news/business-39333386 |