 |
Cytatów czar-XXVI. Antoni Słonimski o "hitlerowcu żydowskim" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2017 21:03 | Arminius (25555 punktów) | Cytatów czar-XXVI. Antoni Słonimski o "hitlerowcu żydowskim" 0 na 2 | Do poduchy poczytuję sobie "Kroniki tygodniowe" A. Słonimskiego, z lat 1936-1939 - którymi onegdaj okraszany był każdy numer "Wiadomości Literackich"( www.racjonalista.pl/forum.php/s,685284). Lektura to wielce przyjemna i pouczająca, bo primo kroniki jak wyżej ukazują jak w soczewce rzeczywistość polską tamtego, jakże gorącego przecie, okresu, po drugie, bo zadziwiająco dużo odnajduje się w nich analogii i podobieństw do czasów współczesnych. I tak w numerze 10 WL z dnia 10 maja 1936 r., Słonimski tymi słowy pisze o Romanie Brandstaetterze: "Jeżeli stanąłem w obronie "Buntu Młodych" to z pewnością nie z powodów natury osobistej. W ostatnim numerze tego pisma znalazłem jedną z najobrzydliwszych rzeczy jakie zdarzyło mi się czytać. Autorem tego paskudztwa jest gość "Buntu Młodych" p. Roman Brandstaetter. Ten hitlerowiec żydowski z tupetem i zawziętością fanatycznego rasisty odbiera Żydom prawo do życia w Europie i wzywa do zerwania z europejską kulturą. Rasizm jest starym wynalazkiem żydowskim i prapremiera rasizmu nie odbyła się bynajmniej w Niemczach hitlerowskich. Rasizm p. Brandsteattera jest bliźniaczo podobny do rasizmu hitlerowskiego. Niemiecka megalomania narodowa idzie w parze z uwielbieniem dla porządków dawnych plemion germańskich. Nasz żydowski hitlerowiec żyje również w błogim uwielbieniu dla starej i ponurej księgi dawnych plemion żydowskich" Po lekturze passusu jak wyżej........zaniemówiłem ale zaraz potem z wielką satysfakcją uzmysłowiłem sobie, iż moje poglądy na temat etyki starotestamentowo - talmudycznej i rasizmu żydowskiego korespondują w ogromnej mierze z opinią na ten temat, wyrażoną jakże dosadnie i wymownie przez maestra kalamburu i persyflażu, wielkiego poetę, arbitra elegancji II RP, asymilowanego Żyda, słowem jednym przez A. Słonimskiego. Z kolei w numerze 30 WL z dnia 12 lipca 1936 r. o "żydowskim hitlerowcu" jak wyżej pisał nasz arbiter elegantiorum następującymi słowy: "Tym niemniej musi nas irytować taki p. Brandsteatter, który pisząc o tragicznych wypadkach w Palestynie (Brandsteatter w 1935 r. odbył podróż do Palestyny i pod wpływem tego zdarzenia łyknął bakcyla syjonizmu; poglądy swe w tym zakresie wyraził w książce "Zmowa eunuchów" - Arminius) przybiera postawę watażki, Kmicica, Bohuna i Krzywonosa. Pisze więc o Arabach:...rewolwerowe lufy do ich piersi przyłożyć, bagnetami zaświecić im w oczy, na te Lifty i wsie smrodliwe i sadyby kurne karabiny maszynowe nakierować", a dalej"...rzezimieszków pod prostopadły mur postawić, przywódców wszystkich bez wyjątków pozamykać w obozach koncentracyjnych (sic!!! - Arminius) w lochach kamiennych porozmieszczać, pojedynczo w kajdany zakuć, bandy rozbroić, wielką obławę zaaranżować, po górach Gilboa bombowymi aeroplanami wypłoszyć z kryjówek skrytobójcow..." Tak...........Teraz już wiemy dlaczego Słonimski zwał Brandstaettera "żydowskim hitlerowcem" - szczególnie to żądanie dotyczace kacetów dla Arabów robi wrażenie. Wiemy też, iż postulaty owego "żydowskiego hitlerowca" w bardzo dużej mierze wcieliły w życie syjoniści i władze Izraela. I możemy tylko przypuszczać z dużą dozą prawdopodobieństwa, iż Słonimskiego - po wcieleniu postulatów jak wyżej - wielokrotnie obróciło w grobie. I znów z satysfakcją przychodzi skonstatować, iż prekursorem moich tez o uderzających analogiach między rewizjonistycznym syjonizmem a nazizmem ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,682950) był maestro Słonimski. Czuję się onieśmielony. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Cytatów czar-XXVI. Antoni Słonimski o "hitlerowcu żydowskim& | > Teraz już wiemy dlaczego Słonimski zwał Brandstaettera "żydowskim hitlerowcem" - szczególnie to żądanie dotyczace kacetów dla Arabów robi wrażenie. Wiemy też, iż postulaty owego "żydowskiego hitlerowca" w bardzo dużej mierze wcieliły w życie syjoniści i władze Izraela.Ciekawy wątek. Ja sam nie interesowałem się Brandstaetterem, ale pamiętam jak moja mama lubiła czytać jego prozę i poezję. To ciekawa postać i chyba warto jeszcze zajrzeć do niej. Co do meritum tego wątku, nie bardzo można się zgodzić dzisiaj z taką oceną tej postaci. Zarówno słowa Słonimskiego jak i Brandstaettera można zakwalifikować jako "poetyka retoryki". Brandstaetter był w Palestynie w 1935 czyli miał 29 lat. W tym wieku mówi się i często czyni jeszcze wiele głupstw, których się później żałuje. Lata 40 w Jerozolimie i przejście na wiarę katolicką (a może także słowa Słonimskiego) mogły być przełomem w jego poglądach. Od dawna tłumaczę tutaj, że ludzie nie są tymi którymi byli tylko tymi jakimi właśnie są. Myśli, poglądy, słowa to ulotne ptaki... Na piaskach chce Pan budować?
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | budowanie na piasku | >Co do meritum tego wątku, nie bardzo można się zgodzić dzisiaj z taką oceną tej postaci.
Fascynacja fanatyczna syjonizmem była swego rodzaju epizodem w biografii Brandsteattera. Później człowiek trochę się zmienił, nawet trochę bardziej niż trochę i został konwertytą na katolicyzm. Faktu tego nie mogła strawić jego żydowska żona - i doszło do rozwodu na mocy przywileju Św Pawła. Tym niemniej jednak wyznania Brandsteattera - fanatycznego syjonisty są bardzo cenne, jako pierwszorzędnej jakości dowód na istotę ideologii syjonistycznej. Jest ona jakby uchwycona w kadrze i przekazana do archiwum potomności.
>Od dawna tłumaczę tutaj, że ludzie nie są tymi którymi byli tylko tymi jakimi właśnie są. >Myśli, poglądy, słowa to ulotne ptaki... Na piaskach chce Pan budować?
Niestety okazało, się, iż postulaty wyrażone przez Brandsteattera syjonistę nie były w żadnym wypadku ulotnymi. Zostały w bardzo dużym stopniu wcielone w życie przez państwo Izrael - co być może oznacza, iż zostało ono zbudowane na prowerbialnych piaskach, jak onegdaj królestwa krzyżowców. Ale to już całkiem inna historia.
>Zarówno słowa Słonimskiego jak i Brandstaettera można zakwalifikować jako "poetyka retoryki"
Ależ Pan tendencyjne ekskulpuje tych Żydów!!! Gdyby na taką "poetykę retoryki" pozowolił sobie na przykład Piasecki z ONR - U, najpewniej nie byłby Pan wyrozumiały w tak hojnym szafowaniu eufemizmami.
|
|
|  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: budowanie na piasku | >Tym niemniej jednak wyznania Brandstaettera jako fanatycznego syjonisty są bardzo cenne, jako pierwszej jakości dowód na isotę ideologii syjonistycznej. Dorabia Pan brodę fanatyka syjonizmu człowiekowi, który całkowicie i w krótkim czasie się zmienił. Proszę nie mylić krótkotrwałej fascynacji z fanatyzmem. Gdzież w tu fanatyzm? Każdemu się zdarzy coś głupiego "chlapnąć" w młodości.
>>Od dawna tłumaczę tutaj, że ludzie nie są tymi którymi byli tylko tymi jakimi właśnie są. >>Myśli, poglądy, słowa to ulotne ptaki... Na piaskach chce Pan budować? >Niestety okazało, się, iż postulaty wyrażone przez Brandstaettera syjonistę nie były w żadnym wypadku ulotnymi. Zostały w bardzo dużym stopniu wcielone w życie przez państwo Izrael To tylko oskarżenie, ale nie da się wykazać bezpośredniego wpływu tego co ktoś kiedyś napisał na to co zrealizowało państwo. W naszej kulturze odpowiada się za czyny, a nie za przelotne poglądy. Za złe czyny odpowiadają złoczyńcy.
>>Zarówno słowa Słonimskiego jak i Brandstaettera można zakwalifikować jako "poetyka retoryki" >Ależ Pan tendencyjne ekskulpuje tych Żydów!!! Chwileczkę, dlaczego Pan twierdzi, że to byli Żydzi ? Obydwaj w Wikipedii figurują jako narodowości polskiej. Poza tym nie wiem za co miałbym eskulpować Słonimskiego czy tylko za to, że według Pana był Żydem ? Przypominam, że wcześniej uzgodniliśmy, że Żydem jest ten kto się za Żyda uważa.
>Gdyby na taką "poetykę retoryki" pozowolił sobie na przykład Piasecki z ONR - U, najpewniej nie byłby Pan tak wyrozumiały w szafowaniu eufemizmami. A nie pozwalał sobie ?
|
|
| |  | -1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Kto komu dorabia brodę??? | >Dorabia Pan brodę fanatyka syjonizmu człowiekowi, który całkowicie i w krótkim czasie się zmienił. Proszę nie mylić krótkotrwałej fascynacji z fanatyzmem. Gdzież w tu fanatyzm? Każdemu się zdarzy coś głupiego "chlapnąć" w młodości.
Tu jest ten fanatyzm, czarno na białym: "Pisze więc o Arabach:...rewolwerowe lufy do ich piersi przyłożyć, bagnetami zaświecić im w oczy, na te Lifty i wsie smrodliwe i sadyby kurne karabiny maszynowe nakierować", a dalej"...rzezimieszków pod prostopadły mur postawić, przywódców wszystkich bez wyjątków pozamykać w obozach koncentracyjnych (sic!!! - Arminius) w lochach kamiennych porozmieszczać, pojedynczo w kajdany zakuć, bandy rozbroić, wielką obławę zaaranżować, po górach Gilboa bombowymi aeroplanami wypłoszyć z kryjówek skrytobójcow..."
To że się on zmienił, nie przekreśla oczywistego faktu, iz przez jakiś czas - nawet krótki - był fanatykiem pierwszego sortu.
>To tylko oskarżenie, ale nie da się wykazać bezpośredniego wpływu tego co ktoś kiedyś napisał na to co zrealizowało państwo. W naszej kulturze odpowiada się za czyny, a nie za przelotne poglądy. Za złe czyny odpowiadają złoczyńcy.
Państwo Izrael realizowało i realizuje politykę syjonizmu jak ze słów Brandsteattera. Tylko to i aż to chciałem zaakcentować.
>Chwileczkę, dlaczego Pan twierdzi, że to byli Żydzi ? Obydwaj w Wikipedii figurują jako narodowości polskiej.
Byli Żydami którzy na pewnym etapie swojego życia się zasymilowali. Słonimski bardzo wcześnie, w zasadzie od początku, Brandsteatter, znacznie poźniej. I Brandsteatter w 1936 r. jako Żyd - syjonista głosił coś co Słonimski nazwał "hitleryzmem".
>A nie pozwalał sobie ? Na tak skrajną nie. Nigdzie nie natrafiłem na jego wypowiedzi, w których optowałby za wsadzeniem - na przykład - elity Żydów do obozów koncentracyjnych. Jak Pan ma inną wiedzę na temat - proszę mnie wyprowadzic z błedu, podając oczywiście stosowne, zweryfikowane cytaty.
|
|
| | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Kto komu dorabia brodę??? | > To że się on zmienił, nie przekreśla oczywistego faktu, iz przez jakiś czas - nawet krótki - był fanatykiem pierwszego sortu.Bez przesady, to że coś takiego wysmarował w młodości czego niedługo potem zapewne żałował nie stanowi jeszcze o prima sorcie. Fanatykami pierwszego sortu byli hitlerowcy, organizatorzy i wykonawcy masowych mordów na Żydach i innych "podludziach". Do pierwszego sortu fanatyków można zaliczyć także Breivika, który w swoim fanatyzmie postanowił i wykonał osobiście egzekucję około setki młodych ludzi żeby ukarać tych, którzy nie mieli posłuchu dla jego nazistowskiej idei. Dzisiaj fanatyzm tego rodzaju przejawia się w organizowaniu i wykonywaniu ataków terrorystycznych. A Pan próbuje mi tu sprzedać jakiś papierowy rasizm Brandstaettera jako towar pierwszego gatunku  . Ja tego z pewnością nie kupię. > Państwo Izrael realizowało i realizuje politykę syjonizmu jak ze słów Brandsteattera. Tylko to i aż to chciałem zaakcentować."Jak ze słów" to taka podróbka słowna mająca oskarżycielski wyraz, ale jedno z drugiego nie wynika, bo książka napisana przez jakiegoś tam autora nie miała mocy ani legislacyjnej ani wykonawczej. Za politykę syjonizmu odpowiadają ci co mieli władzę. > >Chwileczkę, dlaczego Pan twierdzi, że to byli Żydzi ? Obydwaj w Wikipedii figurują jako narodowości polskiej.> Byli Żydami którzy na pewnym etapie swojego życia się zasymilowali. Słonimski bardzo wcześnie, w zasadzie od początku, Brandsteatter, znacznie poźniej. I Brandsteatter w 1936 r. jako Żyd - syjonista głosił coś co Słonimski nazwał "hitleryzmem".To wiem i nie o to pytałem. Jeśli się zasymilowali to po co podkreśla Pan: "Ależ Pan tendencyjne ekskulpuje tych Żydów!!! " Zręcznie omija Pan niewygodne pytania  . Słonimski wygląda w ogóle na postać bez skazy, a Brandstaetter "chlapnął" w młodości na papier coś nieprzyzwoitego, czemu swoim dalszym postępowaniem zaprzeczył. Ja bym go rozgrzeszył. A Pan przyczepił się do niego jak "prowerbialny" rzep psiego ogona i nie zamierza się zmitygować. Czy tak się godzi ?
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | słowa jak pociski | > "Jak ze słów" to taka podróbka słowna mająca oskarżycielski wyraz, ale jedno z drugiego nie wynika, bo książka napisana przez jakiegoś tam autora nie miała mocy ani legislacyjnej ani wykonawczej. Za politykę syjonizmu odpowiadają ci co mieli władzę.Jednakże program ideologiczny syjonistów ( "tych co mieli władzę") ktoś ukształtował. I tu Brandsteatter przyłożył niewątpliwie swoją cegiełkę. I jako taki jest moralnie odpowiedzialny za to co się obecnie dzieje w Izraelu i działo, szczególnie od 1948 r. Istota problemu nie sprowadza się w zasadzie do grzechu młodości Brandsteattera. Istota problemu lezy w tym, iż program Brandsteattera mający ogromne analogie do hitleryzmu był i nadal jest oficjalną polityką państwa Izrael. A oto jak syjoniści wcielali w czyn "słowa - pociski" takich "żydowskich hilterowców" jakim onegdaj był p. Roman Brandsteatter: "W trakcie wojny 1948 r. armia Izraela przedsięwzięła zakrojoną na szeroką skalę akcję ekspulsji ludności palestyńskiej z ojczystej ziemi, dokonując licznych masowych mordów, mających na celu jej sterroryzowanie i zmuszenie do bezładnej ucieczki. W rezultacie ok. 750 tys. Palestyńczyków zbiegło z miejsc zamieszkania, a nieokreślona liczba poniosła śmierć. Do niedawna maskara w Deir Yassin była symbolem martyrologii palestyńskiej. Okazuje się jednak, iż były zbrodnie znacznie większe co do skali i okrutniejsze w swym modus operandi. Niedawno na łamach izraelskiego dziennika "Haaretz" ukazał się artykuł, rozwiewający wszelkie wątpliwości co do metod stosowanych przez izraelską armię oraz wskazał na masakry w Lyddzie i Al - Dawayima jako te największe co do liczby ofiar (kilka setek w każdym przypadku) oraz brutalności. N. Alterman, syjonistyczny poeta napisał wiersz o jednej z owych zbrodni. A oto jego fragment: "Across the vanquished city in a jeep he did speed - A lad bold and armed, a young lion of a lad! And an old man and a woman on that very street Cowered against a wall, in fear of him clad. Said the lad smiling, milk teeth shining: "I'll try the machine gun"... and put it into play! To hide his face in his hands the old man barely had time When his blood on the wall was sprayed". Niezłe, nawet wyborne, takie w formule Tennysona. I dlatego nie będę go tłumaczył, aby nie zamordować ( "traditore traduttore") Kalliope - posługując się metodą żydowskich oprawców. Są spory co do przesłania wiersza oraz co do intencji tych, którzy chcieli rozpowszechniać go wśród izraelskich żołnierzy. Bo jest teza, iż chodziło o to, aby dać wzór do naśladowania całej izraelskiej armii. Pozostawiając tę zagadkę na boku, skoncentrujmy się na relacji świadka w sprawie masakry w Al- Dawayima, izraelskiego żołnierza nazwiskiem S. Kaplan, oraz ujawnionego przez niego modus operandi sprawców zbrodni. Oddajmy mu głos: "There was no battle and no resistance (and no Egyptians). The first conquerors killed from 80 to 100 [male] Arabs, women and children. They killed the children by smashing their skulls with sticks. There was not a home without its dead. The second wave of the army was a company to which the testifying soldier belonged.. Arab men and women who remained in the village were shut into houses without food or water. Then came sappers to blow up houses. One commander ordered a sapper to put two old Arab women into the particular house that was going to be blow up with them inside. The sapper refused, saying he took orders only from his commander. So the commander ordered his soldiers to shut the women in, and the horror was perpetrated.. One soldier boasted that he had raped an Arab woman and then shot her. Another Arab woman who was carrying a newborn baby was made to clean the courtyard, where the soldiers eat. She did that service for a day or two, and in the end she and her baby were shot. The soldier relates that their cultured, polite commanders, who are considered upstanding members of society, turned into base murderers, and not in the heat and passion of battle but in a system of expulsion and destruction. The fewer Arabs that will remain, the better. That principle is the political driving force of the expulsions and atrocities, to which no one objects, either in the operational command or in high command. I myself was at the front for two weeks and heard tales of boasting by soldiers and commanders of how they excelled at hunting and "screwing." To screw an Arab, just like that and under all circumstances, is an honorable mission and there's competition for winning at this.. We are in a bind. To issue an outcry in the press is to assist the Arab League, as our representative rejects their complaints out of hand. Not to react is [to show] solidarity with baseness of spirit. We must raise a scandal in the internal channels, demand an internal investigation and punish the guilty. I myself accuse the government above all - it has no interest in combating these phenomena and is perhaps also indirectly encouraging them. Inaction is in itself encouragement. My commanding officer said that there is an unwritten order not to take prisoners, and each soldier and commander interprets "prisoners" for himself.A prisoner can be an Arab man, an Arab woman or an Arab child". www.racjonalista.pl/forum.php/s,703748
|
|
| | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: słowa jak pociski | >Istota problemu lezy w tym, iż program Brandsteattera mający ogromne analogie do hitleryzmu był i nadal jest oficjalną polityką państwa Izrael. Poezja i proza nie należą do dokumentów programowych. Jak wynika z przytoczonych przez Pana barwnych opisów również żołnierze biorący udział w eksterminacji ludności arabskiej robili o wiele więcej niż wyobrażał sobie i napisał Brandstaetter. Musieli jednak mieć instrukcje i rozkazy z innego źródła. Nasz spór toczy się już o rozmiar tej cegiełki Brandstaettera. Moim zdaniem była niewielka. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | cegiełka mała - ale cegiełka | >Jak wynika z przytoczonych przez Pana barwnych opisów również żołnierze biorący udział w eksterminacji ludności arabskiej robili o wiele więcej niż wyobrażał sobie i napisał Brandstaetter.
Czy tak o wiele więcej - to nie jestem pewien. Postulatu Brandsteattera są przecież wcale radykalne. Proszę je uważnie przeanalizować.
>Musieli jednak mieć instrukcje i rozkazy z innego źródła.
To z całą pewnością. Brandsteatter nie był aktywistą "on the spot". On wykuwał syjonizm piórem, na froncie walki ideologicznej.
>Nasz spór toczy się już o rozmiar tej cegiełki Brandstaettera. Moim zdaniem była niewielka.
Była stosunkowo niewielka, to prawda - ale była.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|