Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego OTW jest teoria bledna...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-04-2017 10:36chillyshotorbitus (729 punktów)Dlaczego OTW jest teoria bledna...
Logika-krolowa nauk wyklucza pojecie "zakrzywienia przestrzeni", zastepujac je pojeciem "ekspansji".

(wyklucza rowniez wszelkie wnioski, obliczenia i inne zalozenia jak np ciemna energia ...wynikajace bezposrednio z zalozen OTW o uginajacej sie geometrycznie nieskonczonej arenie przestrzennej)

Np. TEMPERATURA - nie moze sie wykrzywiac geometrycznie , tak samo PRZESTRZEN TO DYSTANS ..a ten moze wylacznie rozszerzac sie badz kurczyc (starczylo tylko dodac -> wzgledem czynnika masy)
Pojecie zakrzywienia , a nie ekspansji, przed ktora Einstein ..jak pisza historycy.. "bronil sie rekoma i nogami" , wzielo sie z zalozen i wiary obecnych czasow (takze uproszczen) w nieskonczony przestrzennie wszechswiat". Takie zalozenie pod wzgledem naukowym (nieskonczonosc zaburza logike i rownowage swiata materialnego) ..winno byc odrzucone w roku 1929 po obserwacji Edwina Hubbla , ktora powinna zostac zinterpretowana jako EFEKTYWNIE POSTEPUJACA, ROZSZERZAJACA SIE PRZESTRZEN ...
(a nie ruch mechaniczny z predkosciami "pedzacych w nieskonczona sina dal-arene przestrzenna" galaktyk .. co blednie opisal Hubble jako "dowod potwierdzajacy teorie wielkiego-rozszerzajcego sie wybuchu") .

Potem starczylo juz tylko polaczyc (dziejowo przelomowe idee) relacje, wspolzaleznosc masy i przestrzeni Einsteina, oraz... skok elektronu w modelu Bohra jako rozszerzajacy sie przestrzennie pod wplywem absorbcji masy atom .......
....no a pozniej mozna bylo zauwazyc jeszcze ze w 17 i 18 wieku ...niemal identyczne rozwiazania proponowali niezaleznie wielcy badacze Robert Boyle, oraz pozniej.. Antoine Lavoisier w swej teorii kaloryki.

(google: "rozproszenie termojadrowe w kosmologii")

Przyczyny przez ktore uwazam, iz OTW jest teoria falszywa - bledna (choc niewatpliwie mysl o zaleznosci masy i przestrzeni byla epokowa , blad tkwil w jej opisaniu) :

po 1 - podstawa OTW z roku 1915 (jej trzon) jest "nieekspansywna, nierozciagajaca sie, stala, nieskonczona przestrzen", ktorej wlasnoscia nie jest wspomniana wlasnie efektywna ekspansja (dystansu), ale jej "deformacja geometryczna". Einstein jak wiemy z historii, bronil sie przed konceptem rozszerzajacej sie przestrzeni.
(czy czynniki jak dystans-odleglosc lub np temperatura moga sie wykrzywiac/ deformowac geometrycznie ?)

po 2 - przestrzen wg Einsteina jest "ultra sztywna, nierozciagliwa", gdyz nawet masa gwiazdy nie jest w stanie znaczaco wplynac na jej strukture
(tzw nieuginalny beton ... czy tym jest rzeczywiscie przestrzen, ktora obserwujemy ? )

po 3 - OTW z 1915 tak naprawde jest jedynie "matematycznym wyliczaniem uginania sie blizej nieokreslonej "trojwymiarowej siatki przestrzennej" .
Nie podaje ani zrodla sily-mechanizmu ekspansji kosmosu, nie mowi nic o ewolucji kosmosu, gwiazd , galaktyk.
Nie ma w niej slowa o termodynamice, atomie. (w praktyce badawczej bezuzyteczna, jedyne co mozemy to "wyliczyc jej ugiecie", jednoczesnie twierdzac , iz jest ona plaska =czysty paradoks)

po 4 - stala kosmologiczna - OTW zna tylko wylacznie sile przyciagania grawitacyjnego ("spadku po rowni pochylej"), wiec podstawowe pytanie nasuwa sie w jaki sposob cokolwiek moze w kosmosie odseparowac sie od siebie poczynajac od tzw promieniowania tla, ktore to wskazuje na koncentrujaca sie, a nie "wybuchajaca" chmure wodoru. Co zatem rowniez z ukladami slonecznymi...w jaki sposob dochodzi do separacji skoro jedyna sila "dzialajaca od 14 mld lat to przyciaganie wszystkiego" ? ( "sila separacji" jest oczywiscie efektywne rozszerzanie przestrzeni, spowodowane koncentracja materii w jadrze galaktyk, oraz gwiazd )

Dodac w tym wypadku moge, ze tylko takie ujecie jest w stanie wyjasnic ewolucje-tansformacje kosmosu od czasu gdy byl on jednorodna niemal chmura, ktora koncentrowac sie zaczyna "na calej mapie tla".
Stad pozniejsza jednorodnosc rozkladu galaktyk w duzej skali, kierunek ekspansji - kazdy od kazdego, bo kazdy koncentruje mase, a takze jej przyspieszenie wyjasnione za pomoca wiru grawitacyjnego, ktory niejako sam wytwarza sie w centrum galaktyk w dalszej fazie koncentracji - analogia do wanny wypelnionej woda z ktorej wyciagamy korek.
Szybsza kumulacja=szybsza ekspansja czyli szybsze efektywne rozciaganie Einsteinowskiej tkaniny.

po 5 - "dowody potwierdzajace OTW" oraz ich poczatkowe "przyjecie" przez gremia naukowe dobrze opisuje Profesor Iwo Birula w wykladzie "Jablonna 62" dostepnym na youtube (tak naprawde ugiecie fotonu, czy precesje Merkurego jak i spadek energii - wydluzenie fali fotonu na wysokosci rowniez dobrze opisac mozna za pomoca Newtona).
Dobrze opisana jest takze tzw "nowa sila" tej konferencji (np Feynman), ktora z OTW usiluje zrobic "prawdziwa, akceptowalna nauke".
(wspominac nawet nie chce by nie sprowadzac dyskusji na niewlasciwe tory o tzw "pomiarach Edingtona" , ktore by wyznaczyc "niewidzialne ugiecie", musialby dysponowac urzadzeniami 250 razy dokladniejszymi niz dysponowal+ wybiorcze wybieranie fotografii)

Poprostu nie ma dowodow obserwacyjnych w kosmosie na to, iz przestrzen sie ugina wzgledem masy (lub sa one mocno sporne, malo czytelne i nieoczywiste - zawsze rowniez leza na granicy <nie>wykrywalnosci),
a mnostwo jest dowodow potwierdzajacych ekspansje przestrzeni w relacji z kumulowana masa.

po 6 - statyczny, nieeskspandujacy kosmos powinien zostac odrzucony w roku 1929 po obserwacji Edwina Hubbla, iz przestrzen sie jednak rozszerza i statyczna OTW nie jest.

Pozniej dodawano (ksiadz Lamitre) "dodatkowe rozwiazania" , stale ktore nagle przestrzeni nadawaly
mozliwosc ekspansji.
W takim wypadku starczy zadac jedno pytanie: Dlaczego skoro OTW tak swietnie opisuje ekspansje kosmosu, za jego rozszerzanie
"obwinia sie" tzw "ciemne niewidzialne energio-twory", a nie jedyny empiryczny - widzialny czynnik MASE ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chillyshotorbitus (729 punktów)
po 7 - prawdziwa fizyka- empiryczna opiera sie o dowody, a te sa "oczywiste".
Widzimy przeciez koncentracje masy-energii-temp zarowno w centrum gwiazd, jak i galaktyk (a takze atomow ...no ale tu znow naukowcy twierdza ze to nie jadro, a elektron absorbuje energie i "znow kolo sie zamyka, bo oni wiedza zawsze wszytko lepiej", choc nikt pojecia nie ma co dzieje sie wewnatrz atomu)

po 8 - Niels Bohr wskazal te sama relacje (niezauwazajac jej) masy i przestrzeni, o ktorej rozmyslal Einstein (rozciaganie tkaniny przez ciezszy obiekt).
"Skok elektronu na wyzsza orbite pod wplywem absorbcji" to nic innego jak ROZSZERZAJACY SIE ATOM (podobnie jak w duzej skali Slonce), co jest ABSOLUTNA PODSTAWA TERMODYNAMIKI, wyjasniajacy nie tylko stany skupienia materii (odlegloscia - <rozproszenii> od jadra - model Bohra jest tylko PODSTAWOWYM (uproszczonym) SCHEMATEM EKSPANSJI), ale takze podstawy chlodnictwa "cisnieniowego" czy nadprzewodnictwo, A PRZEDE WSZYSTKIM WSKAZUJE NA ZRODLO SILY EMISJI ATOMU .......fal elektromagnetycznych, promieni x, elektronow - nieznane wczesniej nauce. Dzis "atomy poprostu ot same z siebie emituja, bo chca".
Wenancjusz (16441 punktów)
>Logika-krolowa nauk wyklucza pojecie "zakrzywienia przestrzeni", zastepujac je pojeciem
>"ekspansji".

Nie. Innym pojęciem jest "zakrzywienie" przestrzeni a innym "ekspansja".

>(wyklucza rowniez wszelkie wnioski, obliczenia i inne zalozenia jak np ciemna energia ...wynikajace
>bezposrednio z zalozen OTW o uginajacej sie geometrycznie nieskonczonej arenie przestrzennej)

Nie. Nie wyklucza, a nawet dobrze się sprawdza. Jeśli tak uważasz, to poprzyj to matematyką.

>Np. TEMPERATURA - nie moze sie wykrzywiac geometrycznie , tak samo PRZESTRZEN TO DYSTANS ..a ten
>moze wylacznie rozszerzac sie badz kurczyc (starczylo tylko dodac -> wzgledem czynnika masy)

Spokojnie
Uprzytomnij mi to co nazywamy temperaturą w fizyce (temperatura się nie może ugiąć, bo jest skalarem, czyli miarą jakiejś tam wielkości, inaczej mówiąc nie jest wektorem któremu można przypisać wielkość, kierunek i zwrot). Temperatura, np. to czynnik powodujący promieniowanie podczerwone. Promieniowanie, czyli fala elektromagnetyczna się ugina czy nie? A promieniowanie paśmie widzenia okiem ludzkim się ugina, co jest potwierdzone (Nawet to zauważył Kopernik)! Jeśli chodzi o promieniowanie fal e.m. to tu na Ziemi już zauważono dawno, że potrafią się uginać (fale radiowe) w spotkaniu z przeszkodą zgodnie z zasadą Huygens'a mówiącej o tym, iż każdy punkt materialny do którego dociera fala płaska jest źródłem nowej fali kulistej... Tą zasadę w perfekcyjny sposób wykorzystuje się w tzw. "soczewkowaniu" przy obserwacjach optycznych w astronomii.. W Kosmosie ugina się przestrzeń a fale e.m. wędrujące w przestrzeni uginają się razem z przestrzenią (niby rozchodzące się po linii prostej).

>Pojecie zakrzywienia , a nie ekspansji, przed ktora Einstein ..jak pisza historycy.. "bronil sie
>rekoma i nogami" , wzielo sie z zalozen i wiary obecnych czasow (takze uproszczen) w nieskonczony
>przestrzennie wszechswiat".

Tak, bo trzeba odrzucić pewniki Euklidesa o geometrii prostoliniowej i nie myśleć w oparciu o jego pewniki.

>Takie zalozenie pod wzgledem naukowym (nieskonczonosc zaburza logike i
>rownowage swiata materialnego)

Nieprawda. Niczego nie burzy w sposób deklasujący.
Z filozoficznego punktu rozpatrywania nieskończoności, to ona nie istnieje. Nie ma takiego czegoś. To jest tylko określenie językowe określające coś trwającego dłużej jak ludzkie życie. Nieskończoność to wieczność, a więc wieczne trwanie. Jeśli jest to trwanie nieskończone "czegoś" to musiało powstać. A jeśli powstało to musi mieć koniec w po pewnym czasie, bo musiało powstać kiedyś tam. Nie ma nic co trwa wiecznie. To tylko skala czasu, czasem niepojęta.

Przepraszam, ale muszę kończyć moją korespondencję. Wrócę do tematu jak tylko będę mógł najszybciej (w domu mała awantura). Tymczasem.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Ebvalaim (2787 punktów)
Prawdopodobnie nie odniosę się do wszystkiego, bo tekstu jest ściana, ale najwyżej będę potem dopowiadał.

Po pierwsze - nie wiem, jak byś chciał zastąpić zakrzywienie ekspansją. To nie ma specjalnie sensu. Poproszę o jakiś opis tego, jak ekspansja powoduje przyciąganie się ciał.
W OTW to ekspansja jest szczególnym przypadkiem zakrzywienia, ale czasoprzestrzeni, a nie przestrzeni (a sama czasoprzestrzeń nie może ekspandować, bo to w ogóle nie ma sensu - wymagałoby jakiegoś drugiego czasu, innego od tego, który jest częścią czasoprzestrzeni...).

>PRZESTRZEN TO DYSTANS ..a ten moze wylacznie rozszerzac sie badz kurczyc
Ano i to jest podstawa krzywizny. Jeśli okrążasz jakiś punkt w odległości R i wychodzi Ci, że jedno okrążenie jest krótsze niż 2piR, to jesteś w przestrzeni o dodatniej krzywiźnie. Jeśli wychodzi, że jest dłuższe, to krzywizna jest ujemna. To tak w skrócie. Ogólnie wszystko sprowadza się do tego, jak zachowują się odległości między różnymi punktami.

>Poprostu nie ma dowodow obserwacyjnych w kosmosie na to, iz przestrzen sie ugina wzgledem masy (lub sa one mocno sporne, malo czytelne i nieoczywiste - zawsze rowniez leza na granicy <nie>wykrywalnosci),
pl.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B - potwierdziło efekty, które co najmniej bardzo ciężko wyjaśnić bez odwoływania się do krzywizny.

>Dlaczego skoro OTW tak swietnie opisuje ekspansje kosmosu, za jego rozszerzanie
"obwinia sie" tzw "ciemne niewidzialne energio-twory", a nie jedyny empiryczny - widzialny czynnik MASE ?
Po pierwsze, "ciemne niewidzialne energio-twory" nie odpowiadają za rozszerzanie się, a za zwiększanie tempa rozszerzania się. Sama masa powinna rozszerzanie jedynie spowalniać, a jednak wyniki obserwacji wskazują na przyspieszenie - to raz.
Dwa - ogólnie fizycy nie lubią niewykrywalnych rzeczy i gdyby ktoś wyjaśnił wyniki obserwacji bez odwoływania się do takich rzeczy, to wszyscy byliby bardzo szczęśliwi. Na razie jednak niestety nie ma takich wyjaśnień, które nie psują przewidywań w innych obszarach. Równanie Einsteina ze stałą kosmologiczną okazuje się natomiast doskonale do wszystkiego pasować.
24-04-2017 08:32 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
Oho! Włączyła się mi czerwona lampka połaczona z "detektorem Kombiego". Przejrzałem podlinkowany wątek. Ten kolejny dziwaczny awatar to albo nasz znajomy, albo troll o podobnej konstrukcji psychicznej.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
24-04-2017 11:46 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Oho! Włączyła się mi czerwona lampka połaczona z "detektorem Kombiego". Przejrzałem podlinkowany wątek. Ten kolejny dziwaczny awatar to albo nasz znajomy, albo troll o podobnej konstrukcji psychicznej.
>
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...

Wydaje mi się, że to jednak ktoś inny - Kombi lubi rzucać równaniami, tutaj mamy wywody czysto fabularne. Mi osobiście jego styl bardziej kojarzy się z Krystkonem, ale znowu tematyka niezupełnie ta...
24-04-2017 11:56 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Wydaje mi się, że to jednak ktoś inny - Kombi lubi rzucać równaniami, tutaj mamy wywody czysto fabularne. Mi osobiście jego styl bardziej kojarzy się z Krystkonem, ale znowu tematyka niezupełnie ta...

Fakt, są pewne różnice. Ale Kombi już parokrotnie starał się zmieniać styl. Dopiero jak się 'rozgrzał' to wyłaziła jego prawdziwa natura.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Prawdopodobnie nie odniosę się do wszystkiego, bo tekstu jest ściana, ale najwyżej będę potem dopowiadał.
>Po pierwsze - nie wiem, jak byś chciał zastąpić zakrzywienie ekspansją. To nie ma specjalnie sensu. Poproszę o jakiś opis tego, jak ekspansja powoduje przyciąganie się ciał.

1. Hmm (opisalem rowniez w odpowiedzi do kolegi Wenancjusza - wpierw koncentracja, potem ekspansja) ...ale najprosciej ujmujac, chcialbym zastapic te pojecia poniewaz uwazam ze PRZESTRZEN SIE NIE UGINA - tak jak opisuje to OTW (deformacja). A dlaczego jest teoria bledna ? ...w punktach opisane jest w pierwszym poscie.
...................................................................

>W OTW to ekspansja jest szczególnym przypadkiem zakrzywienia, ale czasoprzestrzeni, a nie przestrzeni (a sama czasoprzestrzeń nie może ekspandować, bo to w ogóle nie ma sensu - wymagałoby jakiegoś drugiego czasu, innego od tego, który jest częścią czasoprzestrzeni...).

Zobacz :

a) OTW / big bang / model standardowy

- przestrzen zakrzywia - MASA
- przestrzen rozszerza - ?? yyy niewidzialny duch ciemnej energii

b) moja teoria (ktory z modeli jest prostszy?)

- przestrzen zakrzywia - nic "0" (duch nicosci- nie potrzeba wyjasnienia)
- przestrzen rozszerza - MASA

Hubble widzi ze przestrzen sie rozszerza czy zakrzywia w 1929 ?

Gdybysmy powiedmy spotkali 6 letnie dziecko lub kogokolwiek niezwiazanego z tematem i spytali .... "maly czemu ta galaktyka sie od nas oddala?" : No temu ! I maly pokazalby na galaktyke palcem.

Moral z tego taki, iz W KOSMOSIE NIE widzimy INNEGO CZYNNIKA EMPIRYCZNEGO POZA MASA wlasnie, wiec skoro rejestrujemy jej KONCENTRACJE, a jednoczenie pamietam o relacji MASY I PRZESTRZENI Einsteina ...oczywistym jest ze nie nalezy szukac zadnych innych ...niewidzialnych, niewykrywalnych, "ukrytych" bytow odpowiedzialnych za ekspansje...a wyjasnienia szukac w nauce empirycznej.
...............................................................

>>PRZESTRZEN TO DYSTANS ..a ten moze wylacznie rozszerzac sie badz kurczyc
>Ano i to jest podstawa krzywizny. Jeśli okrążasz jakiś punkt w odległości R i wychodzi Ci, że jedno okrążenie jest krótsze niż 2piR, to jesteś w przestrzeni o dodatniej krzywiźnie. Jeśli wychodzi, że jest dłuższe, to krzywizna jest ujemna. To tak w skrócie. Ogólnie wszystko sprowadza się do tego, jak zachowują się odległości między różnymi punktami.

Pojecie krzywizny nie ma sensu logicznego. Zalozmy ze OTW jest prawdziwa i ze slonce zakrzywia przestrzen tyle ze "100 tysiecy miliardow razy mocniej niz w rzeczywistosci", co jest w stanie odchylic promien swiatla np az o 90 stopni. To czy wowczas patrzac na wprost na taka gwiazde... bedzie jakas mozliwosc zobaczenia czegokolwiek co jest "za nia" ...czy ciagle bedziemy widziec tylko "widok-odbicie innych galaktyk z boku" (strony wschodniej np) ?

>>Poprostu nie ma dowodow obserwacyjnych w kosmosie na to, iz przestrzen sie ugina wzgledem masy (lub sa one mocno sporne, malo czytelne i nieoczywiste - zawsze rowniez leza na granicy <nie>wykrywalnosci),
>pl.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B - potwierdziło efekty, które co najmniej bardzo ciężko wyjaśnić bez odwoływania się do krzywizny.

Posluchaj samego poczatku wykladu prof Biruli o tzw "poczatkowym przyjeciu OTW", oraz flagowych jej dowodach (precesji, wydluzeniu fali, ugieciu fotonu)

"Jablonna 62"
www.youtube.com/watch?v=m6r44inWKiA&t=91s
..................................................................

>>Dlaczego skoro OTW tak swietnie opisuje ekspansje kosmosu, za jego rozszerzanie
>"obwinia sie" tzw "ciemne niewidzialne energio-twory", a nie jedyny empiryczny - widzialny czynnik MASE ?
>Po pierwsze, "ciemne niewidzialne energio-twory" nie odpowiadają za rozszerzanie się, a za zwiększanie tempa rozszerzania się. Sama masa powinna rozszerzanie jedynie spowalniać, a jednak wyniki obserwacji wskazują na przyspieszenie - to raz.

a)Czyli wg Ciebie bigbang jeszcze nie wyhamowal i ciemna energia(skad sie ona bierze?) tylko go dodatkowo "dopycha" przyspieszajac ekspansje?

b)Czy normalnie to wielki wybuch powoduje ekspansje przestrzen pomiedzy galaktykami, gwiazdami, systemami slonecznymi itd ?

>Dwa - ogólnie fizycy nie lubią niewykrywalnych rzeczy i gdyby ktoś wyjaśnił wyniki obserwacji bez odwoływania się do takich rzeczy, to wszyscy byliby bardzo szczęśliwi. Na razie jednak niestety nie ma takich wyjaśnień, które nie psują przewidywań w innych obszarach. Równanie Einsteina ze stałą kosmologiczną okazuje się natomiast doskonale do wszystkiego pasować.

Bez odwolywania sie do niewidzialnych energii wyjasnic rozszerzanie mozna jedynie "masa=energia", gdyz to jedyny czynnik empiryczny obecny na miejscu zdarzenia ...nic tam juz innego "w kosmosie" nie ma, wiec kazde inne wyjasnienie bedzie i musi byc "niewykrywalne".

Pytanie tylko czym jest ta stala "kosmologiczna" ..w jaki sposob to sie kurde wszystko od siebie odseparowalo skoro promieniowanie tla wskazuje ze sie wpierw na calej mapie koncentrowalo, a nie "wybuchalo" i od siebie oddalalo...

Skoro stala kosmologiczna "stale" odpycha galaktyki z przyspieszajacym tempem, to dlaczego nie odpycha gwiazd w plejadach ?

A gdy zalozymy ze to masa rozszerza przestrzen, widzimy tez iz w malej skali separacja miedzygwiezdna jest mniejsza (schemat budowy galaktyk, porownujac do duzej gdzie materia koncentruje sie w skali galaktyki (schemat budowy kosmosu).
25-04-2017 17:52 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>1. Hmm (opisalem rowniez w odpowiedzi do kolegi Wenancjusza - wpierw koncentracja, potem ekspansja) ...ale najprosciej ujmujac, chcialbym zastapic te pojecia poniewaz uwazam ze PRZESTRZEN SIE NIE UGINA - tak jak opisuje to OTW (deformacja). A dlaczego jest teoria bledna ? ...w punktach opisane jest w pierwszym poscie.
No nie, to nie bardzo pokazuje jakiekolwiek błędy. Te punkty opisują, czemu OTW Ci się nie podoba, ale nie wskazałeś ani jednego faktycznego błędu. Przypominam, że jedyne, co może określić teorię jako błędną, to eksperyment niezgodny z jej przewidywaniami.

>Zobacz :
>a) OTW / big bang / model standardowy
>- przestrzen zakrzywia - MASA
>- przestrzen rozszerza - ?? yyy niewidzialny duch ciemnej energii
No i tu jest problem - nie ma w OTW nic co "rozszerza" przestrzeń. Wnioskiem z OTW jest (w dużym uproszczeniu), że ponieważ wszelka masa się przyciąga, nie jest możliwy Wszechświat wypełniony masą, który by się nie rozszerzał ani nie kurczył (statyczny) - gdyby w pewnym momencie tak było, wzajemne przyciąganie się mas doprowadziłoby do rozpoczęcia kurczenia. Einstein chciał mieć statyczny Wszechświat, więc wprowadził czynnik odpychający - stałą kosmologiczną - z którego się wycofał po odkryciach Hubble'a. Teraz jednak okazuje się, że być może stała kosmologiczna jednak jest potrzebna.
Wracając do ekspansji - niemożliwy jest Wszechświat statyczny, tak jak niemożliwe jest umieszczenie piłki w powietrzu nad ziemią tak, żeby nie spadła. Piłkę można jednak podrzucić, i zależnie od tego jak mocno się to zrobi, albo spadnie z powrotem, albo odleci w nieskończoność. Analogicznie jest ze Wszechświatem - może się w jakimś momencie rozszerzać (co trochę przypomina sytuację w której wszystkie masy we Wszechświecie są "podrzucone" względem siebie nawzajem) i zależnie od tego, jak szybko się rozszerza, ekspansja albo wyhamuje, albo nie. No a jak się już rozszerza, to wychodzi, że kiedyś powinien był być bardzo mały... i mamy Wielki Wybuch.

>b) moja teoria (ktory z modeli jest prostszy?)
>- przestrzen zakrzywia - nic "0" (duch nicosci- nie potrzeba wyjasnienia)
>- przestrzen rozszerza - MASA
Ponawiam pytanie - jeśli masa rozszerza przestrzeń, to co powoduje przyciąganie grawitacyjne?

>Hubble widzi ze przestrzen sie rozszerza czy zakrzywia w 1929 ?
Widzi oczywiście ekspansję, ale tak jak pisałem wcześniej, ekspansja = szczególny przypadek zakrzywienia czasoprzestrzeni.

Można nawet pokazać, jak krzywizna = ekspansja na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że naszą czasoprzestrzenią jest sfera (np. powierzchnia Ziemi albo globusa), gdzie północ odpowiada kierunkowi upływu czasu, a wschód-zachód (równoleżniki) to przestrzeń. W takiej analogii biegun południowy odpowiada Wielkiemu Wybuchowi (rozmiar przestrzeni = długość równoleżnika na biegunie = 0). W miarę jak przesuwamy się na północ, równoleżniki robią się coraz dłuższe - przestrzeń rośnie. W pewnym momencie, na równiku, ekspansja wyhamowuje i zaczyna się kurczenie, aż w końcu, na biegunie północnym, "wszechświat" ponownie zapada się do punktu.

>Pojecie krzywizny nie ma sensu logicznego. Zalozmy ze OTW jest prawdziwa i ze slonce zakrzywia przestrzen tyle ze "100 tysiecy miliardow razy mocniej niz w rzeczywistosci", co jest w stanie odchylic promien swiatla np az o 90 stopni. To czy wowczas patrzac na wprost na taka gwiazde... bedzie jakas mozliwosc zobaczenia czegokolwiek co jest "za nia" ...czy ciagle bedziemy widziec tylko "widok-odbicie innych galaktyk z boku" (strony wschodniej np) ?
Patrząc wprost na gwiazdę zobaczysz gwiazdę, ale patrząc ciut obok przy odpowiednim zakrzywieniu możesz zobaczyć to, co jest za nią.
i.imgur.com/973mKvM.jpg - tu masz symulację widoku czarnej dziury. Ten jasny pierścień dookoła to nic innego jak widok punktu za czarną dziurą, rozciągnięty dookoła ze względu na symetrię (a to, co wewnątrz pierścienia, to nic innego jak kopia tego, co jest na zewnątrz niego po drugiej stronie czarnej dziury).

>Posluchaj samego poczatku wykladu prof Biruli o tzw "poczatkowym przyjeciu OTW", oraz flagowych jej dowodach (precesji, wydluzeniu fali, ugieciu fotonu)
>"Jablonna 62"
>www.youtube.com/watch?v=m6r44inWKiA&t=91s
Zerknę w wolnej chwili.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>No nie, to nie bardzo pokazuje jakiekolwiek błędy. Te punkty opisują, czemu OTW Ci się nie podoba, ale nie wskazałeś ani jednego faktycznego błędu. Przypominam, że jedyne, co może określić teorię jako błędną, to eksperyment niezgodny z jej przewidywaniami.

To pokazuje ze OTW nie ma SENSU LOGICZNEGO, opiera sie o byty nieskonczone, nieempiryczne ... bledy ? LOL problem polega na tym ze OTW jest teoria bezuzyteczna i ona poprostu niczego nie przewiduje...bo niby co konkretnie przewidziala?

Podaj np w jaki sposob OTW opisuje budowe struktuty kosmosu, gwiazd , atomu ... czy OTW opisuje ekspansje kosmosu lub moze objasnia jakies mechanizmy w chemii, fizyce ktore obserwujemy?

Coz takiego KONKRETNIE OTW WYJASNIA (co np Tobie pozwolila zrozumiec w poznaniu otaczajacego swiata ?)

Dzieki OTW dowiedziales sie ze ? (wypisz liste)

>No i tu jest problem - nie ma w OTW nic co "rozszerza" przestrzeń. Wnioskiem z OTW jest (w dużym uproszczeniu), że ponieważ wszelka masa się przyciąga, nie jest możliwy Wszechświat wypełniony masą, który by się nie rozszerzał ani nie kurczył (statyczny) - gdyby w pewnym momencie tak było, wzajemne przyciąganie się mas doprowadziłoby do rozpoczęcia kurczenia. Einstein chciał mieć statyczny Wszechświat, więc wprowadził czynnik odpychający - stałą kosmologiczną - z którego się wycofał po odkryciach Hubble'a. Teraz jednak okazuje się, że być może stała kosmologiczna jednak jest potrzebna.

No nie ma w OTW "nic co rozszerza przestrzen", poniewaz Einstein zalozyl przestrzen OTW jako nieskonczona arene. Skoro zatem przestrzen jest statyczna i nieskonczona (juz) jak moze sie dalej rozszerzac, po rzekomym big bangu (do ktorego nigdy nie doszlo). Tzw stala kosmologiczna to juz CYRK, ktory z nauka nic wspolnego nie ma.

Nauka ta prawdziwa polega na tym, iz wpierw obserwujesz byt empiryczny, a pozniej na podstawie jego zachowania wysnuwasz wnioski o teorii, modelu dzialania.

Einstein w tym wypadku zupelnie nie miesci sie w jej ramach. Wpierw blednie okresla przestrzen jako statyczna i nieskonczona, a pozniej gdy okazuje sie ze model ten jest bledny - sztucznie dodaje do wyimaginowanych rownan- czlon matematyczny.

>Wracając do ekspansji - niemożliwy jest Wszechświat statyczny, tak jak niemożliwe jest umieszczenie piłki w powietrzu nad ziemią tak, żeby nie spadła. Piłkę można jednak podrzucić, i zależnie od tego jak mocno się to zrobi, albo spadnie z powrotem, albo odleci w nieskończoność. Analogicznie jest ze Wszechświatem - może się w jakimś momencie rozszerzać (co trochę przypomina sytuację w której wszystkie masy we Wszechświecie są "podrzucone" względem siebie nawzajem) i zależnie od tego, jak szybko się rozszerza, ekspansja albo wyhamuje, albo nie. No a jak się już rozszerza, to wychodzi, że kiedyś powinien był być bardzo mały... i mamy Wielki Wybuch.

Nie jest mozliwy gdyz MASA PRZYCIAGA MASE ..owszem. Pierwsze pytanie ..wiec dlaczego wogole sie rozszerza....ok eksplozja ...no ale jesli tak to dlaczego przyspiesza ...no i zaczynaja sie schody do nikad (nieskonczonosci czyli wiecznej , niezmiennej powtarzalnosci ..w tym wypadku "glupoty ludzkiej")

Piszesz ze skoro sie rozszerza to kiedys powinien byc maly (oczywiscie mam swiadomosc ze kopiujesz mainstream) ale zauwaz ze nawet to zalozenie stoi w calkowitej sprzecznosci z obserwacjami realnego nieba.

Gdyby kiedys byl maly po 1 wsze nie widzialbys=rejestrowal obecnosci pierwotnego wodoru w najdalszych zakatkach kosmosu (daleko za najdalszymi galaktykami), bo niby jak mial sie tam znalezc ?

-a po drugie widzialbys na niebie gestsze goretsze obszary i nas oddalajacych sie od epicentrum wybuchu

>Ponawiam pytanie - jeśli masa rozszerza przestrzeń, to co powoduje przyciąganie grawitacyjne?

Rozszerzanie przestrzeni= jej efektywna kreacja = zamiana = transfer z MASY ...moze nastapic tylko w wyniku postepujacej koncentracji materi-energi-temperatury w jadrze.

To dlatego wpierw na mapie tla widzisz WSZYSTKO WYPELNIONE WODOREM, KTORY ZACZYNA SIE KONCENTROWAC W WIELU MIEJSCACH JEDNOCZESNIE. Na pewnym etapie kumulacji nastepuje efektywna kreacja=rozszerzenie przestrzeni(zamiana masy, transfer przez cisnienie w jadrze) ...i dlatego galaktyki (gromady) oddalaja sie od siebie, co nie oznacza jednoczesnego "wylaczenia grawitacji", czyli wzajemnej atrakcji. Wlasnie gdyby zalozyc postulaty OTW , wowczas zgodnie z prawami logiki wodor zapadlby sie w jedna jednorodna kule a kosmos jaki znamy nigdy nie moglby zaistniec.

>>Hubble widzi ze przestrzen sie rozszerza czy zakrzywia w 1929 ?
>Widzi oczywiście ekspansję, ale tak jak pisałem wcześniej, ekspansja = szczególny przypadek zakrzywienia czasoprzestrzeni.
>Można nawet pokazać, jak krzywizna = ekspansja na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że naszą czasoprzestrzenią jest sfera (np. powierzchnia Ziemi albo globusa), gdzie północ odpowiada kierunkowi upływu czasu, a wschód-zachód (równoleżniki) to przestrzeń. W takiej analogii biegun południowy odpowiada Wielkiemu Wybuchowi (rozmiar przestrzeni = długość równoleżnika na biegunie = 0). W miarę jak przesuwamy się na północ, równoleżniki robią się coraz dłuższe - przestrzeń rośnie. W pewnym momencie, na równiku, ekspansja wyhamowuje i zaczyna się kurczenie, aż w końcu, na biegunie północnym, "wszechświat" ponownie zapada się do punktu.

Jak wspominalem tuz wczesniej, taki przebieg ewolucji kosmosu (wskazana przez Ciebie analogia globusa) nie zgadza sie z obserwacjami empirycznymi nieba.

Kosmos zgodnie z przewidywaniami big bang mial byc coraz mniejszy, a im dalej patrzymy, widzimy ze nic takiego miejsca nie ma (wiec jak?).

>Patrząc wprost na gwiazdę zobaczysz gwiazdę, ale patrząc ciut obok przy odpowiednim zakrzywieniu możesz zobaczyć to, co jest za nią.

A dlaczego tylko patrzac tuz przy gwiezdzie zauwaze te odchylona o 90 stopni ?
Czyli np 100 km od takiego obiektu przestrzen sie juz nie zakrzywia ? To dlaczego w takim razie tzw soczewkowanie grawitacyjne czyli deformacja przestrzeni nastepuje na obrzezach, z dala od ce
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Einstein w tym wypadku zupelnie nie miesci sie w jej ramach. Wpierw blednie okresla przestrzen jako statyczna i nieskonczona, a pozniej gdy okazuje sie ze model ten jest bledny - sztucznie dodaje do wyimaginowanych rownan- czlon matematyczny.

(male wyjasnienie) Wiadomo ze stala kosmologiczna (1915) musial dodac gdyz inaczej "nikt nie uwierzylby" w model, bo przeciez kazdy "widzi i wie", ze "masa przyciaga mase wiec jak niby kosmos jaki widzimy moze byc wieczny czy chocby trwac dluzej".. zgodnie z logika musialby sie zapasc ....no ale coz sie okazuje ? (1929) ze sie jednak rozszerza ...no i ? ..co teraz ... przeciez stala kosmologiczna jest bledna hipoteza (nie wyjasnia obserwacji rozszerzania) . Jej miejsce zajmuje wiec "wyjasnienie" nowej teorii big bangu ...to one rzekomo odpowiedzialne jest za ekspansje i pierwotna separacje. No ale potem okazuje sie ze "postepujace rozszerzanie" po 14 mld lat...jeszcze dodatkowo PRZYSPIESZA... co jest sprzeczne z jakakolwiek LOGIKA - schematem wybuchu ..... no wiec ? ...Einstein mial racje !!! (lol) stala kosmologiczna ! tylko dodatnia (czy ujemna ..bo juz sam niewiem ) ...jednym slowem ....zagmatwany "cyrk bez kolek" . Mozna sie sprzeczac, ale tak to niestety wyglada od strony czysto racjonalnej LOGIKI (zdarzen).
06-05-2017 23:14 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>To pokazuje ze OTW nie ma SENSU LOGICZNEGO, opiera sie o byty nieskonczone, nieempiryczne ... bledy ? LOL problem polega na tym ze OTW jest teoria bezuzyteczna i ona poprostu niczego nie przewiduje...bo niby co konkretnie przewidziala?
>Podaj np w jaki sposob OTW opisuje budowe struktuty kosmosu, gwiazd , atomu ... czy OTW opisuje ekspansje kosmosu lub moze objasnia jakies mechanizmy w chemii, fizyce ktore obserwujemy?
>Coz takiego KONKRETNIE OTW WYJASNIA (co np Tobie pozwolila zrozumiec w poznaniu otaczajacego swiata ?)
>Dzieki OTW dowiedziales sie ze ? (wypisz liste)
Czego ja osobiście się dowiedziałem to akurat ma małe znaczenie, ale oto natomiast, co OTW wyjaśniła ludzkości:
- precesję peryhelium Merkurego
- pochodzenie promieniowania tła
- przewidziała istnienie fal grawitacyjnych, które wykryto (LIGO)
- przewidziała efekt geodezyjny, który wykryto (Gravity Probe B)
- przewidziała wleczenie układów inercjalnych, które wykryto (Gravity Probe B)
- przewidziała istnienie czarnych dziur i to, jakiego rodzaju promieniowania należy się z nich spodziewać, i takie obiekty obserwujemy
- przewidziała soczewkowanie grawitacyjne, dzięki któremu np. wykrywamy planety pozasłoneczne
- przewidziała grawitacyjną dylatację czasu, dzięki uwzględnieniu której działa GPS
- i prawdopodobnie wiele innych...

>No nie ma w OTW "nic co rozszerza przestrzen", poniewaz Einstein zalozyl przestrzen OTW jako nieskonczona arene. Skoro zatem przestrzen jest statyczna i nieskonczona (juz) jak moze sie dalej rozszerzac, po rzekomym big bangu (do ktorego nigdy nie doszlo).
I tu się mylisz, bo nieskończona przestrzeń jak najbardziej może się rozszerzać. Jej rozmiar wciąż będzie nieskończony, ale odległości między obiektami w niej będą rosły.

>Nauka ta prawdziwa polega na tym, iz wpierw obserwujesz byt empiryczny, a pozniej na podstawie jego zachowania wysnuwasz wnioski o teorii, modelu dzialania.
Lub na podstawie teorii przewidujesz, co powinno się dać zaobserwować, a potem to albo obserwujesz (co jest sukcesem teorii), albo nie obserwujesz mimo stworzenia odpowiednich warunków (co teorię falsyfikuje). Taki rozwój jest zresztą najbardziej ekscytujący - kiedy wyłącznie na podstawie logicznego wnioskowania udaje się przewidzieć rzeczy, których nikt wcześniej nie zaobserwował. To się OTW udało w wielu przypadkach (patrz wyżej).

>Einstein w tym wypadku zupelnie nie miesci sie w jej ramach. Wpierw blednie okresla przestrzen jako statyczna i nieskonczona, a pozniej gdy okazuje sie ze model ten jest bledny - sztucznie dodaje do wyimaginowanych rownan- czlon matematyczny.
To było odwrotnie. Najpierw dodał człon, żeby z teorii mogła wyjść przestrzeń statyczna. Potem okazało się, że prawdziwa przestrzeń nie jest statyczna, więc człon wydał się niepotrzebny. Teraz okazuje się, że może ostatecznie być przydatny aby wyjaśnić przyspieszającą ekspansję.
Swoją drogą - to nie jest człon wyssany z palca. Równania Einsteina biorą się z powiązania krzywizny przestrzeni z gęstością energii-pędu tak, aby zachować pewną tożsamość matematyczną. Najbardziej ogólna postać takiego równania _powinna_ zawierać stałą kosmologiczną, ale Einstein pierwotnie jej nie dodał, gdyż nie wydawała się potrzebna do niczego.

>Piszesz ze skoro sie rozszerza to kiedys powinien byc maly (oczywiscie mam swiadomosc ze kopiujesz mainstream) ale zauwaz ze nawet to zalozenie stoi w calkowitej sprzecznosci z obserwacjami realnego nieba.
>Gdyby kiedys byl maly po 1 wsze nie widzialbys=rejestrowal obecnosci pierwotnego wodoru w najdalszych zakatkach kosmosu (daleko za najdalszymi galaktykami), bo niby jak mial sie tam znalezc ?
Co? Po pierwsze - czy rejestrujemy coś takiego? A po drugie - pamiętaj, że im dalej patrzysz, tym również patrzysz dalej w przeszłość.

>-a po drugie widzialbys na niebie gestsze goretsze obszary i nas oddalajacych sie od epicentrum wybuchu
Jakiego epicentrum wybuchu? Popełniasz popularny błąd postrzegania WW jako typowego wybuchu, który ma środek, od którego wszystko ucieka, a to kompletnie nie tak - Wielki Wybuch w pewnym sensie zaszedł w całej przestrzeni. A na niebie widzimy dokładnie to, co powinniśmy widzieć, gdyby zaszedł Wielki Wybuch - stąd przyjmujemy, że tak właśnie było.

>Wlasnie gdyby zalozyc postulaty OTW , wowczas zgodnie z prawami logiki wodor zapadlby sie w jedna jednorodna kule a kosmos jaki znamy nigdy nie moglby zaistniec.
Mylisz się. Gdyby zaczęło się od pewnej objętości statycznie wypełnionej wodorem - tak. Ale zaczynamy od przestrzeni szybko się rozszerzającej i wypełnionej wodorem niezupełnie jednorodnie, więc wszystko wygląda inaczej. Wodór jest ściągany mocniej przez miejsca, w których jest gęstszy, więc te obszary nadal się zagęszczają, podczas gdy całość się rozszerza i średnio rozrzedza. Efekt - powstają gwiazdy i galaktyki.

>Jak wspominalem tuz wczesniej, taki przebieg ewolucji kosmosu (wskazana przez Ciebie analogia globusa) nie zgadza sie z obserwacjami empirycznymi nieba.
>Kosmos zgodnie z przewidywaniami big bang mial byc coraz mniejszy, a im dalej patrzymy, widzimy ze nic takiego miejsca nie ma (wiec jak?).
Jak sobie wyobrażasz widzenie czegoś takiego? W jaki sposób różniłoby się to od tego, co widzimy?

>A dlaczego tylko patrzac tuz przy gwiezdzie zauwaze te odchylona o 90 stopni ?
>Czyli np 100 km od takiego obiektu przestrzen sie juz nie zakrzywia ? To dlaczego w takim razie tzw soczewkowanie grawitacyjne czyli deformacja przestrzeni nastepuje na obrzezach, z dala od ce
Tu bym Ci musiał wyjechać z matematyką. Ogólnie im bliżej gwiazdy przelatuje foton, tym bardziej jego trajektoria odchyla się od prostej. Im bliżej gwiazdy patrzysz, tym bardziej "w bok" od kierunku w którym patrzysz jest to, co tam widzisz.
Dla zwizualizowania: oto, co się stanie, jeśli umieścisz czarną dziurę na tle siatki:
Siatka: i.imgur.com/f8VAON8.gif
Efekt: i.imgur.com/lgSr4kV.jpg
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>To pokazuje ze OTW nie ma SENSU LOGICZNEGO, opiera sie o byty nieskonczone, nieempiryczne ... bledy ? LOL problem polega na tym ze OTW jest teoria bezuzyteczna i ona poprostu niczego nie przewiduje...bo niby co konkretnie przewidziala?
>>Podaj np w jaki sposob OTW opisuje budowe struktuty kosmosu, gwiazd , atomu ... czy OTW opisuje ekspansje kosmosu lub moze objasnia jakies mechanizmy w chemii, fizyce ktore obserwujemy?
>>Coz takiego KONKRETNIE OTW WYJASNIA (co np Tobie pozwolila zrozumiec w poznaniu otaczajacego swiata ?)
>>Dzieki OTW dowiedziales sie ze ? (wypisz liste)
>Czego ja osobiście się dowiedziałem to akurat ma małe znaczenie, ale oto natomiast, co OTW wyjaśniła ludzkości:
>- precesję peryhelium Merkurego
>- pochodzenie promieniowania tła
>- przewidziała istnienie fal grawitacyjnych, które wykryto (LIGO)

>- precesję peryhelium Merkurego

1.Problem z precesja (peryhelion) Merkurego jak juz bylo wyjasnione przez rowniez profesora, polega na tym iz w prawdziwym swiecie nie jest jak u Keplera ze "po raz namalowanej elipsie-orbicie planeta krazy wokol slonca..cale zycie"....tyle. OTW nic tu wniesc nie moze poniewaz nie wprowadza zadnej nowej sily , ktorej nie znalby wczesniej Newton.

W jaki sposob niby wg Ciebie "grawitacja wyrazona jako deformacja geometryczna nieskonczonej struktury przestrzennej (ktora sie rozszerza)" ... lepiej opisuje krazaca powoli w czasie elipse - orbite Merkurego ? Gdzie jest ta roznica - brak (mechaniczna sila zmieniajaca trajektorie) w rozumowaniu Newtona, ktory dodal Einstein pozwalajacy na zrozumienie i wyjasnienie ruchu planety?

Mozna dodac , iz ten "koronny dowod" OTW dzis, zupelnie nie przekonal wspolczesnych ani w roku 1915, ani az do konferencji Chaperville w 1962 ..kiedy to wplywowy Feynman i koledzy postanowili zrobic z OTW prawdziwy dzial fizyki.

>- pochodzenie promieniowania tła

Nie potrafie zauwazyc absolutnie zadnego zwiazku wyjasnien OTW z mapa promieniowania tla.

Co takiego OTW wyjasnila w kwestii CMB ..he ? Coz takiego "mowi nam OTW" ponad to ze "MASA UGINA PRZESTRZEN" ? (niby wszechswiat ma byc "caly powyginany" a naukowcy twierdza ze jest plaski ..wiec jak rowniez to wyjasnic? )

Malo tego detekcja i obserwacja CMB wyklucza calkowicie model OTW/bigbang z kilku przyczyn:

a) OTW zna tylko jedna sile -PRZYCIAGANIA, wiec jak bylo wspominane ..wszystko u Einsteina powinno sie zapadac (brak sily separacji- big bang byl tylko kolejna podporka)

b) rownomierne poczatkowe rozlozenie wodoru w kazdym widzialnym zakatku wszechswiata

...w jaki niby sposob OTW cokolwiek tu wyjasnia, dodaje , ulepsza lub pozwala cokolwiek zrozumiec (OTW to wyliczanie ugiec geometrycznych przestrzeni ...lewa i prawa strona rownan ZALEZNOSC MASY I PRZESTRZENI)

Promieniowanie tla zaprzecza teori bigbangu (musiano wprowadzic kolejna podporke - inflacje, ktora i tak jest modelem sprzecznym w sobie i zaistniec w realnym swiecie nie moze).

"Wyjasnienie" ze wszystko wybuchlo wszedzie jednoczesnie to juz kompletny wg mnie absurd. Poprostu w teori wielkiego wybuchu - "nic sie nie zgadza...i to tylko takie okreslenio-przyblizenie tego co sie stalo naprawde" ....a naprawde co sie stalo wg tych specjalistow ...jakies mikrobigbangi poparte inflacjami ( nawet tu masz sprzecznosc gdyz mowi sie ze wszechswiat powstal z nikad z jednego punktu i byl na pewnym etapie malym rozszerzajacym sie goracym blobem) ...poprostu jedna wielka stajnia Augiasza bym powiedzial oparta o zupelny science-fiction, "czary, niewidzialne duchy.byty" dokladnie jak w czasach sredniowiecza.

Kolejny wielki problem modelu bigbang/otw jest detekcja wylacznie koncentracji na calej mapie promieniowania. Wg Ciebie przestrzen powstaje w miejscach z ktorych zostala wyssana materia (staja sie one puste) . Tego z kolei nie potwierdza logika - widac na mapie ze te miejsca sa poprostu odrobine zimniejsze (mniejsza gestosc i temperatura) ..a NA CALEJ MAPIE TLA WIDAC WYLACZNIE KONCENTRACJE POSTEPUJACA (I TO DOSC POWOLI) = CZYLI SKUPIANIE SIE SUKCESYWNE A NIE ROZPRASZANIE WODORU. (jak widzisz "zimniejsze miejsca nie sa obszarami ekspansji , a wylacznie z tych terenow goretsze zassaly wiecej materii ...wiec gdzie wowczas byla "sila odpychania bigbangu" ?

Mozesz wkleic maple tla i zaznaczyc punkty w ktorych rzekomo ma miejsce ekspansja spowodowana wielkim "wybuchem"? (bo coz to za zagmatwana eksplozja ktora dodatkowo przyspiesza po 14 mld lat od detonacji)

Ja widze na mapce tla wylacznie kumulacje materii , Ty widzisz kumulacje i jednoczesne rozproszenie ...ciekaw jestem gdzie...no bo skoro pusta przestrzen mialaby powstac tylko z miejsc "wyssanych" z wodoru ...to widzimy ze zadzialala tu jedna sila przyciagania ...skad wiec ekspansja ogolu w pozniejszym okresie ? (oddalajace sie od siebie galaktyki)

>- przewidziała istnienie fal grawitacyjnych, które wykryto (LIGO)

Fale grawitacyjne zeby wogole mogly zaistniec ...wpierw musialaby istniec nieskonczona zalozona przez Einsteina w 1915 roku "nieskonczona struktura - gabka = arena przestrzenna Newtona", z dodatkowa mozliwoscia odksztalcania sie geometrycznego (rewolucja Einsteina).

Jak widzisz Twoje myslenie dalej tkwi w czasach Newtona...nie tylko Twoje zreszta, a jest nim wlasnie wyobrazenie o tzw "nieskonczonej przestrzeni"- duch epoki 19 i pozniej 20 wieku.....POWINNO BYC ZE PRZESTRZEN POWSTAJE EFEKTYWNIE Z MASY)

Osobiscie przekonany jestem o tym iz PRZESTRZEN SIE ROZSZERZA A NIE UGINA GEOMETRYCZNIE JAK GABKA ... (przekonany DOWODAMI OBSERWACYJNYMI :atomy, gwiazdy, galaktyki) ...wiec przekonany jestem rowniez ze tzw "fale grawitacyjne" to jedna wielka farsa ...zreszta wiele sie mowi na ten temat.... wiedziales np ze wykryto je w 15 min po uruchomieniu aparatury i nigdy wiecej (kompletny absurd).

Ponizej link ktory obnaza cala liste falszu zwiazana z tym tematem ..prof Collins

www.youtube.com/watch?v=3OvIr_zaWyg&t=14s
chillyshotorbitus (729 punktów)
>- przewidziała efekt geodezyjny, który wykryto (Gravity Probe B)
>- przewidziała wleczenie układów inercjalnych, które wykryto (Gravity Probe B)

Kolejna farsa. Jedno i to samo doswiadczenie w ktorym rzekomo 4 niezalezne zyroskopy przesunely sie o 0,0000000000000000001 stopnia katowego. Juz sam pomysl tego eksperymentu szokuje, przypominajac "polowanie na ukryte czarownice" (gdzie uzytecznosc praktyczna tej nauki?). Nie chce wspominac o tym ze probe B "potwierdzil" "zerowe" ugiecie przestrzeni wokol ziemi dopiero wowczas gdy zdecydowano sie po wielu latach pieniedzy wyrzuconych w bloto, na uciecie funduszy i zakonczenie programu. (komedia oszustw)

>- przewidziała istnienie czarnych dziur i to, jakiego rodzaju promieniowania należy się z nich spodziewać, i takie obiekty obserwujemy

Czarne dziury wynikaja wlasnie z bledu Einsteina , ktory nie zuwazyl ze MASA EKSPANDUJE PRZESTRZEN. Poniewaz ta zaleznosc zostala pominieta... w OTW "MASA KONCENTRUJE SIE DO NIESKONCZONOSCI"... tworzac wirtualny twor zwany czarna dziura..... a powinno byc zamiast nieskonczenie postepujacej koncentracji - ZAMIANA = TRANSFER MASY NA PRZESTRZEN. To pozwoliloby rowniez zrozumiec ze kosmos swa ekspansje zakonczy gdy galaktyki przestana koncentrowac w swych centrach materie, zamiast tzw "big rip" ..wielkiego rozdarcia... (pozbycie sie problemu nieskonczonosci i pustki)

>- przewidziała soczewkowanie grawitacyjne, dzięki któremu np. wykrywamy planety pozasłoneczne

No ale tu nie wyjasniles poki co ...dlaczego zakrzywienie odbywa sie na obrzezach... z dala od centrum galaktyki soczewkujacej promienie. Przeciez to zupelne zaprzeczenie OTW ktora glosi (sam tak pisales) ze najwieksze ugiecie nastepuje najblizej, tuz przy "powierzchni gwiazdy"/zrodle masy (przypadek Edingtona)

>- przewidziała grawitacyjną dylatację czasu, dzięki uwzględnieniu której działa GPS

Dylatacja czasu nie ma nic wspolnego z wyginaniem sie przestrzeni i nie jest zadnym dowodem, ze nieskonczona przestrzen OTW naprawde istnieje i dodatkowo moze sie wyginac...czyli ...zakrzywiac.

>- i prawdopodobnie wiele innych...

Nie widze poki co jednego 100% dowodu potwierdzajacego OTW ...wszystkie sa niesamowicie zagmatwane , watpliwe, podejrzane i malo wiarygodne.

Jak przeciwstawic to tak oczywistej obserwacji rozszerzajacych sie atomow , gwiazd i galaktyk ?

Przy normalnym arbitrazu OTW powinna zostac zmiecona z powierzchni ziemi w jednej chwili.

Model OTW/bigbang pozostawia Cie z problemami (wlasciwie to nic nie wyjasnia) ...jednorodnosci kosmosu...kierunku ekspansji ...przyspieszenia ...ksztaltu (rowniez galaktyk) ...a wszystkie te watpliwosci wyjasnione moga byc jednym stwierdzeniem ze "masa ekspanduje przestrzen".
(Ty musisz wymyslac niewidzialne ciemne energie, materie, czarne dziury, multiversy itp "demony ciemnosci")
Ebvalaim (2787 punktów)
>1.Problem z precesja (peryhelion) Merkurego jak juz bylo wyjasnione przez rowniez profesora, polega na tym iz w prawdziwym swiecie nie jest jak u Keplera ze "po raz namalowanej elipsie-orbicie planeta krazy wokol slonca..cale zycie"....tyle.
Samo w sobie - poniekąd. W połączeniu z pomiarami efektu geodezyjnego i wleczenia układów staje się jednym z przejawów krzywizny czasoprzestrzeni.

>W jaki sposob niby wg Ciebie "grawitacja wyrazona jako deformacja geometryczna nieskonczonej struktury przestrzennej (ktora sie rozszerza)" ... lepiej opisuje krazaca powoli w czasie elipse - orbite Merkurego ? Gdzie jest ta roznica - brak (mechaniczna sila zmieniajaca trajektorie) w rozumowaniu Newtona, ktory dodal Einstein pozwalajacy na zrozumienie i wyjasnienie ruchu planety?
Ale zdajesz sobie sprawę, że OTW to nie jest "dodanie czegoś" do Newtona, tylko kompletne przeformułowanie podstaw? Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć.
A opisuje lepiej z tego prostego powodu, że w OTW precesja pojawia się nawet w idealnym przypadku dwóch jednorodnych, kulistych ciał, czego nie ma w teorii Newtona - i pojawia się w dokładnie takim stopniu, w jakim brakowało jej do pełnego wyjaśnienia ruchu Merkurego.

>Nie potrafie zauwazyc absolutnie zadnego zwiazku wyjasnien OTW z mapa promieniowania tla.
>Co takiego OTW wyjasnila w kwestii CMB ..he ? Coz takiego "mowi nam OTW" ponad to ze "MASA UGINA PRZESTRZEN" ?
Nie chodzi o związek z mapą, a z samym istnieniem promieniowania. To z OTW wyniknęła możliwość istnienia Wielkiego Wybuchu, który w naturalny sposób prowadzi do powstania promieniowania tła.

>(niby wszechswiat ma byc "caly powyginany" a naukowcy twierdza ze jest plaski ..wiec jak rowniez to wyjasnic? )
Mieszasz pojęcia. Przekroje przestrzenne wyglądają na płaskie (w dużej skali), czasoprzestrzeń jako całość jest krzywa.

>a) OTW zna tylko jedna sile -PRZYCIAGANIA, wiec jak bylo wspominane ..wszystko u Einsteina powinno sie zapadac (brak sily separacji- big bang byl tylko kolejna podporka)
Już wielokrotnie pisałem że nie masz tu racji, nie chce mi się powtarzać.

>Promieniowanie tla zaprzecza teori bigbangu (musiano wprowadzic kolejna podporke - inflacje, ktora i tak jest modelem sprzecznym w sobie i zaistniec w realnym swiecie nie moze).
No pewnie, bo Ty tak mówisz.

>"Wyjasnienie" ze wszystko wybuchlo wszedzie jednoczesnie to juz kompletny wg mnie absurd.
Dobrze, że napisałeś "wg mnie".

>Kolejny wielki problem modelu bigbang/otw jest detekcja wylacznie koncentracji na calej mapie promieniowania. Wg Ciebie przestrzen powstaje w miejscach z ktorych zostala wyssana materia (staja sie one puste) .
Nigdzie tak nie napisałem. Owszem, miejsca rzadsze stają się coraz rzadsze ze względu na to, że materia z nich jest przyciągana przez miejsca gęstsze, ale nie ma to nic wspólnego z ekspansją.

>Mozesz wkleic maple tla i zaznaczyc punkty w ktorych rzekomo ma miejsce ekspansja spowodowana wielkim "wybuchem"? (bo coz to za zagmatwana eksplozja ktora dodatkowo przyspiesza po 14 mld lat od detonacji)
Nie mogę, bo to pytanie nie ma sensu. Ekspansja ma miejsce wszędzie, to o czym piszesz jest z tym w ogóle niezwiązane.

>Fale grawitacyjne zeby wogole mogly zaistniec ...wpierw musialaby istniec nieskonczona zalozona przez Einsteina w 1915 roku "nieskonczona struktura - gabka = arena przestrzenna Newtona", z dodatkowa mozliwoscia odksztalcania sie geometrycznego (rewolucja Einsteina).
Po pierwsze, nie, a po drugie - jeśli tak uważasz, no to psikus, bo fale grawitacyjne wykryto, więc najwyraźniej wg Ciebie musi istnieć to, co przewidział Einstein.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>1.Problem z precesja (peryhelion) Merkurego jak juz bylo wyjasnione przez rowniez profesora, polega na tym iz w prawdziwym swiecie nie jest jak u Keplera ze "po raz namalowanej elipsie-orbicie planeta krazy wokol slonca..cale zycie"....tyle.
>Samo w sobie - poniekąd. W połączeniu z pomiarami efektu geodezyjnego i wleczenia układów staje się jednym z przejawów krzywizny czasoprzestrzeni.

Jakiego wleczenia ? ...skoro zgodnie z postulatami OTW nawet masa slonca nie zakrzywia widzialnie przestrzeni (sory ...wykrzywia o 0,0000000000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego)...to ile w takim razie "miejsc po przecinku" bedzie mialo "potwierdzone i zmierzone" zakrzywienie przestrzeni wokol ziemi (lol).

Smiechu wart jest fakt iz LIGO wykryl i zmierzyl nawet to "wleczenie" - ugiecie przestrzeni dopiero gdy po latach bezowocnych poszukiwan niczego, zdecydowano sie uciac finansowanie projektu.

(oba rzekome "potwierdzenia"-wyjasnienia sa bardzo watpliwe)

>>W jaki sposob niby wg Ciebie "grawitacja wyrazona jako deformacja geometryczna nieskonczonej struktury przestrzennej (ktora sie rozszerza)" ... lepiej opisuje krazaca powoli w czasie elipse - orbite Merkurego ? Gdzie jest ta roznica - brak (mechaniczna sila zmieniajaca trajektorie) w rozumowaniu Newtona, ktory dodal Einstein pozwalajacy na zrozumienie i wyjasnienie nietypowego ruchu planety?
>Ale zdajesz sobie sprawę, że OTW to nie jest "dodanie czegoś" do Newtona, tylko kompletne przeformułowanie podstaw? Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć.

No wlasnie "nie zdaje sobie sprawy". Czym zatem wg Ciebie rozni sie model Newtona od einsteinowskiego jesli chodzi o opis grawitacji. Najprostszy uklad dwoch cial SLONCE I ZIEMIA. U Newtona ziemia fizycznie przyciagania jest sila do gwiazdy, chce uciec ale poprzez przyciaganie krazy po orbicie. U Einsteina nie mamy juz zadnych sil ... dysponujemy za to "poteznym kraterem" (w cudzyslowiu poniewaz jednoczesnie Einstein wyliczyl ugiecie krateru wogol slonca jako - "zerowe") ..w ktorego centrum "lezy slonce", a po ktorego rowni pochylej wciaz toczy sie - spada w dol (ciekawe tylko dlaczego nie "na dno" zgodnie z logika OTW) planeta ziemia .

Czyzby zatem wg Einsteina planeta nigdy nie moze poruszac sie po tym samym torze, poniewaz wciaz wplywa, zmienia go efekt relatywistyczny ?...ktory bierze sie skad ? ...z wykrzywienia wykrzywienia, samego wykrzywienia ...a moze to wplyw jeszcze innego, nieznanego mi efektu ?

>A opisuje lepiej z tego prostego powodu, że w OTW precesja pojawia się nawet w idealnym przypadku dwóch jednorodnych, kulistych ciał, czego nie ma w teorii Newtona - i pojawia się w dokładnie takim stopniu, w jakim brakowało jej do pełnego wyjaśnienia ruchu Merkurego.

No wlasnie pytam gdzie tkwi owo.. "OTW lepiej opisuje" (ktory to czlon , moze teza, moze stwierdzenie, a moze prawo zawarte w opisie Einsteina, ktorego brakowalo Newtonowi ?)

>>Nie potrafie zauwazyc absolutnie zadnego zwiazku wyjasnien OTW z mapa promieniowania tla.
>>Co takiego OTW wyjasnila w kwestii CMB ..he ? Coz takiego "mowi nam OTW" ponad to ze "MASA UGINA PRZESTRZEN" ?
>Nie chodzi o związek z mapą, a z samym istnieniem promieniowania. To z OTW wyniknęła możliwość istnienia Wielkiego Wybuchu, który w naturalny sposób prowadzi do powstania promieniowania tła.

No i znow... Jak wielki wybuch moze wynikac z modelu , ktory przyjmuje ze wszechswiat jest nieskonczony , wieczny i statyczny (to pierwszy podstawowy postulat OTW) , a dwa jak OTW moze wyjasniac rozszerzanie skoro jedyna znana jej sila jest atrakcja - przyciaganie (brak sily separacji). OTW mowi wylacznie o tym, iz wytworzone przez mase "grawitacyjne leje- studnie przestrzenne) powoduja "wpadanie do nich" innych cial (tu sie okazuje ze np dwie niezalezne geometrie moga i "lacza sie" w jedna ?)

Rowniez istnienie promieniowania nie wynika ani z postulatow OTW(efektu ugietej przez mase przestrzeni) ani nawet nie potwierdza, a wrecz zaprzecza empirycznie teorii wielkiego wybuchu , gdyz ten zaklada ,iz wszystko "eksplodowalo z nikad w osobliwosci", czyli "nieskonczenie" goracego punktu , ktory to zaczal sie "gwaltownie rozprezac, ochladzac i rozszerzac" (lol a jednoczesnie kumulowac)... skad wiec pochodzi ..niemal idealna dystrybucja promieniowania tla ("poczatkowego" wodoru) w modelu bigbang (koncentrujacego sie niemal rownomiernie) i dlaczego znajduje sie ono na krancach widzialnej "pustki nicosci" ? (poniewaz tam tez sie "bigbang zdarzyl" : d ?..to dlaczego galaktyki nie utworzyly sie tez tam i nie ciagna, istnieja w nieskonczonosc)

W jaki sposob istnienie promieniowania tla wyklucza np model wiecznego kosmosu, skoro twierdzisz ze potwierdza ono "poczatek w wybuchu" ?
16-05-2017 20:18 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Jakiego wleczenia ? ...skoro zgodnie z postulatami OTW nawet masa slonca nie zakrzywia widzialnie przestrzeni (sory ...wykrzywia o 0,0000000000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego)...to ile w takim razie "miejsc po przecinku" bedzie mialo "potwierdzone i zmierzone" zakrzywienie przestrzeni wokol ziemi (lol).
A co ja jestem, Google? Poszukaj sobie, jakie były przewidywanie wielkości, i jakie były zmierzone i z jaką niepewnością pomiarową.

>No wlasnie "nie zdaje sobie sprawy". Czym zatem wg Ciebie rozni sie model Newtona od einsteinowskiego jesli chodzi o opis grawitacji. Najprostszy uklad dwoch cial SLONCE I ZIEMIA. U Newtona ziemia fizycznie przyciagania jest sila do gwiazdy, chce uciec ale poprzez przyciaganie krazy po orbicie. U Einsteina nie mamy juz zadnych sil ... dysponujemy za to "poteznym kraterem" (w cudzyslowiu poniewaz jednoczesnie Einstein wyliczyl ugiecie krateru wogol slonca jako - "zerowe") ..w ktorego centrum "lezy slonce", a po ktorego rowni pochylej wciaz toczy sie - spada w dol (ciekawe tylko dlaczego nie "na dno" zgodnie z logika OTW) planeta ziemia .
1. Jakie "ugięcie krateru"? I skąd informacja że jest zero?
2. Nie spada "na dno", bo ma odpowiednią prędkość prostopadłą do promienia orbity. Tak samo jak u Newtona.

>Czyzby zatem wg Einsteina planeta nigdy nie moze poruszac sie po tym samym torze, poniewaz wciaz wplywa, zmienia go efekt relatywistyczny ?...ktory bierze sie skad ? ...z wykrzywienia wykrzywienia, samego wykrzywienia ...a moze to wplyw jeszcze innego, nieznanego mi efektu ?
W uproszczeniu można powiedzieć, że wynika to z tego, że obwód okręgu o środku w Słońcu nie rośnie liniowo z promieniem (normalnie dObw/dr powinno być 2pi, a jest 2pi*(1-2GM/rc^2)). Efekt jest taki, że jak zbliżasz się do Słońca, to obwód okręgu maleje trochę za mało jak na to o ile się zbliżyłeś, przez co kiedy ze swojego punktu widzenia robisz pełne okrążenie, to okazuje się, że lądujesz trochę nie tam, gdzie trzeba. Opis znowu niedoskonały ze względu na nieużycie matematyki - ogólnie trzeba obliczyć jak zachowują się geodezyjne w metryce Schwarzschilda.

>No wlasnie pytam gdzie tkwi owo.. "OTW lepiej opisuje" (ktory to czlon , moze teza, moze stwierdzenie, a moze prawo zawarte w opisie Einsteina, ktorego brakowalo Newtonowi ?)
Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć, bo opis Einsteina to nie opis Newtona z drobnymi zmianami typu dodatkowy człon, tylko wszystko inne od samych podstaw.

>No i znow... Jak wielki wybuch moze wynikac z modelu , ktory przyjmuje ze wszechswiat jest nieskonczony , wieczny i statyczny (to pierwszy podstawowy postulat OTW)
A skąd żeś wziął, że to postulat OTW?
>a dwa jak OTW moze wyjasniac rozszerzanie skoro jedyna znana jej sila jest atrakcja - przyciaganie (brak sily separacji).
O metryce FLRW i czynniku skali już napisałem w innym poście.

>OTW mowi wylacznie o tym, iz wytworzone przez mase "grawitacyjne leje- studnie przestrzenne) powoduja "wpadanie do nich" innych cial (tu sie okazuje ze np dwie niezalezne geometrie moga i "lacza sie" w jedna ?)
Nie, zdecydowanie nie wyłącznie o tym. Mówi o tym, jak masa/energia zniekształca czasoprzestrzeń - ale to jest coś dużo bardziej ogólnego niż "masa powoduje leje w które wpada inna masa".
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Jakiego wleczenia ? ...skoro zgodnie z postulatami OTW nawet masa slonca nie zakrzywia widzialnie przestrzeni (sory ...wykrzywia o 0,0000000000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego)...to ile w takim razie "miejsc po przecinku" bedzie mialo "potwierdzone i zmierzone" zakrzywienie przestrzeni wokol ziemi (lol).
>A co ja jestem, Google? Poszukaj sobie, jakie były przewidywanie wielkości, i jakie były zmierzone i z jaką niepewnością pomiarową.

No wlasnie... jakie? Nie mozna w prawdziwej realnej nauce przyjsc i oglosic swiatu ...sluchajcie! ...wymyslilem nowa rewolucyjna teorie, zmieniajaca wszystko !!!

Odkrylem..iz NIE TYLKO LOKALNA RZECZYWISTOSC, ALE I CALY UKLAD SLONECZNY, A NAWET CALY WSZECHSWIAT JEST GEOMETRYCZNIE KOMPLETNIE POWYKRZYWIANY I DLATEGO MOGL WOGOLE POWSTAC, oraz zaistniec ... REWOLUCJA !! PRZELOM W MYSLENIU, NAUCE, TECHNOLOGII ..

Logike Einstein przyjmuje nastepujaca...gdyby "planety wpierw nie wpadly w leje grawitacyjne, a potem idealnie nie zbalansowaly jakos predkosci katowych ...(na to masz wyjasnienie, jak?), co przeciwdziala z kolei wpadnieciu do krateru leja ...wowczas uklady takie jak sloneczny nigdy nie moglyby powstac. OTW jako ukazanie "mechanizmu, przyczyny i dzialania wszechswiata" czyli "OPIS GEOMETRYCZNY Z UGIECIAMI = WGNIECENIAMI W GABCE"-JAKO WYJASNIENIE WSZYSTKIEGO, czyli .. WNIKNIECIE/WLAMANIE SIE EINSTEINA W FUNDAMENT TEORII GRAWITACJI NEWTONA, poprzez naszkicowanie wszechswiata, jako modeli kraterow = powyginanej gabczastej struktury przestrzeni itd.. w kolko)

.. no ale gdy sie Jasio spyta ..GDZIE TE KRZYWIZNE poza zebami pana naukowca WIDAC, ew praktycznie wykorzystac

.... yyyy tu zaczynaja sie schody ... okazuje sie (ze nigdzie), iz z wyliczen wynika ze "KRZYWIZNA JEST NIEMAL NIEWYKRYWALNA,.. A ..(malo tego lol)..POTWIERDZAJA TE HIPOTEZE.. WYNIKI PRZEWIDYWAN I OBLICZEN MATEMATYCZNYCH" .... (poprostu geniusz geniuszu moznaby rzec) ... KRZYWIZNA JEST BARDZO WYRAZNIE ZAUWAZALNA..ale niestety "zgodnie z teoria"..."jedynie 20 MIEJSC PO PRZECINKU" .."co zostalo potwierdzone w niewiarygodnie skomplikowanych badaniach wymagajacych poteznych funduszy" (w rzeczywistosci na obsluge plac, wynagrodzen, premii armii nierobow=budzet nasa ...nastawionych na uzywanie i konsumpcje=korzysci, a nie realna nauke i technologie)

>>No wlasnie "nie zdaje sobie sprawy". Czym zatem wg Ciebie rozni sie model Newtona od einsteinowskiego jesli chodzi o opis grawitacji. Najprostszy uklad dwoch cial SLONCE I ZIEMIA. U Newtona ziemia fizycznie przyciagania jest sila do gwiazdy, chce uciec ale poprzez przyciaganie krazy po orbicie. U Einsteina nie mamy juz zadnych sil ... dysponujemy za to "poteznym kraterem" (w cudzyslowiu poniewaz jednoczesnie Einstein wyliczyl ugiecie krateru wogol slonca jako - "zerowe") ..w ktorego centrum "lezy slonce", a po ktorego rowni pochylej wciaz toczy sie - spada w dol (ciekawe tylko dlaczego nie "na dno" zgodnie z logika OTW) planeta ziemia .
>1. Jakie "ugięcie krateru"? I skąd informacja że jest zero?

Ile wynosi rzeczywiste odchylenie fotonu jako potwierdzenie WSZYSTKICH ASPEKTOW I ZALOZEN OTW (jak np te o istnieniu nieskonczonej przestrzeni, z mozliwoscia "wyginania sie geometrycznego") rzekomo zmierzone przez Edingtona w 1919 ...0,000000000000000000000000001 stopnia ? czy mniej ?

Pyt. Czy moglbys opisac czym wg Ciebie jest przestrzen . Dwa pytania wynikajace z czystej LOGIKI ..czy w Twoim modelu (zalozmy ze w obowiazujacym oficjalnie dzis, choc interesuje mnie rowniez Twoja wlasna opinia o ile jest sprzeczna z oficjalna) jest ona :

a) skonczona
b) nieskonczona ?

(innych mozliwosci nauka..a raczej wlasciwosc rzeczywistosci zwana LOGIKA nie przewiduje)

>2. Nie spada "na dno", bo ma odpowiednią prędkość prostopadłą do promienia orbity. Tak samo jak u Newtona.

Kilka problemow sie pojawia - NIEZBEDNYCH DO WYJASNIENIA DLA LOGIKA, czyli wlasnie JASIA Z 6 KLASY SZKOLY PODSTAWOWEJ -gdyz LOGIKE NA KTOREJ OPARTY JEST SWIAT POTRAFI ZROZUMIEC NAWET DZIECKO PONIEWAZ ZAWSZE JEST ONA I WYNIKA Z "czystosci", oczywistosci, PROSTOTY, harmonii i rownowagi kreacji boskiej = rzeczywistosci otaczajacego swiata.

a) w modelu "kuleczki toczacej sie po leju" jedna z sil ktora mozemy latwo opisac jest "strzalka, wektor" o zwrocie skierowanym w "dol" czyli w kierunku centrum masy. To znana wszystkim PRZYCIAGAJACA wszystko GRAWITACJA. LOGICZNIE zatem w takim modelu..jedyna sila ktora z kuleczke moze utrzymac na stalej orbicie, "powstrzymujac kolaps wszechswiata" JEST SILA SKIEROWANA PRZECIWNIE "W GORE LEJA" (stala grawitacyjna Einsteina bez ktorej model "grawitacji wg OTW", burzy sie w swiecie logiki). Nie mozesz twierdzic iz SILA POWSTRZYMUJACA ZAPADNIECIE SIE UKLADU (czyli "Twoja prywatna" stala kosmologiczna jako wyjasnienie braku kolapsu grawitacyjnego) ..jest "PREDKOSC KATOWA KULECZKI", gdyz w leju rzeczywistym (nawet bez jakichkolwiek tarc w kosmosie) .. wektor skierowany w dol odzialowuje wciaz sciagajac planete, a " juz jej w gore nie wypycha" (nie dodaje energii balansujacej ciagle przyciaganie o wektorze przeciwnym)

b) dlaczego uklad sloneczny wogole istnieje (wg modelu Einsteina wyglada to na spory lej w ktorym znajduja sie i tkwia planety, skoro Slonce nie zakrzywia wg wyliczen Einsteina przestrzeni niemal wogole ? ("empiryczny pomiar Edingtona, niemal zerowego ugiecia" ...a efekty wleczenia Ligo o ktorych wspominales wczesniej, to przeciez "sily wykrzywienia przestrzeni" o rzedy wielkosci mniejsze niz przy lokalnej gwiezdzie...wiec coz to rowniez za "dowod empiryczny", jako potwierdzenie modelu o tak dziwacznych zalozeniach)

...cdn
30-05-2017 11:32 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Logike Einstein przyjmuje nastepujaca...gdyby "planety wpierw nie wpadly w leje grawitacyjne, a potem idealnie nie zbalansowaly jakos predkosci katowych ...(na to masz wyjasnienie, jak?), co przeciwdziala z kolei wpadnieciu do krateru leja ...wowczas uklady takie jak sloneczny nigdy nie moglyby powstac.
Zbudowałeś se kukłę i z nią walczysz. Nic nie trzeba idealnie balansować - masz cały spory zakres prędkości, który daje stabilne orbity. Idealnie to trzeba zbalansować, jak chcesz mieć orbitę kołową - i, niespodzianka, orbity kołowe nie występują w przyrodzie, bo balans nigdy nie jest idealny (jest często bliski idealnemu - ale tego należy się spodziewać, jeśli układ planetarny powstawał z pierwotnego dysku akrecyjnego).

>.. no ale gdy sie Jasio spyta ..GDZIE TE KRZYWIZNE poza zebami pana naukowca WIDAC, ew praktycznie wykorzystac
>.... yyyy tu zaczynaja sie schody ... okazuje sie (ze nigdzie), iz z wyliczen wynika ze "KRZYWIZNA JEST NIEMAL NIEWYKRYWALNA,..
Kolejna kukła. Nikt nie mówi, że jest niewykrywalna. Jak udowodniły różne eksperymenty, jest jak najbardziej wykrywalna pod warunkiem że przyrządy mają odpowiednią czułość. Niespodzianka, wiele rzeczy w przyrodzie jest niewykrywalnych jak przyrządy są za mało czułe.

>Pyt. Czy moglbys opisac czym wg Ciebie jest przestrzen . Dwa pytania wynikajace z czystej LOGIKI ..czy w Twoim modelu (zalozmy ze w obowiazujacym oficjalnie dzis, choc interesuje mnie rowniez Twoja wlasna opinia o ile jest sprzeczna z oficjalna) jest ona :
>a) skonczona
>b) nieskonczona ?
>(innych mozliwosci nauka..a raczej wlasciwosc rzeczywistosci zwana LOGIKA nie przewiduje)
Moja odpowiedź brzmi: nie wiem. Obserwowalny Wszechświat jest skończony, jak jest z całością - nie wiadomo i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie wiadomo.

>a) w modelu "kuleczki toczacej sie po leju" jedna z sil ktora mozemy latwo opisac jest "strzalka, wektor" o zwrocie skierowanym w "dol" czyli w kierunku centrum masy. To znana wszystkim PRZYCIAGAJACA wszystko GRAWITACJA. LOGICZNIE zatem w takim modelu..jedyna sila ktora z kuleczke moze utrzymac na stalej orbicie, "powstrzymujac kolaps wszechswiata" JEST SILA SKIEROWANA PRZECIWNIE "W GORE LEJA" (stala grawitacyjna Einsteina bez ktorej model "grawitacji wg OTW", burzy sie w swiecie logiki). Nie mozesz twierdzic iz SILA POWSTRZYMUJACA ZAPADNIECIE SIE UKLADU (czyli "Twoja prywatna" stala kosmologiczna jako wyjasnienie braku kolapsu grawitacyjnego) ..jest "PREDKOSC KATOWA KULECZKI", gdyz w leju rzeczywistym (nawet bez jakichkolwiek tarc w kosmosie) .. wektor skierowany w dol odzialowuje wciaz sciagajac planete, a " juz jej w gore nie wypycha" (nie dodaje energii balansujacej ciagle przyciaganie o wektorze przeciwnym)
I tu odsyłam Cię do wspomnianej szkoły podstawowej, czy tam obecnie gimnazjum, żebyś odświeżył sobie pojęcie siły dośrodkowej.
Jakby coś równoważyło grawitację, to by się planeta nie poruszała po okręgu/elipsie, tylko po prostej i nie miałbyś żadnej orbity. Masz orbity właśnie dzięki temu, że tej grawitacji nic nie równoważy.

>b) dlaczego uklad sloneczny wogole istnieje (wg modelu Einsteina wyglada to na spory lej w ktorym znajduja sie i tkwia planety, skoro Slonce nie zakrzywia wg wyliczen Einsteina przestrzeni niemal wogole ? ("empiryczny pomiar Edingtona, niemal zerowego ugiecia" ...a efekty wleczenia Ligo o ktorych wspominales wczesniej, to przeciez "sily wykrzywienia przestrzeni" o rzedy wielkosci mniejsze niz przy lokalnej gwiezdzie...wiec coz to rowniez za "dowod empiryczny", jako potwierdzenie modelu o tak dziwacznych zalozeniach)
A kto powiedział, że potrzeba dużego wykrzywienia? Duże to masz przy czarnych dziurach, i jest to sytuacja sporo bardziej dramatyczna, niż w Układzie Słonecznym.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Logike Ein. przyjmuje nastepujaca, gdyby "planety wpierw nie wpadly w leje grawitacyjne, a potem idealnie nie zbalansowaly jakos predkosci katowych, co przeciwdziala z kolei wpadnieciu do krateru leja wowczas uklady takie jak sloneczny nigdy nie moglyby powstac.
>Zbudowałeś se kukłę i z nią walczysz. Nic nie trzeba idealnie balansować - masz cały spory zakres prędkości, który daje stabilne orbity. Idealnie to trzeba zbalansować, jak chcesz mieć orbitę kołową - i, niespodzianka, orbity kołowe nie występują w przyrodzie, bo balans nigdy nie jest idealny (jest często bliski idealnemu - ale tego należy się spodziewać, jeśli układ planetarny powstawał z pierwotnego dysku akrecyjnego).

Kukle : ) (walcze z kuklami wyslannikow ducha ciemnosci)..lol

Twierdzisz, ze istnieje "caly zakres predkosci umozliwiajacych stabilna orbite" ...a czy moglbys to udowodnic np jednym z programow komputerowych . Wstawimy jako dane poczatkowe DOKLADNY zakres OBECNYCH "predkosci katowych jakie ziemia osiaga" krazac wokol slonca, a pozniej zaczniemy te wartosci zmieniac.

Postulujesz, iz np dodanie chocby dodatkowych "10 km na sekunde" do predkosci nie spowoduje zmian dlugookresowych w elipsie.

Ja jednak uwazam, ze elipsa zacznie sie odksztalcac (poczatkowo stopniowo i powoli) tuz po zmianie wartosci, aby pozniej wejsc juz w chaotyczny ruch kolizyjny z elipsami innych planet na przestrzeni sadze nie mniej niz 1000 lat.

>>Jasio spyta GDZIE TE KRZYWIZNE WIDAC?
>> yy tu zaczynaja sie schody-KRZYWIZNA JEST NIEMAL NIEWYKRYWALNA
>Kolejna kukła. Nikt nie mówi, że jest niewykrywalna. Jak udowodniły różne eksperymenty, jest jak najbardziej wykrywalna pod warunkiem że przyrządy mają odpowiednią czułość. Niespodzianka, wiele rzeczy w przyrodzie jest niewykrywalnych jak przyrządy są za mało czułe.

I na takich wlasnie NIEWYKRYWALNYCH TWORACH PASOZYTUJE OD LAT (i marnotrawi REALNE ZASOBY jak w grze strategicznej) tzw "nieempiryczna fizyka serwowana od czasow OTW"
(polecam wyklad prof. Meissnera-"Fizyka, a wiara" na yt")
www.youtube.com/watch?v=291sutj35Mo

Widzimy w modelu OTW/"standardowy"/bigbang/inflacyjny cala mase niescislosci i problemow, a wrecz idiotyzmow wyplywajacych niemal przy kazdej probie dopasowania rzeczywistosci do wspomnianego schematu. Poczynajac od "niewidzialnych czarnych dziur" ktore staly sie wrecz symbolem kultu, po dzis obecne "niewidzialne ..najbardziej tajemnicze i przerazajace we wszechswiecie... ciemne energie" , "niewidzialne ciemne materie", "niewidzialne inflacje", "niewidzialne zakrzywienia przestrzenne", "niewidzialne bozony Higgsa", "niewidzialne multiversy", "niewidzialne i nieksperymentalne m11-wymiary matematyczne, strzalki czasu", "niewidzialne fale grawitacyjne" powstajace w wyniku zderzenia "niewidzialnych mas galaktyk skupionych w punktach" ..itp IDIOTYZMO-BZDURY .."niewidzialne struny, brany" ...mam wymieniac dalej ? lol

...a pomimo tego "cala wine" za calkowity zastoj FIZYKI TEORETYCZNEJ (PODSTAWY FUNKCJONOWANIA KAZDEJ - OD JEDNOSTKI PO CYWILIZACJE W SWIECIE MATERIALNYM) ...ZWALA SIE NA "ZBYT NISKA CZULOSC I NIEDOSKONALOSC PRZYRZADOW POMIAROWYCH" (za malo $ na wyplaty dla geniuszy) i rzada sie jednoczesnie srodkow na stale powtarzajacy sie (=NIESKONCZENIE) schemat oparty o falszywe, wyimaginowane PARADOKSALNE - SPRZECZNE I NIELOGICZNE WYMYSLY, poniewaz ich autorzy STALE TWIERDZA IZ WSZYSTKO JEST JUZ PRZEZ NICH W 100% UDOWODNIONE (30 miejsc po przecinku) I MATEMATYCZNIE POTWIERDZONE.

= hamulec na cala cywilizacje przy dzisiejszej jednostronnej dominacji tyrana = droga do jego samozaglady

>>Pyt. Czy moglbys opisac czym wg Ciebie jest przestrzen . Dwa pytania wynikajace z czystej LOGIKI
>>a) skonczona
>>b) nieskonczona ?

>Moja odpowiedź brzmi: nie wiem. Obserwowalny Wszechświat jest skończony, jak jest z całością - nie wiadomo i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie wiadomo.

No to skoro "niewiesz" tzn ze MODEL OTW , ktory stara sie opisac rzeczywistosc jest modelem wrecz utopiono-pograzonym. Twoj model na dobra sprawe niewie nic, nie potrafi nic opisac (z atomu, ewolucji gwiazd, galaktyk, kosmosu nic). Wyjasnia wszystko pokretnie zasadami, zjawiskami SPRZECZNYMI ZE ZDROWYM ROZSADKIEM I LOGIKA (czyt wyzej cale zoo wymyslow poczynajac od multiversow). Nici z fizyki kwantowej ...jedynie bujdy o jakims prawdopodobienstwie ..co swiadczy wylacznie o niemoznosci dotarcia w swiecie kwantowym do jakiegokolwiek ladu logicznego ... tez okreslane jest nauka (koszmar jakis lol .. "autorytety" jak to mawial Galileusz). (jedyne co model "wykryl" to niewykrywalne ugiecie swiatla o "zero" stopnia)

Wielkie wybuchy, ktorych nie nalezy rozumiec jak wybuchy... leje grawitacyjne (podstawa OTW) ktore nie nalezy rozumiec jako leje, ciemna energia to tez nie energie ale "zjawiska"...jeden wielki belkot KTORY NIE POSUNAL TECHNOLOGII DO PRZODU CHOCBY O JEDEN KROK W WYJASNIENIU - POMOCY W CZYMKOLWIEK (pomijajac te smieszne "opoznienie GPS", ktore wynika oczywiscie z tego , ze czesciowo zalozenia Einsteina byly prawidlowe-szczegoly nalezalo scisle dopasowac-poukladac w spojna ODWZOROWUJACA RZECZYWISTOSC UKLADANKE

TO RZECZYWISTOSC DOPASOWUJESZ DO MODELU , A NIE MODEL DO RZECZYWISTOSCI = "polowanie na niewidzialne i niewykrywalne, ale istniejace czarownice"

..slowo jeszcze co do tzw niedoskonalosci przyrzadow pomiarowych ....

Zgodnie z obecnymi wyliczeniami specjalistow z LHC do uzyskania kolejnych "pokolen niewykrywalnych dzis, ale istniejacych czastek" potrzebne beda akceleratory wielkosci energii GALAKTYKI ... NO COMMENT

Niech zagadke rozwiaze logika - PRZESTRZEN jest:

1) nieskonczona

2) skonczona

a)staly wymiar - arena
b)powstaje efektywnie na skutek czynnika X

Moim zdaniem LOGIKA INNYCH mozliwosci NIE PRZEWIDUJE (chyba ze widzisz inne dodatkowe opcje)

Pozniej mozna zajac sie analiza dlaczego tylko jedna z tych odpowiedzi 1, 2a lub 2b moze byc prawdziwa a inne sa wewnetrznie sprzeczne przez co SAMOWYKLUCZAJACE SIE Z OBSERWACJI REALNEGO SWIATA
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>a) w modelu "kuleczki toczacej sie po leju" jedna z sil ktora mozemy latwo opisac jest "strzalka, wektor" o zwrocie skierowanym w "dol" czyli w kierunku centrum masy. To znana wszystkim PRZYCIAGAJACA wszystko GRAWITACJA. LOGICZNIE zatem w takim modelu..jedyna sila ktora z kuleczke moze utrzymac na stalej orbicie, "powstrzymujac kolaps wszechswiata" JEST SILA SKIEROWANA PRZECIWNIE "W GORE LEJA" (stala grawitacyjna Einsteina bez ktorej model "grawitacji wg OTW", burzy sie w swiecie logiki). Nie mozesz twierdzic iz SILA POWSTRZYMUJACA ZAPADNIECIE SIE UKLADU (czyli "Twoja prywatna" stala kosmologiczna jako wyjasnienie braku kolapsu grawitacyjnego) ..jest "PREDKOSC KATOWA KULECZKI", gdyz w leju rzeczywistym (nawet bez jakichkolwiek tarc w kosmosie) .. wektor skierowany w dol odzialowuje wciaz sciagajac planete, a " juz jej w gore nie wypycha" (nie dodaje energii balansujacej ciagle przyciaganie o wektorze przeciwnym)
>I tu odsyłam Cię do wspomnianej szkoły podstawowej, czy tam obecnie gimnazjum, żebyś odświeżył sobie pojęcie siły dośrodkowej.
>Jakby coś równoważyło grawitację, to by się planeta nie poruszała po okręgu/elipsie, tylko po prostej i nie miałbyś żadnej orbity. Masz orbity właśnie dzięki temu, że tej grawitacji nic nie równoważy.

Niewiem czy sie wogole zrozumielismy...

Nie potrzeba poki co kierowac mnie do gimnazjum, gdyz napisalem iz "PREDKOSC KATOWA KULECZKI" , z ktorej wynika wlasnie "SILA ODSRODKOWA" (tak o dziwo slyszalem o jej istnieniu ...pomimo brakow jakiejkolwiek wiedzy i wyksztalcenia ; ) ...

...NIE JEST WYSTARCZAJACA ODPOWIEDZIA I WYJASNIENIEM PYTANIA ...DLACZEGO STALE ODDZIALOWUJACA ("ciagle zrodlo energii przyciagania") GRAWITACJA w dluzszym czasie NIE PRZEWAZA STOPNIOWO I NIE SCIAGA PLANETY CORAZ TO BLIZEJ W SWOIM KIERUNKU.

Stalej predkosci katowej nic przeciez nie zwieksza (brak sily stale popedzajacej kuleczke = wyrownanie do wczesniejeszej predkosci katowej stalej, umozliwiajace "ciagla ucieczke" od gwiazdy).

Czy moze twierdzimy, ze grawitacja gwiazdy nie wplywa w jakikolwiek sposob i nie powinna nigdy przyciagac = zmieniac (ZMNIEJSZAC) predkosci katowej kuleczki ?

Tak czy inaczej kontekst i wydzwiek wypowiedzi byl zupelnie inny.

Model "kuleczki krazacej po orbicie z predkoscia katowa" mialby zastosowanie jedynie w modelu PUSTEJ PRZESTRZENI w arenie newtonowskiej gdzie mamy wylacznie ODZIALYWANIE NA ODLEGLOSC W PUSTCE (stad i predkosc katowa).

Niestety u Einsteina, czyli w "JEDYNYM SLUSZYM SWIECIE" ("udowodnionym modelu OTW") takie zjawisko nie wystepuje. Dzis mamy juz tylko "doly" , "leje" , KRATERY DO KTORYCH WPADA KULECZKA (SILA GRAWITACJI ODDZIALOWUJE W KIERUNKU DOLU <spadanie>, A NIE Z BOKU = bezposrednio z kierunku od gwiazdy) . Jedyna wiec sila ktora utrzymywalaby kuleczke jakos "na powierzchni leja" MUSIALABY I MUSI MIEC WEKTOR PRZECIWNY DO GRAWITACJI SKIEROWANY W GORE. Takiej sila w modelu OTW/bigbang nie wystepuje, a owo sprzecznosc "tlumaczy sie" nieobowiazujacym juz modelem Newtona.

>>b) dlaczego uklad sloneczny wogole istnieje (wg modelu Einsteina wyglada to na spory lej w ktorym znajduja sie i tkwia planety, skoro Slonce nie zakrzywia wg wyliczen Einsteina przestrzeni niemal wogole ? ("empiryczny pomiar Edingtona, niemal zerowego ugiecia" ...a efekty wleczenia Ligo o ktorych wspominales wczesniej, to przeciez "sily wykrzywienia przestrzeni" o rzedy wielkosci mniejsze niz przy lokalnej gwiezdzie...wiec coz to rowniez za "dowod empiryczny", jako potwierdzenie modelu o tak dziwacznych zalozeniach)
>A kto powiedział, że potrzeba dużego wykrzywienia? Duże to masz przy czarnych dziurach, i jest to sytuacja sporo bardziej dramatyczna, niż w Układzie Słonecznym.

(zacznijmy moze od tego ze czarne dziury nie istnieja, sa jedynie niepotwierdzonym tworem matematycznym wynikajacym wylacznie z blednych zalozen OTW = zamiast "stalej=nieskonczonej <paradoksy> postepujacej koncentracji w punkcie", mamy transmisje przestrzeni w wyniku kumulacji masy..........po 2gie "ugiecie wokol czarnych dziur" rowniez nigdy nie zostalo zaobserwowane empirycznie - jak i zadne inne ugiecie "przestrzennej wyginajacej sie struktury OTW)

A ja myslalem ze aby wprowadzic takie olbrzymy jak np Jowisz w kolowa orbite wokol Slonca ... przestrzen musialaby tworzyc lej potezny (potezna tez sila ktora Jowisz z leja slonecznego wypychac musi).

To oczywiscie kolejny przyklad bzdury i paradoksu modelu OTW. Przykladem niezrozumienia jest rysowanie przez "fizykow teoretykow OTW" na papierze "KILKU RODZAJOW UKLADOW SLONECZNYCH".

1) Minimalny plaski lej w ukladzie slonecznym (forma talerza). Slonce w centrum, a po talerzu "kraza planety" (niemal totalna plaskosc "wyliczona przez Einsteina") (pytanie tylko dlaczego z tak malego leju planety nie uciekna i na jakiej zasadzie zatem krazy Ksiezyc wokol Ziemi.

2) Gleboki lej ktory tworzy Slonce, a w nim "wszystkie kulki-planety" (tez bez sensu logicznego, gdyz wowczas ugiecie fotonu nie powinno wynosic "zero, 000000...x" 1919)

3) MULTILEJE - Slonce ma swoj malutki , Ziemia swoj malutki, Ksiezyc, Jowisz i te male "lejki kraza wokol siebie po plaskiej powierzchni czasoprzestrzeni wszechswiata" (dziwne, iz wowczas swiatlo docierajace do nas z kazdej odleglej galaktyki czy innego lokalnego ukladu slonecznego nie zostaje "pokur..wykrzywiane wielokrotnie" przez "wpadanie i odkrzywianie sie w kolejnych lejach" ...
chillyshotorbitus (729 punktów)
Podobnie jak w prezentowanym "udowodnionym 100% modelu ewolucji kosmosu" .. (strzalka czasu bigbangu)

1) "model w ksztalcie walca" ..gdzie gdy przyjrzymy sie blizej, to "kosmos nie zwiekszyl swej objetosci przestrzennej od czasow inflacj nawet dwukrotnie = czyli odleglosci pomiedzy galaktykami sie nie zwiekszyly (zgodnosc z teoria inflacji Alana Gutha = wszechswiat ekspandowal "odrazu do obecnych rozmiarow" ...ale jest to sprzeczne nawet z wlasna logika OTW/bigbang, gdyz rzekomo od czasow bloba powstalego z nicosci, a pozniej chmury wodoru ...kosmos wciaz sie "rozpreza i ochladza" zwiekszajac swoj rozmiar przestrzenny. 14 mld lat i odleglosci pomiedzy galaktykami mknacymi przeciez z predkosciami niemal podswietlnymi <nauka> nie zwiekszyly sie nawet dwukrotnie ?

(rysunek akurat pokazuje "jakas tam" ekspansje przestrzeni, inny zas bardzo podobny glosi niemal plaska "od czasow inflacji" kielichowa tube)



2) model ekpsansywny (choc i tu "ekspansja jest mierna" od rzekomo 1mld do 15 niemal brak ekspansji przestrzeni? ..) . Jednak w kompletnej sprzecznosci stoi tu obserwacja tla = wodoru wypelniajacego najodleglejsza pustke (sprzecznosc z inflacja). Pytanie ..dlaczego nie widac obszaru goretszego na niebie (stopniowego rozprezania i ekspansji chmurki z poczatku wykresu,) a zamiast tego na niebie dzis... obserwujemy rownomierne rozlozenie materii.



.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Czyzby zatem wg Einsteina planeta nigdy nie moze poruszac sie po tym samym torze, poniewaz wciaz wplywa, zmienia go efekt relatywistyczny ?...ktory bierze sie skad ? ...z wykrzywienia, ...a moze to wplyw jeszcze innego, nieznanego mi efektu ?
>W uproszczeniu można powiedzieć, że wynika to z tego, że obwód okręgu o środku w Słońcu nie rośnie liniowo z promieniem . Efekt jest taki, że jak zbliżasz się do Słońca, to obwód okręgu maleje trochę za mało jak na to o ile się zbliżyłeś, przez co kiedy ze swojego punktu widzenia robisz pełne okrążenie, to okazuje się, że lądujesz trochę nie tam, gdzie trzeba.
"Wynika to z tego ze obwód okręgu o środku w Słońcu nie rośnie liniowo z promieniem"... lol a czemu obwod okregu mialby rosnac liniowo z promieniem ? (jakie sily "miedzy kraterowe" dzialaja tu dodatkowo?)

Z kolei "wyladowac tam gdzie nie trzeba" u Einsteina (jak Ty to sobie inaczej logicznie wyobrazasz? da sie tak wogole ?) ..mozna wylacznie w przypadku zaistnienia "deformacji deformacji", czyli dodatkowego odkrzywienia samego juz idealnego przeciez krateru. (..czy jednak zakrzywienie czasoprzestrzeni wokol obiektu nie jest symetrycznym lejem?)

Jak wg Ciebie wyglada krater wokol naszego Slonca ? Mozesz ukazac - narysowac go geometrycznie (to przeciez naukowcy wyliczaja) tak abysmy mogli OPISAC NA KRATERZE ELIPTYCZNY RUCH WSZYSTKICH PLANET I OBIEKTOW UKLADU SLONECZNEGO

Skoro wg naukowcow "wszystko jest matematyka i jest nia rowniez wspolczesna fizyka, gdyz ta jest "siatka geometryczna=matematyka punktow wirtualnych, ktora opisuje rzeczywistosc swiata", to dlaczego najprostszych obliczen - graficznych obrazow leja lokalnego ukladu slonecznego, wyjasniajacych dokladnie przyczyne ruchow po elipsie kazdej z planet ...brak ?

>>No wlasnie pytam gdzie tkwi owo.. "OTW lepiej opisuje" (ktory to czlon , moze teza, moze stwierdzenie, a moze prawo zawarte w opisie Einsteina, ktorego brakowalo Newtonowi ?)
>Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć, bo opis Einsteina to nie opis Newtona z drobnymi zmianami typu dodatkowy człon, tylko wszystko inne od samych podstaw.

Sugerujesz jak tzw wspolczesni naukowcy, ze tam niby "gdzies dalego tylko w ich umyslach i matematycznych obliczeniach, kryja sie najwieksze im tylko znane tajemnice swiata, ktorych nikt zrozumiec nie potrafi poza uczonymi w pismie"

..a w rzeczwysistosci to banal modelowy

Opis Newtona -> GRAWITACJA TO SILA (bez podania zrodla sily, opis wylacznie efektu "oddzialywania na odleglosc", jako przyczyny swobodnego spadku cial)

Swiat, DUCH EPOKI Newtona -> nieskonczony przestrzennie = nieskonczona arena-scena, a w niej NIEKONCZACY SIE NIGDY, wieczny i niezmienny materialny wszechswiat ("neverending story universe")

Opis Einsteina -> PELNA AKCEPTACJA MODELU NEWTONA , nowatorskie jest PRZENIKNICIE I PROBA WYJASNIENIA PRZYCZYNY = ZASADY DZIALANIA GRAWITACJI. Te Einstein opisuje jako zakrzywienie DODAJAC JE DO STATYCZNEGO MODELU NEWTONA

Swiat, duch epoki Einsteina -> nieskonczony przestrzennie = infinite arena, a w niej NIEKONCZACY SIE NIGDY, wieczny i niezmienny materialny wszechswiat ("neverending story universe") [100% podobienstwo w ogolnym zarysie] .

JEDYNE CZYM ROZNI SIE MODEL EINSTEINA, OD NEWTONOWSKIEGO TO NADANIE MU "MOZLIWOSCI GEOMETRYCZNEGO WYKRZYWIANIA" ... co Einsteina opisuje jako "przyczyne grawitacji" ("wyjasnil Newtona")

>>No i znow... Jak wielki wybuch moze wynikac z modelu , ktory przyjmuje ze wszechswiat jest nieskonczony , wieczny i statyczny (to pierwszy podstawowy postulat OTW)
>A skąd żeś wziął, że to postulat OTW?

OTW 1915 r ..tylko poczytaj (najlepiej w oryginale)

>>a dwa jak OTW moze wyjasniac rozszerzanie skoro jedyna znana jej sila jest atrakcja - przyciaganie (brak sily separacji).
>O metryce FLRW i czynniku skali już napisałem w innym poście.

Metryka FLRW nic nie wyjasnia. LOGIKA MATEMATYCZNA umozliwia teoretyczne sumowanie ugiecia krateru ze stala . Jakakolwiek liczba, czlon dodany do wartosci zakrzywienia krateru, zwiekszy jedynie jego ugiecie..chyba ze jego wartosc (stalej kosmologicznej) bedzie ujemna, co krater wyprostuje. (lol komedia)

Czyli Twoj mechanizm opisujacy zachowanie sie materii "postbigbangowej" opiera sie o WYGINAJACY SIE W OBIE STRONY KRATER CO TO RAZ MATERIE PRZYCIAGA (wglebienie), A INNYM RAZEM W HISTORII WSZECHSWIATA ODPYCHA (poprzez wybrzuszenie wynikajace z ujemnej wartosci calej lewej strony rownan opisujacych poziom krzywizny przestrzeni)

>>OTW mowi wylacznie o tym, iz wytworzone przez mase "grawitacyjne leje- studnie przestrzenne) powoduja "wpadanie do nich" innych cial (tu sie okazuje ze np dwie niezalezne geometrie moga i "lacza sie" w jedna ?)
>Nie, zdecydowanie nie wyłącznie o tym. Mówi o tym, jak masa/energia zniekształca czasoprzestrzeń - ale to jest coś dużo bardziej ogólnego niż "masa powoduje leje w które wpada inna masa".

..tylko niby co dodatkowo poza lejami ...bajeczki o ciemnych niewidzialnych energiach i materiach matrixa ? (ale te wyniakaja jedynie z ciemnoty umyslowej ich tworcow)

W prawdziwej oryginalnej OTW z 1915 i zreszta po dzis dzien ...lewa strona wyraza LEJ - wartosc sumaryczna ugiecia (jesli juz ma to byc czysta matematyka, a nie ze "dodajesz stala opisujaca roszerzanie sie ...niby czego skoro wg Einsteina przestrzen juz jest rozszerzona do nieskonczonosci 1915)

..prawa opisuje wartosc sumaryczna GRAWITACJI (ok wyrazona roznie poprzez pedy, bo ten wytlumaczyc mozemy jakos iz wiaze sie z grawitacja)

Nie odbieram Einsteinowi. Uwazam teorie STW i OTW za przelomowe (miara Kopernika) epokowo idee. Czepiac sie jedynie mozna dokladnego autorstwa poszczegolnych czesci, geniusz Einsteina objawil sie tu "POLACZENIEM IDEOOWYM PUZLI - FIZYCZNYCH CZYNNIKOW MASY-ENERGII-PEDU(mechaniki)-CZASU-PRZESTRZENI (proba ulozenia opisu swiata) W JEDNA SPOJNA CALOSC").

Niestety model ten moze "pieknie opisywac swiat" ...jedynie w wypadku ROZSZERZAJACEJ SIE EFEKTYWNIE POD WPLYWEM MASY, A NIE UGINAJACEJ PRZESTRZENI (obserwacje).

.
30-05-2017 11:40 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>"Wynika to z tego ze obwód okręgu o środku w Słońcu nie rośnie liniowo z promieniem"... lol a czemu obwod okregu mialby rosnac liniowo z promieniem ?
A jak rośnie w płaskiej przestrzeni...?

>Z kolei "wyladowac tam gdzie nie trzeba" u Einsteina (jak Ty to sobie inaczej logicznie wyobrazasz? da sie tak wogole ?) ..mozna wylacznie w przypadku zaistnienia "deformacji deformacji", czyli dodatkowego odkrzywienia samego juz idealnego przeciez krateru. (..czy jednak zakrzywienie czasoprzestrzeni wokol obiektu nie jest symetrycznym lejem?)
Co?

>Jak wg Ciebie wyglada krater wokol naszego Slonca ? Mozesz ukazac - narysowac go geometrycznie (to przeciez naukowcy wyliczaja) tak abysmy mogli OPISAC NA KRATERZE ELIPTYCZNY RUCH WSZYSTKICH PLANET I OBIEKTOW UKLADU SLONECZNEGO
>Skoro wg naukowcow "wszystko jest matematyka i jest nia rowniez wspolczesna fizyka, gdyz ta jest "siatka geometryczna=matematyka punktow wirtualnych, ktora opisuje rzeczywistosc swiata", to dlaczego najprostszych obliczen - graficznych obrazow leja lokalnego ukladu slonecznego, wyjasniajacych dokladnie przyczyne ruchow po elipsie kazdej z planet ...brak ?
Spoko. Chętnie Ci to narysuję, tylko najpierw musisz nauczyć mnie rysować w 5 wymiarach (albo i więcej - 5 może nie wystarczyć), bo niestety, przyznaję, że jest to umiejętność, której nigdy nie opanowałem.

>Opis Einsteina -> PELNA AKCEPTACJA MODELU NEWTONA , nowatorskie jest PRZENIKNICIE I PROBA WYJASNIENIA PRZYCZYNY = ZASADY DZIALANIA GRAWITACJI. Te Einstein opisuje jako zakrzywienie DODAJAC JE DO STATYCZNEGO MODELU NEWTONA
No i się mylisz. W modelu Einsteina nie ma w ogóle siły grawitacji. Można wyliczać, jakiej sile odpowiada to, co się dzieje w krzywej czasoprzestrzeni, ale sam model w ogóle nie polega na siłach.

>>>No i znow... Jak wielki wybuch moze wynikac z modelu , ktory przyjmuje ze wszechswiat jest nieskonczony , wieczny i statyczny (to pierwszy podstawowy postulat OTW)
>>A skąd żeś wziął, że to postulat OTW?
>OTW 1915 r ..tylko poczytaj (najlepiej w oryginale)
Zdajesz sobie sprawę, że jest już rok 2017 i że publikacje naukowe to nie Biblia, że raz zaakceptowane muszą obowiązywać zawsze?

>Metryka FLRW nic nie wyjasnia. LOGIKA MATEMATYCZNA umozliwia teoretyczne sumowanie ugiecia krateru ze stala . Jakakolwiek liczba, czlon dodany do wartosci zakrzywienia krateru, zwiekszy jedynie jego ugiecie..chyba ze jego wartosc (stalej kosmologicznej) bedzie ujemna, co krater wyprostuje. (lol komedia)
Mhm. A zdajesz sobie sprawę, że istnieją w matematyce wielkości, które nie są klasyfikowalne jako dodatnie/ujemne? Takie np. wektory, żeby daleko nie szukać. Czasem jak dodasz do siebie dwa wektory, to wyjdzie 0, co nie znaczy wcale, że jeden był dodatni, a drugi ujemny. A krzywizna, tak się składa, jest opisywana tensorami jeszcze wyższego rzędu (wektor to też tensor, nawiasem mówiąc - rzędu 1), więc sprowadzanie jej do "dodatniego/ujemnego ugięcia" ma jeszcze mniej sensu.

>W prawdziwej oryginalnej OTW z 1915 i zreszta po dzis dzien ...lewa strona wyraza LEJ - wartosc sumaryczna ugiecia (jesli juz ma to byc czysta matematyka, a nie ze "dodajesz stala opisujaca roszerzanie sie ...niby czego skoro wg Einsteina przestrzen juz jest rozszerzona do nieskonczonosci 1915)
Przypominam, obecny rok to już 2017.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Z kolei "wyladowac tam gdzie nie trzeba" u Einsteina ..mozna wylacznie w przypadku zaistnienia "deformacji deformacji", czyli dodatkowego odkrzywienia samego juz idealnego przeciez krateru. (..czy jednak zakrzywienie czasoprzestrzeni wokol obiektu nie jest symetrycznym lejem?)
>Co?

Pytanie : ...skad bierze sie odchylenie kratera przestrzennego, ktore powoduje odchylenie od idealnej orbity keplerowskiej Merkurego, w wypadku idealnie zakrzywionej przestrzeni wokol centrum lokalnej gwiazdy (Masy)...

Pyt.2 SKAD WZIELY SIE I JAK WOGOLE WYJASNIC "ELIPSY" W TEORII OTW ALBERA EINSTEINA.

W ogolnej teorii wzglednosci mamy z tego co wiem do czynienia.. z idealnymi zakrzywieniami przestrzeni = kraterami, wglebieniami tkaniny czasoprzestrzennej.

Pierwotnie "zakrzywienie czasoprzestrzeni" opisywano na zasadzie, zejesli "turlales pileczke po plaskiej=niezdeformowanej przestrzeni" ..ta leciala zawsze IDEALNA LINIA PROSTA.

Gdy zas jednak PRZESTRZEN WYKRZYWILA MASA ...tor kazdego z obiektow podrozujacych po dawnej lini prostej "wleci na luk" zakrzywienia -> zmieni tor lotu IDEALNIE ZGODNIE Z ZAKRZYWIENIEM (czy to promien swiatla czy planeta MUSI KIEROWAC SIE "POWIERZNIA=TOREM PRZESTRZENI")

..SLYNNE.. "masa wykrzywia przestrzen, a ta okresla/mowi masie jak ma sie ona poruszac"

W takim wypadku poprostu LOGICZNIE NIEMOZLIWE JEST PODROZOWANIE PLANET PO ORBITACH ELIPTYCZNYCH, gdyz to ugieta przestrzen "mowi masie jak ta ma sie poruszac" (OTW) ... no chyba ze przestrzen zakrzywila sie przypadkiem w forme "znieksztalconego orbitalnie leja" (odchylenie odchylenia spowodowane zapewne niewidzialna i niewykrywalna "energia Gluonowo-glutonowa" ..ha! nowa, brakujaca czastka modelu standardowego!) . Jeszcze niewykrywalna! a to tylko z powodu zbyt niskiej czulosci urzadzen pomiarowych ..ale uwaga nasa nad tym pracuje i prawdopodobnie juz w 2100 amerykanie planuja wleciec w czarna dziure przenoszac sie do rownoleglego wszechswiata multiversu w 11-sto wymiarowej, wyliczonej matematycznie M-przestrzeni)

>>Jak wg Ciebie wyglada krater wokol naszego Slonca ? Mozesz ukazac - narysowac go geometrycznie (to przeciez naukowcy wyliczaja) tak abysmy mogli OPISAC NA KRATERZE ELIPTYCZNY RUCH WSZYSTKICH PLANET I OBIEKTOW UKLADU SLONECZNEGO
>>Skoro wg naukowcow "wszystko jest matematyka i jest nia rowniez wspolczesna fizyka, gdyz ta jest "siatka geometryczna=matematyka punktow wirtualnych, ktora opisuje rzeczywistosc swiata", to dlaczego najprostszych obliczen - graficznych obrazow leja lokalnego ukladu slonecznego, wyjasniajacych dokladnie przyczyne ruchow po elipsie kazdej z planet brak ?
>Spoko. Chętnie Ci to narysuję, tylko najpierw musisz nauczyć mnie rysować w 5 wymiarach (albo i więcej - 5 może nie wystarczyć), bo niestety, przyznaję, że jest to umiejętność, której nigdy nie opanowałem.

"Wiesz, ale nie powiesz" : ). To cos istnieje, lecz nie da sie tego narysowac w 3 wymiarach. Problem dla "detektywa" nasuwa sie sam ..skoro nie potrafisz narysowac 5 wymiarow, prawdopodobnie wiec osobiscie ich rowniez nigdy nie widziales ..np narysowanych przez kogos. Nie mozesz twierdzic zatem i uwazac ich jako przyczyny ruchow eliptycznych i okreslac bytem empirycznym, przekonujac do istnienia czegos, czego nie da sie racjonalnie nawet opisac.

Zagadnienie dotyczylo nieco innej kwestii. DLACZEGO idealne leje przestrzenne wyrazone jasno w strukturze trojwymiarowej tworza elipsy (znow...wykrzywiaja sie te wykrzywienia,czy jaki czort ?)

>>Opis Einsteina -> AKCEPTACJA MODELU NEWTONA, PRZENIKNICIE I PROBA WYJASNIENIA PRZYCZYNY = ZASADY DZIALANIA GRAWITACJI. Te Einstein opisuje jako zakrzywienie DODAJAC JE DO STATYCZNEGO MODELU NEWTONA
>No i się mylisz. W modelu Einsteina nie ma w ogóle siły grawitacji. Można wyliczać, jakiej sile odpowiada to, co się dzieje w krzywej czasoprzestrzeni, ale sam model w ogóle nie polega na siłach.

Dlatego calkowicie zaprzeczasz wlasnym teoriom o "silach odsrodkowych utrzymujacych planety na orbitach" ..a to jedyne przeciez wytlumaczenie modelu. Dlaczego wiec planety nie wpadaja w krater OTW...co wypycha je "w gore rowni pochylej" by stale w nia nie spadaly .. ujemna stala kosmologiczna .. czyli niewidzialna ciemna energia zatem ?

>>>>No i znow.Jak wielki wybuch moze wynikac z modelu , ktory przyjmuje ze wszechswiat jest nieskonczony , wieczny i statyczny (to pierwszy podstawowy postulat OTW)

>>Metryka FLRW nic nie wyjasnia. LOGIKA MATEMATYCZNA umozliwia teoretyczne sumowanie ugiecia krateru ze stala . Jakakolwiek liczba, czlon dodany do wartosci zakrzywienia krateru, zwiekszy jedynie jego ugiecie..chyba ze jego wartosc (stalej kosmologicznej) bedzie ujemna, co krater wyprostuje. (lol komedia)
>Mhm. A zdajesz sobie sprawę, że istnieją w matematyce wielkości, które nie są klasyfikowalne jako dodatnie/ujemne? Takie np. wektory, żeby daleko nie szukać. Czasem jak dodasz do siebie dwa wektory, to wyjdzie 0, co nie znaczy wcale, że jeden był dodatni, a drugi ujemny. A krzywizna, tak się składa, jest opisywana tensorami jeszcze wyższego rzędu (wektor to też tensor, nawiasem mówiąc - rzędu 1), więc sprowadzanie jej do "dodatniego/ujemnego ugięcia" ma jeszcze mniej sensu.

ZAKRZYWIENIE KRATERU NIE MOZE MIEC WARTOSCI UJEMNEJ, gdyz dolina nie moze byc jednoczesnie wzniesieniem i powodowac jednoczesnego "wpadanio-wypadania z/do dolu"

Pozatym jak napisalem ... nie mozna dodac wartosci liczbowej do ugiecia i stwierdzic ze model opisuje "rozszerzajacy sie wszechswiat".

Raz ze LOGIKA MATEMATYCZNA NA POZIOMIE PODSTAWOWYM WYKLUCZA POWYZSZA ALGEBRE

.. dwa ..wowczas Einstein (czy ktokolwiek).. powinien zauwazyc RELACJE MASY ZE STALA KOSMOLOGICZNA, czyli ROZSZERZAJACA SIE EFEKTYWNIE PRZESTRZENIA... w ukladzie ktory opisujesz jako ..100% wyjasniajacy rzeczywistosc". Poprostu za CALOSC LEWEJ STRONY ROWNAN EINSTEINA ODPOWIADA MASA -> TAK JEST ZAPISANE W ROWNANIU.

Co do zas postulatu OTW o nieskonczonej arenie przestrzennej... jest to fakt "historycznie niezaprzeczalny
Ebvalaim (2787 punktów)
>"Wiesz, ale nie powiesz" : ). To cos istnieje, lecz nie da sie tego narysowac w 3 wymiarach. Problem dla "detektywa" nasuwa sie sam ..skoro nie potrafisz narysowac 5 wymiarow, prawdopodobnie wiec osobiscie ich rowniez nigdy nie widziales ..np narysowanych przez kogos. Nie mozesz twierdzic zatem i uwazac ich jako przyczyny ruchow eliptycznych i okreslac bytem empirycznym, przekonujac do istnienia czegos, czego nie da sie racjonalnie nawet opisac.
Ale nie myl "narysować" z "opisać". Opisać się jak najbardziej da - najlepiej matematyką.

>ZAKRZYWIENIE KRATERU NIE MOZE MIEC WARTOSCI UJEMNEJ
No żeś się zafiksował. Właśnie Ci napisałem, że opis zakrzywienia nie da się sprowadzić do prostego dodatnie/ujemne, a Ty na to "nie może być ujemne!!!1111". No poniekąd nie może - bo takie określenie w ogóle średnio ma sens.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>"Wiesz, ale nie powiesz" : ). To cos istnieje, lecz nie da sie tego narysowac w 3 wymiarach. Problem dla "detektywa" nasuwa sie sam ..skoro nie potrafisz narysowac 5 wymiarow, prawdopodobnie wiec osobiscie ich rowniez nigdy nie widziales ..np narysowanych przez kogos. Nie mozesz twierdzic zatem i uwazac ich jako przyczyny ruchow eliptycznych i okreslac bytem empirycznym, przekonujac do istnienia czegos, czego nie da sie racjonalnie nawet opisac.
>Ale nie myl "narysować" z "opisać". Opisać się jak najbardziej da - najlepiej matematyką.

Wszystko to czego nie da sie narysowac w trojwymiarowej geometrii jest poprostu bytem nieempirycznym. Nie da sie poprostu z trzech wymiarow "wyjsc geometrycznie na zewnatrz" (jedna noga..bo wtedy mozemy na scianie narysowac czarny kwadrat i powiedziec ..o ! to jest wejscie do 4rtego wymiaru..przenikamy!).

Problem polega na tym tez ze MATEMATYKA -> ta prawdziwa "scisle powiazana jest z geometria" (ta klasyczna z ktorej wszystko wyniklo) ..wowczas jest ona rowniez PRAWDZIWIE UZYTECZNA (projektowanie-inzynieria-takze opis swiata<kosmologia>, ktory jest wlasnie projektem inzynieryjnym).

Tworzenie zas "matematyki oderwanej od rzeczywistosci", na zasadzie -> zakladam ze "x" -> to swiaty rownolegle (4rte wymiary ...itd = obojetnie co by to nie bylo ...multiversy) ..i pozniej gloszenie ze "obliczenia zgadzaja mi sie, rozowe smoki istnieja ale sa niewidzialne" -tu wklej caly dzisiejszy model standardowy ciemnych energi, materii, bozonow h, fal G itp ...to raczej jakis malo spojny i logiczny nonsens.

>>ZAKRZYWIENIE KRATERU NIE MOZE MIEC WARTOSCI UJEMNEJ
>No żeś się zafiksował. Właśnie Ci napisałem, że opis zakrzywienia nie da się sprowadzić do prostego dodatnie/ujemne, a Ty na to "nie może być ujemne!!!1111". No poniekąd nie może - bo takie określenie w ogóle średnio ma sens.

Problem polega na tym, ze w trzonie rownan Einsteina do czynienia mamy po lewej stronie z calkowita wartoscia ugiecia, ktore jak Albert opisuje zalezne jest od wartosci czynnika masy, ktory rzekome ugiecie niby to powoduje.

No i tu mamy pierwotny model OTW z nieskonczonym , wyginajacym sie, odksztalcajacym jak gabka przestrzennym matrixem punktow(w kazdym kierunku do nieskonczonosci) ..studnia grawitacyjna, lejami-kraterami ktora powoduja ze planety nie uciekaja od gwiazd w tym niekonczacym sie ..nieskonczonym swiecie ...lancuszku gwiazd i planet.

Od strony logiki matematycznej wyglada to tak :

X (ugiecie) + Y (stala kosmologiczna Einsteina z 1915-"sila przeciwna G") = Z (masa)

W tak ulozonym rownaniu (podstawy) LOGIKA MATEMATYCZNA mowi o tym, ze czynnik Z ma wplyw na oba czynniki X i Y. W tak ulozonym rownaniu masa wplywa niezaleznie i na ugiecie i jesli nazwiesz Y - sila odpychania pomiedzymasowego (sila separacji zapobiegajaca zapadaniu planet-lub cokolwiek by to nie bylo, a sluzylo by jakos wyjasnieniu obserwacji) ..TO MASA ROWNIEZ WPLYW NA TEN CZYNNIK MUSI MIEC (do lewej strony rownania mozesz dodac rowniez czas i masa tez go bedzie opisywac niezaleznie od pozostalych czlonow). Jedyne czego nie mozesz w takim rownaniu robic, to sumowac czynnikow jego lewej strony w jedna wartosc, gdyz traci wtedy ono uzyteczny=logiczny sens. W przeciwnym razie logika matematyczna jest ok.

Jednak w tak ulozonym rownaniu matematycznym kuleje fizyka, gdyz Albert nie wskazuje nic konkretnego wyjasniajacego czynnik Y stalej kosmologicznej ..pozostaje "cos", a wykrzywienie samo w sobie jest problematyczne obserwacyjnie...same leje zas trudne do wyjasnienia kosmologii=logiki nieba... stad i utkwienie w pustce nicosci, slepej uliczce realnej nieskonczonosci i pozniejsze totalne rozbieznosci z realnymi obserwacjami.

P.S
[Nieskonczonosc mozna wyrazic prosta komenda jezyka Atari : D
10 print "nieskonczonosc"
20 goto 10
Run!]
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>W prawdziwej oryginalnej OTW z 1915 i zreszta po dzis dzien ...lewa strona wyraza LEJ - wartosc sumaryczna ugiecia (jesli juz ma to byc czysta matematyka, a nie ze "dodajesz stala opisujaca roszerzanie sie ...niby czego skoro wg Einsteina przestrzen juz jest rozszerzona do nieskonczonosci 1915)
>Przypominam, obecny rok to już 2017.

..a fizyka dalej wierzy w to ze PRZESTRZEN SIE UGINA 1915, A NIE ROZSZERZA (co juz w 1929 wiadomo bylo) efektywnie pod wplywem KONCENTRACJI MASY.

Byc moze cala struktura atomu - odseparowane od siebie elektony sa rowniez wynikiem tego samego efektu koncentracj MASY i emisji PRZESTRZENI. Elektrony sa skoncentrowana materia, tworzaca przestrzen efektywnie w mini-mikroskali ..stad cala struktura i ulozenie atomu...pozniej wieksza strukture przestrzenna tworzy jadro atomu (im ciezsze tym wiecej przestrzeni i odseparowanych od siebie elektronow)...jeszcze wieksza gwiazdy , potem galaktyki .

Nie skupiona zas (w elektrony) "masa" rozproszona jest po calej powierzchni atomu , stad obecnosc elektronu "potwierdzona moze byc" jedynie podczas procesu pomiarowego w ktorym na atom odzialowuje sie energia=masa tworzac koncentrujaca sie materie - odseparowane od siebie przestrzennie elektrony (i ogolne prawo emisji czastek/fal elektromagnetycznych) (przemyslenia-faza warsztatowa : ) (wyjasnialoby to rowniez efekt przechodzenia przez dwie szczeliny jednoczesnie = rozproszenie i ponowne skupienie masy elektronu w przypadku odzialywania na niego energia pomiaru)

.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>(niby wszechswiat ma byc "caly powyginany" a naukowcy twierdza ze jest plaski ..wiec jak rowniez to wyjasnic? )
>Mieszasz pojęcia. Przekroje przestrzenne wyglądają na płaskie (w dużej skali), czasoprzestrzeń jako całość jest krzywa.
>>a) OTW zna tylko jedna sile -PRZYCIAGANIA, wiec jak bylo wspominane ..wszystko u Einsteina powinno sie zapadac (brak sily separacji- big bang byl tylko kolejna podporka)
>Już wielokrotnie pisałem że nie masz tu racji, nie chce mi się powtarzać.

Ja znam w OTW jedynie sile przygiagania GRAWITACJE (to mamy jedna przyciagajaca, a gdzie separacja, ktora umozliwia postanie czegokolwiek w przestrzeni).

Wg Ciebie dodakowe sily postulowane przez OTW to :

a) stala kosmologiczna ? (to jest w koncu, czy jej nie ma? )

b) ciemna energia ?

c) mechaniczny ped i eksplozja wielkiego wybuchu ?

Czy to taki rebus zgadywanka, czy naukowo znana i dokladnie opisana sila fizyczna ?

>>Promieniowanie tla zaprzecza teori bigbangu (musiano wprowadzic kolejna podporke - inflacje, ktora i tak jest modelem sprzecznym w sobie i zaistniec w realnym swiecie nie moze).
>No pewnie, bo Ty tak mówisz.

Ani z OTW nie wynikal wielki wybuch (wynikl bo Hubble zobaczyl w 1929 rozszerzanie, sprzeczne z OTW). Ani tymbardziej z wielkiego wybuchu nie wynikalo rownomierne rozlozenie tla. Tu za chwile pojawily sie podporki w postaci "inflacji" i "minieksplozji w wielu miejscach jednoczesnie" , bo przeciez mialo byc gorace epicentrum eksplozji i coraz rzadsze, zimniejsze brzegi oddalajacej sie materii.

Problem tylko ze nie wylacznie rownomierna temperatura kosmosu przeczyla modelowi bigbang. Wykluczyl go rowniez kierunek ekspansji galaktyk, a takze jej przyspieszenie.

No ale rozumiem ze wg Twojej logiki ... wielki wybuch rowniez i te obserwacje przewidzial , malo tego wykryl dodatkowo w systemie ciemna materie, energie i fale grawitacyjne , ktore ostatecznie potwierdzily OTW i calosc modelu standardowego (LOL)

>>"Wyjasnienie" ze wszystko wybuchlo wszedzie jednoczesnie to juz kompletny wg mnie absurd.
>Dobrze, że napisałeś "wg mnie".

Przedziwna jest ewolucja i sam model eksplozji big bangu, poniewaz ...

...mialo byc epicentrum i rozszerzanie z goracego punktu , jest rownomierna dystrybucja...

...mialo byc rozszerzanie - kierunek od epicentrum na zewnatrz ... a okazuje sie ze "kazdy oddala sie od kazdego" ....

...mialo byc z pojedynczej strefy-punktu (klasyczna eksplozja) ...potem sie okazalo ze wybuch ten nastepuje wszedzie z wszedobylskiej nieskonczonosci ...

...potem mialo byc ze sie kosmos zapada bo skoro raz wybuchlo to potem grawitacja juz tylko sciaga ...okazalo sie ze sie rozszerza ....

...no wiec "zgodnie z przewidywaniami" .. rozszerzanie mialo nastepowac coraz wolniej... okazalo sie ze przyspiesza....

Nic sie nie zgadza , ale wg wspolczesnych znawcow - "naukowcow" jest to jedna z najlepiej sprawdzonych i potwierdzonych teorii w historii nauki .

>>Kolejny wielki problem modelu bigbang/otw jest detekcja wylacznie koncentracji na calej mapie promieniowania. Wg Ciebie przestrzen powstaje w miejscach z ktorych zostala wyssana materia (staja sie one puste) .
>Nigdzie tak nie napisałem. Owszem, miejsca rzadsze stają się coraz rzadsze ze względu na to, że materia z nich jest przyciągana przez miejsca gęstsze, ale nie ma to nic wspólnego z ekspansją.

Wykluczyles z mapy ekspansji obszary gorace - [czy twierdzisz tez ze i one sie rozszerzaja ? to dlaczego i jak sie wczesniej skupily ? przeciez sa goretsze ] ....

Nie wskazujesz rowniez niebieskich obszarow jako "stref rozszerzania" , ktore wg Ciebie "nic wspolnego nie maja z ekspansja" ...

... wiec ponownie pytam gdzie i kiedy owa ekspansja nastepuje SKORO WIDZIMY W OBSZARACH CZERWONYCH I NIEBIESKICH WYLACZNIE KONCENTRACJE ...CZY MOZE NIE REJESTRUJEMY TAKOWEJ ?

>>Mozesz wkleic maple tla i zaznaczyc punkty w ktorych rzekomo ma miejsce ekspansja spowodowana wielkim "wybuchem"? (bo coz to za zagmatwana eksplozja ktora dodatkowo przyspiesza po 14 mld lat od detonacji)
>Nie mogę, bo to pytanie nie ma sensu. Ekspansja ma miejsce wszędzie, to o czym piszesz jest z tym w ogóle niezwiązane.

Ekspansja nie moze miec "miejsca wszedzie od samego poczatku" , bo jak cokolwiek mogloby sie skupic np w gwiazdy czy galaktyki . Logicznie cos musialo zaistniec wpierw, ew pozniej nastapil inny efekt.

Wg Twojej logiki materia po wielkim wybuchu jednoczesnie rozszerza sie i przyciaga w konsekwencji czego powstaje rozproszony , ale i skupiony wszechswiat.

Owszem dla kogos kto pojecia nie ma o temacie byc moze takie wytlumaczenie zachowania sie "zjawiska" zadowoli... tyle ze dla logika takie twierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne, przez co musi byc falszywe i nie moze zaistniec w swiecie rzeczywistym.
Ebvalaim (2787 punktów)
>Ja znam w OTW jedynie sile przygiagania GRAWITACJE (to mamy jedna przyciagajaca, a gdzie separacja, ktora umozliwia postanie czegokolwiek w przestrzeni).
>Wg Ciebie dodakowe sily postulowane przez OTW to :
>a) stala kosmologiczna ? (to jest w koncu, czy jej nie ma? )
>b) ciemna energia ?
>c) mechaniczny ped i eksplozja wielkiego wybuchu ?
>Czy to taki rebus zgadywanka, czy naukowo znana i dokladnie opisana sila fizyczna ?
Odsyłam znowu do metryki FLRW.

>Ani z OTW nie wynikal wielki wybuch (wynikl bo Hubble zobaczyl w 1929 rozszerzanie, sprzeczne z OTW).
Nie sprzeczne z OTW, a z jednym z rozwiązań OTW, błędnie forsowanym przez Einsteina.

>Przedziwna jest ewolucja i sam model eksplozji big bangu, poniewaz ...
>...mialo byc epicentrum i rozszerzanie z goracego punktu , jest rownomierna dystrybucja...
A skąd to wziąłeś?
>...mialo byc rozszerzanie - kierunek od epicentrum na zewnatrz ... a okazuje sie ze "kazdy oddala sie od kazdego" ....
Gdzie niby "miało być"? Jest dokładnie jak miało być.
>...mialo byc z pojedynczej strefy-punktu (klasyczna eksplozja) ...potem sie okazalo ze wybuch ten nastepuje wszedzie z wszedobylskiej nieskonczonosci ...
Wnioskowanie o WW na podstawie klasycznych eksplozji to klasyczny błąd.

>...potem mialo byc ze sie kosmos zapada bo skoro raz wybuchlo to potem grawitacja juz tylko sciaga ...okazalo sie ze sie rozszerza ....
No i?
Ujmę to tak: skoro Wszechświat ma niezerowy rozmiar, a grawitacja tylko ściąga, to masz 2 możliwości:
1. Wszechświat zaczął od rozszerzania się, które od tamtego czasu spowalnia, ale zdążyło go rozdmuchać do obserwowanego rozmiaru
2. Wszechświat zaczął od jakiegoś niezerowego rozmiaru i od tamtego czasu się zapada.
Obserwacje dość mocno wskazują na możliwość 1.

>...no wiec "zgodnie z przewidywaniami" .. rozszerzanie mialo nastepowac coraz wolniej... okazalo sie ze przyspiesza....
Ano, bo nikt się nie spodziewał czegoś tak egzotycznego. Ale a priori było to możliwe, bo człon ze stałą kosmologiczną nie jest sprzeczny z resztą równań - tylko nikt nie sądził, że świat może być tak dziwny, że ta stała będzie potrzebna do jego opisu. Z faktami jednak się nie dyskutuje, a te są takie, że gdy dodać ten człon, to wszystko do siebie pasuje.

>Nic sie nie zgadza , ale wg wspolczesnych znawcow - "naukowcow" jest to jedna z najlepiej sprawdzonych i potwierdzonych teorii w historii nauki .
Może dlatego, że... się jednak zgadza?

>... wiec ponownie pytam gdzie i kiedy owa ekspansja nastepuje SKORO WIDZIMY W OBSZARACH CZERWONYCH I NIEBIESKICH WYLACZNIE KONCENTRACJE ...CZY MOZE NIE REJESTRUJEMY TAKOWEJ ?
W jaki sposób z mapy, którą można od biedy uznać za mapę gęstości materii w konkretnym momencie, wyczytałeś _zmiany_ gęstości materii w czasie, to ja bardzo chciałbym wiedzieć... To jak z pojedynczego zdjęcia samochodu odczytać jego prędkość. Magia!

>Ekspansja nie moze miec "miejsca wszedzie od samego poczatku" , bo jak cokolwiek mogloby sie skupic np w gwiazdy czy galaktyki . Logicznie cos musialo zaistniec wpierw, ew pozniej nastapil inny efekt.
>Wg Twojej logiki materia po wielkim wybuchu jednoczesnie rozszerza sie i przyciaga w konsekwencji czego powstaje rozproszony , ale i skupiony wszechswiat.
>Owszem dla kogos kto pojecia nie ma o temacie byc moze takie wytlumaczenie zachowania sie "zjawiska" zadowoli... tyle ze dla logika takie twierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne, przez co musi byc falszywe i nie moze zaistniec w swiecie rzeczywistym.
Opisałem to dokładniej już w innym poście.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Ja znam w OTW jedynie sile przygiagania GRAWITACJE (to mamy jedna przyciagajaca, a gdzie separacja, ktora umozliwia postanie czegokolwiek w przestrzeni).
>>Wg Ciebie dodakowe sily postulowane przez OTW to :
>>a) stala kosmologiczna ? (to jest w koncu, czy jej nie ma? )
>>b) ciemna energia ?
>>c) mechaniczny ped i eksplozja wielkiego wybuchu ?
>>Czy to taki rebus zgadywanka, czy naukowo znana i dokladnie opisana sila fizyczna ?
>Odsyłam znowu do metryki FLRW.

W takim wypadku (po 1wsze) "u Ciebie" PRZESTRZEN MUSI JUZ ISTNIEC .. nikt jej nie wytworzyl (nie masz dowodow ze to "bigbang", a jedynie podpasowujesz pod "swoja" teorie), wiec jest to PRZESTRZEN NIESKONCZENIE WIELKA (nieopisana i nie moze byc inna, bo ta inna to "efektywna kreacja z transfer/kompresji masy") - ARENA ->w ktorej "dzieje sie mechanika Newtona", jedynie "wyjasniona" przez Einsteina rzekoma deformacja geometryczna gabczastej struktury nieskonczonej przestrzeni (masz swiadomosc , iz to iscie witrualny byt, wytwor umyslu ...ciekawa histora tez dlaczego rowniez duch owczesnej 19/20 wiecznej epoki).

To jest model, w ktorym umyslowo tkwisz w tym momencie : ), jakby bezrozumowo wierzac i opierajac sie o bardzo watpliwe "dowody podane na tacy i potwierdzone przez autorytety" (nawet) typu Einstein co nie zmienia faktu ...
...ze to "LOGICA DOMINABITUR ASTRA" !

Pominmy fakt, ze niewiele tak naprawde pozostalo z prawdziwej OTW. Stalo sie tak poniewaz byla i jest ona teoria bezuzyteczna = nie wynikaly z niej zadne przewidywania, a kazda z pozniejszych obserwacji kosmosu wymaga dodatkowych, ciaglych, pokracznych i pokretnych "podporek"- "pomocnika wyjasnien". Inflacje, minibigbangi, ciemne energie, materie ...caly elementarz "strzyg i legend" ...malo tego z teori OTW wynikaja bezposrednio (konsekwencja przyjetych zalozen w modelu) tzw "nieskonczone problemy matematyczne" - np o przestrzeni, czy koncentracji materii [otchlan czarnej dziury, a w rzeczywistosci wyjasnienie ekspansji])

...STALA KOSMOLOGICZNA... (ktora sama w sobie jest absurdem matematyczno-interpretacyjnym w formie zaprezentowanej) DODANA ZOSTALA JAKO ELEMENT NIE WYNIKAJACY Z EMPIRYZMU NAUKOWEGO (obserwacji), ale jako "chcenie i widzi/wydaje mi sie", pasujace do wlasnej wizji. Ta sama "podporka" odrzucona zostaje, gdy wystepuje OCZYWISTA SPRZECZNOSC FUNDAMENTOW MODELU OTW Z OBSERWACJAMI NIEBA (Hubble 1929)... A PRZYWROCONA NAGLE GDY OKAZUJE SIE, IZ EKSPANSJA PRZESTRZENI MIEDZYGALAKTYCZNEJ (tylko i wylacznie) KOSMOSU PRZYSPIESZA .. teraz znow wg znawcow .. "nadajac ujemna wartosc stalej kosmologicznej rownaniom" ...co interpretuje sie z miejsca jako kolejny TRIUMF I POTWIERDZENIE tez Einsteina.

Wracajac do sedna problemu...w jakiz to sposob od strony mechanicznej - czyli realnej "METRYKA FLRW" odpowiada za SEPARACJE I UTWORZENIE ROZPROSZONEJ MATERII W KOSMOSIE (np plejad) ? WBREW DZIALANIU jedynej znanej modelowi SILY GRAWITACJI Z KTOREJ MUSI WYNIKAC KOLAPS ...

"Wyjasnienie naukowe" ..ze matematyka tylko opisuje a odpowiada cos tam nieznanego (" niewidzialna i niemierzalna sila-energia-czastka X") ...jest i powinno byc w prawdziwej nauce stwierdzeniem absurdalnym.

>>Ani z OTW nie wynikal wielki wybuch (wynikl bo Hubble zobaczyl w 1929 rozszerzanie, sprzeczne z OTW).
>Nie sprzeczne z OTW, a z jednym z rozwiązań OTW, błędnie forsowanym przez Einsteina.

Bigbang jest sprzeczny z OTW, gdyz w OTW przestrzen by moc sie wyginac i zeby wogole "miala w niej miejsce materia" ..musiala ISTNIEC OD ZAWSZE = stad STATYCZNY KOSMOS EINSTEINA i jego wszystkie zalozenia -"duch epoki".

Jesli twierdzisz ze STALA KOSMOLOGICZNA=EKSPANSJA KOSMOSU ..to tak jak juz pisalem CALA LEWA STRONE ROWNAN EISNTEINA (bez stalej oczywiscie) ..MOZNA POPORSTU USUNAC = JEST ONA BEZUZYTECZNA. Problem pozostaje jednak taki ze ten odrzucony-bezuzyteczny czlon DEFORMUJACY RZEKOMO PRZESTRZEN..w lamiglowce zabiera nam czynnik masy.

Masa deformuje, a nie rozszerza... a poniewaz "masa nie moze i deformowac i rozszerzac jednoczesnie"...
[sprzecznosc wowczas sie pojawia z obserwacja Edingtona i obliczeniami Einsteina ktore twierdza iz nawet masa slonca nie wplywa = nie rozszerzy struktury przestrzeni..a jedynie ja w "niewidzialny" sposob zdeformuje - czego "potwierdzniem" jest "zmierzone w 1919" (lol) ugiecie fotonu o ... 0,0000000000000000000000000000000000000000001 % pojedynczego stopnia]

... niefortunnie za ekspansje odpowiadac musi "niewykrywalny przez naukowcow - czynnik nieempiryczny" (gdyz innego poza masa nie ma)

>>Przedziwna jest ewolucja i sam model eksplozji big bangu, poniewaz ...
>>...mialo byc epicentrum i rozszerzanie z goracego punktu , jest rownomierna dystrybucja...
>A skąd to wziąłeś?

Historia powstania modeli OTW/bigbang, ewolucja mysli ludzkiej w tym zakresie ..a potem obserwacje zachowan cial niebieskich i nieba.

>>...mialo byc rozszerzanie - kierunek od epicentrum na zewnatrz ... a okazuje sie ze "kazdy oddala sie od kazdego" ....
>Gdzie niby "miało być"? Jest dokładnie jak miało być.

Tzn to "jest" (dla mnie np nie jest : d) ..dokladnie co mialo byc ...to tylko wowczas gdy teorie wielkiego wybuchu z epicentrum ...zmienisz na "WIELKI WYBUCH WSZEDZIE" ...a to juz cyrk... no bo niby jak ...teraz to rzekomo eksplozje miedzygalaktyczne wg Ciebie odpowiadaja za KIERUNEK ROZSZERZANIA SIE PRZESTRZENI KOSMOSU = KAZDY OD KAZDEGO ?

>>...mialo byc z pojedynczej strefy-punktu (klasyczna eksplozja) ...potem sie okazalo ze wybuch ten nastepuje wszedzie z wszedobylskiej nieskonczonosci ...

>Wnioskowanie o WW na podstawie klasycznych eksplozji to klasyczny błąd.

Raczej cyrk (przejawia sie w wielu aspektach wspolczesnej fizyki).

"Eksplozja ktorej nie nalezy rozumiec jako eksplozji"

...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>...potem mialo byc ze sie kosmos zapada bo skoro raz wybuchlo to potem grawitacja juz tylko sciaga ...okazalo sie ze sie rozszerza ....
>No i?
>Ujmę to tak: skoro Wszechświat ma niezerowy rozmiar, a grawitacja tylko ściąga, to masz 2 możliwości:
>1. Wszechświat zaczął od rozszerzania się, które od tamtego czasu spowalnia, ale zdążyło go rozdmuchać do obserwowanego rozmiaru
>2. Wszechświat zaczął od jakiegoś niezerowego rozmiaru i od tamtego czasu się zapada.
>Obserwacje dość mocno wskazują na możliwość 1.

W nauce nie moze istniec stwierdzenie "obserwacje dosc mocno wskazuja", bo to oznacza wylacznie ze pojecia nie masz o czym piszesz.

Po 2gie.. obserwacje ZAPRZECZAJA MOZLIWOSCI 1 gdyz kosmos ekspansje przyspiesza, a znamy przeciez tylko 1 sile - PRZYCIAGANIA (mechanizm poki co nieznany) .. te nadalo przyspieszenie ?

>>...no wiec "zgodnie z przewidywaniami" .. rozszerzanie mialo nastepowac coraz wolniej... okazalo sie ze przyspiesza....
>Ano, bo nikt się nie spodziewał czegoś tak egzotycznego. Ale a priori było to możliwe, bo człon ze stałą kosmologiczną nie jest sprzeczny z resztą równań - tylko nikt nie sądził, że świat może być tak dziwny, że ta stała będzie potrzebna do jego opisu. Z faktami jednak się nie dyskutuje, a te są takie, że gdy dodać ten człon, to wszystko do siebie pasuje.

"Zima jak zwykle zaskoczyla drogowcow"

Czlon stalej kosmologicznej JEST SPRZECZNY Z RESZTA LEWEJ STRONY ROWANIA W INTERPRETACJI PODANEJ PRZEZ WSPOLCZESNA "NAUKE". Jakakolwiek wartosc liczbowa = stala dodana do wartosci ugiecia krateru .... MOZE JEGO "ZAKRZYWENIE" JEDYNIE "DODAC BADZ UJAC". Nawet gdyby zalozyc ze rownania sa opisem rzeczywistosci, to jakakolwiek wartosc ujemna stalej co najwyzej moglaby - ZMNIEJSZYC DEFORMACJE DO ZERA, LECZ NIGDY NIE MOZE UCZYNIC ZAKRZYWIENIA UJEMNEGO... no chyba ze wg Ciebie "gora moze byc i jest dolina" (wg mnie nie).

[zaleznosc= rownania Einsteina oparte jest o porownanie wartosci czynnikow masy i odksztalcenia przestrzeni ...i tego sie trzymamy, bo inaczej ono samo traci sens)

"Stala" kosmologiczna Einsteina w oryginalnej formie tez nie miala sensu, gdyz wowczas wartosc G wynosilaby zawsze zero.

>>Nic sie nie zgadza , ale wg wspolczesnych znawcow - "naukowcow" jest to jedna z najlepiej sprawdzonych i potwierdzonych teorii w historii nauki .
>Może dlatego, że... się jednak zgadza?

ABSOLUTNIE NIC SIE NIE ZGADZA.

..ani wielki wybuch, ani inflacja, ani kierunek, ani przyspieszenie ekspansji, ani mini wielkie wybuchy, ani ciemna energia, ani ciemna materia, ani bozon H, ani fale G, NIC Z TERMODYNAMIKI, ani opisu ewolucji gwiazd, galaktyk, ani zadnej fizyki cial, ani chemii ..nic ...

Twoje rzekome wyjasnienia oparte sa wylacznie o wymyslanie kolejnych niewidzialnych, "ciezko niewykrywalnych" energio-czastko-tworow lub nieweryfikowalnych i oderwanych od rzeczywistosci i zdrowego rozsadku mechanizmow-"idei" .. np dumnie brzmiaca "inflacja kosmologiczna" , ktora to przeciez "musiala sie zdarzyc, wiec jest potwierdzona".

>>... wiec ponownie pytam gdzie i kiedy owa ekspansja nastepuje SKORO WIDZIMY W OBSZARACH CZERWONYCH I NIEBIESKICH WYLACZNIE KONCENTRACJE ...CZY MOZE NIE REJESTRUJEMY TAKOWEJ ?
>W jaki sposób z mapy, którą można od biedy uznać za mapę gęstości materii w konkretnym momencie, wyczytałeś _zmiany_ gęstości materii w czasie, to ja bardzo chciałbym wiedzieć... To jak z pojedynczego zdjęcia samochodu odczytać jego prędkość. Magia!

No gestosc materii koncentrujaca sie wyraznie wyczytalem, BO przeciez WIDZIMY CZERWONE MIEJSCA NA CALOSCI OBSZARU MAPY. Tylko skoro cos sie koncentruje to nie moze sie jednoczesnie rozszerzac (TAKA FAZA MOZE NASTAPIC WYLACZNIE POZNIEJ, NIGDY JEDNOCZESNIE).

JESLI ZAS PRZEKONANY JESTES O ISTNIENIU MIEJSC EKSPANSJI (tak jak ja przekonany jestem o miejscach kumulacji) ... WSKAZ JE = ZAZNACZ (i wklej) DOKLADNIE NA MAPIE - GDZIE KOSMOS SIE WG CIEBIE ROZSZERZA, A NIE KONCENTRUJE.

>>Ekspansja nie moze miec "miejsca wszedzie od samego poczatku" , bo jak cokolwiek mogloby sie skupic np w gwiazdy czy galaktyki . Logicznie cos musialo zaistniec wpierw, ew pozniej nastapil inny efekt.
>>Wg Twojej logiki materia po wielkim wybuchu jednoczesnie rozszerza sie i przyciaga w konsekwencji czego powstaje rozproszony , ale i skupiony wszechswiat.

>>Owszem dla kogos kto pojecia nie ma o temacie byc moze takie wytlumaczenie zachowania sie "zjawiska" zadowoli... tyle ze dla logika takie twierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne, przez co musi byc falszywe i nie moze zaistniec w swiecie rzeczywistym.
>Opisałem to dokładniej już w innym poście.

Nic nie opisales gdyz dalej SYTACJA JEST NIEJASNA I NIEZROZUMIALA.

Wszechswiat nie mogl byc "jednorodny (byc wszedzie) i zaczac sie rozszerzac".

Logika dopuszcza mozliwosc jedynie ze - MOGL BYC GORACYM BLOBEM W PRZESTRZENI (jakiejs ..kolejny problem o ile w modelu nie powstaje ona efektywnie z empirycznej masy) ..ktory zaczal sie rozszerzac, ale wtedy MUSIALBYS WIDZIEC NA NIEBIE TEN ROZSZERZAJACY SIE, goracy BLOB i pierwotny obszar jego epicentrum. Ewentualnie MUSIALABY NASTAPIC (inflacja inflacji) "INFLACJA BLOBA" , KTORY TO "WYNIKL Z PRA/PRE INFLACJI i Z NICZEGO sie wylonil".

...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Fale grawitacyjne zeby wogole mogly zaistniec ...wpierw musialaby istniec nieskonczona zalozona przez Einsteina w 1915 roku "nieskonczona struktura - gabka = arena przestrzenna Newtona", z dodatkowa mozliwoscia odksztalcania sie geometrycznego (rewolucja Einsteina).
>Po pierwsze, nie, a po drugie - jeśli tak uważasz, no to psikus, bo fale grawitacyjne wykryto, więc najwyraźniej wg Ciebie musi istnieć to, co przewidział Einstein.

Jak to nie ? Zeby fale grawitacyjne mogly zaistniec musi istniec struktura gabki - deformujaca sie, wyginajaca , wykrecajaca przestrzen OTW .. (wlasnie rzekomo wg tych modeli ..na takiej "galaretowatej" strukturze pojawiaja sie zaburzenia i "zmarszczki", czyli "przewidziane" i "wykryte w 2016" rozszerzenie przestrzeni o 1/4 srednicy promienia jadra atomu, powstale w wyniku czolowego zderzenia dwoch pedzacych z predkosciami swiatla "niewidzialnych czarnych dziur o nieskonczonej masie" <"znajdujacych sie 7mld lat switlnych od ziemi">...(i to wszystko wyliczone i zaobserwowane juz w 15 minut po uruchomieniu aparatury!) <lol> .

Wiec jesli okaze sie ze przestrzen sie nie wykrzywia , a jednak jej wlasnoscia jest ekspansja i kontrakcja dystansu przestrzeni (tylko i wylacznie)...automatycznie istnienie fal grawitacyjnych zostanie wykluczone (a raczej sie okaze .. gdyz nie wierze ze cale gremium naukowe bedzie chcialo zrobic z siebie posmiewisko historii) . Nauka opiera sie o dowody obserwacyjne a te sa oczywiste :ATOMY, GWIAZDY , GALAKTYKI KUMULUJACE MATERIE W JADRZE I ROZSZERZAJACE EFEKTYWNIE PRZESTRZEN WOKOL SIEBIE)

Poprostu tzw "duch ciemnosci" tak mocno opanowal i poporzadkowal sobie swoich wyznawcow (czarnych dziur, multiversow, energi, materii ciemnych i niewidzialnych, strun, bozonow itp nieempirycznych tworow- "duchow" - bytow niematerialnych) ...iz nie sa oni zdolni do jakiegokolwiek samodzielnego myslenia z poziomu logiki.

Jest to ogolnie szerzej dyskutowany problem wspolczesnej fizyki, w ktorej wymusza sie wrecz powtarzanie falszywych, niepotwierdzonych bzdur pod przymusem i grozba utraty pracy czy kariery renegata.... a neguje i blokuje samodzielne myslenie.

Wspolczesnych "naukowcow" - tych ktorzy zyja z nauki (a nie dla niej) okreslic mozna mianem SZARLATANOW XXI wieku (analogia do koncowych, mrocznych i ponurych czasow sredniowiecza), ktorzy na sile "kalecza" mlode pokolenia niepotwierdzonymi zagmatwanymi, nieskonczonymi bzdurami i wymyslami o "niewidzialnych bytach"... wynikajacymi z braku ich wlasnego zrozumienia, przez co mi.n. jej rozwoj (nauki) zatrzymal sie 100 lat temu.

(wszystko zalezy od podstaw teoretycznych, jesli te sa niewlasciwe - zawsze prowadzic beda do stagnacji , cofania sie, niezrozumienia, chaosu, a nigdy postepu cywilizaycjnego, ktory rowniez defacto zatrzymal sie 100 lat temu .. to ze nowy ifon jest troche zminiaturyzowany o niczym jeszcze nie swiadczy, gdyz jego dzialanie opiera sie wylacznie o prawa znane juz na poczatku 20 wieku - nic sie w tej kwestii nie zmienilo)
25-04-2017 17:53 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
(druga część odpowiedzi, bo była za długa)

>a)Czyli wg Ciebie bigbang jeszcze nie wyhamowal i ciemna energia(skad sie ona bierze?) tylko go dodatkowo "dopycha" przyspieszajac ekspansje?
W dużym uproszczeniu, tak. A co do ciemnej energii nie wiadomo jeszcze nic, więc na pytanie skąd się ona bierze nie jestem w stanie odpowiedzieć (nie wiadomo nawet co to w ogóle jest).
>b)Czy normalnie to wielki wybuch powoduje ekspansje przestrzen pomiedzy galaktykami, gwiazdami, systemami slonecznymi itd ?
W pewnym bardzo pokręconym sensie tak.

>Pytanie tylko czym jest ta stala "kosmologiczna" ..w jaki sposob to sie kurde wszystko od siebie odseparowalo skoro promieniowanie tla wskazuje ze sie wpierw na calej mapie koncentrowalo, a nie "wybuchalo" i od siebie oddalalo...
Czym jest stała kosmologiczna, nie wie jeszcze nikt. A jak się rzeczy odseparowały? Normalnie, początkowe zagęszczenia materii ściągały do siebie okoliczną materię skuteczniej niż rzadsze rejony, więc robiły się jeszcze gęstsze i zagęszczały się jeszcze skuteczniej, dając początek galaktykom i gwiazdom, a w międzyczasie przybywało przestrzeni, w której to wszystko się działo, więc odległości między gęstymi rejonami rosły.

>Skoro stala kosmologiczna "stale" odpycha galaktyki z przyspieszajacym tempem, to dlaczego nie odpycha gwiazd w plejadach ?
Odpycha - tylko w takich skalach za słabo żeby mieć znaczenie. Wszystkie efekty związane z ekspansją są proporcjonalne do odległości, a przyspieszanie zaczynamy obserwować dopiero na skalach międzygalaktycznych.

>A gdy zalozymy ze to masa rozszerza przestrzen, widzimy tez iz w malej skali separacja miedzygwiezdna jest mniejsza (schemat budowy galaktyk, porownujac do duzej gdzie materia koncentruje sie w skali galaktyki (schemat budowy kosmosu).
A jakby masa rozszerzała przestrzeń, to przypadkiem nie powinno być tak, że nie byłoby w ogóle żadnych skupisk materii? W końcu wszystko co ma masę rozszerzałoby przestrzeń i odpychało od siebie wszystko inne...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>(druga część odpowiedzi, bo była za długa)
>>a)Czyli wg Ciebie bigbang jeszcze nie wyhamowal i ciemna energia(skad sie ona bierze?) tylko go dodatkowo "dopycha" przyspieszajac ekspansje?
>W dużym uproszczeniu, tak. A co do ciemnej energii nie wiadomo jeszcze nic, więc na pytanie skąd się ona bierze nie jestem w stanie odpowiedzieć (nie wiadomo nawet co to w ogóle jest).

Sam widzisz ze od strony spojnosci logicznej sie to kupy nie trzyma.

>>b)Czy normalnie to wielki wybuch powoduje ekspansje przestrzen pomiedzy galaktykami, gwiazdami, systemami slonecznymi itd ?
>W pewnym bardzo pokręconym sensie tak.

...

>>Pytanie tylko czym jest ta stala "kosmologiczna" ..w jaki sposob to sie kurde wszystko od siebie odseparowalo skoro promieniowanie tla wskazuje ze sie wpierw na calej mapie koncentrowalo, a nie "wybuchalo" i od siebie oddalalo...
>Czym jest stała kosmologiczna, nie wie jeszcze nikt. A jak się rzeczy odseparowały? Normalnie, początkowe zagęszczenia materii ściągały do siebie okoliczną materię skuteczniej niż rzadsze rejony, więc robiły się jeszcze gęstsze i zagęszczały się jeszcze skuteczniej, dając początek galaktykom i gwiazdom, a w międzyczasie przybywało przestrzeni, w której to wszystko się działo, więc odległości między gęstymi rejonami rosły.

Ha ..niby wszystko ladnie pieknie. Czyli separacja zgodnie z takim modelem powstaje w wyniku utworzenia sie pustki w miejscach w ktorych wczesniej znajdowala sie materia (pierwotny wodor) .. (tak niby to wyglada na mapie tla)

Tylko zadac mozna wowczas kilka pytan. Skoro jedyna sila jaka obserwujemy na mapce CMB jest przyciaganie, dlaczego kosmos sie nie zapada, gromadzi, skupia w calosc?
(a widzi sie ze tak sie dzieje, malo tego naukowcy opisuja ten proces znana z kapitalizmu parafraza .."bogatsi staja sie coraz bogatsi a biedniejsi jeszcze bardziej biedni")

No i zasadnicze ...skad wowczas nagle pomiedzy galaktykami zaczyna tworzyc sie przestrzen ?

Jak to wiec w koncu nastepuje ...wpierw kumulacja, a rozszerzanie pozniej ? (nic tu sie kupy nie trzyma)

>>Skoro stala kosmologiczna "stale" odpycha galaktyki z przyspieszajacym tempem, to dlaczego nie odpycha gwiazd w plejadach ?
>Odpycha - tylko w takich skalach za słabo żeby mieć znaczenie. Wszystkie efekty związane z ekspansją są proporcjonalne do odległości, a przyspieszanie zaczynamy obserwować dopiero na skalach międzygalaktycznych.

Odpycha tylko tam gdzie pasuje to do jakis paranoidalnych zalozen : D

>>A gdy zalozymy ze to masa rozszerza przestrzen, widzimy tez iz w malej skali separacja miedzygwiezdna jest mniejsza (schemat budowy galaktyk, porownujac do duzej gdzie materia koncentruje sie w skali galaktyki (schemat budowy kosmosu).
>A jakby masa rozszerzała przestrzeń, to przypadkiem nie powinno być tak, że nie byłoby w ogóle żadnych skupisk materii? W końcu wszystko co ma masę rozszerzałoby przestrzeń i odpychało od siebie wszystko inne...

No wlasnie nie. Niebianski ruch galaktyk galaktyk (kierunek) a takze przyspieszenie ekspansji, oraz rownomiernosc rozlozenia materii z poczatkowej jednolitej chmury wodoru ...mozna wyjasnic wylacznie EFEKTYWNA KREACJA PRZESTRZENI KTORA NASTEPUJE W WYNIKU KONCENTRACJI MASY=ENERGII=TEMPERATURY. Taka kumulacje, przy jednoczesnej ekspansji empirycznie obserwujemy w galaktykach gwiazdach i atomach.
07-05-2017 13:40 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Sam widzisz ze od strony spojnosci logicznej sie to kupy nie trzyma.
Nie. Nie widzę.

>Tylko zadac mozna wowczas kilka pytan. Skoro jedyna sila jaka obserwujemy na mapce CMB jest przyciaganie, dlaczego kosmos sie nie zapada, gromadzi, skupia w calosc?
Pomijając nawet ciemną energię - bo zaczął od gwałtownego rozszerzania się. Generalnie wszystko wynika z warunków początkowych. A czemu warunki początkowe były akurat takie? Kto wie...

>Jak to wiec w koncu nastepuje ...wpierw kumulacja, a rozszerzanie pozniej ? (nic tu sie kupy nie trzyma)
Rozszerzanie cały czas, tylko na dużych skalach przeważa ekspansja, a na małych grawitacja.

>Odpycha tylko tam gdzie pasuje to do jakis paranoidalnych zalozen : D
To tak, jakbyś powiedział, że grawitacja działa tylko tam, gdzie pasuje to do jakichś paranoidalnych założeń, bo nie jesteś w stanie sprawić, żeby piłka pingpongowa orbitowała dookoła Ciebie, a podobno wszystkie masy się przyciągają...

>No wlasnie nie. Niebianski ruch galaktyk galaktyk (kierunek) a takze przyspieszenie ekspansji, oraz rownomiernosc rozlozenia materii z poczatkowej jednolitej chmury wodoru ...mozna wyjasnic wylacznie EFEKTYWNA KREACJA PRZESTRZENI KTORA NASTEPUJE W WYNIKU KONCENTRACJI MASY=ENERGII=TEMPERATURY. Taka kumulacje, przy jednoczesnej ekspansji empirycznie obserwujemy w galaktykach gwiazdach i atomach.
Troszkę bełkot, szczerze powiedziawszy.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Sam widzisz ze od strony spojnosci logicznej sie to kupy nie trzyma.
>Nie. Nie widzę.

A ja np widze ..ze model np nie daje jasnego wyjasnienia . Aby cokolwiek wytlumaczyc musisz .."lawirowac" .."stosowac duze uproszczenia" -> ciag niekonczacych sie domniemywan pelnych nieskonczonosci, pustek, otchlani, tworow powstajacych z niczego, multiversow nieempitycznych itd itd... generalnie stosowac prawa sprzeczne ze zdroworozsadkowa logika ...np inflacja, czy ciemna energia powstajaca z niczego. (generalnie mozna powiedziec ze jest to analogia i cofniecie sie do sredniowiecza, gdzie rowniez wymyslano roznego rodzaju strzygi, zmory, materialne duchy, demony "z nikad" wplywajace na rzeczywistosc)

>>Tylko zadac mozna wowczas kilka pytan. Skoro jedyna sila jaka obserwujemy na mapce CMB jest przyciaganie, dlaczego kosmos sie nie zapada, gromadzi, skupia w calosc?
>Pomijając nawet ciemną energię - bo zaczął od gwałtownego rozszerzania się. Generalnie wszystko wynika z warunków początkowych. A czemu warunki początkowe były akurat takie? Kto wie...

No ale jakie byly te warunki poczatkowe skoro widzimy je empirycznie jako KONCENTRUJACA SIE a nie roszerzajaca CHMURE WODORU ... przeciez materia aby stac sie gestsza, goretsza - czerwiensza na mapce promieniowania tla ... zdroworozsadkowo musiala sie kumulowac dluzszy okres . Poprostu nie ma tam miejsca na rozszerzanie -WIDZIMY WYLACZNIE KONCENTRACJE (bogatsi staja sie bogatsi itd ...tu widzisz ze zgadza sie to z zalozeniami ze wpierw masa sie koncentruje a pozniej ekspanduje przestrzen wielu miejscach jednoczesnie efektywnie = stad kierunek ekspansji i rownomiernosc rozlozenia materii)

>>Jak to wiec w koncu nastepuje ...wpierw kumulacja, a rozszerzanie pozniej ? (nic tu sie kupy nie trzyma)
>Rozszerzanie cały czas, tylko na dużych skalach przeważa ekspansja, a na małych grawitacja.

Nie potwierdza tego detekcja CMB, a wylacznie teoretyczne zalozenia bigbang ktore mowily o coraz mniejszym kosmosie ktory jednak w obserwacjach nie zaistnial - stad inflacja, ktora jesli sie z kolei blizej przyjrzec sprzeczna jest ze zdroworosadkowa logika i musialaby nastepowac w conajmniej 3 fazach.

Jak wspominalem OTW/bigbang nie przewiduja, ani nie wyjasniaja w zadnym stopniu ani jednorodnosci temperatury (rozlozenia materii w przestrzeni), ani kierunku ekspansji, ani jej przyspieszenia, ani ksztaltu kosmosu, ani budowy plejad, ani budowy gwiazd ich ewolucji , nic o atomach, chemii , fizyce ...(jedyne co to niby odkrywa ..."ugiecie przestrzenne"... niestety "nieobserwowalne" ...tzn rzekomo jedynie "sto miejsc po przecinku..."

>>Odpycha tylko tam gdzie pasuje to do jakis paranoidalnych zalozen : D
>To tak, jakbyś powiedział, że grawitacja działa tylko tam, gdzie pasuje to do jakichś paranoidalnych założeń, bo nie jesteś w stanie sprawić, żeby piłka pingpongowa orbitowała dookoła Ciebie, a podobno wszystkie masy się przyciągają...

No dziwi mnie np ze ciemna energia nie odpycha gwiazd od siebie i tez dlaczego nie powstaje z niczego w srodku galaktyk i nie wplywa na ruch newtonowski chocby w najmniejszym stopniu ? Wyobraz sobie ze zgodnie z przywidywaniami OTW w Twoim pokoju znajduje sie 95 % wiecej masy niz Tobie wydaje sie ze rzeczywiscie jest ...choc jest ona niby to niestety niewidzialna i niewykrywalna .... (na prawa Newtona ciemna energia i materia jakos nie wplynela skoro Izaak je sformuowal, wogole tez ich nie zaburza w obserwowalnym swiecie?)

>>No wlasnie nie. Niebianski ruch galaktyk galaktyk (kierunek) a takze przyspieszenie ekspansji, oraz rownomiernosc rozlozenia materii z poczatkowej jednolitej chmury wodoru ...mozna wyjasnic wylacznie EFEKTYWNA KREACJA PRZESTRZENI KTORA NASTEPUJE W WYNIKU KONCENTRACJI MASY=ENERGII=TEMPERATURY. Taka kumulacje, przy jednoczesnej ekspansji empirycznie obserwujemy w galaktykach gwiazdach i atomach.
>Troszkę bełkot, szczerze powiedziawszy.

Dlaczego ? Kazdy koncentruje materie, czyli kazdy TWORZY PRZESTRZEN EFEKTYWNIE czyli rozciaga einsteinowska tkanine ("coraz ciezsza kuleczka") ..i dlatego kazdy oddala sie od kazdego. Rowniez przyspieszenie wyjasniamy relacja MASY I PRZESATRZENI ... wir ktory powstal w wyniku grawitacji wlasnie (ta nie znika) ..w centrum galaktyk, przyspiesza KUMULACJE GESTOSCI MATERII GROMADZONEJ W JADRZE, co wiaze sie z CORAZ SZYBSZYM ROZCIAGANIEM PRZESTRZENI EINSTEINOWSKIEJ, stad przyspieszajaca efektywna ekspansja przestrzeni. (analgia do wanny wypelnionej woda z ktorej wyciagasz korek, gdzie u wyjscia tworzy sie wir - ta sama zasada zapewne istnieje dla makro(galaktyki)-sredniej(gwiazdy)-i mikroskali(atomy).

W modelu ekspansywnym PRZESTRZEN POPROSTU NIE BIERZE SIE Z NICZEGO (byt nieempiryczny) i nie jest nieskonczona, a powstaje na skutek kumulacji masy=energii=temperatury CO DOKLADNIE OBSERWUJEMY NIE TYLKO W GWIAZDACH I GALAKTYKACH ALE I ATOMACH.
Ebvalaim (2787 punktów)
>A ja np widze ..ze model np nie daje jasnego wyjasnienia . Aby cokolwiek wytlumaczyc musisz .."lawirowac" .."stosowac duze uproszczenia" -> ciag niekonczacych sie domniemywan pelnych nieskonczonosci, pustek, otchlani, tworow powstajacych z niczego, multiversow nieempitycznych itd itd...
Stosować duże uproszczenia to ja muszę nie dlatego, że nie ma innego wyjaśnienia, tylko po to, żeby dyskusja była czytelna dla nieobeznanych w matematyce. Jak bardzo chcesz, to mogę wyjechać z geometrią różniczkową i napisać Ci, jak się różne rzeczy liczy, tylko wątpię, czy to coś da, bo po rzeczach, które piszesz, szczerze mówiąc nie spodziewam się po Tobie znajomości wyższej matematyki.

>No ale jakie byly te warunki poczatkowe skoro widzimy je empirycznie jako KONCENTRUJACA SIE a nie roszerzajaca CHMURE WODORU ... przeciez materia aby stac sie gestsza, goretsza - czerwiensza na mapce promieniowania tla ... zdroworozsadkowo musiala sie kumulowac dluzszy okres
Musiała się kumulować w porównaniu z materią w chłodniejszych obszarach. Przez ekspansję rozrzedzała się całość, ale niektóre części wolniej niż inne, bo będąc gęstszymi niż średnia ściągały też do siebie materię z "sąsiednich" obszarów.

>Nie potwierdza tego detekcja CMB, a wylacznie teoretyczne zalozenia bigbang ktore mowily o coraz mniejszym kosmosie ktory jednak w obserwacjach nie zaistnial - stad inflacja, ktora jesli sie z kolei blizej przyjrzec sprzeczna jest ze zdroworosadkowa logika i musialaby nastepowac w conajmniej 3 fazach.
>Jak wspominalem OTW/bigbang nie przewiduja, ani nie wyjasniaja w zadnym stopniu ani jednorodnosci temperatury (rozlozenia materii w przestrzeni), ani kierunku ekspansji, ani jej przyspieszenia, ani ksztaltu kosmosu, ani budowy plejad, ani budowy gwiazd ich ewolucji , nic o atomach, chemii , fizyce ...(jedyne co to niby odkrywa ..."ugiecie przestrzenne"... niestety "nieobserwowalne" ...tzn rzekomo jedynie "sto miejsc po przecinku..."
Przewidują i wyjaśniają, tylko Ty masz już jakąś swoją wizję, w której nie mieści się możliwość posłuchania jak to jest naprawdę. Ty już wiesz i koniec.

>No dziwi mnie np ze ciemna energia nie odpycha gwiazd od siebie i tez dlaczego nie powstaje z niczego w srodku galaktyk i nie wplywa na ruch newtonowski chocby w najmniejszym stopniu ?
A policz sobie, jakiego rzędu wielkości to powinien być efekt...

>Wyobraz sobie ze zgodnie z przywidywaniami OTW w Twoim pokoju znajduje sie 95 % wiecej masy niz Tobie wydaje sie ze rzeczywiscie jest ...choc jest ona niby to niestety niewidzialna i niewykrywalna .... (na prawa Newtona ciemna energia i materia jakos nie wplynela skoro Izaak je sformuowal, wogole tez ich nie zaburza w obserwowalnym swiecie?)
A policz sobie, jakiego rzędu wielkości wpływu należy się spodziewać....
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>A ja np widze ..ze model np nie daje jasnego wyjasnienia . Aby cokolwiek wytlumaczyc musisz .."lawirowac" .."stosowac duze uproszczenia" -> ciag niekonczacych sie domniemywan pelnych nieskonczonosci, pustek, otchlani, tworow powstajacych z niczego, multiversow nieempitycznych itd itd...
>Stosować duże uproszczenia to ja muszę nie dlatego, że nie ma innego wyjaśnienia, tylko po to, żeby dyskusja była czytelna dla nieobeznanych w matematyce. Jak bardzo chcesz, to mogę wyjechać z geometrią różniczkową i napisać Ci, jak się różne rzeczy liczy, tylko wątpię, czy to coś da, bo po rzeczach, które piszesz, szczerze mówiąc nie spodziewam się po Tobie znajomości wyższej matematyki.

Niewiem wogole jak odniesc sie do Twojej "odpowiedzi", poniewaz mam wrazenie ze nie potrafisz (albo nie chcesz) klarownie rozumiec i nie odnosisz sie do prezentowanych i powtarzanych wielokrotnie tez i tresci.

Jak wspominalem model OTW niczego nie przewiduje, a tymbardziej matematyka absolutnie niczego tu ani nie wyjasnia, ani wyjasnic nie moze (gdyz nie jest to jej funkcja nawet, ani powolaniem).

Jedyne praktyczne przewidywanie matematyki mogloby zaistniec np w stwierdzeniu :
(najprosciej rzecz ujmujac jest to kalkulacja i ujecie wylacznie ilosciowe, bytow materialnych)
"Gdy do koszyczka wlozymy jablko , a potem drugie.... nie znajdziemy w nim jablek 5ciu czy x-sciu". W przypadku OTW lewa i prawa strona rownan (stosunek wartosci ilosciowej masy-x , do wartosci ilosciowej ugiecia wykrzywienia przestrzeni y)

Nie odkrywa ona jednak (matematyka) praw i zasad obowiazujacych w fizyce teoretycznej, gdyz te nie wynikaja z dzialania na liczbach, dodawania, odejmowania, dzielenia obiektow materialnych. Dopiero w ODKRYTYCH I ZROZUMIANYCH prawach naturalnych rzeczywistosci, doszukujesz sie LOGIKI, UPORZADKOWANIA, KALKULACJI MATEMATYCZNEJ, SPOJNOSCI, ktora to wlasnie owe prawa.. potwierdza, badz im przeczy.

Jest to wielki problem wspolczesnej nauki gdzie stosuje sie wlasnie metodologie odwrotna do naukowej....wpierw "wylicza sie na podstawie wyobrazen", a potem szuka "brakujacego bytu" ...i moze nie bylby to koniec swiata gdyby nie fakt ze wszystkie odkrycia powstajace przy zastosowaniu owej metody ZAWSZE ZNAJDUJA SIE NA GRANICY LUB BRAKU WYKRYWALNOSCI, W OBSZARACH NIEEMPIRYCZNYCH. Przyklady : ugiecie swiatla OTW jako dowod potwierdzajacy 12scie miejsc po przecinku, niezauwazalne "ale istniejace" ugiecie calego kosmosu, ciemne energie, materie , bozon Higgsa tak krotko zyjacy ze sie go zauwazyc nie da, multiversy, m-struny, wymiary itp bzdury.

Kawalek historii galimatiasu, z ktorego wynikl obecny chaos teoretyczny:

1. kosmos jest nieskonczony / wieczny (statyczny) - Newton
(statyczny=brak dynamiki czyli rozszerzania)

2. kosmos jest nieskonczony/wieczny (statyczny), ale moze sie dodatkowo "wyginac" - Einstein 1915r ("potwierdzenie empiryczne" 1919r Edington)

Mozna dodac ze jest to niemal dokladna kopia modelu Newtona, jedyne co Eintein zrobil to rzekomo "wykryl", ze opisana juz wczesniej sila grawitacji jest wylaczniem efektem powykrzywianej przestrzeni, ktorej Newton nie zauwazyl na niebie (a on niby tak).

3. Punkty 1 i 2 zostaja wykluczone w 1929r , gdy kosmos okazuje sie byc "dynamicznym"

4. Bledna teoria Einsteina..."zostaje odkryta na nowo". Tym razem nieskonczona przestrzen OTW "uzyskuje mozliwosc dodatkowych transformacji". Juz nie tylko sie wykrzywia ale i rozszerza a nawet "skreca jak sruba". No i oczywiscie z miejsca staje sie teoria akceptowana , "bo juz wczesniej w 1919r zostala udowodniona")

(czyli mamy nieskonczona przestrzen, ktora sie rozszerza ...tylko gdzie czysta logika ?...tamta poprzednia nieskonczona byla mniejsza od tej nowej dodatkowo sie rozszerzajacej nieskonczonosci ?

5. Poniewaz Hubble zauwaza rozszerzajacy sie dynamiczny wszechswiat, nagle stwierdza sie ze skoro OTW "przewidziala ze teraz sie rozszerza to kiedys byl mniejszy... a skoro tak to kiedys byl jedna mala kulka- "gestym punktem ktory zaczal sie rozszerzac" (kolejny sukces teorii mozna powiedziec ...triumf OTW)

6. Niestety problemy pojawiaja sie wraz z odkryciem na niebie jednorodnosci materii, kierunku ekspansji i jej przyspieszenia, ktore to obserwacje stoja w calkowitej sprzecznosci z "przewidywaniami OTW".

Potem okazuje sie o dziwo, ze OTW jednak przewidzialo "inflacje Alana Gutha", serie "nieskonczonych minibigbangow wybuchajacych w kazdym punkcie nieskonczonej przestrzeni" wyjasniajaca jednakowa dystrybucje materii ...

...oraz takze nawet przyspieszenie ekspansji ! ...ktore "no przeciez wynika ze zmodyfikowanej stalej kosmologicznej" (co to miala zapewniac wszechswiat niezmienny i statyczny punkt 1/2)...(tu dodatkowo OTW przewidziala istnienie "niewidzialnej, niewykrywalnej tajemniczej 'substancji powstajacej z nikad' tzw ciemnej energii ktora w 80% zdominowala barionowy wszechswiat).

Uwazasz ze ktos nieobeznany z geometria rozniczkowa (czyli wg Ciebie tzw "matematyka wyzsza"...czyms "niedostepnym dla zwyklych smiertelnikow" ...lol)... nie jest w stanie zrozumiec powyzszej logiki? A moze dopiero po wyliczeniach "zauwazasz i wykrywasz nowe prawdy w modelu wszechswiata", ktorych to niby ja.. "niewyedukowany matematycznie robochlop" zrozumiec nie jest w stanie...

Ciekaw jestem zatem jakie to wlasnosci,prawa, wnioski badz zaleznosci "ukryte sa w matematyce wyzszej", ktorych to nie da sie opisac slowami (a przez to zrozumiec logicznie) ..a moze sama konstrukcja liczbowa jest pewnego rodzaju "prawem, zasada, odpowiedzia sama w sobie" ?
16-05-2017 19:46 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Nie odkrywa ona jednak (matematyka) praw i zasad obowiazujacych w fizyce teoretycznej, gdyz te nie wynikaja z dzialania na liczbach, dodawania, odejmowania, dzielenia obiektow materialnych. Dopiero w ODKRYTYCH I ZROZUMIANYCH prawach naturalnych rzeczywistosci, doszukujesz sie LOGIKI, UPORZADKOWANIA, KALKULACJI MATEMATYCZNEJ, SPOJNOSCI, ktora to wlasnie owe prawa.. potwierdza, badz im przeczy.
No, jakby to ująć... nie.
Istotą teorii fizycznej są obliczenia. Teoria ma umożliwiać wyliczenie, jakie będą wyniki pomiarów w konkretnej sytuacji. To jest fundament i zasadniczo jedyne kryterium poprawności teorii fizycznej - czy przewidywane wyniki są prawidłowe.
Oczywiście, fajnie, gdy równania, na podstawie których dokonuje się przewidywań, wynikają z jakiejś ogólnej idei (jak... w teorii względności) - ale to nie jest w żadnym wypadku konieczne.

>Jest to wielki problem wspolczesnej nauki gdzie stosuje sie wlasnie metodologie odwrotna do naukowej....wpierw "wylicza sie na podstawie wyobrazen", a potem szuka "brakujacego bytu" ...i moze nie bylby to koniec swiata gdyby nie fakt ze wszystkie odkrycia powstajace przy zastosowaniu owej metody ZAWSZE ZNAJDUJA SIE NA GRANICY LUB BRAKU WYKRYWALNOSCI, W OBSZARACH NIEEMPIRYCZNYCH.
To wynika nie z metodologii teoretycznej, a z tego, że nasza technologia nie nadąża za teorią. Cały sęk w tym, że obecne teorie świetnie przewidują wyniki eksperymentów, a jednocześnie wiemy, że nie mogą być całkowicie poprawne (bo teoria kwantowa sypie się, gdy uwzględnić grawitację, a teoria grawitacji sypie się w małych skalach). Nie mając kierunku badań w postaci doświadczeń niezgodnych z teorią ani możliwości wykonania doświadczeń w warunkach, w których spodziewamy się niezgodności (bo technologia nie pozwala), jedyne, co teoretycy mogą robić, to błądzić trochę po omacku - kombinować i mieć nadzieję, że któraś kombinacja jest bliższa prawdy niż to, co mamy obecnie.
Problem w tym, że jak już wspomniałem - obszary dostępne naszej technologii są już nieźle zbadane i wychodzi to, czego się spodziewamy. Siłą rzeczy więc wiemy, co każdy kandydat na nową teorię musi mówić o tych obszarach - to, co dotychczasowe teorie. Tu nie ma więc miejsca na weryfikację kandydatów, bo ich przewidywania muszą być zgodne. Rozbieżne mogą być (i często są) poza tym, co już zbadane - ale tam wciąż nie potrafimy sięgnąć doświadczeniem! Mamy więc trochę patową sytuację, w której teoretycy są świadomi, że czegoś im brakuje, ale mają duży niedobór wskazówek gdzie szukać rozwiązania. Jedyna nadzieja w rozwoju technologii i coraz potężniejszych narzędziach pomiarowych (stąd parcie na obiekty typu LHC czy LIGO).
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Nie odkrywa ona jednak (matematyka) praw i zasad obowiazujacych w fizyce teoretycznej, gdyz te nie wynikaja z dzialania na liczbach, dodawania, odejmowania, dzielenia obiektow materialnych. Dopiero w ODKRYTYCH I ZROZUMIANYCH prawach naturalnych rzeczywistosci, doszukujesz sie LOGIKI, UPORZADKOWANIA, KALKULACJI MATEMATYCZNEJ, SPOJNOSCI, ktora to wlasnie owe prawa.. potwierdza, badz im przeczy.
>No, jakby to ująć... nie.

Co nie ? Rozumiesz wogole tresc wypowiedzi ?

>Istotą teorii fizycznej są obliczenia. Teoria ma umożliwiać wyliczenie, jakie będą wyniki pomiarów w konkretnej sytuacji. To jest fundament i zasadniczo jedyne kryterium poprawności teorii fizycznej - czy przewidywane wyniki są prawidłowe.

Bzdura kompletna. Zawsze wpierw jest idea -PODSTAWA- Einstein zaklada nieskonczona strukture gabki, jako przestrzeni wyginajacej sie. Zaklada wyginanie (co moze miec do tego matematyka lol), a nie rozszerzanie przed ktorym CYTUJE: "BRONIL SIE REKOMA I NOGAMI" z powodu owczesnego "ducha epoki" i wiary w nieskonczony wieczny kosmos (wyobraznia, wygoda, ulatwienie).

Wymysla idee, ze rzekomo kule wpadaja w krater wytworzony w gabce i ma byc to niby przyczyna grawitacji (jak pisalem ...samo to ujecie tworzy ABSOLUTNA MASE PROBLEMOW)

1. nieskonczonosci (gdzie ma sie niby przestrzen OTW konczyc?), zapadanie sie w nieskonczonosc (czarne dziury, zamiast zamiany/transferu masy na przetrzen)) , pustki , odchlanie przestrzeni bez konca

2. brak sily zapobiegajacej spadaniu w krater (a przeciez planety jakos nie spadaja jak kulki w eksperymencie z tkanina) ...a co z przestrzenia powyginana daleko od slonca...dlaczego wogole skoro juz obok gwiazdy jest "zero curvatury"... i po jakim ugieciu "spada" w krater np Pluton? (musi byc chyba spore skoro ..az okaza slonce)

3. sztuczne wprowadzenie czlonow matematycznych = brak empiryzmu naukowego (dodal "bo chcial i mu pasowalo do wymyslonego przez siebie, a niczym nie potwierdzonego modelu") - mus - podporka stalej kosmologicznej

4. brak potwierdzenia empirycznego- negacja modelu teoretycznego OTW w 1929r przez odkrycie rozszerzajacej sie, A NIE "UGINAJACEJ GEOMETRYCZNIE" PRZESTRZENI

5. brak potwierdzenia ("wyprorokowania") przez teorie OTW jednorodnosci, kierunku ekspansji, jej przyspieszenia
(wszystkie obserwacje sprzeczne, przeciwne do oczekiwanych)

POTEM DOPIERO (po kreacji modelu wyobrazeniowego) EINSTEIN DOPASOWUJE DO ZAKLADANEJ RELACJI MASY I UGIECIA -> ROWNANIA. Zrozum ... Einstein nie wyliczyl z rownan ze przestrzeni wlasciwoscia jest jej WYGINANIE SIE GEOMETRYCZNE (dociera to do Ciebie?)...ON TO ZALOZYL = TO JEST TEORIA = PODSTAWA ROZUMIENIA FIZYKI , LECZ WYNIKAJACA WYLACZNIE Z JEGO TEORETYCZNEGO ZALOZENIA = oczekiwania, ujrzenia - "RELACJI-ZALEZNOSCI MASY I PRZESTRZENI uginajacej sie" (w sposob ktory On chcialby, czy zyczylby sobie zobaczyc")

I TU DOCHODZIMY DO SEDNA PREZENTOWANEJ LOGIKI. W MOIM UJECIU ZAMIENIAMY PIERWOTNE ZALOZENIE EINSTEINA Z "UGINANIA", NA "ROZSZERZANIE" POD WPLYWEM MASY i potwierdzenia mamy w atomach, gwiazdach, galaktykach.

Jak widzisz ... nie ma to nic wspolnego z jakakolwiek matematyka.

W mojej teori nic nie wyliczasz ... a wylacznie empirycznie mierzysz masy i odleglosci przestrzenne i szukasz zaleznosci w gwiazdach, atomach i galaktykach, ksztalcie kosmosu.

MATEMATYKO-GEOMETRIA OTW JEST WYLACZNIE PROBA NASZKICOWANIA "MATRIXA" - matrycy punktow nieskonczonej siatki witrualnych punktow i wyliczania w niej rzekomo istniejacych KRATEROW - LEJOW - DOLOW GRAWITACYJNYCH.

Kompletnym absurdem naukowym mozna nazwac fakt, iz ktos

po 1. ..wpierw probuje przekonac wszystkich , ze -CALY KOSMOS JEST "POWYGINANY" (przestrzen) (no chyba Jowisz musi siedziec w glebokim leju, taka przeciez byla cala idea grawitacji) - studni- kraterze grawitacyjnym skoro otacza gwiazde. Wiec dlaczego ten gleboki krater nie zmienia rowniez toru swiatla docierajacego np spoza Jupitera?)

2. ...by za moment ... LOL ... wyliczyc, iz ugiecie w ukladzie slonecznym wynosi "0". (wiec dlaczego Uklad Sloneczny jeszcze sie nie rozpadl) ...

3. ... oglosic wielkim sukcesem Tomas Edington 1919 - "sfotografowanie" (tym starym "zlomem" ? z reczna regulacja pojedynczej kliszy?) ... NIEMAL ZEROWEGO UGIECIA PROMIENIA SWIATLA 0,0000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego = kat mniejszy niz mozna sobie wyobrazic = FIZYKA NIEEMPIRYCZNA....

(dla logika-detektywa to kompletny belkot-falsz oczywisty)

Pytam sie jak mozna oglosic takie "potwierdzenie" ...DOWODEM NAUKOWYM ...nikt juz nie odpowiada, stoi na strazy klasycznej metodologii ? ....znow moda na "ROBTA CO CHCETA ?")

4. ..a na koncu uznac ze jednorodnosci, kierunek ekspansji i jej przyspieszenie jako "dodatkowe potwierdzenia i przewidywania" (ciemna energia, inflacja) OTW

>Oczywiście, fajnie, gdy równania, na podstawie których dokonuje się przewidywań, wynikają z jakiejś ogólnej idei (jak... w teorii względności) - ale to nie jest w żadnym wypadku konieczne.

LOL ...jak to nie jest konieczne..sama matematyka ma moc tworzenia teorii ? Podaj przyklady z histori ..chocby kilka...
16-05-2017 23:00 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>>No, jakby to ująć... nie.
>Co nie ? Rozumiesz wogole tresc wypowiedzi ?
"Nie" w sensie: piszesz nieprawdę.

>Bzdura kompletna.
A sobie protestuj, ale zwyczajnie nie masz racji

>Einstein zaklada nieskonczona strukture gabki, jako przestrzeni wyginajacej sie.
Skąd wytrzasnąłeś gąbkę? :o

>Zaklada wyginanie (co moze miec do tego matematyka lol)
Nie no, nic. Fizycy którzy się tym zajmują tak sobie gadają, że coś tam się wygina i machają rękami i w ogóle nic nie liczą.

>a nie rozszerzanie przed ktorym CYTUJE: "BRONIL SIE REKOMA I NOGAMI" z powodu owczesnego "ducha epoki" i wiary w nieskonczony wieczny kosmos (wyobraznia, wygoda, ulatwienie).
Jasne, rozszerzający się Wszechświat mu nie podchodził i to był jego błąd. Ale sam pomysł, żeby przed tym się bronić, przyszedł mu właśnie stąd, że jego teoria to przewidywała.
No i już wspominałem, że rozszerzanie się to tylko szczególny przypadek krzywizny.

>Wymysla idee, ze rzekomo kule wpadaja w krater wytworzony w gabce i ma byc to niby przyczyna grawitacji (jak pisalem ...samo to ujecie tworzy ABSOLUTNA MASE PROBLEMOW)
To jest tylko wizualizacja, pewna popularnonaukowa analogia, a nie sedno teorii.

>(lista "problemów")
Wszystkie problemy biorą się stąd, że próbujesz wnioskować na podstawie popularnonaukowej wizualizacji, co często prowadzi donikąd.

>POTEM DOPIERO (po kreacji modelu wyobrazeniowego) EINSTEIN DOPASOWUJE DO ZAKLADANEJ RELACJI MASY I UGIECIA -> ROWNANIA. Zrozum ... Einstein nie wyliczyl z rownan ze przestrzeni wlasciwoscia jest jej WYGINANIE SIE GEOMETRYCZNE (dociera to do Ciebie?)...ON TO ZALOZYL = TO JEST TEORIA = PODSTAWA ROZUMIENIA FIZYKI , LECZ WYNIKAJACA WYLACZNIE Z JEGO TEORETYCZNEGO ZALOZENIA = oczekiwania, ujrzenia - "RELACJI-ZALEZNOSCI MASY I PRZESTRZENI uginajacej sie" (w sposob ktory On chcialby, czy zyczylby sobie zobaczyc")
Upraszczasz sprawę do punktu, w którym staje się nieprawdą.
Faktycznie akurat w tym przypadku zaczęło się od pomysłu wyrażenia grawitacji krzywizną (który z kolei był w ogóle możliwy przez zaobserwowanie tzw. zasady równoważności - że siły grawitacyjne są lokalnie nieodróżnialne od sił bezwładności). Stąd jednak jeszcze daleko do OTW.
Po pierwsze, krzywiznę trzeba jakoś wyrazić liczbowo. Jest mnóstwo sposobów na zrobienie tego: tensor Riemanna, tensor Ricciego, skalar Ricciego, symbole Christoffela, tensor Weyla, krzywizna Gaussa, ...
Po drugie, trzeba wyrazić masę czy energię w sposób, który umożliwi powiązanie jej z krzywizną. Od razu na wstępie można powiedzieć, że w ogólnym równaniu nie może się pojawić po prostu masa - równanie musi być niezmiennicze względem transformacji Lorentza, żeby w ogóle mieć sens relatywistyczny, a masa taka nie jest. (EDIT: Bzdury piszę, oczywiście. Masa jest skalarem, więc jest jak najbardziej niezmiennicza, choć w równaniu lepsza byłaby pewnie gęstość. Tak czy siak, równanie skalarne miałoby trochę mało stopni swobody...)
(Okazuje się, że istnieje przydatne pojęcie - tensor energii-pędu - który jest odpowiednio niezmienniczy. Spełnia on jednak pewne zależności, które musi spełniać również tensor opisujący krzywiznę, aby równanie w ogóle miało sens - ogólny tensor spełniający te zależności to kombinacja tensora Ricciego, skalara Ricciego i tensora metrycznego, zwana dzisiaj tensorem Einsteina.)
Po trzecie - równanie musi dawać w przybliżeniu małych gęstości i małych prędkości wyniki takie, jak teoria Newtona, bo już wiadomo, że teoria Newtona daje niemal idealne wyniki.
I z tych warunków bierze się równanie Einsteina, a dopiero z niego - dalsze wnioski (rozszerzający się Wszechświat, uginanie światła, precesja peryhelium, ...)

>I TU DOCHODZIMY DO SEDNA PREZENTOWANEJ LOGIKI. W MOIM UJECIU ZAMIENIAMY PIERWOTNE ZALOZENIE EINSTEINA Z "UGINANIA", NA "ROZSZERZANIE" POD WPLYWEM MASY i potwierdzenia mamy w atomach, gwiazdach, galaktykach.
Problem polega na tym, że Tobie nadal się wydaje, że powiedzenie "czasoprzestrzeń się ugina" to cała OTW. To nie jest nawet początek OTW - to jedynie szybki i możliwie uproszczony zarys ogromnego zagadnienia.

>Jak widzisz ... nie ma to nic wspolnego z jakakolwiek matematyka.
No nie ma... Bo nie ująłeś tego matematycznie, przez co z punktu widzenia fizyki jest bezwartościowe - niestety.

>W mojej teori nic nie wyliczasz ... a wylacznie empirycznie mierzysz masy i odleglosci przestrzenne i szukasz zaleznosci w gwiazdach, atomach i galaktykach, ksztalcie kosmosu.
Z tego opisu to brzmi jak numerologia.
A teoria, z której nic się nie wylicza, nie jest teorią fizyczną.

>Wiec dlaczego ten gleboki krater nie zmienia rowniez toru swiatla docierajacego np spoza Jupitera?)
A skąd pomysł, że nie zmienia? Zmienia jak najbardziej.

>2. ...by za moment ... LOL ... wyliczyc, iz ugiecie w ukladzie slonecznym wynosi "0". (wiec dlaczego Uklad Sloneczny jeszcze sie nie rozpadl) ...
Skąd taka informacja (fałszywa zresztą)?

>3. ... oglosic wielkim sukcesem Tomas Edington 1919 - "sfotografowanie" (tym starym "zlomem" ? z reczna regulacja pojedynczej kliszy?) ... NIEMAL ZEROWEGO UGIECIA PROMIENIA SWIATLA 0,0000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego = kat mniejszy niz mozna sobie wyobrazic = FIZYKA NIEEMPIRYCZNA....
Wiesz, jest coś takiego jak rachunek niepewności pomiarowych. Fizycy doskonale zdają sobie sprawę z niedoskonałości urządzeń pomiarowych i uwzględniają ją w prezentowanych wynikach. Nie ogłasza się, że coś zmierzono, dopóki wynik negatywny jest w granicach niepewności.

>LOL ...jak to nie jest konieczne..sama matematyka ma moc tworzenia teorii ? Podaj przyklady z histori ..chocby kilka...
Teoria Newtona chociażby? U Newtona żadna idea nie stała za siłą malejącą jak 1/r^2 -
po prostu taka pasowała do obserwacji. Czy np. rozwój teorii elektromagnetyzmu - prawo Ampere'a czy prawo Faradaya były z początku prawami czysto empirycznymi, po prostu ktoś zauważył że niektóre wielkości zależą od siebie w taki a nie inny sposób i voila.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>>No, jakby to ująć... nie.
>>Co nie ? Rozumiesz wogole tresc wypowiedzi ?
>"Nie" w sensie: piszesz nieprawdę.

Jaka nieprawde..gdzie nieprawde - PRZYTOCZ ZACYTUJ KONKRETNE ZWROTY a pozniej oponuj wyjasnij argumetujac logicznie, gdyz w przeciwnym wypadku Twoja wypowiedz jest pusta i bezwartosciowa.

>>Bzdura kompletna.
>A sobie protestuj, ale zwyczajnie nie masz racji

Znow ..gdzie nie mam racji KONKRETY = ARGUMENTY UWYPAKLAJACE WPIERW A POTEM PODWAZAJACE ZACYTOWANA PRZEZE MNIE FALSZYWA LOGIKE, a nie wlasne "wydaje mi sie",a dlaczego ? bo tak(to nie odpowiedz)

>>Einstein zaklada nieskonczona strukture gabki, jako przestrzeni wyginajacej sie.
>Skąd wytrzasnąłeś gąbkę? :o

Lol,ja wytrzasnalem ? Nigdy nie slyszales o strukturze deformujacej sie i powracajacej do stanu pierwotnego STRUKTURY PRZESTRZENI OTW i prezentowanej wszedzie ANALOGII DO wlasnie GABKI?

>>Zaklada wyginanie (co moze miec do tego matematyka lol)
>Nie no, nic. Fizycy którzy się tym zajmują tak sobie gadają, że coś tam się wygina i machają rękami i w ogóle nic nie liczą.

Nie rozumiemy sie. Einstein nie kalkuluje wpierw matematycznie, by w koncu wyliczyc z rownan ze PRZESTRZEN SIE UGINA GEOMETRYCZNIE. ON TAKA STRUKTURE i WLASNOSCI WPIERW ZAKLADA W WYOBRAZNI (rowniez dopasowuje i wlacza do swojego modelu - nieskonczonosc / raz czarne dziury-koncentracja / dwa nieskonczonosc przestrzenna) , POTEM DOPASOWUJE RELACJE LEJA I MASY WPLATAJAC TE ZALEZNOSC W ROWNANIE, A DOPIERO NA KONCU SZUKA POTWIERDZEN EMPIRYCZNYCH NA POTWIERDZENIE SWOJEJ TEZY W RZECZYWISTOSCI OBSERWACYJNEJ.

>>a nie rozszerzanie przed ktorym CYTUJE: "BRONIL SIE REKOMA I NOGAMI" z powodu owczesnego "ducha epoki" i wiary w nieskonczony wieczny kosmos (wyobraznia, wygoda, ulatwienie).
>Jasne, rozszerzający się Wszechświat mu nie podchodził i to był jego błąd. Ale sam pomysł, żeby przed tym się bronić, przyszedł mu właśnie stąd, że jego teoria to przewidywała.

Rownania Eisnteina nic nie przewidywaly ...proces ich powstania zostal opisany powyzej.
Rozszerzajacy sie, badz zapadajacy grawitacyjnie wszechswiat byl wynikiem logicznego rozumowania ksiedza Lamitre. Postulowal on poslugujac sie dostepnym modelem i logika, ze SKORO WE WSZECHSWIECIE ISTNIEJE WYLACZNIE SILA GRAWITACJI (bez stalej kosmologicznej zapobiegajacej kolapsowi) TO WSZECHSWIAT MUSI SIE ZAPADAC ..A JESLI SIE TERAZ ZAPADA TO MUSIALA ISTNIEC WCZESNIEJ ROWNIEZ FAZA ROZSZERZANIA. Lamitre postulowal ze zgodnie z logika... kosmos w takim ukladzie jesli sie nie zapada to musi sie rozszerzac .. albo albo ..tyle. (geneza teorii wielkiego wybuchu)

Co tu duzo kombinowac ..lewa strona wyraza deformacje przestrzenna, prawa zas wyraza przyblizony opis masy (z pominieciem nawet centrum koncentracji/gestosci ... mase traktuje sie w wyliczeniach jako "calosc obiektu", inaczej komplikacja rownania stalaby sie prawdziwym matematycznym koszmarem nie do przejscia )

Nic poza zaleznoscia koncentracji masy, z ugieciem przestrzeni... rownania OTW niestety niczego odkrywczego nie wyrazaja, ani o niczym innym nie mowia, ani nic innego nie opisuja. Kuriozum jest powiekszenie wartosci ugiecia leja o dodatkowy czlon wyrazony liczba i twierdzenie ze takie rownanie opisuje w 100 % wyniki obserwacyjne rozszerzajacego sie wszechswiata.

>>Wymysla idee, ze rzekomo kule wpadaja w krater wytworzony w gabce i ma byc to niby przyczyna grawitacji (jak pisalem ...samo to ujecie tworzy ABSOLUTNA MASE PROBLEMOW)
>To jest tylko wizualizacja, pewna popularnonaukowa analogia, a nie sedno teorii.

Wielki wybuch, ktory nie jest eksplozja, wygiecie krater OTW, ktory nie nalezy traktowac jako wykrzywienia "gdyz to tylko popularno naukowa pseudoanalogia" ...i wlasciwie nic w tej teorii nie jest takie jak byc powinno ...a kazdy jej aspekt wymaga pokretnych wyjasnien zmieniajacych znaczenie pierwotnego opisu.

>>(lista "problemów")
>Wszystkie problemy biorą się stąd, że próbujesz wnioskować na podstawie popularnonaukowej wizualizacji, co często prowadzi donikąd.

lol

>>POTEM DOPIERO (po kreacji modelu wyobrazeniowego) EINSTEIN DOPASOWUJE DO ZAKLADANEJ RELACJI MASY I UGIECIA -> ROWNANIA. Zrozum ... Einstein nie wyliczyl z rownan ze przestrzeni wlasciwoscia jest jej WYGINANIE SIE GEOMETRYCZNE (dociera to do Ciebie?)...ON TO ZALOZYL = TO JEST TEORIA = PODSTAWA ROZUMIENIA FIZYKI , LECZ WYNIKAJACA WYLACZNIE Z JEGO TEORETYCZNEGO ZALOZENIA = oczekiwania, ujrzenia - "RELACJI-ZALEZNOSCI MASY I PRZESTRZENI uginajacej sie" (w sposob ktory On chcialby, czy zyczylby sobie zobaczyc")
>Upraszczasz sprawę do punktu, w którym staje się nieprawdą.
>Faktycznie akurat w tym przypadku zaczęło się od pomysłu wyrażenia grawitacji krzywizną (który z kolei był w ogóle możliwy przez zaobserwowanie tzw. zasady równoważności - że siły grawitacyjne są lokalnie nieodróżnialne od sił bezwładności). Stąd jednak jeszcze daleko do OTW.

Czym "ponad to"= wyrazeniem grawitacji lejem/wglebieniem = rownia pochyla w strukturze przestrzeni ..ma byc niby OTW he ? moze teoria opisu termodynamiki lol , albo moze opisem ewolucji gwiazd i galaktyk : D ? ...przyznam szczerze ze z niecierpliwoscia czekam na te "ukryte i tajne" ..najwazniejsze aspekty OTW.

>Po pierwsze, krzywiznę trzeba jakoś wyrazić liczbowo. Jest mnóstwo sposobów na zrobienie tego: tensor Riemanna, tensor Ricciego, skalar Ricciego, symbole Christoffela, tensor Weyla, krzywizna Gaussa, ...

Co za roznica. Kompletny belkot matematyczny i niekonczace sie bezsensowne wyliczenia biora sie jedynie z zaloenia Einsteina o UGIECIU NIEEUKLIDESOWYM STRUKTURY PRZESTRZENI. Gdyby ugiecie mialo ksztalt kwadratowy .. cala te "wysoce zaawansowana i skomplikowana" ..przez co "najmadrzejsza i najtrudniejsza do zrozumienia" ...matematyke OTW mozna by opisac wowczas dzialaniami z zakresu nauczania 3ciej klasy szkoly podstawowej...

>I z tych warunków bierze się równanie Einsteina, a dopiero z niego - dalsze wnioski (rozszerzający się Wszechświat, uginanie świ
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Upraszczasz sprawę do punktu, w którym staje się nieprawdą.

Gdzie, co ..konkrety?

>Faktycznie akurat w tym przypadku zaczęło się od pomysłu wyrażenia grawitacji krzywizną (który z kolei był w ogóle możliwy przez zaobserwowanie tzw. zasady równoważności - że siły grawitacyjne są lokalnie nieodróżnialne od sił bezwładności). Stąd jednak jeszcze daleko do OTW.

Ok zaczelo sie od pomyslu wyrazenia grawitacji krzywizna .... czyli to tylko malo wazny poczatek. A mozesz opisac w skrocie w punktach kolejne fazy ewolucji transformacji modelu OTW (ideologiczne i matematyczne) "od ugiec w OTW do teorii opisujacej pelna rzeczywistosc atomow po galaktyki"?

Pisales rowniez ze "EKPANSJA" TO TYLKO SZCZEGOLNY PRZYPADEK ROWNI POCHYLEJ LEJA, CZYLI ZAKRZYWIONEJ GEOMETRYCZNIE PRZESTRZENI. Moglbys wyjasnic w jaki sposob leje nagle przemieniaja sie i zaczynaja ekspandowac?

>Po pierwsze, krzywiznę trzeba jakoś wyrazić liczbowo. Jest mnóstwo sposobów na zrobienie tego: tensor Riemanna, tensor Ricciego, skalar Ricciego, symbole Christoffela, tensor Weyla, krzywizna Gaussa

Geometria nieeuklidesowa no i ? Stopien skomplikownia wyliczen tensorowych napiec.. ma niby stanowic o wiekszej donioslosci i dodawac wartosci logicznej teorii OTW ? (dzieki komplikacji matematycznej model wiecej opisuje ?)

>Po drugie, trzeba wyrazić masę czy energię w sposób, który umożliwi powiązanie jej z krzywizną. Od razu na wstępie można powiedzieć, że w ogólnym równaniu nie może się pojawić po prostu masa - równanie musi być niezmiennicze względem transformacji Lorentza, żeby w ogóle mieć sens relatywistyczny, a masa taka nie jest. (EDIT: Bzdury piszę, oczywiście. Masa jest skalarem, więc jest jak najbardziej niezmiennicza, choć w równaniu lepsza byłaby pewnie gęstość. Tak czy siak, równanie skalarne miałoby trochę mało stopni swobody)

No trzeba wyrazic po lewej stronie krzywizne,a po prawej dopasowac wartosc masy ktora owo wykrzywienie powoduje. O tym ze jest to jedyna zaleznosc jaka wyraza OTW trabimy od poczatku, teraz nagle odkrywamy ja jednak znow na nowo.

>(Okazuje się, że istnieje przydatne pojęcie - tensor energii-pędu - który jest odpowiednio niezmienniczy. Spełnia on jednak pewne zależności, które musi spełniać również tensor opisujący krzywiznę, aby równanie w ogóle miało sens - ogólny tensor spełniający te zależności to kombinacja tensora Ricciego, skalara Ricciego i tensora metrycznego, zwana dzisiaj tensorem Einsteina.)

Czyli zeby rownania ktore nie maja sensu mialy sens nalezy ...itd nalezy zastosowac caly szereg kombinacji ?

>Po trzecie - równanie musi dawać w przybliżeniu małych gęstości i małych prędkości wyniki takie, jak teoria Newtona, bo już wiadomo, że teoria Newtona daje niemal idealne wyniki.

Brzmi to jak zagmatwany belkot pseudo-logiczny i wskazuje na bezuzytecznosc jakichkolwiek zastosowan OTW.

>I z tych warunków bierze się równanie Einsteina, a dopiero z niego - dalsze wnioski (rozszerzający się Wszechświat, uginanie światła, precesja peryhelium, ...)

Rownanie Einsteina to -> lewa stona - wyrazajaca deformacje przestrzenna (a nie rozszerzajacy sie kosmos) , prawa - przyblizony opis skoncentrowanej masy. Brak tu jakiegokolwiek powiazania z rozszerzajcym sie wszechswiatem ...przeciez OTW to opis grawitacji newtonowskiej - "spadania" / zapadania sie , nie rozszerzania.

>>I TU DOCHODZIMY DO SEDNA PREZENTOWANEJ LOGIKI
>Problem polega na tym, że Tobie nadal się wydaje, że powiedzenie "czasoprzestrzeń się ugina" to cała OTW. To nie jest nawet początek OTW - to jedynie szybki i możliwie uproszczony zarys ogromnego zagadnienia.

A Tobie sie wydaje ze jesli do konkretnej wartosci ugiecia dodasz cyfre, to nagle ugiecie "staje sie szczegolnym przypadkiem rozszerzania", "bo autorytety tak oglosily swiatu, a one zawsze wiedza wszystko najlepiej".

>>Jak widzisz, nie ma to nic wspolnego z jakakolwiek matematyka.
>No nie ma... Bo nie ująłeś tego matematycznie, przez co z punktu widzenia fizyki jest bezwartościowe - niestety.

Bez jakiejkolwiek wartosci sa wlasnie totalne bzdury czyli wyliczenia ugiec przestrzennych OTW. Jak pisalem FIZYKA Z MATEMATYKA NIE MA NIC WSPOLNEGO , GDYZ SAMA W SOBIE JEST ONA LOGICZNYM OPISEM WIZUALIZACJA INTERAKCJI FIZYCZNEJ = OPISEM ZACHOWANIA OBIEKTOW, A NIE LICZBAMI I MATEMATYKA (te sluzyc moga jedynie WYLACZNIE PRZYBLIZONEJ weryfikacji tez modelowych)

>>W mojej teori nic nie wyliczasz,a wylacznie empirycznie mierzysz masy i odleglosci przestrzenne i szukasz zaleznosci w gwiazdach, atomach i galaktykach, ksztalcie kosmosu.
>A teoria, z której nic się nie wylicza, nie jest teorią fizyczną.

Jest jak najbardziej teoria fizyczna, nie jest zas teoria matematyczna.

Mam swiadomosc ze taka teze glosi tzw mainstream, lecz ci ludzie to banda szarlatanow i ich zdanie,o czym swiadczy dobitnie wspolczesna historia , nie ma realnej wartosci logicznej. Banda wzajemnej adoracji, ktora przez 100 lat nie odwazyla sie postawic banalnego zalozenia jak chocby tego o ROZSZERZAJACYM SIE ATOMIE .. a wspolczesnie blokuje jakikolwiek rozwoj fizyki teoretycznej swa "chora" , "udowodniona 100 miejsc po przecinku pseudonauka" niewidzialnych ugiec, kraterow , ciemnych energii , bozonow, strun , fal , materii, multiversow itp idiotyzmow.

>>Wiec dlaczego ten gleboki krater nie zmienia rowniez toru swiatla docierajacego np spoza Jupitera?
>A skąd pomysł, że nie zmienia? Zmienia jak najbardziej.
>>2. by za moment LOL wyliczyc, iz ugiecie w ukladzie slonecznym wynosi "0". (wiec dlaczego Uklad Sloneczny jeszcze sie nie rozpadl)
>Skąd taka informacja (fałszywa zresztą)?

Ktora z podanych informacji jest falszywa ? ze zero ? to o ile Jupiter wykrzywia lecace po jego krzywiznie przestrzennej fotony niby to ..? o 45 stopni czy 0,0000000000000..

Skoro Slonce zakrzywia orbite Jowisza o np ~45* (krazy wokol w kraterze),to czemu takiego samego ugiecia nie widzimy w wypadku lotu fotonow ..podrozuja one moze po innej, "rownoleglej" krzywiznie czasoprzestrzeni ?
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>3. ... oglosic wielkim sukcesem Tomas Edington 1919 - "sfotografowanie" (tym starym "zlomem" ? z reczna regulacja pojedynczej kliszy?) ... NIEMAL ZEROWEGO UGIECIA PROMIENIA SWIATLA 0,0000000000000000001 % pojedynczego stopnia katowego = kat mniejszy niz mozna sobie wyobrazic = FIZYKA NIEEMPIRYCZNA....
>Wiesz, jest coś takiego jak rachunek niepewności pomiarowych. Fizycy doskonale zdają sobie sprawę z niedoskonałości urządzeń pomiarowych i uwzględniają ją w prezentowanych wynikach. Nie ogłasza się, że coś zmierzono, dopóki wynik negatywny jest w granicach niepewności.
Niech za komentarz posluzy wyklad Alexandra Unzickera "Higgs fake" (naprawde warto wysluchac)
www.youtube.com/watch?v=hNg4cCe6A74

>>LOL ...jak to nie jest konieczne..sama matematyka ma moc tworzenia teorii ? Podaj przyklady z histori ..chocby kilka...
>Teoria Newtona chociażby? U Newtona żadna idea nie stała za siłą malejącą jak 1/r^2 -
> po prostu taka pasowała do obserwacji. Czy np. rozwój teorii elektromagnetyzmu - prawo Ampere'a czy prawo Faradaya były z początku prawami czysto empirycznymi, po prostu ktoś zauważył że niektóre wielkości zależą od siebie w taki a nie inny sposób i voila.

No wlasnie wpierw obserwacja, potem pomiar i odkrywanie/zauwazenie praw rzadzacych danym ukladem. Problem tylko ze od czasow OTW dzieje sie zupelnie odwrotnie.

W przypadku OTW ..Einstein wpierw zaklada nieskonczona strukture przestrzenna Newtona a potem miesza ja ze swoim modelem dodajac jedynie mozliwosc "wyginania geometrycznego" (co rzekomo wyjasnia i zastepuje newtonowskie sily grawitacji). Pozniej "z nikad", nie poslugujac sie zadnymi znanymi z obserwacji deformacjami przestrzennymi ... wylicza wartosc owego zakrzywienia i ustala jego wartosc jako "niemal niewykrywalne zero".

...a dopiero na koncu szuka potwierdzen swoich zalozen w potwierdzeniach empirycznych i rzekomo znajduje je "dokladnie sto miejsc po przecinku" juz w roku 1919. Czyli "wszystko sie zgadza" i teza ze "WSZECHSWIAT JEST CALY POWIGINANY NIEWYKRYWALNIE" zostaje potwierdzona. (istna rewolucja)
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Jest to wielki problem wspolczesnej nauki....wpierw "wylicza sie na podstawie wyobrazen", a potem szuka "brakujacego bytu" ...i moze nie bylby to koniec swiata gdyby nie fakt ze wszystkie odkrycia powstajace przy zastosowaniu owej metody ZAWSZE ZNAJDUJA SIE NA GRANICY LUB BRAKU WYKRYWALNOSCI, W OBSZARACH NIEEMPIRYCZNYCH.
>To wynika nie z metodologii teoretycznej, a z tego, że nasza technologia nie nadąża za teorią. Cały sęk w tym, że obecne teorie świetnie przewidują wyniki eksperymentów, a jednocześnie wiemy, że nie mogą być całkowicie poprawne (bo teoria kwantowa sypie się, gdy uwzględnić grawitację, a teoria grawitacji sypie się w małych skalach). Nie mając kierunku badań w postaci doświadczeń niezgodnych z teorią ani możliwości wykonania doświadczeń w warunkach, w których spodziewamy się niezgodności (bo technologia nie pozwala), jedyne, co teoretycy mogą robić, to błądzić trochę po omacku - kombinować i mieć nadzieję, że któraś kombinacja jest bliższa prawdy niż to, co mamy obecnie.

Jakiej "metodologii teoretycznej" ? Nic nie zrozumiales z odpowiedzi.

KLASYCZNA FIZYKA = POWTARZALNE DOSWIADCZENIE NA BYCIE EMPIRYCZNYM np obserwacja zachowan swiatla, elektronow, napiecia, natezenia pradu, rezystancji, mechaniki itd itd ... i to na ich podsatwie (obserwacji) formulowanie PRAW RZADZACYCH MATERIALNYM SWIATEM, OPARTYM O BALANS-ROWNOWAGE=LOGIKE

PRZECIWIENSTWO DO KLASYCZNEJ FIZYKI to tzw "fizyka nowoczesna- robta co chceta", a jak czeeba to matematyczne "stale" wymyslajta i dostawiajta, bylo sie kupy czymalo.

"Fizyka wspolczesna" - WSZYSTKIE OBSERWACJE SA DOSTEPNE - nawet budowa za miliardy erlo "kolosalnego zderzacza hardronow" ... nie przyniosla jakichkolwiek nowych perspektyw rozumienia , ktore moglyby wniesc cokolwiek ULEPSZAJACEGO w obowiazujacej teorii (K.Meissner).
(jedyne co dzieje sie przy zderzeniu w LHC to ...czastki zamieniaja sie na chwile w jednorodna plazme, by za moment "rozproszyc sie we wszystkich kierunkach jako okolo 300 kawalkow - malutkich mikroczasteczek zyjacych krocej lub dluzej")

"Fizyka w kropce" - poniewaz ani obserwacja swiata atomowego (LHC nic nie dalo), ani gwiazd, ani nic w obserwacji galaktyk ... NIE WNOSI POPROSTU NIC NOWEGO CZEGO FIZYCY BY JUZ NIE WIEDZIELI = slepa uliczka , poniewaz teraz jedyne co pozostaje zwolennikom OTW......

[ktora to przeciez w zadnym stopniu nie unifikuje swiata mikro z makroskala, OTW bigbang nie mowi nic = nie wyjasnia ani ewolucji kosmosu, ani galaktyk , ani gwiazd, ani termodynamiki, ani chemii, nic o atomie, elektrotechnice = BRAK UZYTECZNOSCI PRAKTYCZNEJ W JAKIEJKOLWIEK DZIEDZINIE]

....to potrzeba jeszcze wiecej puli funduszy na jeszcze mocniejszy zderzacz, gdyz kolejne potwierdzenia OTW sa jeszcze bardziej schowane poza strefa empiryczna, przez co sa trudniejsze do wykrycia i kolejnego potwierdzania.... tylko nikt nie pyta po co .

Prawdziwa rewolucja, przelom rozumienia teoretycznego, przynosi LEPSZE, GLEBSZE, PELNIEJSZE ZROZUMIENIE DZIALANIA OTACZAJACEGO SWIATA, nowosci-rewolucje/przelom technologiczny (cos jak poczatki termodynamiki,maszyna parowa). OTW w tej kategorii wypada blado - zero innowacji i nowego rozumienia w czymkolwiek praktycznym i uzytecznym.

>Problem w tym, że jak już wspomniałem - obszary dostępne naszej technologii są już nieźle zbadane i wychodzi to, czego się spodziewamy.

Co zbadane w OTW ? .. jakiej technologii ? lol

To zbadane :

1. zerowe - niewidzialne ugiecie promienia swietlnego (odchylenie-30 miejsc po przecinku)

2. zerowe - niewidzialne "wleczenie przestrzeni" (LOL) ligo (komedia)

3. zerowe - niewidzialne "rozszerzenie przestrzeni" o 1/4 srednicy atomu, w wyniku zderzenia czolowego niewidzialnych czarnych dziur = "zlapane" FALE GRAWITACYJNE

Polecam wywiad Alexandra Unzickera- fizyka -racjonalisty mlodego pokolenia, z prof Harym Collinsem i czasach jego mlodosci. Historia konkursu-konstruowania "T-lejzera" podczas studiow, gdzie tylko bardzo nielicznym druzynom, udalo zbudowac sie dzialajace urzadzenie. Profesor pyta : "W jaki sposob przede wszystkim miec pewnosc ze detektor fal grawitacyjnych dziala poprawnie" (do czego porownac, jak w przypadku dzialajacego T-lejzera nielicznych grup). Na przestrzeni lat, jak on pamieta wsrod fizykow wyodrebnialo sie wiele pogladow na temat fal grawitacyjnych.
Jedni twierdzili ze urzadzenia ktore nie wykrywaja fal sa tymi dzialajacymi poprawnie.Inni, ze te ktore wykrywaja. Zawsze miejsce miala debata. Dzis (co gleboko zdumiewa profesora) przyjmuje sie wyniki bez jakiegokolwiek sprzeciwu, opozycji, dyskusji.

Profesor tlumaczy rowniez, iz PRAWIDLOWA METODOLOGIA NAUKOWA POLEGA NA TYM, IZ ON KAZDY ELEMENT DOSWIADCZENIA, WYNIKI Z DETEKTOROW FAL GRAWITACYJNYCH PODAWAZA I PODDAJE W WATPLIWOSC - WSZELKA DOSTEPNA LOGIKA, a zadaniem zwolennikow fal grawitacyjnych jest jego sceptycyzm empirycznie i zdroworozsadkowo obalic.

www.youtube.com/watch?v=3OvIr_zaWyg&t=2443s

4. niewidzialny bozon Higgsa - zyje tak krotko, iz nie mozna go zobaczyc

Jakie sa jeszcze "empiryczne" oprocz tych, potwierdzenia OTW ? mozesz wymienic ?

A potem podac praktyczna uztyecznosc i zastosowanie np w technologii modelu OTW/bigbang, schematu z ktorego to wg "naukowcow".. wynikac musza obserwowane prawa i zasady, czyli zachowanie fizycznego/chemicznego swiata

>Siłą rzeczy więc wiemy, co każdy kandydat na nową teorię musi mówić o tych obszarach - to, co dotychczasowe teorie. Tu nie ma więc miejsca na weryfikację kandydatów, bo ich przewidywania muszą być zgodne. Rozbieżne mogą być (i często są) poza tym, co już zbadane - ale tam wciąż nie potrafimy sięgnąć doświadczeniem! Mamy więc trochę patową sytuację, w której teoretycy są świadomi, że czegoś im brakuje, ale mają duży niedobór wskazówek gdzie szukać rozwiązania. Jedyna nadzieja w rozwoju technologii i coraz potężniejszych narzędziach pomiarowych (stąd parcie na obiekty typu LHC czy LIGO)

No i mamy sedno problemu ..nowy kandydat na teorie lepsza MUSI ZAWIERAC W SOBIE POPRZEDNIA - A CO JESLI TA JEST FALS
17-05-2017 13:25 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>"Fizyka w kropce" - poniewaz ani obserwacja swiata atomowego (LHC nic nie dalo)
Z wyjątkiem odkrycia bozonu Higgsa, pentakwarków i pewnie wielu innych rzeczy, o których nawet nie słyszałem.

>BRAK UZYTECZNOSCI PRAKTYCZNEJ W JAKIEJKOLWIEK DZIEDZINIE
GPS jak wiemy jest kompletnie niepraktyczny.

>....to potrzeba jeszcze wiecej puli funduszy na jeszcze mocniejszy zderzacz, gdyz kolejne potwierdzenia OTW sa jeszcze bardziej schowane poza strefa empiryczna, przez co sa trudniejsze do wykrycia i kolejnego potwierdzania.... tylko nikt nie pyta po co.
Można spytać, po co, a odpowiedź jest prosta: aby mieć więcej danych. A co te dane przyniosą? Kto wie - gdybyśmy wiedzieli, to byśmy ich już nie potrzebowali.

>Prawdziwa rewolucja, przelom rozumienia teoretycznego, przynosi LEPSZE, GLEBSZE, PELNIEJSZE ZROZUMIENIE DZIALANIA OTACZAJACEGO SWIATA, nowosci-rewolucje/przelom technologiczny (cos jak poczatki termodynamiki,maszyna parowa). OTW w tej kategorii wypada blado - zero innowacji i nowego rozumienia w czymkolwiek praktycznym i uzytecznym.
Pomijając już, że użyteczne rzeczy jak najbardziej z tego przyszły, to mierzenie odkryć naukowych ich użytecznością jest trochę nieporozumieniem (a już zwłaszcza tak młodych odkryć). Nigdy nie wiadomo, które odkrycia przyniosą praktyczne konsekwencje - ale pokuszę się o stwierdzenie, że w granicy nieskończonego upływu czasu odpowiedź będzie: wszystkie (niektóre pośrednio, przez umożliwienie innych odkryć). Czasem trzeba po prostu trochę poczekać.

>1. zerowe - niewidzialne ugiecie promienia swietlnego (odchylenie-30 miejsc po przecinku)
Jak już podajesz liczby, to się staraj, żeby nie były z dupy. Nie, to nie było 30 miejsc po przecinku.

>2. zerowe - niewidzialne "wleczenie przestrzeni" (LOL) ligo (komedia)
Zerowe i niewidzialne, dlatego wykryte. Ma sens.

>3. zerowe - niewidzialne "rozszerzenie przestrzeni" o 1/4 srednicy atomu, w wyniku zderzenia czolowego niewidzialnych czarnych dziur = "zlapane" FALE GRAWITACYJNE
Zerowe i niewidzialne, dlatego wykryte.

>4. niewidzialny bozon Higgsa - zyje tak krotko, iz nie mozna go zobaczyc
Jak bardzo wiele cząstek elementarnych. Takie np. miony żyją ok. 2 mikrosekundy (0,000002 s), a jednak wykrywają je studenci na zajęciach na uniwersytecie. Mało tego - ten czas życia podczas tych zajęć się mierzy. A teraz uwzględnij, że w takim LHC mają dużo potężniejsze przyrządy, niż studenci...

>Jakie sa jeszcze "empiryczne" oprocz tych, potwierdzenia OTW ? mozesz wymienic ?
Jak wyżej - już teraz mamy GPS. Mamy też wykrywanie planet pozasłonecznych przez mikrosoczewkowanie grawitacyjne (które może okazać się bardzo praktyczne już w nie tak dalekiej przyszłości). A kto wie, co będzie w dalszej przyszłości? Może kiedyś dzięki OTW uda się wymyślić mechanizm podróży międzygwiezdnych - takim jak Ty byłoby wtedy chyba trochę łyso.

>No i mamy sedno problemu ..nowy kandydat na teorie lepsza MUSI ZAWIERAC W SOBIE POPRZEDNIA - A CO JESLI TA JEST FALS
Domyślam się, że dalej miało być "ZYWA??????????"
Obecne teorie są obecnymi teoriami dlatego, że poprawnie przewidują wyniki eksperymentów w jakimś zakresie. Te wyniki się nie zmienią tylko dlatego, że zmienimy teorię - więc nowa teoria musi dawać takie same (w przybliżeniu - gdzieś na niezmierzonych póki co miejscach po przecinku oczywiście różnice mogą wystąpić, a kiedy te miejsca zostają w końcu zmierzone, wtedy wiadomo, która teoria jest naprawdę lepsza).
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>"Fizyka w kropce" - poniewaz ani obserwacja swiata atomowego (LHC nic nie dalo)
>Z wyjątkiem odkrycia bozonu Higgsa, pentakwarków i pewnie wielu innych rzeczy, o których nawet nie słyszałem.

No wlasnie .. bozonu Higgsa i pentakwarkow. Nie dosc ze sa to obiekty typowo matematyczne, a badalnie niewykrywalne (rowniez oczywistym jest ze COS SKLADA SIE Z MNIEJSZYCH CZESCI) ...to jak mowie uzytecznosc calkowita teorii OTW i tych rzekomego odkryc wynosi zero, a jedynie co taka forma myslenia powoduje (po przeciwnej szali) to pochlanianie w nieskonczonosc (tu istnieje ona realnie) i marnotrawstwo kolejnych srodki wyrzucanie ich w "wirtualna pustke" ...co = potezna blokada na prawdziwe osrodki tworcze i cofanie, a wrecz pchanie cywlizacji w otchlan zastoju.

>>BRAK UZYTECZNOSCI PRAKTYCZNEJ W JAKIEJKOLWIEK DZIEDZINIE
>GPS jak wiemy jest kompletnie niepraktyczny.

Roznice w zegarach GPS nie wynikaja z wykrzywienia przestrzeni, a przyspieszonego uplywu czasu w obszarze nizszej grawitacji na orbicie ziemskiej. (to kolejny temat i blad w pracy OTW ...brak przyspieszenia uplywu tempa czasu, dla swiata kwantowego=malejacej masy obiektow= wyzwolenie spod grawitacji-tez przestrzeni obiektow duzej skali ... temat rzeka)

>>....to potrzeba jeszcze wiecej puli funduszy na jeszcze mocniejszy zderzacz, gdyz kolejne potwierdzenia OTW sa jeszcze bardziej schowane poza strefa empiryczna, przez co sa trudniejsze do wykrycia i kolejnego potwierdzania.... tylko nikt nie pyta po co.
>Można spytać, po co, a odpowiedź jest prosta: aby mieć więcej danych. A co te dane przyniosą? Kto wie - gdybyśmy wiedzieli, to byśmy ich już nie potrzebowali.

Istnieje tez w realnym swiecie pojecie drogi do nikad, slepej uliczki ktora to wlasnie jest forma "utkwienia w nieskonczonosci" , czyli ciaglym, nieustajacym powtarzaniu tego samego bledu, natrectwa stereotypowej mysli czy schematu.

>>Prawdziwa rewolucja, przelom rozumienia teoretycznego, przynosi LEPSZE, GLEBSZE, PELNIEJSZE ZROZUMIENIE DZIALANIA OTACZAJACEGO SWIATA, nowosci-rewolucje/przelom technologiczny (cos jak poczatki termodynamiki,maszyna parowa). OTW w tej kategorii wypada blado - zero innowacji i nowego rozumienia w czymkolwiek praktycznym i uzytecznym.
>Pomijając już, że użyteczne rzeczy jak najbardziej z tego przyszły, to mierzenie odkryć naukowych ich użytecznością jest trochę nieporozumieniem (a już zwłaszcza tak młodych odkryć). Nigdy nie wiadomo, które odkrycia przyniosą praktyczne konsekwencje - ale pokuszę się o stwierdzenie, że w granicy nieskończonego upływu czasu odpowiedź będzie: wszystkie (niektóre pośrednio, przez umożliwienie innych odkryć). Czasem trzeba po prostu trochę poczekać.

Od 100 lat zadnego postepu w fizyce teoretycznej ...nic nowego w modelu atomu, kosmologii, astrofizyki. W technologii rowniez "postepy" (nawet te lat 60-00) to jedynie ulepszanie istniejacych znanych rozwiazan opartych o rozumienie fizyki teoretycznej przelomu wiekow 19/20.

>>1. zerowe - niewidzialne ugiecie promienia swietlnego (odchylenie-30 miejsc po przecinku)
>Jak już podajesz liczby, to się staraj, żeby nie były z dupy. Nie, to nie było 30 miejsc po przecinku.

Ilosc miejsc po przecinku nie ma znaczenia. Dla logika jest to pomiar nieempiryczny, nie wplywajacy na zachowanie swiata wiec pomijalny w ogolnym modelu teoretycznym, a przez to bezuzyteczny w technologii. Prawdziwy model MUSI OPISYWAC ZACHOWANIE I GENEZE OBIEKTOW, PRZYCZYNE ZJAWISK ... a nie byc wpierw bezuzytecznym, nieempirycznym .. a pozniej glosic do wszystkich ze: "ZOSTANE POTWIEDZONY W KONCU (bo nikt mi nie wierzyl ze wogole istnieje) W OBSERWACJI 20 MIEJSC PO PRZECINKU" ..wiec chce obowiazywac jako WYTLUMACZENIE SWIATA (to takie jakby "ciche narzucenie" niby krola, a pozniej tyrana "fizyce teoretycznej" ...oczywiscie Einsteina traktuje jako geniusza kosmite gdyz dojsc do konkluzji iz istnieje wogole jakakolwiek zaleznosc pomiedzy masa i przestrzenia bylo PRZELOMEM NA MIARE KOPERNIKA I NAJWIEKSZYCH W DZIEJACH).

>>2. zerowe - niewidzialne "wleczenie przestrzeni" (LOL) ligo (komedia)
>Zerowe i niewidzialne, dlatego wykryte. Ma sens.

Tak ale nie dla LOGIKA : ) ("nie w tych okoliczosciach")

>>3. zerowe - niewidzialne "rozszerzenie przestrzeni" o 1/4 srednicy atomu, w wyniku zderzenia czolowego niewidzialnych czarnych dziur = "zlapane" FALE GRAWITACYJNE
>Zerowe i niewidzialne, dlatego wykryte.

Najlatwiej bylo stwierdzic ze "wszystko juz rozumiemy" ...a to wszystko czego nierozumiemy powoduja czynniki "tak gleboko ukryte, ze niemozliwe do wykrycia" (jak bron w Iraku). Nierozumiemy ani ewolucji kosmosu, ani ewolucji jego ksztaltu..rowniez galaktyk , gwiazd, atomow wg OTW. OTW nie wyjasnia nic poza wykrzywianiem sie przestrzeni, a stala kosmologiczna niewiele mowi czym sama w sobie jest. Nic w OTW o atomie , mechanice kwantowej, efektach Comptona, termodynamice, elektromagnetyzmie, nadprzewodnictwie ...itp przyczynach zachowan obiektow w mikroskali niewiemy niemal nic ..OTW rowniez nic tu nie wyjasnia.
21-05-2017 14:50 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Roznice w zegarach GPS nie wynikaja z wykrzywienia przestrzeni, a przyspieszonego uplywu czasu w obszarze nizszej grawitacji na orbicie ziemskiej.
...co jest dokładnie objawem krzywizny czasoprzestrzeni.
Ciągle uparcie piszesz o "wykrzywieniu przestrzeni", przez co pomijasz tak naprawdę fundament OTW, a mianowicie to, że czas też jest częścią tego, co jest wykrzywiane - czasoprzestrzeni. Krzywizną samej przestrzeni nie da się wyjaśnić nawet spadania obiektów na siebie.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Roznice w zegarach GPS nie wynikaja z wykrzywienia przestrzeni, a przyspieszonego uplywu czasu w obszarze nizszej grawitacji na orbicie ziemskiej.
>...co jest dokładnie objawem krzywizny czasoprzestrzeni.
>Ciągle uparcie piszesz o "wykrzywieniu przestrzeni", przez co pomijasz tak naprawdę fundament OTW, a mianowicie to, że czas też jest częścią tego, co jest wykrzywiane - czasoprzestrzeni. Krzywizną samej przestrzeni nie da się wyjaśnić nawet spadania obiektów na siebie.
>

Zaprzeczasz sam sobie (zdanie pierwsze i ostatnie odpowiedzi). Nie da sie wyjasnic krzywizna.. nawet rowniez przyspieszonego czasu GPS (wiec gdzie tu jakakolwiek uzytecznosc OTW?) .. bo niby jak..

Mamy rzekomo krater grawitacyjny OTW wokol ziemi . Wg znawcow OTW czas plynie na orbicie szybciej bo ... zegar lezy na mniejszym ugieciu ? tylko co niby realnie w ukladzie zmienia owo "mniejsze ugiecie"...

(pomijajac ze samo stwierdzenie i zalozenie "uginania sie przestrzeni w forme lejow" jest falszywe i nie da sie go opisac ani na papierze, ani nawet w wyobrazni= nic nim wytlumaczyc)

...zmienia sie jakos odleglosc pomiedzy punktami pomiarowymi na ziemi i orbicie lub zakrzywienie wplywa w jakikolwiek inny sposob na uplyw rejtu czasu ?

W jaki sposob rzeczywiste ugiecie kratera ..mniejsze badz wieksze wplywa na rozne pomiary czasowe zegarow znajdujace sie na roznych wysokosciach.. (przy jednoczesnym braku istnienia "sil newtonowskich" w ukladzie)

.
14-06-2017 14:24 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>>>Roznice w zegarach GPS nie wynikaja z wykrzywienia przestrzeni, a przyspieszonego uplywu czasu w obszarze nizszej grawitacji na orbicie ziemskiej.
>>...co jest dokładnie objawem krzywizny czasoprzestrzeni.
>>Ciągle uparcie piszesz o "wykrzywieniu przestrzeni", przez co pomijasz tak naprawdę fundament OTW, a mianowicie to, że czas też jest częścią tego, co jest wykrzywiane - czasoprzestrzeni. Krzywizną samej przestrzeni nie da się wyjaśnić nawet spadania obiektów na siebie.
>>
>Zaprzeczasz sam sobie (zdanie pierwsze i ostatnie odpowiedzi).
Czyżby?
"krzywizna czasoprzestrzeni"
"krzywizna przestrzeni"
Wskaż różnicę.

>...zmienia sie jakos odleglosc pomiedzy punktami pomiarowymi na ziemi i orbicie lub zakrzywienie wplywa w jakikolwiek inny sposob na uplyw rejtu czasu ?
Upływ czasu jest odpowiednikiem pokonywania pewnej odległości, tylko że w czasoprzestrzeni, a nie przestrzeni - dlatego ta różnica jest tak ważna! Nie uwzględniając tego "czaso-" w "czasoprzestrzeni" likwidujesz możliwość wyjaśnienia jakichkolwiek zjawisk.
To właśnie zakrzywienie czasu powiązanego z przestrzenią powoduje, że obiekty zaczynają spadać. W pewnym sensie, ciało spoczywające porusza się przez czasoprzestrzeń "na wprost" w kierunku czasowym. Kiedy czasoprzestrzeń jest pokrzywiona, ten kierunek w pewnym sensie "skręca sam z siebie" i zaczyna mieć składowe przestrzenne - co powoduje, że ciało, które wcześniej spoczywało, zaczyna się poruszać.

Tu jest to bardzo fajnie pokazane: www.youtube.com/watch?v=DdC0QN6f3G4

Co więcej, ten filmik świetnie pokazuje też skąd się bierze grawitacyjna dylatacja czasu! Zauważ, że wskutek krzywizny odstępy pomiędzy kolejnymi pionowymi kreskami są większe na dole, niż na górze - co oznacza, że czas na różnych wysokościach płynie różnie.
Należałoby tu wręcz odwrócić przyczynę i skutek - nie mówić, że grawitacja powoduje zmiany w upływie czasu, a raczej, że to te różnice w upływie czasu powodują spadanie obiektów. Czas płynący inaczej na różnych wysokościach oznacza, że czasoprzestrzeń jest wykrzywiona i że linie faktycznie proste wydają się "zakręcać" w dół.

EDIT: Jeszcze jeden fajny filmik: www.youtube.com/watch?v=jlTVIMOix3I
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>>>Roznice w zegarach GPS nie wynikaja z wykrzywienia przestrzeni, a przyspieszonego uplywu czasu w obszarze nizszej grawitacji na orbicie ziemskiej.
>>>...co jest dokładnie objawem krzywizny czasoprzestrzeni.
>>>Ciągle uparcie piszesz o "wykrzywieniu przestrzeni", przez co pomijasz tak naprawdę fundament OTW, a mianowicie to, że czas też jest częścią tego, co jest wykrzywiane - czasoprzestrzeni. Krzywizną samej przestrzeni nie da się wyjaśnić nawet spadania obiektów na siebie.
>>>
>>Zaprzeczasz sam sobie (zdanie pierwsze i ostatnie odpowiedzi).
>Czyżby?
>"krzywizna czasoprzestrzeni"
>"krzywizna przestrzeni"
>Wskaż różnicę.

No wlasnie nie widze zadnej roznicy. Sugerujesz niejako odpowiedzia, ze do zakrzywienia samej przestrzeni nie dochodzi.... wiec skad "potwierdzone obserwacje Edingtona" z 1919.

Zaraz sie okaze ze PRZESTRZEN WOGOLE NIE ISTNIEJE... za to nauka "objasnia" ze "CZAS MOZE SIE WYKRZYWIAC". Nie dosc ze to totalne zagmatwane,wirtualne i nieistniejace falszywe idiotyzmy i wymysly ludzkie, to smieszne bo wszyscy ci pseudo PRO-f-naukowcy pojecia nawet nie maja poki co, ze CZAS TO TEMPO UPLYWU ZJAWISK - PRZYSPIESZONE DLA SWIATA KWANTOWEGO , ZAMROZONE - SPOWOLNIONE DLA OBIEKTOW DUZEJ SKALI (sila pole grawitacyjne i jego natezenie, gdzie czastki o masie minimalnej sa spod jej wplywu "wyzwolone").

www.youtube.com/watch?v=kLeBm28uCO0&t=178s
(tylko prosze sie nie smiac, to material sprzed dwoch lat ; )

>>...zmienia sie jakos odleglosc pomiedzy punktami pomiarowymi na ziemi i orbicie lub zakrzywienie wplywa w jakikolwiek inny sposob na uplyw rejtu czasu ?
>Upływ czasu jest odpowiednikiem pokonywania pewnej odległości, tylko że w czasoprzestrzeni, a nie przestrzeni - dlatego ta różnica jest tak ważna! Nie uwzględniając tego "czaso-" w "czasoprzestrzeni" likwidujesz możliwość wyjaśnienia jakichkolwiek zjawisk.
>To właśnie zakrzywienie czasu powiązanego z przestrzenią powoduje, że obiekty zaczynają spadać. W pewnym sensie, ciało spoczywające porusza się przez czasoprzestrzeń "na wprost" w kierunku czasowym. Kiedy czasoprzestrzeń jest pokrzywiona, ten kierunek w pewnym sensie "skręca sam z siebie" i zaczyna mieć składowe przestrzenne - co powoduje, że ciało, które wcześniej spoczywało, zaczyna się poruszać.
>Tu jest to bardzo fajnie pokazane: www.youtube.com/watch?v=DdC0QN6f3G4
>Co więcej, ten filmik świetnie pokazuje też skąd się bierze grawitacyjna dylatacja czasu! Zauważ, że wskutek krzywizny odstępy pomiędzy kolejnymi pionowymi kreskami są większe na dole, niż na górze - co oznacza, że czas na różnych wysokościach płynie różnie.
>Należałoby tu wręcz odwrócić przyczynę i skutek - nie mówić, że grawitacja powoduje zmiany w upływie czasu, a raczej, że to te różnice w upływie czasu powodują spadanie obiektów. Czas płynący inaczej na różnych wysokościach oznacza, że czasoprzestrzeń jest wykrzywiona i że linie faktycznie proste wydają się "zakręcać" w dół.
>EDIT: Jeszcze jeden fajny filmik: www.youtube.com/watch?v=jlTVIMOix3I
>

A moglbys wyjasnic... dlaczego na filmiku pierwszym u Einsteina OBIEKT PORUSZA SIE PO LINI PROSTEJ ? (na zewnatrz przestrzeni sie znajduje, czy jak ?...foton z "eksperymentu potwierdzajacego OTW" w 1919, jakos sie do tej zasady nie zastosowal ...dlaczego ?)

...a nie SPELNIA POSTULATU EINSTEINA - ze to "PRZESTRZEN ZAKRZYWIONA MOWI MASIE JAK TA MA SIE PORUSZAC" ...

www.youtube.com/watch?v=Qrpe5Lxwxw0
(wiecej filmow na kanale)
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>4. niewidzialny bozon Higgsa - zyje tak krotko, iz nie mozna go zobaczyc
>Jak bardzo wiele cząstek elementarnych. Takie np. miony żyją ok. 2 mikrosekundy (0,000002 s), a jednak wykrywają je studenci na zajęciach na uniwersytecie. Mało tego - ten czas życia podczas tych zajęć się mierzy. A teraz uwzględnij, że w takim LHC mają dużo potężniejsze przyrządy, niż studenci...

"Miony" ..nie maja nic wspolnego z OTW i jej postulatami, czyli wyginajaca sie w lej przestrzenia. W tym wypadku obserwujemy zjawisko "wydluzenia zycia" czastki spowodowane spowolniem czasu wywolanym przyrostem wartosci grawitacyjnej= masy , a w konsekwencji spowolnieniem tempa jego uplywu.

(zaleznosc wzrostu masy i spowolnienia timerate'u - Einstein i jego kolejny gigantyczny przelom w bazowym mysleniu na temat fundamentow rzeczywistosci)

>>Jakie sa jeszcze "empiryczne" oprocz tych, potwierdzenia OTW ? mozesz wymienic ?
>Jak wyżej - już teraz mamy GPS. Mamy też wykrywanie planet pozasłonecznych przez mikrosoczewkowanie grawitacyjne (które może okazać się bardzo praktyczne już w nie tak dalekiej przyszłości). A kto wie, co będzie w dalszej przyszłości? Może kiedyś dzięki OTW uda się wymyślić mechanizm podróży międzygwiezdnych - takim jak Ty byłoby wtedy chyba trochę łyso.

Lyso to dopiero bedzie jak sie "wyznawcy ducha ciemnosci" (fizyki bytow nieempirycznych) obudza i zrozumieja w koncu ze PRZESTRZEN to nie matrix i SIE NIE WYGINA A ROZSZERZA=TWORZY EFEKTYWNIE POD WPLYWEM MASY , CZEGO NAMACALNYM DOWODEM I KONSEKWENCJA JEST ISTNIENIE ATOMOW, GWIAZD , GALAKTYK i ogolnie materialnego swiata jaki znamy i obserwujemy.

>>No i mamy sedno problemu ..nowy kandydat na teorie lepsza MUSI ZAWIERAC W SOBIE POPRZEDNIA - A CO JESLI TA JEST FALS
>Domyślam się, że dalej miało być "ZYWA??????????"
>Obecne teorie są obecnymi teoriami dlatego, że poprawnie przewidują wyniki eksperymentów w jakimś zakresie. Te wyniki się nie zmienią tylko dlatego, że zmienimy teorię - więc nowa teoria musi dawać takie same (w przybliżeniu - gdzieś na niezmierzonych póki co miejscach po przecinku oczywiście różnice mogą wystąpić, a kiedy te miejsca zostają w końcu zmierzone, wtedy wiadomo, która teoria jest naprawdę lepsza).

Teoria prawdziwa nie moze byc rozwinieciem teorii falszywej, gdyz ta oparta jest z reguly o bledne fundamenty , BLAD MYSLENIA ...co nieuchronnie skazuje ja na banicje z IDEALNEJ CZYSTEJ BOSKIEJ LOGIKI i istniejacego realnie materialnego, rzeczywistego swiata.

Nie mozesz sie spodziewac nowych odkryc (w tym wypadku np) gdy powiedzmy zakladasz i twierdzisz ze przestrzen sie wygina, a jest to powiedzmy teoria falszywa (bo np okazala sie byc "nie do konca sprawdzona"). Dostajesz jakies watpliwe malo wiarygodne potwierdzenia .... a pozniej powtarzajac te same bzdury w kolko zaczynasz wierzyc ze "lepsze wyjasnienie" chaosu w ktorym tkwisz ..."musi zawierac juz potwierdzone przez ciebie tezy i conajwyzej je jakos rozwijac", a musi gdyz "twoja wizja jednak kupy sie nie trzyma" ( ..nie bez przyczyny mowi sie o glebokim kryzysie w fizyce wspolczesnej np Lee Smolin ze znanych).
22-05-2017 16:29 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>"Miony" ..nie maja nic wspolnego z OTW i jej postulatami
Nie, nie mają. Mają natomiast z "życiem tak krótko, że nie da się ich zobaczyć".

>Teoria prawdziwa nie moze byc rozwinieciem teorii falszywej
A kto pisze, że musi być rozwinięciem? Napisałem, że ma dawać takie same lub podobne wyniki w zbadanych zakresach - bo jak zakres jest zbadany, to już wiemy, jakie wyniki tam muszą być, a stara teoria najwyraźniej też takie dawała, skoro była w ogóle akceptowana.
chillyshotorbitus (729 punktów)
Wykorzystujac czas nad oczekiwana odpowiedzia o pytanie ..dlaczego pilka w filmiku nie porusza sie po przestrzeni wyznaczonej przez mase i dlaczego tak malo sie kosmos powiekszyl od bigbangu w modelach ewolucyjnych hehe ..dokoncze moze tych kilka jeszcze niedopowiedzianych kwestii.

>>"Miony" ..nie maja nic wspolnego z OTW i jej postulatami
>Nie, nie mają. Mają natomiast z "życiem tak krótko, że nie da się ich zobaczyć".

Miony sa przykladem WSKAZUJACYM zaleznosc MASY i UPLYWU TEMPA CZASU, charakterystyki(czasoprzestrzennej) obiektu. Zwiekszajaca sie predkosc zwieksza GRAWITACJE-MASE czastki, przez co wydluza sie jej calkowity okres zycia-istnienie. To szersza dyskusja o tym rowniez dlaczego "system einsteinowskich lejow grawitacyjnych"(slynna elastyczna tkanina) doprowadzil do nieprawidlowosci we wlasciwosciach i opisie "CZYNNIKA CZASU".

W skrocie.. to przyporzadkowanie rejtu, tempa uplywu do ustalonej przez czlowieka wartosci "stalej i niezmiennej 1 sekundy", dla rzekomo "plaskiej czasoprzestrzeni niezdeformowanej gabki..co jest rzekomo wynikiem braku obecnosci masy. W modelu OTW ewentualne spowolnienie mozliwe jest wylacznie od STALEJ NEWTONOWSKIEJ SEKUNDY-"plaskiej areny OTW"..(nie mozliwe jest wg tego modelu PRZYSPIESZENIE CZASOWE=brakujacy element opisu swiata kwantowego).

Poniewaz Einstein nie zauwaza i nie moze potwierdzic-zauwazyc powykrzywianej przestrzeni w obserwacji kosmosu, uznaje ze UGIECIE PRZESTRZENI=OPOZNIENIU CZASOWEMU (wczesniej w modelu wyobrazeniowym) = "wydluzeniu sekundy" (tabela dylatacji). Model uznaje wiec zarowno wykrzywienie, jak i spowolnienie czasowe za NIEWYKRYWALNE. Nawet MASA SLONCA nie jest w stanie wplynac na system = wydluzyc Newtonowskiej sekundy w niezakrzywionej areny przestrzennej (niewiadomo bylo nic o galaktykach), wiec rowniez automatycznie zaden z obiektow empirycznych poza niewidzialnymi czarnymi dziurami (konceptem matematycznym opartym o brak logiki) nie wykrzywi przestrzeni, ani nie zwolni czasu w skali wyraznie widocznej.

Struktura i wlasciwosc przestrzeni Einsteinowskiej jest SZTYWNA, NIEELASTYCZNA, BETONOWA, NIEUGINALNA, a jednoczesnie pozniej (60 lat porazek) glosi sie o jej "bezproblemowym rozciaganiu",ekspansji z powodu ciemnej energii .... troche niespojne to i nielogicznie.

>>Teoria prawdziwa nie moze byc rozwinieciem teorii falszywej
>A kto pisze, że musi być rozwinięciem? Napisałem, że ma dawać takie same lub podobne wyniki w zbadanych zakresach - bo jak zakres jest zbadany, to już wiemy, jakie wyniki tam muszą być, a stara teoria najwyraźniej też takie dawała, skoro była w ogóle akceptowana.

Tak tylko OTW nie daje zadnych wynikow ani w :

1. termodynamice

2. opisie magnetyzmu , elektrycznosci

3. chemii (ktora to przeciez powinna wynikac z modelu fizycznego - "jak to dziala", co tu OTW wyjasnia niby ?)

4. budowie i opisie ewolucji (to jest prawdzia ewolucja-nie mylic z ziemska transformacja systemu zycia opartego o kodowanie dna) zycia gwiazd

5. budowie i opisie ewolucji galaktyk

6. budowie i opisie ewolucji, ksztalcie kosmosu jako calosci

7. budowie i opisie systemow sloneczych, planet i ich ksiezycow

8. nic z opisu zachowania sie galaktyk (wzory na grawitacje Newtona, ani "poprawki Einsteina" nie sprawdzaja sie w praktyce badawczej, stad koncepty brakujacej ciemnej materii i energii)

A teraz krotka lista wyjasnien opartych o zalozenie ze to MASA, a nie "niewidzialna ciemna energia" PRZESTRZEN ROZSZERZA EFEKTYWNIE :

..cdn
chillyshotorbitus (729 punktów)
..
POTWIERDZENIA OBSERWACYJNE nowej hipotezy relacji masy i przestrzeni , w ktorej zamiast "ugiecia/deformacji" ultrasztywnej i nieuginalnej wg OTW tkaniny , przestrzen jest ultrarozciagliwa ekspandujaca i elastyczna struktura .

MAKROSKALA

"Ekspansja i ewolucja kosmosu od stanu zupy, "tajemnica ciemnej energii"

Logika einsteinowskiej tkaniny spacetime przyczyne ekspansji przestrzeni wskazuje w koncentracji masy, czego reprezentacja jest rozciaganie elastycznej gumy czasoprzestrzennej, przez kladziony na niej coraz ciezszy obiekt (wzrost koncentracji materii).
Zjawisko to obserwujemy w centrach "oddalajacych sie od nas" galaktyk . Relacja masa-przestrzen nie tylko wyjasnia kierunek ekspansji kosmosu, w ktorym "kazdy ucieka od kazdego" (kazdy kumuluje materie tworzac-ekspandujac przestrzen efektywnie), lecz rowniez jej przyspieszenie.

"Formowanie sie gwiezdno-galaktycznej struktury , z pierwonej chmury wodoru"

Materia zaczyna sie koncentrowac w wielu miejscach jednoczesnie . To zalazki przyszych galaktyk, ktore przy pewnym poziomie skupienia oraz rosnacej kumulacji materii, efektywnie kreuja wokol siebie przestrzen "uciekajac kazda od kazdej".

Wyjasnienie:

a) "jednorodnosci temperatury/rozkladu masy w makroskali"

(wg nauki to wynik fazy superinflacji postbigbangowej , miliardy razy szybszej od swiatla , sprzecznej ze wszystkimi znanymi prawami fizyki)

b) "newralgicznego kierunku ruchu oddalajacych sie galaktyk"

"Kazdy oddala sie od kazdego" ,gdyz w nowym modelu kazdy z uczestnikow ekspansji kumuluje materie w swym centrum , tworzac przestrzen efektywnie.
Wg teorii OTW/bigbang , za sprzeczny z oczekiwaniami zwrot ruchu rozpraszajacego sie kosmosu odpowiada seria tzw "pierwotnych mini eksplozji" (nieskonczenie duza liczba wybuchajacych granatow),ktora wydarzyla sie w wielu miejscach trojwymiarowej areny przestrzeni newtonowskiej jednoczesnie.

c) "przyczyny przyspieszenia ekspansji wszechswiata"

W pozniejszym etapie zycia centra galaktyk spiralnych wytwarzaja wir grawitacyjny przyspieszajacy kumulacje materii .
(analogia do oproznienia naczynia/wanny napelnionej ciecza)
W poprawnie zinterpretowanej OTW Einsteina coraz ciezszy obiekt (jadro galaktyki) ,
coraz szybciej rozciaga-ekspanduje elastyczna tkanine przestrzeni.
W przeciwienstwie do klasycznego wyjasnienia opartego o znane czynniki (energia/masa/grawitacja/przestrzen) obecny naukowy punkt widzenia przyczyny akceleracji ekspansji upatruje w gigantycznej ilosci "niewidzialnej i niewykrywalnej" ,
niebarionowej substancji o przedziwnych antygrawitacyjnych wlasciwosciach zwanej "ciemna energia". Tworzy sie ona z nicosci i wypelnia caly kosmos , zwiekszajac akceleracje "postbigbangowej" eksplozji (tzw "stale cisnienie" pomimo wzrastajacej objetosci).

"Ksztalt kosmosu , rozmieszczenie galaktyk"

cytat: "Amerykanski astrofizyk A. Dressler opublikowal prace , w której wykryl interesujaca zaleznosc miedzy gestoscia galaktyk w przestrzeni
("zatloczeniu" przestrzeni galaktykami) a ich typami morfologicznymi. Okazalo sie , ze w obszarach o wysokiej gestosci dominujacym typem sa galaktyki eliptyczne i soczewkowate przy niemal calkowitym braku galaktyk spiralnych . Z drugiej zas strony przewazajaca wiekszosc galaktyk spiralnych znajduje sie w regionach Kosmosu o niewielkiej gestosci." Galaktyki spiralne w wyniku utworzenia wiru koncentruja w jadrze wieksza ilosc masy ,tworzac wokol siebie obszary wiekszej przestrzeni .
[na krotkim dystansie przyczyna formowania sie gromad/galaktyk/gwiazd/ukladow solarnych jest sila grawitacji]

"Formowanie sie i ewolucja gwiazd"
(wg relacji masa-przestrzen/rozciagania tkaniny)

a) "smierc Slonca/faza giganta"
Masa rdzenia w szybkim tempie osiaga wysoki poziom koncentracji , czego skutkiem jest
eskpansja rozmiaru gwiazdy wraz z lokalna przestrzenia , a w efekcie spadek jej temperatury emisyjnej .

b) "narodziny gwiazd w mglawicach"

Postepujaca kumulacja materii w mglawicy tworzy w swym obszarze lokalne zageszczenia .
Nowonarodzone Slonca po utworzeniu "rozpraszaja sie w przestrzeni" (kazda z gwiazd "ucieka" od kazdej, zamiast sugerowanego przez zalozenia wspolczesnego modelu o zapadnieciu sie w jednolita strukture w wyniku oddzialywania grawitacji) .
Jest to dowodem na efektywna jej kreacje i ekspansje , w wyniku skumulowania/koncentracji materii.
[W modelu OTW wyjasnienie mowi o "wietrze fotonow" , poteznej "sile swiecacych fotonow" przyczynie wzajemnego opychania sie gwiazd i ich rozproszenia (mechanicznego ruchu po niebosklonie) , zapobiegajacej ich kolapsowi w wyniku lokalnego oddzialywania grawitacyjnego]
Pozostaly gaz na skutek efektywnej ekspansji przestrzeni rozrzedza sie uniemozliwiajac powstawanie nowych Slonc ,dlatego tylko jego niewielka ilosc zostaje przemieniona w gwiazdy.
Zaleznosc masy i przestrzeni widac rowniez w strukturze mglawic (np "Kocie oko").

c) "Jupiter jump / migracja gazowych gigantow na dalsze orbity"

cytat : "Na poczatku istnienia Ukladu Slonecznego Jowisz mógl znajdowac sie tak blisko Slonca, jak dzisiaj Mars . Efektem migracji na dalsza orbite bylo prawie doszczetne zniszczenie Pasa Planetoid. Poczatek Ukladu Slonecznego wciaz jest zagadkowy . Od stosunkowo niedawna astronomowie podejrzewaja, ze w tym procesie musiala nastapic migracja planet, przede wszystkim gazowych gigantów. Wedlug tzw. modelu nicejskiego , nasz Uklad Sloneczny niegdys byl znacznie mniejszy, ale w kilkaset milionów lat po jego formacji nastapila migracja planet na dalsze orbity. Koncepcja ta dostarcza potencjalna odpowiedz, co do powstania Urana i Neptuna, które znajduja sie na orbitach zbyt dalekich, aby mogly sie uformowac nawet we wczesnym systemie planetarnym, gdyz lokalna gestosc materii byla tam zbyt mala ."

d) "lokalna ekspansja ukladu slonecznego"

W wyniku syntezy wodru w hel i powolnego zwiekszania sie masywnosci jadra system sloneczny ekspanduje powoli
i systematycznie zwieksza dystans Ziemia-Slonce .

+ cala nowa termodynamika, ekspansywny model atomu Bohra

.
chillyshotorbitus (729 punktów)
.
Slowem wspomniec mozna, iz koncept CZARNYCH DZIUR pasowal raczej do ORYGINALNEJ, NIESKONCZONEJ PRZESTRZENI, NIEKONCZACEGO SIE WSZECHSWIATA Newtona-Einsteina.

("Niekonczaca sie opowiesc")

Taki NIESKONCZONY MASOWO WSZECHSWIAT, rzeczywiscie moglby w wielu miejscach tworzyc swego rodzaju "odchlanie grawitacyjne"... miejsca ktore w nieskonczonosc kumulowalyby nieskonczonie wielkie zasoby materii w wielkie potezne "niewidzialne twory", odchlanie bez wyjscia.

Logik-przewidywacz powiedzialby ze taki wszechswiat nie ma prawa trwac zatem w dluzszym okresie. Istniec musi takze sila zapobiegajaca zapadaniu sie materii (=WYKLUCZENIE CZARNYCH DZIUR Z LOGIKI), co umozliwia np bytowanie dlugookresowe ukladow planetarnych(mozna powiedziec kiedys empirycznie nie potwierdzono innych poza naszym, wiec moglo ich nie byc... ale dzis wiemy ze sa), czy gwiezdnych.

Zalozenie o tym ze WSZYSTKO SKUPIA SIE W PUNKT jest bardzo podejrzane, nieempiryczne i nielogiczne. Nikt nie dysponuje dowodami na to, iz zwiekszaja masywnosc obiektow ...wiecej i wiecej dodawania nieskonczonej masy, jej skupiania...i wiecej i wiecej...i wiecej i wiecej......i wiecej i wiecej... to ... fizycznie - objetosciowo- BEDZIE ICH CORAZ MNIEJ (dla logika to smiesznosc).

Stad tez od dawna juz rozmyslam nad nowym modelem TEORIA KONDENSACJI MATERII, czyli np wyjasnieniem budowy, mechanizmow dzialania, ewolucji gwiazd ..na podstawie nie wymyslow (np "fotosfery") ..a obserwacji TERMODYNAMIKI GAZOW np zachowania podczas kompresji stosowanej w chlodnictwie...tzn..

..na podstawie nowego modelu, dociskajac-skupiajac powloke elektronowa przestrzennie...WYCISKAMY Z ATOMU JEGO ENERGIE-CIEPLO (podczas kompresji goracy tyl lodowki).. [kompresor nie jest w stanie wytworzyc tak poteznego cisnienia by doszlo do fuzji, wiec gaz pozostaje gazem jedynie pobiera przy dekompresji energie z otoczenia by na nowo zbalansowac wartosc energetyczna-mase i przestrzenie-dystans pomiedzy skladowymi atomu, jadrem i powloka elektronowa]

Mysle ze podobne zjawisko zachodzi w centrach gwiazd, a sam rdzen jest o wiele chlodniejszy, oraz fuzja pierwiastkow zachodzi w znacznie nizszej temperaturze, lecz pod znacznie wyzszym cisnieniem (masa zapadajacych sie grawitacyjnie slonc).

.
16-05-2017 19:46 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Kawalek historii galimatiasu, z ktorego wynikl obecny chaos teoretyczny:
>1. kosmos jest nieskonczony / wieczny (statyczny) - Newton
>(statyczny=brak dynamiki czyli rozszerzania)
>2. kosmos jest nieskonczony/wieczny (statyczny), ale moze sie dodatkowo "wyginac" - Einstein 1915r ("potwierdzenie empiryczne" 1919r Edington)
>Mozna dodac ze jest to niemal dokladna kopia modelu Newtona, jedyne co Eintein zrobil to rzekomo "wykryl", ze opisana juz wczesniej sila grawitacji jest wylaczniem efektem powykrzywianej przestrzeni, ktorej Newton nie zauwazyl na niebie (a on niby tak).
>3. Punkty 1 i 2 zostaja wykluczone w 1929r , gdy kosmos okazuje sie byc "dynamicznym"
Mylisz się w punkcie 2 - z teorii Einsteina nie wynika statyczny kosmos. Jest on jednym z możliwych rozwiązań (pod warunkiem włączenia do równań stałej kosmologicznej), ale w żadnym wypadku nie jedynym
>4. Bledna teoria Einsteina..."zostaje odkryta na nowo". Tym razem nieskonczona przestrzen OTW "uzyskuje mozliwosc dodatkowych transformacji". Juz nie tylko sie wykrzywia ale i rozszerza a nawet "skreca jak sruba". No i oczywiscie z miejsca staje sie teoria akceptowana , "bo juz wczesniej w 1919r zostala udowodniona")
Błędem było przyjęcie wartości stałej kosmologicznej takiej, aby otrzymać statyczny Wszechświat, a nie cała teoria. Rezygnacja z tego - jak się okazało, nieuzasadnionego - założenia pozwala na opisanie obserwacji tymi samymi równaniami z ogromną dokładnością.

Wyobraź sobie, że prezentuję Ci teorię - na przemian jest jasno i ciemno (dzień i noc), a ponadto gdy w dzień pada, to w nocy nie. Testujemy sobie teorię, obserwując świat - no faktycznie, dni i noce pojawiają się w naprzemiennym cyklu i faktycznie po deszczowych dniach następują pogodne noce... przez jakiś czas. W końcu wystąpiła deszczowa noc po deszczowym dniu. W tym momencie triumfalnie ogłaszasz "cała teoria jest błędna! przewidywania nie sprawdziły się, więc i stwierdzenie o przemienności dni i nocy było bez sensu!". Gdzieś w tym rozumowaniu chyba jest luka...

>5. Poniewaz Hubble zauwaza rozszerzajacy sie dynamiczny wszechswiat, nagle stwierdza sie ze skoro OTW "przewidziala ze teraz sie rozszerza to kiedys byl mniejszy... a skoro tak to kiedys byl jedna mala kulka- "gestym punktem ktory zaczal sie rozszerzac" (kolejny sukces teorii mozna powiedziec ...triumf OTW)
Zahaczając o tematy niżej - można rozwiązać równanie Einsteina dla przestrzeni jednorodnie wypełnionej materią, co prowadzi do tzw. metryki Friedmanna-Lemaitre'a-Robertsona-Walkera... opisującej rozszerzający się Wszechświat. Ale przecież to nie ma z OTW nic wspólnego, nie?...

>6. Niestety problemy pojawiaja sie wraz z odkryciem na niebie jednorodnosci materii, kierunku ekspansji i jej przyspieszenia, ktore to obserwacje stoja w calkowitej sprzecznosci z "przewidywaniami OTW".
Kompletnej sprzeczności - dlatego metryka FLRW bardzo ładnie do tych obserwacji pasuje.

>Uwazasz ze ktos nieobeznany z geometria rozniczkowa (czyli wg Ciebie tzw "matematyka wyzsza"...czyms "niedostepnym dla zwyklych smiertelnikow" ...lol)...
Ja jestem zwykłym śmiertelnikiem i jakoś ogarniam, więc nie wiem, skąd ten pseudo-cytat...

>nie jest w stanie zrozumiec powyzszej logiki? A moze dopiero po wyliczeniach "zauwazasz i wykrywasz nowe prawdy w modelu wszechswiata", ktorych to niby ja.. "niewyedukowany matematycznie robochlop" zrozumiec nie jest w stanie...
Po prostu matematyką da się to ściślej wyrazić. Ale w sumie i zastosowanie matematyki nie pozwoli pokonać złej woli rozmówcy...
17-05-2017 00:00 
 Ocena-1 na 1
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Kawalek historii galimatiasu, z ktorego wynikl obecny chaos teoretyczny:
>>1. kosmos jest nieskonczony / wieczny (statyczny) - Newton
>>(statyczny=brak dynamiki czyli rozszerzania)
>>2. kosmos jest nieskonczony/wieczny (statyczny), ale moze sie dodatkowo "wyginac" - Einstein 1915r ("potwierdzenie empiryczne" 1919r Edington)
>>Mozna dodac ze jest to niemal dokladna kopia modelu Newtona, jedyne co Eintein zrobil to rzekomo "wykryl", ze opisana juz wczesniej sila grawitacji jest wylaczniem efektem powykrzywianej przestrzeni, ktorej Newton nie zauwazyl na niebie (a on niby tak).
>>3. Punkty 1 i 2 zostaja wykluczone w 1929r , gdy kosmos okazuje sie byc "dynamicznym"

>Mylisz się w punkcie 2 - z teorii Einsteina nie wynika statyczny kosmos. Jest on jednym z możliwych rozwiązań (pod warunkiem włączenia do równań stałej kosmologicznej), ale w żadnym wypadku nie jedynym

Jak to sie myle? Jak moze nie wynikac skoro Einstein sam go postulowal lol i pod niego dopasowywal swoje obliczenia...

Lewa strona rownan Einsteina opisuje poziom ugiecia-krateru, nieskonczonej gabki przestrzennej OTW , a prawa wyraza ilosc masy, ktora to wygiecie rzekomo powoduje. Jakie dodatkowe rozwiazania-scenariusze-modele moga w tym wypadku zaistniec ? (gdzie tu dodac stala i czym wogole jest i co wogole da ta stala ..jakas definicja, logiczne wyjasnienie moze? ...stala kosmologiczna nagle zacznie dmuchac ze srodka krateru ?)

>>4. Bledna teoria Einsteina..."zostaje odkryta na nowo". Tym razem nieskonczona przestrzen OTW "uzyskuje mozliwosc dodatkowych transformacji". Juz nie tylko sie wykrzywia ale i rozszerza a nawet "skreca jak sruba". No i oczywiscie z miejsca staje sie teoria akceptowana , "bo juz wczesniej w 1919r zostala udowodniona")

>Błędem było przyjęcie wartości stałej kosmologicznej takiej, aby otrzymać statyczny Wszechświat, a nie cała teoria. Rezygnacja z tego - jak się okazało, nieuzasadnionego - założenia pozwala na opisanie obserwacji tymi samymi równaniami z ogromną dokładnością.

Brak logiki, gdyz bez "stalej kosmologicznej" (sily wypychajacej z krateru) wszechswiat Einsteina nie moglby zaistniec, poniewaz mamy w nim tylko dziury i wpadanie do nich, a nic co by nas z tych glebokich dolow wypychalo na zewnatrz.

>Wyobraź sobie, że prezentuję Ci teorię - na przemian jest jasno i ciemno (dzień i noc), a ponadto gdy w dzień pada, to w nocy nie. Testujemy sobie teorię, obserwując świat - no faktycznie, dni i noce pojawiają się w naprzemiennym cyklu i faktycznie po deszczowych dniach następują pogodne noce... przez jakiś czas. W końcu wystąpiła deszczowa noc po deszczowym dniu. W tym momencie triumfalnie ogłaszasz "cała teoria jest błędna! przewidywania nie sprawdziły się, więc i stwierdzenie o przemienności dni i nocy było bez sensu!". Gdzieś w tym rozumowaniu chyba jest luka...

No chyba jest. Skoro w dzien pada to w nocy nie. Wiec skoro padalo w nocy to nie padac moze w dzien ..gdziez tu ukryte madrosci i rewelacje (czemu mam oglosic blednosc?.. nie rozumiem)

W analogii do OTW...to w "Twojej" teorii wogole totalnie nic sie niz zgadza

>>5. Poniewaz Hubble zauwaza rozszerzajacy sie dynamiczny wszechswiat, nagle stwierdza sie ze skoro OTW "przewidziala ze teraz sie rozszerza to kiedys byl mniejszy... a skoro tak to kiedys byl jedna mala kulka- "gestym punktem ktory zaczal sie rozszerzac" (kolejny sukces teorii mozna powiedziec ...triumf OTW)

>Zahaczając o tematy niżej - można rozwiązać równanie Einsteina dla przestrzeni jednorodnie wypełnionej materią, co prowadzi do tzw. metryki Friedmanna-Lemaitre'a-Robertsona-Walkera... opisującej rozszerzający się Wszechświat. Ale przecież to nie ma z OTW nic wspólnego, nie?...

Nie ma nic wspolnego ani z rzeczywistoscia, ani fizyka ...to zwykla geometria nieeuklidesowa , zagmatwana "transformacja" wirtualnej gabki przestrzennej -MATRIXA = MATRYCY PUNKTOW SIATKI 3D ktora nie istnieje w realnym swiecie, ot co ...

>>6. Niestety problemy pojawiaja sie wraz z odkryciem na niebie jednorodnosci materii, kierunku ekspansji i jej przyspieszenia, ktore to obserwacje stoja w calkowitej sprzecznosci z "przewidywaniami OTW".
>Kompletnej sprzeczności - dlatego metryka FLRW bardzo ładnie do tych obserwacji pasuje.

Pasuje ...jak ... nie powiem.. co do czego LOL. (transformacja wirtualnej gabki punktow[forma lejow], do realnego swiata)

>>Uwazasz ze ktos nieobeznany z geometria rozniczkowa (czyli wg Ciebie tzw "matematyka wyzsza"...czyms "niedostepnym dla zwyklych smiertelnikow" ...lol)...
>Ja jestem zwykłym śmiertelnikiem i jakoś ogarniam, więc nie wiem, skąd ten pseudo-cytat...

Niby takie skomplikowane rzeczy ogarniasz ..a zbyt skomplikowany jest dla Ciebie wyobrazeniowo model w ktorym masa ekspanduje przestrzen. Groteski sytacji dodaja oczywiste potwierdzenia obserwacyjne w galaktykach, gwiazdach i atomach koncentrujacych materie.

>>nie jest w stanie zrozumiec powyzszej logiki? A moze dopiero po wyliczeniach "zauwazasz i wykrywasz nowe prawdy w modelu wszechswiata", ktorych to niby ja.. "niewyedukowany matematycznie robochlop" zrozumiec nie jest w stanie...

>Po prostu matematyką da się to ściślej wyrazić. Ale w sumie i zastosowanie matematyki nie pozwoli pokonać złej woli rozmówcy...

Co sie da scislej wyrazic matematyka ? Teorie fizyczna wynikajaca z liczb, czy teorie wynikajaca z konstrukcji wyobrazeniowej, zbudowanej z elementow - obiektow materialnych swiata i ich wzajemnej interakcji OPARTEJ O ZASADY = FIZYKE - KTOREJ SZUKAMY ?

FIZYKA -WYJASNIENIE MECHANIZMU TRANSFORMACJI STANOW, POPRZEZ UKAZANIE PRAW, ZASAD OBOWIAZUJACYCH W DANYM SYSTEMIE
17-05-2017 13:42 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>>Mylisz się w punkcie 2 - z teorii Einsteina nie wynika statyczny kosmos. Jest on jednym z możliwych rozwiązań (pod warunkiem włączenia do równań stałej kosmologicznej), ale w żadnym wypadku nie jedynym
>Jak to sie myle? Jak moze nie wynikac skoro Einstein sam go postulowal lol i pod niego dopasowywal swoje obliczenia...
Tak, dlatego dodał stałą kosmologiczną z konkretną wartością dającą statyczny wszechświat. Jakakolwiek inna jej wartość = wszechświat dynamiczny, rozszerzający się lub kurczący. Tak więc statyczny wszechświat nijak nie wynika z OTW jako takiej. OTW mówi tylko, że gdyby wartość stałej kosmologicznej była X, to wszechświat byłby statyczny - no ale nie jest, skąd można wyciągnąć wniosek, że widocznie stała kosmologiczna nie wynosi X.

>Lewa strona rownan Einsteina opisuje poziom ugiecia-krateru, nieskonczonej gabki przestrzennej OTW , a prawa wyraza ilosc masy, ktora to wygiecie rzekomo powoduje. Jakie dodatkowe rozwiazania-scenariusze-modele moga w tym wypadku zaistniec ? (gdzie tu dodac stala i czym wogole jest i co wogole da ta stala ..jakas definicja, logiczne wyjasnienie moze? ...stala kosmologiczna nagle zacznie dmuchac ze srodka krateru ?)
Równanie Einsteina wygląda tak:

(zwykle piszę "równania", a nie "równanie", gdyż w rzeczywistości to jest 10 równań - każdy z tensorów w tym równaniu ma 10 niezależnych składowych)
Część Rµν - 1/2Rgµν to tzw. tensor Einsteina (oznaczany czasem Gµν, który faktycznie w pewien sposób opisuje krzywiznę czasoprzestrzeni. Tµν to tensor energii-pędu, który rzeczywiście w uproszczeniu opisuje rozkład masy (ale nie tylko masy).

A stała kosmologiczna to Λ. A priori może wynosić 0, wtedy cały człon Λgµν znika i mamy równanie bez stałej kosmologicznej. Może jednak mieć inną wartość (i niezerowa wartość lepiej pasuje do danych obserwacyjnych).

Skąd odpychanie, pytasz? Ano gdy zastosować równania Einsteina do metryki FLRW, otrzymuje się coś takiego:

"a" to czynnik skali, "ρ" to gęstość materii, "p" to ciśnienie. Człon po lewej stronie z grubsza oznacza przyspieszenie ekspansji Wszechświata. Jak widać, gęstość i ciśnienie wchodzą do prawej strony z minusem, a stała kosmologiczna z plusem. To oznacza, że materia przyczynia się do hamowania ekspansji, natomiast (dodatnia) stała kosmologiczna do jej przyspieszania.

>Brak logiki, gdyz bez "stalej kosmologicznej" (sily wypychajacej z krateru) wszechswiat Einsteina nie moglby zaistniec, poniewaz mamy w nim tylko dziury i wpadanie do nich, a nic co by nas z tych glebokich dolow wypychalo na zewnatrz.
...i dlatego Einstein ją dopisał. Okazało się, że przez to przepuścił okazję przewidzenia ekspansji Wszechświata, tym niemniej ekspansja z jego równań wynikała.

>Niby takie skomplikowane rzeczy ogarniasz ..a zbyt skomplikowany jest dla Ciebie wyobrazeniowo model w ktorym masa ekspanduje przestrzen. Groteski sytacji dodaja oczywiste potwierdzenia obserwacyjne w galaktykach, gwiazdach i atomach koncentrujacych materie.
Na razie nie mamy żadnego modelu. Model to to będzie, jak wypiszesz równania. Wtedy możemy pogadać, czy pasuje do rzeczywistości, czy nie.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>>Mylisz się w punkcie 2 - z teorii Einsteina nie wynika statyczny kosmos. Jest on jednym z możliwych rozwiązań (pod warunkiem włączenia do równań stałej kosmologicznej), ale w żadnym wypadku nie jedynym
>>Jak to sie myle? Jak moze nie wynikac skoro Einstein sam go postulowal lol i pod niego dopasowywal swoje obliczenia
>Tak, dlatego dodał stałą kosmologiczną z konkretną wartością dającą statyczny wszechświat. Jakakolwiek inna jej wartość = wszechświat dynamiczny, rozszerzający się lub kurczący. Tak więc statyczny wszechświat nijak nie wynika z OTW jako takiej. OTW mówi tylko, że gdyby wartość stałej kosmologicznej była X, to wszechświat byłby statyczny - no ale nie jest, skąd można wyciągnąć wniosek, że widocznie stała kosmologiczna nie wynosi X.

Stala kosmologiczna nie ma sensu LOGICZNEGO ...wyjasnie dlaczego

>>Lewa strona rownan Einsteina opisuje poziom ugiecia-krateru, nieskonczonej gabki przestrzennej OTW , a prawa wyraza ilosc masy, ktora to wygiecie rzekomo powoduje. Jakie dodatkowe rozwiazania-scenariusze-modele moga w tym wypadku zaistniec ? (gdzie tu dodac stala i czym wogole jest i co wogole da ta stala ..jakas definicja, logiczne wyjasnienie moze? ...stala kosmologiczna nagle zacznie dmuchac ze srodka krateru ?)
>Równanie Einsteina wygląda tak:
>

>Część Rµν - 1/2Rgµν to tzw. tensor Einsteina (oznaczany czasem Gµν, który faktycznie w pewien sposób opisuje krzywiznę czasoprzestrzeni. Tµν to tensor energii-pędu, który rzeczywiście w uproszczeniu opisuje rozkład masy (ale nie tylko masy).
>A stała kosmologiczna to Λ. A priori może wynosić 0, wtedy cały człon Λgµν znika i mamy równanie bez stałej kosmologicznej. Może jednak mieć inną wartość (i niezerowa wartość lepiej pasuje do danych obserwacyjnych).
>Skąd odpychanie, pytasz? Ano gdy zastosować równania Einsteina do metryki FLRW, otrzymuje się coś takiego:
>
>"a" to czynnik skali, "ρ" to gęstość materii, "p" to ciśnienie. Człon po lewej stronie z grubsza oznacza przyspieszenie ekspansji Wszechświata. Jak widać, gęstość i ciśnienie wchodzą do prawej strony z minusem, a stała kosmologiczna z plusem. To oznacza, że materia przyczynia się do hamowania ekspansji, natomiast (dodatnia) stała kosmologiczna do jej przyspieszania.

O ile juz stosujesz matematyke musi byc ona rowniez oparta o LOGIKE, gdyz w przeciwnym razie staje sie matematyka irracjonalna, oderwanym od rzeczywistosci wymyslem.

1 jabluszko + 1 jabluszko = 2 jabluszka w koszyczku ZASADA ROWNOWAGI O KTORA OPIERA SIE ROWNANIE

Jesli zas stosujesz "suwak", "potencjometr zaleznosci", funkcje ...ZAWSZE MUSI ONA OKRESLAC WSPOLZALEZNOSC CZYNNIKOW ...

...i tak mamy po pierwsze ...RELACJE PRZESTRZENI I MASY , ktora to wpierw ZAISTNIALA JAKO MODEL WYOBRAZENIOWY (ze przestrzen w jakis sposob jest wspolzalezna od masy) .....potem Einstein uklada do tego oczywiste rownanie - PROSCIZNA ...

...tylko problem polega na tym iz zaklada on ze MASA TE PRZESTRZEN ZAKRZYWIA/DEFORMUJE/WYGINA DO FORMY KRATERU LEJU ... a nie np jak u mnie ze MASA TE PRZESTRZEN TWORZY EFEKTYWNIE NA SKUTEK KONCENTRACJI/CISNIENIA MASY=ENERGI=TEMPERATURY W JADRZE (i poraz 100... potwierdzenia byly juz w roku 1929 : atomy, gwiazdy, galaktyki)

Wielki wybuch zapewne wyplynal w rozumowaniu ksiedza Lamitre z obserwacji "goracego centrum wszechswiata" wowczas, dzis centrum galaktyki ...oraz zalozenia ze skoro masa przyciaga mase to logicznie istnieja tylko dwie opcje albo sie zapada, albo rozszerza (a potem zapada).

>>Brak logiki, gdyz bez "stalej kosmologicznej" (sily wypychajacej z krateru) wszechswiat Einsteina nie moglby zaistniec, poniewaz mamy w nim tylko dziury i wpadanie do nich
>i dlatego Einstein ją dopisał. Okazało się, że przez to przepuścił okazję przewidzenia ekspansji Wszechświata, tym niemniej ekspansja z jego równań wynikała.

Tu dochodzimy do sedna problemu z irracjonalna matematyka. Skoro lewa strona rownan okresla WARTOSC ODKRZYWIENIA SIE OD NORMY, WYGIECIA PRZESTRZENI DO FORMY LEJU ...a prawa WARTOSC SKONCENTROWANEJ MASY ..to takie rownanie jest logiczne, gdyz ukazuje scisla zaleznosc wielkosci leja i masy ktora go tworzy.

Nie ma jednak sensu logicznego w tym rownaniu DODANIE NIEZALEZNEGO CZLONU DO WARTOSCI WYKRZYWIENIA ...bo co niby tak opisana suma mialaby przedstawiac.

Rozumiem ze mozna dodac jablko do jablka ...wykrzywienie do wykrzywienia ...ew moglby sie pojawic czlon "ODKRZYWIENIA-WYBRZUSZENIA" ... i to zgodnie z logika moglby byc jedyny czlon ktory mozemy dodac do wartosci lewej strony rownan..

Inaczej to jak to niby .. mamy krater i do niego nagle dodajemy co ? Rozumiem ze marketingowo mozemy zaimponowac tym mniej oswieconym i obeznanym z logika...wytworzyc z nikad i dodatkowo nazwac te wartosc..np "ekspandujaca prima centauri" ...ale jak pieknie by to nie wygladalo "w liczbach i na papierze", w fizycznym modelu musi cos realnego oznaczac (a ze nic nie oznacza ..stad braki i geneza "ciemnej energii z nikad").

Nie mozesz poprostu powiedziec w matematyce, ze sumujesz wartosc zakrzywienia leja ze "stala kosmologiczna" i ze nagle juz "wszystko zgadza sie z obserwacjami" ... bo niby jak... te leje zgodnie z rownaniami sie rozszerzaja czy zaraz sie okaze ze tylko jakas "tajemnicza przestrzen pomiedzy tymi lejami ekspanduje" ... ?

W takim ukladzie powinno sie cala lewa czesc usunac a pozostawic wylacznie stala kosmologiczna.

>>...model w ktorym masa ekspanduje przestrzen.
>Na razie nie mamy żadnego modelu. Model to to będzie, jak wypiszesz równania. Wtedy możemy pogadać, czy pasuje do rzeczywistości, czy nie.

Zaleznosc masy i przestrzeni nalezy zmierzyc i okreslic na podst
Ebvalaim (2787 punktów)
>Tu dochodzimy do sedna problemu z irracjonalna matematyka. Skoro lewa strona rownan okresla WARTOSC ODKRZYWIENIA SIE OD NORMY, WYGIECIA PRZESTRZENI DO FORMY LEJU ...a prawa WARTOSC SKONCENTROWANEJ MASY ..to takie rownanie jest logiczne, gdyz ukazuje scisla zaleznosc wielkosci leja i masy ktora go tworzy.
>Nie ma jednak sensu logicznego w tym rownaniu DODANIE NIEZALEZNEGO CZLONU DO WARTOSCI WYKRZYWIENIA ...bo co niby tak opisana suma mialaby przedstawiac.
Po pierwsze, można człon ze stałą kosmologiczną potraktować jako lekką modyfikację opisu zakrzywienia, który porównujemy z gęstością masy/energii/pędu. I po problemie.

Po drugie, można ten człon przerzucić na prawą stronę i potraktować jako kawałek tensora energii-pędu. W układzie współrzędnych, w którym metryka jest jednostkowa, ten kawałek miałby na przekątnej (Λ, -Λ, -Λ, -Λ, a gdzie indziej zera. Podobnie wygląda tensor energii-pędu dla doskonałej cieczy, z tym że on ma na przekątnej (ρ, p, p, p) (w jednostkach c=1). To oznacza, że za to, co nazywamy "stałą kosmologiczną", może odpowiadać jakaś zagadkowa substancja, dla której ρ = -p - "ciemna energia". Takich substancji obecnie nie znamy, co nie znaczy jednak, że nie istnieją (zanim się zaczniesz rzucać, że tak nie można, przywołam przykład pozytonu, którego istnienie przewidziano, zanim go odkryto).

PS. Z jakiegoś tajemniczego powodu nawiasy po greckich literach wyświetla mi w poście jako emotkę - nie mam pojęcia czemu (może przerabia znaki spoza ASCII na HTML-owe encje &xxxx; i skleja ; z )...). W każdym razie nie było moim celem wstawienie tam emotki, miał tam być tylko nawias.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Tu dochodzimy do sedna problemu z irracjonalna matematyka. Skoro lewa strona rownan okresla WARTOSC ODKRZYWIENIA SIE OD NORMY, WYGIECIA PRZESTRZENI DO FORMY LEJU ...a prawa WARTOSC SKONCENTROWANEJ MASY ..to takie rownanie jest logiczne, gdyz ukazuje scisla zaleznosc wielkosci leja i masy ktora go tworzy.
>>Nie ma jednak sensu logicznego w tym rownaniu DODANIE NIEZALEZNEGO CZLONU DO WARTOSCI WYKRZYWIENIA ...bo co niby tak opisana suma mialaby przedstawiac.

>Po pierwsze, można człon ze stałą kosmologiczną potraktować jako lekką modyfikację opisu zakrzywienia, który porównujemy z gęstością masy/energii/pędu. I po problemie.

Wtedy powinienes dostrzec w rownaniu RELACJE MASY I "STALEJ KOSMOLOGICZNEJ", zwiazanej jak twierdzisz z ekspansja przestrzeni, a potem dostrzec ja jako geneze istnienia atomow, gwiazd i galaktyk.

Czy bedziesz bronic stanowiska, ze "stala kosmologiczna wplywa na ugiecie kratera i z tej reakcji wynika rozszerzanie kosmosu"?

>Po drugie, można ten człon przerzucić na prawą stronę i potraktować jako kawałek tensora energii-pędu. W układzie współrzędnych, w którym metryka jest jednostkowa, ten kawałek miałby na przekątnej (Λ, -Λ, -Λ, -Λ, a gdzie indziej zera. Podobnie wygląda tensor energii-pędu dla doskonałej cieczy, z tym że on ma na przekątnej (ρ, p, p, p) (w jednostkach c=1). To oznacza, że za to, co nazywamy "stałą kosmologiczną", może odpowiadać jakaś zagadkowa substancja, dla której ρ = -p - "ciemna energia". Takich substancji obecnie nie znamy, co nie znaczy jednak, że nie istnieją (zanim się zaczniesz rzucać, że tak nie można, przywołam przykład pozytonu, którego istnienie przewidziano, zanim go odkryto).

Tego jakby nie rozumiem.... jak w logice matematycznej mozna przerzucic dowolnie stala kosmologiczna (ktora sama w sobie jest "niczym materialnym", a wylacznie wartoscia liczbowa) i tym samym "potraktowac ja" jako czesc czlonu wartosci "masy/energii/pedu".

Wydaje mi sie, ze takie zabiegi sa poprostu "wyssane z nikad" (nierealne i nielegalne), niewiele wnosza i nic nie wyjasniaja.

To tak jakbym nagle oglosil ze ulozoylem mega rownanie opisujace cale zycie na planecie. Malo tego przewidzialo ono "istnienie nieznanych gatunkow" (F).

A+B+C+F = D

..gdzie A - to zwierzeta ladowe B - wodne C- lotne D - zycie na planecie

pozniej do rownan mozemy dodac "stala ludzka" i mamy mozna powiedziec wyliczony opis calej cywilizacji

..
Ebvalaim (2787 punktów)
>Czy bedziesz bronic stanowiska, ze "stala kosmologiczna wplywa na ugiecie kratera i z tej reakcji wynika rozszerzanie kosmosu"?
Przede wszystkim, jak chcesz poważnie dyskutować, to dobrze byłoby darować sobie odwoływanie się ciągle do kraterów, bo to jest jedynie popularnonaukowa wizualizacja, która nie oddaje w pełni tego, o co w OTW chodzi.

>Tego jakby nie rozumiem.... jak w logice matematycznej mozna przerzucic dowolnie stala kosmologiczna (ktora sama w sobie jest "niczym materialnym", a wylacznie wartoscia liczbowa) i tym samym "potraktowac ja" jako czesc czlonu wartosci "masy/energii/pedu".
Ano tak, że nie wiemy, czy stała kosmologiczna reprezentuje jakąś własność czasoprzestrzeni (wtedy lepiej pasuje do lewej strony), czy jakąś egzotyczną formę materii/energii (wtedy lepiej pasuje do prawej strony). Nie wiemy, ale na podstawie równań możemy powiedzieć, że obie te opcje są możliwe.

>To tak jakbym nagle oglosil ze ulozoylem mega rownanie opisujace cale zycie na planecie. Malo tego przewidzialo ono "istnienie nieznanych gatunkow" (F).
>A+B+C+F = D
>..gdzie A - to zwierzeta ladowe B - wodne C- lotne D - zycie na planecie
>pozniej do rownan mozemy dodac "stala ludzka" i mamy mozna powiedziec wyliczony opis calej cywilizacji
Taaak. To teraz zmierz wartości poszczególnych składników i sprawdź, czy się wszystko zgadza. Poza tym też fajnie by było, gdyby a priori był możliwy wynik pomiaru sprzeczny z równaniem, a tu chyba trochę ciężko taki wskazać...
17-05-2017 14:36 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
Mała korekta (już nie mogę edytować poprzedniego posta, więc odpowiadam):
>Zahaczając o tematy niżej - można rozwiązać równanie Einsteina dla przestrzeni jednorodnie wypełnionej materią, co prowadzi do tzw. metryki Friedmanna-Lemaitre'a-Robertsona-Walkera... opisującej rozszerzający się Wszechświat.
To, co tu napisałem, to nieprawda. Metrykę FLRW otrzymuje się jako ogólną metrykę opisującą jednorodną i izotropową czasoprzestrzeń. Dopiero to wstawia się do równań Einsteina, co prowadzi do tzw. równań Friedmanna, które określają dokładniej związek tempa ekspansji i krzywizny przestrzennej z gęstością materii.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Mała korekta (już nie mogę edytować poprzedniego posta, więc odpowiadam):
>>Zahaczając o tematy niżej - można rozwiązać równanie Einsteina dla przestrzeni jednorodnie wypełnionej materią, co prowadzi do tzw. metryki Friedmanna-Lemaitre'a-Robertsona-Walkera... opisującej rozszerzający się Wszechświat.
>To, co tu napisałem, to nieprawda. Metrykę FLRW otrzymuje się jako ogólną metrykę opisującą jednorodną i izotropową czasoprzestrzeń. Dopiero to wstawia się do równań Einsteina, co prowadzi do tzw. równań Friedmanna, które określają dokładniej związek tempa ekspansji i krzywizny przestrzennej z gęstością materii.

Niewazne "jaka metryka opisujesz". W rownaniach Einsteina ZA WYKRZYWIANIE PRZESTRZENI ODPOWIADA MASA , zas za stala kosmologiczna NIE ODPOWIADA NIC (duch ciemnosci-"tajemnicza niewykrywalna, ale istniejaca sila")..co tworzy komiczna sytuacje ze dzis niby "ciemna energia" jest we wspolczesnej fizyce traktowana niemal jak "swieta krowa w Indiach" ..a jej odnalezienie i wykrycie glosi sie najwiekszym celem nauki , na ktory przeznaczane sa gigantyczne srodki bezowocnie i bezsensownie od wielu dziesiecioleci (bezsensownym gdyz ona istnieje jedynie witrualnie jako blad - forma niezrozumienia prawdziwej zaleznosci masy i ekspandujacej efektywnie przestrzeni).

W prawdziwej, empirycznej fizyce nie mozesz twierdzic , iz za wykrzywianie odpowiada czynnik empiryczny-widzialny-mierzalny-doswiadczalny "MASA"...a juz ze za stala kosmologiczna ...CZYLI RZEKOMA EKSPANSJE KOSMOSU-> CZYNNIK NIEEMPIRYCZNY.. "COS" ... "czego jeszcze nierozumiemy albo nie jestesmy w stanie wykryc" ..."cos niebarionowego" ...

Starczylo polaczyc dwa czynniki empiryczne po lewej i prawej stronie rownan.

Po obserwacji przestrzeni (Hubble) stwierdzamy empirycznie iz rozszerza sie ona ... wiemy tez z modeli teoretycznych ,ze istnieje "jakas" relacja ..polaczenie, zwiazek pomiedzy przetrzenia a masa .. wiec LOGICZNE ROZUMOWANIE PROWADZIC POWINNO W KIERUNKU WYJASNIENIA PRZYCZYNY CZYNNIKIEM EMPIRYCZNYM MASA , KTORA DODATKOWO EMPIRYCZNIE REJESTRUJEMY I WIDZIMY KONCENTRUJACA SIE W ATOMACH GWIAZDACH I CENTRACH GALAKTYK (ich geneza).

Ot poporstu efektywne rozciaganie-ekspansja Eisnteinowskiej tkaniny, a nie jej wykrzywianie. komedia troche na poziomie 6sciolatkow a nie naukowcow ... scisle rzecz ujmujac..bo wlasciwie wg "nauki wszechobecnie dzis potwierdzonej".. jest tylko forma chwilowego odksztalcenia tkaniny z powodu nacisku masy na jej strukture... proces deformowania , a potem redeformowania-powrot do pierwotnej "nieodksztalconej geometrycznej siatki -> MATRIXA 3D".

[P.S. tak wlasnie jakby chwilowo naciskac palcem na gabke, stad porownanie gabki do einsteinowskiej nieskonczonej=przez co statycznej czasoprzestrzenej tkaniny. (nieskonczonosc nie moze sie rozszerzac, gdyz wowczas tworzy sie dwa ..nie dosc ze wirtualne to sprzeczne ze soba, irracjonalne do kwadratu byty.. "wiekszej i mniejszej nieskonczonosci")]

"MATRIXA 3D" - matematycznej nieskonczonej "przestrzennej" siatki punktow w izometrycznym rzucie "3D" ..w ktorym naukowcy funkcjonuja, kalkuluja,obliczaja i wydaje im sie ze tez "zyja"... po dzis dzien, w XXI wieku.

(tylko obudzic sie z niego nie moga, a wszelkie proby wyrwania ze snu skutkuja niewiara i niedowierzaniem... przywiazanie do matrixa jest tak silne, ze wyznawcy wrecz rekoma i nogami bronia sie krzyczac ze nic wiecej poza matrixem nie istnieje, chcac w nim na sile pozostac [watek komediowy])

..."Niech wiec Szkoly wiedza, ze te prawa matematyczne i wiedza osiagana przez dowodzenia kiepsko pasuja do Natury. To nie czlowiek mierzy Nature, ale Natura czlowieka.."

...
21-05-2017 13:39 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Niewazne "jaka metryka opisujesz". W rownaniach Einsteina ZA WYKRZYWIANIE PRZESTRZENI ODPOWIADA MASA , zas za stala kosmologiczna NIE ODPOWIADA NIC (duch ciemnosci-"tajemnicza niewykrywalna, ale istniejaca sila")..co tworzy komiczna sytuacje ze dzis niby "ciemna energia" jest we wspolczesnej fizyce traktowana niemal jak "swieta krowa w Indiach" ..a jej odnalezienie i wykrycie glosi sie najwiekszym celem nauki , na ktory przeznaczane sa gigantyczne srodki bezowocnie i bezsensownie od wielu dziesiecioleci (bezsensownym gdyz ona istnieje jedynie witrualnie jako blad - forma niezrozumienia prawdziwej zaleznosci masy i ekspandujacej efektywnie przestrzeni). ...
To zabawne, bo już wielokrotnie w nauce poszukiwano rzeczy, które wychodziły jedynie z równań, i nieraz w końcu je znajdowano - choćby wspomniany w innym poście pozyton czy też bozon Higgsa. A jednak dla Ciebie szukanie eksperymentalnych dowodów na przewidziane rzeczy to "komiczna sytuacja"...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Niewazne "jaka metryka opisujesz". W rownaniach Einsteina ZA WYKRZYWIANIE PRZESTRZENI ODPOWIADA MASA , zas za stala kosmologiczna NIE ODPOWIADA NIC (duch ciemnosci-"tajemnicza niewykrywalna, ale istniejaca sila")..co tworzy komiczna sytuacje ze dzis niby "ciemna energia" jest we wspolczesnej fizyce traktowana niemal jak "swieta krowa w Indiach" ..a jej odnalezienie i wykrycie glosi sie najwiekszym celem nauki , na ktory przeznaczane sa gigantyczne srodki bezowocnie i bezsensownie od wielu dziesiecioleci (bezsensownym gdyz ona istnieje jedynie witrualnie jako blad - forma niezrozumienia prawdziwej zaleznosci masy i ekspandujacej efektywnie przestrzeni). ...
>To zabawne, bo już wielokrotnie w nauce poszukiwano rzeczy, które wychodziły jedynie z równań, i nieraz w końcu je znajdowano - choćby wspomniany w innym poście pozyton czy też bozon Higgsa. A jednak dla Ciebie szukanie eksperymentalnych dowodów na przewidziane rzeczy to "komiczna sytuacja"...

Tak tylko np w wypadku z "problemem przestrzeni" ..ciezko jest zakladac "strzal w ciemno w dziesiatke odkrycia" . Einstein zaklada wpierw ze WSZECHSWIAT POSIADA PRZESTRZEN NIESKONCZONA (duch wspolczesny epoki), ale ZAUWAZENIE i POTWIERDZENIE tego zalozenia bardzo niestety komplikuja DOWODY EMPIRYCZNE NIEBA

a) rozszerzanie - mozna powiedziec ze podwaza i podaje w watpliwosc nieskonczona przestrzen, choc nie do konca gdyz mozna zalozyc ze "wybuchlo z nicosci" (co jest bezsensem w samym sobie) i rozszerza sie z "punktu do nieskonczonosci" - W NIESKONCZONEJ GEOMETRYCZNEJ ARENIE
(wysoki poziom zagmatwania-co w logice= automatyczny FALSZ i odrzucenie z modelu REALNEGO SWIATA opartego o logos i equilibrium)

b) "koniec w odleglosci 14 mld lat swietlnych" - bardzo komplikuje logike zalozenia "o nieskonczonej przestrzeni" (istnienie "konca")

c) kierunek, zwrot, przyspieszenie ekspansji - bardzo komplikuje i wymusza istnienie nieznanych/niewidzialnych sil i energii, "KTORE ODDALAJA GROMADY GALAKTYK ..KAZDA OD KAZDEJ"

d) jednorodnosc, konsystencja i jednoczesna obecnosc pierwotnej chmury w kazdym widzialnym zakamarku kosmosu (wszedzie) - sprzecznosc z modelem OTW - wodor nie moglbyc wszedzie, a POTEM SIE NAGLE ROZSZERZYC W GALAKTYKI W SRODKU - SAMYM SOBIE (coz to musialby byc za model)

.. i naprawde tzw "stala kosmologiczna" niewiele tu wnosi, gdyz np Einstein nie twierdzi iz dodanie tego czlonu zmienia calkowicie LEWA STRONE Z UGIEC PRZESRZENI, NA EKSPANSJE PRZESTRZENI (jak wyjasnic to przejscie skoro lewa strona ma reprezentowac deformacje czasoprzestrzeni = jej wglebienie/ KRATER, a nie wybrzuszenie) ...BO WTEDY POPROSTU ODKRYLBY IDEE i zauwazyl esencje teorii, iz to "MASA ROZSZERZA PRZESTRZEN"...

Dzis z powodu galimatiasu fizyka OTW rozwiazanie ekspansji wynalazla w niewidzialnej energii ..a ta z kolei znow "miesza sie" i tworzy kolejny kociol z rzekoma "eksplozja z nikad wielkiego wybuchu wszedzie" (ktorego przy okazji "nie nalelezy rozumiec jako wybuch i eksplozja, a zupelnie inaczej" <- kolejny cyrk).

To wybuch w koncu, czy jednak ciemna energia tworzaca sie z otchlani nicosci, odpowiada za..yy.. "wielki wybuch" i konsekwencje przyspieszenia dzis ?

...czy to moze "jakies tajemnicze i niewykrywalne polaczone sily bigbang i dark energy" ..wspolgraja w procesie ROZPROSZENIA PIERWOTNIE SKUPIONEJ I NIEMAL JEDNOLITEJ CHMURY MATERII ?

...(pomieszanie z poplataniem)
02-06-2017 01:31 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Tak tylko np w wypadku z "problemem przestrzeni" ..ciezko jest zakladac "strzal w ciemno w dziesiatke odkrycia" . Einstein zaklada wpierw ze WSZECHSWIAT POSIADA PRZESTRZEN NIESKONCZONA (duch wspolczesny epoki), ale ZAUWAZENIE i POTWIERDZENIE tego zalozenia bardzo niestety komplikuja DOWODY EMPIRYCZNE NIEBA
Żeś się uparł na tę nieskończoną przestrzeń. Napiszę ostatni raz: to, czy przestrzeń jest skończona, czy nieskończona, jest kompletnie niezależne od OTW. Einstein miał taki pogląd, ale nie był to wniosek z teorii (podobnie jak statyczność, pod którą próbował dopasować teorię, co już w ogóle jest ciężkim grzechem u naukowca). Po prostu, jak każdy człowiek, miał swoje zdanie, które czasem było błędne. Rzeczy które faktycznie wynikają z OTW są natomiast nieodmiennie potwierdzane obserwacjami.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Tak tylko np w wypadku z "problemem przestrzeni" ..ciezko jest zakladac "strzal w ciemno w dziesiatke odkrycia" . Einstein zaklada wpierw ze WSZECHSWIAT POSIADA PRZESTRZEN NIESKONCZONA (duch wspolczesny epoki), ale ZAUWAZENIE i POTWIERDZENIE tego zalozenia bardzo niestety komplikuja DOWODY EMPIRYCZNE NIEBA
>Żeś się uparł na tę nieskończoną przestrzeń. Napiszę ostatni raz: to, czy przestrzeń jest skończona, czy nieskończona, jest kompletnie niezależne od OTW. Einstein miał taki pogląd, ale nie był to wniosek z teorii (podobnie jak statyczność, pod którą próbował dopasować teorię, co już w ogóle jest ciężkim grzechem u naukowca). Po prostu, jak każdy człowiek, miał swoje zdanie, które czasem było błędne. Rzeczy które faktycznie wynikają z OTW są natomiast nieodmiennie potwierdzane obserwacjami.

Fakt , ze nie potrafisz KONKRETNIE OPISAC CZYM JEST PRZESTRZEN W OTW ...czy jest ona skonczona ,a moze nieskonczona ...SWIADCZY JEDYNIE O TYM ZE TEORIA JEST JEDNYM WIELKI NIESPOJNYM, NIEOKRESLONYM BELKOTEM.

OTW wszystko "przewiduje i udowadnia", ale poki co sama nie potrafi okresli nawet podstawy wlasnych fundamentow.

Wiesz czemu ANI SKONCZONA ANI NIESKONCZONA PRZESTRZEN nie znalazly miejsca w teorii i kazdy fizyk jak ognia boi sie tego tematu ?

Gdyz jedynym logicznym rozwiazaniem -PASUJACYM IDEALNIE DO OBSERWOWANEGO NIEBA (takze termodynamiki).. jest zalozenie o PRZESTRZENI POWSTAJACEJ EFEKTYWNIE NA SKUTEK KONCENTRACJI MATERII W JADRZE.

Ujecia ..CZY.. PRZESTRZEN JEST NIESKONCZONA LUB SKONCZONA (stale zamkniete pudelko) stoja w sprzecznosci z LOGIKA i OBSERWACJAMI. (dlaczego przestrzen nie moze byc nieskonczona - to temat na osobna dyskusje, polecam wyklad dr Bajtlika o "nieskonczonosci")
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>No ale jakie byly te warunki poczatkowe skoro widzimy je empirycznie jako KONCENTRUJACA SIE a nie roszerzajaca CHMURE WODORU ,przeciez materia aby stac sie gestsza, goretsza - czerwiensza na mapce promieniowania tla ... zdroworozsadkowo musiala sie kumulowac dluzszy okres
>Musiała się kumulować w porównaniu z materią w chłodniejszych obszarach. Przez ekspansję rozrzedzała się całość, ale niektóre części wolniej niż inne, bo będąc gęstszymi niż średnia ściągały też do siebie materię z "sąsiednich" obszarów.

Czyli jak to w koncu jest...

Chmura wodoru "sie koncentruje i rozszerza"
a) jednoczesnie ?
b) wpierw koncentracja , potem ekspansja ?
c) wpierw ekspansja , potem koncentracja ?

Zgodnie z zasadami fundamentalnej logiki.. "cos" nie moze sie do siebie zblizac i oddalac jednoczesnie. Oczywiscie rozumiem, ze nie miesci sie to we wspolczesnych "nowoczesnych standardach" gdzie wszystko powstaje z nikad i zadne prawa (jak chocby zasada zachowania energii=podstawa fizyki) nie obowiazuja, ja jednak trzymal sie bede klasycznych wzorcow.

Na mapce tla WIDZIMY WYRAZNIE KONCENTRACJE NA CALYM OBSZARZE ...wiec skoro caly ten obszar objety jest sila przyciagania grawitacji (no przeciez oczywistym jest rowniez, iz owa sila musiala byc aktywna w dluzszym okresie, poniewaz rejestrujemy czerwiensze - goretsze miejsca kumulacji) ...TO GDZIE JEST ZATEM MIEJSCE NA JEDNOCZESNA EKSPANSJE (na mapce kierunek przyciagania jest jeden - w kierunku najgestszego osrodka) (DLACZEGO WOGOLE POWSTAJA CZERWONE OBSZARY SKORO DZIALA POMIEDZY NIMI SILA ODPYCHAJACA)

Logicznie nie mozesz uzyc stwierdzenia ze "dwa punkty sie jednoczesnie przyciagaja i odpychaja".
Albo istnieje sila (w danym momencie) i jej kierunek ktory przyciaga punkty A i B , albo kierunek sily ktory punkty A i B od siebie odpycha.

Jedyne co moglbys tu ew "wykombinowac" to orzec ze cos sie wpierw skumulowalo (w galaktyki np) a pozniej pomiedzy nie "weszla" owa "nowa moc" rozproszenia i stad widoczna dzis struktura kosmosu (rozdzielonych galaktyk). Inaczej ( na odwrot) nic nie mogloby w kosmosie zaistniec, w momencie gdy wszystko jest odpychane od siebie dlaczego potem sie jednak "chcialo zagescic" w galaktyki).

Moglbys powiedziec (tu niby "wyjasniles problem") ze np "wysadzisz w powietrze" kulke materialna ..no i sie ona wpierw ..."rozleje" ...a potem "spowrotem skupi" (bo grawitacja).

W tym ujeciu po 1wsze ..."WYMYSLASZ SILE WYBUCHU" (brak mechanizmu separacji - wg Ciebie to "poprostu widziany przez Ciebie na ziemi wybuch, jak w tv" ...(a okazuje sie ze i ten ma swa fizyczna podstawe- mechanizm rozproszenia, ktory wlasnie wynika z ekpsansji efektywnej przestrzeni-a w jej konsekwencji "wyrzutu" atomu w wypadku ladunkow typu c4, a nie "powstaje z niczego"). Sory... "wyjasnienie naukowe" mowi tu o "uwolnieniu skumulowanej wczesniej energii", ale to tez fizyka nie jest (mechanizmem, opisem transformacji) ...a bardziej "rozumowaniem 6 latka". (jedna wielka kolomyja)

... co jednak najwazniejsze takie ujecie struktury kosmosu i zaprezentowana przez Ciebie jego ewolucje.... podwazaja i wykluczaja pozniejsze obserwacje - JEDNORODNOSCI STRUKTURY, KIERUNKU EKSPANSJI ORAZ JEGO PRZYSPIESZENIA.

Jak mowie ..prawidlowy opis to ...

a)koncentracja na calej mapie (zalazki przyszlych galaktyk)

b) efektywna kreacja przestrzeni (w wielu miejscach koncentracji masy-energi-temperatury)

c) wynikajacy z niej kierunek ekspansji (kazdy oddala sie od kazdego gdyz kazdy "produkuje" - rozszerza wokol siebie przestrzen postepujaco)

d) przyspieszenie ekspansji (na skutek wytworzenia sie centralnych wirow grawitacyjnych w galaktykach, przyspieszajacych koncentracje materii= szybsze rozciaganie "einsteinowskiej tkaniny OTW"

e)ksztalt kosmosu i wiele innych opisanych w pracy ..
astropolis(*)-wstep-do-budowy-modelu-atomu/

>>Nie potwierdza tego detekcja CMB, a wylacznie teoretyczne zalozenia bigbang ktore mowily o coraz mniejszym kosmosie ktory jednak w obserwacjach nie zaistnial - stad inflacja, ktora jesli sie z kolei blizej przyjrzec sprzeczna jest ze zdroworosadkowa logika i musialaby nastepowac w conajmniej 3 fazach.
>>Jak wspominalem OTW/bigbang nie przewiduja, ani nie wyjasniaja w zadnym stopniu ani jednorodnosci temperatury (rozlozenia materii w przestrzeni), ani kierunku ekspansji, ani jej przyspieszenia, ani ksztaltu kosmosu, ani budowy plejad, ani budowy gwiazd ich ewolucji , nic o atomach, chemii , fizyce ...(jedyne co to niby odkrywa ..."ugiecie przestrzenne"... niestety "nieobserwowalne" ...tzn rzekomo jedynie "sto miejsc po przecinku..."
>Przewidują i wyjaśniają, tylko Ty masz już jakąś swoją wizję, w której nie mieści się możliwość posłuchania jak to jest naprawdę. Ty już wiesz i koniec.

Wg Ciebie OTW przewidziala jednorodnosc kosmosu, kierunek jego ekspansji , przyspieszenie, ksztal, ewolucje kosmosu , ewolucje gwiazd , chemie i swiat atomowy ....:d ..ale za pomoca ktorego konkretnie z postulatow ..bo ja znam tylko jeden MASA WYKRZYWIA PRZESTRZEN ...no ok zalozmy ze wykrzywia ...no i ... ? np poniewaz zakrzywia , dzieki temu mamy jednorodnosc , ew przyspieszenie ekspansji?

>>No dziwi mnie np ze ciemna energia nie odpycha gwiazd od siebie i tez dlaczego nie powstaje z niczego w srodku galaktyk i nie wplywa na ruch newtonowski chocby w najmniejszym stopniu ?
>A policz sobie, jakiego rzędu wielkości to powinien być efekt...

W jaki sposob wyliczyc... ile powstanie "czegos" i gdzie "to" powstaje skoro tworzy sie to "cos" z nikad i z niczego. Jakimi prawami opisac postulowany przez Ciebie "niewidzialny ale potwierdzony byt, potwierdzajacy rowniez OTW" , skoro z zasady jest on niewykrywalny ?

>>Wyobraz sobie ze zgodnie z przywidywaniami OTW w Twoim pokoju znajduje sie 95 % wiecej masy niz Tobie wydaje sie ze rzeczywiscie jest .
>A policz sobie, jakiego rzędu wielkości wpływu należy się spodziewać....

No niby wg Ciebie jaki ..80% calkowitej masy i "nic"?
16-05-2017 20:03 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Zgodnie z zasadami fundamentalnej logiki.. "cos" nie moze sie do siebie zblizac i oddalac jednoczesnie.
Jak mamy do czynienia z pojedynczym "czymś", to może i tak. Tutaj mamy jednak do czynienia z rozkładem gęstości p(x) - i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dp/dp(x1)
>0, a jednocześnie dp/dt(x2) < 0.

>Na mapce tla WIDZIMY WYRAZNIE KONCENTRACJE NA CALYM OBSZARZE ...
Na mapce tła to my widzimy odbicie rozkładu gęstości materii ok. 300 000 lat po Wielkim Wybuchu.

>Logicznie nie mozesz uzyc stwierdzenia ze "dwa punkty sie jednoczesnie przyciagaja i odpychaja".
>Albo istnieje sila (w danym momencie) i jej kierunek ktory przyciaga punkty A i B , albo kierunek sily ktory punkty A i B od siebie odpycha.
Wypadkowa, tak. Ale siła wypadkowa może składać się z dwóch składowych - przyciągania związanego z masą znajdującą się w punktach A i B i odpychania wynikającego z ekspansji (w pewnym uproszczeniu - znowu), związanego z odległością między punktami A i B. I może się zdarzyć tak, że między A i B wypadkowo wyjdzie odpychanie, a między C i D - przyciąganie.

>Jedyne co moglbys tu ew "wykombinowac" to orzec ze cos sie wpierw skumulowalo (w galaktyki np) a pozniej pomiedzy nie "weszla" owa "nowa moc" rozproszenia i stad widoczna dzis struktura kosmosu (rozdzielonych galaktyk).
Albo na odpowiednio małych odległościach przeważało przyciąganie, a na odpowiednio dużych - ekspansja...
Jak chwilę będzie mi się nudziło, to Ci zrobię prostą symulację - losowo porozrzucane punkty oddziałujące grawitacyjnie w rozszerzającej się przestrzeni. Może wtedy zobaczysz, o co chodzi.

>Wg Ciebie OTW przewidziala jednorodnosc kosmosu, kierunek jego ekspansji , przyspieszenie, ksztal, ewolucje kosmosu , ewolucje gwiazd , chemie i swiat atomowy ....:d ..ale za pomoca ktorego konkretnie z postulatow ..bo ja znam tylko jeden MASA WYKRZYWIA PRZESTRZEN ...no ok zalozmy ze wykrzywia ...no i ... ? np poniewaz zakrzywia , dzieki temu mamy jednorodnosc , ew przyspieszenie ekspansji?
Jak pisałem w poście wyżej, dla Wszechświata jednorodnie wypełnionego materią można wyprowadzić metrykę FLRW. W tejże metryce występuje tzw. "czynnik skali", który, jak się okazuje z równań, kiedyś powinien był być równy 0. Tak otrzymujemy Wielki Wybuch.
Dalej, z równań Einsteina można wyliczyć, jak tenże czynnik skali powinien zmieniać się w czasie - i mamy ekspansję. Co więcej - nie tylko to, że w danym momencie zachodzi ekspansja, ale też jak jej tempo zmieniało się w czasie. Na podstawie tego można wyliczyć, jakie powinniśmy obserwować zależności przesunięcia ku czerwieni od odległości i dopasować parametry w równaniach do obserwacji. Otrzymujemy: kształt kosmosu, a w połączeniu z najnowszymi obserwacjami również ciemną materię i ciemną energię.
Ewolucja galaktyk czy gwiazd wymaga już trochę więcej szczegółów i symulacji numerycznych, bo na tym poziomie o ile mi wiadomo nikt równań analitycznie nie potrafi rozwiązać, ale w symulacjach też ładnie otrzymujemy gwiazdy i galaktyki - a wszystko ciągle u podstaw ma praktycznie wyłącznie równania Einsteina!
Promieniowanie tła? Konsekwencja ekstrapolacji metryki FLRW w przeszłość i wiedzy dotyczącej termodynamiki oraz oddziaływania promieniowania z materią (materia kiedyś musiała być mocno skupiona => musiała też być gorąca do stopnia w którym była plazmą => była nieprzezroczysta dla promieniowania, a teraz jest => w którymś momencie musiała stać się przezroczysta i obraz jej rozkładu powinien był się "utrwalić" w promieniowaniu).

>W jaki sposob wyliczyc... ile powstanie "czegos" i gdzie "to" powstaje skoro tworzy sie to "cos" z nikad i z niczego. Jakimi prawami opisac postulowany przez Ciebie "niewidzialny ale potwierdzony byt, potwierdzajacy rowniez OTW" , skoro z zasady jest on niewykrywalny ?
Z dopasowania do danych obserwacyjnych wiadomo, ile tego bytu powinno być i w jakim stopniu powinien wpływać na ewolucję Wszechświata. Mając te wielkości, można wyliczyć, jak mocny jest jego wpływ na oddziaływanie np. wewnątrz galaktyk.

>No niby wg Ciebie jaki ..80% calkowitej masy i "nic"?
Jak jest równomiernie rozłożona, to owszem, nic. Policz, zamiast się wymądrzać, to zobaczysz
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Zgodnie z zasadami fundamentalnej logiki.. "cos" nie moze sie do siebie zblizac i oddalac jednoczesnie.
>Jak mamy do czynienia z pojedynczym "czymś", to może i tak. Tutaj mamy jednak do czynienia z rozkładem gęstości p(x) - i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dp/dp(x1)
>0, a jednocześnie dp/dt(x2) < 0.

Jak to "rozkladem gestosci matematycznej" ... przeciez empirycznie rejestrujemy ze "wszystko" ...lub wg Twoich kategorii "nieskonczonosc" (czyli kazdy zakatek obserwowalnej przestrzeni)...wypelnia promieniowanie reliktowe, ktore ma reprezentowac OBECNOSC PIERWOTNEJ, JEDNOLITEJ NIEMAL "CHMURY WODORU". Jest juz ona rozproszona w koncu na tym etapie, czy jeszcze nie i czy potem dopiero (kiedy?) zacznie sie rozszerzac?

>>Na mapce tla WIDZIMY WYRAZNIE KONCENTRACJE NA CALYM OBSZARZE ...
>Na mapce tła to my widzimy odbicie rozkładu gęstości materii ok. 300 000 lat po Wielkim Wybuchu.

Wiec zgodnie z Twoja logika (prezentowana tez w innych odpowiedziach)..wybuchlo wszystko wszedzie, a nie "w jakims obszarze czy punkcie" - czyli wpierw sie pojawilo "wszedzie", a potem dodatkowo jeszcze rozszerzylo ? No ale przeciez na mapie tla widzimy skonczona kule wodoru, a skoro sie ona rozszerzyla to musiala byc jednak wczesniej skonczonym rozmiarem (a nie wszystkim ..bo nie mialaby gdzie ekspandowac). Musiala byc goraca kulka wodoru i zajmowac konkretny obszar w przestrzeni, a nie jak wg teorii bigbang "wybuchnac wszedzie".

Skoro wiec na pewnym etapie byl kosmos JEDNOLITA (NIEROZSZERZONA) chmura wodoru zajmujaca cala widoczna przestrzen("konsystentna goraca kulka"), ktora wg teorii bigbang zaczela sie rozszerzac = ROZPRASZAC W NIESKONCZONEJ ARENIE PRZESTRZENNEJ (?) (znow..te musisz zalozyc wpierw ze istnieje,zyczenie):

[PYTANIE FUNDAMENTALNE : Czy istniala wg Ciebie przestrzen na tym etapie wszechswiata (czy nie) i jak bys ja opisal (podaj wymiary) ..INNE LOGICZNE ROZWIAZANIE PODPOWIADA, IZ TO GORACA KULKA JAKOS PRZESTRZEN WYTWORZYLA Z SIEBIE]

- TO DLACZEGO NIE REJESTRUJEMY EMPIRYCZNIE NA NIEBIE GORETSZEGO OBSZARU = ROZSZERZAJACEJ SIE WG BIGBANG CHMURY WODORU , a zamiast tego rownomierny rozklad galaktyk w przestrzeni (ksztalt kosmosu) i promieniowanie (obecnosc wodoru) na jego widzialnych koncach ?

Inne i jedyne logiczne mozliwosci to chmura musialaby po 1.. albo utworzyc jakos przestrzen, albo przestrzen musialaby sie wytworzyc sama z niczego idealnie pomiedzy skupiskami materii... nic tam innego nie ma tylko materia lub pustka, czyli nic.

Tymbardziej "sytuacja" (model) sie komplikuje po okresie 300 tys lat gdzie widoczna empirycznie jest jedynie kumulacja. Poki co nie wskazales miejsc ekspansji ...a ostatnia wersja glosi, ze nie sa to obszary zimniejsze koloru niebieskiego.

Koncentracja jest niezaprzeczalnym faktem empirycznym wynikajacym z obserwacji mapy promieniowania tla, ale czy niezaprzeczalnym faktem jest rowniez EMPIRYCZNA OBSERWACJA ROZSZERZANIA czyli bigbangu ROZPRASZAJACEJ SIE CHMURY WODORU ?

Bardzo niejasne, zagmatwane, pokretne tlumaczenia odnosnie wskazania na mapie miejsc, w ktorych ekspansja rzekomo nastepuje .."tlumaczy ze" : "nie bo to nie jest tak jak sie mowi,i to tylko przyblizenie ktore trzeba zawsze inaczej rozumiec" ... cos jak z wielkim wybuchem co to mial byc z osobliwosci pojedynczego goracego punktu, a teraz juz jak sie okazuje mam rozumowac i wierzyc ze wybuchl "wszedzie" ...bo sie okazalo ze sa galaktyki rownomiernie rozlozonymi (..zmienny cos ten model OTW.. trzeszczy oby sie zaraz sie sam nie rozlecial ..strach go nawet analiza tykac ..pytac o cokolwiek, a wszystko w nim jest innym, niz sie "wydaje tylko" w rzeczywistosci...lol).

NA CALEJ (ABSOLUTNIE CALEJ) MAPIE TLA NIEBA w kazdym jego zakatku i nawet tam gdzie jeszcze "galaktyki nie dotarly po bigbangu" .... WIDZIMY WYLACZNIE KONCENTRACJE WODORU (tam gdzie znajduje sie promieniowanie reliktowe 14 mld lat swietlnych temu .. tez nastepowala wg Ciebie ekspansja chmury postbigbangowej?). Widzimy ze "bogatsi staja sie bogatsi i czerwiensi" ...a biedniejsi bledna w oczach ...A CALY SYSTEM DAZY DO KONCENTRACJI.

A jezeli wielki wybuch zdarzyl sie w calosci - nieskonczonej przestrzeni= "WSZEDZIE" ...to dlaczego wszechswiat nie jest jak u Einsteina i nie ciagnie sie w nieskonczonosc, a konczy empirycznie "sciana ognia" wlasnie "14 mld lat temu" ?

P.S.

Cale rozumowanie -geneza wielkiego wybuchu wziela sie z zalozenia ze skoro kosmos ekspanduje to kiedys musial byc mniejszy. Nikt jednak nie zalozyl, ze to ekspanduje sama przestrzen pomiedzy galaktykami (w duzej skali, w mniejszej gwiazdy tez tworza systemy przestrzenne) ...ktora to przestrzen tworzy sie z koncentracji masy, energii, temperatury i cisnienia w jadrze , co potwierdzily by obserwacje empiryczne tla o koncentrujacej sie rownomiernie na calej mapie w wielu miejscach materii i jednorodnie rozszerzajacym sie przestrzennie kosmosie .

Zamiast tego wydedukowano. iz obserwacja rozszerzania (Hubble).. to wynik "wybuchu" zgodnie z logika ze "cos co sie rozszerza musi swoj poczatek miec w skupionej wczesniej jednosci" (logika ucznia szkoly podstawowej). Takiego zalozenia nie potwierdzily jednak "jednorodne" obserwacje nieba i tla, najdalszych zakamarkow widocznej przestrzeni.

...
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Logicznie nie mozesz uzyc stwierdzenia ze "dwa punkty sie jednoczesnie przyciagaja i odpychaja".
>>Albo istnieje sila (w danym momencie) i jej kierunek ktory przyciaga punkty A i B , albo kierunek sily ktory punkty A i B od siebie odpycha.
>Wypadkowa, tak. Ale siła wypadkowa może składać się z dwóch składowych - przyciągania związanego z masą znajdującą się w punktach A i B i odpychania wynikającego z ekspansji (w pewnym uproszczeniu - znowu), związanego z odległością między punktami A i B. I może się zdarzyć tak, że między A i B wypadkowo wyjdzie odpychanie, a między C i D - przyciąganie.
>Albo na odpowiednio małych odległościach przeważało przyciąganie, a na odpowiednio dużych - ekspansja...

W takim ukladzie musisz postulowac ISTNIENIE "TU I TERAZ" (a nie tylko pierwotnej eksplozji) sily przeciwnej grawitacji, a zrodlo takiej sily jest nieznane modelowi kraterow OTW, ani z nich bynajmniej nie wynika.

Malo tego ... musisz postulowac iz WPIERW SILA GRAWITACJI PRZEWAZYLA ZEBY STWORZYC GALAKTYKI ...A POZNIEJ DOPIERO POJAWILA SIE SILA KTORA TE GALAKTYKI OD SIEBIE ODEPCHNELA ...tylko jak to sobie wyobrazic w mikroskali. Wpierw wszystko jest jednorodne a za chwile juz nie jest ?

ZASADNIOCZA KWESTIA :

KIEDY NASTEPUJE zdarzenie pierwszego rozdzielenia sie materii w przestrzeni (chodzi mi pierwszy cm3 przestrzeni powstaly po etapie konsystentnej chmury) ?

Uproscmy model pierwotnej chmury wodoru, przyrownujac ja do wody w wannie.

Jezeli mialaby ona rozprysnac na wszystkie strony to sila wybuchu i rozproszenia takiego skupiska materii musialaby sie odbyc pomiedzy kropelkami , zeby pokryc sie z obserwacjami np rozkladu materii, galaktyk nieba(w tym wypadku kropelek). Jak wyobrazic sobie rowniez to, ze nagle cala wanna "pecznieje", a kazda z kropelek lub ich malenkie skupiska uciekaja kazde od kazdej ..a nie zdroworozsadkowo ze jednolity blob wodny wybucha, rozlatuje sie we wszystkie strony ale od brzegow, granic przestrzeni obszaru wody.

>Jak chwilę będzie mi się nudziło, to Ci zrobię prostą symulację - losowo porozrzucane punkty oddziałujące grawitacyjnie w rozszerzającej się przestrzeni. Może wtedy zobaczysz, o co chodzi.

Nie ma zadnych wiarygodnych symulacji przejsc, a nawet modelu powstania galaktyk z jednolitej chmury. Tak widzialem filmiki z nasa ...ale na nich masz tak ze nagle wszystko jest skupione a nagle ..."skupienie znika a pojawiaja sie struktury galaktyk i kosmos w formie jaka znamy dzis" ... "problem brakujacego ogniwa ewolucji".

>>Wg Ciebie OTW przewidziala jednorodnosc kosmosu, kierunek jego ekspansji , przyspieszenie, ksztal, ewolucje kosmosu , ewolucje gwiazd , chemie i swiat atomowy ....:d ..ale za pomoca ktorego konkretnie z postulatow ..bo ja znam tylko jeden MASA WYKRZYWIA PRZESTRZEN ...no ok zalozmy ze wykrzywia ...no i ... ? np poniewaz zakrzywia , dzieki temu mamy jednorodnosc , ew przyspieszenie ekspansji?
>Jak pisałem w poście wyżej, dla Wszechświata jednorodnie wypełnionego materią można wyprowadzić metrykę FLRW. W tejże metryce występuje tzw. "czynnik skali", który, jak się okazuje z równań, kiedyś powinien był być równy 0. Tak otrzymujemy Wielki Wybuch.
>Dalej, z równań Einsteina można wyliczyć, jak tenże czynnik skali powinien zmieniać się w czasie - i mamy ekspansję. Na podstawie tego można wyliczyć, jakie powinniśmy obserwować zależności przesunięcia ku czerwieni od odległości i dopasować parametry w równaniach do obserwacji. Otrzymujemy: kształt kosmosu, a w połączeniu z najnowszymi obserwacjami również ciemną materię i ciemną energię.

Nie mozna , bo jak bylo wyjasnione sprzeczne z logika jest dodawanie "EKSPANSJI DO WARTOSCI UGIECIA KRATERU". (caly problem, rowniez koniecznosci uzycia nieempirycznej "ciemnej sily, nieznanego mechanizmu z nikad"...opisany zostal we wczesniejszych odpowiedziach)

>Ewolucja galaktyk czy gwiazd wymaga już trochę więcej szczegółów i symulacji numerycznych, bo na tym poziomie o ile mi wiadomo nikt równań analitycznie nie potrafi rozwiązać, ale w symulacjach też ładnie otrzymujemy gwiazdy i galaktyki - a wszystko ciągle u podstaw ma praktycznie wyłącznie równania Einsteina!
>Promieniowanie tła? Konsekwencja ekstrapolacji metryki FLRW w przeszłość i wiedzy dotyczącej termodynamiki oraz oddziaływania promieniowania z materią (materia kiedyś musiała być mocno skupiona => musiała też być gorąca do stopnia w którym była plazmą => była nieprzezroczysta dla promieniowania, a teraz jest => w którymś momencie musiała stać się przezroczysta i obraz jej rozkładu powinien był się "utrwalić" w promieniowaniu).

Mozesz wkleic link do tych rzekomych "ladnych symulacji" ewolucji kosmosu i gwiazd za pomoca rownan OTW ?

"Musiala byc mocno skupiona plazma" ..to jakim cudem zaczela sie owa plazma rozpraszac (jakie znane w klasycznej, lub nawet dzisiejszej ale empirycznej fizyce prawa lub sily ja rozdzielily)

"w którymś momencie musiała stać się przezroczysta i obraz jej rozkładu powinien był się "utrwalić" w promieniowaniu" .... gdyby babcia miala wasy to powinna byc dziadkiem ..tlo jest forma kliszy fotograficznej ?

>> Jakimi prawami opisac postulowany przez Ciebie "niewidzialny ale potwierdzony byt, potwierdzajacy rowniez OTW" , skoro z zasady jest on niewykrywalny ?
>Z dopasowania do danych obserwacyjnych wiadomo, ile tego bytu powinno być i w jakim stopniu powinien wpływać na ewolucję Wszechświata. Mając te wielkości, można wyliczyć, jak mocny jest jego wpływ na oddziaływanie np. wewnątrz galaktyk.
>>No niby wg Ciebie jaki ..80% calkowitej masy i "nic"?
>Jak jest równomiernie rozłożona, to owszem, nic. Policz, zamiast się wymądrzać, to zobaczysz

Fizyka geniuszy XXI wieku ...ciemna energia:

1. Jest ale jej nie ma bo jest niewykrywalna przez najnowsze detektory (stad ciagla potrzeba nowych srodkow na dalsze "udoskonalenia pomiarowe").

2. Jest ale jej nie ma bo nie odzialowuje , gdyz jest rownomiernie rozlozona

lol
Ebvalaim (2787 punktów)
>Posluchaj samego poczatku wykladu prof Biruli o tzw "poczatkowym przyjeciu OTW", oraz flagowych jej dowodach (precesji, wydluzeniu fali, ugieciu fotonu)
>"Jablonna 62"
>www.youtube.com/watch?v=m6r44inWKiA&t=91s
No tak, tego mniej więcej się spodziewałem. Owszem, te początkowe dowody nie są decydujące i pewnie dałoby się te zjawiska wyjaśnić inaczej - tylko że od tamtego czasu minęło 100 lat i to już dawno nie są jedyne doświadczenia potwierdzające OTW. Argumentowanie, że tamte zjawiska mogą mieć inne wytłumaczenia niczego wobec tego nie dowodzi. Trzeba by było spójnie wyjaśnić wszystkie potwierdzone zjawiska przewidywane przez OTW, których jest o wiele więcej.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Posluchaj samego poczatku wykladu prof Biruli o tzw "poczatkowym przyjeciu OTW", oraz flagowych jej dowodach (precesji, wydluzeniu fali, ugieciu fotonu)
>>"Jablonna 62"
>>www.youtube.com/watch?v=m6r44inWKiA&t=91s
>No tak, tego mniej więcej się spodziewałem. Owszem, te początkowe dowody nie są decydujące i pewnie dałoby się te zjawiska wyjaśnić inaczej - tylko że od tamtego czasu minęło 100 lat i to już dawno nie są jedyne doświadczenia potwierdzające OTW. Argumentowanie, że tamte zjawiska mogą mieć inne wytłumaczenia niczego wobec tego nie dowodzi. Trzeba by było spójnie wyjaśnić wszystkie potwierdzone zjawiska przewidywane przez OTW, których jest o wiele więcej.
>

No ale przeciez to nigdzie indziej jak na racjonaliscie wlasnie, czytalem o calej masie przekretow zwiazanych z tzw "eksperymentami Edingtona". ("precyzja i dokladnosc" aparatury pomiarowej, wybiorcze dobieranie zdjec itp)
Kolejne rzekome potwierdzenia ..wydluzenie fali oraz precesja Merkurego rowniez zbyt wielkiej wartosci naukowej jak widzimy nie maja.

Piszesz ze "pozniej sie dowody potwierdzajace pojawily" ...he ? to dziwne bo wszedzie trabi sie wylacznie o tych trzech . Czyzbym pominal ktores z najnowszych genialnych rewolucyjnych przewidywan OTW ? Soczewkowanie grawitacyjne ? ...a dlaczego "deformacja"= odchylenie toru lotu fotonu... pojawia sie na obrzezach galaktyki a nie jak u Edingtona tuz obok centrum masy, zgodnie z logika OTW (i znow kolomyja : d)
Ebvalaim (2787 punktów)
>Piszesz ze "pozniej sie dowody potwierdzajace pojawily" ...he ? to dziwne bo wszedzie trabi sie wylacznie o tych trzech .
Bo są najbardziej medialne i najprościej wyjaśnić o co w nich chodzi. 99% siły dowodów potwierdzających OTW tkwi nie w tym, że zaobserwowano konkretne zjawiska, ale w tym, że zmierzone wielkości pokrywają się z liczbami wychodzącymi z OTW. Najważniejsze są przewidywania ilościowe, a nie tylko jakościowe.

>Czyzbym pominal ktores z najnowszych genialnych rewolucyjnych przewidywan OTW ?
A choćby fale grawitacyjne, odkryte dosłownie chwilę temu...

>Soczewkowanie grawitacyjne ? ...a dlaczego "deformacja"= odchylenie toru lotu fotonu... pojawia sie na obrzezach galaktyki a nie jak u Edingtona tuz obok centrum masy, zgodnie z logika OTW (i znow kolomyja : d)
Znowu - przewidywania ilościowe! Bardzo trudno słownie opisać co, gdzie i jak ma się odchylać. Tu potrzeba matematyki - a obserwacje zgadzają się z obliczeniami. (No... nie idealnie, i stąd pojawia się koncepcja ciemnej materii. Można argumentować, że wobec tego OTW jest błędna, ale alternatywne wyjaśnienia są jeszcze bardziej porąbane. Szczególnie ciężko bez ciemnej materii wyjaśnić przypadki, w których największe soczewkowanie obserwujemy w obszarach, w których w ogóle widzialnej materii nie ma... - a są i takie (np. Bullet Cluster))
Wenancjusz (16441 punktów)
No w końcu jestem, jak obiecywałem. Niestety przerwa trwała tak długo jak trzeba.

>Logika-krolowa nauk wyklucza pojecie "zakrzywienia przestrzeni", zastepujac je pojeciem
>"ekspansji".

Nieprawda. Zakrzywienia przestrzeni nie można zastępować ekspansją. Są to dwie rożne sprawy. Czytałem dalej Twój wywód i stwierdzam, że dokonałeś przedruku -nie wiadomo skąd- bez zastanowienia. Przywołujesz autorytety, bez potwierdzenia np. linkiem ich publikacji publicznych/wypowiedzi. Robisz to niestety bez zastanowienia. Np. "skoki" elektronów w atomie, co ma być czynnikiem rozszerzającym przestrzeń. Deklasuje Ciebie to troszkę. Mylisz pojęcia i Twoja wypowiedź to taki mały misz-masz. Nie wiem czy czasem nie jesteś zwolennikiem teorii "eteru". Dalej nie będę komentował Twojej wypowiedzi, bo po przeczytaniu początku już wiem, że nie wiesz o czym piszesz. Zaręczam, iż przeczytałem Twoją wypowiedź do końca. Zbyt dużo mi nie pasuje i nie ma sensu punktować Twoich błędów, zwłaszcza pojęciowych. A jest ich do licha i trochę. Niemniej podziwiam Twój wysiłek w zredagowaniu Twoich spostrzeżeń, których niestety moc poszła w gwizdek. Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>No w końcu jestem, jak obiecywałem. Niestety przerwa trwała tak długo jak trzeba.
>>Logika-krolowa nauk wyklucza pojecie "zakrzywienia przestrzeni", zastepujac je pojeciem
>>"ekspansji".
>Nieprawda. Zakrzywienia przestrzeni nie można zastępować ekspansją. Są to dwie rożne sprawy. Czytałem dalej Twój wywód i stwierdzam, że dokonałeś przedruku -nie wiadomo skąd- bez zastanowienia. Przywołujesz autorytety, bez potwierdzenia np. linkiem ich publikacji publicznych/wypowiedzi. Robisz to niestety bez zastanowienia. Np. "skoki" elektronów w atomie, co ma być czynnikiem rozszerzającym przestrzeń. Deklasuje Ciebie to troszkę. Mylisz pojęcia i Twoja wypowiedź to taki mały misz-masz. Nie wiem czy czasem nie jesteś zwolennikiem teorii "eteru". Dalej nie będę komentował Twojej wypowiedzi, bo po przeczytaniu początku już wiem, że nie wiesz o czym piszesz. Zaręczam, iż przeczytałem Twoją wypowiedź do końca. Zbyt dużo mi nie pasuje i nie ma sensu punktować Twoich błędów, zwłaszcza pojęciowych. A jest ich do licha i trochę. Niemniej podziwiam Twój wysiłek w zredagowaniu Twoich spostrzeżeń, których niestety moc poszła w gwizdek. Pozdrawiam.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Dlaczego niby nie mozna zastapic pojecia - wykrzywienia przestrzeni , ekspansja ?..
..kiedy to te wlasnie obserwujemy empirycznie juz od 1929 roku (a niemal nie rejestrujemy zadnych ugiec...malo tego mowi sie ze przestrzen kosmosu jest rzekomo plaska

Teza Einsteina w OTW mowi: wiecej masy = wiecej zakrzywienia geometrycznego przestrzeni

Moja teza : wiecej masy = wiecej efektywnie wytworzonej, rozciagnietej przestrzeni.

(ekspansja efektywna przestrzeni, odseparowanej/rozproszonej materii nie wyklucza sily atrakcji= GRAWITACJI z modelu, poniewaz to ta spaja wszystko wpierw w jadrze by w koncu cisnienie I temperatura rozszerzyly efektywnie przestrzen wokol ....dlatego na mapie tla widzisz koncentracje w wielu miejscach, a potem dopiero rozproszenie gromad galaktyk)

Zarzucasz mi brak empiryzmu, ale to wlasnie ja wpierw musialbym spytac sie Ciebie ...skad wziela sie wpierw struktura przestrzenna w OTW ..a jesli juz to czy jest SKONCZONA (jesli tak to gdzie sie konczy) , czy moze NIESKONCZONA ..czy ktos to okreslil? ...czyzby miala powstac z nikad lub byc zawsze nieskonczenie wielka i wieczna ? (ciezko to nauce racjonalnej przyjac za pewnik)

Moja praca ten problem rozwiazuje skutecznie (rowniez nareszcie pozbywamy sie pojecia tzw "nieskonczonosci", odchlani bez wyjscia, ktore zaburza mozliwosc istnienia kazdego materialnego systemu, stwarzajac mase problemow natury logicznej kazdemu modelowi) :

- PRZESTRZEN POWSTAJE EFEKTYWNIE NA SKUTEK WLASNIE KONCENTRACJI MASY=ENERGI=TEMPERATURY W JADRZE

Piszesz, iz opisana przeze mnie zaleznosc "wzieta jest z nikad", jest rowniez nieempiryczna, nienaukowa, bezsensowna itd ...ale przeciez w mojej pracy masz wyjasnione skad sie przestrzen miedzy materia wziela ("sila" separacji) =TWORZY JA KONCENTRACJA MASY ENERGII I TEMPERATURY. (u mnie nie ma ze z nikad, dziala brzytwa Ockhama znacznie upraszczajaca widzenie swiata)

Takie ujecie wyjasnia rowniez zagadke ..dlaczego promieniowanie tla = czyt. ZUPA WODOROWA WYPELNIAJACA WSZYSTKO,jest wszedzie promieniujac z kazdej widocznej czesci i miejsca przestrzeni, chocby tej najdalszej)

...ale przeciez zobacz tez - zerknij na swiat ...

1: ATOMY - absorbuja mase=energie=temp (cieplik Lavoisiera) I co rejestrujemy ?

"ROZSZERZALNOSC TEMPREATUROWA CIAL" (przeciez latwo bylo logikowi skojarzyc ze skok elektronu w teorii Nielsa Bohra, to jego oddalenie sie od jadra = powiekszenie przestrzenne powierzchni atomu <dziecinada>

2. GWIAZDY - seperacja tuz po narodzinach , tworzenie plejad / smierc w gigancie ("mowi to Panu cos?" ...masa rdzenia jaka jest wowczas ?

3 ..a Galaktyki ...przeciez tez widzimy ze koncentruja materie w centrum ...I co jeszcze zauwazamy ano ekspansje kazdy od kazdego ...dlaczego ? bo kazdy koncentruje mase I efektywnie tworzy ja wokol - transfer zamiana masy na przestrzen- cisnienie

Zapraszam wszystkich sympatykow nauki na podroz w glab fizyki teoretycznej  ukazujacej , iz dokladnie ta sama tajemnicza "sila" ,ktora w podgrzewanym czajniku "magicznie przemienia ciecz w substancje lotna"
..odpowiedzialna jest za powstanie , budowe struktury i ekspansje materialnego kosmosu .

astropolis(*)-wstep-do-budowy-modelu-atomu/

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365