Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy "kość palmowa" zastąpi kość słoniową?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-03-2017 09:07Arminius (25555 punktów)Czy "kość palmowa" zastąpi kość słoniową?
Ocena 1 na 3
W Afryce żyje ok. 415 tysięcy słoni (od niedawna dwa gatunki: słonie afrykańskie leśne, słonie afrykańskie sawannowe), czyli 10 razy mniej niż 100 lat temu. Przyczyną tak drastycznego spadku ich populacji jest - między innymi - nieustanne zapotrzebowanie na kość słoniową, występujące w szczególnie w krajach azjatyckich. Handel tym towarem został zdelegalizowany w 1989 r. - jednakże mimo to nadal funkcjonuje potężny czarny rynek, który bazuje na rozpowszechnionym kłusownictwie. Szacuje się, iż każdego dnia ok. 100 słoni afrykańskich jest nielegalnie zabijanych w celu pozyskania kłów. Tym niemniej jednak ograniczenia jak wyżej w handlu kością słoniową oraz zdecydowana walka jaką kłusownikom wydało kilka państw afrykańskich - doprowadziło do tego, iż popyt na towar jak wyżej zdecydowanie przewyższa podaż. Skutkiem czego pojawiły się na rynku substytuty kości słoniowej - których upowszechnienie się jest pożądane ze względu na ochronę słonia. Owymi materiałami zastępczymi są: "kość mamucia" pozyskiwana na Syberii w coraz większych ilościach w związku z wytapianiem się wiecznej zmarzliny oraz wysuszone i stwardniałe ziarna kilku gatunków palm południowoamerykańskich, zwanych "tagua".
Szacuje sie, iż rocznie pozyskiwanych jest ok. 60 ton "kości mamuciej". Jeden kilogram tego surowca kosztuje ok. 350 USD, w sytuacji gdy jeden kilogram kości słoniowej osiaga cenę 1100 USD.
Jeszcze tańsze są ziarna palm jak wyżej. Chiny - stanowiące największy rynek nielegalanej kości słoniowej - zobowiązały się w najbliższym czasie zlikwidować wewnętrzy handel tym towarem - co najpewniej wygeneruje zdecydowanie większy popyt na zamienniki jak wyżej. Szczególnie pożądanym byłoby upowszechnienie "kości palmowej" jako akceptowalnego zamiennika kości słoniowej - gdyż jej eksploatacja nie przynosi ze sobą jakicholwiek watpliwości natury etycznej czy też ekologicznej. Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowaneog materiału.

"So what exactly is Mr Heerma van Voss, a 48-year-old Dutchman, doing to help protect the African elephant? He sells seeds. Onno Heerma van Voss had never heard of tagua before he moved to Ecuador
Yes, you read that correctly, but these aren't any old seeds, they are instead rather special ones from South America called tagua.They are the off-white coloured seeds of six species of palm trees. They can reach up to 9cm (3.5 inches) in length and when dried become very hard indeed. So hard in fact that they are also known as "vegetable ivory".And like ivory, tagua can be polished and carved, and turned into ornate carvings or jewellery.
From his base in Quito, the capital of Ecuador, Mr Heerma van Voss's company Naya Nayon has been exporting tagua for 16 years, and he says that sales are booming."

www.bbc.com/news/business-39333386
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Szczególnie pożądanym byłoby upowszechnienie "kości palmowej" - gdyż jej eksploatacja nie przynosi ze sobą jakicholwiek watpliwości natury etycznej czy też ekologicznej.
Póki się nie wyda, że to palma, pewnie będą z niej kokosy.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Arminius (25555 punktów)niech będą kokosy
>Póki się nie wyda, że to palma, pewnie będą z niej kokosy.

Niech będą jak największe. Żyjemy przecież w czasach, których immanentną cechą jest posługiwanie się ersatzem. A przecież w wypadku debatowanym taka filozofia w żadnym wypadku nie kompromituje - wręcz przeciwnie, z powodzeniem może nosić znamiona alternatywnej - i swoiście "nobilitującej" - postawy hipsterskiej.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: niech będą kokosy

>>Póki się nie wyda, że to palma, pewnie będą z niej kokosy.
>Niech będą jak największe. Żyjemy przecież w czasach, których immanentną cechą jest posługiwanie się ersatzem. A przecież w wypadku debatowanym taka filozofia w żadnym wypadku nie kompromituje
Nie twierdziłam, że kompromituje, czemu tak jakaś kompromitacja przyszła Ci na myśl?



Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Arminius (25555 punktów)kokosy nie geszeft
>Nie twierdziłam, że kompromituje, czemu tak jakaś kompromitacja przyszła Ci na myśl?

Wpis o robieniu kokosów może przywodzić na myśl rodzaj geszeftu - a przecież tak nie jest. Więc na wszelki wypadek wyjaśniłem, iż nie ma w tym żadnej kompromitacji

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365